Gość: były klient
IP: *.gprs.plus.pl
19.12.08, 16:04
Zwięzły opis sytuacji – ostrzeżenie
W maju 2008 rozwiązałem umowę na ochronę, ponieważ zamykałem lokal. Ponieważ,
jednak otworzyłem biuro, zawarłem umowę na nowa lokalizację. Sprzęt
monitorujący został (za słoną opłatą) przeniesiony w nowe miejsce, podpisałem
nową umowę, której egzemplarz podpisany przez Solid dostałem jednak dopiero 6
miesięcy później, gdy z Solidem pożegnałem się definitywnie. Wtedy też
dostałem zbiorczą fakturę, którą zareklamowałem, ponieważ w międzyczasie
zdarzyło się coś takiego:
W lipcu uruchomiłem niechcący alarm. Stwierdziłem, że skorzystam z
przysługującej mi raz na miesiąc możliwości przetestowania monitoringu i
zacząłem czekać na patrol. Ponieważ w ciągu pół godziny (!) nikt się nie
pojawił, wróciłem do domu. Godzinę później (!!!) zadzwoniono ze stacji
monitorowania z informacją, że był sygnał włamania, ale patrol się pojawił i
nic nie stwierdził. Po tym, jak poinformowałem, że żaden patrol nie
przyjechał, okazało się, że Solid nic NIE WIE O ZMIANIE MOJEGO ADRESU.
Zostawiłem sprawę w spokoju, bo nie miałem przecież umowy, którą mógłbym
reklamować.
Zrobiłem to, tak jak powiedziałem, dopiero po otrzymaniu faktury – było
przecież jasne, że wg Solidu umowa cały czas obowiązywała, tymczasem stan
faktyczny był taki, że lokal był BEZ OCHRONY – panowie ochroniarze, gdyby
doszło do włamania, nawet nie wiedzieliby dokąd jechać.
I teraz najlepsze – gdy opisałem to wszystko w reklamacji, odpisano mi, że na
jej złożenie miałem dwa tygodnie od zajścia zdarzenia, a skoro tak nie
zrobiłem, to znaczy, że nie mogło mieć ono miejsca.
Jeśli jesteście klientami Solidu, sprawdzajcie RAZ NA MIESIĄC (zgodnie z umową
za free), czy patrol się pojawi w gwarantowanym przez umowę czasie. Jak się
spóźnią albo nie przyjadą, natychmiast SKŁADAJCIE i żądajcie anulowania faktur
za taką ‘ochronę’.