Dodaj do ulubionych

Czy budowa płotu to niegospodarność?

IP: *.olsztyn.mm.pl 16.11.06, 20:59
od kiedy budowa płotu to niegospodarność
płot był potrzebny
teraz lepiej jest chronione mienie i ludzie
jest mniejszy ruch
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 15:49
      no właśnie , spokojniej i bez za przeproszeniem wykrzykiwania "kurew " i
      rzucania butelkami ; a sprawa to jak myślę tylko pretekst aby "stara " ekpia SM
      mogła " nowej" dołożyć, "zgoda buduje , niezgoda rujnuje "
      • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 17:21
        problem tkwi i tak gdzie indziej
        2 rodzaje aktów notarialnych,
        te gorsze zaczną działać w momencie rozliczania inwestycji......
        • Gość: pawlak Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 17:38
          dorodzy sąsiedzi nie czepiajmy się płotu lecz się go trzymajmy i wspierajmy panią Teresę bo bez funduszu remontowego nie byłoby ani płotu ani na niego pieniędzy a pan Stefan nie skończy pod tym płotem
    • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 17:52
      no wspieraj ją jak ludzie na zebrania nie chodzą
    • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 17.11.06, 18:03
      Gość portalu: xxx napisał(a):

      > od kiedy budowa płotu to niegospodarność
      > płot był potrzebny
      > teraz lepiej jest chronione mienie i ludzie
      > jest mniejszy ruch

      byles tam? jakie mienie chroni plot, jesli jest tylko z 3 stron nie z czterech?
      • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 18:39
        ja tam mieszkam
        i dokładnie wiem co się zmieniło
        także bywam kilka razy dziennie
      • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 18:39
        a będzie i 4 z tego co wiem
        • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 17.11.06, 19:28
          czyli co? do fryzjera juz tam nie wejde? a jak pani rokicka wpusci mnie do
          swojego gabinetu? jestem jej pacjentka....
          • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 19:52
            spoko
            w dzień byłoby otwarte
            ale teraz nawet na noc jest otwarta
            ale lyudzie jużczęściowo zmieniają trase

            • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 17.11.06, 19:59
              przeciez ludzie nie maja dokad przejechac pod tym blokiem! po cholere tam
              wjezdzac? do zdanej ulicy sie nie dojedzie.
              natomiast jesli na parterach macie sklepy, lokale uslugowe to gdzie maja
              parkowac klienci? na ksiezycu?
              zaklady splajtuja, bo ktos kto musi przyjechac autem nie zaparkuje. stracicie
              Wy. nie zarobicie.
              • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.11.06, 20:59
                moze parkowac pod tesco
                • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 17.11.06, 22:07
                  Gość portalu: xxx napisał(a):

                  > moze parkowac pod tesco

                  ale to nie sa punkty uslugowe tesco!
                  parking jest dla klientow tesco.
                  jesli w budynku sa sklepy, gabinety, to oczywiste jest, ze musi byc do nich dojazd.
                  • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 10:21
                    dlaczego musi?
                    przecież jest tam i tak wystarczająco ciasno, chcesz obijać stojące tam
                    samochody?
                    jak ktoś idzie do fryzjera, zostawia samochód w tesco i podchodzi pare metrów
                    • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 18.11.06, 11:03
                      bo tak powinno byc.nie chcecie? zlikwidujcie lokale uslugowe. nie bedziecie
                      zarabiac.proste. nie mozna sie bzykac i byc dziewica jednoczesnie.
                      • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 11:09
                        proponuję nie dawać takich jednoznacznych przykładów
                        co do dojazdu istnieją rozwiązania pośrednie
                        • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 11:20
                          w każdym razie zapewniam Cię, że ogrodzenie spełnia swoją rolę bo odczuwam to
                          na codzień
                          • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 18.11.06, 11:44
                            a ja codziennie tamtedy chodze i nie wiem jakie zadanaie to spelnia. furtka non
                            stop otwarta. zatem po co bylo wydawac kase? i tak wszyscy chodza.
                            jakie rozwiazania posrednie?
                            • Gość: kik Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 11:51
                              W tej dyskusji popieram Maretinę na 100%!
                              • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 12:41
                                proponuję w 200%
                                przyjmij do wiadomości, że to prywatny teren
                            • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 12:40
                              już Ci odpowiadam,
                              płotek od strony Dywizjonu 303 spowodował, że ludzie przestali chodzić przez
                              teren , do tej pory masy ludzi chodziły od furtki do najbliższego przejścia do
                              Dywizjonu 303
                              było trochę nieporozumień ale sytuacja się ustabilizowała
                              powiem więcej, że dziękuję ludziom z naszej spłódzielni a mieszkającym na
                              Dywizjonu, nam żyje się łatwiej - to jednak poświęcenie z ich strony
                              a tak poza tym przecież to nasz prywatny teren - a tam nie ma tzw. "drogi
                              koniecznej"
                              • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 18.11.06, 21:08
                                no, prosze! a Ty i wszyscy mieszkancy bloku nie chodzicie do sklepiku
                                osiedlowego na dywizjonu? wasze dzieci nie chodza tam sie bawic?
                                przestan, to robi sie smieszne!
                            • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 12:43
                              Twoje stwierdzenie, że "wszyscy tam chodzą"
                              chyba nie jest już prawdziwe
                              ruch się zmniejszył o jakieś 60-70%
                              • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 18.11.06, 21:09
                                Gość portalu: xxx napisał(a):

                                > Twoje stwierdzenie, że "wszyscy tam chodzą"
                                > chyba nie jest już prawdziwe
                                > ruch się zmniejszył o jakieś 60-70%
                                wlasnie przed chwila wracalam z tesco. nie bylam jedynym przechodniem.
                                • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.11.06, 08:59
                                  a tak poza tym iel może być w jednym bloku fryzjerów kosmetyczek i tp.
                                  najśmieszniejsza jest ta kwiaciarnia już padły dwie wcześniejsze
                                  albo ten optyk - wg mnie nie ma zans na utrzymanie
                                  albo ten z meblami kuchennymi
    • Gość: do maretiny xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 12:45
      a tak poza tym
      czy Chciałabyś aby ktoś chodził po Twoim ogódku?
      pytanie cokolwiek retoryczne
      • maretina Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 18.11.06, 21:07
        jesli w ogrudku wynajelabym pomieszczenia na : ok 6 gabinetow lekarskich,salon
        optyczny, jeden bank, dwa gabinety kosmetyczne, jedna kwiaciarnie, jedno studio
        aranzacji wnetrz, jedna apteke, dwa zaklady fryzjerskie-to NORMALNE jest, ze po
        moim ogrodzie beda chodzic rozni ludzie.
        proste!
        • maretina sorry za blad, zasugerowalam sie postem do mnie/nt 18.11.06, 21:10

    • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 20:35
      i co tak zacichli?
      • bystra2000 Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? 18.11.06, 20:38
        jestemy.nie bój żaby.
        • Gość: gosć Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.11.06, 21:34
          i to szczyty waszych możliwości, popieram ci e marti
          • Gość: xxx Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 20.11.06, 08:56
            ok zgadza się
            ale mnie chodzi o ludzi którzy tylko tamtedy chodzą do dywizjonu 303
    • Gość: ByłyPrezesDomatora Re: Czy budowa płotu to niegospodarność? IP: *.olsztyn.mm.pl 22.03.07, 16:44
      List otwarty

      Wszystkich nas osądzi Pan Bóg, a mnie dodatkowo w niedalekiej przyszłości Sąd.
      Sąd – Temida ukaże całą prawdę, wyda wyrok i wtedy będziecie Państwo mogli
      obrzucać mnie kamieniami… lub zadumać się nad losem niewinnego, zaszczutego
      człowieka.

      1) Rolę prezesa SM Domator pełniłem 10 lat. Jako członka Spółdzielni wybrano
      mnie abym walczył o 150 mieszkań, które były w budowie i pomimo, że spółdzielcy
      wpłacili 100% wstępnych kosztów, nie wystarczyło nawet na budowę pełnego stanu
      surowego. Z pomocą Rady Nadzorczej oraz fachowców z zakresu budownictwa i
      prawa – Marka Starzyńskiego i Stanisława Jasińskiego dopiąłem swego. Uratowałem
      zarówno mieszkania, jak i pieniądze spółdzielców (w tym także swoje). Wszyscy
      dopłaciliśmy ogromne pieniądze tj. drugie 100% (gdyż w między czasie
      drastycznie wzrosły ceny mieszkań). Po tym chciałem zrezygnować z (na tamten
      czas) zaszczytnej, lecz i wtedy i teraz bardzo niewdzięcznej funkcji, lecz na
      prośbę spółdzielców z satysfakcją pozostałem. Przez 7 lat otrzymywałem oklaski
      po każdym Walnym Zgromadzeniu. Budowaliśmy dalej. Niestety przedmiotowa budowa,
      za którą mam teraz sprawę w Sądzie trafiła na okres ogromnej recesji
      gospodarczej i dekoniunkturę w kraju. Pomimo wielu przeciwności losu w czasie,
      gdy upadło wiele firm i spółdzielni, po wielu wylanych przeze mnie i niektórych
      spółdzielców łzach z mozołem i trudem ale budowę ukończyliśmy.
      W SM Domator wszyscy otrzymali mieszkania, nikt nie został na lodzie, tak jak
      np. w Samych Swoich czy też innych spółdzielniach. Faktem jest, że od ceny
      wstępnej spółdzielcy dopłacili ok. 20% i mieszkania wybudowaliśmy w cenie ok.
      2150 zł. za m2. Obecnie tj. zaledwie po kilku latach każdy ze spółdzielców
      zarobił ponad 100% na swoim mieszkaniu. Miliony, którymi mnie obarczono są
      wyssane z palca na podstawie opinii biegłej sądowej, która została powołana w
      mojej sprawie karnej. Właśnie ta biegła sądowa stwierdziła, że tak jak w
      spółdzielni Pojezierze powinienem w 1999 i 2000 roku budować mieszkania w
      cenie, 1480 zł za m2. Myślę, że biegła zatraciła poczucie czasu i pomyliła się
      o kilka lat. Świadczy o tym fakt, iż ta sama opinia służyła w innej sprawie
      przeciwko prezesowi Pojezierza Panu Zenonowi Procykowi, że drastycznie zaniżył
      cenę metra, by sprzedać mieszkania dla „prominentów” Olsztyna. Biegła
      przyrównała cenę metra z tamtej opinii do ceny budynku, który my budowaliśmy.
      Nadto na żądanie organów śledczych w mojej sprawie inne spółdzielnie
      olsztyńskie przysłały pisma z wysokością cen mieszkań budowanych w 1999 i 2000
      roku. Ceny te były identyczne lub bardzo zbliżone do cen w mojej spółdzielni,
      tj. SM Domator. Sami Państwo teraz widzicie z czego wynika ta „milionowa
      niegospodarność”. Pani biegła dla swojej fantazji mogła stwierdzić, że
      powinniśmy budować po 1000zł za m2, wtedy nie było by ok. 5,7 mln a np. 12 mln
      niegospodarności, i jeszcze większa sensacja. Jaki wykonawca by za tyle
      budował, czy według biegłej miał dokładać do interesu?

      2) Pożyczka 2,9 mln była wzięta na potrzeby całej spółdzielni i skoro ktoś
      stwierdza, że o 1 mln była za duża (bo myśli tylko o ul. Pstrowskiego) to jak
      można to nazwać stratą 1-go miliona. Pieniądze te przecież wpłynęły na konto
      spółdzielni. Jeżeli ktoś uważa, że ten 1 mln był niepotrzebny to niech go
      zwróci pożyczkodawcy. Rozumiem, gdybym był posądzony o niepotrzebne odsetki od
      tego 1 mln, to jeszcze by miało jakiś sens – ale jaki milion straty? Jednak ta
      pożyczka nie dotyczyła samej ul. Pstrowskiego i dany milion też był potrzebny.

      3) Obwinia się mnie też za to, że po 3 latach starań udało mi się załatwić
      pożyczkę. Dobrze, że znalazłem chętnych, których przekonałem, że warto
      spółdzielni jej udzielić. Rozpiętość odsetek w bankach na ten okres wynosiła od
      11 do 20%, z tym że trzeba było wyłożyć prowizję i hipoteczne zabezpieczenie,
      dwa razy większe niż pożyczka. Ja załatwiłem pożyczkę w oprocentowaniu,
      wstępnie 15%, a w kolejnych latach 13% bez jakiegokolwiek zabezpieczenia!
      Pożyczkodawca obawiał się tylko jednego, czy pieniądze będą mu zwracane, gdy ja
      nie będę prezesem, gdyż mnie jako osobę którą zna ponad 20 lat obdarza
      całkowitym zaufaniem. Stąd zapis w akcie notarialnym o tych nieszczęsnych 10
      latach mojej prezesury. Jednak nie było tam obligatoryjnego obowiązku i „musu”
      natychmiastowego zwrotu pożyczki, jak wielu to kłamliwie podkreśla, a był
      zapis, że w razie mojego odwołania pożyczkodawca może zażądać jej zwrotu.
      Jednak, gdyby mój następca uczciwie spłacał pożyczkę wcale by do tego nie
      musiało dojść.
      Od kilku lat mieliśmy zgodę spółdzielców na zaciągnięcie zobowiązań na 6 mln.
      We wstępnej fazie pożyczka miała opiewać na kwotę 5 mln. Jednak dzięki
      powolnemu zbywaniu niechcianych, a niezbędnych do zrealizowania budowy lokali
      użytkowych, w tym garaży, pożyczkę wzięliśmy o wiele niższą tj. 2,9 mln.
      Spółdzielcy przez ostatnie 3 walne zgromadzenia ganili nas za to, że zarząd
      jest nieefektywny i nie może nic wskórać w bankach i przez to nie może ukończyć
      budowy. Dlatego też po uzyskaniu pożyczki wielu nie ukrywało swojej radości.
      Precedensem i naprawdę czymś nadzwyczajnym jest uzyskanie tak wielkiej kwoty
      jako pożyczki, bez zabezpieczenia, jednak mi się to udało i czy to jest
      przestępstwo? Czy zarzut ten nie jest zupełnym absurdem i tak kosmicznie czymś
      nierzeczywistym, że zastanawiam się czy to świat zwariował czy ja? Gdybym wziął
      z banku pożyczkę, na większe oprocentowanie, z zabezpieczeniem tj. hipoteką na
      6 mln – to co? Było by wszystko w porządku. Ja przez trzy lata wielokrotnie
      próbowałem wziąć pożyczkę z banku, ale nie spełnialiśmy stosownych kryteriów
      bankowych, jednak moim zdaniem szarego, normalnego człowieka lepiej się stało.

      4) I co dalej? Kolejne szykany i nagonka z uwagi na donosy kilku
      (bardzo „życzliwych” mi osób). Widząc że mój czas w SM Domator dobiega końca
      zacząłem szukać nowej pracy. Nie będę tutaj omawiał całości, gdyż nie ma to
      wielkiego znaczenia. Po prostu – zostałem zatrudniony w Agencji Rozrywkowo –
      Rekreacyjnej Venus przy ul. Lipowej 15 jako szef ochrony i fakt ten, że
      znalazłem STAŁE ŹRÓDŁO DOCHODU jest czymś chyba normalnym i oczywistym. Czy to
      ma być przestępstwo, czy to źle? A co, mając na utrzymaniu dzieci mam kraść lub
      żebrać? Chyba oczywistym jest, że każdy człowiek marzy o znalezieniu stałego
      źródła dochodu. Co mówi przysłowie, które opiera się na sprawdzonej przez czas
      mądrości ludzkiej – „żadna praca nie hańbi”. Znalezienie w tych trudnych
      czasach jakiejkolwiek pracy jest bardzo trudne, a w szczególności dla mnie,
      gdyż zostałem osaczony jak pies. Następczyni zwolniła mnie dyscyplinarnie – na
      szczęście sprawiedliwość zwycięża i Sąd nie podzielił zdania tej osoby i uznał,
      że stosunek mojej pracy nastąpił za wypowiedzeniem.

      Wiem, że zaraz posypie się grad gromów od tej osoby i grupki jej
      popleczników. Na ostatnim Walnym Zgromadzeniu osoba ta chciała aby do Rady
      Nadzorczej wybrano jej gorących zwolenników, okazało się już wtedy, że jest to
      naprawdę nieliczne grono. Jednak za jej poplecznikami głosowało raptem
      dwadzieścia kilka osób i do Rady te osoby się nie dostały. Oszczerstwa tej
      osoby są tak nierzeczywiste, jak jej jeden z wymysłów, że posiadam
      nieruchomości na wyspach Bahama.
      Jest to ostatnie pismo i komentarz w tych sprawach. Pomimo
      spodziewanych dalszych oszczerstw spowodowanych moim obecnym wystąpieniem
      postaram się powstrzymać z wyrażaniem swojej opinii. Nie życzę nikomu znaleźć
      się w takiej absurdalnej sytuacji jak ja. Wybrany przez równych sobie do
      pomocy, zrobiłem tak wiele, dla tak wielu, a tak bardzo cierpię z powodu
      oszczerstw tak niewielu. Głęboko wierzę, że w niedługiej przyszłości wszystkie
      okoliczności się wyjaśnią a Sąd wyda sprawiedliwy wyrok.
      Leszek Stefańsk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka