Gość: andy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 20:39 Ale jaja! No jak zaczną się dokładniej przyglądać co niektórym, to wyjdą (mało)ciekawe sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: niewinny Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 23:17 No wreszcie, kto jest bez winy niech weźmie kamień i rzuci we mnie. Znaleźli kozła ofiarnego,żeby oczyścic sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Wronski [...] IP: *.proxy.aol.com 28.10.06, 06:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Za a nawet przeciw Re: Odebranie stopni naukowych IP: *.olsztyn.mm.pl 28.10.06, 07:16 Panie Marku!Chyba nie warto ,,robić" we własno gniazdo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeden dwa Re: Odebranie stopni naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 08:53 Warto! Ciągłe zamiatanie pod dywan różnych grzeszków i grzechów na Uczelni, powoduje, ze o aferach się plotkuje i je wyolbrzymia. Lepiej od razu wyciąć wrzód. Wiele jeszcze takich "cykajacych bomb" jest UWM. Np. afery internetowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Wronski Re: Odebranie stopni naukowych IP: *.proxy.aol.com 28.10.06, 18:55 W "swoje gniazdo" to nie ja narobilem! Pan uwaza, ze nalezy na "kupe" nalac perfum i nakryc duzym papierem oraz udawac ze nic sie nie stalo, jak wlasnie postapily wladze rektorsko-dziekanskie? Kanty akademickie zdarzaja sie wszedzie, ale Uniwersytet nie moze chronic kanciarzy. To jest dopiero skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zły Re: Odebranie stopni naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 21:46 Panie Mareczku, Pan narusza cudze dobra osobiste zbyt dlugo i bezkarnie, ale przujdzie kryska na Matyska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rita Re: Odebranie stopni naukowych IP: 82.160.228.* 30.10.06, 23:19 'Panie Mareczku' chyba nadapnął Pna na kilka odcisków - ale to dobrze. Gratuluję wytrwałości, wszyscy decydenci biorą Pana na zmęcznie: a nie sobie pisze, znudzi mu się a tytułu i tak mi nikt nie odbierze... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko91 odebranie stopni naukowych 29.10.06, 13:26 chyba nie usunęli Pana wypowiedzi za pochwałę rektora, a jak nazwać pozostawienie na stanowisku prodziekana osoby wobec której wdrożone jest postepowanie nie tylko o plagiatowanie w swojej pracy ale także zaakceptowanie plagiatowania przez jego doktorantkę. Co mógły usłyszeć od magistranta gdyby zwrócił mu że plagiatuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer35 Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 08:30 Właściwa decyzja. skoro UWM przystąpił do akcji "Olsztyn nie ściąga", to należy dać przykład i zacząc od siebie. Nie można pouczać studentów i uczniów (aby nie sciagali), jeśli samemu się nie zrobi rachunku sumienia. Teraz akcja jest wiarygodna. I ciesze się z decyzji rektora Góreckiego. Brawo. Nie łatwo podjac taką decyzje i przekonac środowisko. Trzeba odwagi. I wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nfa Patologie środowiska akademickiego IP: *.autocom.pl 28.10.06, 09:46 Patologie środowiska akademickiego na www.nfa.pl/articles.php?topic=1 Warto mieć szerszy ogląd aby wyrobić sobie właściwy pogląd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.Czachorowski Re: Patologie środowiska akademickiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 17:48 koncentrowanie się tylko na patologiach rodzi wypaczony obraz rzeczywistości. Na przykład media w pogoni za newsami i sensacją są w zasadzie... kronika wypadków i patologii. To zupełnie tak, jakby sądzić o kondycji społeczeństwa po pacjentach specjalistycznej kliniki (wszystcy jakoś mocno chorzy i z patologiami trudnymi do wyleczenia). Tak, trzeba pisać i mówić o złych i niedobrych sytuacjach - czyli ganić za błędy. Ale jeszcze częściej trzeba mówić o dobrych i udanych poczynaniach - bo to daje przykład i wskazuje "jak". Tyle tylko, że to takie "nie medialne"... O patologiach potrafi napisać kazdy głupi, ale sensownie i ciekawie o czymś wartościowym już nie bardzo. I jeszcze jedno: pisać aby się wyzalic jaki to swiat jest zły (czyli inni, ci ONI) a ja taki biedny i nieszczęśliwy? Ale czytelnikami będą tylko inni nieszczesliwi... utwierdzający się w przekonaniu, że o ich braku sukcesów zadecydowali ONI. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko91 Re: Patologie środowiska akademickiego 31.10.06, 19:40 a koncentrowanie się tylko na tych dobrych to - relacje z posiedzeń senatu UWM, specjalistyczna klinika , raj na ziemi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Kruk Re: Patologie środowiska akademickiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 15:55 Niedługo za sukces uznamy, że coś działa normalnie (młodsi jeżdzą na staże, a starsi dostają granty). Nie! Sukcesem UWM-u jest np. wyjaśnianie publiczne takich spraw jak wyżej, bo jest to odwaga nieznana tzw. wielkim uniwersytetom. To tak jakby z kliniki specjalistycznej wyszedł wyleczony facet. A jeszcze nieco chorych (spraw) czeka na wyleczenie. Życzę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko91 Re: Patologie środowiska akademickiego 01.11.06, 17:36 Prorektor J. Jankowski podkreślił, iż na uczelni są kierownicy jednostek, którzy nigdy nie kierowali grantem i nawet nie występowali o grant, co powinno ograniczać awans naukowy(z posiedzenia senatu UWM). A ilu profesorow tych zwyczajnych może wykazać się takim osiągnięciem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cichy Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.olsztyn.mm.pl 28.10.06, 14:05 caly ten uniwersytet funta klakow nie wart wydzial prawa i administracji - by zapewnic odpowiednia kadre naukowa, niezbedna do funkcjonowania wydzialu przyjmowani sa "wyrzutkowie z tytulem" z innnych uczelni, ktore trzymaja poziom i na wiele rzeczy nie pozwalaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Puchatek Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 17:31 Podobnie, na Wydziale Ochrony Środowiska i Pływactwa ochrony środowiska uczy facet z poważnymi zarzutami o nieprzestrzeganie przepisów ochrony środowiska, a informatyki, pospolity złodziejaszek internetowy (oczywiście per2per). Grunt to nazywać się Uniwersytet!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.Czachorowski Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 19:10 zbyt duzy kwantyfikator drogi kolego. Dlaczego zaraz cały Uniwersytet? Na UWM wiecej wydziałów, a i na owym wydziale nie wszystko złe. Zbyt ogólnikowa i przesadzona krytyka nic nie jest warta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Kruk Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 19:56 Opinia publiczna nie bardzo rozróżnia poszczególne wydziały, a kazdy z nich reprezentuje cały Uniwersytet. Ranking wydziałów pod względem "ciemnych spraw" możemy ustalać my pracownicy, ludzie z zewnątrz będą jednak uogólniać. Wg mnie lepiej dla wizerunku Uczelni, gdy jest szybka reakcja władz na przekręty, niż są one dopiero "odkrywane" przez media. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.Czachorowski Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 07:25 Lepsze jest wrogiem dobrego :). Ale i z drobnych rzeczy należy się cieszyć i czerpać motywację. Najtrudniejsze są pierwsze kroki w sprawach bezprecedensowych. Przychylam się także do opinii, że nawet najmniejsza jednostka organizacyjna, nawet pojedynczy profesor i student tworzą obraz całego uniwersytetu. Zatem w interesie wszystkich profesorów i wszystkich studetntów jest zapobieganie i eliminowanie wszelkich patologii i nieprawiodłowości. Nie można milczeć, bo "to nie mój wydział". I zgodni jesteśmy - Panie Marku - także i w tym, aby tocząc dyskusje podpisywać się nazwiskiem. To dobry zwyczaj. Pracownicy uniwersytetu w tej - i wielu innych sprawach - nie powinni milczeć lub ukrywać się za anonimami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Wieczorek Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.autocom.pl 29.10.06, 10:16 Oczywiście, że najlepiej podpisywać się nazwiskiem ale wtedy zaczyna działać mobbing internetowy czy cyberbulling www.nfa.pl/articles.php?id=145 Nie wszyscy są na to uodpornieni. Ponadto jasne jest, że działania anonimów (łomiarzy w kominiarkach)np. www.nfa.pl/articles.php?id=304 mające na celu wyeliminowanie niewygodnych naukowców nie powinny mieć mocy prawnej, ale niestety mają. Takie działania są rozpowszechnione od lat i w pełni akceptowane przez społeczność akademicką, ciężko schorowaną. Trąd w pałacu nauki i edukacji nie jest mniej rozpowszechniony niż trąd w pałacu sprawiedliwości. Z zadowoleniem zatem witam opinię:' Zatem w interesie wszystkich profesorów i wszystkich studetntów jest zapobieganie i eliminowanie wszelkich patologii i nieprawiodłowości. Nie można milczeć...' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Kruk Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 12:07 Dziękuję za ostrzeżenie. Ja się nie boję. Mogę tylko powiedzieć, że za mało jest w życiu akademickim jawności, a za dużo spychologii i mobbingu za pomocą "nic się nie stało" (tylko szambo sie wylało). Można fajnie zaobserwować, jak grasują w takiej atmosferze przeróżni hochsztaplerzy. Jednakże, jako pracownicy jesteśmy zobowiązani do przestrzegania określonej procedury służbowej, również w ujawnianiu "przekrętów". No chyba, że ta procedura się zacina..., a sprawa jest poważna. Pozdrowienia dla Pana i nfa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Wieczorek Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.autocom.pl 29.10.06, 12:24 Z doświadczenia wiem, że ujawnianie przekrętów szczególnie akademickich źle się kończy dla ujawniających. Oczywiście w ramach tzw. dobrych obyczajow należy je ujawniać ale twórcy i egzekutorzy tych obyczajow są przeciwko takim działaniom tzn. są realnie przeciwko głoszonym przez siebie zasadom, ale im to wcale nie przeszkadza, i skoro nie przeszkadza to także środowisku (z małymi wyjatkami) karuzela się kręci, ale juz bez ujawniających przekręty. Zapraszamy na www.nfa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Kruk Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 14:17 To jednak się zmienia dzięki uczciwości wybieranych decydentów i ich "bywaniu w świecie". UWM to właśnie przykład, gdzie tendencja do czystych reguł gry w środowisku jest widoczna. Choć idzie to niekiedy z oporami. Przykładem niech będzie ten artykuł. I wiele innych spraw w ostatnich latach. Pan mnie poraz drugi nie przestraszył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.olsztyn.mm.pl 02.11.06, 21:50 > Przykładem niech będzie ten artykuł. I wiele innych spraw w ostatnich latach. ..takich jak np. przywołany już casus Sławomira R.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali baba Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 12:31 To Srodowisko też jest chore-przekręty , nepotyzm , profesorowie alkocholicy przychodzą na wykład trzymając się ściany-pewnie możecie wskazać takie wydziały UWM, i cała masa innego gnoju skrzętnie tuszowanego przez władze... . Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko91 Re: Ponowna obrona tytułów naukowych 29.10.06, 12:26 No, wreszcie Rektor zrobił co było do zrobienia ponad rok temu, teraz kolej na Dziekana i Radę Wydziału- silnej tytułami i stopniami, ale ... mobing zadziałał w odniesieniu do prof. Cichonia, nie ma go już w składzie Rady Wydziału Nauki o Zywnosci, ani wśród profesorów - emerytów zapraszanych na obrady Rady Wydziału, a prodziekan nadal urzęduje Odpowiedz Link Zgłoś
