Gość: naiwna
IP: *.dynamic.mm.pl
11.05.12, 13:51
W Centrum Chińskim na Wilczyńskiego kupiłam „żółte” męskie klapki. Przyznaję, że to był błąd, bo tam nie powinno się niczego kupować. Już po zakupie obejrzałam produkt i zauważyłam, że klapki mają bardzo twarde plastikowe spody, co kończy się po tygodniu pęknięciami podeszwy. Wróciłam, żeby towar zwrócić, bo coś mi się wydawało, że takie jest prawo. Ale skądże! Przyjęli produkt, ale kazali za tą sumę wybrać sobie coś innego. Żadne tłumaczenie! Wierzcie mi, że miałam olbrzymie kłopoty, żeby coś wybrać. Nakupiłam skarpetek męskich na parę lat. Niech ktoś będzie tak uprzejmy i mi wytłumaczy, jak to wygląda w świetle naszego prawa. Ja już zamknęłam sobie drogę, bo pobrałam zamienniki, ale jeśli to ja mam słuszność, to nigdy już tam nie zajrzę i innych będę do tego namawiała.
Serdeczne dzięki za ewentualny wysiłek.