Gość: siepacz
IP: 212.244.158.*
22.07.03, 10:01
A może by tak trochę policzyć? Łapownictwo jest procederem
wstrętnym, ale państwo samo do niego prowokuje. Popatrzmy: w
ciągu dwóch (!) lat pogranicznicy biorąc dużo wyższe stawki niż
ich pensje (!) zarobili kilkadziesiąt, a więc na pewno mniej niż
sto (!) tysięcy złotych. Słowo "nawet" w ustach prokuratora
brzmi jak kpina. Przecież po logicznym przeliczeniu wychodzi, że
oni zarabiają w pracy stawki głodowe! Strzegąc interesu państwa
i wszystkich obywateli. Żeby było jasne: ci uczciwi też!