Lustracja = aborcja.

IP: *.ols.vectranet.pl 11.08.06, 21:08
Tak czy nie?
    • nekroskop88 Re: Lustracja = aborcja. 11.08.06, 21:10
      insurekcja = drutowanie świń
      • Gość: waran Re: Lustracja to nie aborcja. IP: *.ols.vectranet.pl 11.08.06, 22:55
        Wklejam swój post w wątku, który nie znajduje entuzjastów "Kto wygrał, kto
        przegrał rok 1989" rozpoczętym przez edico.Może włączycie się do powazniejszej
        dyskusji.
        Długi tekst, trudny temat. Myślę, że nie ma ani wygranych, ani przegranych. I
        chociaż w 1990 r. Wałęsa, mimo swojej zniechęcającej przaśnej powierzchowności,
        był symbolem nadziei dla wielu Polaków (w końcu nie było w czym wybierać). Może
        rzeczywiście SB wystawiło nam go, jako najgorszą dla Solidarności ewentualnośc,
        a najlepszą dla zachowania status quo PRL.Zmarnowaliśmy szansę i dziś mamy to,
        co mamy.Chyba przegraliśmy wszyscy. 90% sukcesu grupy, to lider, jego
        umiejętności, jego mądrość, doświadczenie, zaangażowanie, wizja celu.Dziś, po
        ubiegłorocznych wyborach, wstąpiliśmy po raz drugi do tej samej rzeki.Zaczynamy
        wszystko od początku, tylko rzeczywistośc jest zupełnie inna. Dlatego teraz jest
        nieporównywalnie trudniej. Nie ma entuzjazmu, nie ma zapału, to odgrzewany
        obiad. Wielka szkoda, ale zawsze trzeba mieć nadzieję, bo bez niej duch umiera.
        • Gość: ania Re: Lustracja to nie aborcja. IP: *.ols.vectranet.pl 12.08.06, 00:29
          Kogo interesuja 80-o letni dziadkowie,których lustrują.
          Młodzi chcą pracy i kasy.Nie odgrzewanych trupów.SPiSać ich na straty-wybaczyć
          • Gość: waran Re: Lustracja to nie aborcja. IP: *.ols.vectranet.pl 12.08.06, 14:24
            Myślę Aniu, że nie zrozumiałaś mnie. Wraz z edico dyskutowaliśmy o najnowszej
            historii naszej ojczyzny, o przemianach ustrojowych i polityce.
            Ja nie należę do osób dla których kasa jest najważniejsza w życiu, a mimo to
            czuję się spełniony. Jeśli będziesz traktować "kasę", jak to kolokwialnie
            nazywasz, jako cel sam w sobie, nigdy nie spoczniesz w pogoni. Jeśli
            potraktujesz pieniądze spokojnie, jako środek do realizacji celów życiowych,
            wtedy może coś ambitniejszego i Ciebie zainteresuje .
            • Gość: Krysta Re: Lustracja to nie aborcja. IP: *.ols.vectranet.pl 12.08.06, 21:24
              kasteacja=bezpłodność
              • Gość: prawy Re: Lustracja to nie aborcja. IP: *.ols.vectranet.pl 12.08.06, 23:54
                Politką ludzi się nie nakarmi.Trzeba chleba nie lustracji.
    • Gość: sam_sob Re: Lustracja to nie aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 08:17
      bo, jak wyjaśnił pan minister (Krzysztof Kozłowski) odpowiadając na pytanie,
      dlaczego w 1990 r. rząd nie zdecydował się na opcję zerową, likwidację
      wszystkich służb komunistycznych i ujawnienie ich agentury, odpowiedział
      dosłownie i najpoważniej w świecie - to byli ludzie dobrze wyszkoleni,
      zorganizowani i uzbrojeni i istniały obawy, że stawią zbrojny opór. (M.
      Rybiński - naoczny świadek).
      Zatem z powodu strachu (obawy) wykluczono "aborcję" w przyjęciu opcji zerowej i
      z tego powodu mamy ten cały "kociokwik".
      • Gość: ograbiony Re: Lustracja to nie aborcja IP: *.160.232.48.olsznet.ec.pl 13.08.06, 08:43
        to przecież jasne wszem i wobec, że cała ta rzekoma rewolucja, której rzekomo
        przewodził Pan Wałęsa to nic innego jak uwłaszczenie komuszej nomenklatury
        wespół z częścią, co cwańszą,działaczy solidarności pod dyktando tej
        pierwszej .Myślę że za jakieś 15 lat historycy właściwie ocenią to wydarzenie
        w historii i nasze dzieci i wnuki bedą już uczyć sie prawdy o Wałesie który
        dogadał się z władzą i pozwolił ograbić Polaków przez komuszą nomenklaturę
        • Gość: Krysta Re: Lustracja to nie aborcja IP: *.ols.vectranet.pl 13.08.06, 19:22
          Czy Włęsa pozwolił komuszej nomenklaturze? Czy nie? To już historia. Wiadomo że
          prawo od 50 lat było po ich stronie. Ludzie gineli bez wieści za dużo mniejsze
          przewinienia jak Wałęsa. Zal tylko że te komuchu zdążyły sie nie żle nachapać.
          A obecna lustracja to śmiech. Szuka sie ludzi współpracy w kościele a ubowc
          biora nie złe emerytury.
          • Gość: Mruk Re: Lustracja to nie aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 22:01
            Gdyby Regan z Gorbaczowem się nie dogadali, to Wałęsa dalej wymieniałby
            żarówki. Taki z niego przywódca rewolucyjny jak z gówna bat. Jeszcze
            zobaczymy,że Walentynowicz, którą Wałęsa traktuje jak wariatkę, ma rację.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja