Dodaj do ulubionych

Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 18:27
Czy zostajecie w Olsztynie, wypraowadzacie się do wiekszych, mniejszych
takich samych miast a może na wieś lub za granice?. Jakim miastem jest
Olsztyn i jak tu się zyje?. Czy lubimy Olsztyn (za co?) a jeśli nie to
dlaczego? Co jest najgorszego a co najlepszego w Olsztynie? Zapraszam do
dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: O? miasto na literę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 18:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=37497639
      • Gość: jaro Re: miasto na literę IP: *.dyn.optonline.net 26.02.06, 03:51
        pewnie typ na kazdym forum sie pyta... moze szuka miasta do osiedlenia sie lub
        sie nudzi?..
    • Gość: ToKu Zejefajnie się tu żyje, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 20:10
      bo to zajefajne miasto i jeszcze pare lat temu miało unikalny w skali Polski
      klimat (chodzi o ludzi). Teraz klimat jest pewnie taki sam, ale ja z zasady nie
      chodzę do knajp, a z parku przy zamku Policja skutecznie mnie przegoniła, więc
      ciężko mi to stwierdzić.

      Żeby tak jeszcze kwitło gospodarczo, to w ogóle byłaby cud malina.
    • maretina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 25.02.06, 22:21
      ja sie tu niedawno wprowadzilam. nigdzie sie stad nie wybieram:-)
      w olsztynie zyje sie spokojnie. odpowiada mi to.
    • Gość: GUTEK Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.softel.elblag.pl 26.02.06, 02:43
      Wynioslem sie z Olsztyna piec lat temu i tego wcale nie zaluje.Mieszkam teraz
      na peryferiach Elblaga.W Olsztynie nie moglem znalezc pracy w swojej
      specjalnosci.W Elblagu ja znalazlem.Niezle zarabiam,miasto ladniejsze no i
      fajnie mi sie tu mieszka.
      • Gość: xyz Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.olsztyn.mm.pl 26.02.06, 08:13
        Urodziłem się w Olsztynie, uczę się tu i właśnie z Olsztynem wiążę swoją
        przyszłość. Ładne, spokojne miasto, z dużym potencjałem. Rozwija się, może nie
        w ogromnym tempie, ale się rozwija.
        Dodatni przyrost naturalny, dodatnie saldo migracji...o czymś to świadczy.
        • Gość: Karolina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 10:50
          Ja mieszkam w Olsztynie od niedawna. Wcześniej mieszkałam w Toruniu. Olsztyn to
          moim zdaniem dziura zabita dechami. Rynek malutki, mało knajpek, gdzie można
          zjeść coś smacznego, beznadziejne sklepy z ubraniami( a raczej ich brak.
          dobrze, że chociaż powstało to centrum handlowe, to przynajmniej można póść do
          kina, choć w olsztynie w Alfie grają w ciągu tygodnia 6 flimów , a w tym czasie
          w toruniu 22.
          zimno, ślisko i brzytko.
          Pozdrawiam
          • Gość: sari Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.ols.vectranet.pl 27.02.06, 13:13
            Mi się żyję tu bardzo dobrze: wspaniałe miasto do pracy i odpoczynku oraz
            wychowywania dzeci (czego sobie nie wyobrażam np. w W-wie). Inna sprawa, że
            jestem Olsztynianką z dziada pradziada i mam od zawsze wspaniałe wspomnienia
            związane z naszym miastem.
          • Gość: jaro Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.dyn.optonline.net 28.02.06, 01:11
            te Torunianka - bacz, co smarujesz na forum. studiowalem w Toruniu, ale poza
            starowka (fakt - ladniejsza, niz w Ol) NIC tam nie macie, cala reszta Torunia
            jest ohydna, tfu!
            • Gość: Karolina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 07:28
              Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Chyba ostro zakuwałeś skoro nie
              miałeś okazji poznać strony klubowej Torunia, albo wpros przeciwnie- za szybko
              wyleciałeś i jeszcze nie zdążyłeś się porządnie rozejrzeć.
              olsztyn się niue umywa.
              • maretina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 28.02.06, 08:04
                Gość portalu: Karolina napisał(a):

                > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Chyba ostro zakuwałeś skoro nie
                > miałeś okazji poznać strony klubowej Torunia, albo wpros przeciwnie- za
                szybko
                > wyleciałeś i jeszcze nie zdążyłeś się porządnie rozejrzeć.
                > olsztyn się niue umywa.

                jestes wyjątkowo źle nastawiona. z takim stanem ducha nawet Nowy York Cie nie
                zadowoli.
                przyjechałam tu kilka lat temu z Warszawy... cenię sobie ten spokój. w
                warszawie co krok to klub a klub pod nosem= nieustanny widok panien z golymi
                tyłkami, naćpanych lub napitych panów, ciagłe syreny policji i pogotowia pod
                domem. DZIĘKUJĘ!!! wynieram Olsztyn. Ilość kajp mi wystarcza, jakość również.
                Widać, że żyjesz imprezami... fakt może na taki styl życia wybrałaś nie to
                miasto co trzeba..... ale żeby wytykać palcami Olsztyn trzeba pochodzić z
                czegoś jakiegoś lepszego, łądniejszego miasta jak Toruń-miasto z fabryką
                podpasek... no! :)
              • Gość: jaro Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.dyn.optonline.net 01.03.06, 03:20
                po pierwsze poznalem strone klubowa - ale nie tylko klubami czlek zyje - no
                chyba, ze Ty... ani specjalnie mocno sie nie uczylem, ani nie wylacialem za
                wczesnie - rozejzalem sie doskonale. zaprzeczasz sama sobie - jak juz cos, to
                Olsztyn sie umywa - zdecyduj sie plisss!
              • Gość: da mass Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:17
                strona klubowa torunia no tak nie ma co porównywać do naszego(biednego niestety
                pod tym względem)olsztyna.pilon,art cafe o takich miejscach nikt z nas
                olsztyniaków pewnie nawet nie śni toruń ma zniewalającą przewgę tym bardziej iż
                jest w nim minimalnie więcej mieszkańców niż w olsztynie,a ba gęstość
                zaludnienia jest nawet mniejsza...
                ........lecz olsztyn!!!wspaniały mikroklimat,11 jezior w jego obrębie,lasy
                najpiękniejsze w polsce,fakt że starówka mała lecz dla mnie wystarczy,knajp
                niewiele lecz każdy coś dla siebie znajdzie,najprężniej rozwijający
                się"campus"studencki w polsce
                ........mieszkałem w różnych miejscach w europie mimo mojego młodego wieku lecz
                do olsztyna zawsze wróce i nie wyobrazam sobie życia w żadnymkolwiek innym
                mieście(ewentualnie czeska praga)
                .......tylko jeszcze te lotnisko na dajtkach,taka szansa już nam sie nie
                powtórzy:))))))
              • Gość: marker Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 16:55
                zgadzam sie, wiocha udajaca miasto. uciekam zaraz po studiach,przeklinam dzien
                kiedy zdalem egzaminy.coz glupim pacholeciem bylem:-p
                w olstzynei nie ma le madame, teatru rozmaitosci,zachety,teatru wybrzeze, nie ma
                filmow z bollywoodu, nei ma przegladu filmow queer,poza zamarznieta skladnia
                sztuknei am fajnych imprez, brak koncertow,nei am klubow studenckich , chyba ze
                mowicie o dyskotekach na kortowie?buhaha. co za to jest - wysokie ceny,
                konkurujace z warszawa, to byla zaskoczka gdy pomieszkalem tam 2 mce, gdy
                okazalo sie ze wydaje tyle samo. a ha piwo na starowce w toruniu kosztuje 4,5
                zlotego , a nie 6.
          • maretina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 28.02.06, 07:57
            Gość portalu: Karolina napisał(a):

            > Ja mieszkam w Olsztynie od niedawna. Wcześniej mieszkałam w Toruniu. Olsztyn
            to
            >
            > moim zdaniem dziura zabita dechami. Rynek malutki, mało knajpek, gdzie można
            > zjeść coś smacznego, beznadziejne sklepy z ubraniami( a raczej ich brak.
            > dobrze, że chociaż powstało to centrum handlowe, to przynajmniej można póść
            do
            > kina, choć w olsztynie w Alfie grają w ciągu tygodnia 6 flimów , a w tym
            czasie
            >
            > w toruniu 22.
            > zimno, ślisko i brzytko.
            > Pozdrawiam

            tak... olsztyn toruniowi nie dorowna nigdy:)
            nie mamy tu ojca dyrektora i radia maryja:)
            knajp brakuje? nie... przesada. jest sporo i naprawde fajnych...filmow malo? a
            na ile chodzisz miesiecznie, ze te, ktore sa Cie nie zadowalaja?
            • Gość: Karolina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 08:27
              Dla złośliwców- nie pochodzę z Torunia, tylko z e Szczecina a z Toruniem byłam
              związania przez kilka lat.I w porównaniu z tymi miastami Olsztyn jest wyjątkowo
              nieprzyjazny. Nie należę do imprezowiczek, już nie te lata, ale jeżeli któś zna
              toruń to zrozumie,że tu brakuje knajp takich jak Metropolis, Mostowa, itp.
              Jeżeli chodzi o podpaski- no to przynajmniej jakaś firma stwarzająca możliwość
              pracy i budowy jakiejś ścieżki kariery tak jak Pacyffic, nie to co Indykpol:)
              No i przede wszystkim tu się ludzie nie uśmiechają, są jacyś tacy wrogo
              nastawieni, a jak się do kogoś uśmiechnąć to patrzą jak na zboczonego lub co
              najmniej wariata.
              No i jeszcze z typowo kobiecego punktu widzenia- salon fryzjerski U Pani
              Zdzisi,cz u Pani Heni no to sory ale jakiś głęboki PRL.
              I jeszcze jedno gdzie wy dziewczyny kupujecie tu jakieś fajne ciuchy- w tych
              licznych sklepikach na Barcza, Wilczńskiego itp.?
              Przecież tak to się noszą na zapadniętych wsiach pod Szczecinem. Pozdrawiam
              • maretina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 28.02.06, 09:25
                jesli chodzi o wies... to wyjmij ta slome z butow przed wejsciem na forum.
                chrzanie knajpy z torunia... nie sa mi one do szczescia potrzebnei inntm
                olsztyniaom zap ewne tez nie.
                jesli chodzi o ludzi: bardzo cieplo zostalam przyjeta w tym miescie. dzieki nim
                nie bylam i nie jestem sama.
                nie dziwie sie, ze nie spotkalas zadnej ( a;bo za malo) zyczliwej uszy... bije
                od Ciebie pogarda dla innych, wywyzszasz sie. ja takie osoby omijam szerokim
                lukiem. sadze, ze kazda normalna osoba robi podobnie.
                co do salonow... mylisz sie; nie chodze do pani zdzisi. w olszrtnie mamy
                mistrzow fryzjerstwa, ktorzy kosza nagrody na calym swiecie. poza tym jest masa
                innych dobrych salonow. pod moim blokiem sa dwa, nie mialam takich w
                warszawie.a ne te z samej gory stac tylko gwiazdy, ktore zarabiaja po
                kilkadziesiat tysiecy na miesiac. w takim salonie obciecie grzywki 2 lata temu
                kosztowalo 1000 zlotych.takich salonow ci brakuje? mi nie.
                jesli chodzi o ciuchy to nie chodze gorzej ubrana niz moje kolezanki z warsawy
                czy gdanska. widac brakuje ci albo kasy albo wyobrazni ( albo jednego i
                drugiego... o zgrozo!)jezeli nie spotkalas naprawde ciekawych i modnych ubran.--

                Mój Kajtuś
                --
                Kajtuś ma dwa miesiące:)
                • maretina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 28.02.06, 09:26
                  przepraszam za literowki i inne dziwne rzeczy w postach. syn mi wali w
                  klawiature i skutecznie przeszkadza pisac.
                • Gość: Karolina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:34
                  W tej swojej wielkiej miłości do tego miasta jesteś żałosna.
                  Uważaj, nie ekscytuj się tak bardzo, bo jeszcze się rozchorujesz.
                  Nie ma to jak mieszkać w dziurze i cierpieć na megalomanię co nie?
                  A propos słomy w butach- to nie słoma tylko siano jeśli wiesz czym się jedno
                  rózni od drugiego:)
                  myślałam, że można tu porozmawiać z ludzmi na poziomie, którzy szanują cudze
                  zdanie. Moje jest takie a nie inne. tak się czuję w tym mieście. ktoś pytał o
                  nasze zdanie to swoje przedstawiłam. Ale widzę, że ciemnych z korzenuiami w
                  Wawie też nie brakuje. Najprościej kogoś obrażać jak si ę nie ma przekonujących
                  argumentów. Ciemnota.
                  • Gość: da mass Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:38
                    słowem ciemnota,zacofanie itp.to niby co robisz jak nie obrazasz innych....??
                    jak na razie to jesteś na tym forum najbardziej niedowartościowaną osobą
                    karolino!!!p.s uważam że toruń jest ok
              • Gość: jaro Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.dyn.optonline.net 01.03.06, 03:16
                Karolina - litosci...
          • Gość: alomieja Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.akademiki.uni.torun.pl 28.02.06, 15:25
            A ja mieszkałam w Olsztynie prawie od urodzenia (jedynie urodzilam sie w
            Biskupcu bo w Ol nie bylo miejsca - taki był wtedy boom demograficzny). Teraz
            mieszkam w Toruniu bo tu studjuje. Chciałam odpowiedziec mojej przedmówczyni by
            bronic Ol. Dziewczyno ty to chyba masz za duzo kasy. Własnie to jest w
            Olsztynie takie piekne ze nie ma wypacynkowanych lalek przekrzykujacych sie w
            strojach od Armaniego itp. Moje odczucia co do Torunia to ze miasto jest szare
            i brudne. Jedynie dzieki studentom widac ze tu ktos mieszka. W wakacje miasto
            jest puste i brak zieleni, nie wspominajac o braku JEZIOR :D. PO studiach
            wracam na stare smieci tam jest najlepiej :D pozdrawiam
    • Gość: swiatowy Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.range86-134.btcentralplus.com 28.02.06, 20:21
      Karolina Olsztyn jest troszke lepiej rozwinietym miastem niz Torun Jest tu
      filharmonia mamy swoja tvp i polskie radio a nie ciemnogrodzkie trwam sa lepsze
      sklepy jak np H&M ktorego w Toruniu nie ma miejmy nadzieje ze niedlugo
      uruchomia lotnisko a fryzjerzy olsztynscy sa znani nie tylko w Polsce ale i na
      swiecie To fakty !Masz kompleksy i tyle
      • Gość: Karolina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 07:11
        Ty ten śmietnik H&M nazywasz lepszym sklepem?
        Sorry, ale chyba nie wiesz co oznacza " lepszy sklep".Jeśli brać pod uwagę ceny
        to na pewno jest bardzo dobry, ale na pewno nie biorąc pod uwagę jakoś ubrań i
        orginalność wzorów. Toż to istne śmietnisko!

      • Gość: Karolina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 07:12
        A i jeszcze jedno. Wiesz mi na słowo nie mam powodów, żeby mieć z
        jakiegokolwiek powodu kompleksy, co najwyżej mogę być załamana, że muszę tu
        mieszkać.
        • maretina Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 01.03.06, 09:08
          Gość portalu: Karolina napisał(a):

          > A i jeszcze jedno. Wiesz mi na słowo nie mam powodów, żeby mieć z
          > jakiegokolwiek powodu kompleksy, co najwyżej mogę być załamana, że muszę tu
          > mieszkać.

          i dobrze Ci tak! obys musiala tu zostac i odpokutowac kazda bzdure, ktora tu
          napisalas:)
          zycze dluuuugiego i niefajnego pobytu:)
    • maretina a tak w ogole... 01.03.06, 09:10
      trzeba miec niezla sieczke w glowie. zeby miasto oceniac po tym jakie sklepy
      sa.... masz mentalnosc dresiary.
      • Gość: Karolina Re: a tak w ogole... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 09:49
        Ktoś zaytał na początku, jak się żyje w Olsztynie. Moja opinia jest taka a nie
        inna.
        Jeżeli tak Cię to boli to utwórz nowy wątek pt. Piszcie pieśni pochwalne na
        rzecz Olsztyna. Wówczas mnie nie będzie. Ale o ile mi wiadomo, chodziło o coś
        innego. Ja ciebie nie obrażam i Ciebie proszę o to samo.
        A propos ubrań to jeszcze jedno. Wiosną i latem wystarczy wybrać się na wydział
        prawa aby się przekonać jaki styl ma kwiat tego miasta.
        Nic tylko brokatowe jeansy i przykrutkie, w jaskrawych kolorkach topy.
        I wiem co mówię bo jestem tam asystentką.
        • edico Re: a tak w ogole... 01.03.06, 09:59
          Wydział prawa, któregu tuzami wykładowymi są wyrzuceni sędziowie czy niezwykłe
          teologiczne talenty po KUL-u :))
          • Gość: Karolina Re: a tak w ogole... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:07
            Ale się sprzesięgliście przeciwko mnie! szkoda, ze nie czytacie tego co
            piszecie z mojej perspektywy! Tak brałam łapówki, wywalili mnie z sądu,
            siedziałam 10 lat po czym Olsztyn mnie błagał, abym tu pracowała.
            Wasz patriotyzm lokalny jest wielki!!!!!!!!!!!!!!!!
            • mameluch Re: a tak w ogole... 01.03.06, 10:48
              hmmm, mam nadzieję że mnie nie uczysz;) chociaż żadnej Pani Karoliny nie kojarzę.
              co do strojów dziewczyn wydziałowych raczej nie mogę się zgodzić. pewnie że jest
              sporo takich o których piszesz, ale na pewno nie większość, czy też nie jest to
              liczba przekraczająca normę (chyba że toruńską).
              zresztą, zadziwia mnie trochę Twoje ocenianie ludzi po ubiorze. podobnie
              myślałem idąc na studia, ale przez parę lat zdążyłem się przekonać, że osoba o
              wyglądzie blachary może być osobą interesującą, mądrą i miłą.
              poza tym masz rację - opinię o mieście wyrazić możesz jaką chcesz i nikt nie
              musi się z Tobą zgadzać. ja jestem akurat odmiennego zdania.
        • maretina Re: a tak w ogole... 01.03.06, 10:39
          od kiedy prawnik=kwiat miasta? pogielo Cie zupelnie...co ma wyksztalcenie do
          gustu? moja niania ubiera sie lepiej niz niejedna pani sedzina:P
          :)
          • Gość: Karolina Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 10:55
            Dla Twojej informacji sędzina to żona sędziego. Jest pan i pani sędzia jeśli to
            miałas na myśli.
            • Gość: da mass Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:52
              rzeczywiście na wydziale prawa to jesteś asystentką,ale chyba ciecia!!musze sie
              zrobić arogancki przez moment bo juz cierpliwość siada.nikt tu sie na ciebie
              karolinko nie uwziął tylko ty wykrzykujesz swoje mądrości,o których jesteś
              święcie przekonana.wypowiadając sie w taki sposób powinnaś też pod uwagę wziąść
              region,którego olsztyn jest stolicą,powinnaś sie przejść wiosną nad łynę w
              lesie miejskim,wynająć jakąś zajefajną omegę na długim(zamiast staniku od
              gucciego czy innego ferrari)i poprostu enjoy!!a ty sie grzejesz jak nawiedzona
              bladz!!
              ....turlaj beret tępym kijem przyjacółko .......................................
              ,,,,,,,MOJEJ KOZY!!
            • Gość: BCrB Re: Re IP: 81.210.22.* 01.03.06, 14:43
              Karolinko!
              Masz rację we wszystkim - przy czym oceniam Twoje wypowiedzi o Olsztynie
              obiektywnie. Wychowałem się w Olsztynie, mieszkałem i... nie mieszkam. Ba!
              Kochgam to miasto na mój prywatny sposób. Znam dobrze wiele miast w tym kraju
              (w wielu mieszkałem) i Olsztyn odstaje od nich na niekorzyść. Nie rzecz w
              knajpach ani w strojach, ale w tym, że temu miastu brakuje "ducha". Nie wynika
              to z historii - to nabytek ostatniej dekady. Było tu wiele miłości i piękna.
              Ludzie, którym zwróciłaś uwagę brali ją sobie do serca miast rzucać się na tego
              kto ma czelność obrazić małomiasteczkowe uczucia.
              To jest małe miasteczko - "duch" tego miasta umarł zaraz po tym jak opuścili je
              wszyscy, którym chciało się cokolwiek robić.
              Sędzina to, jak Wisła długa, żona sędziego - ale nie w Olsztynie. Tu nawet
              dziennikarze pozwalają sobie na to aby mówić/pisać sędzina sądu rejonowego. Nie
              wiem jak się ma sytuacja w szkołach i na tej śmiesznej małej uczelence, której
              studenci prawa łamali je za co ich uniwersytet usuwał.
              Proszę Cię tylko, żebyś nie wszystkich oceniała po tym co zobaczyłaś na tym
              forum.
              A obecnym mieszkańcom Olsztyna wskażę kilka przykładów miast, które nie
              straciły "ducha". Oto one: Toruń, Kraków, Poznań, Elbląg, Gdańsk, Warszawa,
              Wrocław, Zielona Góra. Wymieniam te większe, żeby nie narazić się na stos obelg
              po porównaniu choćby do hmmm.. Ełku czy Olecka, żeby nie szukać za daleko.
              • Gość: Helmi Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 15:13
                Gość portalu: BCrB napisał(a):
                A obecnym mieszkańcom Olsztyna wskażę kilka przykładów miast, które nie
                > straciły "ducha". Oto one: Toruń, Kraków, Poznań, Elbląg, Gdańsk, Warszawa,
                > Wrocław, Zielona Góra. Wymieniam te większe, żeby nie narazić się na stos
                obelg

                Jakiego ducha mają te miasta?? W większości z nich byłem, ale tylko część z
                nich ma swoje walory i uroki. Ale co do ducha to bym był tutaj ostrożny. Np.
                Warszawa czy duchem nazywasz te nędzne smutne m…y zaganianych za kasą ludzi na
                ulicach?? Inne to i owszem ludzie sympatyczni i uprzejmi ale jaki duch jest np.
                w Elblągu?? Olsztyn jest miastem specyficznym i trudnym za co cenie i kocham.
                Jest za duże na wioskę a za małe na metropolie i w takim miejscu chcę żyć czy
                to się komuś podoba czy nie. Każdy może tu znaleźć swoje miejsce pod warunkiem,
                że nie jest zapatrzony w kasę i pogoń za nią a ludzi traktuje życzliwie. Zaś ci
                dla których świat przysłaniają tylko pieniądze i „wyścig szczurów” w Olsztynie
                raczej nie powinni osiadać.
                Pozdrowienia
                • maretina Re: Re 01.03.06, 16:32
                  Gość portalu: Helmi napisał(a):
                  > Jakiego ducha mają te miasta??
                  moge mowic o duchu warszwy: otaczaja cie tlumy nieznajomych, smrod, kila,
                  korki, w klubach strach odwrocic buzke od drinka, zeby nie wyladowala w nim
                  jakas pastylka na gwalt albo inny smiec.
                  rzeczywiscie... mamy ducha...
                  acha! jest starowka, na pobyt w tych klubach trzeba miec niezla kase w
                  kieszeni. zwykly szafrak moze sobie tam mineralke kupic.
                  lubie warszaw, mam do niej sentyment....ale pisanie, ze stolica ma ducha....
                  litosci!
                • Gość: BCrB Re: Re IP: 81.210.22.* 01.03.06, 17:21
                  Oj. Przesadziłeś z tą Warszawą. Przyjedź latem na festiwal sztuki ulicznej. W
                  Olsztynie jest podobny - teatrów uliczny. Porównaj imprezy i ludzi, którzy to
                  oglądają. Widzisz. W Warszawie jak coś mnie interesuje to znajdę 150 miejsc,
                  gdzie mogę swoje zainteresowania pognębiać. W Olsztynie jeszcze niedawno był
                  CEiIK. Tylko CEiIK.
                  Kolejna rzecz to kina. W Olsztynie zlikwidowali Polonię. W Warszawie odbudowują
                  kino Praga - podejście do życia pozazawodowego jest w Warszawie o klasę wyższe
                  niż w Olsztynie.
                  Duch w Elblągu jest i owszem. Ot choćby taki, że są tam tramwaje. A uliczki są
                  urocze, ludzie sympatyczni i nie mrukliwi. Kamienice zaś rzucają na kolana.
                  Nikt nie pozwala sobie na budowanie takich tandetnych pseudoneoklasycystycznych
                  historyjek jak na Starym Mieście w Olsztynie, w okolicach Targu Rybnego - o
                  tym, że był to Targ Rybny pamiętają nawiasem mówiąc tylko czytelnicy Wakara.
                  • Gość: swiatowy Re: Re IP: *.range86-134.btcentralplus.com 01.03.06, 17:49
                    Nie wiem BCrB gdzie Ty tego duchu widziales w tym calym Elblagu Mega prowincja
                    straszaca sypiacymi sie ruderami z jednym malym teatrem utworzonym przez
                    Olsztyn panowie pod wasem w cinkleczentach w swetrze w jelonki sunacy lewym
                    pasem 30/h i duchy owszem sa ale po 17 na ulicach Z miast tej klasy
                    zdecydowanie ladniejszy jest Slupsk
                    • Gość: alfik Re: Re IP: *.elb.vectranet.pl 11.03.06, 14:35
                      SWIATOWY,nie rob z siebie durnia,jestes mieszkańcem malej,prowincjonalnej
                      miescinki,ktora do piet ,niestety nie dorasta Elblągowi,miastu z bogata
                      historią i gospodarczymi aspiracjami,ktore niestety twoja wioska w zarodku
                      dlawi.Mamy nawet swoją monetę "miasta historyczne", a twoje miasteczko?
                  • maretina Re: Re 01.03.06, 18:26
                    nie przesadzilam. mieszkalam tam 26 lat. sadze, ze znam ja lepiej.
                  • Gość: Helmi Re: Re IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 01.03.06, 18:43
                    No tak wszystko jest kwestią gustu. Kina nie lubię i jakoś mnie nie ciągnie.
                    Wole Teatr i latem Olsztyńskie lato artystyczne włącznie z zamkowymi
                    spotkaniami z „Czerwonym Tulipanem”. Liczy się jakość a nie ilość. Ja
                    odpoczywam z dala od miasta: nad wodą, na łące luba w lesie. A do tego mam
                    blisko i nie muszę kanapek na drogę robić. Co do lokali to idę na starówkę i
                    tam przeważnie są już moi znajomi, mogę się dobrze pobawić bez zbierania ekipy
                    z miesięcznym wyprzedzeniem. Uważam, że w tym mieście każdy znajdzie coś dla
                    siebie, pod warunkiem, że nie będzie siedział w domu. Urok miasta jest też
                    taki, że Olsztyn jest w Polsce rozpoznawalny, wśród wielu ludzi z którymi się
                    spotkałem, na stwierdzenie, że jestem z Olsztyna wzbudzało bardzo sympatycznie
                    wspomnienia.
                    • Gość: d0r0ta Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:06
                      :) Właśnie - a ja jako warszawianka wstydzę sie mówić, że jestem z Warszawy bo
                      wywołuje to zwykle uśmieszek. Zresztą kiedy już zamieszkałam w Olsztynie miałam
                      wątpliwą przyjemność spotkac się z PANIĄ z WARSZAWY :), która wywyższała się
                      potwornie i mądrzyła - bo ze stolicy a ja z prowincji :) - koniec końców okazało
                      się,że PANI jest z Grójca i mieszka tam niecały rok - tyle ile ja w Olsztynie po
                      przeprowadzce z Warszawy.

                      A jeśli chodzi o starówkę w Warszawie to jest to skansen a nie żywa, fajna
                      starówka. Można tam kupić sobie kryształowy wazon albo badziew od licznie
                      zgromadzonych tam ulicznych handlarzy. W Olsztynie starówka żyje - są na niej
                      normalne sklepy a nie Cepelie i galerie, są kawiarenki z przystępnymi dla
                      zwykłych ludzi cenami a nie nadęte pijalnie wina dla snobów i frajerów.

                      Poza tym Olsztyniacy są miłymi, pogodnymi ludźmi. Przekonałam się o tym
                      wielokrotnie. W Warszawie spotykałam się na co dzień z brakiem życzliwości,
                      pośpiechem i szpanem. :)
                  • mameluch Re: Re 01.03.06, 18:46
                    Gość portalu: BCrB napisał(a):

                    > gdzie mogę swoje zainteresowania pognębiać.

                    oj tam! na pewno nie są aż tak straszne żeby je jeszcze bardziej pognębiać;)
            • Gość: ToKu Słownik polskiego - PWN - dla Karoliny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:10
              wyd. Warszawa 1989

              sędzina ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~in 1. pot. <<kobieta sędzia>> 2. przestarz.
              <<żona sędziego>>

              jak widzisz Karolinko absolwenci Twojego wydziału potrafią przynajmniej
              korzystać ze słownika, który znaczenie podawane przez Ciebie jako błędne określa
              mianem potocznego (co nie znaczy błedne), zaś te, które Ty podajesz za poprawne
              określa się w Słowniku Państwowego Wydawnictwa Naukowego jako przestarzałe.

              PS. a brzydko, pisze się przez "d", a nie "t", jak znana purystka językowa
              Karolina, napisała w swym poście, w tym wątku, z dnia, godziny: 27.02.06, 10:50

              PS2. Czy można Karolino wiedzieć jaka to renomowana uczelnia kształci prawników
              bez znajomości języka ojczystego wystarczającej dla ochrzaninia innych, ale z
              samooceną wystarczająco wysoką aby się tym nie przejmować?
      • Gość: d0r0ta Re: a tak w ogole... IP: *.eranet.pl 01.03.06, 10:42
        Karolinka jest jeszcze głupiutka. Z taką osobą (niewyklutą :) nie prowadzi się
        żadnych rozmów - widać przecież, że Karolinka nie potrafi rozmawiać tylko się
        wydziera, obraża i kłóci. Sam fakt, że tak agresywnie zabrała głos w tak
        spokojnej z założenia dyskusji świadczy o jej brzydkim charakterku.

        Ja do Olsztyna przepowadziłam się kilka miesięcy temu z Warszawy (w Warszawie
        się urodziłam, wychowałam, wyedukowałam, pracowałam itd). Różnica jest ogromna -
        na korzyść Olsztyna. Olsztyn jest przyjaznym, czystym, bezpiecznym miastem. Nie
        wygląda jak Disney Land (tak jak lubi Karolinka)ani jak Warszawa, która jest
        miastem brzydkim, zakorkowanym, zaśmieconymi i nijakim.
        • maretina Re: a tak w ogole... 01.03.06, 11:44
          podaj lapke doroto:)
          mamy te same korzenie:)
          • Gość: tylko ja Re: oj oj... IP: 217.96.125.* 01.03.06, 12:25
            Ja mieszkam w mieście większym niż Olsztyn i mającym wiecęj mieszkańców niż
            Olsztyn czy też wspomniany Toruń... tylko ,że nie o to tu chodzi:)
            Mieszkałam w Olsztynie niecałe 4 miesiące i mimo ,że baaardzo tęskniłam do domu
            i znajomych(tak bardzo ,że co weekend wracałam ;)) to Wasze miasto darzę wielką
            sympatią.Początkowo sądziłam ,że nie przyzwyczaję się do nowego
            otoczenia,wiadomo wszystko inne(nowe!)...a ku mojemu zdziwieniu dość szybko się
            tam zaklimatyzowałam :).Tylko studia okazały się być chybione i tak naprawdę
            cieszę się,że jestem w domu.
            Wiem jednak na pewno ,że studenci w Olsztynie mają naprawdę fajne życie;)
            Kortowo ma swój urok,zresztą jak i cały Olsztyn.
            Co do sklepów to naprawdę dobrze ,że jest Alfa bo też jakoś nie mogę sobie
            wyobrazić ,gdzie kobiety ubierały się wcześniej(tak aby nie wyglądać jak
            klony),jest co prawda kilka sklepów na Starym Mieście aczkolwiek niewiele.Bez
            obrazy :) U mnie w mieście pod tym względem też za dobrze nie jest :/ i zakupy
            nie są przyjemnością,jasne można jechać do Warszawy( której zresztą nie lubię
            (brzydko,brudno,korki,tłok )ale sklepów pod dostatkiem.Każdy ocenia miasto
            patrząc na rózne walory czy to sklepy czy jeziora ,ludzie są różni.
            Moim zdaniem kiedy w Olsztynie ma się dobrych znajomych to żyje się naprawdę
            dobrze:))Mnie tego trochę brakowało ,ale na miasto nie narzekałam :)(no może
            troszkę na komunikację :P).
            Pozdrowienia z Białegostoku.
            • Gość: da mass Re: oj oj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 14:17
              f..k wiedziałem że białystok...
              pzdr
    • beatabarnett Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 10.03.06, 20:32
      Olsztyn to moim zdaniem super piekne miasto. Od dwudziestu lat mieszkam w
      Calgary a o Osztynie mysle niemal codziennie. A gdy przyjezdzam w odwiedziny i
      spaceruje po pieknych uliczka to od razu wiem dlaczego tak tesknie.
      • Gość: ToKu Ja tam Ci trochę zazdroszczę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 13:59
        W każdej chwili możesz wybrać się na mecz najlepszej ligi hokojewej, a Calgary
        Flames to akurat jedna z moich ulubionych drużyn.

        Wybierasz się w tym roku na play offy? Wszystko wskazuje na to, że płomienie się
        w nich znajdą.

        Pozdrowienia z miasta, które nie ma lodowiska.
        • Gość: nikto Klimaty IP: *.bas504.dsl.esat.net 11.03.06, 15:46
          Ja tam sadze, ze kazde miasto ma jakis klimat - trzeba tylko umiec odpowiednio
          patrzyc. Nie inaczej jest z Olsztynem. Wystarzy np: przejsc sie po parku nad
          Lyna po zmroku(uwazac tylko na pijakow!), czy obejsc jezioro dlugie o poranku.
          Ale moim zdaniem jest to miasto raczej dla tych, ktorzy cenia sobie spokoj i
          przyrode.
          Ja osobiscie lubie troche wieksze miasta(gdzie nie spotyka sie codziennie tych
          samych ludzi), ale cztery lata w Olsztynie przezylem spokojnie dzieki wspanialym
          ludziom ktorzy tu mieszkaja.
    • tokida Olszty nie jest fajny niestety... 11.03.06, 17:06
      Już poruszałem na tym forum ten temat, ale trafiałem prawie tylko na
      niepoprawnych optymistów, których jest więcej niż optymistycznych widoków z
      miasta Olsztyn. Miasto za wyjątkiem kameralnej starówki jest zwyczajnie
      brzydkie, kompletnie chaotycznie zabudowane - centrum to czarna rozpacz.
      Tandeta, kicz i prowincja wyzierająca z każdego kąta. Mieszkańcy miasta mają
      ogromny potencjał, ale uparcie głosują w ywborach lokalnych na PRL no to mają PRL.

      Dopiero od kilku miesięcy jest centrum handlowe z multikinem (ledwie 5 sal, ale
      dobre i to), poza "Alfą" w zasadzie można zdechnąć z nudów. Zapleśniały,
      zatęchły i całkowicie zapchany basen to jedyna atrakcja wodna całoroczna
      Olsztyna. I co z tych licznych jezior? Od kilku miesięcy pokrywa je gruba
      warstwa lodu i wiatr nad nimi hula.

      Gastronomia to kolejny porażka miasta Olsztyn. Restauracji na poziomie jak na
      lekarstwo. Chińska jest tylko jedna i to w tak obskurnej i tragicznej
      lokalizacji, że odechciewa mi się tam jeździć, choć za dobrą chińszczyzną
      przepadam. Od strony kulinarnej Olsztyn kojarzy mi się z budą "Bar-On" przy
      Dworcu Głównym - tam nigdy nie brakuje klienteli.

      Smutno mi to pisać bo Olsztyn chciał nie chciał to stolica mojego regionu i
      musze tam jeździć w sprawach służbowych i czasem do "Alfy" do kina i na zakupy.
      Dopóki nie było "Alfy" Olsztyn to była dla mnie pustynia rozrywkowo - kulturalna.

      Olsztyn rozija się jeszcze tylko dlatego, że to jedyne większe miasto w
      promieniu 100 km, a wokół ogromne bezrobocie i bieda. Jasna sprawa że duże
      miasto przyciąga biedotę z mazurskiego, podlaskiego i mazowieckiego zadupia i
      niestety prawie tylko ich. Rozrastają się dzięki nim bez ładu i składu Jaroty, a
      tam przaśne sklepiki i niekończące się blokowiska pozbawione w większości
      przestrzeni publicznej. Stare bloki na Urysnowie przy tych nowych olsztyńskich
      osiedlach jawią się jako raj na ziemi.

      Olsztyn to miasto niemal pozbawione zalet dużego miasta i obciążone większością
      wad wynikających z życia w większym skupisku ludzi. Są korki, tłok, hałas i
      spaliny, ale rozrywki i kultury tyle co brudu za paznokciami. Dziwią mnie
      niepomiernie posty , których autorzy opiewają urodę miasta Olsztyn w porównaniu
      z Warszawą. Co do strony estetycznej to jest sprawa dyskusyjna ja osobiście wolę
      PKiN i te wieżowce dookoła niż ratusz, okrąglak i Dukata - każdy z innej parafii.

      Jakośc życia można mierzyć w różnymi miarami i oczywiste, że w Warszawie są
      większe korki, większa przestępczość, ale za to jest gdzie zakupy zrobić, do
      knajpy się wybrać, zjeśc coś egzotycznego. Nie polubiłbym mimo to życia w
      Warszawie, ale mając do wyboru Olsztyn i 90% innych Polskich miast większych lub
      porównywalnych Olsztyna bym nie wybrał. To miasto jest zwyczajnie irytujące.
      Niedoinwestowane, ale z pretensjami do Bóg wie czego. Nawet UWM jakby oklapł i
      marzenia o jego pięciu się w górę w rankingach polskich uczelni można odłożyć do
      lamusa.

      Rozumiem kjednak, ze Olsztyn dla młodych z Przasnysza, Ciechanowa, czy innej
      Białej Piskiej to atrakcyjna alternatywa. To jednak w porównaniu z ich
      rodzinnymi miasteczkami metropolia, a jednocześnie nie przytłaczająca swoją
      skalą. Dla tych jednak, którzy poznali trochę świata i nie są skażeni
      sentymentem, tj, nie wychowywali się Olsztynie, w większości przypadków, myśl o
      zamieszkaniu tutaj musi się zdawać nieznośna.

      Konkludując Olsztyna jako miejsca do osiedlania się nie polecam. Jeśli osiedlić
      się na stałe na Mazurach to tylko w Ostródzie. Miasto bardzo atrakcyjnie
      położone, pełne fajnych knajpek, mające handel na poziomie. Do Olsztyna w razie
      co tylko 30 minut pociągiem lub autem na studia czy do pracy. Od lata będzie tu
      nowoczesny basen, centrum handlowe, rozpoczyna się też budowa dwóch dużych
      hoteli. Wkurzają tylko tory biegnące przez środek miasta i brak wiaduktu, no ale
      wszystkiego mieć nie można.


      • malka32 Re: Olszty nie jest fajny niestety... 11.03.06, 18:38
        Od dawna nie mieszkam w Olsztynie, ale tu się wychowałam i tu zdawałam maturę w słynnym "klasztorze". Mam więc w naturalny sposób wiele sympatii do tego miasta, odwiedzam co jakiś czas rodzinę, widuję się ze znajomymi, którzy tu zostali. I mimo całego sentymentu nie mogę powiedzieć, że jest to miasto szczególne, mające w sobie to coś. Położenie i warunki krajobrazowe, super, ale poza tym...? Fakt jest faktem - mierne życie kulturalne, kultury alternatywnej właściwie nie ma. O miejscach zbliżonych do warszawskiego Le Madame czy Fabryka Trzciny można tylko pomarzyć. I nie ma co zaprzeczać, przed Alfą, która nie jest przecież żadnym cudem, była tu totalna ubraniowa pustynia.Wciąż zresztą rzadko widuje się na olsztyńskich ulicach osoby oryginalnie ubrane. Nic mnie, w przeciwieństwie do Karoliny nie łączy z Toruniem, ale tam naprawdę czuć, że jest to ośrodek akademicki, że to miasto żyje...
        A to, że w Olsztynie od zawsze rządzi ta sama czerwona ekipa to już inna bajka....
    • 999s Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 11.03.06, 19:06
      Ja rozumiem, że komuś Olsztyn może się wydawać pustynią kulturalną skoro ten
      ktoś uważa alfę i śmierdzący popkornem i błyszsczący dresami multipleks za
      instytucję kultury.

      Nikomu nie można odmawiać tego co czuje; jedni czują się w Olsztynie dobrze,
      inni źle, ale do tych co tak psioczą na Olsztyn skoro to takie wygwizdowo to
      trzyma ich tu ktoś? Takiej Karolince od ręki jestem w stanie kupić bilet do
      Torunia i jeszcze zapakować do pociągu(i dac kopa w dupcie na szczęście,skoro tu
      tak straszliwie pod wzglęm ciuchów[może szmateksów ci brak?] , że musisz ganiać
      nago po ulicach to szukaj gdzie indziej!). Przecież trocję ponad 200 kilometrów
      i można paść oczy pięknym pałacykiem kultury i przechadzać się po brudnym i
      śmierdzącym cmentarzu jakim jest Wawa.

      Tym niemniej większości ludzi (przynajmniej tu piszących) Olsztyn odpowiada,
      Olsztyniakom, którym nie odpowiadał wywiało i piszą sobie z bezpiecznej
      odległości no niech im będzie najlepiej, a ci którzy tu miszkają są traktowani
      przez niektórych przyjezdnych jak dzicz co się urwała z PGR-ów. Ludzie bez przesady.

      Jako Olsztyniak bardzo się cieszę jak słyszę pozytywne rzeczy o moim mieście
      zwłaszcza od ludzi z innych stron. Tym którym Olsztyn się nie podoba grzecznie
      się kłaniam. I zapraszam na drzewo bo nikt tu nikogo do mieszkania nie zmusza.
      • Gość: nikto Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.bas504.dsl.esat.net 11.03.06, 19:48
        Warzawa jest metropolia, czyli tworem troche innym niz Olsztyn, dlatego tez
        sadze, ze powinna byc porownywana z innymi metropoliami np: GOP-em, Trojmiastem,
        albo Lodzia. Argumentam przemawiajacymi za Olsztynem nie moga byc biorowce,
        multipleksy i centra handlowe, bo tym miasto nigdy nie wygra z metropoliami. Ja
        bym tu wymienil niepowtarzalny klimat prus wschodnich( Krolewca niestety juz
        dawno nie ma), tajemnicze - troche modernistyczne zatorze i oczywiscie kortowo.
        • Gość: Hakenbu Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 15:17
          Olsztyna nie da się porównywać z GOPem, Trójmiastem (to byłoby totalne
          nieporozumienie), najszybciej chyba z Łodzią, ale w tym negatywnym sensie tylko
          (pełno blokowisk, biedy i bezrobocia). Jeśli w 180 tysięcznym mieście brak jest
          kin, basenów, centrów handlowo-rozrywkowych to po kiego grzyba a takim mieście
          mieszkać? Nie lepsze kameralne 30 tyś. miasto? Przynajmniej bez tłoku i korków
          się żyje.
      • Gość: malka32 Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.aster.pl 11.03.06, 19:48
        A kto powiedział, że Alfa to instytucja kultury? Jeśli czytać to warto starać się to robić ze zrozumieniem... Lokalny patriotyzm bardzo się chwali, ale nie trzeba od się razu zaperzać na krytyczne głosy. Miłości do rodzinnego miasta nikt Ci nie chce odbierać, ale trochę dystansu czasem się przydaje...
        • 999s Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 11.03.06, 20:52
          Ja się nie zaperzam na krytyczne głosy bo co mi do osobistych odczuć innych?
          Tylko skoro ta mieścina to takie dno jak coponiektórzy mówią to co tu robią? Czy
          ktoś ich tu trzyma?

          Tylko jak ktoś pisze, że poza Alfą nie ma rozrywki to wydaje mi się trochę dziwne.

          Bo jakoś jak nie było tej alfy to się mimo wsyzstko żyło, i nie nudziło.

          To miasto nie jest bez wad, ale ma swoje zalety. W moim osobistym odczuciu
          więcej zalet niż wad. Jedną z większych zalet tego miasta jest dla mnie jego
          wielkość ani brudna metropolia, ani powiatowe nabzdyczone miasteczko. Na
          upartego wszędzie się dotrze z buta. Jeziora, lasy, Kortowo, Starówka ciasna,
          ale klimatyczna. Dwa teatry i kino studyjne, imprezy takie jak np. Noce
          bluesowe, olsztyńskie lato teatralne, Kortowiada.

          Dużo Olsztynowi daje UWM i studenci.

          Przy tym plastikowa alfa ze swoim pożal się boże "multipleksem" może się chować,
          bo dla mnie jedyną rozrywką nie jest zrobienie zakupów w alfie i nawpiepeprzania
          sie w heliosie popkornu, przy fantazyjnych dzwonkach dresiarskich komórek.
          Prawdę mówiąc nie jest to dla mnie żadna rozrywka.

          No ale jeśli ktoś dopóki nie wybudowali alfy zdychał z nudów to może faktycznie
          pomylił miasta?

          Przecież Polska to duży klraj a nie grudka błota przyczepiona do Olszytyna, że o
          reszczie świata nie wspomnę.

          Z tym jedynym basenem to racja najpawdziwsza, tylko nie rozumiem krytyki
          wynikającej z braku centrów handlowych- są syfiaste hipermarkety- jest Tomek,
          jest Jakub, Śliwa, Manhatan, ubrać się można w Cotton Clubie, Czy Alfa cokolwiek
          zmienia (oprócz tego, że ma kino? jakby w Olsztynie przed alfą nikt o kinie nie
          słyszał).

          Rozumiem -Olsztyn może się niepodobać, ale jeśli chodzi o infrastrukturę nie
          jest takie najgorsze wobec innych miast wojewódzkich, a że do niektórych się nie
          umywa to raczej dlatego, że jest miastem średniej wielkości i nie ściąga tyle
          buractwa co wielkie aglomeracje.



          • Gość: agnes Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:40
            masz racje. jesli komus nie podoba sie w olsztynie, to co tu jeszcze robia? do
            widzenia!w olsztynie sie urodzilam, w olsztynie zyje ponad 30 lat i jakos z
            nudow jeszcze nie umarlam.
            • Gość: jadwiga Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.play-internet.pl 07.01.15, 23:47
              setki młodych ludzi są innego zdania i przenoszą się do innych miast bądź za granicę, to żaden powód do radości
    • vauban Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 12.03.06, 03:16
      Mieszkałem w Olu osiem lat i nie wspominam tego okresu najlepiej. W ogóle, to
      włączam się tylko dlatego, że teraz jestem w rodzinnym Toruniu, a tu ostra
      przepychanka widzę... Dla mnie największą zaletą Ola było to, że wystarczyło
      wyjechać za rogatki i już było dużo ładniej. Okolice owszem, owszem, ale samo
      miasto... Straszne ! Mikroskopijna starówka, niekończące się blokowiska,
      zabudowa wzdłuż ulic idących po groblach nad bagniskami, wąskich zresztą,
      przejazd przez centrum to zgroza, słowem - jeszcze jedna pomyłka urbanistów.
      Ostatnio nieco zbudowano, ale albo sztampa z alublachy albo "czarne grobowce",
      słabizna. O drogach do i z Ola lepiej nic nie mówić i udawać że są;-(.
      • Gość: alfik Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.elb.vectranet.pl 12.03.06, 11:54
        Dla mnie Olsztyn to miasto,ktore potrzebuje być wojewodzkim,bo taka jest racja
        jego bytu ,w przeciwnym przypadku podzielilby los Koszalina,blizniaczej
        maskotki czerwonych. To nie Olsztyn jest potrzebny temu wojewodztwu,ale
        wojewodztwo Olsztynowi,w przeciwnym wypadku nie bedzie kasy na nic,pisze to bez
        zadnej zlosliwosci ze swojej strony.
        • Gość: nikto Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.bas502.dsl.esat.net 12.03.06, 12:10
          Podzielam to zdanie. Takze bez zadnej zlosliwosci.
        • Gość: Hakenbu Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 15:09
          Przykre to, ale prawdziwe. Trudno znaleźć inne podobnej wielkości miasto w
          Polsce równie nieudolnie zarządzane. To miasta pełni rolę metropolitalną niejako
          z rozpędu. Za Gierka nawalono tu mnóstwo 11 piętrowych betoniaków i Olsztyn
          odsadził zdecydowanie ine miasta Warmii i Mazur po 1945 roku pod względem liczby
          mieszkańców.

          Niestety te bloki to jedyne wizualne świadectwo wielkości Olsztyna, poza tym
          jest źle, lub bardzo źle. W zasadzie jeśli i tym razem w wyborach samorządowych
          wygra czerwona ekipa to Olsztyn definitywnie pozostanie miastem Polski "B".
          Wygrywa tu niestety kresowa mentalność i przyjezdni, których lwią częśc stanowią
          ludzie z białostoczcyzny i północnego Mazowsza, a więc okolic, przy których
          rzeczywiście Olsztyn jawić się musi jako metropolia pełną gębą.

          To niestety gwarantuje stagnację, bo ludzi o szerokich horyzontach w Olsztynie
          jest jak na lekarstwo. Miejscowi młodzi, którzy mają odrobinę ambicji i oleju w
          głowie spadają stąd w popłochu.

          Przykre to, ale prawdziwe. Życzę wam olsztyńscy patrioci lokalni byście
          popatrzyli na swoje miasto odrobinę bardziej obiektywnie. Wyjdzie to kiedyś z
          pewnością miastu na dobre. Najważniejsze zadanie i ogromnie trudne na najbliższe
          miesiące (wybory samorządowe) to pogonić raz na zawsze komuchów i nie dopuścić
          jednocześnie do władzy Pisuarów. Szansa, że to się uda, patrząc na mentalnośc
          większości Olsztynian zdaje się mizerna, ale kto wie...?
          • Gość: alfik Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... IP: *.elb.vectranet.pl 12.03.06, 18:56
            Niestety,musze z przykroscią stwierdzić,ze Olsztyn może spelnia w jakimś
            stopniu funkcje metropolitalne,w stosunku do tych malych miasteczek,typu Dobre
            Miasto,Lidzbark Warmiński,Bartoszyce czy Węgorzewo,natomiast nie spelnia ich w
            stosunku do Elbląga,mimo tego ,ze na kazdym kroku stara sie pokazac
            swoją "wyższość"w stosunku do mojego miasta,to jednak jest to zwykła
            fikcją.Elblaskie projekty ,jeżeli chodzi o pozyskiwanie funduszy unijnych są
            jednymi z lepszych w kraju,jednak olsztynska wladza wojewodzka stara sie tego
            nie dostrzegać.Miasta te,mam na mysli Olsztyn i Elbląg powinny sie wzajemnie
            uzupelniać i wspomagać,jednak jak jest-kazdy widzi,muszę z przykrościa
            stwierdzić,że miasto moje wpadlo w bagno,z ktorego trudno sie wydostać.
          • Gość: Jakibic Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... IP: 195.177.196.* 12.03.06, 19:41
            Hakenbu: trochę się gubisz w tym co piszesz. Olsztyn raczej nie może być dla
            mieszkańców białostocczyzny metropolią pełną gębą. A to z tego względu że już
            mają taką jedną "metropolię" heheheh. Podobnie u tych z Mazowsza.
            Piszesz o jakiejś kresowej mentalności, wyjaśnij dokładniej o co ci chodzi. Bo
            to niestety slogan, który nic nie mówi.
            Do tego wniosek że kresowa mentalność nakazuje im głosować na czerwonych jest
            błędny. Bo jakbyś nie wiedział to na białostocczyźnie i na północnym Mazowszu
            (czyli ziemia łomżyńska) wygrywają i wygrywali "czarni" czyli prawica w różnym
            wydaniu. Co niestety również nie gwarantuje sukcesu w zarządzaniu.

            Taki mały offtopic
            • Gość: alfik Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... IP: *.elb.vectranet.pl 12.03.06, 19:59
              Ta kresowa mentalnośc moze nie jest doslowna,poprostu ludzie przesiedleni z
              terenow Kresow,do tej pory nie poczuli sie "u siebie",nie uważaja tych ziem za
              swoja ojcowiznę,jak to jest na Mazowszu czy Malopolsce.
            • Gość: Hakenbu Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 16:37
              Rzeczywiście słusznie mi wytknąłeś mi to uogólnienie, bo "kresowa mentalnośc" to
              bardzo szerokie pojęcie i niekoniecznie o pejoratywnym zabarwieniu. Miałem na
              myśli raczej małomiasteczkową, prowincjonalną mentalnośc, co również niewiele
              mówi, ale gdy już to połączy się z ludźmi z określonych regionów Polski (czyli
              pólnocne Mazowsze i białostocczyzna) można już uzyskać jako taki klarowny obraz.

              Faktycznie na pierwszy rzut oka tacy ludzie powinni głosować na tzw. "prawicę" a
              nie Szajkę Lewizny Damagogicznej, no ale przecież poglądy polityczne się
              zmieniają (PRL zrobił swoje), a mentalnośc rzadko kiedy. W Olsztynie ludzie żyją
              w stagnacji i otępieniu od dziesięcioleci i większośc z nich zdaje sie wyznawać
              zasadę :"oby tylko gorzej nie było".

              Można się zstanawiać dlaczego Olsztyn, nawet uwzględniając mniejszą skalę i
              odległosć od zachodniej granicy, tak bardzo od np. tak samo "odzyskanego"
              Wrocławia odstaje. To zagwozdka dla socjologów, a tymczasem czas płynie i
              Olsztyn traci swoje kolejne szanse...
              • nekroskop88 Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... 14.03.06, 17:14
                Hakenbu co Ci się nie podoba w mentalności mieszkańców Białostocczyzny?
                • tokida Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... 19.03.06, 11:37
                  Antysemityzm, zamykanie się na nowości i rozwój, trwanie w schematach (piszę to
                  na podstawie znajomości kilku osób z tamtego regionu, bo samego Białegostoku nie
                  znam.)
                  • nekroskop88 Re: Smutek ogarnia gdy na Olsztyn patrzę.... 19.03.06, 11:52
                    Antysemityzm na ziemiach, na których żyły kiedyś wielkie skupiska Żydów?
                    Zamykanie się na nowości i rozwój dotyczy większości wsi polskich, więc tu
                    niczym podlaskie się nie wyróżnia ;-)
      • Gość: agnes Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:47
        wybacz, ale w twoim rodzinnym toruniu tez nie ma nic nadzwyczajnego. starowke
        macie piekna, to fakt.
        • vauban Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 13.03.06, 23:47
          Rety, agnes, czy ja napisałem, że Toro to raj na ziemi ? W życiu ! W ogóle,
          wszystkie miejsca, do których ma się jakiś emocjonalny stosunek, gdy im się
          przyjrzeć z bliska, okazują się dość brudne, ciasne i pełno tam sukinsynów.
          Bodaj Tyrmand napisał niegdyś na temat funkcji g....na w krajobrazie: to pewne,
          że nie widać go z pewnej odległości. Z daleka i po dłuższym czasie - kto wie,
          może za lat kilka wspominał będę Olo jako idylliczną krainę szemrzących rzek,
          przeczystych ;-) jezior i urokliwych budynków ? Wystarczy spojrzeć na
          nostalgicznych Niemców, tłumnie napełniających zwłaszcza latem Olsztyńskie
          chodniki: na tyle, na ile znam niemiecki, to zwykle przeklinają dziurawy
          chodnik, śmieci na ulicy, "i nikt nie ma pojęcia, gdzie jest ten verdammte hotel
          !", ale chodzą zauroczeni, pstrykają zdjęcia i nikt im nie wmówi, że ich kraina
          młodości miała jakiekolwiek wady !
          • Gość: agnes Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:04
            tylko mi nie mow, ze do Torunia nie przyjezdzaja Niemcy!
    • Gość: vogue "Wygrywa tu niestety kresowa mentalność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:16
      "Wygrywa tu niestety kresowa mentalność"

      A co to znaczy według ciebie "kresowa mentalność" i dlaczego jeżeli wygrywa to
      "niesety"? Przecież wspólczesny Wrocław rozwija się dzięki "kresowej
      mentalności" ludzi z Lwowa.
      • Gość: Warszawiak Re: "Wygrywa tu niestety kresowa mentalność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 14:43
        Jak każde miasto, Olsztyn ma wady i zalety. A ja mam nadzieję, że są na UWM
        asystenci prawa, którzy posługuja się poprawną polszczyzną i dostrzegają w
        życiu coś więcej niż tylko ciuchy.
        • Gość: Karolina Re: "Wygrywa tu niestety kresowa mentalność" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 14:52
          Przykro mi niestety lepszych ode mnie nie ma. Nic tylko te ubrania i ubrania,
          zbiorowa depresja nas dopada, bo nie ma się gdzie ubrać.
          • Gość: Helmi Re: "Wygrywa tu niestety kresowa mentalność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 15:30
            Sądzę, że nie jest to powód tragicznego ubioru znacznej większości studentek
            (studentów również). Miałem okazje być pod salą gdzie studenci czekali na
            egzamin. Zarówno ubiór jak i zachowanie –tragedia. Żadnego szacunku dla
            egzaminatorów, żadnego gustu. Nie potrzebne są salony by założyć czystą
            koszule, marynarkę lub garsonkę. A na zakupy zawsze można wyskoczyć do wawki
            tak jak to robi sporo moich znajomych i nie jęczą, że miasto jest be, bo nie ma
            sklepu.
          • Gość: labo zbiorowa depresja nas dopada, bo nie ma się gdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 16:32

            > zbiorowa depresja nas dopada, bo nie ma się gdzie ubrać.

            Polacy po prostu nie mają gustu. Mieszkam na codzień w Wawie i muszę przyznać,
            że jeżeli widzę ciekawie ubraną osobę, to jest to przeważnie cudzoziemiec.
            PS. Na WPiA UW też zdarzają się brokatowe jeansy:)
            • Gość: swiatowy Re: zbiorowa depresja nas dopada, bo nie ma się g IP: *.range86-141.btcentralplus.com 14.03.06, 17:49
              Niestety to prawda ze Polacy nie ubieraja sie za gustownie Panowie Ci starsi
              obowiazkowo wasik kurtka 3/4 zciagnieta przy pasie ,sprane dzinsy ,mokasyny
              Mlodsi bluza sportowa z duzym napisem adidas albo koszulka z takowym wciagnieta
              w spodnie, buty adidas najczesciej podruby ogolona glowa Panie kilo zelu albo
              lakieru na glowie obcisle dzinsy i obowiazkowo w rece reklamowka no ale
              oczywiscie sa spore wyjatki i gustownie ubranych ludzi tez mozna spotkac
          • Gość: Warszawiak Re: "Wygrywa tu niestety kresowa mentalność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 09:26
            Straszna z Pani biedulka, Pani Karolino. Ale Pani studentom współczuję
            bardziej.
    • Gość: Zbyszek Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.devs.futuro.pl 17.03.06, 13:45
      Szczecin się nie umywa. Poważnie. Uczyłem się w Olsztynie w ekonomiku, potem
      wyjechałem na studia do Szczecina. Tu znalazłem pracę - jestem dziennikarzem. I
      co? I nic! Jesli ktoś mysli ze Olsztyn sie nie rozwja niech przyjedzie do
      Szczecina. Tu dopiero widać czym jest marazm, brak perspektyw, ciagłe
      pożegnania z ludźmi którzy postanawiają się stąd wynieść. Ja też coraz częściej
      o tym myslę. I wciąż w mej głowie pojawia się ten Olsztyn. Kiedyś stojąc
      wieczorem na peronie dworca zachodniego zastanawiałem się czy jest takie miasto
      do którego chciałoby się przyjechać pociągiem bylejakim Maryli Rodowicz i
      czułem że własnie Olsztyn jest tym miejscem. Z dala od pajacowania w klubach
      fabrykach trzciny, rautach, radissonach i cholera wie czego jeszcze. Pamętam
      Olsztyn z czasów gdy jedynym miejscem na zrobienie sensownych zakupów była
      Urania (sic) potem powolutku dochodziły sklepiki, lokale a gdy teraz odwiedzam
      czasem to miasto widzę że naprawdę wypiękniało - (po blokowiskach nie chodzę bo
      one są takie same w każdym mieście). Ale jeśli ktos nie widzi symbiozy miasta i
      przyrody, jeśli komuś jest obojętne czy ma w miescie lasy i jeziora, jeśli nie
      korzysta z dobrodziejstw natury - niech mieszka sobie spokojnie w stolicy.
    • Gość: swiatowy Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.range86-134.btcentralplus.com 18.03.06, 10:34
      To fakt Bywam w Szczecinie 2x w roku i moge powiedzic ze Szczecin to jeden
      wielki syf niby duzy niby portowy blisko granicy z BRD a jednak nic tam
      ciekawego nie ma
      • Gość: alfik Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.elb.vectranet.pl 18.03.06, 11:36
        Nie porownuj Szczecina do swojej wojewodzkiej dziury,to duze portowe miasto,w
        ktorym czesto przebywam,a tak wogole to zeszłes z tematu.
        • Gość: swiatowy Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.range86-134.btcentralplus.com 18.03.06, 11:41
          Oj nie smialbym porownywac przeciez TY tam czesto przebywasz a tak wogle trolu
          to miales ostatnio pare dni wolnego bo nie smrodziles tutaj
          • Gość: alfik Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.elb.vectranet.pl 18.03.06, 12:54
            Z burakami nie dyskutuję.
        • Gość: olek Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: 195.205.167.* 18.03.06, 13:43
          zeszłeś, zaszłeś, poszłeś, przyszłeś??? alfik=BURAK
          • Gość: alfik Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.elb.vectranet.pl 18.03.06, 18:52
            Nie lap za slowka,bo zejdziesz z tego świata.
        • Gość: agnes Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:11
          no cos w tym chyba jest. moja kolezanka. ktora w olsztynie sie urodzila i
          wychowala, wyjechala do szczecina na stale jakies 4 lata temu, bo stamtad
          pochodzi jej obecny maz. i wiesz co? stwierdzila, ze wiele by dala, by wrocic
          znow do olsztyna. niby miasto portowe i do tego duzo wieksze wieksze od
          olsztyna, a jej sie tam jakos do dzis dnia nie podoba.
      • Gość: elle Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 10:18
        > To fakt Bywam w Szczecinie......jednak nic tam
        > ciekawego nie ma

        A Wały Chrobrego, zamek, śródmieście wzoowane na Paryżu..Jeżeli nie znalazłeś
        nic ciekawego w tym mieście to świadczy to tylko o tobie...
    • Gość: * Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 15:06
      Ja tam nie lubie swojego miasta Olsztyna, nikt znany tu nie przyjezdza!!! Nawet
      do wiosek, o ktorych nikt nie slyszal przyjezdzaja zagraniczne gwaizdy. olsztyna
      to rudera i tyle!
      • 999s Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? 18.03.06, 16:15
        To może jak wyjedziesz to zaczną przyjeżdżać. Dziwne, że przyjeżdżają tam gdzie
        ciebie nie ma.
      • Gość: agnes Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 13:14
        to ci dopiero tragedia!!!
      • Gość: swiatowy Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.range86-134.btcentralplus.com 19.03.06, 13:21
        Nie tylko przyjezdzaja ale i przylatuja jak talibowie do Klewek
        • Gość: Edzio Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: 5.174.67.* 03.01.15, 21:22
          W Słupsku żyje się lepiej i fajniej
    • Gość: prussen Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.play-internet.pl 10.05.15, 09:22
      Olsztyn
      • Gość: prussen Re: Czy Olsztyn to Fajne Miasto? Jak się tu żyje? IP: *.play-internet.pl 10.05.15, 10:16
        Olsztyn z całego serca tego nie polecam.Miasto fajnie położone niby lasy niby jeziora których i tak nie zobaczysz częściej jak te parę razy latem ostatnio odnowiono park na starym mieście odnowiono szpital postawiono dziecięcy, postawiono betonowy klocek tj galeria warmińska teraz rozkopali całe miasto bo megalomanii chcą tramwajów w tak małej mieścinie to porażka a trasa jest beznadziejna zrobiona chyba pod studentów z jarot wynajmujących tam mieszkania spieszących do kortowa.Ot i takie uroki Olsztyna ludzie zachwycający się Olsztynem chyba nie byli w innej części Polski czy miastach bo nic nadzwyczajnego tutaj nie ma przereklamowane lasy które są prawie wszędzie i małe jeziora zabrudzone przez głupotę mieszkańców jak na jeziorze Żbik.Uniwersytet wydaje co roku masę ludzi albo bez konkretnego fachu albo takich którzy i tak stąd wyjadą.Olsztyn jako miejsce pracy he he Michelin z profesją albo plecami,para banki korporacyjne, cieciówa,sprzątaczka,budki z żarciem czyli jak wszędzie.To miasto niczym nie przyciąga na siłę starają się zrobić metropolię he he a to tylko pusta wydmuszka.Miasto nie kusi niczym jest jak każde tej wielkości w Polsce ale to wszystko da się przeżyć w porównaniu do największego skarbu Olsztyna czyli jego wspaniałych mieszkańców.Olsztyniacy do ludzi mieszkających tu z dziada pradziada nie należą tacy to rzadkość ich pominę milczeniem choć to w rzeczywistości ich ziemia chodzi mi tutaj o osoby pochodzenia polskiego niemieckiego czy żydów tu mieszkających przed wojną.Dzisiejsi Olsztyniacy to ludzie z kurpiowszczyzny i nie bez powodu mówi się że są zawzięci he he.Przyjazd do metropolii Olsztyna już nie jednej pannie poprawił byt he he zawsze to lepiej niż w takiej Ostrołęce studia byle jaka praca i szukanie a właściwie chwytanie kawalera za nogi aby tu zostać he he.Następną grupą która nawiedziła Olsztyn są ludzie tzw ze wschodu.To dopiero swo..ocz jest! Ci ludzie są z zasady i reguły złośliwi zawzięci zazdrośni zawistni o wszystko zniszczą człowieka bez mrugnięcia w pracy czy w życiu.Te ludki często starsi wiekiem uważają się za wielkyych patryyjotów i owych i ich potomków bardzo ciągnie do ruchów prawicowych w Olsztynie żeby nie powiedzieć faszyzujących a sami przeszli piekło czy od Rosjan czy Ukraińskich faszystów.Ci ludzie uważają się za prawdziwych i chyba jedynych prawdziwych Olsztynian a są tylko zlepkiem prostych ciemniaczków ze wschodu na obcej im ziemii którą jakby przywłaszczyli oplotli.Generalnie odradzam tu przeprowadzkę chyba że jesteś jednym z powyższych a to na lewno się idealnie odnajdziesz.Starzy Warszawiacy też się na takich poznali.Ci przyjezdni obcy potrafią zrobić największe świństwo nawet koledze aby utrzymać się w pracy czy awansować.W Olsztynie jest podobnie tzw mafia kurpiowsko ukraińska i wschodu oplotła to miasto i doi od lat.Brak uśmiechu posępne miny to norma rozumiem że nie zawsze i do wszystkich trzeba się uśmiechać ale tutaj to porażka do tego dodać ogólne chamstwo buractwo mieszkańców śmiecenie.Tutaj każdy uważa się za znawcę czyli przemądrzałość brak pokory skromności a tacy co się dorobili to już nawet nie podchodź do tych ważnych Panów i Pań he he a w duszy są tymi samymi prostaczkami często z patologicznych ubogich rodzin, ludźmi małego serca.Odradzam szczerzę tych ludzi tworzących to miasto.Tutaj załatwienie prostej rzeczy czy informacji np lekarz szpital urząd to strata nerwów dzięki niepomocnym traktującym z góry jak śmiecia lustrującym wygląd wielkim damom i panom z głębokiej prowincji mieszkających dzisiaj w mieście wojewódzkim.W dodatku zakompleksienie mieszkańców i to od młodych po starszych ludzi utrudnia życie w tacy ludzie będą ciebie niszczyć w pracy czy w życiu tylko dlatego bo czują się gorsi choć nie są.Praca życie związki z ludźmi tutaj to kompletne dno przestrzegam z całego serca przed tym bagnem potrafiącym zniszczyć życie.Nie ma tu przyszłości większość porządnych prawdziwych Olsztynian już dawno stąd wyjechała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka