Gość: ccc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.09.06, 22:26
Rozjechana na przejściu dla pieszych dziewczynka z połamanymi kośćmi
(dziewczynkę uderzył samochód prowadzony przez J.Cz.M. gdy była na lewym
pasie jezdni zatem nie może byc mowy o wtargnięciu przechodnia wprost pod
nadjeżdżający samochód). Sprawa bez wyroku skazującego. Lokalna prokuratura
(dziecko przebywało w szpitalu ponad 7 dni zatem postępowanie z urzędu)nie
zaskarżyła wyroku (uniewinniającego sprawcę).
Inna kobieta prowadząca sklep monopolowy poniosła stratę w wysokości 33
000 PLN w postaci wziatek najdroższych alkoholi po które (wziątki) osobiście
z małżonką (wysoko postawiony urzędnik kuratorium oświaty) zgłaszał się pan
J.Cz.M. Sprawę opisuje "NIe" w artykule pt "Ojciec miasta". W tej kwestii
nalezałoby albo przekazać sprawe do Wydziału Karnego Sądu Okręgowego do czego
zobowiązana jest prokuratura, albo skazac właścicielke sklepu za pomówienia,
albo sam "Ojciec miasta" powinien w Wydziale Cywilnym dochodzić
sprawiedliwości o pomówienie i obrazę piastowanego urzędu. Nic z tych rzeczy.
Możliwym jest że inni właściciele sklepów monopolowych stracili
podobne "wziątki" (to sformułowanie z NIE) ale milczą ze strach przed kontrą
lub obawą o cofnięcie koncesji.
Pytanie kto te sprawy ma kontrolować. Senator Szmit ich nie podejmuje z
oczywistych powodów. Ale czy ma udawać że nic się nie dzieje, zwłaszcza gdy
wyborcy przychodzą z prosbą (która dla parlamentarzysty musi przybrac
charakter żądania) o interwencję. Zatem zarzut o "nieeleganckim zachowaniu
się" pozostawmy na boku.