Rząd się cofa przed Episkopatem

15.03.12, 17:40
Dla załagodzenia nastroju proponuje kościołowi 0,3% podatku rocznego jako alternatywy dla bezprawnie funkcjonującego Funduszu Kościelnego. Brak jest jednak wyraźnego sprecyzowania, o jaki podatek tutaj chodzi, bo nie tylko podatek dochodowy jest płacony do budżetu. Nie ma natomiast ani słowa o tajnym podatku w wys. 1,04 % podatku dochodowego płaconego przez każdego podatnika na rzecz Kościoła. Półsłówka i półprawdy, czyli znowu nie wiadomo, w co gra teraz rząd z urzędnikami kościelnymi.
wyborcza.pl/1,76842,11348089,Rzad__0_3_proc__podatku_dla_Kosciola.html
Fundusz Kościelny miał być rekompensatą za przejęte ustawą z 1950 roku "dobra martwej ręki". Nieruchomości Kościół (nie tylko swoje) odzyskał z naddatkiem, więc teraz w zamian za Fundusz Kościelny Kościół dostanie dwa razy więcej publicznych pieniędzy z naszych podatków.

Za chwile okaże się, że w wyniku negocjacji pensje zbędnych kapelanów, katechetów i innych wykładowców "teologii" na wybitnych "wyższych uczelniach" kościelnych nadal będzie płacić państwo, czyli my wszyscy.

Tusk staje się naiwny tak samo, jak Miller. Sądzi, że pozyska Kościół i kościelny "elektorat" (siedzący de facto w mentalności PiS-u) tym rozdawaniem kasy podatników. Coś mi się wydaje, że wsparcia tego elektoratu nie uzyska, roztrwoni na jego rzecz kolejne pieniądze przyciskając jednocześnie emerytów i straci bezpowrotnie swój elektorat głosujący na niego jak przeciwwagę dla piso-moherowego tanga. Nie dziwię się, że Ruch Palikota wobec takiego stanu rzeczy coraz bardziej rośnie w siłę.
    • Gość: maryjan Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: 200.14.67.* 15.03.12, 18:25
      Chyba w każdym burdelu jest większy porządek, niż zaczyna być w tym kraju. Babcia w kiosku za nie wydanie paragonu za sprzedaną gazetę karana jest grzywną 200 zł. Ksiądz bierze tysiące za pogrzeb, wesele czy chrzciny nie licząc tacy i organizowanych zbiórek bez żadnej kasy fiskalnej jeszcze ma być dofinansowywany z mojej kieszeni? Wybaczcie, ale mam w głębokim poważaniu takich wiernych i ich kościół, jeżeli ja mam jeszcze dopłacać do tego moralnego cyrku.
      • Gość: mix Ckni mi się kościół niezalezny ekonomicznie IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 19:03
        nie sięgający do mojej kieszeni i prowadzący swoją działalność zgodnie z prawem państwowy obowiązującym wszystkie podmioty prawne i fizyczne w tym kraju. Nie ma żadnych podstaw ku temu, by z katolicyzmu robić religię państwową i to w sposób sprzeczny z obowiązującą konstytucją. Rzym już przerobił taką fuzję i bardzo źle na tym wyszedł. Zresztą zapłaciła za to cała Europa upadkiem oświaty i kultury.
        • Gość: mk Krótka piłka IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.12, 11:29
          Albo zwrot majątku przejętego przez Kościół w ciągu ostatnich 20 lat, albo fundusz kościelny. Skoro majątek został zwrócony to fundusz kościelny nie ma racji bytu. Kościół swoje finanse powinien oprzeć na swoich wyznawcach. Jeśli nie są oni w stanie pokryć apetytu - to powinien on poskromić swoje potrzeby.
    • antymenel.1 Re: Rząd się cofa przed Episkopatem 15.03.12, 20:42
      Miałeś jakieś złudzenia w tej sprawie??????????
      • privus Re: Rząd się cofa przed Episkopatem 15.03.12, 21:20
        Nie miałem złudzeń co do jego zdolności politycznych, ale sądziłem, że ma twarz. A tu jawi się nam druga kaczka.
        • Gość: SD Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.olsztyn.mm.pl 15.03.12, 22:08
          To jakieś kpiny. Ale jeżeli to ja na Głódzia na pewno nie dam. Ten to pewnie gdyby mógł, to mnie by co najmniej w dyby zakuł.
          Ciekawe jak ewentualnie kościół za to wyjdzie "na tacy".
          • privus Re: Rząd się cofa przed Episkopatem 15.03.12, 22:42
            I kościół najbardziej boi się takiej odpowiedzi zweryfikowanej przez tacę, doskonale zdając sobie sprawę z opinii publicznej na swój temat mierzonej pieniędzmi. Stąd ta pozakulisowa gra i próby tworzenia nacisków i podgrzewania konfliktowej atmosfery.
    • Gość: mix Rządowe posdywanowe cyngwajsy IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 22:27
      Jeżeli dobrze rozumiem, to wierzący będą mogli dodatkowo zadeklarować 0,3% tego 'odpisu' ze swoich podatków do budżetu na swój kościół. A co z pozostałymi? Czy odpowiednio o 0,3 % zwiększy się ich prawo do odpisu z dzisiejszego 1 % na instytucje pożytku publicznego? Bo jeśli nie, to znowu okaże się, że obywatele w tym kraju mają różne prawa w zależności od tego czy uprawiają jakąś religię, czy też nie. W tym momencie jakoś dziwnie idzie w sukurs Tuskowi Kaczyński proponując zmianę konstytucji. Czy w najbliższym wydaniu preambuła do konstytucji będzie zaczynała się od słów "My parafianie z bożej łaski..."??? Przecież to wszystko zmierza nie do odcięcie kościoła od państwa, ale w zupełnie przeciwnym kierunku. Skoro temu piso-moherowemu towarzystwu tak zależy na swoim kościele, to niech płacą na niego do woli, ale z własnego dochodu po potrąceniu podatku. By ukrócić te podkołderkowe gierki z obywatelami tego kraju proponuję dokonać niewielkich zmian systemowych i dopuścić funkcjonowanie wszelkich organizacji pozarządowych na zasadach związków wyznaniowych i chociaż konstytucja w tym zakresie nie będzie bezczelnie naruszana. Ale skoro rząd nie ma odwagi na dyskusję z kościołem zgodnie z oczekiwaniami społecznymi, to czy będzie miał odwagę na takie posunięcie? Przecież znacznie wygodniej i łatwiej jest zaciemniać sytuację prowadząc pozakulisowe konszachty.
    • Gość: biedny polak Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.12, 22:46
      Podziwiam naszych polityków (szczególnie rząd), którzy to z naszych pieniędzy lekką ręką finansują "misjonarzy" watykańskich działających w Afryce i innych państwach świata.

      Nie rozumiem dlaczego ja mam uczestniczyć (płacąc podatki) w okupacji państw afrykańskich prze Watykan ?????

