Dodaj do ulubionych

Miesiąc bez zupy

IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.09.03, 09:14
Proponuję, aby radni do czasu rozpatrzenia tego wniosku nie
pobierali wynagrodzeń. W końcu ".. cóż to jest miesiąc w
porównaniu z całym życiem.. "
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Miesiąc bez zupy IP: *.man.olsztyn.pl 24.09.03, 12:21
      "- Czym jest miesiąc w zestawieniu z całym życiem? - uciął
      filozoficznie burmistrz." To może Pan Burmistrz na miesiąc
      zrezygnuje z posiłków tak, jak pozbawia ich biedne dzieci.
      • Gość: foz Re: Miesiąc bez zupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 15:54
        Wyglada to tak,jakby to burmistrz glodzil biedne dzieci.
        Od dawna wiadomo, ze najlepiej polityke w mediach uprawiac wykorzystujac dzieci
        a najlepiej zeby byly do tego jeszcze glodne.
    • Gość: Waldi Re: Miesiąc bez zupy IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 16:18
      Poprzednia wiadomość jest trafiona. Pani redaktor chyba też
      była!
    • Gość: Małgorzata Re: Miesiąc bez zupy IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 16:59
      REDAKTOR NACZELNY
      GAZETY WYBORCZEJ
      Sprawa: Uwagi do artykułu na temat dożywiania dzieci w Szkole
      Podstawowej w Węgielsztynie , który ukazał się 24 września 2003
      r.

      Treść artykułu została przekłamana. Czuję się pokrzywdzona
      takim tytułem artykułu oraz informacjami, które zawiera.
      Podaję stan dożywiania w naszej szkole na dzień dzisiejszy: z
      pomocy Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w
      Węgorzewie korzysta 21 osób, z pomocy Agencji Własności Rolnej
      Skarbu Państwa - 15 osób. /Nie wszyscy rodzice złożyli do tej
      pory stosowne wnioski, potwierdzone dokumentami/ . Przy szkole
      działa świetlica, do której uczęszacza 30 dzieci, wszystkie
      objęte są dożywianiem i opieką od godz.7:00 do 8:00, oraz od
      godz. 12:35 do godz. 15:15. Wszyscy uczniowie otrzymują gorącą
      herbatę. Uczniowie, którym nie przysługuje pomoc społeczna,
      m.in. dzieci rolników, mają możliwość otrzymania dożywiania w
      szkole po opłaceniu posiłku. Łącznie na dzień dzisiejszy
      dożywianych jest 86 uczniów na 98 uczęszczających.
      Takie informacje na temat dożywiania przekazano p. redaktor
      telefonicznie, przy świadkach (telefon odbierano w pokoju
      nauczycielskim opodczas przerwy)!!! Żadna z nich nie została
      zamieszczona w artykule! Odbierając telefon i udzielając
      informacji spodziewałam sie pomocy w uzyskaniu dodatkowych
      środków i w związku z tym zwiększenia racji żywnościowych. Przy
      udzielaniu wywiadu byłam przekonana, że intencje pani redaktor
      są jak najbardziej słuszne: pomoc w dożywianiu dzieci to według
      mnie wzniosły i godny zauważenia cel. Nie spodziewałam się
      jednak, że najciekawszą informacją okaże się dla niej fakt, iż
      szkoła nie dysponuje kontem środków specjalnych. Sprawa
      dożywiania dzieci to jedno, a sprawa tworzenia kont specjalnych
      dla szkół, to drugie.
      W rozmowie z p. redaktor wyraziłam chęć podania nr konta, na
      którym gromadzi swoje środki Rada Rodziców. Jeżeli rzeczywiście
      znaleźliby się sponsorzy, to z przekazaniem darowizny nie
      mieliby problemu. Pani redaktor obiecała, że umieści w Gazecie
      numer telefonu naszej szkoły i numer konta . Ciekawa jestem ,
      czy spełni swoją obietnicę.
      Uważam, że zostałam wykorzystana do tego, aby ktoś mógł napisać
      sensacyjny artykuł, rodem z "brukowca"!!!! Przypisano mi
      wypowiedzi, które nigdy nie padły z moich ust.

      Mam nadzieję, że Redakcji zależy na tym , aby Gazeta cieszyła
      się uznaniem i sprawiała wrażenie wiarygodnej, dlatego
      wyciągnięte zostaną konsekwencje wobec osób, które powodują, że
      traci ona na wartości. Być może jej nakład się zwiększy, lecz
      czy warto wykorzystując innych tracić dobre imię.
      Będę częściowo usatysfakcjonowana, jeżeli na łamach Gazety
      Wyborczej w najbliższym czasie ukażą się słowa przeprosin pod
      moim adresem.



      Rozczarowana artykułem : Małgorzata Wierzbicka – Dyrektor
      Szkoły Podstawowej w Węgielsztynie.
      • redakcja Re: Miesiąc bez zupy 24.09.03, 18:48
        Szanowna Pani
        Intencje, o których zapewniałam nie zmieniły się. Nadal zbieramy informacje o
        tym, ile głodnych dzieci potrzebuje pomocy oraz numery kont - zapewne także
        pani szkoły. Co jednak dziwnego w tym, że kiedy dowiedzieliśmy się, że
        węgorzewscy radni utrudniają pomoc takim dzieciom nie podejmując stosownej
        uchwały (którą np. Olsztyn już dawno uchwalił), a burmistrz nie widzi problemu
        w odwleczeniu jej o miesiąc, wytknęliśmy im to od razu? Co do liczby głodnych
        dzieci... przyznawała Pani, że ”potrzeby są znacznie większe, bo niektóre
        dzieci nie mają nawet 5 zł” na wspomnianą przez Panią herbatę, a „dożywianie”
        bułką i jogurtem nie zastąpi ciepłego posiłku dzieciom, które tygodniami nie
        jedzą obiadów.
        Nie liczymy na zwiększenie akurat tym tekstem - i następnymi - nakładu. Mimo to
        nadal będziemy pisać o głodnych dzieciach, także w Węgielsztynie.
        Joanna Wojciechowska
      • Gość: hehehe Re: Miesiąc bez zupy IP: *.mt.sfl.net 24.09.03, 19:18
        widze ze pani dyrektor
        zamiast dyrektorowaniem sie zajac
        to na necie urzeduja
    • being28 Re: Miesiąc bez zupy 24.09.03, 20:09
      To juz wiemy na co mozna przekazac kase na parking lub klimatyzacje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka