Dodaj do ulubionych

Kurski do nogi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 08:29
Brak argumentów, dowodów potwierdzających racje, a zmaist tego ujadanie
agresywnego burka kundla na smyczy. Właśnie taki jest pies Kurski. Jego
wypowiedź wczoraj to dno zresztą prowadzący Teraz My dali się wciągnąc w te
szczekanie. Za takie insynuacje nie poparte żadnymi jak narazie dowoadami to
burkowi Kurskiemu należał by się ostry wpier...Zresztą wydaje mi się że poseł
pies trafi kiedyś na kogoś kto nałoży mu na twarz kaganiec. Nie dziwe się
prowadzącym z TVN że zamiast zadawać pytania traktowali Kurskiego jak śmiecia.
Obserwuj wątek
    • Gość: naka Re: Kurski do nogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 09:04
      Kurski to oblicze PiSu, najlepszy sposób obrony to atak, ludzie rządni władzy z
      obłędem zemsty w oczach. Mówią o rozwalaniu układów tworząc nowe układy co za
      absurd. Grają na uczuciach ludzkich odwołując się do czasów " Solidarności".

    • edico Re: Kurski do nogi 04.10.06, 09:07
      Widzę to w ten sposób. Podstawą tej afery było ukazanie się moralistów jako
      obłudników, co wytrąca z ich dłoni jakąkolwiek oręż walki do o odnowę Polski –
      choć nigdy do końca nie powiedziano, jaka ona ma być. Jaką bowiem odnowę, skoro
      są tacy jak inni przez nich bezpardonowo krytykowani przy każdej okazji i w
      każdym miejscu? Premier jeszcze parę dni temu wmawiał, że nic takiego przecież
      się nie stało przy głośnym wtórze zaplecza PiS’owskiego uzasadniając argumentem
      nie do zbicia, że krytykowani przez nich przeciwnicy też tak robią i w polityce
      jest to chleb powszedni. I to był zasadniczy błąd. Potwierdzili bowiem od dawna
      znaną tezę, że wcale nie są aż tacy inni – jak im się wydawało – tylko zręczność
      polityczną zastąpili brakiem koordynacji działań i nieudacznictwem swoich
      balet-mistrzów w solowych występach stale pretendujących do miana bezsprzecznego
      miss reformatorstwa IV RP pobłogosławionego przez PiS.

      Problem z Kurskim polegał na tym, że w obecnej sytuacji nie wiedział, co ma
      powiedzieć czy pokazać a niepewność konsekwencji wycofania się w grze, którą sam
      zaczął wpłynęła na niego fatalnie.

      Nie wiem, czy dalsze błaznowanie w robieniu zamachu na mniej czy bardziej udany
      w naszym kraju system demokratyczny pod osłoną religijności i moralności PiS’u
      ma jeszcze jakikolwiek sens poza niemożebną chęcią utrzymania się u władzy.
      Słowem, nieudana zemsta oferm z PiS’u znów podziałała na szkodę ich interesów.
      Zresztą do altruizmu zawsze było im daleko i przykładów w tym zakresie szukać
      wcale nie trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka