IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.04.10, 20:51
czemu?
akurat Sikorski zginął i był Polakiem?
czemu
w Polsce musiała się toczyć 1 wojna światowa
czemu
w Polsce musiała się toczyć II wojna światowa
czemu
w Polsce musiał być komuniżm
czemu
w Polsce był stan wojenny
czemu
nasz prezydent musiał zginąć tak jak zginął

czemu...
........
........
........
pohamowuję się bo sytuacja mnie powstrzymuje ale my zawsze mamy i
mieliśmy przepaprane losy ale właśnie czemu my....

Obserwuj wątek
    • Gość: spiskowe czemu! Re: Czemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 20:59
      czemu była mgła , a miało jej nie być?
      czemu tylko premier został zaproszony?
      czemu Rosjanie mówili, że nic nie wiedzą o chęci uczestniczenia Prezydenta w
      uroczystościach?
      czemu samolot był remontowany w Rosji?
      czemu w Kirgizji był zamach stanu?
      czemu pod wpływy Rosji wracają jej byłe republiki?
      czemu Obama w d.pie Europę?
      czemu Nastąpiło zbliżenie Rosji i Niemiec?
      czemu Prezydent był wyśmiewany w Niemczech i Rosji?
      czemu mamy beznadziejną politykę zagraniczną i nie dbamy o sprawy naszego państwa?
      Czemu Prezydent tak wielu przeszkadzał?
      Można by tak długo, to są tylko pojedyncze puzzle - może historia za 50-90 lat
      ją ułoży.
      • nereus1 Re: Czemu 11.04.10, 21:10
        Los narodu czy narodów zależy od ich myśli i przekonań, a w Polsce niestety dużo
        ludzi mają negatywne, nieżyczliwe i destruktywne myśli.
        • Gość: mycek Re: Czemu IP: 178.56.31.* 11.04.10, 21:24
          a może to jest scenariusz?
          dzi.ostatnidzwonek.pl/a-253.html
          • Gość: temu Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 11.04.10, 21:29

            dziennik.pl/polityka/article242159/Prezydenta_wiozl_pilot_ktory_lata_gdzie_chce.html


            • nereus1 Re: Czemu 11.04.10, 21:41
              Karma (już z góry ustalony los) jest indywidualna, rodzinna, grupowa i narodowa.
              Tylko że karmę można zmienić przez pozytywne i życzliwe myślenie.
              • Gość: As Re: Czemu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.04.10, 21:51
                Nigdy nie pytaj dlaczego...nigdy nie zadałam takiego pytania, kiedy odszedł mój
                prawie dorosły syn, nie zadałam takiego pytania, kiedy odszedł właśnie w ub
                tygodniu mój ojciec, nie zadałam też takiego pytania, kiedy odszedł mój
                Prezydent i wszyscy Wielcy, którzy z nim lecieli. Pochyl czoło z
                pokorą...jesteśmy tylko pyłem, marnym pyłem na wietrze...
                • yadol Re: Czemu 11.04.10, 23:00
                  Droga As trzymaj się.
                  Nigdy nie jesteśmy sami.
                  I Ty też nie jesteś.
              • Gość: robi Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 11.04.10, 21:53
                nereus1 napisał:

                > Karma (już z góry ustalony los) jest indywidualna, rodzinna, grupowa i
                narodowa. Tylko że karmę można zmienić przez pozytywne i życzliwe myślenie.

                Na przykład przez wycinanie drzew przydrożnych?
                • Gość: xXx Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.10, 19:44
                  Zapytanie nr 2496
                  do ministra obrony narodowej
                  w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza
                  Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

                  Uzasadnienie
                  Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet
                  19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za
                  zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za
                  ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech
                  prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki
                  TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w
                  Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany
                  kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie
                  czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo
                  niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących.
                  Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi
                  były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować.
                  Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:
                  1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?
                  2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim
                  odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
                  3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
                  premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania
                  wykonywania rozkazów?
                  4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez
                  szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec
                  prezydenta RP?
                  5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych
                  przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?
                  6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
                  7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu
                  przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

                  Z wyrazami szacunku
                  Poseł Przemysław Gosiewski
                  Kielce, dnia 23 września 2008 r.
                  • Gość: xXx Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.10, 19:49

                    Odpowiedź ministra obrony narodowej

                    na zapytanie nr 2496

                    w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu kpt. Grzegorza Pietruczuka
                    Srebrnym Krzyżem za zasługi dla obronności

                    Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na zapytanie pana posła Przemysława
                    Gosiewskiego w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu kpt. Grzegorza
                    Pietruczuka Srebrnym Krzyżem za zasługi dla obronności (SPS-024-2496/08),
                    uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

                    W dniu 11 sierpnia br. w godzinach wieczornych dowódca 36. Specjalnego Pułku
                    Lotnictwa Transportowego otrzymał telefoniczną informację z Kancelarii
                    Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o planowanym na następny dzień wylocie
                    prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wspólnie z prezydentami Estonii, Litwy,
                    Ukrainy oraz premierem Łotwy w rejon konfliktu na terenie Gruzji, z planowanym
                    lądowaniem na lotnisku docelowym w Ganji w Azerbejdżanie.

                    Dnia 12 sierpnia br. o godz. 00.38 z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej
                    Polskiej zostało przesłane stosowne zamówienie (nr ZOOP-350-28-1-08) precyzujące
                    poszczególne etapy planowanego do realizacji zadania. Zgodnie z nim zadanie
                    miało przebiegać następująco:

                    • Gość: xXx Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.10, 19:50
                      1) dzień 12 sierpnia:

                      - start o godz. 7 z Warszawy do Tallina,

                      - start o godz. 10.20 z Tallina do Warszawy,

                      - start o godz. 11.15 z Warszawy do Symferopola,

                      - start o godz. 15.15 z Symferopola do Ganji w Azerbejdżanie;

                      2) dzień 13 sierpnia:

                      - start o godz. 12 z Ganji do Symferopola,

                      - start o godz. 12.20 z Symferopola do Warszawy,

                      - start o godz. 14.10 z Warszawy do Wilna,

                      - start o godz. 16.25 z Wilna do Rygi,

                      - start o godz. 17.30 z Rygi do Tallina,

                      - start o godz. 19 z Tallina do Warszawy.

                      Wobec powyższego, przystąpiono do szczegółowego planowania otrzymanego
                      zadania, wystąpiono o zgody dyplomatyczne państw docelowych i tranzytowych oraz
                      rozpoczęto przygotowanie załogi, jak i samolotu, do planowanych lotów. Na
                      dowódcę załogi, a tym samym statku powietrznego, został wyznaczony kpt. pil.
                      Grzegorz Pietruczuk.

                      Zadania załodze przydzielił dowódca pułku, zwracając uwagę na przestrzeganie
                      zasad bezpieczeństwa lotów oraz zachowanie szczególnych środków bezpieczeństwa
                      podczas lotu w pobliżu rejonu konfliktu zbrojnego.

                      Strat do lotu w dniu 12 sierpnia br. po trasie Warszawa - Tallin - Warszawa
                      zrealizowano o godz. 7.20. Następnie po powrocie do Warszawy, odtworzeniu
                      gotowości samolotu oraz przygotowaniu pokładu do lotu start do Symferopola
                      nastąpił o godz. 12.25.

                      Przed startem z Symferopola, około godz. 15.30 czasu warszawskiego, dowódca
                      36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego odebrał telefon od pana Macieja
                      Łopińskiego szefa Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który przekazał
                      polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczące zmiany planowanej trasy
                      dalszego lotu i realizacji lotu do Tbilisi. W tej sprawie z dowódcą pułku
                      rozmawiał również osobiście prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

                      Dowódca pułku przyjął polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do
                      realizacji, zwracając równocześnie uwagę na bardzo duże zagrożenie
                      bezpieczeństwa lotu oraz brak wymaganych zgód dyplomatycznych zezwalających na
                      jego wykonanie. Następnie polecił przygotować i wysłać wystąpienie o dodatkowe
                      zgody dyplomatyczne. Odbyła się także rozmowa kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka z
                      osobami towarzyszącymi prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, jak i z nim
                      osobiście.

                      Pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno dowództwo Sił Powietrznych, jak i
                      załoga statku powietrznego, nie posiadały wiarygodnych danych dotyczących
                      zapewnienia wymaganej kontroli organów ruchu lotniczego w przestrzeni
                      powietrznej oraz aktualnego stanu lotniska w Tbilisi. Nie był znany także stan
                      pasa oraz urządzeń lotniskowych po bombardowaniu lotniska. Pilota informowano o
                      braku pokrycia radarowego obszaru Gruzji.

                      Na podtrzymanie decyzji o realizacji lotu, zgodnie z uprzednio założonym
                      planem, do którego kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk był przygotowany, miało wpływ
                      wiele innych czynników:

                      - krótki czas pozostały do planowanego startu z lotniska w Symferopolu, a tym
                      samym brak możliwości pozyskania nowych zgód dyplomatycznych,

                      - stan zagrożenia spowodowany sytuacją militarną w Gruzji,

                      - brak potwierdzonych informacji dotyczących aktualnego stanu i możliwości
                      bezpiecznej realizacji lotów w przestrzeni powietrznej kraju oraz rejonie
                      lotniska Tbilisi.

                      Dowódca załogi konsultował się również z szefami ochrony prezydenta
                      Rzeczypospolitej Polskiej i prezydenta Ukrainy, którzy nie posiadali
                      potwierdzonych informacji odnośnie do bezpieczeństwa na lotnisku w Tbilisi.
                      Pragnę w tym miejscu przypomnieć, że brak zgody na wlot w przestrzeń powietrzną
                      państw, granice których musiałby przekroczyć, aby wykonać lot po zmienionej
                      trasie, wiąże się z ryzykiem, iż statek powietrzny będzie traktowany jako
                      ˝naruszyciel˝. Samolot TU-154M nie jest przystosowany do operowania w strefie
                      konfliktu zbrojnego.

                      Biorąc to pod uwagę i mając na względzie rangę i ilość przewożonych
                      pasażerów, dowódca załogi nie mógł postąpić inaczej.

                      W konsekwencji, po akceptacji przez pana prezydenta Rzeczypospolitej
                      Polskiej, przekazanej dowódcy załogi za pośrednictwem oficera BOR, lot został
                      zrealizowany zgodnie z pierwotnym planem, tzn. do Ganji.

                      Kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk postąpił właściwie i w pełni odpowiedzialnie,
                      co zostało potwierdzone w przeprowadzonym postępowaniu wyjaśniającym.

                      W myśl art. 114 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz. U. z
                      2006 r. Nr 100, poz. 696, ze zm.) dowódca statku powietrznego jest obowiązany
                      wykonywać loty zgodnie z przepisami, w szczególności zaś zapewnić bezpieczeństwo
                      statku powietrznego oraz znajdujących się na jego pokładzie osób i rzeczy.
                      Zgodnie z ust. 2 tego przepisu, gdy statkowi powietrznemu grozi
                      niebezpieczeństwo, dowódca jest obowiązany zastosować wszelkie niezbędne środki
                      w celu ratowania pasażerów i załogi. Stosownie do art. 115 ust. 1 pkt 2 tej
                      ustawy, w celu zapewnienia bezpieczeństwa lotu oraz bezpieczeństwa i porządku na
                      pokładzie statku powietrznego, dowódca jest upoważniony do wydawania poleceń
                      wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie statku powietrznego, a zgodnie z
                      ust. 2 tego przepisu osoby te są zobowiązane do wykonywania poleceń dowódcy.

                      Wprowadzony do użytku regulamin lotów decyzją nr 412/MON ministra obrony
                      narodowej z dnia 13 października 2006 r. w sprawie wprowadzenia do użytku w
                      lotnictwie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej ˝Regulaminu lotów lotnictwa
                      Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej˝ (Dz. Urz. MON Nr 19, poz. 252, ze zm.)
                      zawiera przepisy lotnicze obowiązujące personel lotnictwa wojskowego
                      Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, zgodnie z jego § 1 ust. 2, stosuje się go
                      również do pozostałych osób korzystających lub dysponujących przydzielonymi
                      polskimi wojskowymi statkami powietrznymi, a także - na podstawie ust. 3 tego
                      przepisu - poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli zawarte w nim
                      przepisy nie są sprzeczne z przepisami obowiązującymi w przestrzeni danego
                      państwa, a w przestrzeniach niepodlegających zwierzchnictwu żadnego państwa - z
                      przepisami międzynarodowymi.

                      Przepis § 12 ust. 10 regulaminu lotów stanowi, że dowódca statku powietrznego
                      jest zobowiązany wykonać lot zgodnie z przepisami. Ponosi odpowiedzialność za
                      wykonanie postawionego zadania, bezpieczeństwo statku powietrznego oraz
                      znajdujących się na pokładzie osób i rzeczy. Z kolei § 12 ust. 14 stanowi, że
                      wszystkie osoby obecne na pokładzie statku powietrznego są obowiązane wypełniać
                      polecenia dowódcy statku powietrznego niezależnie od ich stopnia wojskowego oraz
                      statusu.

                      Wobec powyższego, mając świadomość realnego zagrożenia bezpieczeństwa statku
                      powietrznego i pasażerów na jego pokładzie oraz ewentualnych konsekwencji
                      świadomego naruszenia przepisów, dowódca załogi nie mógł podjąć innej decyzji,
                      jak tylko wykonania zadania, do którego został wcześniej przygotowany.

                      Biorąc pod uwagę wskazane fakty i u
                      • Gość: xXx Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 12.04.10, 19:53
                        Biorąc pod uwagę wskazane fakty i uwarunkowania, w jakich znalazł się dowódca
                        załogi, należy stwierdzić, iż działał on pod presją ciążącej na nim
                        odpowiedzialności za podjętą decyzję. Nie budzi również wątpliwości to, iż kpt.
                        pil. Grzegorz Pietruczuk wykazał się odpowiedzialnością, profesjonalizmem i
                        bardzo dobrą znajomością obowiązujących przepisów, co absolutnie nie powinno być
                        traktowane jako brak zdyscyplinowania czy też tchórzostwo. Wręcz przeciwnie,
                        działał w myśl najwyższych wartości, jakimi są zapewnienie bezpieczeństwa
                        najważniejszej osobie w państwie oraz pasażerów i załogi będących na pokładzie
                        statku powietrznego, którego był dowódcą. Tak więc nie powinno budzić
                        wątpliwości to, iż działanie takie powinno być propagowane w środowisku nie
                        tylko wojskowym, ale na forum całego społeczeństwa, jako zasługujące na
                        najwyższe uznanie.

                        Z tego powodu kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk decyzją nr 1303/KADR z dnia 28
                        sierpnia br. został wyróżniony resortowym srebrnym medalem ˝Za zasługi dla
                        obronności kraju˝. Zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia ministra obrony narodowej
                        z dnia 19 kwietnia 1991 r. w sprawie zasad i trybu nadawania medalu ˝Za zasługi
                        dla obronności kraju˝ oraz wzoru odznaki tego medalu i sposobu jego noszenia
                        (Dz. U. Nr 39, poz. 170) odznaczenie to może być nadane osobom, które wykazały
                        męstwo lub odwagę w bezpośrednim działaniu związanym z obronnością kraju albo
                        osiągnęły bardzo dobre wyniki w realizacji zadań obronnych, posiadają szczególne
                        zasługi w dziedzinie rozwoju nowoczesnej myśli wojskowej, techniki wojskowej
                        oraz potencjału obronnego, jak również w zakresie szkolenia i wychowania
                        wojskowego, swoją pracą zawodową lub działalnością w organizacjach społecznych
                        znacznie przyczyniły się do rozwoju i umocnienia systemu obronnego kraju.

                        Fakt odznaczenia tylko dowódcy załogi znajduje swoje uzasadnienie w zasadzie
                        obowiązującej w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, że za podjęte
                        decyzje odpowiada jednoosobowo dowódca, który ją podjął.

                        Odnosząc się do pytania pana posła Przemysława Gosiewskiego dotyczącego
                        nagłośnienia opisanej sprawy w mediach, pragnę przypomnieć, iż wypowiadając się
                        na temat odznaczenia kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka, odpowiadałem jedynie na
                        zainteresowanie mediów tą sprawą - pytany przez dziennikarzy prezentowałem swoje
                        zdanie na temat zachowania pilota. Nieuprawnione jest więc stwierdzenie, że
                        podjąłem jakieś kroki, aby nagłośnić sprawę. Interpretacja różnicy zdań na temat
                        zachowania pilota jako ˝prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta
                        Rzeczypospolitej Polskiej˝ jest również nieuzasadniona.

                        Przedstawiając powyższe wyjaśnienia, pozostaję w przekonaniu, że uzna je Pan
                        Marszałek za wystarczające.

                        Łączę wyrazy szacunku i poważania

                        Minister

                        Bogdan Klich

                        Warszawa, dnia 27 października 2008 r.
                      • Gość: wk Re: Czemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 21:58
                        www.pluszaczek.com/
    • Gość: hetman Re: Czemu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 13.04.10, 09:02
      czemu jak się rozbił samolot to widzę flagi w oknach a dwa lata
      mieszkam w tym samym miejscu i nie wiem jak się mój sąsiad nazywa?
      W Polsce jest tak że żeby ludzie się poszanowali musi zdarzyć się coś
      strasznego i się stało...

      Wyrazy współczucia dla rodzin...
      Prezydent POLSKI do ostatniego dnia czynił swoją powinność i to co się
      stało było tak straszne że nie do przewidzenia
      • Gość: temu Re: Czemu IP: *.olsztyn.mm.pl 13.04.10, 23:45
        Przerażająca ta interpelacja Gosiewskiego w kontekście tego, co dzisiaj wiemy.
        Prędzej czy później to się musiało tak skończyć. A teraz w nagrodę na Wawel?
    • Gość: JS Re: Czemu IP: *.pl 15.04.10, 13:23

      czemu 90% polskich dzieci ma próchnicę?

      fakty.interia.pl/polska/news/90-proc-polskich-dzieci-ma-prochnice,1241523
      • Gość: katolik Re: Czemu IP: 64.191.116.* 16.04.10, 00:22

        przyczyną próchnicy narodu jest zdrada przy okrągłym stole
    • Gość: WK Re: Czemu IP: *.pl 08.02.11, 09:42

      Katyń 1940 = Smoleńsk 2010

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka