Dodaj do ulubionych

Zarzuty dla księgowej Pojezierza

IP: *.olsztyn.mm.pl 07.11.05, 21:20
.."Nosil wilk razy kilka ,poniesli i wilka"...Tupet ,buta i bezczelność
głownej księgowej były porażające.Gdzie można było zarobić na jakimś
przekręcie tam zaczynała krążyć.Podejrzewam,że w jej "sidła" wpadł i Zenon P.
Łasy na pieniądze ,czciciel Bogini Mamony sam popadl w tarapaty
najprawdopodobniej z jej winy.I teraz musi ponieść konsekwencje.
To,że głównie ona była winna opowiadali też członkowie Rady Nadzorczej.
A oni chyba będąc najbliżej "żłobu" widzieli wszystko i mogli to właściwie
oceniać.
W każdym razie sprawiedliwości stała się ZADOŚĆ.Brawo Pani Poseł LIDIA STAROŃ
to ona wykryła i nagłośniła to oszustwo.
Obserwuj wątek
    • hawa1 Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza 07.11.05, 22:20
      Wladzia I - reprezentowala chciwosc bezdenna, niczym nie rozcienczona i
      zasade..po trupach. Ze swoim usmieszkiem, prawa łapa buraczanego geniusza.
      A gdziez to byla RN pod przywodztwem Umoczonej. Widocznie - pomrocznosc jasna.
      czas odwszawic SM Pojezierze !!!!!!!!!!!!
      Brawo Elblag brawo Stowarzyszenie obroncow lokatorow.To dzieki nim !!!
      ps. ucichli ujadacze Zenka
      • Gość: Fer Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.udn.pl 07.11.05, 23:45
        aw 07-11-2005 , ostatnia aktualizacja 07-11-2005 20:52

        Prokuratura w Elblągu postawiła czternasty już zarzut Władysławie W., byłej
        głównej księgowej Pojezierza. Tym razem zarzucono jej podstępne odebranie
        mieszkania i wkładu spółdzielczego mieszkance spółdzielni. Dziś sąd w Elblągu
        zadecyduje, czy najbliższe trzy miesiące Władysława W. spędzi w areszcie



        To już czternasty zarzut elbląskiej prokuratury - prowadzącej śledztwo w aferze
        Pojezierza - dla Władysławy W. Tym razem chodzi o głośną, opisywaną w "Gazecie"
        sprawę odebrania mieszkania Barbarze Sz. Spółdzielnia eksmitowała ją w 1998
        roku, gdy była w dziewiątym miesiącu ciąży z siódmym dzieckiem. - Wyrzucono ją,
        mimo że spłaciła całe zadłużenie, jakie miała - mówi Lidia Staroń, szefowa
        Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców, które powiadomiło o tym prokuraturę. - Jej
        mieszkanie przejęła dla córki właśnie Władysława W.

        Maria Bąk, rzecznik prasowy elbląskiej prokuratury: - Władysławie W.
        zarzuciliśmy, że mimo uregulowania zaległości czynszowych nie odstąpiła od
        eksmisji, a wykorzystując niewiedzę pokrzywdzonych wyłudziła od nich jeszcze
        pokwitowanie odbioru wkładu budowlanego, choć poszkodowani tych pieniędzy w
        rzeczywistości nie otrzymali.

        Identyczny zarzut w ubiegłym tygodniu prokuratura postawiła aresztowanemu,
        byłemu prezesowi Pojezierza Zenonowi P. Jednak, by nie uprzedzać Władysławy W.,
        rzecznik odmawiała wtedy podania szczegółów zarzutu. - W tej sprawie podejrzani
        działali razem, dlatego musieliśmy milczeć - mówi Maria Bąk.

        Prowadząca sprawę prokurator wysłała wczoraj do elbląskiego sądu wniosek o
        tymczasowe aresztowanie Władysławy W. Motywuje to nie tylko wysoką karą, jaka
        grozi W. za podstępne odebranie rodzinie Sz. mieszkania (powyżej ośmiu lat
        więzienia), ale też tym, że w czasie śledztwa Władysława W. kontaktowała się ze
        świadkami i próbowała wpływać na ich zeznania.



        Wydrukuj Wyślij znajomym Podyskutuj na forum



      • Gość: Staro ń Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:10
        Długi trzeba płacić w tej czy innej formie. Sądzę iż Panią poseł będzie na to
        stać. Jeśli nie to niech zrobi to co inni - przepisze to co jeszcze ma na
        szwagra siosty lub brata pra babci.
    • Gość: Lew Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.udn.pl 08.11.05, 00:17
      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3003370.html
      • Gość: ZENONA TERAZ CZAS NA RESZTĘ PRZYDUPASÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 06:15
        Nowy prezes powinien odwszawić Pojezierze do cna.Począwszy od zawszawinej góry
        skończywszy na tych, którzy fałszowali podpisy i głosowali za innych.Zwłaszcza
        od tych.
        • Gość: SLD Re: TERAZ CZAS NA RESZTĘ PRZYDUPASÓW IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:48
          Samolikwidacja Ludzi Draperów. A może odnowa i odmłodzenie. Może teraz my po
          osiemdziesiątce, Co? Oj jest w co wejść. Pani poseł też by chciała. Od razu
          długi uległy by likwidacji.
    • Gość: Ania Brawo Rada Nadzorcza POJEZIERZE !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 09:57
      Sprawa zaczyna się wyjaśniać przyszła teraz kolej na niewygodną Panią W. co ona
      ma takiego na RN że tak jej nie lubią i za wszelką cenę chcą ją udupić tak jak
      niewygodnego Zenka? :) może w przyszłości sie juz niedługo wyjaśni kto naprawdę
      miał te udziały w tych 10%, tylko jest ten problem że niedługo stara RN
      odchodzi i gdzie bedzie jej odpowiedzalność? przejdzie pewnie w zapomnienie i
      zatuszuje ją nowy zarząd od spraw machlojek RN. Tak pozatym to bravo Pani
      Staroń rozpierdzielaj ten prywatny folwark do reszty!!!
      • Gość: Broń Re: Brawo Rada Nadzorcza POJEZIERZE !!!! IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:46
        A później zostaną tylko zgliszcza i rozwalone rudery. Bravo - nowa era
        zaczniemy od zera. Pani poseł nam dołoży i po latach służby ku społeczności
        pojezierza bez długów cmentarnych powróci.
    • Gość: a gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwisko IP: *.olsztyn.mm.pl 08.11.05, 11:18
      gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwisko
      • Gość: lokator Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsztyn.mm.pl 08.11.05, 13:07
        Własnie przed chwila radio podalo ze zamkneli ja na 3 miesiace.Zaczynam wierzyc
        ze w Pojezierzu zapanuje lad i sprawiedliwosc.Nalezaloby sie przyjzec jeszcze
        wiceprezesowi AM.Byl bliskim zaufanym Prezia i gl. ksiegowej.
        • Gość: Hawalina Nareszcie zniknie jej z gęby ten uśmieszek!!!! IP: proxy.rb* / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 13:49
          Bardzo się cieszę że ta Pani siedzi. I niech posiedzi jeszcze z 10 lat. Za
          przekręty,ludzką krzywdę i traktowanie pracowników jak śmieci i głupków ! A
          viceprezia Andrzeja Ł. też należy skasować ! Tylko Tadeusz W. był
          nieskorumpowany ale oni go wrobili.
          • Gość: teza Re: Nareszcie zniknie jej z gęby ten uśmieszek!!! IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:39
            Kto z kim przestaje .... A pan co - mało lepszy. Albo liczy się interes
            spółdzielni i jej czlonków, albo co my tu robimy. Mamy czas, mamy czas, nic nie
            goni nas. I co lepiej?
        • Gość: Uchachany po pachi Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsztyn.mm.pl 08.11.05, 14:24
          Ło Jezu!

          A my wszyscy będziemy placić odzkodowanie za to że ją zamknely...
          Może napiszmy list otwarty? Może ją wypuszczą? Co z tego ze ma 14 zarzutow -
          przecież one są śmieszne...

          Hi hi hi
          • Gość: lokator Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsznet.ec.pl 08.11.05, 16:02
            Do kompletu brakuje pare osob.A szczegolnie brakuje mi tam (w Elblagu)
            przewodniczacej rady nadzorczej, ktora akceptowala, honorowala i popierala
            bezprawie oraz krzywde ludzka.Jeszcze nie tak dawno pani OM tak dzielnie
            bronila Prezia i wszystkiego...
            Za pare miesiecy powinni tam trafic kolejni a wsrod nich dydtrybutor
            podzielnikow - byly przewodniczacy rady nadzorczej.
            Jak sadzicie (?)- w jaki sposob powinna byc naprawiona krzywda np.opisywana
            wyzej eksmisja????
            • Gość: lokator Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsznet.ec.pl 08.11.05, 16:04
              Gdzie mieszka nie wiem.A jak sie nazywa?
              poczytaj wczesniejsze forum zwiazane z Pojezierzem.Tam jaj nazwisko pojawialo
              sie czesto.
            • Gość: hen Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 16:37
              OM wraz z innymi członkami (aktualnymi i byłymi) Rady nadzorczej nie są niczemu
              winni poza własną głupotą (owszem, to prawda, że nie do końca obliczalnych
              rozmiarów). Bardziej brak jest tych, dzięki którym Zenek, Władzia i inni czuli
              się nietykalni. Tych, dzięki którym uwierzyli, że naprawdę w mieście mogą
              wszystko. Tych, którzy bezczynnie przyglądali się działaniom kliki i nie
              reagowali, gdyż było im to na ręke (niekiedy dosłownie). Oni będą teraz udawać
              idiotów, niektórzy tłumaczyć, że wykonawali tylko polecenia (czyje?). Uważnie
              przyglądając się miejskim "prominentom" bez problemu można odgadnąc, którzy to i
              wysłać ich do zasłużonego miejsca - na śmietnik.
            • Gość: matka Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:31
              Dobrze się wymądrzać jak matka płaci za twoje utrzymanie i jeszcze dokłada za
              tych co nie płacą za czynsz. Gdybyś sam płacił zadłużenia innych byś się
              wkurzał, wkurzał, wkurzał, aż w końcu dałbyś na luz. Bo stwierdziłbyś że nie
              warto w tym kraju płacić za mieszkanie, abonament, paliwo. To wszysko można
              przecież mieć za bezgelt - i tak siedzisz braciszku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: teraz Re: gdzie ona mieszka i jak brzmi jej pełne nazwi IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:42
          A my co z tego mamy? Nic. Jak nas rolował stary, tak i nowy zarząd roluje.
          Skoro starym zarzucamy osiąganie zbyt dużych zysków to co robi z naszym zyskiem
          nowy zarząd. Szkoli się jak pozbyć się zysków. Karkołone rozwiązanie.
    • Gość: being28 Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.crowley.pl 08.11.05, 14:00
      Ksiegowa w pierdlu to i na forum zrobila sie cisza. Nie ma kto pisac pierdoł na
      Staron, nie ma kto oplaca przydupasow Zenona. A to dopiero poczatek rzadow PIS,
      a sukcesy w walce z mafia sie przydadza:) Moze kare smierci nawet zniosa?
      • dudala76 A co z wyłudzonym mieszkaniem ? 08.11.05, 14:04
        Wyobraźcie sobie jakbyście stracili własne mieszkanie.Czy ta rodzina ma szanse
        na odzyskanie tego mieszkania ?
        • Gość: Księgowy Jakie mieszkanie,to rudera! IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 08.11.05, 16:03
          • dudala76 a co to ma do rzeczy ? 08.11.05, 16:54

            • Gość: Kapka Re: a co to ma do rzeczy ? IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:25
              Z liścia kapkę rosy dla pradnących, żółty kolor w locie, albo gwiazdę na
              firmamencie przez dzirkę. Pęknie brzmi fraza, a rzeczywistość jest bardziej
              okruttna. Nara
          • Gość: cossack Re: Jakie mieszkanie,to rudera! IP: *.olsznet.ec.pl 08.11.05, 19:15
            włsnie co to ma do rzeczy. jak rudera, to automatycznie traci się do niej prawo
            (własności/ spóldzielcze itp)?
            To tak jak, jakbym odstrzelił księgowego iuzasadnił: no, co? przeciez to głupek
            był?
        • Gość: Miala Re: A co z wyłudzonym mieszkaniem ? IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:33
          Miała ale nie dbała może mieć ale po co?
      • Gość: andy Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.makronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:45

        Ludzie, a kogo jeszcze to wszystko obchodzi??! Co, dręczą was wyrzuty sumienia?
        Że razem z podejrzanym robiliście przewałki, a teraz próbujecie odreagować,
        wypisując bzdety? Widząc Waszą doskonałą znajomość realiów "Folwarku",
        jesteście pewnie nieźle umoczeni w te interesy. Przypominacie stado kundli
        włóczących rzuconego gnata! Odwaga staniała, jak pryncypał siedzi.
      • Gość: mało Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:35
        to może jakieś planujesz wyjście na piwo. Pani poseł ani popis nic ci nie
        postawią to może ja w dysputy co?
    • dudala76 List otwarty Żony Procenta : 08.11.05, 17:00
      Mój mąż to oddany społecznik

      "Po ostatnich wydarzeniach postanowiłam napisać list do wszystkich mieszkańców
      Olsztyna mający na celu przybliżenie im zaistniałej sytuacji związanej z osobą
      mojego męża.

      Mam nadzieję, że mieszkańcy rozumieją, iż trwająca przez ostatni okres nagonka
      medialna, a także zastosowane ostatnio w stosunku do niego sankcje karne nie są
      wynikiem rzekomych nieprawidłowości w funkcjonowaniu zarządzanej przez niego
      spółdzielni. W roku 1997, gdy mój mąż został prezesem spółdzielni, jej dług
      wynosił około 7 miliardów starych zł, w chwili obecnej spółdzielnia dysponuje
      ponad 2 milionową nadwyżką w nowych złotych - to mówi samo za siebie. Najlepiej
      zapewne potrafią ocenić to sami mieszkańcy tej spółdzielni, którzy widzą, ile
      dobrego zrobiono w spółdzielni przez okres "prezesowania" mojego męża. (...)

      Rzeczywistą podstawą tego sporu jest wybudowanie z inicjatywy mojego męża
      spółdzielczej sieci cieplnej. Sieci, która jest ewenementem na skalę krajową i
      która przez zaledwie niespełna 3-letni okres swojego funkcjonowania przyniosła
      wręcz nadspodziewanie korzystne efekty ekonomiczne.(...)

      Drodzy Państwo!!!!! Przecież nie można karać ludzi za to, że chcą innym zrobić
      dobrze!!! Wierzcie mi, mój mąż to oddany społecznik, fakt, że jednocześnie
      ambitny i uparty, ale tylko dzięki temu mógł osiągnąć swój cel. Nie pozwólcie
      go zniszczyć!!!! Nie dajcie się otumanić!!!!! To już (jak myślę) na szczęście
      końcowy etap jego walki, jednak, jak widać, najbardziej zażarty. Teraz
      spróbowano wyeliminować go całkowicie. Jeśli będzie to skuteczne, to według
      mnie w najbliższym czasie zostanie sprzedany olsztyński MPEC, a potem zacznie
      się udowadnianie nieopłacalności spółdzielczej sieci cieplnej w celu przejęcia
      jej przez nowego właściciela MPEC-u. Pomóżcie mojemu mężowi nie dopuścić do
      tego!!!!! Nie może pójść na marne jego wieloletni wysiłek i stoczone wręcz boje
      o udowodnienie swojej racji!!!!!

      Drodzy Państwo!!!! Nawołuję, tak jak Prokurator Olejnik nawoływał mieszkańców
      Olsztyna do donoszenia na mojego męża (nie znalazła się ani jedna taka osoba),
      abyście stanęli wszystkimi możliwymi Wam sposobami w obronie mojego męża,
      abyście nie dawali wiary oszczerstwom wysuwanym pod jego adresem!!! Niech nie
      straci on wiary w ludzi, dla których tak dużo przecież zrobił. Ja, jako żona,
      miałam z niego mniej "pożytku" niż mieszkańcy spółdzielni, gdyż on praktycznie
      cały swój czas poświęcał sprawom spółdzielni. Prowadzenie domu i wychowanie
      dzieci spoczywa w zasadzie na moich barkach, dla mojego męża, chociaż z
      przykrością muszę to powiedzieć, najważniejsza była spółdzielnia. Myślę, że Ci,
      którzy nas znają, z czystym sumieniem mogą to potwierdzić. Nie zdajecie sobie
      sprawy z tego, co przez ostatni okres czasu przechodzi nasza rodzina, pomijając
      oszczercze programy w prywatnych telewizjach, chcę poinformować, że podpalono
      nam dom, szantażowano, zasypywano nas anonimami, w których grożono mojemu
      mężowi śmiercią, wysyłano anonimy do mojej pracy, śledzono dzieci,
      rozpowszechniano plotki na ich temat.

      Tu nie chodzi o dobro spółdzielców!!!!! Tu chodzi o odsunięcie mojego męża ze
      stanowiska, wyeliminowanie go z życia społecznego naszego miasta, nie tylko w
      kontekście prywatyzacji MPEC-u, ale także w kontekście zbliżających się
      wyborów!!!!!!"

      Źródło:miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35185,2728584.html
      • Gość: lokator Re: List otwarty Żony Procenta : IP: *.olsznet.ec.pl 08.11.05, 17:24
        dudula. Jestes ekstra.Przypomniales list otwarty.Super!Biedna
        zona.Przypuszczalnie nie domyslala sie ze maz spolecznik stosunkowo duzo
        pieniedzy do domu przynosi.Szkoda ze nie mogla uczestniczyc w zebraniach na
        Grotha... nie mogla obserwowac jak bezpardonowo dzialal na terenie
        spoldzielni.Pewnie tez nie ogladala w telewizji jak interesantke z Grotha
        drzwiami sciskal... a pozniej uciekal.Jesli taki spolecznik i w dodatku taki
        czysty. to po co tak smiesznie salwowal sie ucieczka?Podobne obrazki niewinnego
        oddanego spolecznika pokazala telewizja na schodach olsztynskiego
        ratusza.Ciekaw jestem co teraz porabia, co mysli i jak wyglada pani OM-
        przewodniczaca rady nadzorczej? Albo ten od podzielnikow...
        • Gość: Kurpiak Re: List otwarty do Żony Procenta : IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 08.11.05, 17:51
          I taki biedny i schorowany.Znamy TO.Ciekawe do jakiej kliki(parti)należy?
          • Gość: Wapniak Ble ble Zygam jak to czytam .Dobrze że Pis wygrał IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 08.11.05, 18:14
            Takich jak on i ona na stosie będą palić za machloje
            • Gość: żebro Re: Ble ble Zygam jak to czytam .Dobrze że Pis wy IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:17
              Dobrych wieszają za żebro a złych na postronku. Którą opcję wybierasz i tak nie
              żyjesz. Zaproponowałeś stos - warto byś odmroził sobie wystające dolne części
              ciała.
          • Gość: Kawał Re: List otwarty do Żony Procenta : IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:18
            Pewnie do POPIS
        • Gość: gala Re: List otwarty Żony Procenta : IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.05, 21:06
          SZANOWNA PANI Z LISTU WYNIKA ŻE NIE BARDZO PANI SIĘ ORIENTUJE JAK ROZLICZ SIE W
          SPÓŁDZIELNI WYNIK . SPÓŁDZIELNIA POWINNA ROZLICZAĆ SIĘ BEZWYNIKOWO TZN NIE MA
          ZYSKÓW LUB STRAT JEST TYLKO NADWYŻKA KOSZTÓW NAD PRZYCHODAMI LUB ODWROTNIE.
          JEŻELI PANI PISZE ŻE TAKIE SPÓŁDZIELNIA MIAŁA ZYSKI TO ZNACZY ŻE ZA DUŻO
          POBIERAŁA PIENIĘDZY OD LUDZI CHODZI O CZYNSZE.WSPÓŁCZUJE PANI ALE NIEWIE PANI
          WSZYSTKIEGO O POCZYNANIACH PANI MĘŻA CO NA PEWNO BYŁO BY DLA PANI WIELKIM
          SZOKIEM
          • Gość: Mru Re: List otwarty Żony Procenta : IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:24
            Dla wielu byłoby i jest szokiem wiele spraw, ale i tu się wielu myli. Jeśli
            jest dobry gospodarz to i wykaże zyski, jak zły to je sam przeje i co? Znów
            jajo.
        • Gość: Młody Re: List otwarty Żony Procenta : IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:22
          Młody nie jesteś w temacie. Musisz się trochę podszkolić, nie uczono cię widać
          na studiach studiować ale przemycił cię przez korytarze i alkowy wiedzy słynny
          tatuś. Spadówa!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Oburzony Re: List otwarty Żony Procenta : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 19:16
        Jak można takie pierdoły wypisywać , nawet jeżeli chodzi o MĘŻĄ.
        Przecież prokuratorzy nie skrzywdzili niewinnego człowieka tylko PRZESTĘPCĘ,
        który robił wszystkich w jajo, dorabiając się na innych FORTUNY.WSTYD
      • jana2706 Re: List otwarty Żony Procenta : 08.11.05, 19:24
        dobra,dobra,jestes tylko zona,daje Ci rozgrzeszenie,
        ale Zenek byl jak Castro na Cubie :(
      • Gość: gość Re: List otwarty Żony Procenta : IP: 81.246.17.* 09.11.05, 10:22
        Piękny list w obronie męża napisała pani Procyk. Ale jej punktu widzenia nie
        podziela ani prokuratura, ani spółdzielcy, ani internauci, ani media. Czy
        wszyscy się mylą, tylko p.Procyk ma rację? Bardzo w to wątpię. Radzę pani
        uzbroić się w cierpliwość, bo wygląda na to, że długo nie będzie miała pani
        męża w domu.
    • Gość: żona Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:58
      Miło, że mi waspółczujesz, doceniam to, chociaż Cię nie znam, jednak
      dziękuję.To prawda, że to co przeżywamy (dzieci i ja), to prawdziwa gehenna, ja
      jednak jestem pewna, że w końcu okaże się cała prawda i wyjdzie na jaw, o co
      tutaj chodzi. Zastanówcie się tak logicznie, czy Wy wszyscy, którzy tutaj tak
      pod dyktando mediów opluwacie razem z nimi mojego męża, nie widzicie, że to
      typowa nagonka. Ja wierzę i zgadzam się z tym, że nie wszyscy muszą lubić, czy
      nawet tylko tolerować mojego męża i główną księgową, nie wszystkie ich decyzje
      musiały byc popularne, jednak śledztwo trwa już 4 rok 9niedługo rozpocznie się
      5-ty!!)i po takim nakręceniu we wszystkich możliwych mediach osiągnięto
      przynajmniej część tego, do czego dążono, no cóż, cel uświęca środki.
      Poczekamy, zobaczymy. Jednak na kanwie ostatnich zarzutów dla księgowqej
      pozwolę sobie zauważyć, że to chyba nie całkiem logiczne, a wogóle zastanówcie
      się, czy prawdopodobne, żeby wyrzucić z mieszkania bez zadłużenia (jak mówi
      szanowna Pani Staroń) kobietę z 6 dzieci i w 9-tym miesiącu ciąży???!!!
      Wystarczy tylko odrobinę logicznego myślenia!! Prawda przedstwia się tak, że
      pani ta wogóle w tym mieszkaniu nie mieszkała, a żyła z rodziną w domu pod
      Olsztynem. Mieszkanie to wynajmowała kilku studentom, czynszu do s-pni nie
      płaciła, a jak dostawała nakaz eksmisji, to wpłacała niewilką kwotę i obiecała,
      że ureguluje dług, potem sytuacja się powtarzała, znów nie płaciła i czekała do
      nastepnego nakazu eksmisji i tak wkoło. Za którymś razem komornik (nie mój
      mąż!!) nie dał się już nabrać i pod nieobecność właścicielki dokonał eksmisji.
      Gdyby rzeczywiście była eksmisja kobiety w w ciąży z 6 dzieci, to nasze
      wszystkie lokalne media miałyby co pokazywać przez długi czas, (tak jak
      wspominacie przyciśnięcie ręki kobiety, która leczy się psychiatrycznie i za
      dobre pieniądze mogła zagrać tę scenkę), a chyba nie przypominacie sobie, aby
      taka eksmisja była pokazywana w tv.
      Pozdrawiam wszystkich, którzy tak tutaj na tym forum sie wyżywają,
      życzę chociaż odrobinę mniej nienawiści do bliźnich i może jeszcze odrobinę
      więcej kultury.
      • Gość: oburzony Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 19:22
        Żal d....ściska żepani Procentowa z dziećmi jest taka biedna.A co inni
        ludzie ,korzy byli przez Prezesa Procenta wykiwani,okradzeni.Podejrzewam, że
        jaki TATUŚ to i takie będą DZIECI. A ztego co wiem , to synek nie grzeszy
        grzecznością i taktem,o ozumie nie wspomnę.Ale teraz na pewno rodzina Procenta
        będzie na WIDELCU,tz pod lupą.
        A Pani Lidii i GRUPIE Odważnych GRATULUJĘ.
        Pani WŁADZIA ołączyła do swego SZEFa i tam jest ICH miejsce.
        • Gość: obserwator Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 08.11.05, 20:03
          Oburzony przyznaję Ci rację.Żona albo zwariowała albo jest tak
          bezczelna.Tłumaczy jej postepowanie to,że Zenio przestał przynosić miesiecznie
          ponad 35 tysiączków (kilkuletnie renty czy emerytury wielu spóldzielców)i teraz
          zyje się licho.Jakie 5 lat śledztwa.Naucz się liczyć.Prokuratura w Elblągu
          prowadzi sprawe 14 miesiecy.Nie mówmy o organach olsztyńskich i olsztynskim
          Sądzie.Skąd mężulek łajza brał taką kasę i ta jego Władzia.Wspólnie kręcili lody
          a na dodatek mieli się ku sobie.Nie na darmo miała ksywkę w Olsztynie
          erotyczną.Coś z tej ksywki wynikało.A ty zaślepiona babo musisz co prawda
          walczyć o swojego złodzieja,przestępcę ale nie osmieszaj się.Też masz co nieco
          na sumieniu.Jak otrzymaliście działkę w Dajtkach pod budowę domu?Przecież tam
          stał sklep Spółdzielni Inwalidów.I ty pracownica PIH-u nie wiesz może jak to
          wyszło?Kilka "nalotów" i sklep nie spełniał wymogów albo rozbudować albo
          zlikwidować.I Sp-nia Inwalidów zlikwidowała sklep .Cel został osiągnięty i
          działka pod budowe była.A dlaczego twój mężuś nie startował w wyborach
          parlamentarnych?Bo zrozumiał i się wystraszył ,że lustracja ujawni jego
          powiązania.U nas na UW-M wiele się widziało,słyszało i mówiło.Teraz wielu mówi
          jeszcze więcej.Wychodzi szydło z worka i trzeba "pluc za siebie",że się znało
          tego człowieka,który okazał się w rzeczywistości wielką ŁAJZĄ.
          Za pieniądze spółdzielców remontowal rodzinne domy.Faktury odbioru materiałów
          podpisywali wierni "pretorianie" z kadrową na czele.Grzechów cała fura i trzeba
          to niestety odpokutować.
          • Gość: obserwator Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 08.11.05, 20:32
            Szanowna małżonko Pana Prezia.
            To według twego rozumowania człowieka leczącego się w tzw. psychiatryku można
            walnąć drzwiami?????!!!!!!!!!!
            Dziwie się, że światła i wykształcona kobieta takie sformułowania potrafi
            redagować!!!!
            A swoją drogą zapewniam Panią, że osoba ta nie jest leczona
            psychiatrycznie.Nadmieniam, że Szanowna Pani przekroczyła w tej chwili granice
            przyzwoitości, a ponadto weszła w konflikt z prawem. Osoba, o której PAni tak
            niepochlebnie się wyraziła (PUBLICZNIE)powinna podjąć odpowiednie kroki. I na
            ile ją znam tak to się zakończy.
            Można wyrażać swoje opinie i poglądy ale nie można przekraczać powszechnie
            przyjętych norm i poniżać w oczach mieszkańców Pojezierza.
            Bardzo Panią proszę, nie będzie Pani bardziej powściągliwa na przyszłość.
      • Gość: hen Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 19:54
        Pani Krystyno. Przykro, że osoba inteligentna jak Pani jeszcze nie zrozumiała,
        że nie zawsze wiedza żony przekłada się na rzeczywistość, chociaż o ile wiem on
        dawał Pani szereg dowodów w tym zakresie. Sprawa Pani męża trwa tak długo nie
        dlatego, że ktoś usilnie chce go w cokolwiek wrobić, bo naraził się innym. To on
        sobie to wymyślił, a Pani uwierzyła. Uwierzyła tak samo, jak w wiele innych
        opowiadanych przez niego bajek, równiez tą o mieszkaniu kobiety z sześciorgiem
        dzieci. Najśmieszniejsze (może nie dla wszystkich) jest to, że on również w
        swoje bzdury uwierzył, ale tego typu przypadłości są przywiązane do charakterów
        paranoicznych. Historia zna szereg podobnych przypadków, żaden nie kończył się
        dobrze.
        Postępowanie karne to nie kontrola sanepidu, gdzie wszystko sprowadza się do
        wypełnienia obliczalnych norm. To walka przeciwko istniejacym, żywym i nie
        dokońca przewidywalnym przestępcom, którzy wykorzystują wszystkie możliwości aby
        nie pozwalać na wyjaśnienie spraw, między innymi również układy. To taki właśnie
        "układ" nie pozwalał przez kilka lat na skuteczność odpowiednich organów. Ten
        sam "układ" działa aktualnie w odwrotnym kierunku. Zna Pani osobiście wielu
        "przyjaciół" męża z różnych środowisk Olsztyna i nie tylko. Gdzie są oni teraz?
        Dlaczego nie występują publicznie w jego obronie? Przecież tyle "dobra" od niego
        zaznali. Czy oprócz Pani i Pani dzieci ktoś jeszcze jest tak przekonany o jego
        niewinności? Czy tego Pani też nie rozumie?
        Wiara owszem, potrafi góry przenosić, ale uniemożliwia myślenie.
        • Gość: Aniech Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:13
          A niech pani powie któremuś z naszych posłów ze jest dureń to zobaczy pani na
          czym się to skończy. Cyt." Pan jest zero Panie Z....o" no i masz mamy ministra.
      • Gość: kuba Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 06:34
        odpowiem żonie procenta krótko - jesteście siebie warci! A jeśli chodzi o
        lokalne media - to wystarczy i dzisiaj przyjrzeć się temu szmatławcowi (GO) i
        zastanowić dlaczego unika jak ognia tematów o procyku (jeszcze nigdy nie
        zauważyłem pochlebnego zdania tam o Stowarzyszeniu). Pracuje tam z-ca naczelnego
        (pan Igor),pan Grzegorz Sz. czy pan Cezary S. Tu także pada pytanie dlaczego ten
        ostatni- kiedy wszystkie krajowe media pisały o prezesie z.,sędziach i
        spółdzielni - będąc korespondentam radia "Z" NIGDY nie powiedział o tym słowa...
      • hawa1 Re: DO oczadzonej ZONY 09.11.05, 21:18
        Wiesz zono, od dluzszego czasu czytuje twoje posty, ale dotychczas
        staralem sie je ignorowac. Tym razem zrobie wyjatek, bo powoli dochodze do
        wniosku, ze naprawde wierzysz w to co piszesz.
        Jest niewielu ludzi na swiecie, ktorym powiedzialem, ze sa glupi. Ty
        natomiast reprezentujesz glupote bezdenna, absolutnie czysta w formie,
        niczym
        nie rozcienczona. Twoja glupota po prostu nie ma granic, tak jak
        wszechswiat,
        choc co do wszechswiata to mam watpliwosci.
        Napisz cos rozsadnego. Raz, tylko jeden. Ale cos od siebie, a nie puste
        slogany. Zrozumiem, jezeli przy takim wysilku
        intelektualnym ostatni zwoj moze ci sie wyprostowac, ale moze zaryzykujesz?
      • Gość: rita Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 10.11.05, 00:39
        Pani Żono, proponuje wypłakac sie tam gdzie zawsze, tym razem bez Władzie - w
        Dziekanacie WPiA UWM - może znowu jakis liscik się naskrobie. "Zyczliwi" i
        z "miękkim sercem" podpiszą. A biedne dzieci, no cóż nurzają się "w
        niedostatku" i łakna wiedzy. Syn w koncu będzie prawnikiem, przejmie "misję" po
        tatusiu i będzie walczył z cwaniakami co to maja 6 dzieci i domy pod Olsztynem?
        A Jak domek Szanownej Pani? Nie za ciasny. A mieszkanka dzieci? Bo jak by co?
        to my ze "Pojezierza" zawsze chętnie.... Tak Np. przy okzacji czynszu dodatkowe
        3 PLN na "działalność kulturalną" czy cos tam.
        • Gość: kotek Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 11:43
          A tak a propo's, coma wspólnego WPiA UWM z Procentami. nie jestemw temacie,
          niestety. Syn Procenta tam studiuje? jeżeli tak, to na którym roku?
          dziękuję za odpowiedź.
          Kotek
          • Gość: rita Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 12.11.05, 00:10
            a studiuje, studiuje. Podobno jeszcze. Choc tak zdolny młodzian może już
            eksternistycznie wszystko pozaliczał. Podobno znowu go tam widują, więc chyba
            jednak studiuje.
        • Gość: Ryposta Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:49
          To jest nie fer. A fe - złośliwości. Członkowie spółdzielni powinni patrzeć na
          swoje podwórko. A tu coraz mniej w kasie, coraz mniej dociepleń itp. Czy to dla
          nas dobrze? Pewnie tak dla tych co mają wymienioną windę i ocieplony blok - bo
          mogą tworzyć nawet wspólnotę, a pozostałym zostaną obciążenia spłata kredytów i
          zabrudzone klatki schodowe. Może by było lepiej gdyby każdy rządził. Wówczas
          pani poseł i wielu innych by nie musiało spłacać długi, a więc giń przepadnij
          spółdzielnio - my członkowie sami się obronimy.
    • Gość: żona Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:38
      Szanowni oponenci, widżę, że nie ma sensu z Wami dyskutować, wiecie wszystko
      lepiej od najbardziej zainteresowanych, nawet to, ile mój mąż przynosił
      pieniędzy co miesiąc!!!! (swoja drogą ciekawe skąd? już chyba ja to wiem
      najlepiej, nie uważacie?). Pozostawiam jednak to wszystko, cierpliwie czekam na
      wyjaśnienie do końca. Dodam tylko, że ja wiem najlepiej, iż mój mąż nie jest
      aniołem, ale to, że nie jest przestepcą, to wiem NAPEWNO!! A wogóle z tymi
      waszymi podtekstami seksualnymi, to jesteście po prostu smieszni, ale już
      przyzwyczaiłam się, że wymyslacie, co się tylko da, więc dalej, puszczajcie
      sobie swoje wodze fantazji, ale najlepiej w swoim zaciszu domowym. Życzę
      dalszej bogatej wyobraźni.
      • Gość: !!!!! Re: Żono zastanów się nad tym wszystkim i daj IP: *.torun.mm.pl 08.11.05, 22:32
        sobie spokój, boza mało wiesz. Po prostu żaden mąż, który kombinuje nigdy
        wszystkiego nie powie rodzinie, o tym jak kombinuje, bo im rodzina mniej wie,
        to tym lepiej dla niej. Żono przeczytaj poniższy artykuł i sama żoneczko
        zobaczysz, że rodzina bardzo mało wie - pani mąż też do Torunia jeździł chwalić
        się i dawać rady, jak wybudować za pieniądze spóldzielców sieć ciepłowniczą i
        teraz jeden z byłych prezesów ma już sądową sprawę karną za "dobre chęci" w
        kombinowaniu dla siebie i pracowników, a drugi z innej spóldzielni, będzie miał
        sprawę karną chyba już niedługo. Takie przyszły czasy, że ktoś powiedział
        wreszcie dość temu wszystkiemu i teraz nalezy odpowiedzieć karnie za to
        wszystko:
        Córka miga znakomicie Radosław Rzeszotek, Poniedziałek, 7 Listopada 2005
        Toruński radny Zbigniew Ernest twierdzi, że zarząd Spółdzielni
        Mieszkaniowej „Na Skarpie” chciał wyłudzić od spółdzielców ponad milion
        złotych.Miało do tego dojść podczas operacji wykupu gruntów, na których
        znajdują się nieruchomości spółdzielni. Prezes spółdzielni Wojciech Pronobis
        zapewnia, że radny kłamie i manipuluje faktami.- Władze spółdzielni chciały
        zmusić mieszkańców do wykupienia gruntów pod lokalami użytkowymi - mówi radny
        Zbigniew Ernest. - Nie wiem dlaczego zarząd chce zmusić nas do zapłacenia za
        coś, co nigdy nie będzie nasze. Mieszkańcy osiedla chcą płacić tylko za grunty
        pod swoimi mieszkaniami. Za lokale użytkowe niech zapłacą ich właściciele lub
        osoby, które je zajmują.Radny Zbigniew Ernest regularnie organizuje spotkania z
        członkami spółdzielni. Udało mu się zebrać 700 podpisów pod petycją do zarządu,
        w której mowa o „niezasadnym obciążaniu” mieszkańców spółdzielni i „żądaniach
        przedstawienia nowych wyliczeń” wartości gruntów.- Pan Ernest od dawna
        wprowadza mieszkańców spółdzielni w błąd- mówi Wojciech Pronobis, prezes SM „Na
        Skarpie”. - Nikt nikogo nie chce oszukać. Wykup gruntu pod lokalami użytkowymi
        jak i mieszkaniowymi powinien zostać przeprowadzony równocześnie, ponieważ nie
        ma możliwości wpisania w jednej księdze wieczystej dwóch różnych form
        własności. Rozumiemy jednak wolę mieszkańców i dlatego ostateczne decyzje
        jeszcze nie zapadły. Radny Ernest po raz kolejny oskarża nas o coś, czego nie
        zrobiliśmy.Spór pomiędzy zarządem a częścią spółdzielców dotyczy 1,4 miliona
        złotych. Z wyliczeń Zbigniewa Ernesta wynika, że z tytułu wykupu lokali
        użytkowych średnie obciążenie każdego mieszkania na osiedlu wyniosłoby
        dodatkowo ponad 150 złotych.- Ten przypadek to po prostu próba oszukania
        mieszkańców osiedla - uważa radny Zbigniew Ernest. - Nie wiem, jak sprawy by
        się potoczyły, gdybyśmy biernie się temu przyglądali. Może cena gruntu do
        wykupu zostałaby jeszcze bardziej podbita?W ubiegły czwartek zarząd spółdzielni
        spotkał się z radnym i jego współpracownikami. Padły oskarżenia o zatrudnianie
        przez prezesa i wiceprezesa członków ich rodzin. W administracji spółdzielni
        pracują bowiem córka i zięć wiceprezesa Zagórskiego oraz syn Wojciecha
        Pronobisa.- Tą spółdzielnią rządzi kilka rodzin i grupa kolesi - uważa radny
        Ernest. - Kiedy spytałam czy informacje dotyczące rodzin panów prezesów to
        prawda, usłyszałem, że nie muszę otrzymać odpowiedzi.Wojciech Pronobis te
        zarzuty radnego Ernesta nazywa „podłością”. Dziwi się, że robi się z tego
        sensację, ponieważ nikt tego nie ukrywał. - Zięć wiceprezesa Zagórskiego jest
        inwalidą, porusza się o kulach- mówi Wojciech Pronobis. - A my dla ludzi
        niepełnosprawnych robimy naprawdę wiele, więc dlaczego nie mielibyśmy dać jemu
        szansy? Z kolei córka zna znakomicie język migowy, co ułatwia nam współpracę z
        grupą niemych niepełnosprawnych. Jeśli zaś chodzi o mojego syna, to właśnie
        kończy on studia administracyjne i jest w swojej dziedzinie fachowcem.

        Wśród pracowników spółdzielni krąży pogłoska, że zarząd przystąpi wkrótce do
        kontrataku i skieruje sprawę do sądu bądź prokuratury.

        Liczby spółdzielni· SM „Na Skarpie” została powołana 11.11.1981r. przez 39
        delegatów reprezentujących mieszkańców 17 budynków zbudowanych przez
        SM „Rubinkowo”. · W skład spółdzielni wchodzą 132 budynki mieszkalne,w
        których znajdują się 9 043 lokale mieszkalne.
        • Gość: żona Re: Żono zastanów się nad tym wszystkim i daj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 22:39
          I CO DO CZEGO?!
          • Gość: lis Prezes i jego drużyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 22:59


            Piotr Miączyński, współpraca Anita Chudzińska 05-06-2005 , ostatnia
            aktualizacja 03-06-2005 17:24

            Specjalista od nawożenia buraków, któremu w Olsztynie nikt nie podskoczy

            Bohater 1. Prezes - gość, któremu się klaszcze

            Na jednym końcu korytarza - pokoje pracowników, na drugim - sekretariat. Godzina
            15. Czas urzędowania się skończył i można by iść do domu. Ale w sekretariacie
            siedzi prezes i obserwuje, kto wyjdzie pierwszy.

            - Jak w starym dowcipie o Stalinie. Kto najpierw przestanie klaskać - czapa.
            Mija 16. Nadal nikt się nie rusza. Co tu robić? Ano, wychodzimy całą grupą.
            Cichutko, na paluszkach. Dobrze nas wyszkolił, co? - ironizuje jeden z
            pracowników spółdzielni.

            Prezes to szef olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze Zenon P. Niski,
            wąsaty facet w eleganckim garniturze. Specjalista od nawożenia buraków,
            urlopowany pracownik naukowy olsztyńskiego uniwersytetu, radny miasta.

            W mieście ma opinię gościa, któremu nikt nie podskoczy.

            Pisałem o nim rok temu w "Gazecie". W rozmowie telefonicznej powiedział: - Panie
            Piotrze, niech pan sobie pisze, co chce, jak będą jakieś pomówienia, to pana
            pozwiemy i tyle.

            Bohater 2. Barbara - eksmitowana, czyli ofiara

            Barbara jest po czterdziestce, ale wygląda na starszą. Siedzi skulona, kurczowo
            zaciskając dłonie. Biała bluzka i granatowa spódnica jak na szkolną akademię.
            Wzrok spuszczony. Mówi cicho. Głos jej drży. Kiedy mówi, nie patrzy w oczy.
            Wstydzi się?

            Barbara i jej mąż Szczepan skończyli zawodówkę. On ślusarz, ona krawcowa. Mają
            siedmioro dzieci, wliczając w to Jolę, która urodziła się kilka dni po "TYM".

            Barbara unika słowa eksmisja. Ciężko przechodzi jej przez gardło. Sześć lat temu
            miała mieszkanie w Pojezierzu.

            Twierdzi, że wyrzucił ją komornik, mimo że spłaciła wszystkie długi. W dniu
            eksmisji była w dziewiątym miesiącu ciąży. Komornik przeniósł ją do mieszkania
            zastępczego.

            - Je też mi zabrali - wspomina. I prawie 40 000 wkładu budowlanego.

            Kto zabrał?

            - Prezes i księgowa spółdzielni! (pauza) Wierzy mi pan?

            Bohater 3. Lidia Staroń - kobieta z zasadami

            Budzi zaufanie. Blondynka, średniego wzrostu. Uśmiech na twarzy. Sympatyczna. Z
            wykształcenia inżynier budownictwa.

            Znajomy: - To w sumie dobra kobieta. Ale jak ktoś jej zajdzie za skórę - nie
            popuści. Jest jak pitbull. Skoczy do gardła i będzie trzymać.

            Wojna między Staroniami a prezesem zaczęła się tak. Kilka lat temu Staroniowie
            za swoje pieniądze wybudowali na terenie spółdzielni pawilon użytkowy.

            - Wystąpiłam do Pojezierza o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do
            lokalu - opowiada pani Lidia.

            Zgodnie z prawem - zaznacza. - To była formalność.

            - Dzwoniłam. Nic! Pisałam. Też nic. Umówiłam się więc z prezesem. Siedzimy,
            gadamy. Rozmowa była krótka:

            - Żądam przydziału!

            - Nie ma problemu. Za 30 000.

            - 30 000?

            - Chcę prowizję 30 000 - przytaknął radośnie prezes.

            Powiedziałam, że nie zapłacę. Prezes przydziału więc nie dał.

            Drużyna prezesa

            Prezes w Pojezierzu - największej spółdzielni mieszkaniowej Olsztyna - pojawił
            się 12 lat temu. Ma tu małe mieszkanko. Szybko został członkiem a potem szefem
            rady nadzorczej spółdzielni. "Aby zmienić siermiężną spółdzielczą rzeczywistość,
            w której się nic nie dzieje" - deklarował w wywiadach dla lokalnej prasy.

            Chętnych zbyt wielu wtedy nie było. Takie czasy. Ludzie byli zajęci innymi sprawami.

            W 1997 roku został prezesem. Jednym z najważniejszych ludzi w Olsztynie.
            Podziwianym, bo miał to, co najważniejsze: kasę, mieszkania i pracę. I potrafił
            się tym dzielić.

            Zenon P. niczym wzorowy menedżer potęgę budował na ludziach. W jego układzie
            ludzie są najważniejsi. Do dziś lubi podejść do podwładnego i powiedzieć:
            "Pamiętaj, jesteś w mojej drużynie. Grasz ze mną!".

            A drużyna jest zorganizowana jak wojsko. Na szczycie są "oficerowie" - główna
            księgowa i dwóch wiceprezesów.

            Cała trójka stoi przy prezesie murem. - Gdzie odejdą? Kto im w Olsztynie da
            pracę za 15 000 miesięcznie? - pyta Wiktor, były pracownik spółdzielni.

            Niżej w armii są żołnierze. Hydraulicy, sprzątaczki. Sprzątaczki to pretorianie
            prezesa.

            - Prezes je zagaduje, czaruje uśmiechem, wydzwania do domu, wypytuje o dzieci,
            męża, zdrowie - opowiada Wiktor.

            One za to mają oczy szeroko otwarte. Są wewnętrzną służbą bezpieczeństwa.

            Jeśli na osiedlu pojawia się telewizja czy prasa i rozmawia z mieszkańcami, od
            razu dają sygnał do spółdzielni.

            I krążą, obserwują. Spisują. Z kim dziennikarze gadali.

            Co kto mówił. Później się przyda.

            Brak lojalności oznacza wyrzucenie z pracy. A w Olsztynie bezrobocie wynosi
            około 30 proc.

            Mieszkanie

            Mieszkanie było duże. 60 metrów? 70 metrów? Pani Barbara (krawcowa z
            siedmiorgiem dzieci) już nie pamięta ile. Ale duże. Za komuny mówiło się na nie
            M-5. Cztery pokoje, kuchnia, łazienka. Jasne i wygodne. W sam raz dla dużej rodziny.

            Kupili je w 1991 roku. Wiodło się im wówczas nieźle. On pracował w Olsztyńskich
            Zakładach Opon Samochodowych, ona szyła w prywatnej firmie. Pomogli też rodzice.

            Kłopoty zaczęły się dwa lata po przeprowadzce, kiedy Barbara urodziła szóste
            dziecko - Jarka. Poszła wtedy na urlop macierzyński. Jakiś czas później mąż
            stracił pracę.

            Sąsiadka 1: - W domu żadnych patologii czy wódki. Niebogato, ale spokojnie.

            Sąsiadka 2: - Dzieci zawsze grzeczne i miłe. Złego słowa nie mogę powiedzieć.
            Widać było, że ubranka mają cerowane i takie trochę podniszczone, ale zawsze
            czyściutkie i uczesane.

            Zaległości rosły przez kilka lat. Najpierw kilka, później kilkanaście tysięcy. W
            końcu uzbierało się 24 000 zł. Połowa z tego to odsetki. Spółdzielnia założyła
            sprawę o eksmisję.

            Mimo to Barbara spłacała dług. Co teściowa sprzedała kawałek ziemi, to wpłacała
            na konto spółdzielni duże kwoty: 5000, 10 000, a raz nawet 15 000.

            W dniu eksmisji była winna 8300 zł.

            Po prośbie

            Komornik przyszedł 8 października 1998 roku. Miał być o 10 rano, ale spóźnił się
            15 minut. Barbara pamięta, że był ładny dzień. Nie padało.

            W nocy nie mogła spać. Poprzedniego dnia pożyczyła od rodziny - "na dług". W
            spółdzielni zjawiła się już o 7 rano. Aby odkręcić wszystko. W sekretariacie
            usłyszała: niech pani idzie do prezesa.

            Barbara poszła - prosić o łaskę. Z wielkim brzuchem - była w dziewiątym miesiącu
            ciąży. Kurczowo ściskała uciułane pieniądze w garści.

            Nie udało się.

            - Potraktował mnie bardzo brzydko - wspomina i opuszcza głowę.

            - Jak?

            - Mówił: "Wynoś się". Śmiał się ze mnie. Mało brakowało, żeby wziął mnie za
            kołnierzyk i wyrzucił z gabinetu. Zabronił mi pójść wpłacić dług do kasy.
            Powiedział, że nikt ode mnie pieniędzy nie przyjmie. Że mam iść i czekać na
            eksmisję.

            Barbara poszła na pobliską pocztę i wpłaciła na konto spółdzielni pieniądze.
            Wróciła do Pojezierza. Pokazała prezesowi dowód wpłaty 8300 zł.

            - Mam sześcioro dzieci. Jestem w ciąży. Nie jestem nic już winna. Panie
            prezesie, niech pan zostawi mi mieszkanie, proszę.

            Prezes mógł to zrobić.


            - Zgodnie z prawem wierzyciel, czyli spółdzielnia, może odwołać komornika -
            twierdzi Iwona Karpiuk-Suchecka, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

            Mógł, ale nie chciał.

            Prezes P. odpowiedział twardo: "Nie mamy o czym rozmawiać. To będzie dla pani
            nauczka. Trzeba było płacić. Niech pani idzie i czeka na komornika. Mam
            ważniejsze sprawy".

            Wypchnął ją z gabinetu.

            Przyjazny sędzia

            Lidia Staroń (kobieta z zasadami) przydział na lokal otrzymała, grożąc prezesowi
            sądem. Kilka tygodni później dostała za to decyzję zarządu, w której za lokal
            naliczono jej 16-krotnie większy czynsz niż ten, jaki płacą inni spółdzielcy.

            - Za co - zdziwiła się. - To haracz! To ja sama lokal postawiłam, sama sprzątam,
            remontuję, śmieci wywożę!

            I spółdzielnię pozwała.

            Batalia w sądzie była, jak wspomina Lidia Staroń, dziwna.

            - Sędzia Sz. krzyczał na mnie: - Będzie pani płacić! Musi pani płacić!

            Albo doradzał adwokatowi spółdzielni w trakcie rozprawy, co trze
            • Gość: lis Re: Prezes i jego drużyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 23:06
              cd: rudi997.republika.pl/artykul.html
              • Gość: Etam Eeeee IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 09.11.05, 01:15
                Ma ktos moze linka do artykulu o przekretach L. Staron i jej meza? byl gdzies na
                forum i znalezc nie moge.
                • muraszka1 Re: Eeeee 09.11.05, 07:32
                  o jeszcze jakis poplecznik zostal w Spoldzielni? ;-)
                  • Gość: Etam Re: Eeeee IP: 5.5R* / 62.6.139.* 09.11.05, 12:55
                    Nie wpadajcie w takie ostateczne tony - zycie nie jest czarno-biale. Wiem ze sa
                    osoby ktore musza zrekompensowac sobie braki w urodzie i intelekcie na przyklad
                    przyjmujac skrajne postawy i upadlajac kazdego kto ma troszeczke inna opinie -
                    nie ma sprawy. Ja szukam tylko tego artykulu o firmie meza Staroniowej i
                    przekretach na konkurencyjnym osiedlu. Ma ktos linka?
                    • Gość: Spółdzielca Och! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 14:41
                      Jakiez to wzruszające posty pisze żona naszego Procenta! Łzy cisną mi się do
                      oczu na te nieprawości, które spotykają biedaka.
                      • Gość: zybi Re: Och! IP: *.olsztyn.mm.pl 09.11.05, 16:17
                        trzeba poprosic Lidke zeby popatrzyła swoimi oczami tez na spółdzielnie "Jaroty"
                        cos mi sie wydaje ze tam tez mozna niezłe przekrety znaleść. sam kiedys byłem
                        jak pretorianie głosowali na zebraniu tak jak im prezes kazał.
                        • Gość: Spółdzielca Jarotowicze - do roboty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 16:57
                          Lidia Staron nie ma uprawnień, żeby kontrolować spółdzielnie. Uważam, że moze
                          coś podpowiedzieć, ale to sami spółdzielcy z Jarot musza dojrzeć do tego, że
                          zaczną chodzić koło swoich spraw. Nikt za nich tego nie zrobi.
                          A może tak lustracja udowodni, ze zna się na rzeczy i wyłapie różne kwiatki
                          (jeśli są ) na Jarotach! Tylko jeśli nie uczyniła tego w Pojezierzu, a teraz
                          wiadomi, co tam sie działo, to raczej nie można na nią liczyć.
                        • Gość: Dylemat Re: Och! IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:52
                          Może wszystkie spółdzielnie ta pani prześwietli, a może tu i tam w coś się
                          zadłuży i nie odda?
                • Gość: rita Re: Eeeee IP: *.olsznet.ec.pl 10.11.05, 00:47
                  mamy problem "skarbie". To nie był, według mojej wiedzy artykuł tylko posty na
                  forach. a tak apropos przekrętów, to dobrze trafiłeś/aś. Własnie mówimy o
                  przekretach tylko dokładnie to jest tak: mówimy o przekretach, które UJAWNILI
                  Pani L. Staron, jej mąż i inne osoby. Uzyty przez ciebie skrót myslowy jest
                  mylący. Wiesz Etam - streścic też trzeba umieć.
                  • Gość: Kasa Re: Eeeee IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:43
                    I tak spółdzielcy nie odzyskają do pani poseł ani grosza i czy będzie ten czy
                    inny prezes będzie z nią się cackał i bujał przez najbliższe 4 lata. Chyba że
                    z naszych podatków zarobi na spłatę odsetek.
                • Gość: Kanał Re: Eeeee IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:53
                  Są w dokumentach m. in. rady nadzorczej SM Pojezierze.
            • Gość: Długi Re: Prezes i jego drużyna IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 20:06
              Skoro tak latwo spłaca się długi, to dlaczego rada nadzorcza musiala wzywać do
              spłaty tę panią kilkanaście razy i zebranie przedstawicieli ją wykluczyło z
              członkowstwa, to też zemsta 80 ludzi, durni, bez jakiejkolwiek wiedzy,
              przyzwoitości? To przyzwoitość nakazywala najpierw zapłacić, a potem żądać
              sprawiedliwości. Długi czlonków pokrywają wszyscy członkowie. Teraz rozdzielili
              chociaż długi na budynki, ale do 2000 roku nie jeden jeżdził mercedesem, syn
              drugim, a długi w spółdzielni rosły. W końcu może trochę samokrytyki. Dobrze
              przyjrzeć się z boku, a inaczej na codzień oglądać ludzkie nieszczęście.
    • Gość: jaro no to wladzia posiedzi... IP: *.dyn.optonline.net 10.11.05, 04:52
      j.w.
    • Gość: nikt Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 10.11.05, 15:01
      Jestem przerażona . "odwszawić, skasować, udupić, spalić, ludzie opowiadali"
      Ludzie! Przecież nie było wyroku, nawet proces się nie rozpoczął.Dlaczego tacy
      jesteście? Może macie "belkę w oku" czy co?
      • Gość: jua Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 10.11.05, 16:27
        Kobieto. podpisalas sie "nikt".
        To chyba prawda ze jestes nikt!Albo nawet zero!
        Czy ty sądzisz, że mający 20 zarzutów zostanie uniewinniony?A moze jeszcze
        zrehabilitowany...
        Na jakim ty swiecie zyjesz???Czy wedlug ciebie trzymaja Prezia 6 miesiecy w
        areszcie za nieuzasadnione podejrzenia?
        Siegnij do ksiązek.Albo zapisz sie do szkoly jakiej.
        Musisz myslec... w najlepszym wypadku sad moze zmienic kwalifikacje czynow...
        ale do wydania wyroku skazujacego te wspomniane 20 wystarczy.
        • Gość: nikt Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 10.11.05, 17:57
          nie muszę chodzić do szkół ponieważ papiery już dawno mam i to niezłe. Chdzi
          o takie sprawy , dla większości komentujących zapewne obce jak grzeczność ,
          poprawne zachowanie i argumenty . Co innego kwalifikacja prawna czynu a co
          innego nawoływanie do "odwszaniania " (niekoniecznie jako nawiązanie do
          Dostojewskiego jak myślę ), czy stosów.Inaczej- nie , o czym pisać ale w jaki
          sposób .Statystycznie rzeczywiście jestem nikt a może nawet mniej niż zero.Mam
          tę świadomość , że takich jak polemizujący jest więcej.A ja jednak wierzę (oj
          durna), że od wyroków jest sąd i Bóg i ,że kto czym wojuje...i w tym kontekscie
          jestem persona non ale jeżeli o to chodzi, to wcale mi nie przeszkadza. Po
          prostu towarzystwo mi nie odpowiada.Dziękuję.
          • Gość: jua Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 10.11.05, 18:28
            DO NIKT.
            Zgadzam sie ze nalezy zachowac umiar, takt i grzecznosc.Byc moze niepotrzebnie
            sie unioslem.Przepraszam wiec za styl i forme swojej wypowiedzi.
            Jak widzisz tez mam sumienie i troche papierow...
            Nie wiem czy sluchalas przed chwila w telewizji.Otoz w wiadomosciach lokalnych
            podali, ze Preziowi przedluzono dzis areszt o kolejne 3 miesiace.
            Mysle, ze zgadzasz sie z moim pogladem, iz zarzuty nie sa blahe, a ich ilosc i
            zakres wróżą....................
            Pozdrawiam.
            • Gość: Marta Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 10.11.05, 19:24
              Nie tylko przedłużono na dalsze 3 miesiące ale Sąd też stwierdził
              uzasadniając,że gdyby Zenon P.wyszedł z aresztu to by mataczył.Podkreslił
              też,iz wie,że rodzina Zenona P. mataczy w sprawie.Braciszkowi Stefanowi i
              żoneczce Krysi miny zrzedły.Zapowiada się dlugi weekend dla Zenia.Jeszcze kilka
              (lub naście) dodatkowych miesiączków w celi.Zapracował na to uczciwie ,ma to na
              własne życzenie.Tak jak i Władeczka W.
              • Gość: awe Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 10.11.05, 19:46
                Zgadzam się z toba całkowicie.Pisząc o braciszku miałeś na uwadze tego który
                jest dyrektorem szkoły?
                W sumie to dziwni ludzie.Zamiast wykazać skruchę i pokornie czekać na
                wyjaśnienie całej sprawy, oni podejmują działania, które szkodzą Preziowi.
                Chciałoby się zapytać: gdzie są jego doradcy i obrońcy?Gdzie jest Pani Olga M,
                która tak dzielnie twierdziła o prawidłowościach w Pojezierzu?
                Został sam ze swoją rodziną... muszę przyznać, że tym miejscu to mi go szkoda.
                Przypuszczalnie przyjaciele byli przy nim tak długo, jak długo był im potrzebny.
                • Gość: kryminaliści Władzia, Olga, Zenon to już tylko nędzni IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 10.11.05, 23:14
                  Ich "władzia" sie już skończyła,a ci wierni poretorianie teraz w obronie
                  własnej skóry sypią aż miło.
                  • Gość: Lot Re: Władzia, Olga, Zenon to już tylko nędzni IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:33
                    Najwierniejszym pretorininem jest pani poseł, nie pomoże a zniszczyć aż miło,
                    może nie będzie gdzie oddać długów, a wierni pretorianie - członkowie
                    spółdzielni za nią zapłacą?
            • Gość: nikt Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 11.11.05, 11:19
              Dziękuję za dowód , że można jednak rozmawiać "po ludzku" .Nie polemizowałam z
              decyzją sądu ale ze sposobem wyrażania opinii. Nie zgadzam się na walkę o
              sprawiedliwość metodami prezentowanymi przez większość piszących .W moim
              poczuciu etyki , miłosierdzia i jak byśmy to nie nzawali , przerażający jest
              widok człowieka za którym goni rozjuszony tłum .To nie sprawiedliwość a
              samosąd. Ale jako nikt , dziękuję za pozdrowienia i zdecydowanie "spadam" z
              tego tematu. Wszystkiego dobrego
              • hawa1 Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza 11.11.05, 20:12
                Szkoda ze rozmawiac "po ludzku" jak twierdzi
                • hawa1 Re: porazka zony 11.11.05, 20:21
                  hawa1 napisała:

                  > Szkoda ze rozmawiac "po ludzku" jak twierdzi P. Procyk nie wolno bylo na
                  zebraniach ktore uposledzony geniusz buraczany organizowal/wiem, wiem to nie
                  on , to jego pretorianie, Rada Nadzorcza itp motloch ktory to czynil dla czaki
                  gruszek//
                  Szkoda ze szanowna pani nie zaszczycila swoja obecnoscia tej farsy. Pol sali
                  obrad to sprzataczki, ktore w przypadku gdy ktos spoza kregu zabieral glos -
                  szuraly nogami, wyly aby zagluszyc tego kto nie byl z ich zoorganizowanej
                  sitwy. W ten sposob odstraszyli spoldzielcow - i nikt nie chcial na zebrania
                  przychodzic. aby nie szarpac sobie zdrowia. A on to wykorzystywal. Zachowywal
                  si ja Hussajn. Trzeba bylo chociaz poogladac reportaze TVN i zobaczyc jak
                  prezes sie prezentowal w mediach
                  Droga KP - daj sie leczyc!!!!!!!!!!!!!!!1
                  • Gość: kanał Re: porazka zony IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:30
                    Niestety krytykować i kontrolować łatwiej niż być krytykowanym lub
                    kontrolowanym, ale tak już jest. Czasem porażka też jest sukcesem. Byłem parę
                    razy na zebraniach i wiem że nie było tak żle, kwestia erudycji i trochę
                    krytycznej oceny wobec siebie i tego co się wokół dzieje. Nie chcieli
                    spółdzielcy dobrze będą mieli lepiej. Nie chcieli mieć zysków będą mieli
                    straty. Chcieli mieć spółdzielcy własność mają ubezwłasnowolnienie. Zawsze dupa
                    z tyłu.
        • Gość: Temida Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:38
          Slepcze drążysz skałę nie wiedząc iż to woda. Temida jest ślepa, ale
          grubiaństem jest w nią nie wieżyć, chyba że masz togę lub wiarę osła. Tedy
          zwasz człowiecze że rozum i wiara silniej musią do mnie .... Swoją drogą masz
          tupet ale brak si ogłady więc spadaj na drzewo.
    • Gość: rotfl buhahaha IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 11.11.05, 19:51
      • Gość: ciekawy Re: buhahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 00:37
        Ciekawe, który to sędzia wydał nakaz eksmisji kobiecie z piątką dzieci. chtba
        jest dziwne, że sąd w takim wypadku orzeka eksmisję na bruk i dlaczego prasa
        nue podaje nazwiska tego sędziego. Nie jest to chyba tajemnica i powinniśmy
        znać to nazwisko.
        • Gość: glod Re: buhahaha IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:21
          Prawo prawem a sprawiedliwość jest niestety ślepa, nie jest natomiast ślepa
          pani poseł i dlatego nic nie ma, nikomu nic nie da, nikomu nie pomoże, ale
          zaszkodzić może. Długi trzeba płacić. Przekona się o tym i pan i pleban i
          sędzia i poseł.
    • Gość: ktos ostanie ciekawe, czy po odwszawianiu Pojezierza IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 13.11.05, 13:17
      Bo umoczyło tam mnóstwo
      • Gość: Fiona Re: ciekawe, czy po odwszawianiu Pojezierza IP: *.udn.pl 14.11.05, 10:27
        Zenon P. posiedzi dłużej w areszcie






        aw 11-11-2005, ostatnia aktualizacja 11-11-2005 19:51

        Do połowy lutego sąd przedłużył areszt byłemu prezesowi Spółdzielni
        Mieszkaniowej "Pojezierze".



        Zenon P. siedzi od maja. Prokuratura w Elblągu, która prowadzi śledztwo w
        sprawie Pojezierza, już trzy razy występowała o przedłużenie mu aresztu.
        Decyzję zawsze motywowała obawą mataczenia i nowymi zarzutami. W ubiegłym
        tygodniu prokurator zarzuciła spółdzielczemu baronowi, że razem z główną
        księgową Pojezierza, Władysławą W., w 1998 r. bezprawnie eksmitował rodzinę
        Barbary Sz., matki sześciorga dzieci. Kobieta, która była w dziewiątym miesiącu
        ciąży z siódmym dzieckiem, została wyrzucona z rodziną na bruk, choć spłaciła
        całe zadłużenie wobec spółdzielni. Ten sam zarzut w minionym tygodniu
        zaprowadził za kratki także Władysławę W.

        Zenona P. nie przywieziono z Elbląga na czwartkowe posiedzenie w sprawie
        przedłużenia aresztu.

        Dotychczas prokuratura zarzuciła Zenonowi P. m.in. krzywoprzysięstwo,
        fałszowanie spółdzielczych dokumentów, zły wybór oferty przetargowej na zakup
        podzielników ciepła (spółdzielnia miała na tym stracić 950 tys. zł),
        sprzedawanie po zaniżonej cenie olsztyńskim notablom mieszkań w bloku przy ul.
        Dworcowej 48 a (na tym spółdzielnia miała stracić kolejne 950 tys. zł.). Na
        poczet przyszłej grzywny, jaka grozi Zenonowi P., prokuratura zabezpieczyła
        jego dom w Dajtkach.

        • Gość: jaknajszybciej tylko kiedy dolacza do niego koledzy z RN? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 14.11.05, 23:03
          Najwyższy czas odwszawic ich też
          • Gość: Brrr Re: tylko kiedy dolacza do niego koledzy z RN? IP: 5.5R* / 62.6.139.* 15.11.05, 13:49
            Zachowujecie sie dokladnie jak ci ktorych krytykujecie. Ciekawe ilu z was nigdy
            nie kombinowalo z podatkami, ciekawe ilu z was nie ma pirackich mp3,
            nielegalnego oprogramowania etc.?
        • Gość: Gladiator Re: ciekawe, czy po odwszawianiu Pojezierza IP: *.olsznet.ec.pl 16.11.05, 19:17
          Jeśli ktoś nie płaci po raz 50-ty to może zapłacić za niego może pani poseł,
          która zresztą też nic przecież nie ma. Prawda?
          • Gość: Fiona Re: ciekawe, czy po odwszawianiu Pojezierza IP: *.udn.pl 21.11.05, 08:43
            Przeczytaj :
            Ustronie chce odszkodowania od miasta za brak lokali socjalnych




            Małgorzata Rusek 20-11-2005 , ostatnia aktualizacja 20-11-2005 16:39

            200 tys. zł odszkodowania zażądała od gminy spółdzielnia mieszkaniowa Ustronie.
            Dlaczego? Spółdzielnia nie może wyeksmitować lokatorów, bo miasto nie ma dla
            nich lokali socjalnych

            To pierwszy taki krok ze strony radomskich spółdzielni mieszkaniowych.
            Wcześniej próbowały one obciążać miasto fakturami za utrzymywanie mieszkań
            lokatorów z wyrokami eksmisyjnymi, ale otrzymywały odpowiedź, że nie ma
            podstawy prawnej do wypłaty.

            Teraz możliwość domagania się odszkodowania od gminy za brak lokali socjalnych
            jest - pojawiła się w tym roku wraz z nowelizacją ustawy o ochronie praw
            lokatorów i mieszkaniowym zasobie gminy. W Polsce pierwsze wyroki korzystne dla
            spółdzielni mieszkaniowych już zapadły.

            - Wysłaliśmy przedsądowe wezwanie do zapłaty. Kwota, której się domagamy, to
            odszkodowanie za pół roku. Jeżeli miasto nie zaproponuje satysfakcjonującego
            nas rozwiązania problemu lokatorów z wyrokami eksmisyjnymi, którzy mają
            orzeczony przydział lokalu socjalnego, będziemy domagać się pieniędzy na drodze
            sądowej - mówi Magdalena Radomska, prezes zarządu Spółdzielni
            Mieszkaniowej "Ustronie", zarazem radna z rządzących Radomiem Radomian Razem.

            Utrzymują ich inni

            Na Ustroniu lokatorów z wyrokami eksmisyjnymi i orzeczonymi lokalami socjalnymi
            jest ponad 220.

            - Od lat zajmują nasze mieszkania, ale nie płacą za nie. W efekcie utrzymują
            ich ci, którzy uczciwie opłacają czynsz - mówi prezes Radomska.

            Nad wystąpieniem do sądu o odszkodowanie zastanawiają się także w spółdzielni
            Budowlani. Tu na przydział lokalu socjalnego czeka ponad 50 lokatorów z nakazem
            eksmisji.

            - Proponowaliśmy gminie, że skoro nie ma lokali socjalnych, to może zgodzi się
            najmować od nas mieszkania dla tych osób. Niestety, propozycja spotkała się z
            odmową. Dostaliśmy co prawda kilka lokali socjalnych, do których będziemy mogli
            wyeksmitować lokatorów, ale to kropla w morzu - mówi Zenon Krawczyk, zastępca
            prezesa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani".

            Oj, magistrat

            będzie miał problem

            Co na to magistrat? - Będziemy dążyć do zawarcia ugody. Spróbujemy przekonać
            władze Ustronia, aby w zamian za przyznanie lokali odstąpiły od sprawy sądowej -
            mówi Marzena Kędra-Podlipniak, rzecznik prezydenta Radomia. Przyznaje, że
            ewentualne wystąpienia spółdzielni o odszkodowania będą poważnym problemem dla
            gminy.

            Na ile mieszkań socjalnych może liczyć Ustronie? Według rzeczniczki każdej
            spółdzielni, w której są orzeczone eksmisje z obowiązkiem przydzielenia lokalu,
            przypadnie ich po kilka, to znaczy od 3 do 5.

            - Nie jest tajemnicą, że mieszkań socjalnych wciąż w Radomiu jest za mało,
            chociaż w ciągu ostatnich trzech lat, łącznie z tymi, które zostaną oddane do
            użytku w grudniu tego roku, powstało ich w sumie 350. Ale gmina ma własną długą
            listę osób oczekujących na lokale socjalne. W pierwszej kolejności na przydział
            czekają te rodziny, których dotychczasowe mieszkania grożą zawaleniem -
            wyjaśnia.

            - Kilka lokali nas nie satysfakcjonuje i mimo że należę do tego samego
            ugrupowania co władze miasta, przede wszystkim jestem ekonomistką i muszę dbać
            o interes spółdzielni. Takiej ugody nie zawrzemy - odpowiada prezes Radomska.
    • Gość: obserwator Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.05, 06:55
      Ale 16.11.br. ktoś się napracował -zapewne jeden z druzyny Zenia.
      Pisal pod rożnymi nickami goscia,naliczyłem 23:
      Dylemat,Kasa.Kanał,Długi,Lot,Temida,glod,Gladiator,Staro
      ń,Kawał,matka,Mru,SLD,teraz,Młody,broń,Kapka,Aniech,teza,Miala,Ryposta,Żebro,Mał
      o.Dużo elementów wypowiedzi wskazuje,że jest to jedna osoba.
      • Gość: Brrr Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: 5.5R* / 62.6.139.* 17.11.05, 10:16
        A ja wciaz twierdze ze jezyk tej dyskusji tutaj jest podly i nie jestem
        z "druzyny Zenia". Mnie tylko irytuje gdy osoby ktore same lamia prawo (jak
        kupujac piracki soft albo sciagajac nielegalne mp3 itp) nawoluja
        do "odwszawienia". Troche opamietania i kultury. Bo jak na razie to w "druzynie
        Zenia" to wlasnie wy jestescie bo zachowujecie jak on. Wiocha wali od was na
        kilometr i wydaje sie ze Zenek to byl najlepszy szefunio na jakiego
        zasluzyliscie. Buraczany boss dla wiesniackich mieszkancow.
    • Gość: XXX Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 22:42
      Brawo Dziekanica. Masz odwage cywilną i to należy uszanować.
      Tez mam takie wrażenie, że kilku "buraczanych wieśniaków" pod róznymi nickami
      stara się narzucić na tym forum swoje poglądy.
      • Gość: dziekanica Re: Zarzuty dla księgowej Pojezierza IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.05, 06:55
        Nie rozumiem XXX ja nikomu nie ubliżałam od "buraczanych wieśniaków".Jestem
        daleka od tego.Nie podoba mi sie to co się dzieje w Pojezierzu wiec podałam
        swoja opinię.Skąd XXX taka sugestia??
        • Gość: Fiona Re: Nikt,niczego nie narzuca IP: *.udn.pl 18.11.05, 09:30
          Przeczytaj: Zycie Warszawy - miasto Radom dn.18.XI.2005



          Kampania dozwolona

          Opozycja na osiedlu Ustronie odniosła sukces w sądzie

          Sukces stowarzyszenia Nasze Osiedle – sąd uznał wczoraj, że wygrane przez jego
          przedstawicieli wybory do władz spółdzielni Ustronie w jednostce B odbyły się
          zgodnie z prawem.


          Kiedy sędzia Danuta Bojarska skończyła uzasadniać swoją decyzję, na sali
          rozległy się oklaski. Na takie postanowienie czekali członkowie i sympatycy
          Naszego Osiedla, którzy konsekwentnie stawiali się na każdej rozprawie.
          Wierzyli, że sąd odrzuci skargi na nieprawidłowości w czasie majowych wyborów
          do rady nadzorczej, złożone przez lokatorów z trzech jednostek największej
          radomskiej spółdzielni mieszkaniowej.


          To był terror

          Skarżący protestowali przeciwko metodom stowarzyszenia, które obsadziło 12 z 17
          miejsc w nowej radzie nadzorczej. Jego działacze nie ukrywali, że dążą do
          zmiany władz spółdzielni. Wspomagał ich poseł PiS Marek Suski.

          – Zebrania przebiegały w atmosferze terroru psychicznego – twierdził wczoraj
          Andrzej Pawlikowski, skarżący się na przebieg głosowań w jednostce B.

          Nie potrafił jednak udowodnić, że agitacja członków Naszego Osiedla wpłynęła na
          przebieg wyborów. – Żaden przepis prawa spółdzielczego nie zabrania prowadzenia
          kampanii wyborczej. Trzeba też pozytywnie ocenić, że członkowie spółdzielni
          przejmują inicjatywę i tworzą stowarzyszenia, które mają bronić ich praw –
          przekonywała sędzia Danuta Bojarska.

          Dlatego powództwo dotyczące jednostki B zostało oddalone. Bardziej
          skomplikowana sytuacja jest w dwóch pozostałych jednostkach, gdzie także
          zakwestionowano sposób przeprowadzenia wyborów.


          Już nas nic nie zatrzyma

          W jednostce A skarżący poprosili o przesłuchanie kolejnych świadków, którzy
          mogliby potwierdzić, że zostali zmanipulowani przez członków stowarzyszenia.
          Natomiast w jednostce M na kartach do głosowania znalazło się nazwisko
          kandydata, który chwilę wcześniej zrezygnował. Mogło to wpłynąć na wynik
          wyborów.

          – To gra na czas, żeby przedłużyć postępowanie. Ale zmian w spółdzielni nic już
          nie zatrzyma – mówi Karol Sońta, pełnomocnik Naszego Osiedla. Sprawa głosowań
          na Ustroniu powinna zakończyć się w połowie grudnia. Wtedy odbędzie się kolejna
          rozprawa.

          Data: 2005-11-18

          RAFAŁ NATORSKI
          Ps. Wzorem dla innych miast Sąd Okręgowy w Radomiu!!!. Pozdrawiam Toruńczyka!.
          • Gość: nie liczy to juz tylko nędzni kryminalisci i nikt sie z nimi IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 21.11.05, 15:53
            to juz przeszlość, która ,mam nadzieję,życ bedzie jedynie zyciem sadowym.
            • Gość: XxX Re: to juz tylko nędzni kryminalisci i nikt sie z IP: 5.5R* / 62.6.139.* 21.11.05, 16:46
              A kogo masz na mysli? Moze prokurator ktora wsadzila ksiegowa do aresztu? Toczy
              sie przeciwko niej postepowanie dyscyplinarne przeciez. A moze masz na mysli
              tych mieszkancow naszego miasta ktorzy regularnie zaopatruja sie w kradzione
              plyty na stadionie? Czy moze tych co sprzedaja przemycane fajki?

              Sami swieci na tym forum sie zebrali. Jedynie leczeniem wlasnych, malomiejskich
              kompleksow moge wytlumaczyc ten nawal agresji. Albo moze zimno juz zbyt mocno i
              przewialo lyse paly wiec ludzie stracili juz mozliwosc rozsadnych sadow.
              • Gość: to nic nie da Rodzinka i znajomi sie zmobilizowali? IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 23.11.05, 17:37
                i tak prokurator ma pełne rece roboty!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka