Dodaj do ulubionych

Alianci + letnicy + weekendowi turyści = Warsza...

IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.06, 21:07
tylko jedno - nie napierdzielajcie na warszawiakow, bo gdyby nie oni, to
wiekszosc mazurow, ktorzy utrzymuja sie z turystyki nie jezdziloby
mercedesami, czy toyotami, tylko furmankami...
Obserwuj wątek
    • Gość: kzegota a propos tytułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 21:44
      a propos tytułu, to faktycznei jest on niewlasciwy i mylacy. zwrocilem juz na to
      uwage - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=44685099&a=44702529
    • Gość: swiatowy Re: Alianci + letnicy + weekendowi turyści = Wars IP: *.range86-133.btcentralplus.com 06.07.06, 21:51
      Mylisz sie kolo duzo Mazurow ma rodziny w GBR i to dzieki nim "dorze"im sie
      powodzi a nie warszawiakom
      • Gość: kolo Re: Alianci + letnicy + weekendowi turyści = Wars IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.06, 23:21
        w jakiejs czesci napewno. lecz masa ludzi utrzymuje sie dzieki warszawce...
        • d.z Re: A mnie jest przykro 07.07.06, 08:27
          Mieszkam w Warszawie od bardzo dawna (1977 rok) sporo jeżdżę po kraju i
          odwiedzam różne miejscowości.
          Nagonka prasowa robiona przez nieprofesjonalnych dziennikarzy szukających
          dodatkowych wierszówek powoduje to, że ja jestem postrzegany jak jakiś bandyta
          niemalże.
          Dlaczego?
          Jeszcze nigdy nie zdażyło mi się kpić czy wywyższać ponad.
          Nigdy, jadąc gdziekolwiek, nie porównywałem jakiegoś miejsca do Warszawy.
          Nie udowadniałem wyższości stolicy nad innymi miastami.
          Skąd tyle nienawiści?
          Dlaczego tak się generalizuje.
          Dlaczego ludzie z Warszawy są źli a inni turyści super???
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3457503.html
          przeczytajcie ten artykuł i zobaczcie.
          Jak się okazuje gdy turysta zza granicy to dobry i można mu niemal w pewną
          część ciała wchodzić. Jak z Warszawy (choćby tyle samo i więcej pieniędzy
          zostawił) to zły.
          Przykre to ale z drugiej strony stanowi to jakiś przyczynek do "polskiego
          piekiełka".
          Pozdrawiam Olsztyn:)
          • Gość: Dr.No A mnie nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 08:45
            My moze jestesmy z PGR ale warszawiacy to bydlo, najgorsza nacja tego kraju.
            Same badziewie co wyzej sr.. niz du.e ma.
            • Gość: Tomasz Re: A mnie nie IP: *.alatus.com.pl 07.07.06, 14:08
              To nie prawda. Jestem z małego miasta ale pracuję i mieszkam teraz w stolicy bo
              tu jest praca. To miasto jest miksem wszystich nas i daje obraz całemu kraju
              jak inne wielkie miasta... W USA jak ktoś jest ze stolicy to też ma inne
              maniery i inni go nie lubią.. to normalne. Jak byłem mały to na kolonii był
              koleś ze stolicy, wszyscy mu zazdrościliśmy bo miał wszystko fajne i wiele
              wiedział.. zawsze chciałem przenieść rodzinę do dużego miasta.. przeniosłem i
              będę walczył o dobre imię a złych ludzi jest wszędzie pełno.. w mniejszych
              miastach nie ma takiego klimatu aglomeracji i ludzie są wypoczęci.. nie gonią
              ciągle za tramwajami itp.. zrozumcie, że ogrom kapitału jaki kręci się w dużych
              miastach wymaga poświęceń ludzi i muszą oni to odreagować w spokoju..
              akceptujcie duże miasta to ludzie z nich będą was szanować a wy ich..
            • Gość: eFka Re: A mnie nie IP: *.crowley.pl 12.07.06, 14:30
              A co to jest ta cała Warszawa, którą uważacie winną całego zła w Polsce?
              To są właśnie ludzie z całej polski, którzy przyjechali do wa-wy za pieniędzmi.
              Tak naprwde rodowitych warszawian jest bardzo niewielu, w stosunku do prawie 2
              milionów osób mieszkających na terenie warszawy!!
              Tak więc jeśli następnym razem powiecie "warszawka" pomyślcie czy przypadkiem
              nie mówicie o swoim byłym sąsiedzie, albo o kimś z rodziny, który w poszukiwaniu
              kariery mieszka w Warszawie.
          • Gość: Henryk 56 Re: A mnie jest przykro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 09:36
            Szanowny Panie!Dlatego się generalizuje,że ja do roku 90 mogłem sobie swobodnie
            poruszać sie po jeziorach,lasach gdzie chciałem.Potem zjawili się złodzieje w
            białych kołnieżykach i już nie mogę obejść jeziora,wejść do lasu posłuchać
            ptaszków bo tacy zawładnęli krajem.Przykład:Brąswałd i jezioro:są tam
            Balcerowicz,Rosatti,Bochniarzowa i inni.Spróbuj połowić rybki lub rozstaw
            leżaczek.Dochodzą do tego bezmuzgowcy z "muzyką" umcyk,umcyk,to akurat nie z w-
            wy bo debili pełno nam rozkwita.Aha a kajak z dzieckiem to rozjechali warmiacy?
            • Gość: LOL Re: A mnie jest przykro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 10:01
              Dodaj jeszcze Henryku, że jesteś z tych, co przed 1989 rokiem mogli swobodnie
              przechadzać się po Łańskich Lasach. I rozepnij sobie kołnieRZyk, żeby Ci mÓzg
              się nie przegrzał.
        • Gość: mazur Re: Alianci + letnicy + weekendowi turyści = Wars IP: 212.160.105.* 07.07.06, 09:15
          Słuchaj kolo, czy dlatego,że ktoś wydaje pieniądze na tzw. wypadach po za
          miasto musi zachowywać się ja cham? Czy możemy tolerować takie zachowanie,
          tylko dlatego, że ludzie wydają w naszym regionie "kaskę". Kultura powinna
          obowiązywać każdego, niezależnie od statusu majątkowego. To co turyści
          wyprawiają (nie tylko "Warszawka"), to przechodzi ludzkie pojęcie. Wszystkie
          wyspy na mazurach są zasyfione workami ze śmieciami i "papierzakami". Trzeba
          mocno uważać, żeby nie wdepnąć w g... Syf w mazurskich jeziorach jaki
          zostawiają pseudo żeglarze jest nie do zaakceptwania. W wodzie można znaleźć
          wszystko - prezerwatywy, podpaski, śmieci, a nawet odchody. Nie wiem jak
          Państwu, ale ja jestem za ostrym tępieniem takiego zachowania.
          • d.z Re: uogólnienia 07.07.06, 11:02
            Trzy lata temu w Warszawie mieszkaniec Mińska Mazowieckiego wjechał w tył
            mojego samochodu (rozbijając go) a następnie uciekł z miejsca wypadku i
            zostawił wrak swojego pojazdu, który jak się okazało nie miał nawet OC.
            Czy to zdarzenie upoważnia mnie do stwierdzenia, iż:
            1. Mieszkańcy Mińska Mazowieckiego nie potrafią jeździć samochodami?
            2. Mieszkańcy Mińska Mazowieckiego nie ubezpieczają swoich pojazdów?
            2. Mieszkańcy Mińska Mazowieckiego nie potrafią przyznac się do winy a jedyne
            co potrafią zrobić to uciec?

            Czy to upoważnia do takich uogólnień?
            W związku z powyższym zastanówcie się czy zachowanie paru chamów (którym nie
            wpojono zasad dobrego wychowania w domach) upoważnia do uogólnień w ocenie
            innych ludzi?

            Może zwyczajnie trzeba udać się do miejscowych władz i zażądać zwiększenia
            patroli policji w danym miejscu? Wszak jesteście u Siebie płatnikami podatków
            to macie prawo domagać się od wybranych przez Siebie władz samorządowych -
            opłacanych z Waszych pieniędzy - zapewnienia Wam bezpieczeństwa.

            Można oczywiście narzekać (patrząc na paru debili) i co z tego?
            Jedni debile pojadą następni przyjadą (i wcale nie muszą być z Warszawy).
            Co wtedy? Następne miasta na "cenzurowanym" będą?
            Wszak jesteście u Siebie, wybieracie Sobie władze w wyborach to idźcie do tych
            władz i żądajcie a jak nie zapewnią Wam bezpieczeństwa to w następnych wyborach
            zagłosujcie na innych.

            • Gość: Krysta Re: syf nad jezioram zostawia turysci IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.06, 16:15
              Tak zostawiaja ale czesc z nich chcialaby skorzystac z toalety czy smietnika tulko gdzie na go szukac i ile ma za to zaplacic. Może trzeba żeby turysta widzial te toalety i smietniki to bedzie zwracal uwage ze śmieci i WC.
              • Gość: Krysta Re: syf nad jezioram zostawia turysci IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.06, 16:19
                Dodam że nie tylko turysta z Warszawy zostawia syf.Wystarczy spjrzec co sie dzieje nad jeziorami w Olsztynie gdzie warszawiaków za złotymi łańcuchani nie ma
                Zaczniimy od siebie i od naszych władz. Płacimy podatki a nie ma kto postawic kosza na smieci czy WC.
    • Gość: fabisiak Re: Alianci + letnicy + weekendowi turyści = Wars IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 08.07.06, 10:01
      No i mamy przykład dresiarza z Warszawki Chama z trzema paskami z boku i we łbie
      • Gość: Krysta Re: Alianci + letnicy + weekendowi turyści = Wars IP: *.ols.vectranet.pl 12.07.06, 15:23
        Nie jestem z Warszawy. Wymowa twoje jest poziomem inteligencj brukowej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka