moja delegacja:)))

07.06.06, 22:09
Jestem genialna! Właśnie doszłam do takiego wniosku! Zamiast 2 dni delegacji
załatwiłam sobie jeden...i to na dodatek w miejscowości którą trudno znależć
na mapie Polski..:) A było to tak:

Rano pojawiłam się na dworcu w mojej ukochanej miejscowości. Kupiłam bilet do
miejscowości Elbląga. Poszłam na peron wsiadłam do pociągu i usiadłam w
przedziale nie przerywając interesującej konwersacji przez telefon .

Wszystko było fajnie i normalnie. Do czasu....

Jak w to w takich przypadkach bywa wszedł dobrze zbudowany pan który poprosił
łagodnym altem " Bileciki do kontroli proszę"

Podałam

Pan skasował, oddał i....cofnął się do przedziału z zapytaniem " A Pani to
przepraszam dokąd jedzie??"

" No jak to?? Przeciez ma Pan na bilecie! Do Elbląga"...w przedziale zapadła
cisza...

" No ale ten pociąg nie jedzie do Elbląga!" Odpowiedział Pan

Na co ja odpowiedziałam inteligentnie " Jak to nie??? Przeciez ja mam bilet!
A po za tym 1 kwietnia minął dawno..."

W przedziale siedzialo 6 osób...wszystkie probowały przekonac mnie że to nie
jest pociąg do Elbląga tylko doEłku!

W końcu pan zdenerwowany Pan stwierdził " Prosze pani, pani pociąg stał po
drugiej stronie peronu. A ten nawet lokomotywę ma w przeciwnym kierunku...Nie
zauważyła Pani???" ( fakt ...jakos tak dzienie jechalam tyłem zamiast
przodem) . Za 4 minuty jest przystanek w Czerwonce i stamtąd wróci Pani do
Olsztyna..."

Wysiadłam

Odczekałam na dworcu ( o ile to coś można nazwać dworcem) całe 45
min...wsiadłam do pociągu i wróciłam do Olsztyna.

W delegacje jadę jutro...

Mam nadzieję że nie zmienią toru na którym stoi pociąg do Elbląga

A tak wogóle co za idiotyzm żeby na jednym peronie postawić 2 pociągi, jadące
w dwie różne strony do miejscowości zaczynających się na tą samą
literę???!!!! Kto to wymyślił???!!!!
    • lustroo Re: moja delegacja:))) 08.06.06, 07:28
      Ja też zawsze się boję, dlatego czytam napis na pociągu :)

      Jednym razem wsiadłysmy z koleżanką, jechałyśmy do Szczytna i całe szczęście,
      że ona się w pociągu zapytała, bo sie okazało, ze do Szczytna tak, ale tylko
      pierwsze 3 wagony (miałyśmy zamiar jechać w czwartym :D) potem się odłącza i
      przystawia do tego czwartego inną lokomotywę i jedna część pociagu jedzie gdzie
      indziej :)
    • andulka7 Re: moja delegacja:))) 08.06.06, 09:47
      luna37 napisała:

      > A tak wogóle co za idiotyzm żeby na jednym peronie postawić 2 pociągi, jadące
      > w dwie różne strony do miejscowości zaczynających się na tą samą
      > literę???!!!! Kto to wymyślił???!!!!
      >
      No właśnie :)
      Rzecz sie miała dawno, nastolatka byłam. Wracałam z wakacji gdzieś w
      poludniowej Europie, od 13 roku życia podróżowałam sama, głównie między Polską
      a Słowacją, gdzie mieszkałam, ale nie tylko. No więc wysiadam w Brzeclaviu - to
      taki duży węzeł kolejowy w południowych Morawach, stamtąd prowadzą linie
      kolejowe do Bratysławy, do Wiednia i do Prago przez Brno. Ciemno, nad ranem, ja
      malo przytomna bo na siedząco jechaęam, wiem że mam się przesiąść do expresu
      SAXONIA. To się przesiadłam. Zaczęło się rozwidniać a wraz z jasnością dnia
      przybywało mi ciemności w rozumie. Za oknami przewijały się zupełnie mi
      nieznane obrazki... Też przyszedł konduktor, zdziwiony spojrzał na mój bilet.
      Był wyrozumiały, bo nie mialam pieniędzy żeby zapłacić za TĘ podróż, więc
      wspaniałomyślnie uznał na widok mojego paszportu, że docieram do celu, którym
      była Bratysława, droga okrężną. Ja bowiem znalazłam sie w pociągu do Berlina
      przez Brno i Pragę - dokładnie w przeciwnym kierunku. Bo przy tym samym peronie
      stały DWIE SAXONIE. Jedna z Budapesztu do Berlina, a druga z Berlina do
      Budapesztu. Wysiadłam w Brnie, złapałam jakiś pociąg do Bratysławy, na
      szczęście konduktor nie przyszedł. Rodzice tak mocno spali, że nawet nie
      zauwazyli że jestem trzy godziny po czasie. Chyba do dziś im nie powiedziałam...
    • being28 Re: moja delegacja:))) 08.06.06, 14:53
      Ach te baby:)

      We wakacje jezdzi nocny pociag z Olsztyna do Zakopanego i w druga strone. W
      ramach oszczednosci pociag ten jest polaczony z pociagiem do Gdynii. Jadąc z
      Krakowa do Olsztyna trzeba sie troche naglowic aby nie dojechac nad morze -
      rozlaczenie jest o 5 rano w Iławie - mozna zaspac.

      Niby prosta sprawa-usiasc w jednym z 3 wagonow do Olsztyna, ale sa one na koncu
      skladu, tuz przy wyjsciu z tunelu. Dla ludzi jadacych do Warszawy nie ma
      roznicy gdzie siedza, maja kawalek jazdy i wysiadka. Wiec jest wybor - albo
      jedziemy w tloku, albo nastawiamy budziki na 5 rano i jedziemy w wagonach do
      Gdyni w pustych przedzialach. Wybralismy ostatnio wersje gdynska i dzieki temu
      mozna bylo odespac troszke.
      • Gość: luna37 Re: moja delegacja:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 18:45
        byłam dziś w elblągu. Na wszelki wypadek pytałam nawet w warsie:)
        Jutro białystok...już się boję
        • luna37 Re: moja delegacja:))) 10.06.06, 15:03
          do białego nie pojechalam.....:)))
Pełna wersja