mjarocki1 Re: Ponowna obrona tytułów naukowych 29.10.06, 13:01 Z artykułu wynika , że rektor zrobił co zrobił na zalecenie z Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów, ale oczywiście mógł dalej odwlekać decyzję i grac na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszko91 Re: Ponowna obrona tytułów naukowych 29.10.06, 16:00 rektor chciał czy musiał wydać taką decyzję, dobrze byłoby poznać stanowisko Centralnej Komisji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Wronski Re: Sprawa na Wydziale Prawa IP: *.proxy.aol.com 29.10.06, 22:09 Miesiecznik FORUM AKADEMICKIE, 10/ 2006 Z archiwum nieuczciwości naukowej (45) CUD PRZEDAWNIENIA Marek Wroński Postać dr Magdaleny Sitek już pojawiała się w moich artykułach. Obecna adiunkt Wydziału Prawa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz od dwóch lat prorektor Wyższej Szkoły Gospodarki Euroregionalnej im. Alcide de Gaspieri w Józefowie, w marcu 2000 roku była adiunktem Wydziału Prawa Uniwersytetu Szczecińskiego. Wtedy to odkryto, że jej 160-stronicowy skrypt "Prawo cywilne i gospodarcze dla ekonomistów", wydany na początku 2000 roku przez Wydawnictwo WIT-GRAF w Toruniu, to prawie dosłowny plagiat części dobrze znanego podręcznika doc. Wojciecha Siudy "Elementy prawa dla ekonomistów" oraz podręcznika prof. Jana Kufla i doc. Wojciecha Siudy "Prawo gospodarcze dla ekonomistów". Obaj autorzy byli wykładowcami w Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Recenzentem plagiatowego skryptu dr Sitek był prof. Jerzy Kuciński, kierownik Katedry Prawa prywatnej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie i ówczesny dziekan Wydziału Turystyki i Rekreacji tej uczelni. Zarzut plagiatu postawiono w anonimowym telefonie, który otrzymał 10 marca 2000 prof. Jerzy Ofiarski, ówczesny dziekan Wydziału Prawa USz. Po stwierdzeniu, że zarzuty są dość prawdopodobne, 20 marca dziekan pisemnie zwrócił się do ówczesnego rektora, prof. Zdzisława Chmielewskiego, z prośbą o wszczęcie postępowania wyjaśniającego oraz o zawieszenie dr Sitek w prawach nauczyciela akademickiego. Tydzień później prof. Ofiarski powołał 3-osobową Komisję Dziekańską, która sporządziła dokładny protokół ukazujący wielkość zapożyczeń. Okazało się, że dr Sitek wydała też skrypt Podstawy prawa – podręcznik dla ekonomistów, w którym cały V rozdział, 84 strony, został skopiowany z poradnika A. Krajewskiego "Nowe prawo pracy", wydanego w 1996 roku. UCZELNIANA SPRAWIEDLIWOŚĆ Sprawa była o tyle nieprzyjemna, że mężem 28-letniej plagiatorki był 42-letni dr hab. Bronisław Sitek, profesor uczelniany, wykładowca prawa rzymskiego i prodziekan ds. nauki i rozwoju Wydziału Prawa. Potraktował on kroki dziekana Ofiarskiego w sprawie plagiatu żony jako atak na swoją osobę. Brak miejsca, aby opisać wszystkie zabiegi, które podejmował prof. Sitek, aby uchronić żonę przed surowymi konsekwencjami plagiatu. W każdym razie zarówno doc. Siuda, jak i prof. Kufel, po otrzymaniu od dr Sitek listu z wyznaniem winy, zgodzili się nie kierować sprawy do sądu, tylko zdali się na uczelnianą sprawiedliwość. Rektor Chmielewski nie zawiesił w marcu dr Sitek. Jednak kiedy 26 kwietnia 2000 dziekan Ofiarski ponownie zażądał zawieszenia plagiatorki, bowiem nie odbywała planowanych zajęć i działała wbrew poleceniom dziekańskim, rektor wyraził zgodę na odejście dr Sitek z uczelni za porozumieniem stron z dniem 30 kwietnia 2000. Wcześniej ze stanowiska prodziekana zrezygnował prof. Bronisław Sitek. Postępowanie wyjaśniające potwierdziło wnioski Komisji Dziekańskiej i rzecznik dyscyplinarny na początku lipca 2000 złożył wniosek do Komisji Dyscyplinarnej o ukaranie dr Sitek 3-letnim zakazem wykonywania zawodu. Od października 2000 państwo Sitkowie przenieśli się do UWM w Olsztynie. Bronisław Sitek otrzymał kierownictwo Katedry Prawa Rzymskiego oraz stanowisko prodziekana ds. współpracy z zagranicą. Małżonka