Dodaj do ulubionych

Co słychać w Lidzbarku?

24.01.03, 21:40
Nic nie słychać. A teraz dodatkowo jest szkaradne - szaro, brudno, mokro:-(
No i jest chyba coraz gorzej. Obserwuje to po sklepach. W tych, gdzie jeszcze
niedawno było w miarę niezłe zaopatrzenie i full towaru, teraz zmniejsza się
ilość półek, a i te są coraz bardziej puste. Ludziom żyje się coraz gorzej.
To mogę zrozumieć, ale nie mogę zrozumieć tych bandytów rządzących tym
miastem. Nie robią nic, tylko biorą kasę za nicnierobienie. To okropne.
Obserwuj wątek
    • koobra Re: Co słychać w Lidzbarku? 24.01.03, 22:58
      w poniedziałek będę w lidzbarku to się przekonam osobiście :)
      • faciu Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 08:34
        Powiem Wam że tak jest w większości mniejszych miast w Polsce..Ja nie mam na co
        narzekać bo pracuję..Ale większosć dookoła, zwłaszcza ludzie parę lat młodsi
        ode mnie są bez pracy...Teraz nawet wyjazd do Krakowa nie daje możliwości
        znalezienia pracy..Nie wiem jak w Warszawie, ale jak wszyscy zaczną szukać
        pracy tam to zaniedługo wogóle sytuacja będzie tragiczna..
        Jest beznadziejnie dla większości-mam nadzieje że to się poprawi..
        :(
        • mika_1 Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 13:30
          Ludzie z Krakowa uciekają do Warszawy a i tam mają problemy. Nie ma lekko.
          • angela-rt Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 18:40
            tak jest wszedzie ,ale widac najbardziej w malych miasteczkach gdzie rynek
            pracy jest tez malutki:((((((
            • mika_1 Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 21:23
              Miejmy tylko nadzieję, że to się zacznie zmieniać na lepsze. Bo ile czasu może
              być źle?
              • koobra Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 21:25
                trzeba sie po prostu brać do pracy ,przede wszystkim myśleć za siebie wszyscy
                (prawie) w Polsce przyzwyczajeni są ,że ktoś myśli za nich ..
                • mika_1 Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 21:38
                  Ludzie u nas nie są przyzwyczajeni do samodzielnego myslenia i robienia cos na
                  własny rachunek. Poza tym, myslą stereotypowo. Ile miałam problemów zanim moje
                  pracownice (panie, w wieku moich rodziców) pogodziły się z tym, że ktoś
                  młodszy, nie tylko ma prawo, ale także może lepiej kierować zespołem, niż ktoś
                  starszy, wychowany w innych czasach. I tak jest ze wszystkim. Ludzie boją sie
                  ryzykować, zainwestować, bo nie wierzą, że im się uda. Wolą przejeść swoje
                  pieniądze, niż spróbować odmienić swój los.
                  Niestety, czas transformacji jeszcze sie nie skończył i wiele jeszcze lat
                  minie, zanim ludzie zaczną mysleć inaczej.
                  • koobra Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 21:42
                    masz rację niestety potrzeba czasu i to bardzo dużo :(
                    • mika_1 Re: Co słychać w Lidzbarku? 25.01.03, 22:11
                      Wierzę jednak, że będzie lepiej. Musi być lepiej. Jesli będize więcej ludzi
                      myslących tak, jak my, jeśli oni przekażą to podejście swoim dzieciom, to
                      wierzę w to, że za jakiś czas to się zmieni. Musi byc w końcu lepiej,
                      pozywywniej.
                      No i uśmiechajmy się częściej do siebie, bo to też potrafi dać kopa
                      energetycznego. Dlatego też pięęęęęęknym uśmiechem raczę Was wszystkich :-)))
    • bob-budowniczy KNAJPA? 27.01.03, 10:32
      A propos brania spraw we własne ręce - czy jest jakaś przyzwoita knajpa w
      Lidzbarku? ale taka gdzie miło, niedrogo i bez zadęcia? a jak nie ma to już
      wiadomo co można zrobić....
      • catt4 Re: KNAJPA? 27.01.03, 12:49
        chyba cięzko znależć w tym miescie knajpe z zadęciem:)))
        poza tym jest tu i tak ich sporo, jak na takie miasto. kolejna musialaby byc
        nieslychanie interesujaca, a przy tym tania i w centrum,zeby przyciagnac ludzi.
        jest szewal, ale tam czasem ciezko bez maski gazowej przesiedzieć, jest dragon
        i heaven, jak ktos lubi dyskoteki.Byl róg zamkowy,ale go zamkneli. podobno
        otworzyli cos w starym Jubilatku, kto mi powie co to jest? Miejsce na lokal
        swietne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka