edico
25.12.10, 06:16
Dylematy Prymasa Kowalczyka dotyczące odpowiedzialności przed Bogiem obnażają kościelne hasła bez pokrycia: wyborcza.pl/1,75248,8866409,Prymas__Ci__ktorzy_Polske_stanowia_winni_szukac_przestrzeni_.html
Przecież kościół nie jest w stanie nic zmienić w tej płaszczyźnie a co najwyżej jeszcze napędza komercjalizując swą działalność wykorzystując naiwnych baranów do celów politycznych, materialnych czy seksualnych. Tworzonymi mitami nie zmienia się moralności Kalego i wcale nie chodzi tu o krokodyle łzy, ale najzwyklejszą umiejętność wnioskowania z Kazania na Górze będącego konstytucja chrześcijańską, a przynajmniej za taką jest uważane. I nie chodzi tutaj o powodowane sejmowe modły o deszcz jawiące się absurdem absolutnego zagubienia w swej tzw. misji poprawiania rzeczywistości, tak, jakby Bóg nie wiedział, co robi. Przecież jest to najzwyklejsze uwłaczanie temu wszystkiemu, co tak zapalczywie się głosi!!!
Ustami takich niedzielnych filozofów kościół sam się wykańcza nie tylko wśród dziatwy szkolnej nawiedzanej takimi meandrami biskupiej mądrości religijnej.