Dodaj do ulubionych

O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć krz...

IP: *.elk.mm.pl 26.03.10, 19:02
a pani redaktor to gdzie mieszka, czy aby nie w Olsztynie?
Więc , droga pani, niech odstosunkuje się pani od Mazur i pilnuje
swojego ogródka, i da nam, tu na Mazurach, normalnie żyć.
Wara.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kocur O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć krz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 19:32
      Popieram, koniecznie trzeba robić akcje i dociskać władze, bo te
      gotowe robić badania, projekty, spotkania, z których i tak
      ostatecznie nic nie wyniknie. Nasze władze tak dawno zrobiły
      inwentaryzację aleii (bo ludzie protestowali) i co ? Poszła do
      szuflady, a drzewa cięli,tną (nawet teraz w marcu kiedy tego
      zabrania ustawa) i zapewne ciąć będą aż wytną. Władze coś tam niby
      robią, ale wniosek nasuwa się jeden,że jest na wycinkę drzew ciche
      przyzwolenie.Bo trzeba się rozwijać,nie chcemy być skansenem.
      W Białowieży tyle się działo i co? Niewiele dostali do
      przyłączenia w rezerwat Parku Narodowego, jakieś niezaciekawe,
      zbędne leśnikom tereny. Dla świętego spokoju. Oni tam w Białowieży
      mają też jedyny w Polsce teren wpisany na listę światowego
      dziedzictwa przyrodniczego i właśnie tam postanowili się niektórzy
      wybudować, nie przeszkadza im, że jest to teren zalewowy. Ważne,że
      ładna przyroda i jest co zniszczyć. Co na to władze? Władze
      samorządowe uważają, że to właśnie jest rozwój. Trzeba jednak mieć
      nadzieję,że coś się uda zmienić. Choć Mazurski Park Narodowy to mają
      być głównie wody i leśnicy się zgodzą, będzie protestować lobby
      motorowodne, bo przecież my też musimy się rozwijać i nie chcemy
      skansenu tylko domów nad wodą i motorówek!!!!! Samorządowcy będą
      najgłośniej krzyczeć, że trzeba się rozwijać, budować, budować i to
      najlepiej nad samym jeziorem najlepiej tak,żeby jezioro było tylko
      dla właścicieli posesji nad wodą bo to niestety dla całkiem sporej
      części naszego społeczeństwa jest rozwój.Oni tego nie rozumieją i
      szybko nie zrozumieją.
    • Gość: Etyk Cały błąd tzw. ekologów, polega na tym, że nie zna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 20:37
      ją prostej prawdy, że bez zgody społeczności lokalnej, która jest
      świętoscią w UE, a której przedstawicielem jest samorząd, nic co
      naruszałoby interesy mieszkańców nie powstanie. Pseudoekolodzy,
      nazywani przez młodą, niedokształconą, karmioną idotycznymi hasłami
      dziennikarkę "ekologami" (czy, przepraszam, np. Pan Worobiec ma
      wykształcenie w zakresie nauk środowiskowych lub biologicznych? A
      może nazywajmy Go dendrologiem, ku uciesze zawodowych specjalistów
      od drzew), zapewne krzyczą z rozpaczy, że 2-3 letnia akcja w gazecie
      (do której każdy myślacy Polak ma stosunek, przynajmniej ostrożny, o
      ile nie nieufny) nie przynosi żadnych efektów. Niech pomyślą nieco
      ci subtelni intelektualisci zakochani w "krajobrazie kulturowym", z
      którego rozumieją bardzo niewiele, że wszelkie badania dowodzą, że
      zainteresowanie srodowiskiem wśród miejscowej ludności wzrasta wraz
      z jej dobrobytem. A zatem zainwestujmy na Warmii i Mazurach najpierw
      w przyjazne środowisku technologie, zlikwidujmy strukturalne
      bezrobocie, a wtedy ci ludzie dostrzegą unikalną wartość swojego
      przyrodniczego otoczenia i sami (poprzez samorząd), bez
      pomocy "warszawki" z lokalnymi przyległościami, wystapią o wyższą
      formę ochrony. Narazie działanie pseudoekologów przypomina
      nakłanianie aborygenów australijskich do zgody na zagrodzenie dritem
      kolczastym buszu, z którego czerpia srodki do zycia. Mądre? I stąd
      te krzyki rozpaczy.
      PS. Nie jestem wcale etykiem, ale kto mi zabroni tak sie nazywać,
      może pseudoekolodzy?
      • Gość: Heimat I tak oddacie zagrabione Niemcom ziemie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 22:26
        A tyle tego ile jeszcze wam się uda je ograbić i zrujnować.
        • Gość: Etyk Ty, heimat, zadedykuj to miłośnikom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 23:23
          "dzikiego życia", którzy zamiast kultywować ten styl na swojej
          działce chcą przekształcić twój heimat w Park Jurajski (z
          pseudoekologami jako dinozaurami i miejscową ludnością w roli
          romantycznych dzikusów).
      • Gość: sony Re: Cały błąd tzw. ekologów, polega na tym, że ni IP: *.olsztyn.mm.pl 26.03.10, 22:33
        Krzysztof Worobiec nie jest biologiem - jest geografem, pochodzi z zachodniej Polski, ze Świebodzina. Przyjechał tu z Berlina i wymyślił sobie sposób na życie - Sadybę
        [url=http://www.rp.pl/artykul/169008.html]Tekst linka[/url]
        [url=http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2140,article,2852]Tekst linka[/url]
        • Gość: sony teraz poprawne linki IP: *.olsztyn.mm.pl 26.03.10, 22:36
          www.rp.pl/artykul/169008.html
          pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2140,article,2852
          • Gość: wm Re: teraz poprawne linki IP: *.olsztyn.mm.pl 26.03.10, 22:55
            Cyt:"Jak Sadyba walczy o przyrodę. Porzucili duże miasta i
            zamieszkali gdzieś w lasach Krainy Wielkich Jezior."
            I tego nie rozumiem. Jak są za ochroną Mazur i utworzeniem parku
            narodowego to powinni właśnie zamieszkać w Warszawie w bloku. Każdy
            psedoekolog powinien mieszkać w mieście, żeby nie zabudowywać
            środowiska naturalnego, na którym mu tak zależy. Chcą chronić Mazury
            przed zabudowaniem a sami pobudowali chałupy w środku lasu w
            Kadzidłowie, Gałkowie, Krutyni. Oni mogą a dla innych zakazy i park
            narodowy. Nie lubią sąsiadów? Oni nie walczą o park narodowy tylko o
            ochronę własnych siedlisk.
    • Gość: Tolo O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć krz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.10, 22:02
      Tak trzeba zacząc krzyczec żeby go nie było!!! Załosne
      pokrzykiwania lewaków nie przyniosły nic równiż w Jonkowie. Wylniali
      hipole wróccie do STOLICY!!!!!!!!!!!!!!!!! MY TU CHCEMY ŻYC JAK
      LUDZIE !!!!!!!!!!!!!
      • nereus1 Re: O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć k 26.03.10, 23:09
        Zostawcie ten problem na rok 2030. Teren ten nie ma infrastruktury ażeby o
        takich rzeczach marzyć
    • danabr O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć krz... 27.03.10, 15:27
      Trzeba więc zacząć krzyczeć, organizować akcje, happeningi, bo o Mazurskim
      Parku Narodowym robi się coraz ciszej i możemy nigdy nie doczekać się jego
      utworzenia.\...

      ..słusznie, słusznie i nazwą Cię ekologicznym oszołomem, nawiedzonym, albo
      nawet... warszawiakiem :)

      A tak serio - to co dzieje się przy okazji poruszania sprawy parku to nasza
      wielka urzędnicza i środowiskowa niemoc, oraz zupełny brak wyobraźni.
    • Gość: wm Ci którzy wybudowali domy w enklawach śródleśnych IP: *.olsztyn.mm.pl 27.03.10, 15:56
      nie powninni lobbować we własnej sprawie. Najwięcej do powiedzenia
      na temat parku mają osoby, które wybudowały się lub zamieszkały w
      środku lasu lub nad jeziorem i chcą mieć wyłączność na obsługę ruchu
      turystycznego po utworzeniu parku. Typowy lobbing. Wszystkie
      nazwiska pojawiające się w tych artykuach dziwnym trafem mieszkają w
      samym środku przyszłego parku. I podpuszczają maluczkich, żeby
      chronili przyrodę, a zwłaszcza ich chałupy.
    • Gość: Prezes TMP O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć krz... IP: *.147.233.203.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.03.10, 19:36
      Piszę w imieniu Twoarzystwa Miłośników Połomu, organizacji
      proekologicznej powstałej na gruncie społecznego sprzeciwu
      mieszkańców osiedla (na ok 3 hektarach stoi już 50 domków
      letniskowych), przeciwko degradacji walorów krajobrazowych i
      przyrodniczych, braku możliwosci spokojnego wypoczynku na półwyspie
      Połom koło Spychowa.
      Obecna zabudowa półwyspu przekracza wszelkie normy ekologiczne, ale
      trwa dalsza wyprzedaż gruntów przez gminę Świętajno i Agencję
      Nieruchomości Rolnych zaznaczam, że Połom leży na terenie
      Mazurskiego Parku Krajobrazowego i obszaru chronionej przyrody
      Natura 2000.
      Jeżeli mowa jest o tym, że chcemy chronić to miejsce z niskich
      pobudek to oświadczam że:
      1. Po ponad 20 latach tu zamieszkiwania Połom traktujemy jako "małą
      ojczyznę" która jest w potrzebie.
      2. Nie sprzeciwiamy sie zabudowie zgodnej z przepisami prawa i
      planem ochrony Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
      3. Na zarzut, że sami mamy a innym nie dajemy się budować
      stwierdzamy, że na Połomie co rok są do sprzedania 2-3 dzałki
      rekreacyjne, ale państwo z Warszawy ich nie chce, oni kupuja działki
      tylko z linia brzegową jeziora i jak sie okazuje obecne władze dają
      zezwolenia na zabudowę chociaż obowiązuje tu zakaz- stumetrowa
      strefa ochronna. Wszystim podpisującym sie na tym forum mazurom
      gwarantuje, żejeżeli nie powstanie Mazurski Park Narodowy to napewno
      oni niebawem nie będą mieli wstepu na Mazury. Będzie to wielkie
      osiedle, zagrodzone, ze sforą szczekających psów obronnych, czego
      Wam nie życzę.Na koniec uwaga,nie ważne kto pisze a co pisze.
      Prezes Towarzystwa Miłośników Połomu - Władysław Kargol zam.
      12-100 Szczytno ul. Kętrzyńskiego 3/25
      • Gość: antymenel Re: O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć k IP: *.olsztyn.mm.pl 27.03.10, 20:19
        A jak będzie Park to tym bardziej wszystko zostanie zamkniete.
      • Gość: Tinky Winky Re: O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć k IP: 93.159.19.* 31.03.10, 14:30
        Nie jestem pewien, czy połom miałby zostać włączony do ewentualnego
        parku. Z tego, co mi się wydaje to chyba nie. Więc w sprawie tamtego
        terenu utworzenie parku i tak nic nie da.

        Dlatego najpierw trzeba sprawdzić, a dopiero pózniej po\isac
    • Gość: franek842 Do Pani M. Bełzy IP: *.xdsl.centertel.pl 28.03.10, 14:11
      O aleje drzew walczą nie tylko ekolodzy! Jak sama Pani napisała
      chodzi o "zachowanie krajobrazu kulturowego", a to nie jest głównym
      celem organizacji ekologicznych, które są zainteresowane przede
      wszystkim ochroną przyrody. W przypadku alei oczywiście chodzi także
      o ochronę samych drzew, ale przede wszystkim właśnie o dobro
      kultury, o integralny element krajobrazu, jakim są aleje. Ponadto
      drzewa przydrożne spełniają bardzo praktyczne funkcje, jak ochrona
      zimą przed zawiewaniem śniegu na drogi, a latem w słoneczne dni
      zacieniają drogę, chroniąc przed nadmiernym nagrzewaniem zarówno
      drogi, jak i samochodów na niej. A więc aleje są potrzebne nie
      tylko ekologom!
      • Gość: Tinky winky Re: Do Pani M. Bełzy IP: 93.159.19.* 31.03.10, 14:25
        Przydrozne drzewa stanowią elemnt poprawy bezpieczeństwa i źródło
        bogactwa regionu jeszcze zapomniano dodać.

        Większych głupot już dawno nie czytałem.

        Może jeszczee warto dodać, że drzewa przydrożne zabezpieczają przed
        spadaniem lisci na drogę, chronią pieszych przed uderzeniem pojazdu,
        zabezpieczają zimą przed spadaniem śniegu oraz w czasie wietru
        uniemożliwiają obłamywanie się gałęezi na jadące pojazdy. Poza tym
        przydrożne drzewa zabezpieczają przed HIV, bo uniemożliwiają
        zatrzymywanie się na poboczu w celach wiadomych itp itd.

        A najbardziej to zabezpieczają interesy peewnej branżowej
        korporacji, której przedstawicielom bardzo zależy na utrzymaniu
        zacofanego charakteru regionu z uwagi na oferowany w swoich
        pensjonatach i gospodarstwach agroturystycznych typu skansen rodzaj
        niszowych usług, gdzie podstawowym produktem jest cisza oraz swojski
        skansenowy charakter obiektu. Dlatego najlepiej żeby cały region
        zbytnio nie odstawał od charakteru gospodarstwa.

        Taka jest prawda i o żadną ekologię i kulturowy krajobraz nie
        chodzi, ale o biznes i szmal dla niektorych aktywistów.
    • Gość: Tinky Winky Zamiejscowym "autorytetom" od Mazur wara IP: 93.159.19.* 31.03.10, 14:15
      ... jak w tytule!

      Nie pozwolimy, aby garstka osób spoza zainteresowanych gmin
      decydowała o naszym losie i o tym, czy bedziemy mieć swobodny dostep
      do wody, czy popatrzymy sobie na jezioro z oddalonego szlaku.

      Nie chcemy tu parku i bedziemy o tym głośno krzyczeć jeśli
      zaistnieje taka potrzeba. Park Narodowy oznacza szereg utrudnień
      oraz - co warto podkreślić - w praktyce wyłącza swobodny legalny
      dostęp do jezior. Ten podstawowy aspekt jakoś "umyka" dziwnym trafem
      lobbystom, niektórym dziennikarzom i "autorytetom". Ale co ich to
      obchodzi z perspektywy Krakowa, Warszawy, Wrocławia, czy nawet
      bliskiego Olsztyna.

      A może tak zamknąć plaże miejskie w Olsztynie i pozwolić oglądać
      brzegi jezior ze szlaku wędrownego? To dokładnie to samo. Jakoś
      dziwnym trafem autorzy róznych artykułów nie cytują (jak to bardzo
      chętnie robią w innych przypadkach) tekstów ustaw i rozporządzeń. A
      z ustawy wprost i jednoznacznie wynika, że na obszarach objetych
      parkiem obowiązuje zakaz pływania, węedkowania, zeglowania etc.

      Jeśli ktoś chce, to sobie może robić skansen i park narodowy w np.
      Kadzidłowie. Zresztą, w ogóle na tamtym obszarze winien być zakaz
      wznoszenia nowych budynków i rozbudowy istniejacych. Nadzór
      budowlany też powinien poprzygladać się co niektórym inwestycjom
      niektórych "aktywistów". Zapewne sporo roboty miałby także urzad
      skarbowyy i służby sanitarne i przyrodnicze. Może zamiast robić
      propagandę pod dyktando kilku branzowych lobbystów reprezentujacych
      interesy branżowej korporacji (bo z pewnością nie mieszkańców),
      zacząć od siebie i spraw najprostszych typu sprawdzić legalność
      pomostów, szczelność szamb, gospodarki odpadami, ścisłej rejestracji
      klientów w pensjonatach i gospodarstwach agroturystycznych tego i
      owego etc. Czas skończyć z tą samowolą i destrukcją oraz
      wprowadzeniem ludzi w błąd. PODKREŚLAM JESZCZE RAZ - PARK NARODOWY
      OZNACZA ZAKAZ SWOBODNEGO DOSTĘPU DO WODY ORAZ MOŻLIWOŚCI BUDOWY
      CZEGOKOLWIEK, CO NIE JEST BEZPOŚREDNIO ZWIĄZANE Z PARKIEM NARODOWYM.
      PRZYKŁADEM MOŻE TU BYĆ KWESTIA NIEMOŻNOŚCI WYBUDOWANIA
      INFRASTRUKTURY DO CHOCBY ODPOMPOWYWANIA NIECZYSTOŚCI Z JACHTÓW.

      NAJWAZNIEJSZE JEST JEDNAK TO, ŻE LOBBYSCI MOGĄ SOBIE PISAĆ CHOĆBY I
      DO PREZYDENTA USA. ZGODNIE BOWIEM Z OBOWIAZUJACYM PRAWEM DO
      UTWORZENIA PARKU NARODOWEGO NIEZBEDNA JEST ZGODA ZAINTERESOWANYCH
      GMIN. W NINIEJSZEJ SPRAWIE TAKIEJ ZGODY NIE MA I NIGDY NIE BEDZIE.
      cO WIECEJ, Z TEGO CO SIĘ ORIENTUJĘ ZOSTAŁY PODJETE JUŻ NAWET UCHWAŁY
      STABNOWCZO SPRZECIWIAJACE SIĘ UTWORZENIU PARKU. w TAKIEJ SYTUACJI
      DYSKUSJA I DALSZE DRĄZENIE TEMATU PARKU JEST BEZPRZEDMIOTOWE, BOWIEM
      JEGO UTWORZENIE W TAKIEJ SYTUACJI NIE JEST PRAWNIE MOŻLIWE.

      KONIEC KROPKA!
      • Gość: antymenel Re: Zamiejscowym "autorytetom" od Mazur wara IP: *.olsztyn.mm.pl 31.03.10, 14:25
        Sama prawda.Popieram.
    • Gość: wm Mniej chętnych do krzyczenia IP: *.olsztyn.mm.pl 31.03.10, 23:23
      Po każdym następnym artykule jest mniej chętnych do krzyczenia.
      Powrót pomysłu z utworzeniem parku nie porwał tłumów i jedynie kilka
      tych samych osób będzie wracać do tego tematu. Sądząc po ilości
      wpisów na forum większe emocje budzi temat przydrożnych drzew niż
      utworzenia parku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka