Gość: jd IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 22:31 Komu kibicujemy na Rolland Garros? Nie licząc oczywiście Kurniczka, która odpadnie chyba jednak w II rundzie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:38 Spóżniłam się- brawo Kobra jesteś szybki. Może odziedziczyła po tobie taką szybkość Marysia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:36 Nie wiem, a gra Agassi, Sampras czy Huit czy siostry Wilims. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 22:40 Ja życzyłbym sobie na samych szczytach (ale nigdy mi się nie sprawdza) Paricka Raftera oraz Kurniczka, a jak nie Kurniczka, to Belgijkę Henin albo Monikę Seles. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 23.05.02, 22:49 to nic ,że nie nadążasz ja sam czasami mam problem z tym,na poważnie to może Mary Pierce się przebudzi? W końcu w domu grać będzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 23:03 a Capratti będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 23:01 jd - brawo była to prawdziwie męska decyzja. Widać różnicę, zaoszczędzę mnóstwo czasu i będę mogła zaglądnąć do wątka szkoły i podpatrzeć co nawojowałeś jeszcze w Olsztynie. W poniedziałek jak poinformował mnie Prezes kortów będę miała wizytację z Urzędu Miasta i mam przygotować dziennik zajęć z dziećmi. Mam dylemat czy wykorzystać sytuację i wylać żale czy siedzieć jak mysz pod miotłą. Nie dali ogłoszenia do gazety o naborze dzieci do sekcji a wszystkie jakie są to przez przypadek i że wogóle im nie chodzi o dzieci. A dziennik zajęć jest mój prywatny, kupiony przez internet do sportów indywidalnych, nawet piłki musiałąm zakupić sobie sama (70 szt) bo klubowe zostału zakupione w Czechach i były takie że nie odbijały się od kortu. Przez pewien czas trenowałam z dziećmi tylko woleje i serwisy bo nic innego nie dało się grać, aż się wściekłam i kupiłam nowe. Prezes do tej pory obiecał zakupić do klubu i jeszcz do tej pory klub nie ma piłek. Teraz wiecie dlaczego były kwiaty - nic nie ma za darmo. Wyobrażacie sobie piłki które po odbici siadają na kort - tak kupować tani towar. Dzięki za zdecydowane stanowisko, może wreszcie poruszymy temat rakiet ? Kto zaczyna ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 23:06 Dobra stawiam na Capriatti i Huita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.ifis.uw.edu.pl 24.05.02, 13:12 Rita, te piłki, ten dziennik to sprawdzian twego oddania tenisowi. Jeśli cię to pocieszy, to ja w mojej robocie wszystkie prawie narzędzia, środki, przybory itd. też kupuję sam, ale też ją lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 22:37 Chodzi chyba o wizytację, w poniedziałek wam o tym opowiem , chodzi chyba o dotacje gminne, przecież płacę koncesję alkocholową i trochę z tego powinni dorzucić klubowi. Okazuje się żę trenuję klan Flaków - tak się nazywają : Tomek, Daria 7lat, w kolejce czekają młodsi Ania i Julia. Rodzice byli na wizytacji jak pociechy grają i poznałam młodsze rodzeństwo. Dzięki codziennym treningom dzieci zrobiły pierwszy krok to znaczy wreszczie zaczeły odbijać poprawnie piłki i cieszyć się tym. Myślę że mogę mieć przynajmniej marzenia o ich sukcesach. Przypuszczam, że się w duszy śmiejecie ze mnie, że to niemożliwe ale zawziełam się na was i chcę wam pokazać że tego dokonam, przy aprobacie i pomocy bogów oczywiście. Teraz mają weekend, dwa dni wolnego aby dostały głód tenisowy i odnowa do pracy. Myślę nawet czy dwa razy dziennie ich nie trenować, rodzice się zgadzają - jeszcze jednak są za mali. Kiedy Tomek wywrócił się na kortach i otarł sobie kolano, powiedział do mnie że chce grać na Weemblendonie, bo tam są trawiaste korty , a ja mu na to by zarezerwował trybuny dla mnie. I takie mamy dialogi, już chyba wmawiamy sobie te zwycięstwa. Kończę, napiszcie coś wesołego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.05.02, 22:49 Jak to? Z koncesji alkoholowej finansują sport? Właściwie mogłabyś to wszytsko wziąć w swoje ręce. Byłby obieg zamknięty. Coś śmiesznego: Wyczerpany facet czołga sie przez pustynię trzeci dzień. Nagle widzi na horyzoncie stoisko z napojami coca-coli. Jest coraz blizej i okazuje się, że to wcale nie fatamorgana. Doczołguje sie do lady, podciaga w góre resztką sił, i mówi: - Prosze coca-colę. - Nie ma - To Fantę - Też nie ma - To Sprite'a. - Nie ma. - To Bonaquę. - Nie ma - No to co jest? - Bigos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcmiluki Re: Korty w Kortowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 01:24 Postawilem w zakladach na Sebastiena Grosjeana i Jennifer Capriati ale licze tez na Daniele Hantuchova. mcm pozdrawia. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 25.05.02, 02:30 Rita: pracujesz od 6 stej do której prywatnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 21:55 Kobra pracuję w sklepie od 8.00-20.00 i cały czas siedzę sama jedna w sklepie, z przerwami na tenis. Wszystko inne załatwia mąż a resztę dziewczynki. Dzieci moje nie chcą sprzedawać po części przez klientów, po części może się wstydza albo gardzą tą praca, wolą się uczyć i to im dobrze wychodzi. Sklep prowadzę dziesięć lat i w dobrych czasach miałam po dwie sprzedawczynie na zmianę, teraz ledwo się z niego utrzymujemy i ciągle dochodzą nowe opłaty. Jesteśmy najlepszymi klientami poczty. Jak mówią nie ma tego co by na dobre wyszło i tak dzięki kryzysowi mąż pozwolił mi wrócić na korty a on mnie zastępuje w tym czasie. Muszę wan powiedzieć że mam bardzo zazdrosnego męża (tacy bywają, to jest choroba) i o mały figiel dziś byłaby awantura w sklepie. Podjechał klient samochodem no w miarę dobry samochód, pod sam sklep, wyszedł z niego popatrzył na godziny zamknięcia sklepu i mówi że już pora zamknąć. Odpowiadam, że ma szczęście bo u nas w zwyczaju ostatni klient myje podłogi. Mówi ,że się zgadza (jedyny) i kupuje czekoladę. Wyciąga plik pieniędzy i niby układa mówiąc abym się z nim uwówiła na lody i kawę. Właśnie w tym momencie wszedł mój mąż przygotowując się do zamknięcia sklepu, wszedł i wyszedł nie słysząc rozmowy. Zaskoczony amant zapytał się mnie kto to jest. Mówię mu że to mój mąż a on mówi nie wierzę, żartuje pani i tak się kończą rozmowy.Dobrze że się bardzo nie upierał. A ten żart z wirusem to dzieło jd czy taki zbieg okoliczności. Nie wiem dlaczego nie zrozumiałam również kawału o coca coli i co ma współnego bigos. Musiszmi to wyjaśnić z czego mam się śmiać. jd - wiem, że masz teraz dużo pracy ale możesz już pucować miejsca siedzące na Legii, przydadzą się na turniej o Puchar Tomszewskiego. Twoja Legia będzie leżała u moich stóp. Kobra za dwa lata szykuj sobie weekend w Warszawie z żoną i Marysią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.05.02, 22:36 Rita, chciałem cię rozśmieszyć żartem o bigosie na pustyni, bo wydaje mi sie śmieszny, ale nie upieram się. Nie ma w nim nic tajemnego, po prostu pewna wersja sytuacji, że biednemu zawsze wiatr w oczy... Bardzo jesteś dzielna w tym sklepie, a zadrosny maż jest świetną wizytówką żony. Uwielbiałem chodzić na korty Legii, a czasem grywałem na tych bocznych, naprzeciwko jest redakcja Programu III radia; kiedyś miałem tam sporą i wpływową znajomość i choć już się nieco zdezaktualizowała (a Trójka jakby schodzi na psy) to zorganizuję twoim zwycięskim gąsiorkom spory wywiad radiowy jako dopełnienie sukcesu sportowego. To miłe z twojej strony, że wyczuwasz nawał mojej pracy. To może sie bardzo dobrze dla mnie skończyć, choć nie tak od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 23:13 Wreszcie zrozumiałam żart, to było jednak trudne kiedy staram się myśleć pozytywnie, nie dopuszczam złych myśli do siebie. Często bywałam na Legii więc pamiętam że gdzieś tam na przeciwko jest radio. Trening czyni mistrza a praca co..... Pracuj więc, i niech ci to przyniesie sukces. Czekam aż skończy pralka prać, powieszę w kotłowni i idę spać. Teraz wiem dlaczego na internecie i forum jest tak mało kobiet, one mają tyle obowiązków rodzinnych że nie wierzę by miały czas tak przesiadywać. Jeszcze by się wciągły i co z obiadkami, czy sprzątaniem itp. Czy chcielibyście, żeby wasze żony przesiadywały na internecie. Stawiam na Capritti i tego Huita. Zdążę jeszcze sprawdzić w in-cie. Aha będę organizować otwarty turniej z okazji dnia dziecka - muszę to przemyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.05.02, 13:50 Moje dziecko startowało kiedyś w otwartym turnieju z okazji Dnia Dziecka. Zajął drugie miejsce i byłem bardzo dumny, ale on cierpiał, bo za pierwsze miejsce był zgrabny pucherek, a za drugie tylko plecak. Rita, zapewniam cię, że ja mam również mnóstwo obowiazków domowych. Pewnie meżczyźni potrafią lepiej zorganizować sobie czas. Dziś zamykam sezon siatkarski i polega to na tym, że po wyjatkowo zaciętej grze udajemy się do pobliskiej knajpy na piwną kolację. W tej sytuacji raczej nie liczcie tu na mnie wieczorem. Ja stawiam na beznadziejnie na Raftera (jeśli gra; myślę że w ostatnich latach nikt nie zrobił tyle dla tenisa - dla stylu i klasy tenisa - co on) i mniej beznadziejnie na Henin - ale ja całkiem lubię przegrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 21:42 Masz rację zamykaj sezon siatkarski i wyjdż na powietrze, korty obok czekają. Wyczytałam dziś w sporcie gazety.pl o tenisie ciekawostki. Pisałam ci kedyś o Tadeuszu Nowickim ten po Gąsiorku, wyjechał i znikł. Teraz dowiaduję sie, że został trenerem kadry z czego bardzo się ciewszę. Może wreszcie wróci normalność. Ciekawy artykuł napisał też red. Ambroziak ,bardzo mi się podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.05.02, 21:26 Nowickiego pamiętam bardzo dobrze, grywał z Fibakiem w deblu. Nie mam czasu zajrzeć do tego artykułu Ambroziaka, ale bardzo Ambroziaka i jego opinie cenię. Człowiek kocha sport, zna się na nim, umie o nim ładnie opowiadać i ciagle się uczy, stąd pozwala sobie na ogólniejsze i trafne wstawki ze świata kultury i literatury. Myślę, że jest dziś najlepszy w pisaniu o sporcie i mówieniu szczególnie o tenisie. Może będzie prowadził relacje z Rolland Garros w Eurosporcie. Zanosi sie na to, że dzięki uczciwej robocie będę mógł sobie pozwolić na wyjazd z żoną na Mazury na ten kolejny wielki weekend. Jak ci idzie Przedwiośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 22:23 morduję jeszcze Mitologię. Jestem przy Rzymianach.Córka mówi że muszę ja jeszcze raz czytać albo jeszcze raz. Mam słabą pamięć co do nazw. Oglądam Eurosport i podglądam ich taktykę gry. Nie mogę pisać bo tenis trzeba oglądać. Pokazują urywki meczów. Hwitt ledwo wygrał, teraz gra Sampras. Oglądam ciau Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 27.05.02, 22:29 no hej,ale mialem weekend!! Rita ,a co będzie za dwa lata w w-ie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 22:31 Chang przegrał, ten jego dwuręczny bechehd nie był punktowy. Właśnie nie wiem czy uczyć dwuręczny czy jedną ręką uderzanie beckhendu. Nie wiem co zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.05.02, 22:39 W tym dylemacie pozostaniesz całkowicie samotna; chyba nic ci nie pomożemy. Sampras chyba oczywiście przegrał. Wydaje mi się, że związał się z niewłaściwą kobietą, a wygląda na podatnego na wpływy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 21:54 Też nie widziałem, ale pewnie płakał. Z moich faworytów Rafter nie przyjechał, Henin juz odpadła, zostały mi tylko Kurniczek i Monica Seles. Życzyłbym sobie, by spotkały się w finale i zremisowały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 22:03 Słuchajcie mam następny problem. Co mam zrobić, dowiedziałam się że mama Tomka nie jest zadowalona z tak częstego grania w tenisa. Myśli zresztą jak wszyscy, że mistrza z niego nie zrobimy i że to jest strata czasu, chyba nawet zła jest na mnie że podjeżdzam po synka tak często. Nie czuje tenisa i nie wiem jak ją zarazić. Teraz nagrywam na kasetę turniej Roland Garros i jutro wezmą kasetę. Myślę że oni mają szczęście żeby trener tak zaangażował się w szkolenie syna. W tym ambaras żeby dwoje chciało na raz. Mitologię przeczytała ale fatalne to, ciągle się zabijają i co chwile w bardziej wymyślny sposób. Teraz zacznę Przedwiośnie. Dobrych wiatrów jd - miłego wypoczynku, tylko dlaczego nie wyjeżdzacie w góry. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 28.05.02, 22:11 Z własnego!! doświadczenia wiem,że najlepiej przeprowadzić rozmowę z rodzicami, pewnie chca z niego zrobić uczonego,ale argumentów powinno Ci nie brakować,wychowanie przez sport,synek ma zajęcie,nie będzie palił petów ,trawki jak jego rówieśnicy itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.05.02, 22:45 Tak jest, sport to odtrutka na prochy, fajki i alkohol, wypróbuj tę strategię, jak sie nie uda, wymyślimy coś innego. Jeżdżę na Mazury, bo mam z nimi więź mistyczną, a z górami mniej. Jak nie zdzierżysz po 15 stronach Przedwiośnia, to się nie katuj, i żądaj od córki dalszych propozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 28.05.02, 22:56 do jd; miło ,że myślisz podobnie do rity: spróbuj namówic ich ,aby przyszli na trening popatrzyc na swoja pociechę,niekoniecznie musi ona wiedziec(ta pociecha),że jest obserwowana,gdyż może sie niepotrzebnie peszyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 22:57 Wszyscy z nas się śmieją że ćwiczymy mistrza, myślą że ja jestem chora lub jego ojciec . Nie wiem co zrobić, matka wogóle nie wychodzi kiedy przyjeżdzam po Tomka. Pewnie że Mazury są piękne ale czy widzieliście karczmy, w górach ich nastrój. Kurde czekam tak długo na męża jak wyszedł to jeszcze go nie ma. Pójdę przed dom świecić lampką. Obym nie czekała jak żona czekała na Orfeusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 22:58 Właśnie jest - pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.ifis.uw.edu.pl 29.05.02, 13:52 Rita, to z czekaniem żony bardziej mi pasuje do Odyseusza, ale głowy nie dam, czy i do Orfeusza jakoś to się zastosuje. W każdym razie nie obrażaj sie za moje czepialstwo. Najważniejsze że mąż wrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 22:36 Kobra , co ty śpisz, czy też podróżujecie z żoną i Marysią. Wiesz co ,doszłam do wniosku ,że nie będę się przejmować mamą Tomka, tylko robić swoje, to są ich rodzinne sprawy. Ta rodzina jest trochę inna, boją się satelity, internetu - ponoć wszystko to szkodzi dzieciom - nie ma co dyskutować. Nagrywam im kasety z Roland Garros i się cieszą. Tomek lubi obserwować i myślę,że będą one korzystnie wpływać na niego. Słuchaj Kobra, nie wiem ale u nas strasznie słaby ruch w sklepach, wszyscy narzekają i zamiast pozytywnie myśleć zaczyna nachodzić mnie depresja i jeszcze ta książka Przedwiośnie. Co ty robisz w pracy w wolnych chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 30.05.02, 12:01 nie śpię tylko "latam" ,wczoraj Marysię sprzedaliśmy wyjatkowo Babci(nie lubię tego) i byliśmy z Ewą u znajomych,co do depresji strasznie denerwuje mnie ględzenie klientów ,że ciężko itp,mam paru stałych którzy przychodzą i ględzą ,nic nie kupują i pierdzielą,z początku wiadomo klient trzeba być miłym to wdawałem się w dysputy,ale teraz gonię takich na potęgę,ten nastrój udziela się i póżniej masz zepsuty dzień,u mnie jest fajnie klientów mam dużo 10-13 praktycznie nie mam czasu na nic wtedy taki ruch ,póżniej cisza i paru ok 16- 17,przez te 3 godz podjem sobie ,poczytam idę załatwić jakieś sprawy (kartka zaraz wracam bez przepraszam) i dzionek schodzi ,pózniej poczta internet handel i 23-24 paciu paciu rita mam pytanie handlujesz warzywami? owocami? jest coś takiego w pobliżu? mam kolegę ma sklep spożywczy ,ale też wkręcił sie w warzywa ,owoce,dobra przebitka jest,ostatnio (mój pomysł) sprzedaje ogórki małosolne sam robi mówi ,że mamusi przepis i sprzedaje ok 20-30 kilo dziennie ,z glinianego garnka i takie klimaty,wszędzie są po 6 zł za kilogram on ma po 4 zł,ogórasy kupuje na giełdzie ,koper czosnek sol woda i wpada do kieszeni na czysto jakies 50 złociszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 14:26 Nie mam warzyw, gdyż obok mnie jest sklep warzywniak. Moja zasada brzmi wszystko z długim terminem, u mnie idą napoje wszystkie rodzaje, słodyczy, szczególnie czekolady, ciastka kruche, batony. Zrezygnowałam z jogurcików , mlek i bułeczek, wszyscy to prowadzą. Nie mówiąc o wędlinie i mięsie. Mam szczęście że nie płacę czynszu. Jest żle , szczególnie gdy sklep ma na utrzymaniu dwa domy i opłaty, dwie studentki i dwa psy. Zdaję sobie sprawę ,że lepiej nie będzie ale liczę,że moje studentki pójdą do pracy i dużo zarobią. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 30.05.02, 18:14 nie licz na coś czego nie ma! sory ale moja Mamusia kochana podobnie myśli,jest to normalna kolej rzeczy(chodzi mi o tę pracę dzieci ),ale zanim to będzie to trochę czasu uplynie niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 19:43 Właśnie tego się boję, czy przetrzymam, nie dopuszczam myśli o sprzedaży tego co się dorobiliśmy i przeniesieniu się do kawalerki z całym zapleczem. Naszemu państwu ciągle brakuje pieniędzy i boję się wejścia podatku katastralnego. Czy ty masz podobne obawy Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 30.05.02, 20:02 staram się nie płacic podatków ,unikam polityki bo prędzej czy pózniej tak to konczy sie aferą albo czymś tam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 20:39 Masz rację, tylko jeszcze nie spotkałam klienta, który by powiedział , niech pani nie nabija na kasę, szkoda lasów ( czyli papieru). Kiedyś ja ,poprosiłam w sklepie prywatnym - niech pani nie nabija na kasę , a tylko kupowałam jedną rzecz to się tak przeraziła że ostentacyjnie wydała mi paragon. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 30.05.02, 20:44 nie wiem co to kasa fiskalna,komis ma to do siebie,ostatnio mam za dużo zakupów na f-rę może jakieś koszty potrzebujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 21:13 Z moich kosztó odpisuję tylko wat, a ponieważ mam lokal we własnym domu to te koszty nie obejmują sklep, oprócz telefonu. Właśnie kończy się miesiąc i znów będę płacić wat - krew mnie zalewa. Obliczyłam że miesięcznie mam 19 opłat . Właśnie mąż pojechał do hurtowni by kupić coś na rachunek, by jak najmniejszy wyszedł wat w tym miesiącu do zapłacenia. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 31.05.02, 23:51 może komputer ,można vat odliczyć,odzież ,buty, produkty spożywcze mineralka ,kawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 22:16 Nic nie mogę odliczyć, komputerów mam trzy, waty odliczone, produkty spożywcze mam na sklepie i chemię. Samochód jest mój a nie na sklep czyli benzynę i inne przeglądy nie wchodzą w rachubę. Jak tam Marysia, dowiedziałam się że w tenisa można grać już od czwartego roku życia więc już niedlugo możesz zacząc. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 02.06.02, 18:52 dziękuje zdrowa, rozrabia,kiedyś czytałem ,że jest coś takiego jak umowa użyczenia auta na cele firmy i wtedy można wszystko koszty vat odpisać,tylko to dawno było ,musisz popytać w skarbowym,rozumiem ,że sama prowadzisz księgowość,jak nie zapomnę to swojej ksiegowej popytam,najlepiej jakbyś mi przypomniała 0k.18 czerwca,bo jestem tak zaganiany ,że pewnie zapomnę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 19:24 Dzięki, wiesz co, również zapytam się swojego podatnika o umowie użyczenia własnego smochodu i wtenczas benzynę będę kupować odliczjąc wat. Bardzo jesteś operatywny, myślę że w tych czasach znajdziesz swoje godne miejsce. Nie mogę ci pisać szczegółów na forum ale mam sposoby na kasę. Napiszę ci jeszcze, że mało kto widzi ale ja widzę tą biedę wokoło. U nas mało kto płaci regularnie rachunki bieżące a cukierki kupuje się na sztuki. Najbardziej id ą tanie towary: piwo pusz. za 2zł, lody za 50gr, ciasteczka i cukierki na gramy , aha wódka 0.5l za 20zł. Na tenis mało kogo stać. Wczoraj miałam na kortach Dzień Dziecka, był turniej i zgłosiło się mnóstwo dzieci , całe osiedle. Zorganizować turniej dla dzieci które mają po raz pierwszy rakietę w rękach i nie umią sędziować to wielkie wyzwanie dla mnie. Grali tylko dwa gemy i sędziwały dzieci z mojej szkółki. Moich czterch zawodników wygrało ten turniej. Nie mogło być inaczej. Klub fundnoł 20 nagród i wybierali od zajętego miejsca. Śpiwór, hulajnoga, plecaki, połki nożne,koszykowe, siatkowe, płetwy i t.p. Słyszałeś ostatnio jak dwie sprzedawczynie zastrzelili w jednym sklepie, doczego to dochodzi, sami klienci mówią, że wojna rozwiąże te problemy. Od poniedziałku zaczynamy pisać coś wesołego dla otuchy, zobaczymy co ze sobą przywiezie jd, zaczynam tęsknieć za nim, dostanie chyba zakaz wyjazdu z Warszawy. Kobra- co ci zależy, kup rakietkę Marysi,będziesz miał ciekawy temat nam do pisania co ona z nią wyprawia, a dzieci mają fantazję. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 02.06.02, 19:40 Obyś miała rację! Jadę do Niemiec w środę to rakietę kupię dla Mani,co do biedy to jeszcze teraz jest nieżle ,pomyśl co będzie za rok! Argentyna...,ja mam paru dobrych klientów na nich bazuję ,branża komputerowa jest specyficzna,najlepszy biznes teraz to apteka,mam znajomego w dwa lata ,otwożył 3 apteki i na brak kasy nie narzeka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 21:58 Jeszcze nie ma poniedziałku i mogę ponarzekać, dziś nawet w faktach podali że co trzeci Polak bierze kredyt na życie i opłty. W domu mamy dylemat czy sprzedać połowę kamienicy z lokatorami i żyć jak lordy, czy biedoeać i przetrwać ten kryzys. Zdania są podzielone, ja jestem zdania że nie wolno pozbywać się majątku nawet cierpiąc katusze. Już wiem dlaczego jd mówił że nie muszę czytać Przedwiośnia , to książka depresyjna i boję się aby czasy Cezarego Baryki nie powtórzyły się, mam doczytać do jakiegoś Lulka i na niego zwrócić uwagę. A teraz miłych snów, pozdrów Marysię a z tym czytaniem bajek to jest prawda, ja swoim córkom czytałam zawsze wieczorem i to zaprocentowało w przyszłości , pilnuj tego. Ciekawe czy jd też czytał swoim synom i jakie z tego wyszły efekty. Zacznij od Koziołka Matołka z Pacanowa , znasz to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 22:09 Tylko do Kobry - jak cię szczelę w m.... , za post w MAZURY , ja tu w tajemnicy przed wszystkimi siedzę , a ty mnie dekonspirujesz, nie znam żadnego Mateusz z forum krakowskiego. Siedzę tu jak mysz pod miotłom, wyżalam się i zwierzam a ty co , gorszy od baby, nie umiesz trzymać języka za zębami. Oczekuje przeprosin i wierzę że zrobiłes to nieświadomie. Przeprosiny przyjęte. O byle co się nie gniewam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.06.02, 22:29 Cześć, jestem już z powrotem i jestem pod wrażeniem waszych profesjonalnych rozważań vatowskich. Było oczywiście bosko, ale więcej i odpowiedzi na pytanie rity (czy czytałem dzieciom) jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 02.06.02, 22:56 oczywiście nieświadomie:) siedziałem właśnie z Marysią 2 dni(żona lada chwila ma wrócić ze szkoły)wczoraj przylulałem sie z nią pół dnia,tak się stęskniliśmy za sobą,jutro będzie nam się ciężko rozstać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 17:20 Witaj jd, jak tam pogoda była. u nas deszczowo i chlodno. Udało mi się szybko między deszczami przeprowadzić turniej. Teraz znów polało i korty całe w wodzie. Znów dzień bez treningu czyli dzień stracony, pozwoliłam sobie posiedzieć przy komputerze dla relaksu. Kobra , jak widzisz chciał nieświadomie zakomunikować całemu światu o moich sekretach, o mały figiel nie doszło by do rękoczynów. Ze względu na Marysię nie mogłam tego zrobić, polubiłam tą małą strasznie i czekam na relacje co będzie wyprawiać z pierwszą w życiu swoją rakietą . Trzeba Kobrze poradzić jakie książki ma czytać małej Marysieńce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.06.02, 21:47 No więc byłem w Starych Jabłonkach. To jest niedaleko Olsztyna, a z Warszawy jest tam świetny dojazd. Ja jeżdzę raczej wolno, i zabiera nam to niecałe trzy godziny. W Starych Jabłonkach jest elegnacko hotel Anders i tam mieszkaliśmy, jest świetny nastrój niewielkiej wioski-miasteczka, piękne jezioro i urocza stacja kolejowa. Pierwszego dnia było ciepło i słonecznie, więc cały dzień był na łódce na jeziorze (mam całkowicie opanowaną technikę wiosłowania, w ogóle się nie męczę, i mogę to robić wiele godzin bez przerwy); potem było trochę pochmurno-deszczowo, więc chodziliśmy i jeździliśmy po okolicy i przesiadywaliśmy na stacji. Rita, najwyraźniej koobra chciał tobie i twojemu interesowi zrobić reklamę w sieci, ale może rzeczywiście powinien na to zdobyć jakieś od cibie papiery akceptacyjne. A teraz o książkach dla dzieci. Bardzo lubiłem maluchom czytać i to na głos, do dziś to lubię. Najbardziej ceniłęm wiersze Brzechwy i Tuwima, znałem je od tego czytania właściwie na pamięć i jeszcze dziś chyba bym wyrecytował całą Kaczkę- dziwaczkę albo Murzynka Bambo. To co zrobili Brzechwa i Tuwim dla dzieci i języka polskiego warte jest pomników i Nobla; potem w ciut innej konkurencji podobne wyniki miał Jeremi Pzrybora (Kabaret Straszych Panów). Poza tymi wierszami czytaliśmy Dzieci z Bullerbyn, dwa Puchatki, cztery Mikołajki, trochę Muminki (ale ja do Muminków jakoś nie miałem serca) i różne książeczki "jednorazowe", których nie bardzo teraz pamietam. Gdy ciut panowie podrośli, czytywałem im z dużą radością powieści Edmunda Niziurskiego, na których sam się wcześniej wychowywałem i jeszcze dzis lubię czasem poczytać (Sposób na Alcybiadesa, Awantura w Niekłaju, Księga Urwisów, Jutro Klasówka, Przygody Marka Piegusy i inne takie). Lubilismy też niekóre ksiażki Hanny Ożogowskiej (Tajemnica zielonej pieczęci, Dziewczyna i chłopak). To co pisał i jak pisał szczególne Niziurski uważam za absolutnie rewelecyjne i też dałbym mu Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 03.06.02, 22:01 stacja rzeczywiście jest miła,tylko pociągów coraz mniej,jak kiedyś mieszkałem w gutkowie też często przesiadywałem na stacji ,sa podobne jak to stacje kolejowe... Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 03.06.02, 22:43 moja faworytka jest już w ćwierćfinale ! gładko wygrała 6:1,6:2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.06.02, 22:52 A Kurniczek postanowił odpaść w I rundzie. Wszystko robi, żebym się na nią obraził. Teraz kibicuję Monice Seles, ale jak już mówiłem nie mam dobrej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.06.02, 20:46 No i Monica odpadła. Ale i tak gdzie jej do nadmuchanych Orłów Engela. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 04.06.02, 21:23 moja tez padla ten wiliamsy to nogi i rece maja napedzane przez silniki z bolidow F1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:27 jd - przyznam ci się, aż nie chce mi się wieżyć ale ja te same książki czytałam dzieciom, a zaczynałam od Koziołka też był wspaniały, Tuwim i Brzechwa póżniej Ożogowska i Niziurski a następnie Mitologia. Moje dziewczynki już w pierwszej klasie znały wszystkich bogów. ( oglądałam Fernandez -leworęczna, pokazują na powtórkach Monikę Seles jak odbiła piłkę w biegu międzynogami i dostaje burzliwe oklaski - jest to klasa) Teraz pokazują Willams - prawdziwa siekiera. Jeszcze jd zapomniałeś o komiksach które dzieciaki lubiały same już czytać. Słuchajcie dziś miałam dzień pełen zaskoczeń, miłych. Wyobrażcie sobie , kiedy pojechałam po Tomka i Darię na tenis zastała na ulewa i po treningu. Operatywni rodzice zadzwonili do nowo wybudowanej hali i zarezerwowali halę. Pojechaliśmy wszyscy odrazu i zobaczyłam przepiękną halę, dwa korty kameralne na styl zachodni, obok kawiarenka i sklepik tenisowy. Czułam się tak dumna i wywyższona że po raz pierwszy bałam się treningu. Wykładzina granatowa, okna takie jakieś że można w nie uderzać piłką i klimat exstrwagandzki. Poczułam wielki tenis. I jeszcze jedno byłam dumna z gry dzieciaków, które zaczeły w końcu uderzać piłkę. Dalej podtrzymuję że za dwa lata Legia będzie u moich stóp. Co do piłki nożnej to tak typowała 2:0 dla Korei, a już hymn Polski w wykonaniu Edytki był bardziej pgrzebowy niż zachęcający do gry. Był to występ solowy Edytki niż wzywający do boju hymn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.06.02, 22:34 Hymn był w stylu kolendy bożonarodzeniowej. Nie mogło sie to dobrze skończyć, a gdyby sie dobrze skończyło to wersja kolendowa mogłaby zapanować. Rita, jesteśmy (nieprawdaż koobra?) dumni z wyników twych dzieciaczków, a jeszcze bardziej z twej pasji. Pięć lat po pucharze Tomaszewskigeo zaprosisz nas do Paryża na finał najpierw damnski, a potem męski. Cała czwórka to będą twoi wychowankowie. Potem przeniesimy sie od razu to Londynu na powtórkę. Zapomniałem oczywiście wymienić Koziołka Matołka. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 04.06.02, 22:52 jestem za ! Mam nadzieję,że rita po "starej"znajomości załatwi zaproszenia na lożę vip-ów,albo gdzieś blisko .Mogę w ostateczności pooglądać gąsiorków na trawiastych kortach Wimbledonu,jakby padało to z jd napewno bym nie zginął ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 15:38 Uczcie się angielskiego, bo ja nie umię to może załapiecie się za tłumaczy. jd - a komiksy jakie czytałeś. Kobra czy ty już czytasz Marysi Koziołka. Idę na trening, jest śliczna pogoda, zobaczymu się póżniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 22:23 Dobre wieści z kortów moich, grupa dzieci wreszcie zauważyła że Tomek i Daria zaczynają dobrze grać. A jak grupa to widzi to znaczy że robimy postępy. Jednak codzienne granie daje efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.06.02, 21:02 Rita, mam przeczucie, że te wyjazdy Parysko-Londyńskie zorganizujesz nam jeszcze wcześniej. Jeśli chodzi o komiksy, to jako człowiek starej daty nie mam do nich serca ani trochę. Na szczęście gdy zaczęły sie bardziej pokazywać w Polsce moje starsze dziecko już samo czytało, a ja musiałem mu je tylko dostarczać (co wtedy wymagało trochą zachodu) - były to jak pamietam serie Thorgal oraz Kajko i kokosza. Nie musiałem też czytać komiksów młodzszemu maleństwu, bo czytało mu starsze. W ten sposób ku ogólnemu pożytkowi szczęśliwie ominąłem ten nieskończony świat komiksów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 23:12 No i co Capriatti i Agassi przegrali no i wiadmo kto wygra Williams i Ferrero. Jestem po udanym treningu z dziećmi, nawet grały dobrze tylko brakuje im zaciekłości. Zaczyna padać deszcz to przypuszczam że jutro pojedziemy na tą cudowną halę. Wiesz, ja też nie lubiałam czytać komiksów, ostatnio przy porządkach wyrzuciłam je na śmietnik . Dziewczynki bardzo żałowały mojego czynu , szczególnie Tomka, Atosa i te Torgale, mówiły mi że na giełdzie są w cenie. Muszę ci się przyznać że przy porządkach wyrzuciłam stary adapter, stare płyty, widokówki nawet starego Olsztyna i wszystkich miast w których byłam na turniejach. Tak je pieściłam, tyle razy oglądałam aż coś mnie naszło, nie wiem co. W tydzień po sprzątaniu dotarło do mnie co ja zrobiłam. Teraz myślę o swoich płytach które kolekcjonowałam jak Gotta, Czeronych Gitarach, Skaldów, Frąckowiak, Dalida, SBB, Trubadurów i wiele innych. Z chęcią wysłuchałabym tych wersji. Nawet Okudzawę. Jeszcze była taka Farrida. W Olsztynie jeszcze mój brat często słuchał fugi Betowena w jakiś dziwny sposób. Przy adapterze miał położoną czszkę człowieka a w oczodołach żaróweczki, które w czasie muzyki świeciły się bardziej lub mniej. Wiesz jakie to piorunujace wrażenie było. Olsztyn dla mnie to wogóle czarna magia. Kobra miał mi dać namiar na internetowy plan Olsztyna, może się wywiąże z obietnicy. jd - idę już spać, oczy się same zamykają, pozdrawiam Kobrę, pewnie gdzieś wyjechał. jd - jak tam z kwiatkami, rozmawiasz z nimi, masz jakieś efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.06.02, 14:48 Williams wygra ze 100%-ową pewnością, a Ferrero pewnie też, ale półfinały były dość marne. To wyrzucanie to duży błąd. Ja też tak troche robiłem i mnóstwo świetnych rzeczy przetraciłem , ale w pewnym momencie się zrefletktowałem, i to i owo mi pozostało, na przykład trochę płyt: Czerwone Gitary, Polanie, Skaldowie, Niebiesko-Czarni i sporo innych. Niektóre dokupiłem potem na kompaktach i jestem nieźle zaopatrzony w muzykę z lat młodości. Farridę pamiętam, była na festiwalu w Sopocie i trochę ją wspierał Niemen; Okudżawę prawie wszystko potrafiłem kiedyś sam zaśpiewać, zniewalając tym panienki. Z kwiatkami nie rozpocząłem jeszcze dialogów ,ale i tak wszystko jest jako tako, nawet z tendencją wzrostową. Teraz idę oglądać Williamsówny, ale boję się, że może być tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 08.06.02, 21:05 właśnie wróciłem z RFN,było pracowicie,ciekawie i sowicie,kolega najechał autem na rodowitych niemców ,którzy okazali się rosjanami,wesoło było.. Kupiłem Marysi rakietki do tenisa ,lekkie i zabawne,była szczęsliwa ,raz rakietkę bierze w lewą rękę raz w prawą,nawet parę razy odbiła ,było dużo zabawy i śmiechu! Przyszedł kolega i poprosił mnie na świadka na Swoim ślubie.Chiba sobie na to zasłużyłem jakoś kurcze ,nie wiem jak ,mam nadzieję,że będzie mu dobrze w życiu !(nowym) Załamują mnie te wilamsy nie umio nawet zdjenć robic z idiot aparatu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 21:30 No i po Rolanie Garosie. Słuchajcie jestem zaszokowana Tomkiem, gra już ze starszakami i nawet sonbie radzi. Dwa tygodnie intensywnego codziennego treningu zrobiły swoje i widać ogólne postepy. Byłam zachwycona kiedy Tomek przegrał 2godz treningu grupowego i jeszcze chciał grać. Biegał do każdej piłki aż wszyscy się dziwili. Wreszcie był spocony. Mogę sobie powiedzieć hura - brawo. Teraz będzie miał przerwę, bo jedzie na 5dni na zielone przedszkole. To dobrze , przyjedzie zgłodniały tenisa. Kłopot mam z Olą 10-cio latką, kazałam mamie jej, zapisać do Olszy aby miała większą ilość treningów. Okazuje się, że zaczyna gorzej grać. Jak się dowiedziałam oni tam wogóle nie uczą grać, wogóle jeszcze nie serwowali i nikomu na niczym nie zależy, strata czasu. Będę musiała coś z tym fantem zrobić. Słuchajcie, wczoraj zagądałam na strony tenisowe m.i. PZT i dowiedziałam się o powstaniu w 1995r. Stowarzyszeniu Trenerów Tenisowych, organizują kursy instruktorów itp. Zastanawiam się czy nie założyć swojego Stowarzyszenia dla dzieci chcących grać w tenisa. Nie wiem jką nazwę dać, czy opłaca się to robić. jak szukać sponsorów. Liczę na was, że mi poradzicie czy to jest realne. Aha - znalazłam w internecie kalendarz imprez tenisowych a wsród nich jest turniej Gąsiorków w Poznaniu. Kobra - dobrze poradziłeś mi o użyczeniu samochodu, muszę zanieść umowę do urzędu skarbowego i będę mogła odliczać sobie wat ale nie benzyny i nie wiem dlaczego. Marysi kupiłeś prawdziwą rakietkę czy z plastiku. Zapomniałam ci powiedzieć że w NRF są piłeczki tenisowe z gąbki i mogłaby sobie odbijać o lustro. jd - widzisz, wszystko jest na dobrej drodze, może napiszesz mi statut nowego stowarzyszenia, nie wiem jak to się robi. Przeczytałam Asklepiosa, chyba zakochałam się w mitologiach. "Ty,który te słowa czytasz, bądż zdrów i do głębi zważ wszystko co przeczytałeś." H.STANCU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.06.02, 20:38 Rita, w zaistniałej sytuacji powinnaś otworzyć szkółkę dla piłkarzy. Przy twojej energii, profsjonalizmie i oddaniu sprawie wyniki są pewne, i zarobiłabyś na bezproblemową i samofinansującą się szkółkę tenisową. Rolland Garros rzeczywiście się skończył, był chyba bardzo taki sobie, za to zbliża się Wimbledon. Chyba już nie obstawię Kurniczka. Nie wiem co ci radzić z tym stowarzyszeniem albo fundacją, to zupłnie nie moja działka, tym bardziej statut. Ale bądź ostrożna, bo nie brzmi to tak od razu zachęcajaco. Asklepios był sympatyczny i nadzwycznaj pożyteczny, ale kiepsko skończył, co niczego zresztą nie zmiania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 21:05 Faktycznie mało się pomyliłam w typowaniu wyniku, dałam 6;0 dla Portugali i gdyby przedłużyli grę o 10 min napewno by było. Wydaje mi się że Polacy nigdy nie trenowali na deszczu. W Straszęcinie na obozie gdy był deszcz zawsze znajdowali sobie inne zajęcia typu siłownia, basen itp. Samo nasuwa się na usta : ciszej nad tą trumną, więcej reklam z trenerami i zawodnikami, może wybudować jeszcze jeden stadion a stare umierają z braku szkolenia młodzieży i braku pieniędzy. U nas leje ani tenisa ani handlu, najlepiej idzie mi czytanie. Teraz wybieram się na wyprawy wojenne z Aleksandrem - Karola Bunscha. Zapowiada się interesująco. Moje dziewczynki przygotowują się do sessji, prawie je nie widzę. Napisz jd o swoich chłopakach, tak mało o nich piszesz. Co do stowarzyszenia, to dlaczego by nie, czy nie można by sponsorować dzieciom tak drogą grę w tenisa. Będę próbować szukać sponsorów. Nie wiem od czego zacząć. Będę jeszcze o tym myśleć, mam plany ale ciężko je realizować z za lady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.06.02, 21:37 Strasze dziecko zdaje od dwóch tygodni egzaminy na Uniwersytecie. Troche mi się nie podoba, że sią za mało uczy (trochę przez te mistrzostwa świata; chodzi do kolegi niby sie uczyć, ale kolega ma dekoder Polsatu, więc wiadomo jak sie uczą), no ale stopnie dostaje jako takie, choć powinien o oczko lepsze. Załatwia też sobie jakieś praktyki, a poza tym ma narzeczoną i wraca późno do domu. Dziecko mniejsze bardzo zaniedbało w poprzedenim półroczu naukę i teraz wszystko poprawia na koniec roku z różnymi rezultatami. Poprzednio doprowadził do rodzinnej awantury, ale teraz jakos wychodzi na prostą. Walczę też z nim o palenie papierosów, ale wstrętny bachor jest uparty. W tej chwili miło o nim myśle, bo męczy sie czytaniem "Nad Niemen" i nie wykluczone że przeczyta w całości (ja nie przeczytałem). A w piątek być może pojedzie ze mną i z moim przyjacielem na ryby do Krutyni. Kogo obstawiamy w Wimbledonie? I pamiętaj przy jakiejś okazji, gdy córka będzie w bibliotece uniwersyteckiej o Marku Aureliuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 22:26 Zapisałam sobie tytuł i może zdobędę książkę w okolicznej bibliotece, musi być fajna skoro mnie namawiasz. Mówisz żę Asklepios skończył marnie - przecież on dożył starości i umarł ze starości co rzadko zdarza się w mitologii. To możesz być dziadkiem niedługo, co by się nic takiego nie stało. Na wszystko musisz być przygotowany. Z paleniem nie masz co walczyć, wszyscy młodzi palą i nie myśl, że twój młodszy jest święty. Jest normalny , tylko kiedy zauważy że pieniądze marnuje na papierosy to dopiero się przekona. Moje córy liczą pieniądze i wiedzą że ciężko na nie pracujemy, więc może dlatego zniechęciły się do papierosów. W szkole średniej walczyłam z tym, ale to walka z wiatrakami. W szkole trzeba palić by zaszpanować i być równym. A może przyszedł czas na rakiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.ifis.uw.edu.pl 11.06.02, 12:49 Rita, jesteś dla nie sporym autorytetem w sprawach mitologii, ale o ile pamiętam Asklepios, rzeczywiście w starości, został potraktowany przez Zeusa, za to że wskrzeszał zmarłych, piorunem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 21:18 jd - Asklepios był uzdrowicielem i półbogiem, matka człowiekiem a ojciec centaurem. Książka była bardziej psychologiczna, gdyż uzdrowieniem nie wszyscy byli zadowoleni, np, ślepy niewolnik był zły na niego jak Asklepios go uzdowił, ponieważ musiał wtenczas wykonywać ciężką pracę. Asklepios doznał wszystkiego dobrego i złego oraz pięknej miłości i dożył starości. Wracając do piłki nożnej to właśnie śmialiśmy się w sklepie, że jakby pojechała reprezentacja Samoobrony z Lepperem na bramce mielibyśmy większe szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza2 Do jd - niestety nie na temat 11.06.02, 21:35 JD - wybacz, ze wcinam sie w Wasza z Rita rozmowe (oby trwala wiecznie). Od razu mowie - nie czytam, bo nie mam czasu, chociaz do pewnego momentu sledzilam ja z zapartym tchem. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawe, ale kazdego dnia tworzycie tutaj kawalek niezlej literatury. W kazdym razie cieplutka Cie Rita pozdrawiam - jestes swietna dziewczyna:)))) A teraz juz interesy. Jd, przez rozmaite perturbacje ze sprzetem szlag mi trafil Twoj adres e-mailowy. A mam pewna mala sprawke (zawodowa). Odezwij sie, choc zdaje sobie sprawe, ze szukajac Cie przez Olsztyn na skroty, czyli na latwizne. Pozdrowionka dla wszystkich sympatycznych Olsztynian, z Krakowianka Rita na czele - Brzoza2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 22:29 Brzoza2 - co za niespodzianka, myślę że nie przynoszę wstydu Krakowowi. Tęsknota za Olsztynem przyciągneła mnie na to forum i muszę przyznać że znalazłam tu swoje miejsce. Również ciebie pozdrawiam ze starego grodu Kraka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.06.02, 22:41 Rita, moja wersja jest taka: Asklepios był synem Apolla i nimfy Koronis (która zmarła przy jego narodzinach). Apollo oddał nastepnie Asklepiosa "na naukę" do centaura Chejrona. Pewnie, że nie wszystkim podobało się to Asklepiosowe wskrzeszanie, bo Grecy nie mieli takiego bzika na punkcie życia doczesnego jak my dzisiaj. Zeus i inni bogowie wściekli byli na Asklepisa za naruszanie porządku świata i Zeus zabił go piorunem. Natomiast wierzący i czczący Asklepiosa uważali, że został on tym piorunem Zeusa jedynie (!) strącony do głębin ziemi. Słusznie pozdrawiasz brzozę2, bo to osoba sympatyczna nadzwyczaj, i najwyraźniej nam tu kibicująca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 21:41 jd - zgadzam się , brzoza2 mnie też ujeła swoją sympatycznościa, dlatego jeszcze raz podwójnie ją pozdrawiam tym bardziej , że twoi przyjaciele są moimi przyjaciółmi , jeśli pozwolisz. Ja to jestem samotny biały żagiel w tym internecie i cieszę się że mogę liczyć na twoje posty. Taki zaszczyt mnie spotkał z twojej strony, że nie wiem czym zasłużyłam. Ale do rzeczy, chyba nie wyruszę z wyprawą Aleksandra na podbój Indii, strasznie nudzi mnie ta książka i te morderstwa. Poszukam coś innego w biblioteczce. Paulina ma sesję,to nie chcę się jej narzucać, dziś dostała z egzaminu staropolskiego +3 i cieszymy się że zaliczyła. Mówiła , że psalmy Kochanowskiego jej nie leżą. Czekamy na wyniki egzaminu pisemnego z gramatyki. Jakbyś zdefiniował kościotrupa - ponoć napisała że jest to trup składający się z kości - jest to chyba prawda? Następna sprawa Olka którą trenuję i której kazałam się zapisać do Olszy, bardzo tamtejsze treningi krytykuje i chce się wypisać, najczęściej grają o ściankę i trener się nimi nie zajmuje. Zostaje tylko u mnie, ale dwa razy w tygodniu to dla niej za mało i marzenia jej mogą się nie spełnić. Czy może być nazwa : Stowarzyszenie Rozwoju Tenisa czy Stow. Miłośników tenisa jak uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Do jd - niestety nie na temat 12.06.02, 22:07 witam i pozdrawiam lęcę dalej ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 22:14 Kobra - napij się Red Bula doda ci skrzydeł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.06.02, 22:14 Rita, z tym zaszczytem znowu zbliżasz się do niebezpiecznych przestrzeni. Myślałem, że zostało to już daleko za nami. Nazwa stowarzyszenia jest zdecydowanie lepsza z "Miłośnikami", a może nawet tak: "Stowarzyszenie Prawdziwych Miłośników Tenisa" - należy ci sie taka nazwa, jest chyba dosć ładna i ofensywna. Trup z kości brzmi bardzo dobrze. Koobra chyba pojechał do Ameryki. Jak książka cię nudzi nawet mimo najlepszej woli przeczytania jej, to ją rzucaj i bierz następną. Niewykluczone, że w piątek pojadę z przyjacielem i mniejszym synem na coroczne ryby na Mazury. Bardzo popchnęły mi sie sprawy zawodowe, więc chyba sobie zasłużyłem, choć to, co najważniejsze jeszcze przede mna i nie tak szybko niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 23:01 Fajny artykuł jest w ostatnim Newsweeku o filmie Marka Koterskiego "Dzień świra" Przeczytaj, jest to recenzja Wieslawa Kota tak wspaniała,że dawno nie czytałam takiej. Film jest o nauczycielu j. polskiego w warszawskiej podstawówce. Może na internecie to znajdziesz - tytuł brzmi Pieśń marginesów. Warto przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 18:05 Rita, namówiony przez ciebie specjalnie zajrzałem na stronę Newsweeka. Znalazłem tę recenzję, jest jednostronicowa, nie wiem czy na papierowym wydaniu jest to samo. Przyznam ci się, że jednak nie rzuciła mnie na kolana. Wydała mi się histeryczna i napisana w konwencji, że "tak właśnie należy piasać o tej sprawie", czyli bardzo poprawna politycznie. Nie mam wcale przekonania, że to jest tak jak autor pisze, natomiast on bardzo chce i wierzy, że tak jest, bo może na tym poużywać. Jak już tu chyba pisałem, jestem niskiego mniemania o dzisiejszych dziennikarzach i ten tekst tego nie zmienia. Nie gniewaj się, że mam zupełnie inną opinię od twojej, ale tak to widzę. Na pewno jadę jutro do Krutyni, możesz mi mocno zazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Do jd - niestety nie na temat 13.06.02, 21:35 takiemu to dobrze! Fajna knajpka jest w miejscowości bodajże Uznam ,Umbro się nazywa chyba,jak wrócisz z tej wyprawy na boisku nie będzie mocnych na ciebie! rita rakietke kupilem plastykową z lekkimi piłeczkami po euforce Marysia wróciła do zabaw tradycyjnych tzn.piaskownica ,rower i hulajnoga ,nie ma z kim grać ja jestem zapracowany,żona ciśnienie przed sesją normalka , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 21:51 Apetyt na tenis przychodzi dzieciom z czasem, więc nie zmuszaj, koobra, dziecka, ale też bądź czujny. Znam chyba tę knjapkę, ale nigdy nie mamy na knajpy czasu, preferujemy samoorganizację w tym zakresie. Rita, a ty jak polubiłaś ten swój tenis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 21:56 jd - w jakim ty świecie żyjesz, mam nadzieję żę nie Marka Aureriusza, ja czuję od ludzi jak mi żle życzą, mam bloki na przeciwko i modlą się abym jak najszybciej zbankrutowała, abym padła - zazdrość ludzka nie zna granic, ludzie szczególnie ci co mieszkają w bloku i mają okna na mój dom wiem co myślą, chyba na ich miejscu tak samo bym myślała. Powiem ci jeszcze, że bardzo się boję , kiedy u nas będzie Argentyna to ja i moja rodzina, a może bardziej mój dom będzie obrzucany kamieniami za to tylko że to posiadam. Czasami z mężem się śmiejemy, że nie jesteśmy milionerami ale posiadaczami. Często zamykam się w swoim malutkim rajskim ogrodzie za murem , gdzie nie widać okien bloku, wyłożę się na huśtawce i liczę cegły, to mnie uspakaja. A ogródek mam prześliczny, sama go zaprojektowałam i obsadziłam roślinnością. Jest na czym oko zawiesić. Musę narazie kończyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 22:11 Rita w ogóle nie rozumiem intencji twojego ostatniego posta ("w jakim ja świecie żyję itd."). Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Do jd - niestety nie na temat 13.06.02, 22:12 do jd o zmuszanie się nie obawiaj,ale przyznaje rację Tobie jeśli chodzi o czujność,czasami człowiek może się zatracić w tym "luzie" i czasami może być za póżno ,piszę ogólnie o "całokształcie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:21 zaczynamy sobie chyba komplikować życie, chodzi mi o to że świat przedstawiony w filmie Dzień świra jest realny, a ty jd mówisz że nie - dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 22:26 Filmu nie widziałem, więc nie zajmuję stanowska, natomiast to co napisałem dotyczyło wyłącznie recenzji, która wydała mi się schematyczno-histeryczna. A co ma do tego zazdrość? To ty masz mi zazdroscić, że jadę do Krutyni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:41 Pewnie że ci zazdroszczę, ale wracając do recenzji, to jest tam takie zdanie "Wieczorem balkony wielkiego warszawskiego blokowiska zaludniają sie lokatorami którzt odmawiają swą wieczorną modlitwę - żeby sąsiadowi okradli garaż, żeby go zdradziła stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb" - wystarczy rozumiemy się, to chyba modlą się z zazdrości bo jak to inaczej tłumaczyc. Pewnie,że ci zazdroszczę ale moja zazdrość polega na tym, żebyś miło spędził czas, żebyś był zadowolony, odprężony i żebyś powrócił zdrowy na to forum. Ja się pogodziłam z tym że jestem więżniem swojego domu i sklepu i jeszcze psów i jest mi z tym dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:27 Córka zaczyna dbać o literaturę dla mnie, dziś przeczytałam z jej polecenia "W dniu urodzin Wandy June" Kurt Vonnegut i wypożyczyła mi Marka Aureliusza, którego obecnie czytam. Są to rozmyślania o życiu. Czy o tą książkę chodziło ci jd czy jeszcze jest jakaś inna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 22:29 Dokładnie to. Marek Aureliusz jest autorem tylko jednego dzieła. Jakie wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:46 Jestem przy siódmym rozdziale. Powiedz mi jedno co ty widzisz w tych rozmyślaniach, w tym wypadku ja chcę znać twoje zdanie, ciągle piszę o sobie, czekam na twoje wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 22:50 "Wieczorem balkony wielkiego warszawskiego blokowiska zaludniają sie lokatorami którzt odmawiają swą wieczorną modlitwę - żeby sąsiadowi okradli garaż, żeby go zdradziła stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb" - Rita, to naprawdę dziennikarskie komunały, sama tak nie myślisz ani trochę. Rozumiem, że Marek A. nie przypadł ci do gustu. Ja go cenię i całą filozofię stoicką, której jest przedstawicielem, za niezwykłe połączenie pesymizmu i goryczy z optymizmem i heroizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:04 Pewnie że tak nie myślę ale rozmawiam z klientami i czuć na odległość ich fałszywość, znsz tą mętalność, że jak mnie jest żle to drugiemu też tego życzysz i wtenczas razem jest wam lepiej, ale nigdy nie odwrotnie jak mnie jest dobrze to drugiemu tego nie życzysz wręcz odwrotnie niech bardziej ten drugi gnije. jd nie mów że jest inaczej bo jak zmienisz samochód na lepszy już będziesz na językach wrogiem - prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.06.02, 23:10 Raczej nieprawda. Co z tym Aureliuszem? Bardzo cierpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:20 Nie cierpię - lubię tego typu książki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:16 Co do Marka A. to zgadzam się z nim w całości i mogę się znim utożsamiać, może za dużo gadam, ale mogę sobie powiedzieć że sumienie mam czyste i to co robię żle to tylko z nieświadomości co Marek A usprawiedliwia. Jak skończę ją czytać to się będę zastanawiać. Dawniej kupiłam sobie książkę, która wywarła na mnie wrażenie Szulc - Moc pozytywnego myślenia. Kupiłam sobie kiedy z Pauliną miałam kłopoty i pomogła, nie dopuszczałam złych myśli, myślałam tylko pozytywnie, co do dziś stosuję. Teraz ci życzę wspaniałego weekedu i przesyłam ci moc pozytywnego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Do jd - niestety nie na temat 13.06.02, 23:19 jd niech moc będzie z Tobą ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do jd - niestety nie na temat IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:23 koobra napisał(a): > jd niech moc będzie z Tobą ! Kobra 100 lat na 100postów. Bądz gotowy do rozmowy, jd będzie się wczasował, musimy za niego robić. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Do jd - niestety nie na temat 13.06.02, 23:31 robota jest robota jak robić to robić work work work ... Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza2 Re: Do Rity, jd i koobry tez 14.06.02, 10:45 Rita i jd - dzieki wielkie za mile slowa pod moim adresem, nawet sie nie spodziewalam. Myslalam bardziej, ze oberwie mi sie za to, ze wpadam znienacka i przerywam rozmowe. Nie czytalam wszystkich waszych poprzednich postow, jedynie wyrywkowo, chociaz obiecuje sobie, ze ktoregos dnia zasiade przed komputerem tylko w tym celu. To naprawde ciekawa, nawet sami nie wiecie jak ciekawa (po wieloma wzgledami) rozmowa. Dzielnie uzupelnia niektore watki koobra i - uwierzcie mi - zadna inna lektura sie z Wami nie rowna. Ale.... W ostatnich potach wyczuwam mocniejsze emocje, jakis rodzaj napiecia, zniecierpliwienia. Dzieci kochane!!!! Nie kloccie sie!!!! Forum bez was nie byloby tym samym. Mam bardzo malo czasu, rzadko tu wpadam, ale gdy juz jestem, to wiem na pewno, ze w Olsztynie zawsze trafie na niezwykla rozmowe sympatycznych przyjaciol (Rita - przyjaciele przyjaciol sa moimi przyjaciolmi:-)))) Ogromne i cieplutkie serdecznosci - Brzoza2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Do Rity, jd i koobry tez IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.06.02, 11:13 Brzozo2, o żadnej kłótni nie ma mowy, przynajmniej z mojej strony, ale chyba Rity też (nieprawdaż, Rita?). Jest róznica zdań co do recenzji, ale to jest wszystko w porządku - po prostu różnica zdań i szczerość; byłoby sto razy gorzej, gdyby miała wszystko zdominować ckliwa zgoda powszechna i strach przed róznicą opinii. A teraz ruszam na moje drogie Mazury (i Warmię). Zdaję mi się, że upiekła mi się tym razem poezja okolicznościowa. Na razie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do Rity, jd i koobry tez IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 21:03 Kobra , znów zostaliśmy sami. Jd żyje teraz terażniejszością. Wiesz co, zazdrościsz mu , bo ja tak. Jutro do pracy, pojutrze też i muszę się z tego cieszyć , kiedy on z rodzinką łowią sobie rybki nad jeziorkiem wśród natury i nie myślą co będzie jutro tylko o tym żeby zrobić coś dla społeczeństwa dobrego. Mówię ci Kobra Marek Aureliusz może cię wykończyć, nie czytaj go , lepiej nie zaglądać w głąb duszy. Życie nam daje tyle niewiadomych że lepiej się nie zastanawiać nad tym. Kobra, jak tam Marysia - trenujesz z nią. Widziałeś jak pięknie nowi piłkarze mogą grać, jak z nut. Błąd trenera ewidentny, że nie zmienił ich na Portugalię, przecież nic nie miał do stracenia. Reklamodawcy spalili się w pierwszym meczu i trener pierwszy powinien to zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza2 Re: Do Rity, jd i koobry tez 14.06.02, 22:44 Rita... Sorry, ze wcielam sie. Moze troche bez sensu, naiwnie, albo -nazwijmy rzecz po imieniu - infantylne. To sie nie powtorzy, Pozdrawiam - Brzoza2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do Rity, jd i koobry tez IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 17:38 brzoza2 napisał(a): > Rita... Sorry, ze wcielam sie. Moze troche bez sensu, naiwnie, albo -nazwijmy > rzecz po imieniu - infantylne. To sie nie powtorzy, > Pozdrawiam - Brzoza2 Brzoza2 nie przepraszaj, my tu stanowimy towarzystwo wzajemnej adoracji i ludzi wyrozumiałych i ciężko będzie się tu pokłócić gdyż jd nad tym czuwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do Rity, jd i koobry tez IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 18:31 Sobota zapowiadała się bardzo przyjemnie i ogrodowo, pogoda sprzyjała i wszyscy sąsiedzi wyleżli na swoje ogrody. Jeszcze nigdy tak się nie zdarzyło, dosłownie w każdym ogrodzie tętniło życiem. Bardzo mi się to podobało, bo wreszczie nie byłam samotna w ogrodzie. Błoga siesta została jednak przerwana. Mój ogród sąsiaduje z dwoma ogrodami. Ze wszystkimi żyję w zgodzie, a tu zrobiła się wielka afera. Sąsiadka x puściła na cały regulator radio i szła muzyka lat 60,70.80 i 90. Sąsiadka y robiła grila z dziecmi, a ja leżałam na huśtawce licząc cegły i rozmyślając o Marku A. Życie było dla mnie piękne w tym momencie, kiedy śpiewałam sobie piosenkę Anno -wracaj z lat 70, głośno idąca od śąsiadki, całkowita harmonia z naturą i muzyką. I nagle sąsiadka y , stanowczym , głośnym głosem kazała sąsiadce x ściszyć radio. Wyobrażacie sobie co się rozpętało między kobietami - wojna wyzwisk, słowa barbarzyńskie i nie mogą skończyć, bo każda musi odpowiedzieć. Ja wogóle się nie wtącałam, leżałam cicho na hamaczku i wszystko by może się uspokoiło gdyby nie to że one zaczeły mnie w to wciągać. I zaczęło się od nowa, sąsiadka x zaczeła mi się wyżalać, że ta k... nie da jej spokojnie żyć i znowu słowa wulgarne, cała harmonia tych słów, aż mi było głupio słuchać ale co miałam zrobić - słuchałam i starałam się ją uspokajać metodą Marka, apelowałam o stoicki spokój, starałam się jakoś wybrnąć z tej sytuacji i nic, bo podeszła sąsiadka y i do mnie powiedziała jak ja mogę rozmawiać z takim rynsztokiem, gnojem, bagnem itp i zaczeło się od nowa. Ale te moje sąsiadki są zadziorne, i muzyka szła do 22.oo tylko że atmosfera nie ta. Poszłam do domu. Dochodziło do takiej sytuacji, że sąsiadka x wołała sąsiadkę y tylko po to by zapytać się jej czy może "pierdnąć", czy to jej nie zakłóci spokoju i atmosfery, bo boi się że wezwie policję. jd - widzisz jakie jest życie, stoicki spokój był tu bardzo ważny, ale co zrobić kiedy się stoi między młotem i kowadłem i nikomu nie dogodzisz. Jutro znów poniedziałek, idę na tenis i o całym świecie zapomnę, ta odskocznia jest wspaniała. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Do Rity, jd i koobry tez 16.06.02, 19:33 ale ja gonię chyba przesadzam ... marze o wypadzie na tydzień rita znasz klimat,tylko kto zrobi za mnie to i to,ludzudzie nerwowi są to fakt ,częst udziela mi się to ,ale głownie chodzi o interesy,utarczki słowne z sasiadami tez mam ogród zostawiam innym nie pisze tu o swojej rodzinie,staram się podchodzić do spraw tego typu ze stoickim spokojem,mam też argument w postaci mojego wieku ,nie mam czasu na pier.ol. i bicie piany, Marysia ma się dobrze ma taką energię ,że sie w głowie nie miesci! dzisiaj zrobiłem jej sesję zdjeciową z gitarą i oczywiście z rakietą ,może bedzie modelką ? pozuje extra ! wracając do malego urlopu zastanawiam sie czy nie zamknac interesu napisac kartke przerwa urlopowa i pojechac sobie daleko ,ostatnio bylem na Litwie oczywiscie nie turystycznie,ładny kraj ale biedny ...duzo nie stracili ani zyskali po wojnach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Do Rity, jd i koobry tez IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 21:37 Właśnie dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, dlaczego ciągle rozmawiam z wami , ale juz wiem,wątek działa uspakajająco i kojąco w dzisiejszych czasach. Kobra, jak to się robi żeby zamknąć interes na dwa tydodnie chociaż i nie płacić Zusu, za ten okres. Jak inni to robią. Jezu, jak ludzie narzekają, co im mam mówić i jak ich wspierać. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 16.06.02, 22:03 prosta sprawa wręcz banalna ,zawieszasz działalność i odwieszasz szczególy na mejla mogę Ci podać,co do ludzi i pocieszania to nie jest takie proste ,tych spraw nie załatwisz w jakimś p.... US albo w Zus,bo bułoby to za proste(moje zdanie mogę się mylić i tak pewnie jest) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 22:10 koobra napisał(a): > prosta sprawa wręcz banalna ,zawieszasz działalność i odwieszasz szczególy na > mejla mogę Ci podać,co do ludzi i pocieszania to nie jest takie proste ,tych > spraw nie załatwisz w jakimś p.... US albo w Zus,bo bułoby to za proste(moje > zdanie mogę się mylić i tak pewnie jest) Nie taka prosta sprawa, jeżeli zawieszę działalność tracę chorobowe i muszę czekać sześć miesięcy by iść znowu na chorobowe. Wiesz, czy czasami remont lokalu nie zwalnia z płacenia zusu na ten okres. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 16.06.02, 22:17 nie wiem tego,spytam jutro albo we wtorek koleżanki,to napiszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 15:16 Jadę na tenis, sąsiadki dalej się kłócą - co mam robić? Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 17.06.02, 21:18 lubisz je ? może wspólna kawa je wyluzuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 21:31 Kobra, muszę je tolerować, bo to sąsiadki i żyć z nimi w zgodzie żeby wpadały do sklepi, lecz poziom ich jest tak marny i wulgarny,że nigdy z żadną nie pokazałabym się na ulicy - sąsiadka x lubi tankować, a sąsiadka y ma manię wyższości i nigdy się one nie zgodzą. Już od poniedziałku sąsiadka y nadawała w sklepie na sąsiadkę x i odwrotnie. Już nie wiem co mam z nimi zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 17.06.02, 21:45 doskonale cie rozumiem z ta tolerancja mysle i widze to ,ze ta z mania wyższosci musi byc bezdennie pusta i prozna,mąz pewnie ma jakoś firmę ,albo są jakimis dyrektorami pseudo ,zaczynali jako przedstawiciele handlowi i po szczbelkach po trupach wyrwali to i owo,druga ostro tankuje czy tylko lubi pociagnać herbatkę z wodeczka albo koniaczkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 22:03 Sąsiadka x to element, rozwódka , opiekuje się starym dziadkiem , który ma chałupkę, tankuje piwko i gorzką. A sąsiadka y też rozwódka z dzieckiem, myśląca tylko o sobie i czekająca jak matka przyśle z Ameryki pieniądze, teraz "szlaja" się z tksówkarzem. Kobra co mam robić, chyba sama będę lawirować między nimi i z obiema się zgadzać - spokój najważniejszy. Kobra co jest z jd - weekend dawno skończony a jego nie ma, czy wszystko w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 17.06.02, 22:16 nie wiem ,miejemy nadzieję ,że wszystko ok,ponure myśli zostawmy innym !Pewnie przrdłużyli sobie o jeden dzien wakacje,chociaż pogoda chyba nie rozpieściła ich Jeśli to sa rozwódki to współczuję !A ta z zadartym nosem i jeszcze złotówa to koniec świata,może jakaś mała intryga? na bank mają coś na sumieniu ,ale to jest broń ostateczna i perfidna,mam nadzieję ,że tak cie nie denerwuja ,spokuj i totalna olewka niech same sie wykończą ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 22:43 Właśnie tak postępuję, ależ mam sąsiadki, chociaż muzyczka była nie zła. Kobra - wysiadujesz przy komputerze, czy ty spełniłeś ojcowski obowiązek i przeczytałeś Marysi bajkę na dobranoc, zacznij od Koziołka Matołka lub Tuwima lub Brzechwy a zobaczysz jak sama zacznie ci o nich opowiadać. Ja mam nagrane na kasecie magnetofonowej występy moich córek jak miały 3-4 latka, teraz jak słucham w ich wykonaniu wiersze to śmiać mi się już nie chce tylko wspominam ich milutkie czasy, te zdrobniałe i sepleniące pierwsze wyrazy, np kólićek zamiast króliczka. Mówię ci to procentuje na przyszłość. A jutro muszę budzić córę o 5 rano , bo idzie na egzamin. Trzymaj kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 17.06.02, 23:02 ok trzymam,z tym czytaniem to jest u mnie nedznie do domu wracam ok 20 Marysia już spi niestety,miałem kiedyś całą Taśmę z nią od maluszka ,pierwsze wstawanie,kroki,i podobne na grane na kamerze video ,chciałem jej pokazać jak bedzie duża ,raz Jedyny zabrałem kamere do sklepu aby coś nakrecić ,zapomniałem zabrać jej do domu ,dostaję telefon z agencji ochrony o 3 rano ,że włamanie no i Marysia nie zobaczy się jak była mała ,są zdjęcia oczywiście ,ale tej taśmy do dzisiqaj nie mogę odzałować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:23 Boże - jaki upał, właśnie pędzę na korty, a tam napewno patelnia. Kobra, martwię się o jd, zaczynam gdybać i przypuszczać, że w czasie weekendu, złodzieje włamali się do mieszkania i zabrali mu komputer, a ty jak myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.ifis.uw.edu.pl 18.06.02, 15:05 Rita, odpukaj to wielokrotnie. Komputer jest, nie utopiłem się też ani trochę, ani nie zostałem porwany przez szczupaka-giganta. Ale jestem szczerze wzruszony waszym zatroskaniem. Mówiłem przecież, że jadę do poniedziałku i to miało znaczyć do poniedziałku włącznie. Zawsze z tych ryb wracamy w poniedziłek, bo w niedziele ta trasa (Ostrołeka-Warszawa) jest właściwie nieprzejezdna, i tak dojeżdzą sie więc w poniedziałek. Było dokładnie tak jak być miało, czyli bosko. Pogoda była średnia, ale ominęły nas deszcze, co na łódce na jeziorze ma swoje znacznie. Co prawda jest taka szkołą, ktora mówi, że szczupaki biorą najlepiej w tropikalne upały, ale jest też taka szkoła, że jest odwrotnie, więc w sumie nie bylismy stratni. Rita, twoja opowieść o sasiądkach była pasjonująca (niezłe jędze, nic dziwnego, że mężowie pouciekali), a wplecenie w nią odniesień do Marka Aureliusza było mistrzowskie. Choć nie mówisz tego wyraźnie, widzę że go polubiłaś. Słusznie zmuszasz koobre do lektur Marysi i może słusznie chronisz go przed Markiem Aureliuszem. Niech najpierw przebrnie przez czytanie Brzechwy własnemu potomstwu. Ten wyjazd ma tę wadę (wkalkulowaną), że już wczoraj musiałem zasuwać po południu, a dziś od 6 rano, i pewnie to potrwa do zachodu słońcu. Ale wszystko posuwa się do przodu z własciwym sobie rytmem praw natury i reguł życia społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 23:05 Wszystko wróciło do normy, a tak się zamartwialiśmy, miałam zgłaszać na policję o zaniknięciu jd. Czy jest policja internetowa. Właśnie czekam na twoją odpowiedz: jak ty byś się zachował gdyby wciągały ciebie do awantury między nimi, mówię ci trudna sprawa, musiałam zniżać się do poziomu jednej i wywyższać się przy drugiej. Chyba dobrze robiłam z zaleceniami Marka A. Na kortach u mnie wszystko normalnie, mamy upały i gramy w pełnym słońcu. Pękła mi struna w rakiecie i w domu szukałam inne rakiety do grania. Jeszcze mam, pierwszego swojego drewnianego Dunlopa Maxpley, Donnay oraz nowoczesne Heady. Ja gram Finem i tak się przyzwycziłam że nie zmienię go na inną. Pamiętam jak wracaliśmy całą grupą z turnieju w kopalni soli w Wieliczce tj. 350m pod ziemią i wyjeżdzaliśmy szybem, windą na górę. To był turniej seniorów, więc dawniej mężczyżni nosili torby zawieszone na rakietach, a rakiety oparte były o barki. Musicie to sobie jakoś wyobrazić, no i wchodzimy do tej windy- klatki, ścisk taki, chłopaki na ramieniach mają oparte rakiety tak że przez górne otwory w klatce wychodzą na zewnątrz. Klatka ruszyła i nagle trzaski takie, łamanie główek rakiet i krzyki. Powstało straszne zamieszanie, nikt nie wiedział co się dzieje, byliśmy w strachu. Kiedy dotarliśmy do góry, śmiechu było co nie miara. Chłopaki stracili rakiety, wszystkie miały połamane głowy. Muszę wam powiedzieć, że często trenowaliśmy w kopalni, jest tam piękny kort parkietowy i na owe czasy był to jedyny zimowy kort w Krakowie. Kort znajduje się w Komorze Warszawa, gdzie teraz organizuje się występy i imprezy. Mieliśmy tam znajomości więc dość często zjeżdzaliśmy pod ziemię i całymi dniami się wysiadywało. Najbardziej lubiałam soboty i niedziele, było dużo turystów i nawiązywało się znajomości. W dni powszednie najczęściej przyjeżdzały delegacje, o jednej z nich pisano w Tempie ( ambasador Indii przy ONZ grał ze mną godzinę) co redaktor to ujął " okazuje się, że nie tylko tenis stołowy ale i ziemny ma wzięcie w kołach dyplomatycznych i może odgrywać rolę propagandową"- oczywiście tylko urywek z tego artykułu. Teraz kolej na wasze wspomnienia, oczywiście śmieszne i miłe - czekam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.06.02, 20:56 Łowimy na spining, więc głównym trofeum są szczupaki, ale nie jesteśmy bardzo zawzięci na osiagnięcia w wyciaganiu ryb. Cenimy sobie samo pływanie, otoczenie, rzucanie, poplotkowanie itp. Najmniej rzucam ja, bo wiosłuję, w czym jstem bardzo dobry i lubię to. Łowimy z łodzi, którą co jakiś czas zatrzymujemy i dajemy jej dryfować, a sami rzucamy. Przekraczamy różne przepisy, ale jednego prawie nigdy - szczupaki poniżej 40 cm wrzucamy z powrotem do jeziora. Przez dwa i pół dnia złowiliśmy chyba 12 szczupaków wymiarowych i ponad dwadzieścia okoni; we trzech, więc nie są to osiagniecia wielkie, ale w pełni nas zadowoliły. Mieliśmy codziennie kolację i po parę rybek przywieźliśmy do domu. Rita, w sprawie wpomnień. Moja pierwsza rakieta tenisowa była drewniana i pochodziła chyba z Łotwy lub Estonii, gdyż któryś z tych krajów miał spore w tym tradycje. Pamiętam też z innej beczki piosenkę "Anna", przy której rozpoczęły się starcia twoich sąsiadek. Śpiewał ją Stanisław Guzek (czyli potem Stan Borys) z zespołem Blackout (potem Breakout); była miła, choć może trochę przesłodzona i przekombinowana poetycko. Byłem potem wielkim miłośnikiem (czyli fanem) zespołu Breakout. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 21:43 Kraków pokanał Warszawę w wysokości temperatury. Takiego upału dawno u nas nie było. Gram w tenisa o 8.00 i o 19.00. Dziś wam nic nie napiszę bo czeka na mnie robota. jd kto patroszył tyle rybek i kto pichcił je. Stowarzyszenie ani rejestracja klubu w PZT nie wypaliło, dostałam burę od kortowego za mieszanie się w ich sprawy. Milczenie jest złotem i tak zrobię. Moje dzieciaki będą grały jako nierzeszone i trudno się mówi. Dobranoc wam wszystkim. Brekut był fajnym zespołem. Aha - Paulinka jest już na II roku, zdała egzamin z kościotrupa na 4. Już jest wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.06.02, 22:18 U mnie też zdany uniwersytecki egzamin dziecka na 4, ale przedostatni. Patroszenie mamy opanowane z przyjacielem całkowicie. Mamy świetny przyrząd do usuwania łusek, a resztę specjalnym nożem. Bez problemu. Smarzy on. Nie przejmuj się tymi biurokratami, choć jeśli chcesz walczyć, to chyba takie stowarzyszenie mogłabyś załozyć niezależnie od nich. Tylko pewnie wtedy nie daliby ci spokojnie żyć. Zgadza się, Breakout był super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 23:02 Chyba lunatykuję, jutro na 7.00 na korty, ale mam pytanie jd dlaczego się nie zalogujesz jak Kobra. Aha najważniejsze - oddała córka książki do biblioteki , jaką mam sobie teraz wypożyczyć - podaj z dwa tytuły, a nie bądz skąpiradło podaj trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 19.06.02, 23:13 lubie bób,właśnie pochłonołem ok 1kg. rita o jakie logowanie Tobie chodzi? jd wspominałeś,że wiosłowanie to Twoja mocna strona(H>Anders),rybek jak dla mnie to złapaliście całkiem dużo,rybka smażona dobra! ale nie na grilu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.06.02, 09:37 Smażymy oczywiście nie na grillu. Rita, a dlaczego ty się nie zalogujsz? W sprawie książek chętnie doradzę, tylko podaj w jakim mają być nastroju. Czy kontynuujemy klimaty Marka Aureliusza? Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 20.06.02, 21:42 ok pytanie ogólne jak ja się loguję? Do jd jakbyś mógł mi taką rybkę mejlem przesłać .... a tak ogólnie mam doła ,jeszcze to wesele w sobotę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.06.02, 22:00 No to przesyłam - 42 cm, już posolona. Wesele powinno działać antydołowo. Czyje wesele, bo chyba pierwszy raz wspominasz o nim? Logujesz się chyba na swoje konto na portalu gazety; ja tego nie robię, bo tego konta nie mam i nie chce mi się mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 20.06.02, 22:20 nie wiem o co biega z tym logowaniem ,rita kiedyś zauważyła ,że raz jestem na czarno az nie,o weselu wspominałem,ale zapomniałeś pewnie,czas zmienić wątek,za rybkę dziekuję ,smakowita była!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.06.02, 22:31 Ja mam wrażenie, że zawsze jesteś na czarno, wiec wykonujesz jakieś manewry, zanim wejdziesz do wątków forum? Sorry, za wesele, ale rybeńki osłabiły moją czujnosć i w zasadzie młodzieńczą pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 20.06.02, 22:38 teraz to pamięć po tych rybach to będziesz miał ze 128 mb! odnośnie manewrów to wykonuję ich wiele,ostatnio za wiele,muszę na procesor większy wiatrak założyć,może klima w sklepie?(żarcik) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 22:38 Nic wam dzisiaj nie napiszę, skończyłam tenis o 21.00 i jestem wykończona. Rano znów o 7.00, a w sklepie jest ruch i idą zimne piwka, lody oraz napoje. Dla mnie upał może być długo. Kobra, zazdroszczę ci tych wesel ja już chodzę na pogrzeby i stypy też mogą być miłe. jd - jesteś winny zaśnięcia mojego w sklepie, córka przyniosła mi do czytania Władcę pierścieni i Frankensztajna, ale nietknę tego , mam do nich odrazę. Będę czytać to co ty czytasz, wydaje mi się to dość interesujące. Z rybek interesuje mnie złota rybka. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 20.06.02, 22:40 nie ma tak łatwo,a piwka na wynos czy na miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.06.02, 10:51 Rita, nie rozumiem od czego zasnęłaś w sklepie i co ja mam z tym wspólnego. Myślałem najpierw, że zasnęłaś od Władcy pierścieni (co bym w pełni rozumiał), ale przcież tego, jak napisłaś, nie tknęłaś. Moje lektury w ogóle nie nadają się dla młodych kobiet, ale sugeruję ci: - z nastrojów Marka A: B. Pascal, "Myśli" - dla podreperowania nastroju: J. Hasek, "Przygody dobrego wojaka Szwejka" - jako lekturę i miłą, i pożyteczną: M. Bułhakow, "Mistrz i Małgorzta" - dla silnych wrażen: S. King, "Smętarz dla zwierząt". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 22:06 Zimne piwko na wynos idzie jak burza, szczególnie puszkowe. Jutro rano jadę wybierać winka, uwielbiam to, oglądam każdą butelkę i na kolor wina. Muszę kupić reprezentacyjne trunki. To jest najlepszy zarobek. Może być wino za 10zł w hurcie a ja mogę sprzedać nawet za 30zł. Robię to dlatego , że jak nabiję cenę np. 13zł to narzekają klienci że za tanie i chcą kupić za 30zł , postanowiłam tak zrobić. Win jest tyle że nie sposób ich cen zapamiętać. Coś się u nas błyska. muszę kończyć, upały koszmarne, gram tylko póżnym wieczorem. jd - dzięki za lektury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.06.02, 22:24 Z tymi winami jest dokładnie tak jak mówisz. Nawet moja żona życzy sobie bym kupował droższe wina, choć one są często takie jak te po 12-15 zł. Ale skoro lud tak chce - spełniaj jego zachcianki. Tu jest upał też nieziemski, a ja muszę siedzieć przed tym ekranem, a w przerwach przeskakiwać na drugi ekran z Mundialem. A od poniedziałku chyba Wimbledon. Ciekawe czy Kurnicznek w ogóle się pojawi. Zaczyna wyglądać na to, że przyjazd do Warszawy stał się gwoździem do trumny jej kariery tenisowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 22:03 Upałowi muszę podziękować, jestem wykończona nim, chociaż obroty w sklepie podniosły się o 50%, ciągniemy z mężem w sklepie do 22.00, bo życie zaczyna się u nas po 19.oo. Widzisz , mam rację z tymi winami, po cichu przed mężem podniosłam cenę pięciu rodzjów win godnych tych cen. Teraz moja rola je promować i sprzedawać. Dużo ludzi pyta się o dobre wina i wtenczas muszę lać wodę i przekonać. Szczególnie kiedy kupują na prezent nie wypada kupić tanie wino. Może znasz jakąś lekturę na ten temat, jak promować wina, brakuje mi fachowości w doboru słów, a od tego zależy promocja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.06.02, 22:23 O winach jest mnóstwo ostatnio książek. Nawet atrakcyjne i eleganckie albumy. Na pewno tam coś znajdziesz. Nakaż mężowi, żeby ci coś takiego kupił na jakąś najbliższą okazję (na przykład na okazję początku lipca). Rok-dwa lata temu mądrzył się na temat win jakiś młodzian w magazynie kolorowym "Rzeczpospolitej" (w czwartki), ale teraz już tego nie ma. Niechaj też ta fachowa lektura nie osłabia twych mocnych intencji czytania Pascala i Bułhakowa. Mam zdumiewającą ilość zawodowych obowiazków, choć w zasadzie powinienem teraz luźno wypoczywać i różne rzeczy robić bezstresowo (co w moim fachu jest w zasadzie najbardziej owocne, ale to się nie zawsze sprawdza). No, ale jak się jeździ na rybeńki... Moje dziecko też pokończyło już kolejny rok uniwersytecki, a poza tym obaj uporali sie wreszcie z prawem jazdy, ale staram się tego nie zauważać. Czy Mikołaj jeszcze się pojawia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 23:24 No to gratulacje za dzieciaki, mają wolne, pewnie gdzieś pojadą, aha do dziadków. Wiesz ostatnio mało wysiaduję na forum krakowskim, brak czasu, głupie tematy, ale jak spoglądałam to nie widziałam Mikołaja - czyżby był to on. Od poniedziałku zaczynam czytać M i M, okazało się że córka miała tą książkę. Jak planujesz wakacje, my planujemy pracowicie, mianowicie przedłużając godziny pracy - fajnie no nie. W ogrodzie spokój, zaczynają atakować komary i to ból. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.06.02, 21:04 Przedłużone godziny pracy - zawsze jakaś atrakcja. Poza tym masz ogród, a samo mieszkanie w Krakowie to dla niektórych szczyt marzeń. Ja wyjadę w drugiej połowie sierpnia na dwa tygodnie. Od lat wyjeżdzamy do miejscowości o wdzięcznej nazwie Swornegacie, a dokładniej: Małe Swornegacie (bo są jeszcze niedaleko zwykłe Swornegacie). To jest w Borach Tucholskich, blisko Chojnic, w lesie nad jeziorem, zupełnie jak na Mazurach. Dostajemy tam domek campingowy typu Brda (taki wysoki stromy dach), z pięterkiem, co jest dla mnie wielką atrakcją, z prawdziwego drewna i tak w ogóle urokliwy, że nawet jak pada parę dni, to samo przebywanie w tym domku jest sporą atrakcją. Pływamy tam po jeziorze wszelkim możliwym sprzętem, chodzimy po wielkim lesie (są grzyby, jagody i inne takie), czasem jedziemy do Chojnic lub odkrywamy inne atrakcje w okolicach (a jest to i owo). W sumie - boskie leniuchowanie. Może też w lipcu uda mi się wyskoczyć na dwa dni do Olsztyna, by powałęsać sie w okolicach Jeziora Długiego i szkoły nr 7. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 21:58 To znów ci będę zazdrościć wczasów. Mieliśmy kiedyś na obozie takie domki, ja mieszkałam z córkami i wszystko byłoby ok, gdyby nie pająki które upatrzyły sobie właśnie drewniane domki i ciężko było je wypędzić, a my się strasznie ich boimy. Czy jedziecie z dzieciakami. Upały się skończyły, mój młodziutki organizm trochę się wyczerpał nadmiarem pracy i marzę tylko o spaniu. Zaraz idę, ale nie mogłam opuścić i przejść spokojnie koło komputera. M i M jeszcze nie zaczełam czytać. W poniedziałki zawsze przeglądam prasę: Angorę. wprost i NEWSWWEK gdzie znalazłam rozkład wszystkich gier mężczyzn i kobiet na Wemblendonie. Kurnikowa chyba nie gra, gra Capriatti i może pokana wreszcie Willims. Słyszałam ,że wraca Nawratilowa do gry - tylko po co. Dziś również zawiozłam swoją rakietę do naciągnięcia na Olszę i spotkała mnie miła niespodzianka. Kortowy podarował mi 60 szt piłek dla dzieci. Zaskoczył mnie człkowicie i obiecałam mu przynieść piwko, bo nic innego nie chciał. Dowiedziałam się kiedy są rozgrywane turnieje dzieci na terenie Krakowa, bym mogła z dziećmi ocenić nasze szanse. Na te turnieje potrzenbne są licencje, których jeszcze nie mamy, ale wiem że we wrześniu będzie rozgrywany turniej dzieci dla wszystkich - spróbujemy się wtenczas sprawdzić. idę spać, pozdrów wszystkch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.06.02, 22:08 Dobrej nocy, przespanej ciurkiem do rana. Pozdrowiłem wszystkich. Mówiłem ci, że owinęłaś sobie kortowego dookoła palca, spodziewaj sie dalszych posunięć w tym kierunku, w końcu zamarzysz o odrobinie chamstwa i wredności. Młodsze dziecko chyba da sie namówić na ten wyjazd, a starsze choć na kilkudniowy przyjazd. No i czekam z niecierpliwością na dziecięce turnieje (których kresem wiadome finały Rolland Garros i Wimbledonu, a ja i chyba Koobra też jeszcze tam nie byliśmy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 22:29 Po pierwsze, spodziewałam się że wszystkich pozdrowisz, na pewniaka postawiłam ,że w pierwszym zdaniu to ujmiesz. Po drugie, to nie o tego kortowego chodziło, ja gram na przyosiedlowych kortach, gdzie kortowy za każdą minutę liczy kasę, a rakietę do naciągnięcia zaniosłam na korty Olszy, gdzie pamiętają mnie jeszcze ludzie i niebo by mi przychylili, wiedząc jakie mam kłopoty z piłkami. Szczególnie kiedy chłopcy z bloków podkradają nam piłeczki. Rodzina Tomka Flaka tak jest zadowolona z treningów, że sami zgłosili się na lekcję i to każdy osobno. Dołączyłam do treningów Paulinę i wszyscy bardzo się cieszą Czytam MM i nawet, nawet, mecz piłkarski i dwie godziny treningu zabiły mi trochę czasu. Jeszcz do tego jestem sama, bo mąż jest na balandze w UPR, domyślasz się z jakiego powodu. dobrej nocy, pozdrawiam wszystkich czytających. Jutro też dzień i trzy godziny grania - jak się cieszę. Byłeś w tym roku na korcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.06.02, 22:40 Pozdrowienie było w zdaniu drugim. W takim razie już co najmniej dwóch kortowych masz okręconych dookoła palca. Nie domyślam sie z jakiego powodu balanga w UPR. Może wyszedł prezes, a może to stypa partyjna? Wstyd się przyznać, nie byłem na kortach ani razu, ale jestem dość usprawiedliwiony. Jeśli ułoży mi się wszystko w najblizszych dniach, to da mi to wytchnienie i odprężenie i zaciagnę któreś dziecko na odbijanie. A gdzież to zniknął Koobra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.06.02, 22:47 Aha, Kurniczek jednak przyjechała, ale lepiej gdyby nie przyjeżdżała. Ileż nerwów mnie kosztuje to boskie dziewczę. Czyż nie mógłbym równie zdecydowanie polubić Sereny, albo Jenifer, albo Lindsey? Ileż zaoszczędziłbym sobie udręk i stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Krakowie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.06.02, 19:21 Halo Rita, przepraszam, ze ja tu tak z butami, nie na temat, ale kozystam z okazji. Jesli cos pisalem to zwykle na watku Sz.Pdst. nr 7. Tutaj natomiast czytalem wasze dyskusje z Januszem i w ten sposob dowiedzialem sie ze jestes z Krakowa. Prosba - "zbocz" na watek - Krakow i okolice ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Krakowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.06.02, 20:12 Allan, myślę, że możesz liczyć na Ritę, choć ona jest teraz strasznie zalatana. Rita, zauważ, że mamy spore grono subtelnych, milczących czytelników, którzy czasem się ujawniają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Korty w Kortowie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.06.02, 21:20 Janusz, jest sporo takich, ktorzy sie nie ujawniaja i moze nigdy nie ujawnia. Sam wiem o trzech takich (a ksiezyca nie ukradi) olsztyniakach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.06.02, 21:37 Pozdrawiam ich w ciemno i zaocznie; nie wykluczam, ze Rita też się podpisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 22:30 Cztery godziny dziennie gram w tenisa, ruch w sklepie, trochę nie wydalam ale nie mogę zrezygnować z pisania i z dyskusji z jd. To jest nałóg. jd - tak, tak prezes w domu, zaczną się zebranka z czego się cieszę, odpocznę od męża ciągle coś ględzącego. Obiecałam sobie że o 22.30 wyłączam komputer, jeszcze tylko zaglądnę na Kraków. Czyli dobrze robię ,że pozdrawiam wszystkich. jd - problem, córka będzie kiedyś pisała pracę z dialeltyzmu i nie wiemy jaki rejon wybrać, który jest najłatwiejszy. Mineła godz 22.30 stop, obiecałam to córce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.06.02, 22:37 Rita, wszystko rozumiem i jak nie dasz rady tu zajrzeć codziennie też sie nie przejmuj, ale: - po pierwsze, nie zauważyłaś ze kolega "ak" zgłasza się do ciebie z prósbą - po drugie, wyjaśnij coś o tym dialeltyzmie córki, bo nie bardzo to rozumiem - po trzecie, nie wiesz gdzie można oglądać Wimbledon? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 16:52 Właśnie , na Eurosporcie nie ma Wimblendonu, może dopiero dadzą półfinały. Kilka gwiazd rozstawionych już odpadło. Nie myśl, że zaniedbam ten wątek, choćby na kolanach a doczołgam się do niego. Miałam rację - sprzedałam winka po wyższej cenie, a klientka mnie pochwaliła za wybór win, wreszczie ceny jej odpowiadaja, kupiła trzy - widzisz jacy różni są ludzie. ak - nic nie mogę poradzić, szuka zwidzania grajdołków, kiedy nie wiem czy był w Wieliczce, a to jedyna kopalnia kl.0 na całym świecie, nie mówiąc o innych zabytkach. W Krakowie zawsze jest coś do zwiedzania, nawet Krakusy ich nie znają , bo mają je na miejscu. Jak to się mówi cudze chwalicie swego nie znacie. Lecę na tenis, będę do zmroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.06.02, 17:45 Rita, nie myślę, że zaniedbasz ten wątek, ale nie przyżywaj tego za bardzo, będę tu czuwał. Z winami też mówiłem, że tak będzie - w pełni i całkowicie wyszłaś naprzeciw potrzebom swych klientów. Może coś jeszcze da się sprzedawać tą metodą? Wypytaj córkę dokładniej o tę pracę. Allan, mówiłem ci, że Rita jest trochę zalatana. Ona poradziła ci Wieliczkę, ja dodam dzielnicę Kazimierz, zjedz tam w jakiejś knajpie długą wieczorną kolację. Popytaj też w tym Krakowie o sklep z dość drogimi winami, w którym można pogadać o tenisie, Mitologii i Marku Aureliuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Kortowie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.06.02, 19:45 dzieki, sklep z winami to cos dla mnie, o tenisie tez moge co do MA wole sie wstrzymac. Chodzilo mi o jakies tajemne typy - co warto zobaczyc, a czego brak w przweodnikach. Wawel, Wieliczka, Ojcow a moze nawet splyw Dunjcem (cos musze znalezc dla moich obu urwisow) mam tak czy siak w planie. Szkoda byloby przeoczyc cos o czym sie nie ma pojecia, a bedzie sie w poblizu. Zreszta zobaczymy. To ma byc troche zwiedzania, troche lenistwa - jak Bog da a partia pozwoli jak to sie mowilo. Teraz role partii przejela zona, tyle ze jest bardziej liberalna. Sprawa druga to kwatery - jedziemy w ciemno, ale mam nadzieje ze nie bedziemy nocowac w samochodzie na parkingu. Mysle raczej o znalezieniu kwatery poza miastem. Zreszta czas pokaze. No i tak znowu pomieszalem watki, wiec uciekam. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 22:21 Jak można nie odpowiadać na posty jd . Trzeba przyznac, jest wspaniały - sklep z drogimi winami, zapomniałeś dodać na życzenie klientów. Tanie nalewki też się skończyły bo są tanie i ciągną tłumy, piwo też tanie. Hitem ostatnio są papierosy, chociaż ceny są stałe. Jest ok i grzechem by było się żalić. Co do córki to będzie ten problem miała na drugim roku, jeszcze nic konkretnego nie wie. Na razie pomaga mi grać z dziećmi i podziwia mnie za wytrzymanie na korcie tyle godzin w pełnym słońcu. Moja druga córka starsza internetowiec - przyjmuje w Krakowie gości z Wrocławia i z Szczecina i w sobotę jedzie z nimi do Wieliczki, sama tam grała na korcie więc chce się pochwalić. Nie wiem gdzie żegluje wydaje mi się że w Startreku i często wyjeżdza na konwenty. Co do ak, coś bliżej się dowiem na temat noclegów i innych rzeczy, niech mnie tylko niezdeskompiruje na krakowie. Jest mi tu dobrze i cichutko siedzę jak myszka w ogrodzie. Teraz przyszło nam się martwić o Kobrę, powinien być w sklepie i handlować, czy zastępuje go żona jak on wyjeżdza. Długo coś go nie ma. Powinien pisać nam że wyjeżdza a nie znikać jak kanfora. jd - więc kiedy będę miała urlop od komputera. jeszcze jedno , może ak napisałby coś o swoich urwisach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Kortowie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.06.02, 23:22 Urwisy ? Coz tu pisac. Sa i koniec w ilosc 2 sztuk. Mniejszy 11, wiekszy+6. Z tenisem niewiele wspolnego, no chyba ze ze stolowym, gdzie maly sie wyzywa. Starszy gral 10 lat w pilke nozna ale chwilowo robi przerwe w sporcie ze wzgl. na swoje ciagoty naukowo-wynalazcze. Ciagle kreci sie przy technice. Ostatnio wkrecil sie do zakladow Airbusa i przewachiwal uklady w laboratoriach badawczych tej firmy, po czym po czterech tygodniach stwierdzil ze cos takiego to by mu nawet odpowiadalo, ale zobaczy po studiach. W sierpniu bierze udzial w obozie naukowym nanoCamp gdzie zakwalifikowal sie na jedeno z 16-tu miejsc na 560 probujacych (D, A, CH). Cos z tego ma byc w tv (3-SAT i ZDF). Bez przerwy probuje czegos nowego. Jezdzil tez na obozy zeglarskie na Mazury, zrobil patent i kiedy juz myslalem, ze sie troche zaangazuje, przestawil sie na muzyke i zaczyna pogrywac na gitarze el.. Chodzi na jakies kursy, spotyka sie na proby i w ogole widuje go ostatnio tylko tak od czasu do czasu. Z drugiej strony nie mozna zbyt narzekac, bo w szkole ciagnie przecietna klasy mocno do gory. Mniejszy tez jakos walczy i pogrywa na instrumentach klawiszowych ale bardziej w kierunku klasyki. Ja sam grywalem troche tak na gitarze jak i na kortach, ale to juz przeszlosc. To trzeba robic regularnie (tenis) a tu i czasu brak i kondycji. Grywam jedynie w siatke, regularnie i nawet jako tako, skates, rower. Tenis, no coz, ograniczam sie do ogladania - przyznaje sie bez bicia ze tylko od czasu do czasu - co bardziej interesujacych pojedynkow na kortach swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: 193.0.117.* 28.06.02, 11:58 Rita, w sprawie urlopu od komputera: pamiętaj, że jesteś wolnym człowiekiem w wolnym kraju; ja w każdym razie jadę do Swornychgaci w drugiej połowie sierpnia. Masz inspirujący wpływ na bywalców tego watku. Ak opowiedział tyle o dzieciach, jak nigdy nikomu. Musisz wiedzieć, że z ak mieszkaliśmy w domach obok siebie i w latach 60-tych buszowaliśmy po okolicznych ogrodach, ulicach i uliczkach, i po wielu latach spotkaliśy sie niedawno na imprezie rocznicowej szkoły nr 7. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Kortowie IP: *.vit.de / 172.16.2.* 28.06.02, 12:20 i pogadalismy o wiele za malo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.06.02, 19:09 To się zgadza, ale słyszałem, że już się myśli o kolejnej rocznicy siódemki. Tym razem powinna przybyć także Rita. Pokażę jej nasze szkolne boisko, na którym pierwszy raz w życiu wziąłem do ręki rakietę tenisową (miał je Boguś Molenda, a raczej jego ojciec) i próbowaliśmy z Bogusiem odbijać (były jeszcze białe piłki), ale każde uderzenie to było następnie bieganie po okolicznych ogrodach za piłką. Nie mogłem uwierzyć, że to wszystko jest inaczej niż w badmingtonie (w którym byłem świetny). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 22:33 Zgadzam się z tobą jd, ak otworzył się całkowicie ale to bardziej twój wpływ, a nie mój, przy tobie każdy się otwiera oprócz ciebie. Ty o swoich dzieciach napisałeś tylko tyle że się uczą i prawie zataiłeś zdawanie dziecka na prawko, a wiem jaka to trudność oczywiście wszędzie ale nie u ciebie - jak to jest. Hipnotyzujesz nas. Wiem że internet jest wolny, dlatego moja wolność objawia się tylko w tym wątku. Mam tylko cichą nadzieję że kiedyś nie zostanę wyśmiana publicznie i nikt z tego nie zrobi brzydkiego kawału. jd - pamiętasz białe piłeczki tenisowe, ja jeszcze gdzieś mam Aeroplany . ak - żebyś nie zasnął przy poście napisz na jaki czas przyjeżdzasz do Krakowa i dlaczego wybrałeś to miejse. Czy masz jakiś znajomych w Krakowie lub okolicy. A przede wszystkim gratulujemy ci synów. Powiem ci prawdę, nic a nic nie rozumię w czym jest bardzo dobry starszy syn - nie moja dziedzina technika, więc mało co zrozumiałam, nawet chyba jestem ciężko myśląca, bo kiedyś jd opowiedział mi kawał i na drugi dzień musiał mi wytłumaczyć jego sens. ak i jd to znaczy że się znacie z pola (po krakowsku). Dzisiaj u nas lało, z tenisa nici i trochę trzeżwiej myślę. Wszystko wróciło do normy w sklepie. Ja w Olsztynie na podwórku grałam w palanta - pamiętacie tą grę i byłam najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.06.02, 22:58 Rita, może nie chwyciłaś od razu dowcipu o bigosie na pustyni, ale zastosowanie Marka Aureliusza do określonej sytaucji życiowej było wzorowe, więc się tak bardzo nie kryguj. Wydaje mie się, że o moich dzieciach powiedziałem tyle samo, co ak o swoich. Pamiętam palanta, ale w Olsztynie ta gra nie była w użyciu, grywało się za to w klipę. W palanta grywałem namiętnie w Poznaniu, bo tam parę lat też mieszkałem. Rita, czy mówi ci co nazwisko Olejniszyn? No i co z tym koobrą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:23 W życiu tyle nazwisk przeszło mi przez głowę, że być może. Słuchaj ja niepamiętam nazwisk z liceum i kiedy miałam rocznicę i spotkanie, wcześniej musiałam przestudiować dzienik lekcyjny, bardziej kojarzę sobie twarze, żeby nie zrobić gafy. A czy masz jakieś skojarzenia z tym nazwiskiem. Co do twoich synów to mógłbyś mnie informować choćby o ilości zdawaniu egaminów na prawko, bo nie wierze że za pierwszym razem, oraz co robi młodzszy w lipcu, trzymacie go w domu i siedzi i czyta książkę. Moja córka młodzsza tak robi, kupiła sobie książkę Władca Pierścieni po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:11 Pieskom gotuję obiad na jutro, mam jeszcze czasu coś napisać. O noclegach jeszcze się nic nie dowiedziałam, bo starsza córka jeszcze nie wróciła do domu, wpadła wzieła śpiwór i tyle ją widzialam, pewnie dla swoich gości. Może jutro z nią pogadam. Przy okazji zapytam się ak czy jedzie na wczasy samochodem czy pociągiem i jakie mają plany podróży. Muszę przecież zarezerwować pogodę w Krakowie na ten okres. jd - zastanawiam się czy drożej nie sprzedawać winek , tacy zadowoleni są klienci jak to kupują, mówię ci. Jeszcze mi każą odrywać cenę , bo nie wypada dawać z ceną, oczywiście ładnie też pakuję. Więc każ żonie kupować wina do 20zł, są identyczne co za 40zl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.06.02, 23:19 W cenach win jestem teraz fachowcem. Uważaj jednak byś nie przedobrzyła. Powtarzam pytanie o Olejniszyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Kortowie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 28.06.02, 23:22 Prosze o rezerwacje pogody srodkowoeuropejskiej, srednio slonecznej, bez wiekszych opadow. Zamierzamy zjawic sie samochodem okolo 15-go, trasa w przygotowaniu, czasy pobytu plynne. Krakow zawsze mi sie podobal, ale od ostaniego pobytu uplynelo troche wody w Wisle. Bedzie jakies 30 litrow temu. Reszta moich nigdy tam nie byla, a nie uchodzi co by to biala plama sie ostalo. Rita, czyzbys namiawiala jd do kupowania J23 - w koncu bylo to tez wino po 20. Swoja droga ciekawe - istnieje jeszcze ta siara ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.06.02, 23:30 Siara miała swój niezaprzeczalny i niezapomniany urok. Miałem kolegę, który w niej gustował i czasem spotykalismy się na meczach Legii (byłem wielbicielem Kazimierza Deyny). Kiedyś miał tę siarę tak smakowitą, że na drugi dzień musiałem sprawdzać w gazecie jaki był wynik meczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:41 Nie wiem co to jest siara, ale posiadam nalewki wiśniowe, porzeczkowe za 4.50gr, tańszych nie prowadzę z wiadomych rzeczy. Nie wysiadują przed sklepem tak zwani lumpy i nie przychodzą do mnie lumpy, taki warunek dałam mężowi przy wprowadzeniu alkocholu do sklepu, dlatego nie muszę prowadzić dyskuty z pijaczkami. Mam typowo elitarny bimberek. Pozwolicie że was opuszczę, do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:34 A o co chodzi z tym nazwiskiem, wytłumacz mi jd, co kombinujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.06.02, 23:53 Olejniszyn (chyba Włodzimierz) był chyba w latach 50-tych (a może i przed wojną) dobrze zapowiadającym się tenisistą, a potem przez długie lata prowadził najważniejszy w Warszawie punkt serwisowy rakiet i sprzetu tenisowego. Sam robiłem u niego kilka naciągów. Był nadzwyczaj inteligentny i arystokratyczny, chodziło sie do niego także na wyrafinowane rozmowy, coś ze stylu Tomaszewskiego. Właśnie Olejniszyn zmarł. Siara była najważniejszym składnikiem najtańszych win. Niektórzy twierdzili (ludzie to byli małej wiary), że była najnormalniejszą trucizną. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 29.06.02, 00:40 mam przerwę URLOPOWĄ !!!!! (miałem) ,jestem zdrów ,obecnie jeżdżę po olsztyńskich lasach z Rodziną i obserwuję a nawet organizuję Rajd Kormoran ,jest ok ! do rity: w sklepie a dokładnie na drzwiach wisi kartka "przerwa urlopowo-rajdowa" do dnia 30.06.02 ,nikt mnie nie zastępuje zero ciśnień jest podkreślam to po raz kolejny b.fajnie,na weselu było nawet ciekawie ,ojciec P.Młodej przywiózł parę winek z Francji ,ale sery w drodze chyba mu się zepsuły,bo strasznie zalatywały,a przecież nawet rokpol nie śmierdzi ,aż tak mocno ! Marysia ćwiczy tenis nieregularnie,najchętniej to idzie jej stawianie babek w piaskownicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Kortowie IP: 213.54.197.* 29.06.02, 17:41 > ale sery w drodze chyba mu się zepsuły,bo strasznie zalatywały,a przecież > nawet rokpol nie śmierdzi ,aż tak mocno ! do koobry - rokpol to male piwo. Zabojady maja kilka gatunkow od ktorych nawet muchy padaja. Jesc je nalzy nastepujaco : usunac ze stolu i zasiegu wzroku wszystko co lubisz, w szczegolnosci polskie wyroby wedliniarskie, wziasc gleboki oddech w bezposredniej bliskosci sera i potem jest juz wszystko obojetne. Nerwy wechowe doznaja brutalnego technicznego KO, a nie naruszone pozostale zmysly sa w stanie rozkoszowac sie wcale nie zlym smakiem. Czasami trzeba tez nie brac powaznie wygladu masy serowej, wygladajacej na cos potwornie zgnilego. Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 23:00 No Kobra, nieplanowany urlop, dobrze mieć swoją działalność gospodarczą, kiedy chcesz zamykasz czy otwierasz sklep. Oglądałeś Kuzaja tego z Krakowa, dobry jest, nie. Nie szkoda tylko tych pięknych lasów na takie impezy. Wolę już zawody w wędkarstwie. Co do zapachów serów to muszę wam powiedzieć, że na kortach mamy zapach rozkładającego się ciała . Kiedy zaczeliśmy w trawie szukać piłki natkneliśmy się na zdechłego kota. Boże jaki to smród w upalny dzień. Zbierało mnie na wymioty. jd - myślałam nad tym nazwiskiem prawie całą noc dopóki nie zasnełam, szukałam w komórkach mózgowych ale w archiwach olsztyńskich, a tu tenisista, obiło mi się to nazwisko o uszy ale nigdy go nie poznalam, napewno Warszawiacy go bardziej pamiętają. Ale jak piszesz o latach 50, to mi chyba wybaczysz. ak - potrzymuję twój wątek na Krakowie. Wiem że trochę z nich jest na weekendzie, szczególnie peeten (inteligencja Krakowa) - miał występ w Milionerach (widziałam go w tv) i wygrał 32.000, znał odpowiedz na pytanie za 64.000 lecz bał się odpowiedzieć. Pytanie było z działki jd z literatury jak to nazywają, alkocholowej (wydaje mi się że jest to literatura którą piszą pisarze na cyku) chodziło w odpowiedzi na pytanie (uważaj jd - jakie to było pytanie) o pralkę ze skrzydłami, pisarz jeszcze żyjący, dostał chyba Nike - no jd wiesz chyba, domyślasz się. Wiem , chyba Pilch, jestem wspaniała, robię postępy. jd - nie myśl, że zapomniałam o Tomku naszym przyszlym mistrzu, codziennie go trenuję i robi postępy, pamiętaj ma 7 lat a uderza w pilkę tak mocno, że mam siniaka na nodze, właściwie to uczę go grać teraz taktycznie czyli krótkiego krosa z forh. i bech. Nie chce tak krótko grać bo woli grzmocić tą piłką po parkanach. Złapałam go na cukierki i tyle ile udanych piłek tyle dostaje cukierków. Serwis i smecz ma też już dobry, więc jeżeli tak dobrze będzie mu szło to być może wystąpi na turnieju Tomaszewskiego w przyszłym roku. Teraz jedzie nad morze na zasłużony wypoczynek i w sierpniu wznowi treningi. Zostaną mi tylko dziewczynki 15-letnie które uczę grać ale już bez emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.06.02, 23:19 Rozumiem, Rita, że umknęło nam sprzed nosa 64 tysiące. Ale jak dobrze wiemy, pieniadze to same kłopoty. Gdybyś kiedyś coś wygrała od razu co najmniej połowę przekaż na jakiś mniej czy bardziej rozsądny cel. Uporałem się dziś z ważną robotą trwającą parę tygodni, dobrze mi zrobi kieliszek wina (za 20, ale mogłoby być za 55). Allan, jesteś pewny, ze napojów z siarą już nie ma? Chyba bym kiedyś jeszcze sportowo spróbował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.06.02, 23:22 Aha, w Wimbledonie popieram Krajiczka (a nie Kurniczka)i Monikę Seles. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 23:28 dobrej nocy jd - po wątku olsztyńskim mam dołek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.06.02, 23:34 Dobrej nocy, ale dlaczego po wątku olsztyńskim masz dołek? Chodzi o ten PKS i Pogotowie na przeciw Komendy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 22:14 jd - już nie zaglądnę na ten wątek olsztyński, te instytucje bardzo utkwiły mi w pamięci. Wyobrażasz sobie codzienne dżwięki przez megafon ; autobus do Braniewa odjeżdza o godz...., do Niedzicy, do Ełku. do Szczytna, Ostródy itd, karetki do pogotowia z wypadków, czy wozy milicyjne i siedmioletnią dziewczynakę z kluczykiem na szyji pelentającą się między wszystkim budynkami. Dobra - przejdzmy do konkretów, zaczynam się wczytywać w M i M i nawet mnie to wciąga. Od dziś zauważyłam w naszym rejonie bezruch i błogi spokój, Tak się czułam , jak bym była wybrańcem na ziemi, żywej duszy nie ma (oprócz psów), w samo południe. To się nazywają wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.06.02, 22:49 Te karetki i wozy policyjne - ponure; ale "autobus do Braniewa odjedzie..." - urocze. Klucz na dziecięcej szyi to stały obrazek tamtych lat; teraz to chyba nie do pomyślenia. Bułhakow wciąga chyba każdego, więc tak sie bardzo sobie nie dziw. Niedzielny bezruch i spokój to miła rzecz, ale co z obrotami, bo w niedziele - o ile pamiętam - też macie otwarte? Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 01.07.02, 12:17 rita kuzaj stracił u mnie na maxa,zachowywał się jak gówniarz,twierdził że ktoś mu podkładał różne przedmioty na drogę,absurd totalny! wprowadził totalny zamęt tymi wypowiedziami i nerwowość u rajdowców i kibiców,w momencie gdy przeciwnikom tez się coś na drodze stało i dzieki temu wygrał zamknął buzię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.07.02, 21:17 Jak donosi prasa, byłeś Koobra w centrum intensywnych wydarzeń, teoretycznie sportowych, ale ponoć wykraczających daleko poza te wąskie ramy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 22:19 To pewnie Kobra podkładał te kłody, ponoć najlepiej jak się coś dzieje, jest głośno i większa popularność. Ja już po tenisie, wolna jak ptaszek. Dziś wymęczyłam Flaków i wyjeżdzają na cały miesiąc. Na pożegnanie dostałam jak zwykle bukiet , ogromny ,ze słoneczników i innych orginalnych kwiatów. Teraz jestem ciekawa jak zadziała na dzieci ta długa przerwa, a Tomek gra doskonale, jestem zachwycona i z utęsknieniem będę czekała na niego. ak - dobrze sobie radzi z Krakowem, nawiązał kontakt z najlepszym forumowiczem krakowskim. Dałam tylko plamę z Niedzicą a Nidzicą. Jedna miejscowość leży w Olsztyńskim a druga w górach. Kiedyś to nawet wyjechałam do Niedzicy by uciec do Olsztyna i bardzo się nią rozczarowałam gdy wylądowałam w górach. Wina swoje wszystkie sprzedałam i muszę jechać po następne. Dziś sprzedałam ostatnie najdroższe winko z Walencji. Klient chciał kupić wino i czekoladę, namówiłam go na drogie wino bez czekolady, bo jak wiecie czekolady na taki upał się topią. Więc tak zrobił i dokupił przy okazji następne wino. Jeżeli mężczyzna kupuje wódkę to polecam czekoladę dla żony i tak kręci się interes. Kobra jak ty przekonujesz swoich klientów do droższych towarów. jd - pewnie nie zdradzisz szczegółów swej pracy ale zapytam z przekory. Czy żona twoja wysiaduje przy komputerze czy tylko gotuje ci, pierze i nakłada pantofle na twoje nogi, bo wiem że siedzisz przy komputerze w pantoflach. U nas w domu chodzi się bez pantofli, na bosaka lub w skarpetkch, wszyscu żeśmy się tak przyzwyczaili. Mamy wszędzie wykładziny wię tak jest nam lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.07.02, 23:10 Rita, skąd te pantofle? Nie jestem aż takim dziadkiem. Żona natomiast jest bardzo wyzwolona, samodzielna i zalatana w swojej robocie, więc na te gotowania liczyć możemy co najwyżej na siebie wzajemnie, choć ja jestem dość do niczego, mimo że przez lata nauczyłem się tego i owego. Rita ,niby z przekory pytasz o pracę, a przecież wiesz chyba wszystko. Ten kawałek mojej pracy polega na siedzeniu i waleniu w klawiaturę w miarę rozsądnie, to znaczy żeby to się dało czytać. Jak się wszytstko zakończy dla mnie szczęśliwie, to bowiem ci wprost co to było, choć twoja inteligencja na pewno wszystko ci podpowiada. Czy brak Flaków likwiduje twoje zajęcia i wpływy z nich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 23:30 Tak, są to dwie rodziny i wszyscy chcą grać. Tomek ma dwóch starszych braci, a Daria czyli druga rodzina ma dwie młodsze siostry. Tomek i Daria są kuzynami mieszkającymi w bliżniaku i po drodze na korty. Zabieram ich wszystkich swoim maluchem i przyważę, więc rodzice się nie napracują. Już wzmiankowałam aby kupili limuzynę bo ledwie ich mieszczę. Ojciec Tomka wspomniał kiedyś, że jak Tomek zostanie mistrzem Wimbledonu auteczko terenowe, które stoi przed ich domem będzie moje. Nie martw się, nie biorę tego poważnie. Cała rodzina jest optykami. Muszę ci powiedzieć, że mam szczęśliwą rękę do dzieci zaczynających u mnie. Nie dawno dowiedziałam się, że mój wychowanek tenisista w wieku mojej córki studiuje w Stanach i gra tam w lidze tenisowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.07.02, 19:17 No proszę, ten Wimbleon i nasza wycieczka z Koobrą stają sie coraz bardziej realne. A przedtem jest przecież jeszcze Paryż. Ale tata Flak nie jest bardzo hojny; za Wimbledon powinien ci kupić supermarket z personalem, byś sama mogła się tylko delektować do upojenia, na własnych już kortach (też sfinansowanych przez niego), subtelnym szumem śmigających piłek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 23:08 Tak prawdę mówiąc, to nie Wimblendon mnie będzie cieszyć, tylko Legia i puchar Tomaszewskiego, jako dowód holdu dla Ciebie i oczywiście mojej klasy trenerskiej. Zdaję sobie sprawę, że póżniej muszę Tomka przekazać dobremu sparingpartnerowi. Bułhakow pociąga mnie coraz bardziej, dziś poświęciłam dla niego cały dzień i nie mogę oderwać się od czytania. Ciekawa książka, jedna z tych którą w życiu bym nie opowiedziała, ją trzeba przeczytać. Powiedz mi o czym ta książka jest oprócz magii. Planuję przeczytanie Lot nad kukułczym gniazdem. Wszyscy narzekają na pogodę, a u nas piekiełko, żar z nieba leci , psy trzymam w biurze, by nie spaliło ich słońce, cieszą się okropnie i od czasu do czasu wchodzą na salę sprzedaży ale najczęsciej siedzimy za ogrodzeniem przed sklepem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.07.02, 23:25 Tak myślałem, że Bułhakow ci się spodoba. Trudno dokładnie powiedzieć o czym jest Mistrz i Małgorzata, ale może o tajemnym uroku zła, bez którego robi się gorzej niż jest z nim. Woland odwiedza Moskwę, bo tam sobie wymyślono, że możliwy jest świat bez zła, i przeprowadza dowód oczywistego istnienia zła, które poza tym, że dowodzi istnienia diabła, dowodzi również istnienia boga. Trochę chyba zamotałem, ale niech już zostanie. Lot nad nad kukułczym gniazdem też jest w porządku, choć wydaje mi się lekko przereklamowany. Cały dzień szukałem sponsora na pewne moje przedsiewzięcie. Potrzebuję 10 tysięcy i liczę, że mi się powiedzie. Jutro kontynuuję i czekam na owoce dzisiejszych posunięć. Czy nikt nie wie, gdzie dają Wimbledon? Gdzie masz to biuro? Na tyłach sklepu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.07.02, 23:45 I bardzo cię pozdrawia brzoza2. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 02.07.02, 23:54 koobra nie lubić kuzja podkładać belkie !i kamienie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 21:47 jd - nie wiesz jaką radość zrobiłeś mi tą książką, dziśiaj czytając śmialam się do rozpuku, wiele scen tak komicznych i nieprawdopodobnych, że musiałam pytać się córki czy aby sam Bułhakow nie skończył w wariatkowie. Wielkie dzieńki za polecenie tej książki, nigdy bym ją nie przeczytała gdyby nie naciski z twojej strony. Dlaczego nie weżmiesz kredytu, ja trzeci komputer spłacam ratami. Jak wiesz sklep powinien mieć dwa wejścia, i tak mam wejście do biura i drugie wejście do sklepu dla klientow. Wejście do biura jest ogrodzone, i nie wszyscy tam mogą wejśc. Teraz wysiadują psy, ze względu na upały , które aktualnie panują u nas. Więcej nic ci nie napiszę, jestem pod wrażeniem Mistrza i Malgorzaty i o niczym innym nie mogę myśleć. Mam wielką ochotę iść do teatru, wiem że córka wyciągała mnie na tą sztukę ale bezkutecznie. Martwię się o ak, ten jego wątek stoi w miejscu, boję się wtrącać w niego,żeby nie spłoszyć innych forumowiczów, takie mam szczęście w iinnych wątkach. Jestem za mało inteligentna w internetowych dialogach. Właśnie co do Wimblendonu, to chyba jakiś strajk, nigdzie nie ma transmisji, a obiecałam osobiście Tomkowi nagrać kasetę - co ja teraz zrobię ? W Sopocie odbywają się Mistrzostwa Polski, jak zauważyłam występują tam krakowianie - jak Strączy, Wojdyło odpadła ale studiuje w Stanch, Braniecki odpadł, Wojnar odpadł - wszyscy z mojej grupy. Kim jest brzoza2 ? Kobra, dlaczego nie lubisz Kuzaja - bo Krakus.Nie tylko on narzekał na kłody, wielu innych tez. Może to robili ekolodzy. Odpowiedz Link Zgłoś
koobra Re: Korty w Kortowie 03.07.02, 21:58 nie dlatego,że Krakus,dla mnie jest to obojętne,tylko jego wypowiedzi wprowadziły tyle zamieszania i nerwowości,jako osoba publiczna powinien zwracać uwagę co klepie tym językiem,będąc w parku maszyn na własne uszy słyszałem jak krzyczał do Hołowczyca ,że jutro zobaczy jak się jeżdzi!!no i Kuchar wjechał na jakies kamienie i przebił opony,Hołowczyc miał jechać przed Kucharem,ale nie mógł samochodu odpalić i zamienili sie kolejnością,chciałbym też podkreślic ,że nie jestem kibicem Hołowczyca(uważam ,że rozmienił sie na drobne i nic już nie osiągnie w rajdach)teraz takie samo zdanie mam o Kuzaju,myślę ze długo peugeotem już nie pojeżdzi,aha slyszałem ,że ma on powiązania z takimi co jeżdżą czarnymi mercedesami ,mają lyse głowy i adrenalina ich rozpiera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.07.02, 22:55 Już ci chyba Rita mówiłem, że podobanie się MiM, to sprawdzian dobrego gustu i inteligencji, więc przestań wreszcie na tę ostatnię narzekać. Na innych wątkach nie potafią sie na niej poznać. Pomysł z kredytem jest chyba całkiem niezły i jeśli nie uda mi się to, co próbuję, nie wykluczam że spróbuję w banku. Tylko czy na to dają kredyt? Brzozę2 poznałem wiele lat temu w czasach szkoły średniej. Nie chodziliśmy do tej samej, ale obok siebie i spotykalismy sie na wakacyjnych obozach młodzieżowych. Polubilismy się, bo lubiliśmy podobne lektury i podobne mroczne nastroje nas pociągały. Po latach spotkałem ją w jednej z moich licznych prac dodatkowych, a właściwie tuż obok niej, jako ważną tam figurę. No i teraz pisujemy sobie od czasu do czasu, co słychać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: Korty w Kortowie IP: *.vit.de / 172.16.2.* 04.07.02, 07:49 >Martwię się o ak, ten jego wątek stoi w miejscu, boję się wtrącać w niego,żeby >nie spłoszyć innych forumowiczów, takie mam szczęście w iinnych wątkach. Nie martw sie, ja sam troche odpuscilem z braku czasu, ale niebawem znowu rusze. Poza tym nikogo nie ploszysz i przestan z ta inteligencja. Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.ifis.uw.edu.pl 04.07.02, 11:24 Nawet "ak" wyprowadziłaś, Rita, z równowagi z tą inteligencją, a "ak" to - w przeciwieństwie do mnie - niespotykanie wręcz spokojny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gugu Re: Korty w Kortowie IP: 217.98.241.* 04.07.02, 19:46 Czesc jd!co slychac? widze ze "nawracasz " kolejne osoby na czytanie pewnych książek:) Co sądzisz o dzielach A.Sapkowskiego? pozdrawiam gugu-po-latach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Korty w Kortowie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 21:10 Kobra, wiesz,że ten sport wiąże się z mafia i nie piszmy na ten temat, dla mnie jest to czarna magia, więc i ty nie angażuj się tak bardzo. jd- koniec, przeczytałam od deski do deski. Teraz zaczełam czytać opowieści okrągłego stołu,. bo w bibliotece nie było kukułczego gniazda ani smentarza (kto napisał smentarz) muszę szukać po autorach. jd - proszę cię załóż nowy wątek ten się długo ładuje, tylko bez przepychanek, sam go zatytułuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Korty w Kortowie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.07.02, 22:18 Zakładam nowy wątek: "Kurniczek". Nazwa w aktualnej sytuacji zupełnie neutralna. Odpowiedz Link Zgłoś