Gość: mk
IP: *.adsl.inetia.pl
31.01.14, 04:06
Proponuję, by historycy tej sztuki łącznie z miejskim konserwatorem zabytków, zdrowo rąbnęli się w kałabanie. Trzeba mić pojęcie o tym, co się robi, co się mówi i jakie podejmuje się decyzje. Jest to jeden z wielu przykładów "walorów" pracy tych "fachowców". Budynki stojące w jednym szeregu zabudowy, budowane lub odbudowywane w jednym czasie w jednym stylu, jedne z nich kwalifikowane są jako zabytki a inne nie. Konserwatorska masakra trwa. Masakra.
Brawo Pani Staroń. Potrzeba więcej takich ludzi łamiących takie bezmyślne urzędnicze wirtuozerie.
olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,15364776,Poslanka_naciskala__wojewoda_sie_zgodzil__Zatorze.html#TRLokOlszTxt