Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pań:) cz. 2...

10.02.04, 20:39
Zbyszku, mam nadzieje,że wybaczysz...:)

Zainspirowana jednym z postów postanowiłam
poddac pod dyskusje nastepujacą teze:
Skłonnosć do robienia z siebie słodkich
idiotek przysparza kobiecie w zwiazku i życiu
splendoru i w ten sposób zaskarbiają przychylnosc mężczyzn.
Demonstrują uległośc,chcą byc zdobywane,
tworza sytuacje, w których mężczyźni moga popisywac sie,
a one okazywać wdziecznosc za pomoc.

:)
Wawerka
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 21:31
      Wawerka - najwyrażniej wyszłam na tym wątku jako stara zgryżliwa kobieta,
      żyjąca w strachu przed samotnością i śmiercią i niech tak zostanie. Nie jestem
      na forum by się wam spodobać, podlizywać i nie przejmuję sie opiniami - jaka
      jestem każdy widzi i nie zamierzam się zmieniać.
      Zostawiam każdemu dowolność interpretacji. Z racji zawodu, za dużo ludzi
      obserwuję by powiedzieć , że wszystko jest piękne.
      Ale ......... ogromnie się cieszę, że masz ten dar i możesz uszczęśliwiać
      mężczyzn, mając jedna nadzieję, że po wyłączeniu monitora nasi męższczyżni
      wpadną w objęcia swoich kobiet. Gratuluję jeszcze raz.
      Każdy jest kowalem swojego szczęścia i losu.
      A co do słodkiej idiotki
      "W tym jest wyłącznie prawda, a więc to jest niesprawiedliwe i złe "
      jak powiedziała boheterka "Idioty"

      Jesteś nie tylko jaguarem ale również kobietą wampirem :)

      Ria bien qui rira le dernier
      • w_v_w Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 10.02.04, 21:53
        Rita, bardzo ucieszył mnie Twój post:)
        Masz racje każdy powinien podązac własną legendą.

        >Ria bien qui rira le dernier<
        a moze powinno być tak:

        "Je saise bien qui rira le derniere"

        "Ostatnich gryzą psy"

        Pozdrawiam
        Wawerka
    • andulka7 Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 10.02.04, 22:00
      Wawerka, Ty wiesz...
      Grrrrr
      ;)))
    • w_v_w Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 10.02.04, 22:16
      Ja wiem, Ty wiesz, czekam
      co Panowie mają nt do powiedzenia
      :)
      Wawerka
      • andulka7 Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 10.02.04, 22:28
        Ale ciiiiiszaaaaaaa...
        Trafiłaś w miętkie, chi, chi
      • Gość: rita Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 22:30
        jezeli wszystko wiecie to dlaczego chcecie Panów w to mieszać ?
        Pytanie jest do Pań
        myślę, że nie potrzebne nam są awanturki

        ja napewno ustąpię, słodka idiotka nigdy nie walczy
        • w_v_w Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 10.02.04, 22:44
          Kobiety dają sobie narzucać reguły gry,
          nie zastanawiajac sie co sie za nimi kryje.
          Bezkrytycznie stosują cały system zasad,
          nawet jeśli wydaja im sie wątpliwe
          i utrwalają tradycyjny podział ról.
          Kto zawsze trzyma sie utartych sposobów,
          zwojuje niewiele. Takimi metodami nie można
          wiele zmienic, nie wpływa sie na bieg wydarzeń.
          Tylko ten, kto ustala własne reguły,
          pójdzie własną droga.
          Bedzie też decydował,
          jakie role inni zagrają wobec niego.:)
          :)
          Wawerka
        • andulka7 Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 10.02.04, 22:44
          Awantury pewnie nie, ale awanturki? Wprowadzają trochę życia. Alternatywą jest
          poprawność ociekająca lukrem.
          Kłócić sie nie lubię, a już po chamsku, wykorzystując anonimowość netu - z
          pewnością nie. Ale tylko spijać sobie z dzióbków? Pamietasz rita, ile emocji na
          forum wbudziła w swoim czasie nat uwagami na temat polityki Blaira? Trochęśmy
          sie wtedy pożarli, coś się innego działo, a nikomu to nie zaszkodziło.

          P.S. I nie podszywaj się pod słodką idiotkę :D
          • w_v_w Re: Pytanie do Pań:) cz. 2... 11.02.04, 06:19
            Coś dla Rity,
            Kobiety, które osiagają swój cel,
            dostają to czego chciały,
            idzie wtedy za nimi opinia,
            że kogoś po drodze skrzywdziły.
            Świadomość, że komus cos narzuciły,
            jest dla nich jeszce gorsza niż
            poczucie bycia "słodka idiotka".
            Wiąze sie to z obawą, że nadużyły władzy.
            Targają kobieta mieszane uczucia.
            Z jednej strony "kobieta wyzwolona"
            domagajaca sie władzy jest zła kiedy jej nie dostaje,
            z drugiej kobieta, ktora boi sie,że mając władze
            utraci sympatię otoczenia. Prawie Hamlet.
            Grzeczne , uległe , przymilne uważaja sie
            za strasznie dyplomatyczne, ale jest to tylko
            niezdolnosc do podejmowania decyzji,
            a to akurat nie ma nic wspólnego z dyplomacja.
            Dyplomacja to sztuka negocjacji.
            A negocjacje prowadza do rozwiązań, w których
            wszyscy widzą dla siebie korzysci.
            PS
            Ja też mam nadzieję, że Panowie po zgaszeniu
            monitorów wpadną w objecia swoich partnerek,
            pod warunkiem,ze te ramiona beda dla nich otwarte,
            bez "bólu głowy, papilotów i flanelowych piżamek"!!!
            pozdrawiam
            Wawerka
            • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 07:21
              Witam...
              pozwolicie ze sie wmieszam w te babska dyskusje??

              Mysle ze trzeba bylo zatytuowac watek:
              Pytania dla Pan:-)..i Panow.
              Bo mimo calego kolorytu Waszych wypowiedzi,
              mysle ze te sponiewierane, wykozystywane chlopy
              tez moze chcialyby zabrac glos...
              ...mimo ze jak widze tak naprawde...
              nic nie maja do powiedzenia
              :-)
              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 07:27
                Witaj Zbyszku,
                dlatego,ze sa dżentelmenami;)
                w wiekszosći;)
                :)
                Wawerka
                • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 11:44
                  No właśnie, jak się czeka na głos męski to chyba trzeba to wyraźnie w wątku
                  zaznaczyć, z Panami różnie bywa... może myślą, ze plotkujemy o kosmetykach;P
                  Wawerko - nie rozumiem! Dlaczego za kobietami, które coś osiągnęły, ma
                  koniecznie iść opinia, że kogoś skrzywdziły? Czy nie ma ani jednej
                  kobiety "wyzwolonej", którą nie targają mieszane uczucia? Mam wrażenie, że
                  uogólniasz.
                  Dyplomacja? To co, już nie można stosować "sztuczek", dąsów, fochów, miłego
                  przekomarzania się i nawet kłotni i jeszcze milszego godzenia się? Chyba bym
                  sie zanudziła... Oczywiście mówię tu o "mniejszych sprawach", nie o
                  histerycznym domaganiem, zeby było jak ja chcę z tupaniem nóżką (chociaz
                  niektórzy faceci to akurat lubią;P). Czy pod maseczką słodkiej idiotki
                  (dosadne określenie!) nie może kryć się mądra życiowo kobieta, która wie kiedy
                  ustąpić, a kiedy nie?
                  Dyplomacja lepsza od manipulacji? ;PPP
                  Pozdrawiam serdecznie, lubię się przekomarzać na forum:)
                  PS: Wawerko, Ciebie czasem głowa nie boli? A wiesz, że facetów czasem tak?
                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 12:02
                    oj chyba zaraz rozboli...
                    :-)
                    jestem tu w wyraznej mniejszosci
                    i nie wiem czy moge glos zabierac?
                    ...
                    na bolaca glowe faceta kobieta, ktora wie czego chce, zawsze poradzi,
                    a odwrotnie niestety...nie.

                    Te bole glowy, fochy, dasy
                    jesli sa nagminne i stale
                    rozsypia kazdy zwiazek...
                    Przeciez jest tyle miejsc
                    gdzie ludzie nie obnosza sie ciagle z kwasna mina!!!
                    czy to bedzie pub, mecz czy rybki...
                    kazdy facet zna swoje ulubione miejsca
                    dobrowolnego odosobnienia...
                    a gazeta i piwko przed telewizorem
                    to nie jest "emigracja wewnetrzna",
                    pod tytulem: dajcie mi swiety spokoj?!
                    Modra kobieta potrafilaby ustawic tak dom
                    zeby jej chlop nie ...uciekal.
                    Moze nie napisze nic nowego
                    ale uwazam (przepraszam panowie)
                    ze tak naprawde to wszystkim rzadza kobiety,
                    czy tego chcemy czy nie...
                    a jak rzadza to juz wiemy po sobie...
                    :-)
                    • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 12:24
                      Właśnie Zbyszek, trafiłeś dokładnie to co miałam na myśli:)
                      Żeby wszyscy faceci się tak ze mną zgadzali...;P
                    • andulka7 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 12:32
                      zbyszek07 napisał:

                      Modra kobieta potrafilaby ustawic tak dom
                      > zeby jej chlop nie ...uciekal.

                      To Twoim zdaniem uciekanie z domu jest zarezerwane dla mężczyzn?? Kobieta nie
                      może sobie tak po prostu wyjść i trzasnąć drzwiami?? !! Nie może niestety, bo
                      zostaje w domu koszule prasować i dzieci niańczyć. Panowie sobie po prostu
                      wychodzą bo są biedactwa niezadowoleni, a panie zostają w domu uziemione z
                      dziećmi. A może dlatego panie są niezadowolone, że CIĄGLE zostają z dziećmi,
                      garami i całym tym majdanem codziennego obrządku na głowie, do którego ich
                      mężczyzna nie poczuwa się w najmniejszym stopniu, za to siedzi godzinami przed
                      tv albo sobie wychodzi bo mu... źle.
                      • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 14:13
                        Zgadzam sie z Toba jak najbardziej... i nie.

                        Emigracja wewnetrzna nie jest zarezerwowana dla zadnej ze stron.
                        Fakt, najczesciej wychodza mezczyzni... bo czuja sie niepotrzebni.
                        lecz nie jest to regula...
                        Kobieta tradycyjnie zajmuje sie domem,
                        wystarczy jednak polaczyc te wysilki zeby tworzyc dom wpspolnie.
                        Zeby poczucie obowiazku i odpowiedzialnosci podzielic na obydwoje.
                        Znam takie zwiazki, to jest piekne...
                        ...a z okresleniem "ciagle zostaja z dziecmi"
                        nie zgadzam sie zupelnie, o ile te dzieci nie sa "przy piersi"
                        Facet naprawde potrafi sie dzieckiem zajac...
                        o ile chce i o ile kobieta da mu szanse.
                        Ale przy podejsciu "Krolowej Matki",
                        nie kazdy chce byc paziem do czynnosci przyziemnych,
                        ze sztywnym okresleniem obowiazkow,
                        a bardzo umownym praw.
                        Zwroccie uwage ze nic nie pisze o wiezi uczuciowej...
                        prawa, obowiazki... milosc?
                        na nia nie ma miejsca, ani czasu...
                        :-)
                        • andulka7 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 14:34
                          zbyszek07 napisał:

                          > Kobieta tradycyjnie zajmuje sie domem,

                          Po prostu jest bardziej obowiązkowa, i tyle.Co zostało bezlitośnie wykorzystane
                          i po odstawieniu potomstwa od piersi.
                      • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 14:45
                        No nie jest źle,
                        Szanowna Inko,
                        Generalnie rzecz biorąc nie cierpie pisac długich postów,
                        ten widać gest desperacji z mojej strony na tym Forum
                        niestety skutkuje również skrótami myślowymi i uproszczeniami.
                        Powiedz moja miła, czy kobiety sukcesu są akceptowane,
                        czy nie budzą zazdrości
                        u innych kobiet a często i mężczyzn.
                        Przede wszystkim utarło sie niestety,
                        ze kobiety wykonują swoje obowiązki bez szemrania.
                        Nawet same przed sobą nie przyznaja sie,
                        ze czasem ogarnia je złość, ponieważ nie chca sie
                        narazic na niecheć ze strony otoczenia.
                        Kobiety częsciej cierpią na migreny i depresje,
                        czuja sie słabe zmeczone, brak im checi do zycia.
                        za tymi cierpieniami często kryje sie
                        mnóstwo stłumionej agresji.
                        Jesli kobieta ujawnia swoją agresje,
                        to przeważnie w pośredni bardzo wyrafinowany sposób.
                        "Żmija"-mówi sie o kobiecie kąsajacej z ukrycia.
                        Krótkie, mocne ukaszenie i szybki odwrót.
                        Kobiety czesto bywają zawistne, zazdrosne.
                        Swoje agresywne uczucia ukrywaja tak długo,
                        az przestaja panować i wtedy wybuchają
                        w sposów niekontrolowany, jak wulkan.
                        Co robia w tym czasie faceci zmieniają towrzystwo!!!
                        pzdr!
                        Wawerka
                        • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 18:36
                          Dokladnie te same "radosci" spotykaja i mezczyzn,
                          tez maja rozne dni i swoje "okresy".

                          Andulka- piszemy to wszystko przez pryzmat
                          swoich doswiadczen i obserwacji,
                          mysle ze sie zgodzisz ze moje doswiadczenia
                          moga byc inne niz Twoje,
                          to nie znaczy lepsze czy gorsze,
                          po prostu inne.
                          Dla mnie jestes kobieta z krwi i kosci,
                          a ze tak krytycznie oceniasz mezczyzn
                          to dla mnie znaczy ze mialas z nimi
                          nie najmilsze uklady.
                          Ja patrze na te same niby zdazenia z drugiej strony,
                          ...fakt nie urodzilem, nie karmilem piersia...
                          ale pozostale czynnosci?
                          nie jestem maniakiem telewizyjnym i nigdy nie bylem...
                          nie mialem czasu...
                          i tak mi zostalo...
                          - ale przepraszam Cie w imieniu facetow.
                          :-)
                          • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 18:51
                            Chyba już czas na mnie,
                            tyle zamieszania...
                            :)
                            Wawerka
                            • narozny Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 19:27
                              No to i ja sie włączę, jeśli mozna oczywiście.
                              Od początku, zawsze uwazałem że blondynka to nie kolor włosów lecz sposób na
                              życie.
                              Osobiście uważam, że kobiety generalnie w życiu - i to wjego wszystkich -
                              aspektach mają gorzej od nas mężczyzn, którym po prostu wiele rzeczy uchodzi na
                              sucho. W związku z tym wszytskie kobiety: podziwiam was i ogromnie szanuję.
                              Pozdrwiam.
                              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 21:10
                                Chyba jednak jeszcze troche zostane,
                                bardzo miły post, Narożny:)
                                Kobiety rzucajcie sie w oczy,
                                nie wtapiajcie sie w otoczenie
                                trwając w błednym przekonaniu,że przez
                                zamaskowanie osiagniecie zamierzone cele.
                                Nie bądźcie grzecznymi dziewczynkami, które czekaja,
                                że ich skromność zostanie wynagrodzona.
                                Wawerka to straszna kobieta, pali cygara,
                                nie pije piwa, ale za to brandy, chodzi na obcasach
                                z podniesioną głową, patrząc meżczyznom zaczepnie w oczy,
                                same wady i do tego kurz na meblach przegrywa z każdą
                                propozycja miłego spedzenia czasu poza domem.
                                a teraz niech sie dzieje co chce:)))
                                Jutro chyba na kogoś zapoluje:)
                                pozdrawiam
                                Wawerka
                          • andulka7 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 11.02.04, 21:58
                            Ty mię nie przepraszaj w imieniu facetów, sama sobie z nimi poradzę :D
                            Przepraszaj najwyżej we własnym imieniu, ale mnie akurat nie masz za co.
                            Jeśli mi czasem trochę podnosisz poziom wścieka, to na krótko :)))
                            • oso1 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 00:14
                              Bozia stworzyła dwa ciała
                              By przylegały do siebie
                              W chwili połączeń (satelitarnych)
                              Niech się znów czują jak w niebie

                              Tam gdzie uczono Ewę
                              jak kusić zacnie przystało
                              I kuszą od wieku wieków
                              A nam wciąż mało i mało

                              A wniosek z tego jedyny
                              Gdy szukasz chłopie dziewczyny
                              Rozglądnij się - czy nie Wawerka
                              bo ... - niezbędna eRka ;)

                              Lecz z drugiej strony poważnie
                              Świat nie byłby tym światem
                              Gdyby nie Wy kobitki
                              W okrasie uśmiechu latem
                              A zimą w ciepłocie ciała

                              A piwo?
                              A piwo to nektar bogów
                              Więc co Wy na to Boginie
                              Tak siąść z kufelkiem w ręku
                              Póki w TV - mecz znów nie minie

                              ;)




                              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 06:46
                                Taaak miły Oso,
                                w tym tygodniu Wawerka, wypiła krew
                                z dwóch osobników płci meskiej,
                                jednego przetrzymuje w zamrazace
                                na gorsze czasy, trzech przeniosło sie
                                "na łono Abrahama"/
                                ale jakze szczesliwych/.
                                Dzisiaj wcześnie
                                wstała by udać sie na polowanie,
                                uwieśc wykorzystać i porzucic.
                                Otrzymuje prowizje od producenta "Wiagry".
                                Była "Dobra wiara", "Dobra Wiagra",
                                niech bedzie "dobra rada":
                                Jak najszybciej nalezy ustawic zapory
                                na rogatkach Pieknego Olsztyna,
                                wykopac "wilcze doły",itp.
                                Niech nic i nikt nie zmaci,
                                i namiesza w głowach Waszym Paniom,
                                gorzej, zeby nie zmąciło Waszego
                                dobrego samopoczucia w tym względzie.
                                Słyszałam, że jeden z Forumów
                                niedługo wybiera sie w kierunku
                                "strefy skażonej" przez te zepsuta
                                i okrutna, no nie kobiete, "monstrum",
                                wyposażcie Go w niezbedne atrybuty
                                do unicestwienia tego bytu, najlepiej
                                w jakąs zbroje napewno zostało cos po Krzyżakach.;)
                                Sami oczekujcie Jego powrotu z wypiekami na twarzy,
                                sacząc nektar Bogów,wygladając nerwowo przez okno,
                                czy nie trza mu z pomoca!!!
                                Na koniec tej katastroficznej wizji posłuże sie
                                Oscar`em Wilde, co prawda był"kochajacy inaczej",
                                ale nikt jak On nie potrafił trafnie sformuowac myśli
                                dotyczącej prozy życia.
                                "Wszystkiemu moge sie oprzec, z wyjatkiem pokusy"
                                PS
                                Teraz podostrze tylko jeszcze kły i dokleje szpony:)
                                PS2
                                później wracam do tematu Samorzad terytorialy,
                                oj bedzie w Stolicy troche dymu, to Wawerki druga pasja!!!!
                                Pozdrawiam
                                "niech moc bedzie z Wami"
                                Wawerka
                                • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 07:30
                                  Strach sie bac...
                                  chyba wyjade...
                                  ...do Warszawy??
                                  podobno w oku cyklonu najbezpieczniej!
                                  :-)
                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 08:06
                                    ...lubisz jabłka?
                                    :)
                                    Wawerka
                                    • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 11:12
                                      Lubie...
                                      najlepsze swiezo rwane z drzewa,
                                      czys Ty wąż... czy Ewa???
                                      :-)
                                      • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 12:27
                                        myśle,ze dwa w jednym...:)
                                        Wawerka
                        • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 12:43
                          w_v_w napisał:

                          > Generalnie rzecz biorąc ...
                          Widzisz! Uogólniasz już na wstępie!

                          > nie cierpie pisac długich postów,
                          > ten widać gest desperacji z mojej strony na tym Forum
                          > niestety skutkuje również skrótami myślowymi i uproszczeniami.
                          > Powiedz moja miła, czy kobiety sukcesu są akceptowane,
                          > czy nie budzą zazdrości
                          > u innych kobiet a często i mężczyzn.

                          Budzą zazdrość, ale mężczyźni sukcesu też budzą zadrość. U kobiet i u mężczyzn.
                          A że są akceptowane - tego będę bronić do końca. Nie mówię, że przez
                          wszystkich, ale nie mówię też, że dożyliśmy chyba takich czasów, że są. Nie
                          akceptujesz np. Moniki Olejnik? A Wisławy Szymborskiej?;)))

                          > Przede wszystkim utarło sie niestety,
                          > ze kobiety wykonują swoje obowiązki bez szemrania.
                          > Nawet same przed sobą nie przyznaja sie,
                          > ze czasem ogarnia je złość, ponieważ nie chca sie
                          > narazic na niecheć ze strony otoczenia.
                          > Kobiety częsciej cierpią na migreny i depresje,
                          > czuja sie słabe zmeczone, brak im checi do zycia.
                          > za tymi cierpieniami często kryje sie
                          > mnóstwo stłumionej agresji.

                          To wszystko prawda. Ale wydaje mi się, że swoją opinią utrwalasz pewien
                          stereotyp. Kobieta - kura domowa. Niektórym to pasuje, jest wygodne, ale to
                          ciagle stereotyp. Nie wiem czy kobietom częściej brakuje chęci do życia.
                          Mężzcyźni mają czasem jeszcze gorzej - ich stereotyp sprawia, że nie mogą się
                          popłakać, okazać słabości, załamać się. Za tym też może stać agresja.

                          > Jesli kobieta ujawnia swoją agresje,
                          > to przeważnie w pośredni bardzo wyrafinowany sposób.
                          > "Żmija"-mówi sie o kobiecie kąsajacej z ukrycia.
                          > Krótkie, mocne ukaszenie i szybki odwrót.
                          > Kobiety czesto bywają zawistne, zazdrosne.
                          > Swoje agresywne uczucia ukrywaja tak długo,
                          > az przestaja panować i wtedy wybuchają
                          > w sposów niekontrolowany, jak wulkan.

                          A pewnie, że żmija! To źle? Zemsta bywa słodka. Ale to co innego niż bawienie
                          się cudzym kosztem. Są kobiety modliszki. Są mężczyźni dranie. To się chyba
                          rozkłada po równo, ale kobiety są bardziej zauważalne. A mężczyźni też czasem
                          wybuchają jak wulkan;)))))
                          Nie odpowiedziałaś mi jakie jest Twoje zdanie - manipulacja czy dyplomacja?
                          Pozdrawiam
                          PS: Zbyszku, odróżnijmy "emigrację wewnętrzną" od zwykłej potrzeby bycia czasem
                          samej/samemu, dobrze?
                          • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 12:59
                            inka28 napisała:
                            > Budzą zazdrość, ale mężczyźni sukcesu też budzą zadrość. U kobiet i u
                            mężczyzn.
                            >
                            > A że są akceptowane - tego będę bronić do końca. Nie mówię, że przez
                            > wszystkich, ale nie mówię też, że dożyliśmy chyba takich czasów, że są. Nie
                            > akceptujesz np. Moniki Olejnik? A Wisławy Szymborskiej?;)))

                            sama jestem kobietą sukcesu, wymienione przez Ciebie postaci najmniej mnie
                            fascynuja, skrajnie różne, nie sa moimi faworytkami.
                            >
                            > To wszystko prawda. Ale wydaje mi się, że swoją opinią utrwalasz pewien
                            > stereotyp. Kobieta - kura domowa. Niektórym to pasuje, jest wygodne, ale to
                            > ciagle stereotyp. Nie wiem czy kobietom częściej brakuje chęci do życia.
                            > Mężzcyźni mają czasem jeszcze gorzej - ich stereotyp sprawia, że nie mogą się
                            > popłakać, okazać słabości, załamać się. Za tym też może stać agresja.

                            oczywiscie nasza dyskusja jest czysto akademicka, teraz Ty droga Inko stosujesz
                            uproszczenia,ale to chyba jest przywilej wieku, i bardzo dobrze.:)

                            > > Nie odpowiedziałaś mi jakie jest Twoje zdanie - manipulacja czy dyplomacja?

                            to jest to samo tylko inaczej nazwane
                            powiem tak: Dyplomacja to głaskanie psa dotąd,aż bedzie gotowy kaganiec:)

                            miło mi,że właczasz sie do dyskusji, drożdżowe ciast zapewne tez potrafisz
                            upiec?

                            pozdrawiam
                            Wawerka
                            • lustroo Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 14:51
                              Jestem skromna, mała szara myszka, zanadto się nie wyróżniam. Potrafię być
                              piekna nawet z bólem głowy, a dla mojego faceta jestem piękna nawet w
                              kalesonach. Ciagle ktoś mówi, że mam w sobie coś. Jedni mnie nie lubią, innych
                              drażnie, niektórzy uwielbiają. Znam swoją wartość i nie ważne co myślą o mnie
                              inni.
                              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 12.02.04, 15:03
                                :)))
                                Wawerka
                              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 06:30
                                lustroo napisała:

                                > Jestem skromna, mała szara myszka, zanadto się nie wyróżniam. Potrafię być
                                > piekna nawet z bólem głowy, a dla mojego faceta jestem piękna nawet w
                                > kalesonach. Ciagle ktoś mówi, że mam w sobie coś. Jedni mnie nie lubią,
                                innych
                                > drażnie, niektórzy uwielbiają. Znam swoją wartość i nie ważne co myślą o mnie
                                > inni.

                                Dobre Lustroo,
                                powiedz przecie co to znaczy "mój facet", zaanektowałas, uwiodłas,
                                zasiedziałas?
                                Czy On jest Twoja własnoscia? CZy to jest forma niewolnictwa, czy wygoda z Jego
                                strony, powiedz tak szcerze jak długo "wiezisz"?
                                A moze to forma leasingu?
                                Co do kalesónów, moze On jakis fetyszysta, to moze byc bardzo ciekawe,
                                Jednym słowem miałas szczescie, ciesze sie z Toba;)))
                                Ten post w konwencji żartu, mam nadzieje,że tak odbierzesz.:)))
                                MIedzy nami mówiąc, nie zastanawiałas sie nad tym,
                                ze skoro masz to w sobie "cos", to moze powinnas sie podzielic
                                z innymi.:)
                                PS
                                a propos lustra wielu ludzi je uwielbia...:)
                                pozdrawiam
                                Wawerka
                                • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 07:26
                                  Kiedys w jakims markecie
                                  zrobiono doswiadczenie z lustrem weneckim,
                                  badano "ogladalnosc" lustra...
                                  wyszlo na to ze zdecydowanie czesciej
                                  przegladali sie mezczyzni!!!
                                  ... i w zasadzie sie nie dziwie!

                                  ...och... wlos mi sie zmiezwil...
                                  lustereczko gdziezes Ty???
                                  :-)
                                  • andulka7 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 09:19
                                    Uprzejmie donoszę, że lustroo jest na urlopie :)
                                    • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 09:26
                                      ...i co ja teraz zrobie???
                                      :-)
                                      • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 10:39
                                        Coś dla Panów od Wawerki!

                                        Miłe Forumowiczki,
                                        pozwalajcie tym swoim facetom,
                                        poogladac nowe samice,
                                        wtedy ich poziom dopaminy,
                                        czyli "hormonu rozkoszy" bedzie
                                        cały czas na wysokim poziomie
                                        co moze byc dla Was tylko z korzyscia.

                                        Posłuże sie anegdota:

                                        Calvin Coolidg /trzydziesty prezydent USA/
                                        zwiedzał z żona pewną farme,
                                        Pani Coolidg była świadkiem pokrywania kury przez koguta.
                                        Kiedy jej powiedziano, że kogut kopuluje dwanaście razy dziennie,
                                        odpowiedziała: "prosze powiedzieć to mojemu męzowi".
                                        Kiedy to uczyniono, prezydent zapytał: "zawsze z ta samą kura?"
                                        Po otrzymaniu zapewnienia, ze za każdym razem z inna,
                                        prezydent odparł: "prosze powiedzieć to mojej żonie!".

                                        pozdrawiam
                                        Wawerka
                                        • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 11:18
                                          Panowie... hm dziekuja.
                                          a panie??
                                          ech co ta wiosna wyprawia?
                                          :-)
                                          • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 11:21
                                            Panie szykuja stos...
                                            :)
                                            Wawerka
                            • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 13:00
                              w_v_w napisał:

                              >>akceptujesz np. Moniki Olejnik? A Wisławy Szymborskiej?;))
                              > sama jestem kobietą sukcesu, wymienione przez Ciebie postaci najmniej mnie
                              > fascynuja, skrajnie różne, nie sa moimi faworytkami.
                              Gratuluję, cieszę się Twoim szczęściem:) Dla mnie akurat ta druga pani to Polka-
                              idolka:)))

                              oczywiscie nasza dyskusja jest czysto akademicka, teraz Ty droga Inko stosujesz
                              >
                              > uproszczenia,ale to chyba jest przywilej wieku, i bardzo dobrze.:)
                              Zgadzam się, że akademicka, nie zgadzam się że upraszczam. Raczej staram się
                              rozpatrywać wypadki osobniczo. Nie rozumiem co ma wiek do tego - na pewno
                              zgodzisz się, że różne osoby czas różnie nagryza swoim zębem:)

                              >Dyplomacja to głaskanie psa dotąd,aż bedzie gotowy kaganiec:)
                              Nie podoba mi się to, chociaż wpada w ucho. Sama nie chciałabym chodzić w
                              kagańcu, ale też nie chciałabym go na nikogo nakładać. Żadna przyjemność, wolę
                              wolny wybór.

                              miło mi,że właczasz sie do dyskusji, drożdżowe ciast zapewne tez potrafisz
                              > upiec?
                              Mnie też jest miło, bo ponoć nie da się życia przejść na skróty, a mądrych
                              ludzi warto słuchać, nawet jeśli się z nimi nie zgadza:)
                              Niestety, drożdżowe czasem nie wychodzi, ale uczę się!:)))
                              Pozdrawiam serdecznie
                              PS: Dlaczego tak siebie "demonizujesz"?
                              PS: Lustroo - ściskam serdecznie za te kalesony:)))
                              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 13:19
                                inka28 napisała:

                                > Gratuluję, cieszę się Twoim szczęściem:) Dla mnie akurat ta druga pani to
                                Polka
                                > -
                                > idolka:)))
                                Dzięki, kazdy powinien mieć jakiś autorytet, choćby był mało "praktyczny"

                                > Zgadzam się, że akademicka, nie zgadzam się że upraszczam. Raczej staram się
                                > rozpatrywać wypadki osobniczo.

                                jednym słowem analizujesz tak po męsku.

                                Nie rozumiem co ma wiek do tego - na pewno
                                > zgodzisz się, że różne osoby czas różnie nagryza swoim zębem:)

                                mówiąc o wieku uzyłam słowa "przywilej", dlatego nie rozumiem Twojego
                                "oburzenia"
                                cytując Bogusia Linde "stara dupa jesteś...", a mówił to o pannie 19 letniej
                                >
                                > >Dyplomacja to głaskanie psa dotąd,aż bedzie gotowy kaganiec:)
                                > Nie podoba mi się to, chociaż wpada w ucho. Sama nie chciałabym chodzić w
                                > kagańcu, ale też nie chciałabym go na nikogo nakładać. Żadna przyjemność,
                                wolę
                                > wolny wybór.

                                A masz taką pewność, co do kagańca?
                                >
                                > miło mi,że właczasz sie do dyskusji, drożdżowe ciast zapewne tez potrafisz
                                > > upiec?
                                > Mnie też jest miło, bo ponoć nie da się życia przejść na skróty, a mądrych
                                > ludzi warto słuchać, nawet jeśli się z nimi nie zgadza:)
                                > Niestety, drożdżowe czasem nie wychodzi, ale uczę się!:)))

                                Masz nad Wawerka przewage, nie potrafie upiec ciasta drożdzowego
                                i nawet nie stram się uczyć, akurat preferuje inne "wzrosty" niż te ciasta
                                drożdzowego:)

                                > PS: Dlaczego tak siebie "demonizujesz"?

                                Inka,czy naprawde tak trudno Ci przyswoic, ze moge taka być.

                                Pozdrawiam również bardzo serdecznie
                                Wawerka
                                • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 14:40
                                  Witamy w "Krainie Lagodnosci"
                                  Ja potrafie zrobic ciasto drozdzowe,
                                  czyli nie jestem mezczyzna?
                                  To ze do kuchni z zasady nie wchodze,
                                  to tylko wynik sytuacji i potrzeb.
                                  Lubie robic pizze,
                                  ...ech... o czym ja wlasciwie pisze?

                                  Ludzie sa jacy sa,
                                  Ty, ja, kobieta, mezczyzna,
                                  trzeba sie z tym pogodzic ze nie jestesmy tacy sami,
                                  w koncu tak jest nawet ciekawiej,
                                  tylko czy musimy byc dla siebie wrogami?
                                  obiektami do zdobycia lub odstrzalu?
                                  do oswojenia lub do klatki?
                                  Jestesmy rozni,
                                  i tacy pozostaniemy czy chcemy czy nie.
                                  czlowiek jest zwierzeciem stadnym,
                                  i tworzy pewne stadne struktury,
                                  tak bylo i tak bedzie...
                                  zawsze byli wykorzystywujacy i wykorzystywani...
                                  "prawo dziobania"
                                  :-)
                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 15:33
                                    Zbyszku doceniam, co napisałes,
                                    a` propos stada "wrony żyja w stadzie,
                                    orły samotnie"
                                    wybór nalezy do nas...
                                    "Trzeba być samemu, by byc silnym,
                                    trzeba byc silnym, by umiec byc samemu"
                                    :)
                                    Wawerka
                                    • oso1 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 16:10
                                      Czy należy to rozumieć:
                                      Jeśli wejdziesz między wrony
                                      musisz krakać jak i one
                                      Czy być orłem z gór
                                      I polować na stado kur?

                                      ;)
                                      • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 13.02.04, 22:20
                                        Skrzydła me w słońcu rozpostarte
                                        chwytają każdy powiew wiatru,
                                        stado krzykliwe i uparte
                                        próbuje orlich sztuczek z wiatrem.
                                        Na nic te próby sie nie zdadzą,
                                        orzeł to orzeł, a stado to tylko stado.
                                        :)
                                        Wawerka
                                        • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 14.02.04, 18:47
                                          ...i wrony i orly buduja gniazda...
                                          moze jednak cos je laczy?
                                          :-p
                                          Nie wszyscy musza byc drapiezni,
                                          co nie znaczy ze musza zyc w stadzie...
                                          :-)
                                          • oso1 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 14.02.04, 22:42
                                            Uf
                                            jedno jest jasne - mówię Wam
                                            szukajmy już odkrytych bram
                                            Bo stać bez klucza można długo
                                            (i brak mi rymu - no to fru go!)
                                            ;)
                                            • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 15.02.04, 18:54
                                              temat morze...
                                              ...moze rzeka,
                                              zyjmy wiec ,
                                              bo czas ucieka!
                                              :-)
                                              Ps
                                              a jesli jestem wrobelek
                                              w stadzie wron,
                                              wsrod drapieznych orlow to co mam robic?
                                              "rozdziobia mnie orly, wrony"!?
                                              :-)
                                              • lustroo Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 07:50
                                                Sorrki, że mnie nie było, nie mogłam sie wyplątać z kaleson :)
                                                Jasne, ze żaden facet nie jest moją właśnością.
                                                Ale z tego akurat mogłabym zrobić niewolnika, jeśli tylko zechce.
                                                Koronkowe kalesony też mam :)
                                                • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 09:02
                                                  Lepiej nie rob niewolnika...
                                                  chyba nikt nie lubi byc dlugo zniewolony,
                                                  milej jest byc razem...
                                                  Kalesony koronkowe?
                                                  to chyba do "koronkowej roboty"
                                                  :-)
                                                  • lustroo Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 10:45
                                                    Jasne, że miło jest być razem. Kto wie jak długo? Jasne, że nie można mieć
                                                    niewolników , każdy człowiek jest inny, wiele rzeczy robi się razem ale też
                                                    trzeba, żeby każdy miał swoje własne zainteresowania. Akceptacja, kopromisy,
                                                    ale i niektórych rzeczy można się nauczyć. Zresztą człowiek się uczy całe życie.
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 10:53
                                                    ... i glupim umiera!!
                                                    ach te baby... kto je zrozumie?
                                                    :-)
                                                  • lustroo Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 11:00
                                                    Kobiet nie zrozumiesz i nawet nie próbuj :) No może troszeczkę :)
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 11:07
                                                    Po to jest ten watek...
                                                    zeby zrozumiec plec piekna...
                                                    i te troche mniej!
                                                    :-p
                                                    :-)
                                • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 16:09
                                  Przepraszam, że tak późno, ale dopiero złapałam Internet:)

                                  w_v_w napisał:

                                  >kazdy powinien mieć jakiś autorytet, choćby był mało "praktyczny"
                                  Zgadzam się na całej linii. Ciekawa co by Szymborka powiedziała na "mało
                                  praktyczny autorytet":)))

                                  > jednym słowem analizujesz tak po męsku.
                                  Dziękuję:) O ile to komplement:)))

                                  > mówiąc o wieku uzyłam słowa "przywilej", dlatego nie rozumiem Twojego
                                  > "oburzenia"
                                  > cytując Bogusia Linde "stara dupa jesteś...", a mówił to o pannie 19 letniej
                                  Może dlatego nie rozumiesz, bo to nie oburzenie? Po prostu ten argument nigdy
                                  do mnie nie przemawiał, wiek to nie wszystko, ważniejsze co człowiek przeżył. A
                                  na opinii "Bogusia" Lindy niespecjalnie zależy:)

                                  > A masz taką pewność, co do kagańca?
                                  Mam. Z w/w doświadczenia.

                                  > Masz nad Wawerka przewage, nie potrafie upiec ciasta drożdzowego
                                  > i nawet nie stram się uczyć, akurat preferuje inne "wzrosty" niż te ciasta
                                  > drożdzowego:)
                                  Przewagę moze mam, moze nie mam, ale za to na pewno mamy te same preferencje:)))

                                  > > PS: Dlaczego tak siebie "demonizujesz"?
                                  >
                                  > Inka,czy naprawde tak trudno Ci przyswoic, ze moge taka być.
                                  No, jakoś trudno. Mam swoje powody.

                                  Pozdrawiam i napisz co słychać:)))

                                  Lustroo - w tych koronkach to coś jest!:P
                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 16.02.04, 17:43
                                    inka28 napisała:

                                    > Przepraszam, że tak późno, ale dopiero złapałam Internet:)

                                    > > jednym słowem analizujesz tak po męsku.
                                    > Dziękuję:) O ile to komplement:)))

                                    jest to komplement, chociaz podobno prawdziwe kobiety maja "intuicje",
                                    a mężczyźni w to miejsce "pragmatyzm":)

                                    > > Masz nad Wawerka przewage, nie potrafie upiec ciasta drożdzowego
                                    > > i nawet nie stram się uczyć, akurat preferuje inne "wzrosty" niż te ciasta
                                    > > drożdzowego:)
                                    > Przewagę moze mam, moze nie mam, ale za to na pewno mamy te same
                                    preferencje:))

                                    chyba tylko co do płci:)))

                                    > > > PS: Dlaczego tak siebie "demonizujesz"?
                                    > > Inka,czy naprawde tak trudno Ci przyswoic, ze moge taka być.
                                    > No, jakoś trudno. Mam swoje powody.

                                    tu mnie bardzo zaciekawiłas tymi "swoimi powodami",
                                    prosze napisz o nich:)
                                    >
                                    > Pozdrawiam i napisz co słychać:)))
                                    Dziekuje przede wszystkim za pozdrowienia, pozdrawiam wszystkich,
                                    Forumowiczów Pieknego...
                                    wahałam sie czy odpisac na Twój post, ponieważ nie chciałbym burzyc
                                    Waszej konwencji forumowej, a zdaje sie,że tak sie stało, wiec mysle,
                                    że czas juz mój minął na FO.
                                    Znajdziesz chwilke wpadnij do Wawra...Forum Pieknego było swego rodzaju
                                    ukojeniem...ale zbyt hermetyczne i zbyt konserwatywne.:)

                                    I na koniec, jestem kobieta niezalezna, bo tylko to umożliwia twórcze,
                                    wolne od napicia, otwarte partnerstwo. Tylko ten co nie jest skazany na innych,
                                    może swobodnie wybierać, z kim i w jaki sposób chce mieć do czynienia.
                                    Potrzeba tylko,zeby partnerzy wyzbyli sie hipokryzji, zakłamania, zazdrosci i
                                    tym podobnych dupereli:)))
                                    :)
                                    Wawerka
                                    • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 17.02.04, 07:25
                                      Szkoda Wawerka ze chcesz sie wycofac...
                                      wpuscilas do forum duzo swiezego... soku.
                                      Niektozy pomysla jadu, niektorzy eliksiru...
                                      W kazdym razie milo ze zajzalas,
                                      i zapraszam czesciej-
                                      chocby dla ukojenia nerwow zszarganych Wawrem!
                                      :-)
                                      • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 17.02.04, 08:50
                                        Bardzo miłe co piszesz,
                                        potrzeba nam czasu,
                                        jeśli chodzi o Wawer,
                                        chyba idzie wiosenna "odwilz"
                                        klimat sie powoli zmienia,
                                        pozyskałam świetnych Forumów,
                                        i musze o nich zadbać:)
                                        pozdrawiam
                                        Wawerka
                                        • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 18.02.04, 13:53
                                          Wawerko, nie chciałabym, abyś odeszła bez mojego "pożegnania" (bo mam nadzieję,
                                          że się jeszcze spotakmy). Mamy te same preferencję i odnośnie do płci, i
                                          odnośnie do "wzrostów".
                                          Pozdrawiam serdecznie:)
                                          • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 18.02.04, 23:11
                                            Co do preferencji... nie marnuj czasu na pieczenie ciast:)
                                            pozdrawiam
                                            Wawerka
                                            • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 20.02.04, 09:22
                                              Co to za straszne pozegnania!
                                              Przeciez jest jeszcze tyle ciast do wypieczenia!
                                              Tylu ludzi do poznania!
                                              Tyle prostych prawd do odkrycia!

                                              :-)
                                              • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 20.02.04, 10:00
                                                Najwiekszym grzechem kobiet są wyrzeczenia...
                                                Każdemu wyrzeczeniu towarzyszy usmiech,
                                                choćby wymuszony, ale usmiech...
                                                Jesli kobieta świadomie używa uśmiechu,
                                                żeby cos osiągnac, to wszystko w porzadku.
                                                Uśmiech pozwala jej zrealizować zamiary,
                                                przełamuje opory, moze służyc rozmiekczeniu przeciwnika.
                                                Ale jeśli ktos, niezależnie od nastroju,
                                                chodzi z uśmiechem przyklejonym do twarzy,
                                                to jest to uśmiech chory.
                                                Trudno rozróznic uśmiech spontaniczny od taktycznego.
                                                Taktyczny albo oznacza trwozna gotowość
                                                do podporzadkowania sie, cheć udobruchania drugiej strony,
                                                albo kryje sie za nim bezwgledne dązenie do manipulowania.
                                                Pierwszy nazwałabym "grymasem podporzadkowania",
                                                drugi "grymasenm przewagi".
                                                Może Forumowiczki z Olsztyna ulegna pokusie
                                                i napisza co o tym sadza?
                                                :)
                                                Wawerka
                                                • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 20.02.04, 10:13
                                                  Nie ulegam niczemu, z wyjątkiem pokus:)
                                                  Nie jestem osobą, która jakoś dzieli nieszczere uśmiechy na podtypy. Uśmiech
                                                  szczery i nieszczery - i to mi sie zdarza odróżnić! To jakoś widać po oczach -
                                                  taki blask i zabawne kurze łapki:)
                                                  Nie znoszę ludzi, którzy lubią wszystkich - wtedy zastanawiam sie, czy lubienie
                                                  mnie to tylko cecha ich bycia, a nie wyróżnienie dla mnie.
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 20.02.04, 10:23
                                                    Dobrze sie zapowiadasz...:)
                                                    Na temat "kurzych łapek" jest inna
                                                    teoria zgoła nie zwiazana ze szczerościa,
                                                    lub nie, usmiechu.
                                                    Warto je posiadac wiem cos o tym...
                                                    "Przyjaciel wszystkich, nie jest niczyim przyjacielem"
                                                    pozdrawiam
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 20.02.04, 10:24
                                                    cale szczescie ze nie lubie polityki...
                                                    i politykow.
                                                    Bo wyszloby na to ze lubie wszystkich!
                                                    Troche zartuje...
                                                    :-)
                                                    ale staram sie zrozumiec w ludziach ich zalety i wady,
                                                    i jedne i drugie nie biora sie znikad
                                                    :-)
                                                    Zgadzam sie z tymi usmiechami...
                                                    zdecydowanie odczuwam te nieszczere...
                                                    Pieknie Inka napisalas o usmiechu w oczach...
                                                    to jest to, i tak wlasnie wyglada...
                                                    Takie "radosne" oczy to jest to co chcialbym jak najczesciej ogladac...
                                                    :-)
                                                    Przepraszam ze sie wtracilem w rozmowe pan...
                                                    juz zmykammmmmmm....
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 20.02.04, 10:44
                                                    No dobrze madrale:)
                                                    A co sadzicie o "tajemniczym usmiechu Mony Lisy",
                                                    moze podzielic mój poglad na ten temat...
                                                    Ten melancholijny smutek jej usmiechu...
                                                    zapewne jest to jeden z powodów
                                                    tak wielkiej popularnosci tego obrazu.
                                                    We mnie ten zagadkowy usmiech budzi
                                                    raczej irytacje niz zachwyt, ponieważ
                                                    widze w nim sygnał rezygnacji z siebie samej.
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 21.02.04, 13:08
                                                    Moim zdaniem moze on byc
                                                    odleglym wspomnieniem spelnienia...
                                                    podoba mi sie...
                                                    (usmiech)
                                                    reszta to kwestja gustu.
                                                    Rezygnacja z siebie samej??
                                                    mojm zdaniem to moze byc mile jesli warto,
                                                    i obowiazuje w obje strony...
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 21.02.04, 13:25
                                                    Może byc odległym wspomnieniem spełnienia,
                                                    ale równiez ta zagadkowa twarz,
                                                    melancholijny uśmiech moze oznaczac
                                                    złamane serce...
                                                    Jednak dla mnie ten usmiech jest
                                                    oznaka rezygnacji z siebie,
                                                    dlatego mnie irytuje!
                                                    z ostatnim zdaniem postu
                                                    zgadzam sie !!!
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 21.02.04, 20:39
                                                    Rezygnacji z siebie?
                                                    Czy jako rasowy jaguar
                                                    kazda melanholie widzisz jak jakies
                                                    podporzadkowanie?
                                                    rezygnacje?
                                                    uleglosc?
                                                    Rozumiem ze dla Ciebie to jest nie do przyjecia,
                                                    ale znam wiele osob ktore tak zyja,
                                                    i jest im w tych zwiazkach dobrze..
                                                    Rozumiem ze musisz byc istota dominujaca,
                                                    ale czy zawsze warto...
                                                    i czy to dobrze rokuje...
                                                    - zycie z niewolnikiem?
                                                    Przepraszam moze nie powinienem tak pisac
                                                    ale mysle ze forum sluzy wymianie pogladow i ocen.
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 21.02.04, 21:16
                                                    Zniewalam to prawda,
                                                    ale później lubie byc zniewalana,
                                                    nie rezygnujac z siebie;)
                                                    nie bedac podporzadkowana,
                                                    no moze ciut uległa,
                                                    ale to chyba bardziej kokieteria:)
                                                    Tak jestem istota silna, dominujaca,
                                                    sa obszary gdzie musze taka byc.
                                                    Jednak kiedy napotykam silniejsza
                                                    osobe /mezczyzne/nie walcze
                                                    chetnie korzystam z Jego mocy,
                                                    ku uciesze obojga, gdyz przeważnie
                                                    On oczekuje Jaguara, zapewniam Cie,
                                                    że jest to jednak miła niespodzianka.
                                                    Nigdy, nie robie z Nikogo niewolnika!
                                                    Pełna Demokracja;)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 22.02.04, 20:38
                                                    Jest taki styl walki...
                                                    wykozystujesz energie przeciwnika przeciwko niemu...
                                                    i po chlopie...
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 22.02.04, 20:45
                                                    Okazuje sie, ze jestem jednak
                                                    "podstepnym" przypadkiem:(
                                                    "Zła kobieta" jak by na to nie spojrzec,
                                                    chyba jednak blizej mi do "modliszki"
                                                    jeszcze tylko musiałabym dopracowac "konsumpcje"
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 22.02.04, 20:49
                                                    ...jak wampir!!!
                                                    zjedz czosnku, moze Ci przejdzie!
                                                    :-)
                                                    cale szczescie ze mam ujemna grupe...
                                                    :-)
                                                    a wlasnie,
                                                    czy grupa grwi moze miec wplyw na te chemie
                                                    ktora nami rzadzi??
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 22.02.04, 20:56
                                                    Osobiscie od czosnku wole swoje cygara,
                                                    :)
                                                    co do krwi grupa moze nie ale temperatura "wrzenia"
                                                    musi byc podobna
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 22.02.04, 21:00
                                                    No co Ty??
                                                    a ja zawsze uwazalem sie za niekonfliktowego
                                                    z powodu O Rh-...
                                                    :-)
                                                    Chyba nie jestes modliszka tylko wazka...
                                                    mowi sie "czujna jak wazka"
                                                    spisz z kompem pod poduszka??
                                                    ...
                                                    moze to i mile towarzystwo...
                                                    ale...
                                                    :-p
                                                    Ciesze sie ze moge pogadac...
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 22.02.04, 21:15
                                                    Moze i tak...
                                                    ale "Wróbelek" prowokator,
                                                    to jesteś, drażnisz koty...
                                                    miło mi również z Toba pisac...
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • Gość: Abi Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 22:43
                                                    _v_w napisał:

                                                    > Moze i tak...
                                                    > ale "Wróbelek" prowokator,
                                                    > to jesteś, drażnisz koty...
                                                    > miło mi również z Toba pisac...
                                                    > :)
                                                    A ze mną już nie? Trudno! :) A może jednak wrócisz do Wawra?
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 23.02.04, 06:28
                                                    Zmienna, przemienna,
                                                    parafrazujac fraszke
                                                    Sztaudyngera...

                                                    "Jedno bóstwo -
                                                    To ubóstwo!"

                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 23.02.04, 06:55
                                                    tak,
                                                    malo to wrobelkow po krzakach sie kreci?
                                                    Orzel za wysoko,
                                                    Jaguar za dostojny,
                                                    ...tylko kota moge draznic,
                                                    i jego sie obawiac!
                                                    :-)

                                                    Abi...
                                                    a gdzie te roze?
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 23.02.04, 08:08
                                                    W rzeczy samej, dla Wróbelków
                                                    najgroźniesze są koty i drobniejsze
                                                    skrzydlate drapiezniki,
                                                    tak wiec nic Ci nie grozi z mojej
                                                    strony, co najwyżej lekkie ogłuszenie,
                                                    ale to raczej podmuch wiatru...
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 24.02.04, 14:06
                                                    No tak,
                                                    gdzie ma sie ten
                                                    zestresowany facet podziac!
                                                    :-)
                                                    a nie moze byc tak milo, cieplo i przytulnie?
                                                    Przeciez takie byly zawsze oczekiwania pan?
                                                    mysle o przecietnej kobiecie,
                                                    a nie o Katarzynie Wielkiej!
                                                    Delikatna kobiecosc,
                                                    i meski facet.
                                                    ;-)
                                                  • alloess Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 24.02.04, 19:21
                                                    A podobno panowie nie lubia zbyt sielskiej atmosfery, bo nudno?
                                                    To jak to w końcu jest?
                                                    Lepiej miło , sympatycznie i przewidywalność, czy awantury, wybuchy i
                                                    nieprzewidywalność?
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 06:50
                                                    Alloess, Panowie bardzo lubia w domu miec
                                                    "sielska atmosfere", usmiechnieta partnerke,
                                                    dyspozycyjna, i taka, zeby nie miała żadnych
                                                    "ekstrawaganckich" roszczen typu "kochanie zamiast
                                                    meczu piłki, poogladajmy serial"...
                                                    Wtedy w domu nie jest nudno...
                                                    No i powinna miec mniejsze stopy,
                                                    żeby za daleko nie stała od zlewozmywaka...
                                                    Uczono nas,ze Bóg stworzył Adam a z Jego żebra
                                                    powstała Ewa, w ten sposób pierwsza kobieta
                                                    została podporzadkowana, obarcza sie Ja równiez
                                                    za wypedzenie z Raju , bo podała jabłko Adamowi.
                                                    I taki stereotyp funkcjonuje...
                                                    A moze było tak,ze dobry Pan Bóg stworzył z "boku"
                                                    Adama kobiete, czyli pozycja równorzedna, "stoi u boku",
                                                    jeśli chodzi o "jabłko", to Bóg zakazał Adamowi
                                                    spożywania owocu z owego drzewa,
                                                    nie Ewie, wiec to Adam złamał zakaz!
                                                    Puenta, Adam nie poddał sie pokusie,
                                                    lecz bezwolnie podporzadkowął sie Ewie.
                                                    To jeszcze nie koniec, otóż Adam wezwany
                                                    przed oblicze Boga, zaprzeczył
                                                    i "zwalił" wszystko na Ewę, zamiast
                                                    ujac sie za kobieta, starał sie tylko umniejszyc
                                                    własna wine i skryc za banalnymi wymówkami.
                                                    Bardzo wygodna postawa, której hołdujemy
                                                    od wieków.
                                                    Kobieta ucieleśnienie grzechu,
                                                    skazana na rodzenie dzieci
                                                    i usługiwanie męzczyźnie jako środek prowadzacy
                                                    z powrotem do zbawienia. Przekazy nic nie mówia
                                                    na temat Adama, kóry co prawda opuścił Raj,
                                                    ale bez żadnego uszczerbku na zdrowiu.
                                                    Jesli chcemy aby nasze zwiazki były "rajem"
                                                    nie obwiniajmy sie wzajemnie za pokusy i słabosci...
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 07:03
                                                    Przepraszam ze jestem mezczyzna,
                                                    i przeze mnie Wy Kobiety macie same przykrosci...
                                                    ale to nie moja wina.
                                                    Rodzac sie naprawde nie mialem ani innego wyjscia,
                                                    ani wyboru.
                                                    Widze ze moje pozniejsze dzialania jako mezczyzny
                                                    wobec kobiet byly nacechowane tylko
                                                    checia dominacji i grzechem Adama.
                                                    ...ale wierzycie czy nie
                                                    szanuje Was i chcialbym zebyscie mialy choc chwile szczescia
                                                    ...(moze za duzo powiedziane)
                                                    chwile radosci za moim (jako mezczyzny) udzialem.
                                                    :-)
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 07:12
                                                    I bardzo dobrze sie stało,
                                                    że jestes męzczyzna:)
                                                    wyobraz sobie taka mocarna kobiete!
                                                    Zgroza!
                                                    Nie jestes Adamem!
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 10:51
                                                    Rozumiem ze mezczyzna musi byc zbudowany z miesni...
                                                    i dosc.
                                                    A gdzie pierwszorzedne, a moze i drugorzedne cechy ?
                                                    ...bardzo splycajac temat.
                                                    Mialem nadzieje ze jednak Kobieta oczekuje czegos wiecej,
                                                    i stad ten watek...
                                                    Jakos nie czuje sie winny za Adama,
                                                    wiem gdzie moje miejsce.
                                                    Nie atakuje kobiet za to ze sa takie jakie sa.
                                                    Mysle ze jednak wiekszosc kobiet
                                                    nie upraszcza tak tematu.
                                                    Jesli zamkniecie tych wstretnych mezczyzn w rezerwatach
                                                    wcale na swiecie nie bedzie lepiej,
                                                    ani Wam ani nam.

                                                    Moze uda sie jednak zyc razem,
                                                    wymienic nawzajem poglady na swoj temat,
                                                    wyciagnac wnioski,
                                                    i zyc tak zeby razem bylo dobrze,
                                                    spelniajac nawzajem swe oczekiwania.
                                                    :-)
                                                  • inka28 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 11:15
                                                    Nie dajmy się zbajerować "rajskimi opowieściami"!
                                                    Na miejscu Ewy sama bym zjadła jabłko, bo w imię miłości do Adama (o ile
                                                    naprawdę kochałabym jedynego faceta jakiego bym miała do wyboru) nie
                                                    chciałabym, żeby miał jakieś problemy przeze mnie. Albo - wolałabym mieć
                                                    poznanie tylko dla siebie. Potem bym się zastanaowiła co dalej:P
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 11:37
                                                    Widze Zbyszku,że podniosłam Ci troche poziom wścieku,
                                                    nie było to moja intencja, na tyle ile Cie poznałam
                                                    "składasz" sie z wielu wiecej "elementów" niz ciało.
                                                    Wiesz mi, jest to niezwykle cenne i rzadkie zjawisko.
                                                    Mam ogromny szacunek dla mezczyzn, zaznaczam do mezczyzn,
                                                    inteligentnych , wrażliwych, delikatnych, błyskotliwych.
                                                    Niezwykle cenie sobie kontakty z Nimi, gdyz pozwalaja mi
                                                    byc kobieta!!!!!A kiedy czuje sie Nią, to Oni czuja sie
                                                    na prawde mezczyznami!!!!!
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 11:47
                                                    Szkoda ze taki nie jestem...
                                                    Ale szacunek dla kobiet mam.
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 11:58
                                                    Na moje oko, to nie badź taki "kokiet"
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 25.02.04, 19:17
                                                    zbyszek07 napisał:

                                                    > Mialem nadzieje ze jednak Kobieta oczekuje czegos wiecej,
                                                    > i stad ten watek...

                                                    "Nie wierz nigdy kobiecie dobrą radę ci dam.
                                                    Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam.
                                                    Nie wierz nigdy kobiecie nie ustępuj na krok
                                                    bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd;
                                                    ledwo nim dobrze pojmiesz swój błąd już po tobie..."

                                                    Zbyszku, postepowania kobiet nie należy zbytnio
                                                    analizować i starac sie zrozumiec, szkoda czasu!
                                                    Za to miedzy innymi nas kochacie.
                                                    ten "kawałek" Budki Suflera własnie o tym:)
                                                    :)
                                                    Wawerka
                                                  • zbyszek07 Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 26.02.04, 07:00
                                                    Taki jestem.
                                                    Jesli chce zeby bylo dobrze
                                                    musze poznac i zrozumiec.
                                                    Jesli nie wiem to zapytac...
                                                    Jesli nie ma wymiany zdan
                                                    punkt oceny jest niepelny,
                                                    jednostronny,
                                                    Widze ze trzeba pozostawic
                                                    temat tak jak jest,
                                                    bo albo zainteresowania nie ma,
                                                    albo nikt nie chce swojego zdania
                                                    ujawniac...
                                                    Dzieki Wawerka.
                                                    Pa
                                                    :-)
                                                  • w_v_w Re: Pytanie do Pań:-)..i Panow cz. 2... 26.02.04, 07:14
                                                    Widocznie Zbyszku, nie wybiła jeszcze godzina,
                                                    zeby rozświetlic mroki, w których codziennie
                                                    toczy sie walka płci, i zweryfikowac
                                                    cała serie uprzedzeń, mitów i legend,
                                                    zniewalajacych meżczyzn i kobiety.
                                                    Dziekuje Tobie...
                                                    :)
                                                    Wawerka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka