Gość: Zbycha
IP: *.olsztyn.mm.pl
13.12.05, 22:00
Czy tylko jak trafiam, że za każdym razem, gdy kupuję coś na dziale mięs,
szczególnie piersi z kurczaka śmierdzą, są nieświeże (niektóre nawet lekko
zielone). Na pytanie czy są swieże, zawsze słyszę zapewnienia że tak,
oczywiście, a dziś usłyszałam bajeczkę o jakimś bieganiu drobiu po polu.
Przyjmują bez słowa zwrot w informacji, ale przecież nie o to chodzi. Na
każdej metce tekst: spożyć do (i tu pada dzisiejsza data). Można nasłać na
nich jakiś Sanepid, jakaś kontrolę sanitarną? Nie wierzę w jednorazwy
przypadek.