      Jak długo nasze Państwo będzie płacić i za jakie grzechy haracz Watykanowi ????
    • Gość: fatalne_fobie Psie schroniska też walocza o ten 1% IP: 118.219.55.* 15.03.12, 23:44
      I kto tu jest w większej potrzebie?
    • Gość: mk Skąpstwo wiernych i apetyty sukienkowych IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.12, 03:24
      przekracza już wszelkie dopuszczalne granice. Dlaczego wierni nie chcą utrzymywać swych guru przerzucając ciężar ich utrzymywania na wszystkich? Każdy ustalany podatek, który nie jest przeznaczany na wspólne cele cele, jest najzwyklejszą kradzieżą. Na wszelki wypadek przypominam, że takie podatki ustala polska scena polityczna.
      • Gość: :) Re: Skąpstwo wiernych i apetyty sukienkowych IP: *.olsztyn.mm.pl 16.03.12, 08:53


        www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2438
        • edico Wszyscy jesteśmy pokoleniem JP II??? :) 16.03.12, 13:02
          Jeżeli już o tym chcesz mówić czy pisać, to pozostawmy jakieś szczątkowe i niezbyt wyważone czyjeś opinie lub wypisywane w gazetach pisane na zamówienie. Publikacja ani mądra ani ciekawa nie podnosząca niczego więcej niż to, co można usłyszeć z ust biskupów czy mediów ojca Rydzyka. W polskiej przestrzeni publicznej z dziecięcą naiwnością tworzy się w ten sposób jakieś czasami wręcz absurdalne autorytety bądź w ogóle pewne tematy pomija się celowo lub dlatego, że jest to niewygodne lub nie wypada z tych czy innych względów. Jest to postępowanie wybitnie jednokierunkowe i negatywnie wybiórcze. Osobiście wolę sięgnąć do autorytetów sprawdzonych na przestrzeni wieków a nie nagłe potrzeby mody czy chwili. John Stuart Mill już dawno pisał: „Autorytetem nie jest ten, kto za takowy uchodzi, ale ten, kto potrafi swoimi czynami i argumentami obronić poglądy, które głosi, kto jest otwarty na dyskusję i chętny do prezentowania swoich przekonań”. W takim rozumieniu przytoczony tutaj o art. Stanisława Michalkiewicza ma stosunkowo niewielkie są szanse lub nawet żadnych na ustalenie różnic w postępowaniu bronionego przez bronionego przez niego Kościoła katolickiego a środowisk a artykułowanych żydowskich. Pomijam już fakt, że sam przypomina o daleko zaawansowanym zinfiltrowaniu przez bezpiekę obydwu środowisk. Które więc z nich pod tym względem jest więc lepsze czy gorsze? Wręcz znakomicie trafia w sedno sprawy pisząc "Nasi okupanci starają się skierować irytację ludzi na winowajcę zastępczego...". Ogólnie przecież wiadomo, że w Ameryce murzynów biją i dlaczego broniąc Kościoła katolickiego nie może wskazać na środowiska żydowskiego działającego takimi samymi metodami? Gdyby tego było mało, to z takim samym zapałem odnosi się do obrony tradycji obydwu środowisk wskazując, że "zarówno rozwydrzone kobiety, jak i mentorujący im cadykowie z „Gazety Wyborczej”, starannie przemilczają roszczenia, jakie wobec Rzeczypospolitej Polskiej kierują krajowe i zagraniczne środowiska żydowskie". Z przykrością muszę stwierdzić, że rzucane w jedną stronę kalumnie mają się ni jak w stosunku do moralnie nagannych burd organizowanych od dwóch lat na Krakowskim Przedmieściu, w których te kobiety udziału nie brały i nie biorą i wątpię, by akceptowały tego rodzaju postępowanie naruszające wszelkie możliwe do przyjęcia zasady postępowania. Nie wiem, na ile uogólnienia autora artykułu są zasadne i prawdziwe, ale w żadnym wypadku takiego samego zarzutu nie można zdjąć także z polskiego Kościoła katolickiego, co raczy łaskawie przemilczać lub po prostu nie zauważać. Niech świadczy o tym fakt, Episkopat Polski musi uzgadniać treść listu z Watykanem nawet w sprawach moralnie tak oczywistych, jak potępienia dziecięcego pedalstwa występującego wśród księży. Pytam się więc, gdzie ma być ta niezależność postępowania polskiego Kościoła od centrów zagranicznych? Czym więc różnią się od siebie krytykowane środowisko żydowskie od środowiska katolickiego w "rabunku Polski", skoro stosują takie same metody i rozwiązania w swym postępowaniu?
          Na tym tle ani polski Kościół Katolicki, ani też eksploatowany przez niego od lat Karol Wojtyła nie jest autorytetem przynajmniej dla mnie. Ale jest to temat na oddzielny wątek.
      • Gość: joraj Do "mk" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.12, 12:44
        Autor: Gość: mk
        przekracza już wszelkie dopuszczalne granice. Dlaczego wierni nie chcą utrzymywać swych guru przerzucając ciężar ich utrzymywania na wszystkich? Każdy ustalany podatek, który nie jest przeznaczany na wspólne cele cele, jest najzwyklejszą kradzieżą. Na wszelki wypadek przypominam, że takie podatki ustala polska scena polityczna.

        Większość z tych co o tym decydują i tworzą tą scenę polityczną to katolicy. I dlaczego tak mk się dziwi. Ja na przykład nie życzę sobie aby z moich podatków utrzymywać tych darmozjadów z Wiejskiej i co z tego wynika? Mogę sobie po krzyczeć i tyle mojego.
        • Gość: mk Re: Do "mk" IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.12, 20:40
          Nie mam zamiaru ukrywać swoich poglądów w tej sprawie, jak to czyni bardzo wielu po cichu rzucając kalumnie a oficjalnie kryjących się za plecami innych. Kościół działał przez całą swoją historię istnienia w oparciu o wywoływanie strachu i do dzisiaj jego ewangelizujący posłańcy nadal korzystają z tej samej metody. Skoro lud sobie wybrał kruchtowych klęczników to niech klęczy i to bez szemrania... Natomiast ja (i wielu innych) mam prawo domagać się uczciwości i przejrzystości funkcjonującego systemu systemu podatkowego a nie wprowadzania tajnych podatków płaconych przez każdego z nas na Kościół. Jest to skandal w sposób wyraźnie pokazujący, jak władze tego kraju traktują swoich obywateli.[b] Mało osób wie, że w Polsce każdy obywatel obowiązkowo płaci 1,04% podatku dochodowego na Kościół, o czym niby wolne i niezależne media usilnie milczą. Historia 78-letniej kobiety, która chciała się temu sprzeciwić, przezwyciężając opór społeczny oraz własne słabości wyraźnie wskazuje na to, jakimi metodami utrzymuje się zafundowane nam państwo kościelne:
          vimeo.com/3042049
    • Gość: GiM Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.12, 13:09
      I wówczas będzie jaki procent mamy wiernych KK. Prawda może byc bolesna .... BARDZO.
      • privus Re: Rząd się cofa przed Episkopatem 16.03.12, 13:28
        Obawiam się, że nie tylko może być bolesna ale i będzie. W takie przekonanie wprawia mnie stanowisko znajomych dotychczas ściśle związanych z Kościołem i nie szczędzących obecnie słów krytyki pod jego adresem.
    • Gość: były_komuch Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.12, 17:23
      No i fajnie będę mógł odpisać od podatku na kościół 1,3% dotychczas odpisywałem 1%.
      • Gość: kpt. Skoryj Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.12, 18:20
        Nakazuje wzmoc propagadne antykoscielna na innych forach. Np. na forach astronomia szachisci oraz wdowy. Wykonac.
        • Gość: uczciwy_komuch Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.12, 19:29
          Ja odpisuje z własnych podatków z własnej woli i nikt mi nie wydaje rozkazów.
    • Gość: bogdan Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.12, 21:00
      straciłem w momencie, gdy pod naciskiem lobby kościelnego wziął po 25 latach wziął ceremonialny ślub kościelny reżyserowany przez samego Gocłowskiego. Taka sytuacja nie może być więc zaskoczeniem czy czymś niespodziewanym.
      • Gość: komuch Re: Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.12, 22:13
        Chciał wygrać wybory w tym kraju katolickim. Nie miał wyboru. Co miał powiedzieć, że kocha inaczej, znaczy się bez ślubu kościelnego. Nie wypada tu i teraz, może za sto lat. Jeżeli się komuś nie podoba droga otwarta może wyjechać. Kraje arabskie czekają. Proponuje przed wyjazdem zapoznać się z koranem.
        • Gość: mk Re: Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.12, 00:29
          Po tej wypowiedzi stwierdzam jednoznacznie, że język ludzi kościoła jest językiem wojny. Czemu to inni a nie wy mają wyjeżdżać do tego waszego ukochanego Jeruzalem a nie wy sami? W końcu dla władania tym terenem wyrżnęliście wiele tysięcy ludzi. Po co się pytam homofobie?
        • reklama-bolek Re: Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka 19.03.12, 02:37
          Zapoznałem się zarówno z Biblią jak i z Koranem. Prawdę mówiąc, żadna z tych "świętych" ksiąg mnie nie kreci.
          W kraju deklarującym rozdział kościoła od państwa, swoich kapłanów powinni opłacać sami wierni. I myślę, że temu powinien służyć ów dobrowolny 0,3 % podatek od dochodu. Państwo zaś mogłoby ewentualnie dotować część zabytków i niektóre inicjatywy wspomagające chorych i biednych.
          Kościół katolicki nie jest kościołem ubogim. Hierarchowie obawiają się tego 0,3% podatku dlatego, że może obnażyć prawdę o powszechności ich religii i przez to umniejszyć ich znaczenie i współudział we władzy.
          W Państwie nowoczesnym nie ma czegoś takiego jak kościół narodowy. Religia katolicka nie jest bardziej narodowa, niż rdzenne religie tzw 'pogańskie", które niegdyś wyparła mieczem i ogniem.
          Opłacanie duchownych z kasy państwa jest równoznaczne z narzucaniem wszystkim obywatelom ich religii.
          • Gość: komuch Re: Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 17:40
            Żyję w tym kraju parędziesiąt lat i nie narzekam. Nie przeszkadza mi, że władze odpalają jakąś kwotę na rzecz kościoła. To nie jest żaden problem a raczej kamuflaż, niech "mupety" mają pożywkę i nie interesują poważniejszymi "przekrętami". A, że to z naszej kasy to co. Znacznie więcej pieniędzy wydaje się bez sensu. Przykład za Buzka sprzedano PZU za 3 miliardy a za PO odkupiono za 17 miliardów. I co i nic.
            • Gość: mix Re: Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.12, 17:54
              Na sprzedaży PZU sprawa zakończyła się i rzeczywiście nic z tego mającego sens więcej nie wynikło. W Kościół w tym czasie wpakowano o wiele więcej pieniędzy i jest tylko coraz gorzej z ich apetytami na mamonę. Niech płacą i utrzymują ten Kościół Ci, co go tak potrzebują. Jeżeli ich jest na to nie stać, niech nie sięgają do cudzej kieszeni. Rosną podatki, oświata jest nie dofinsowywana, spada sprzedaż leków, bo ludziom brakuje pieniędzy już nawet na leki, a tu Kościołowi zwiększa jeszcze się subwencje, jak by ich jeszcze mało wyszarpywał najprzeróżniejszymi metodami wcale nie gardząc przekrętami. Dawniej pasożyty likwidowało się azotoxem.
              • Gość: komuch Re: Zaufanie do Tuska jako samodzielnego polityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.12, 20:09
                Wykazujesz się tylko nienawiścią i na nic sensownego cię nie stać. Ale rozumiem chcesz się zemścić wraz z kompanami na kościele za to, że księża i papież przyczynili się do obalenia komunę. Jak myślę są to pewne zobowiązani wobec tych co stracili władzę nad polakami. No tak to już jest, że trudno pogodzić się z utraconymi przywilejami.
                • edico Katolicko-bolszewicka logika przedmówcy 20.03.12, 20:33
                  Wystarczająco jasno określił ją sam papież Leon X mówiąc: "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Jeżeli sami papieże kpią sobie z tej religii wkładając ją między o czerwonym kapturku czy szewczyku dratewce, trudno się dziwić, że wielu ludzi jest przeciwnych finansowaniu z własnej kieszeni tych niestety mało poważnych igrzysk. Nikt ci nie broni robić ze swoimi pieniędzmi co tylko chcesz, jednak wara ci od kieszeni innych. Średniowiecze i wyprawy krzyżowe już dawno się skończyły. Jeżeli sam chcesz tkwić w czeluściach dawno wyrugowanej w krajach cywilizowanych przeszłości, to rób to na swój rachunek.
                  • Gość: . Re: Katolicko-bolszewicka logika przedmówcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.12, 22:57
                    Tak robię daję 1% a będę dawał 1,3%
                    • edico Re: Katolicko-bolszewicka logika przedmówcy 20.03.12, 23:15
                      Twoja sprawa i mnie nic do tego. Możesz dawać i 50%. Ale ze swoich a nie cudzej kieszeni.
                • Gość: mix Bóg naszej kasy nie potrzebuje IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.12, 21:22
                  a więc i ty odwal się od niej. Nie potrzebujemy też jego rzeszy pośredników wykarmionych na naszych zarobionych i odbieranych pieniądzach. Strumienie kasy z budżetu, dotacje z Unii, kasa z tacy, z kopert kolędowych, kasa z nieruchomości, kasa na uczelnie katolickie, nieopodatkowana kasa za każdą posługę (chrzest, ślub, pogrzeb), oświetlanie kościołów na koszt samorządów...
                  Może sfinansować jeszcze lektyki dla obnoszenia tego latającego boskiego personelu za mamoną przed wiwatującymi tłumami?
                  • Gość: rafał Można jeszcze opodatkować szalety IP: 66.211.109.* 20.03.12, 21:27
                    W końcu tek kościół idzie śladami przepychu Bizancjum, a tam narodziło się przecież stwierdzenie, że "pecunia non olet".
    • Gość: jot Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.dynamic.mm.pl 18.03.12, 21:11
      "Ksiądz pana wini, pan księdza, a nam prostym zewsząd nędza'' Krótka rozprawa ...” M. Rej XVI wiek. Ale to wszystko to podpucha. PO manewruje dowolnym tematem i niczego przy nich nie należy brać serio. Wpuszczają nas w tematy zastępcze. Odwracają uwagę od swoich geszeftów, a my łykamy to jak pelikan. Dyskusję warto poćwiczyć, ale trzeba być świadomym tego, co usiłuje się z nami zrobić. Inaczej, czyli jeśli świadomości manewrowania nami nie zachowamy, to trudno nas będzie nazwać nawet kupą plasteliny, chyba, że z naciskiem na słowo „kupa”. Siarczysta dyskusja, jaka przewaliła się przez internet, ma sens, jeśli ludzie Kościoła to czytają. Widzą, że jest opór i coraz trudniej bajać to społeczeństwo, ale chyba nic poza tym.
      • edico Re: Rząd się cofa przed Episkopatem 18.03.12, 21:17
        Wycięty ze szkół, literatury i wznawiania wydań bp Ignacy Krasicki w swych fraszkach sformułował aktualne do dzisiaj też nie jedno spostrzeżenie na ten temat.
    • Gość: mk Referendum a nie konszachty IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.12, 23:49
      O finansach kościoła powinno zadecydować referendum przeprowadzone w całym kraju, a nie same konszachty rządowo-kościelne.
    • Gość: jot Natomiast Episkopat nie cofnie się... IP: *.dynamic.mm.pl 19.03.12, 09:32
      I kolejne uderzenie między oczy:
      wiadomosci.wp.pl/kat,9916,title,Watykanem-trzesie-lobby-homoseksualne,wid,14342685,wiadomosc.html?ticaid=1e1e2 Tak sobie to właśnie wyobrażam, że po całej tej dyskusji, po prawdzie wyzierającej spoza Spiżowej Bramy, Kościół samoczynnie zechce oddzielenia od struktur Państwa, zechce niezależności od ludzi krytycznych i niezadowolonych, że zarządzi jakąś poprawę i zechce być w związku ze swoimi wyznawcami. Tak się jednak nie stanie, bo tam brakuje ludzi honoru. Tam brak Zarządu, który chodziłby drogami, które jako drogowskaz wskazuje. Hierarchowie pełni są agnostycyzmu, przyzwyczajeń do wysokiego poziomu życia materialnego, mają alkoholowe i (homo)seksualne nawyki. Za normalne i warte podkreślenia należy uznać przypadki, kiedy duchowny ma kochankę, dzieci i jakąś okrojoną postać życia rodzinnego. Znam takie przypadki i zaręczam, że są to normalni ludzie, zawodem połączeni ze stanem kapłańskim i tylko zżerają ich stresy z powodu konieczności ukrywania się. I pewnie tędy prowadzi droga do normalności, bo inaczej tak liczne gromadzenie bezżennych mężczyzn będzie przyciągać młodych o homoseksualnych tendencjach. A jest to, naturalnie rzecz biorąc, spora grupa ludzi, która niepotrzebnie gromadzi się wokół stanu duchownego. Któż to jednak bierze pod rozwagę, szczególnie, gdy rozwiązania podpowiada sam Duch święty.
      • Gość: mix Dziwny jest ten świat "prawdy" kościelnej IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.12, 12:51
        Hierarchowie kościelni nieustannie narzekają, jako to im krzywda się działa za minionych czasów, ale z ustanowionych reliktów tej krzywdzącej przeszłości nie mają zamiaru zrezygnować tolerując nawet wezwania do wyjścia na ulicę w celu obrony uzyskanych w tym czasie przywilejów. Czas najwyższy na narodowe referendum w sprawie roli i funkcji kościoła w tym kraju. Trudno bowiem uznać dewotów udających osoby religijne w zamian za wyborcze poparcie kleru skupionych w parlamencie za przedstawicieli narodu działających w jego interesie. W Szwajcarii w kantonach podejmuje się nawet decyzje w sprawach znaczków pocztowych, jakie mają być w obiegu. U nas o ciężarach płaconych na kościół decyduje się w zaciszach gabinetów rządowo-kościelnych. Mam w głębokim poważaniu taką kościelną demokrację wciskaną odgórnie na siłę przez układ homo-lobby watykańskiego urządzającego sobie życie ponad stan i ponad prawo. Konkordat też został zawarty nie tylko bez naszej wiedzy i zgody ale także z naruszeniem prawa. NARÓD JEST SUWERENEM a nie jakieś gremium purpuratów w sukienkach, które w swych wypowiedziach już dawno zatraciło formułę samookreślenia i jasności uczciwego przekazu własnych intencji. Uważam, że wygodne wyłącznie dla kleru relikty przeszłości powinny się znaleźć już dawno na łamach zapisków minionej bezpowrotnie historii. Walory tego wmawianego postsolidarnościowego powrotu do stanu "NIC O NAS BEZ NAS" bardzo wyraźnie zaakcentowane zostały formą wprowadzenie kuchennymi drzwiami konkordatu. Bezczelne szermowanie komunistycznymi krzywdami staje się już hipokryzją szamańskiego lotu. Przecież przed 1905 r. nie było państw komunistycznych na świecie a upaństwowiony we Francji zgromadzony przez lata łup kościelny nigdy nie został zwrócony i nikt nigdy czegoś takiego się nawet nie domagał! A i tak niejednokrotnie jakiś "prawdomówny" w koloratce szerzy kłamstwa, że Francja łoży na remonty świątyń, nie dodając przy tym, że te świątynie są własnością państwa Francji, nie kleru! Prawda i uczciwość wśród polskiego kleru stała się tym, czego najbardziej unika i codzienną pożywką dla niezmiennie ciągle jeszcze naiwnych.
    • Gość: jot Mam harcerską finkę, IP: *.dynamic.mm.pl 20.03.12, 14:36
      która nie otwiera się w kieszeni. I to jest chyba przyczyna tego, że specjalnie nie przeżywam.
      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/abp-michalik-mam-nadzieje-ze-donald-tusk-nie-idzie,1,5063447,wiadomosc.html
      To nie jest kwestia „wojny religijnej”. Tym terminem jako pierwszy w tej dyskusji posłużył się abp Głódź tuszując tym samym problem, w którym chodzi o kasę – o olbrzymią kasę, oczywiście, z naszego punktu widzenia. Chodzi również o przyzwoitość, jeśli z tego samego źródła płyną pieniądze na Pomoc Społeczną, Domy Opieki Społecznej, Urzędy Pracy, itp. oraz na dostatnie życie duchownych. Domagam się zakończenia tej żenady, a nie wypowiadam nikomu wojny religijnej. Jeśli jakaś organizacja, typu związek wyznaniowy utrzymuje się ze składek wiernych, lub rynkowo konkuruje o środki państwowe, to nic mi do tego. W takiej sytuacji żadna dyskusja (poza dyskusją darczyńców) nie miałaby racji bytu. Dziś jestem w sytuacji przymusowego darczyńcy i szlag mnie trafia na większość tego, co dzieje się w nieprzyjaznym mi Kościele. Absolutnie mi nieprzyjaznym, po opinii głównego kolędnika zostawionej na mój temat sąsiadom. I tylko dlatego, że jestem agnostykiem. A niech ja Cię dorwę publicznie, opoju! Parę rzeczy wiem o Tobie.
      • n4eu Re: Mam harcerską finkę, 20.03.12, 14:50
        A jak placimy kilka razy wiecej niz na Koscoil na inne rzeczy to juz Ci sie nie otwiera scyzoryk???? Pewnie sie biedaczek zacina :D:D:D
        Jako lewicowiec powinienes byc dumny z tego ze nasze rzady "urzeczywistniaja zasady sprawiedliwosci spolecznej".
        Placenie na Kosciol jest dokladnie tak samo "spolecznie sprawiedliwe" jak np. placenie na ZUS i na mase innych rzeczy. Choc biorac pod uwage ze obecnie placacy maja male szanse na jakiekolwiek emerytury to obecny system emerytalny jest pewnie jakies 100 razy bardziej "spolecznie sprawiedliwy" niz nasza zrzutka na czarnych. Placimy na telewizje bo telewizja "ma misje" (cokolwiek to znaczy). Placimy ruskom 2 razy drozej za gaz niz Anglicy bo to tez pewnie misja. Itd. itd. itd. itd.
        Upraszczajac. Popierasz "spoleczna sprawiedliwosc" to nie marudz i nie biadol jak niemowlak tylko grzecznie plac podatki i ciesz sie ze ciagle rosna. Bowiem kazdy porzadny lewicowiec powinien sie radowac ze jego ciezko zarobione pieniadze sa wydawane "potrzebujacym". Tylko wstretny i zly kapitalista mysli o wlasnej kieszeni bo kapitalista to wszak wredny egoista jest.
        Wstydz sie Jot, wstydz. :))))

        • Gość: jot Re: Mam harcerską finkę, IP: *.dynamic.mm.pl 20.03.12, 15:15
          Strasznie masz popier..ne we łbie. Już czytać tego nie mogę. Ten ZUS to ci się już chyba w samej dupie zaklinował. Jeśli tak Ci z nim źle, to rób coś. Eliminujmy nieprawidłowości wg zasady, którą najprościej. Ja, przyznaję, niewiele mogę zrobić w sprawie ciążącego mi Kościoła. Odseparowałem się od niego i gdyby nie to, że (między innymi) z moich podatków go utrzymują, to słowem bym się nie odezwał. Co moglem zrobić, to zrobiłem w tej sprawie. Poparłem Palikota ideowo, finansowo i wyborczo. I teraz czekam. Niech on spełnia, co przyrzekł. A mnie to nie interesuje, że od rzadkiej kupy jeszcze rzadsza jest sraczka... A Ty co? Od lat potrafisz tylko pieprzyć te same głupoty.
          • n4eu Re: Mam harcerską finkę, 20.03.12, 16:09
            Jednym zaklinowal sie ZUS innym KK. To chyba zalezy od priorytetow. Jedni martwia sie o swoja wlasna przyszla emeryture inni o finansowanie czarnej mafii. W kazdym razie jednego jestem pewien zdecydowanie lepiej pierpzyc glupoty niz popierac Palikota. :)
            • Gość: jot Re: Mam harcerską finkę, IP: *.dynamic.mm.pl 20.03.12, 16:36
              A to, to już powinna być kwestia indywidualnego wyboru, a nie „oceny dla kogoś”. Ja, w każdym bądź razie, wybrałem Palikota. Dla Ciebie, bez porównania lepsze mogą być głupoty. Widzę, że w tym lepiej się czujesz. Odżywasz wręcz. Jednak sam sobie to narzuciłeś. Czy Ty kumasz coś z tej demokracji, bo to Pawlakiem i Kargulem mi zajeżdża. Na wszelki wypadek noś z sobą granat, żeby racja była po Twojej stronie. Tylko gamoniu, nie rozpieprz się przez nieuwagę.
              • edico Re: Mam harcerską finkę, 20.03.12, 21:44
                I tak maja na WYKOPIE. Stąd też te odgłosy. Historia niestety się powtarza. Niektórzy od czasów Komuny Paryskiej jeszcze niczego nie zdążyli się nauczyć.
                • n4eu Re: Mam harcerską finkę, 21.03.12, 07:33
                  Oo Komuny Paryskiej, a czemu nie od rewolucji pazdziernikowej? :D :D
        • privus Forumowy owoc mgły smoleńskiej 21.03.12, 17:06
          Zważ niedorozwoju n4eu vel faniesld, że wypisujesz od lat ciągle same zdania i bzdety, których powstydził by się każdy absolwent w miarę przyzwoitej szkoły średniej. Źle kierujesz swoje tęsknoty, bo na forum swoich zaległości edukacyjnych nie nadrobisz nie pomijając już milczeniem podstawy kindersztuby. Masz takie pojęcie o ekonomii czy budżecie, jak Kaczyński o pilotowaniu tutki.
    • edico Tusk bardziej obawiał się PiS 21.03.12, 02:29
      niż społeczeństwa, które jemu zaufało, a tego nie wolno było zrobić bez odwołania się do tego społeczeństwa. Najprawdopodobniej przegra tą całą batalię podejmując próby gry ponad jego głowami w ciszy gabinetów rządowo-kościelnych. Jest to bardzo poważny błąd polityczny zmniejszający szansę egzystencji PO na korzyść zwalczającej go wszelkimi możliwymi i dostępnymi metodami tzw. opozycji, chociaż dla mnie miano opozycji w tej sytuacji jest niezwykle delikatnym dyplomatycznie określeniem przypominającym znaną nam już dawniej niczym nie przekonaną Targowicę, w której zaborcy zagwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.

      W co gra B16 jeszcze nie wiem, ale wydaje mi się, że ani na krok nie odpuści od polityki Watykanu wobec Polski, skoro JP2 też w tym zakresie nic nie zrobił. Solidarność była finansowana via Watykan przez CIA, o czym mówiło się na wielu stronach internetowych i chyba do dzisiaj nie wszystkie zniknęły. A była to nie lada okazja przeprowadzenia zmiany ustroju rękami Kościoła, co jemu było wybitnie na rękę dysponując jednocześnie zapleczem słusznie niezadowolonym, ale mającym w znacznej większości takie pojęcie rzeczywistości, jak ruski traktorzysta o polskim kwiecie paproci kwitnącym tylko w noc Kupały.

      Czy po 20 latach można było popłynąć na tych mirażach? Być może można było. Ale faworyzowane badania statystyczne opinii społecznej tak znane powiedzenie o westernie "strzały na rozstaju dróg" dały taki sam efekt zrozumienia sytuacji. Nie przesądzam, nie zaprzeczam, nie neguję, ponieważ posiadane informacje nie pozwalają - a i nie mam do tego talentu, by rozkładać tarrota - wydaje mi się, że ostatnią szansą Tuska jest zwrócenie się do społeczeństwa w tym klinczu piso-kościelnym. PO i tek jest nie jego, o czym w końcu powinien zdawać sobie sprawę. A był przez lata twarzą PO. Wydaje mi się, że większość PO-wiaków (nie mylić z POWIAKAMI z okresu wojennego) przeżywa podobne rozterki. Jako podsumowanie tego tematu, wielokrotnie płynęły oceny zarówno z tego środowiska jak i prasy, że olsztyńskie po było tylko dostarczycielem głosów nie mając żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez spadochroniarzy. Być może mój charakter, przyzwyczajenia do oceny zjawisk takimi, jakie one są bez owijania w bawełnę chińską czy pragmatyka zawodowa ugruntowana przez kilkadziesiąt lat pracy, ie pozwala mi patrzeć obojętnie na robienie z nas przegranych Spartakusa. Bardziej błyskotliwa młodzież bardziej błyskotliwie ocenia ocenę tego procederu przysparzając obywateli innym państwom przebywając już na emigracji bez żadnych idiotycznych dyskusji o in vitro i katolickiego zaglądania do łóżka. Po raz który w tym kraju najbardziej wartościowa część społeczeństwa musi wybierać emigrację, by wyzwolić się z religijnego kołtuństwa?
    • Gość: jot Na Wielki Post, Wielka Smuta IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 10:42
      Widziałem kiedyś autentycznie wierzących ludzi, a wniosek był możliwy tylko jeden, że prawdziwa wiara nie potrzebuje ani Kościoła, ani kościołów. Teraz patrząc na stan Kościoła, sądzę, że nie rozwiązane problemy dopadną Kościół prędzej czy później. I oby wcześniej to z tego stanu zapaści, jak z pożaru, da się jeszcze wynieść precjoza. Jeżeli będzie to później, to Kościół jako organizacja życia społecznego ma przed sobą niedobrą przyszłość. Pustynie, pustelnie, zakony o ostrej regule – zawsze jacyś „zboczeńcy” się znajdą.
      wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-po-wizytacji-w-irlandii-konsternacja-z-pow,1,5064154,wiadomosc.html Tak głębokie i sprytne tuszowanie tych przestępstw przyprawia człowieka, który za młodych lat spowiadał się z przeklinania, o stupor. Ileż w tym sprytu, od wikariusza po papieża, i bezkarności. A w Polsce nic się nie dzieje. Nie ma problemu – jest tylko bezkarność i cyniczna gra. Kto kogo? Rezultat jest znany – rząd ustąpi, zgodzi się na wszystko, bo to nie rząd, tylko zbiór klęczników, kadzideł, feretronów i tym podobnych baldachimów. No i teraz widzicie, w jakiej cenie powinni być ludzie niezależni, którzy wybierają się do polityki. Niestety, nie ma takich i to jest prawdziwe nasze nieszczęście.
      • n4eu Re: Na Wielki Post, Wielka Smuta 21.03.12, 10:54
        No jak to. To znowu krytykujesz "spoleczna sprawiedliwosc" i nazywasz socjalistyczna wladze "zbiorem klecznikow". Nieladnie, nieladnie. Wszak mamy "demokratycznie" wybrana wladze z czego sie szczycisz i ta wladza (z definicji) wie duzo lepiej niz Ty jak i komu dawac pieniadze. Tylko zly i wredny kapitalista moze krytykowac sposob redystrybucji panstwowych pieniedzy. Prawdziwy lewak raduje sie ze nasze pieniadze zabrane nam w podatkach moze wydawac centralna wladza jak chce i komu chce np. czarnym.
        Juz nie raz pisales ze brzydzisz sie dawaniem ludziom wolnego wyboru a teraz sam krytykujesz podwaline socjalizmu? Wstyd :D

        Pamietaj socjalistyczna wladza wie co robi i nie nam durnym smieciom to oceniac.:P
        • Gość: jot Re: Na Wielki Post, Wielka Smuta IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 11:24
          A więc, nie ma żartów! Dostałeś granty na negowanie zdrowego rozsądku. Nie wiem, czy gratuluję.
          • privus Ślepa wiara to tez wiara 21.03.12, 17:08
            n4eu też wierzy w swoje jedynie słuszne nawiedzenie :)
      • privus Re: Na Wielki Post, Wielka Smuta 21.03.12, 17:24
        Też znam takich wierzących z przekonania i dla siebie, a nie dla rywalizacji na organizowanych co tydzień pokazów kościelnych. Cenią taka postawę mimo odmiennych zapatrywań i poglądów, ponieważ sama idea religii wydaje mi się być czymś znacznie poważniejszym od często obserwowanego pędu do obrazów umieszczanych na ołtarzach. Ale skoro katolicy nie potrafią wyciągnąć wniosków z mojżeszowego dekalogu w oryginalnym zapisie a nie przeróbkach kościelnych, trudno oczekiwać czegoś więcej.
    • n4eu Re: Rząd się cofa przed Episkopatem 21.03.12, 11:36
      To jest bardzo dobry artykul pokazujacy w pigulce cala oblude antyklerykalow.
      Jak sie go poczyta to faktycznie nie ma sie z czego smiac.
      debata.nazwa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2172:-tomasz-lis-libera-czy-demagog
      • Gość: jot Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 11:48
        Nie interesuje mnie Twoje życie wieczne. Szczególnie zbawienie, bo chętnie posłałbym Cię do wszystkich diabłów. Zajmij się jednak przygotowaniem do Wielkiej Nocy. Spowiedź – przynajmniej u Korwin-Mikkego lub Michalkiewicza, że o Ziemkiewiczu tylko wspomnę. Na wszelki wypadek, proboszcza nie pomijaj. A nóż (nuż) - widelec... Czepianie się internautów, którzy mają inne poglądy, niż Twoje, to jest może i dobre, ale na karnawał. Adwent i Wielki Post to sobie odpuść. Popiół na durny łeb, flagellum na plecy i olej z razowym chlebem w przepastne wnętrze. Całoroczna droga krzyżowa z Tobą, z tyloma ZUSami, KRUSami i lewackimi problemami to istna męka pańska. Nawet oszołomy mają rekolekcje w poście, a Ty cały rok? Odpuść sobie. Będziesz miał zdrowszy woreczek żółciowy.
        A propos wskazanego artykułu. To jest właśnie ta Wasza metoda – poglądy wygłoszone, ale możliwość dyskusji zabrano (od wczoraj do dziś, przynajmniej do godziny 10.46). Poglądy muszą pozostać słuszne... nietknięte, dziewicze.
        Ucz się! A do mnie to się przypier... już od dawna.
        • Gość: artur Re: Agitka Palikota IP: *.man.olsztyn.pl 21.03.12, 12:19
          Nikt normalny tu nie zagląda .Dwóch meneli pod kilkoma nickami zrobiło z forum regionalnego trybunę swoich poglądów .Daruj sobie neu4 dyskusje z nimi .To zakamieniali starsi ludzie którzy prawdy objawionej szukają w rocznikach "Nie " a Mesjasza w kanalii z Biłgoraja .Mają wysokie emeryturki i ich już Palikot nie zmusi do pracy do 67 roku życia jak grupę otumanionych młodziaków. Niech sobie tu piszą sami do siebie nic ciekawego w życiu już nie zrobią .
          • Gość: jot Witaj pomocniku czarnoksiężnika! IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 12:41
            Bingo! I jaka prawda jest prosta, prawda? To jest ta prawda, która Cię wyzwoliła, Drogi Arturze? Przyznam jednak, że drobną chałturkę odpier... Twój intelektualny przyjaciel, wódz i guru to „n4eu”, a nie jak piszesz „neu4”. Wśród intelektualistów nie zachowuj się jak obszczymurek. Nazwiska, nicki, to sprawa niezwykle ważna. Jeśli wkraczasz na salony, to przynajmniej rozporek zapnij.
            • n4eu Re: Witaj pomocniku czarnoksiężnika! 21.03.12, 12:48
              Szanowny Jot. Rozumiem ze wszystkich ktorzy maja przeciwne zdanie do Ciebie zajadle krytykujesz. Rozumiem tez Twoja antykoscielna obsesje. Ale uwazaj na jedno. Krytykujac prostacko cos u inych narazasz sie na podobny rodzaj oceny Twojej osoby.
              P.S. Od "A wiec" nie zaczyna sie zdania.. nieuku.
              • Gość: artur Re: Żegnaj agitatorze IP: *.man.olsztyn.pl 21.03.12, 13:18
                Ten niepowtarzalny styl sugeruje że "jot" to "edico " lub (vel?)" privus" .Rozmnażacie się jak bakterie szkoda że tylko nickami.
                O jakich salonach tu mowa ? Obserwując to forum zniszczone przez was można powiedzieć że to menelnia nie salon .Wyzwiska bluzgi chamskie odzywki etc . Celujecie w tym.Poziom podłego gimnazjum lub za waszych młodych lat najgorszej zawodówki . Widać że przebywanie na tym forum to wasz sens życia a może jeden z nielicznych kontaktów ze światem. Efekt taki że sporo osób przestało tu zaglądać i pisać .Róbcie dalej rynsztok nie zważając że ludzie tego nie czytają Klnij sobie dalej privus-edico myślisz może że kimś tym imponujesz ? Chyba jakimś śmieciom.
                Tego typu nachalna i wulgarna propaganda to pieśń minionych czasów. No chyba że celujecie w menelstwo jako elektorat docelowy .Biorąc pod uwagę że pracujecie dla partii która miała rekordową nadreprezentację pośród pensjonariuszy ZK -ponad 4 razy większą niż w ogólnej próbie twoja działalność może z tego wynika .Agituj sobie dalej spędzając jak widać całe dnie nad klawiaturą -tylko czemu na lokalnym forum ? Zauważ że mało kto to czyta i ma ochotę na dyskusję z tak wulgarnymi autorami(em).
                P.S jesteś za pracą do 67 roku życia ? Pytanie retoryczne bo sutą emerturę już zapewne masz.
                A co do uczniów czarnoksiężnika ....z bajek już dawno wyrosłem.
                • Gość: jot Re: Żegnaj obszczymurze! IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 14:10
                  Widzę jednak przewagę dawnej zawodówki nad kształceniem WSD, od momentu, kiedy pisząc o mnie „ty” lub „wy” piszesz małą literą. Mnie, po zawodówce, to się nie zdarza i dlatego tracę szacunek do Ciebie i zainteresowanie Tobą. Zapięcie rozporka przy wejściu na solony to dla Ciebie zbyt wygórowane zadanie. Okazuje się...
                  • n4eu Re: Żegnaj obszczymurze! 21.03.12, 14:25
                    Oj znizasz loty, znizasz. Choc i tak juz bardzo nisko latales :)
                    Ciekawe skad ta nerwowosc? Czyzby zbieraly sie czarne chmury nad czerwona kompania?
                    W sumie sytuacja gospodarcza nie jest pewna wiec roznych rzeczy sie mozna spodziewac.
                    Ludzie sie zaczynaja burzyc i cholera wie co z tego moze wyniknac.

                    • Gość: jot Re: Żegnaj nielocie! IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 14:42
                      Wiem, jastrzębiem już nie jestem, ale jeszcze latam. Ja sobie nie wyrzucam, że nisko latam, bo całe życie byłem poprawny, latałem wysoko i mam już tego dosyć. Powoli też robię się zagniazdownikiem i robię wszystko, żeby wyprowadzić się do Francji. Rok, dwa jeszcze pożyć bez „Boga, Honoru i Ojczyzny”. Tak normalnie, jak ludzie na świecie żyją.
                      U Ciebie, jak zwykle, jest ok! Jaja drożeją, co nieloty wprawia w dobre samopoczucie. Jest jednak drobne zagrożenie, które już Ci kiedyś sygnalizowano, a mianowicie, że takie olbrzymie jaja jakie znosicie, to Wam kiedyś dupy rozerwą.
                    • privus Re: Żegnaj obszczymurze! 21.03.12, 16:54
                      Znowu się mażesz z powodu pampersowych dolegliwości wytrząsając ich zawartość na forum? Sytuacja gospodarcza nie pozwala ci wymienić tych papmersów?
              • Gość: jot Re: Witaj pomocniku czarnoksiężnika! IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 13:34
                Szlachetny nieuku! Polonistka namieszała Ci w głowie. „A więc”, po łacinie „ergo” sygnalizuje, że nastąpi wniosek. Przesłanki mogą być wypowiedziane lub domyślne. Mogą być moje, mogą być Twoje. Nie widzę konieczności powtarzania Twoich bzdurnych przesłanek – wyciągam z nich tylko wniosek, czy wnioski. Nie ma w tym żadnego błędu. Na jakiś kurs logiki się zapisz!
              • privus Pod warunkiem nieuku 21.03.12, 17:30
                że ten ktoś potrafi się uczyć, co w twoim wypadku jest zupełną niedorzecznością.

                n4eu napisał:
                Od "A wiec" nie zaczyna sie zdania.. nieuku.
          • privus Rekolekcje pędzlem malowane 21.03.12, 16:38
            Czy na pewno dobrałeś sobie odpowiedni pejzaż arturze do swego mesjaństwa? Może dla wsparcia intelektualnego podrzucić Ci ogon osła, na którym Chrystus wjeżdżał do Jeruzalem wprost z Santiago de Compostela znajdującego się aktualnie przy grobie św. Jakuba Apostoła, co wybitnie wzmocni siłę Twoich argumentacji na forum? Skoro swobodna wymiana poglądów przerasta zasoby posiadanych możliwości, nie jest to miejsce dla Ciebie i ludzi z tak nieuporządkowanym podczaszem..
    • Gość: jot Drogi Privusie! IP: *.dynamic.mm.pl 21.03.12, 13:39
      Drogi Privusie! „Zakamieniały starszy menelu” - jak to „artur” nas wycenił. Nie wiem, czego Ty szukasz w rocznikach „Nie” ale podejrzewam, że nie „.prawdy objawionej”, bo jak nam potrzebna jest takowa to czytamy oszołomów na tym forum i tej diety wystarcza nam na kilkudniowe niestrawności. Do „Mesjasza z Biłgoraja” też chyba niezbyt jesteś przywiązany, choć obaj popieramy go, to fakt i pewnie grzech śmiertelny. Z Mesjaszem jest podobnie jak z dupą – każdy ma swoją. Jedno, czego „artur” nie przewidział, to naszej skłonności do zrobienia jeszcze czegoś. Jeszcze coś zrobimy. Może właśnie tych oszołomów pogonimy? A sio, oszołomy!
      • edico Re: Drogi Privusie! 21.03.12, 16:24
        Witam Drogi Jot. Co prawda post dotyczy pruvusa i w jego wątku, postanowiłem jednak włączyć się do dyskusji, o ile wypowiedzi miotających się na wszystkie strony adwersarzy mogą się jeszcze mieścić w tych kategoriach pojęć.

        Czytam posty n4eu z wielkim rozbawieniem coraz bardziej przekonując się do słuszności zestawiania w jednym ciągu pojęć typu "jaki malarz, taki pędzel". Nie jestem znawcą czy krytykiem sztuki takiego malowania świata. Uważam jednak, że gdyby nawet cały tabun wybitnych postaci procesu edukacyjnego n4eu czy artura zebrał w jeden najwyższy panteon jedynie słusznych racji dodając do tego jeszcze niezliczone chóry wtórujące tym wykwitom jaźni, cała ta konstrukcja wypadała by wręcz żenująco wobec twórczości Nikifora z trudnością radzącemu sobie ze słowem pisanym. O ile mi wiadomo, sztuka operowania pędzlem nie polega na wylewaniu wiader farby na samego siebie, a tu niestety z takim zjawiskiem mamy do czynienia. Wolę już towarzystwo "zakamieniałych starszych meneli", niż takich świeżo malowanych przy pomocy własnego wiadra i pędzla :)

        Dawno wyrosłem z oglądania się za jakimiś "mesjaszami" nie uwzględniając własnych przemyśleń i obserwacji chociaż by z tego względu, że zbyt często sami nie znają ścieżek, po których innych innych prowadzą potykając się nawet o własne nogi. Stąd zachowany odpowiedni dystans i i konieczna rezerwa.

        Ale skoro nasi malarze podgrzewają przedświąteczną atmosferę swoim mesjaństwem, warto i nad tym chociaż na chwilę zatrzymać się. Nawet nie zgłębiając tajemnic Pisma Świętego w związku z nadchodzącymi świętami a posługując się jedynie głoszonymi znanymi wszem i wobec przepowiedniami, wiadomym jest, że Jezus z woli Boga miał odkupić ten świat. Niestety, nie wiem od kogo i czemu nie za worek sporyszu a za życie własnego syna. Pomijając ten aspekt sprawy, intencją i wolą Boga była więc transakcja handlowa i śmierć Jezusa na krzyżu. Zatem rola Judasza i jego relacje z Jezusem są w pełni logiczne i podporządkowane temu bożemu planowi. Do tego momentu nie postrzegam tu żadnej sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem. Potwierdzi to chyba nawet każdy ksiądz w najbardziej zapyziałej parafii. Dalej zaczyna się już jednak zupełna jazda. Skoro nic na tym świecie nie dzieje się bez woli Boga, to głoszona koncepcja, że Judasz działał bez wiedzy i zgody Jezusa jest zupełnie pozbawiona sensu. Gdyby nie Judasz, nie byłoby ostatniej wieczerzy, zmartwychwstania... no, chyba że kto inny by "zdradził".

        I tu rodzą się pytania, na które nie ma żadnej odpowiedzi:
        - Czy wykonanie woli bożej może być zdradą???
        - Co takiego złego zrobił Judasz, że stał się katolickim synonimem wszelkiego zła?
        Przecież zrobił wszystkim dobrze, a teraz nazywany jest "zdrajcom". Czy katolicka interpretacja Boga szerzona po kościołach rzeczywiście odpowiada jego intencjom?

        Czytając posty harcujących tutaj adwersarzy, aż cisną się na usta słowa znakomitego mówcy kościelnego sufragana Wetmańskiego stwierdzającego, że "pewnym ludziom starczy zobaczyć mitrę, a natychmiast zatrzaskują się w nich szufladki mózgu i otwiera... gęba".

        Nie bardzo rozumiem, dlaczego w świecie tej dwójki napalonych obrzympałów pojawił się "Mesjasz z Biłgoraja". Sprawia mi to wrażenie ludzi pokroju hołdujących zasadzie "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek", oby tylko wyjść na swoje. W jednym z nimi mogę się zgodzić. Janusz Palikot jest jedynym człowiekiem na dzisiejszej scenie politycznej, który jest w stanie przewietrzyć te zatęchłe salony i pogonić to oszołomstwo stosownie do potrzeb realnego świata.

        Pozdrawiam
    • Gość: jot My nie cofamy się... IP: *.dynamic.mm.pl 22.03.12, 09:29
      Drogi Privusie! W mitologii germańskiej jest zawarty taki wymowny obraz. Podstawową przyjemnością wojów jest toczenie bitew. Każdy, kto polegnie ożywa z rosą i słońcem następnego dnia i walczy dalej. Wyobraź sobie, że dla Germana był to raj - nagroda za „porządne” wojownicze życie. No to dalej do dyskusji i sporów za naszymi przekonaniami. Wczoraj nie polegliśmy, może i dziś uda się mieć rację z tymi co to „z ziemi wolskiej do wolskiej”.
      Pozdrawiam!
      • privus Re: My nie cofamy się... co j w gwiazdach zapisano 22.03.12, 12:19
        Szanowny Jot

        Z wielka przyjemnością czytam Twoje posty sięgające niejednokrotnie do wielu przemyśleń już dawno odzwierciedlonych w literaturze. Niestety zupełnie obcych i niedostępnych grasującej tutaj na forum watasze wilczej polszewi. Sytuacje czasami staje się wręcz absurdalna i do złudzenia przypomina zbeletryzowanych Trzech Muszkieterów" Aleksandra Dumasa opędzających się przed szczutą psiarnią możnych tego świata. A że zjawisko to wciąż jest aktualnym przekleństwem mimo upływu ponad 20 lat. Niech świadczy o tym fakt nie tak dawnego zwycięstwa w rozpisanym konkursie na motto WWP niejakiego Megana stosunkowo krótkim rymem:

        "Jeden za wszystkich wszyscy za jednego
        nikt nikogo nie zostawi samego,
        choć być sprawiedliwym to ciężka sztuka,
        lecz to nie trudne dla kogoś kto prawdy szuka
        "

        nawiązującym do tych samych myśli, odczuć i zasad tak chętnie wykorzystywanych niestety w zdecydowanie mniej pochlebnych ideach i celach. Tło tego wszystkiego aż się prosi o przypomnienie słów Hitlera, że "zwycięzców nikt nie sądzi". Niestety, jest to zaledwie niewielka cząstka prawdy i dotyczy to pewnej przestrzeni do bariery, której żadnej ideologii przekroczyć nie wolno. Przekonali się o tym zarówno Templariusze jak i zwolennicy Hitlera tracąc dla realizacji swej fobii z horyzontów wszystko co ludzkie oprócz... no właśnie. Aż gęsiej skórki można dostać chcąc nazwać to zjawisko po imieniu. Jedno jest pewne. Wilcza wataha potrafi rozmawiać tylko z kijem. Tak było z Tempariuszami na Bliskim Wschodzie, tak było w katolickiej Francji przed Rewolucją Francuską, tak było też przed Rewolucją Październikową... i tak bwało w samym Rzymie, gdzie papieże w wyniku przekroczenia wszelkich dopuszczalnych norm postępowania byli rozdeptywani przez tłum wiernych na ulicach tego miasta. Władza jest niestety bardzo niebezpiecznym narkotykiem szczególnie dla ludzi o niezbyt wyrafinowanym umyśle i wśród poddanych darzących ją bezkrytycznie naiwnym i bezzasadnym zaufaniem. Tym właśnie halabardnikom dedykuję "Piosenkę o papierowym żołnierzyku" Bułata Okudżawy":

        Raz pewien żołnierz sobie żył
        odważny i zawzięty,
        lecz cóż?... Zabawką tylko był.
        Z kartonu był wycięty.

        Choć zmieniać świat i zwalczać zło
        Niezmiennie był gotowy,
        stał ciągle wśród zabawek, bo
        był tylko papierowy.

        I w ogień gotów był, jak w dym
        pójść za was bez namowy,
        i mieliśmy sto pociech z nim:
        był przecież papierowy.

        I nie ujawnił przed nim sztab
        tajemnic swych wojskowych.
        A czemu tak? A temu tak,
        że był on papierowy.

        ...


        Nie sądzę, by mogły do nich trafić jakieś słowa czy rymy, ale w tym lesie żyje nie tylko sama wyjąca i szczekająca wataha. A to jest wystarczający powód dla przypomnienie, że obsikiwanie swego terytorium nie jest nawet nokturnem do preludiów Władcy Snów a zaledwie żałosnym skowyczeniem papierowych żołnierzyków.

        Pozdrawiam
    • Gość: Ojczyzna-nasza Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 19:04
      youtu.be/1ZjgKgKaFBw
      • Gość: mix Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.12, 19:14
        Trafnie zestawiłeś tych Konfederatów z piso-moherową ekspansją. Nie losy kraju mają tutaj znaczenie, ale interesy watykańskiego Boga wprowadzonego tutaj na bagnetach.
      • Gość: jot Utrata niepodległości od kuchni IP: *.dynamic.mm.pl 22.03.12, 19:29
        Bądź łaskaw rozróżniać literaturę i życie. Od czasów Konfederatów Barskich (1768) to jesteśmy trochę mądrzejsi i kierujemy do Pana B. dosyć kłopotliwe pytania, np. Panie B, a gdzie byłeś w roku 1939? A kto pyta? Hufiec Boży... Reszta jest milczeniem.
        Przypomnę tylko, że celem konfederacji było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie innowiercom. Jakieś porównanie jest...
        W 1767 poseł rosyjski Nikołaj Repnin zawiązał konfederacje różnowiercze: słucką dla Wielkiego Księstwa Litewskiego i toruńską dla Korony. W reakcji katolicka szlachta zawiązała konfederację radomską skierowaną przeciwko Stanisławowi Augustowi. Wpływ na nią uzyskał sam Repnin, kierując jej ostrze przeciwko królowi, dodatkowo zmuszając go do wypełnienia woli Katarzyny II.
    • Gość: mk Re: Rząd się cofa przed Episkopatem IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.12, 21:07
      Po krytyce internetowej w całym kraju gadające twarze nabrały wody w usta. Nie wróży to nic dobrego tak samo jak wszystkie poprzednie pozakulisowe rządowo-biskupie gierki pod stołem.
Pełna wersja