Dodaj do ulubionych

gotowanie3

05.06.06, 15:17
wedle życzenia:) mamy trójeczkę:))))
Obserwuj wątek
      • andulka7 Re: gotowanie3 05.06.06, 15:51
        luna37 napisała:

        > Chciałam tylko przypomnieć że dzisiaj jest 1 rocznica tego postu


        Jakiego postu? ;)))
        Tu się nie pości, wręcz przeciwnie :D
        P.S. A tak serio - ładnie się złożyło, nieprawdaż ? No i sama się zdziwiłam, że
        to i owo potrafię upichcić, zwłaszcza że nie lubię stać w garach, hehe
    • luna37 Moje kochane kotlety mielone 06.06.06, 22:46
      Hej ludziska...jestem GRNIALNA!!!! Zrobiłam dzis kotlety mielone
      i....wyszły!!!! Pierwszy raz w życiu ( jak żyję te parę wieków) udało mi się je
      usamżyc i były , miękkie, dosmażone i zjadliwe!!! Od dzis smaże same kotlety:)))
      Syn się trochę przestraszył bo jak nauczyłam się spaghetti robic to przez 3
      miesiące tylko to jadł:))) Ale wredna matka jestem nie??:)))
    • andulka7 Re: gotowanie3 07.06.06, 15:41
      Przejrzałam swoje poprzednie wpisy i zdaje się, że sie wyprztykałam z pomysłów,
      hehe. Coś tam jeszcze gotuję, jakieś inne potrawy, ale takie standardowe,
      niewarte przepisu, wszyscy znają i umieją. NO chyba że sie jeszcze czegoś
      nauczę.
      Wczoraj zrobiłam spaghetti na dwa dni dla siebie i młodej. Przyszedł mój ex w
      sprawach zarządu rzeczą wspólną czyli córką. Pociągnął nosem, zajrzał do gara i
      nieśmiało stwierdził, że takich kluseczek to on by trochę zjadł.... Młoda
      skwapliwie wydała swojemu ojcu słuszną porcję, jako że mężczyzną jest słusznej
      postury. OK, będzie teraz żarła kanapki...
      :DDD
      • luna37 Re: gotowanie3 07.06.06, 22:12
        klopsików nie zrobię bo resztke mielonego zeżarł kundel, tzn ukradł...teraz ma
        rozstrój zołądka i ja cierpię.
        Ja swoje dziecko wysłałam na biwak i dobrze.
        Dziecku nie żałuj, a dla ex wystaw rachunek. Oznacz go " karmienie byłych " i
        dowal 55% Vat:)))
    • andulka7 Re: gotowanie3 12.06.06, 09:43
      Podrzućcie jakiś prosty przepis, bo mi się chińszczyzna dziś kończy i muszę coś
      uwarzyć na wtorek i środę. Od paru dni mam dodatkową gębę do karmienia -
      fatyganta mojej córki, który przesiaduje całe popołudnia i wieczory, więc
      zapasy mi szybciej wychodzą.... No i mój ex czasem wpada, hehe
      • agalt Re: gotowanie3 12.06.06, 11:14
        andulka7 napisała:

        > Podrzućcie jakiś prosty przepis, bo mi się chińszczyzna dziś kończy i muszę coś uwarzyć na wtorek i środę. Od paru dni mam dodatkową gębę do karmienia -
        > fatyganta mojej córki
        No i mój ex czasem wpada, hehe

        Ten przepis to na paszę ma być czy na jakąś dobrą trutkę, bo dość nie precyzyjnie przedstawiłaś swoje życzenie;PPP
        • andulka7 Re: gotowanie3 12.06.06, 11:44
          Na paszę. Nie mam zamiaru siedzieć w anclu z powodu tych dwóch ... Strogonowa
          zrobię chyba. Ale zamknę lodówkę na kłódkę. I będę wydawać obiad pod nadzorem.
          • andulka7 Re: gotowanie3 22.06.06, 09:21
            Dżuwecz, to dżuwecz. Taka serbska odmiana tego, co się w Polsce nazywa leczo, z
            tym że bez ohydnych parówek z nutrii. Za to z fasolką szparagową. Plus
            oczywiście papryka w różnych kolorach, cukinia albo kabaczek, bakłażan, cebula,
            pomidory, czosnek (dużo) i przyprawy.
              • lustroo Re: gotowanie 3 28.06.06, 07:05
                Zrobiłam makaronowa sałatkę kombinowaną.

                Makaron farfalle (prawie jak świderki ;))ugotowałam. W tym czasie jak gotował
                sie makaron usmażyłam kiełbasę pokrojona w kostke na oleju. Makaron odcedziłam
                i zahartowałam. Troszke wystudziłam. Potem wyrzuciłam go do salaterki, wsypałam
                kiełbasę z tłuszczem powstałym po smażeniu, dadałam tak z pół puszki kukurudzy,
                kotlecika schabowego, pokrojonego w kostkę, którego dostałam na wynos(patrz:
                Olsztyn jest piękny, dzisiejszy post ;)) oraz ogórki w occie pokrojone w
                kostkę, moje były tycie, także za dużo krojenia nie było. Sól ziołowa(w spadku
                po Andulce, z ostatniego gotowania ;P), pieprz, papryka słodka w proszku,
                wymieszać. Poczekać, Mniaaaam, nie trzeba żadnego sosu, ten olej z tym lekko
                ciepłym makaronem sprawił, ze już niczego nie trzeba było dodawać. Zostało mi
                pół puszki kukurydzy, hmmm, dziś tez by trzeba popełnić jakąś sałatkę :)
    • andulka7 Dieta 07.07.06, 10:44
      Córka mi poważnie zachorowała, dłuższy czas będzie na diecie. Nie mogę jej
      karmić chudym rosołem przez kilka tygodni, proszę o pomysły. Wszelkie warzywo
      pierdotwórcze w rodzaju: fasolka, brokuły, boby, kalafiory, kapusty -
      zabronione. Nawet czereśni nie może :/
      Rosół drobiowy chudy i potrawkę z kurczaka już umiem. Co jeszcze ??
        • andulka7 Re: Dieta 11.07.06, 22:36
          Fajnie. Ale moja na diecie będzie jeszcze z miesiąc. Nie może rąbac tego ryżu
          tak długo, bo jej sie oczy skośne zrobią....
          • Gość: luna37 Re: Dieta IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 12.07.06, 01:19
            Mój był przez 6 miesięcy...mógł jeść wtedy tylko ryż, marchewkę, jabłka i chudą
            rybę gotowaną...no i produkty bezglutenowe a w olsztynie był tylko 1 sklep z
            nimi:((...cuda tworzyłam...postaram się poszukać ci przepisy które wtedy
            używalam:) tylko co twoja mała może jeść tzn jakie produkty są zabronione
            oprócz fasolowych? ( mam alergika od 12 lat w domu więc troszkę sie tego
            nagotowałam )
            • andulka7 Re: Dieta 12.07.06, 13:37
              Na razie to ona w ogóle nie je, nie ma apetytu, pije tylko jak smok wawelski.
              Ogólnie ma unikać tłuszczów. Alergiczką nie jest, na pierwsze słońce tylko
              reaguje wysypką, ale to z żarciem nie ma nic wspólnego. A z natury jest
              dwuwymiarowa. Niemal wklęsla, mimo że lodówka jest jej przyjaciółką. Po prostu
              jedzenie przelatuje przez nią jak przez rurę kanalizacyjna o dużej średnicy.
              Jest wysportowana, ma takie silne mięśnie brzucha, że jej lekarka dziś na
              kontrolnym badaniu nie mogła wątroby wymacać, bo nad wątrobą Maryśka ma skałę z
              mięśni.
              No wiec ma jeśc gotowane albo w ostateczności pieczone, chude. Może owoce,
              surowiznę i gotowane warzywa - poza pierdotwórczymi. Naprawde nic mi nie
              przychodzi do głowy poza pieczonym indykiem czy rybą, której zreszta nie zrobię
              w mojej umownej kuchni, bo mi w tym upale bedzie do zimy capiło w całym
              mieszkaniu.... No i nie powinna sosów, więc juz w ogóle bez smaku wszystko,
              bleeee, strach nawet potrawkę z kurczaka zrobić, bo bez odrobiny zasmażki się
              nie da
              • Gość: luna37 Re: Dieta - przepisy IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 12.07.06, 18:51
                gołąbki w liściach winogron...
                zupa z pokrzywy mlodej...
                Makaron taki:

                250 gramów makaronu typu penne
                1 mała młoda cukinia ze skórką
                1/2 cebuli
                3 porządne plastry szynki wędzonej lub wędzonki krotoszyńskiej
                1 spory ząbek czosnku
                sól
                pieprz
                olej do smażenia
                1/3 szklanki wody
                ½ łyżeczki mąki pszennej
                4 łyżki startego sera żółtego typu gouda


                Cebulę pokroić żwawo w plasterki. Następnie podsmażyć na oleju w dużej i
                głębokiej patelni. Szynkę pokroić w paseczki, dodać śmiało do cebuli i chwilę
                smażyć. Do takiej mieszanki dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Cukinię
                umyć i pokroić w cienkie plasterki (3mm) (nie obierać ze skórki) i dodać na
                patelnię. Mieszać składniki na średnim ogniu, a następnie zalać 1/3 szklanki
                wody. Dusić na średnim ogniu aż utworzy się rzadki sos. Doprawić do smaku solą
                i pieprzem. Dodać mąkę i dobrze wymieszać z pozostałymi składnikami. Makaron
                ugotować al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzić i dodać na patelnię z
                cukinią. Dodać ser żółty starty na tarce o dużych oczkach. Całość wymieszać na
                patelni aż sos oblepi dokładnie makaron, a ser rozpuści się. Podawać z sałatą
                lodową w sosie vinegrette.


                Chłodnik wieloowocowy


                20 dag malin
                10 dag truskawek
                15 dag poziomek,
                10 dag cukru
                ok. 2 1/ 2 szklanki zsiadłego mleka,
                1/ 2 szklanki śmietany,
                2 żółtka,
                1 laska wanilii,
                1/2 szklanki rodzynków

                Rodzynki namoczyć w śmietanie: Owoce przygotować i przetrzeć z cukrem. Mleko
                roztrzepać, dodać startą wanilię i ubijając trzepaczką stopniowo połączyć z
                utartą masą owocową. Dodać namoczone rodzynki. Żółtka rozmącić ze śmietaną i
                połączyć z zupą. Ubijać jeszcze chwilę, oziębić i podawać na zimno z groszkiem
                ptysiowym.

                Knedle po czesku
                8 dużych czerstwych bułek bez skórki
                1/2 l mleka
                6 jajek
                8 dag masła
                2 łyżeczki soli
                3 łyżki posiekanej natki pietruszki

                Bułki pokroić w kostkę, włożyć do miski, polać mlekiem. Masło utrzeć z żółtkami
                i solą. Zmiksować z natką i odciśniętymi bułkami. Odstawić na 10 minut. Białka
                ubić na pianę i dodać do masy, delikatnie wymieszać. Do dużego garnka wlać wodę
                (prawie do pełna), zagotować, posolić. Z ciasta uformować podłużny wałek.
                Serwetkę sparzyć wrzątkiem i wycisnąć. Posmarować masłem, na środku ułożyć
                knedel. Luźno zawinąć, związać końce. Końce serwety przywiązać do drewnianej
                łyżki. Łyżkę ułożyć na garnku tak, aby knedel był zanurzony we wrzątku. Gotować
                50 minut na małym ogniu. Knedel wyjąć z garnka i zostawić w serwetce na 5
                minut. Rozwinąć i pokroić za pomocą naprężonej nitki na plastry o grubości 2
                cm.

                Placek z warzyw
                1 kg ziemniaków - ugotować w łupinach, obrać, ostudzić
                1 opakowanie warzyw - mrożonka
                1 puszka groszku zielonego - osączyć ( to możesz wywalić - nie musi być)
                6 jajek
                3 łyżki wody gazowanej
                4 łyżki oleju
                sól
                pieprz
                szczypiorek


                Ziemniaki pokroić w plastry, podsmażyć na połowie oleju. Wyjąć z patelni. Dolać
                resztę tłuszczu, włożyć warzywa, smażyć do odparowania wody, dodać groszek.
                Jajka zmiksować z wodą, doprawić. Masę wymieszać z warzywami, przełożyć do
                formy, piec w 200 stopniach do ścięcia masy i zrumienienia. Podawać posypany
                szczypiorkiem.


                Jak będzie za mało to coś jeszcze wymyślę:)


    • Gość: luna spaghetti z cukinią i ricottą...:)) IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 12.07.06, 22:10
      a ja dziś zrobiła następujące spaghetti ( dziecko zareagowało następująco; od
      razu widać że wróciłem do domu...czy mogłabyś nauczyć się gotować coś
      innego????):
      Obrałam cukinię i pokroiłam ją drobno następnie opłukałam i osuszyłam.
      Usmażyłam na patelni z oliwa z oliwy na złoty kolor, potem zabrałam ja z ognia
      i osuszyłam na papierze pergaminowym (Włosi często tak robią ze smażonymi
      warzywami) Na pozostałym oleju podsmażyłam rozgniecione ząbki czosnku (nie za
      długo). Ugotowałam makaron al dente (kokardki, rurki) w słonej wodzie i
      odcedziłam i pomieszałam z olejem z patelni. Następnie dodałam cukinie i
      posypałam tartym oscypkiem i pieprzem. Ozdobiłam bazylią.

      Kręcil nosem na tą bazylię ale zjadł:)))

      • andulka7 Re: spaghetti z cukinią i ricottą...:)) 13.07.06, 12:49
        Luna, dzieki, ale nic z tego. ŻADNEJ smażeniny, a zwłaszcza podsmażanej
        cebulki. Żadnego tłustego i cieżkostrawnego sera żółtego i żadnego groszku.
        Poza tym to wszystko jest cholernie czasochłonne a ja czasu nie mam. Mam za to
        umowną kuchnię bez okna, więc w tym upale stanie godzinami w garach tym
        bardziej odpada. A pieczenie to już byłoby piekło prawdziwe. Na szczęście
        piekarnik w mojej kuchence nie żyje. A zup owocowych młoda nie znosi.....
        :)
    • Gość: rosół Re: gotowanie3 IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 15.07.06, 15:51
      dziś popełniłam obiad w domu...taki wiecie normalny..kotlet mielony rosól i te
      inne...moje dziecie lubę usiadło do stołu i stweirziło patrząc na
      talerz..."wszystko co mam w testamencie przekazuję Czako :)) ( nasz pies)),
      następnie z rdaosnym rechotem stwierdsził że czasem zadzieia sam siebie...a
      potem powiedzial że on już jadł - opakowanie ciastek! Po całoksztalcie wymiany
      zdań doszłam do wniosku że już teraz mi szkoda jego przyszłej żony...:)))
      • agalt Re: ratunku !!!!!! 23.07.06, 22:27
        Gość portalu: luna37 napisał(a):

        > słuchajcie robie gofry i wszystkie przyklejaja się od spodu. olej nie pomaga.
        > co robić???
        Nie wiem, ja kupuję gotowe, więc mi się nie przyklejają;) Ale o tej porze
        będzie Ci ciężko:( Nie możesz zjeść batonika?
          • agalt Re: ratunku !!!!!! 26.07.06, 01:03
            Gość portalu: luna37 napisał(a):

            > powiedz to dwom "jamochłonom" które mam teraz w domu:)
            Proszę bardzo:))
            Jamochłony, zjedzcie batoniki, proszę i nie każcie porządnym ludziom po nocy
            się goframi paćkać.
            Buziaki:)
            • lustroo Re: gotowanie 27.07.06, 14:12
              Biszkopty okrągłe(pół paczki)układamy na dnie miski ceramicznej czy szklanej
              (takiej w jakiej podamy deser)na dnie i brzegach, wlewamy gorący budyń, czekamy
              trochę wsypujemy owoce. Teraz robię z czerwonymi porzeczkami(dużo porzeczek) na
              to galaretka jak już się porządnie zaczyna zsiadać, bo inaczej ucieknie na dno.
              Do lodówy. smacznego :) Aaaa, na porzeczki posypać trochę cukru :) W zimie
              robię z brzoskwiniami z puszki, albo gruszkami z kompotu, wcześniej zrobiłam
              truskawki poziomki i banan :) Kroimy trójkąty jak tort, czasem się rozlatuje i
              trza se pomagać łyżką ;)
              • lustroo Re: gotowanie 10.08.06, 07:47
                Wczoraj fdusiłam cukninię. Nie, żeby coś mi zrobiła złego, że ją dusiła, tak
                tylko ;)

                Obrać, przeciąć na pół, wydrążyć, posypać solą, mięso tak jak na mielone z
                jajkiem cebulką, pieprzem i solą (majeranku tym razem nie, bo zdominuje smak),
                wyrobić, napchać mięsko w cukinię, obłożyć cząstkami po idorów, moje były
                sparzone i skórka zdjęta, obok napchać cząstki jabłek ze skórką, wstawić do
                brytfanki, nalać ciut wody, wrzucić kostkę rosołówa, pół z jednej strony, pół z
                drugiej strony. Pieczemy ok godziny. dzis się okarze czy dobre, bo robione po
                nocy :)
                • oso1 Re: gotowanie 13.08.06, 17:42
                  Witajcie moje Drogie i Smakowite :))))
                  Moja Przyboczna oddaliła się z domu, więc rzuciłem się wir kucharzenia (no może
                  nie tak bardzo), ale drobnym wysiłkiem "spłodziłem":
                  - warzywka z piersią kurczakaw wok-u, w sosie imbirowym i sojowym z dużą dozą
                  curry
                  i na deser i to jest najlepsze
                  - banany na grill-u z ajerkoniakiem - rewelka
                  dla chętnych przepis :))))
                  umyte banany w całości na grill, jak zaczną mocno się rozgrzewac to skórka
                  zmienia barwę, zaczynają puszczać soczki. Po zdjęciu z grila, trzymając za
                  ogonek rozkroić skórkę wzdłuż i banana i rozchylić banan namiętnie. Jak już się
                  rozchyli to zalać ajerkoniakiem. Wyjadać łyżeczką - uhm, paluszki lizać
                  no i... piwo dla mnie to do wszystkiego smakuje
                  Smacznego :)
                • muraszka1 Re: gotowanie3 05.09.06, 06:38
                  dzisiaj chodzi za mna zupa grzybowa z ziemniakami,
                  pewnie uda mi sie kupic swieze grzyby na targu przy Grunwaldzkiej,
                  wczoraj dostalam od nieznajomej dzialkowiczki kabaczka,
                  czy ktos ma pomysl na tego kabaczka
                  • lustroo Re: gotowanie3 05.09.06, 07:49
                    z kabaczka może być...leczo

                    Kabaczek obrać, nasiona wyrzucić, kabaczek pokroić w kostkę, papryka, pomidory
                    bez skórki, cebulka, liść laur, 2 ziela, przyprawy: sól, pieprz, papryka,
                    dusić, na koniec dodac kiełbaske pokrojoną w kostkę i jeszcze podusić.


                    kabaczek faszerowany mielonym mięsem

                    obrać, przekroić wzdłuż, wywalić gniazda nasienne, posolić, żeby sok puścił.
                    Mięso zrobić tak jak na mielone (uwaga nie dawać majeranku, zdominuje smak)
                    nałożyć mięso do kabaczka, kabaczek włożyć do brytfanki, obłożyć cząstkami lub
                    plasterkami pomidorów bez skórki (parzymy wrzątkiem) dajemy trochę wody, kostkę
                    rosołową, a wolne przestrzenie można wypełnic pokrojonym na cząstki jabłkiem ze
                    skórką :)

                    Smacznego.

                    Mój połówek gotuje takie dobre rzeczy, że ja nie gotuję prawie wcale :)

                    W weekend upiekłam ciasto ze śliwkami i zrobiłam moją słynną galaretkę :) tym
                    razem była wersja z blanszowanymi gruszkami :)
                              • lustroo Re: gotowanie3 12.09.06, 07:48
                                pomidorów bez skórki :) albo paoryki, tak troche dla koloru.

                                Muraszka a śledzia jak zrobisz? Nie mam pomysłu na tę Twoją surówkę do śledzia.
                                Bo jeśli śledź w śmietanie z cebulką i jabłkiem(oj ślinka mi leci), to jakoś mi
                                żadna surówka nie pasuje :)
                                • muraszka1 Re: gotowanie3 12.09.06, 10:02
                                  Do patisona dodam papryke,trafilas w dziesiatke :)
                                  Śledzie,kto by je teraz moczyl itd,kupuje gotowe,w takich owalnych
                                  przezroczystych pojemniczkach,ale zanim kupie dokladnie sprawdzam date
                                  i wyglad,zawsze mozna cos dokomponowac po swojem.
                                  Czy do sledzia beda pasowaly buraczki na zimno?
                                    • lustroo Re: gotowanie3 12.09.06, 10:52
                                      Dwa dni się męczyłam z rajskimi jabłuszkami, tyle z nimi zachodu, ale mam 4
                                      małe słoiczki :)

                                      I w ogóle w tym roku duuużo przetworów, ogórki z curry, sałatka ogórkowa w
                                      occie, szwedzka, papryka, grzybki, jabłka, gruszki, soki, dżemy różniste,
                                      wszystkiego po trochu :) Całą zimę będzie wyżerka :)
                                      • lustroo Re: gotowanie3 13.09.06, 07:48

                                        • Re: Rajskie jabka - jak wykorzystać?
                                        lustroo 13.09.06, 07:45 + odpowiedz


                                        1 kg jabłuszek
                                        1 kg cukru
                                        1 szklanka wody

                                        Jabłuszka przebrać, dokładnie umyć(ale nie obrywać ogonków)nakłuć grubą
                                        szpilką, zalać gorącą wodą, postawić na ogniu i podgrzewać kilka minut nie
                                        doprowadzając do wrzenia.

                                        Jabłuszka wyjąć włożyć na kilka godzin do zimnej wody.

                                        Jabłuszka odsączyć.

                                        Z 1/2 kg cukru i 1 szklanki wody ugotować syrop, gorącym zalać osączone
                                        jabłuszka, pozostawić na kilka godzin.

                                        Wyjąć.

                                        Do syropu dodać pozostały cukier, ugotować, odszumować. Włożyć jabłuszka i
                                        gotować na słabym ogniu jeszcze 20 minut.

                                        Włożyć do wyparzonych lub wyprażonych słoiczków, zamknąć. Dla pewności
                                        pasteryzowac jeszcze 15 minut.

                                        Potem używać do mięs i deserów.

                                        Smacznego :)






                                    • lustroo Re: jasne, jak bedzie setka :) 28.09.06, 07:41
                                      O ile bedziemy pisać :)

                                      Wczoraj...ziemniaki, marchewka, pieczarki smażone, pierś z kurczaka, sałata
                                      lodowa. A dzis nie wiem czy zupa czy jakieś mięso.
                                      Wczoraj byłam w sklepie i mięso mi się nie podobało. Dziś pójdę do innego.
                                      • Gość: luna37 Re: jasne, jak bedzie setka :) IP: 62.29.133.* 30.09.06, 09:52
                                        lato było to i ludzie sobie odpuścili pisanie...mózgi nam parowały przy tych
                                        upałach:)
                                        Ja wróciłam i mogę napisać co zrobiłam: dziecku kupiłam zamrożona zapiekanke
                                        i......spalilam ja niechcacy podgrzewając:) ale i tak zjadł....
                                        a potem zrobiłam pyyyyyszne kotleciki z mięsa drobiowego ( indor z kurzęciną) i
                                        NA PRAWDĘ mi wyszły!:) dodałam wszystkich ostrych przypraw + mnóstwo czosnku i
                                        troche suszonych warzyw i wszyscy się tym zajadali:) Jeszcze dwa zostaly...mogę
                                        poczęstować żeby udowodnić:)
                                        • lustroo Re: jasne, jak bedzie setka :) 09.10.06, 11:38
                                          Za późno tu wlazłam, no i już zjedli kotleciki :( :)

                                          W sobotę połówek zrobił na śniadanie jajka w koszulkach na grzankach, mmm :)

                                          Ja ugotowałam zupę jarzynową z klopsikami, upiekłam ciasto z jabłkami i
                                          zrobiłam moją słynna galaretkę. Zupę wszyscy dosalali, a ja uważałam, że mi za
                                          słona wyszła :D używam mało soli :) Ciasto w większości sie zjadło, a galaretkę
                                          z budyniem młodzież dosłownie wchłonęła ;) Tym razem były gruszki z kompotu i
                                          poziomki z krzaczka :)

                                          W sobote kotleciki mielone. Grzybki smażone (od mamusi) kluski śląskie z
                                          torebki i reszta zupy.

                                          Na kolację połówek zrobił grzanki i pieczonego camemberta z dżemem z czerwonych
                                          porzeczek(mój wytwór) :) mmmm, pychota i ugotował wieczorem botwinkę, będzie na
                                          dzisiaj :)
                                            • lustroo Re: gotowanie 30.10.06, 12:11
                                              Połówek gotował, ale dobre było, łomatko :) Gulasz, ziemniaki i gotowana
                                              marchewka z fasolką, surówa a potem deser. W niedzielę Ziemniaki, gulasz surówa
                                              i zupa pieczarkowa. Powinniśmy się odchudzać po tych ciągłych obżarstwach :) Ja
                                              robiłam tylko surówkę: kapucha pekińska, jabłko, marchewka, pieprz, sól,
                                              cukier, odrobina musztardy i majonez i deser:
                                              w osobnych małych miseczkach najpierw pomarańczowa galeretka, potem jak
                                              zastygło wiśniowa, śnieżka, biszkopcik, rajskie jabłuszka z cukru i tarta
                                              czekolada. A po weeku się boję zważyć :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka