Dodaj do ulubionych

Sześciolatki do szkoły. A jak jest za granicą?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 21:31
I co z tego, że na zachodzie jest tak. U nas nie jest zachód! W warunkach
nauki i nakładach jest u nas jak w trzecim świecie. A poza tym, porozmawiajcie
z nauczycielami szkół państwowych na zachodzie i.. wyciągnijcie wnioski.
Według nich nasze dzieci to aniołki i dużo wiedzą , a oni produkują
rozwydrzonych analfabetów. Elity uczą się w szkołach prywatnych, tak samo jak
leczą się w prywatnych przychodniach i szpitalach.
Obserwuj wątek
    • Gość: jaga Re: Sześciolatki do szkoły. A jak jest za granicą IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.10.08, 08:48
      Oczywiście zgadzam się w zupełności. Nasze dzieci są super i wiedzą bardzo dużo,
      lecz co z tego skoro nauczyciele sa niereformowalni , szczególnie w tych małych
      miejscowościach. Trzymają się swoich posadek zamiast iśc na emeryturę i
      odpoczywać. Domagają się wcześniejszej emerytury, ale po dostaniu jej każdy
      dorabia w szkole biorąc pensje dodatkowo.
      • Gość: arcus Re: Sześciolatki do szkoły. A jak jest za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 12:08
        Wszystko pięknie, ładnie itd. Powiedz mi tylko, kto będzie uczył w tych
        wiejskich szkołach, jak te niereformowalne dziadki pójdą na emeryturę - oni uczą
        wciąż głownie dlatego, że nie ma kim ich zastąpić. Kto z młodych będzie chciał
        dla pracy na 1/4 etatu (albo jeszcze mniej, bo przy jednej klasie na każdym
        poziomie ile można nazbierać godzin) dojeżdżać czasem kilkadziesiąt kilometrów?
    • Gość: Lukas Sześciolatki do szkoły. A jak jest za granicą? IP: *.ols.vectranet.pl 02.10.08, 10:17
      Jestem za tym, aby dzieci w wieku 6 lat chodziły do szkoły, ale raczej
      potrzebujemy z 2-3 lata, aby wprowadzić tą reformę sensownie. Chodzi oczywiście
      o przygotowanie komfortowych warunków w szkołach jak i samego systemu nauczania.
      Pośpiech jest nie wskazany.
      • mmascarpone Re: Sześciolatki do szkoły. A jak jest za granicą 02.10.08, 10:57
        Chcą zabierać dzieciństwo-trudno,ale niech to będzie przygotowane,a
        nie na zasadzie:wdroży się i się zobaczy
        • Gość: stara baba Re: Sześciolatki do szkoły. A jak jest za granicą IP: *.ols.vectranet.pl 02.10.08, 15:36
          Przygotować komfortowe warunki ? Jakie to są warunki ? W cuda wierzycie ?
          Przecież obecne siedmiolatki też powinny mieć dobre warunki. Macie dzieci w tym
          wieku, to rozumiecie jakie są realia. Kiedy dziecko idzie do przedszkola, a
          nawet te mniejsze do żłobka, to od tej chwili ma więcej obowiązków niż
          przyjemności.Tak to leci, aż do emerytury. Z małymi wyjątkami. Są tacy, którzy
          do pracy nie pędzą, po 3 samochody mają, kierują nimi bez prawa jazdy, z psem
          bez smyczy chodzą. Oni się po prostu tacy urodzili i żadna to ich zasługa. Cała
          reszta ma inaczej i raczej często pod górkę. Po co więc tak wcześnie pchać
          dzieci w ten pęd ?
    • Gość: au pair byłam we Francji IP: *.autocom.pl 10.10.08, 01:46
      pracowałam we Francji jako au pair - odprowadzałam do szkoły pięciolatka. Szkoła
      była kompleksem niewielkich, parterowych budynków (żadnych schodów czy stopni!)
      z ogrodzonym terenem, gdzie dzieci bawiły sie na przerwach. Nikt obcy nie mógł
      tam wejść. Kiedy przyniosłam później dziecku okulary, musiałam zadzwonić przy
      furtce i odebrała je woźna. Poszczególne grupy wiekowe były oddzielone od siebie.
      • Gość: Emerytka Re: byłam we Francji IP: *.ols.vectranet.pl 10.10.08, 19:48
        Nasze dzieci muszą gonić dzieci z krajów UE ?
        To mam pytanie : Kiedy moja emerytura dogoni emeryturę z tamtych krajów ? Kiedy
        moje dorosłe dzieci dogonią zarobkami ludzi tamtych krajów UE ?
        Kretyństwo, jak zwykle,reformy od końca się zaczyna.
        • Gość: Haga Re: byłam we Francji IP: *.olsztyn.mm.pl 10.10.08, 20:13
          Gość portalu: Emerytka napisał(a):

          > Nasze dzieci muszą gonić dzieci z krajów UE ?
          > To mam pytanie : Kiedy moja emerytura dogoni emeryturę z tamtych krajów ? Kied
          > y
          > moje dorosłe dzieci dogonią zarobkami ludzi tamtych krajów UE ?
          > Kretyństwo, jak zwykle,reformy od końca się zaczyna.


          Mówisz, że nasze dzieci nie muszą gonic dzieci z krajów bogatszych? Twoim
          zdaniem to jest kretyństwo, reforma zaczęta od końca? To pewnie również
          twierdzisz, emerytko, że przedtem trzeba mieć więcej pieniędzy, a dopiero potem
          ewentualnie zacząć pracować na ich zwiększenie?

          • Gość: Olga Re: byłam we Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 20:42
            Oczywiście, że tak. Emerytka ma rację - najpierw należy tak dofinansować szkoły
            i kadrę, aby było przynajmniej porównywalnie. Też wiem, jak jest w tych krajach.
            Nauczyciel tam to zawód dla wybranych, który daje satysfakcję pracy i finansów.
            Na zajęciach dla uczniów z problemami są nauczyciele wspomagający, każdy belfer
            może indywidualnie pracować z uczniem po lekcjach, ma swój komputer, drukarkę i
            pomoce naukowe "podane na tacy". Na salach sportowych nie ćwiczą podwójne a w
            niektórych szkołach potrójne zespoły, dzieci chodzą na baseny, mają opiekę do
            późnych godzin popołudniowych. A u nas w wielu szkołach nie ma pieniędzy nawet
            na meble dla maluchów, nie mówiąc o salach i toaletach. Więc o czym tu mowa!
            Najpierw szkołom potrzebne są pieniądze, a później jeszcze zdrowy rozsądek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka