Gość: d. IP: *.uwm.edu.pl 02.02.05, 11:04 A co sie stalo z kotem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hejah Re: Dziki kot IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 02.02.05, 16:42 Tobyl kotek obronny.Bronil dziecka przed obca kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sari Re: Dziki kot IP: *.ols.vectranet.pl 02.02.05, 18:43 Nasuwa mi się tylko jedno słowo:IDIOTKA. Nigdy nie widziałam żeby kot,domowy kot kogoś zaatakował na serio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Dziki kot IP: *.sympatico.ca 03.02.05, 23:33 A czemu niby sie dziwic.. widocznie kot bronil malego jak swojego.. w koncu to w pewnym sensie zwierze ktore zyje w grupie... a tu nic obcy w domu i to na dodatek cos chce od najbardziej bezbronnego czlonka rodziny czyli dziecka...Jak pies zaatakuje w obronie czlonka rodziny/grupy to nie ma wielkiego zdziwienia... a kot to niby czemu mialby byc az tak inny.. kiedys czytalem o podobnym przypadku kiedy kot zaatakowal wlamywacza, ktory wkradl sie do domu jego wlascicielki.. Atak byl tak nie oczekiwany iz przerazony zlodziej uciekl.. a kto wie jakie on mial zamiary wobec samotnie mieszkajacej kobiety? Brawa dla zwierzaka.. Wracajac jednak do artykuly.. wynika raczej z artykulu iz nikt nie odniosl zadnych obrazen co najwyzej najadl sie strachu. To co jest po czesci przykre to fakt iz wielu polakow nadal uwarza koty za co najmniej diabelskie stworzenie.. co niestety nadal rowne jest zabobonom sredniowiecznym. Jeszcze nigdy nie bylo poparte faktem zeby kot okazal sie falszywy - to natomiast czesto przytrafia sie ludziom.. koty potrafia sie bardzo mocno zwiazac z czlonkami rodziny, latwo wyczuwaja ich nastroje i potrafia okazac swoje uczucia w rownie wspanialy sposob, choc moze inny jaki okazuje podskakujacy radosnie psiak. Moze wiecej w tej kobiecie bylo strachu przed zwierzeciem ktorego nie rozumie.. lub ktoremu nadaje ona co najmniej szatanskie sily .. moze to strach spotegowal wrazenie ataku u kobiety... kto to wie?. ale faktycznie to nie typowy przypadek ;) czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: Dziki kot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 22:36 Kobieta pewnie wpadła w histerię, bo nasłuchała się bzdur o kotach, a kot po prostu chciał się bawić. Może wskoczył jej na ramię, ta zaczęła się opędzać i nieszczęsne zwierzę w panice usiłowało zaczepić się o cokolwiek łapami, a zdaniem owej pani był to "atak". Wierzę, że prawdziwie dziki, nieoswojony kot w obronie siebie lub młodych zaatakowałby człowieka. Ale normalny kot domowy? Nawet, gdyby miał zapędy obronne, to przecież nie tygrys !!! I rodzice dziecka chyba znaja swojego kota. Nie dajmy się zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś