Gustloff

30.01.05, 19:39
"30. Januar 1945. Der Tag, an dem die ''Gustloff'' sinkt"

dzisiaj o 22.15 na Phönixie!
    • wolej5 goebbelskowski kłamco 30.01.05, 20:02
      ...czekam na odpowiedź.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=20038137
      • sloggi Re: goebbelskowski kłamco 30.01.05, 21:03
        Koledze chyba brak asertywności.
        • wolej5 Re: goebbelskowski kłamco 30.01.05, 22:35
          sloggi napisał:

          Koledze chyba brak asertywności.

          Jeśli przyjmiemy, że asertywność oznacza namiętne posługiwanie się kłamstwem i
          prymitywną logiką, to rzeczywiście brakuje mi "asertywności".
          A Tobie kolego brakuje ???
      • Gość: beatka Re: goebbelskowski kłamco IP: *.hu / *.chello.hu 04.03.05, 23:42
        Odpowiadasz na : wolej5 napisał:
        > ...czekam na odpowiedź.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=20038137

        To nic nie dowodzi panie wolej5
    • sloggi Re: Gustloff 30.01.05, 21:01
      Nie mam Phonixa, gdy obejrzysz - opowiedz co mówiono.
      • ballest Re: Gustloff 30.01.05, 21:37
        Uwazam, ze to powtorka, tam zginal brat mego ojca!
        Ja wlasnie jego imie nosze!
        • Gość: sari Re: Gustloff IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 07:57
          Polecam "Idąc rakiem" Guntera Grassa - obiektywna rzecz o tragedii Gustloffa
          oraz współczesnych Niemcach
        • Gość: kiwi Re: Gustloff IP: *.hu / *.chello.hu 28.02.05, 23:24
          ballest napisała:
          > Uwazam, ze to powtorka, tam zginal brat mego ojca!
          > Ja wlasnie jego imie nosze!

          świeć Panie nad Jego duszą,
          Właśnie mija rocznica zatopienia prawda?
    • henry.morgenthau_jr.jr Gustloff - A teraz prawda 31.01.05, 11:24
      Dla fałszysty ballesta to niewinny stateczek ewakuujący ludność cywilną.


      A teraz prawda ... "KDF-Schiff" [Kraft durch Freude / Siła poprzez radość]
      Wilhelm Gustloff "ewakuował" także 1000 specjalistów od broni podwodnej, całą
      flotyllę szkolną u-boot'ów z Gdyni. Licznych dygnitarzy nazistowskich i
      aparatczyków lokalnej administracji nazistowskiej ... Gustloff płynął w
      eskorcie niemieckich okretów wojennych ... nie był oświetlony i nie był
      oznaczony flagami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Gdynia była częściowo
      poza zasięgiem nalotów dywanowych aliantów ... i dlatego przezorni niemieccy
      naziści szkolili tych piratów i morderców właśnie w naszej Gdyni. W
      podziemnych bunkrach baz hitlerowskiej floty w Kilonii, Hamburgu i Bremie
      czekały już swieżo wykończone u-booty na obsadzenie mordercami pokroju ojca
      ballesta. Liczba fachowców z Gustloffa wystarczyłaby do skadrowania załóg dla
      100 okrętów podwodnych. Pod koniec wojny w ręce aliantów wpadło ponad 200
      świeżo wykończonych u-bootów. Tak więc kapitan Marinsesko (dowódca sowieckiej
      łodzi podwodnej, która zatopiła Gustloffa) w znaczący sposób przyczynił się
      do osłabienia dogorywającej bestii hitlerowskich Niemiec nawet o tym nie
      wiedząc (dowiedział się o tym dopiero po wojnie) Marinesko zatopił statek
      płynący w eskorcie okrętów wojennych. Flota sowiecka na Baltyku została
      prawie doszczętnie zniszczona tak jak i infrastruktura baz (stocznie i doki)
      podczas blokady Leningradu, Niemcy mieli na Bałtyku zdecydowaną przewagę
      morską aż do końca wojny, wyjścia z baz sowieckich zostały zaminowane,
      lotnictwo morskie Sowjetów było dopiero w powijakach. Biorąc to wszystko pod
      uwagę ... storpedowanie Gustloffa było doprawdy cudem.

      Dlatego też chylę czoła przed kapitanem Marinesko ...
      ... nawet gdy skrócił tą wojnę tylko o parę dni ... nawet gdy przyczynił się
      do skrócenia katorżniczej pracy pracowników przymusowych o parę godzin ...
      nawet gdy skrócił pobyt w obozach koncentracyjnych tylko o parę minut ... i w
      końcu gdy skrócił cierpienia tych wszystkich dotkniętych tylko o sekundy ...
      oczywiście dziękuje także lotnikom alianckich bombowców którzy także
      olbrzymie się do tego przyczynili.

      A ofiary niemieckie Gustloffa ? Tak, ofiary ... ale jakże inne ... ofiary
      zbrodniczej polityki tych których sami wybrali w wolnym wyborze ... "kto
      wiatr sieje ..."



      Bye !
      Agaunst fascism !
      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
      • henry.morgenthau_jr.jr Palmniki : Hitlerowcy z krwi i z kości ... 31.01.05, 11:35
        ... do ostatniej chwili


        Uwaga ! Poniższy tekst znaleziony w necie, po niemiecku :


        "Heute am 30. Januar ist der 60. Jahrestag des Massakers von
        Palmnicken. Im Januar 1945 wurden etwa 13 000 Gefangene aus dem KZ
        Stutthof und anderen Lagern von Ostpreußen bei minus 20 Grad Celsius
        in sog. "Todesmärschen" nach Königsberg getrieben. 5 000 meist
        weibliche Gefangene wurden dort abgezweigt und von der SS in einem
        weiteren Todesmarsch nach Palmnicken getrieben. Nur rund 3 000 der
        jüdischen Häftlinge kamen dort an. Etwa 2 000 Gefangene waren
        unterwegs erschossen worden, weil sie Männer waren oder aber Frauen,
        die bei dem Marsch nicht mithalten konnten. Es war geplant, die nach
        Palmnicken getriebenen Juden in einem stillgelegten Stollen zu
        vergasen. Dies wurde von der Leitung des Bernsteinwerkes aber verhindert.

        Die 3 000 Gefangenen, die Palmnicken mehr tot als lebendig erreichten,
        wurden in eine leerstehende Fabrikhalle gepfercht. Etwa 50 Frauen
        wurden nach mehreren Tagen herausgeführt und jeweils zu zweit hinter
        einem Gebäude mittels Genickschuß ermordet. Junge Volkssturmmänner
        waren angewiesen worden, die Todeskandidaten zu eskortieren. Die
        meisten fast verhungerten jüdischen Frauen wurden dann von der
        Fabrikhalle in einer kilometerlangen Kolonne am Abend des 30. 1. 1945
        zur Steilküste der Ostsee bei Palmnicken getrieben. Es wurde das
        Gerücht verbreitet, man wolle die Gefangenen in einen Hafen bringen,
        wo sie in Schiffen nach Hamburg gebracht würden, um den Russen zu
        entrinnen. Etwa 300 Männer, die vorher den Todesmarsch überlebt hatten
        und den Gerüchten keinen Glauben schenkten, leisteten auf dem Weg zur
        Steilküste verzweifelten Widerstand, wurden aber sofort mit
        Maschinengewehrsalven niedergemäht.

        In der Nacht erreichte die Kolonne das Steilküstenufer. Auf einer
        Anhöhe über einer Schlucht wurden die Juden aufgefordert,
        weiterzumarschieren und sich in die Ostsee zu stürzen. Mit
        Kolbenschlägen wurde nachgeholfen. Zu beiden Seiten der Kolonne waren
        Maschinengewehrposten aufgestellt, die in die Menschen hineinschossen,
        wenn sie sich nicht freiwillig den Abhang auf das vereiste Ufer
        hinabstürzten. Blutüberströmte Menschen rollten den Berghang hinunter.
        Das ganze Ufer war von tausenden Leichen bedeckt und das Eis brach
        unter deren Gewicht zum Teil ein, so daß sie ins Wasser versanken.
        Schließlich erschienen am Ufer SS-Posten und riefen "Kopf hoch!"
        Einige Verwundete, die diesem Befehl noch Folge leisten konnten,
        wurden sogleich erschossen. 200 der 3 000 jüdischen Häftlinge sollen
        das Massaker überlebt haben und dann von der Bevölkerung der Gestapo
        übergeben worden sein. Auch sie wurden erschossen. Nur 15 Überlebende
        wurden von Anwohnern der Nachbardörfer versteckt und waren somit gerettet.

        Nach dem Einmarsch der Russen mußten deutsche Frauen an Pfingsten 1945
        am Strand mit bloßen Händen 263 dort verscharrte Jüdinnen ausgraben
        und in einem Massengrab beisetzen. Die meisten Opfer allerdings waren
        mit den Eisschollen in die offene See hinausgetrieben.

        Noch eine Anmerkung von mir: Insgesamt versahen in den Jahren 1939 bis
        1945 etwa 2.500 SS-Leute in Stutthof ihren Dienst. Von ihnen wurden
        nach dem Krieg 138 vor Gericht gestellt, einige von ihnen
        -ueberwiegend in Polen- zum Tode verurteilt, die meisten jedoch zu
        Gefaengnisstrafen, aber auch etliche -vor allem in Deutschland-
        vollkommen freigesprochen."



        Mieli przed czym uciekać ... i wiedzieli dlaczego


        Bye !
        Against fascism !
        HENRY MORGENTHAU jr. jr.
        • henry.morgenthau_jr.jr Sztuthof - Neuengamme - "Cap Arcona" 31.01.05, 11:40
          Od 2 maja nie było już działań wojennych w północnych Niemczech trwały już
          rozmowy kapitulacyjne.

          Dowództwo brytyjskie nadało otwartym tekstem wezwanie radiowe do wszystkich
          statków niemieckich dotyczące natychmiastowego zastopowania i wywieszenia
          białych flag.

          Kapitan statku "Athen" zastosował sie do wezwania Brytyjczyków (mimo
          obecności oddziału SS na pokładzie) i po porozumieniu z komendantem Neustadt
          wywiesił białą flagę i popłynął do portu, gdzie stanął przy nabrzeżu o godzinie
          13.45, czyli jeszcze przed nalotem niszczącym statki "Thielbeck" i "Cap
          Arconę". Ta decyzja uratowała życie większosci więźniów, zaokrętowanych
          na "Athen".

          Dowództwo angielskie przypuszczało, że wybitni prominenci nazistowscy, po
          ucieczce z Berlina do Flensburga, znajdują się na pokładach w celu
          kontynuowania ucieczki do Norwegii lub krajów neutralnych. Brytyjska marynarka
          wojenna nie mogła dotrzeć (w celu przeprowadzenia blokady morskiej)
          odpowiednimi siłami do wchodzących w rachubę akwenów, ze względu na pola minowe
          w przesmyku kattegackim. W konsekwencji zaplanowano totalny wysiłek sił
          powietrznych dla zablokowania tej ostatniej drogi ucieczki.

          3 maja kwatera główna 2 Taktycznej Floty Powietrznej RAF wydała rozkaz
          operacyjny, stwierdzający, ze "Rozpoznanie powietrzne wykazuje wypływanie
          nieprzyjaciela z portów Schleswig Holstein na dużą skalę, zniszczenie okrętów
          jest zamiarem dowództwa ... "

          "Cap Arcona" została zaatakowana przez 198 dywizjon RAF (samoloty Typhoon)
          wystrzelono 62 rakiety z głowicami sześćdziesięciofuntowymi, z których 40 było
          celnych. "Thielbeck" stał się także ofiarą 198 dywizjonu. Tego samego dnia
          uległ zagładzie także statek "Deutschland" - także z licznymi ofiarmi -
          zatopiony przez 197 i 263 dywizjony RAF.

          Na "Cap Arconie" zapowiedziano załodze, że więźniowie zostaną przejęci przez
          zbliżające się statki Szwedzkiego Czerwonego Krzyża. Nie umieszczono jednak
          znaków Czerwonego Krzyża na "Cap Arconie" ani nie pomalowano jej na biało.
          Kapitan statku, który służył przedtem na rejestrowanym statku szpitalnym "Monte
          Rosa", chciał nocą oswietlić "Cap Arconę", lecz zakazano mu tego. Stosunki
          między załogą a esesmanami nie były dobre. Załoga wykazywała niechęć do
          esesmanów w związku ze zmuszaniem jej do przyjęcia odpowiedzialności za
          więzniów, w sytuacji kiedy zbliżały się już wojska alianckie.

          Jednak ani "Cap Arcona" ani "Thielbeck" nie zastosowały się do wezwania
          Brytyjczyków tak jak to uczynił kapitan "Athen".



          Bye !
          Against fascism !
          HENRY MORGENTHAU jr. jr.


          PS
          Cap Arcona nie była przepisowo oznaczona i nie była oświetlona ... i o to
          Niemcom chodziło ... chcieli się pozbyć świadków swoich zbrodni, by ci nie
          dostali się w ręce aliantów. Po nadaniu komunikatu brytyjskiego z 2 maja (po
          zaprzestaniu działań wojennych w północnych Niemczech) nie miał prawa znajdować
          się poza portem żaden statek niemiecki za wyjątkiem oznaczonych i oświetlonych.


          Rozkaz 72 Kwatery Glownej 2 TAF (2 Armia Lotnictwa Taktycznego) :

          "Hospital and Red Cross relief ships will be operating in the area. This
          vessels will be illuminated and are not repeat not to be attacked"
          • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sztuthof - Neuengamme - "Cap Arcona" 31.01.05, 11:45
            "Na statku "Athen" znajdowało sie 1998 więźniów, w większości słabych i
            chorych. Pilnowała ich grupa esesmanów pod dowództwem SS-Untersturmfuehrer'a
            Kierstein'a i oddział piechoty morskiej. Na statku była też cywilna załoga oraz
            sekcja marynarzy broni przeciwlotniczej. Kapitan Nibmann był człowiekiem
            odważnym. Pragnął uratować statek od niechybnej zagłady, zwłaszcza gdy poznał
            treść brytyjskiego radiowego ostrzeżenia. Zdawał sobie bowiem sprawę, że żaden
            (!!!) ze statków więźien nie posiada oznak Czerwonego Krzyża tylko hitlerowskie
            bandery. Statki nie znajdowały sie przy tym w porcie, nie spełniały więc
            wymogów brytyjskiego ostrzeżenia. Porozumiał się przeto z wojskowym komendantem
            miasta Neustadt, kmdr. por. Schmidt'em i 3 maja 1945r. około godz. 12.30
            polecił wywiesić białą flagę, a następnie wraz z holownikiem skierował się do
            portu. Dowódca esesmańskiej eskorty usiłował Nibmann'a rozstrzelać jako
            zdrajcę, musiał jednak ustąpić. "Athen" przycumował pod białą flagą do nabrzeża
            o godz. 13.45, zatem prawie tuż przed nalotem. W ten sposób części więźniów z
            tego statku uratowano życie, część jednak zginęła w trakcie popłochu
            spowodowanego wybuchem bomby w pobliżu statku, a następnie kilkoma trafieniami
            pocisków artyleryjskich wkraczających do Neustadt oddziałów brytyjskich.
            Niektórych zastrzeliła na pokładzie esesmańska eskorta, inni ponieśli śmierć
            wskutek wybuchu amunicji na statku"

            [Zbrodnie wojenne na morzu, 1976, s.307]



            "Goguel uważa również Brytyjczyków za winnych bezmyślnego bombardowania,
            którego jednak nie można stawiać na tej samej płaszczyźnie, co zbrodnicze
            zamiary przywodców nazistowskich. Śmierć więźniów była bowiem z góry
            zaplanowana, dlatego statki znajdowały się na redzie i nie były oznakowane
            czerwonymi krzyżami lub przynajmniej białymi plachtami. Więźniowie mieli
            częściowo wyginąć z głodu i pragnienia, reszta zaś miała pójść na dno ze
            statkami, które miało zatopić niemieckie lotnictwo lub okręty podwodne"


            R.Goguel : "Cap Arcona". Report ueber den Untergang in der Luebecker Bucht am
            3. Mai 1945" Frankfurt am Main 1972, s. 118



            Bye !
            Against fascism !
            HENRY MORGENTHAU jr. jr.
            • ballest Re: Sztuthof - Neuengamme - "Cap Arcona" 31.01.05, 11:52
              Moze napiszezs prawde, Cap Arcona zostala zatopiona o 15 po poludniu, a wiec
              nie potrzebowala byc oswietlona, a samoloty angielskie strzalaly do uratowanych
              wiezniow, a tego zabrania konwencja genewska.
              • henry.morgenthau_jr.jr Re: Sztuthof - Neuengamme - "Cap Arcona" 31.01.05, 12:04
                "Śmierć więźniów była bowiem z góry zaplanowana, dlatego statki znajdowały się
                na redzie i nie były oznakowane czerwonymi krzyżami lub przynajmniej białymi
                plachtami. Więźniowie mieli częściowo wyginąć z głodu i pragnienia, reszta zaś
                miała pójść na dno ze statkami, które miało zatopić niemieckie lotnictwo lub
                okręty podwodne"


                R.Goguel : "Cap Arcona". Report ueber den Untergang in der Luebecker Bucht am
                3. Mai 1945" Frankfurt am Main 1972, s. 118



                "Od 2 maja nie było już działań wojennych w północnych Niemczech trwały już
                rozmowy kapitulacyjne.

                Dowództwo brytyjskie nadało otwartym tekstem wezwanie radiowe do wszystkich
                statków niemieckich dotyczące natychmiastowego zastopowania i wywieszenia
                białych flag.

                Kapitan statku "Athen" zastosował sie do wezwania Brytyjczyków (mimo
                obecności oddziału SS na pokładzie) i po porozumieniu z komendantem Neustadt
                wywiesił białą flagę i popłynął do portu, gdzie stanął przy nabrzeżu o godzinie
                13.45, czyli jeszcze przed nalotem niszczącym statki "Thielbeck" i "Cap
                Arconę". Ta decyzja uratowała życie większosci więźniów, zaokrętowanych
                na "Athen".


                Dowództwo angielskie przypuszczało, że wybitni prominenci nazistowscy, po
                ucieczce z Berlina do Flensburga, znajdują się na pokładach w celu
                kontynuowania ucieczki do Norwegii lub krajów neutralnych. Brytyjska marynarka
                wojenna nie mogła dotrzeć (w celu przeprowadzenia blokady morskiej)
                odpowiednimi siłami do wchodzących w rachubę akwenów, ze względu na pola minowe
                w przesmyku kattegackim. W konsekwencji zaplanowano totalny wysiłek sił
                powietrznych dla zablokowania tej ostatniej drogi ucieczki.

                "3 maja kwatera główna 2 Taktycznej Floty Powietrznej RAF wydała rozkaz
                operacyjny, stwierdzający, ze "Rozpoznanie powietrzne wykazuje wypływanie
                nieprzyjaciela z portów Schleswig Holstein na dużą skalę, zniszczenie okretów
                jest zamiarem dowództwa ... "


                Cap Arcona nie była przepisowo oznaczona i nie była oświetlona ... i o to
                Niemcom chodziło ... chcieli się pozbyć świadków swoich zbrodni, by ci nie
                dostali się w ręce aliantów. Po nadaniu komunikatu brytyjskiego z 2 maja (po
                zaprzestaniu działań wojennych w północnych Niemczech) nie miał prawa znajdować
                się poza portem żaden statek niemiecki za wyjątkiem oznaczonych i oświetlonych.


                Rozkaz 72 Kwatery Glownej 2 TAF (2 Armia Lotnictwa Taktycznego) :

                "Hospital and Red Cross relief ships will be operating in the area. This
                vessels will be illuminated and are not repeat not to be attacked"


                "Meine Jungs, seid vernuenftig, die Einheiten der Kriegsmarine sind noch immer
                treu und werden befehlsgemaess sofort nach dem Hissen der weissen Flagge, das
                Feuer auf uns eroeffnen"

                "Moi chłopcy, bądźcie rozsądni, jednostki marynarki wojennej są jeszcze wierne
                i otworzą do nas ogień, zgodnie z rozkazem, natychmiast po wyciągnięciu białej
                flagi"



                "Kapitan Nibmann był człowiekiem odważnym. Pragnął uratować statek od
                niechybnej zagłady, zwłaszcza gdy poznał treść brytyjskiego radiowego
                ostrzeżenia. Zdawał sobie bowiem sprawę, że żaden (!!!) ze statków więźien nie
                posiada oznak Czerwonego Krzyża tylko hitlerowskie bandery. Statki nie
                znajdowały sie przy tym w porcie, nie spełniały więc wymogów brytyjskiego
                ostrzeżenia.



                Bye !
                Against fascism !
                HENRY MORGENTHAU jr. jr.
              • Gość: radca Re: Sztuthof - Neuengamme - "Cap Arcona" IP: 213.25.179.* 31.01.05, 19:00
                Należy sądzić,że nauczyli sie tego od Niemców.
                Gustloff był statkiem włączonym do Kriegsmarine jak transportowiec i pływał pod
                banderą wojenną.
                Nic mi ich nie żal.
                Niczego nie nalezy zapominać, niczego nie należy wybaczać.
      • Gość: Ed Re: Gustloff - A teraz prawda IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 23:47
        Słusznie Wa ść prawiusz, tym bardziej, że Wilhelm Gustloff płynął pod badner ą
        niemiecką, ani czerwonego krzyża,o czym ballest wybiórczo zapomina.

        Biorąc tylko to pod uwagę, zaoktrętowanie niewiiiej garstki uciekinierów w
        stosunku do reszty wystawia odpowiednie śiadectwo konsensusu propagandy
        Goebbelsowskiej realizowanej na tym forum pzez Ballesta.

        Jednostronna interpretacja historii nie zmienia faktów.
    • Gość: * Re: Gustloff kontra Treblinka, Stuthof... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:21
      Ballest, opanuj się.
      • ballest Re: Gustloff kontra Treblinka, Stuthof... 31.01.05, 23:00
        No to nie byl tylko Gustloff, a mord jest mordem, obojetnie kto go popelnil, w
        Iraku jak Amerykanie do tlumu strzelali czy do dziennikarzy to dla mnie tez
        mord!
        • Gość: Ed Re: Martwy pusty świat ballesta IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.05, 00:19
          Ajgeus (Egeusz)-król Attyki, ojciec Tezeusza Ajtra-królewna z Trojzeny, matka
          Tezeusza Skiron-zrzucał podróżnych ze skały do morza, pokonal go Tezeusz
          Sinnis - mordował ludzi przywiązując ich do dwóch drzew i rozrywając, pokonał
          go Tezeusz Prokrustes - kładł ofiary na łóżku i obcinał im kończyny lub
          wyciągał kości w zależności, czy łóżko było dla nich zbyt długie czy zbyt
          krótkie, pokonał go Tezeusz Ariadna-córka króla Krety, Minosa, dala Tezeuszowi
          nic, aby ten mógł opuścić labirynt po zabiciu Minotaura, po zostawieniu przez
          Tezeusza została żona Dionizosa Naksos - wyspa, na której Tezeusz zostawił
          Ariadne Faleron - ateński port, do którego zawinął Tezeusz Oschoforia -
          uroczystość mająca dwojaki nastrój: radosny i żałobny, cieszono się z czynu
          Tezeusza i jednocześnie opłakiwano śmierć Ajgeusa, który rzucił się do morza
          widząc czarny żagiel na statku Tezeusza
          Antiopa - królowa Amazonek, która porwał Tezeusz, marła pozostawiając mu syna
          Hipolita Fedra - niegodziwa córka króla Minosa, z która ponownie ożenił się
          Tezeusz, pod nieobecność Tezeusza postanowiła wyjść za mąż za Hipolita, ale ten
          odrzucił ją, oskarżyła ją przed Tezeuszem, który go przeklął, na wieść o
          śmierci Hipolita powiesiła się Pejritoos - Książe tesalski, przyjaciel
          Tezeusza, poślubił Hipodamie Lapici - naród zamieszkujący Tesalie Helena -córka
          króla Sparty Tyndrareosa, została porwana przez Tezeusza, kiedy miała siedem
          lat, została wydana Spartanom, kiedy ci najechali Ateny Skyros -wyspa króla
          Likomedesa, żył tam Tezeusz po wygnaniu z Aten i tam zginal,kiedy pośliznął się
          i spadł w Przepasc, tam tez go pochowano Kimon - wodz atenski, ktory znalazł
          grób Tezeusza po opanowaniu wyspy Skyros i zabrał szczątki bohatera do Aten.

          Ballest, czy chcesz do tego dodać jakieś kolejne nimfy cesarstwa niemieckiego?
          Możemy wszak je rozbudowywać :)
Pełna wersja