jego została adiunktem w Katedrze Prawa Człowieka i Prawa Europejskiego (kierownik: prof. Tadeusz Jasudowicz). Oboje do Olsztyna dojeżdżali z Józefowa pod Warszawą, gdzie stale mieszkają. Warto dodać, że dr Magdalena Sitek studia magisterskie skończyła na początku roku 1995 na Wydziale Kanonicznym Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Swoją 73-stronicową pracę magisterską napisała na temat Prawo natury jako źródło prawa kanonicznego w Kodeksie Jana Pawła II. Promotorem był ks. prof. Remigiusz Sobański, wybitny znawca prawa kanonicznego. Już w kwietniu 1995 Magdalenie Sitek otworzono przewód doktorski, a obronę dysertacji Problemy ekologii w prawie Wspólnoty Europejskiej przeprowadzono we wrześniu 1996, również na Wydziale Kanonicznym ATK. Promotorem był także prof. Remigiusz Sobański. Jak podała autorka, jej 213-stronicowy doktorat jest owocem półrocznego stażu, odbytego przez autorkę w Instytucie Studiów nad Prawem Wspólnoty Europejskiej w Turynie. ROZPRAWA Na przełomie 2000/01 zaczęła się rozprawa dyscyplinarna. Zespołowi orzekającemu przewodniczył wybitny prawnik, prof. Maciej Zieliński. Dr Sitek na początku przyznała się do plagiatu i przyjechała na kilka kolejnych posiedzeń. Gdy przed wakacjami 2001 miało dojść do wydania orzeczenia, nagle jej zdrowie pogorszyło się i przez 4 lata nie była w stanie dojechać do Szczecina, przysyłając liczne zwolnienia i zaświadczenia lekarskie. Jednak jeśli chodzi o dojazdy z Józefowa do Olsztyna, to w dni, kiedy dr Sitek miała zajęcia ze studentami, choroba z reguły cudownie ustępowała. Podobnie było z zajęciami w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej w Józefowie. Oczywiście władze rektorskie USz. – zapewne w trosce o jej rekonwalescencję – nigdy nie zawiadomiły oficjalnie na piśmie władz olsztyńskiego UWM, iż przeciwko dr Sitek toczy się rozprawa dyscyplinarna i że zarzucono jej plagiat. Stąd ani dziekan Wydziału Prawa, prof. Stanisław Pikulski (który też był rektorem Wyższej Szkoły Gospodarki Euroregionalnej im. Alcide de Gaspieri w Józefowie), ani rektor UWM, prof. Ryszard Górecki, pewnie nie wiedzieli, że dr Sitek ma poważne naukowe grzechy na sumieniu i że trzeba ją zawiesić. Nie ma pisma – nie ma sprawy! Szczęściem jest, że dzięki postępom medycyny i świetnemu klimatowi Józefowa zdrowie dr Sitek uległo znacznej poprawie, tak że mogła ponownie stawić czoła stresom rozprawy i wyznaczyć swego obrońcę. Zmieniły się też trochę przepisy dyscyplinarne. Na wiosnę 2005 wznowiono rozprawę i w maju zapadło orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej USz. Uznano dr Sitek winną popełnienia plagiatów naukowych i nałożono karę zwolnienia z uczelni - z zakazem przyjmowania ukaranej do pracy w zawodzie nauczycielskim w okresie 3 lat od ukarania. ZANIEDBANIA Rektor USz., mimo wymogu prawnego, nie powiadomił o tym rektora UWM w Olsztynie. Orzeczenie dyscyplinarne sporządzono i doręczono ukaranej w 3 miesiące po rozprawie, mimo iż przepis wymaga doręczenia w dniu ustnego ogłoszenia orzeczenia. Co więcej, w orzeczeniu zabrakło kilku informacji wymaganych prawem, jak również nie podano szczegółów związanych z prowadzonym postępowaniem dyscyplinarnym. M.in. brak daty złożenia wniosku dyscyplinarnego i daty otworzenia postępowania dyscyplinarnego. Nie podano, że rozprawy zaczęły się w 2001 roku i przerwano je z powodu permanentnych nieobecności obwinionej, usprawiedliwionych zaświadczeniami lekarskimi. Orzeczenie przygotowała dr Beata Kanarek, ale podpisał je prof. Maciej Zieliński i na nim, jako przewodniczącym Zespołu Orzekającego, spoczywał obowiązek sprawdzenia, czy przedłożony tekst odpowiada wymogom przepisów dyscyplinarnych. ODWOŁANIE Pełnomocnik ukaranej, radca prawny Michał Boniewicz, odwołał się od orzeczenia i wniósł o jego uchylenie, motywując to przedawnieniem, bowiem art. 132 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, stwierdza, że nie można karać po upływie 3 lat od popełnienia czynu. Podkreślił, że w ustawie brak konstrukcji biegu terminu przedłużenia, stąd, jego zdaniem, do przedawnienia dochodzi także, kiedy postępowanie zostało wszczęte lege artis. Wskutek tego, z powodu przerwania i zawieszenia rozprawy, okres przedawnienia upłynął odpowiednio w roku 2002 i 2003. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna Rady Głównej w składzie: przewodnicząca – prof. Zofia Świda (Katedra Postępowania Karnego UWr.), prof. Stanisław Cebula (Katedra Warzywnictwa AR w Krakowie), prof. Antoni Feluś (Katedra Kryminalistyki UŚ), prof. Bogusława Gnela (Katedra Prawa AE w Krakowie) oraz pr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Wronski Re: Sprawa na Wydziale Prawa, Cz II IP: *.proxy.aol.com 29.10.06, 22:12 Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna Rady Głównej w składzie: przewodnicząca – prof. Zofia Świda (Katedra Postępowania Karnego UWr.), prof. Stanisław Cebula (Katedra Warzywnictwa AR w Krakowie), prof. Antoni Feluś (Katedra Kryminalistyki UŚ), prof. Bogusława Gnela (Katedra Prawa AE w Krakowie) oraz prof. Cezary Kosikowski (Katedra Prawa Gospodarczego UwB) 27 czerwca 2006 uznała za zasadne odwołanie i orzekła przedawnienie. Komisja nie wzięła pod uwagę zasady, że rozpoczęcie postępowania dyscyplinarnego przerywa bieg przedawnienia. Usankcjonowano fakt, iż dr Sitek nie stawiała się na terminy kolejnych rozpraw, aby obejść prawo. Komisja – wbrew przepisom – nie sporządziła uzasadnienia swojego orzeczenia. Mam nadzieję, że rektor Waldemar Tarczyński (który za czasów rektora Chmielewskiego był prorektorem ds. nauki USz.) zasięgnie porady wybitnych prawników (sugeruję m.in. prof. Tadeusza Tomaszewskiego z Wydziału Prawa UW, który był wiceprzewodniczącym Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w zeszłej kadencji) i odwoła się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego od decyzji Komisji, wskazując na rażące naruszenie prawa. Marekwro@aol.com Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Re: Ponowna obrona tytułów naukowych 29.10.06, 13:02 Czyli wszystko w normie! Tak było, jest i będzie jeśli środowisko akademickie będzie głowy umieszczać w podręcznych strusiowkach.Bez jakiegos przyzwolenia środowiska takie numery by nie mogły miec miejsca.Aby zmniejszyć represje należałoby powołać Centrum Mediacji Akademickiej i rózne przekrety i niegodziwości zgłaszać do mediatora. W końcu to skandal, że tak duże środowisko nie potrafi (nie chce) wywalczyć instancji mediatora akademickiego www.nfa.pl/articles.php?id=69 wymagane np. w Europejskiej Karcie Naukowca www.nfa.pl/articles.php?topic=32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Kruk Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 11:44 Tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lechujarek Re: Ponowna obrona tytułów naukowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:53 Gość portalu: Cichy napisał(a): > caly ten uniwersytet funta klakow nie wart > wydzial prawa i administracji - by zapewnic odpowiednia kadre naukowa, niezbedn > a > do funkcjonowania wydzialu przyjmowani sa "wyrzutkowie z tytulem" z innnych > uczelni, ktore trzymaja poziom i na wiele rzeczy nie pozwalaja Nie mówiąć już o tym, że na doktorat na WPiA zwykły śmiertelnik się nie dostanie. Nie wierzycie? Sprawdźcie nazwiska pracowników naukowych na www.uwm.edu.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
mjarocki1 Ponowna obrona tytułów naukowych 31.10.06, 11:45 informacja także dla redaktorów artykułu : dr hab. i dr są stopniami naukowymi a nie tytułami naukowymi Odpowiedz Link Zgłoś
darek2104 Re: Ponowna obrona tytułów naukowych 31.10.06, 16:33 mam mgr, ale ponownie bronić się nie chcę, jestem na to za stary Odpowiedz Link Zgłoś