Dodaj do ulubionych

Wyrzucona za 2,77 zł

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 20:47
Gazetko, gazetko, wiem że dla tej pani to ważny temat życiowy, ale dlaczego
redakcja gazety wybórczo wybiera wiadomości z strony internetowej i mimo
nagłośnienia w internecie przegranej sprawy MPECo 2 miliony zł w SN z
spółdzielcami z pojezierza nic na ten temat nie pisze. A może trzeba umówic
się na spotkanie z prezydentem, zarządem MPEC, adwokatem tej spółki i opisać
sprawę sądową. Czyżby z ten temat z jakiś przyczyn był niewygodny dla
niezależnej redakcji lokalnej gazety wyborczej, jak długo można chować głowę
w pisaek i udawać, że nic się nie stało.
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.ols.vectranet.pl 10.01.07, 20:50
      A moze pan z inspekcji pracy ma pojecie na temat bezskutecznego oswiadczenia
      woli zlozonego pod wplywem grozby?-podstawa kodeksu cywilnego, bo tak na pewno
      bylo , a to stanowi podstawe do zlozenia pozwu do sądu pracy.
      • Gość: naciagaczka dołoży w prrzerwie? IP: 86.42.44.* 11.01.07, 12:19
        a jak zapomni dolozyc w przerwie? pANIUISIU PO ODEJSCIU OD KASY REKLAMACJI NIE
        UWZGLEDNIA SIE!!!! sKASUJCIE TEN ARTYKUL BO WAS MAKRO POZWIE DO SĄDU
        • pirulo Re: dołoży w prrzerwie? 11.01.07, 14:02
          Dziwne- zazwyczaj kasjerzy oszukują wydając za mało aniżeli, biorąc za mało...
          Może właśnie robią to przez to aby przez przypadek nie wyszło im cokolwiek na
          minus...
        • Gość: Boss sieci Re: dołoży w prrzerwie? IP: *.banita.pl 11.01.07, 14:46
          Niech spróbuje. Jesteś następnym pracownikiem judaszem? To ile srebrników ci
          zapłacili? Wiesz gdzie mam Makro i dyrekcje? Zwracam kartę i kupuję gdzie
          indziej. A jak ja to zrobię, to zobaczycie, że to całe Makro padnie.
          • 4g63 Re: dołoży w prrzerwie? 11.01.07, 14:48
            brawo, zrobię dokładnie tak samo, walić makro
            • Gość: tk-w Re: dołoży w prrzerwie? IP: *.aster.pl 11.01.07, 15:12
              Ja też. Nigdy więcej zakupów w Makro. Idę do Selgrosa. Tam mają to samo.
              • Gość: Lucusia Re: dołoży w prrzerwie? IP: 212.244.186.* 11.01.07, 16:16
                Dołączama się. Tak niesympatycznych firm trzeba unikać. Opowiem jeszcze innym znajomym. NIe zbankrutują przez to, ale na mnie już nie zarobią.
              • aga-gaw Re: dołoży w prrzerwie? 11.01.07, 19:03
                POPIERAM!!RóWNIEż WOLę ROBIć ZAKUPY W SELGROSIE,MAJą TAM LEPSZY WYBóR I NIZSZE
                CENY!!!
                NIE LUBIE MAKRO!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: zgrzyt odtąd NIE KUPUJĘ w makro IP: *.acn.waw.pl 11.01.07, 19:28
                  nie kupuję odtąd w makro, wyrzucam ich kartę

                  MAKRO partacze, cwaniacy, zwykli bandyci

                  wywalić tę dyrektorkę na zbity pysk

                  kupować tam będą teraz tylko buce i idioci
                  • Gość: Tomek Sami zatrudnijcie tę panią IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 11.01.07, 22:02
                    Jeśli uważacie tę panią za wartościową pracownicę, to sami ją zatrudnijcie do
                    czegoś, a nie na Makro narzekacie że nie chce jej płacić.
              • Gość: Selgros Re: dołoży w prrzerwie? IP: 82.139.49.* 12.01.07, 01:25
                Kutosie kupuj w Selgrosie, tam taktują tak samo pracowników nadgorliwych jak śmieci.
              • Gość: renata Re: dołoży w prrzerwie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.07, 15:22
                w Selgrosie we Wrocławiu wyrzucili ludzi , bo załozyli związki.
            • Gość: zzz Re: dołoży w prrzerwie? IP: *.de.ibm.com 12.01.07, 08:49
              właśnie pociąłem kartę makro..już nic nie ma tam taniej, a jeszcze gotówką
              trzeba płacić bo kart nie uznają..ciemnogród
      • krzych.korab Panowie z inspekcji pracy nie są od szukania 11.01.07, 12:51
        pozytywów dla pracownika. Oni nigdy nic nie widzą. Szczególnie po rozmowie z
        pracodawcą.
        • Gość: !!! Pracowalem w MAKRO - to dno i bąbelki!!! IP: 204.104.55.* 11.01.07, 15:55
          Wiem jaka tam panuje atmosfera, jeden na drugiego wilkiem patrzy i czeka jak by
          tu drugiemu "świnie" podłożyć. Ludzie, tam jest wyścig szczurów!!! Szczególnie
          na lini przełożony - podwładny. To jest SZAMBO!!! Wydaje mi sie wręcz, że to są
          wytyczne manegementu!
          Ja nie mówie w tym momencie o łamaniu podstawowych zasad pracy, które ma tam
          miejsce na codzień.... Szczególnie w dzialach kas.
          Współczuję wszystkim, którzy zmuszeni sa przez zycie do pracy w takim miejscu!!!
          Trzymajcie sie pracownicy MAKRO!!!
        • jorge.martinez Re: Panowie z inspekcji pracy nie są od szukania 11.01.07, 23:07
          O tak, barek pewnego znajomego inspektora PIP pełne jest najznakomitszych
          trunków. Jak miło mieć takich znajomych...
      • powiatowainfo Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 13:48
        Facet miej nadzieję że nigdy pracodawca nie złoży ci "takiej oferty" albo
        dyscyplinarka (co wiąże sie z późniejszymi problemami przy szukaniu nowej pracy)
        albo porozumienie stron!
        dyscyplinarka, nawet jeśli kobieta dojdzie swoich praw zostawia na zawsze plamę
        w życiorysie. Kolejny pracodawca dowie się, że taka osoba pozwała swojego
        poprzedniego pracodawcę i raczej nie będzie dochodził co i jak skoro będzie mógł
        wybrać kogoś innego!
        • Gość: Krzyś Bzudra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:56
          Przed Sądem Pracy mozesz starać sie o sprostowanie świadectwa pracy. Jeśli sąd
          stanie po stronie pracownika, wówczas pracodawca będzie musiał dać normalne
          świadectwo z pracy, bez wpisu o art. 52.
          • Gość: Katolik Re: Bzudra IP: 62.29.133.* 11.01.07, 14:13
            I tu się mylisz brachu, bo w takim przypadku świadectwem pracy jest wyrok
            sądowy.Tak było w mojej sprawie.Na szczęście żaden następny pracodawca nie
            żądał ode mnie świadectwa pracy...
      • Gość: Aster Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.srv.volvo.com 11.01.07, 16:37
        A co ma do tego kodeks cywilny? Tu sprawę reguluje kodeks pracy!
        • wdakra Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 18:00
          Ma dużo. Złożenie wypowiedzenia jest oświadczeniem woli i dotyczą go wszystkie
          przepisy kodeksu cywilnego na temat oświadczeń woli.
      • Gość: dodush Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.131.157.123.pool.invitel.hu 11.01.07, 17:26
        powinni dac jej ostrzezenie na pismie , a nie od razu wyrzucac.
      • Gość: bolo Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.opole.internetia.pl 12.01.07, 08:10
        Podać namiary na kapusia!
    • Gość: Monika Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.ols.vectranet.pl 10.01.07, 21:06
      A moze pan z inspekcji pracy ma pojecie na temat bezskutecznego oswiadczenia
      woli zlozonego pod wplywem grozby?-podstawa kodeksu cywilnego, bo tak na pewno
      bylo , a to stanowi podstawe do zlozenia pozwu do sądu pracy.
      • Gość: Hela Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 21:35
        Jakoś wyraźnie nikt nie przejął się losem pani Urszuli.
        Przykład pani Urszuli to pokazówka dla reszty personelu. Miała pecha i tyle.
        A swoją drogą kolega, który wsadził ją na minę to fajny gość. Świetny. Musi się
        doskonale czuć ze sobą. Taka gnida wioskowa. Ale przystosowany do życia . Więc
        pewnie nie ma na ten temat żadnych refleksji i przemyśleń.
        • olias taka gnida wioskowa 11.01.07, 11:34
          u nas na wiosce takich gnid nie ma. My gnidy między paznokciami i tyle gnidy.
          Takie gnidy to miastowe.
        • halev Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 11:49
          > A swoją drogą kolega, który wsadził ją na minę to fajny gość. Świetny. Musi się
          > doskonale czuć ze sobą

          Może po prostu lubi od czasu do czasu kogoś zakapować. Chyba sporo ludzi miało i
          ma u nas takie nietypowe hobby.

          Najgorsze jest to, że przez jednego takiego palanta ludzie tracą wiarę i
          zaufanie do innych. Smutne.
          • Gość: kasjereczka Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.netrun.cytanet.com.cy 12.01.07, 16:22
            halew masz abolutna racje Pare lat temu znalazlam sie w bardzo podobnej sytuacji:( i niestety juz nie jestem tak bezposrednia osoba jak kiedys :(
          • raveness1 Re: Wyrzucona za 2,77 zł 14.01.07, 20:45
            To naprawde smutne. Znam to z wlasnego doswiadczenia...
        • Gość: Krzysiek Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:58
          Takiego faceta, wszystko jedno, czy byłby moim kolegą, bratem, kuzynem,
          sąsiadem, wykreśliłbym z notesu.

          Nie chciałbym znać takiej mendy!
          Inni pracownicy powinni go zlewać w pracy ciepłym moczem i traktować jak
          powietrze!
          • Gość: ania Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: 62.29.133.* 26.01.07, 11:40
            Kazdy ochronarz za donos dostaje kase. Ochroniarzom nie nalezy ufac a tym
            bardziej sie z nimi spoufalać. Bzdura jest kontrola koncowa , przy ktorej i tak
            ochrona nie sprawdza dokładnie , czesto zdarza sie ze klienci zostawiaja towar
            na kasie i ochroniarz tego nie zauwaza ze cos sie nie zgadza, a czesto to
            tylko udaja ze sprawdzaja. Za kazdy nie skasowany towar albo skasowany za duzo
            ochroniarz wypisuje kasjerce karteczke za jedna taka kartke ma 1 zł . Im wiecej
            kartek tym mniej punktów premiowych i mniejsza premia. Nie nalezy nikomu ufac
            tym bardziej ochronie. Ochroniarz napisał raport i dostał z tego kase.
      • zigzaur Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 13:13
        Wady prawne oświadczenia woli złożonego pod wpływem gróźb to sprawa nie dla PIP
        ale dla prokuratury.
        • Gość: facet Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: 156.17.128.* 12.01.07, 11:23
          Ten gość od monitoringu to kapuś !!!a z takimi wiecię co sie powinno
          robić !!!!!!!dupek
      • pal666 Re: Wyrzucona za 2,77 zł 13.01.07, 08:24
        ja jestem po stronie p. Urszuli, jest tylko jeden mały szczegół: to pani Urszula
        jest zobowiązana udowodnić przed sądem bezskuteczność oswiadczenia woli z powodu
        groźby ze strony przedstawiciela pracodawcy. Rozumiem, że dyrektor postawił jej
        tę bandycką alternatywę na zebraniu ogólnym załogi i może jeszcze w obecności
        mediów. A może się mylę ?
    • Gość: Poinformowany Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.01.07, 21:35
      Droga Ulu zapomniałaś dodać, iż osoba której zaproponowałaś ciasto nie zgodziła
      się na zakup ciasta rezygnując z 2 zł i proponowała ci abyś wykonała telefon do
      głównego kasjera, który mógłby ci wyjaśnić, że możesz przyjąć bon 50 zł za zakup
      48 zł bez żadnych dla ciebie konsekwencji (tak robią zresztą wszystkie markety w
      Olsztynie). A ty mimo wszystko nabiłaś tej osobie ciasto, czyli połakomiłaś się
      na 2 zł albo inaczej na ciasto za 2,77 ?????? Zapomniałaś dodać jaki produkt
      nabiłaś na kasę - produkt za którego sprzedaż masz premię.
      • Gość: Hela Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 21:36
        poinformowany - jesteś śmieszny
        • Gość: Pyyyszne ciasto Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: 62.29.133.* 10.01.07, 21:59
          I co teraz Pani Urszulo???Musztarda po obiedzie...A pracy w handlu to Pani juz
          na pewno nie znajdzie w Olsztynie...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=54837837
          thor.wm.pl/forum/viewtopic.php?t=14093&sid=ebeac20f69ebeaab9249addc9ba37e97
          Tyle hałasu i nic Pani po tym!
          • Gość: ja Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: 62.29.133.* 10.01.07, 23:37
            Ty połakomiony, nie bądź świnią jeszcze większa niż już jesteś...
            I nie strasz kobiety bo ty za chwilę możesz szlifować chodniki
            D U P E K
            • Gość: noname Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: 80.68.35.* 11.01.07, 14:43
              jezeli poinformowany ma racje to mozna tylko pogratulowac kasjerce pomyslowosci, sama sie wpuscila w kanal robiac to dla wlasnego uzytku a teraz chce zeby jak najbardziej naglosnic sprawe bo jest jasne ze kazdy kto przeczyta ten artykul bedzie strasznie oburzony sposobem zwolnienia z pracy tej Pani. Tylko jest jedna wazna rzecz, nie trzymala sie przepisow a po to sa tworzone w danej firmie zeby ich przestrzegac. Jesli poinformowany chce tylko wywolac burze to bardzo mi przykro z powodu tej Pani ale jezeli nie to wszyscy dali sie nabrac. I jezeli ktos ma cos do powiedzienia na ten temat to zapraszam a jezeli tylko tyle co poprzedniczka ktora strasznie sie zbulwersowala postep poinformowanego to takim osobom moze juz podziekujemy.
      • Gość: gosc Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: 82.160.33.* 10.01.07, 23:14
        obyś w cudzej kasie robił...
      • Gość: cc Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:34
        Gość portalu: Poinformowany napisał(a):

        > Droga Ulu zapomniałaś dodać, iż osoba której zaproponowałaś ciasto nie
        zgodziła
        > się na zakup ciasta rezygnując z 2 zł i proponowała ci abyś wykonała telefon
        do
        > głównego kasjera, który mógłby ci wyjaśnić, że możesz przyjąć bon 50 zł za
        zaku
        > p
        > 48 zł bez żadnych dla ciebie konsekwencji (tak robią zresztą wszystkie
        markety
        > w
        > Olsztynie). A ty mimo wszystko nabiłaś tej osobie ciasto, czyli połakomiłaś
        się
        > na 2 zł albo inaczej na ciasto za 2,77 ?????? Zapomniałaś dodać jaki produkt
        > nabiłaś na kasę - produkt za którego sprzedaż masz premię.

        Ta informacja zmienia obraz zdarzenia i wyjaśnia przyczynę zwolnienia.
        Najgorsi są ci dziennikarze, którzy pisząc posty na forum próbują udawać
        czytelnków
        • Gość: KotekMiałMłotek Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: 62.29.133.* 11.01.07, 08:45
          > Ta informacja zmienia obraz zdarzenia i wyjaśnia przyczynę zwolnienia.

          I tu sie z toba zgadzam.Ale oczywiscie nasze kochane spoleczenstwo bedzie nadal
          sie litowac nad wspaniala pracownica makro nieslusznie zwolniona.Brak wam
          ludzie obiektywizmu.
          > Najgorsi są ci dziennikarze, którzy pisząc posty na forum próbują udawać
          > czytelnków
          Wlasnie, juz kiedys byla podobna sprawa na forum, z ta roznica, ze na samym
          koncu dziennikarka napisala post wyjasniajacy powod rozkrecenia sprawy.
          A tu trwa robienie z forumowiczow debili..
          • hecer Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 11.01.07, 11:54
            tez mam takie wrazenie: po co kolega z pracy mialby leciec na skarge? Z czystej
            zlosliwosci, jak to jest tu przedstawiane? Niekoniecznie. A poza tym, dlaczego
            dala mu ciasto za 4.77? Moze dlatego ze od tego kasjerka ma premie? Jak brakuje
            2zl to mozna chyba dorzucic cos za 2zl, nawet w Makro.

            Dziwie sie tylko ze firma jest az tak pryncypialna zeby zwalniac z takich
            powodow.. Ze kasjerka doliczyla sobie pare punktow do premii i kupila ciasto za
            2.77 zamiast zaplacic 4.77...
            • Gość: Elka Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: 62.111.194.* 11.01.07, 17:13
              Nie zgadzam się z Tobą. Przykre, ale jesli rzeczywiście kasjerka postapiła
              wbrew regułom (tj. nabiła produkt wbrew woli kupującego) to firma wystepuje w
              imieniu wszystkich swoich klientów.
        • olias Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 11.01.07, 11:41
          niczego nie zmienia. jaka może być premia od 2,44 zł? 0,02 gr?
      • Gość: elwu Re: Do Poinformowanego IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.07, 00:33
        Czyli rozumiem, że strata Makro to te 2 zł z których kolega-klient zrezygnował,
        a kasjerka mimo to dorzuciła ciastko za 4,77 i zgodziła się założyć brakujące
        2,77, tak aby bon za 50 zł. został w całości wykorzystany. Ale czy ciastko
        trafiło do klienta (jeśli tak to nie widzę w tym nic złego), czy do kasjerki?
      • olias ścierwo 11.01.07, 11:38
        wyjątkowa ścierwo ma swojego obrońcę? czy to to samo ścierwo? A tą "drogą" to
        sobie daruj, nawet kozy z takimi nie chcą przyjemności.
        p.s. może byś podał wyliczenie na jaką to premię od 2 zł połakomiła się
        wyrzucona przez kapusia kobieta.
        Gdy będziecie ścierwa żreć dizsiejszy obiad - wspomnijcie że jej dzieci może
        właśnie dzis są nieco głodne. smacznego, ścierwa.
        • katon42 Re: ścierwo 11.01.07, 14:43
          W zasadzie to nie znoszę postów obscenicznych i bluzgających, ale w
          przypadku "oliasa" to zgadzam się z nim w całej rozciągłości,bo aby się tak
          zeszmacić jak podstawiony kapuś to trzeba już być wyzutym ze wszelkich ludzkich
          odruchów. Czy ten kapuś to zatracił już wszelką ambicję aby się zgodzić na
          kapowanie ( lub inaczej "podpie..nie") swoich kolegów i koleżanek. Jak nisko
          upadł kierownik, który za kilka większych groszy chce się wykazać przed
          zagranicznym pracodawcą i wywalić za taki bzdet kobietę, dla której tych kilka
          nędznych groszy ( bo wiadomo jakie są wynagrodzenia w zagranicznych marketach)
          stanowiło podstawę utrzymania. Żyjęjuż na tym świecie dostatecznie długo aby
          pamiętać czasy stalinowskie, Gomułki, Gierka - ale nie pamiętam takiego
          zeszmacenia się części naszych rodaków. Może czas pomyśleć nad ich
          resocjalizacją.
          • Gość: noname Re: ścierwo IP: 80.68.35.* 11.01.07, 14:52
            Olias Ty pajacu ... czy jedyna rzecza jaka nauczyli Cie w wiosce w ktorej mieszkasz jest obrazanie ludzi, wydaje Ci sie ze zostales rzecznikiem tej Pani, jej obronca i wielkim sojusznikiem. Napisz cos powaznego i z sensem - to sie nazywa dyskusja a nie udajesz oburzonego i wymyslasz innym. A nie pomyslales ze jezeli jest to gosc z ochorny to mogl dostac takie polecenie. I jezeli on tego nie zrobi to jego wywala, a jezeli kirownik na to przymknie oko i to wyjdzie najaw to jego wywala. Wiec zastanow sie szanowny Oliasie czy jestes taki swiety i masz prawo obrazac innych.
            • Gość: Krecik Re: ścierwo IP: 69.37.3.* 11.01.07, 18:40
              Sam pracowalem kiedys jako kasjer w Makro... tyle ze w Warszawie i jako mlody
              chlopak, 8 lat temu...
              Prawda jest taka, ze sa rozni kasjerzy, rozni kierownicy... a pracownikow w tym
              sklepie traktowano troszke jak zlodziei, portfele zostawialo sie w depozycie -
              bo w przypadku posiadania wiekszych pieniazkow przy sobie i zlozenia donosu
              przez klienta przyjete bylo zalozenie, ze to pieniadze klienta... obmacywanie
              (raczej dla picu a nie naprawde) przy kazdym wchodzeniu na gore (stolowke albo
              do szatni)... ale ogolnie atmosfera (wtedy) nie byla taka zla...

              Osobiscie nie do konca wierze w to co napisali w tym artykule... mysle ze ta
              pani nieco mija sie z prawda (a tzw. dziennikarze tego nie sprawdzili)...
              Dlaczego?:
              - bony (kupony, itp.) mozna realizowac nawet jezeli zrobi sie zakupy ponizej
              ich wartosci, tyle tylko, ze nie dostaje sie reszty...
              - ktos podal wyzej link do poprzedniego posta tej pani... pisze ta pani
              osobiscie i wlasnorecznie, ze tego dnia miala i tak +2.40... moze sie myle ale
              nie sadze ze ta pani dolozyla z wlasnej kieszeni do tych zakupow...
              prawdopodobnie raczej z kieszeni klientow... moze grosze ale zawsze... ja
              pracowalem tam 7 miesiecy i nie zdarzylo mi sie miec roznicy w kasie wiekszej
              jak kilka-kilkanascie groszy (glownie dlatego ze ktos tam nie chcial grosza lub
              2 reszty),
              - nie wiem czy ten system jeszcze funkcjonuje, ale kiedys zeby dostac premie
              trzeba bylo m.in. wyrobic odpowiednia ilosc jednostek (tzn. sprzedac
              odpowiednia ilosc towaru), nie bylo istotne czy sa klienci czy nie... rankingi
              byly raczej prowadzone w skali sklepu, a nie kraju... ale wnioskuje ze moze
              faktycznie jak ktos napisal wyzej tej pani moglo zalezec, zeby sprzedac wiecej
              (sama pisze w swoim poscie ze byla 4 w kraju, wiec musiala sprzedawac duzo)...

              moze ta pani czuje sie nieco pokrzywdzona, moze ma racje, moze nie ale ja widze
              pewne niescislosci wym artykule... ciekawy tez jestem jak zachowywaliby sie ci
              wszyscy pieniacze z tego forum, gdyby ta Pani zeby skonczyc dzien na
              plusie "pomylila sie" i nie wydala im 5 zl reszty...

              P.S. gwoli scislosci... bylem lubiany przez wiekszosc klientow, czasami
              zdarzalo sie ze stawali do mnie w kolejce jak inne kasy byly wolne, czy
              czestowali jedzeniem... dlaczego ? bo nigdy nie oszukiwalem, w pracy sie nie
              obijalem i obslugiwalem ich szybko i rzetelnie...
              ale klientow, ktorzy nie byli ze mna fair, tzn. probowali cos przemycic pod
              wozkiem, albo miedzy zakupami, czy wcisnac falszywke traktowalem bezwzglednie,
              tzn. wezwaniem glownego kasjera, czego nastepstwem bylo wezwanie policji i
              sprawa w sadzie... nie bylo zadnego tlumaczenia... dlaczego? zeby Ci co maja
              zamiary nie fair(tzn. pozbawic mnie premii) czy walnac po kieszeni(falszywki
              byly potracane z pensji w wysokosci 100%) omijali mnie szerokim łukiem.
              • Gość: zwolniona kasjerka Re: ścierwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:12
                > - bony (kupony, itp.) mozna realizowac nawet jezeli zrobi sie zakupy ponizej
                > ich wartosci, tyle tylko, ze nie dostaje sie reszty...

                Owszem zgadza się, ale...............nie w okresie świątecznym!!!!!!! Gdzie
                ludzi full, a główni kasjerzy jak maszynki obsługiwali klientów. Owszem można
                się zrzec reszty, ale to trwa troszkę, a uwierzcie - kolejka myła po prostu
                MEGA.


                nie sadze ze ta pani dolozyla z wlasnej kieszeni do tych zakupow...
                > prawdopodobnie raczej z kieszeni klientow... moze grosze ale zawsze... ja
                > pracowalem tam 7 miesiecy i nie zdarzylo mi sie miec roznicy w kasie wiekszej
                > jak kilka-kilkanascie groszy (glownie dlatego ze ktos tam nie chcial grosza
                lub 2 reszty),

                Otóż zdziwię cię - Z WŁASNEJ TOREBKI BĘDĄC NA PRZERWIE W SZATNI


                > - nie wiem czy ten system jeszcze funkcjonuje, ale kiedys zeby dostac premie
                > trzeba bylo m.in. wyrobic odpowiednia ilosc jednostek (tzn. sprzedac
                > odpowiednia ilosc towaru), nie bylo istotne czy sa klienci czy nie...
                rankingi byly raczej prowadzone w skali sklepu, a nie kraju... ale wnioskuje ze
                moze faktycznie jak ktos napisal wyzej tej pani moglo zalezec, zeby sprzedac
                wiecej (sama pisze w swoim poscie ze byla 4 w kraju, wiec musiala sprzedawac
                duzo)...


                OWSZEM TEN SYSTEM NADAL OBOWIĄZUJE!!! Tygodniowo każda naj kasjerka otrzymuje
                nagrody za najwoiększą ilość sprzedanego towaru sugerowanego. No cóż i tu
                zadziwię............ mając dorzucić coś do rachunku - po prostu wzięłam to co
                leżało najbliżej. Powiedziałam mu, że albo weźmie sam coś doniesie za 2 zł [
                jednak i tak juz klienci z tyłu jeszcze troche to by go zjedli] albo weźmie
                ciasto. więc powiedział oki. Nie zastanawiałm się i nabiłam. Potem okazało się
                że nie ma gotówki............ - a dalej juz wiecie jak było.

                I to cała filozofia!!!!!!!!!! Tak dla wiadomości - on złożył raport o
                popełnieniu błędu, a w raporcie uwzględnił mą wypowiedź, która dla pani
                Dyrektor była podstawą [śmieszną] do zwolnienia. a nawet nasz regulamin nie
                przewiduje takiej kary porządkowej. Po wszystkim dopiero teraz kierownictwo
                zrozumiało że zostały podjęte za ostre kroki.......

            • Gość: hhh Re: ścierwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:37
              odpier.. sie od oliasa bo sam zes pajac, z donosicielami nie ma o czym
              dyskutowac...kapusia nic nie usprawiedliwia ale ty chyba tego nie rozumiesz i
              pewnie doniosl bys nawet na wlasna matke jakby ci kazali...trzeba byc
              czlowiekiem a nie szmatom
          • Gość: cuk-szyk Re: ścierwo IP: *.chello.pl 12.01.07, 01:13
            jak by mi wcisneła takie ciastko bez mojej woli i nawet dopłacała x zł to tys
            bym ją podał
            ps. a może kolega tylko wyraził swą opinię o ciastku nie chcacy przy
            przełożonych bo też ciacha nie chciał a dostał? i to ponagliło całą sprawę?
            szczegółów nie znajem!

            • Gość: hhh Re: ścierwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:29
              bo zes taki sam donosiciel jak on...ot co...poczytaj sobie co o takich
              donosicielach mysla forumowicze
              • Gość: noname Re: ścierwo IP: 80.68.35.* 12.01.07, 14:30
                czy Ty jestes naprawde tak ograniczony czy tylko lubisz byc w wiekszosci i mocno w grupie zeby przypadkiem nic Ci sie nie stalo. Po co sie odzywasz na forum skoro nic konkretnego nie masz do powiedzenia. Troche za pozno sie urodziles chlopcze, pokolenie pospolitego ruszenia w walce z bezprawiem i uciskiem juz sie skonczylo (chociaz za sprawa naszego rzadu wraca). Trzeba miec argumenty zeby cos powiedziec. Jezleli nie masz to zapisz sie naszych pieknych populistycznych partii i wtedy bedzie mogl krzyczec bzdury i obrazac kazdego. A wracajac do sprawy to jestes zebujacy i smieszny. Wroc do komiksow i basniowego swiata i nie zajmuj sie rzeczami ktorych nie rozumiesz.
      • Gość: --ale szuja poinformowany informator!!!!!!!!! IP: *.ok.ok.cox.net 11.01.07, 11:47
        szukaj pracy bo ci ktos w koncu plunie w twarz!
      • Gość: gosia Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: *.2a.pl 11.01.07, 11:58
        Poinformowany - jesteś taki mały......
      • Gość: lucylla Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: *.bioz.unibas.ch 11.01.07, 13:14
        Pracowalam kilka miesiecy w Tesco jako kasjerka i takie sytuacje czesto sie
        zdarzaly. Problem polega na tym, ze (przynajmniej w Tesco) nie mozna zakonczyc
        transakcji (kasa fiskalna sie nie otworzy), dopoki nie zostanie osiagnieta lub
        przekroczona dokladna wartosc talonu, a nalezy nabic forme zaplaty (gotowka,
        talon lub karta platnicza).Klienci o tym powinni wiedziec, przynajmniej
        teoretycznie, poniewaz wisza informacje, czesto jednak dowiaduja sie przy kasie.
        Najczesciej nie ma wtedy czasu na latanie po hali i dobieranie produktow do tej
        kwoty, ludzie w kolejce zaczynaja sie wkurzac (oczywiscie zawsze winna jest
        kasjerka), wiec oferujemy im rzeczy lezace blisko przy kasie, np. takie ciasto.
        Czasem sa to rzeczy klientowi zbedne, ale godzi sie, bo nie chce mu sie chodzic
        i szukac na sile. Kasjerce kompletnie zwisa, co klient wybierze, regule
        dotyczaca talonow ustalil supermarket i nie moze nic na to poradzic. Wiec
        glupota jest mowienie o jakichs prowizjach za wciskanie klientowi towaru. Jezeli
        kwota jest mala, powiedzmy kilka zlotych, zwykle dobiera sie batoniki albo
        zapalki (10 groszy za pudelko)i po problemie, kazdy jest zadowolony. Jezeli jest
        wieksza, nigdy nie proponowalam stosu pie..k, tylko raczej czekalam, az
        klient doniesie cos, co sam wybral. Co do dokladania do kasy: z tym moze byc
        problem, bo przed przerwa zwykle robi sie wysylke pieniedzy i wtedy stan kasy
        musi sie zgadzac. Kasjerki nie moga miec przy sobie pieniedzy, co prawda
        sprawdzane sa po opuszczeniu kasy a nie przed. Ja bym raczej nie dokladala.
        Kasjerka popelnila blad, ale miala dobre intencje, a sytuacje wymusily reguly
        ustalone przez pracodawce i zwalniac ja za to jest ostatnim swinstwem. A juz w
        ogole brak slow, zeby opisac chamstwo tego donosiciela. Nalezy po prostu zmienic
        zasady co do korzystania z talonow i wszystkim wyjdzie to na dobre.
      • Gość: trzezwy DuPeK, donosiciel za 2zł i jeszcze tlumaczy racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:08
        Premia za ciasto? i to mial byc powód blędu Uli?!?
        JAKA szkoda na rzecz firmy? Ciasto poszło!
        Klient został obsłużony i zaoferowano mu pomoc.

        Donosicielu - jesteś TRAGICZNY!
        Bywasz kiedykolwiek szczęśliwy?

        "Bóg to Polaka: Dam Ci wszystko co zechcesz, ale pamiętaj,
        twój sąsiad dostanie 2 razy więcej.
        Polak: Panie Boże, wykol mi łaskawie jedno oko."
      • kryzak101 Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 11.01.07, 14:20
        A dlaczego markety nie wydaja reszty? Moze wreszcie skonczyc z tym naciaganiem
        klientow. Kupuje bon za 100 zlotych i place 100 zlotych. Potem ide do marketu i
        koniecznie musze wziac towar za 100 zlotych albo musze doplacic jesli wezme za
        101 zlotych. Dlaczego jesli wezme za 99zlotych to market nie wyda mi reszty.
        Przeciez nic by im sie nie stalo jakby oddali pieniedze ktore juz wzieli. Poza
        tym mozna tez zrobic kredyt. Na przyklad mam bon za 100 zl wiec moge kupic za 50
        zlotych, market odejmuje mi 50zlotych i mam do wykorzystania 50 zlotych na
        nastepne zakupy.
        Dlaczego markety szanuja tylko swoje pieniadze a nie pieniadze klienta. Dlaczego
        ja mam im darowac swoje 2 zlote?
        • Gość: Paweł Z tymi talonami nie jest tak prosto IP: *.crowley.pl 11.01.07, 14:57
          > Dlaczego markety szanuja tylko swoje pieniadze a nie pieniadze klienta. Dlaczeg
          > o
          > ja mam im darowac swoje 2 zlote?

          Dlatego, ze taka jest ich oferta. Znasz ja, akceptujesz. Nie musisz kupowac
          talonu. Jesli go bierzesz to znaczy, ze akceptujesz warunki.

          A powody dla ktorych pieniedzy sie nie zwraca czesto nie bywaja tak proste:

          - Talon o wartosci 100 zl w wielu sklepach jest nieco tanszy niz 100 zl. Czasem
          na przyklad zaklady pracy negocjuja rabaty. Wydajac talon w produktach sklep nie
          traci. Wydajac w gotowce to juz czysta strata.

          - Kwestie ksiegowo-podatkowe. Sprzedany talon jest ksiegowany jako sprzedaz
          (talonu) i wliczany w przychod. Towary brane na talon nie sa ksiegowane jako
          sprzedaz, ale jako koszty uzyskania przychodu (sprzedaz talonu). Jesli klient
          wezmie mniej produktow niz wartosc talonu to wszystko jest jeszcze OK - koszt
          uzyskania przychodu byl mniejszy, ale jesli klientowi dodatkowo zwracana jest
          gotowka to pojawia sie niezaksiegowana kwota, ktora nie wiadomo jak rozliczyc
          (nie moze byc tak, ze bez zadnego dokumentu i podatkow firma wyplaca komukolwiek
          gotowke z kasy). Byloby to mozliwe dopiero poprzez korekte uprzednio
          wystawionego dokumentu sprzedazy na talon do faktycznie wykorzystanej kwoty, ale
          to juz znaczaco komplikuje caly proces.


          Na koniec same kwestie marketingowe.
          Dzial marketingu/sprzedazy marketu wprowadzajacy, promujacy i sprzedajacy talony
          ma cel sprzedac talony o okreslonych wartosciach. Sensownosc tej strategii
          bylaby duzo mniejsza, gdyby dzial sprzedazy z chwila wydania talonu nie wiedzial
          czy zarobil dla marketu 100 zl czy 2,49 zl (bo przeciez klient moglby tylko
          wciaz paczke gum do zucia i prosic o wydanie reszty).


          Na zakonczenie.
          Oferta jest oferta. Klient ja akceptuje, co oznacza, ze market nie musi zwracac
          talonow.
          • kryzak101 Re: Z tymi talonami nie jest tak prosto 12.01.07, 08:29
            Zaplata nie jest rownoznaczna ze sprzedaza. Sprzedaz nastepuje w momencie
            wydania towaru. Wtedy naliczany tez jest VAT z takze towar jest zdjety z stanu
            magazynowego i zaksiegowany w koszty. Takze wtedy nastepuje tez rozliczenie
            talonu. Ja nie widze tu zadnego problemu.
            Stwierdzenie ze taka jest oferta i koniec to nie jest dobre marketingowe podejscie.
            Dziwne ze w innych krajach jakos sobie z tym radza. Mozna kilka razy isc do
            sklepu i po prostu odejmuja kwote zakupow od wartosci talonu albo wydaja reszte.
            Sam sobie zaprzeczasz mowiac ze taka byla umowa bo dali rabat firmie. Wlasnie
            taka byla umowa ze daja talon wartosci 100 a nie na przyklad 90. Dlaczego jak
            jest 110 to trzeba placic a jak jest 90 to trzeba stracic. Ta umowa jest dosc
            jednokierunkowa. I nawet nie chodzi o te pare groszy tylko o zasade.
            Poza tym mnie jako klienta nie musi obchodzic jakie problemy ma firma z
            zaksiegowaniem talonu. To nie moj problem. W koncu market sprzedajac talon ma
            pewnosc ze sprzedadza towar bo przeciez inny sklep tego nie przyjmie. Wiec
            powinni umawiac sie tak zeby zachecac ludzi do kupowania talonow a nie odwrotnie.


            • Gość: gosc Re: Z tymi talonami nie jest tak prosto IP: *.autocom.pl 13.01.07, 11:58
              bonow w makro sie nie kupuje bony wewnetrzne sa realizowane tylko iwylacznie w
              makro sa to bony ktore dostaja pracownicy przed swietami i za sprzedaz
              sugerowana oraz klienci za duze obroty w makro , dlatego sie nie wydaje reszty w
              gotowce bo to jest "darmowy bon "a nie kupiony,i bonow nie wymienia sie na
              gotowke. przed swietami sa bardzo duze kolejki a klienci bardzo nerwowi i kazde
              chwilowe zatrzymanie przy kasie jest denerwujace . kasjer stara sie jak
              najlepiej i jak najszybciej obsluzy klientow.pomyslcie ze podobnych sytuacji
              zatrzymujacych przy kasie jest kilka a to towar ze zle widocznym kodem a to
              towar wyjety ze zbiorczego opakowania lub brak metki a kasjer przez 8 godzin
              musi wysluchiwac narzekan klientow bo klientowi wydaje sie ze kasjer przyszedl
              do pracy obslurzyc tylko jego a takich klientow ma mase za dzien i dlatego stara
              sie zapobiegac takim sytuacjom jak najlepiej i wyszlo tak jak wyszlo dziwie sie
              dyrektorce ze zwolnila kasjerke przeciez dolozylaby te pieniadze za "kolege"
              zawsze mowicie zeby realizowac bony w calosci bo jak jest nawet groszowa roznica
              to potem jest tyle wyjasniania i papierkowej roboty dla kierownictwa kas ze
              lepiej aby cos dobrac a przed swietami nie ma na to czasu aby gonic po hali ze
              tez kierowniczka nie stanela w obronie podwladnej.a jak klienci vipy kradna na
              kilka tysiecy to co robi gora ? pozwala im dalej robic zakupy zamiast zabrac im
              karte nie bo to sa klienci a pracownik to zero.jest mi bardzo przykro ze w
              sytuasjach podbramkowych pracownik jest zawsze przegrany chocby mial racje .
      • Gość: pelel Re: Połakomiła się na ciasto za 2,77 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:05
        To chyba ten kapuś
      • Gość: hhh Poinformowany - kolejny kapus z makro ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:46
        te "poinformowany" z tego co piszesz wnioskuje ze pracujesz w tym makro i
        trzymasz strone donosiciela...no niezla ekipa jest w tym olsztynskim
        makro...hehehe radze uczciwym pracownikom uwazac na te szmaty (niektore
        udzielaja sie na tym forum m.in "poinformowany")...i jeszcze pytanie: ile wart
        jest donos?? ile premii dostal donosiciel?? za ile mozna was kupic kapusie???
    • waldi96 Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 06:52
      bardzo mi przykro
    • Gość: :-) Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.olsztyn.net.pl 11.01.07, 07:36
      życie... tylko życie... nic poza tym...
    • Gość: zniesmaczony Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.trefl.com.pl 11.01.07, 09:42
      Pani Urszulo.
      Niech się Pani wyprowadzi z tej wsi. Jest w kraju wiele fajnych miast...
      • Gość: Ola Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:07
        ,,,ta w innym fajnym miescie bedzie to samo...
        a kumpla radze odstrzelic, ewentualnie poinformowac recznie ze KGB juz nie
        istnieje.
    • Gość: Zły Wyrzucona za 2,77 zł IP: 62.29.133.* 11.01.07, 11:23
      Z tej dyskusji wynika, że ktoś został skrzywdzony, ale dokładnie nie wiadomo
      KTO i dlaczego. Jeśli to była prowokacja "dziennikarska", to głupia i
      szkodliwa. Takich juz mamy "dziennikarzy" jakich sobie wychowaliśmy. Z moich
      wieloletnich doświadczeń wynika, że osoby mieniące sie dziennikarzami cierpia
      od dawna na nieuleczalna chorobę, mianowicie na trzy podane im fakty (nawet na
      piśmie) potrafią przekrecić co najmniej DWA!!! To smutne, bo kwalifiuje ich do
      tzw łże-elit.
      • pioksi Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 12:08
        niekoniecznie musi to być prowokacja dziennikarska. We wszystkich marketach (i
        to nie tylko w Olsztynie) są specjalnie podstawiane osoby w celu sprawdzenia
        jak pracują kasjerzy. Np. w opakowania od tańszych towarów wkładają droższe
        itp. Tak niestety jest chociaż tego nie popieram.
    • zigzaur Od udzielania kredytów są banki a nie 11.01.07, 11:25
      ekspedientki w MAKRO.

      Żaden pracodawca nie zniesie, aby w godzinach pracy pracownica uprawiała inną
      działalność gospodarczą.

      W MAKRO kupują przedsiębiorcy, kredyt udzielony przedsiębiorcy ma charakter
      komercyjny.
      • Gość: ZJ Re: Od udzielania kredytów są banki a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:27
        idota
        • zigzaur Re: Od udzielania kredytów są banki a nie 11.01.07, 12:21
          Idiotą jest ten, kto nie umie się nawet podpisać bez błędu.

          (patrz post wyżej)
      • Gość: nowy Re: Od udzielania kredytów są banki a nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:37
        kretynizm do granic możliwości
        • zigzaur Re: Od udzielania kredytów są banki a nie 11.01.07, 12:54
          Nigdy nie sprawowałeś odpowiedzialności za cokolwiek?
    • olias Nazwisko kapusia!!!! 11.01.07, 11:32
      niech ktoś do cholery poda nazwisko kapusia. To aż nieprawdopodobne. Takie
      bydlątko (bydło przepraszam; zna kto inne określenia żeby nie obrażać rogacizny
      i świń?). więc taki KAPUŚ ma chodzić i nikt nie będzie wiedział komu plunąc pod
      nogi?
      Proszę nazwisko kapusia!!!!!!! Pracownicy marketu - przecież go znacie.
      • Gość: MAgmen Re: Nazwisko kapusia!!!! IP: *.server.ntli.net 11.01.07, 11:46
        Wlasnie , niech ktos napisze jak ten pajac sie nazywa.Zeby frajer nastepnej
        osobie pod tylkiem nie narobil.
        • Gość: neeo zigzaur jego nazwisko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:55
          Tak sądze czytająć jego post wyżej.
          • zigzaur Re: zigzaur jego nazwisko 11.01.07, 12:25
            Niestety, mylisz się. Mam znacznie lepszą pracę, która wymaga od wszystkich
            wielkiej uczciwości.
            • Gość: neeo Re: zigzaur jego nazwisko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:07
              zigzaur napisał:

              > Niestety, mylisz się. Mam znacznie lepszą pracę, która wymaga od wszystkich
              > wielkiej uczciwości.
              tja... i jaki skromny...a przytym tępy...
          • Gość: CC Pracodawca jest nieracjonalny IP: *.chello.pl 11.01.07, 16:36
            lub pisząc wprost: głupi. Celem taki "prowokacji" jest przecież ujawnienie złych
            pracowników, oszustów, złodziei. Tymczasem - jeśli artykuł mówi prawdę - p.
            Urszula była dobrym pracownikiem, a brakujące 2,77 uzupełniła. Co więcej,
            zachowała się tak, jak każdy sprzedawca powinien się zachować: skusiła klienta
            do zakupu, choć mógł on przecież zrezygnować, gdy usłyszał, że nie może zapłacić
            bonem za niższą cenę. Stąd prosty, logiczny wniosek, że pracodawca zwolnił
            dobrego pracownika za nic. W zamian przyjmie do pracy nową osobę, której
            uczciwość będzie musiał dopiero sprawdzić.

            Co więcej, nie dość że nie osiągnął swojego celu (znalezienie oszusta), to
            jeszcze pogorszył sytuację, bo teraz GW o nim pisze w niekorzystnym świetle.
            Menedżerowie Makro powinni zastanowić się, czy działalność dyrektora tego
            marketu rzeczywiście przynosi pozytywne skutki.
            Chłodna analiza zachowania w tym konkretnym przypadku raczej nie skłania do
            takiego wniosku.
            • Gość: ja Re: Pracodawca jest nieracjonalny IP: 217.153.180.* 11.01.07, 16:48
              Zapewniem Cię że managerowie Makro mają to głęboko w poważaniu jak i wszystkich
              pracowników hal. Oni liczą się tylko sami dla siebie i prześcigają w wymyślaniu
              coraz to głupszych procedur.
              (wiadomość sprawdzona Makro jest zrzeszone w grupie w której pracuję) i na
              codzień spotykam się z nieracjonalnymi pomysłami tej sieci...
              • Gość: k Re: Pracodawca jest nieracjonalny IP: *.ds.pg.gda.pl 11.01.07, 23:12
                > Zapewniem Cię że managerowie Makro mają to głęboko w poważaniu jak i wszystkich
                >
                > pracowników hal. Oni liczą się tylko sami dla siebie i prześcigają w wymyślaniu
                >
                > coraz to głupszych procedur.
                > (wiadomość sprawdzona Makro jest zrzeszone w grupie w której pracuję) i na
                > codzień spotykam się z nieracjonalnymi pomysłami tej sieci...

                miałem ta (nie)przyjemność pacować w Makro,właśnie w Olsztynie.
                PRzytoczę tekstpana Ryszada jednego ze wspaniałych szefów
                A powiedział on tak do pracownika któy ustawił klapki w koszu pod innym katem
                niz jemu się podobało :"Nie jesteś od myślenia tylko od roboty"
      • marcowsky Re: Nazwisko kapusia!!!! 11.01.07, 12:04
        obrzydliwe dziadowstwo!
        • zigzaur Re: Nazwisko kapusia!!!! 11.01.07, 12:27
          Dziadostwo to było ale ze strony kupującego. Wielki niby businessmann, co to nie
          ma paru złotych na ciastko i żebrze u ekspedientek.
          • Gość: Paweł Re: Nazwisko kapusia!!!! IP: *.crowley.pl 11.01.07, 15:10
            Czytał artykuł?
          • Gość: kot Re: Nazwisko kapusia!!!! IP: *.crowley.pl 11.01.07, 16:16
            zigzaur napisał:

            > Dziadostwo to było ale ze strony kupującego. Wielki niby businessmann, co to ni
            > e ma paru złotych na ciastko i żebrze u ekspedientek.

            a panu to sie klanie czytanie ze zrozumieniem
            gdzie w artykule jest napisane, ze osoba, ktora podkapowala kasjerke jest
            businessman (tak to sie pisze panie madralinski!) ?
      • Gość: Zuzia2005 Re: Nazwisko kapusia!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:11
        Makro we Wrocławiu było kiedyś najfajniejszym z supermarketów. Miła obsługa,
        dobre ceny i doskonała atmosfera zakupów. Ale to już dawno se zmieniło.Kilka
        razy poprzestawiali wszystko na sali, trudno znaleźć kupowane zawsze produkty i
        obsługa też już nie taka sama. Widać działają jakieś odgórne wytyczne i kapusie
        latają po sali. To wyczuwa się widać intuicyjnie. Już od roku omijam tan market.
    • pcc6 Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 11:37
      To nie był pracownik monitoringu tylko zwykła wsza. A wiecie, co się robi z
      wszami? Tępi np. poprzez rozgniatanie!
      Słów brakuje! Proszę o podanie podstawy prawnej, co tyczy się jak to
      określono "fałszowania kasy". Nie widzę tutaj przesłanek popełnienia
      wykroczenia a co dopiero przestępstwa !!!
    • Gość: korektor Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: 193.59.173.* 11.01.07, 11:44
      "Zdarza się, że niektórzy pracodawcy przez podstawionych ludzi sprawdzają
      rzetelność kasjerów i obserwują, jak Ci reagują w prowokowanych sytuacjach. "

      "Ci" wielką literą? Co to za kretyńska pisownia?! Już nawet do Wyborczej
      przesiąkła? Wstyd!
    • Gość: alienor??? Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.crowley.pl 11.01.07, 11:45
      Ale o co chodzi? W jaki sposób ona naraziła pracodawcę na szkodę? Przecież w
      kasie znalazło sie to, co miało się znaleźć, a to, że pożyczyła komuś z własnej
      kieszeni 2,77 to jej prywatna sprawa. Nic nie rozumiem.
      • zigzaur Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 13:04
        Prywatna sprawa?

        Prywatne sprawy załatwia się po fajrancie i na neutralnym terenie. A nie przy
        użyciu sprzętu kasowego pracodawcy.

        Nikt nie oskarża tej kasjerki o kradzież czy przywłaszczenie. Jedynie o
        spowodowanie bałaganu w systemie księgowym. Usunięcie tego bałaganu jest kosztowne.

        Kilka razy już napisałem: nie zwalniać tylko lekko ukarać. Zwolnienie i
        zatrudnienie nowej pracownicy to też duże koszty.
        • Gość: Tomek Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 11.01.07, 21:51
          > Kilka razy już napisałem: nie zwalniać tylko lekko ukarać. Zwolnienie i
          > zatrudnienie nowej pracownicy to też duże koszty.

          Może i market popełnił błąd, uznając, że nie opłaca się już tej pani zatrudniać.
          Ale - jego pieniądze, jego prawo (powinno być). Koszty zwolnienia i zatrudnienia
          nowej na pewno wzięli pod uwagę.
    • takajednaania Troche z innej beczki ale tez o marketach. 11.01.07, 11:47
      Swego czasu udałam się do Saturna by kupić na gwizdkę synowi kino domowe.
      Wybrałam stosowne - Onkyo - za dość wysoką cenę i udałem się z kwitem od
      sprzedawcy do kasy. Tam realizowanie zapłaty zostało zatrzymane przez
      ochroniarza, który miał wątpliwości co do danych znajdujących się na kwitach
      wystawionych przez sprzedawcę. Zachowywał sie arogancko i to nie tylko wobec
      mnie ale także wobec sprzedawcy i kasjera. Gdy czas zażartej dyskusji
      przekroczył 5 minut po prostu zostawiłam ten pie..ik - zrezygnowałam z zakupu
      i pojechałem do konkurencji.
      I żeby było jasne: to ochroniarz był winny całego zamieszania. Sprzedawca i
      kasjer byli mili, uczynni i życzliwi.
      • Gość: EURO67 Re: Troche z innej beczki ale tez o marketach. IP: *.adsl.proxad.net 11.01.07, 12:00
        w ysl zasady : to ciec rzadzi. Powinnienes zarzadac od kierownictwa sklepu
        wyciagniecia konsekwencji wobec upierdliwego ciecia, bo on nie ma prawa
        ingerowac w zakupy.
        • Gość: Orka Re: Troche z innej beczki ale tez o marketach. IP: 217.153.180.* 12.01.07, 14:12
          To prawda. Na takich jest szybki spósób - "Poproszę Pana przełożonego
          natychmiast !" - Mówisz podniesionym głosem. A skoro z pracy można wylecieć za
          2,77 to na pewno za bycie chamskim wobec klienta.
    • Gość: blink Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.aster.pl 11.01.07, 11:49
      Ty, a tak na temat bys nie sprobowal?
      Skad sie biora tacy frustraci? Jesli uwazasz, ze wiesz, co wazne w rejonie,
      zatrudnij sie gdzies w mediach. Na pewno przyjma cie z otwartymi ramionami.
      • Gość: władek Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.mofnet.gov.pl 11.01.07, 11:54
        Art. 52 kodeksu pracy :

        § 1. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy
        pracownika w razie:

        1) ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych,

        2) popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa,
        które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli
        przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem,

        3) zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania
        pracy na zajmowanym stanowisku.

        A kazać się tak wytłumaczyc o godz. 20 na TVP 1 dyrekcji Makro z tego. Może
        będzie troche porzadku wiecej jak tak dla przykładu się zrobi raz.
        • zigzaur Re: Wyrzucona za 2,77 zł 11.01.07, 13:06
          Moim zdaniem, nie ma powodów do dyscyplinarnego zwolnienia.

          Pracownica wyrządziła szkodę polegającą na zabałaganieniu systemu księgowego.
          Wystarczyłoby pouczenie WSZYSTKICH kasjerek i lekka kara pieniężna.
          • Gość: zwolniona kasjerka Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:21
            > Pracownica wyrządziła szkodę polegającą na zabałaganieniu systemu księgowego.

            jaką szkodę???????? wszystko grało i było tip top.
            • Gość: Do zwolnionej Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: 62.29.133.* 11.01.07, 21:39
              a pisalas wczesniej ze mialas 2.44 na plusie klamczuszko!!!!!!!
            • wdakra Re: Wyrzucona za 2,77 zł 12.01.07, 04:50
              Pewnie chodzi o te niewykorzystane 2 zł, które stanowiłoby czysty zysk.
            • Gość: ja Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.ols.vectranet.pl 13.01.07, 14:26
              robisz z siebie taka pokrzywdzoną pani Ulu a tak naprawdę to skąd my mamy
              wiedzieć ze wcześniej nie byłaś już upominana. Pracodawca na pewno za takie małe
              niedociągnięcie nie zwolniłby pani.a kasa ma cały czas się zgadzać a nie kiedy
              pani sobie dołoży to nie sklepik osiedlowy.Poza tym pracownik makro który robił
              zakupy był zwykłym klientem.
              • Gość: kasjerka z Makro Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 14:59
                jak mozecie zarzucac takie rzeczy nie znajac jej!!!!!!!!!!!!!!!! opna byla
                jedyna ktora byla ceniona pzrz klientow owszem na 28 kasjerek kazda dostawala
                jakas pochwale ale ona miala najwiecej - za swja rzetelnosc sumiennosc i
                uprzejmosc.

                w makro wszyscy za nia tesknimy bo wszyscy sa zszokowani tym co sie
                stalo!!!!!!!! zero upomnienia ani nagany tylko od razu wypi.....

                zawsze miala najwieksza premie co miesiac
        • Gość: Sindbad Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.eranet.pl 13.01.07, 08:36
          Władek,
          Tyle, że ta Pani nie została zwolniona bez wypowiedzenia w trybie art. 52 kp
          (zwolnienie dyscyplinarne), lecz umowa uległa rozwiązaniu za porozumieniem
          stron. A to różnica. Udowodnić, że działała pod wpływem błędu lub groźby
          bezprawnej nie jest wcale łatwo.
          Pozdro
    • Gość: tomasz_Łódź Wpisujcie się - koniec z kupowaniem w Makro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:54
      Na takie sieci działa tylko jedno, odpływ klientów. Wpisujcie się, kto
      przestaje kupować w Makro! Ja mam firmę i co miesiąc zostawiałem tam 2 tysiące.
      Od dziś idę do konkurencji.
      • Gość: Prywaciarz Re: Wpisujcie się - koniec z kupowaniem w Makro IP: *.banita.pl 11.01.07, 15:06
        Ja napewno. Takie dziadostwo. Miesięczne zakupy ca 75-80 tys.zł
        • Gość: Orka Re: Wpisujcie się - koniec z kupowaniem w Makro IP: 217.153.180.* 12.01.07, 14:09
          Hehe, głąbie. Jakbyś zostawiał tam 75-80 tys miesięcznie, to byłbyś najlepszym
          klientem i przywoziliby Ci towar sami.
          Pewnie nigdy nawet nie byłeś w Makro baranie :))
          Takich klientów mogą tracić...
      • Gość: biznesmen Re: Wpisujcie się - koniec z kupowaniem w Makro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:03
        Masz racje. ja też już tam nigdy nie zajrzę. Własnie za to, ze tak skrzywdzono
        kobietę.
      • kuzka6 "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! 12.01.07, 12:56
        Witam!Jestem pracownikiem BANKU,który w MAKRO udziela kredytów ratalnych i
        wydaje karty kredytowe "Makro".Pracowałam w Makro Bielany od otwarcia (21
        listopada).Niestety zatrudniono nadgorliwą ochronę,która traktowała
        nas,pracowników banku jak przestępców!!!Nie pozwalano NICZEGO wnieść do biura
        banku,siedziałyśmy bez wody i jedzenia 12h,wyłączono nam ogrzewanie.Co chwila
        ochrona groziła wyrzuceniem z hali,jedna z kierowniczek Makro groziła nam
        zwolnienie z pracy!! >zatrudnia mnie bank,zwalnia Makro...;-?< Ostatecznie ja
        zostałam "wydalona" z Makro Bielany 7.12.2006 dla przykładu,że nie żartują!!!
        Pytam teraz:co zrobi Makro,gdy pracownicy banku się zbuntują na takie "zasady"?
        zmienią ochronę Solid z MakroBielany czy rozwiążą umowę z Bankiem??
        • Gość: Makro Bielany Re: "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! IP: 217.153.180.* 12.01.07, 14:59
          Żałosna jesteś koleżanko-lalunio. Jakoś pozostali pracownicy Banku pracują i
          wszystko jest ok. Lepiej byś posłuchała ich komentarzy na Twój temat. Te
          zarzuty są komiczne (zwłaszcza z tym ogrzewaniem). A to, że do spożywania
          posiłków jest kantyna dla pracowników to chyba nic nowego w większości firm.
          Proponuję poskarżyć się mamie i iść na podwórko poskakać w gumę.
          • kuzka6 Re: "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! 12.01.07, 16:24
            Hm...Gościu Makro Bielany...Najwyraźniej jesteś przyzwyczajnony pracować w
            takich skandalicznych warunkach.Pewnie Solid Security? Ach,współczuję,te 24
            godzinne zmiany bez możliwości podrapania się po pupie nawet...No tak,ale z
            podstawowym (niepełnym) wykształceniem napewno nie liczysz na nic
            innego.Kantyna dla pracowników - Ty zapewne jadasz w wychodku? przykro mi
            niezmiernie.A propos pracowników Banku - może Tobie się wydaje,że jest wszystko
            w porządku.Ale poprostu wszyscy mamy już dosyć popieprzonych ochroniarzy i
            idiotów z zarządu Makro.Pozdrawiam i życzę przyjemnej pracy o suchym pysku.
            P.S.Radzę zapoznać się z kodeksem pracy - poznasz nareszcie swoje praca
            pracownika
            • Gość: do kuzki6 Re: "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 15:06
              uwierz mi ze w pelni sie z toba zgadzam............ci z ochrony w makro
              bardziej kazdego pracownika mahja za potencjalnego zlodzieja niz klienta


              to po prostu hamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              u nas w Olsztynie jest podobnie!!!!!!!! choc mam wtyki tam w ochrone i wiem ze
              to po prostu sku.........stwo

              pozdr
            • Gość: Makro Bielany Re: "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! IP: *.itpp.pl 13.01.07, 19:50
              Dziewczynko (wiem o kogo chodzi, więc moge tak stwierdzić) - Tobie do Zarządu
              Makro jak Kaczyńskiemu do Schwarzenegera! Rozpieszczone bachory po studiach co
              to chciałyby pracować w marmurach. Trzeba było sie uczyć a nie siedzieć w
              placówce podrzędnego banku. Wielka sztuka wbić dane 2 klientów na dzień. Choc
              dla ciebie to pewnie było wyzwanie! A kodeksu mnie nie ucz bo skonczyłem kilka
              szkół więcej niż ty, mimińcóreczko. Na podwórko i skakać w gumę. Pewnie też nie
              potrafisz...
              • Gość: Gość Specjalny ;-P Re: "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! IP: *.aster.pl 15.01.07, 20:15
                Heh...No no!taka wykształcona pani(ew.pan lub...babochłop),a taka niekulturalna...Aż żal bierze.Oczywiście gratuluję ukończenia tylu szkół,nie wnikając jakie to szkoły...Napewno cały ten wysiłek przyczynił się do uzyskania wymarzonej pracy za biureczkiem w "akwarium" podrzędnego Makro Bielany!Czy gdzieś tam...Brawo!Takich obywateli IV RP się chwali! Pozwól,że nie zniżę się do twojego poziomu i daruję sobie głębszy komentarz.Podpowiem tylko:poczytaj historię Banku na rynku światowym i "historyjkę" makro...A jeśli lubisz "skakać w gumę" to śmiało,nie krępuj się!Może nikt nie zwróci uwagi,że już ponad cztery dychy w dupie...;-P A! Nie wiedziałeś(-aś),że nie musisz kończyć trzech szkół,by poznać kodeks pracy?yyhh...No coż.Pozdrawiam! Miłej imprezy życzę!
                P.S.Miej jaja Schwarzenegerze!Ujawnij się! ;-)
                • Gość: Niespecjalny Re: "Wydalona" z Makro Bielany Warszawa ! IP: *.itpp.pl 19.01.07, 21:59
                  Jak komuś się proponuje ujawnienie to samemu wypada się przedstawić. Historia
                  GE do tego co jest GE w makro ma się jak Chevrolet Polska (czyli Daewoo) do
                  Chevroleta USA. GE w makro to prawie bank...prawie robi dużą różnicę.
    • Gość: Buuuuuuuuuuuuuuuu Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.debacom.pl 11.01.07, 11:55
      Nie, no wierzyć mi się nie chce, że można być takim nędznym kablem. Ładny
      przykład koleś musiał z domu wynieść. Rodzicom gratulujemy kapusia!!!
      • Gość: Tomek Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 11.01.07, 21:54
        > Nie, no wierzyć mi się nie chce, że można być takim nędznym kablem.

        Pracownicy pracują z pracodawcą, a nie "po dwóch stronach barykady".
    • Gość: euro67 Inspekcja parcy skorumpowana IP: *.adsl.proxad.net 11.01.07, 11:56
      Nie jest tajemenica ze Inspekcja Pracy w PRLu III jest mocno skorumpowana -
      dostaje granty od duzych sieci i popieraja ich (vide ostatniua sprawa Tesco w
      Dzienniku). Tu tez kobieta zostala moralnie zaszczuta i zmuszona do podpisania
      swistaka (jak np. jakis Wielgus) dlatego IP powinno rozpatrzyc odwolanie
      kobiety od przymusu podpisania rozwiazania umowy.
      A swoja drogajest informacja GW jest sprawdzona, to prosilbym bardzo o podanie
      dokladnych dany ch TEJ SPRZEDAJNEJ SZUI ktora doniosla aby jej tez umilic zycie
      przez ostracyzm.
    • Gość: vanilla dream temu co naskarżył wpie..się należy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:58
      co za gnój śmierdzący.
    • Gość: anna Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:03
      Mówcie co chcecie.Ten, który doniósł to dla mnie dno.Należy mu życzyć,aby też
      stracił pracę i nie miał za co, dać dzieciom jeść.Skąd w ludziach tyle
      nienawiści do drugiego człowieka?Boję się takich ludzi.
    • tekameka pamiętam jak GW ujawniła oszustkę, która 11.01.07, 12:10
      dorabiając do rentki potajemnie szyła spódnice. Oczywiście bezczelnej krawcowej zabrano dodatek socjalny i szczegółowo opisano jej haniebny postępek. Dziwi mnie więc powyższy artykuł (czyżby ktoś z rodziny?)
      • Gość: ok Re: pamiętam jak GW ujawniła oszustkę, która IP: *.generacja.pl 11.01.07, 12:19
        ale co za szmaciarz z tego kolesia, który doniósł. Złośliwa małpia łajza
        • Gość: ireland Re: pamiętam jak GW ujawniła oszustkę, która IP: 86.42.44.* 11.01.07, 12:24
          ona nie miala zamiaru dokladac w przerwie. Wiesz potem by mowila ze zapomniala.
          Zobacz na nia na zdjecie. Blomdynka, grala by slodką naiwną i zasłaniala sie
          złą pamiecia. Teraz sprawa moze ruszyc bo ona nie zdaje sobie sprawy że to
          oszczerstwo skierowane na MAKRO. A oni beda beonic swojego dobrego imienia.
          Zreszta ona moze tak chce aby miec rozglos. Nawet ten o złej slawie. Tylko kto
          taka zatrudni ...
          • znajomy_jennifer_lopez To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci? 11.01.07, 12:33
            Ordnung muss sein, nicht wenig, nicht mehr. Wszystko sie musi zgadzac co do feniga, o przepraszam grosza. Taka sztywna mentalność.
            • zigzaur Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:00
              Jeśli już, to co do centa. W Niemczech jest (a w Polsce będzie) waluta Euro (=
              100 centów).

              Ludzie, czy nie rozumiecie, że takie "założenie" powoduje bałagan w systemie
              księgowym dużej firmy ???
              • wesoly_siewca_pesymizmu Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:08
                zigzaur napisał:

                > Ludzie, czy nie rozumiecie, że takie "założenie" powoduje bałagan w systemie
                > księgowym dużej firmy ???

                Możesz to rozwinąć? Do chwili zamknięcia kasy oddałaby brakujące 2,77 z własnej
                kieszeni, gdzie tu bałagan?
                • Gość: ireland Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 83.71.88.* 11.01.07, 13:09
                  czy naprawdę sądzisz że ona by oddala?
                  • Gość: Dublin Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 86.42.41.* 11.01.07, 13:16
                    oszukala by 6 klientów MAKRO na 50groszy i stan kasy by sie zgadzal na koniec
                    zmiany. Bo kto by ją sprawdzał czy wrzucila tam te 2.77zeta.
                    Od małych rzeczy sie zaczyna , konczy sie na 100 zeta dziennie extra dochodu.
                    • Gość: Miś Wypadki zdarzają się z życiu IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 11.01.07, 13:26
                      Czasem kierowca się zagapi i mnie ciebie samochodem. Czasem inspektor firmy
                      przesadnie trzyma się ich przepisów i zwolni ciebie z pracy. Takie jest życie!

                      Głupota ludzka nie ma granic - kwalifikuję decyzję firmy Makro jako głupotę i
                      biurokratyzm.
                    • Gość: d Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 195.205.192.* 11.01.07, 13:37
                      NIE OCENIAJ WSZYSTKICH WG SIEBIE!!!! ZNASZ JĄ TAK DOBRZE ŻEBY TAK OSĄDZAĆ??? A
                      MOŻE SAM TAK PRACUJESZ???
                      • Gość: D Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 195.205.192.* 11.01.07, 13:39
                        napisałam do dublin i wszystkich, którzy robią z tej kobiety złodziejkę i
                        powtórzę : nie sądź innych wg siebie...
                      • Gość: Dublin Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 86.42.41.* 11.01.07, 13:42
                        Rozmawiamy o tym co ona zrobila a nie czym sie ja zajmuje.

                        Ona jest pracownica a nad soba ma kierownikow, dyrektorow itd. To oni tworza
                        zasady a pracownicy musza byc im podporzadkowani dlatego nie ma chaosu.

                    • Gość: zwolniona kasjerka Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:32
                      Pomyliliście - SZUJA to on nie ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Nie znacie mnie [a może znacie??]

                      Daj mi radę jak mogę na kasie fiskalnej [makroskiej] oszukać klienta?????

                      KLIENT ZAWSZE PATRZY ILE DOSTAJE - KLIENT NIE DA SIE OSZUKAC!!!!!!!!!!!!!! A
                      już napewno nie w Makro...........
                  • Gość: artur_ireland Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 86.41.153.* 11.01.07, 22:29
                    hej ireland nie kazdy jest tak uczciwy jak Ty! dlaczego sadzisz ze kobiecina ukradla by 2,77 ryzykujac utrate pracy i brak srodkow na utrzymanie dzieci? nie oceniaj osob a zachowanie - tak bedzie lepiej i sprawiedliwiej. a to , ze ty bys mowiel ze zapomniales - nie wszyscy tacy sa a przez takich jak Ty mamy wstyd np na Wyspach
                    pozdrawiam
                    a w nawiazaniu do tematu - wspolczuje kasjerce ale i rozumiem kierownictwo sklepu-sam kiedys bylem pracownikiem podobnego hipermarketu i tak jest wszedzie. postepowanie kierownictwa jest niestety w duzej mierze powodowane zachowaniem pracownikow
                    pozdrawiam raz jeszcze
                • zigzaur Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:16
                  A gdyby w ciągu dnia udzieliła 10 takich "pożyczek" albo jednym nie wydała
                  reszty (cena kończąca się na ,99) lub wydała za dużo (cena kończąca się na ,02)
                  a potem straciła rachubę w tym wszystkim?

                  Nie byłoby problemów, gdyby klienci płacili kartami.
                  • wesoly_siewca_pesymizmu Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:20
                    makro nie uznaje kart, być może ich nazwa ci coś podpowie Cash & Carry :D
                    Gdyby gdyby. A gdyby tymi 2,77 chciała zniszczyć NY? Nie rozmawiamy tu o tym co
                    by było, tylko co się stało. Na koniec dnia sprawdza się zapis kasy z jej stanem
                    faktycznym, więc ewentualne braki lub superaty są do wychwycenia.
                    • Gość: Dublin Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 86.42.41.* 11.01.07, 13:23
                      nie wychwyci sie tego ile oszukała wydając klientowm pieniadze.
                      • adas313 Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:28
                        Jak nie?

                        Zapewne wiadomo:

                        a) ile kasy było w kasie na początku *
                        b) ile było na końcu *
                        c) ile być powinno

                        * Chyba, że Makro ma bałaganiarskie procedury przekazywania pieniędzy, ale to
                        już ich problem...
                        • Gość: Dublin Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 86.42.41.* 11.01.07, 13:35
                          Chyba nie przeczytales tego co napisalem w poscie powyzej ZE ZROZUMIENIEM
                          dlatego powtorze specjalnie dla CIEBIE: nie wiadomo ile ona wydaje reszty
                          klientom bo to jest nie do wychwycenia.

                          Chyba spotkales sie w zyciu z tym ze kasjerka sie machnela w wydawaniu.
                          Oczywiscie nie mowie ze kazda wydaje zle ale takie "dokladanie w przerwie" robi
                          precedens i mogla ona oszukiwac klientow aby o te niecale 3 zeta oszukac
                          klientow.

                          Rozumiesz? czy chcesz po angielsku?
                          • adas313 Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:51
                            Nieprecyzyjnie się wyraziłeś.

                            Równie dobrze mogło chodzić o oszukanie klientów jak i pracodawcy - jak widać
                            miałeś na myśli to pierwsze.
                            • Gość: k Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: *.pptp.stw-bonn.de 11.01.07, 14:48
                              i skad miala w kasie te 2,40+???
                        • Gość: zwolniona kasjerka Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:41
                          kasjerka na początku dostaje flout 200 zł i to wszystko.
                          po pracy wysyła kase pocztą pneumatic i NIE LICZY JEJ!!!!!! Główny kasjer robi
                          raport kasowy - on sie drukuje i po wszystkim. Kasjerka jak nie zajrzy do
                          raportu to nie wie ile miała utargu danego dnia..............
                    • zigzaur Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci 11.01.07, 13:36
                      Moim zdaniem, głupotą jest prowadzenie handlu na wielką skalę wyłącznie w
                      obrocie gotówkowym.

                      A na największego durnia to wyszedł ten kupujący. Biznesmen gumofilcowy, co 2
                      złotych z groszami nie ma.

                      Na dobrą sprawę, to kasjerka powinna zostać wynagrodzona przez firmę. Za co? Ano
                      za to, że chciała wypchnąć ciasto, upieczone prawdopodobnie w pierwszej dekadzie
                      grudnia (Makro zaopatruje małe sklepy, które kupowały ciasto przed Bożym
                      Narodzeniem).
                      • Gość: Dublin Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: 86.42.41.* 11.01.07, 13:46
                        yeah, i pora sie rozejsc na "national lunch time". c ya :)))
                        • Gość: buhaha psssssssssssssssttt!!! (woda sodowa udeża?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:16
                          Zostawmy "yeah i c ya" na fora obcojęzyczne.
                          Rozumiemy, że jesteś za granicą ale tak nachalnie o tym...
                      • Gość: max Re: To ona nie wie że pracuje w niemieckiej sieci IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 11.01.07, 17:00
                        Klient Świnia i idiota. Takiego chama nigdy nie przyjmować do hurtowni.
          • Gość: zirytowana Re: pamiętam jak GW ujawniła oszustkę, która IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:26
            to na szczęście tylko twoje zdanie - masz prawo.
            A jeżeli ci zdjęcie się nie widzi - to nie patrz. A może ty z Makro-
            hmmmmmmmmmmmmmmmm??? A dziewczyny mi żal. Ale głowa do góry
        • Gość: była klientka Re: pamiętam jak GW ujawniła oszustkę, która IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:26
          Mam nadzieję, że przez całe jego nędzne życie, będzie mu to wychodzić flakami.
          Po przeczytaniu tego artykułu, wiem już na pewno, że są ludzie podli do bólu.
          Takim okazał się ten typ. Ale Drodzy Forumowicze (słowo Drodzy - nie dotyczy
          oczywiście wszystkich na forum), wierzcie, że ten podły czyn wróci do niego ze
          zdwojoną siłą. To tylko kwestia czasu. Myślę, że sumienie będzie go żarło do
          końca jego dni. I oby go żarło powoli i boleśnie. Szkoda mi Pani Uli i jej
          niwinnych tej podłości dzieci. Oby Miłosierny Bóg miał Ją w opiece. Jestem
          zbulwersowana również taką decyzją dyrekcji. Tak więc do tego baraczydła nigdy
          już nie wstąpię.
          • Gość: zwolniona kasjerka Re: pamiętam jak GW ujawniła oszustkę, która IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 22:49
            Nie wiem jak Pani dziękować za te miłe
            słowa..................................... To naprawdę jest miłe!!!!
    • Gość: Mathias Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:16
      Pan Jacek Żerański mówi nieprawdę w swej opinii przytaczanej w artykule. Pan(i)
      dziennikarz nie komentuje tego (bo nie raczyła tego sprawedzić lub jedynym
      źródłem informacji był pan Jacek). Pracownica Makro ma prawo zwrócić się do
      sądu z pozwem. Co więcej, ma szansę wykazać, że została zmuszona do podpisania
      rozwiązania umowy za porozumieniem stron. Niestety w naszym kraju w dokładnie
      taki sposób zwalnia sie z pracy 90% pracowników. Tym większa szansa na taki
      manewr im młodszy jest pracownik do zwolnienia. Wciska się im różne kity, a na
      koniec mówi że wyjątkowo idąc im na rękę proponuje się rozwiązanie za
      porozumieniem. Młodzi ludzie, niedoświadczeni, nie znający praw które im
      przysługują, zestresowani informacją że właśnie stracil źródło utrzymania
      (nieraz jedyne), podpisują co popadnie.
      • Gość: zwolniona kasjerka Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:52
        I tu się zgodzę. Dziś był u mnie kolejny dziennikarz z który udałam się do pana
        z PIP-u i............... zaprosił mnie na ponowną wizytę jutro......


        Co to media sprawiają. Złożyłam pozew o uchylenie się od skutków zgodnie z
        art.82 kc:
        - Art. 82. Nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z
        jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo
        swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby
        psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby
        nawetprzemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.
    • Gość: MAKRO dołoży w Przerwie? IP: 86.42.44.* 11.01.07, 12:16
      a jak zapomni dolozyc w przerwie? pANIUISIU PO ODEJSCIU OD KASY REKLAMACJI NIE
      UWZGLEDNIA SIE!!!! sKASUJCIE TEN ARTYKUL BO WAS MAKRO POZWIE DO SĄDU
      • zigzaur Re: dołoży w Przerwie? 11.01.07, 12:33
        W cywilizowanej firmie kasjerka nie ma prawa podczas pracy mieć własnych pieniędzy.

        Czy wiecie, jak kosztowne i pracochłonne jest prostowanie wpisów w programach
        kasowych po takim "założeniu"? Ile ludzi musi pracować i przez ile godzin? A co
        będzie, gdy skarbówka czepi się zaksięgowania tych 2,77? Jakie mogą być koszty
        użerania się ze skarbówką?

        Kasjerki bym nie zwalniał. Wystarczyłoby publiczne upomnienie z instruktażem dla
        wszystkich kasjerek oraz symboliczna kara regulaminowa (pół dniówki).
        • Gość: ireland Re: dołoży w Przerwie? IP: 86.42.44.* 11.01.07, 12:45
          aha, masz racje. Dodał bym że ta pani za bardzo "spoufalała sie z nie swają
          KASĄ". Moze miala tak we krwi i nie mogli znalezc na nia dowodu a ten byl
          najlepszy. Zobacz w jej oczy - ona ma tam wypisaną rządzę pieniadza. Moglo byc
          tak że szukali zlodzieja i krąg podejrzanych sie zawezil ale nie mozna bylo dac
          konkretnych dowodow wiec ten bedacy slabym dowodem ale jednak dowodem stal sie
          argumentem dla zwolnienia.
          • zigzaur Re: dołoży w Przerwie? 11.01.07, 12:57
            Nieistotne jest dla mnie spojrzenie tej pracownicy.

            Jej wykroczenie przeciwko obowiązkom pracowniczym polega na tym, że spowodowała
            bałagan w systemie kasowym i dodatkowe koszty dla firmy. I dlatego, powtarzam,
            powinna być ukarana ale lekko.

            Zresztą, zwolnienie pracownicy i zaangażowanie nowej to też dodatkowe koszty dla
            firmy. Nawet "za porozumieniem stron". Czy wiecie, ile trzeba wypisać papierzysk
            o "wyrejestrowaniu"?
            • Gość: ireland Re: dołoży w Przerwie? IP: 83.71.88.* 11.01.07, 13:08
              cel jest osiagniety. przez ok roku czasu nikt nie tknie sie nie swojej kasy bo
              moze wyleciec.

              Przymykanie oka spowodowalo by ze juz za miesiac sytuacja by sie powtorzyla. Wg
              mnie powinna wyleciec dla przykladu.

              Duza firma to w mniemaniu pracownikow ANONIMOWOSC. Latwo mozna cos "zwedzic".

              Ciekaw jestem czy MAKRO zareaguje czy położy lagę na złodzieja i swoje dobre
              imię.
              • raveness1 Re: dołoży w Przerwie? 11.01.07, 15:34
                No to tylko pogratulowac dobremu "koledze". Bardzo pomyslowe to bylo, i rodzice
                sa tez pewnie dumni z zaradnego synalka.
                Znam ja dobrze to uczucie, bo tez mnie kiedys zakapowano w podobny sposob. Nie
                mam slow na okreslenie takiej gnidy i pasozyta. Jest to najgorsze swinstwo i
                upodlenie do jakiego mozna sie stoczyc.
                Scierwo pozostanie na zawsze scierwem...ale fortuna kolem sie toczy. Wedlug
                zasady Karmy - ktoregos dnia to co od niego wyszlo, to do niego powroci i to z
                podwojna sila odplacajc sie pieknym za nadobne.

                Dziwi mnie tylko, ze nikt nie chce ujawnic nazwiska tej przekletej lajzy. Coz
                to pracownicy TESCO nie maja w domu komputerow? A moze trzymaja strone swoje
                szlachetnego kolesia?





          • Gość: zirytowana Re: dołoży w Przerwie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 22:56
            Jesteś żałosny..................
          • Gość: antymakro Re: dołoży w Przerwie? IP: *.lodz.mm.pl 12.01.07, 14:33
            =>"ireland" - o jaką "rządzę" i "swają"Ci chodzi? A tak na marginesie - zanim
            coś napiszesz pomyśl trochę, a także częściej korzystaj z prawego Alt, zamiast
            bełkotać bez sensu i obrażać ludzi, których nie znasz.
    • Gość: mathias Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:18
      Pracodawco (dyrektorze)!!!!!! MIAJ HONOR I KLASĘ!!!!! Stać cię na to żeby
      zwalniać honorowo i z klasą!!!
      • Gość: wk Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:24
        myślę,że szukali cos żeby kobietę zwolnic.
        • Gość: wk Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:27
          mojego męża siostrzenica pracowała sobie w biurze rachunkowym, w piątym
          miesiącu ciąży urodziła dziecko, które żyło tylko jeden miesiąc, przebywała dwa
          miesiące na urlopie macierzyńskim po przyjściu do pracy dostała wypowiedzenie.
          Koniec kropka.
        • Gość: fi Re: Wyrzucona za 2,77 zł IP: *.chello.pl 11.01.07, 12:35
          Za taki pierdół wątpię żeby poleciała. Za dużo kosztuje przygotowanie
          pracownika, nawet do pracy przy kasie. Po prostu z jakichś powodów mieli tej
          Pani dość i szukali pretekstu, żeby się jej pozbyć.
    • Gość: epoka chipsów Wyrzucona czyli kolejne sku..syństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:43
      Sku..syństwo w pełnym rozkwicie. Ten gość to nędzny prowokator i ścierwo
      dużego kalibru. W obrzydliwy sposób doprowadził do wywalenia tej kobiety z
      pracy. Moim zdaniem to jego powinni wypie..ć z roboty za wprowadzanie
      atmosfery niepotrzebnej podejrzliwości (Zasada: nikt nikomu ufać nie moze, bo
      przecież "Wszyscy są złodziejami"?). Kompromitacja dla gó..anego Makro.
      Przecież ta kobieta nic im nie ukradła. Robienie rabanu z powodu 2,77 zł to
      idiotyzm czystej wody, a wyrzucanie jej z tego powodu z pracy jest zwykłym
      SKU..SYŃSTWEM. Nie powinna tego tak zostawiać, bo nie zrezygnowała
      dobrowolnie, a została zmuszona szantażem (zwolnienie dyscyplinarne).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka