Dodaj do ulubionych

Wyjazd do USA. Czwarta runda.

17.07.02, 19:33
Wyjade!
Gdziekolwiek...
Podobno trwa wlasnie sezon urlopowy ;)
A mnie spod roboty nie widac:-(

Co z Wami, bywalcami?
Poprosze o wpisy wszystkich obecnych teraz przy komputerach.
Liste obecnosci oraz (chociazby krotki) meldunek o tresci: co nowego - bede
sprawdzac w ramach odrywania sie od rzeczywistosci.
Pozdrawiam resztka sil....
Obserwuj wątek
    • Gość: katka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 19:39
      Biedaku... Ja siedzę w necie, ale w chacie. Herbatkę popijam, muzyczki sobie
      słucham. Loozik. Odpoczywam po pracy.
      pozdrufki
      katka
      • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.02, 20:23
        Witaj ty moja zapracowana Cree.Mozemy podac sobie reke.Siedze po uszy w pracy,
        ale od czasu do czasu chociaz pomysle o was, wszystkich moich wirtualnych
        znajomych.Kraza mi tez mysli o tych cieplych krajach, tylko kiedy.Kiedy????
        Mocne usciski i pamietajcie:bedzie lepiej a bylo juz gorzej.Buziaczek:O)
        • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 19.07.02, 22:04
          Sznake, trzymam za slowo. Ma byc lepiej! Byleby juz, predko!
          Na razie zakonczylam tydzien pracy jak "wielki bialy czlowiek" (tak sie u nas w
          Polsce mowi), czyli wyszlam z roboty tylko pol godziny po czasie. Ale caly
          nastepny bede miala podobny jak ten, a dzien imienin i nastepny (mimo ze to juz
          bedzie weekend) spedze tez na sluzbowych zajeciach, tyle ze wyjazdowych.
          I musze sie przyznac, ze mysle nie tyle o urlopie, ile o radykalnej odmianie.
          Jak to zrobic, niestety nie wiem.

          A co sie dzieje z reszta watkowiczow? Ja sie pytam!
          I ciagle czekam na odpowiedz...

          • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.ipt.aol.com 20.07.02, 00:14
            Off,ciezko was znalezc...A ja patrzylam na stary watek,hi hi hi.A co slychac?
            Jak zwylke -upal i parno.Troche sie odpoczywalo,bylo cudownie ale krotko.Za
            rok moze wiecej,a teraz znowo praca.Jutro dwa dni wolne.hurrrra!!!!!!
            Milego weekendu!
            P.S. gdzie jest Stasiu???
        • Gość: Filip Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.sears.com 02.10.02, 22:27
          Hej ludzie, gdzie wy chcecie jechac, teraz w Nowym Jorku i Chciago roboty nie
          ma. Przeczekajcie, moze w polsce bedzie lepiej?.... Pozdrowienia z Chicago!..
          • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 02.10.02, 23:30
            Gość portalu: Filip napisał(a):

            > Hej ludzie, gdzie wy chcecie jechac, teraz w Nowym Jorku i Chciago roboty nie
            > ma. Przeczekajcie, moze w polsce bedzie lepiej?.... Pozdrowienia z Chicago!..

            Dzieki za pozdrowienia :-)
            Ale... Ja wcale nie pisalam, ze chce do roboty...
            A w Polsce bedzie lepiej, za jakies 10 - 15 lat :-(
    • Gość: ala Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 16:35
      Hej! U mnie też mnóstwo pracy. Dobrze, że tylko 5 dni w tygodniu. :)
      Marzę o urlopie...ale to dopiero za miesiąc. Pozdrawiam! Pa!
      • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 22.07.02, 09:57
        Ja tez tone pod nawalem pracy i podpieram sie nosem ze zmeczenia ale pocieszam
        sie mysla, ze musze wytrwac tylko do piatku i wtedy jade znowu na weekend na
        Cote d'Azur. Na urlop pojade chyba dopiero we wrzesniu jak bedzie troche
        spokojniej i wszystkie dzieciaki wroca do szkol i na prawde bedzie mozna sobie
        spokojnie gdzies odpoczac!
        • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 22.07.02, 20:16
          Mags, jak ja Ci zazdroszcze...!
          Najblizszy weekend spedze w "sluzbowym" towarzystwie, a na prawdziwy urlop na
          razie sie nie zanosi.
          Jak to kiedys pisalas? Im wiecej pracujesz, im wiecej z siebie dajesz, tym
          bardziej obrywasz od szefow....?
          Nie ma sprawiedliwosci :(
          • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 23.07.02, 10:29
            cree - nie ma co zazdroscic - to tylko weekend, a po takim weekendzie to
            czlowiek w jeszcze wieksza depresje wpada, bo zdaje sobie sprawe ze mozna
            inaczej zyc a nie tylko harowac. Ughhhhhhhh!!!
            • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 23.07.02, 11:10
              No tak........ Obydwie z Mags harujemy i obydwie jestesmy tutaj...
              Czyzby to oznaczalo, ze reszta towarzystwa akurat teraz urlopuje....?
              Ja juz osiagam kres wytrzymalosci (psychicznej), ciagne resztka sil fizycznych.
              Ja chce na Riwiere!
    • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.02, 23:15
      Ja wyjezdzam sobie za 2 ! tyg. na Mazury i do Wawy sobie pojade i za
      Wawe.Spotkam sie w Polsce z rodzina z Hameryki.Oj juz coraz bardziej sie ciesze.
      Milo jednak slyszec, ze wy mimo nawalu pracy zyjecie i pamietacie o nas.Do
      nastepnego.
      • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.ipt.aol.com 25.07.02, 05:44
        Sznake,twoja siostrzenica jest przesliczna mala dziewczynka.Poznalam ja na
        Sylwestra.Z tego Sylwestra wlasnie ,tylko ja zapamietalam....stan trzezwosci
        byl bardzo daleko od przyzwoitych norm.Ale cos,raz sie wita Nowy Rok:)))))))
        Pozdrowka!
        • Gość: spoko Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 01:57
          Cześć Inko!
          Jak widzisz ciągle błąkam się po nocy. Widać tak juz musi być. Ciągle bardzo
          duzo roboty i żeby spokojnie pomyśleć albno z żoną wyjść na spacer, trzeba
          uchodzić za cierpiącego na bezsenność.
          Ciekaw jestem co u Ciebie, czy zachowałaś tę swoją cudną radość budzenia się
          wcześnie rano i ciepło przy witaniu nieznajomych?
          Mnie odwiedził niedawno brat z Chicago. Po 20 latach strasznie się
          zamerykanizował, ale niewiele się zmienił - czego i Tobie życzę.
          spoko (olsztyn, druga w nocy)
          • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.ipt.aol.com 27.07.02, 04:00
            Wytam spoko!Cos chyba sie starzeje,albo moze tak moj organizm reaguje na stres
            ktory ostatnio mam az za duzo-juz posypiam do 8.00 .Troche sie
            zamerykanizowalam,staje sie wygodna.Uzywam tylko papierowy talerze,plastykowe
            kubki i wszelki inny rodzaj ze by sie nie napracowac .Juz przestalam
            gotowac,byle co wrzuce na grill i to wszystko.A moze to naprawde stara baba
            sie robie-za miesiac koncze 30 lat.Eh,czas leci szybko....
            Pozdrawiam wszyscy i zycze milego weekendu!
            • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 29.07.02, 12:13
              Inko! Prosze nie pisz, ze 30-ka to starosc!!! Powiem Ci, ze ta 30-ka wcale taka
              straszna nie jest.
              Ja padam z angielskich upalow. Najpierw marudzilismy, ze nie meilismy jeszcze
              porzadnego lata a teraz nam sie dostalo. Temperatury w okolicach 90F co na
              Londyn jest pieklem. Mozna pasc. No ale na szczescie ta duchota ma sie wkrotce
              skonczyc.
              • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.ipt.aol.com 29.07.02, 13:19
                Teraz ogladalam pogode na nastepne trzy dni i facio tylko powtarzal,HOt
                humid,hot humid,hot humid.Moj maz powiedzial ze zaczina lubic zimy,a byl
                zwolennikem upalow:)))
                Pozdrowka!
                • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 29.07.02, 21:05
                  Mnie natomiast wykancza klimatyzacja! Kolezenstwo wzielo mnie w dwa ognie,
                  znaczy sie: dmucha na mnie z dwoch stron lodowate powietrze. I juz chrypie,
                  niedlugo zaczne pewno smarkac. Do d... z taka klima..
                  A poza tym mam juz za soba te robote, ktora uziemila mnie na 3 tygodnie. Jest
                  juz po calej akcji. Teraz sobie spokojnie siedze po godzinach(!), zeby jej
                  efekty rozpowszechnic. Ech zycie....
                  A za jakies kolejne 3 tygodnie zaczna sie przygotowania do nastepnej akcji.
                  Czy ktos przypadkiem nie mowil, ze jest wlasnie sezon urlopowy....?
                  • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 30.07.02, 03:57
                    To znaczy sezon urlopowy powiadas ,cree?U mnie sie zauwaza ten
                    sezon,szczegolnie na drogach.Tutejszich malo, ale za to pol Ameryki mozna
                    zobaczyc na naszych drog.Ale i tak jest duzy luz i troche wolniej sie jedze.Cos
                    to nasze kolko forumowe sie robi co raz mniejsze.Mags jest filar tego
                    watku.Dziewczyna zapracowana,zalatana ale i tak zawsze znajdze chwilka czasu ze
                    by tutaj dodac kilka slowek.A co sie stalo z Stasia i Sznake?Czyz by wakacje
                    juz maja?
                    Pozdrowka!
                    P.S. Mags,nawet nie bede pitala czy jedzes na wakacje-wiadomo,Cote d'Azur?
                    • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / 12.15.226.* 30.07.02, 10:19
                      Inko! Na Cote d'Azur bylam w miniony weekend. Jak zwykle bylo cudownie.
                      Wypluskalam sie w morzu, pojezdzilam na nartach wodnych, wygrzalam w
                      srodziemnym sloneczku, spedzilam czas w przemilym towarzystwie... Za dwa
                      tygodnie jade znowu na dluzszy weekend do moich zabojadow w Hiszpani.
                      Co do planow wakacyjno/urlopowych to je oddalilam na koniec wrzesnia - poczatek
                      pazdziernika. Glownie dlatego, ze teraz latem co chwile jezdze na weekendy
                      albo do Francji albo do Hiszpani jak rowniez chec pojechac na urlop gdy jest
                      juz spokojnie. Nie ma rodzic z dziecmi w wieku szkolnym itp itd. Planuje
                      jechac jednak nie na Cote d'Azur tylko do...Belize, a tak dokladnie to na jedna
                      z ich wysp Ambergris Caye aby sobie ponurkowac (podobno jest to jedno z
                      najlepszych miejsc na nurkownaie na swiecie), zobaczyc troche zabytkow Mayow i
                      poleniuchowac. Na razie to tylko plany. Co z tego wyniknie to zobaczymy.
                      • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 05.08.02, 22:26
                        No nie.......
                        Gdzie Wy jestescie?
                        Ja dochodze do siebie po zmeczeniu poprzednich 4 tygodni i walcze o urlop,
                        chocby krotki, w nastepnym, swiatecznym tygodniu.
                        Mags szaleje w innym miejscu forum, wsrod londynczykow; rozumiem, ale...
                        Inka, co z Toba?
                        Sznake...
                        Stasio....
                        O innych panach nawet nie wspomne, bo to wspomnienie bolesne, z racji ich
                        nieobecnosci..
                        Pozdrawiam!
                        • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.ipt.aol.com 06.08.02, 05:26
                          Cree ,siedze i ogladam wshod slonca na Gewont,Stary rynek w Bydgoszczy,Ursynow
                          W-wa.Fajne sa takie rzeci,siedze sobie w USA a widze na zywo kto lazy po rynku
                          w Bydgoszczy,hi hi hi!W Katowicach juz tramwaje jezda!
                          A ja ide spac:(
                          Ma ktos jeszcze takie podobne strony www.?
                          www.polska.pl/infokamery
                          Pozdrowka i milego dnia zycze!
    • Gość: Marcin Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: 128.192.84.* 12.08.02, 22:08
      Juz mnie pewnie nie pamietacie... Kurcze, jak sie ma malego dzidziusia i jes
      sie graduate student to cos ten dzien sie za krotki robi...Ehhh. ja to nawet
      urlopu nie mam, taka harowa. A upaly u nas w Georgii niemilosierne! Dobrze ze
      chociaz na basen mozna wyskoczyc i sie popluskac. ALe ja (my oboje) tesknimy
      strasznie za morzem-niekoniecznie baltyckim... No ale moze na indyka wyrwiemy
      sie wreszcie na Floryde. Oby! Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!
      Tych "starych" i kilka nowych osob , ktore sie pojawilo.
      Pa!
      Marcin.
      • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 12.08.02, 23:24
        Pamietacie, pamietacie.. I dziekujemy za pozdrowienia :))))
        Ty Marcin nie mow tak szybko pa, tylko powiedz, jakie dziecie dostalo imie. I
        jak bardzo dzis jest "stare", czyli ile ma miesiecy.
        A w Polsce skonczyly sie upaly i idzie deszcz. Dzis juz byl w Warszawie, ale
        malutki jak na to straszenie. Oby na straszeniu sie skonczylo, bo obrazki
        telewizyjne z Niemiec i z czeskiej Pragi sa przerazajace.
        To ja juz wole upal!
        Pzdr
        • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 13.08.02, 00:19
          Marcinie, mam prosbe... Czy moglbys sie do mnie odezwac na priva? Mialabym do
          Ciebie pare pytan...
          Z gory dziekuje....:)))
          • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 13.08.02, 01:11
            HEY!
            Marcin,serdeczne gratulacje!Ja tez jestem ciekawske babsko i chce sie dowiedzyc
            jak ma na imie nowy amerykanski obywatel.I tez mam pytanie(juz obie z Mags
            pytalisme kiedys)-czy Ty tez "rodziles".A o upalach nawet mi nie wspominaj!!!!
            Wcioraj sprzedalam mojego klimatizatora a dopiero pod koniec tygodnia(a moze i
            jutro,daj Boze)podlacza centralny.U mnie w domu w tej chwily jest koszmarnie
            goraco!!Ale na weekend jedzeme na kemping.Byle do soboty!:))))
            Pozdrowka dla wszyscy!
            • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 13.08.02, 10:30
              A ja wlasnie wczoraj wrocilam z 3 dniowego wypadu do Hiszpani z moimi
              zabojadami. Bylo na prawde cudownie. Dni spedzane na plazy w sloneczku i
              pluskaniu sie w morzu (dosyc zimnym, bo to Costa Brava a tam zawsze jest zimna
              woda!)a noce najpierw w restauracjach a potem klubie nocnym, gdzie tanczylismy
              az do 6 am. Teraz dopiero chce mi sie niemilosiernie spac!! Ale warto bylo...
              W Londynei tez znowu zrobilo sie goraco wiec przynajmniej moge paradowac z moja
              opalenizna :-)
              • cree dla Inki - wszystkiego naj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.08.02, 21:35
                niech Ci wpadnie w rece gwiazdka z nieba.........
                niech los Ci funduje co chwile jakis - chociazby maly - prezencik........
                niech co chwile Cie cos rozsmiesza.........
                niech kufereczek (zielonych) stoweczek bedzie zawsze pod reka........
                niech Ci sie spelnia marzenia........
                :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                no i niech nam watek nie spada.....


                • Gość: Inka Re:do Cree IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 02:14
                  :)))))))
                  Kolezanko Ty moja,zrobylasz mi naprawde niespodzianke!Zawsze masz dobra rade
                  dla mnie i potrafisz mnie rozsmieszyc!
                  Dziekuje!
          • Gość: Marcin Re:do Cree-moj adres internetowy! IP: 128.192.84.* 26.08.02, 19:58
            Cree,
            Przepraszam ze tak dlugo ale nie zagladalem bo mialem huk roboty ostatnio.
            Ale juz Ci podaje moj e-mail: osuchm@hotmail.com
            I czekam w takim razie na Twoje pytania...
            Pozdrowienia!
            M.
    • Gość: Paulina Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.wrl.org / *.wrl.org 27.08.02, 21:02
      I co wyjechalas?
      A jezeli nie, to przyjmij serdeczne pozdrowienia z samego serca upalnej
      Virginii! No i do zobaczenia w Polsce!
      • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 28.08.02, 09:00
        Dziekuje za pozdrowienia :)
        Och, jak ja lubie ciepelko.... Nawet upal ;) Zazdroszcze.
        Chociaz narzekac nie moge, bo u nas caly czas lato, tylko noce juz chlodne. No
        i jesien juz wisi w powietrzu. Na razie pospolu z azjatyckim kurzem (tak
        powiedzieli w TV), ktory zostal do nas przyciagniety przez dlugotrwaly wyz.

        Niestety, nie wyjezdzalam nigdzie na dluzej, jedynie wyskoczylam na pare dni
        nad te wode miedzy pieknymi zielonymi wzgorzami. Dobre i to...

        A Ty, Paulina, co robisz w USA? Daleki wyjazd na wakacje?
        Jak jest w Virginii, poza tym, ze cieplo?

        Pozdrawiam.

        • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 09.09.02, 08:52
          Witam wszystkich..... nieobecnych...
          Co z Wami? Ja sie pytam - co sie dzieje?
          Kto wrocil, kto wyjechal, kto sie dopiero na jakies wojaze wybiera? Moze komus
          sie los zupelnie odmienil, na lepsze oczywiscie...
          Czekam z utesknieniem na odpowiedzi... I prosze, nie za dlugo, bo zimy tutaj
          doczekam...:(
          Marcinie, a dlaczego mi nie odpowiedziales?
          Buzki dla wszystkich.
          Cree
          • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 09.09.02, 17:05
            > Co z Wami? Ja sie pytam - co sie dzieje?

            Nie duzo, czlowiek zapracownay, za oknem dzis dla odmiany leje deszcz (chwilowo
            przestal)i czas jakos tak leci. Niestety juz wakacje w Europie sie pokonczyly i
            nagle wszyscy wrocili do pracy, wiec i my mamy duzo roboty...

            > Kto wrocil, kto wyjechal, kto sie dopiero na jakies wojaze wybiera?

            A owszem wybiera. Dokladnie za dwa tygodnie - no, moze 15 dni. W koncu jade
            na urlop letni, bo juz ze zmeczenia podpieram sie nosem. Bede sobie leniuchowac
            i nic nie robic i lezec brzuchem do gory na tropikalnej plazy. A jak mi sie juz
            to znudzi to pojde nurkowac i podgladac rybki :-)

            • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.02, 01:39
              LUDZIE!!!W koncu was odnalazlam, bo gdzies mi sie zgubiliscie na tej
              internetowej trasie......wlasnie wrocilam z § tyg. urlopu w PL.Bylo fajnie
              aczkolwiek stresujaco, bo caly czas tylko sie z kims spotykalam.Cree czy ty
              mieszkasz w Wawie, bo jesli tak to bede zalowac, ze sie nie spotkalysmy.Ja
              spedzilam tam kilka dni, bo tak sie sklada, ze to moje drugie miasto
              rodzinne.Spotkalam sie tam tez z kims poznanym na necie i bylo super w
              realu.Ale chyba trzeba miec szczescie i wczesniej dobrze sie poznac aby sie na
              to zdecydowac.Tak wiec duzo czasu spedzilam w Literackiej na Starym
              Miescie.Najadlam sie pierogow ruskich i przeroznych.Byly golabki, flaczki,
              kapustki.Nie przepadam za miesem, ale w Polsce nie stronilam od miesnych potraw
              bo sa super.No i ten wedzony wegorz zlowiony na Mazurach..ummmm Olsztyn jest
              piekny i fajni sa tam ludzie a w Staromiejskiej maja pyszne nalesniczki......
              Mowie wam, mam co wspominac..ale teraz znowu praca, dzieci dom, szkola syna
              itd. Wrocilam tu jednak chetnie.Tu jest moj dom i tu czuje sie u siebie.Tu
              dostaje to co mi sie nalezy i nie musze o nic walczyc.Lubie Germany, lubie...
              Pozdrawiam was wszystkich.Wracam na stare smiecie i oby ten watek nie wymarl,
              bede tu co jakis czas wpadac....Buziaczki......sznaczuncia
              • Gość: Fredek Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 10.09.02, 23:27
                Hi sznake ...

                Ladnie to napisalas ....
                U mnie juz kilka tygodni dluzej po urlopie w Polsce ... i Olsztynie ... ale tez bardzo dobrze wspominam.
                Mili ludzie i dobre jedzonko.

                A tez co o powrocie do "domu" napisalas i ze te "Germany" lubisz ... tez bardzo rozumie.
                Mysle podobnie, bo mieszkam tu od wielu lat ...

                Pozdrowiania tez dla Magdy ...
                • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 11.09.02, 04:46
                  No,no sznake-narobylas mi ochote na pysznosci!Ja wcioraj jadlam prawdziwy
                  sernik,prostu z Polski przylecial i do tego jeszcze tyle smakolyki.....
                  A co po za tym u mnie?Oooo...jak zwykle-praca,praca i jeszcze raz praca.Troche
                  pogaduszki na necie i znowo praca.Pochwale sie ze dom sie roby(ociewiscie nie
                  sam)co raz ladniejszy a i ogrod juz posprzatny
                  Pozdrowka dla wszyscy i wpadajmy tu ciesciej!
                  • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 11.09.02, 10:02
                    Czesc wszystkim i czesc Fredek! Jak to sie stalo, ze tu zagladnales??? Musze
                    sie do Was ze sznake przylaczyc, bo tez lubie Germany pomimo tego, ze mieszkam
                    na wyspie. Myslalam, ze uda mi sie przyjechac do was jeszcze w tym miesiacu ale
                    jednak nic z tego n ie wyjdzie. Bede w Monachium 12 i 13/10 a potem sluzbowo
                    dwa dni w Rottach Egern nad Tergernsee...
                    Co do polskiego jedzenia, to 5 minut spacerkiem od moich rodzicow sa polskie
                    delikatesy i mozna tam kupic prawie, ze wszystko z Polski rodem - nawet
                    chleb!!! Co weekend jezdzac do rodzicow tam wstepuje i kupuje paczki, sernik i
                    rozne inne smakolyki...
                  • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 11.09.02, 10:13
                    Czesc wszystkim i czesc Fredek! Jak to sie stalo, ze tu zagladnales??? Musze
                    sie do Was ze sznake przylaczyc, bo tez lubie Germany pomimo tego, ze mieszkam
                    na wyspie. Myslalam, ze uda mi sie przyjechac do was jeszcze w tym miesiacu ale
                    jednak nic z tego n ie wyjdzie. Bede w Monachium 12 i 13/10 a potem sluzbowo
                    dwa dni w Rottach Egern nad Tergernsee...
                    Co do polskiego jedzenia, to 5 minut spacerkiem od moich rodzicow sa polskie
                    delikatesy i mozna tam kupic prawie, ze wszystko z Polski rodem - nawet
                    chleb!!! Co weekend jezdzac do rodzicow tam wstepuje i kupuje paczki, sernik i
                    rozne inne smakolyki...
                    • Gość: Fredek Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 11.09.02, 10:53
                      Czesc wszystkim i czesc Mags ...

                      Znalazlem sie na tym watku , bo w pewnym innym dyskusja az zbyt "goraca" sie stala.
                      (gospodarzenie na Mazurach ....)
                      Mam na ten temat wlasne zdanie, ale nie chce sie tam rozpisywac, bo do niczego to nie doprowadzi.
                      Olsztyn jest , byl i bedzie moim ulubionym miejscem.
                      Bez wzgeldu jak sie tam gospodarzy.

                      A tutaj zajrzylem, bo po prostu ludzie do rzeczy pisza , i ten ostatni post od sznake mi sie bardzo spodobal.

                      Z USA nie mam wiecej, albo mniej wspolnego niz jakis przecietny mieszkaniec europy srodkowej.
                      Moja milosc z mlodzienczych lat (Monika R. z Olsztyna) wyjechala pod koniec lat 80 do Chicago.
                      I niestety stracilem z nia kontakt.
                      Chcialbym ja znalezc, zeby przynajmniej Maila albo pocztowke przeslac.

                      A co do polskich wyrobow i jedzonka:
                      Tez kupuje chetnie polskie wyroby jak mi to w rece wpadnie.
                      (Wczoraj znalazlem polskie biuro podrozy gdzie mozna aktualne gazety i czasopisma kupic.)
                      A nalesniki , paczki , flaczki to najlepsze w Polsce ... a najlepiej w Olsztynie.

                      Tyle na razie ...

                      PS: Jakos bardzo topornie dzis sie te forum otwiera ....
                      • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 11.09.02, 11:35
                        > (Wczoraj znalazlem polskie biuro podrozy gdzie mozna aktualne gazety i
                        czasopis
                        > ma kupic.)

                        My tez na wyspie tak mamy ale ja jakos nigdy nie kupuje polskiej prasy. Z
                        reszta nie mialabym czasu jej czytac. Juz i tak jedynie kiedy moge czytac
                        ksiazki to w metrze w drodze do pracy.

                        > A nalesniki , paczki , flaczki to najlepsze w Polsce ...

                        No wiesz, nalesniki sa najlepsze u mojej mamy :-))))
                        A z braku wyboru zadawalam sie paczkami z tutejszych polskich delikatesow bo to
                        co wyspiarze nazywaja paczkami jest nie do przelkniecia.

                        > PS: Jakos bardzo topornie dzis sie te forum otwiera ....

                        Topornie jak topornie ale te samy posty dwa razy wysyla!!!!


                        • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 11.09.02, 23:16
                          Witam wszystkich z radoscia, tych "starych" i tych nowych. To fajnie, ze sie tu
                          pokazaliscie.
                          Mimo tego zadowolenia, rzeklabym towarzyskiego, informuje - jestem zmeczona i
                          zla. ZŁA! Zezłoszczona znaczy się. Z powodu pracy, ale wyjatkowo nie z jej
                          nadmiaru, tylko z powodu tzw. stosuneczkow. To jest poboczny efekt rosnacego
                          bezrobocia w naszym kochanym kraju. Swiadomi tego fatalnego stanu rzeczy
                          pracodawcy pozwalaja sobie na byle jakie traktowanie pracownikow. No bo co ja
                          moge zrobic? Obrazic sie i rzucic te robote w diably?! A gdzie pojde? No i jest
                          okropnie. OKROPNIE! Ech...
                          Sznake, mieszkam w Warszawie, chociaz warszawianka z urodzenia nie jestem. Tak
                          zwany element naplywowy... Jak bedziesz sie tu wybierac nastepnym razem, daj
                          znac wczesniej.
                          No i musze przyznac, ze wasze nostalgiczne watki o polskim jedzeniu mnie nie
                          ruszaja. Je sie te pierogi... Serniczki moze nie za czesto, ale tez. Inka, ten
                          serniczek swiezo przywieziony? Przeciez nie wolno tam przywozic zywnosci... Tym
                          bardziej musial smakowac... No i jak sobie przypomne tamtejsze pieczywko... Fe!
                          Jednak serniczek, to jest to! Palce lizac.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.02, 10:22
                            No wiesz ciebie te potrawki polskie nie ruszaja, bo masz je na codzien, a ja
                            jak pojde do niem. resteur. i poprosze o ruskie pierogi to zrobia wielkie oczy
                            i pomysla o Günzburg,odpowiednik polskiego Swiecia.
                            U mnie tak sobie.Kupilam sobie nowiusienka komoreczke i jestem teraz w sieci
                            vodafone i musze sie poskarzyc, bo SMsy nie dzialaja.Podobno siec ma akurat
                            problemy z ich wysylaniem.Zawsze musze miec pecha.Inka wie dlaczego tak sie
                            bardzo wpieniam z tego powodu.Ineczko swoja droga dzieki ogromne za przemilego
                            i Ciekawego! maila ale poniewaz ja mam podobny problem czasowy, wiec napewno ci
                            niedlugo napisze dlugiego maila, albo zadzwonie, to w koncu grosze a nagadac
                            sie mozna, wiecej od pisania jest z tego.Pozdrawiam wszystkich przyjaciol
                            naszego kregu i witam Fredka.Kochany, z kad piszesz? Ja z okolic
                            Augsburga.Mieszkam obecnie w malej miescinie ale przytulnej, a moj maz pragnie
                            niedlugo wybudowac dom i chce mnie wyciagnac na jeszcze gorsze bezludzie.Jestem
                            wlasnie na etapie rozwazania tego "pomysla"( to z Kiepskich:O) Buziaczek for
                            all.Servus!!!
                            • Gość: Fredek Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.nwbi.de / 10.2.1.* 16.09.02, 10:32
                              Hi sznake,

                              Ja pracuje w Bielefeldzie , a mieszkam w malej miejscowosci 50 km od Bielefeldu.
                              Mieszkalem i pracowalem kiedys w Norymberdze i znam troche te "bawarskie" okolice.
                              (W Norymberdze by mnie za to na nastepnym drzewie powiesili ... bo oni sa stolica od "Franken")
                              Napisal bym Ci wiecej na maila: Moj adres: alf36@gmx.de

                              A kuchnia bawarska tez niezla. Takze dobrze wspominam niektore jedzonka.
                              Magda napewno juz gdzies w tropikach odoczywa ...
                              A ja sobie zrobie na poczatku pazdziernika mala wycieczke do Krakowa, jak wszystko sie dobrze ulozy.
                              • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 14:57
                                > Magda napewno juz gdzies w tropikach odoczywa ...

                                Magda w tropikach dopiero bedzie od przyszlego tygodnia. Na razie nadal jest
                                na wyspie i pracuje terez "na zapas" aby po pwrocie z tropikow mogla jeszcze
                                odnalezc swoje biurko pod fura papierow:-)A na wyspie nadal sloneczko swieci i
                                jest wyjatkowo cieplo, wiec nie jest zle.
                                • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.02, 15:49
                                  Mags'i, wyczytalam gdzies, ze jestes w pol. pazdz. w München.Moze powinnysmy
                                  sie w koncu spotkac?Masz ochote i przede wszystkim czasu troche to napszisz co
                                  o tym myslisz.Juz nie pamietam twojego adresu mailowego.Poslalabym ci kilka
                                  fotek, abys miala jais obraz mnie no i chetnie zobaczylabym twoje ale nie
                                  nalegam.Mocno pozdrawiam.Fredek, odezwe sie na priva niedlugo,bo cos mi miales
                                  opowiedziec tak=?? Pozdrawiam was.
                                  • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 16.09.02, 17:33
                                    Sznake -bede w Munchen 12-13/10. Z checia sie z Toba spotkam. Napisz do mnie
                                    na adres gazety tj: mr2@.....to wtedy sie jakos konkretnie umowimy i wysle Ci
                                    tez jakies zdjecia to bedziemy mogly sie rozpoznac.
                                    • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 16.09.02, 20:38
                                      Ciesze sie, ze stare towarzystwo (przynajmniej w czesci) wrocilo na forum.
                                      Nie ma to, jak pogaduszki miedzy ludzmi z roznych stron swiata.
                                      Zauwazam jednak roznice miedzy nami, ktore wynikaja wlasnie z tych roznych
                                      miejsc i stanu w nich zasiedzenia. Ja i Inka jestesmy jeszcze na
                                      etapie "oswajania" miejsca, w ktore pare lat temu przybylysmy. Ilez to kosztuje
                                      zdrowia :(
                                      Szkoda, ze nasz kraje tak bardzo sie roznia... Az zazdroszcze, bo ja musze
                                      walczyc o podstawowe sprawy, w dodatku o jedna, bardzo wazna, ciagle bez
                                      powodzenia.
                                      Ech, pierogi tych problemow nie zrekompensuja...
                                      BTW, Bielefeld jest tzw. miastem siostrzanym dla mojego rodzinnego miasta.
                                      Bylam tam przez tydzien ponad 10 lat temu. Poznalam troche ludzi (sluzbowo),
                                      m.in. nadburmistrza. I pamietam, ze ciagle zadzieralam glowe w gore, zeby
                                      obejrzec wojskowe samoloty, wcale nie niemieckie.
                                      A u mnie juz zimno, pogoda naprawde jesienna. Paskudnie. Jak myslicie, bedzie
                                      jeszcze zlota polska jesien?
                                      Pozdrawiam wszystkich.
    • brakierz Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 16.09.02, 10:16
      ej czemu tak daleko?? dasz sobie rade... uwierz tylko w siebie...
      • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 16.09.02, 20:41
        brakierz napisał(a):
        > ej czemu tak daleko?? dasz sobie rade... uwierz tylko w siebie...

        Jako zalozycielka watku bardzo dziekuje za slowa otuchy. Ciekawa jednak jestem,
        komu je udzielila(e)s.
        Pzdr
        • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.02, 21:23
          Madziu,napisze oczywiscie i fotki wysle i naprawde fajnie byloby sie w koncu po
          roku czasu spotkac no nie? Na swieta i nowy rok wybieram sie do Londynu, ty
          pewnie gdzies wybywasz a dla mnie Londyn to nawet nie zla atrakcja.Osobiscie
          wolalabym spedzic tego sylwestra w Eindhoven w Hollandi, ale w Londynie jest
          moja jedyna siostra , za ktora bardzo juz tesknie i taki czlowiek rozerwany.No
          to zmykam.Inka zrob sobie troche przerwy i wpadniej dla odmiany na chwilke do
          nas. Czolem....
          • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 17.09.02, 04:20
            Luuudzie!Ale scie sie rozpisaly:))))Cos mam ostatnio pecha do pysania,jak
            zaczne to zawsze cos sie stanie.A to pogaduszki na czat,a to maz krzyczy"Ja Ci
            wylacze ten cholerny Internet"....eee.Naprawde mi ostatnio brakuje czasu.Doba
            jest taka krotka!Ale dobrze ze Wy tu zagladacze i piszecie !
            Pozdrowka dla Wszyscy i bardzo przepraszam ze sie spozniam z odpysaniem na
            maile!
            Mags i Sznake-baw Cie sie dobrze,a do Cree-uszki do gory!
            Inka
            • achtungbaby Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 18.09.02, 15:06
              czesc, z innej beczki, ale koniecznie chcialam napisac, ze...
              szukajac informacji o loterii GC trafilam na forum i wasz pierwszy watek
              (zaczelo sie od jakichs USA i dolarow w tytule). Wciagnela mnie wasza pisanina,
              przyznaje przyznaje, ale poniewaz w przerwach w czytaniu musze troche
              popracowac, coby mnie z pracy nie wykiksali, dotarlam dopiero do zapisow z
              poczatkow lutego, ale z wypiekami na policzkach za to!!!!!
              Trafilam wlasnie na moment kiedy JG relacjonowal swoje korzenie i malo z fotela
              nie spadlam, kiedy sie doczytalam, że zarowno on, jak i Twoj maz Inko, obaj sa
              z mojego miasta! small world:) no i jeszcze fanka U2, jaka jest Inka, to tez
              moje serce rusza (ja az piszcze za U2, a ich koncert w Warszawie w 1997 ledwie
              pamietam, bo bylam w maksymalnym szoku ze ich na oczy swoje widze!)!
              Smieszne, ze czytasz o ludziach, ktorych nie znasz i z jakichs powodow staja Ci
              sie szczegolnie sympatyczni. Oczywiscie wasze watki sa lux, ale korzenie tez
              ludzi zblizaja:)
              Pozdrawiam Was i sciskam mocno. Plocczanie, za jakies 2 tygodnie pojde na Tumy
              wytaplac sie, takze za Was, w zloto-czerwono-brazowych lisciach!

              i napewno bede zagladac do waszego watku, bo to ciekawe i sympatyczne niebywale
              buziaki!
              • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.02, 22:39
                Inka, dziewczyno.Nie dzwonie, bo do trupa nie bede dzwonic.Czy ktos rozummie co
                sie dzieje z Inka??? Kobieto odezwij sie. bo juz sie zaczynam martwic.......
                • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 19.09.02, 23:47
                  Gość portalu: sznake napisał(a):
                  > Inka, dziewczyno.Nie dzwonie, bo do trupa nie bede dzwonic.Czy ktos rozummie
                  co sie dzieje z Inka??? Kobieto odezwij sie. bo juz sie zaczynam martwic.......

                  No to jestesmy juz dwie, bo ja tez sie o Inke martwie. Tym bardziej, ze ja
                  chyba wiem, co sie z nia dzieje, chociaz nie bardzo rozumiem.
                  Inka, zrób sobie urlop od niektorych obecnych "zajęć"... ;-)
                  • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.02, 15:53
                    O! Widze Cree, ze jestes dobrze po-in-for-mo-wa-na.
                    Rozdmuchujemy cala akcje poszukiwawcza, zawiadamiam, ze Inka sie odezwala!,
                    zrobila sobie chwilowa przerwe(cud!) od "niektorych zajec".Bogu dzieki.
                    Biedaczka oprocz tego musi pracowac a dzien ma tylko 24 godz.Nawet w Ameryce.
                    Jak tam atmosfera w pracy Cree? Klime juz wylaczyli, domyslam sie?
                    A ja, wiecie co, jakis herpes simplex (opryszczka zwykla)mam.
                    A przeciez sie tylko raz calowalam ;O)))
                    No teraz cierpie, wstyd na ulice wyjsc, dobrze, ze w pracy mam dzis wolne.
                    A co z Madzia?Wybyla gdzies znowu z wyspy??
                    Madzia jak wrocisz, zamelduj sie.No to ja zmykam, prasowanie mam dzis w
                    planie....
                    • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 20.09.02, 17:02

                      > A co z Madzia?Wybyla gdzies znowu z wyspy??
                      > Madzia jak wrocisz, zamelduj sie.No to ja zmykam, prasowanie mam dzis w
                      > planie....

                      Jestem, jestem - tylko bylam zapracowana i mielismy tez rozne konferencje, wiec
                      nie czesto bywalam w biurze a w domu prawie nigdy nei siadam przy komputerze.
                      Nie bedzie mnie na wyspach od weekendu, bo wylatuje w koncu na urlop letni. Juz
                      sie nie moge doczekac, bo podpieram sie nosem ze zmeczenia....
                    • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 20.09.02, 20:08
                      Ufff, co za ulga! Ale ze smutkiem stwierdzam, ze przerwa Inki nie byla az tak
                      dluga, zeby starczylo jeszcze na e-maila dla mnie :( No coz, na prace tez musi
                      byc czas.
                      U mnie klime wylaczyli, fakt. Nawet dosc dokladnie, bo nie chce sie gadzina
                      przelaczyc na grzanie. Fachowiec od naprawy ma przyjsc dopiero w przyszlym
                      tygodniu, wiec nadal jest zimno u biurze jak w lodowce, bo od tygodnia
                      znakomicie chlodzi jesienna aura. Pewna przeciwwage stanowia zblizajace sie
                      wybory, ktore z kolei podgrzewaja atmosfere. A ze wybory beda tez w mojej
                      firmie, wiec mozecie sobie wyobrazic....
                      Wspolczuje opryszczki, chociaz sama na szczescie tego bolu nie znam, za to
                      widuje u innych dziewczyn.
                      Magda, wygrzej sie na tym urlopie, bo jak wrocisz, to moze byc juz baaardzo
                      zimno.
                      Pozdrawiam.

                      Gość portalu: sznake napisał(a):
                      • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 21.09.02, 03:54
                        Oj baby!!Czytalam wasze maile i czerwona sie robylam chyba z dziesiec razy!
                        Wcioraj mialam wylaczony telefon(wiadomo Net tez) i mislalam ze miejsce sobie
                        nie znajde.A ze przyjechal gosc(na stale) z Polski to i nie zabardzo wypadalo
                        przy nim sie wsciekac z tego powodu.Za duzo mam ostatnio na glowe,chyba troche
                        zwolnie tempa bo i nawet na prywa nie mam czasu pysac.Obiecuje poprawke :))))
                        A tak z ciekawoscia przecytalam post od achtungbaby(dobra piosenka).Nawiazujac
                        do tego ze moj maz i JG sa z jednego miasta moge jeszcze dodac ze sa tym samym
                        rocznikem,chodzily do tej samej szkoly i nawet na tej samej ulcy
                        mieszkali.Naprawde Swiat jest maly.
                        Zeby to jeszcze bylo wesolo ,na Forum poznalam Sznake,a z kolei moich jedynych
                        tutaj przyjaciol siostra pracowala u Sznake kuzynki.Naprawde sie dobrze
                        usmialam kiedy sie to dowiedzialam:-))Viva Internet!!
                        Achtungbaby,pamietam kiedy U2 przyjechaly w 97r. na Sluzewcu i blagalam meza ze
                        bysmie pojechaly na koncert ale poniewaz on wogole ich nie lubi nie dal sie
                        przekonac.Podejrzywam ze wrazenie bylo niesamowyte!A Bono ma nprawde piekny
                        glos...ohhh.Ta muzyka sluchalam jako dziecko,slucham teraz i bede sluchac jako
                        stara babcia
                        Spadam dziewczyny!
                        Pozdrowka dla wszyscy!
                        • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 07:38
                          Pisze cosik, aby watek nam nie zginal.Wy tez tak zaganiani jak ja?
                          Wczoraj dla relaxu bylam w kinie na filmie z moim ulubionym aktorem Hugh Grant
                          pt." About a boy".Potem nie moglam wyjechac z pietrowego parkingu w City
                          Galery.Pozamykali wszystkie wyjazdy i dla pocieszenia nie bylam
                          wyjatkiem.Takich poszukujacych wyjscia bylo wielu...ale zawsze jest jakies
                          swiatelko w tunelu, nie?Pozdr.
                          • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 01.10.02, 15:38
                            Melduje uprzejmie, ze komputer domowy mi sie znarowil. Zlosliwe bydle!
                            Ponadto: w pracy po staremu, czyli roboty troche jest; w domu jako tako
                            (kaloryfery na szczescie grzeja), ale sprawy najwazniejsze ciagle nie
                            rozwiazane (Inka wie, jakie).
                            Z nowosci:
                            1. na polskie drogi wyruszyla dzis inspekcja transportu (beda kontrolowac
                            ciezarowki),
                            2. w Warszawie planuja postawienie wielkiego pomnika Aniola Stroza Narodu
                            Polskiego (co mnie troche smieszy, troche wkurza),
                            3. Unia zamierza zmusic Polske, aby ta zgodzila sie na tranzyt(?) Rosjan miedzy
                            Kailinigradem a reszta tego wielkiego kraju, co mnie wkurza.
                            4.i tak dalej......
                            A poza tym dzis swiecilo slonce...
                            A co u Was nowego?
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 02.10.02, 03:11
                              Siemanko!:)))
                              Cree,mam pytanie ale sie boje ze by nie zabrzmialo smiesznie czy obrazliwie!Kto
                              to jest ten Aniol Stroz Naroda Polskiego.Wybacz cie ,naprawde nie wiem o co
                              chodzy.Po co jakiemus Aniolowy pomnik stawiac?
                              A pozatym melduje ze nic nowego tylko wciaz jest dosyc cieplo i chodze w
                              krotkich gaciach:)))Ale poranki sa dosyc chlodne.Praca jest duzo-i bardzo sie
                              ciesze.W niedzela sie wybierame (rodzinnie) na Parada Pulaskiego do NYC,mam
                              nadzeje ze bedze udana impreza.
                              Posdrofka:)))))
                              PS.sznake-zdaj raport kobietko,co tam piszcze w Niemczech:)))))
                              • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 02.10.02, 09:59
                                Gość portalu: Inka napisał(a):
                                > Kto to jest ten Aniol Stroz Naroda Polskiego.Wybacz cie ,naprawde nie wiem o
                                co chodzy.Po co jakiemus Aniolowy pomnik stawiac?
                                Wlasnie o to chodzi, ze ja tez nie wiem. Gorzej, bo ten aniol ma byc
                                symbolem "tozsamosci narodowej", a ten symbol ma zaistniec przed(!) naszym
                                wejsciem do Unii, zeby Unii te tozsamoasc mozna bylo demonstrowac.
                                I pewien ksiadz chce, zeby taki wielgachny pomnik stanal na reprezentacyjnym
                                placu stolicy Polski, czyli na pl. Teatralnym. Jeszcze smieszniejsze jest to,
                                ze aniol stroz nie wystepuje w postaci bytu materialnego, ciekawe wiec, jakie
                                wizje przedstawia tzw. artysci...
                                Wszystko razem jest nie tylko smieszne...

                                > A pozatym melduje ze nic nowego tylko wciaz jest dosyc cieplo i chodze w
                                > krotkich gaciach:)))Ale poranki sa dosyc chlodne.Praca jest duzo-i bardzo sie
                                > ciesze.W niedzela sie wybierame (rodzinnie) na Parada Pulaskiego do NYC,mam
                                > nadzeje ze bedze udana impreza.

                                A u nas juz jesien, na szczescie od paru dni jest to zlota jesien polska, taka
                                ze sloncem (swieci czasami) i babim latem.
                                A z parad mamy tylko nieustajaca parede kandydatow do samorzadow oraz
                                kandydatow na prezydentow miast. W Warszawie ta parada jest calkiem smieszna...
                                A ja musze czytac gazety i od tych problemow oderwac sie nie moge :(

                                Napiszcie co u Was nowego dobrego, zebym choc na chwile oderwala sie od tych
                                problemow.
                                Pozdrawiam.


                                • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 07.10.02, 03:46


                                  Hallooooo!Pobudka.....czas sie brac do pysania:))))
                            • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.02, 22:28
                              Ludzie, dowiedzialam sie dzis z maila od znajomego z Ol, ze na Mazurach snieg
                              spadl, normalnie,kto by pomyslal..U nas zimno okrotnie ale poza tym tylko
                              deszcz.
                              No i wspomne, ze nie nawidze tej pory roku i w przyszlym roku przyzeklam sobie
                              wyjechac w grudniu na urlop do cieplego kraju.Uciec od tego zimna i choc na
                              kilka dni przypomniec sobie jak to jest kiedy brzuszek przypala sloneczko,
                              cieplutkie,milutkie, kochaniutkie......Pozdrawiam wszystkich i ubolewam, ze ten
                              watek niestety umiera.tylko jakos umrzec nie moze..........Trzymajcie sie.....
                              • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 08.10.02, 10:31
                                Melduje, ze wlasnie wrocilam z urlopu. Ledwo zywa po dlugasnym locie z trzema
                                przesiadkami ale warto bylo!!! Jestem opalona, wynurkowana za wszystkie czasy i
                                juz tesknaca za tropikiem. Na wyspach nadal cieplutko (+18C) i sloneczko
                                swieci ale i tak jest prawie 20 stopni chlodniej niz w tropikach.
                                Sznake - odpisze ci na maila jak tylko pozbieram sie do kupy tj pewnie jutro.
                                Na razie zmykam odespac dlugi lot:-)
                                • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 12.10.02, 13:04
                                  Hi everybody!
                                  Zaczynam odpoczywac po calym tygodniu harowki; opuszcza mnie tez powoli stan
                                  furii, w jaki wpadlam dzieki sluzbowemu zwierzchnictwu. Nie bede opowiadac, bo
                                  jeszcze nie umialalbym zrobic tego bez uzycia tzw. brzydkich wyrazow. Polskie
                                  piekielko!
                                  Co slychac w innym swiecie?
                                  Chetnie poczytalabym o tym, co u Was nowego i dobrego...
                                  Pozdrawiam.
    • Gość: Paulie Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 14.10.02, 20:39
      chcesz wyjaechac, no to wio!
      • Gość: sznake Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.02, 23:00
        No wlasnie czasamimwpada tu ktos, kto nie przezczytal wczesnej o czym ten watek
        i daje taki oto komentarz......
        U mnie juz lepiej.No wlasnie Mags.Mialysmy sie spotkac i co??pozdrawiam was a
        szczegolnie wawe, czyli ciebie Cree.Oh jak ja tesknie za ta Wawa.Buziaczki dla
        klanu:O)
        • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 15.10.02, 11:12
          Wlasnie Sznake - juz do Ciebie napisalam. Bylam niestety chora i nie
          pojechalam do Monachium i dlatego tez milczalam. Dzisiaj jestem po raz
          pierwszy z powrotem "among the living". Moze uda nam sie spotkac kiedy
          indziej...
          • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 15.10.02, 22:11
            Czesc dziewczyny. Fajnie, ze jestescie. Ja tez jestem, ale bardziej cialem niz
            duchem. Po prostu odczuwam ogromne zmeczenie materii, czyli osobistych szarych
            komorek. Po 12 godzinach pracy po raz kolejny mam juz dosc.....:(
            • Gość: rita Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 22:48
              Wybaczcie, podciągnę was do góry, coś dziś duży ruch na forum.
            • Gość: Marcin Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: 128.192.84.* 19.11.02, 20:59
              No co jest ludzie!?!!!? Co jest??!?!? Gdzie sie wszyscy podzialiscie?!!!?
              Watek umiera!!!!! Trzeba go reanimowac!!!!!!!!!! SZYBKO, NATYCHMIAST-OLE!
              Cree, nie odpisalem bo mi w cholre adres wzielo jak wstawilem do folderu mail,
              ktory sie automatycznie oproznia co dni kilka o czym wczesniej nie wiedzialem.
              Buziaki!!
              Marcin
              • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 21.11.02, 14:09
                Jestem.
                Na swoje wytlumaczenie mam tylko tyle, ze czasem pracuje po 12 godzin i wiecej,
                a potem odpoczywam. I jedno i drugie absorbuje mnie w olbrzymim stopniu.
                Wiem, ze Inka rowniez zajeta praca na tyle, ze na komputer juz nie ma sily.
                Nie wiem, co dzieje sie z Ewa i innymi bywalcami tego watku, a tym bardziej z
                tymi, co nas odwiedzali czasami.
                Przylaczam sie wiec do wolania Marcina: Gdzie sie wszyscy podzialiscie?!!!?
                No i serdecznie pozdrawiam drogich obecnych i nieobecnych.
                Cree
                PS.
                Marcin, list wysle jeszcze raz, bo temat nadal mnie interesuje.
                C.


                • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 22.11.02, 04:41
                  Melduje sie moi drodzy!:-))
                  Wszystko po staremu ,praca,dom,praca i casami nawet troche zaszaleje na
                  parkiecie:-)W zeszlym tygodniu mialam super impreza w polsko-rosijskej
                  restauracij,wytanczylam sie za wszystkie czasy a i towarzystwo bylo na poziomie!
                  Ehh...ze by tak moglo byc ciescie.A teraz przygotowania do indyka i zaraz sa
                  Swieta.W tym roku wyjatkowo milo sie zapowiadaja poniewaz moj kuzyn z Colorado
                  przylatuje do nas na trzy tygodnie.Bedzie nie zla impreza:-))Az sie nie moge
                  doczekac!
                  Co jeszcze moze byc nowego??Aha,zaczelam sie odchudzac,co dziennie rano przed
                  praca biegam 20 min. i przyznam sie ze samopoczucie jest wspaniale.Jezely mi
                  sie uda wytrzymac trzy miesiace to i papirosow nawet rzuce.
                  Pozdrowka dla wszyscy obecny i nieobecny:-))
                  Do uslyszenia!
                  Inka
                  • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 03.12.02, 16:52
                    Nie sadze, abym byla odosobniona w swojej walce z problemami, tymi codziennymi,
                    oraz wiekszej wagi.
                    Ale na chociaz dwa zdanie meldunku "w temacie": co slychac, chyba kazdego
                    stac...
                    Kierowana taka wlasnie nadzieja - wpisuje sie.
                    Co z Wami???!!!
                    • Gość: Jankes Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.broadcom.com 04.12.02, 22:47
                      Ja juz wyjechalem ale mimo to sie odzywam.
                      • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 05.12.02, 09:30
                        Hej Jankes! Milo cie tu widziec :-))))))
                        Wiesz, ze u nas ciagle zimno, a nawet coraz bardziej...
                        A u ciebie nadal cieplo? Napisz jak jest tam, gdzie mieszkasz.
                        Informuje, ze prywatnie przezywamy duze wahania ... atmosfery... od goracej
                        euforii do niemal zimnego prysznica. Mam nadzieje, ze dzis znowu zrobi sie u
                        nas cieplutko...
                        Pzdr
                        • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 06.12.02, 04:41
                          Dwa dny bylam odcieta od Swiata(that's mean-without Internet,ha ha ha)A dziszaj
                          nas zasypalo,okropne korki sie porobyly na drodze.Jeszcze musialam odsniezac
                          przed domem,off...co za zycie.Nienawidze snieg!!!
                          A po za tym w kolko to samo,bieganina caly dzien....
                          Cree,ale ty jestesz wytrwala babka-dzieki tobie ten watek jeszcze istnieje!
                          Jutro sie odezwie na prywa!
                          Juz nikt spoza Polski tutaj nie pisze,a miala bym pytanie.
                          Czy jest cos dziwnego jezely twoj siasiad,kolega z pracy,pracodawca,kolega i
                          etc. jest czarno skory?Ja na poczatku musialam sie strasznie na nich gapic
                          poniewaz czesto krzyczeli na mnie w sklepie"What you watching for?" he he he
                          Teraz to mi wszystko jedno-czy to bialy,czy zolty...
                          Pozdrowka dla wszyscy:-))
                          • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 06.12.02, 09:21
                            Życie jest diabła warte, jeżeli nie jest uparte......

                            Już nie pamietam, kiedy to przeczytałam, ale musiałam być malutka....;-) Jednak
                            pamięć mam dobrą...
                            Teraz muszę nauczyć wiary w tę tezę także moje maleństwo (173 cm wzrostu)...

                            Wiesz, ja lubię śnieg, ale... oglądany przez okno, albo w TV. A mróz też juz
                            jest u was? Korki, powiadasz? To tak jak u nas; pierwszy śnieg korkuje miasto.
                            Chociaż... w tym roku sie udało. Trzeba chyba poczekać na jakąś zawieję z
                            mokrym śniegiem.

                            Ale trafiłaś z tymi kolorami... To u mnie akurat temat na czasie. Ostatnio nasz
                            sąsiad z wątku aż ręce załamał, kiedy usłyszał moje wątpliwości w tym zakresie.
                            Jednak nie da sie ukryć, że jesteśmy z innych światów...

                            Przyszedł do was Mikołaj?

                            • Gość: Tomek Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.broadcom.com 06.12.02, 19:20
                              Co ja tu mam pisac...
                              Pogoda jak zwykle ladna. Snieg mam wtedy kiedy do niego pojade a tak poza tym
                              to codziennie okolo 20 stopni. Jesli chodzi o klimat to nie moge wyobrazic
                              lepszego miejsca. Wcale nie brakuje mi jesieni, zimy czy lata. Choc moze
                              jesienia mozna nazwac tutejsza zime. Choc mimo wszystko czlowiek dziwnie sie
                              czuje gdy ubiera choinke przy szeroko otwartym balkonie...
                              Piekno tego stanu, miedzy innymi, polega na tym ze moge wsiasc w samochod i za
                              dwie godziny bede chodzil po pas w sniegu albo jezdzil na nartach.

                              Milo w kazdym razie popatrzec z daleka na biedakow ze Wchodu jak ich zasypuje a
                              ja nie musze w tym brac udzialu.

                              Co do kolorow to nie bardzo rozumiem Inka co masz na mysli? Chyba z ksiezyca
                              nie spadlas i wiesz , ze ludziska rozne sa :)

                              Pozdrawiam

                              Tomek
                              • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 07.12.02, 05:30
                                No wlasnie,my biedaki z Wschodu to mame nie ciekawe,he he he.W lato okropna
                                wylgoc(czasamy dwa dny wlosy nie moga wyschnac),jesien ciepla ale
                                piekna,zyma....brrr-te cholerne wiatrzyska,wiosna rowniez za ciepla...Ale da
                                sie przezyc:-)
                                Cree,przed chwile rodzinka z Colorado sie odezwala i juz wiadomo ze prezenty
                                beda pod choinke.Ehh ,ze to Boze Narodzenie jest tylko raz do roku!!W moim
                                kraju zawsze prezenty dostawaliszme w Nowy Rok,i nawet probowalam wprowadzyc
                                ten zwyczaj w moim domu ale maz stwierdzyl ze dwa Mikolaje sa troche za droge :-
                                )))
                                Wcioraj rozmawialam z synem mojej kolezanki(amerykanie) na temat roznych
                                ras.Dziecko sie bardzo usmialo kedy mu opowiadalam ze w Centalno-Wschodniej
                                Europy mame inne podejscie do czarnoskorych.Tak samo ze kiedy pierwszy raz
                                zobaczylam dosyc otyla(delikatnie powiedziane)murzynka to mi szczenka
                                opadla.Wogole ,on nie mogl zrozumiec dlaczego dla mnie bylo takie wazne kolor
                                skory.I wesz mu tlumac ze pochodze z kumunistycznego panstwa,ze ludzi z wyzsze
                                wyksztalcenie sa latamy na bezrobocie,ze nie kazdy moze sobie lecic na Floryda
                                dwa razy do roku....Nawet nie probuje mu opowiadac te historie bo pomisly ze
                                jestem psychycznie niezrownowazona:-)
                                Spadam do luzka ...jeszcze jutro caly dzien pracy:-)
                                Milego weekendu!!
                                Inka
                                • Gość: Tomek Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.02, 19:07
                                  Wedlug CIebie my z tej Centralno Wschodniej Europy mamy rasistowskie podejscie.
                                  I to chyba prawda choc dziwie sie Tobie, ktora tu mieszkasz zwlaszcza w takim
                                  miescie jak Nowy Jork. Tu dosc szybko mozna sie nauczyc/oduczyc rasizmu czy
                                  szowinizmu. Jak zwal tak zwal.
                                  Ale to tez zalezy z kim masz do czynienia. Ja znam wiele osob majacych rozne
                                  pochodzenie etniczne. Jedni lepsi inni gorsi... po prostu ludzie.
                                  Popatrz na nich nie jako na okazy w ZOO a jak na ludzi i moze przestana Cie tak
                                  dziwic. Albo sprobuj kogos poznac i moze to zmieni Twoje rasistowskie podejscie.

                                  PZDR

                                  Jankes
                                  • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 08.12.02, 13:51
                                    Tomek, wydaje mi sie, ze chyba niewlasciwie zinterpretowales wypowiedzi Inki...
                                    Ja tam sie nic nie doczytalam o jej (niby)rasizmie.
                                    Widzisz, my jestemy z innego swiata... Ja jestem w Polsce, wsrod samych
                                    bialych. Inny kolor skory moge zobaczyc w wiekszej ilosci np. na bazarze w
                                    strefie wietnamskiej. Natomiast na moim osiedlu warszawskim nowym osiedlu
                                    mieszka jeden Murzyn i jedna Hinduska. Z grzecznosci nie gapie sie na nich, ale
                                    oczywiscie zauwazylam. Z Hinduska dosc czesto jezdze autobusem do pracy, wiec
                                    mialam okazje jej sie przypatrzec. Ladna dziewczyna. I zamienilam z nia pare
                                    zdan, kiedy bydwie poszukiwalysmy drogi do nowego budynku osiedlowej poczty.
                                    Juz calkiem ladnie mowi po polsku.
                                    Inka natomiast mieszka w NY od zaledwie paru lat, wiec swieze sa jej
                                    spostrzezenia. I sama pisze, ze teraz wszystko jej jedno, jaki ktos ma kolor
                                    skory. W zaden wiec sposob nie mozna o niej pisac, ze jest rasistka.
                                    Ty, Tomek, w tamtych rejonach swiata, jestes juz bardzo dlugo, miales wiec
                                    czas, aby ludzi o innym kolorze skory poznac, masz wsrod nich znajomych, moze
                                    przyjaciol, a na pewno z nimi pracujesz. Inka jest na poczatku, dopiero ich
                                    poznaje. I - o ile wiem takze z innych niz tutaj przekazow - nie ma zadnych
                                    oporow przed ludzmi z innym kolorem skory.
                                    Czy Polacy sa rasistami? Nie wiem. (Za narod Inki nie bede sie wypowiadac, bo
                                    nie wiem.) Albo inaczej, nie chce tego powiedziec. Jednak, prawda jest chyba
                                    taka, ze SĄ. No coz... Generalnie chyba tkwi w nas poczucie o wyzszosci nie
                                    tylko nad ludzmi o innym kolorze skory, ale nawet nad innymi, calkiem bialymi
                                    nacjami. Polska Mesjaszem narodow.... Alez megalomania...!
                                    Innego, bardziej racjonalnego podejscia do ludzi i swiata uczymy sie chyba
                                    dopiero wtedy, gdy ten swiat i ludzi poznajemy. Ty sie juz nauczyles, Inka
                                    zapewne tez, a ja... Ja nie wychodze z zalozenia, ze jestesmy lepsi, ale mam
                                    poczucie odrebnosci, tutaj, w Polsce. Wy funkcjonujecie w spoleczenstwie
                                    zlozonym z ludzi roznych, ale na tych samych prawach, sa waszymi sasiadami i
                                    kolegami z pracy. U nas na miliony polskich obywateli trafiaja sie pojedyncze
                                    osoby o innym kolorze skory, nie jest to wiec normalnosc.
                                    Mialam okazje przez miesiac mieszkac w takich amerykanskich okolicach, gdzie
                                    jest bardzo duzo przedstawicieli rasy zoltej. Za kazdym razem postrzegalam te
                                    odmiennosc. Ale bylam tym zainteresowana, sama planowalam wyjazdy do enklaw
                                    odrebnosci, np. do dzielnicy chinskiej. Ale w celach... hmm... krajoznawczych.
                                    Nie poczulam jednosci z nimi, tak samo jak nie poczulam sie u siebie w Stanach.
                                    Bo przeciez nie bylam u siebie.
                                    Tak samo nie byla u siebie, kiedy dwukrotnie odwiedzilam Azje, a konkretnie
                                    Tajlandie. Jechalam z ochota, ale tez i z obawa, tym bardziej ze planowalam
                                    samodzielne poruszanie sie po calkiem obcym kraju. Ale.. Tez mi sie tam
                                    podobalo, bo ja zawsze podchodze z przyjaznym zainteresowaniem do odmiennosci.
                                    Tak, odmiennosci, bo zarowno Ameryka, jak i Azja, sa dla mnie czyms odmiennym
                                    zupelnie, calkowicie roznym od Polski. Chyba sie ze man zgodzicie..?
                                    Moim zdaniem, codziennego funkcjonowania w innym swiecie trzeba sie uczyc i
                                    nauczyc. I nawet jesli wynosi sie z domu (czyt. z kraju) niekoniecznie
                                    uzasadnione przekonanie o wyzszosci wlasnej nacji nad innymi, to chyba szybko
                                    sie to przekonanie traci. Zwlaszcza jesli jako jednostka znaczy sie malo.
                                    Zwlaszcza jesli jako czlowiek jest sie np. leniem, arogantem, czy zwyklym
                                    chamem. Te ostatnia opinie bardzo dokladnie ilustruje takze to forum, w miejscu
                                    ktore wszyscy znamy i z ktorego ucieklismy.
                                    • Gość: Mags Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.moodys.com / *.moodys.com 09.12.02, 13:13
                                      Czesc wszystkim!
                                      Od wiekow mnie tu nie bylo. Nawal pracy i rozne inne sprawy jakos czlowiekowi
                                      zabieraja czas.
                                      Co do rasismu to zgadzam sie z cree - Polacy jednak sa rasistami. Inaczej nie
                                      da sie tego nazwac. Po prostu juz taka jest kultura...
                                      Nasza wyspa tez w tej chwili robi sie coraz bardziej rasistowska. Tak ogolnie
                                      rzecz biorac to wyspiarze sa bardzo tolerancyjni i moim zdaniem mniej przejmuja
                                      sie rasa niz np ludzie w US do pewnego nie tak dawnego czasu. Tutaj wszyscy od
                                      dawien dawna maja te same prawa i nawet sie tego nie zauwaza, ze ktos ma inny
                                      kolor skory. Niestety powoli to sie zmienia ale jest to glownie zwiazane z
                                      polityka tego kraju. No ale to dluga historia i nie na forum...
                                      Mam nadzieje, ze wszystkie przygotowania na Swieta dobrze Wam ida. My wlasnie
                                      jutro mamy nasze firmowe X'mas party - w tym rokku (musze sie pochwalic) bedzie
                                      w Natural History Museum. Ciekawe w jakim stanie beda dinozaury w srode rano
                                      gdy juz muzeum sie nas pozbedzie :-))
                                      • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 10.12.02, 05:17
                                        Heyka Mags!!Milo Cie wydziec(czytac):-))
                                        Odezwe sie tutaj w srode!Cholerna praca i obowiazki...wkotce zaczne wyc:-(
                                        Pozdrowka!
                                        • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 25.12.02, 02:57
                                          Wszystkiego najlepszego z okazij Bozego Narodzenia!
                                          Zycze Wam wsystkim-w Polsce i zagranica,duzo zdrowia,sukcesy zawodowe i w zyciu
                                          prywatnim jak najwiecej powodow do radosci,aby sie spenialy Wasze marzenia....
                                          Merry Cristmas!!!!!
                                          Inka
                                          • cree Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. 05.01.03, 15:13
                                            Witam w nowym roku! Cieplutko i serdecznie, chociaz u nas zima trzyma i jakos
                                            nie zamierza popuscic..:(
                                            Z przekazow wiem, ze i Ince zimowa aura dokucza, a z kolei Mags nusi uwazac na
                                            wode... Najgorzej chyba ma Snake, bo u niej od miesiecy pogoda sprawia niemile
                                            niespodzianki. Pewno tylko Marcin nie ma powodow do narzekania na aure; czyz
                                            nie tak, Marcinie?
                                            Co u Was nowego dobrego?


                                            • Gość: Inka Re: Wyjazd do USA. Czwarta runda. IP: *.proxy.aol.com 05.01.03, 23:29
                                              No wlasnie,co nowego?Swieta raz dwa minely i jak spiewa Eminem"Back to
                                              reality"..tra la la...Ehh,melduje ze Sznake jest w Londynu w odwiedziny.Podobno
                                              cala rodzina sie zjechala.A u mnie znowo dziszaj snieg fruwa,juz trzeci raz
                                              tej zymy ale nie zapowiada sie ze bedze zle.
                                              Spadam do obowiazkow!
                                              Pozdrowka
                                              • cree Wyjazd do USA. 07.01.03, 10:55
                                                Informuję wszystkich uświadomionych: termin już ustalony! Na przyszły tydzień,
                                                dokładniej na jego początek. Przez Helsinki do NY. Po 3 dniach dalej, czyli do
                                                WA.
                                                Wyobrażacie sobie, co sie teraz u nas dzieje...? Zostało zaledwie pare dni na
                                                przygotowanie wszystkiego i zamknięcie spraw, których nie można na tak długo
                                                odłożyć. Zaczynam sie denerwować.
                                                • Gość: Marcin Re: Wyjazd do USA. IP: 128.192.84.* 10.01.03, 20:50
                                                  No jak tam, Cree? Doleciala corcia bezpiecznie?! Mam nadzieje , ze tak!
                                                  Przepraszam, ze nie odpisalem na Twoj ostatni mail ale bylem potwornie zajety w
                                                  pracy po powrocie ze swiatecznego wyjazdu do Kanady. ALe napisze...Tylko musze
                                                  sie zebrac...Bylo fajnie! Pojezdzielismy na nartach nawet wzialem 1 dnia
                                                  naszego synka, wsadzilem go do takiej front-baby bag i jezdzilismy sobie razem.
                                                  Troche sie na poczatku bal ale jak juz go nie szarpalem to bylo ok.
                                                  Mags, jak napisalas o tym Natural History Museum to mi sie otworzyla cala
                                                  szuflada z naszymi nowojorskimi wspomnieniami...Jeszcze kiedy blizniaki staly...
                                                  Wiecie, mamy wlasnie bliskie spotkania 3 stopnia z amerykanskim serwisem
                                                  dentystycznym-Ala moja zona byla dzis u dentysty i za glupia plombe zaplacila
                                                  prawie 200$!! Cholera jasna! Nie podoba mi sie to wcale. Oplaca sie kupic bilet
                                                  do Polski, wyleczyc zeby, odwiedzic rodzine, wrocic i taniej wyjdzie...
                                                  Calusy dla Pan z noworocznymi zyczeniami i pozdrowienia dla Panow.
                                                  Marcin
                                                  • cree Re: Wyjazd do USA. 11.01.03, 17:55
                                                    Odpowiadam w skrocie telegraficznym:

                                                    1. leci pojutrze
                                                    2. napisz, czekamy
                                                    3. uwazaj na dziecko, jest jednak delikatne...;-)
                                                    4. tez mam zdjecie blizniakow zrobione wlasnorecznie
                                                    5. moja kolezanka z Chicago wyliczyla, ze maly remoncik zebow bedzie ja
                                                    kosztowal 2 300 $ tam, a rownowartosc 800 $ w Polsce, potem przyjechala tutaj w
                                                    okresie swiatecznym i zrealizowala zgodnie w wczesniejszymi rachunkami.

                                                    Pakowanie trwa.

                                                    A teraz odmeldowuje sie.
                                                    Do nastepnego razu :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka