Gość: jd
IP: *.acn.waw.pl
16.07.03, 22:35
Tytuł tego wątku jest oczywiście twórczą (odtwórczą) adaptacją do tutejszej
sytuacji słynnej kwestii "O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego
narodzenia" i odwrotnie. Wynika stąd w sposób oczywisty, że wątek następny
będzie nosił tytuł "O wyższości Jeziora Krzywego nad Jeziorem Długim". W
ogóle ta poetyka otwiera przed nami perspektywy nieograniczone: "O wyższości
Alei Przyjaciół nad Aleja Róż", "O wyższości Alei Róż nad Aleją
Przyjaciół", "O wyższości Rybaków nad Morską", "O wyższości Morskiej nad
Aleją Róż", i tak - jak mawiają Rosjanie - ad infinitum.
Ale ponieważ zaczynamy od pochwały Jeziora Długiego, to przypomnę tu pewną
kwestię klasyka, jeziora tego dotyczącą:
"Przyznam szczerze, choć być może nie zaskakując swych interlokutorów, że
moim ulubionym jeziorem w Olsztynie jest Jezioro Długie.
1. Po pierwsze - jest długie, co sprawia, że nie sposób go obejść czy
przebiec szybko i od razu, że więc ma w sobie odpowiednią dozę tajemniczości
(że nie wspomnę tu o drugim dnie) i niezbędności pewnego w nim zapamiętania
się.
2. Po drugie – jest wąskie, co czyni je kameralnym i przyjaznym. Pozwalającym
przekrzykiwać się z przeciwległych brzegów i mieć poczucie niemal
ogarnialności go. Choć gdy ktoś posunie się tu zbyt daleko, to kończy jak ci
nieszczęśnicy, którzy nie dopływali z jednego brzegu na drugi.
3. Po trzecie – są w nim ryby, a wokół grzyby, poziomki, jagody, zajęczy
szczaw (bardzo smakowity), a także leśne robactwo, zaskrońce, co daje mu moc
życia, a nawet przekomarzania się z łażącą wokół niego gawiedzią.
4. Po czwarte – połowa jego brzegów porośnięta jest lasem, a połowa otwarta
(połowa tej drugiej połowy była do niedawna porośnięta imponującymi topolami,
ale jakaś łajza dopuściła do ich wycięcia, powinno się ją potorturować). Daje
to poczucie pełni i syntezy – natury i cywilizacji, mroku i jasności,
intymności i przestrzeni, zieleni i błekitu.
5. Po piąte – nie ma na nim plaży (choć kiedyś była, gdyż Niemcy nie do końca
wyczuli Jezioro Długie). Plaża zniszczyłaby wszystkie powyższe niezbędne
dwoistości i dwuznaczności.
6. Po szóste – dało się przy samym jeziorze zbudować kawałek zupełnie
ludzkiego świata (ulica, asfalt, sklepy, przedszkole, szkoła, przychodnia,
apteka, kiosk Ruchu, a nawet stacja benzynowa), który potrafił nie zaszkodzić
jezioru, a bez którego nie zostałaby dopełniona jego doskonałość naszym
podziwem.
7. Po siódme - jest na nim most (oczywiście drewniany), który pozwala
wszystkie te dwuznaczności chwilowo uchylać, ale nigdy nie pozwala ich znosić
(bo nie można być zarazem na obydwu brzegach jeziora); poza tym most
(wszystkie mosty - drewniane - były udane i długo dobrze się trzymały)
świadczy o akceptującym stosunku jeziora do nas, pod warunkiem, że dopełnimy
wskazanych powyżej warunków odnoszenia się naszego doń.
8. A więc - głosujcie na Jezioro Długie."