Gość: filozofkiiiii
IP: *.uwm.edu.pl
08.06.06, 13:35
Chcemy zaprotestować przeciwko pewnym pracownicom Polikliniki Weterynaryjnej
w Olsztynie na UWM. We wtorek 6 czerwca 2006 roku ok. godziny 8:00
zwróciłyśmy się z pomocą do pani doktor dyżurnej w sprawie udzielenia pomocy
ciężarnej kotce. Zwierzak znalazł nas w Centrum Humanistycznym i sprawiał
wrażenie, że jest tóż przed porodem. W takim wypadku zgłosiłyśmy się do w/w
weterynarii, niestety zostałyśmy odprawione i nie udzielono pomocy kotce
pomimo że miała skurcze.Zainteresowanie wykazały dopiero panie w dziekanacie
Medycyny Weterynaryjnej. Panie sekretarki i przypadkowi studenci weterynarii
zaopiekowali się kotką.Zawiadomiliśmy schronisko gdzie właśnie przebywa nasza
podopieczna. Chcemy uczulić właścicieli zwierzątek, aby wiedzieli w jaki
sposób pracują panie w Poliklinice. LEKARZ WETERYNARII MA OBOWIĄZEK PRZYJĄĆ
KAŻDE (a tym bardziej potrzebujące pomocy) ZWIERZE JEŚLI NIE MA SPOSOBNOŚCI
ODNALEŹĆ WŁAŚCICIELA TO ZAWIADAMIA SCHRONISKO!!!