Dodaj do ulubionych

SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie

    • Gość: Beata Drogi Spoko! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 20:50
      Temat strychu w SP 7 uznajmy za zamknięty.
      Powiedz mi o jakiej imprezie w Novotelu ja nie wiem, a ma być? Sylwester?
      Będzie bal. Czyżbyś miał być "moim" gościem? Co powiesz na lampkę szampana...?
      Tylko proszę, jeśli już tu będziesz, ujawnij się!
    • Gość: Beata Drogi Leszku! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 20:51
      Pod koniec listopada oznajmiłeś, że zamierzasz spędzić w styczniu kilka dni w
      Olsztynie, więc serdecznie zapraszam Cię na przepyszną kawę z tak gęstą i
      puszystą pianką, że jak wsypiesz cukier, to nie opada przez 4 minuty, jeśli nie
      zamieszasz :)

      P.S. Jeśli wolisz piwo, też da się zorganizować...
    • Gość: Beata Detritusie! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 20:56
      Hmmm.... koziorożec...

      Nie będzie dane mi złożyć Ci życzeń ani osobiście, ani nawet na Forum, ale
      wyślę Ci je mailem - jeśli nie masz nic przeciw temu...

      P.S. Jeśli powiesz, które to urodziny, to do życzeń dorzucę swoją fotkę ;)

      (Adn. P.S. - ŻART!!!!!)
      • Gość: detritus Re: Detritusie! IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 21:06
        Khm? Coz znaczyc mialo to zastanowienie nad koziorozcem? ;)
        Jasne ze nie mam nic przeciwko zyczeniom mailem, bedzie bardzo milo :o)
        • Gość: Beata Re: Detritusie! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 21:27
          Ja mam urodziny dokładnie za miesiąc - wodniczek :)
          Do koziorożców nic nie mam, ponoć bardzo inteligentni jesteście.

          I nie rozpraszaj mnie, bo tworzę w myślach list do JD :)
          • Gość: jd Re: Detritusie! IP: *.acn.waw.pl 27.12.01, 21:57
            No, no, czekam na ten list.
            A teraz po miesiącach denerwujących zapowiedzi opowiem o rowerku (tylko nie
            oczekujcie zbyt wiele, bo będzie dość banalnie).
            Około roku 1960 (był taki, prawie to pamiętam) mój ojciec jakimś dziwnym
            zbiegiem okoliczności, który się już więcej nie powtórzył, wyjechał na kilka
            dni służbowo do Belgii. Przywiózł stamtąd swemu drogiemu i jedynemu maleństwu
            płci męskiej rowerek. Rowerek był śliczny. Maleńki, bo dla maleńkiego dziecka i
            bardzo kolorowy, a przede wszystkim miał niespotykane wówczas grube i (chyba)
            białe opony. W tamtych czasach jeśli ktoś miał rower, to był on standardowy,
            nie nazywał sie Bobo, ale w takim był stylu, i wystepował w dwóch kolorach:
            szarozielonym i szaroniebieskim. Gdy wychodziłem więc pojeździć swoim rowerkiem
            belgijskim, natychmiast zjawiał sie jakiś 20-osobowy tłum dzieciaków i każde
            chciało oczywiscie się przejechać, a ja ceniąc sobie ich zainteresowanie nie
            żałowałem. To przejeżdżanie trwało z godzinę i uczestniczyły w nim także
            osobniki, które gdy siadały na rowerku, to kolana miały wyżej uszu. Gdy
            wreszcie wszystko sie odbyło i ja mogłem pojeździc, to z jednej strony byłem
            zadowolony, że wreszcie jeżdżę, ale z drugiej rozpoczynały się moje kolejne
            kłopoty. Ci co mieli rowery wsiadali na te swoje Bobo i odjeżdżali mi, ja zaś
            bezradnie ich goniłęm. Bezradnie, bo śliczny belgijski rower miał koła o dobrą
            połowę mniejsze od zwykłego rowerka polskiego, więc byłem bez żadnych szans w
            wyścigach, przejażdzkach i innych rowerowych przedsięwzięciach. W sumie
            zazdrościłem po cichu wszystkim tych zwykłych rowerków i była w tym głęboka
            sprawiedliwość dziejowa. Gdy wyjeżdżałem z Olsztyna rowerek komuś został
            odsprzedany, ale nie mam pojęcia komu.
    • Gość: Beata Drogi Januszu! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 22:31
      W stosunku do Ciebie odczuwam wyjątkowo silny respekt. Nie odbierz tego źle,
      wręcz przeciwnie - jako największą formę szacunku.
      Nie chciałabym, żybyś poczuł się "niemłodo", ale mimo wszelkich prób
      przekształcenia tego w formę żartobliwą, wszystko, co normalnie byłoby flirtem,
      przybiera obraz nadmiernej spoufałości... Może to magia tego wątku...?

      W tej sytuacji pozwolę sobie serdecznie Cię pozdrowić
      i powiem Ci, że z rowerkiem nie byłeś jedynym tak poszkodowanym. To żadne
      pocieszenie, ale mój śliczny rowerek, oprócz tego, że zawsze był bajecznie
      kolorowy (co naturalnie wzbudzało zazdrość koleżanek) był właśnie malutki. Znam
      ból, ale i smak satysfakcji z zazdrosnych i pożądliwych spojrzeń (ha ha)
      • Gość: LP® SP. nr.7 OLSZTYN IP: *.stg.tli.de 27.12.01, 22:39
        dziekuje za zaproszenie.


        mamy juz 500.
    • Gość: Borek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 22:39
      Ja tylko chciałem być 500. - przepraszam ;)
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 27.12.01, 22:45
        I tak 500 był Leszek, zgodnie z planami. Ale Borka też tu zapraszamy. I do
        Beaty: z tym respektem i szacunkiem to mocno przesadziłaś. Mam swoje lata, ale
        kobieta nie powinna mi tego wypominać, poza tym w rzeczywistości
        najistotniejszej i najrzeczywistszej jestem zupełnym szczawikiem i szczypiorem.
        Oczekuję więc kolejnego, poważniejszego listu.
        • Gość: Beata Januszu! c.d. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 22:59
          Ale mnie zawstydziłeś...
          Rumienię się. To u mnie nieczęste zjawisko.
        • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 23:25
          Rzeczywiscie nie jest z Toba najgorzej, skoro potrafisz wywolac rumieniec na
          kobiecej twarzy... ;o)
      • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 27.12.01, 23:02
        niestety nie udalo ci sie. Lepszy wygral.
        Janusz ja przezylem podobna historie z rowerem marki sprint.
        Byl to jeden z pierwszych rowerow mlodziezowych z przezutkami.
        Wszyscy chcieli jezdzic i tylko zmieniali biegi,tylko jakims cudem
        nic sie nie zepsulo.Wydaje mi sie ze tym rowerem jezdzilem 3 lata a
        pozniej zamienilem go na skladaka .Skladaka ukradli!! I tak skonczyla sie moja
        kadencja rowerzysty,nastala era mechanicznych wynalazkow.Moj pierwszy
        mechaniczny pojazd to byl jakis stary niemiecki motorower.Ciagle cos nawalalo,
        ale byl dosyc szybki.Pamietam moja pierwsza jazde (jeszcze bez karty rowerowej)
        na AP. jechalem jakos dziwnie i zauwazal to jakis ORMO- wiec gonil mnie
        Motocyklem marki WSK 125cm³ od Rastanskiego przez Rybaki do 7-mki.Tam moj
        pojazd zepsul sie, i ten ORMOwiec zlapal mnie.Jaka byla kara za jazde bez
        uprawnien niestety juz nie pamietam(mialem wtedy ok. 11 lat)!!
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.12.01, 15:37
          Beata postanowiła chyba doprowadzić mnie do rozpaczy. Może mam zaczać opowiadać
          roluźniające dowcipy? Czy inni też na mnie reagują z taką powagą, czy tylko
          młode atrakcyjne kobiety?
          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 29.12.01, 23:03
            Czy ktoś grywał w klipę? Na kawałku cegły kładło się sztachetę z płotu i na
            jednym końcu parę patyczków. Na drugi koniec ktoś wskakiwał, patyczki leciały
            do góry i ktoś kto miał duży kij musiał w nie trafić. One leciały, pozostali w
            tym czsie gdzieś uciekali, ale więcej nic nie pamiętam. Uwielbiałem tę grę, ale
            gdy sie wyprowadziłem z Olsztyna (1962) i po roku przyjechałem na wakacje,
            popadła w zupełne zapomnienie.
            • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 29.12.01, 23:33
              W ta gre grywalo sie na AP. 25. dom przed fiedorem. Dokladnie tez nie pamietam
              o co chodzilo.Tymi kijami trzeba bylo chyba kogos trafic????????.
              DO Beaty jak dlugo pracujesz w Novotelu. Moze pamietasz mecz pilkarski
              rozegrany obok baru ,takimi pomaranczowymi kulami ktore normalnie wisialy jako
              lampy.Musze dodac ze bylo to w czasie urodzin obchodzonych przez mojego kolege
              wlasnie w Novotelu.To wydarzenie mialo miejsce juz bardzo dawno ale jak
              pamietam bylo bardzo wesolo az do momentu interwencji pani kierowniczki, .....
          • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 29.12.01, 23:22
            Gość portalu: jd napisał(a):

            > Beata postanowiła chyba doprowadzić mnie do rozpaczy. Może mam zaczać opowiadać
            >
            > roluźniające dowcipy? Czy inni też na mnie reagują z taką powagą, czy tylko
            > młode atrakcyjne kobiety?

            Rowniez starsi, nieatrakcyjni faceci ;o)
            • Gość: spoko Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 02:58
              Opowieści o patyczkach nic Ci już jd nie pomogą. Pogódź się z tą "powagą" i
              startuj na prezydenta.
              • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 03:33
                Chcialbym zobaczyc jak beda przenosic Belweder na Aleje Przyjaciol :o)
                • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 213.221.74.* 30.12.01, 16:50
                  JD nie daj sie.
                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 30.12.01, 18:08
                    Powiem wam w tajemnicy, że nie tylko grywałem w klipę. Chodziłem nawet po
                    drzewach. Mam nadzieję, że to powstrzyma was przed rozpoczęciem mojej kampanii
                    prezydenckiej - wyrzucicie pieniądze w błoto. Chyba że chcemy sie dobrze
                    zabawić. W takim razie zrobimy to w maju na 50-tej rocznicy szkoły numer 7 i
                    tam wpłaćcie zgromadzone i gromadzone środki
                    • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 19:51
                      Cześć ! Wracam na forum po świętach i nie widzę, że krążycie po Novotelach i
                      belwederach. Zatem kilka świątecznych obrazków z okolic Rybaków:
                      Dzielnica jest zasypana śniegiem, tak ja to bywało w czasach naszej tam
                      aktywności. Ulice zasypane tak, że problemem jest zaparkowanie, czy też mijanka
                      (poza Aleją Przyjaciół gdzie mozna się wymijać).Ale ogólnie biało i slicznie.
                      Las bajkowy (choć uczciwie powiem, że razem z trójką synów zdradziłem dziś
                      nasze górki na rzecz wyciągu narciarskiego w Lidzbarku Warmińskim).
                      Ijeszcze miłe zaskoczenie z pasterki w kaplicy przy ul. Morskiej - po mszy św.
                      misjonarze rozdali opłatki wszystkim obecnym i cała dzielnica ( to znaczy Ci
                      którzy byli tam obecni) życzyli sobie nawzajem przez wiele minut. Miałem
                      ogromną przyjemność dzielić się opłatkiem z moimi dawnymi nauczycielami z SP 7.
                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 30.12.01, 20:39
                        Wszystko to widzę stereo i w kolorze. Śniegu jest tyle, że gdy palą się
                        latarnie, to w nocy jest prawie jak w dzień, tylko jeszcze przytulniej. Czy
                        jezioro zamarzło i czy chodzą po nim? I świąteczno-noworoczne sto lat.
    • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.01, 11:09



      WSZYSTKIM DO SIEGO ROKU !
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 31.12.01, 15:20
        I oczywiście ode mnie
        • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 17:47
          Jezioro zamarzło, być może ktoś chodzi, ale śniegu jest tyle, że chętnych do
          przełażenia na drugi brzeg nie widać.
          Wszystkim wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
          i życzenia aby znalazł się bogaty internauta na naszym osiedlu, który zamontuje
          kamerę on-line z widokiem na SP 7 , sklep i Al. Przyjaciół (róg z Rybakami),
          kamera oczywiście z silniczkiem tak aby przynajmniekj raz dziennie pokazała
          jezioro i las.
          • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 31.12.01, 19:17
            Fajny pomysl ...

            Wszystkim Absolwentom "SP7" Szczesliwego Nowego Roku ....
            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 31.12.01, 19:20
              Ta kamera byłaby regulowana za pomocą myszki komputerowej aktualnego bywalca
              niniejszego wątku
              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 02.01.02, 19:57
                Moi drodzy rozumiem kac po swietach , ale teraz do roboty forum czeka.
                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 02.01.02, 23:11
                  Po latach ćwiczeń, prób i błedów pijam w zasadzie bez kaca, nawet w Warszawie,
                  którą okrąża na 100 km zaklęty kręg kaca. Kwestia kaca jest zaiste
                  metafizyczna, egzystencjalna, a nawet teologiczna, ale - doradzam młodszym
                  kolegom i koleżankom - nie należy sie poddawać, jest ona prawie rozwiązywalna.
                  • Gość: LP Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 03.01.02, 21:27
                    Wracam na krotko do poprzedniego watku ,Lidka z gory nazywala
                    (nazywa)?.Siwinska.
                    • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 03.01.02, 21:37
                      Do jd. I co powiesz na temat tych zdjec.
                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 03.01.02, 22:10
                        Leszek, zdjęcia są superrewelacyjne. Skąd je wziałeś? Zrobione są chyba z
                        samolotu. Będę całą noc rozkoszował się
                        • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 03.01.02, 23:29
                          Te superrewelacyjne zdjecia dostalem pod choinke od Andrzeja F.( Fiedor)
                          • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 00:34
                            No, tymi tekstami to już mnie wkurzyliście porządnie. To jest rozmowa o SP 7 ?
                            Jedyna co Was może uratować to przesłanie tych zdjęć na adres
                            musicdra@kki.net.pl
                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.01.02, 09:26
                              Do DD: właśnie wysłałem. Ale nie bądź zawiedziony, to nie są zdjęcia panienek.
                              • Gość: Krzysiek SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 213.76.143.* 04.01.02, 10:04
                                Moze umieśćcie te zdjęcia na jakiejś stronie. Każdy chciałby je przecież
                                zobaczyć!
                                Do J.: Śliwki, o które walczyłeś (najpewniej z moim tatą (ur.1941)) były
                                rzeczywiście rewelacyjne. Pamiętam je doskonale. Drzewo uschło w tynm samym
                                roku, w którym zmarła moja babcia (1979), a od roku 1983 stoi w tym miejscu
                                przybudówka - słusznie uznana na tym forum, za mocno szpecącą cały budynek.
                                Do B.: Pani D. od rosyjskiego jest,wedle najnowszych informacji,bardzo lubiana.
                                Wiem to od mojego najmłodszego brata ciotecznego (młodszego syna Jurka L.),
                                uczącego się jeszcze w SP7. Za moich czasów (chyba ciutkę wcześniejszych niż
                                Twoje) była znienawidzona.
                                Pozdrwiam Wszystkich,
                                Krzysiek
                                • Gość: mr2 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 04.01.02, 10:41
                                  Czesc LP! Oczywiscie, ze Makarow pamietam. Mieszkali na pierwszym pietrze na
                                  srodku(chyba mieszkanie 14). Mirek i jego siostra byli starsi ode mnie, wiec
                                  duzo nie mailam z nimi do czynienia. Drozdziak mieszkal na parterze zaraz pod
                                  Makarami miedzy Jablonskimi i moimi dziadkami. Vis a vis Lidki mieszkala Elka
                                  Krupa.
                                  DD - to pomysl posmaraowania klejem krzesla pani Dragan chyba byl Marka
                                  Blaziaka.....pisze chyba, bo nie za bardzo pamietam. Niestety wtedy jeszcze
                                  nie bylo super glue tylko klej roslinny, wiec jedynie ubranie (oraz duma)pani
                                  Dragan na tym ucierpialy, a my mielismy radosc. Za to cala klasa dostala dwoje
                                  z zachowania.
                                  JD - mama jeszcze pamieta Grazyne Wyszkowska z Morskiej oraz Terese Lubanska
                                  (rowniez mieszkala na al Przyjaciol 39)a teraz nazywa sie Wilson i mieszka w
                                  Londynie. Jej ojciec w latach osiemdziesiatych ozenil sie z pania Domanska,
                                  ktora moja mama pamieta jako nauczycielke biologii o nazwisku Dzienisiewicz.

                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.01.02, 16:28
                                    W związku ze zdjęciami: gdyby zgodził sie detritus, to przesłałbym mu wszytskie
                                    zdjęcia jakie mam od osób z forum, a on na swej stronie zrobiłby mały kącik o
                                    chrakterze fotograficznego Hyde-Parku okolic Alei Przyjaciół. Miałby oczywiscie
                                    wszelkie prawa cenzorskie, tzn. gdyby uznał że zdjęcie jest nudne i nic nie
                                    wnosi, to by go nie wpuszczał. Detritusie, co ty na to?
                                    • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pool.mediaWays.net 04.01.02, 16:47
                                      Te ostatnie on juz ma .
                                      mam zdjecie AP jeszcze z drewnianymi plotami,!!! na tym zdjeciu widoczny
                                      jest tylko jeden "samochod" marki Trabant Limuzyna .Byl on wlasnoscia panstwa
                                      Palinskich, widac rowniez mnie na rowerku marki chyba BOBO.
                                    • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 04.01.02, 16:49
                                      JD & Detritus - o jakich zdjeciach piszecie? Pytam, bo mam sporo zdjec z
                                      widokami Olsztyna a zwlaszcza Al. Przyjaciol i okolic (las i jezioro Dlugie,
                                      ktore regularnie "dostarcza" mi kolezanka z Olsztyna. A tak ogolnie to
                                      napiszcie co sie dzieje w Olsztynie, co sie zmienilo.... Ostatni raz bylam tam
                                      tylko przez weekend w 1996 roku i byl to juz troche inny OLsztyn niz ten z
                                      mojego dziecinstwa.
                                    • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:51
                                      Co prawda ostatnio narzekam nieco na brak czasu (co widac po dacie ostatniej
                                      aktualizacji strony ;)), ale dla takiego pomyslu z checia go wygospodaruje
                                      troche :)
                                      Troche materialow porozrzucanych po roznych kompach tez mam, mozemy cos
                                      stworzyc :))))
                                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.01.02, 17:22
                                        Do Leszka: Przysyłaj te zdjęcia natychmiast(zakładam, że masz zeskanowane).
                                        Do mr: Jeśli masz albo możesz mieć te zdjecia zeskanowane, to zaskarbisz sobie
                                        naszą sporą dalszą sympatię dzieląc sie nimi z nami.
                                        Do detritusa: Oczywiście założeniam całej ostatniej propozycji jest to, że nie
                                        będzie ci ona mieszać w życiu zawodowym i osobistym, wiec rób to tylko w
                                        chwilach wolnych i bez pośpiechu, i tak już jesteśmy twoimi dłużnikami.
                                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.01.02, 17:23
                                          Zapomniałem dodać do detritusa, że dziś wieczorem albo jutro prześlę na jego e-
                                          mail to, co mam fotograficznego
                                          • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 04.01.02, 17:32
                                            JD - ten weekend spedzam u rodzicow (To samo miasto ale dzieli nas 40 km)i u
                                            nich jest wiekszosc zdjec z Olsztyna, wiec postaram sie je wygrzebac i
                                            zeskanowac w przyszlym tygodniu. A na jaki adres mam je wyslac?
                                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.01.02, 17:50
                                              Byłoby świetnie. Miłego weekendu. Adres: jandob@pf.pl
                                            • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 17:55
                                              jd, jakos sobie poradze :) Obawiam sie, ze zreszta bede musial, gdyz niestety -
                                              kiedy sie zapale do jakiegos pomyslu to trudno go z glowy wybic ;)

                                              Zastanawiam sie tez, czy nie warto byloby wrzucic tam Waszych opowiadan o tej
                                              okolicy. Tu ciezko znalezc i przeczytac wszystkie, zas na stronie byloby to
                                              duzo bardziej czytelne. Moze pomyslisz tez o napisaniu dluzszego opowiadania?
                                              Biorac pod uwage Twoj niewatpliwy talent do piora (czy tez klawiszy), byloby to
                                              bardzo ciekawe.
                                              Kilka innych pomyslow tez mi cicho tupie po glowie, ale bede je musial jeszcze
                                              przemyslec.

                                              mr: prosilbym rowniez o fotki :) Jesli mialabys takze inne zdjecia z dawnego
                                              Olsztyna (poza Aleja Przyjaciol), rowniez bylbym wdzieczny do bolu :))))
                                              Moj adres: detritus@poczta.onet.pl
                                              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 04.01.02, 18:17
                                                To ja tez poprosze p_leszek@hotmail.com
                                              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 04.01.02, 18:19
                                                To ja tez poprosze p_leszek@hotmail.com
                                                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.01.02, 22:28
                                                  Detritusie, w związku z twoimi teraz pomysłami literackimi: z pewnością mnie
                                                  przeceniasz, ale właściwie podjąłbym się ułożenia z materiału tego wątku
                                                  jakiegoś tekstu, chyba jakoś rozsądnie podzielonego na jakieś części lub tematy
                                                  (sam do końca jeszcze nie wiem). Musiałbym przejrzeć wszystko co tu napisane i
                                                  nawet chętnie to zrobię, ale ja też mam pewne ograniczenie zawodowe, które
                                                  zmusza mnie na razie do skupienia się na pewnej kwestii jeszcze jakieś dwa
                                                  miesiące (poza nią pozwalam sobie tylko na wycieczki na to tutaj forum), więc
                                                  jeśli mam jedno i drugie zrobić przyzwoicie, to w takiej perspektywie czasowej.
                                                  Oczywiście wszystko to pod warunkiem, że zgodzi sie i da mi wszelkie
                                                  upoważnienia pomysłodawca i autor najliczniejszych (wraz ze mną) tu postów,
                                                  czyli Leszek. Co masz poza tym na myśli mówiąc o "opowiadaniu"?
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 04.01.02, 22:34
                                                    Janusz masz moje poparcie i wiem tez zrobisz to dobrze albo jeszcze lepiej.



                                                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 00:00
                                                    jd, mysle ze poradzisz sobie doskonale :)
                                                    W tym momencie przetrzasam dysk oraz materialy pisemne, ktore posiadam i
                                                    przygotowuje wstepna wersje tak, aby po otrzymaniu materialow od mw od razu
                                                    uruchomic witryne. Moze ktos ma materialy, ze tak powiem, historyczne na temat
                                                    tej okolicy? Bo z tego co mam to sie da dwie linijki ulozyc.

                                                    P.S. LP, na tym zdjeciu wygladasz uroczo :)
                                                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 00:02
                                                    A przegladajac wszystkie posty tak sobie mysle, ze moze by stworzyc rodzaj
                                                    leksykonu? Ustalic liste slow - kluczy wraz z krotkim wyjasnieniem. Chodzi mi o
                                                    to, ze na przyklad dzis niewielu ludziom cokolwiek powie haslo "Bar Tramp".
                                                    Mogloby byc to ciekawe...
                                                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 23:02
                                                    jd, dzis "po drodze" zajechalem na chwile w okolice Dlugiego i zrobilem pare
                                                    fotek. Niestety, cos mi zaszwankowalo z aparatem i czesc zdjec jest do
                                                    wywalenia :(
                                                    Chwilowo, zanim nie uruchomie czesci dotyczacej Dlugiego, mozesz je zobaczyc
                                                    pod adresem: detritus.olsztyn.pl/lan-rob.htm
    • Gość: Beata Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 08:31
      Witam Was w ten piękny sobotni poranek!
      Od ponad godziny jestem w pracy i widzę, że zapowiada się śmiertelnie nudny
      dyżur :( Moje zaproszenie jest jak najbardziej aktualne...
      Wróciłam wczoraj z W-wy. Byłam na szkoleniu dla kasjerów walutowych, żeby
      nauczyć się rozróżniać oryginały i fałszywki EURO. Było nieciekawie.
      Pierwszy raz widziałm te super-pieniądze "na żywo" i powiem Wam, że wszystkie
      plakaty pt. "Jak poznać, czy EURO jest prawdziwe?" są przekłamane! Ważne są
      informacje o hologramach, mikrodrodruku i znakach wodnych, ale ogólne fotki
      tych pieniędzy są złe - są złej wielkości! Niestety ktoś nie pomyślał o skali
      1:1.
      Przecież to absurd, nawet plakaty NBP są trefne...
      • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie - to ja, Beata... 05.01.02, 08:53
        Chciałam ogłosić, że swoje przemyślenia będę teraz wygłaszać pod takim właśnie
        pseudonimem artystycznym ;) "BETI" - od wiecie czego, "S" - od nazwiska.
        Dziękuje za uwagę :)
      • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: 213.221.74.* 05.01.02, 16:17
        Gość portalu: Beata napisał(a):

        > Witam Was w ten piękny sobotni poranek!
        > Od ponad godziny jestem w pracy i widzę, że zapowiada się śmiertelnie nudny
        > dyżur :( Moje zaproszenie jest jak najbardziej aktualne...
        > Wróciłam wczoraj z W-wy. Byłam na szkoleniu dla kasjerów walutowych, żeby
        > nauczyć się rozróżniać oryginały i fałszywki EURO. Było nieciekawie.
        > Pierwszy raz widziałm te super-pieniądze "na żywo" i powiem Wam, że wszystkie
        > plakaty pt. "Jak poznać, czy EURO jest prawdziwe?" są przekłamane! Ważne są
        > informacje o hologramach, mikrodrodruku i znakach wodnych, ale ogólne fotki
        > tych pieniędzy są złe - są złej wielkości! Niestety ktoś nie pomyślał o skali
        > 1:1.
        > Przecież to absurd, nawet plakaty NBP są trefne...

        x Mam to "szczescie "uzywac na codzien tych nowych monet i banktnotow.To co
        mowia w TV to nieprawda ,ze niby to wszystko tak gladko idzie. Jest ogromny
        balagan ,obojetnie gdzie sie nie pojdzie kolejka ,ludzie placa DM i powinni
        reszte otrzymac w € niestety nie zawsze wszyscy sprzedawcy maja dosc € .Chyba
        pozostaje tylko przeczekac ten pierwszy okres.
        • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie/Euro IP: *.moodys.com 07.01.02, 11:29
          A u nas nadal sa funty i wszyscy sa z tego zadowoleni. Z tego co wiemy w
          Europe dzieku Euro jest spory "burdel"... W Paryzu w wielu miejscach nawet nie
          chca go przyjmowac. W Rzymie taksowkarze tez Euro nie chca itp itd....Ale
          mniejsza z tym..
          JD, LP & Detritusie - mam dla Was zdjecie Filuta....w sukience. Musze je
          jedynie zeskanowac!
          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie/Euro IP: *.acn.waw.pl 07.01.02, 16:44
            Mr świetnie się spisała. Może i ja dotre do jakiegoś skanera, a wcześniej
            dogrzbią sie do moich fotograficznych staroci, tylko że jestem w okropnym
            zawodowym niedoczasie. Ale to sie kiedyś zmieni. Takie dobre śliwki jak u
            Lewandowskich rosły także u Bogusia Molendy, ale musieliśmy czasem sporo sie
            nagimnastykować, by przechytrzyć jego ojca (podobnie jak w sprawie agrestu
            mojego dziadka, nie mogliśmy doczekać aż agrest nabierze właściwego koloru,
            ciemna zieleń była dla nas zupełnie wystarczająca)
            • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie/Euro IP: *.acn.waw.pl 07.01.02, 17:11
              Detrtusie, obejrzałem dopiero teraz twoje zdjecia z Alei Przyjaciół i z
              Rybaków. Och, jak mi dobrze. Stawiam ci wielkie wirtualne piwo do każdego z
              twych licznych kufli
              • Gość: Oleslaw Re: S. P. 7 w Olsztynie/Euro IP: *.*.*.* 07.01.02, 17:18
                I gdzie niby te fotki?
                Na stronie detritusa?
                • Gość: MR Re: S. P. 7 w Olsztynie/Euro IP: *.moodys.com 07.01.02, 17:57
                  Detritusie, zdjecia z Al Przyjaciol w tym sniegu sa cudowne. Prosze o wiecej!
                  JD - a czy kiedykolwiek probowales agrest od mojego dziadka? Tez najlepszy byl
                  zielony, a ze rosl zaraz we frontowym ogrodku vis a vis szkoly, to bardzo
                  szybko znikal. Byl na prawde przepyszny!
                  A czy znasz moze Lachowskich albo Pozuczkow?
                  • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie/ IP: *.stg.tli.de 07.01.02, 19:00
                    Czy chodzi o Jarka Lachowskiego?
                    jd. jakie zdjecia ukrywacie ?
                    • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie/ IP: *.moodys.com 07.01.02, 19:06
                      Tak, Jarka. Moj dziadek przyjaznil sie z jego tata, a ja znalam z widzenia
                      jego syna - chyba mial na imie Arek, ale byl o ladnych pare lat mlodszy wiec go
                      nie pamietam. Mieszkali na Al Przyjaciol 39 m 1.
                      • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 07.01.02, 19:17
                        Wiesz, Jarek Lachowski chcial kupic mieszkanie moich dziadkow po ich smierci
                        ale do tego nie doszlo, bo na podpisanie aktu notarialnego stawil sie bez
                        pieniedzy i sie zdziwil, ze adwokat mojej mamy nie chcial mu dac kluczy. Potem
                        tez cos mial trudnosci z zaplata wiec mieszkanie zostalo sprzedane jakims innym
                        ludziom...
                        • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.01.02, 20:12
                          Fotki detritusa: detritus.olsztyn.pl/lan-rob.htm
                          Apropos: jak można tak pobieżnie czytać ten wątek, by tego adresu nie znaleźć.
                          Przecież wszyscy jesteśmy koneserami, którzy każdy post czytają po wielokroć.
                          • Gość: detritus Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 22:12
                            Obawiam sie ze teraz ta okolica moze nie wygladac juz tak uroczo... Mamy odwilz
                            i pluche :( Ale jutro obiecuje tam znowu sie wybrac na "bezkrwawe lowy" :o)
                            • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.01.02, 22:40
                              Tam oczywisćie nie może być nieładnie, chyba że wszyscy pobudują z przodu i z
                              tyłu takie przybudówki jak u Lewandowskich albo tak przerobią swe domostwa jak
                              dom Molendów. Natomiast deszcz, śnieg, mgła, mżawka, roztopy, plucha, grad,
                              upał, jak i pogoda nijaka tylko upiększają ten centralny kawałek świata.
                              • Gość: detritus Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 22:57
                                W takim razie mnie uspokoiles :)
                                Masz jakiesz szczegolne zyczenia co do fotografii? Konkretne miejsca?
                                • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 07.01.02, 23:07
                                  Mam pytanie do Fiedora czy rzeczywiscie dom Jasia D. jest teraz zolty? Tak to
                                  wyglada na tych zdjeciach Detritusa,ladny kolor ale.....
                                • fundy Re: S. P. 7 w Olsztynie 08.01.02, 04:49
                                  Gość portalu: detritus napisał(a):

                                  > W takim razie mnie uspokoiles :)
                                  > Masz jakiesz szczegolne zyczenia co do fotografii? Konkretne miejsca?
                                  Ja poprosze o zdjecie jakiejs gorki w lesie (tor saneczkowy, Diabelska, Mewa,
                                  Sniezka, ale pewnie te nazwy nic Ci nie mowia). Ostatni raz bylem zima w
                                  olsztynskim lesie w 1986 roku. Tam nauczylem sie jezdzic na nartach (drewniane
                                  bez zadnych plastykow, 220 cm dlugosci, wiazania tzw. kandahary, kijki bambusowe
                                  z kolkiem wiklinowym). Na tych nartach nauczylem sie tez biegac i tak to
                                  polubilem, ze kazdej zimy biegam na nartach prawie codziennie.

                                  • Gość: kusza Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.dial.wxs.nl 28.01.02, 23:37
                                    fundy napisał(a):

                                    > Gość portalu: detritus napisał(a):
                                    >
                                    > > W takim razie mnie uspokoiles :)
                                    > > Masz jakiesz szczegolne zyczenia co do fotografii? Konkretne miejsca?
                                    > Ja poprosze o zdjecie jakiejs gorki w lesie (tor saneczkowy, Diabelska, Mewa,
                                    > Sniezka, ale pewnie te nazwy nic Ci nie mowia). Ostatni raz bylem zima w
                                    > olsztynskim lesie w 1986 roku. Tam nauczylem sie jezdzic na nartach (drewniane
                                    > bez zadnych plastykow, 220 cm dlugosci, wiazania tzw. kandahary, kijki bambusow
                                    > e
                                    > z kolkiem wiklinowym). Na tych nartach nauczylem sie tez biegac i tak to
                                    > polubilem, ze kazdej zimy biegam na nartach prawie codziennie.
                                    > Tak jakbym czytał własne wspomnienia! Mewa, tor saneczkowy, Zając; za długie i
                                    zbyt ciężkie narty (dziś już nie biegam - mam 37 lat, ale za to w lutym jadę na
                                    naty po Mont Blanc sic!). Nie miszkałem nigdy na Alei Przyjaciół, ani na
                                    Rybakach, ani nawet na Morskiej - jestem z Bałtyckiej, co w pewnym sensie
                                    wyjaśnia moje przenosiny do czternastki w piątej klasie. W siódemce rozpocząłem
                                    edukację w roku 1970 (może w 71). Niektóre nazwiska przewijające się w tym wątku
                                    są mi znane, inne, naturalnie nic mi nie mówią. Poza tym nie przestudiowałem
                                    jeszcze Waszej historii - jestem tu nowy a Wy jesteście aktywni od pół roku!
                                    Znam - na przykład - budynek vis-a-vis szkoły: mieszkał tam ongiś Marcin
                                    Różowicz,od którego nie uwolniłem się jeszcze długie lata: przedzieraliśmy się
                                    razem przez LO 2. I tak dalej i temu podobe strzępy wspomnień z wczesnej
                                    młodości. Swoją drogą zadziwiające ile nazwisk i obrazów człowiek nosi w tyle
                                    głowy. W każdym razie: dzięki za te wspomnienia; idę oglądać fotki detritusa. Na
                                    razie!

    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 15:18
      Pragniemy poinformować, co niniejszym czynimy, iż "Gazeta Wyborcza" oddział w
      Olsztynie przejęła patronat medialny nad obchodami 50-lecia Naszej Szkoły.
      Zostałyśmy bardzo mile przyjęte i to dzięki Wam, naszym byłym uczniom tak
      chętnie wypowiadającym sie na Forum. Należą się Wam więc słowa podziękowań.
      Obiecano nam wszelką pomoc w nagłośnieniu ROCZNICY, a także podczas wszystkich
      przygotowań do tych dni. Na łamach tego poczytnego pisma znajdą się na pewno
      notatki o pracy SP7, która nie jest gorsza niż w innych szkołach, ale byliśmy
      do tej pory zbyt skromni, by się chwalić. Mamy do Was prośbę. Chcemy wydać
      pozycję książkową o Naszej Szkole, w której obok jej historii chcemy umieścić
      Wasze szkolne wspomnienia, te które już snuliście na łamach Forum lub jeszcze
      inne, które dopiero nasza prośba zainspiruje. Jednocześnie musimy mieć Waszą na
      to zgodę, o co w tym momencie prosimy. Aha! Jeszcze jedno! Zapraszamy Was do
      nas [ np na kawę], będzie nam miło Was poznać,do pokoju nr 13, który wcale nie
      jest tak feralny jak wskazuje jego cyfra. Pozdrawiamy Was serdecznie, do
      zobaczenia, a na pewno wcześniej "do poczytania".
      • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 08.01.02, 18:40
        Ale narobilem balaganu ...chyba w lipcu2001.
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.01.02, 20:48
          Do Leszka: Jakiego narobiłeś bałaganu?
          Do dyrekcji: Ja daję na wszystko zgodę, gratuluję kontaktu z Wyborczą; z
          przyjemnoscią odwiedzę, ale chyba dopiero w maju.
          Do Detritusa: Za przedszkolem, choć w tym samym budynku jest przychodnia i tam
          można wejść na niby-balkonik, a stmatąd ładnie uchwycić to i owo. Polecam ci
          też w dzień bezwietrzny zdjęcie z drugiej strony jeziora, gdy wychodzi
          lustrzane odbicie Rybaków w jeziorze. Może też uliczka (koło skrzynki pocztowej
          koło sklepu), która prowadzi do ogródka jordanowskiego; i na przeciwko uliczka
          prowdząca w dół do jeziora. Poza tym mam pełne zaufanie do twego gustu i
          profesjonalizmu.
          • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 08.01.02, 21:53
            Detritusie,
            widziałam Twoje fotki. Oczywiście najbardziej podoba mi się most :) Ale ogólnie
            strasznie szare i smutne te zdjęcia... - ocena według zupełnego laika, który
            subiektywnie może stwiedzić "ładne lub nie", technicznie na pewno jest super :)

            P.S. Robisz portrety?
            • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.01.02, 22:46
              Beti, chyba zrzędzisz.
              • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 08.01.02, 22:51
                Gość portalu: jd napisał(a):

                > Beti, chyba zrzędzisz.

                JD - masz do mnie jakiś uraz? Ostatnio jesteś tak oziębły, że aż nie miło...

                Poza tym jestem za młoda na "zrzędzenie", mogę być z jakichś przyczyn nie w
                nastroju, ale od razu taka ocena? :(
            • Gość: detritus Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 22:47
              Obawiam sie ze nastepne zdjecia bede mogl zrobic dopiero w nastepny weekend.
              Zapomnialem, ze kiedy jade do pracy to jeszcze jest ciemno a jak wracam to juz
              jest ciemno :(
              Choc moze uda mi sie tam zajechac jak bede mial sluzbowy wyjazd na miasto.
              Zapisalem sobie miejsca i na pewno sie tam udam. Tylko nie wiem gdzie dokladnie
              jest gorka wspomniana przez fundy'ego...
              Co do mego profesjonalizmu, to smialbym w niego watpic. Jestem typowym amatorem
              i po prostu naciskam guzik w aparacie ;)
              • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.01.02, 23:20
                Beato, jednak naprawdę zrzędzisz. To jest przypadłość także młodzieżowa.
                • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.01.02, 23:25
                  Poza tym pozwolę sobie na bardzo ciepłe słowo do Beaty
                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 09.01.02, 23:10
                    Pozwolę sobie raz jeszcze na szczególnie ciepłe słowo w kierunku Beaty z
                    nadzieją, że roztopi ono jej wczorajszy nastrój arktyczno-antarktyczno-
                    syberyjski
                    • Gość: detritus Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 00:37
                      Ciesze sie, ze stajesz sie coraz bardziej poprawny, jd ;)
                      • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 10.01.02, 10:15
                        Czy mozecie mi polecic jakis przyzwoity hotel w Olsztynie, bo coraz bardziej
                        kusi mnie przyjazd na kilka dni na 50-cio lecie siodemki. Niestety nie mam juz
                        w Olsztynie zadnej rodziny a tez nie lubie zwalac sie znajomym na glowe...
                        • Gość: dyr.sp7 Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 11:57
                          Gość portalu: mr napisał(a):

                          > Czy mozecie mi polecic jakis przyzwoity hotel w Olsztynie, bo coraz bardziej
                          > kusi mnie przyjazd na kilka dni na 50-cio lecie siodemki. Niestety nie mam juz
                          > w Olsztynie zadnej rodziny a tez nie lubie zwalac sie znajomym na glowe...
                          Cieszymy się bardzo z chęci uczestnictwa w naszych uroczystościach z okazji 50-
                          lecia szkoły i serdecznie zapraszamy. Polecamy hotel "Warmiński". Komitet
                          Organizacyjny
                          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 10.01.02, 12:58
                            Ja też planuje przyjechać hotelowo. Przypomnijcie gdzie jest hotel Warmiński.
                            • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 10.01.02, 13:11
                              JD - sprawdzilam - na ulicy Kolobrzeskiej. Nie bardzo wiem gdzie to jest, bo
                              niestety pamiec mnie zawodzi. Jak wiesz z dziecinstwa znam najlepiej okolice
                              Al. Przyjaciol.
                              A teraz mam inne pytanie do Ciebie. Co ma wiecej sensu - wynajecie samochodu na
                              Okeciu (troche mnie przeraza koncept prowadzenia samochodu w ruchu
                              prawostronnym - jak wiesz my tu na wyspie robimy wszystko na odwrot) czy tez
                              przyjechanie do Olsztyna pociagiem? Poradz.
                              • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 10.01.02, 14:07
                                Wiem gdzie ten hotel - mniej więcej między Dworcem Głównym a sądami. Podziwiam
                                twą decyzję, by przyjechać. No i nie wiem co ci doradzić z tym samochodem. Do
                                Olsztyna sie świetnie jedzie szosą, w dodatku w maju, ale pociag daje z kolei
                                inny rodzaj swobody i braku kłopotów. No i ta prawa strona może cię kosztować
                                więcej stresów niż przyjemności. Podaję ci w razie czego adres internetowy,
                                gdzie znajdziesz połaczenia pociągowe:
                                www.rozklad.pkp.pl/cgi-bin/new/detect.exe/cgi-bin/new/query.exe/p?
                                Na szczęście masz sporo czasu na myślenie.
                                • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 10.01.02, 14:16
                                  Dziekuje za informacje. Co do przyjazdu do Olsztyna to doszlysmy z mama do
                                  wniosku (bo i ona tez chyba przyjedzie), ze siodemka jest dobrym powodem do
                                  powrotu w stare strony. Ogolnie rzecz biorac do Polski nie jezdzimy wcale, bo
                                  nie bardzo mamy po co (to znaczy po co to zawsze jest)a raczej do kogo, no i
                                  zawsze czlowiek tez chce pojechac w jakies inne miejsca.
                                  Ja w Olsztynie ostatni raz bylam w 1996 roku na weekend odwiedzic Anie Gajko
                                  (mieszkala na Rybakach i tez oczywiscie chodzila do siodemki - jej rodzice
                                  nadal tam mieszkaja, a ciotka byla wice dyrektorka siodemki)a to tylko dlatego,
                                  ze przez jakis czas bylam sluzbowo w Warszawie.
                                  Kto wie, moze zobaczymy sie w maju w Olsztynie....
    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 15:11
      Przekazujemy słowa p. Janiny Domańskiej (znanej Wam p. dyr.SP7, która gościła
      dzisiaj u nas w szkole i jest bardzo zainteresowana rocznicą Szkoły) i pod jej
      wpływem zmieniamy własne i kierujemy je do Wszystkich Forumowiczów, tak
      cudownie wspominających "siódemkę", mieszkających poza Olsztynem i poza Polską.
      Z prawdziwą przyjemnością, polską gościnnością (ale bez znanej nam polskiej
      przesady- wiadomo w czym) i serdecznością tak Miłych Gości zapraszamy do
      siebie, do swoich domów. Prosimy już czuć się zaproszonymi.Prosimy więc już nie
      szukać hoteli. Pani Domańska pozdrawia Was bardzo serdecznie i mile wspomina.
      Pozdrawiamy mu też. Komitet Organizacyjny
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 10.01.02, 15:27
        Panie Dyrektorze, to oczywiście przemiłe, ale, po pierwsze, będzie dla was
        zawsze troche kłopotliwe i krępujace, po drugie - będziecie mieli tyle pewnie
        biegania przy imprezie, że branie sobie jeszcze nas na głowę, to naprawdę zbyt
        wiele, po trzecie - to sprawa jednej nocy, więc ani kosztowo, ani w inny sposób
        żaden to dla nas problem. Oczywiście to moja osobista opinia. Natomiast z
        przyjemnościa damy sie namówic na wszelkie kawy, herbaty, wody mineralne itp.
        • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 10.01.02, 15:59
          Panie Dyrektorze, ja rowniez dziekuje za zaproszenie na kawe itp z ktorego na
          pewno skorzystam jesli przyjade do Olsztyna. Co do zakwaterowania to jednak
          zgadzam sie z JD - nie jest to az takim problemem i chyba dla wszystkich bedzie
          latwiej jak goscie spoza Olsztyna zatrzymaja sie na jedna lub dwie noce w
          hotelu.
          A tak przy okazji, gdy bedzie pan z pania Domanska znowu sie widzial, to prosze
          ja bardzo serdecznie pozdrowic od Joli Tegowskiej (moje mamy), ktorej pani
          Dzienisiewicz (bo o takim nazwisku moja mama pamieta pania Domanska) byla
          ulubiona nauczycielka. Mama milo wspomina czas spedzony na tworzeniu ogrodka
          przy szkole.
          A tak przy okazji to jestem ciekawa czy pani Domanska mnie pamieta - wnuczke
          panstwa Tegowskich co wyjechala do Londynu...pani Domanska sporo pomogla moim
          dziadkom w przygotowaniu mojego wyjazdu, co na poczatku lat 80-tych wcale nie
          bylo latwe. Bardzo jej za to dziekuje!
          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 10.01.02, 19:04
            Ja rownierz dziekuje za zaproszenie i obiecuje ze jak tylko bede mogl to bede
            obecny.
            Moi drodzy moge wam polecic Novotel .
            1.Czysto
            2.Super obsluga
            3.Blisko do szkoly (spacerem ok 20 minut)

            jeszcze jedno ,co byscie powiedzieli (jezeli Dyrekcja sie zgodzi)na duze
            ognisko na boisku . Przy pieczonej kielbasie, najlepiej zwyczajnej mozna by sie
            lepiej poznac ,oraz powspominac stare dobre szkolne czasy.
            pozdrowienia dla Dyrekcji i Pani bylej Dyrektor Domanskiej ktora napewno
            mnie jeszcze pamieta. LP®


            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 10.01.02, 21:27
              Novotel to świetny pomysł. Beata też sie na pewno ucieszy (choć może nie ze
              mnie). A o ognisko - jeśli tylko to możliwe - apelujemy chyba wszyscy. Leszek,
              kiedy jedziesz odbierać kubek?
              • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 10.01.02, 23:07
                W chwili wolnego czasu naszło mnie kolejne wspomnienie. Choć może trudno wam
                będzie w to uwierzyć, to mojemu chodzeniu do wiadomego przedszkola na Rybakach
                towarzyszył element cierpienia. Otóż całe życie, od kiedy pamiętam aż po dzień
                dzisiejszy, nie znosiłem i nie znoszę mleka. A już do kwadratu nie znoszę mleka
                ciepłego, a do kolejnej potęgi mleka z kożuchem, a takie dawniej ciągle bywały,
                do następnej zaś potęgi wszelkich zup mlecznych. Moja druga, nie-olsztyńska
                babcia mieszkała na zapadłej wsi siedleckiej i uważała za największy mój
                przysmak mleko prosto od krowy, co mnie przyprawiało o mdłości i do dziś uważam
                to za jedną z obrzydliwszych potraw. No wiec gdy szedłem do przedszkola, to już
                na wysokości domu Bogusia Molendy czułem ten potworny zapach gotowanego mleka i
                już przeżywałem te czekające mnie długie użerania się z wychowawczyniami,
                kombinacje, płacze i inne takie. Nikt zaś wtedy nie wątpił, by było coś
                zdrowszego dla dzieci w przedszkolu niż mleko i bywało ono ciągle. Choć
                właściwie było coś jeszcze obrzydliwszego od mleka – mianowicie herbata z
                mlekiem czyli bawarka, którą wyczuwałem już na wysokości Alei Przyjaciół 36.
                Naprawdę nacierpiałem się z tym mlekiem co niemiara. Względną ulgę sprawiało mi
                jedynie mleko przypalone, bo miałem wrażenie, że jest to mleko z orzechami i to
                z przewagą zdecydowaną orzechów. To dawało się przełknąć. Ten nacisk mleczny
                przedszkola, rodziców i dziadków, to powszechne przekonanie, że nie można być
                zdrowym bez picia mleka i jeśli dziecko nie pije go, to musi się to skończyć
                poważnymi komplikacjami życiowo-zdrowotnymi, sprawiły, że właściwie sam
                dziwiłem się, że żyję, że mam siły całe dnie ganiać po ulicy, uliczkach,
                ogrodach i boiskach, i w dodatku właściwie nie choruję i jestem we wszelkich
                normach intelektualnych i fizycznych. Późnej, gdy przymus się skończył i
                nabrałem własnego rozumu, próbowałem z rozsądku nawet zmuszać się do tego
                mleka, ale nic z tego nie wychodziło, co najwyżej akceptowałem jogurty i
                kefiry, choć też bez entuzjazmu. Byłem w każdy razie sam dla siebie przez to
                mleko sporą zagadką. Dopiero w zupełnie już dojrzałym wieku przeczytałem, że
                naukowcy odkryli, że pewne organizmy ludzkie najzwyczajniej nie akceptują
                mleka, że ono im po prostu szkodzi, że nie ma w nich jakiegoś tam enzymu itd.
                Dopiero wtedy trochę się uspokoiłem i odetchnąłem, że miałem racje nie
                zmuszając mego pierwszego maleństwa do picia mleka, bo ono najwyraźniej miało
                dla mleka te same uczucia co ja, natomiast maleństwo drugie jest całkowicie
                mleczne i jak przystało na człowieka w miarę światłego zupełnie tej jego
                sympatii nie tępię, a nawet obserwuję ja z zainteresowaniem.
              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 10.01.02, 23:17
                Gość portalu: jd napisał(a):

                > Novotel to świetny pomysł. Beata też sie na pewno ucieszy (choć może nie ze
                > mnie). A o ognisko - jeśli tylko to możliwe - apelujemy chyba wszyscy. Leszek,
                > kiedy jedziesz odbierać kubek?

                <> Jak dostane 572 kubki to obiecuje ze sie z wami wszystkimi podziele.
            • betis Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 13.01.02, 03:12
              Gość portalu: LP® napisał(a):

              > Moi drodzy moge wam polecic Novotel .
              > 1.Czysto
              > 2.Super obsluga
              > 3.Blisko do szkoly (spacerem ok 20 minut)
              >
              Zrozumiałam tę reklamę jako bardzo świeże doświadczenia, no cóż...
              Nie wypada mi za mocno chwalić swojej firmy, ale zapraszam na stronę:
              www.orbis.pl
    • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.02, 00:54
      1/ JD czytałem Twoją historię o mleku i potwierdzam wszystkie Twoje opinie na
      temat "smaku" tego napoju. Po głowie mi chodzi odkrycie ukrytej tajemnicy: może
      wszyscy którzy chodzili do SP 7 nie lubili mleka z kożuchami ? Ja byłem
      zmuszany codziennie do wypicia kubka, ale miałem sposób: ogłosiłem całej
      rodzinie (i w to uwierzyli), że ja pije napoje po zjedzeniu wszystkich kanapek.
      Tak więc mleko piłem pod konec śniadania - czyli wtedy kiedy rodziców nie było
      już w domu. Nie muszę dodawać, że mleko lądowało w zlewie. Ale za to byłem i
      jestem fanem budyniu.
      2/ dorzuciłbym jeszcze do listy hoteli "Hotel pod zamkiem" bardzo kameralny i
      stylowy (w dawnym budynku szkoły muzycznej przy ul. Nowowiejskiego 10).
      Szczególnie warto zajrzeć na hall niezmieniany od ponad pół wieku
      3/ cdo zdjęć górek to proponuję trasę: wejście do lasu od strony nieczynnego
      przejazdu na tor saneczkowy, po przejściu płaskiej części toru skręt na ścieżkę
      w lewo i po 50 m fotka ścieżki w górę (to tak zwana "Śmierć") potem podejście
      na wierzchołek toru i zejście na drugą stronę góry w dół ścieżką która kiedyś
      nazywała się "Wstążką". Na dole ścieżka rozdwaja się na prawo i lewo, trzeba
      podejść w prawo, aż dojdzie się na wierzhołek "Zająca" - zejście w kierunku
      Morskiej i "Diabła" - zejście na tyły Al. Przyjaciół. Obawiam się tylko, że
      górki na tych zdjęciach moga być mało widoczne.
      4/ Uwaga mam pomysł na jubileusz SP 7: wyścigi rowerowe dookoła Rybaków dawnych
      uczniów (aktualnych oczywiście również), może nawet na starych rowerach ? Może
      jeszcze jakie ś inne dyscypliny?(noga, kapsle)
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 11.01.02, 09:23
        Sportowe pomysły - bardzo słuszne. Ja mogę też przypomnieć początek legendarnej
        gry w klipę; tylko poczatek, bo nie pamiętam jak się powinna kończyć.
        • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 11.01.02, 10:34
          Co do mleka to ja mialam inny sposob. Nas zmuszano do picia tego paskudztwa
          podczas dlugiej przerwy w siodemce. Oczywiscie na sama mysl o kubku mleka z
          kozuchami juz mi sie plakac chcialo i do tej pory mam awersje. Chyba gdy mnie
          ktoras z kucharek zmuszala w pierwszym tygodniu do wypicia tego paskudztwa ja
          po pierwszym lyku wszystko bardzo ladnie zwymiotowalam wlacznie ze sniadaniem.
          Od tego czasu nikt nigdy w szkole nie kazal mi pic mleka....
          JD - serdecznie wspolczuje picia mleka prosto od krowy. Kiedys to wachalam...
          ale nigdy nie mialam "przyjemnosci" sprobowac. Sam zapach mi wystarczyl!
          • Gość: detritus Tak offtopic... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 12:00
            Zartujecie!
            Do dzis pamietam smak mleka prosto od krowy u mojej babci, takiego jeszcze z
            pianka i pitego przez rurke ze zboza... Eeeeeeeeechhhhhh! :)
            • Gość: jd Re: Tak offtopic... IP: *.acn.waw.pl 11.01.02, 13:23
              Rozumiem, że detritus chce wprowadzic twórczy ferment do naszych oczywistych
              opinii o mleku, bo chyba nie mówi tego poważnie, a jeśli nawet mówi, to jest w
              przygniatającej mniejszości (co zreszta trochę mnie zaskakuje, oczywiście
              mile). Magdę informuję, że oczywiście nawet mojej drogiej babci ze wsi nie
              dawałem się podejść z tym okropnym mlekiem prosto od krowy, i robiłem to tak
              sprytnie, że do końca życia i tak była przekonana, że to mój przysmak. Szkoda,
              ze nie znałem wtedy detritusa (najprawdopodobniej nie był jeszcze wtedy w
              najdalszych nawet planach), mógłby robić badania nad specyfiką mleka u jego
              babci i mojej babci. Ja bardzo cenię (mówię to bardzo poważnie) takie do
              niczego nie potrzebne badania naukowe, i mógłbym go konsultować w aspekcie
              czysto teoretyczym i formalno-metodologicznym.
              • Gość: mr Re: Tak off topic... IP: *.moodys.com 11.01.02, 13:49
                Detritusie - tak dobrze sie zapowiadales a tu sie okazalo, ze lubisz mleko
                prosto od krowy. Ughhhhhhhh.
                JD - jak Ci sie udalo wycwanic babcie?
                Czy w szkolach w Polsce nadal zmuszaja do picia mleka? Czy nie jest to wbrew
                prawom czlowieka, no wiecie wolnosc wyboru itp itd....
                • Gość: detritus Re: Tak off topic... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 14:13
                  No wiecie co? :(
                  A jak sobie wspomne jak sie slomka pilo mleko prosto z kany, zagryzajac
                  chrupkim, jeszcze cieplym chlebem i wygrzewajac mordke w sloncu to az sie lezka
                  w oku kreci...
                  Za to mniej wiecej w tym samym okresie usilowano nas poic mlekiem w szkole.
                  Jego smak i konzystencja tak bardzo roznily sie od mleka babcinego, ze nie
                  udalo sie nauczycielkom mnie namowic do picia. Zreszta, proby pojenia mlekiem w
                  mojej szkole trwaly tylko 2-3 lata, potem z nich zrezygnowano (z powodow
                  zarowno finansowych, jak i z powodu malego zainteresowania).
                  Teraz to prawie na pewno czegos takiego sie nie praktykuje.
                  • Gość: mr Re: Tak off topic... IP: *.moodys.com 11.01.02, 15:46
                    Detritusie, sorry nie chcialam urazac Twych uczuc ani wspomnien o mleku...tak
                    wiec zostawie juz ten mleczny temat w spokoju. Ale za to narobiles mi smaku tym
                    cieplym, polskim chlebem. To co tutaj podszywa sie pod chleb moge tylko
                    porownac z cieplym mlekiem prosto od krowy (sorry, nie moglam sie temu
                    oprzec...). Jest to ohyda i paskudztwo, nawet ten z polskiej piekarni nie
                    smakuje tak jak powinien.
                    A czy na Al Przyjaciol nadal sa te wszystkie sklepy pod filarami? Za moich
                    czasow byla apteka, spozywczy, miesny i chyba tapicerzy.
                    Detritusie, jako absolwent innej podstawowki, czy tez wybierasz sie w "nasze"
                    strony tj nad jez. Dlugie w maju?
      • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 11.01.02, 16:54
        Gość portalu: DD napisał(a):

        > 1/ JD czytałem Twoją historię o mleku i potwierdzam wszystkie Twoje opinie na
        > temat "smaku" tego napoju. Po głowie mi chodzi odkrycie ukrytej tajemnicy: może
        >
        > wszyscy którzy chodzili do SP 7 nie lubili mleka z kożuchami ? Ja byłem
        > zmuszany codziennie do wypicia kubka, ale miałem sposób: ogłosiłem całej
        > rodzinie (i w to uwierzyli), że ja pije napoje po zjedzeniu wszystkich kanapek.
        >
        > Tak więc mleko piłem pod konec śniadania - czyli wtedy kiedy rodziców nie było
        > już w domu. Nie muszę dodawać, że mleko lądowało w zlewie. Ale za to byłem i
        > jestem fanem budyniu.
        > 2/ dorzuciłbym jeszcze do listy hoteli "Hotel pod zamkiem" bardzo kameralny i
        > stylowy (w dawnym budynku szkoły muzycznej przy ul. Nowowiejskiego 10).
        > Szczególnie warto zajrzeć na hall niezmieniany od ponad pół wieku
        > 3/ cdo zdjęć górek to proponuję trasę: wejście do lasu od strony nieczynnego
        > przejazdu na tor saneczkowy, po przejściu płaskiej części toru skręt na ścieżkę
        >
        > w lewo i po 50 m fotka ścieżki w górę (to tak zwana "Śmierć") potem podejście
        > na wierzchołek toru i zejście na drugą stronę góry w dół ścieżką która kiedyś
        > nazywała się "Wstążką". Na dole ścieżka rozdwaja się na prawo i lewo, trzeba
        > podejść w prawo, aż dojdzie się na wierzhołek "Zająca" - zejście w kierunku
        > Morskiej i "Diabła" - zejście na tyły Al. Przyjaciół. Obawiam się tylko, że
        > górki na tych zdjęciach moga być mało widoczne.
        > 4/ Uwaga mam pomysł na jubileusz SP 7: wyścigi rowerowe dookoła Rybaków dawnych
        >
        > uczniów (aktualnych oczywiście również), może nawet na starych rowerach ? Może
        > jeszcze jakie ś inne dyscypliny?(noga, kapsle)

        <> Wspanialy pomysl z tymi kapslami, kto pamieta gdzie byl cudowny tor kapslowy
        na boisku? A co byscie powiedzieli na lekcje np.chemi z panem Stanislawem
        Brzozowskim? On moglby nam wyswietlic jakis film oswiatowy na tym starym
        projektorze ,(moze lezy gdzies na strychu)a na koniec oczywiscie Bolek i Lolek

        Pamietam jak Filut zebral chyba ze trzy klasy z zamiarem pokazania jakiegos
        filmu "oswiatowego" wszyscy zajeli miejsca i sie zaczelo.Po chwili okazalo sie ze
        nie ma glosu ,hej tam na koncu wrzasnal Filut wlaczyc wtyczke od
        glosnika.Wypadlo na Darka Marczynskiego zwanego kiedys NUNA ,i on calkiem
        nieswiadomie wlozyl wtyczke do gniazdka ale to bylo 220 volt a nie aparat
        filmowy .Nastapil wybuch i bylo pelno dymu .Filut oszalal..........
        ,
        • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 11.01.02, 17:06
          Na naszej lekcji chemii Filut (ktory byl na zastepstwie) wysadzil ze dwie szyby
          w klasie, bo ktos niewinnie go poprosil aby zademonstrowal co sie stanie jak
          sie doleje wody do kwasu....Filut oczywiscie nie byl szczesliwy a my mielismy
          duza radosc....
          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 11.01.02, 17:35
            To naprawdę wzruszające, co opowiedzieli Leszek i Magda. Teraz sprawa
            honorowego 7-mkostwa dla detritusa. Zdecydowanie tak, i niech to potwierdzi
            najlepiej Dyrekcja. Rozciągnąłbym to na innych uczestników tego wątku spoza 7-
            mki - na gugu, Beatę, Olesława (Olesław ma do wypicia parę piw z Leszkiem)
            (sorry, jeśli kogoś pominąłem). Zauważcie, że po cichu dochodzimy właśnie do
            600 postów. Leszek pamietasz, jak ci zapowiadałem, że wyślesz jubileuszowego
            posta numer 1000? Na pewno w to nie wierzyłeś, a tu proszę - już niedługo.
            • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 11.01.02, 18:18
              Kochani, bede sie musiala z wami rozstac na poltora tygodnia, bo jutro jade na
              urlop w cieple strony, troche powygzewac moj odwlok na tropikalnej plazy.
              Popieram propozycje honorowego czlonkostwa siodemki dla Detritusa (na prawde na
              nie zasluzyl)oraz wszystkich innych osob, ktore nie chodzily do "naszej"
              siodemki a tak milo z nami tu rozmawiaja.
              A czy GW bedzie "reklamowac" obchodzy 50-cio lecia siodemki tylko w olsztynskim
              jej wydaniu czy tez na terenie calej Polski?
              • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 11.01.02, 18:21
                W tak miłych okolicznościach przyrody i niepowtarzalnych, państwo pozwolicie,
                że walnę posta nr 600.
                • Gość: Oleslaw Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.*.*.* 11.01.02, 19:41
                  Hohoho Panowie. MIlo calej antypatii LP dla mojej osoby musze przyznac ze wasz
                  watek robi wrazenie.
                  To unikat nawet chyba w skali calej gazety.
              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 213.221.74.* 11.01.02, 19:34
                Gratulacje za 600 dla jd.
                Piwa nie pije
                Do mr. Mozesz wziasc z soba Lap-top i komorke satelitarna,bedziesz na
                bierzaca,a moze sie duzo wydarzyc...
                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 12.01.02, 10:40
                  Wypiję to piwo za ciebie, ale na twoje konto (i wcale nie chodzi o pieniądze).
            • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 21:44
              Zadziwiles mnie, jd :)
              Do do honorowego "obywatelstwa" 7-mki to sie jeszcze zobaczy, ale biorac pod
              uwage Wasz przyjazd na obchody 50-lecia, to zapewne rowniez sie wybiore, chocby
              dla przyjemnosci spotkania sie.
    • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 13.01.02, 01:00
      LP - kiedy byłeś w Novotelu? Zakładam, że akurat nie było mnie w pracy, bo z
      pewnością zamienibyliśmy kilka zdań na żywo... :)

      JD - dzięki za CIEPŁE SŁOWO. Spodziewałam się, że to jest zapowiedz czegoś
      miłego, że te SŁOWO w końcu padnie, ale cóż... samo ogólne CIEPŁO też jest...
      miłe. A wiesz, że w Twoim ulubionym Długim jutro odbędą się "podlodowe łowy"
      rybek?
      To idiotyczne, siedzieć w milczeniu tyle godzin na lodzie i gapić się w
      przerębel. Może chociaż nagrody są konkretne? (Nie zrzędzę!!)

      P.S. Ja też nie lubię naturalnie ciepłego, krowiego mleka. Śmierdzi.
      • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 13.01.02, 02:24
        Mysle ze ostatni raz w Nowotelu bylem prawie 2 lata temu ,swiecil pustkami a
        bylo to gdzies w srodku lata .Gdzie te lata kiedy Nowotel byl pelen zycia
        prawie jak samo jak nasz osiedlowy Bar Tramp za czasow swojej swietnosci.
        • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 13.01.02, 03:17
          LP - coś poknociłam i odpowiedź do Ciebie jest między 10 - 11.01.02
          Pozdrawiam :)
          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 14.01.02, 18:23
            A ja chcę zapytać detritusa, czym to go zadziwiłem, bo tak 4 posty wcześnej tu
            napisał.
    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 17:43
      Przesyłamy Wam kolejne informacje zwiazane z ROCZNICĄ Naszej i Waszej Szkoły.
      Do znanych nam uczniów i absolwentów, których adresy znamy (lub znamy adresy
      Ich rodziców)skierowałyśmy ostatnio list, w którym poinformowałyśmy o
      ukończeniu przez Ich Szkołę 50-ciu lat.Zawarłysmy w nim m.in. słowa: "Wiadomo,
      iż w dzisiejszych czasach na swoje możliwości nie możemy liczyć, a jeżeli już
      to jedynie od strony organizacyjnej, a forma i prawa ostateczna ROCZNICY bedzie
      zależała od hojności i możliwości naszych absolwentów i ich pomysłów." Te same
      słowa pozwalamy sobie skierować do Was, jednoczesnie prosząc o ujawnienie
      swoich danych osobowych, by można było wysłać Wam imienne zaproszenia. Dane te,
      by było to zgodne z obowiązującą u nas ochoorona danych osobowych, prosimy
      przesyłać na adres szkoły - Al.Przyjaciół 42, ale kierować je do
      przewodniczącej Kom. Organ. Bożeny Szymkiewicz, która jest w-ce dyrektorem
      szkoły,lub na e-mail szkoła7olsztyn@poczta.onet.pl
      Prosimy jednocześnie o wskazanie nam (jeśli to możliwe) kontaktu do innych ,
      aby o uroczystości wiedziała jak największa grupa lub skierujcie Ich na Forum,
      stronę internetową szkoły.
      By nie "bujać tylko w obłokach" i nie marzyć "o niebieskich migdałach", bo z
      nich nie przygotujemy obchodów rocznicowych przypominamy nasze konto
      - dla mieszkańców Polski MILLENNIUM BIG BANK GDAŃSKI S.A. 11501330-26331487
      - dla mieszkających poza Polską BIGB PLPW BIG BANK SA BRANCH MILLENNIUM
      11501303-26331487
      Wpłaty prosimy dokonywać na nazwisko Drajkopel Iwona, Bożena Szymkiewicz
      tytułem 50 LAT SZKOŁY
      Dziękujemy za każdą kwotę, każdy grosz zostanie zagospodarowany ku powszechnemu
      na pewno zadowoleniu.
      do mr.
      Pozdrowienia dla P. Domańskiej przekazałyśmy i widziałyśmy w Jej oczach ogromną
      radość. Mamy również przekazać, iż pamięta i Panią i Pani Mamę bardzo dobrze i
      wspomina z sentymentem.
      do LP.
      Pozdrowienia zostały przekazane i przyjęte ze wzruszeniem, ale P. Domańska nie
      wie komu podziękować za pamięć.
      Wszystkich serdecznie pozdrawiamy, prosimy o kontakt z
      innymi "siódemkowiczami". Pomóżcie nam do Nich trafić.Kom. Organizacyjny
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 15.01.02, 20:29
        Ja dodam, że na naszym koncie wpłat forumowiczów jest ciągle 160 zł i gdyby
        ktoś w tym forumowym trybie wpłacał, to niech doda na końcu notki o wpłacie
        ("50 lat szkoły") jeszcze dopisek "Forum" i powiadomi tu o tym. Jak sie zbierze
        rozsądna kwota, to z dyrekcja ustalimy jakiś sensowny cel specjalnie od naszego
        wątku.
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 15.01.02, 20:37
          Dyrekcjo, poprzednio w informacji konto było odrobinę inne. Napisz raz jeszcze
          bardzo dokładnie jak jest naprawdę. Zaczynam się obwaiać, czy to co wysłałem
          nie przepdadło. Równiez e-mail jest podany błędnie, z literą ł w "szkoła", a
          powinno być "l".
          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 15.01.02, 23:28
            Janusz czy moze wybierasz sie w najbliszym czasie do Olsztyna? dostalem
            dzisiaj wiadomasc od naszej Redakcji ze moge odebrac KUBEK ,ale ja nie wiem
            kiedy bede w Polsce. Jezeli bys sie wybieral to daj znac .
            • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 23:47
              LP, jak chcesz odebrac kubek, daj znac. Moge go odebrac z redakcji i wyslac Ci
              poczta (choc redakcja moglaby sie szarpnac dla jednego z glownych propagatorow
              forum i sama go nadac >:) )
              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.stg.tli.de 16.01.02, 18:27
                Gość portalu: detritus napisał(a):

                > LP, jak chcesz odebrac kubek, daj znac. Moge go odebrac z redakcji i wyslac Ci
                > poczta (choc redakcja moglaby sie szarpnac dla jednego z glownych propagatorow
                > forum i sama go nadac >:) )

                <> Dzieki za twoja blyskawiczna odpowiedz ,niestety moj przyjazd zima do
                Olsztyna nie uda sie ,Maj tez stoi pod znakiem zapytania w zwiazku z tym mam
                propozycje idz do redakcji odbierz kubek i poczuj sie jego wlascicielem .Co ty na
                to? jeszcze raz dzieki za twoja reakcje.LP®
                • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 00:15
                  Nie moge odebrac Twojego kubka (na ktory zasluzyles w koncu) i przywlaszczyc go
                  sobie :o) Jesli nie chcesz, abym odebral go i Ci go przeslal poczta, to bedzie
                  musial na Ciebie poczekac ;)
                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 20.01.02, 21:45
                    Czesc spytalem redakcji czy beda w stanie wyslac mi ten kubek do Niemiec ,
                    ciekawe jaka bedzie reakcja. Bede z toba w kontakcie.
                    • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 21.01.02, 06:25
                      No problem.

                      Wracajac do tematu zdjec, wczoraj udalo mi sie zrobic pare fotek od strony
                      ulicy Lesnej. Musze je troche obrobic i postaram sie je wrzucic na strone. Co
                      do gorek, to niestety kazda wyglada dla mnie tak samo <:)
    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 09:32
      Przepraszam,faktycznie przestawiłam kolejność cyfr.Właściwe jest poprzednie
      MILLENNIUM BIG BANK GDAŃSKI S.A. 11501303-26331487 pozostałe dane są dobre.
      Dziękuję za jd. za tak dokładne czytanie tego, co napisałam. Gdyby nie Pan błąd
      by pozostał. Jeszcze raz dziękuję. Przew. Kom. Organ.
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 16.01.02, 09:47
        Pozdrawiam Dyrekcję, solidaryzuje się - jak chyba zawsze - z opinią detritusa
        (z wiadomym wyjątkiem), a do Leszka: przecież to ty miałeś w styczniu jechać do
        Olsztyna, ja wybieram się (i liczę, że nic mi nie pokrzyżuje planu) w maju na
        imprezę 7-mki.
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 17.01.02, 17:47
          A czy ktoś z tutejszych bywalców przeżył szaleństwo hula-hop? Miały to
          wszystkie dziewczyny, i nie potrafiłem wówczas pojąć, jak one to robią, że im
          się udaje. Prawdziwie je podziwiałem. Jak którejś rodzice nie mogli kupić, to
          niezawodny ogródek jordanowski miał spory zapas.
      • Gość: JDL Odpowiedź IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 19:53
        Z łezką szczerego wzruszenia witam moich byłych uczniów. Doskonale rozumiem
        nosatalgię za minionym dzieciństwem i wczesną młodością. Ja też wracam często
        myslą do tych wspaniałych chwil w życiu. Miałam szczęscie być wieloletnią
        nauczycielką SP7. Wielu z was doskonale pamiętam. Zachwyciły mnie wasze
        inteligentne, dowcipne, pełne życzliwości opinie i wspomnienia związane z 7-ką
        i naszą wspaniałą dzielnicą. To prawda, że SP7 przeżyła juz pół wieku i chce to
        uczcić. Widziąc wasze szczere i ciepłe zainteresowanie się szkołą "lat
        dzieciecych" proponuję by LP, JD, GD, zgłosili się na przewodniczących
        honorowego komitetu jubileuszu 7-ki a inni może dołaczą. Spontaniczność i
        fantazja też się bardzo w życiu przydają. Co o tym myślicie ? Napiszcie !
        Odezwę się !
        JDL.

        • Gość: jd Re: Odpowiedź IP: *.acn.waw.pl 18.01.02, 20:49
          Ja podobnie jak Pani powtórzę odpowiedź z drugiego wątku o 7-mce:
          Odzywam się natychmiast dziękując za dobre słowo. Pani niemal na pewno mnie
          nie zna, bo uczyłem sie w 7-ce tylko pierwsze 4 miesiące pierwszej klasy (w
          latach 60-tych), ale potem każde całe wakacje spędzałem w okolicach szkoły,
          mając tam mnóstwo kolegów i pasjonując sie równieśnikami (a szczególnie
          rówieśniczkami) ze Śląska, którzy przez długie lata przyjeżdzali do 7-mki na
          wakacyjne kolonie. Co do Komitetu, to po pierwsze jestem dość daleko od
          Olsztyna i przyjadę tylko na same uroczystosci (więc jestem dość bezużyteczny),
          po drugie, przyznam, że mam silną awersję do wszelkich oficjalności we własnym
          wykonaniu. Nic dobrego z tego nie wynika (dokładnie przetestowałem), aczkolwiek
          gdyby nie było innego wyjścia i inni koledzy i koleżanki z tego wątku zgodzili
          się na swój udział i mnie do tego namawiali, to oczywiście nie odmówię.
          Zdecydowanie pozdrawiam.
          • Gość: AK Wspomienia IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 22:11
            Witam Serdecznie,
            Jestem jedną z pierwszych absolwentek SP7 i gwoli wyjaśnienia pewnych
            nieścisłości historycznych na oficjalnej stronie www szkoły, podaję wiadomości
            z pierwszej ręki. Zalążek 7-ki to obecny budynek Liceum Katolickiego na ul.
            Bałtyckiej. Uczyłam się w nim w 3 i 4 klasie (lata 1951-52). Pamiętam dużą
            stołówkę w piwnicach szkoły, wielką klasę ze sceną oraz najlepsze koleżanki –
            Irkę Bargielską i Dankę Nikoniec. Najmilszym przeżyciem w tej szkole była moja
            pierwsza i ostatnia w życiu wielka wygrana w loterii fantowej – żywy królik!
            Ten fakt był gwoździem programu zabawy karnawałowej i na pewno będzie znakiem
            rozpoznawczym mojej skromnej osoby. Dalszą naukę w klasie 5 i 6-stej
            kontynuowałam w SP4 na ul. Pieniężnego, która stworzyła dla nas filie 7-ki do
            czasu ukończenia jej budowy. W 1956 byliśmy już pierwszymi absolwentami SP7 w
            nowym, jeszcze nie otynkowanym budynku przy Al. Przyjaciół 42. Naszą
            wychowawczynią była niezapomniana ś.p. pani Wolańska. Bardzo się cieszę, że
            dzięki temu Forum mogłam wrócić myślą do tych młodzieńczych lat. Może przeczyta
            te słowa Irka lub Danka ?
            Pozdrawiam,

            AK
            • Gość: raugust Re: Wspomienia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.02, 04:54
              Chociasz nie jestem absolwentem waszej szkoly to chcialbym napisac pare slow o
              mojej SP5. Pamietam tylko garstke nauczycieli z tamtych lat.
              Pn. K. Srubowska - j.polski
              Pn. Najder- biologia
              P. Najder - matematyka
              P. Galinski - wf
              Pn. Zawadzka - j. polski albo chemia (nie jestem pewien).
              Pn. Makowska - j. polski moja nauczycielka od klasy 1do 4.
              Szkole opucilem w 1984 jako uczen VIII c. Potem Elektryk.
              1988 opuscilem nasz olsztyn.
              Pamietam wszyskie twarze, chociaz zapomnialem nazwiska i imiona, oraz
              przedmioty ktore oni wykladali. Nawet teraz mam przed oczyma sytulacje z
              tamtych lat. Ostatnio jak bylem w olsztynie (95) odwiedzilem swoja szkole z
              moja wtedy 3-letnia corka. spotkalem wiele osob z grona ped. ktorzy tam nadal
              ucza. Nawet tak sie sklada ze ucza dzieci swoich bylych uczniow z tamtych lat.
              Jestem ciekaw czy ktos mnie pamieta, albo chociasz moje nazwiska
              Robert Augustynowicz.
              Jezeli ktos zna te osoby ktore wyszczegulnilem na poczatku, niech da znac.

              Pozdrowienia

              Robert A.
              • Gość: LP® Re: Wspomienia IP: *.pppool.de 20.01.02, 21:18
                Witamy Cie na naszym watku , ja niestety nie znam nikogo z twojej szkoly.Ale
                nie trac nadzieji przy odrobinie szczescia moze ktos sie zglosi.Zobacz nasz
                temat tez zaczal sie niewinnie a w tej chwili jest najwiekszy w calej Polsce.
                pozdrawiam.
                • Gość: DD Re: Wspomienia IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 22:33
                  Kolejna historyjka z naszej dzielnicy:
                  Właśnie teraz rozgrywa się kolejny rajd Monte Carlo. Mało kto pamięta, ze
                  kiedyś był to rajd gwiaździsty, to z naczy z kilku miast w Europie zawodnicy
                  zjeżdżali się do Monte Carlo i tam był właściwy rajd. Przez wiele lat Warszawa
                  była również jednym z miast początkowych rajdu. Gdzieś na przełomie lat 60 i 70
                  trasa rajdu Monte Carlo wiodła równiez przez Olsztyn. Zawodnicy wyjeżdżali z
                  Olsztyna szosą na Morąg, a ponieważ ulica Bałtycka była akurat w remoncie (na
                  wysokości dzisiejszego elektronika) cała ekipa przejechała kawałkiem Aleji
                  Przyjaciół, Morską i kawałkiem ulicy Rybaki. Ja wraz z kolegami usadowiłem się
                  na wylocie Morskiej na górce "Zając" i podziwialismy wszystkie samochody. Nie
                  muszę dodawać, że byliśmy niezmiernie podnieceni i dumni, że rajd Monte Carlo
                  wiedzie naszymi ulicami
                  • Gość: jd Re: Wspomienia IP: *.acn.waw.pl 21.01.02, 20:57
                    Nic o tym nie wiedziałem, a brzmi to niesamowicie: Rajd Monte Carlo na
                    Rybakach. Choć oczywiście Rybaki warte są Fourmuły I. Schumacher by zwariował z
                    zachwytu i chciałby odkupić budynek przedszkola (ten po niemieckiej aktorce),
                    wtedy my walczylibyśmy o utrzymanie przedszkola, uzyskując na to środki z
                    funduszu unijnego Phare i wpływajac na opamiętanie Schumachera za
                    pośrdednictwem Tygrysa Michalczewskiego, Karin Stanek, ale skuteczny w tych
                    zabiegach okazałby się oczywiście dopiero Leszek.
                    • Gość: LP® Re: Wspomienia IP: *.pppool.de 21.01.02, 22:00
                      Ja tez o niczym nigdy nie slyszalem,ale mysle ze nasze rajdy na Jawkach byly
                      glosniejsze od wszystkich innych.Pamietam jak kiedys ja i jeszcze paru innych
                      rajdowcow doslownie zaoralismy boisko do kosza, niestety zostalismy zlapani
                      przez Pania Dyrektor Domanska i za kare musielismy wszystko zagrabic.
                      • Gość: jd Re: Wspomienia IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 00:13
                        Co prawda nie jestem fanem kosza, ale raczej należało wam się.
                        • morska Czapki z glow!!! 22.01.02, 03:56
                          Gość portalu: jd napisał(a):

                          > Co prawda nie jestem fanem kosza, ale raczej należało wam się.

                          Panowie jd i spolka, czapki z glow!!! Zamiast pieprzyc o koszu, zwroccie uwage,
                          ze na forum odezwala sie osobiscie pani Domanska, wieloletnia kierowniczka (potem
                          dyrektorka?) Szkoly nr 7. Nikt Jej nie powital. Poza tym odezwala sie uczennica-
                          seniorka z jednego z pierwszych, jesli nie pierwszego rocznika absolwentow
                          szkoly. Witamy obie Panie!!!

                          W czasach, kiedy ja spedzalem cale dnie na boisku, o koszu nikt ne slyszal.
                          Oficjalna gra zespolowa byl szczypiorniak. Pan Zdzislaw Mikolajczyk od WFu (i od
                          rosyjskiego, awaryjnie) w pewien poniedzialek przyszedl do szkoly kontuzjowany. W
                          czasie gry w szczyporniaka ugryzl sie w jezyk. Nie mozna Go bylo zrozumiec przez
                          kilka tygodni, bo strasznie seplenil. Ciekawe, ze na wielu kontynentach
                          (Australia, obie Ameryki) o pilce recznej malo kto slyszal, zwlaszcza w szkole
                          podstawowej. Na boisku oczywiscie panowala "noga", chociaz na WFie byla
                          zabroniona z powodu brutalnego charakteru :-) Inna gra propagowana przez szkoly
                          byl palant. Rzut pileczka palantowa (ponad 50 metrow) byl dobrym wynikiem. Ta
                          konkurncja weszla potem w sklad Czworboju Swiata Mlodych.
                          • morska Na szkolnym boisku 22.01.02, 04:26
                            Nie wiem, czy w tamtych czasach byla w Olsztynie chocby jedna druzyna
                            koszykowki, wlaczajac sport wojskowy. Natomiast na boisku Szkoly nr 7 bardzo
                            polularna byla krolowa sportu. Waznym obiektem byla skocznia, przy ktorej
                            czesto staly drewniane stojaki do skoku wzwyz. Zostawaly po zajeciach SKSu. Pan
                            Suray, autochton, nauczyciel WFu i spiewu prowadzil tez SKS czyli Szkolny Klub
                            Sportowy. Te stojaki umozliwialy ustawienie poprzeczki co 5 cm i mialy 2 metry
                            wysokosci. Czy uwierzycie, ze byly dla nas za krotkie? Podkladalismy cegly i
                            skakalismy do 240 cm o "tyczce" czyli o zelaznym dragu dlugosci okolo 2 metry i
                            wagi okolo 3 kg. Z tylu boiska byla tez prymitywna rzutnia do pchniecia kula. W
                            tamtych czasach nie bylo domu naprzeciwko przedszkola i z boiska mozna bylo
                            zejsc sciezka nad Jezioro Dlugie. Czy ktos to pamieta?

                            Na koniec konkurs wazny do konca stycznia. Stawiam piwo za podanie nazwisk
                            dwoch uczniow naszej szkoly, ktorzy ustanowili rekord Polski dzieci w sztafecie
                            4 x 60 metrow biegnac w barwach Juvenii Olsztyn.
                            • Gość: jd Re: Na szkolnym boisku IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 11:09
                              Droga Morsko, z reakcjami na głos pani dyrektor i innych nie do końca było tak
                              jak piszesz. Przeanalizuj to dokładniej w wątku. Ja nie bardzo mogę kontunuować
                              ten temat, bo mój bezpośredni zwiazek z 7-mką był krótki ponad miarę i z
                              nauczycieli właściwie nikogo nie znam.
                              Nie mam oczywiście żadnych szans na tę nagrodę, niezbyt kojarzę sytuację, gdy
                              nie było domu między boiskiem a przedszkolem, ale pamiętam dobrze czasy
                              szczypiorniaka (nie znosiłem go i uważałem, że jest bardziej brutalny od nogi)
                              i lekkiej atletyki (kiedyś tu opowiadałem o chodzeniu na Stadion Leśny, by
                              pobiegać). Na dnie mej pamięci mam też to skakanie o tyczce. Tyczki były z
                              takiego drewan jak robiło się paliki do pomidorów w ogródku. Byłem mały i
                              marzyłem, że kiedyś i ja skoczę na tej tyczce. Pamiętam też jakąś imprezę na
                              boisku, gdy wojsko puszczało skromne, ale robiące wtedy ogromne wrażenie,
                              fajerwerki.
                              • Gość: mr Re: Na szkolnym boisku IP: *.moodys.com 22.01.02, 11:38
                                Witam wszystkich ponownie. Niestety to co dobre szybko sie konczy i dzis rano
                                wrocilam juz z tropikow. Czy mozecie mi wytlumaczyc co to takiego ten
                                szczypiorniak, bo za moich czasow nic takiego nie bylo. Moja generacje
                                przesladowano siatkowka. Co do hula hop to za moich czasow (poczatek lat 80-
                                tych) tez wszystkie bardzo zgrabnie krecilysmy biodrami. Na prawde nie ma w
                                tym nic trudnego - ale chyba wiekszym szalenstwem bylo skakanie przez gume.
                                A czy mieliscie lekcje z panem Serafinem i czy tez rysowal na tablicy Wasze
                                karykatury?
                                • Gość: jd Re: Na szkolnym boisku IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 11:56
                                  Witamy też. Szczypiorniak to najzwyczajniej piłka ręczna.
                                  • Gość: mr Re: Na szkolnym boisku IP: *.moodys.com 22.01.02, 12:09
                                    To dlaczego nazywa sie szczypiorniak? A i tak za moich czasow w pilke reczna
                                    tak czesto sie nie gralo. My ogolnie w chwilach wolnych wegetowalismy na
                                    tylach szkoly. Czasem ktos dla rozrywki wspinal sie na wieze od kosza i z niej
                                    sie zwieszal.
                                    A teraz troche inne pytanie. Czy nad jez. Dlugim nadal jest tyle zab latem?
                                    Pytam poniewaz bardzo lubilam ich rechotanie i kumkanie, a u nas na wyspie to
                                    zab i komarow tez (!!!!) to ze swieczka szukac.
                                    • Gość: jd Re: Na szkolnym boisku IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 16:43
                                      Szczypiorniak wziął się stąd, że w Polsce zaczęto tę grę uprwiać (jeszcze przed
                                      wojną) w miejscowości Szczypiorno koło Kalisza. Jesteś za młoda by pamiętać
                                      czasy świetnosći i popularności szczypiorniaka w Olsztynie.
                                      • Gość: mr Re: Na szkolnym boisku IP: *.moodys.com 22.01.02, 16:57
                                        No coz, gdyby rodzice sie troche wczesniej za mnie "wzieli", to teraz juz
                                        bylabym na dobrej drodze do czterdziestki, a tak to w piatek obchodzilam moje
                                        21.... (ponownie!!!) urodziny.
                                        Ale czy za Twoich czasow dziewczyny nie skakaly przez gume? U nas na przerwach
                                        miedzy lekcjami nic innego sie nie dzialo tylko skakanie, na korytarzach i na
                                        boisku jesli pozwolila na to pogoda.
                                        Czy ktos wyjasni mi sprawe zab?
                                        I czy pani Domanska-Lubanska nadal mieszka na Al. Przyjaciol 39?
                                        • Gość: detritus Re: Na szkolnym boisku IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 17:38
                                          Wszystkiego najlepszego :)
                                          • Gość: mr Re: Na szkolnym boisku IP: *.moodys.com 22.01.02, 17:51
                                            dziekuje! Jesli sie nie myle to tez chyba jestes koziorozcem?
                                            • Gość: LP® Re: Na szkolnym boisku IP: *.pppool.de 22.01.02, 18:30
                                              mr wszystkiego naj naj.
                                              Janusz czy sprawdziles poczte, co ty na to ?
                                              Jestem w posiadaniu mapki osiedla ?
                          • Gość: LP® Re: Czapki z glow!!! IP: *.pppool.de 22.01.02, 18:41
                            morska napisał(a):

                            > Gość portalu: jd napisał(a):
                            >
                            .
                            >
                            > Panowie jd i spolka, czapki z glow!!! Zamiast pieprzyc o koszu, ............>


                            >Pani morska bez spolki zamiast pieprzyc farmazony radze dokladniej czytac .
                            pozdrawiam ja i spolka.
                            • Gość: jd Re: Czapki z glow!!! IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 18:55
                              Także wszystkiego najlepszego dla Magdy. Za moich czasów guma jeszcze nie
                              weszła w skład zestawu dziewczęcego (stało się to ciut poźniej), panowały
                              skakanki i hula-hiop.
                              Leszek, biegnę do poczty i może jeszcze odezwę się wieczorem.
                              • Gość: gd Nielatwe i przyjemne IP: *.honeywell.com 22.01.02, 20:36
                                Moi drodzy, od konca listopada nie mialem czasu wpasc na forum 7-ki. I co sie
                                okazuje... ? ... fura zaleglosci. Jak to nadrobic aby nie zgubic watku a zarazem
                                nie spowodowac rozlamu w rodzinie i krachu w firmie poprzez gapienie sie na
                                banner gazety pl w oczekiwaniu na wyswietlenie sie nastepnej wypowiedzi. Krotko i
                                wezlowato: potrzebuje rade - jaki jest najszybszy sposob na odczytanie
                                wypowiedzi. Klikanie po wyswietleniu sie jednej odpowiedzi i czekanie ok. 30sek.
                                doprowadza mnie do gorszego szalu niz lekcja Prac Recznych w 7-ce w latach 50-
                                tych. A propos, czy robiliscie w szkole jakies ciekawe projekty, takie jak
                                fartuch, szalik na drutach (tak ... chlopcy tez), szkrzynka na szczotki do butow
                                (mama uzywa jeszcze skrzynki ktora zrobil stolarz w imieniu mojego starszego
                                brata ktory mial dwie lewe rece do prac recznych ale dwie prawe do sportu,
                                poezji).. KLIPA, - jak bede mial chwile czasu to napisze wam pelne reguly tej gry
                                abyscie na nowo mogli nauczyc wasze dzieci lub wnuki. Palki-stukalki byla inna
                                bardziej wyrafinowana nazwa tej gry jesli sie nie myle. Graliscie w bebna ?
                                Pamietacie smak oranzady w proszku lizanej z brudnej dloni, nie zawsze swojej ?
                                Czolem i zyczcie mi powodzenia w przejsciu przez zaleglosci. Jak mi sie uda to
                                wpadne do sekretariatu 7-ki w poniedzialek aby zaplacic obiecane $250 = 1,000.zl
                                • Gość: jd Re: Nielatwe i przyjemne IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 21:08
                                  Do gd: jak będziesz wpłacał, zaznacz, że to z "akcji Forum", a potem to
                                  koniecznie tutaj potwierdź, bo prowadzę sprawozdawczość i z duża przyjemnością
                                  wpiszę cię na listę. Czekać będę na przypomnienie reguł klipy (znam również
                                  nazwę pałki-stukałki). No i sprawa oranżady w proszku: ileż ja używałem
                                  podstępów, wybiegów, ileż wykazałem hartu i poświęcenia, by raczyć się i
                                  rozkoszować tym boskim smakołykiem. Zasadniczo oranżadę tę powinno sie wsypać
                                  do szklanki zimnej przegotowanej (ha, ha, ha) wody, rozmieszać i natychmiast
                                  wypić, ale żaden prawdziwy miłośnik oranżady w proszku nie posuwał sie do
                                  takiej profancji. Oceniam, że w swej młodości zakupiłem około tysiaca paczuszek
                                  tej oranżady, a spożyłem ją zgodnie z instrukcją jakiej 5 razy. Natomiast tacy
                                  jak ja i "gd" byli obiektem prześladowań rodziców i nauczycieli: za sam
                                  zakup "tego świństwa", a następnie za złośliwe, bezmyślne i grożące ciężką
                                  chorobą spożywanie "na sucho". Kiedyś jedna nauczycielka zobaczyła u mnie tę
                                  oranżadę i kazała przynieść nastepnego dnia w dzienniczku wpis od rodziców,że
                                  oranżadę tę wypiłem, a nie zjadłem. A tymczasem nie było nic milszego jak
                                  nasypanie jej sobie do ust i przeżywanie jej buzowania i bulgotania w ustach.
                                  Ja lubiłem nasypać sobie za dużo, prawie całą paczuszkę i czułem, że mnie wtedy
                                  całego przepełnia oranżada. Miałem jeszcze jeden wyjątkowo niehigieniczny
                                  zwyczaj: odrywałem połowę zbędnego opakowania, a resztę - czyli proszek i
                                  resztę opakowania - wkładałem do gęby, i długo długo delikatnie żułem (gumy do
                                  żucia wtedy w Olsztynie nie było i chyba nawet nie wiedziałem, że istnieje coś
                                  takiego, a tymczasem spontanicznie ją właściwie stworzyłem). No i oczywiście
                                  dzielenie sie z innymi dzieciakami - nasypywanie na brudną (zawsze), otwartą
                                  ale tworzącą wgłębienie dłoń, namawianie innych do odsypania - to były prawdzie
                                  rytuały, głebokie zjawiska socjologiczne i niemal religijne.
                              • Gość: jd Re: Czapki z glow!!! IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 20:39
                                Leszek, obejrzałem właśnie pocztę. Jak dotarła do ciebie ta gazeta? Ja nie mam
                                do olszyńskiego wydania Gazety w ogóle dostępu. Kiedyś przysyłała mi coś
                                zeskanowanego gugu, ale ona intensywnie sie chyba uczy i prawie tu nie zagląda.
                                Po wydaniu warszawskim wiem, że jest przyjęte, że Gazeta systematycznie drukuje
                                co jakiś czas jakieś wybrane przez siebie kawałki z Forum. Trudno więc
                                zasdniczo mieć pretensje, choć wydaje mi się, że odrobinę za dużo zdradzili o
                                nas i naszych osobistych losach i może niepotrzebnie przytaczali nazwiska osób
                                trzecich. W sumie jednak o wszystkim i wszystkich pisaliśmy raczej życzliwie
                                (choć zgodnie z prawdą), więc chyba nikt nie powinien mieć pretensji. To jest
                                ryzyko intenetu, że każdy może cię podpatrzyć, podsłuchać i wleźć ci do pliku
                                we własnym domowym komputerze, nawet jeśli naiwnie bronisz go passwordem. A
                                jaka jest twoja o tym opinia? Nie bardzo ci się to podoba?
                                • Gość: LP® szkola nr.7 IP: *.access.de.clara.net 22.01.02, 21:52

                                  Wycinek tej gazety dostalem dzisiaj od Witka P.za ktory bardzo dziekuje ,w
                                  kopercie byla tez mapa naszej dzielnicy ktora potrzebowal kiedys Detritus .Ja
                                  osobiscie nic przeciwko gazecie nie mam ,niech sobie tam pisza ale uwazam ze w
                                  dobrym tonie byloby nas poinformowac o tym.
                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 22.01.02, 22:36
                                    Kto to jest Witek P. (jeśli pytanie nie jest wścibskie) i jak można obejrzeć tę
                                    mapę dzielnicy?
                                    • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 00:54
                                      mr -> tak, tez jestem koziorozcem :) Tak sie z ciekawosci zapytam co sadzisz o
                                      tym, ze koziorozce sa jedynie troche mniej wredne od skorpionow? ;))))

                                      Zrobilem update strony, troche dorzucilem (acz informacje o tym na stronie
                                      umieszcze rano, gdyz juz do tego sil nie mam). Udostepnilem miedzy innymi link
                                      do fotek z Dlugiego. Sporo moich zdjec do publikacji sie nie nadaje (kiepski
                                      wyglad po kompresji), zobacze jednak czy nie da sie z tym czegos zrobic. Na
                                      szczescie (?) zbliza sie sesja - czas kiedy robi sie WSZYSTKO, byle nie uczyc
                                      sie. Mam wiec nadzieje, ze troche sie uda podciagnac strone ;)
                                      • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 23.01.02, 10:11
                                        Detritusie - to porownywanie koziorozca ze skorpionem to absolutnie
                                        bezpodstawne oszczerstwa. Robia to inni zazdrosni o wspanialosc koziorozcow.
                                        Hi! Hi! Ha! Jak znajde e-mail z opisami roznych znakow to ci go wysle.
                                        Koziorozce nie wypadaja jeszcze tak najgorzej...
                                        Co do oranzady w proszku to i ja przez to przeszlam. Stalismy cala grupa pod
                                        sklepem na Al Przyjaciol i rowniez wsypywalismy sobie ten przysmak prosto do
                                        ust albo wzajemnie lizalismy dlonie. Zdazaly sie bolace brzuchy ale wtedy
                                        wszyscy zwalalismy wine na zielony agrest bo balismy sie przyznac do tej
                                        oranzady. Lepiej bylo wysluchac kazania babci na temat jedzenia zielonego
                                        agrestu niz na temat oranzady w proszku.
                                        Czy ktos mi w koncu powie co sie dzieje z olsztynskimi zabami?
                                        • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.ifis.uw.edu.pl 23.01.02, 14:26
                                          Do Magdy: ja nic nie wiem o żabach; nie słyszałem też, by kogoklwiek bolał
                                          brzuch po oranżadzie w proszku, prędzej uwierzę w jej działanie lecznicze.
                                          Do detritusa: jaki jest twój związek z sesją? Podmiotowy, przedmiotowy, czy
                                          jeszcze jakiś inny?
                                          • Gość: DD Re: szkola nr.7 IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.02, 00:37
                                            Aktualnie żaby śpią pod lodem. Najwięcej jest ich w zatoce którą kiedyś z
                                            kolegami z SP 7 nazwaliśmy "Żabią zatoką". Zatoka ta jest na wprost przedszkola
                                            nad Jeziorem Długim (tam gdzie kiedyś stał pomost z urządzeniami do wylewania
                                            wody z jeziora rurą do Łyny (czysta abstrakcja!)Co do żab, to najlepiej je
                                            mozna oglądać jak jest jezioro zamarznięte i bez sniegu (czyli nie w tym roku).
                                            To naprawdę niesamowity widok: całe dno pokryte leżącymi na płasko żabami. A
                                            najlepsze kumkanie słychać w maju (proponuję wycieczkę do
                                            rezerwatu "Redykajny" - jakieś 500 m od północnego końca naszego jeziora). Z
                                            okazji przyjazdu na kubileusz SP7 można również posłuchać żabiego koncertu.
                                          • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 07:22
                                            Jd, moj zwiazek z sesja jest bardzo bolesny ;o)
                                            mr, dziekuje za horoskop :) Ale i tak uwazam, ze my Koziorozce wredne bestie
                                            jestesmy ;o)
                                            • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 09:17
                                              Detritusie, boleśnie zdajesz, czy boleśnie egzaminujesz? Te bóle są
                                              porównywalne.
                                              • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 09:21
                                                Jeszcze jedno do detritusa: nie można wejść na twoją stronę.
                                                • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 10:26
                                                  Bolesnie oblewam.
                                                  Zdawanie jest tez bolesne, ale na drugi dzien ;)

                                                  Co do strony, to chlopaki wymieniaja serwer... W najblizszych dniach wszystko
                                                  powinno wrocic do normy.
                                                  • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 24.01.02, 10:37
                                                    A ja bez problemu i wczoraj wieczorem i dzisiaj dostalam sie na Twoja strone.
                                                    Dodatek o jeziorze Dlugim jest sympatyczny. Zapytam sie mamy czy zna moze
                                                    historie osiedla.
                                                    Co do koziorozcy, to nie jestesmy az tacy paskudni - sa gorsi od nas...moze nie
                                                    duzo gorsi ale sa.
                                                    DD - dzieki za wiadomosci o zabach. Tak jak juz wspomnialam u nas ich wcale
                                                    nie ma co ludzi dziwi, bo klimat jest wilgotny. To znaczy sa ale w bardzo
                                                    malych ilosciach, a o koncertach zabich to juz w ogoel nie ma mowy. Jesli
                                                    dotre do Olsztyna w maju to na pewno "wybiore" sie na taki koncert.
                                                    A czy wy tez byliscie tak okrutni i nadmuchiwaliscie zaby przez slomki jak to
                                                    robili niektorzy moi koledzy....
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 11:05
                                                    Z pytyjskiej odpowiedzi detritusa ciągle nie bardzo wynika, czy to on oblewa
                                                    innych, czy inni jego oblewają?
                                                  • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 12:08
                                                    Przyznam sie z rumiencem, ze zdarzalo mi sie uzyc slomki na zabie ;o)

                                                    Co do oblewania, no coz... Innych oblewam jedynie na Smigus-Dygus ;)
                                                  • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 24.01.02, 12:20
                                                    No wiesz Detritusie, jak mogles byc tak okrutnym... Ja pobilam mojego sasiada
                                                    Romka Braclawa za to ze nadmuchal zabe. Mielismy chyba po 7 lat. Jego tata
                                                    przyszedl do mojego dziadka sie poskarzyc, ze tak mu syna pobilam. Na co moj
                                                    dziadek zapytal sie czy mu nie wstyd, ze jego syn dal sie dziewczynie pobic.
                                                    Od tego czasu Romek zostawil zaby w spokoju...
                                                  • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 13:34
                                                    Jak to dobrze ze Cie nie znalem... 8)
                                                  • Gość: Fredek Re: szkola nr.7 IP: *.pppool.de 24.01.02, 14:10
                                                    Magdo nie przejmuj sie dmuchaniem zab.
                                                    Przeciez prawie kazdy chlopak to robil.
                                                    A teraz to klassyk. Zfilmowali to nawet w "Shrek". Widzialas ?
                                                    Nadmuchali weza i zabe i nosili to jako baloniki. :-)

                                                    A kiedys to kladlo sie taka nadmuchana zabe na mrowisko.
                                                    Kilka dni pozniej mialo sie wspanialy szkielet zaby na lekcje biologi...
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 14:20
                                                    Ja rozciągałem dżdżownice, a w związku z omawianym tematem przypomnę też moją
                                                    babcię, która zarzynała kury dla całej Alei Przyjaciół, choć to odrobinę inna
                                                    oczywiście konkurencja.
                                                  • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 24.01.02, 15:38
                                                    Ja tez rozciagalam dzdzownice. A na biologie to mialam szkielet ryby, ktory mi
                                                    spreparowala babcia a i tak dostalam chyba tylko 4. Mialam do niej straszny
                                                    zal. Moja babcia miala do roznego typu "morderstw" mojego dziadka, ktory
                                                    przewaznie wtedy uciekal do klubu filatelistow i babcia sama zmuszona byla do
                                                    morderstwa kury czy tez ryby...
                                                    Balonik z zaby w Shreku owszem widzialam ale byl inny od tego co zrobil Romek.
                                                    Romka zaba pekla a nie zamienila sie w balonik....
                                                    Fredek - czy my sie znamy?
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 17:02
                                                    Skoro rozciagałaś, Magda, dżdżownice, to twoje pretensje o dmuchanie żab są
                                                    obłudne, a pobicie kolegi było chuligaństwem. Myślałem że i twoja babcia
                                                    chodziła do mojej w sprawie zarżnięcia kury.
                                                  • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 24.01.02, 17:18
                                                    JD - now wiesz, dzdzownica jest bardziej prymitywna od zaby. A tak w ogole to
                                                    dzdzownica po rozciagnieciu nadal zyla.... Chyba, tak mi sie wydaje. Z reszta
                                                    ja od malego mialam do nich slabosc (nie do dzdzownic tylko do zab).
                                                    Lapalam najdorodniejsze ropuchy i przynosilam babci na stol jak akurat robila
                                                    ciasto na makaron czy co stakiego.... Babcia nie byla tym zachwycona.
                                                    Co do chuliganstwa to sie zgadzam. Ale Romkowi sie nalezalo. No i tez dal sie
                                                    pobic! Jak bylismy starsi to nawet zylismy w zgodzie. On mial motorynke a ja
                                                    jezdzilam na wrotkach przyczepiona do jego bagaznika po Rybakach z gorki. Na
                                                    prawde to byla wielka frajda.
                                                    A czy moze ktos z Was torturowal pajaki. Wiecie, te z dlugimi cienkimi
                                                    nogami...Nad jeziorem sporo bylo tych pajakow. Jak sie wyciagnelo im noge, to
                                                    noga sama skakala.
                                                    PS. Dziadek mi to pokazal!
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 17:19
                                                    Jako sympatyk liczb poczyniłem właśnie kilka obserwacji. Po pierwsze,
                                                    niniejszym postem stajemy sie największym wątkiem na wszytskich forach
                                                    miejskich. Podobnie spory wątek był w Łodzi (665 postów), choć od pół roku jest
                                                    martwy; inne wątki nie mają startu. Po drugie, do niedawna najbliższą dla nas
                                                    zdobyczą był Płock. Przez moment dzieliło nas do nich 1100 postów, ale wtedy
                                                    oni zaczeli szaleńczo gonić Zieloną Górę, którą w końcu rzeczywiscie
                                                    przegonili, a od nas odblili na 2000 postów. Teraz mamy bliżej Zieloną Górę.
                                                    Był też moment, gdy niebezpiecznie zbliżył się do nas dawno przegoniony
                                                    Rzeszów, na 200 postów, no ale już ma straty prawie 400. O czym donosi -
                                                    Życzliwy.
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 17:26
                                                    Do Magdy: zgadza się rozciągnięta i rozerwana dżdzownica nadal żyła w
                                                    podwojonej (lub potrojonej itd.) postaci, podobnie jak poobrywane nogi pająka.
                                                    Wiemy już, że żaby miały u ciebie specjalne względy, a jak z innymi
                                                    stworzeniami bożymi?
                                                  • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 24.01.02, 18:00
                                                    Inne stworzenia....slabosc do zab, to juz wiecie. Uwielbiam psy, lubie tez
                                                    roznego rodzaju jaszczury tj iguany oraz zolwie. Miedzy 95 a 96 rokiem
                                                    pracowalam w Polsce i dostalam od kolezanki z Olsztyna zolwika wodnego.
                                                    Musialam mu kupic partnerke i obydwoje przemycilam do Londynu w kieszeniach od
                                                    marynarki. Dowiadywalam sie u weterynarza czy lot im nie zaszkodzi i paro
                                                    godzinny pobyt bez wody. Okazalo sie, ze nei wiec polecialy ze mna....Tutaj na
                                                    wyspach jest kwarantanna i gdybym je oficjalnie przywozila to musialyby spedzic
                                                    6 miesiecy na kwarantannie, a ze byly male i nie szkodliwe....Tylko nie mowcie
                                                    nikomu o tym przemycie! Teraz obydwoje plywaja sobie w stawach specjalnego
                                                    sanktuarium zolwiowego, bo jak to z takimi stworzeniami bywa, urosly i kazde
                                                    akwarium robilo sie za ciasne, wiec zamiast je torturowac oddalam je tam, gdzie
                                                    maja warunki parwie takie jak na wolnosci.
                                                  • Gość: Fredek Re: szkola nr.7 IP: *.pppool.de 24.01.02, 18:07
                                                    DO MAGDY:
                                                    Chodzilem do jednej klasy z Leszkiem P. Nawet mamy w ten sam dzien urodziny.
                                                    Zdaje mi sie ze jestes troche mlodsza niz rocznik 63 wiec nie wiem czy cie ze szkoly pamietam.
                                                    Chociaz z naszego rodzinnego klanu wszyscy do przedszkola na Rybakach i pozniej do 7-ki chodzili.
                                                    Starszy brat Waldek , mlodszy Jozek no i siostra Beata.
                                                    Moze nawet z nia do klasy chodzilas. Jej kilka kolezanek poznalem tez.
                                                    Na jednym murze bocznym szkoly (od strony sklepu) bylo wydrapane: Fredzio kocha Jole ...
                                                    (To ja bylem tym Fredkiem) A wydrapal to tez na calym osiedlu slynny kolega Krzysiek J.

                                                    Co do meczenia zwierzatek, to lapailismy z bracmi i kuzynem koniki polne.
                                                    Im wyrywalo sie tylne nozki zeby nie mialy szans na ucieczke.
                                                    No i pozniej z tych konikow byla przyneta na rybki.
                                                    (Dlugie tylne koniczyny przeszkadzaly tez w lowieniu ... plotki odskubywaly je.)

                                                    Chcialbym wiecej napisac, ale znikam dzis w nocy na tydzien na Mallorce.
                                                    Jak znajde tam jakas Internet-cafejke napisze wiecej.
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 20:34
                                                    Do detritusa: właśnie odwiedziłem twoją stronę; kącik Jeziora Długiego
                                                    prezentuje się świetnie; dzięki za ciepłe słowo, a ja czuje się jeszcze mocniej
                                                    zmotywowany, by - gdy tylko zakończę pilną sprawę zawodową - usiąść i obrobić
                                                    posty z tego wątku w coś do przedstawienia na twej stronie.
                                                  • Gość: LP® Re: szkola nr.7 IP: *.pppool.de 24.01.02, 21:45

                                                    Detritus stawiam ci piwo jak tylko bede w OLsztynie.Zrobione super ,mysle ze
                                                    nasza dzielnica bedzie sie dobrze prezentowac latem.Jak znajde jakies dobre
                                                    zdjecie w domu to ci przesle ,moze cos jeszcze znajdziesz .
                                                    Sluchajcie wczoraj podczas rozmowy z Fredkiem przypomnialo nam sie ze
                                                    istnieje pewien zeszyt w ktorym sa zapisane prawie wszystkie zabawne
                                                    powiedzenia FILUTA .Wlasciciel tego kajetu mieszkal kiedys na Rybakach i
                                                    nazywa sie MAREK SZ. Marek jak czytasz nasze forum to odezwij sie!!!!!!!!!!

                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 24.01.02, 23:41
                                                    Ja stawiam drugie, najlepiej wypijemy je na trawie na miejscu dawnego baru
                                                    Tramp, a potem pójdziemy na kontynuację do Novotelu, gdzie odwiedzimy Beatę.
                                                  • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 07:35
                                                    Bede czekal z niecierpliwoscia zarowno na opowiadania od jd, jak i na piwo z
                                                    Wami na brzegu Jeziora Dlugiego.
                                                    Nie wiem tylko jak u Beaty w pracy zareaguja jak stawi sie tam trzech
                                                    pachnacych piwem chlopa i zarzada kawy ;)
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 25.01.02, 09:27
                                                    Beata tak to zorganizuje, że zareagują tak jakby przyjechali Bush, Putin i
                                                    Boguś Linda.
                                                  • Gość: mr Re: szkola nr.7 IP: *.moodys.com 25.01.02, 18:09
                                                    Co tu dzis tak cicho? Czyzby wszystkim natchnienia zabraklo?
                                                    Poniewaz ja mam nieco daleko do Novotelu to zapraszam wszystkich na piwo jak
                                                    beda w "moich" stronach...
                                                    A tak przy okazji to czy Filut i pani Ciolkowska jeszcze zyja?
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 25.01.02, 18:28
                                                    Zaproszenie zostało przyjęte, ale potem i tak zabieramy także ciebie i ruszamy
                                                    na miejsce po barze Tramp i do Novotelu. Beata by nam nie darowała ominięcia
                                                    Novotelu. A teraz jeszcze jedno wspomnienie z moim młodych lat (trochę
                                                    nawiazujące do oranżady w proszku). Otóż w tych czasach do mycia zębów istniała
                                                    tylko jedna pasta, miętowa, obrzydliwa za 3,05 zł. Nie znosiłem jej, ale
                                                    pewnego dnia pojawiła się nowosć: specjalna pasta dla dzieci o smaku
                                                    pomarańczowym. Byłem tak nią zachwycony, że z tego zachwytu, z miłości do
                                                    pomarańczy (kóre bywały tylko w okresie świąteczno-noworocznym) oraz z powodu
                                                    ogólnego łakomstwa, używałem tej pasty nie tylko do mycia zębów, ale także ją
                                                    podjadałem. Nie musze dodawać, że żadne bóle brzucha nigdy mi nie dokuczyły.
                                                    Zdrowie miałem, że hoho, mimo wiadomego wstrętu do mleka.
                                                  • Gość: LP® Re: szkola nr.7 IP: *.pppool.de 25.01.02, 23:04
                                                    Ponowie mam propozycje po co sie meczyc siedzac na trawie ,kupmy ten plac
                                                    troche dykty, papy, szkla i BAR TRAMP zyje znowu!! A jak sie nam uda to
                                                    ozywimy takie Bary jak : Antalek , Pod Koniem ,Bar Uniwersalny Wschodni ,Pod
                                                    Kogutem, Bar na zachodnim ... Co wy na to ?
                                                  • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 26.01.02, 12:12
                                                    To jest, Leszek, bardzo cenny i twórczy pomysł, ale o tyle nieprawiedliwy, że
                                                    detritus by sobie jakby nigdy nic mógł siedzieć w tym nowym Trampie całe dnie i
                                                    noce, spogladał by na Długie i kontemplował piekno i potęgę życia, a my w
                                                    nerwach rozważalibyśmy ciagle kiedy wreszcie możemy przyjechać do własnej budy
                                                    restauracyjnej. Tak, detritus miałby same i wyjątkowe zyski z tego Trampa, na
                                                    przykład przeczekiwałby tam wszstkie korki na rogu Bałtyckiej i Artyleryjskiej.
                                                    Byłoby mu tak dobrze, że zaniedbałby swoją stronę internetową, co postawiłoby
                                                    sensowność całej inwestycji Trampowej pod znakiem zapytania.
                                                    Pamiętam ten bar na Dworcu Zachodnim. Bywał otwarty według nieprzenikalnych
                                                    reguł; oranżadę dawano w nim w kuflach od piwa, ale była oczywiscie świetna
                                                  • Gość: detritus Re: szkola nr.7 IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 20:25
                                                    Alez jd, nie byloby problemu aby w barze ustawic SDI i stamtad aktualizowac
                                                    strone (aczkolwiek, przy duzej ilosci piwa w poblizu, zapewne zmienilaby swoj
                                                    koloryt na bardziej bursztynowy). Dodatkowo kamerka internetowa z widokiem na
                                                    Dlugie... ;)
                                                  • Gość: LP® Re: szkola nr.7 IP: *.pppool.de 27.01.02, 22:34

                                                    Panowie KUBEK przyjedzie do mnie!!

                                                    Ale nie zazdroscie mi ,zrobie zdjecie przesle Detritusowi a on umiesci go na
                                                    stronie o naszym osiedlu.

                                                    Swoja droga Redakcja powinna was rownierz obdarowac kubkami ,jest to w koncu
                                                    najwiekszy temat w calej Polsce. LP®
                                                  • leszekp? Re: kubek 28.01.02, 05:11
                                                    Oglaszam niniejszym, ze rezygnuje z kubka.
                                                  • Gość: detritus Re: kubek IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 09:20
                                                    Podszywacz? >)
                                                  • Gość: LP® Re: kubek IP: 10.57.42.* 28.01.02, 12:02
                                                    leszekp? napisał(a):

                                                    > Oglaszam niniejszym, ze rezygnuje z kubka.

                                                    Lepiej bedzie jak ty zrezygnujesz z tego forum i przeniesiesz sie na stale do
                                                    oslej lawki pozdrawiam LP®

                                                  • Gość: jd Re: kubek IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 15:00
                                                    No, no, zaczynają się pod Leszka podszywać, specjalnie zakładają konto e-
                                                    mailowe. Moim zdaniem to jakaś wielbicielka.
                                                  • Gość: detritus Re: kubek IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 21:26
                                                    Albo wielbiciel :o)
    • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 28.01.02, 17:40
      Witam Was!
      Dłuższy czas nie miałam możliwości zagłębiać się w Forum i pewnie będzie
      jeszcze gorzej. Zwiększa się ilość pracy w "godzinach pracy", a jeśli już
      dorwę się do internetu w czasie "wolnym" to na ogół zdąże tylko odczytać Wasze
      zapiski, bez komentowania ich.
      Na dniach zaczyna się moja sesja, więc przepadnę w książkach na 2 - 3
      tygodnie... (JD - gdybyś też miał ochotę mnie o to wypytywać, to uprzedzę Cię,
      mówiąc, że na pewno ja będą tą, która jest po stronie egzaminowanej :(

      Wy sadyści wstrętni!!! Czy ja jestem z innej epoki? Nigdy wcześniej nie
      słyszałam o nadmuchiwaniu żab albo o rozciąganiu dżdżownic... bleee!!!!
      Wstydźcie się!!!! A fe... (Okaleczałam pająki, ale po to, żeby je uśmiercić,
      nie w ramach badań naukowych - w sumie nie wiem, co gorsze...?)

      Detritusie - jeśli mógłbyś prześlij mi proszę te ciekawostki o zodiakach :)

      Buziaki :)
      • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 28.01.02, 18:30
        JD - paste do zebow pamietam. Sama ja zjadalam tez bez zadnych skutkow
        ubocznych. Dziadkowie chyba jednak cos w koncu musieli podejzewac, bo schowali
        paste i tylko ja dostawalam jak trzeba bylo myc zeby. Ja oczywiscie zaczelam
        bardzo czesto je myc....
        Betis - jak chcesz moge Ci przeslac te "horror"scopy. A tak z ciekawosci to
        spod jakiego jestes znaku?
        Zebys juz nie myslala o nas jak o sadystach to powiem Ci, ze od czasu do czasu
        przynosilam do domu albo jeze z lasu albo jakies inne stworzonka, ktore
        wymagaly opieki lekarskiej mojej babci. Raz nawet babcia jakiejs sowie zszyla
        skrzydlo na okretke i chyba sowa byla z tej "operacji" zadowolona...
        Co do zab to absolutnie sie z Toba zgadzam, to co chlopcy z nimi wyprawiali, to
        prawdziwa tortura. Za to wyrywanie nog pajakom czy tez rozciaganie dzdzownic
        to byly czysto naukowe eksperymenty....
        • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 18:55
          Tak jest, betis, kierowała nami żądza wiedzy, która czasem sprowadza na
          manowce. Ani trochę nie podejrzewałem, że to ty egzaminujesz. W wieku 22 lat?
          • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 28.01.02, 18:59
            A widzisz pozory myla!!
            • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 28.01.02, 19:11
              Gość portalu: LP® napisał(a):

              > A widzisz pozory myla!!

              powiedzial jez schodzac ze szczotki klozetowej.....

              Dowcip z repertuaru mojego dziadka.
      • Gość: detritus Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 21:33
        Beti, tak jak wspomnialas o eksperymentach naukowych, przypomnialo mi sie ze
        czasem bywaja one rzeczywiscie chybionym pomyslem.
        Kiedy mialem 7-8 lat poklocilismy sie na podworku, czy prawdziwe jest
        przysliowie ze "kot zawsze spada na cztery lapy". Oczywiscie, przeprowadzilismy
        stosowny eksperyment. Nie zawsze.
        Cale szczescie, ze klotnia na temat slusznosci przyslowia "Gdyby kozka nie
        skakala..." zakonczyla sie na poziomie teoretycznym ze wzgledu na brak obiektu
        na ktorym mozna bylo dokonac doswiadczenia.
        Tak jak teraz pomysle, to bylismy wyjatkowo wrednymi bachorami. Niektorym to
        zostalo do dzis :o)
        • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 22:37
          Trochę wiążą sie z ostanim tematem słynne lepy na muchy, które przywieszało się
          do żyrandola w kuchni lub pokoju. Pamięta ktoś tę kleistą obrzydliwość o
          sztuczno-miodowym zapachu?
          • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 28.01.02, 22:47

            A ja mam na swoim sumieniu setki ryb zlowionych w jez.Dlugim.(przewaznie na
            wedke)
            • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 22:54
              Łowienie ryb jest chyba etycznie do przyjęcia. Nawet niektóre chyba wersje
              wegetarianizmu, nie mówiąc o Biblii, zapatrują się na spożywanie ryb z
              tolerancją, a nawet uznaniem. Ale co się ich namordowałeś to twoje.
              • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 29.01.02, 10:10
                Lepy to pamieta moja mama. Ja jedynie widzialam takie cudo w sklepie
                rzezniczym. Wisialo to cos nad miesem i bylo oblepionem tlustymi muchami.
                Ughhhh. Moja babcia polowala na muchy ze zwinieta gazeta. Pomimo swojego wieku
                byla bardzo dobra w ich mordowaniu. A tak przy okazji to czy wiecie, ze unas
                nie ma much? Moze i sa ale w Londynie sie nie pojawiaja.
                • Gość: Fredek Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: 212.163.146.* 29.01.02, 10:52
                  Lepki to bylo juz duze swinstwo.
                  Jeszcze wiekszym swinstwem bylo morderstwo much przy pomocy trucizny w aerozolu.
                  Ciotka na wsi w Tumianach od czasu do czasu urzadzala taki pogrom.

                  Ta trucizne bylo wiele dni pozniej czuc w pokojach ...
                  Ale much nie bylo.
                  • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: 10.57.42.* 29.01.02, 12:09
                    witamy Fredka jak bylo na Majorce?
                    • Gość: Fredek Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.mc.onolab.com 01.02.02, 12:39
                      Nie jak bylo ... bo jestem jeszcze tu dalej.
                      Teraz akurat w takiej fajnej Internet Kafejce w Palmie
                      Tydzien byl bardzo swietny. Caly czas sloneczko i 16-19 stopni.
                      Dzis wieczorem lece spowrotem.
                      Jutro porozmawiamy na MSN.
                  • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: 10.57.42.* 29.01.02, 12:10
                    700!!!
                    • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.ifis.uw.edu.pl 29.01.02, 14:03
                      Tak jest, minęliśmy 700. Przypomnę,w związku z podszywaniami się, że post nr
                      1000 - bo to już w końcu niedaleko - zarezerwowany jest dla Leszka. Chyba że
                      Leszek go przehandluje.
                      Do Magdy: brak much jest objawem nieludzkiej i chorobliwej sterylności. Jakoś
                      wydaje mi sie, że bez muchy, komara, pająka, a nawet karalucha świat byłby
                      uboższy i pozbawiony pełni uroku.
                      • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 29.01.02, 14:20
                        JD - wydaje mi sie, ze muchom, komarom, zabom itp itd nie odpowiada tutejszy
                        klimat. I to chyba nie ma ich nie przez sterylnosc tylko przez
                        zanieczyszczenie powietrza! Pajaki sa i to w dostatku. Jestem pewna, ze i
                        karaluchy tez by sie znalazly....
    • leszekp? Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 29.01.02, 18:41
      Dziekuje za przypomnienie, ze post numer 1000 jest zarezerwowany dla mnie. Nie
      omieszkam...

      Do MR: pojedz na prawdziwa wies do Szkocji, to zobaczysz, ze muchy maja sie
      dobrze i w Zjednoczonym Krolestwie :-)
      • Gość: LP® Do Redakcji. IP: *.pppool.de 29.01.02, 18:55

        Czy redakcja moze wyswietlic IP tego zartownisia leszekp@poczta.gazeta.pl

        Prowokatorow bylo wielu ale zaden....***


        z powazaniem LP®



      • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 29.01.02, 19:06
        leszekp? napisał(a):

        > Dziekuje za przypomnienie, ze post numer 1000 jest zarezerwowany dla mnie. Nie
        > omieszkam...
        >
        > Do MR: pojedz na prawdziwa wies do Szkocji, to zobaczysz, ze muchy maja sie
        > dobrze i w Zjednoczonym Krolestwie :-)

        Nie wiem kim jestes i nie wiem po co sie podszywasz pod Leszka. Jakbys uwazniej
        przeczytal to co napisalam, to moze zauwazylbys ze pisalam o Londynie a nie UK.
        A o tym, ze wszystkie te stworzenia na tej wyspie istnieja to dobrze wiem.
        A tak przy okazji to jaka "wies" miales na mysli....Pytam, bo wiedzisz kochany
        Lothian, Grampian, Fife, Banffshire, Perthshire, Argyll (shall I go on?) oraz ich
        muchy znam jak wlasna kieszen....
        Dolaczam sie do LP@ - czy redakcja moze cos z tym osobnikiem zrobic?
        • leszekp? Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 29.01.02, 19:32
          Gość portalu: mr napisał(a):

          > Nie wiem kim jestes i nie wiem po co sie podszywasz pod Leszka. Jakbys uwaznie
          > j
          > przeczytal to co napisalam, to moze zauwazylbys ze pisalam o Londynie a nie UK.
          >
          > A o tym, ze wszystkie te stworzenia na tej wyspie istnieja to dobrze wiem.
          > A tak przy okazji to jaka "wies" miales na mysli....Pytam, bo wiedzisz kochany
          > Lothian, Grampian, Fife, Banffshire, Perthshire, Argyll (shall I go on?) oraz i
          > ch
          > muchy znam jak wlasna kieszen....
          > Dolaczam sie do LP@ - czy redakcja moze cos z tym osobnikiem zrobic?

          Wow! Kochana, jak widze znasz nazwy pieciu wiosek. Jestem pewien, ze znasz wiecej
          nazw. Wyliczanie mozesz sobie darowac.

          A propos much, w okolicy, gdzie mieszkam, we wszystkich sklepach mozna kupic lep
          na muchy. Wielu ludzi wciaz go uzywa. Jest obrzydliwy ale praktyczny.

          Nie wiem, dlaczego reagujecie tak nerwowo na moje posty. To byl tylko zart, nie
          potrzebuje Leszkowego kubka, bo mam ich sporo. Nie zamierzam tez wyslac 300
          postow, zeby wcelowac w post numer 1000. Naprawde mi na tym nie zalezy. Chcialem
          zobaczyc, czy jestescie wyluzowani, czy histerycznie spieci. Tym niemniej,
          poniewaz moje pisanie nie nosi znamion wykroczenia, rezerwuje sobie niezbywalne
          prawo do odzywania sie od czasu do czasu.

          leszekp?

          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 29.01.02, 20:25
            Ja sie domyslam kto to jest ,mysle ze jd tez wie kto to .
            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 29.01.02, 21:12
              No coś mi majaczy. Ale na razie założę, że leszekp to twoja wielbicielka o
              dużych niebieskich oczach, która średnio luzacko weryfikuje nasz luz, a teraz
              niechaj rzuci jakiś luźny ślad do jej zidentyfikowania. Kiepsko wypadliśmy w
              luzie, może lepiej wypadniemy w inteligencji.
              • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 30.01.02, 02:08
                Januszu - skąd przyszło Ci do głowy, że mam 22 lata? Nie przypominam sobie,
                żebym podała taką informację na Forum?!!

                Magdo - jestem WODNICZKIEM stworzonym i wychowanym przez parę skorpionów, jeśli
                możesz prześlij mi charakterystykę na: beatasmolinska@wp.pl

                Pozdrawiam :)
                • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 30.01.02, 09:19
                  Do betis: a nie masz? Na pewno masz. Wpadłem na to dzięki naszej słynnej
                  męskiej intuicji. Może jeszcze zdradzisz, gdzie cię dręczą tymi egzaminami.
                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 30.01.02, 10:13
                    Betis - horoskopy wyslane. Wodnik wypadl lepiej od koziorozca...
                    Leszekp? - to nie sa nazwy miast ani wsi tylko hrabstw (jajkbys znal cos o
                    Szkocji to bys to wiedzial)i akurat miales szczescie trafic na osobe, ktora ma
                    Szkota w rodzinie i do Szkocji od prawie 20 lat co kilka tygodni jezdzi. Jak
                    chcesz mozemy sobie o Szkocji porozmawiac....
                    JD-czy wiesz kiedy gazeta bedzie cos pisala o rocznicy 7-ki? Pytam, bo
                    napisalam o tym kolezance z Olsztyna, ktora chodzila tez do 7-ki i nadal w
                    Olsztynie mieszka i byla ta wiadomoscia bardzo zaskoczona.
                    • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 30.01.02, 12:16
                      Magda, nie wiem, kiedy gazeta coś napisze. Mam z nią podobny kontakt jak ty, bo
                      jak wiesz też nie mieszkam w Olsztynie. Myśle, że sprawa jest pod kontrolą,
                      chociaż warto zasygnalizować dyrekcji szkoły (która tu bywa) o tym, co piszesz,
                      więc niniejszym sygnalizujemy!
                      • Gość: Blitz Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.mtp.com.pl 30.01.02, 14:30
                        Czy ktoś zna M. JENKNER??
                        • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 30.01.02, 18:21
                          Ja chyba nie znam Moze podaj wiecej szczegolow.
                          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 30.01.02, 18:25
                            Ja chyba też nie, choć gdzieś na dnie pamięci zdaje mie się, że moja babcia
                            wypowiada to nazwisko. Leszek, kiedyś mówiłeś, że wiesz z dobrze
                            poinformowanych żródeł, że czytuje to co tu piszemy Krzysiek K. z twojego domu
                            na Alei Przyjaciół. Wiesz coś wiecej?
                            • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 30.01.02, 18:46
                              Do Kuszy , nie wiem dlaczego ale ja ciebie dokladnie pamietam kolegowalismy sie
                              nawet troche ,nie wiem czy pomietasz jak przychodziles do Mirka Ch.z
                              Al.Przyjaciol.Ja mieszkalem obok .Jezeli pamietam to ty mieszkales na
                              Baltyckiej w blokach.Cholera to juz przeszlo 30 lat temu .Z Mirkiem Makara
                              mam kontakt do dzisiaj. Pozdr.leszek

                              Janusz wybacz nic wiecej nie" wiem"
                              • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 31.01.02, 16:27
                                Czy Mirek Makara i jego siostra nadal mieszkaja w Olsztynie? Co prawda ja ich
                                tylko znalam z widzenia - mieszkali pietro wyzej i byli starsi, ale jego
                                siostra (nie pamietam imienia) zawsze wydawala mi sie bardzo ladna...Czy
                                rzeczywiscie byla ladna czy mi sie tylko cos majaczy?
                                • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 31.01.02, 18:26
                                  Ja jej nie znalem, ale na ile znam Olsztyn, a szczególnie tamte okolice, to
                                  musiała być bardzo ładna i zostało jej to do dzisiaj. A czy ktoś pamięta
                                  człowieka, który chodził ze specjalną maszyną na napęd nożny do ostrzenia noży,
                                  nożyczek i innych takich. Łaziliśmy za nim po całej dzielnicy, a on trochę nas
                                  przeganiał, bo z tego ostrzenia leciały iskry.
                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 31.01.02, 19:14
                                    Ten facet cos mi sie kojarzy...ale tak przez mgle. Lepiej pamietam babcie,
                                    ktora zbierala suchy chleb dla konia raz w tygodniu. Czy jeszcze cos takiego
                                    jak zbieranie chleba dla koni istnieje?
                                    • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 31.01.02, 22:58

                                      Mirek i Anka M . mieszkaja nadal w Olsztynie ,ale nie na Al.Przyjaciol.

                                      Tego co ostrzyl noze pamietam doskonale ,ta jego maszyna to byl prawdziwy
                                      patent ,umiala chyba prawie wszystko.
                                      • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 31.01.02, 23:29
                                        I jeszcze jedno wspomnienie. Liedyś latarnie uliczne i przewody na naszej
                                        drogiej Alei Przyjaciół były zaczepione na wysokich drewnianych słupach. Gdy
                                        była jakaś awaria albo potrzeba wymiany, to przybwyali faceci, którzy mieli
                                        specjalne nakładki na buty i chodzili po tych drewnianych słupach z taką
                                        zwinnościa i wdziękiem, że z daleka wygladało to jak zaprzeczenie wszelkich
                                        praw natury. Marzyłem, że i ja kiedyś pochodzę po tych słupach jak oni. No ale
                                        takie słupy wyszły z gry.
                                        Dzieci przyniosły mi nową płytę zaspołu Hey (płyta nazywa się Sic), której
                                        właśnie słucham. Ponieważ podejrzewam, że wszyscy macie mnie za emeryta
                                        płaczącego nad Beatlesami, Czerwonymi Gitarami i Alibabkami, to powiem wam
                                        niespodziewanie, że dawno nie słyszałem tak świetnej muzyki.
                                        • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 01.02.02, 00:24
                                          Moge ci polecic www.audiogalaxy.com tam znajdziesz wszystko co chcesz.Ja
                                          wlasnie nagralem CD Budka Suflera.
                                          Pamietam jak wymieniali twoje drewniane slupy na paskudne z betonu. A te
                                          metalowe nakladki na buty co mieli ci faceci byly juz wtedy marzeniem.
                                          • morska Re: S. P. 7 w Olsztynie 01.02.02, 05:01
                                            Jak chcesz to marzenie spelnic, to mozesz stac sie wlascicielem takich metalowych
                                            nakladek. Kosztuja $US 79.99. Adres internetowy sklepu:

                                            www.cabelas.com/cabelas/en/templates/purchase/products-found.jhtml?
                                            _requestid=51788

                                            Gość portalu: LP® napisał(a):

                                            > Pamietam jak wymieniali twoje drewniane slupy na paskudne z betonu. A te
                                            > metalowe nakladki na buty co mieli ci faceci byly juz wtedy marzeniem.

                                            • morska Re: S. P. 7 w Olsztynie 01.02.02, 05:11
                                              Niestety, ten adres nie laczy ze strona, na ktorej sa te nakladki na buty.
                                              Trzeba pod "Search" wpisac kod SA-41-0481 albo SA-41-0810 i nacisnac "Go".

                                              Przepraszam za niepelna informacje. Moze kupic takie cos chlopakom z Siodemki,
                                              zeby bylo im latwo wlazic na drzewa w pobliskim lesie?
                                              • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 12:03
                                                Chodzenie po drzewach w takich nakładkach to byłaby profanacja drzew, nakładek
                                                i uczciwego chodzenia po drzewach. Kupiłbym takie nakładki, nawet za tą
                                                wygórowaną cenę, gdyby "morska" obsadziła Morską starymi drewnianymi słupami.
    • betis Re: S. P. 7 w Olsztynie 01.02.02, 18:13
      Magdo - dzięki za e-maila! Twój horokop jest okrutny i chociaż tak skromny w
      objętości, treść zawiera informację, która powtarza się niestety w większości
      charakterystyk tego typu (ta o skłonnościach do... wiesz czego :)

      Januszu - wtajemniczę Cię w kierunek moich studiów: "Zarządzanie w warunkach
      integracji europejskiej" - brzmi ładnie, prawda? Dziś zaliczałam paskudną
      mikroekonomię :( Wyniki w poniedziałek, ale chyba oszpeci to mój indeks...

      * Nie pamiętam, kto o to zapytał, ale "suchy chleb dla koni" się nadal zbiera.
      Praktykuje się to na przykład w mojej rodzienie. Mała różnica - suchary są dla
      nutrii od sąsiada.
      • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 18:28
        Betis, kierunek brzmi bardzo ładnie. Czy to jakaś uczelnia prywatna to
        prowadzi, czy nasz drogi UWM? Gratuluję mikro, czy makro już było, czy dopiero
        będzie? Aha, ja też mam pewien złośliwy dla wszystkich znaków horoskop.
        Najgorzej wypada mój, ale i wy przejrzycie się w swoich jak w zwierciadle.
        • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 01.02.02, 18:37
          Betis - a ekonometrie tez masz?
          jd - nie wyobrazam sobie aby horoskop, ktory masz mogl sie o Koziorozcach (znak
          Detritusa i moj)wyrazac gorzej niz ten co ja przeslalam Beacie. A tak z
          ciekawosci to spod jakiego jestes znaku. Pytam, bo bede sobie mogla w moim
          horoskopie poczytac o Tobie....
          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 19:00
            Tak łatwo tego nie zdradzę. Może prześlesz mi to, co ty masz, a ja wtedy
            zrewanżuje się tym, co ja posiadam.
      • Gość: detritus Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 19:16
        Beti, pociesze Cie - dzis mialem pierwsze starcie na Politechnice i jak dotad
        wygrywa ona ze mna 1:0 :o)
        "Zarzadzanie w warunkach..." brrrrr... Brzmi makabrycznie :o)
        • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 04.02.02, 10:19
          jd - horoskop wyslany...
          Detritusie & Betis - powodzenia w walce z uczelniami. Mam te wojny na
          szczescie za soba i raczej nie chcialabym ich powtorzyc ale moze to mialo cos
          wspolnego z kierunkiem studiow...
          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.02.02, 12:11
            Ja też wysłałem ci ten, który ja mam. Jest niegorszy od waszego. Może go tu
            upubliczniać znak za znakiem?
            • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 04.02.02, 12:44
              Dobry pomysl! Mozna by od razu po dwie wersje: Twoja i moja. Tylko od kogo tj
              jakiego znaku zaczac? A co z ludzmi, ktorzy nie maja poczucia humoru....a to
              juz chyba ich problem.
            • morska Re: S. P. 7 w Olsztynie 04.02.02, 15:20
              Mam tu czytac Wasze horoskopy? Jeszcze tego by brakowalo! Czy chcecie w ten
              sposob przyspieszyc tysiaczny post na tym forum?
              • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 04.02.02, 15:26
                Morska - horoskopy sa "jednorazowe" i to na cale zycie....
                Z reszta nie zanosi sie na to aby zagladali tu jacys "nowi" ludzie z siodemki
                wiec musimy w jakis sposob podtrzymywac temat. Chyba, ze Ty mozesz cos dodac
                na temat siodemki i okolic Al Przyjaciol?
                • morska Re: S. P. 7 w Olsztynie 05.02.02, 16:23
                  Gość portalu: mr napisał(a):
                  Chetnie. Na razie jednak, chcialbym zapytac czy ktos wie co sie dzieje z
                  nastepujacymi osobami, ktore dawno kiedys mieszkaly na ul. Morskiej i al. Roz i w
                  okolicy? A oto nazwiska: Jurek Adomas, Andrzej Rowniak, Ala Daszkiewicz, Krzysiek
                  Markowski (syn adwokata), Bodzik Prystrom (Morska 4), Bogdan Majbanski (zosal
                  milicjantem, mieszkal naprzeciwko), Bobek(Robert)Woronowicz, Teresa Pietras,
                  bracia Boguccy (blizniacy, synowie spiewaczki Boguckiej). Moze ktos nawet pmieta
                  plowego blondyna Mendleskiego i jego SHL-ke?

                  > Morska - horoskopy sa "jednorazowe" i to na cale zycie....
                  > Z reszta nie zanosi sie na to aby zagladali tu jacys "nowi" ludzie z siodemki
                  > wiec musimy w jakis sposob podtrzymywac temat. Chyba, ze Ty mozesz cos dodac
                  > na temat siodemki i okolic Al Przyjaciol?

                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 16:43
                    W sprawie horoskopu Magda ma rację. Puszczam, więc pierwszy znak swojego, a ty
                    Magda uzupełniaj odpowiednim kawałkiem swojego itd. Dodam, że kiedy mówię "mój"
                    horoskop, to nie znaczy, że go wymyśliłem i napisałem, tylko kiedyś go
                    przeczytałem w jakiejś gazecie i wydał mi się dowcipny i inteligentnie
                    złośliwy. Przeczytałem go zresztą zupełnie przypadkowo, bo zasadniczo
                    sympatyzuję z podejście racjonalistycznym do świata (choć nie sztywnym i nie
                    schematycznym).
                    Natomiast nie masz racji Magda z defetyzmem. Zjawią się tu jeszcze liczni
                    siódemkowicze, a ja mam jeszcze poza tym sporo w swej pamięci (ty, Leszek i
                    inni też), tylko teraz nie bardzo mam czas na uporządkowanie sobie tego.
                    A teraz horoskop:
                    Baran. Nic nie jest dla niego ważniejsze niż kariera, władza i zaszczyty. Do
                    celu idzie po trupach, przeciwników miażdży bez skrupułów. Nie błyszczy
                    inteligencją, ale potrafi zaplanować zwycięską bitwę i wcielić ten plan w życie
                    z pruską sumiennością. Lubi pochlebstwa, nawet jeśli wie, że są nieszczere; od
                    ludzi wymaga posłuszeństwa i zachwytu dla siebie. Słabszym gardzi, przed
                    silniejszym ucieka lub się płaszczy.
                    • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 05.02.02, 17:00
                      Morska - Krzyska Markowskiego nie znam ale czy on przypadkiem nie jest
                      spokrewniony z Ela Markowska? Ona byla najlpesza kolezanka mojej cioci
                      (siostry mamy) i od pierwszej klasy razem siedzialy w jednej lawce. Do dnia
                      dzisiejszego sie przyjaznia. Wiem, ze jej mama (tzn stara Markowska jak ja
                      ciocia oraz Ela nazywaja) jeszcze zyje i mieszka na Morskiej, bo Ela czesto do
                      niej jezdzi. Ela byla nawet na pogrzebie mojego dziadka. Jesli Krzysiek to jej
                      jakis brat/kuzyn to daj znac i moge sie cioci zapytac czy przez Ele moze do
                      niego dostac jakis adres czy numer telefonu.
                      JD - ja tez mam jeszcze sporo wspomnien jak na przyklad to jak Ada Poniatowska
                      (z Morskiej) stracila przednie zeby spadajac z roweru, bo tak sie zagapila za
                      Piotrkiem Gajko....

                      No dobrze a oto "moj" horoskop:

                      Baran - Mars (20.III - 18.IV)
                      Urodzeni pod tym znakiem sa z natury rzeczy ociezali umyslowo
                      i z trudem ucza sie najprostszych czynnosci. Tylko
                      dlugotrwalym biciem Barana mozna sklonic do przyswojenia
                      minimum wiedzy (tabliczka mnozenia, wyjatki na "RZ"). Ludzie
                      spod tego znaku z powodu swojej tepoty w pracy dezorganizuja
                      wszystko, dzieki czemu awansuja szybko na wysokie stanowiska.
                      W kontaktach towarzyskich Barany sa z reguly niezmiernie
                      uciazliwe i z powodu najmniejszego pretekstu, a nierzadko i
                      bez, wywoluja karczemne burdy i bijatyki. Na szczescie zyja
                      krotko.

                      • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 05.02.02, 17:14
                        Morska - Ojejciu ale namacilam. Sorry! Wlasnie rozmawialam z mama i okazalo
                        sie, ze kolezanka cioci to Grazyna Wyszkowska. Jej syn Blazej byl jakims
                        dzialaczem solidarnosci, a potem dal noge do Niemiec. Wszystko inne sie
                        zgadza.
                        To moja mama przyjaznila sie z Ela Markowska, a Krzysiek to byl Eli mlodszy
                        brat. Skonczyl studia i wyniosl sie z Olsztyna. Ela tez wyjechala do Warszawy,
                        wyszla za maz za Marka Nowickiego, ktory byl operatorem filmowym, a potem
                        zostal profesorem w lodzkiej szkole filmowej. Ela ma dwoch synow.
                        Korybut Daszkiewicz - ktoras z corek (mama nie pamieta imienia) przeszla
                        chorobe Heine Medina i potem pracowala w spoldzielni Inwalidow.
                        kulawy Mendel - mama tez go pamieta. Mieszkali zaraz pod lasem i jego ojciec
                        byl weterynarzem.
                        Pytanie od mamy - czy ktos pamieta Szafarewiczow?
                        • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 17:35
                          Ta opowieść o wybitych zębach zaczęła się pasjonująco (ja też mam coś takiego o
                          wybitych swoich zebach i kiedyś opowiem), mam nadzieję to dopiero początek
                          dłuższej kwestii? A teraz następny znak z horoskopu:
                          Byk. Kocha przede wszystkim pieniądze i wszystko to, co można za nie kupić, na
                          czele z wygodnym życiem. Duże skłonności do egoizmu i moralności w stylu
                          Kalego. Inni ludzie powinni bez szemrania zaspokajać jego zachcianki, a potem
                          bezproblemowo znikać. Łatwo popada w nałogi i nigdy z nimi nie walczy. Jeśli
                          nie uda mu się w życiu odnieść łatwego i szybkiego sukcesu, staje się
                          niebezpieczny dla świata.
                          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 17:37
                            Nazwisko Szafarewiczów brzmi mi znajomo. Gdzie oni mieszkali?
                            • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 05.02.02, 18:46
                              Co do Szafarewiczow to bede musiala ponownie zapytac sie mamy. Ja na pewno ich
                              nie znalam. A tak sobie wspominajac to byc moze znales Raksimowiczow?
                              Mieszkali w tym samym domu co pani Ciolkowska, wiesz w tym nauczycielskim zaraz
                              przy szkole. Moja mama znala lub pamieta syna Julii Raksimowicz - Rajmunda. Ja
                              znalam Julie, bo przychodzila czesto do mojej babci.

                              Ciag dalszy horoskopu:

                              Byk - Wenus (19.IV - 19.V)
                              Wdziek powiatowego Casanovy i sklonnosci homoseksualne. Niczym
                              nie zmacone przekonanie, ze jest pepkiem swiata. Lubi mizdrzyc
                              sie zarowno przed lustrem jak i w pracy. Najblizsza rodzine
                              terroryzuje od urodzenia do poznej starosci. Nigdy niczego nie
                              czyta, choc o wszystkim ma z gory wyrobione zdanie. Poci sie.

                              • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 19:03
                                Imię Rajmund też mi pałęta się po głebiach pamieci, choć okolice domu
                                nauczycielskiego to nie było centrum mego życia. Kolejny znak (przyznam,że twój
                                horoskop jest chyba o oczko lepszy od mojego - na razie):
                                Bliźnięta. Urodzony oszust, bez trudu okłamuje nawet samego siebie – tylko
                                dlatego nie można nazwać go hipokrytą. Bardzo biegły w intrygach, bajerant i
                                spryciarz, rzucany w przerębel wypływa nie dość, że cały, to jeszcze z rybą w
                                zębach. Nie ma talentu do robienia pieniędzy, głównie dlatego, że potrafi po
                                mistrzowsku żyć na cudzy koszt, i zawsze jest to koszt duży. Wścibski i
                                rozplotkowany. Nie mów mu nawet o jakichś wyższych ideałach: wyśmieje cię.
                                • Gość: DD Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 02:13
                                  z okazji ferii znalazłem chwilę czasu, żeby sobie poczytać Wasze pogaduszki.
                                  Uprzejmie donoszę, że w dzisiejszej gazecie ostatnie wypowiedzi bardzo ładnie
                                  przepisano (łącznie z opisem walki o wpisy do indeksów).
                                  Z smakołyków które kiedyś wsadzałem do buzi, oprócz oranżady w proszku mile
                                  wspominam pyszne suchary. Były twarde jak podeszwa, trzeba było je gryźć zębami
                                  bocznymi, a czasami długo trzymać cały kawałek w buzi aby cokolwiek rozmiękł.
                                  Był to niezastapiony posiłek podczas wycieczek do lasu i nieoceniony podczas
                                  spływów kajakowych. Dziś również można je kupić, ale są cienkie i szybko sie
                                  łąmią (i nie ma w nich kminku). Ale lubię je kupować, bo poza mną mikt ich w
                                  rodzinie nie ceni i nie muszę się z nikim częstować (w odróżnieniu od
                                  czekolady, a nie mówiąc już o piwie).
                                  Z dawnych wspomnień (wracając do mleka) pamiętam, że jedyną przyjemnością jaka
                                  łączyła się z zakupem tego napoju, było odkrycie, że wracając z pełną kanką
                                  (czy młodzi wiedzą o czym mówię?) ze sklepu do mojego domu(akurat trasa na
                                  wprost SP7) można było cały czas robić ręką wielkie koła, a mleko mimo że kanka
                                  fruwała dnem do góry nie wylewało się (zazwyczaj) z naczynia.
                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 06.02.02, 10:35
                                    Suchary pamietam - pyszne byly! To cud, ze zebow przez nie nie stracilam.Za
                                    moich czasow bylo raczej mleko w butelkach ale kanki tez byly! A czy jedliscie
                                    takie mordoklejki, ktore pomagaly w wyrywaniu mlecznych zebow?
                                    Szafarewiczowie mieszkali chyba na Al. Przyjacoil 37 lub 35 zaraz na przeciwko
                                    sklepu. On byl chirurgiem ale sie zanarkatyzowal na smierc. Mieli 3 synow i
                                    corke. Mendel i najstarszy Szafarewicz znalezli w lesie mine i cos przy niej
                                    majstrowali. Mina wybuchla, Szafarewicz stracil noge a Mendel zaczal kulec.
                                    Sredni brat Ignacy wyladowal w kryminale za chyba morderstwo. Atek, najmlodszy
                                    byl zakochany w mojej mamie (ale bez wzajemnosci) i siedzial pod oknem kuchni
                                    dziadkow jesli mama tam odrabiala lekcje.
                                    Niestety Szafarewiczowa sporo pila i dalaczaly do niej Mendelska i
                                    Drozdziakowa. Mama pamieta jak pijana Drozdziakowa potem wracala do domu z
                                    peruka tylem na przod...To chwilowo tyle ze wspomnien mamy. Potem napisze
                                    jeszcze cos o Rajmundzie Raksimowiczu i pozyczonym czolgu...teraz niestety
                                    robota wola.

                                    Bliznieta - Merkury (20.V - 20.VI)
                                    Ludzie spod tego znaku w ogole nie osiagaja dojrzalosci
                                    zarowno intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co naprawde
                                    potrafia, to raz w tygodniu wypelnic kupon Toto-lotka.
                                    Niezdarnie to ukrywaja, ale najwieksza przyjemnosc sprawia im
                                    dlubanie w nosie. Zapraszajac takiego do domu nalezy pamietac,
                                    ze kradnie i koniecznie przed wyjsciem zrewidowac.
                                    • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 06.02.02, 13:07
                                      Suchary z kminkiem ja też oczywiście pamiętam; w opakowaniu były chyba cztery.
                                      No i kanki również, i to kręcenie wyprostowaną ręką. Za moich lat mleko (prosto
                                      od krowy) rozwoziła co rano specjalnym drewnianym wózkiem kobieta, która miała
                                      te krowy i małe gospodarstwo przy Jeziorze Krzywym po drodze na plażę miejską.
                                      Opowieść Magdy o Szafarewiczach - pasjonująca. Nic o tym nie wiedziałem, ale i
                                      nie bardzo ich znałem.
                                      A teraz dalej horoskop:

                                      RAK. Nieodporny psychicznie, często naiwny i dający się łatwo wykorzystywać.
                                      Kobiety spod tego znaku są idealnym materiałem na słodkie idiotki, a później na
                                      maltretowane żony. Ma skłonność do niekończącego się hamletyzowania, bujania w
                                      obłokach i do blagowania. Bardzo wrażliwy na opinię otoczenia, z zamiłowaniem
                                      gra kogoś, kim chciałby być, a nie umie.
                                      • Gość: Fredek Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: 10.2.1.* 06.02.02, 13:50
                                        Jestem juz ciekaw na wasza interpretacje horoskopu wagi ...
                                        • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 06.02.02, 14:41
                                          za jednym zamachem podaje dwa znaki .... aby dla Fredka dojsc szybciej do Wagi!
                                          Wiesz co Fredek, Waga wedlug "mojego" horoskopu wypada prawie tak zle jak
                                          koziorozec - no ale jego na szczescie jeszcze nie bylo....

                                          Rak - Ksiezyc (21.VI - 21.VII)
                                          Szkoda slow. Nie pomoze nawet oddzial zamkniety. Urodzeni pod
                                          znakiem Raka oszukuja na kazdym kroku, zdradzaja, uwielbiaja
                                          podlozyc swinie. Rakom nie mozna wierzyc nigdy i w niczym.
                                          Jesli np. Rak mowi, ze ceni sobie twoja przyjazn, to mozna byc
                                          pewnym, ze przed godzina napisal do szefa donos. Raki stale
                                          komus czegos zazdroszcza, a po dwudziestym piatym roku zycia
                                          lysieja, garbia sie i traca zeby. Slusznie zreszta.
                                          Lew - Slonce (22.VII - 21.VIII)
                                          Urodzeni pod znakiem Lwa od najmlodszych lat maja sklonnosci
                                          do narkomanii, pijanstwa i najbardziej brutalnej rozpusty. Nie
                                          lubia sie uczyc, z trudem koncza szkoly, nawet specjalne,
                                          uwielbiaja krzywoprzysiestwo i bardzo chetnie zeznaja przed
                                          sadem. Zdemaskowani wywoluja awantury i dantejskie sceny. W
                                          zyciu rodzinnym Lwy na szczescie nie uczestnicza.
                                          • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 06.02.02, 15:00
                                            To i ode mnie dwa:

                                            LEW. Nikt tak jak on nie potrafi zachwycać się samym sobą. Nic nie jest dla
                                            niego wystarczająco dobre. Kocha pieniądze i zaszczyty, dąży do nich bez
                                            zahamowań. Impulsywny i nieprzewidywalny w zachowaniach, łatwo wybucha gniewem.
                                            Zazwyczaj nie ma sprecyzowanych poglądów na żaden temat, choć zawsze wypowiada
                                            się z wielką pewnością siebie. Łatwo popada w dewocję lub zachłystuje się
                                            okultyzmem, czarami, magią i wróżbami.

                                            PANNA. Ma wszelkie dane, aby osiągnąć w życiu wiele, ale z reguły jej się nie
                                            chce. Nazbyt ceni sobie święty spokój. Nie potrzebuje zresztą sukcesów, by czuć
                                            się lepsza. Przyjaźnie zawiera tylko wtedy, gdy uznaje je za pożyteczne dla
                                            swoich planów; zanadto kocha siebie, by żywić głębsze uczucia do innych.
                                            Rozlazłość czyni ją uległą; jeśli nie naruszasz jej wygody i cierpliwie znosisz
                                            zrzędzenie, możesz nią rządzić jak chcesz.
                                            • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 06.02.02, 18:40
                                              Obiecuje, ze jutro napisze o Rajmundzie Raksimowiczu i czolgu... a na razie
                                              horoskopow ciag dalszy.

                                              Panna - (22.VIII - 21.IX)
                                              Bardziej osobiste wiazanie sie z ludzmi urodzonymi pod tym
                                              znakiem to rzecz beznadziejna, bo Panna - zarowno rodzaju
                                              meskiego, jak i zenskiego - jako partner erotyczny wykazuje
                                              wdziek slonia i pomyslowosc krolika. Dzieci ze zwiazku Panny
                                              z jakimkolwiek innym znakiem koncza na ogol w klinikach dla
                                              nerwicowcow. Umyslowo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa
                                              dziewica.

                                              Waga - Wenus (22.IX - 22.X)
                                              Trzeba miec prawdziwego pecha, zeby urodzic sie pod znakiem
                                              Wagi. Ta przesadza wlasciwie o wszystkim. Wagi maja krotka
                                              pamiec i wzrok, dwie lewe rece, tepy sluch i dowcip, ambicje
                                              zawodowe i poczucie humoru w zaniku. Nie maja natomiast
                                              szczescia do pieniedzy, powodzenia w milosci, rozumu i
                                              zdrowia. Ze wzgledu na to, ze maja to, czego nie maja, Wagi sa
                                              idealnymi wspolmalzonkami.
                                              • Gość: Fredek Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 06.02.02, 19:42
                                                Jakos nie "wszystko" sie spelnilo z twego horoskopu ...

                                                Idealny wspolmalozonek .... (jestem juz po rozwodzie ....)

                                                Ale poczekam na wersje od JD ....
                                                • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 06.02.02, 19:50
                                                  Bardzo proszę:

                                                  WAGA. Natura artystyczna, ale nie aż tak, żeby zapominać o materialnym
                                                  zabezpieczeniu bytu. Brak silnej woli i pewne ograniczenie horyzontów
                                                  umysłowych nadrabia oślim uporem. Bezlitośnie wykorzystuje dar błyszczenia w
                                                  towarzystwie, manipulując ludźmi i wdzięcząc się nawet do tych, których
                                                  szczerze nienawidzi. Złośliwa z natury, wyżywa się z zamiłowaniem w psuciu i
                                                  niszczeniu. Spore skłonności do fanatyzmu.

                                                  SKORPION. Wszystko musi być zawsze po jego myśli. Zero tolerancji dla cudzej
                                                  odmienności lub niedoskonałości. Skorpion nie myli się nigdy i nikogo nie
                                                  przeprasza. Stawiając na swoim, nie liczy się z cudzymi odczuciami. Pamiętliwy
                                                  i perfidny, potrafi czekać długo na okazję do zemsty. W towarzystwie potrafi
                                                  być miły, ale męczy go to. Obdarzony wybujałym apetytem seksualnym, folguje
                                                  sobie bez żadnych hamulców.
                                                  • Gość: DD Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 20:46
                                                    No dobra !
                                                    Rzućcie coś o RYBACH !!!
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 06.02.02, 21:06
                                                    Drogi DD wszystko w kolejności. Teraz musi przysłać uzpełnienie Magda. Powiem
                                                    ci awansem, że u mnie Ryby wypadają fatalnie, ale budzą moją sympatię. Z innej
                                                    beczki: na pewno pamiętasz wielkie bloki marmolady na wagę (czy nie 1,20 za
                                                    kilogram?), która dla wielu bywała najważniejszym dostępnym słodyczem, i której
                                                    zazwczaj nie brakowało (oranżady w proszku potrafiło czasem nie być).
                                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 07.02.02, 12:07
                                                    Juz nadrabiam horoskopowe zaleglosci. Ryby u mnie tez maja przechlapane ale
                                                    nadal twierdze, ze najgorzej wypada moj znak czyli Koziorozec ale to w
                                                    nastepnym rzucie. JD - czy zdradzisz w koncu swoj znak zodiaku?
                                                    Blokow marmolady na wage za moich czasow nie bylo albo jej nie pamietam ale czy
                                                    nikt na prawde nie wyrywal zebow mlecznych na te mordoklejki?

                                                    Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)
                                                    Ma manie przesladowcza. Nic nie jest w stanie zmienic jego
                                                    przekonania, ze licznym, stalym niepowodzeniom Skorpiona
                                                    winien jest zawsze ktos inny, a nie on sam. Ze strachu atakuje
                                                    pierwszy i od tylu. Z przyjemnoscia dreczy zwierzeta i marzy
                                                    o posadzie dozorcy w ZOO.

                                                    Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)
                                                    Osobnik spod tego znaku wykazuje duzo energii i pomyslowosci -
                                                    urodzony dzialacz spoleczny. Oczywiscie do czego sie nie
                                                    wezmie, to spieprzy. W dziecinstwie zabiera mlodszym dzieciom
                                                    cukierki. Ma sklonnosci do samogwaltu i podglada w toalecie.
                                                    Na starosc pisuje wspomnienia od poczatku do konca zmyslone.
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.02.02, 16:54
                                                    Ja mordoklejek do tych celów nie używałem. Mojego znaku jeszcze nie było.

                                                    STRZELEC. Typ życiowego ślizgacza. Szybko się wszystkim nudzi, podatny na
                                                    kaprysy i zmienne nastroje, typowy „słomiany ogień”. Uwielbia się mądrzyć i
                                                    rozkazywać, ale jego inteligencja ma charakter powierzchowny, a wiedza jest
                                                    chaotyczna. Wciąż szuka nowości, gotów rzucić wszystko dla ciekawie
                                                    zapowiadającej się przygody. Obdarzony dużym życiowym sprytem, wykręca się
                                                    łatwo z kłopotów, zazwyczaj cudzym kosztem.

                                                    KOZIOROŻEC. Głęboko nieufny, mizantrop, z góry przypisuje wszystkim wszystko,
                                                    co najgorsze i często zawczasu woli odpłacić tym samym, niż narażać się na
                                                    rozczarowanie. Przyjaciół nie lubi, małżeństwo zawiera z rozsądku. Uznaje tylko
                                                    swoje własne, prywatne zasady moralne. Wyprany z poczucia humoru. Skłonności
                                                    samotnicze i pogarda dla świata czynią go albo ekscentrykiem-skandalistą, albo
                                                    upierdliwym urzędasem.
                                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 07.02.02, 17:15
                                                    A czy teraz juz byl? I co teraz sadzicie o mnie i o Detritusie? Jeszcze ten
                                                    alkoholizm i analfabetyzm moge zaakceptowac ale od staruszek to stronie...

                                                    Koziorozec - Saturn (21.XII - 19.I)
                                                    Kazde zdrowe i dbajace o swoj rozwoj spoleczenstwo powinno
                                                    natychmiast izolowac osoby spod znaku Koziorozca. Koziorozec,
                                                    sam alkoholik i analfabeta, chetnie deprawuje mlodziez, gwalci
                                                    staruszki, poki nie popadnie w nieuchronna impotencje. Nadaje
                                                    sie wylacznie do kopania rowow, a i to pod nadzorem. W zyciu
                                                    rodzinnym przewaznie bije.

                                                    Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)
                                                    Ma szalony pociag do gastronomii czwartej kategorii i nigdy
                                                    nie oddaje pozyczonych pieniedzy. Mezczyzni spod tego znaku,
                                                    wczesniej czy pozniej, okazuja sie ekshibicjonistami, a
                                                    kobiety nimfomankami. W zakladzie penitencjarnym czuja sie
                                                    niezle.
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.02.02, 17:23
                                                    Może nie brzmi ten wasz Koziorożec najlepiej, ale mnie jego wady bardzo nie
                                                    przerażają. Chyba gorsze są nastepnego, Wodnika. Jedno moje dziecko jest spod
                                                    waszego znaku i mam o nim (dziecku) jak najlepsze zdanie, z czego i wy
                                                    korzystacie. Teraz będzie także mój znak, którego ciągle jeszcze nie było.

                                                    WODNIK. Natura tak uduchowiona, że stworzona tylko do rzeczy największych.
                                                    Przepojony idealizmem: nic poniżej szczęścia ludzkości go nie zainteresuje.
                                                    Bardzo chętnie poświęca się walce ze złem, ale tylko wielkim i abstrakcyjnym.
                                                    Zła zwykłego, codziennego, raczej nie zauważa, zwłaszcza kiedy wyrządza je sam.
                                                    Zarazem życiowa fujara, wymaga ciągłej opieki. Jeśli nie ruszy świata z posad,
                                                    popada w totalny zwis.

                                                    RYBY. Nigdy nie wiadomo, co takiemu odbije. Natura irracjonalna, polega tylko
                                                    na własnej intuicji, prawie zawsze mylnej. Pozbawiony charakteru i zdolności
                                                    odróżniania dobra od zła. Ludzi ocenia na pierwszy rzut oka, zazwyczaj zupełnie
                                                    błędnie, i jak w każdej sprawie, trzyma się kurczowo pierwszego wrażenia.
                                                    Obraża się łatwo i o byle co; z reguły nie wybacza, wszystko robi z pasją, ale
                                                    bez efektu. W trudnych sytuacjach zwykle tchórzy.
                                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 07.02.02, 17:50
                                                    Czyzbys byl spod Ryb?

                                                    Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III)
                                                    Bez przerwy powoduje ciagle nieporozumienia w pracy i w domu.
                                                    Prochu na pewno nie wymysli. Sprawdza sie jako kontroler
                                                    biletow autobusowych. Lubi pornografie. Bron Boze nie
                                                    dopuszczac go do urzadzen bardziej skomplikowanych, niz
                                                    tluczek do kartofli, bo popsuje. Znak sprzyjajacy - zaden.
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.02.02, 20:30
                                                    W każdym razie w miarę sprawnie radzę sobie z urządzeniem komputerowym. Żona
                                                    uważa też że świetnie odkurzam odkurzaczem, no i jeszcze żadnego nie zepsułem.
                                                  • Gość: Fredek Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: 10.2.1.* 08.02.02, 11:55
                                                    Dzis ten serwer jakos bardzo topornie pracuje ....
                                                    Po 5 Minut na posta ...
                                                    (Ale to inna sprawa)

                                                    Polecam lekture dzisiejszego (8.2.2002) artykulu w " Wyborczej"

                                                    wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=688751&dzial=olo010100

                                                    I serdeczne Pozdrowienia dla Pana Brzozowskiego ....
                                                    Naszego wszechstronnego nauczyciela z fizyki, chemii, przysposobienia obronnego i wychowania
                                                    obywatelskiego ...
                                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 08.02.02, 12:33
                                                    Wow, wlasnie przeczytalam ten artykul mamie i jej komentarz byl: "ale
                                                    zalatwilam Filuta - na cale zycie to przezwisko sie przyjelo, a pani
                                                    Dzienisiewicz byla taka mlodziutka i ladniutka".
                                                    Obiecalam napisac kilka slow ze wspomnin mamy o Rajmundzie Raksimowiczu. Gdy
                                                    juz studiowal w Warszawie archeologie to wyjechal na kilka dni na oboz wojskowy
                                                    do Mragowa. Tam z kolegami, ktorejs nocy "pozyczyli" czolg i wyjechali nim na
                                                    miasto. Wszystko byloby dobrze gdyby nie fakt, ze wjechali w jakas uliczke z
                                                    ktorej niestety nie mogli juz wyjechac. Na dodatek skadzis wytrzasneli
                                                    szkielet ludzki (wiecie taki uzywany na lekcjach biologi) i go w tym czolgu
                                                    zostawili...Wyobrazacie sobie jaka potem byla afera. Rajmund prawie, ze
                                                    wylecial z uniwerku, byl przed sadem wojskowym itp itd.
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.02.02, 16:06
                                                    Artykuł w Gazecie - jak należy. Redakcjo, gratulujemy i dziekujemy, szczególnie
                                                    za ten patronat i za właściwy klimat tekstu w gazecie.
                                                    Rajmund musi być przemiłym człowiekiem, czy nie możesz, Magda jakoś go
                                                    sprowadzić na rocznicę?
                                                    Detritus, Beata, którzy tu bywają, są usprawiedliwieni z milczenia, bo oblewają
                                                    kolejne egzminy (tzn. oblewają drinkami kolejne zdane egzminy), ale co się
                                                    dzieje z Leszkiem? Leszek, wracaj! Może wie coś Fredek?
                                                    Potwierdzam, że wszystko chodzi dziś okropnie wolno.
                                                  • Gość: mr Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.moodys.com 08.02.02, 16:27
                                                    Rajmund chyba nadal mieszka na Bursztynowej, bo tam jemu i jego bratu Maurycemu
                                                    Jozef (ich ojciec) wybudowal dom...moze szkola bedzie miala ich adres, bo jakos
                                                    watpie aby Julia (ich mama) jeszcze zyla. Moja mama bedac w 1990 roku w
                                                    Olsztynie u niego byla na herbatce, wiec nie widze powodu dlaczego mialby dalej
                                                    nie mieszkac na Bursztynowej....
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.02.02, 16:58
                                                    W takim razie zajdziemy do niego, gdy będziemy szli z piwa u ciebie
                                                    (zapraszałaś!) na piwo do Beaty do Novotelu, i na pewno nie na herbatkę.
                                                  • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 08.02.02, 19:18
                                                    Gość portalu: mr napisał(a):

                                                    > Wow, wlasnie przeczytalam ten artykul mamie i jej komentarz byl: "ale
                                                    > zalatwilam Filuta - na cale zycie to przezwisko sie przyjelo, a pani
                                                    > Dzienisiewicz byla taka mlodziutka i ladniutka".
                                                    > Obiecalam napisac kilka slow ze wspomnin mamy o Rajmundzie Raksimowiczu. Gdy
                                                    > juz studiowal w Warszawie archeologie to wyjechal na kilka dni na oboz wojskowy
                                                    >
                                                    > do Mragowa. Tam z kolegami, ktorejs nocy "pozyczyli" czolg i wyjechali nim na
                                                    > miasto. Wszystko byloby dobrze gdyby nie fakt, ze wjechali w jakas uliczke z
                                                    > ktorej niestety nie mogli juz wyjechac. Na dodatek skadzis wytrzasneli
                                                    > szkielet ludzki (wiecie taki uzywany na lekcjach biologi) i go w tym czolgu
                                                    > zostawili...Wyobrazacie sobie jaka potem byla afera. Rajmund prawie, ze
                                                    > wylecial z uniwerku, byl przed sadem wojskowym itp itd.

                                                    Czesc! A ja slyszalem ze pana Brzozowskiego nazwano filutem dlatego ze
                                                    podczas
                                                    klasowek robil dziure w gazecie i obserwowal co sie dzieje w klasie,ci co
                                                    sciagali mieli male szanse .Moge to zreszta potwierdzic bo w naszej klasie tez
                                                    tak robil.
                                                    A moze jeszcze ktos zna inna wersje .

                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.02.02, 19:30
                                                    Cześć, czytałeś artykuł, jak ci się podobał? To realny dorobek (a przynajmniej
                                                    poważny współdorobek) naszego wątku: artykuł, szczególnie uroczysta rocznica,
                                                    patronat, największy wątek, nie mówiąc o plotkach, ploteczkach, wspominkach,
                                                    więziach osobistych i ogólnym naprawianiu obyczajów.
                                                  • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 08.02.02, 19:35
                                                    Pozdrawiam wszystkich , Janusz nie mam cierpliwosci czekac po 10 minut na
                                                    zmiane strony .Co tam sie dzieje do cholery!!!moze im zabraklo paliwa do tej
                                                    maszynerii co napedza to wszystko.Jak tak dalej pojdzie to 1000 post bedzie
                                                    bedzie w roku 2o16 .

                                                  • Gość: LP® Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 08.02.02, 19:52
                                                    To jeszcze raz ja ,tak artykul czytalem jest swietny .
                                                    Niestety ja prawdopodobnie nie bede mogl przyjechac w tym czasie do Olsztyna.
                                                    Mam nadzieje ze Detritus zrobi wspaniala serie zdjec z tej imprezyw szkole.

                                                    KUBKA JESZCZE NIE DOSTALEM!
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.02.02, 20:48
                                                    To czekanie jest rzeczywiście nie do zniesienia. Może jutro będzie lepiej.
                                                  • musicdra Re: S. P. 7 w Olsztynie 08.02.02, 21:49
                                                    musicdra to moje logo z portalu GW. Normalnie to jestem nadal DD. Znalazłem
                                                    sposób na szybsze logowanie (bo faktycznie krew mnie dzisiaj zalewała czekając
                                                    na otwarcie strony). Oto mój patent (może go już używaliście?). Nalezy uzbroić
                                                    sie w cierpliwość (lub szklankę piwa i gazetę) i otworzyć naszą stronę na forum
                                                    o SP 7 (ale z samymi tytułami listów). Po otwarciu jej (czasami 1 gazeta nie
                                                    wystarcza) nalezy kliknąć w ostatnio czytaną wiadomość (lub następną) i NIE
                                                    CZEKAĆ AŻ SIĘ STRONA OTWORZY, tylko po 1 lub dwóch mrugnięciach modemu
                                                    dać "zatrzymaj" i przeczytać tę wiadomość, potem kliknąć w "przeczytaj
                                                    następną" i znowu NIE CZEKAC DO KONCA tylko kliknąć na "zatrzymaj" po dwóch
                                                    mrugnięciach modemu.
                                                    Co do tematów kulinarnych to marmolada z bloku była oczywiście podstawą
                                                    wyżywienia (przyznam się, że od czasu do czasu wracam do tego tematu przy
                                                    śniadaniu). Ale w mojej pamięci jeszcze bardziej miłe miejsce zajmuje kolorowa
                                                    galaretka równiez z bloku. Ilość cukru i sposób w jaki oblepiała palce
                                                    absolutnie nie do pobicia.
                                                  • musicdra Re: S. P. 7 w Olsztynie 08.02.02, 21:53
                                                    nadal DD:
                                                    proponuję konkurs:
                                                    na podstawie waszych okropnych horoskopów zgadnijmy spod jakich znaków byli
                                                    nasi nauczyciele z SP7.
                                                  • Gość: jd Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.02.02, 23:07
                                                    Ach DD, twoje wspomnienia pozwalają mi wydobywać niespodziewane zaskórniaki z
                                                    bezmiarów mojej pamięci. Galaretka! Z tym, że ja ją pamietam w opakowaniach
                                                    wilekości mniej więcej paczki wiadomych sucharów. Byłem i pozostałem do dziś
                                                    potwornie łakomy na słodycze (musiałem czymś wypełniać niedobory mleka) i
                                                    galaretka była bardzo wysoko w mych rankingach. Kiedyś jakimś szczęśliwym
                                                    zbiegiem okoliczności stałem się właścicielem 5 zł (z rybakiem); kupiłem za nie
                                                    chyba trzy galaretki. Pierwszą zjadłem natychmiast, ale mnie zemdliło od tego
                                                    cukru, jednak byłem przekonany, że resztę zjem, jeśli pozbędę się tego cukru.
                                                    Wyciągnąłęm z kuchni jakąś miskę, nalałem wody i pozostałe dwie galaretki
                                                    włożyłem tam licząc na szybkie rozpuszczenie cukru. Rozpuszczało się to pół
                                                    dnia, które spędziłem w stresie, bo miałbym sie z pyszna, gdyby rodzice odkryli
                                                    te 3 galaretki. W końcu trochę sie ten cukier roztopił, ale w sumie zrobiło się
                                                    takie obrzydlistwo, że na myśl, że to ruszę... W tej sytuacji sprytnie
                                                    sprezentowałem jedną galaretkę siostrze jako wielkie poświęcenie i łaskę,
                                                    natomiast drugą, której już nie chciała daliśmy psu Kruczkowi, który gdzieś ją
                                                    zawlókł. Sporo nabrałem rozsądku i doświadczenia po tej przygodzie z galaretką,
                                                    choć tak naprawdę tylko w odniesieniu do galaretek, które ciagle lubię, ale z
                                                    zupłnie mi obcym umiarkowaniem.
                                                  • Gość: Fredek Re: S. P. 7 w Olsztynie IP: *.pppool.de 09.02.02, 01:51
                                                    Wlasnie wrocilem z pracy.
                                                    Ale sie ludzie dzis naczekali.
                                                    Moze pol Olsztyna czytalo dzis forum SP7 i dlatego tak wolno bylo.
                                                    Leszek nie wkurzaj sie .... wszystko bedzie lepiej.

                                                    Co do kwadratowej marmelady.
                                                    U nas mama robila wlasny dzem z owocow z dzialki.
                                                    A ta kwadratowa marmelada to tylko w paczki i racuchy wchodzila.

                                                    Na sniadanie robilo sie codziennie rano swieze zakupy w SAM'ie na rogu Baltyckiej i Jeziornej
                                                    Twarog w kawalku , smietana , swieze bulki i mleko.
                                                    Twarog sie rozrabialo z smietana i cukrem (w sezonie wchodzily do tego truskawki (!) mhhhhhh...)
                                                    i jadlo sie to z swiezutkimi bulkami. Do tego zimne mleko bez kozucha ....
                                                    (Cieple (gorace) mleko dostawaly tylko mlodsze siostry z kaszka z butelki ze smoczkiem..., ale wtedy nie mogly
                                                    sie jeszcze bronic.)

                                                    Ja uwielbialem i jeszcze teraz uwielbiam polski ryz prazony. Woreczek za zlotowke (?) ....
                                                    (W lato kupilem tego tyle, ze w RAST'cie sie pytali co chcem z tym robic....)
                                                    Ale po urlopie ryz sie szybko skonczyl ;-(

    • betis Prośba do Leszka... 09.02.02, 05:11
      Wiem, że jako założyciel wątku czekasz, żeby licznik doszedł do 1000, ale
      otwieranie wszystkich postów trwa taaaaaak niesamowicie długo, że to przekracza
      możliwości mojego komputera (może dziś po prostu serwer nie daje z tym rady? :)

      Przyznam, że nie przeczytałam ostatnich kilkunastu wpisów, gdyż jest to
      niezdrowe dla mojego układu nerwowego. Otwieranie wybiórczo pojedyńczych wpisów
      jest zbytnio męczące a opcja "pokaż wszystkie..." sprawia, że mój komp.
      zwyczajnie siada i muszę go resetować! Katastrofa!!!

      Wracając do tematu - drogi Leszku - gdybyś zechciał założyc NOWY wątek
      dla "7ki", ale tak, żeby oficjalnie było wiadomo, że jest kontynuacją a nie
      uzupełnieniem tego - byłoby to zbawieniem.

      Nie ukrywam, że liczę na poparcie Was wszystkich, no chyba, że to ja jedna
      mam z tym takie problemy... :(

      Pa pa.
      • Gość: jd Re: Prośba do Leszka... IP: *.acn.waw.pl 09.02.02, 12:19
        Betis, od dwóch dni coś jest wyjątkowo nie tak z ładowaniem, wieć najwyraźniej
        jest jakaś awaria i po jej usunięciu powinno być lepiej. Ja zacząłem
        podejrzewać, że to nasz wątek zdezorganizował i przegrzał akumulatory portalu
        Gazety. Ale w tym co piszesz coś jest. Moja propozycja dla Leszka i redakcji
        jest taka: jesli jest tak, że wszystko opwinnosię z łądowaniem polepszyć (a w
        to wierzę), to może dotrwajmy do 1000 postów, a potem może by redakcja - co
        sama proponowała - zrobiła ponad spisem bieżacych watków, tam gdzie są te
        wszystkie "szkolne wspomnienia"
      • Gość: LP® Re: Prośba do Leszka... IP: 10.57.42.* 09.02.02, 12:21
        Przykro mi ale obawiam sie ze nie bede mogl spelnic tej prosby,nasz watek jest
        juz podzielony .Te problemy co ty mamy obecnie wszyscy.

        pozdrwawiam LP®
        • Gość: jd Re: Prośba do Leszka... IP: *.acn.waw.pl 09.02.02, 12:55
          Coś sie pochrzaniło w moim poprzednim poście, więc go powtarzam we włściwej
          postaci:
          Betis, od dwóch dni coś jest wyjątkowo nie tak z ładowaniem, wieć najwyraźniej
          jest jakaś awaria i po jej usunięciu powinno być lepiej. Ja zacząłem
          podejrzewać, że to nasz wątek zdezorganizował i przegrzał akumulatory portalu
          Gazety. Ale w tym co piszesz coś jest. Moja propozycja dla Leszka i redakcji
          jest taka: jeśli jest tak, że wszystko powinno się z ładowaniem polepszyć (a w
          to wierzę), to może dotrwajmy do 1000 postów, a potem może by redakcja - co
          sama proponowała - zrobiła ponad spisem bieżacych watków, tam gdzie są te
          wszystkie "szkolne wspomnienia", "sport w Olsztynie i "ośla ławka"
          temat "Szkołą Podstawowa nr 7" i tam wskoczyłyby watki archiwalne, w tym ten
          najdłuższy, zwiazane z 7-mką. Natomiast na bieżącym forum założylibyśmy nowy
          wątek o 7-mce, który by rozkwitał do czasu aż znów zdezorganizowałby
          funkcjonowanie portalu, itd. aż do naszych prawnuków.
          • Gość: LP® szkola nr.7 IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 10.02.02, 19:55
            A kto jeszcze pamieta lizaki koguciki za 30 gr.takie czerwone ,albo" syfon"
            taka duza butelka wody sodowej chyba 2 litrowa na wymiane.Pamietam ze nigdy nie
            udalo mi sie doniesc pelnej butelki do domu.Pamietacie moze szkolny sklepik
            obok Draganowej ,tam byly zawsze swieze paczki .

            Jakos dzisiaj szybciej to wszystko dziala ,miejmy nadzieje ze tak zostanie.
            • Gość: jd Re: szkola nr.7 IP: *.acn.waw.pl 11.02.02, 09:18
              Działa duzo lepiej. Nie ceniłem tych lizaków z kogutkiem, bo były mdławo
              słodkie, a ja lubiem w słodyczach kwaśność. Były też wielkie lizaki okrągłe.
              Były też landrynki na wagę z odpowiednią ilością kwaśności z wyjątkiem
              egzemplarzy mleczno-białych, o których sami wiecie, co mogłem myśleć.
    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 16:32
      Witamy wszystkich Forumowiczów po feriach i zwracamy się do Was z ogromną
      prośbą o przejście na wątek 50 lat szkoły Nr 7 i umieszczenie tu własnych
      wspomnień związanych z "7".
      W wątku SZKOŁA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie przy tak dużej liczbie postów
      trudno nam z braku czasu, odnaleźć te związane tylko ze szkołą. Łatwiej nam
      będzie wtedy przedrukować je, by następnie umieścić w okolicznościowym wydaniu
      książki, taka naprawdę ukaże się. Prosimy nadsyłajcie również propozycje tytułu
      do tej pozycji, jest ona przecież dla Was i o Was.
      Informujemy jednocześnie, że na tym wątku -50 lat Szkoły Nr7 - podawać Wam
      będziemy informacje o wszystkich naszych poczynaniach związanych z ROCZNICĄ.
      Myślimy, że w ten sposób łatwiej dotrzemy do siebie wzajemnie.
      Pozdrawiamy i czekamy na Wasze zdanie. Do zobaczenia. Komitet Organizacyjny
      • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 12.02.02, 10:58
        Widze, ze jd zaczal wycinac co poniektore cytaty i "wklejac" je na watek o 50-
        cio leciu szkoly. Poszlam za jego przykladem i to samo robilam.
        A wiecie za moich czasow byla straszna afera jak dwoch chlopakow (nie bardzo
        pamietam kto to byl, bo chyba byli o rok strasi) ukradli tuz przed zakonczeniem
        roku szkolnego kilka szkolnych dziennikow i spalili je w lesie. Zrobili to
        podobno dlatego, ze grozilo im nie zdanie do nastepnej klasy. Co to sie przez
        to w szkole nie dzialo...Ale to pewnie pani Domanska lepiej pamieta ode mnie.
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ifis.uw.edu.pl 12.02.02, 14:21
          Magda, dziękuję za wsparcie. Porobię to jeszcze wieczorem.
          • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 13.02.02, 15:41
            Cos nam tu ostatnio ucichlo. Czyzby ludzie juz zrezygnowali z siodemki czy tez
            sa zajeci innymi sprawami? Chyab pojde za Waszym przykladem i tez zamilkne.
            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 13.02.02, 16:43
              Magda, nie popadaj w panikę i nastroje katastroficzne. Myśle, że część zamilkła
              z powodu tego kilkudniowego udręczenia z ładowaniem, które na tym wątku jest
              mordercze i chyba jeszcz trochę zostało. Ja poświęciłem też trochę czasu i może
              jeszcze dziś trochę poświęce na zrobienie tych wypisów dla dyrekcji szkoły. Nie
              rezygnuj! Doprowadźmy ten wątek do 1000 postów, a potem chyba jednak wystąpie
              do redakcji (Leszek co ty na to), aby zrobili tak jak tu niedawno
              zaproponowałem i wtedy bedziemy kontynuować na nowym wątku. Może byś na
              przykład powiedziała tymczasem, gdzie pracujesz, czy masz jakieś dzieciątka? I
              wspominaj dalej szkolne i podwórkowe historie. I wszyscy inni róbcie to samo,
              jako i ja czynić będę. Pozdrawiam wszystkich szczególnie mocno w związku z tymi
              podejrzanymi dość dla mnie i wymuszonymi Walentynkami (o ile one są dzisiaj, a
              jeśli nie dzisiaj, to pozdrawiam bez tych Walentynek).
              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 13.02.02, 21:47
                Chyba tak zrobimy bo to czekanie jest naprawde meczace.

                Czy ktos z was probowal wydrukowac wszystkie posty .
                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 09:18
                  Ale ustalmy, czy czekamy do 1000, czy robimy to wcześniej, np. przy 800.
                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 14.02.02, 10:06
                    Jd - nie popadam w panike tylko jakos wczoraj mialam ochote poczytac sobie co
                    tu sie dzieje a byla taka cisza...
                    Chcesz abym napisaal cos o sobie. Oh man, gdzie tu zaczac? Pracuje jako
                    analista w Moody's (rating agency - nie wiem jak to sie po polsku nazywa). Mam
                    za soba studia z ekonomi finansowej czyli wszystkie te paskudztwa jak
                    matematyka, ekonometria, micro & macro ekonomia, statystyka itp itd. Dzieci
                    nie mam, meza tez nie. W zeszlym roku po siedmiu latach rozeszlam sie ze swoim
                    chlopakiem. Mieszkam w Docklands (dzielnica Londynu) w przerobionym kosciele.
                    Tak, tak, dobrze przeczytales. Tutjeszy narod raczej poganski do kosciolow nie
                    czesto chodzi, wiec koscioly sa sprzedawane i najczesciej przerabiane na
                    mieszkania. Sa one na prawde inne, bo kazde mieszkanie jest indywidualne. To
                    tyle w skrocie. Jak chcesz cos konkretniej wiedziec to pytaj...
                    Jesli mnii pamiec nie myli to miales kiedys cos napisac o straconych zebach z
                    powodu milosci. To bylo po tym jak ja napisalam o tym jak Ada stracila dwa
                    przednie zeby spadajac z roweru, bo sie tak zagapila za swoja szkolna
                    miloscia....
                • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 10.2.1.* 14.02.02, 10:15
                  Gość portalu: LPŽ napisał(a):

                  > Czy ktos z was probowal wydrukowac wszystkie posty .

                  Ja akurat drukuje .... 107 stron DIN A4
                  (Na wszelki wypadek to wydrukuje ... mozna poczytac w spokoju)
                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 10:34
                    Magda, popytam (ten kościół brzmi świetnie) i napiszę o zębach po południu lub
                    wieczorem, bo teraz mam pilną robotę. I ustosunkujcie się - szczególnie Leszek -
                    do pytania z mego poprzednego posta.
                    • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 14.02.02, 10:54
                      Co do pytania kiedy powinnismy zaczac nowy watek czy jak dojdziemy do 800 czy
                      1000 postow, to mi nie robi to roznicy, bo wiekszosc czasu otwieram wszystko w
                      ciagu kilku/kilkunastu sekund. Od czasu do czasu przytrafiaja sie wyjatki,
                      kiedy chyba swieta krowa w Indiach szybciej sie porusza ale to nie jest czesto.
                      W zeszlym tygodniu wydrukowalam wszystkei posty i bylo tego troche ponad 100
                      stron. Teraz czyta je mama i obiecala dodac jeszcze jakies swoje wspomnienia.
                      • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 10.57.42.* 14.02.02, 12:05
                        Czekamy do 1000! bedziemy nie do pobicia przez nastepne 20 lat.
                        • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 14.02.02, 18:41
                          No to piszemy dalej.
                          Czy za Waszych cazsow tez w gabinecie od biologi byly takei sloje z roznymi
                          pasudztwami w formalinie? Pamietam jak kiedys, ktos stracil taki sloj na
                          podloge. Ojejciu jaki byl smrod! Chyba nawet nie mielismy lekcji biologi przez
                          jakis czas az wywietrzono pokoj.
                          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:18
                            Tak jest, lecimy do 1000. Magda, nie zdąże juz dziś o twoim kosciele i moich
                            zębach, bo muszę na jutro cos przygotowac do pracy, a zasiedziałem się
                            na "wspomnieniach" dla dyrekcji. Do jutra.
                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 19:43
                              Magda, co to znaczy przerobiony kościół? Czy w śrdoku zabudowali przestrzeń, a
                              z zewnątrz wyglada jak dawniej? I ile zrobili tam mieszkań? A przy okazji
                              powiedz coś jeszcze, jak jest z religijnoscią Anglików. Rozumiem, że dominuje
                              anglikanizm, ale czy są tez znaczące ilości katolików i innych wyznań? Ile
                              procent Anglików przyznaje się do wiary? Czy kościół ma jakieś realne
                              znaczenie, czy jest czystą tradycją i obrzędowością na wymarciu? Czy powraca
                              się do problemu powstania anglikanizmu, słuszności lub niesłuszności oderwania
                              się od Rzymu? I na czym polega twoja praca, bo nic nie zrozumiałem?
    • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 17.02.02, 21:45
      Janusz nie wkurzaj sie, moze technika zawiodla.Ja na MOJ kubek tez sie juz
      chyba nie doczekam.A podobno mamy teraz Europejska Poczte.
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 09:11
        Nie mogę sie odrobinę nie wkurzać. Teraz mam tak, że jest twój ostatni post, a
        przed nim dwa dni przerwy, a tam miały być ważne sprawy np. od Magdy.
        • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.de45616.dealer.de / 10.57.42.* 18.02.02, 09:21
          Moze pozniej bedzie lepiej.
        • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 18.02.02, 10:25
          JD - Juz odpowiadam!
          Przerobiony kosciol- z zewnatrz wyglada tak jak dawniej: okna z witrazami
          czerwona ceglowka, pochyly dach. Przerobiony za to w srodku, bo ma w sumie
          dwa pietra i jest w nim 7 mieszkan, kazde dwupoziomowe i kazde inne. Maja one
          przecietnie 100m2 i belki pod sufitem. Ja belek ani witrazy nie mam (bo
          mieszkam na pierwszym i drugim pietrze)ale udalo mi sie zalapac na 30m2 taras z
          wielkimi oknami.
          Co do religijnosci Anglikow, to ogolnie sa protestantami. Ale jest tez i tyle
          odlamow protestanckiej religi, ze sie trudnio w tym polapac. Jest duzo
          katolikow ale to przewaznie Irlandczycy, Hiszpanie, Wlosi czy tez Polacy i ci
          maja wlasne koscioly. Kosciol ogolnie rzecz biorac nie ma znaczenia w
          codziennym zyciu. Ludzie od czasu do czasu sobie chodza na msze ale raczej to
          starsze generacje a i ksieza przerabiaja raczej tematy biblijne niz wtracaja
          sie w polityke. Nikt znowu religi nie bieze na serio. W niedziele i nawet na
          Swieta koscioly swieca pustkami.
          Inne wyznania tez istnieja. Jakie tylko chcesz, poniewaz mieszka tu taka
          mieszanina ludzi: Buddyzm, Hinduizm, Sikh, Islam, Ortodoksja itp itd.
          Ja chodzilam tutaj do katolickiej szkoly i jedyna roznica miedzy "normalna"
          szkola a moja bylo to, ze raz w tygodniu mielismy lekcje religi a raczej
          religioznastwa i tyle. Nie uczyli nas ksieza ani siostry tylko normalni
          nauczyciele. A tak ogolnie katolickie szkoly tutaj sa bardzo popularne, bo maja
          lepsze wyniki w nauce i lepsza dyscypline.
          A co chcesz wiedziec o mojej pracy? Pracuje w Moody's ktore nadaje firmom,
          projektom, krajom tak zwane credit rating na podstawie ich finansowych danych.
          Na podstawie kodu jakie my nadajemy wiesz czy inwestycja w dany projekt, firme
          ma sens czy tez nie, jakie jest prawdopodobienstwo, ze nic na swojej inwestycji
          nie zarobisz itp itd...Moody's ratings sa rozpoznane na calym swiecie. To tak w
          skrocie ale jak chcesz wiedziec cos bardziej konkretnego to pytaj dalej.
          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 11:30
            Z tym kościołem - świetna sprawa. A komorne płacicie kościołowi czy miastu? Czy
            kościół jako budynek dalej jest własnością kościoła jako instytucji? Z tym
            twoim Moody już chyba wiem o co chodzi, choć dla mnie Moody wiąże się wyłacznie
            z zespołem Moody Blues. Czy ty i Leszek też, jak ja, nie macie wyświetlonych
            postów z 15 i 16 lutego?
            • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 11:58
              Wlasnie wrocilem z prawie tygodniowego wypadu na uczelnie i probuje nadrobic
              straty :o)
              Ale rzeczywiscie w moim ulubionym watku jakies dziury sa... :(
              • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 12:55
                Witamy. Detritusie, pamiętam o sprawie z twoją stroną, ale jeszcze troche to
                potrwa zanim się zabiorę, choć na 50-lecie szkoły zrobiłem (i robię gdy mam
                chwilę czasu) wybór tekstów poświeconych samej szkole (jest to na wątku 50-
                lecie...), więc jest już zaczątek. Jak z oblewaniem?
                • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 13:11
                  Chwilowo oblewam to ze nic nie oblalem... ;o)))))))))))))
                  W najgorszym razie jutro bede musial pojechac do Cz-wy na jednen egzamin
                  poprawkowy ;)
              • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 18.02.02, 13:02
                Komornego nie placimy nikomu, bo budynek jest nasz czyli ludzi, ktorzy kupili
                mieszkania. Splacamy jedynie pozyczki bankom za zakup mieszkan. Placimy tak
                zwany ground rent ale jest to symboliczna suma, bo tylko £100 rocznie i placimy
                to gminie. Owszem mamy roczna oplate za naprawy czy tez swiatlo i
                elektrycznosc, sprzatanie, ubezpieczenie budynku, ogrodnika ale to placimy
                firmie ktora sie zajmuje tak zwanym management naszego budynku. W styczniu
                dostajemy od nich fakture z oplatami za niektore rzeczy z roku poprzedniego
                oraz przedplaty na rok terazniejszy. Jesli nam ta firma z czyms podpadnie to
                mozemy ja zmienic. Kosciol w momencie sprzedania budynku "umyl" od niego rece.
                Tez nie mam 15-go ani 16-go lutego.
                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 20:05
                  Detrutusie, czy dobrze rozumiem, że jeździsz na te oblewania na drugi koniec
                  kraju do Częstochowy?
                  Magdzie winien jestem opowieść o moich wybitych zębach. Nie jest ona aż tak
                  urocza i malownicza, jak twojej koleżanki, ale zawsze... No więc miałem jakieś
                  5-6 lat. Do moich rodziców (AL. Przyjaciół 34) przyszli z niedzielną wizytą
                  znajomi, mieli też dziecko żeńskie mniej więcej w moim wieku. Pobawilismy sie w
                  ogrodzie, potem zabawkami, no i zrobiło sie nudno. Więc wymyśliłem zabawę.
                  Wziąłem sporą deskę do prasowania mojej mamy, oparłem o parapet, no i
                  zaproponowałem, że będziemy po tej desce wchodzić na parapet, który był na
                  wysokosci naszych głów, wieć wydawało mi sie to atrakcyjne. Ona sie bała, więc
                  wchodziełm ja. Szło mi coraz lepiej, więc robiłem to z coraz wieszym luzem i
                  pewnością siebie, ale za jakimś piątym razem deska w trakcie mojego wchodzenia
                  zsunęła się z parapetu, a ja przednimi zębami w ten parapet zaryłem.
                  Wrzeszczałem strasznie, leciała krew w sporych ilościach, przybiegli z drugiego
                  pokoju dorośli, i słusznie chyba uznali, ze jedziemy na ostry dużur. Zadzwonili
                  po taksówkę i pojechaliśmy. Dwa przednie zeby, którymi trafiłem w parapet
                  bolały strasznie, ale jakoś sie trzymały na miejscu. W szpitalu skierowali nas
                  do dentysty, a ten od razu wyjął moje dwa zęby palcami bez żadnego oporu;
                  jeszcze dziś czuję to delikatne ich wysuwanie się ze mnie. Potem jeszcze
                  porobił jakieś opatrunki, i tyle. Wrosły mi na miejscu tych mleczaków dwa
                  wyjątkowy zgrabne przednie zęby, które do dziś pielęgnuję.
                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 21:29
                    No niestety, do szkoly mam daleko i pod gorke ;o)
                    Ale za to egzaminy zdane, wasni dostalem info :o))))))))
                    • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 21:37
                      No to pięknie; teraz możesz to oblewać (delikatnie drinkując) w rodzinnych
                      stronach. A swoja drogą co cię nosi aż do Częstochowy? Narzeczona, czy może
                      kształcisz sie u ojców-paulinów? Z przyjemnością dałbym ci w aktualnej sytuacji
                      wiadomą robotę, ale muszę coś jeszcze pokończyć, by w ogóle utrzymać się na
                      powierzchni egzystencji.
                      • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 14:50
                        Ja tez musze nieco zajac sie praca, wiec do konca tygodnia i tak nic nie rusze
                        przy stronce.
                        A do Czestochowy nosi mnie blad mlodosci polegajacy na kiepskim wyborze
                        uczelni ;))))
                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.02.02, 21:51
                          A czy ktoś pamięta syrenę alarmową na budynku Alei Przyjacół 31?
                          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 20.02.02, 23:50
                            Ja pamietam ta syrene bardzo dobrze, jak robili probne alarmy to strasznie wylo.
                            Tam mieszkal kiedys znany laryngolog chyba Laszko. Slyszalem kiedys taka
                            historie ,jak wiecie w Lansku jest i byl osrodek rzadowy. Przed wielu laty
                            jeszcze jak rzadzil ten bandyta Gomulka ,po jakims polowaniu Gomulce stanela
                            kosc w gardle i wiecie do kogo sie udali po pomoc wlasnie do naszego sasiada z
                            AP .
                            jd. dlaczego pytasz o te syrene ? jeszcze jedno sprawdziles
                            poczte ? wczoraj dostalem od WP strone gazety o naszej szkole .
                            Filut wyglada jak 25 lat temu !! (wyslalem ci to i Fredkowi tez)

                            A kto pamieta jak strzelali po drugiej stronie jeziora z armat duzego
                            kalibru .(to bylo jakies swieto Polsko -Sowieckie )polecialo wtedy bardzo duzo
                            szyb na AP.


                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 09:44
                              Leszek, to bardzo słuszne i koleżeńskie z twojej strony, że mi przesyłasz, gdy
                              tylko coś masz ciekawego (rób tak koniecznie nadal), ale na razie nic nie
                              dotarło.
                              W domu z syreną rzeczywiście mieszkali Laszkowie i było to miejsce jak na
                              kanony Alei dość arystokratyczne (chyba już w latach 60-tych był domofon przy
                              drzwiach wejściowych do budynku, choć z kolei przez ogródek z przodu
                              przechodzili wszyscy wracajacy z ogródka jordanowskoego, bo były tam takie dwie
                              poręczne furtki umożliwiające mały skrót. Pytałem o tę syrenę, bo wiąż się z
                              nią istotne wydarzenie mego dzieciństwa. Miałem chyba ze cztery-pieć lat,
                              beztrosko bawiłem się na ulicy i nagle na syrena zawyła, na co w ogóle nie
                              byłem przygotowany. Nie wiedziałem, ze coś takiego jest możliwe. Chyba nigdy
                              nie zwróciłem wcześniej na nią uwagi, a rodzice mnie nie przestrzegli. No wiec
                              gdy ona zawyła, wpadłem w absolutne przerażenie. Głos miała tak donośny,
                              wibrujacy i przerażliwy, że wydawał się oznaczać, że za chwilę na boisko szkoły
                              spadnie bomba atomowa. Wydawało mi się, że zaraz ziemia się rozstąpi i wciągną
                              mnie czeluście. W panice pobieglem do domu, nie było daleko i mieszkaliśmy na
                              parterze (AL. P. 34), ale były trzy schodki w korytarzu, no i upadłem na te
                              schodki, uderzyłem porządnie głową, wydarłem sie prawie jak ta syrena, wybiegli
                              dziadkowie, krew sie podobnie porządnie lała, bo głowę mocno rozciąłem. Trzeba
                              było jechać do szpitala, tam było zszywanie, no i już stałym elementem
                              rodzinnych wspomnień stała sie ta moja głowa i syrena. Ślad na czole po tym
                              wydarzeniu mam do dzisiaj i lubię go.
                              • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 21.02.02, 13:11
                                Ja tez chcialabym te zdjecia zobaczyc! Moja mama ma zdjecie Filuta w sukience z
                                jakiegos biwaku. Moze w koncu zbiore sie do kupy i je zeskanuje.
                                jd - ja tez dzieki syrenie mam blizne i szwy - ale na dloni. Tez mialam chyba z
                                5 lat i wracalm z dziadkiem ze sklepu niosac w takiej fajnej sznurkowej siatce
                                mleko. Nagle bez powodu zaczela wyc ta syrena, ja ze strachu sie potknelam,
                                butelka z mlekiem sie rozbila a ja bardzo sprytnie na to szklo sie wylozylam.
                                Oczywiscie tez byl ryk i to jaki, potem szpital i szwy. Nastepnego dnia za to
                                czulam sie bardzo wazna, bo mialam zabandazowana lape i moglam sie chwalic, ze
                                bylam w szpitalu. Jak sie ma 5 lat to fakt, ze sie bylo w szpitalu i ma szwy
                                jest na prawde powodem do dumy....
                                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 13:45
                                  Zeskanuj te zdjecia koniecznie. Jeśli tylko coś będę miał od Leszka, to ci
                                  prześlę. Tak podejrzewałem, że nie tylko mi ta syrena zapadła w pamięć.
                                  Przyznasz, że naprawdę wyła jak na początek trzeciej i ostatniej wojny
                                  światowej, a w latach mego dzieciństwa kwestia wojny rozważana była jako
                                  całkiem możliwa (za sprawą wspomnień dorosłych, Kuby, czy na przykład NRF-
                                  owskiego - bo tak się wtedy oficjalnie Niemcy Zachodnie u nas nazywały -
                                  rewanżyzmu i rewizjonizmu).
                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 17:31
                                    Leszek, ciągle nic nie mam w poczcie, a narobiłeś mi smaku.
                                    • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 21.02.02, 18:09
                                      Wiesz masz racje z ta syrena. Wyla jak diabli. Jestem pewna, ze jeszcze duzo
                                      ludzi moze sie poszczycic roznymi bliznami, ktorych sie dorobili wlasnie dzieki
                                      niej. Moja blizna mi sie przydala, bo jest na lewej dloni i jak w zerowce
                                      uczono nas ktora reka jest prawa, a ktora lewa, to ja juz to wiedzialam i nigdy
                                      mi sie nie mylilo.
                                      Wiesz, przeczytalam w cytatach o 50-cio leciu 7-ki o tych lawkach z dziurami na
                                      kalamarze. Ja tez w takich siedzialam w pierwszej klasie. Nasza klasa byla ta
                                      na koncu korytarza na parterze przy ubikacjach dziewczecych (!), z oknami na
                                      ogrodek. Probowano nas uczyc pisac piorami ale nie duzo z tego wyszlo (nie
                                      uzywalismy kalamarzy, bo byly juz piora na naboje), bo nam sie to wszystko
                                      rozmazywalo, rak nie mozna bylo domyc, wiec powrocilismy do dlugopisow, ktore
                                      tak samo sie rozmazywaly. A bledy w zeszycie zaklejalo sie taka bezowa tasma z
                                      gesia skorka.
                                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 19:46
                                        Sama widzisz, jakie miałem ciężkie dzieciństwo z tymi piórami i kałamarzami.
                                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 19:48
                                          Zapomniałem cię Magda zapytać, czy nie masz kłopotów z czytaniem tu polskich
                                          znaków, które my używamy bez skrupułów?
                                          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 21.02.02, 21:26
                                            Janusz sa jakies problemy ,Fredek dostal gazete tylko w czesci a ja dostalem
                                            wiadomosc od hotmail.com ze moja skrzynka pocztowa jest przeladowana.
                                            Jutro cos z tym zrobie.
                                            pamietacie sklep gdzie kupowalo sie stalowki i gumki myszki na AP ?
                                            • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 21:42
                                              Jak zwykle nieco offtopic ;)
                                              Dotarl do mnie przewodnik z Olsztyna z 1914 roku, z arcyciekawa mapa - kazdy
                                              budynek jest osobno oznaczony. Waszego osiedla oczywiscie nie ma ;), zabudowana
                                              jest czesc wybrzeza z koszarami oraz poczatkowy odcinek Baltyckiej. Skan
                                              podeslalem, prosilbym tylko jd o podeslanie dalej do LP - zgubilem adres.
                                              Co mnie zaciekawilo, kolo Grunwaldzkiej znalazlem zaznaczona synagoge i
                                              cmentarz zydowski... Nie wiecie co sie z nimi stalo?
                                              • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 22:08
                                                Leszek, spokojnie czekam. Sklep z rzeczami szkolnymi był kiedyś na samym
                                                początku ciagu sklepów pod filarami. O to chodzi?
                                                Detritusie, oczywiście wszystko prześlę dalej do Leszka. Twoje pytania są na
                                                takim poziomie profesjonalizmu, że ja wysiadam, ale może Leszek coś wie.
                                                Natomiast brzmi to, o czym piszesz pasjonująco. Wyrazy podziwu i uznania.
                                                • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 01:07
                                                  Po cmentarzu żydowskim zostało kilka drzew, nie jestem pewien, ale na reszcie
                                                  terenu postawiono kilka lat temu dom mieszkalny ! (Naprawdę nie jestem pewien)
                                                  Wiem natomiast, że albo synagogę, albo budynek cmentarny zaprojektował Eryk
                                                  Mendelssohn znany architekt rodem z Olsztyna (w Polsce najbardziej znanym jego
                                                  projektem jest dom towarowy w centrum Wrocławia -taki lekko zaokrąglony,
                                                  największą jednak sławę zdobył w USA) Te informacje mam lekko przymglone bo
                                                  czytałem o tym 30 lat temu - polecam książkę Andrzeja Wakara "Olsztyn" - tom I
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 08:38
                                                    Do DD: dzięki za wskazówki bibliograficzne.
                                                    Do detritusa: dostałem maila, ale bez załącznika z mapką, czego się
                                                    spodziewałem.
                                                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 09:44
                                                    O diabli :P
                                                    Jak wroce do domu, wysle jeszcze raz :)
                                • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 22.02.02, 11:13
                                  Co za osiedle ...
                                  Kazde dziecko tam kiedys zszywali ?
                                  Mnie tez. :))

                                  To bylo w przedszkolu.
                                  Mama odbierala nas i dzieciakow od sasiadow po poludniu z przedszkola.
                                  I w zimie to troche potrwalo az wszysca ubrani w skafandry, kombinezony , szaliki , czapki i rekawiczki.
                                  Moj mlodszy brat i ja bylismy juz gotowi i postanowilismy czas czekania skrucic jazda na sankach z gorki w
                                  kierunku jez. dlugiego obok wejscia do przedszkola.
                                  Tylko ze tam po srodku stala i stoi taka sosna(?) , ktora koniecznie trzeba bylo minac z prawej albo lewej.
                                  Smigalismy z gorki na koguta (ja na brzuchu na sankach, a brat u mnie na plecach).
                                  Sosne udalo sie ominac. Ale plot nie.
                                  Zachaczylem policzkiem o jakis wystajacy drut ...
                                  Nawet nic nie bolalo , najpierw.
                                  My z powrotem do wejscia i czekalismy na mame.
                                  Tylko ona troche zbladla jak mnie zobaczyla.
                                  Od razu do przychodni (po drugiej stronie przedszkola) i taksowka do szpitala.
                                  Tam mnie zszyli ... i blizne mam do dzisaj.
                                  (Aniolka mialem wtedy naprawde ... bo kilka centymetrow wyzej i bylo by po lewym oku ...)
                                  W nastepnych dniach pytalem sie matki czy o tym cos w gazecie napisali ...
                                  Ale nic ...
                                  W moim wtedy 6-letnim umysle nie moglem zrozumiec dlaczego takie "wielkie wydarzenie" nie zostalo
                                  opisane w gazecie.

                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 11:35
                                    Detritusie, nie denerwuj się, bo coś schrzanisz w robocie (choć rozumiem, że
                                    nie dołącznie do listu załącznika jest dużym błędem - ale odwracalnym).
                                    Fredek, pięknie to opisałeś. Wszytko to widziałem jak w kinie, albo jakbym to
                                    ja był drugą częścią koguta. No i świetnie kojarzę tę słynną sosnę.
                                    • Gość: Krzysiek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.02, 23:52
                                      Witajcie. Mało mam czasu, więc wątek czytam "z doskoku"
                                      Mam jednak parę, wydaje mi się, ciekawych informacji.
                                      1. Dot. wydruków Jeden z pierwszych był mój. Zrobiony około 500 posta.
                                      Aktualnie, oprawiony, krąży gdzieś po naszej dzielnicy.
                                      2. Dot. sklepiku szkolnego, o którym wspominał Leszek. Sklepik miał formę
                                      samodzielnej budki i jako taki, nie był przymocowany do podłoża. Pamiętam,
                                      kiedyś, sprzedawcy z tego sklepiku zostali perfidnie w nim uwięzieni za sprawą
                                      kilku osiłków, którzy ten sklepik dostawili drzwiami do ściany. Ubaw był po
                                      pachy.
                                      3. Dot. syreny. (jd) Wyła jak cholera. Kiedyś widziałem na podwórku Al.P. 36
                                      (czyli dokładnie druga strona ulicy)reakcję młodego kotka na jej dźwięk. Wasze
                                      upadki to pikuś. Ten kot mało nie wyskoczył z własnej skóry. Biegał w kółko z
                                      obłędem w oczach. A my? My ryliśmy ze śmiechu.
                                      4. Dot. cmentarza żydowskiego na Grunwaldzkiej.(detritus, MM) Synagoga była w
                                      budynku, w którym od lat (czy jeszcze teraz - nie wiem) miał zakład fryzjer
                                      Pikus. Mendelson zaś, zaprojektował dom pogrzebowy. Dziś odnowiony, jednak w
                                      swojej formie - nic szczególnego. Wogóle, górka na Grunwaldzkiej od zarania
                                      dziejów miasta była terenem pochówków. Kaplica Jerozolimska (druga strona
                                      ulicy) postawiona (chyba w czasach epidemii) została w pobliżu cmentarza. Był
                                      tam jeszcze szpital, tylko niżej, w stronę miasta. Kompletne informacje na ten
                                      temat w książce A. Wakara "Olsztyn". Jeśli chcesz - służę wypożyczeniem lub
                                      ksero fragmentów. Kontakt: kkg@box43.gnet.pl
                                      5. Dot. sosny w przejściu obok przedszkola (Fredek). Otóż stoi i ma się dobrze
                                      mimo, że zajmuje więcej miejsca niż pozostawia luzu dla przechodniów.
                                      6. Dot. spalonych dzienników. Jest to prawda. Akurat zrobili to chłopacy z
                                      klasy o dwa lata niżej zagrożeni repetą. Spalili swój dziennik, a żeby zmylić
                                      trop - jeszcze jeden, innej klasy. Jak sprawa się wydała - nie mam pojęcia.
                                      Pamiętam jednak, że wszyscy uczniowie obu klas mieli generalnie problemy. Nikt
                                      się z ich uczynku nie ucieszył, mimo, że pewnie takie mieli intencje.
                                      7. Dot. ogólnie obchodów rocznic. Jutro (sobota) odbędzie się spotkanie
                                      klasowe mojej klasy z SP 7. Dwadzieścia lat po ukończeniu szkoły. W wolnej
                                      chwili zdam relację.
                                      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                                      • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 23.02.02, 08:50
                                        Mapke poslalem ponownie, mam nadzieje ze teraz przejdzie.
                                        Co do synagogi - oczywiscie Wakra posiadam, w koncu to "Biblia" dla
                                        Olszyniaka ;)
                                        Jednak tam niewiele na ten temat znalazlem. Dopiero dzis rano ruszylem glowa i
                                        siegnalem do "Dziejow olsztynskich ulic" Piechockiego i znalazlem wszystkie
                                        interesujace mnie informacje :o)
                                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 23.02.02, 11:38
                                          Krzysiek, piękne dałeś informacje i koniecznie zdaj relację z zebrania.
                                          Detritusie, mapka dotarła i przerzuciłem do Leszka.
                                          Leszek, na pocztę web.de posłałem ci mapkę od detritusa.
                                          Pozdrawiam wszystkich weekendowo, choć ja mam akurat robotę, ale lubię ją, a
                                          poza tym pozwala mi ona co jakiś czas tu zaglądać.
                                          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 23.02.02, 19:50
                                            Moje najlepsze wspomnienia związane z Aleją Przyjaciół (choć w zasadzie
                                            wszystkie są najlesze) dotyczą czasów, gdy nie było jeszcze ulicy Bursztynowej
                                            i tej drugiej nowej, do nie równoległej, i gdy ten teren należał w cześci do
                                            ogródków budynków Alei Przyjaciól po stronie dalszej od jeziora, a w cześci
                                            stanowił tak zwaną "uliczkę". Było więc wtedy tak, że nieparzyste budynki Alei
                                            Przyjaciól miały ogródki dwa razy wieksze i gdy doszło sie do końca tych
                                            ogródków, to miało się wrażenie - szczczególnie gdy było sie małym - że jest
                                            bardzo bardzo daleko od domu i rodziców, i można było sobie poszaleć chodzeniem
                                            po drzewach, zrywaniem niedojrzałych owoców (królowały tam papierówki) i
                                            dziecięcymi kłótniami. Natomiast "uliczka" to były nieprzebrane gęstwiny
                                            krzaków i zielska, poprzecinane rzeczywiście ścieżkami-uliczkami. Gdy sie tam
                                            poszło, to z jednej strony było się blisko domu, ale z drugiej strony wchodziło
                                            się w inny, troche tajemniczy i nieprzewidywalny świat nieokiełznanej natury.
                                            Było to świetne miejsce to zabaw w chowanego i podchody, albo do
                                            przyjacielskich zwierzeń. Wszystko to sprawia, że nie mam za bardzo serca do
                                            Bursztynowej i tej drugiej.
                                            • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 23.02.02, 23:06
                                              Ja mam calkiem niezle wspomnienia jezeli chodzi o Bursztynowa ,my nazywalismy
                                              ten rejon BUDOWA . Wspanialy teren do zabawy!!! budynki bez okien i
                                              drzwi ,mozna bylo sie tam bawic w wojne i cholera jeszcze wie w co.Pamietam ze
                                              jedna z "lepszych" zabaw bylo strzelanie z karbitu ktorego tam nie brakowalo.
                                              Pamietacie kogo nazywalo sie Murzyn a kogo Biedak. Biedak dlatego ze
                                              budowal swoj dom dobre 10 lat albo jeszcze wiecej. Ci dwaj panowie sprawiali
                                              nam dzieciom najwiecej klopotow ( albo my im ).To byly naprawde wspaniale
                                              czasy.
                                              • Gość: krzysiek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.02.02, 11:42
                                                Oficjalnie informuję, że wiadome spotkanie się odbyło. Ból głowy jest
                                                całkowicie zasłużony. Postaram się na chwilę o nim zapomnieć i zdać krótką
                                                relację. Najkrótsza brzmi: było wspaniale. I nie mam tu na myśli samej tylko
                                                imprezy. Wspaniałe było to, że niektóre osoby zobaczyłem pierwszy raz od 20
                                                lat. Jedni porobili kariery, inni jakoś tam sobie radzą. Jedni szli drogą
                                                prostą inni krętymi ścieżkami. Jednak najważniejszym wspomnieniem tego
                                                spotkania będzie dla mnie stwierdzenie, że ludzie się nie zmieniają. To, co
                                                mają w sobie od dzieciństwa pozostaje w nich na zawsze. Oczywiście nakładają
                                                się na to wszystkie doświadczenia, przeżycia itd. Ale ten "środek" pozostaje
                                                bez zmian. Tak więc siedząc w gronie dojrzałych ludzi (34,35 i 36 lat)
                                                widziałem dokładnie to, co przed 20tu laty. Tylko nieco inaczej
                                                opakowane...............
                                                Nasze spotkanie zasczyciła swoją obecnością Pani Dyrektor (obecna!).
                                                Przedstawiła plan obchodów 50 lecia. Nie powtórzę go Wam, bo nie chcę wybiegać
                                                przed szereg. Powiem tylko, że jest atrakcyjny. A do udziału w obchodach nam
                                                nadzieję Was i tak nie trzeba namawiać. Chociaż..... Ja sam zanim pojechałem
                                                na to nasze spotkanie byłem pełen obaw. Zastanawiałem się, czy warto. Dzisiaj
                                                wszystkim, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości mówię: warto! Warto na chwilkę
                                                wrócić do tych czasów, kiedy szkoła była jedynym zmartwieniem (przeważnie
                                                nawet nie), a do kluczowych problemów należało to, czy dzisiaj gramy w nogę,
                                                bawimy się w chowanego, czy idziemy na jabłka. Taki powrót jest niezwykle
                                                przyjemny, bo uświadamia jak bardzo beztroskie jest dzieciństwo. Warto to
                                                sobie przypomnieć, zwłaszcza jeśli dzisiaj samemu jest się rodzicem.
                                                Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.
                                                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 24.02.02, 13:27
                                                  Krzysiek, jesteśmy dodatkowo przez ciebie przekonani. Trzymaj na miejscu rękę
                                                  na pulsie wydarzeń i dawaj znak o wszystkim.
                                                  • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.02, 17:20
                                                    Moje wspomnienia z Bursztynowej przypominają to o czym pisał LP. To była wielka
                                                    budowa, a my tam szaleliśmy w sposób absolutnie wariacki. Pamiętam 2 historie:
                                                    1/ wchodziliśmy po drabinie na jakiś taras w budowanym domku. Ja ubezpieczałem
                                                    drabinę (trzymając) ją przy ziemi, a Janusz Siwicki wchodził na górę. Nie
                                                    wiedzieliśmy, że cegły na górze są ułożone luzem... Duża ich część wylądowała
                                                    na mojej głowie. Krew pociekła, a ja wytarłem ranę znaleziona na budowie
                                                    gazetą. Po trzech dniach na przerwie w szkole ktoś zaszedł mnie od tyłu i
                                                    zakrył oczy (z pytaniem "zgadnij kto to?"), przycisnął moją głowę do swojego
                                                    fartuszka no i trysnęłą ropa niczym w Kuwejcie. Dalej były zastrzyki przeciw
                                                    tężcowi, awantura w domu i krzywa czaszka dobrze jeszcze ukryta dzisiaj pod na
                                                    szczęście nieprzerzedzonymi włosami.
                                                    Drugą historię opowiem ku przestrodze dzisiejszej młodzieży, bo jest to opis
                                                    dziecięcej totalnej głupoty. Razem z kolegą (nie powiem z kim bo to naprawdę
                                                    był głupi wyskok) odkrylismy skrytkę na klucz do domu zbudowanego w stanie
                                                    surowym (ale z oknami i drzwiami). To była bomba. Mielismy własną kryjówkę,
                                                    gdzi mogliśmy bawić się godzinami: biegać po pokojach (schodów jeszcze nie było)
                                                    i bawić się w chowanego. Pewnego razu zastaliśmy w garazu świeżą dostawę płyt
                                                    styropianowych pewno przygotowanych do ocieplania budynku. Urządziliśmy sobie
                                                    super skocznie. Skakaliśmy z parteru i jeszcze wyżej na te płyty które
                                                    przesunelismy pod klatkę schodową. Myślę, że rozwalilismy je wszystkie. Dziś
                                                    wiem, że przez głupotę naraziliśmy kogoś na ogromną stratę (nie mówiąc już o
                                                    tym, że w tamtych czasach okropnie trudno było kupić taką ilość styropianu).
                                                    Właściciela tego domku (nie pamiętam już gdzie ten dom stał - wiem że na górce)
                                                    mogę dziś tylko przeprosić i pocieszyć, że występek ten przez długie lata
                                                    targał moje sumienie.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 26.02.02, 17:57
                                                    Magdzie i Fredkowi dziękuję za artykuł. Zdjęcie szkoły jest świetne.
    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.02.02, 18:08
      Spotkanie rzeczywiście było przemiłe. Byłam, widziałam. Podaję program
      obchodów: 10 maja dla obecnych uczniów, 11 maja dla byłych uczniów,
      absolwentów, nauczycieli, dyrektorów.
      11 maja
      9.30 - msza w Kościele M.B. Saletyńskiej ul. Morska
      11.00 - 12.30 - rocznicowe uroczystości
      apel "50 lat szkoły'
      występ Chłopięcego Chóru Miasta Olsztyn pod kierownictwem
      J.Wojtkowiaka
      wystąpienia gości
      12.30 - zwiedzanie szkoły, sal pamiątkowych
      około 13.30 - towarzyskie spotkania przy kawie.
      Każdy uczeń, absolwent naszej szkoły ma bezpłatny wstęp na tę uroczystość.
      Chociaż mile widziane są wpłaty od serca na konto, które podamy niżej.
      Proponujemy równiez uroczysty bankiet w restauracji o godz. 18.00. Cena 60zł +
      20zł na koszty organizacyjne. Wpłaty można dokonać na konto lub bezpośrednio w
      szkole do przewodnicaącej obchodów 50lecia SP7. Wpłat nalezy dokonać do 15
      kwietnia 2002r. Należy również podać nam adres celem wysłania zaproszenia,
      które jednoczesnie będzie kartą wstępu do restauracji. Przypominamy konto:
      MILLENNIUM BIG BANK GDAŃSKI S.A.
      11501303-26331487
      wpłatę dokonać na nazwiska
      IWONA DRAJKOPEL, BOŻENA SZYMKIEWICZ tytułem:50LAT SZKOŁY
      Dla osób mieszkających poza Polską:
      BIGB PLPW
      BIG BANK SA
      BRANCH MILLENNIUM
      11501303-26331487
      Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego obchodów 50lecia
      Bożena Szymkiewicz


      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 26.02.02, 20:24
        Wracając do Bursztynowej, widzę, że moje wspomnienia stamtąd są archeologiczne.
        Ja na terenie poźniejszej Bursztynowej lubiłem cienką witką staczać walki z
        chaszczami pokrzyw w poczuciu poprawiania przyrody.
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.02.02, 09:47
          Brnę dalej we wspomnienia:
          Choć wszyscy wspominają naszą dzielnicę z sentymentem, sympatią czy wręcz
          uwielbieniem, to przecież ma ona swój rozdział tragedii i rozpaczy. O paru
          rzeczach już tu pisaliśmy: o utopieniach na Długim, o wypadku samochodowym ze
          śmiercią dziecka na Alei Przyjaciół w czasach, gdy prawie nie było tam
          samochodów i jeszcze o tym i owym. Mi przypomina się jeszcze, że na samym
          początku lat 60-tych w lesie, w pobliżu stacji benzynowej jakiś facet z
          dzielnicy powiesił się. Pamiętam, że mnóstwo ludzi biegło w tamtą stronę w
          jakimś zbiorowym instynkcie przerażenia, biegłem także ja, ale bałem sie
          strasznie zobaczyć tego wisielca, i w końcu zatrzymałem się przed samym lasem i
          dalej nie poszedłem. Ta historia potem, gdy już byłem dorosły, wiele razy na
          różne pokomplikowane sposoby śniła mi się.
          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 03.03.02, 22:48
            Dodam do tego powieszenia ,jako dziecko lubilem wchodzic na drzewa i pewnego
            razu wlazlem na bez ktory rosl przed naszym domem.Przy schodzeniu na no dol
            zachaczylem sie tak niefortunnie ze wisialem jakies pol metra nad ziemia .Nic
            nie moglem zrobic ,i tak sobie chyba troche powisialem az pojawil sie maz tej
            pani ktora opiekowala sie ogrodkiem Jordanowskim i pomogl mi zejsc.
    • Gość: B.Sz. Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 22:46
      Z przyjemnością informujemy, że publikacja dotycząca Szkoły Podstawowej nr7 w
      Olsztynie "poszła" już do druku. Znalazły się w niej m. in. wspomnienia
      absolwentów tej szkoły, obecnych uczniów oraz niektóre wypowiedzi
      uczestników "Forum". Pozdrowienia wszystkim uczestnikom Forum przesyła kolegium
      redakcyjne:
      Bożena Szymkiewicz
      Maria Wasilewska
      Alina Brzozowska
      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 03.03.02, 23:05
        No, nareszcie ktoś się odezwał na tym wątku.
        Leszek, a za co się powiesiłeś, czy za urocze dziecięce szelki? I czy ten bez
        był po prawej stronie budynku (patrząc od ulicy)? Dobrze pamiętam?
        Panie z kolegium pozdrawiamy, a czy możemy liczyć, że jak tylko sie wydrukuje,
        to dostaniemy to wydawnictwo (ja chętnie zapłacę, łącznie z kosztami wysyłki),
        czy należy czekać do imprezy majowej?
        • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 00:03
          A ja pod wplywem rodzinnej wyprawy do Bartoszyc z ciocia uzmyslowilem sobie, ze
          mam doskonale zrodlo informacji o osiedlu nad Dlugim. Otoz nie dosc, ze moja
          ciocia (tak Ja zawsze nazywalem, choc wlasciwe powiazania rodzinne sa bardziej
          skomplikowane) mieszka w tym rejonie (co prawda w najodleglejszym od jeziora
          miejscu), to jest Ona jednym z pierwszych mieszkancow Olsztyna. Przybyla tu w
          lutym 1945 roku, jej maz byl pierwszym lekarzem w Olsztynie, zas Ona - pierwsza
          pielegniarka. Co wiecej, potrafi dlugo i ciekawie opowiadac o tamtych czasach...
          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.03.02, 09:28
            Najlepiej połącz ciocię z komputerem i niech opowiada, opowiada, opowiada...
            Pewnie musi znać pojawiające się tu nazwiska? I dzielnicowe plotki? Już
            zacieram ręce.
            W najdalszym miejscu od jeziora, to znaczy gdzie?
            • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 09:41
              Obawiam sie ze ciocia jest atechniczna :(
              A mieszka na Morskiej, niedaleko od stacji CPN.
          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.karlsruhe.ipdial.viaginterkom.de 04.03.02, 09:31
            Tak ten bez byl po prawej stronie budynku , a tu gdzie stoi obecnie przybudowka
            byl nasz drugi ogrodek.
            Za co sie powiesilem nie pamietam ale wydaje mi sie ze za kurtke.
            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.03.02, 12:09
              Leszek, ja miałem przy domy dziadków (Al. P. 29) ogromny klon, na który
              uwielbiałem wchodzić i potrafiłem tam spędzać całe godziny. Ten klon stał w
              samy rogu ogródka z przodu, przy ulicy, tuż prz płocie (potem siatce)
              odzielającym nas od domu Fiedorowiczów. Jak sie weszło na ten klon, to miało
              sie świetny widok na cała okolicą, a samemu było się nie widocznym. Wtedy dużo
              się działo na ulicy, wiec było ciekawie i było na co popatrzeć i posłuchać, no
              i czułem się troche jak niewidzialny człowiek.
              Detritusie, nie namawiam cię na sprawienie cioci laptopa, szkoły i dzielnicy
              też pewnie na to nie stać (a nawet Gazety Wyborczej), ale może jakoś wiedzę
              cioci da sie spopularyzować?
              • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 07.03.02, 11:42
                Czyzby wszystkich znudzilo nasze forum ,byc moze .
                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 20:37
                  Rzeczywiście tochę przygasło, Magda gdzieś zniknęła (pewnie wypoczywa na
                  Wyspach Kanaryjskich), jakby wszyscy w napieciu czekali na majową imprezę.
                  Leszek, musimy rzucić jakieś tematy. Nie masz czegoś zbliżonego do chodzenia po
                  gzymsie? Ja z wiadomych przyczyn nie mam właściwie wcale wspomnień szkolnych, a
                  te które miałem chyba już wyeksploatowałem, ale też podłubię na dnie pamięci.
                  Słuchaj, a twój syn zna nasze okolice? A jeśli zna to co mówi?
                  • Gość: LP Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 07.03.02, 21:12
                    Niestety moj syn nie zna naszych okolic ,chociasz byl kiedys na boisku i
                    gralismy nawet w pilke .To bylo chyba ze dwa lata temu (mial wtedy 5 lat).Moze
                    kiedy bedzie starszy opowiem mu jak bylo kiedys.Magda jest chyba obecnie w
                    Austrii.Pisales ostatnio o wisielcu wiec ja napisze cos z takiego tematu .
                    Wracalismy kiedys po lodzie z kosciola i gdzies na wysokosci gorki gdzie
                    wszyscy zjezdzali na sankach (bardzo stroma ) pewien moj kolega powiedzial
                    patrzcie tam dalej lezy pilka mozna zagrac w noge .Juz sie przymiezyl do do
                    strzalu i w ostatniej chwili noga zatrzymala sie sama. Okazylo sie ze zamiast
                    pilki byla to wystajaca z lodu ludzka glowa , albo jej resztki.Mozecie sobie
                    wyobrazic jak my stamtad uciekalismy.Zaraz potem zjawila sie milicja i straz
                    pozarna,rozwalili lod i wyciagnelitego topielca na brzeg.Byl to jakis OHPowiec
                    (tak mowil milicjant)ktory prawdopobobnie wypil za duzo piwa w TRAMPIE .
                    A moze Fredek cos z tego zdarzenia pamieta to bylo zaraz naprzeciwko twojego
                    domu.
                    • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 21:54
                      No, no, mógłbyś to sprzedawać twórcom horrorów. Nawet mój drogi TRAMP jakoś mi
                      zbrzydł na chwilę, ale przecież nie ma pewności, czy to wiązało się z TRAMPEM.
                      Moje dzieci natomiast nieźle znają okolicę, bo woziłem ich tam na wakacje. Gdy
                      zmarł dziadek, a babcia się wyprowadziła nawet cierpieli nieco i ciagle
                      upominają się o wyjazd. Szczególnie lubili sklep ksiażkowo-papierniczy na
                      przeciw kiosku, bo kupowałem im tam bardzo świetne zabawki, nawet wtedy gdy o
                      zabawki nie było tak oburzająco łatwo jak teraz. Z zachwytem zaliczali też
                      Planetariuim i mecze siatkówki w hali Uranii. Siadaliśmy na samej górze i
                      rozkoszowaliśmy się pełnym przeglądem sytuacji; nie było wtedy tych
                      wrzaskliwych wodzirejów, kórzy teraz uniemożliwiają normalne oglądnie meczów.
                    • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 07.03.02, 22:52
                      do LP:

                      Nie pamietam o tym wydarzeniu. Moze bywali tam topielcy.
                      Ale jakos sobie tego nie przypominam.

                      Magda milczy bo naprawde jest gdzies na nartach w Alpach.
                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.03.02, 09:56
                        Alpy Alpami, a internet internetem, w dodatku to się da pogodzić. Fredek, ty
                        też wyciągaj z zakamarków wspomnienia szkolno-dzielnicowe. Nawet takie jak to
                        Leszka o topielcu.
                        • redakcja Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 08.03.02, 21:16
                          Izabella Trojanowska odwiedziła wczoraj Szkołę Podstawową nr 7. To właśnie tu się uczyła, a nauczyciele
                          odkryli jej talent (...)
                          Na spotkanie z absolwentką przyszli też nauczyciele, którzy kiedyś uczyli i wychowywali małą Izę. - Izabella
                          Trojanowska swoją karierę rozpoczęła u nas jeszcze jako uczennica III klasy - wspominała Janina Domańska,
                          była dyrektorka szkoły. - Śpiewała nam na wszystkich apelach i szkolnych uroczystościach.(...)

                          Więcej w Gazecie
                          pozdrawiamy
                          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.03.02, 21:34
                            I my pozdrawiamy. Jeśli to możliwe pozdrówcie Izę. Redakacjo, i jeszcze jedna
                            sprawa, skoro mamy kontakt. Kiedyś proponowaliście, że na górze nad spisem
                            bieżących postów możecie zrobić temat "Szkoła nr 7" i tam można wrzucić
                            wszystkie związane z nami wątki (na razie wszystkie trzy). Chcielibyśmy z tego
                            skorzystać (chyba sie nie wycofacie?), ale dopiero za jakiś czas, gdy ten wątek
                            osiągnie 1000 postów. Wtedy on i "Szkoła nr 7" niechaj przejdą na górę, a na
                            bieżących wątkach rozpoczniemy zupełnie nową debatę o siódemce. Czy to wszystko
                            tak być może?
                            • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 09.03.02, 18:08
                              Miejmy nadzieje ze wytrzymamy do 1000!



                              Do redakcji czy moj kubek idzie na piechote , a moze jedzie rowerem.


                              Janusz co ty powiesz na temat tego kubka? A moze przekazac go szkole ?
                              • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 09.03.02, 19:00
                                Leszek, dotrwamy do 1000 leciuteńsko, a potem zainspirowani majowym zlotem
                                gwiaździstym rozpoczniemy drugiego tysiąca. Ten kubek, to skandal i obciach.
                                Może zrób tak: jeśli ci bardzo na nim nie zależy jako przedmiiocie fizycznym
                                (moralnie masz go po wsze czasy), ogłoś na niego licytację zaczynajac od
                                jakiejś przyzwoitej ceny, a kto wygra to ma wpłacić sumę na rocznicę szkoły i z
                                dowodem wpłaty moze zgłosić się do redakcji po odbiór kubka. Co ty na to? Ale
                                nie czuj się przymuszony do tego; nie wykluczam, że jest to pomysł dość
                                głupkowaty.
                                • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 09.03.02, 21:34
                                  Oczywiscie ze pomysl jest super .A wiec drodzy forumowicze oglaszem licytacje
                                  KUBKA , cena wywolawcza 10zl.(Kubek jest do obejrzenia w REDAKCJI).Po
                                  zakonczeniu licytacji mam nadzieje ze tym razem Dyrekcja SP.7 bedzie pewna na
                                  ktore konto powinny wplynac zebrane monety.
                                  Z powazaniem LP®
                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 10.03.02, 11:59
                                    Leszek, niektórzy płaczą, że tu się bardzo długo wchodzi, może by więc tę
                                    licytację ogłosić w zupełnie nowym wątku, albo zawiadomić, że tu trwa licytacja
                                    kubka.
                                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 00:12
                                    LP, nie przejmuj sie. Poczta robi czasem psikusy. Jedna z przesylek z Niemiec
                                    szla do mnie poltora miesiaca (sprawdzilem stemple nadania). A dodaj jeszcze
                                    miesiac opoznienia na bezwlad redakcji... ;)))))))
                                    • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 11.03.02, 21:09
                                      Juz sie nie przejmuje Kubek idzie na licytacje. (a chcialem go wnukom pokazac)
                                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 11.03.02, 21:12
                                        Leszek, dam cynk o licytacji na spisie wątków.
                                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 12.03.02, 18:54
                                          A teraz wspomnienie: w latach mojego dzieciństwa na Alei Przyjaciół nie
                                          obowiazywał dzisiejszy rygorysyczny (i słuszny) zakaz bijania dzieci. Nie znam
                                          na szczeście przykładów z tamtych lat jakigoś znęcania się nad dziećmi, ale
                                          lania sie zdarzały. Dostawało sie ścierką od mamy, pasem od taty, ale w mojej
                                          pamięci pozostał (raczej czarno-humorystycznie) jako narzędzie "zbrodni" sznur
                                          do żelazka. Wtedy żelazka miały osobny sznur wtykany w specjalny wtyk w
                                          żelazku, no i faktycznie było to poręczne narzędzie straszenia (bo raczej w
                                          sumie nie bijania) niegrzecznych milusińskich.
                                          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 20:46
                                            Leszek, Magda, Fredek i wszyscy inni bywalcy tego wątku! Sprężmy sie i dobijmy
                                            szybko do 1000, bo wchodzić tu coraz trudniej, a i my jesteśmy chyba odrobinkę
                                            znużeni. Pogrzebcie w pamięci, pozwierzajcie się z trosk i radości...
                                    • Gość: US Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.02, 02:02
                                      Drogi Detritusie,
                                      obejrzałam sobie zdjęcia na Twojej stronie - jednej, druga mi się nie otworzyła
                                      (błąd 404), zapisałam i mam. Dziękuję.
                                      A propos - czy Twój nick ma coś wspolnego z Discworldem?

                                      Pozdrawiam, :))) U.
    • Gość: dyr sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 12:24
      Coraz bliżej 11 maja! Zwracamy się więc do wszystkich Forumomowiczów i
      sympatyków "7" z prośbą o przysłanie lub przyniesienie do szkoły posiadanych i
      związanych z "7" pamiątek, a więc zdjęć, dzienniczków ucznia, świadectw,
      dyplomów, itp.
      Może ktoś posiada również sprzęt audiowizualny z dawnych lat (radia, gramofony,
      magnetofony, itp)i mógłbygo nam udostępnić byłybyśmy bardzo wdzięczne.
      Pamiątki te i sprzęty będą niezbędne do przygotowania sal pamiątkowych. Po
      zakończeniu obchodów wrócą one do swoich właścicieli, stąd jeszcze jedna prośba
      o odpowiednie oznakowanie tych przedmiotów.
      Komitet Organizacyjny Obchodów 50-lecia
      • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 14.03.02, 12:59
        Janusz co robic ,odezwala sie Redakcja w sprawie KUBKA!!! chca adres.
        Juz kiedys im wyslalem i nic.A moze lepiej zrobimy ta aukcje ?
        Forumowicze co proponujecie ?
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 14.03.02, 17:21
          Leszek, no nie wiem co ci radzić, tym bardziej, że aukcja-licytacja jakoś nie
          spowodawała w Olsztynie atmosfery gorączkowej nerwowości i rywalizacji. Może
          zostaw to na razie swemu biegowi, a tu pisz mnóstwo postów. Czy dostałeś kiedyś
          sznurem od żelazka?
          • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 14.03.02, 21:47
            Ja sznurem od zelazka nie dostalem ale u mojego kolegi taki sznur wisial w
            kuchni za drzwiami ,pamietam ze ciarki przechodzily po plecach na sama mysl...
            Omijalismy ten sznur jak najdalej sie dalo.
            W dalszym ciagu uwazam ze powinnismy nasz watek pociagnac do 1000.Pozniej
            zobaczymy czy ktos kiedykolwiek bedzie nas wstanie pokonac .
            Co do modemowcow to uwazam ze ze to czy modem albo cos szybszego to nie gra
            roli poniewasz w pracy mamy okolo 800 kbit/s DSL i dziala to tak samo wolno
            jak zwykly modem .
            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 14.03.02, 22:30
              Dobra, lecimy do tysiąca, ale z energią.
              Obok mleka była jeszcze jedna potrawa, której nie znosiłem, a byłem nakłaniany
              (na szczęście nie tak intensywnie jak z mlekiem) do jej spożywania. Była to
              czernina (czarnina) czyli zupa z krwi. Jej szalonym amatorem był mój dziadek,
              no i był oczywiście przekonany, że wszyscy ją lubią, a dzieci nie lubią tylko z
              powodu dziecięcej głupoty. Do tej zupy używaało sie krwi z gęsi (choć nie
              tylko) i dodawało sie do tego jakieś owoce. Moja babcie dodawała jabłka, ale
              wiem, że są inne szkoły. Tak więc w sumie słodkawo-mdła (dlatego dodawało sie
              te jabłka) obrzydliwość (kiedyś raz jednak zjadłem, byłem bardzo młody, głupi i
              bezradny). No i ta horrorystyczna świadomość co się je... Poźniej sam widok
              jedzącego tę zupę dziadka wyprowadzał mnie w okolice baru TRAPM, gdzie jakoś
              koiłem drżenie duszy.
              • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 15.03.02, 11:42
                Czernina znam dobrze.
                Po niemiecku nazywa sie "schwarz-sauer".
                Mama to gotowala kiedys i gotuje jeszcze jesli sie swieza kaczke lub ges dostanie.
                Uwielbiam ta potrawe.
                Moze tez dlatego, ze to cos tradycyjnego kiedys z dziecinstwa.
                W ostatnie lato jadlem to nawet w Karczmie warminskiej w Gietrzwaldzie.
                (Ale nie byla tak dobra jak od mamy ... wiecej slodko-mdla jak opisales ...)

                Kiedys w Olsztynie byla kolo szpitala miejskiego(?) taka budka ze swieza kaszanka i budka ze swiezym chlebem.
                W tej kombinacji smakowalo to super.
                Jadac na dzialke na Nagorki kupowalo sie to i bylo swietne jedzonko.
                • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 15.03.02, 20:51
                  A co powiesz o daniu módżek? Czy to się jeszcze jada?
                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 16.03.02, 21:27
                    Do czerniny mam podobny stosunek jak Janusz BEEEEEEEEEEE! wolalbym wypic litr
                    gotowanego mleka niz jesc to swinstwo (przepraszajac Fredka )
                    Bardzo nie lubilem tez kiedys gotowanej cebuli w plywajacej w zupie.
                    • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 16.03.02, 22:43
                      Z cebulą w zupie oczywiście miałem to samo. Moja babcia wile robiła, bym coś
                      jadał, bo potrzeby miałem niewielkie (z wyjątkiem oczywiącie wszelkich
                      słodyczy). Pamiętam do dziś, jak robiła mi wstyd przynosząc mi na podwórko
                      kanapki w postaci chleba z masłem i cukrem (bo tego przysmaku raczej nie
                      odmawiałem).
                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 17.03.02, 23:13
                        Czy Magda wreszcie wróci z tych Alp czy Wysp Kanaryjskich? Po co ona tak długo
                        tam siedzi? Bez niej w jakmiś żółwim tempie zdążamy do tego tysiaca.
                        • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 18.03.02, 11:07
                          No dobrze juz jestem. Jak to milo, ze Wam mnie brakowalo....
                          Wrocilam w sobote po dwoch wspanialych tygodniach jazdy na nartach w
                          Austryjackich Alpach. Dwa tygodnie bezchmurnego nieba, super snieg. No ale to
                          bylo, minelo teraz mam szarosc londynska i opalenizna tez sie zmyje.
                          Jak Wy mozecie te czernine jesc. Fuuuuuuujjjjjjj. Nigdy nie probowalam ale
                          widzialam to cos ze szkrzepami plywajacymi na wierzchu.
                          A wiecie, ze moja mama prawie, ze sie w Dlugim utopila jak wpadla do przerebli
                          majac 8 lat. Samej udalo jej sie wyjsc i doczlapac do domu - babcia o maly
                          wlos nie umarla na atak serca jak ja zobaczyla.
                          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.03.02, 12:07
                            No nareszcie. Brakowało, brakowało. Byłas tam sama, z mamą, czy rozwijają ci
                            się jakieś sprawy sercowe (powodzenia)?
                            Czerninę zaakceptował tylko Fredek, więc wszytsko jest po twojej myśli.
                            Jezioro Długie - raz jeszcze się potwierdza - ma w sobie tajemną mroczność. Ja
                            do dzis boję sie schodzić nad nie po zmroku. Mam nadzieje, ze mama dostała
                            porzadnie od babci sznurem od żelazka.
                            • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 18.03.02, 13:09
                              Pojechalam do Austri z mama, ktora tam spotyka sie ze swoja austryjacka
                              kolezanka. Dojechali do nas moja siostra cioteczna z mezem (mieszkja w
                              Wiedniu) i co roku spotykamy sie w Tyrolu na nartach. W tym roku ich coreczka
                              (3 i pol roku) po raz pierwszy sprobowala jazdy na nartach al enie bardzo jej
                              to przypadlo do gustu. Poza tym byl jeszcze moj kolega Gary, ktory w tym roku
                              przyjechal z jeszcze jednym kolega. Z mama widywalam sie tylko przy sniadaniu
                              i kolacji (jak co roku z reszta, bo jezdzilam ze swoim,i znajomymi a ona z
                              Angela. Gary jest z zawodu zolnierzem, wiec jazda z nim jest sportem
                              wyczynowym, ale poniewaz jezdze na nartach juz od 4 roku zycia i jestem
                              wysportowana, to w naszej grupie jestem jedyna osoba, ktora jest na tyle
                              szalona aby z nim jezdzic.
                              Co do spraw sercowych to sa zwiazane z Francja...
                              • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 18.03.02, 15:46
                                Czesc Magda ...
                                Fajnie ze jestes znowu ...

                                Wy mi tu wszyscy czernine wymawiacie i obrzydzacie ...

                                Moje siostry tego tez nie lubia , ale wszyskie chlopki jedza to.
                                Chlopaki nie placzy ...
                                • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 18.03.02, 17:16
                                  Fredek, jak mozesz nawet taka czernine brac do ust...Chociaz ja bedac z
                                  rodzicami w Qatar (moj tata tam przez jakis czas pracowal i my z mama
                                  pojechalysmy go odwiedzic)jadlam wielbladzie jadra. Serio! Tylko nikt z nas o
                                  tym nie wiedzial az gdy bylo juz po dokonanym fakcie. Bylismy goscmi szefa
                                  mojego taty i on nas tym "smakolykiem" poczestowal. Juz nei pamietam jak to
                                  smakowalo.
                                  jd - co do mojej mamy i jej kapieli w przerebli, to babcia nie spuscila jej
                                  lania tylko zapakowala dziecko do lozka z roznymi aspirynami i zabronila
                                  chodzic jej po lodzie przez jezioro....oczywiscie ten zakaz nie zostal wziety
                                  na serio. Z reszta moj dziadek sam bral mnie na lyzwy na jezioro....
                                  A czy za Waszych cazsow tez robiono zima lodowisko na boisku szkolnym?
                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.03.02, 18:24
                                    Oczywiście, że robiono lodowisko. Tak myślałem, że mama nie dostała lania, a
                                    przecież powinna. Ta potrawa z Kataru to coś tak barbarzyńskiego jak
                                    kanibalizm. No i chciałem jeszcze powiedzieć, że starsznie skomplikowany
                                    towrzysko był ten twój wyjazd w Alpy. Nie pogubiłaś sie w tym wszystkim?
                                    • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 18.03.02, 18:36
                                      Czemu mialam sie pogubic w towarzystwie z nart? Od lat jezdzimy ta sama grupa.
                                      Kiedys bylo jeszcze bardziej skomplikowanie ale odpadlo kilka osob z roznych to
                                      powodow a to dzieci a to rozpadki zwiazkow itp itd. Wiec zostali ci
                                      najbardziej zapaleni narciarze. Na szczescie wszyscy mieszkamy w innych
                                      hotelach, wiec nie mamy okazji wzajemnie sie pomordowac. Wystraczy nam caly
                                      dzien razem spedzony na stoczkach...
                                      No wiesz, ta potrawa arabska byla daniem dla goscia honorowego...podobno jest
                                      to rarytas. Nie bardzo wiem co wielblad o tym wszystkim mial do powiedzenia...
                                      chyba nie duzo.
                                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.03.02, 21:14
                                        W książce kiedyś modnego pisarza Romana Bratnego o udanym tytule "Koszenie
                                        pawi" je sie coś jeszcze gorszego, co też okazuje sie post factum, ale
                                        zaoszczędzę ci szczegółów. Jakie masz narty? Czy przypadkiem jak wyjeżdżałaś z
                                        tych Alp albo Wysp Kanaryjskich, to nie przyjeżdzał właśnie Leszek?
                                        • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 18.03.02, 22:01
                                          Nie nie bylem na nartach chociarz jezdzilem kiedys nawet niezle,teraz jakos nie
                                          ma czasu, a daleko naprawde nie mam bo do pierwszych wyciagow mam okolo 40 km.
                                          Wracajac do przerebli to ja tez zaliczylem kapiel w Dlugim, napewno pamietacie
                                          przejscie nad jezioro na przeciwko biblioteki .Tam sie jezdzilo na sankach az
                                          na lod , i pewnego razu jadac sankami znalazlem sie pod lodem ,chyba jakims
                                          cudem udalo mi sie trafic do krawedzi tego przerebla a pozniej ktos mi pomogl
                                          wygramolic sie z wody.Co sie okazalo dzien wczesnie ktos wyrabal dziure w
                                          lodzie w nocy zamarzlo i nie bylo tej pulapki widac.
                                          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.03.02, 22:09
                                            Leszek, doprowadzasz mnie do rozpaczy, choć w zasadzie ta kąpiel to nie twoja
                                            wina. Ja pisałem już tu kiedyś, że naprawdę miałem zawsze mistyczny strach
                                            wobec Jeziora Długiego i żadne takie historie mnie nie spotkały. Najgorsze co
                                            pamiętam (oprócz syreny, mleka i czerniny), to gdy wszedłem kiedyś bardzo
                                            wysoko na drzewo i ten czubek drzewa zaczął sie bujać jak gałązka. Myślałem, że
                                            po mnie, ale jakoś wróciłem do równowagi i w dwie sekundy zsunąłem się na dół.
                                            • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 18.03.02, 22:44
                                              Ok ... nie chce sie powtarzac ... ale co ma w czernine byc gorszego niz w salcesonie albo kaszance ...

                                              Na studiach mialem kolegow z Persji.
                                              Oni tez takie smakolyki pitrasili .... ale nie od wielblada ... tylko od barana.
                                              Ale nie goscilem sie u nich, wiec nie poznalem tego szczytu kulinarnego.
                                              • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 18.03.02, 22:54
                                                Fredek, w świetle tego co jadła Magda masz całkowicie odpuszczoną czerninę,
                                                także na przyszłość. Magda też ma odpuszczone, bo nie wiedziała co jadła.
                                                • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 19.03.02, 10:04
                                                  Dziekuje za wspanialomyslne wybaczenie mi wielbladziej potrawy.
                                                  Narty mam Salomon carving.
                                                  W Dlugim tylko moja mama zaliczyla przereble ale ja wraz za cala grupa innej
                                                  dzieciarni widzialm jak wyciagneli z niego topielca. Swietne bylo widowisko. W
                                                  rozne czesci ciala mial powzerane wegorze. Od tego czasu przestalam je jadac.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 193.0.68.* 19.03.02, 14:58
                                                    No kochani, w temacie horrorów mamy coraz większe osiągniecia. Spróbuję i ja
                                                    coś jeszcze sobie przypomnieć.
                                                  • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 19.03.02, 16:28
                                                    Magda ... to sceny jak z filmu.
                                                    W "Blaszanym bebenku" od Günther Grass pokazywali taka scene, lapanie wegorzy przy pomocy konskiego lba.

                                                    Cos podobnie jak ty to opisalas ..,

                                                    A ja musze dalej tu pod prad plywac bo lubie dalej zjesc wedzonego wegorza.
                                                    (I inne rybki ... oczywiscie.)
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 19.03.02, 18:27
                                                    To to bylo lapanie wegorzy przy pomocy ludzkiego ciala i nie bylo to ladne.
                                                    Ale gdy tego topielca wyciagali to my mielismy chyba po jakies 10 lat i nie
                                                    wydawalo sie to az tak makabryczne. Raczej bylo przy tym duzo smiechu, bo jesli
                                                    sie nie myle to trup byl juz kilkudniowy i "dojrzaly". Wiem, ze po tym
                                                    wszystkim poszlam do domu na obiad i chyba moja opowiescia o topielcu odebralam
                                                    babci apetyt.
                                                    Ryby nadal bardzo lubie ale wegorzy unikam.....
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 19.03.02, 18:34
                                                    W sprawie jedzenia ryb jestem z Fredkiem. Kiedyś Walczuk, który mieszkał pod
                                                    Leszkiem przyniósł mojej babci mnóstwo sielawy. To taka ryba słodkowodna,
                                                    niepozorna, podobna do śledzia, ale nie ma nic pyszniejszego od smażonej
                                                    świeżej sielawy. Zjadłem tych sielaw z dziesięć albo więcej. Moja babcia
                                                    świetnie gotowała, a szczególną rękę miała do smażenia; nawet jajecznica w jej
                                                    wydaniu była czymś wyjątkowego rodzaju. Oczywiście tych sielaw Walczuk nie
                                                    złowił w Długim jako zapalony wędkarz, gdyż sielawy wyciąga sie siecią (żyja
                                                    bardzo głęboko); dostał je od jakiegoś znajomka.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 19.03.02, 20:08
                                                    Ja z ryb lubie najlepiej kotlety schabowe ale wedzonego wegorza tez zjem.
                                                    Co do Walczuka i sielaw to rzeczywiscie w dlugim ich nie ma ale sa w Krzywym.
                                                    Kiedys mozna je bylo kupic od "rybaka " albo samemu zlowic na
                                                    podrywke.Widzialem cale lawice sielaw np.na Warmi.
                                                    Janusz wydaje mi sie ze twoj dziadek nie byl wedkarzem tak jak Walczuk bo w
                                                    przeciwnym razie musialbym go widywac nad woda.
                                                    Byl czas ze ja nie rozstawalem sie z wedka ,a co do topielcow to bylo ich
                                                    naprawde wielu.Kiedys nawet stary Jaworski wyciagnal jednego na wedke!!!!!
                                                    zaraz obok domu w ktorym mieszkal .Zamiast karpia na ktorego czatowalismy
                                                    razem w krzakach.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 19.03.02, 20:25
                                                    Widzę, że horror-serial trwa, ale sam mówiłem o tajemnej mrocznosci Długiego.
                                                    Nie sadziłem jednak, że jest tego aż tyle. Macie coś jeszcze? Leszek, zgadza
                                                    się, mój dziadek był zupełnie bezwędkowy, a wolny czas spedzał w ogródku i
                                                    robił to z sercem i sukcesami. Na przykład wyhodowywał jakieś niezwykłe gatunki
                                                    pomidorów, a moim przysmakiem były białe porzeczki i pewien gatunek agrestu,
                                                    bardzo późny, więc trudno było wytrzymać aż dojrzeje i zrwyało sie go zazwyczaj
                                                    w tajemnicy przed dziadkiem wcześniej, ale jak już udało sie dotrwać do pełni
                                                    dojrzałości tego agrestu, to było tak bosko w ustach jak choćby z oranżadą w
                                                    proszku.
                                                  • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 19.03.02, 21:50
                                                    Nastepna historia ... o Dlugim ... jak by to Hitchcock napisal ....

                                                    Nasz wspolny kolega Kuku (LP znal go dobrze) mial tekiego spreparowanego Kruka albo Wrone.
                                                    Ona stala na takiej deseczce i wygladala jak prawdziwa.

                                                    Naszym experymentem (5-6 klasa?) bylo to, ze tego zwierzaka na oblodzonym i osniezonym Dlugim posadzilismy.
                                                    I czekalismy co sie bedzie dzialo.
                                                    No i stalo sie jak prawie w filmie Hitchcocka.

                                                    Wrony przyfrunely z wszystkich stron, usiadly na drzewach i krakaly przerazliwie.
                                                    Krozyly w powietrzu i obsadzily wszystkie drzewa okolicy.
                                                    Na pewno setki ...

                                                    Strachu dostalismy dosyc.
                                                    I Kruka pod pache, i do klatki schodowej ....





                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 19.03.02, 22:45
                                                    Mój podziw dla Długiego dopiero teraz nabiera pełni treści. Opowiadajcie dalej.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 14:01
                                                    A czy ktoś wie, czy ciągle na Długim zdarzają się utopienia?
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 20.03.02, 17:51
                                                    Penie nadal ludziska sie w nim topia. Jesli na drugiej stronie nadal sa
                                                    koszary, to pewnie tak. Raczej przypadkiem ale sie topia. Przynajmniej tak mi
                                                    sie wydaje.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 18:22
                                                    Koszary chyba są mniej aktywne niż dawniej, no i może po tych wszystkich
                                                    wydarzeniach, tak ładnie tu przez nas opisanych, lud olsztyński i koszarowi
                                                    przybysze zmądrzeli. Magda, kiedyś cię pytałem, czy nie masz kłopotu z
                                                    czytaniem polskich czcionek na tym swoim angielskim komputerze, a ty chyba nie
                                                    odpowiedziałaś?
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 20.03.02, 18:45
                                                    Sorry, jakos zawsze zapominam Ci napisac, ze bez problemu odczytuje i polskie
                                                    ogonki i rozne inne "egzotyczne" kropki, kreski, akcenty itp itd. Nasz system
                                                    jakos daje sobie z tym wszystkim rade.
                                                    Do innych opowiesci z dziecinstwa mojej mamy w Olsztynie nalezy jesze wisielec
                                                    w lesie. Podobno razem z innymi dziecmi go znalazla. Jak juz piszemy o
                                                    horrorach to czemu i o tym tez nie. Byl to uczen siodemki, kolega z klasy mojej
                                                    mamy.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 18:51
                                                    Ja już pisałem o wisielcu w lesie i Leszek chyba też. Czy z tego co napisałaś
                                                    ma wynikać, że powiesił się chłopiec? Gratuluję postu nr 900; pamiętaj że
                                                    tysiąc od początku zarezerwowany jest dla Leszka.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 20.03.02, 19:03
                                                    Nawet nie zadalm sobie sprawy, ze zaliczylam 900 post. 1000 na pewno nie rusze.
                                                    Tak, powiesil sie chlopiec. Mial ojca, ktory wymagal od niego samych piatek w
                                                    szkole i panicznie sie go bal. Nazywal sie Andrzej Hyza.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 20.03.02, 20:10
                                                    Ciekawe czy jego ojciec tez sie powiesil.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 20:16
                                                    Kurczę, bez sensu. Nigdy nic o tym nie słyszałem. Nawyciągaliśmy tych
                                                    mroczności Długiego i okolic, że ho ho. Ja miałem w sobie jakis filtr wobec
                                                    takich historii, gdyż dziadkowie (pewnie w dobrych zamiarach) zamęczali mnie
                                                    historią o pewnym facecie, który utopił sie w Długim (kiedyś ją tu opisałem) i
                                                    miałem po uszy wszelkich makabresek. A tymczasem - jak widać - czaiły się takie
                                                    rzeczy ze wszystkich stron.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 20:19
                                                    Wysłałem poprzedni post nie znając poprzedzjącego go posta Leszka. Leszek,
                                                    twoja uwaga jest przejmująco przenikliwa.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 20.03.02, 22:14


                                                    Do wszystkich

                                                    Kto zgadnie kiedy dojdziemy do 1000! najlepiej prosze podac dzien,
                                                    miesiac oraz godzine.Nagroda bedzie piwo w Novotelu (chcialem
                                                    napisac w Trampie ale na moment zapomnialem ze juz go nie ma )
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 23:15
                                                    10 kwietnia, a jeśli nie zgadnę to dokładam drugie piwo w spelunie na
                                                    targowisku koło Dworca Zachodniego.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 21.03.02, 12:02
                                                    Ja stawiam na 13-go, bo biore pod uwage, ze wkrotce Wilekanoc i na ten czas
                                                    wyjezdzam (do Francji) to nie bede nic pisac. W przyszlym tygodniu tez
                                                    sluzbowo wyjezdzam na dwa dni (poniedzialek i wtorek). No chyba, ze Wy sie
                                                    sprezycie i bedziecie codziennie pisac po kilka postow o topielcach, wisielcach
                                                    itp itd. to moze uda sie osiagnac 1000 jeszcze przed 10-tym.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 14:00
                                                    No tych szaleństw podróżniczych Magdy nie wziąłem pod uwagę. Ale przecież w tej
                                                    Francji i gdzie indziej też mają internet. Ja w święta będę raczej na
                                                    posterunku.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 21.03.02, 15:48
                                                    Zgadzam sie, ze i we Francji i w innych miejscach maja Internet ale podczas
                                                    wyjazdow sluzbowych nie mam absolutnie czasu na zagladanie do niego, bo caly
                                                    czas spedzamy z klientami. Wczoraj na przyklad prawie caly dzien bylam w MOD
                                                    (Ministry of Defence - Ministerstwo Obrony) i podczas mojej wizyty tam nie
                                                    widzialam nawet komputera..
                                                    Wyjazd do Francji jest prywatny i raczej Internet nie bedzie mi w glowie -
                                                    pomimo tego, ze tak milo mi sie tu z Wami rozmawia. Obiecuje nadrobic
                                                    zaleglosci po powrocie tak aby do 1000 dojsc 10-go kwietnia.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 16:13
                                                    Jest jeszcze inne rozwiązanie sytuacji: dojść do 1000 przed świętami. Wtedy
                                                    pojedziesz z czystym sumieniem, twoja beztroska będzie w pełni uzasadniona, a i
                                                    ja nie będę sterczał na posterunku z obowiązku, a jedynie dla przyjemności (co
                                                    i tak na jedno wychodzi). Rozważ to - a i pozostali koledzy i koleżanki -
                                                    poważnie, w końcu to tuż-tuż, a do świąt jeszcze kawałek.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 20:45
                                                    Wracam do wspomnień.
                                                    Pisałem juz tu parę razy, że gdy przyjeżdżałem do dziadków na wakacje, to w
                                                    szkole organizowane były przez całe dwa miesiące kolonie dla dzieci ze Śląska.
                                                    Czy ktos coś takiego pamięta? Kolegowaliśmy sie z tymi kolonistami bardzo,
                                                    wśród kolonistek szukaliśmy wkacyjnych sympatii, chodziliśmy z całymi ich
                                                    grupami na plażę na Jezioro Krzywe, graliśmy z nimi w piłkę na boisku,
                                                    zapraszono nas także na potańcówki. Jednego roku przypadliśmy sobie bardzo do
                                                    gustu z pewną przeuroczą Gabrysią, ale nic sobie nie wyobrażajcie, byliśmy
                                                    bardzo młodzi, przyzwoici, stremowani i przejęci. Ale do czegoś doszło. Oni
                                                    mieli ciszę nocne chyba od 9, robiło sie już ciemno, no i umówiłem sie z
                                                    Gabrysią, że odwiedzę ją przy oknie jej sali (na parterze po prawej stronie od
                                                    głównego wejście z przodu). No więc przybyłem, ona otworzyła okno i zaczęlismy
                                                    cicho rozmawiać, a w powietrzu czuć było skupione napiecie i podsłuchiwanie 20
                                                    pozostałych dziewcząt z sali. No i w końcu doszło do tego, że zupełnie
                                                    niewinnie i delikatnie pocałowałem Gabrysię. Wtedy rozległo sie wielkie
                                                    szepczące "Ach!" ze strony wszystkich dziewcząt, które najwyraźniej tylko na to
                                                    czekały i omal nie zaczęły klaskać. Ja oczywiście od razu uciekłem.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 22.03.02, 10:05
                                                    A co dalej bylo z panna Gabrysia?
                                                    Za moich czasow tez przyjezdzaly dzieci na kolonie ale jakos z nimi zupelnie
                                                    nie mielismy kontaktu. Nad Krzywe owszem chodzilsmy ale oni na plaze miejska a
                                                    my przewaznie na Stomil (przez plot oczywiscie!)
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ifis.uw.edu.pl 22.03.02, 13:47
                                                    No cóż, trochę nawet potem korespondowaliśmy, ale obiektywnie rzecz biorąc, ten
                                                    związek nie miał przyszłości.
                                                  • Gość: GD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 21:39
                                                    Moi drodzy, w dniu 1 lutego wplacilem 1,000zl na opublikownie wspomnien naszych
                                                    uczniow, nauczycieli i rodzicow. Kilka dni temu dowiedzialem sie, od
                                                    kierownictwa ze ksiazka o 7-ce jest juz oddana do druku.

                                                    Goraco(!!!) gratuluje wszystkim osobom ktore sie przyczynily do powstania tej
                                                    publikacji: forumowiczom, ktorzy rozwineli temat 7-ki do rozmiarow kosmicznych
                                                    (bo takie tej szkole sie naleza), paniom z komitetu organizacyjnego za ich
                                                    poswiecenie i dlugie godziny "poza lekcyjne", i tym wszystkim ktorzy dali z
                                                    siebie co mogli aby doprowadzic ten pomysl do konca.

                                                    Aby pomoc w oplaceniu wszystkich pozostalych kosztow zwiazanych z wydaniem tej
                                                    publikacji deklaruje kolejne 1,000zl, ktore dorecze osobiscie ok. Wielkanocy.
                                                    Zapraszam naszych forumowiczow i wielbicieli naszej szkoly i naszego osiedla do
                                                    dodatkowego poswiecenia i wsparcia finansowego Komitetu Organizacyjnego.

                                                    Pozdrowienia i miejmy nadzieje do zobaczenia 11 maja.

                                                    GD
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 24.03.02, 23:37
                                                    GD, nie wiem czy mam rację, ale wydaję mi sie, że jesteś tu po raz pierwszy.
                                                    Opowiedz coś o sobie (i oczywiście bardzo witamy).
                                                  • Gość: GD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 12:22
                                                    Ostatnim razem odwiedzalem forum 22 stycznia, chyba sie juz przedstawialem
                                                    wczesniej. Rzuc okiem na stare "postings" od GD/gd lub gdramowicz.

                                                    Nie mam niestety za duzo czasu i nie moge sie poswiecic tak tworczo jak inni
                                                    goscie. Poza tym serwer jest brdzo wolny i czesto brak mi cierpliwosci na to az
                                                    wyswietla sie dwie linie tekstu.

                                                    Wczoraj wieczorem po dlugiej przerwie sciagnalem wszystkie wypowiedzi i
                                                    zapisalem na twardym dysku. Czytalem z zapartym tchem o wyrywaniu nog pajakom,
                                                    dmuchaniu zab, rozrywaniu glizd (dzdzownic), topielcach, wisielcach itp. Niezly
                                                    horror, wydaje mi sie ze nie bralem w tym udzialu, bylem za miekki. Za to
                                                    robilem inne rzeczy do ktorych sie przyznam przy okazji - np. spowodowalem
                                                    niechcaco pozar w szatni w 7-ce. Na szczescie szybko zostal zgaszony.

                                                    Proponuje rozwinac inna nic: uroczystosci i akademie szkolne, wspomnienia 1-o
                                                    majowe, rewolucje pazdziernikowe, sniadania truskawkowe w przedszkolu z okazji
                                                    urodzin Stalina, itp. Komuna niezle narozrabiala w naszych umyslach kiedy
                                                    bylismy dziecmi. Nie rozumielismy tego wcale. Teraz kiedy wspominam te rozne
                                                    momenty to zal mi tylko rodzicow i nauczycieli, ktorzy musieli zyc tak
                                                    ostroznie i czasami dwulicowo. Tu sie musze pochwalic - przeciez jestem ze
                                                    znaku Barana i uwielbiam to robic - nie bylem czlonkiem harcerstwa, bo bylo
                                                    mialo odcien czerwony ani pozniej ZMS-u (jako jedyny uczen klasy LO1). Na
                                                    ostatnim spotkaniu klasy z LO1 wszyscy mi to teraz wypominaja. A ja po prostu
                                                    mialem "czuja" - a tak naprawde to moi rodzice porzadnie nas w domu
                                                    uswiadamiali gdzie jest prawda, po prostu nie mialbym odwagi przyznac sie im ze
                                                    sie splamilem na czerwono. Przyznam sie jednak bez bicia ze bylem na obozie
                                                    letnim TPPR - bylo super. Nie pamietam dlaczego rodzice mi pozwolili tam
                                                    pojechac.W ogole to zawsze lubilem ruski jezyk i ich kulture - tak jak mowilem
                                                    wczesniej jestem miekki w duszy i ich duszoszczipietalnaja muzyka, filmy i
                                                    dusza ma tyle w sobie prostoty i sensu zycia. Troche sie rozkleilem, musze
                                                    konczyc i wdrazac globalizm i kapitalizm na naszej ziemi ojczystej. Czesc!
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 25.03.02, 16:17
                                                    Co prawda mnie stalinowskie czasy ominely ale moja mam pamieta jak musiala
                                                    codziennie przed rozpoczeciem lekcji spiewac "stalinowskie jasne slonce...".
                                                    Nas meczono jedynie "wypadami" do kina na rosyjskie filmy.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 25.03.02, 20:29
                                                    GD, sorry, że zapomniałem, ale w moim wieku... sam rozumiesz. Opowiedz w chwili
                                                    czasu o tym pożarze w szatni. Ja także mam słabość do ruskiej literatury i
                                                    kultury w ogóle.
                                                    Wiem, że była komuna, ale mi zapadł w pamieć ksiądz, który w niedziele chodził
                                                    sam nie wiem dokąd Aleją Przyjaciół i dawał nam (siedzącym na drewnianych
                                                    płotach) cukierki.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 25.03.02, 22:41
                                                    Kiedys na lekcji historii pan Serafin(agent PZPR) opowiadal nam o strasznej
                                                    przyjazni naszego narodu z bolszewikami.Nie moglem tego sluchac i spytalem tego
                                                    pana co on mysli na temat Katynia, czy to byl dowod przyjazni ze strony
                                                    radzieckiej,
                                                    sluchajcie ten czlowiek dostal bialej goraczki dostalem jakas linijka po
                                                    plecach i wyrzucil mnie z klasy.
                                                    Ale bywaly tez pewne w chwile ze za komuny nie bylo az tak zle ,zreszta
                                                    pisalismy juz o tym .
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ifis.uw.edu.pl 26.03.02, 13:50
                                                    Leszek, chyba miałbyś szanse na papiery kombatanckie za te ciosy linijką.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 26.03.02, 18:11
                                                    Nas na szczescie pan Serafin nie karal fizycznie tylko znecal sie psychicznie
                                                    stawiajac dwoje, bo nigdy nic nie potrafilismy zrobic co by bylo wystarczajaco
                                                    dla niego dobre. Pani Dragan za to czesto wyrzucala ludzi za drzwi na
                                                    korytarz. Moja mame sam Filut tez wyrzucil (byl wychowawca jej klasy), bo mu
                                                    powiedziala, ze mial burdel w dzienniku.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 26.03.02, 18:32
                                                    Z tego, co opowiadacie o tym Serafinie, to ty Magda też masz spore szanse na
                                                    papiery kombatanckie.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 26.03.02, 19:35
                                                    Papiery kombatanckie owszem moga sie jeszcze okazac potrzebne...
                                                    Janusz wiesz ze razem z pierwszym czlonem naszego tematu mamy juz 1002!
                                                    Wydaje mi sie ze nr.1000 przypadl tobie,policz zreszta sam.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 26.03.02, 20:32
                                                    Ok, nieoficjalny 1000 należy do mnie, ale bez żalu i mściwej zazdrości czekam
                                                    na twój oficjalny 1000.
                                                  • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 27.03.02, 01:09
                                                    A ja Serafina lubilem.

                                                    Na historii opowiadal zawsze interesujaco.
                                                    Zaczynal opowiadanie zawsze od: "Otoz barbazyncy ..."

                                                    A na pracach recznych staly moje eksponaty nawet na wystawce.
                                                    Motorek elektryczny ( na podzespolach wykonanych przez mojego ojca ...) i
                                                    pompa glebinowa z zaworem z kuli z lozyska (takze wynalazek mojego ojca ... slynnego w tym czasie majstra
                                                    slusarki samochodowej i zlotej raczki ... na caly olsztyn i okolice)

                                                    Na pracach recznych uzywal Serafin kleje wlasnej produkcji.

                                                    Albo z gotowanych kosci (!!!) na drewno i taki inny na papier (z maki (?) )
                                                    Wiem ze obydwa kleje mialy nieprzyjemny zapach.

                                                    A ze Serafin nas w politycznie zdrowym duchu musial wychowywac to inna sprawa ....
                                                    Takie czasy byly ...
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 27.03.02, 12:12
                                                    Fredek, jak Ci sie udalo podstawic panu Serafinowi rekodziela Twojego taty? My
                                                    musielismy wykonywac wszystkie prace reczne w klasie. W domu mozna bylo
                                                    jedynie przygotowac sobie rozne materialy...Moze jak ja w koncu "doroslam" do
                                                    prac recznych z panem Serafinem, to on sie juz wycwanil...
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 12:26
                                                    Widzę, że Fredek wprowadził cenny kontrapunkt do kwestii pana Serafina.
                                                    W związku z pracami ręcznymi: czy ktoś pamięta z przedszkola (może i ze szkoły)
                                                    szczególnego rodzaju masę do robienia jakiś figurek i rzeźb, którą produkowało
                                                    się z rozdzierenego na małe kawałki papieru toaletowego, do którego potem
                                                    dodawało się wody?
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 27.03.02, 20:20
                                                    Fredek wyobraz sobie ze dobrze pamietam te miniature pompy.(ssaco-tloczacej)
                                                    byla naprawde wspaniala.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 22:08
                                                    Leszek, a tej masy z papieru nie pamiętasz z przedszkola?
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 28.03.02, 15:39
                                                    Jak ja bylam w przedszkolu (niestety w Warszawie) i potem chodzilam do siodemki
                                                    to papier toaletowy nalezal do rzeczy bardzo cennych wiec sie go nie marnowalo
                                                    na robienie masy z ktorej kleilo sie rozne figurki. Za to robilismy rozne
                                                    broszki i dziwaczne figurki topiac na pracach recznych stare plastikowe guziki.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 16:19
                                                    Jak widzisz, Magda, każda epoka ma swoje preferencje i materiały do prac
                                                    przedszkolnych. Za Gomułki papier toaletowy nie był rarytasem, to było
                                                    osiągnięcie Gierka.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 28.03.02, 16:51
                                                    No wlasnie. My zbieralismy makulature aby potem ja wymieniac na papier
                                                    toaletowy. A jakiej wspanialej jakosci on byl. Prawie jak tektura...
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 18:36
                                                    Ja zbierałem butelki i słoiki. Dobre pieniądze można było na nich zarobić, tyle
                                                    że punkty przyjmujace były otwierane wedle nieprzwidywalnych reguł i widzimisie
                                                    tych, którzy w nich rządzili.
                                                    Sama widzisz, że ten papier, o którym konwersujemy zasadniczo był do tego, co
                                                    się z nim robio w przedszkolu.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 29.03.02, 20:25
                                                    Pomietasz ten skup butelek na Morskiej? czy to mial przapadkiem dziadek
                                                    Molendy?
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 29.03.02, 21:11
                                                    To byli dziadkowie Wiesi, żony Molendy. Ale gdy ten związek stał się faktem
                                                    dziadkowie już nie funkcjonowali w interesie, i niedługo potem umarli.
                                                  • Gość: DD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 22:31
                                                    Pozdrawiam wszystkich ! i życzę WESOŁEGO ALLELUJA !
                                                    Ja niestety jestem modemowiec (28,8) i tylko z okazji małego ruchu w internecie
                                                    w Wielki Piątek wieczorem mogłem dotrwać patrząc na ładujący się ekran monitora
                                                    i poczytać ostatnie wypowiedzi. Myślę, że już tu się nie pojawię (chyba, że
                                                    zostanie uruchomiony kolejny wątek). Niestety dopiero teraz dotarła do mnie
                                                    myśl, że wspominałem wielu pedagogów, a nie podałem, ąe moją wychowawczynią
                                                    była pani Napora. Uczyła mnie geografii i bardzo mi się te lekcje podobały.
                                                    Szczególne wrażenie zrobiła na mnie (chyba w klasie IV) wielka fizyczna mapa
                                                    Polski. Bardzo lubiłem jeździć po tej mapie palcem i odbywać w ten sposób
                                                    podróże po całym kraju. Aale te mapy były zwijane tuż po lekcji i samemu nie
                                                    można było ich oglądać.
                                                    Z innej beczki to pamiętam jeszcze uroczystości nadania szkole imienia Leona
                                                    Kruczkowskiego. Wszyscy (byłem wtedy w VII klasie) musieli przeczytać jego
                                                    sztukę "Niemcy" (czy dziś to tez jest w SP7 lektura obowiązkowa?). Był jeszcze
                                                    ogólnoszkolny konkurs na temat jego wiedzy. W związku z tym szkolnym świętem
                                                    odbyła się wielka uroczystość. Wszystkie pracownie wyglądały niezmiernie
                                                    imponująco. Prawdę mówiąc większość eksponatów ani przed dniem nadania imienia
                                                    ani po nie było wykorzystywanych na normalnych zajęciach (przynajmniej w naszej
                                                    klasie). To tyle - muszę iść kręcić tradycyjny w naszej rodzinie świąteczny
                                                    tort migdałowiec. Od wielu lat zawsze go na święta robimy, zawsze wszystkim
                                                    smakuje i zawsze dziwię się, że mimo tego, że jest w nim 8 surowych żółtek
                                                    nikogo do tej pory nie dopadła salmonella. Jeszcze raz WESOŁEGO ...
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 29.03.02, 22:53
                                                    I ode mnie dla wszystkich tego samego WESOŁEGO. DD, wytrzymaj jeszcze trochę,
                                                    dotrwamy do 1000 i robimy nowy wątek.
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 29.03.02, 23:03
                                                    a ile jest bo nie mam okularuf?
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 29.03.02, 23:10
                                                    No witamy koobrę, jednak nie zwiałeś w inne strony. Jest 940, więc weź udział w
                                                    pogoni za tysiączkiem, zdobędziesz uznanie i sympatię, która może potem
                                                    procentować.
                                                  • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 30.03.02, 20:30
                                                    Swieta Wielkanocy spedzalismy (ja , i moje rodzenstwo) prawie zawsze na wsi u ciotki w Tumianach.
                                                    Wiec byly zawsze rozne inne wspomnienia wielkanocne (Nie zwiazane z osiedlem i Szkola)

                                                    Malowanie jajek, budowanie gniazd z siana i mchu ... Dyngus ... smaganie kadikiem .... wspanialy wypoczynek i
                                                    wesole przygody.
                                                    Niekiedy tak jak prawie opowiadania z ksiazki Astrid Lindgren "Dzieci z Bulerbyn".

                                                    Wesolych Swiat Wielkanocych dla wszystkich forumowiczow i czytelnikow.
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 30.03.02, 20:38
                                                    witam mam nadzieje ze nie ma tutaj komendante policyje w olsztynu
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 30.03.02, 22:16
                                                    dzisiaj mam okulary szczere checi i mogie albo sprubuja wam trochie pomoc jesli
                                                    Wom to nie pseskadzac bendzie?
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 30.03.02, 22:27
                                                    Pomagaj jak najbardziej. W sprawie komendanta nie ma żadnych gwarancji.
                                                    Obecne święta są religijnie i teologicznie ważniejsze od świąt grudniowych, ale
                                                    chyba przyznacie, że jeśli chodzi o świąteczą atmosferę i nastrój to te
                                                    aktualne nie mają szans w zestawieniu z tamtymi.
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 31.03.02, 00:44
                                                    zgadzam sie, jednak snieg ,zimno ,ciemnosc za oknami sprawiaja ze gdy siedzisz
                                                    z rodzina przy stole wigilijnym masz poczucie bezpieczenstwa, domowego ogniska
                                                    i podobnych klimatow dom i rodzina staje sie oaza chociaz mmoim zdaniem z roku
                                                    na rok te doznania sa coraz mniejsze ludzie gnaja do przodu nie maja czasu na
                                                    nic na chwile zadumy Polska staje sie krajem europejskim pelnom gembom
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 31.03.02, 19:32
                                                    Szybko zjedliśmy śniadanie, a potem pojechaliśmy na podwarszawskie łono naury.
                                                    Było tak, że można było sie opalać, no i z prawidzwym apetytem wróciliśmy na
                                                    kolację.
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 01.04.02, 15:27
                                                    nad zalew ?
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 01.04.02, 17:44
                                                    Nie, do Powsina. Jest tam świetnie i blisko, bardzo blisko ode mnie.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 02.04.02, 11:25
                                                    Jestem juz z powrotem. Swieta we Francji a tak na prawde Hiszpani ale zaraz
                                                    przy francuskiej granicy byly cudowne. Cieplutkie slonce, plaza (co prawda
                                                    jeszcze troche za zimno na kapiel w morzu), skoki ze spadochronu i ani jednej
                                                    pisanki. Bylo tak przyjemnie, ze znowu sie tam wybieram za dwa/trzy tygodnie.
                                                  • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 02.04.02, 11:28
                                                    I juz po swietach i znowu w pracy.

                                                    Wiem ze LP dzis w nocy do Olsztyna wyjechal.
                                                    Bedzie chyba do piatku.

                                                    Wiec Betis i Detritus otwierajcie oczy. Moze spotka sie on z wami.
                                                    Mam nadzieje ze po podrozy zlozy nowe sprawozdnie o Szkole i Aleji Przyjaciol.
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 02.04.02, 18:05
                                                    Tak czułem, że Leszek coś kombinuje, choć małodusznie przez chwilę sądziłem, że
                                                    leniwie gdzieś się zaszył i czeka na swojego posta 1000. Ale właściwie mógł
                                                    powiedzieć, gdzie sie wybiera; zlecilibyśmy mu może odpowiedzialne zadania. Ale
                                                    pewnie i bez tego zrobi wszystko, co jest do zrobienia.
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 02.04.02, 21:21
                                                    tez tam kiedys bylem 92 rok bardzo ladnie a myslalem ze stolica tylko nad zalew
                                                    jezdzi albo za lomianki tam jest takie male oczko wodne i tlumy ludzi zawsze
                                                    mialem ubaw ze sie tak tlocza
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 02.04.02, 21:35
                                                    Do koobry: od 92 roku nawet się tam poprawiło. Dotyczy to szczególnie
                                                    znajdujacego sie od razu za parkiem rekreacji Ogrodu Botanicznego. Polecam tam
                                                    wizytę. A ciut dalej już w Konstancinie jest spory park a w nim pradziwa (choć
                                                    troche mniejsza niż w Ciechocinku) tężnia. Przy odrobinie pomyślunku i dobrej
                                                    woli jest gdzie w Warszawie i okolicach połazić, ponicnieporobić i obejrzeć to
                                                    i owo.
                                                  • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 02.04.02, 22:32
                                                    zgadza sie ,wszystko zalezy od "przewodnika" mozesz mi wierzyc lub nie ale
                                                    bardzo lubie Nasza Stolice siedzialem kiedys wlasnie w 92 3 mce na marymonckiej
                                                    numeru nie pamietam (awf) mialem grac tam w druzynie w kosza bylo wtedy lato
                                                    moim zdaniem najfajniejsza pora na poznawanie stolicy (powaznie!) zaczynalo sie
                                                    od Baru Marymont (mleczny) a konczylo zawsze gdzie indziej jak to sportowcy
                                                    dlatego po 3 miesiacach podziekowalem ja i moja watroba i z perspektywy czasu
                                                    nie zaluje gdy spotykam kolegow z uczelni
                                                  • Gość: Iwona Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ols.vectranet.pl 02.04.02, 23:30
                                                    Ja uczyłąm się z twoim bratem Jórkiem. Pani Napora chyba w czwartej i piatej
                                                    klasie była Naszą wychowawczynią. Pamiętam kilku dniowy biwak w Piławkach,
                                                    który nam zorganizowała. Było świetnie. W 1 i 2 klasie naszą wychowawczynią
                                                    była Pani Kręcicka, w 3 Pan Brzozowski, pamietam, że w którejś z klas
                                                    wychowawczynią była Pani Domańska i Pani Kraszewska mieliśmy szczęście do
                                                    częstych zmian wychowawców może - jeszcze kogoś ominęłam. Nasz rocznik był 1
                                                    rocznikiem, który kończył 8 klasową szkołę podstawową.
                                                  • Gość: GD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 01:24
                                                    Czesc Iwona,
                                                    Zdzwonila do mnie dzisiaj Ewa T. i powiedziala ze wspominalas mnie w swoich
                                                    watkach na "czacie". Ja rzadko wchodze na "czat" o szkole bo jestem bardzo
                                                    ostatnio zajety. Rozmowa z Ewa byla b. sympatyczna i wydaje mi sie ze jak sie
                                                    spotkamy 11 maja to bedzie niezly ubaw. Jesli masz czas to napisz kilka slow na
                                                    moj adres gdramowicz@yahoo.com. - jurek dramowicz.
                                                  • Gość: Iwona Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ols.vectranet.pl 02.04.02, 23:42
                                                    Przepraszam za błąd. To chyba przez te długie oczekiwania,
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 03.04.02, 14:57
                                                    Do Iwony: Błędem się nie martw nic a nic. Nie takie się tu zdarzały. Czyim
                                                    bratem jest Jurek?
                                                    Do koobry: tereny AWF-u to również świetny park do łażenia; w barze Marymont
                                                    także jadałem, ale nie wiem czy jeszcze istenieje.
                                                  • Gość: detritus Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 15:13
                                                    LP nie widzialem na miescie. Trudno byloby mi zreszta Go rozpoznac, biorac pod
                                                    uwage ze widzialem jedynie jedno Jego zdjecie i to na dziecinnym rowerku :o))))
                                                  • Gość: Iwona Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ols.vectranet.pl 03.04.02, 21:33
                                                    Jurek jest starszym bratem bratem dd.
    • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 15:18
      Miło mi powitać nowych gości na Forum, a także przesłać pozdrowienia tym już mi
      znanym. Przypominam o jubileuszu Szkoły Podstawowej nr7, który jest coraz
      bliżej - wszak 11 maja to już za pięć tygodni. Pragnę poinformować, iż na konto
      wpłynęły tylko wpłaty od DD i Gd w sumie 1100zł (w tym 1000zł z przeznaczeniem
      od GD na książkę). Nasze apele o pomoc niestety nie przyniosły rezultatu.
      Szkoda. Dzisiaj możemy już podać, iż zarezewowałyśmy na bankiet dla 200 osób
      restaurację "Przystań" nad Jeziorem Długim. Kto ją zna, wie że jest tam
      wspaniała atmosfera. Woda, szum fal jeziora, księżyc i gwiazdy odbijające się w
      wodzie skłaniają do marzeń. Ale, aby mógł się bankiet odbyć należy dokonać
      wpłaty 80.00zł do 15 kwietnia 2002r. na konto MILLENNIUM BIG BANK GDAŃSKI
      S.A.
      11501303 - 26331487 na nazwiska Iwona Drajkopel, Bożena Szymkiewicz tytułem 50
      LAT SZKOŁY lub osobiście w szkole do Bożeny Szymkiewicz. Proszę pamiętać o
      podaniu własnego adresu aby można było wysłać lub przekazać zaproszenie. Będzie
      ono jednocześnie kartą wstępu na bankiet. Ponawiamy prośbę o dostarczenie
      pamiątek związanych z pobytem w szkole i poinformowanie jak największej liczby
      osób, naszych uczniów i absolwentów o uroczystości. Jeżeli, zwłaszcza kieruję
      te słowa do osób mieszkających poza granicami kraju, będzie trudność z
      dokonaniem tej wpłaty to proszę przesłać zapewnienie iż na pewno przyjazd
      dojdzie do skutku i podać adres. Pieniądze można przekazać w dniu
      przyjazdu.Program uroczystości w dniu 11 maja:
      9.30 - msza w Kościele MB Saletyńskiej na ul. Morskiej
      11.00 - 12.30 - rocznicowa uroczystość w szkole (przedstawienie, występ Chóru
      Chłopięcego Miasta Olsztyn pod kierunkiem J. Wojkowiaka, wspomnienia
      absolwentów)
      od 12.30 - zwiedzanie szkoły, sal pamiątkowych, spotkanie przy kawie
      Tę część uroczystości prowadzi nasz absolwent Paweł Pochwała.
      18.00 - dla tych, którzy dokonają wpłat na konto lub osobiście bankiet w
      restauracji "Przystań"
      Bankiet prowadzić będzie aktor olsztyński Tadeusz Sobczak i dziennikarz
      radiowy, nasz absolwent, Andrzej Brzozowski.
      Proszę pamiętać o terminie wpłat na bankiet.
      Podaję również konto dla osób mieszkających zagranicą
      BIGB PLPW BIG BANK S.A. BRANCH MILLENNIUM 11501303 - 26331487
      Jeżeli będą pewne niejasności proszę pytać, Śledzę zapiski na Forum i w każdej
      chwili odpowiem.
      przewod. Komitetu Organizacyjnego Obchodów 50-lecia SP7
      Bożena Szymkiewicz
      • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 03.04.02, 16:56
        Ja niestety nie bede mogla przyjechac do Olsztyna na uroczystosci 50-lecia.
        Praca mi na to nie pozwoli. Wyjezdzam sluzbowo i wracam do Londynu w sobote 11-
        go maja o 5.30 rano, wiec nawet jakbym bardzo chciala to za nic nie uda mi sie
        dotrzec do Olsztyna. A szkoda. Mam nadzieje, ze wszyscy co bede brali udzial w
        obchodach napisza jak i co bylo...
        Koobra - z ciekawosci kim Ty jestes? Czy tez chodziles do siodemki czy
        mieszkales moze w okolicach jeziora Dlugiego?
        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 03.04.02, 17:20
          Detritusie, Leszek (jeśli on to on) prawie nic sie nie zmienił na twarzy od
          tamtego zdjęcia.
          Magda, jak to nie jedziesz; przecież wszystko było organizowane pod twój
          przyjazd; poza tym zapraszałaś na piwo, a potem mielismy wpaść do kogos na
          kolejne piwo na Bursztynową. Czuję się absolutnie zdezorientowany.
          • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 03.04.02, 19:11
            Na piwo nadal zapraszam - moze u mnie! Do Olsztyna tez kiedys przyjade...
            kiedys..
            Niestety od tego sluzbowego wyjazdu nie moge sie wymigac. Gdybysmy chociaz
            ladowali w Londynie w piatek rano to jeszcze bym sie wyrobila, a tak no
            coz...moge dojechac do Olsztyna ale to bedzie sobota wieczor jak dobrze pojdzie
            a w niedzile rano musialabym wracac...
            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 03.04.02, 19:24
              Magda, coś kręcisz i kombinujesz. Nie będzie ciebie, nie będzie Leszka, mnie
              tam nikt nie zna, bo chodziłem do siódemki 3 miesiące. A kto tam w ogóle będzie
              z tutejszych bywalców? Może ktoś się ujawni?
              • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 03.04.02, 23:51
                duchowo moge Was wspierac! bo fizycznie przynajmniej przez pare najblizszych
                dni jestem do bani !zawsze jak sie wybiore na Rybaki do mojego kochanego pana
                doktora to juz jest za pozno i zawsze slysze te same slowa o zdrowie trzeba
                dbac itp itd no to zdrowia zycze wszystkim jakas grypa podobno atakuje w
                olsztynie i to ostro znowu lepper cos w klewkach kombinowal pewnie !!
    • Gość: dyr sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 12:48
      Do mr
      Bardzo żałujemy, iż nie spotkamy się 11 maja na uroczystościach jubileuszowych.
      Liczyłyśmy, że spotkamy sie z Panią, Pani Mamą i Ciocią. Jest o Was mowa w
      jubileuszowym wydaniu Książki o "7". Cytujemy tam Pani wypowiedzi pod skrótem mr
      Do LP
      Ciekawe byłyśmy, jak wygląda Ten, o którym tak często piszą i tak często On
      pisze na Forum. Pana wypowiedzi na Forum też są w książce opatrzone podpisem LP
      Do jd
      Gdyby jeszcze Pan nie przyjechał to już całkowita klęska. Przecież to w książce
      są złożone Panu podziękowania za pracę na Forum, a słowa "Kocham tę szkołę
      chociaż uczyłem się w niej tylko parę miesięcy" rozpoczynają dział - "Dyskusja
      na Forum". Tam też jest sporo Pana wypowiedzi. Chciałyśmy tę książkę wręczyć
      Panu na apelu i to miała być nasza niespodzianka. Musiałyśmy ją jednak zdradzić
      teraz, gdyż Pan chce się uchylić od przyjazdu.
      W ogóle to upadł nam jeden punkt głównych uroczystości. Chciałyśmy sprawdzić
      listę obecności na apelu i poznać osobiście osoby wypowiadające się na Forum
      pod skrótem mr,LP,jd,DD,GD,Krzysiek,itd (przepraszam, że nie podaję wszystkich).
      Naprawdę bardzo żałujemy, że wszystkich Was nie będzie. A może jednak?!
      Ale prosimy wśród znajomych i przyjaciół związanych z "7" nagłośnić 50-lecie
      szkoły.
      z pozdrowieniami Bożena Szymkiewicz
      • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 04.04.02, 13:37
        Droga dyrekcjo!

        bardzo zlauje, ze nie przyjade do Olsztyna na te uroczystosci ale niestety
        praca a raczej wyjazd sluzbowy - sila wyzsza, do tego nie dopusci.
        Jestem pewna, ze jeszcze kiedys zawitam w Olsztynie i wtedy na pewno wstapie do
        szkoly. Moze uda nam sie kiedys zorganizowac spotkanie w Olsztynie osob, ktore
        tu sie wypowiadaly na forum. Co Wy na to?
        Mam pytanie, czy kopie tej ksiazki o 7-ce mozna bedzie kupic? Jesli tak, to
        bardzo prosze zarezerwowac dla mnie kopie, powiedziec ile kosztuje plus jakie
        bylyby koszty wysylki to od razu przesle pieniadze. Z gory dziekuje.
        • Gość: dyr sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 14:10
          Do mr i wszystkich, którzy będą 11 maja poza uroczystościami!
          Od razu odpowiadam na pytanie postawione przez mr. Zamówiłyśmy nakład w ilości
          500 egzemplarzy. Ceny, zgodnie z warunkiem postawionym przez jednego ze
          sponsorów, nie ustalamy. Kto będzie chciał ja nabyc płaci dowolną stawkę.
          Za uzyskane z jej rozprowadzenia pieniądze część pójdzie na dopłatę do jej
          druku, pozostałą kwotę Komitet Redakcyjny wespół ze sponsorami przeznaczy na
          zakup "czegoś" dla szkoły. Tak, by po członkiniach Komitetu Redakcyjnego
          pozostała w szkole pamiątka.
          Książka będzie gotowa w dniu uroczystości, proszę podać mi swoją pocztę
          ustalimy wtedy już tylko my dwie w jaki sposób ma dotrzeć ona do Pani.
          pozdrawiam Bożena Szymkiewicz - jedna z członkiń
          Komitetu Redakcyjnego

          • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 14:57
            Droga Dyrekcjo, Pani Bożeno!
            Oczywiście po tym, co Pani napisała nie mogę nie przyjechać, więc stanę na
            głowie, by przyjechać (choć też ujawniły mi się pewne zawodowe ograniczenia,
            ale jakoś je chyba ominę), natomiast jestem przerażony tym wręczaniem na apelu.
            Czy nie można by tego zmienić na urocze spotkanie w cztery oczy przed samym
            apelem i wtedy by mi Pani wręczyła?
            • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cso.com.pl 04.04.02, 16:00
              Pozdrowienia z Olsztyna od LP dla wszystkich forumowiczow.
              Detritus jak zobaczysz niebieski samochod z rejestracja KA-PL 999 to krzycz
              ile masz sily to bede ja .
              • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 04.04.02, 16:19
                Droga Pani Bozeno,

                moze Pani do mnie pisac na adres: mrichardson2@talk21.com

                Mam jeszcze prosbe co do numeru konta na ktore przeleje pieniadze. Poniewaz
                tutaj format druku jest inny, to bym prosila o informacje w takim formacie:

                -Nazwa Banku
                -dokladny adres oddzialu banku, w ktorym znajduje sie konto
                -jesli oddzial ma sowj numer identyfikacyjny to tez, tutaj jest to tak zwany
                sort code, w Niemczech Bankleitzahl
                -numer konta
                -wlasciciel konta

                Wydaje mi sie, ze to wszystko.
                • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 04.04.02, 17:20
                  do jd :
                  niestety jak wiekszosc tych wspanialych barow niestety splajtowal !
                  w olsztynie ostal sie jeden ale po remoncie nie ma juz tego czaru !zostala
                  jedynie tablica wiesz napewno taka z przyczepianymi literkami i cyferkami ale
                  to juz nie to ! pozdr.
                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 18:15
                    Leszek, cześć, ale masz dobrze, opowiadaj co tam się dzieje. I z
                    nadrobniejszymi szczegółami. Uważaj na detritusa w słynnym korku na rogu
                    Bałtyckiej Artyleryjskiej. Mam przeczucie, że musicie się tam spotkać.

                    Do koobry: wiem o upadku barów, chociaż w Warszawie zachował sie najsłynniejszy
                    chyba bar mleczny koło Uniwersytetu, majacy oficjalną nazwę "Uniwersytecki",
                    ale od zawsze nazywany pieszczotliwie "Karaluchem". Ciągle cieszy sie uznaniem.
                    • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 04.04.02, 21:36
                      kiedy planowany jest atak na tysiaczek ?czy odbedzie sie z tej okazji party?
                      taca serow i wino ?
                      • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 21:43
                        Tysiąca ma zrobić założyciel wątku LP. Zostało to ustalone po pierwszej setce.
                        Nie wiem co on planuje, obecnie jest w Olsztynie i ładuje akumulatory. Jakiś
                        fragment uroczystości miał sie odbyć na rocznicy szkoły, ale nie wszyscy tam
                        będą, kórzy być powinni. Może są jakieś wnioski i pomysły...
                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 21:46
                          Zapomniałem dodać że po tysiacu zamykamy ten wątek, przenosimy do specjalnego
                          katalogu, który ma zrobic redakcja i rozpoczynamuy wątek nowy.
                          Aha, i pozwól koobra, że wyrażę ci niekłamane słowa uznania za dołożenie się
                          ostatnio do tego tysiąca.
                          • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 04.04.02, 22:05
                            dzieki! milo tu wpadlem w siec!
                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 22:18
                              Koobra, niedawno Magda cie zapytała, czy masz coś wspólnego z siódemka lub z
                              tamtą okolicą, i z twoich wieści o lekarzu na Rybakach wynika, że jak
                              najbardziej. Może zdradzisz coś jeszcze.
                              • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 04.04.02, 23:00
                                sory ale zapomnialem o pytaniu Magdy dziekuje ze mi przypomniales jd ,jedynie
                                to ze siedze przed kompem pozwala mi zapomniec o tym chorobsku przekletym !!a
                                wracajac do pytania mieszkam w gutkowie, super miejsce dwa jeziora w okolicy,
                                las i jest to rejon Pana Doktora z pprzychodni na Rybakach,konczylem sp 15.
                                obok przychodni jest przedszkole,ktore diala chyba od 1956 roku i moja corka
                                Marysia bedzie do niego uczeszczala od 09.2002 czyli z okolica ta mam w
                                zasadzie malo wspolnego no moze troche ,tez wsciekam sie na pod wiaduktem kolo
                                rynku prawie codziennie! szczegolnie ostatnio jak "fachowcy" ustawili swiatla
                                jest przezabawnie
                          • Gość: Iwona Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ols.vectranet.pl 04.04.02, 22:27
                            chodziłam do 7 w latach 59-67 jak łatwo policzyć mamy też w tym roku 50 i był
                            to pierwszy rocznik 8 klasowej szkoły podstawowej. Czekam może jeszcze ktoś
                            odezwie się z mojej klasy. Po wielu latach usłyszłam miłe słowa od Ewy T. Jd
                            wspominałeś o Eli K.- jestem z Nią od parenastu lat rodziną i często wspominamy
                            ludzi i co dzieje się w 7, na Al. Przyjaciół mieszka jeszcze Eli mama. To tyle.
                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ifis.uw.edu.pl 05.04.02, 13:36
                              Do Iwony: to chyba miło być krewną tak sympatycznej osoby jak Ela, dedukuję że
                              jesteś jakoś związana rodzinnie z jej mężem. Co u niej?
                              • Gość: Iwona Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.02, 16:19
                                Oczywiście , że miło!!! Nasi mężowie to bracia. My z 7 znałyśmy się tylko z
                                widzenia, Ela dobrze znała mojego brata też sp7 potem Oni LO II, My poznałyśmy
                                się dobrze w pracy, wyjazdy na narty. Czyta wszystkie wypowiedzi myślę, że
                                może Ona sama o sobie Tobie powie. Prawdopodobnie 11 będziemy w sp7.
                                • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 05.04.02, 18:31
                                  Szybkie pytanie. Jak dlugo LP bedzie w Olsztynie? Chodzi mi o to czy uda mu
                                  sie napisac 1000 post? Czy po prostu jak dojdziemy do 999 to bedziemy na niego
                                  czekac?
                                  • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 05.04.02, 20:25
                                    Magda ... dobre pytanie ....

                                    Tez sie dzis zastanawialem.
                                    Ale nawet jak poczekamy ... to jakis dowcipnis zechce napewno byc tym tysiecznym ...
                                    Nie wiem kiedy Leszek jest znowu w domu ... ale mysle ze teraz moze juz jest w drodze.

                                    • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 05.04.02, 21:30
                                      Przecież Leszek raz odezwał sie z Olsztyna. Leszek, daj znak, że czuwasz i w
                                      odpowiednim momencie wykonasz ów słynny post 1000.
                                      • koobra Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie 06.04.02, 22:18
                                        czyli zaczynacie odliczanie z tym zartownisiem to bardzo sluszna uwaga !!
                                        pozdrawiam
                                        • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 06.04.02, 22:28
                                          Leszek!!!!!!!!!
                                          Siadaj i pilnuj, bo robi się gorąco. Ten 1000 i tak jest twój i nic tego nie
                                          zmieni, ale lepiej żeby ktoś nie miał marnych złudzeń, że to on zrobił 1000. I
                                          myśl już nad nazwą następnego watku.
                                          • Gość: Fredek Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.pppool.de 06.04.02, 23:13
                                            Leszek ...
                                            Czekamy na Ciebie.
                                            Odezwij sie po podrozy.
                                            I robimy nastepny watek o "SZP Nr 7".
                                            Szkoda ze nie bedziemy na tej imprezie na 50 lat szkoly.
                                            Zapowiada sie naprawde dobrze.

                                            Prosze egzemplarz ksiazki tez dla mnie rezerwowac.
                                            Jesli mozna bedzie, odbiore w lato.
                                          • Gość: ak Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.H.dial.o-tel-o.net 07.04.02, 01:35
                                            Czesc, przez przypadek znalazlem to forum. Mieszkalem na Przyjaciol i
                                            skonczylem 7-ke w 1972 (klasa B - Kraszewskiej). Z tego co pisales ( wsierpniu
                                            ub. roku) kolegowalismy sie. Moze uda mi sie wybrac na 50-ke. Jest to
                                            jednoczesnie 30-ka po ukonczeniu budy. Kawal drogi do przejechania - mieszkam w
                                            Niemczech. Kiedy jestem w Olsztynie - zwykle raz w roku mam kontakt tylko z
                                            Andrzejem Fiedorowiczem. Jesli czyta to ktos z "mojej klasy" niech sie odezwie.
                                            • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 07.04.02, 22:38
                                              W którym miejscu na Al. Przyjaciół mieszkałeś? I może jeszcze jakieś wieści i
                                              ciekawostki?
                                              • Gość: ak Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.K.dial.o-tel-o.net 07.04.02, 22:51
                                                Mieszkalem obok... pod 27
                                                Znalem Cywinskich i Ciebie rozniez (chyba) pamietam, chociaz to tyle lat.
                                                Z tego co pisales moge tylko sprostowac, ze brat Ryska Pileckiego (USA) ma na
                                                imie Marek. Zostal prawnikiem, ale co z nim sie obecnie dzije - nie wiem.
                                                Michal Roznowski rzeczywiscie nie zyja - utopil sie w basenie (tez USA - plaga
                                                czy co?). Czy wiesz cos wiecej o planowanym jub.
                                                Mnie najbardziej interesowaloby spotkanie z paczka z klasy
                                                (koniec 7-ki w 72 roku). Ciekawe jak sie ludziom poukladalo.
                                                Potem bylo LOII i studia, praca, wyjazd, drugi dyplom, praca itd itp.
                                                • Gość: iwonna Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: 80.48.76.* 08.04.02, 19:57
                                                  Przepraszam mówicie o moich kolegach z mojej klasy ale nie Michał, a Janusz
                                                  Roznowski, Marek Pilecki też moja klasa - jest właścicielem sklepów PIGO, byłam
                                                  swego czasu na balu sportowców, na którym był Marek Pilecki odznaczany był jako
                                                  sporowiec niepełnosprawny nie wiem jaka dyscyplinę sportu uprawiał.
                                              • Gość: ak Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.K.dial.o-tel-o.net 07.04.02, 23:43
                                                Gość portalu: jd napisał(a):

                                                > W którym miejscu na Al. Przyjaciół mieszkałeś? I może jeszcze jakieś wieści i
                                                > ciekawostki?

                                                Janusz,
                                                jeszcze jedno w uzupelnieniu poprzedniego. Angora nazywa sie Bogdan Macinski.
                                                W jakich latach mieszkales na A.P. 34 ? Czy mowia ci cos nazwiska Sosinski, albo
                                                Szuszkiewicz ? Czy pamietasz Grzeska Wozniczko (A.P.25 I pietro), Kosterowa z
                                                A.P. 29 Jacka Dziankowskiego A.P. 22.
                                                Przepraszam, ze to wszystko takie porwane, ale po prostu przrczytalem cale forum
                                                w jednym kawalku, a ze troche tego jest to sie pomieszalo.

                                                • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 08.04.02, 12:58
                                                  Pozdrawiam wszystkich starych i nowych forumowiczow.
                                                  Dziekuje za pamiec, przeczytalem tylko ostatni posti wydaje mi sie ze ak to
                                                  jest Alan.. Angora juz sie nie nazywa Macinski!! teraz koncze bo nie mam czasu
                                                  bede wieczorem to opisze wrazenia z OLsztyna.
                                                  • Gość: mr Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.moodys.com 08.04.02, 13:21
                                                    LP - Dobrze, ze sie znalazles, bo juz chyba wszyscy zaczelismy bac sie pisac
                                                    aby nie dojsc bez Ciebie do 1000. Ja mam cicha nadzieje, ze byc moze latem bede
                                                    sluzbowo jechac do Polski, to sprobuje to tak wykombinowac aby zostac na
                                                    weekend i wtedy wybiore sie do Olsztyna. No ale na razie to jest
                                                    tylko "gdybanie".
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.04.02, 19:10
                                                    Oczywiście, "ak" to Alan, Al Przyjaciół 27 I piętro. Alan, witam i pozdrawiam.
                                                    Było tak jak mówisz. Gdy nie wyjeżdżałeś na wakacje, to często spędzaliśmy czas
                                                    na wspólnych zabawach (pamiętam choćby świetne ogniska na końcu ogrodu, gdy
                                                    jeszcze nie było tej nowej ulicy Bursztynowej i ogrody były dwa razy większe).
                                                    Z nawisk wymienionych natychmiast kojarzę Grzesia, bo on często bywał wraz z
                                                    nami. Ta nasza znajomość była trochę rwana, bo w końcu wakacyjna, ale pamiętam
                                                    ją świetnie. Czy twoi rodzice ciagle tam mieszkają?
                                                  • Gość: jd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.acn.waw.pl 08.04.02, 19:13
                                                    Zapomniałem dodać Alanowi: o jubileuszu jest strona intrentowa
                                                    strony.wp.pl/wp/sp7olsztyn/
                                                    Leszek, badź czujny i wszystko opowiedz z drobnymi bardzo szczegółami.
                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 08.04.02, 19:26
                                                    Jestem znowu z wami i widze ze 1000 nastapi chyba dzisiaj.
                                                    Po przyjezdzie do Olsztyna wjechalem na podworko na AP ,nie otworzylem dobrze
                                                    dzwi w samochodzie a tu ktos krzyczy "ales namieszal w tym internecie" byl to
                                                    sasiad spod 32. Nastepnego dnia mialem do zalatwienia kilka spraw i ruszylem w
                                                    miasto.Ludzie to co zobaczylem nie chcialo mi przejsc przez glowe.Fredek tam
                                                    gdzie mieszkales zaczynaja sie GRAFFITIII.W strasznym wydaniu, wszystko jest
                                                    dokladnie wysmarowane .Idac dalej Grunwaldzka nie ma chyba zadnego budynku
                                                    ktory tak nie wyglada jak z Amerykanskiego filmu.STRASZNE!!!
                                                    Stare miasto owszem wyglaga troche lepiej ale rownierz jest pomazane,nawet ta
                                                    figurka na moscie Jana.Idac w kierunku ratusza uwage zwracaja szyby wystawowe
                                                    podrapane jakims ostrym narzedziem (chyba sie nie pomyle jak powiem ze
                                                    wszystkie)
                                                    1001 Drobiazgow nie ma ,jest za to jakis sklep dla panow,rybolu tez nie ma,o
                                                    harcerskim nie wspomne po co komu harcerski ?harcerze chyba na wymarciu.
                                                    Jest za to sklep BRONX obok Staromiejskiej uwazam ze dobrze dobrana
                                                    nazwa ,pasuje do otoczenia.W Staromiejskiej zjadlem obiad (smaczny) i poszedlem
                                                    dalej.Ladnie wyglada dom Gazety na placu Swier...zaszedlem do ksiegarni ktora
                                                    sie tam znajduje z mysla ze moze kupie cos ciekawego o Olsztynie ,niestety!!!
                                                    maja tylko ksiazki do nabozenstwa oraz modlitewniki!!
                                                    Idac dalej zeszedlem do coktailu i co znowu rozczarowanie wystroj do D.. ale
                                                    ponczowka ijagodowy na smietanie byly smaczne jak za dawnych czasow.
                                                    Mam propozycje do wladz miasta zeby przed sezonem turystycznym zmienily nazwe
                                                    miasta moze na Graffiti -stein to moze przyjada ci ktorym sie to podoba a
                                                    jeszcze lepiej jak policja wreczy kazdemu przyjezdnemu puszke farby ,z
                                                    komentarzem u nas wolno.

                                                    Na dzielnicy wszystko po staremu,resztka muru po jordanie troche straszy ale
                                                    reszta moze byc sa jakies drewniane sprzety do zabawy.Widzialem wiadukt w
                                                    likusach i zrobilem zdjecie .Jak beda chetni to prosze bardzo moge przeslac,
                                                    zrobilem tez zdjecie legendzie sp.7 (filutowi)bardzo dobrze sie trzyma ,chwile
                                                    rozmawialismy ale spieszyl sie gdzies.. mam rownierz zdjecia szkoly w
                                                    srodku,robi naprawde dobre wrazenie.
                                                    Na koncu odwiedzilem pana Dyrektora i zarezerwowalem egzemplarz ksiazki,
                                                    bedzie na mnie czekac na szafie w gabinecie.
                                                    Wplacilem tez drobna kwote na 50 lecie szkoly.
                                                    Wychodzac ze szkoly glownym wejsciem(weszlem od strony boiska) natknelem sie
                                                    na ladna gablote z Izabella Trojanowska sa zdjecia chyba ze spotkania .



                                                  • Gość: LP® Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 08.04.02, 19:46
                                                    999
                                                  • Gość: LP®1000 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.cvx-berlin.ipdial.viaginterkom.de 08.04.02, 19:52
                                                    1000.koniec meki
    • Gość: gd Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 10:25
      Jurek prosze o kontakt amar@olsztyn.home.pl Andrzej Goleniowski lub tel. 89-533-
      08-19
      • Gość: dyr.sp7 Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 15:46
        Panie Leszku, a właściwie LP!
        Bardzo żałuję, iż nie poznałam Pana osobiście. Kontakty z naszymi absolwentami
        są wspaniałym przeżyciem dla mnie. Udawadniają, że nie piękniejszego zawodu niż
        zawód nauczyciela. W imieniu Komitetu Organizacyjnego Obchodów 50-lecia SP7
        dziekuję za dokonaną wpłatę. Proszę na mój adres szymkiewiczb@wp.pl przesłać
        swój dokładny adres i oczywiście nazwisko (ja domyślam się jak ono brzmi, ale
        nie chciałabym pomylić). A to po to bym mogła z koleżankami, współredaktorkami,
        wysłać Panu książkę w maju po zakończeniu uroczystości. Żałuję również, że nie
        będzie Pana w maju z nami.
        Czy Olsztyn jest naprawdę taki brzydki? My stali mieszkańcy widzimy dużo zmian
        na lepsze, jest bardziej kolorowo, zadbane wystawy sklepowe, sporo miejsc w
        których można wypić smaczną kawę. Znana nam szarość czasów komuny zanika, a że
        idzie wolno. Cóż wszystkie zmiany to ogromny koszt. Pan patrzy zbyt krytycznie
        i niepotrzebnie Pan wystraszył mr. Myślę, że nie każdy będzie tak krytyczny jak
        Pan. Chyba jednak był Pan podczas spacerów po mieście w niezbyt dobrym humorze.
        A może oczekiwał Pan za dużo. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź na
        podany adres Bożena Szymkiewicz

        Do mr
        Naprawdę Olsztyn nie jest taki szary i pełno w nim grafitti. A, że wiele jest
        do zrobienia i z miastem, i z ludźmi to wiadomo jak w każdym kraju, który
        wyszedł z szarości komunistycznej. Jutro wyślę na pocztę Pani swój adres i
        konto, nastąpiły drobne zmiany w zapisie cyfrowym - bank dopasowywał je do
        wymogów unijnych. Proszę nie bać się przyjazdu do Polski. Naraziłam się chyba
        LP.
        pozdrawiam B. Szymkiewicz

      • Gość: GD Re: SZKOLA PODSTAWOWA NR//7 w olsztynie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 01:17
        Andrzej,

        Serdeczne pozdrowienia. Postaram sie do ciebie dodzwonic.

        Jurek Dramowicz (gdramowicz@yahoo.com)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka