Dodaj do ulubionych

Szarpanina na religii

IP: *.dynamic.mts.net 22.02.06, 06:16
Ksiadz nie mial prawa robic rewizji bez nakazu prokuratora. Jezeli
podejrzewal ze uczen mial narkotyki, powinnien byl zadzwonic na policje.
Obserwuj wątek
    • Gość: wiza1 Re: Szarpanina na religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 07:00
      Niech wypowie się tu najpierw prof. Tadeusz Smyczyński z Instytutu Nauk
      Prawnych PAN (cytat z jego wystąpienia na Ogólnopolskim Szczycie na rzecz
      Dzieci – Warszawa. 23 maja 2003 r.):

      „(…)należy wyraźnie zwrócić uwagę, iż za dziecko odpowiedzialne są także
      inne osoby zajmujące się nim w ramach określonych zadań edukacyjnych,
      zapewnienia rozrywki, leczenia lub wypoczynku. Realizując obowiązek szkolny,
      zapewniając dziecku udział w zorganizowanym wypoczynku, umieszczając dziecko w
      zakładzie leczniczym, rodzice powierzają dziecko innym osobom, które spełniają
      określone zadania względem dziecka. Nauczyciel, wychowawca, lekarz wykonują
      względem dziecka pewien wycinek ich pieczy nad dzieckiem. Wymienione osoby
      nie tylko kształcą, organizują wypoczynek, rozrywkę, ale także w czasie
      nieobecności rodziców w koniecznym zakresie kontynuują zadania wychowawcze
      rodziców, a przede wszystkim są odpowiedzialni za bezpieczeństwo dziecka, a
      także odpowiedzialni wobec osoby trzeciej, której dziecko wyrządziło szkodę
      (art. 427 k.c.). Coraz częściej dowiadujemy się o bezradności kierownictwa
      szkoły i nauczycieli mimo nawet rażąco nagannego zachowania uczniów w samej
      szkole, w internacie lub w czasie szkolnej wycieczki. Dlatego zuchwalstwo,
      arogancja wobec nauczycieli, przemoc wobec młodszych oraz poczucie
      bezkarności uczniów powoduje przede wszystkim szkodę samym dzieciom, i tym
      młodszym, i dorastającym. Wystarczy wspomnieć o zatruciu się dziecka
      alkoholem, odurzeniu narkotykami, o wypadkach w czasie wycieczek szkolnych
      itd. Skontrolowanie dziecka pod tym względem w okolicznościach uzasadnionych
      daną sytuacją nie narusza jego prywatności ani godności – przeciwnie,
      pozwala często ustrzec dzieci przed krzywdą. Działania nauczycieli,
      wychowawców, personelu leczniczego powinien cechować umiar, jednak samo
      działanie nie jest bezprawne; jest działaniem pożądanym, pozwalającym uchylić
      się od zarzutu winy w nadzorze nad dzieckiem.”
      W tym wypadku postępowanie nauczyciela łatwo da się umotywować względami
      właściwego i prawidłowego wypełniania obowiązku opieki nad dzieckiem oraz
      dobrem dziecka.
      Dlatego też przestaje to być ingerencja „bezprawna” w rozumieniu art. 16
      ust.
      1 Konwencji o prawach dziecka, jako że działanie takie jest wtedy działaniem
      w ramach uprawnień i obowiązków służbowych (delegacje do sprawowania opieki
      nad dzieckiem zawarte są w art. 4 Ustawy o systemie oświaty i art. 6 Karty
      nauczyciela), a ochrona prywatności dziecka byłaby tutaj sprzeczna z
      zasadami współżycia społecznego.
      Pod uwagę tu także wziąć należy art. 4 Ustawy o postępowaniu w sprawach
      nieletnich:
      § 1. Każdy, kto stwierdzi istnienie okoliczności świadczących o
      demoralizacji nieletniego, w szczególności naruszanie zasad współżycia
      społecznego, popełnienie czynu zabronionego, systematyczne uchylanie się od
      obowiązku szkolnego lub kształcenia zawodowego, używanie alkoholu lub innych
      środków w celu wprowadzenia się w stan odurzenia, uprawianie nierządu,
      włóczęgostwo, udział w grupach przestępczych, ma społeczny obowiązek
      odpowiedniego przeciwdziałania temu, a przede wszystkim zawiadomienia o tym
      rodziców lub opiekuna nieletniego, szkoły, sądu rodzinnego, Policji lub innego
      właściwego organu.
      Komentarz do tej ustawy (pod red. Krukowskiego) mówi m.in.:
      "Przeciwdziałanie poza zawiadomieniem właściwych osób lub organów obejmuje
      również podjęcie przez osobę, która stwierdziła istnienie okoliczności(…)
      samodzielnych działań profilaktycznych bądź bezpośrednio zmierzających do
      przerwania zachowań świadczących o demoralizacji nieletniego.(…)"
      "Obowiązek zawiadomienia powstaje z chwilą, gdy w danej instytucji lub
      organizacji zostało wyjaśnione, że istnieje dostateczny stopień podejrzenia,
      iż rzeczywiście popełniono czyn karalny. Dlatego też jeszcze w łonie samej
      instytucji (organizacji) należy uzyskać właściwe rozeznanie, a w
      zawiadomieniu o czynie karalnym nie należy ograniczyć się do przytoczenia
      gołosłownych zarzutów, lecz wskazać wszelkie dane, na których oparte jest
      podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.(…)"
      Odpowiedź na to pytanie musi więc brzmieć:
      Tak. Nauczyciel ma nie tylko takie prawo, ale i obowiązek, jeśli chce
      uchylić się od zarzutu winy w nadzorze nad dzieckiem.



      • venus99 Re: Szarpanina na religii 22.02.06, 09:10
        no proszę i w ten prosty sposób udowodniono,że nauczyciel ma nie tylko prawo
        ale i obowiązek bicia ucznia.dawno już nie czytałem tak debilnych parafialnych
        bredni.
        kiedy Polska przestanie być państwem wyznaniowym?
        • Gość: maniek.27 Re: Szarpanina na religii IP: *.lublin.mm.pl 23.02.06, 11:04
          Wtedy jak inteligentne mamusie zaczną wychowywać swoje dzieci a na wezwanie
          nauczycieli nie powiedzą:"Mój syn/córka??? Przeciez taki/a grzeczny/a? Napewno
          to nie jego/jej wina". I jakie parafialne. Już ci pisałem że masz fobie na tym
          punkcie. Idź się leczyć!!!
          • Gość: * Re: Szarpanina na religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:24
            Nowa specjalizacja - medyk po KUL-u???
            • Gość: maniek.27 Re: Szarpanina na religii IP: *.lublin.mm.pl 23.02.06, 20:40
              Nie! Komuch po UMCS i "wykształcony" po UWM
              • edico Re: Kapitalne podloże 23.02.06, 20:47
                Czyli innymi słowy chemiczny antyfestiwalowy specjalista po Katolickim
                Uniwersytecie Rolniczo-Pedagogicznym :))
                • Gość: maniek.27 Re: Kapitalne podloże IP: *.lublin.mm.pl 23.02.06, 20:50
                  Akurat kolego uważam że festiwal powinien się odbyć. Zaskoczony
                  intel;ektualista po uniwersytecie wieśniacko-mazurskim:)
                  • edico Re: Kapitalne podloże 23.02.06, 21:00
                    No cóż. Z pierwszą częścią odpowiedzi zupełnie się zgadzam i pokrywa się z moją
                    opinią. Co do drugiej części informacji - jest mi zupelnie ambiwalentna. Nie mam
                    zamiaru przekształcać żadnych skrzyżowań na pastwiska dla trzody chlewnej i
                    pozostawiam te kwestie do rozstrzygnięcia specjalistom mającym znacznie więcej
                    do powiedzenia w tej branży ode mnie :))
                    • Gość: maniek.27 Re: Kapitalne podloże IP: *.lublin.mm.pl 23.02.06, 23:32
                      Skromniś!!!
                      • edico Re: Kapitalne podloże 03.03.06, 01:45
                        Wiem, że skromność nigdy nie była cnotą pokolenia JP2.
                        • Gość: maniek.27 Re: Kapitalne podloże IP: *.lublin.mm.pl 09.03.06, 19:21
                          Za to jest cnotą pokolenia Jerzego Urbana
                          • edico Re: Cnota czarnej miłości 10.03.06, 06:14
                            " - Potępiam sam fakt, że uczeń podniósł rękę na nauczyciela, to niebywałe. Ale
                            wiem też, że uczeń miał trudne dzieciństwo, bo matka opuściła rodzinę i ojciec
                            sam wychowuje czwórkę dzieci. Uczniowi zabrakło miłości." - powiedział proboszcz.

                            A czarny nauczyciel z nadwyżką miłości nauczyciel mogl podniesc reke na ucznia?

    • Gość: ted Szarpanina na religii-boks panów w "sukienkach" IP: *.olsztyn.mm.pl 22.02.06, 07:34
      Sk.....klechy już się biorą do bicia dzieci.RELIGIA do kościołów-domów
      parafialnych -wtedy zobaczymy "szaleństwo" dzieci i młodziezy do nauk
      "pacierza". Czy w seminarium uczą "miłości "bliżniego - boksu-czy klechy
      posiadaja kursy pedagogiczne do uprawniające do nauczania? Boże widzisz i
      nie GRZMISZ!!!!!!!!
      Młodziezy przed pójściem na religię -opanuj nauki wschodu to twoja gwarancja
      bezpieczeństwa na lekcjach religi.Módl się i broń - a poznasz prawdę
      miłosierdzia katolicyzmu w wydaniu panów w "sukienkach".
      • Gość: xyl Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.plaap.power.alstom.com / 213.77.49.* 22.02.06, 09:15
        ted: piana zalewa ci ekran, człowieku...
        • Gość: ted Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.olsztyn.mm.pl 22.02.06, 10:07
          "xyl"!!!
          a moze po tym tekscie prasowym-moim zdaniem obiektywnym nie "wybiórczym"-
          "uporządkujesz Mi ekran człowieku".Ciekawi mnie jak byś zareagował w przypadku
          podobnym gdyby to dotyczyło Ciebie osobiście lub najblizszego członka rodziny ?

          ---Ksiądz w ringu

          [22.02.2006] Złapał go za gardło, uderzał głową o ławkę, potem rzucał nim o
          ścianę - tak wczoraj podczas lekcji religii w Gimnazjum w Prostkach ksiądz
          potraktował ucznia.

          Rozpalałem w piecu, kiedy Robert przybiegł wystraszony do domu, w rozerwanej
          bluzie ze śladami krwi i śladami odciśniętych palców na szyi - opowiada
          Mieczysław G. - Nie mogłem uwierzyć, kiedy mi powiedział, że podczas lekcji
          religii pobił go ksiądz!

          >>> Porozmawiaj na forum: Ksiądz pobił ucznia!

          Rozbity nos, podbite oko
          Według relacji chłopaka, w czasie lekcji liczył pod ławką pieniądze. Ksiądz
          podszedł do niego i chciał mu je odebrać. Robert odmówił.

          - Wtedy ksiądz złapał syna za bluzę i rzucił nim o ławkę - opowiada jego ojciec.
          - Kiedy Robert podniósł się, ksiądz chciał z kolei odebrać mu plecak. W tym
          momencie Robert wybiegł z klasy mówiąc, że idzie do dyrektora. Ksiądz wybiegł za
          nim i przyparł do muru na korytarzu. Kiedy chłopak powiedział, że sprawa
          znajdzie się w sądzie, to ksiądz uderzył go "z głowy", wtedy syn zaczął się
          bronić i uderzył go.

          Bilans starcia - siniaki, rozbity nos i podarta bluza u Roberta, rozcięty łuk
          brwiowy i podbite oko u księdza.

          Dalej miało wyglądać tak - chłopak uciekł do gabinetu szkolnego pedagoga,
          ścigany przez księdza. Pedagog zdecydowała, że trzeba wezwać policję. Jednak
          Robert wybiegł ze szkoły i pobiegł do domu szukać pomocy u ojca.

          - Poszliśmy razem na komisariat policji, żeby wszystko opowiedzieć - mówi
          Mieczysław G. - A potem do szkoły, gdzie też była policja, która przesłuchiwała
          kolegów syna. Okazało się, że ksiądz chciał szukać w jego plecaku narkotyków.

          Potępiam sam fakt
          Chłopcy z klasy Id, w której uczy się Robert, potwierdzają przebieg wydarzeń
          przedstawiony przez chłopaka i jego ojca. Nie zastaliśmy dyrektora szkoły, który
          w tym dniu przebywał na sesji rady Gminy Prostki. Zastępująca go Mariola
          Raczyńska nie chciała rozmawiać o całym zajściu, twierdząc, że jest to
          "wewnętrzna sprawa szkoły, wypadki potoczyły się szybko i trzeba czasu, żeby się
          z tym uporać". W szkole nie zastaliśmy także ks. Dariusza Ł., wikarego w parafii
          Prostki, którego odwieziono do lekarza.

          Ksiądz sprowokował

          Waldemar Żakowski, p.o. kurator oświaty

          O sprawie dowiedziałem się tuż przed godz. 15 i rozmawiałem z dyrektorem
          Gimnazjum w Prostkach telefonicznie. Czekam na dokładne sprawozdanie i zbadam
          sprawę. Ksiądz sprowokował tę sytuację i wciągnął ucznia do bójki. Młody
          człowiek ma prawo do pewnych zachowań, a nauczyciel nie, bo to on powinien
          wskazywać mu właściwą drogę. Ucznia poniosły nerwy, ale nie może być
          przyzwolenia na takie zachowanie. Ksiądz nie miał prawa podnieść ręki na ucznia.
          Wiadomość o szkolnej bijatyce zaskoczyła przełożonego wikarego, proboszcza
          parafii w Prostkach, ks. Edwarda Sadkowskiego. - Nie mogę kogoś oceniać,
          osądzać, bo dopiero muszę zapoznać się z incydentem - mówi ksiądz proboszcz. -
          Potępiam sam fakt, że uczeń podniósł rękę na nauczyciela, to niebywałe. Ale wiem
          też, że uczeń miał trudne dzieciństwo, bo matka opuściła rodzinę i ojciec sam
          wychowuje czwórkę dzieci. Uczniowi zabrakło miłości.

          Ojciec Roberta nie widzi w fakcie podniesienia ręki na nauczyciela nic dziwnego.
          - Bo nie ma się co dziwić. Sprowokowany przez księdza po prostu bronił się i
          dlatego w końcu go uderzył - tłumaczy zachowanie syna Mieczysław G.

          Jutro ma dojść do spotkania Mieczysława G., wikarego i dyrektora szkoły. Ojciec
          jednak już myśli o przeniesieniu Roberta do szkoły w Ełku.

          Anna Baj, csz
          redakcja@gazetaolsztynska. pl

          Fot. Anna Baj
          www.wm.pl/index.php?ct=elk&id=827811
          • Gość: pik Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.olsztyn.mm.pl 22.02.06, 10:21
            Tu jasno wynika że uczeń działał w granicach obrony koniecznej- której nie
            przekroczył.Na "atak" fizyczny księdza odpowiedział siłą -a że był
            młodszy-sprawniejszy?????Nauczyciel tym bardziej ksiądz katecheta nie może "bić"
            ucznia".
            • Gość: dana Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.olsztyn.mm.pl 22.02.06, 11:32

              Oto działania-wychowanie młodziezy w duchu "miłości blizniego" przez pedagogów
              KOŚCIELNYCH.
              W/g mnie uczeń działał w granicach obrony koniecznej-zaatakowany odparł zagrożenie.
              Wierzę że temat zainteresuje Rzecznika Praw Dziecka.- Przecież dzieci bić nie
              wolno?.
              Obawiam się że chłopak w "dzisiejszej" sytuacji może ponieść konsekwencje.
              Czy księża -katecheci mają obowiązek posiadania uprawnień pedagogicznych do
              nauczania.
              Chodzi mi o stosowne kursy pedagogiczne uprawniające do nauczania w szkołach
              itp.(pytanie retoryczne?)
              • Gość: xyl Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.plaap.power.alstom.com / 213.77.49.* 22.02.06, 12:09
                Ta pani nauczycielka z Sątop, co to nauczała że Kolumb był Polakiem i opłynął
                Ziemię, a Austria ma dostęp do morza na pewno miała uprawnienia pedagogiczne...
                • Gość: * Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:28
                  I wnioskujesz to wszystko na bazie swej szkółki niedzielnej?
                  • edico Ks. Alfred Witke - ks. specjalizacja siusiaki!!! 03.03.06, 13:10
                    Jeszcze niedawno pełnił obowiązki referenta Wydziału Prawnego i Dyscypliny
                    Sakramentów Kurii Arcybiskupiej, pozostając wciąż sędzią Metropolitarnego Sądu
                    Duchownego w Poznaniu. Biskup zamelinował go na peryferiach diecezji w liczącej
                    raptem 1400 dusz wsi Wilkowice (gm. Lipno, powiat leszczyński). "Zły dotyk"
                    księdza nauczającego dzieci religii okazał się i dla tego wysokiego
                    funkcjonariusza kościelnego pokusą nie do odparcia. Dyrektorka szkoły Dorota
                    Urbańska - wzorem wydarzeń w Poloskach - jako pedagog z wieloletnim stażem,
                    okazało się, że także ma klopoty z rozróżnieniem tego co jest ważniejsze:
                    bezpiecvzeństwo dzieci czy dobre imię plebana.
                    (Dominika Nagel)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=957503&a=26617914
            • Gość: m13 Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:38
              Karykaturalne oglupiacze mlodziezy w czarnych kiecach bezprawnie panosza sie w
              szkolach .Za posiadane nadmetrarze plebanii i innych obiektow parafialnych oraz
              znacznych hektarow ziemi powinni placic takie same podatki jak kazdy obywatel.A
              na swoje utrzymanie powinni zapracowac na siebie a nie wyciagac zbrohana lape po
              czesto ostatnie zlotowki do parafian.Wstyd nieroby!!!
              • aktsieta Zgodnie z wartrościami katolickimi-batem 22.02.06, 11:42
                i z kopa
                • edico Re: Zgodnie z wartrościami katolickimi-batem 23.02.06, 18:24
                  A może to był uboczny efekt głodu wyrażony fizycznie a nie apokaliptyczną
                  twórczością literacką???
              • Gość: maniek.27 Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.lublin.mm.pl 24.02.06, 09:30
                Przecież parafianom nikt dawać kasę nie każe. Ja nie daję ani złotówki a jak
                ktoś chce to jego wola
          • Gość: xyl Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: *.plaap.power.alstom.com / 213.77.49.* 22.02.06, 12:06
            ted: "Skrzywdzony" uczeń powinien złożyć skargę co najmniej do Strasburga.
            Później do ONZ. TVN powinien ze dwa reportaże zrobić. "Pod napięciem" też.
            Codziennie relacja z leczenia gimnazjalisty w lokalnych, "obiektywnych inaczej"
            gazetkach. Niewiniątko normalnie, z trudnym dzieciństwem, sprowokowany na
            religii. Tylko później uważaj na ulicy, bo osobiście od ciebie, albo podobnych
            obrońców zażyczy sobie kasy albo komóry... Wtedy mu powiesz o prawach ucznia
            itd., a jak przeżyjesz to dobrze.
            Jeszcze nie wyleciał ze szkoły ???
            • Gość: wszyscy czarni... Re: Szarpanina na religii-boks panów w "sukienka IP: 62.77.168.* 22.02.06, 13:37
              ...pedofile powinni zostac usunieci, zostalo by moze z 5 ksiezy w polsce
              • edico Re: Ksiądz bił, gryzł i molestował dzieci 23.02.06, 10:24
                Zarzut molestowania seksualnego i znęcania się nad dziećmi postawiła wieluńska
                prokuratura proboszczowi z Lututowa (Łódzkie). O zachowaniu księdza podczas
                lekcji religii dyrekcja wiedziała od lat. I nic nie zrobiła.

                Cała sprawa wyszła na jaw przed tygodniem, gdy na policję zgłosiła się matka
                ośmioletniego ucznia z lututowskiej podstawówki. Podczas lekcji religii ksiądz,
                47-letni Władysław Ł., rzucił się na jej syna. Zaczął go szarpać, a po chwili
                ugryzł go w szyję i naderwał mu ucho. - Przyjechał do mnie i przeprosił, ale to
                nie był pierwszy raz. Poszłam na policję, bo syn ze strachu nie chciał chodzić
                do szkoły - opowiada z płaczem kobieta.

                Policja wszczęła dochodzenie, zaczęli się zgłaszać kolejni świadkowie. M.in.
                matka ośmioletniej dziewczynki, którą proboszcz miał w zeszłym roku podczas
                lekcji łapać za krocze. Kolejni rodzice opowiadali o karach cielesnych
                wymierzanych dzieciom podczas religii.

                Okazało się, że ksiądz Ł. zachowywał się na lekcjach dziwnie już od trzech lat,
                gdy objął parafię! O tym, co działo się na lekcjach, mówią same dzieci:

                - Ksiądz był niedobry, bił nas po rękach linijką.

                - Kazał całą lekcję klęczeć za karę na podłodze, bił wieszakami.

                - Dziewczynki sadzał na kolanach i głaskał po plecach.

                O zachowaniu księdza wiedziała dyrekcja szkoły. Zamiast powiadomić policję, po
                każdym incydencie dyrektorka... wzywała proboszcza na rozmowę. - Trzy lata temu
                dotarły do nas skargi rodziców, że ksiądz bije dzieci wskaźnikiem - mówi
                Kazimiera Chrobot, dyrektorka szkoły. - Mówiłyśmy mu, żeby tego nie robił,
                chowałyśmy nawet przed nim wskaźnik. Tłumaczył się, że "czasem puszczają mu
                nerwy" - rozbrajająco przyznaje Chrobot.

                W zeszłym roku na skargę do wychowawczyni przyszła matka dziewczynki, którą
                ksiądz miał molestować. - Nauczycielka nas o tym nie poinformowała - mówi
                dyrektorka. - Ta sprawa wyszła na jaw dopiero po pogryzieniu przez księdza
                naszego ucznia.

                Po ostatnim incydencie dyrekcja znów nikogo nie powiadomiła. Wezwała go na
                ponowną rozmowę. Gdy ksiądz przyznał, że się "zagalopował", dyrektorka kazała
                mu przeprosić rodziców ucznia. Dzień później proboszcz poszedł na zwolnienie
                lekarskie. Kilka dni później został zatrzymany.

                - Uznaliśmy, że zeznania dzieci są wiarygodne - powiedział "Gazecie" prokurator
                Sławomir Anek.

                Wieluńska prokuratura postawiła w czwartek księdzu zarzut molestowania
                seksualnego i znęcania się nad dziećmi. Podczas przesłuchania proboszcz
                przyznał się tylko do drugiego zarzutu. Swoje zachowanie
                nazywał "dyscyplinowaniem młodzieży".

                Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wkrótce rozpoczną się przesłuchania
                wszystkich uczniów z klasy, w której uczyły się pokrzywdzone dzieci.
                Prokuratura wystąpi też do kuratorium o kontrolę w szkole.

                W czwartek sąd w Wieluniu miał też zdecydować, czy ksiądz trafi do aresztu.
                Proboszczowi grozi kara nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

                (Zarzut molestowania seksualnego i znęcania się nad dziećmi postawiła wieluńska
                prokuratura proboszczowi z Lututowa (Łódzkie). O zachowaniu księdza podczas
                lekcji religii dyrekcja wiedziała od lat. I nic nie zrobiła.

                Cała sprawa wyszła na jaw przed tygodniem, gdy na policję zgłosiła się matka
                ośmioletniego ucznia z lututowskiej podstawówki. Podczas lekcji religii ksiądz,
                47-letni Władysław Ł., rzucił się na jej syna. Zaczął go szarpać, a po chwili
                ugryzł go w szyję i naderwał mu ucho. - Przyjechał do mnie i przeprosił, ale to
                nie był pierwszy raz. Poszłam na policję, bo syn ze strachu nie chciał chodzić
                do szkoły - opowiada z płaczem kobieta.

                Policja wszczęła dochodzenie, zaczęli się zgłaszać kolejni świadkowie. M.in.
                matka ośmioletniej dziewczynki, którą proboszcz miał w zeszłym roku podczas
                lekcji łapać za krocze. Kolejni rodzice opowiadali o karach cielesnych
                wymierzanych dzieciom podczas religii.

                Okazało się, że ksiądz Ł. zachowywał się na lekcjach dziwnie już od trzech lat,
                gdy objął parafię! O tym, co działo się na lekcjach, mówią same dzieci:

                - Ksiądz był niedobry, bił nas po rękach linijką.

                - Kazał całą lekcję klęczeć za karę na podłodze, bił wieszakami.

                - Dziewczynki sadzał na kolanach i głaskał po plecach.

                O zachowaniu księdza wiedziała dyrekcja szkoły. Zamiast powiadomić policję, po
                każdym incydencie dyrektorka... wzywała proboszcza na rozmowę. - Trzy lata temu
                dotarły do nas skargi rodziców, że ksiądz bije dzieci wskaźnikiem - mówi
                Kazimiera Chrobot, dyrektorka szkoły. - Mówiłyśmy mu, żeby tego nie robił,
                chowałyśmy nawet przed nim wskaźnik. Tłumaczył się, że "czasem puszczają mu
                nerwy" - rozbrajająco przyznaje Chrobot.

                W zeszłym roku na skargę do wychowawczyni przyszła matka dziewczynki, którą
                ksiądz miał molestować. - Nauczycielka nas o tym nie poinformowała - mówi
                dyrektorka. - Ta sprawa wyszła na jaw dopiero po pogryzieniu przez księdza
                naszego ucznia.

                Po ostatnim incydencie dyrekcja znów nikogo nie powiadomiła. Wezwała go na
                ponowną rozmowę. Gdy ksiądz przyznał, że się "zagalopował", dyrektorka kazała
                mu przeprosić rodziców ucznia. Dzień później proboszcz poszedł na zwolnienie
                lekarskie. Kilka dni później został zatrzymany.

                - Uznaliśmy, że zeznania dzieci są wiarygodne - powiedział "Gazecie" prokurator
                Sławomir Anek.

                Wieluńska prokuratura postawiła w czwartek księdzu zarzut molestowania
                seksualnego i znęcania się nad dziećmi. Podczas przesłuchania proboszcz
                przyznał się tylko do drugiego zarzutu. Swoje zachowanie
                nazywał "dyscyplinowaniem młodzieży".

                Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wkrótce rozpoczną się przesłuchania
                wszystkich uczniów z klasy, w której uczyły się pokrzywdzone dzieci.
                Prokuratura wystąpi też do kuratorium o kontrolę w szkole.

                W czwartek sąd w Wieluniu miał też zdecydować, czy ksiądz trafi do aresztu.
                Proboszczowi grozi kara nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności.
                (Zarzut molestowania seksualnego i znęcania się nad dziećmi postawiła wieluńska
                prokuratura proboszczowi z Lututowa (Łódzkie). O zachowaniu księdza podczas
                lekcji religii dyrekcja wiedziała od lat. I nic nie zrobiła.


                Cała sprawa wyszła na jaw przed tygodniem, gdy na policję zgłosiła się matka
                ośmioletniego ucznia z lututowskiej podstawówki. Podczas lekcji religii ksiądz,
                47-letni Władysław Ł., rzucił się na jej syna. Zaczął go szarpać, a po chwili
                ugryzł go w szyję i naderwał mu ucho. - Przyjechał do mnie i przeprosił, ale to
                nie był pierwszy raz. Poszłam na policję, bo syn ze strachu nie chciał chodzić
                do szkoły - opowiada z płaczem kobieta.

                Policja wszczęła dochodzenie, zaczęli się zgłaszać kolejni świadkowie. M.in.
                matka ośmioletniej dziewczynki, którą proboszcz miał w zeszłym roku podczas
                lekcji łapać za krocze. Kolejni rodzice opowiadali o karach cielesnych
                wymierzanych dzieciom podczas religii.

                Okazało się, że ksiądz Ł. zachowywał się na lekcjach dziwnie już od trzech lat,
                gdy objął parafię! O tym, co działo się na lekcjach, mówią same dzieci:

                - Ksiądz był niedobry, bił nas po rękach linijką.

                - Kazał całą lekcję klęczeć za karę na podłodze, bił wieszakami.

                - Dziewczynki sadzał na kolanach i głaskał po plecach.

                O zachowaniu księdza wiedziała dyrekcja szkoły. Zamiast powiadomić policję, po
                każdym incydencie dyrektorka... wzywała proboszcza na rozmowę. - Trzy lata temu
                dotarły do nas skargi rodziców, że ksiądz bije dzieci wskaźnikiem - mówi
                Kazimiera Chrobot, dyrektorka szkoły. - Mówiłyśmy mu, żeby tego nie robił,
                chowałyśmy nawet przed nim wskaźnik. Tłumaczył się, że "czasem puszczają mu
                nerwy" - rozbrajająco przyznaje Chrobot.

                W zeszłym roku na skargę do wychowawczyni przyszła matka dziewczynki, którą
                ksiądz miał molestować. - Nauczycielka nas o tym nie poinformowała - mówi
                dyrektorka. - Ta sprawa wyszła na jaw dopiero po pogryzieniu przez księdza
                dziewczynki.
                • Gość: maniek.27 Re: Ksiądz bił, gryzł i molestował dzieci IP: *.lublin.mm.pl 24.02.06, 10:16
                  Widzę że niezły z ciebie dziennikarz "Faktów i Mitów" i członek "Racji"
                  • Gość: * Re: Ksiądz bił, gryzł i molestował dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:11
                    Raczej obserwator występujących dysonansów kościelnych po między głoszoną
                    jedynie słuszną teorią a realizowaną praktyką przez urzędników kościelnych.
                    • edico Re: katecheta z Nowego Targu oskarżony o pedifilię 24.02.06, 20:46
                      45-letni ksiądz wikary, katecheta jednego ze szczawnickich gimnazjów, został
                      oskarżony przez prokuraturę w Nowym Targu o pedofilię. Matka jednej z
                      uczennic doniosła, że jej 13-letnia córka utrzymywała intymne stosunki z
                      katechetą. Biegły psycholog wykluczył, aby dziewczynka zmyślała, opowiadając
                      o seksualnych wyczynach duchownego na plebanii i w innych miejscach.
                      Duchownemu grozi do 12 lat paki, ale – mimo poważnych zarzutów – nie trafił
                      do aresztu. Pozostaje na wolności za kaucją 10 tys. zł i z prokuratorskim
                      zakazem pracy z dziećmi.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36338916&a=36338916
                      • edico Re: Ksiądz zgwałcił sześćdziesięciolatka 26.02.06, 15:47
                        Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał w poniedziałek wyrok w zawieszeniu wobec
                        Tomasza M., księdza z Tomaszowa Lubelskiego oskarżonego o zgwałcenie jednego z
                        mieszkańców tej miejscowości i stosowanie wobec niego gróźb karalnych.
                        W październiku ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Tomaszowie skazał księdza na 2 lata
                        pozbawienia wolności. Wykonanie kary zawiesił jednak na 5 lat. Prokuratura
                        uznała, że wyrok jest zbyt łagodny i złożyła apelację. Przed sądem domagała się
                        dla lubieżnika 3 lat więzienia.
                        W poniedziałek, Sąd Okręgowy utrzymał wyrok tomaszowskiego sądu w mocy.
                        Do przestępstwa doszło pod koniec stycznia 2002 roku, w domu ofiary. Blisko
                        40-letni duchowny, podczas suto zakrapianej alkoholem imprezy, najpierw pobił, a
                        potem zgwałcił, starszego o blisko 20 lat parafianina. Poszkodowany mężczyzna
                        przez kilka dni ukrywał fakt, że został zgwałcony. Zawiadomienie złożył dopiero
                        4 lutego. Wyjaśniał, że wcześniej wstydził się o tym mówić oraz wahał się złożyć
                        oskarżenie przeciwko księdzu. Obdukcja lekarska potwierdziła, że został
                        zgwałcony i pobity.
                        Gdy sprawą zajęła się policja, ksiądz zaczął poszkodowanemu grozić. Duchowny nie
                        trafił jednak do aresztu, lecz odpowiadał z wolnej stopy. Zastosowano wobec
                        niego jedynie poręczenie osobiste, złożone przez proboszcza miejscowej parafii
                        oraz zakazano mu opuszczania kraju.
                        Całe postępowanie sądowe zgodnie z procedurą odbywało się z wyłączeniem
                        jawności, dlatego nie wiadomo, jakimi motywami przy wymierzaniu kary kierowały
                        się sądy. Nie wiadomo też, dlaczego wyrok został zawieszony warunkowo.
                        kronikatygodnia.pl/tekst.php?dz=3&abcd=848
                        • edico Re: Ksiądz molestował 12-latkę 02.03.06, 03:25
                          38-letni ksiądz Mirosław W. z Trawnik (Lubelskie) zatrzymany został w środę pod
                          zarzutem molestowania seksualnego nieletniej. Sąd Rejonowy w Lublinie aresztował
                          go na trzy miesiące - poinformowała szefowa Prokuratury Rejonowej w Świdniku
                          Beata Wiraszka-Bereza.

                          Do aktów molestowania 12-letniej dziewczynki miało dojść przed trzema laty na
                          plebanii w Trawnikach. Dopiero ostatnio powiadomili o tym organa ścigania
                          rodzice dziecka. - To było kilka incydentów - powiedziała Wiraszka-Bereza.

                          Ksiądz nie przyznaje się do winy. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

                          Jak poinformował rzecznik metropolity lubelskiego ks. Mieczysław Puzewicz,
                          ksiądz podejrzany o molestowanie seksualne od sierpnia ubiegłego roku jest na
                          urlopie zdrowotnym. - Od tego czasu nie pełni obowiązków duszpasterskich -
                          powiedział ks. Puzewicz.

                          - Zależy nam na pełnym wyjaśnieniu tej sprawy. Czekamy na ustalenia prokuratury
                          i sądu, i wtedy podejmiemy stosowne decyzje - dodał.
                          www.kidprotect.pl/newsy/?cat=3&item=997
                          • edico Re: Proboszcz-pedofil nie pójdzie do więzienia 02.03.06, 03:29
                            Proboszcz z Piasku nie pójdzie do więzienia, informuje "Dziennik Zachodni". Choć
                            został skazany na 2 lata pozbawienia wolności, karę zawieszono na 5 lat. Sąd
                            Rejonowy w Pszczynie uznał księdza winnym doprowadzenia dziewcząt poniżej 15.
                            roku życia do "innych czynności seksualnych".

                            Od półtora roku księdza nie ma w Piasku. Został przeniesiony do innej parafii.
                            Jak się nieoficjalnie dowiedział "Dziennik Zachodni" - w charakterze rezydenta ;))
                            • edico Re: Ksiądz próbował molestować chłopców 02.03.06, 03:39
                              35-letni wrocławski ksiądz jest podejrzany o to, że próbował namówić do czynów
                              lubieżnych trzech chłopców w wieku 14 i 15 lat. W komputerze miał zdjęcia
                              pornograficzne z udziałem dzieci.
                              Nastolatkowie opowiedzieli w prokuraturze, że ksiądz podjechał do nich autem i
                              proponował 100 złotych. Zapytali, co mieliby robić. Ksiądz nie odpowiedział,
                              tylko nalegał, żeby wsiedli do samochodu. Dodał, że jak im się nie będzie
                              podobało, to mogą zrezygnować.
                              - Dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków - mówi proboszcz parafii, ksiądz
                              Czesław Mazur ;))
                              www.kidprotect.pl/newsy/?cat=3&item=827
                              • edico Re: Papież Benedykt XVI przed sądem USA 02.03.06, 03:58
                                Prawnicy Benedykta XVI zwrócili się do prezydenta USA George'a W. Busha o
                                ogłoszenie immunitetu dla papieża w procesie, w którym jest on oskarżony o
                                spiskowanie w celu ukrycia molestowania seksualnego trzech chłopców w seminarium
                                duchownym w Teksasie.

                                Joseph Ratzinger (Benedykt XVI) jest pozwany w procesie cywilnym, oskarżony o
                                spiskowanie z archidiecezją Galveston-Houston w celu ukrycia przypadków
                                molestowania chłopców w latach 1990. Skarżący domagają się odszkodowania.

                                Adwokat jednego z molestowanych chłopców twierdzi, że kardynał Joseph Ratzinger,
                                wówczas prefekt Kongregacji Nauki Wiary uczestniczył w zacieraniu śladów i
                                pomógł sprawcy molestowania w ucieczce. Adwokat powołuje się m.in. na napisany
                                po łacinie list Ratzingera do biskupów na świecie z 18 maja 2001 r. z
                                informacją, że "ciężkimi przestępstwami", takimi jak molestowanie seksualne
                                nieletnich, będzie się zajmować jego kongregacja i że sprawy te są objęte
                                "tajemnicą pontyfikalną".

                                Adwokaci organizacji SURVIVORS NETWORK z USA rok temu zawiadomili amerykańskiego
                                prokuratora generalnego o przestępstwie popełnionym przez Jana Pawła II w 1996
                                roku, którego realizatorem był Joseph Ratzinger. Wydał on wówczas instrukcję
                                nakazującą biskupom przenoszenie na inne parafie – a tym samym ukrywanie przed
                                ofiarami i policją – księży pedofilów. W USA grozi za to kara dożywotniego
                                więzienia.
                                • edico Re: Kapłan dewiant spod Lublina 04.03.06, 11:35
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=37879539
                                  • edico Re: Ksiądz pedofil z Trawnik 04.03.06, 12:08
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=36869116
                                    • edico Re: Kamasutra w nowym wydaniu 04.03.06, 22:16
                                      Duchowny przez ponad dwa lata sypiał z nastolatką na takie sposoby, jakie można
                                      zobaczyć tylko w Kamasutrze. Nie przewidział jednak, że ta grzeszna miłość
                                      wyjdzie na jaw. Teraz spowiada się przed sądem w Nowym Targu.
                                      Skandaliczny związek księdza Andrzeja S. (45 l.), katechety ze Szczawnicy, nie
                                      ujrzałby światła dziennego, gdyby Jola miażdżona strasznymi wspomnieniami, nie
                                      zaczęła myśleć o samobójstwie.
                                      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9916&wid=8213465&rfbawp=1141501915.783&ticaid=11306
                                    • edico Re: Ksiądz pedofil z Trawnik 05.03.06, 00:47
                                      wydarzenia.wp.pl/odtwarzacz.html?vid=4595352&fvid=&wid=8206247&kat=33314&podstrona=video2&WMPsrc=mms%3A//av.wp.pl/a/av/wydarzenia/wmv/9190/ksiadz.wmv&isPluginF7=true&advplayer=1
                                      • mw66 Wynik postępowania Kuratorium 05.03.06, 15:52
                                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8212989,wiadomosc.html?
                                        • edico Re: Wynik postępowania Kuratorium bezsensowny 05.03.06, 16:23
                                          Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy używa się wszelkich dostępnych środków, by
                                          chronić księdza przed odpowiedzialnością karną. Wystarczy wspomnieć tylko sprawę
                                          ks. Romana Kramka i "błyskotliwość" podejmoweanych w tej sprawie działań. Rolę
                                          Kuratorium w wyjaśnianiu tej sprawy widzę jako zasłonę dymną mającą ukształtować
                                          pożądaną atmosferę w otoczeniu. Naruszenie nietykalności osobistej ucznia przez
                                          księdza dyskwalifikuje go, jako pedagoga i tylko w tych sprawach Kuratorium
                                          zgodnie z umocowaniami może się wypowiadać. Pozostałe kwestie leżą w gestii
                                          postępowania karnego i cywilnego, co jest wyraźnym wchodzeniem na teren
                                          działania organów powołanych o orzekaniu o winie, bądź też nie.
                                          • edico Re: Ksiądz w ringu 05.03.06, 21:16
                                            "Według relacji chłopaka, w czasie lekcji liczył pod ławką pieniądze. Ksiądz
                                            podszedł do niego i chciał mu je odebrać. Robert odmówił.

                                            - Wtedy ksiądz złapał syna za bluzę i rzucił nim o ławkę - opowiada jego ojciec.
                                            - Kiedy Robert podniósł się, ksiądz chciał z kolei odebrać mu plecak. W tym
                                            momencie Robert wybiegł z klasy mówiąc, że idzie do dyrektora. Ksiądz wybiegł za
                                            nim i przyparł do muru na korytarzu. Kiedy chłopak powiedział, że sprawa
                                            znajdzie się w sądzie, to ksiądz uderzył go "z głowy", wtedy syn zaczął się
                                            bronić i uderzył go.

                                            Bilans starcia - siniaki, rozbity nos i podarta bluza u Roberta, rozcięty łuk
                                            brwiowy i podbite oko u księdza.

                                            Dalej miało wyglądać tak - chłopak uciekł do gabinetu szkolnego pedagoga,
                                            ścigany przez księdza. Pedagog zdecydowała, że trzeba wezwać policję. Jednak
                                            Robert wybiegł ze szkoły i pobiegł do domu szukać pomocy u ojca."
                                            www.wm.pl/index.php?ct=elk&id=827811
                                            • edico Re: Polski ksiądz zapuszkowany w USA 22.04.06, 16:24
                                              www.faktyimity.pl/archiwum/index.phtml
      • edico Re: Co się dzieje???!!! 12.04.06, 21:51
        Religia w szkołach na świadectwach maturalnych i takie zdziczenie. Morderstwa,
        napady gwałty pośród młodzieży-wychowanej już z religią w szkołach i w wolnej
        Polsce! To chyba nie z powodu złych statystyk i ukrywania tego przez poprzednie
        rządy...
        Coś źle się dzieje. Wychowanie, okrzyczane jedynie słuszne wartości...
        Może nowy Bóg-PIENIĄDZ wyrzucony przez Chrystusa z Koscioła powrócił do niego i
        pozostaje TYLKO GONITWA ZA NIM?.

        Takie będa RZECZYPOSPOLITE jak ich młodzieży...

        Chyba czas na opamiętanie!
    • Gość: kol Re: Szarpanina na religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 13:43
      kiedy w końcu ten kler usuna z naszego życia?! żygać sie chce jak słysze(mimo
      woli, bo na skokach narciarskich w Zakopanem ksiadz zaczał sie modlic przed
      całym światem - wstyd!!!) te bzdury głoszone przez tych debili w sutannach!!!
      Inne panstwa sie smieja z naszego religinego kraju bo po prostu to jest
      tępactwo żeby w to wierzyć?!? a i koscól sie szczyci ze 46% polakow chodzi do
      kościoła...skąd takie dane???mam tylu znajomych i szcerze tak na 10 osob moze
      jedna chodzi...takze prosze....
    • Gość: kam Re: Szarpanina na religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 14:15
      Skandal,ktory winien byc zakonczony wyrzuceniem ksiedza ,ze szkoly i
      zabronieniem pracy z mlodzieza.Nikt nie dyskutowalby ze zwyklym cywilnym
      nauczycielem.Panie Kuratorze pokaz,ze to Ty rzadzisz oswiata a nie biskupi!!!
      • edico Re: Szarpanina na religii 03.03.06, 01:49
        Tak nim rządzi, jak prezydent Małkowski i wcale nie więcej ma do powiedzenia.
    • Gość: kon Re: Szarpanina na religii IP: *.reszel.arkusnet.pl 22.02.06, 14:40
      do: xyl.
      Proszę nie podważać kwalifikacji nauczycielki z Sątop, gdyż ona jako serdeczna
      koleżanka p.Żakowskiego ma wszystkie uprawnienia a nawet i więcej.
      • Gość: xyl Re: Szarpanina na religii IP: *.plaap.power.alstom.com / 213.77.49.* 22.02.06, 17:01
        do kon: Ależ ja nie podważam kwalifikacji ! To tylko suche fakty, opisane,
        sfilmowane itp. BTW: pozdrówka dla mieszkańców Reszla, a zwłaszcza reszelanek,
        które kiedyś kończyły LO w Kętrzynie...
        • Gość: kon Re: Szarpanina na religii IP: *.reszel.arkusnet.pl 22.02.06, 17:14
          do:xyl
          Również Cię gorąco pozdrawiamy i mamy satysfację, że nasza szkoła była z "klasą".
          • Gość: op Re: Szarpanina na religii IP: 80.51.241.* 22.02.06, 21:29
            Ja też skonczyłem LO im W Kętrzyńskiego. Było super. Wych. M Rutkowska,polski J
            Skiba, historia Borowik, niemiecki Szarszewska. Może w końcu zrobić jakieś
            forum kętrzyniaków.
        • Gość: op Re: Szarpanina na religii IP: 80.51.241.* 22.02.06, 21:25
          W którym roku kończyłeś LO.
          • Gość: xyl Re: Szarpanina na religii IP: *.plaap.power.alstom.com / 213.77.49.* 23.02.06, 11:56
            Oj, chyba wcześniej. 1973r., wych. p. Rutkowska, matma dyr. Ginak, chemia p.
            Toczyłowski, fizyka p. Łoziński.... Co do forum jestem za, w końcu miano
            najlepszej szkoły w woj. warm.-maz. (46 w Polsce) w tegorocznym
            rankingu "Rzeczypospolitej" do czegoś zobowiązuje...
            • Gość: op Re: Szarpanina na religii IP: 80.51.241.* 25.02.06, 21:30
              Kończyłem w 86 r. Tylko Pana Ginaka nie poznałem. Co do forum nie jest to
              miejsce aby dawać namiary jest nas dużo w Olsztynie i okolicach. Zapisałem
              autora myślę, że ponysł wart jest realizacji!!
    • edico Re: Religijne przawa katechetów 23.02.06, 10:02
      Ośmioletni Dawid boi się iść rano do szkoły, na lekcjach dostaje ataków
      histerii, leczy się w poradni psychiatrycznej. Dziecko przeżyło załamanie
      nerwowe po tym, jak pobił go ksiądz w czasie lekcji religii.

      Proboszcz Jan Pestka z maleńkiego Papowa Toruńskiego (woj. kujawsko-pomorskie)
      spoliczkował ośmiolatka za to, że zbyt długo szukał w tornistrze zeszytu z
      zadaniem domowym.

      To nie pierwszy wybryk księdza - wcześniej niesfornych uczniów szarpał za
      włosy, szturchał albo rzucał ich zeszytami po klasie. W końcu miarka się
      przebrała i przeciwko proboszczowi zbuntowali się parafianie. Zażądali od
      toruńskiej kurii biskupiej usunięcia kapłana. Wygrali połowicznie - ksiądz
      poszedł na bezterminowy urlop zdrowotny i dzieci uczył już nie będzie. Ale w
      parafii na razie zostanie. - Musi stąd odejść na dobre. Nie chcemy takiego
      proboszcza - mówią mieszkańcy wsi.
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3085657.html
      • edico Re: Księdza poniosło w duchu ekumenizmu 23.02.06, 10:05
        Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec katechety ze Strzyżowa, któremu
        prokuratura zarzuciła naruszenie nietykalności cielesnej trzech gimnazjalistów

        Ksiądz Roman K., proboszcz strzyżowskiej parafii był oskarżony o to, że jednego
        z uczniów uderzył dziennikiem w głowę, innego uderzył ręką w tył głowy, a
        trzeciego gimnazjalistę wypchnął z klasy tak, że nastolatek uderzył kolanem o
        kaloryfer na korytarzu.
        Sąd umorzył postępowanie, ponieważ uznał, że żaden z tych czynów nie był
        społecznie szkodliwy. Odstąpił od ukarania duchownego z uwagi na to, że ksiądz
        Roman K. cieszy się nieposzlakowaną opinią i jest uważany za aktywnego
        społecznika, a to daje rękojmię, iż bez karania będzie przestrzegał porządku
        prawnego.

        Proces ks. Romana K. rozpoczął się w połowie minionego roku. Proboszcz ze
        Strzyżowa zasiadł na ławie oskarżonych obwiniony o to, że między grudniem 2002 a
        styczniem 2003 roku trzykrotnie naruszył nietykalność cielesną uczniów
        tamtejszego gimnazjum.
        Sprawa wyszła na jaw w styczniu 2003 roku. Stało się to po skardze, jaką na
        księdza złożono w zamojskiej Delegaturze Kuratorium Oświaty. 37-letniemu
        katechecie zarzucono, że 15 stycznia pobił 14-letniego Daniela D. Gimnazjalista
        na lekcji religii jadł chipsy. Ksiądz Roman K. zwrócił mu uwagę i wyprosił z
        klasy. Nastolatek na odchodne zapytał, czy ma jeszcze wrócić na zajęcia. Wtedy -
        jak zeznali uczniowie - katecheta złapał chłopca za ręce, podniósł wysoko i
        wypchnął z całej siły z klasy. Nastolatek uderzył się o kaloryfer na korytarzu.
        Z relacji uczniów wynika, że katecheta rzucił jeszcze uczniem o podłogę.
        Chłopiec kilka dni przebywał na obserwacji w szpitalu. Podejrzewano
        wstrząśnienie mózgu.

        Ksiądz Roman K. zaprzeczał takiej wersji zdarzeń. Zapewniał, że nie pobił
        ucznia, a jedynie chwycił za kołnierz i wyprowadził go z klasy.
        Dziewięć dni po tym incydencie, dyrektorka Gimnazjum Publicznego w Strzyżowie
        odsunęła katechetę od pracy w szkole. Ksiądz zapewniał, że oskarżenia ucznia są
        bezpodstawne, a decyzja kierownictwa szkoły jest dla niego krzywdząca i odwołał
        się do Kuratorium Oświaty w Lublinie.
        Podczas dochodzenia okazało się, że nie był to jedyny przypadek takiego
        zachowania ks. Romana K. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie ustaliła, że
        proboszcz ze Strzyżowa jeszcze dwukrotnie naruszył nietykalność cielesną uczniów
        tamtejszego gimnazjum. W grudniu 2002 r. katecheta uderzył dziennikiem lekcyjnym
        w głowę Tomasza N., jednego z uczniów gimnazjum.
        Miesiąc później ksiądz złapał za sweter Pawła K. i uderzył gimnazjalistę pięścią
        w tył głowy.
        Ks. Roman K. nie przyznawał się także do tych zarzutów.
        Prokuratura złożyła do sądu akt oskarżenia i postawiła katechecie zarzuty
        trzykrotnego naruszenia nietykalności cielesnej uczniów.

        Po wyroku
        W miniony czwartek, 15 kwietnia, w sprawie przeciwko proboszczowi ze Strzyżowa
        zapadł wyrok. Sąd uznał, że zarzuty postawione księdzu przez prokuraturę mają
        pełne uzasadnienie. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom obrońcy księdza, że katecheta
        stał się ofiarą spisku gimnazjalistów i części nauczycieli strzyżowskiego
        gimnazjum. Za okoliczność łagodzącą sąd uznał to, że katecheta w każdym z tych
        trzech przypadków próbował przywrócić porządek wśród gimnazjalistów. A że do
        uczniów nie docierały żadne tłumaczenia, więc ks. Romana K. poniosły nerwy.

        Sąd rozpatrywał osobno każdy z trzech czynów katechety. Postępowanie w sprawie
        naruszenia nietykalności cielesnej Tomasza N. zostało umorzone. Z relacji
        świadków wynika, że gimnazjalista zachowywał się wulgarnie. Ksiądz Roman K.
        próbował go przywołać do porządku, ale zareagował zbyt impulsywnie. Sąd
        podkreślił, że nauczyciel nie jest upoważniony do karcenia uczniów. Mogą to
        robić jedynie rodzice uczniów lub ich opiekunowie prawni, ale i to w dozwolony
        sposób. Dwa styczniowe incydenty z udziałem katechety oceniono bardziej surowo.
        W tych dwóch przypadkach sprawę także umorzono, ale tym razem warunkowo - na dwa
        lata, tytułem próby. Sąd zobowiązał ks. Romana K. by zapłacił Pawłowi K. 500 zł
        odszkodowania, a Danielowi D. 1,5 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.
        • edico Re: "Klerycy" z pałkami 23.02.06, 10:06
          Bandyci, którzy zaatakowali publiczność na Festiwalu Indii przyjechali z
          Częstochowy wynajętym autobusem. Szef firmy transportowej otrzymał zlecenie na
          przewiezienie grupy kleryków. Kierowca autobusu nie chce rozmawiać ani z prasą,
          ani z policją. Boi się i wolałby jak najszybciej o wszystkim zapomnieć.

          *
          Sobota, 26 maja. W trakcie wieczornego koncertu w Pokojowej Wiosce Kryszny
          dochodzi do bandyckiego napadu na bawiących się ludzi. Napastnicy, po użyciu
          gazu łzawiącego, pobili uczestników kijami bejsbolowymi. Na pogotowie trafiło
          osiem osób z ranami tłuczonymi głowy. Relacjonując to wydarzenie, postawiliśmy
          kilka ważnych pytań, obiecując, że postaramy się znaleźć na nie odpowiedzi.
          Dzięki naszym czytelnikom - świadkom sobotnich wydarzeń, potwierdziliśmy
          wcześniejsze przypuszczenia i poznaliśmy nowe szczegóły.
          Wiadomo już, że sprawcy przyjechali do Tomaszowa wynajętym autobusem. Jeden z
          naszych czytelników zanotował jego numer rejestracyjny. Opowiadał nam, że około
          godz. 22.20 widział mniej więcej 15 - osobową grupę ubranych w czarne koszulki i
          wyposażonych w kije młodzieńców. Początkowo myślał, że to kibice wracający z
          meczu... Kilka dni później dotarła do nas informacja, że punktem zbornym dla
          zadymiarzy był częstochowski McDonald's. W jednej z firm przewozowych dwóch
          mężczyzn wynajęło autobus, zlecając przewiezienie do naszego miasta "grupy
          kleryków". Jak się okazało - wyposażonych w kije bejsbolowe, gaz łzawiący, maski
          gazowe. Kierowca autobusu nie zgodził się na rozmowę, nie chce opowiadać o
          kursach między Tomaszowem a Częstochową ani prasie, ani policji. Boi się o
          bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny. O ludziach, których przyszło mu wieźć i o
          tym, co widział, chce jak najszybciej zapomnieć.
          Policja wszczęła oficjalne postępowanie. Trwa sprawdzanie danych. Zeznania
          złożył przedstawiciel organizatorów i dwóch poszkodowanych cudzoziemców,
          Rosjanin i Chorwat. (...) [ms]
          Agnora, nr 25
          • Gość: * Re: "Klerycy" z pałkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 15:01
            A w niektórych szkołach dochodzi do rzezcy odwrotnych. mnie w szkole była taka
            sytuacja że ksiądz pobił dzieciaka bo go nie słuchał.
            www.epuls.pl/magazine_article.php?lngArticle=101
            W sosnowieckiej Szkole Podstawowej nr 12 podczas lekcji religii księdzu puściły
            nerwy. Nie skończyło się na groźbach. Dwunastoletni Damian Jasiński twierdzi,
            że ksiądz zamachnął się na niego krzesłem i nogą mebla uderzył go w policzek.
            tychy.naszemiasto.pl/wydarzenia/450347.html
            Dziecko przeżyło załamanie nerwowe po tym, jak pobił go ksiądz w czasie lekcji
            religii. Proboszcz Jan Pestka z maleńkiego Papowa Toruńskiego...
            www.searchengines.pl/phpbb203/ lofiversion/index.php/t54833.html
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3084885.html

            KSIĄDZ uderzył mojego kolege w nos bo sie huśtał na krześle
            forum.57.pl/ftopic1373-15.html

            mnie na religii ksiądz bił linijką
            wiadomosci.onet.pl/4,15,11,2047466,3,0,forum.html

            Dyrektorka nie chciała wiedzieć, że ksiądz bił dzieci na lekcjach religii.
            Doigrał się dopiero, jak trafił do szpitala i obił pielęgniarkę. ...
            hyperreal.info/drugs/go.to/art/3636

            Ksiądz bił się z uczniem
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21155&s_action=f_add
            • edico Re: Kościelne molestowanie 01.03.06, 10:19
              Jednym za najgorszych przykładów kapłana, który wykorzystywał zaufanie wiernych,
              aby molestować ich dzieci, miał miejsce w Irlandii. W latach 1945 – 90 ojciec
              Brendan Smyth zgwałcił lub wykorzystał seksualnie setki dzieci, korzystając z
              roli jaką pełnił lokalnej społeczności. Co więcej, dochodzenie wykazało, że inni
              duchowni należący do zakonu Norbertynów przez wiele lat ukrywali zbrodnie ojca
              Smytha przed wymiarem sprawiedliwości. Kolejna sprawa dotyczyła ojca Grennana,
              który molestował dzieci podczas nauki do Pierwszej Komunii. Ojciec Fortune
              popełnił samobójstwo, przed procesem, w którym miał zostać oskarżony o gwałty na
              dzieciach. Przypadek ojca Grennana - oraz kilka innych podobnych spraw - miały
              miejsce w diecezji Ferns i doprowadziły do rezygnacji jej biskupa Brendana
              Comiskey. Podobne incydenty w archidiecezji dublińskiej zaciążyły na reputacji
              kardynała Connella. W dziewięcioleciu, które było dla irlandzkiego kościoła
              naznaczone skandalami seksualnymi, zanotowano spadek uczestnictwa wiernych we
              mszach z 63% do 48%. Oprócz wielu innych czynników, przypadki molestowania mogły
              zaważyć na tym wyniku.
              pl.wikipedia.org/wiki/Skandale_seksualne_w_Ko%C5%9Bciele_katolickim
    • Gość: asd Re: Szarpanina na religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 10:03
      Nareszcie ktoś zaczyna mówić o obowiązkach nauczycieli i opiekunów. Jak do tej
      pory nauczyciele -w większości - chowają głowy w piasek. Ksiądz jest tylko
      jednym z nich. Dobrze postąpił. I dobrze by było, aby nie tylko ksiądz, ale
      również nauczyciele i opiekunowie poczuwali się do tego obowiązku. I dla tych,
      którzy na ten post będą odpowiadać, że "czarni" to albo tamto.... ja też nie
      jestem ich zwolennikiem (przynajmniej nie ślepym)
      • edico Re: święte religijne szarpaniny w szkołach 23.02.06, 10:14
        Owszem, pod warunkiem, że ci "racjonalni" religijni wychowawcy będą podlegali
        takim samym uregulowaniom prawnym i organizacyjnym jak i pozostali nauczyciele w
        placówkach oświatowych. Nie znam żadnych logicznych powodów, by czarni
        funkcjonowali w oświacie na specjalnych prawach i uprzywilejowaniach.
        • Gość: Gabi Re: święte religijne szarpaniny w szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 19:37
          "edico"-wyobrażam sobie tę osobe jako obtłuszczonego i już obleśnego nastolatka.
          "edico", troche pokory, Kościół to firma mająca 2000 lat.....możesz jej
          nagwizdać.Jeśli kiedykolwiek będziesz miał dzieci (w co wątpie)to nie muszą
          chodzić na rele.Wyluzuj, rusz dupke i idź potańczyć, wszak to koniec karnawału.
          • edico Re: święte religijne szarpaniny w szkołach 23.02.06, 20:30
            Cudowna Gabi. Poziom posiadanego oleju wcale nie jest zależny jest od ruszadnia
            d... - choć czasami tak niektórym się wydaje ;)) Czasami trzeba ruszyć także
            czymś innym ;((

            Papieskie słowa:
            - papież Leon X (1513-1521) - "Patrzcie, co ta bajka o Jezusie Chrystusie dla
            nas zrobiła".

            Nie mam żadnych prerogatyw ku temu, by określać fizyczne przymioty tego
            człowieka, co czynisz z taką swawolą w stosunku do innych.
            Powiedz mi, co pozytywnego wynika z tego, że ta Twoja firma kościelna liczy
            sobie 2000 lat i jej funkcjonowanie opiera się właśnie na tego typu
            funkcjonariuszach???

            W objęcia własnych wyobrażeń z podobnym sukcedsem (hi) możesz wziąc papieża Jana
            VIII (tego drugiego - pierwszego mimo wszystko darujmy sobie), wstępnych i
            zstepnych czasowo papieża Formozusa czy Benedykta IX. Jak dla mnie, możesz póść
            nawet śladami papieża Aleksandra VI (1492-1503) biorąc przykład z wychowania
            jego dziewięciorga dzieci, z których dwoje zyskało także "szczególną" sławę w
            tej Twojej historii 2000-letniego Kościoła. Może dla tego, że właśnie bardziej
            ruszali tak istotnie ważnymi dla Ciebie przymiotami ludzkiego jestestwa.

            Bez żadnych insynuacji co do wyobrażeń tego poprawnego kościelnie dolce vita,
            rusz swoją d... i potraktuj doiczesne życie lokując swe religijne kapitały
            wzorem Benedetto Gaetani (Bonifacy VIII 1294-1303).

            Z niskimi poklonami
            edico
            • Gość: Gabi Re: święte religijne szarpaniny w szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 21:42
              OK zdejmij kufajke i walonki ,pokłoń sie czerwonemu sztandarowi i lulu.
              • edico Re: święte religijne szarpaniny w szkołach 23.02.06, 22:08
                Tak szybko zamieniasz tę wielką i wzniosłą historię WC na znoszone wcale nie tak
                atrakcyjne walonki? :))

                Może odpowiesz mi na pytanie przed swoją ucieczką w senne marzenia, skąd się
                wzięła żona Kaina, skoro po zabójstwie Abla pozostalo tylko troje ludzi na ziemi???
                Myślę, że ta Twoja 2000-letnia historia jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć
                na tak prozaiczne pytanie, na które trudno jest znaleźć jakiejkolwiek wzmianki w NT.

                śpij zatem, jak nastojaszczij czieławiek, który nawet kulomk się nie klaniał :))
                • Gość: maniek.27 Re: święte religijne szarpaniny w szkołach IP: *.lublin.mm.pl 24.02.06, 09:28
                  Z tego co wiem to dyskusja jest na temat wychowania dzieci. Na religię nikt
                  chodzić nie musi wię twe dzieci nie będą musiały się maltretować psychicznie.
                  Wiesz niedawno chodziłem na religię w lo i zachowanie uczniów można określić
                  jako chamstwo!!! Mój kolega ma praktyki ogólne obecnie w lo i to co się dzieje
                  na religii można określić jak wcześniej (chyba ciskanie ołówkiem w katechetkę
                  inaczej określić nie można). Rodzice niech zaczną używać rozumu i wychowywać
                  swoje dzieci. Obecnie obowiązuje Nowy testament. A jeśli chodzi o ten tekst
                  papieża to nie słyszałem żeby któryś to powiedział więc napisz gdzie to się
                  znajduje. Jeśli nawet to kwestionowanie historyczności Jezusa miało miejsce
                  później.
                  • Gość: * Re: święte religijne szarpaniny w szkołach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 11:31
                    Gość portalu: maniek.27 napisał(a):

                    > Z tego co wiem to dyskusja jest na temat wychowania dzieci. Na religię nikt
                    > chodzić nie musi wię twe dzieci nie będą musiały się maltretować psychicznie.
                    > Wiesz niedawno chodziłem na religię w lo i zachowanie uczniów można określić
                    > jako chamstwo!!!
                    Zgadzam się z tym. Zresztą widać to także na ulicach. Jeżeli weźmiesz jednak
                    pod uwagę, że zgodnie ze słowami Glempa w 98% takie zachowanie ukształtowane
                    zostało w rodzinach katolickich - wartość takiego katolickiego wychowania mówi
                    sama za siebie.

                    > Mój kolega ma praktyki ogólne obecnie w lo i to co się dzieje
                    > na religii można określić jak wcześniej (chyba ciskanie ołówkiem w katechetkę
                    > inaczej określić nie można).
                    Ocenę tego, co jest gorsze - czy molestowanie uczni na lekcjach religii przez
                    katechetów czy rzucanie w nich ołówkami. Ocenę pozostawiam odpowiedzalnym za
                    wychowanie w duchu religijnym.

                    > Rodzice niech zaczną używać rozumu i wychowywać swoje dzieci. I jego mieli
                    się nauczyć na lekcjach religii???

                    > Obecnie obowiązuje Nowy testament.
                    A tamten poprzedni, to już funta kłaków warty, bo jakiś funkcjonariusz
                    kościelny tak postanowił? Kto tu właściwie decyduje o wartościach rteligijnych?
                    Bóg czy jakiś sukienkowy udający jego zastępcę?

                    > A jeśli chodzi o ten tekst
                    > papieża to nie słyszałem żeby któryś to powiedział więc napisz gdzie to się
                    > znajduje. Jeśli nawet to kwestionowanie historyczności Jezusa miało miejsce
                    > później.
                    Za mało czytasz. Myślę, że nie jeden z forumowiczów ędzie w stanie wskazać ci
                    konkretne źródła. Na początek weź w rękę dekalog i odpowiedz sobie na pytanie,
                    ile z niego zostało w dogmatach kościelnych.

                    > Jeśli nawet to kwestionowanie historyczności Jezusa miało miejsce później.
                    Jest to bardziej problem teoretyczny, niż historyczny. Nie jednemu człowiekowi
                    przypisywano i przypisuje się właściwości, z którymi nie miał nic wspólnego.
                    Masz w ten sposób w daleko idącym skrócie wylożoną nie dającą się z samego
                    założenia weryfikować tajemnicę wiary. Po prostu należy wierzyć bez wzgledu na
                    sens serwowanego przekazu.
                  • edico Re: święte religijne szarpaniny w szkołach 24.02.06, 20:34
                    Nowy Testament nie jest już na kościelnej Liście Ksiąg Zakazanych od roku 1964
                    i czytanie go nie jest zaliczane więc do grzechu. Chociaż zawsze mnie to
                    dziwiło, dla czego na kościelnej liście ksiąg zakazanych znalazł się własnie NT
                    a nigdy tam nie było miejsca dla Main Kampf Hitlera. Tajemnice wiary w rękach
                    sukienkowych rzeczywiście bywają niepojęte.
          • edico Re: święte religijne szarpaniny w szkołach 30.04.06, 00:45
            Gość portalu: Gabi napisał(a):

            > "edico"-wyobrażam sobie tę osobe jako obtłuszczonego i już obleśnego nastolatka.
            Potężne zwidy już mieć trzeba, by wydobywać z siebie słowa aż tak
            zaindoktrynowanej katolickie miłości bliźniego ;((

            > "edico", troche pokory, Kościół to firma mająca 2000 lat.....możesz jej
            > nagwizdać.
            Firma istniejącana dzięki wpajaniu swoim strzyżonym owieczkom zasady "Nie
            potrzebujemy badań od czasu Ewangelii" wynikającej z:
            "Mówię to, abyście nie dali się zwieść nikomu fałszywymi dowodami... Uważajcie,
            aby ktoś z was nie został zwabiony w niewolę (błędu)
            przez filozofię lub chytry podstęp, opartych na ludzkich podaniach i na siłach
            natury a nie na Chrystusie" (List św. Pawła do Kolosan 2,4-8).
            Czy pozostaje złożyć coś innego, jak gratulacje? Przy okazji możesz sobie
            jeszcze też nagwizdać w tym przejęciu się jedynie słuszną racją :))

            > Jeśli kiedykolwiek będziesz miał dzieci (w co wątpie)to nie muszą
            > chodzić na rele.
            Wybacz, ale wcale nie mam zamiaru naśladować papieża Aleksandra VI (1432-1503),
            który z różnymi metresami miał dziewięcioro dzieci. Jeżeli tego typu postawy są
            wzorcem dla twej jaźni, przy aktualnej politycie Kościioła powinno to stanowic
            dla ciebie wzorcowe minimum. Zresztą ten sam papież doskonale wpasowuje się w
            twoje horyzonty myślowe twierdząc "każda religia jest dobra, ale najgłupsza jest
            najlepsza" ;))
            Nota bene godność papieską zdobył według najlepszych wzorców kanonicznych przy
            pomocy kunsztownego planu rozdziału urzędów. Krytyczni historycy określają go
            jako "przestepcę doskonałego" i "bezkształtnego syna chaosu". I wszystko to w
            okowach twej umiłowanej religii.

            > Wyluzuj, rusz dupke i idź potańczyć, wszak to koniec karnawału.
            Słusznie odwołujesz się do niezbywalnych wzorców zabawy i karnawału. Nikt inny
            nie prowadził tak karnawałowo świeckiego życia na Tronie Piotrowym, jak właśnie
            Aleksander VI. Z jego karnawałowego etosu i 9-ciorga dzieci, szczególną sławę
            uzyskało dwoje:
            - syn Cesare jako morderca i intrygant, oraz
            - córka Lukrecja jako "dynastyczny towar handlowy".
            Kilkakrotnoe papież wydawał ją za mąż. Dla jej ojca religia była tylko frazesem,
            a Kościół kwestią kostiumu. Zmarł przypuszczalnie od trucizny, przeznaczonej dla
            jednego z kardynałów, którą on i syn zażyli omyłkowo. Pochowany został w
            kościele S.Maria di Monserrato.
            Masz wszelkie dane ku temu, by swoją - jak to powiedziałaś - "dupkę" co najmniej
            na takich samych wzorcowych zasadach.
    • Gość: Ed Re: Czy Bóg wie o mkościelnej poprawności??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.02.06, 10:46
      Święty Kościoła, Jan Chryzostom (350-407) pisał: "Nie byłoby już pogan,
      gdybyśmy okazali się prawdziwymi chrześcijanami". Uważa, że trudno jest
      nawracać pogan, z uwagi na demoralizację w szeregach chrześcijan, pyta się: jak
      to robić? - "Wskazywać na cuda? Te już się nie zdarzają. Dawać przykład własnym
      życiem? Ależ ono jest całkiem nieobyczajne. Okazywać miłość? Nigdzie nie ma po
      niej śladu".
      (Homilia do pierwszego listu do Tymoteusza, 10, 3)

      Papież Grzegorz XVI (1831-1846)
      W encyklice "Mirami vos" (1832) potępia zmiany jakie nastąpiły w wyniku
      rewolucji francuskiej, oraz poddaje krytyce teorię suwerenności ludów, której
      przeciwstawia zasadę praw nabytych monarchów, liberalizm nazywa "szkaradną
      doktryną".

      Papież Drugi Jan VIII(872-882) zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r.,
      licząc sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież
      łyknął i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać!
      Zniecierpliwiony zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym
      narzędziem usiłował wyprawić papieża na tamten świat. Bez powodzenia. W końcu
      dokończył swego dzieła siekierą. Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy
      wszczęli bójkę.
      Trumna ze zwłokami zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli
      go pochować w grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru. Walki
      uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
      spoczęło w grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.

      "Kler, który, uporawszy się z 'heretykami' położył w dawnej Polsce rękę na
      wszystkim, przyczynił się do pogrążenia narodu w owej straszliwej ciemnocie, w
      jakiej tkwiliśmy przez cały wiek siedemnasty i trzy czwarte ośmnastego, wówczas
      gdy inne narody spełniały największą pracę myśli"
      (Tadeusz Żeleński-Boy - Dziewice konsystorskie)

      Papież Innocenty III (1198-1216): "Żadne miłosierdzie nie powinno powstrzymywać
      od tych surowych środków, albowiem często według przykazań boskich karze się
      dzieci za grzechy rodziców."
      Powiadał także, że dzieciom niedowiarków tylko życie należało zostawić, i to
      jedynie przez miłosierdzie. Skutek tego był taki, że papieże, np. Mikołaj III
      (1277-1280), wzbogacili swe rodziny konfiskatami dokonanymi na heretykach przez
      inkwizycję.

      Inicjatorem krwawych praw przeciwko heretykom, wydanych przez cesarza Fryderyka
      II (1220-1250) jest papież Grzegorz IX (1227-1241), który również w Niemczech
      przez swoich inkwizytorów (Konrad z Marburga), ogniem i mieczem tępił heretyków.

      Papież Bonifacy VIII (1294-1303) postanawia, że "Każda istota ludzka podlega
      władzy najwyższego kapłana w Rzymie." Życie każdej istoty ludzkiej, Kościół
      zawłaszczył we własny depozyt, dowolnie nim rozporządzając...

      Ludobójca katolicki, generalny inkwizytor papieski, Wielki Inkwizytor królestwa
      Aragonii, Mikołaj Eymeric (XV w.) w odniesieniu do heretyków, zalecał:

      § 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca.
      Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.

      § 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
      wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...

      § 296. Przy odczytaniu protokołu w obecności oskarżonego, wolno i godzi się
      opuścić nazwisko szpiega i indykatora... Oskarżony niech błądzi w domysłach...

      § 313 Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
      oskarżonego.

      § 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się
      uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych dowodów
      winy.

      § 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
      wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
      sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
      oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej i
      obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
      inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
      trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu
      heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy).

      § 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
      męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają
      go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.

      § 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
      ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
      przyłączony, tym niemniej spalony.

      W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, w
      nieprzerwanym posiedzeniu, bezapelacyjnie z ograniczeniem liczby świadków itd. -
      Heretyk recydywista okazujący skruchę - konkluduje Eymeric, - gdyby żal jego
      był nawet bardzo wielki, zostanie wydany jako oporny w ręce świeckie na
      stracenie.

      Tomasz z Akwinu, "święty" doktor Kościoła, "książę scholastycyzmu", pisze: "Gdy
      Kościół utracił nadzieję nawrócenia heretyka, wyłącz go przez ekskomunikę z
      obcowania z innymi w trosce o ich dobro, i niezależnie od tego, przekazuje go
      świeckiemu sądowi, aby ten przez śmierć usunął go ze świata. (...) Heretycy,
      którzy okażą skruchę, zostaną wprawdzie dopuszczeni przez Kościół do pokuty,
      życie jednak nie będzie im darowane."

      Katolicki biskup, Hefele z Rottenburga, miał rację pisząc 3 grudnia 1870
      roku: "Nie na chęciach zaiste zbywa hierarchii, jeśli w XIX wieku nie będą
      znowu stawiane stosy."

      Św. Tomasz z Akwinu, jakby w odpowiedzi, głosi: "Gdy Kościół nie ma więcej
      żadnej nadziei nawrócenia heretyka, wyrzuca on go, troszcząc się o dobro
      innych, poza obręb swej społeczności za pomocą wyklęcia i nadto oddaje go w
      ręce władzy świeckiej, aby ta za pomocą śmierci usunęła go ze świata."

      św. Mateusz: "Czcij ojca twego i matkę; i kto by złorzeczył ojcu albo matce,
      śmiercią niechaj umrze." (15.4)

      Wspomnieny powyżej twórca podręcznika dla inkwizytorów Mikołaj Eymeric
      pisze: "Żona, dziecko, sługa mogą świadczyć przeciwko oskarżonemu, a nie na
      korzyść jego, albowiem właśnie ich świadectwo przeciwko oskarżonemu jest bardzo
      miarodajne."

      Papież Honoriusz III (1216-1227) w ogłoszonym w roku 1226 oficjalnym zbiorze
      dekretaliów "Compilatio qarta" umieścił zapisy odnoszące się do heretyków,
      które zawarte były w ustawie cesarskiej z roku 1220. Następujący po sobie
      papieże, wydają kolejne bulle, którymi uzasadnia się działania inkwizycji, oraz
      wyszczególnia prawa, na podstawie których działa. Inicjatorem krwawych praw
      przeciwko heretykom, wydanych przez cesarza Fryderyka II jest papież Grzegorz
      IX (1227-1241), który w Niemczech przez swoich inkwizytorów (Konrad z
      Marburga), ogniem i mieczem tępił heretyków.
      • Gość: piK Remis że wskazaniem na tatusia? IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 11:41
        Przeprosiny i tendencyjność
        2006-02-24

        Do ugody doszło między Mieczysławem G., ojcem ucznia Gimnazjum w Prostkach, a
        księdzem katechetą Dariuszem Ł., który pobił Roberta podczas lekcji religii.


        Ojciec i ksiądz wyjaśnili sobie okoliczności całego zajścia i wzajemnie się
        przeprosili - informuje Janusz Krause, dyrektor Gimnazjum w Prostkach, który
        wystąpił w roli mediatora.

        Dzień wcześniej zebrała się Rada Pedagogiczna, podczas której nauczyciele
        wyrazili swoje niezadowolenie z roli mediów w tej sprawie. - Byli oburzeni, że
        media tendencyjnie przedstawiły przebieg zdarzenia. Całą winą obarczyły księdza,
        a nikt nie wspomniał, że uczeń sprawiał problemy wychowawcze - tłumaczy Janusz
        Krause.

        Ksiądz katecheta Dariusz Ł. nie chciał wczoraj z nami rozmawiać. Jego
        przełożony, proboszcz parafii w Prostkach ks. Edward Sadkowski, powiedział, że
        ksiądz Dariusz jest wstrząśnięty i przygnębiony tym, co się stało.

        W tej sprawie policja nadal prowadzi postępowanie wyjaśniające.

        Anna Baj
        elk@gazetaolsztynska.pl

        • Gość: * Re: Remis że wskazaniem na tatusia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 12:24
          Czy to coś zmienia w kwestiach faktu zachowania się księdza i pobicia przez
          niego ucznia?
          • Gość: kac Re: Remis że wskazaniem na tatusia? IP: *.olsztyn.mm.pl 24.02.06, 14:57
            Oczywiście- pojednanie w duchu "miłosierdzia" bliżniego-wybaczenia win.A "synek"
            i tak ma "przechlapane" u miejcowej "bozi" i belfrów. Tatuś dał na tacę i ma
            odpuszczone?
            • Gość: Allenstein Re: Remis że wskazaniem na tatusia? IP: *.ds.pg.gda.pl 24.02.06, 18:52
              ..ja tam mysle, ze ten Xiondz poprostu nagle ulegl przyplywowi czystej
              sexualnej energii w stosunku do tego Ucznia... a to, ze nieodwzajemnionej.. no
              trudno... a bojka.. jaka bojka, jakie pobicie? to tylko bylo male Sado-Maso w
              Nieskazitelnej Versji Pedofilsko-Katolickiej... w koncu Najsffientszy z
              Najswietszych Xiondz Jankowski tez uprawial taki sport z mlodymi chlopakami...
              zlecil zaprzyjaznionej Policji i Prokuraturze uwiklanie zeznajacych przeciw
              Niemu Chlopakow w dealerke narkotykowa... i w tym przypadku zapewne tesh tak
              sie stanie... Kler, Politycy, Wojsko, Policja, Wymiar Sprawiedliwosci w Polsce-
              patologiczne polskie mafie lizace sobie nawzajem odbyty... i znowu jakis zwykly
              czlowiek [w PL znaczy goowno] popelnil przestepstwo... a Xiondz napewno
              pozostanie niewinny - przeciez tak napisano w Biblii ??... ...
        • edico Re: Jaki remis? 24.02.06, 19:09
          Raczej pakt o wycofaniu się z przysługujących roszczeń zawarty pod wpływem
          argumentów nie do odrzucenia dla ojca. Mam nadzieję, że mimo kaczych lotów
          prawo karne uchroni się od ptasiej grypy ;((
    • pkt4a ksiądz poszkodowany ,buahaha 03.03.06, 21:40
      odwrócili kota ogonem i to niby ksiądz poszkodowanym. brońmy chłopaka.
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8212989&rfbawp=1141418324.088
      • edico Re: ksiądz poszkodowany ,buahaha 03.03.06, 22:45
        Z przekrętów i obłudy przeciesz żyją. Najpierw przekręcili ojca, by ud...ć
        chłopaka a teraz z księdza boksera robią ofiarę pobitą przez nastolatka.

        Najpierw wszczyna bójki, gania za chłopakiem po szkole okładając go przy okazji
        swymi boskimi narzędziami, a jak się sprawa wydała, raptem robią z dorosłego
        bogobojnego czarnucha ofiarę.

        Coś mi się wydaje, że w tej sprawie organy ścigania bardzo szybko podłapia
        ptasią grypę ;((
    • Gość: pik Re: Szarpanina na religii IP: *.olsztyn.mm.pl 04.03.06, 15:48
      Są pierwsze wyniki postępowania prowadzonego przez delegaturę Kuratorium Oświaty
      w Ełku w sprawie bójki w gimnazjum w Prostkach. Kilka dni temu podczas lekcji
      religii pobili się ksiądz i 16 letni uczeń.
      Sprawę wyjaśniał wizytator z kuratorium. Z jego ustaleń wynika, że osobą
      poszkodowaną w konfilkcie jest ksiądz. Uczeń rozbił mu łuk brwiowy. Duchowny
      tylko się bronił przed agresywnym 16-latkiem. Kuratorium nie ma też zastrzeżeń
      do dyrektora szkoły. Zdaniem wizytatora próbował on wyjaśnić całą sprawę i
      pogodził zwaśnione strony.
      Nadal ważą się natomiast losy 16-latka. Rada pedagogiczna wystąpiła z wnioskiem
      o relegowanie chłopaka ze szkoły. Z tym może być jednak problem, ponieważ już
      dwukrotnie powtarzał on klasę. Tymczasem obowiązkiem szkoły jest zadbanie o to,
      by dokończył edukację. Nauczyciele mogą się jeszcze starać o przeniesienie
      ucznia do innej placówki. Mogą to również zrobić jego rodzice.
      Oddzielne postępowianie przeciwko gimnazjaliście prowadzi także policja.
      • edico Re: Niesamowite 04.03.06, 16:02
        To dla tego ksiądz ganiał z własnej nie przymuszonej woli za smarkaczem po
        szkole, by ten go w końcu obił?

        Jeżeli przy tej pogoni zadzierał jeszcze kiecke, to się nie dziwię, że chlopaka
        ruszyło trochę męskiego animuszu ;))
      • edico Re: Rodzice pilnują księdza na lekcjach religii!!! 05.04.06, 22:44
        Na lekcji religii w dolnośląskiej szkole dyżurują rodzice. Pilnują, żeby ksiądz
        nie bił ich dzieci.

        - Nie damy księdzu bić dzieci - grzmią rodzice drugoklasistów ze wsi Ścinawka
        Dolna koło Nowej Rudy. Jedna z matek złożyła już na policji zawiadomienie o
        pobiciu jej syna przez proboszcza miejscowej parafii - Władysława W. (62 l.).

        - To diabeł nie ksiądz! Tłukł głową mojego synka o ścianę. Rzucał nim po
        ławkach. Nie daruję mu! - wykrzykuje Zofia Wojciaczyk (41 l.). W jej ślady
        poszli inni rodzice. Przerwali zmowę milczenia. Postanowili zeznawać na policji
        i obciążyć zeznaniami duchownego. Cała sprawa ujrzała światło dzienne kilka dni
        temu. - Mój Tomaszek wrócił ze szkoły z siniakiem. Zapłakany. Nie chciał
        powiedzieć, co się stało - mówi matka chłopca.

        Koszmar od początku roku
        Oświecili ją rodzice kolegów i koleżanek z klasy jej syna. Dzieci opowiedziały
        im, jak ksiądz katecheta bił Tomka na lekcji religii, jak go wyzywał od
        najgorszych... - Wtedy Tomek się przełamał. I opowiedział mi o wszystkim -
        wspomina matka.

        Koszmar malucha trwał od początku roku szkolnego. Jest drobniutki. Malutki jak
        na swój wiek. - Najpierw ksiądz bił mnie po głowie ręką i piórnikiem, bo się w
        ławce kręciłem. Potem chwytał mnie za ubranko i rzucał tak, że upadałem na
        ławkę. Ostatnio chwycił mnie za głowę i uderzył o ścianę - mówi cichutko
        chłopczyk. - I krzyczał na mnie, że na bandytę wyrosnę, w kryminale skończę.
        Bałem się... - dodaje maluch.

        Na razie sami pilnują
        Matka pobiegła do księdza. - Wrzało we mnie. Chciałam wyjaśnić, co się stało.
        Ksiądz rzucił tylko przez ramię, że nie bił dziecka, tylko go... szarpał -
        wspomina kobieta.

        Zgłosiła sprawę dyrekcji szkoły i złożyła zawiadomienie na policji.

        Wczoraj dyrektorka placówki pojechała do kuratorium i kurii biskupiej w
        Świdnicy. Do czasu wyjaśnienia sprawy na lekcjach religii dyżurują na zmianę
        rodzice i wychowawca klasy. - Żeby dzieci były bezpieczne - mówią.

        We wsi gadają o brutalnym księdzu. - Nasz syn też nam opowiedział, jak go
        ksiądz uderzał po głowie. I że dziewczynki ciągnął za włosy. I że Tomka bił...
        Nie puszczamy go na religię. Czekamy, aż księdza nam zmienią - opowiada
        Bogusław Grzęda (33 l.), ojciec Rafała.

        Może dostać do 5 lat
        Policja prowadzi czynności wyjaśniające. - Jeżeli rzeczywiście potwierdzi się
        fakt, że ksiądz bił dzieci, to postawiony zostanie mu zarzut naruszenia
        nietykalności cielesnej dzieci albo znęcania się nad nimi... - mówi Artur
        Falkiewicz z dolnośląskiej policji.
        Bolesna katecheza

        Duchownemu może grozić do 5 lat więzienia. Proboszcz Władysław W. bije się w
        piersi, że nie skrzywdził żadnego z dzieci. - To są jakieś wymysły. Bzdury -
        mówi przez zamknięte drzwi. - Poza tym nie będę z wami rozmawiać. Jestem chory -
        ucina rozmowę.

        autor: Nowa Ruda, Dolny Śląsk Robert Migdał

        http://target="_blank">www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=27649&scroll_article_id=27649&layout=1&page=text&list_position=1
    • edico Re: Szarpanina na religii - kwestie do wyjaśnienia 07.03.06, 02:08
      1) Od kiedy to ksiądz może ot tak sobie przeszukać plecak ucznia? Nauczycielowi
      nie wolno robić tego bez obecności (albo zgody) rodziców. Czy w IV RP ksiądz
      jest już ponad prawem świeckim i mu wolno?

      2) Czy brak zgody ucznia na przeszukanie jego plecaka upoważnia księdza do
      użycia przemocy fizycznej i rękoczynów?

      3) Policja nie potwierdziła zarzutów i podejrzeń księdza stawianych w stosunku
      do ucznia, a więc działania księdza i w tej mierze nie miały żadnego
      uzasdadnienia. Czy nie było to zatem zwykłą wymówką religijnego duszpasterza
      mającą niby uzasadnić dokonaną samowolę?

      4) Ksiądz zaatakował pierwszy ucznia uderzając jego głową o ławkę. Czy uczeń
      miał cierpliwie czekać na dalsze objawy miłości bliźniego w wykonaniu księdza
      katechety?

      5) Uciekającego ucznia ksiądz dogonił na korytarzu - i po co za nim tak uganiał
      się po szkole? Chciał mu jeszcze dołożyć czy może podrzucić mu narkotyki, o
      które go oskarżał?

      6) Skoro wszystko tak było lege artis, to po kiego groma szkoła wspólnie z
      księdzem zawierała uklad z ojcem chłopca? Co przez to chcieli uzyskć?

      Cytat z innego forum ucznia o tym księdzu:
      "Wysłany: 21.02.2006, 18:48
      Nasz ksiądz też ma na koncie rękoczyn (ten z mojego opisu). W ogóle jest bardzo
      agresywny, coś powiesz nie tak to Cię ostro od zwierząt i debilów powyzywa...
      Jednak uczniowie go lubią, bo siedzą jak matoły i słuchają tylko. Kiedy mój
      kolega poruszył raz z nim temat głębiej i przyparł klechę do muru ten go
      wyrzucił z klasy i obrzucił wyzwiskami... psychol...
      _________________
      "Ateizm wywodzi się z lenistwa"- mój ksiądz Zenon P."
      • Gość: * Re: Szarpanina na religii - kwestie do wyjaśnieni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:57
        A może do zaciemnienia?
        Szkoła i kuratorium ostro wzięły się właśnie do takiego działania.
        • edico Re: O niektórych sprawach się nie wspomina... 09.03.06, 18:27
          KAPLANSTWO I PEDOFILIA - czyli Homoseksualizm wśród kleru

          Podczas gdy Franciszkanie i Karmelici mieli renomę wielkich amatorów kobiet,
          Jezuici nabyli renomę pederastów. Wg Voltaire, Grecourt, Mirabeau i innych
          historyków z tamtych czasów, Jezuici wprowadzili w swoich instytucjach zwyczaj
          uznawania za rekompensatę za zasługi szkolne pójście do łóżka z "dobrymi"
          uczniami. Wg historyka Benetto Varchi Mr Cheri zmarł podczas sodomizowania go
          przez Pierluigi Farnese bękarta Pawła III.

          Rozpusta kleru była praktykowana z taka normalnością, ze Leon X zalegalizował ja
          kodeksem Camera Taxe, który swymi 35 artykułami pozwalał na odpuszczenie
          wszelkich zbrodni, nawet najokrutniejszych, za oplata grzywny, która należało
          wpłacić do skarbu publicznego pontyfikalnego. Wystarczy zacytować kilka
          artykułów Camera-Taxe aby zdać sobie sprawę jak Chrześcijaństwo zrutynizowało
          niemoralność:

          Art.1 Duchowny, który popełni grzech cielesny z własnymi siostra, córka,
          kuzynka, siostrzenica albo z inna kobieta będzie uniewinniony po zapłaceniu 67
          liwrów kary.

          Art.2 Jeżeli duchowny prosi o rozgrzeszenie za popełnienie grzechu przeciw
          naturze z dzieckiem lub zwierzęciem, może je otrzymać po zapłaceniu 131 liwrów.

          Art.5 Zezwala się księżom na pozostawanie w związkach z krewnymi po zapłaceniu
          76 liwrów.

          Art.9 Jeżeli ksiądz zabije laika mocze otrzymać rozgrzeszenie po wpłaceniu kwoty
          15 liwrów.

          Art.10 Jeżeli zabójca zabił tego samego dnia dwie lub więcej osób zapłaci 15
          liwrów jakby zabił tylko jedna.

          Art. 14 Za zabójstwo brata, siostry ojca lub matki trzeba zapłacić 17 liwrów.

          Art.18 Ten, który chce zagwarantować sobie odpuszczenie grzechów za wszystkie
          zbrodnie, które popełni w przyszłości zapłaci 168 liwrów.

          Art.29 Syn bękart księdza, który chce objąć jego stanowisko w funkcjach
          religijnych zapłaci 27 liwrów.

          Podczas gdy w tym środowisku deprawacji kler i bękarcka szlachta popełniali w
          arogancki sposób wszelkie zbrodnie, poza nim palono żywcem, aby ogień mógł
          oczyścić ich dusze heretyków i czarownice, tych pierwszych oskarżonych o
          nieprzestrzeganie nakazów kościoła, drugie o spółkowanie z Demonem o latanie na
          miotłach, całowanie kocich tyłków i przygotowywanie czarodziejskich mikstur ze
          zmieszanych języków węży, ropuch i kurzych piór.

          Taka jest moralność, na której zbudowany jest Kościół i na której opiera się
          nadal, aby narzucić fałsz skonstruowany na nieistniejącej nigdy postaci Jezusa
          Chrystusa (przynajmniej w takiej formie, jak się ją przedstawia), jak wykazano
          to w oczywisty sposób w książce „Baśń o Chrystusie”.
          Ale rzeczy nie zmieniły sie ani w niemoralnym zachowaniu, ani w podstawach
          obskurantyzmu. Pozostały one podobne np. W dziedzinie przeszkadzania w badaniach
          naukowych i faworyzowaniu głodu oraz ignorancji..
          Te założenia są niezbędne aby podtrzymać nieśmiertelność hegemonii opartej na
          utopii i abstrakcyjnym przedstawianiu Boga, który do istnienia potrzebuje
          demonów, egzorcyzmów i magii.

          Mimo, ze chce ukryć swoja nikczemna naturę za apelami hipokrytów i oportunistów
          o pokój miedzy narodami, Kościół pozostał niezmieniony w swoim obskurantyzmie
          przejętym w dziedzictwie i w niemoralności pozwalającej na wszelkie zbrodnie.
          Jeżeli dzisiaj ogranicza sie on do egzorcyzmów aby uwolnić opętanych przez
          szatana, to tylko dlatego, ze nie może juz uciekać się do ogni stosów. Zmiany
          nastąpiły w związku ze światła ewolucja społeczna i rozwojem światłego ateizmu.
          Ale ogień stosów w przeciwieństwie do tego co się o nim sadzi, nie zgasł
          jeszcze. Pali sie wciąż pod popiołami oczywistego zdeterminowania ukrywanego
          przez hipokrytów domagających sie przebaczenia i pod teatralnymi wołaniami o pokój.

        • edico Różne konsekwencje bicia ucznia dla nauczycieli 20.03.06, 13:25
          Nauczycielka angielskiego z gimnazjum nr 6 podczas lekcji uderzyła ucznia w
          głowę. Mama chłopca jest oburzona. Dyrekcja szkoły zapewnia, że wobec anglistki
          zostaną wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne.
          www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060320/BIALYSTOK/60319003
          I Kuratorium jakoś nie reaguje w obronie tego nauczyciela???
          • edico Re: Wielka tejemnica porawdy wiary 02.04.06, 01:09
            Duchowny z Trawnik Mirosław W. podejrzany o wielokrotne molestowanie seksualne
            10-letniej dziewczynki, który dotąd nie przyznawał się do zarzutów cudownie
            natchniony nagle zmieniłzmienił zdanie na temat 7 przykazania i sam chce się
            poddać karze:
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3250954.html
            Wszystko zmieniło się w ostatni czwartek. Dzień przed skierowaniem oskarżenia do
            sądu adwokat księdza przesłał prokuraturze wniosek o dobrowolnie poddanie się
            karze. Duchowny zaproponował dla siebie karę pięciu lat pozbawienia wolności.
            Teraz, z zgodnie z procedurą, wniosek księdza razem z aktem oskarżenia trafi do
            Sądu Rejonowego w Lublinie, który po zapoznaniu się ze sprawą, może wydać wyrok
            bez przeprowadzenia rozprawy.

            Śledczy chcieli księdza przesłuchać. Nie było go jednak w Trawnikach. Okazało
            się, że wystąpił o bezterminowy urlop zdrowotny i wyjechał na Ukrainę.
            Jeżeli ksiądz jest w pełni poczytalny i raptem odpowiedziałny za swoje czyny, to
            dla czego uciekał przed wymiarem sprawiedliwości na Ukrainę (nie jest to
            pierwszy przxypadek, kiedy pedofile kościelni znikają w dziwny sposób na Ukrainie).
            Został zatrzymany w połowie lutego, kiedy niczego się nie spodziewając wrócił do
            Polski. Ksiądz do dziś przebywa w areszcie.
            Grozi mu za to za to od dwóch do 12 lat więzienia.
            Rzecznik kurii ks. Mieczysław Puzewicz tłumaczył, że do czasu wyroku sądu nie
            będzie sprawy komentować.
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3250954.html
    • edico Re: Kościół żeruje na dzieciach 03.04.06, 22:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=39697821
    • Gość: Lubelska Stop państwu wyznaniowemu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 13:38
      Księża na Księżyc! Kler do kruchty! Kopać rowy!
      • Gość: Allenstein Re: Stop państwu wyznaniowemu! IP: *.zie.pg.gda.pl / *.zie.pg.gda.pl 06.04.06, 18:48
        .. to panstwo gnije od srodka... kler, politycy, policja, wojsko, wymiar
        sprawiedliwosci... legalne mafie.... moze dzieki Katolikom ten chory kraj
        szybciej przegnije, pograzy sie w totalnym chaosie i znikie na zawsze, hehehe:P
        • edico Re: Proboszcz z radnymi ujarzmia dzieci 07.04.06, 12:10
          "Mamy IV RP, czas na zmiany nie tylko w polityce, ale również w wychowaniu -
          mówi ks. Henryk Kroll z podtucholskiego Żalna, który wysłał do wszystkich gmin w
          swoim powiecie apel o wprowadzenie godziny policyjnej dla młodzieży."
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3258413.html
    • Gość: austriak2 A co, lepiej żeby powiadomił policję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 19:04
      Myślę że to byłoby o wiele bardziej wredne i brzemienne w skutkach dla ucznia
      niż zostanie zrewidowanym przez "strażnika rewolucji islamskiej"! (czyt.
      rewolucji katolickiej)
      • Gość: * Re: A co, lepiej żeby powiadomił policję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 09:55
        Edico-„nuuudziarz” w Iksowie mieszka,
        zoraną główkę ma ten koleżka
        Uczy tłumaczy – nikt nie wie, po co!?
        Kto godny chwały, kto śni się nocą.
        Plecie androny, czuć go gnuśnością,
        czym się cechuje?
        Powtarzalnością!
        Chrześcijanina czuje z daleka
        Wszystko w nim widzi - oprócz człowieka.


        Mędzi bez przerwy, Rydzyk lub papież …
        i wirtualną jadaczką kłapie.
        Już forum błaga: "Daj na wstrzymanie",
        a on wciąż w nową popada manię.
        Ktoś w necie prosi: "Weź odpuść sobie"
        A m-Ędzik: "Spadaj, bo właśnie cytacik skrobię!”

        „Kto mnie popiera, no kto pochwali!?
        Lepper z Giertychem mnie pokonali!!!”
        Czuł by się bosko, u siebie, swojsko -
        gdyby nie problem z wierzącą Polską.
        Gdy lekceważyć go ktoś próbuje,
        Armię betonów mobilizuje.
        Ich nie obchodzi, co sądzą inni,
        wszyscy wierzący od dziś są winni.
        Edico wielbi samego siebie,
        życiowy koszmar – znaleźć się w niebie.

        NUUUUUDZIARZRZRZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Wesołych Świąt!!!
    • edico Re: Szarpanina na religii 25.04.06, 18:57
      Nadal jest wiele rozbieżności w sprawie bójki, która wywiązała się pomiędzy
      księdzem katechetą a jednym z uczniów Gimnazjum w Prostkach.
      Na znak protestu przeciwko stosowaniu przemocy w szkole, uczniowie noszą zielone
      wstążeczki.

      Na początku kwietnia sąd rodzinny zdecyduje, o dalszym losie Roberta G.
      Natomiast ani jego ojciec, ani ksiądz nie wystąpili dotychczas na drogę sądowa.
      Dwóch kolegów Roberta, którzy potwierdzali podane przez niego fakty zostanie
      przeniesionych do równoległych klas w tej szkole.

      Czyż Pawlak nie miał racji jadąc do sądu z granatem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka