Dodaj do ulubionych

Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji?

17.03.09, 01:24
W naszym regionie takie ostoje Solidarności jak Unitra-Unima, Wodrol,
Olsztyńskie Fabryki Mebli... już dawno przestały istnieć. Ludzi w PGR-ach już
w pierwszym roku tej pierestrojki rzucono bez żadnego namysłu wprost w
PGR-owskie błoto. O Spomaszu już tylko najstarsi pamiętają. Jeszcze ten
wybudowany przez komunistów OZOS się trzyma, ale jak długo?

Czy będzie jeszcze z kogo drzeć podatki jak i OZOS dokona tzw. "restrukturyzacji"?
Czy Ratusz i parę jeszcze innych Urzędów zapracują na te podatki?

Nie chcę być czarnym krukiem, ale po następnych 20 latach takich rządów trzeba
będzie chyba zaorać ten rejon i posadzić las. Zapewne Chińczyków do takiej
pracy nie zabraknie, bo młodych może już nie być a emeryci z takim zadaniem
sobie nie poradzą.

Co dalej reprezentanci ludu???!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: komisarz Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 17.03.09, 10:59
      www.kworum.com.pl/art2030,dlaczego_rzad_nie_ratuje_polskich_stoczni_.html
      • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 14:33
        Czy o to Solidarność walczyła?
        Czy wymiana informacji i znajomość poczynań władz postsolidarnościowych powinna
        nas satysfakcjonować?
        Czy prowadzi do solidarności społecznej?
        Czy...

        Jest wiele dowodów na to, iż we współczesnej Polsce solidarność jest faktem
        zapomnianym z wyjątkiem okazyjnego wypinania piersi do odznaczeń i to na oczach
        milionów rzuconych na bruk.

        Nie wiem tylko, dlaczego ludzie chętniej milczą niż mówią o tym, co czują.
        Strach, rezygnacja czy już tak dalekie oddalenie władz od rzeczywistości, że
        rodzi to coraz większą obojętność?
        • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 17.03.09, 15:46
          Gość portalu: * napisał(a):
          > Czy o to Solidarność walczyła?


          Z całą pewnością NIE! Na pewno nie o Polskę w kształcie III RP ani PRL.

          Zaskoczyło mnie tylko, że i Ty odrzucasz zawłaszczenie Polski przez samozwańców
          okrągło-stołowych, nie mających ŻADNEGO mandatu społecznego ("schowajcie już do
          muzeum te swoje sztandary!").

          Społeczeństwo winne tylko swą łatwowiernością. Także i ja, który jak dziecko
          agitowałem przy wyborach do "kontraktowego".

          A te krase byki, tak Jaruzel, jak i Wałęsa
          do tej pory twierdzą:
          - my, bez pytania Was o zdanie, zrobiliśmy Wam "dobrze".

          DOBRZE!!!!!!!!!
          Ufojcie nam!!!!


          Łajdaki w serdecznych objęciach
          na karkach wycyckanych naiwniaków.



          Więc:
          • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 16:07
            mobydickzolsztyna napisał:

            > ..."schowajcie już do muzeum te swoje sztandary!...

            Masz rację. Lepiej jest iść pomodlić się i wyspowiadać się do tych, którzy łowią
            w mętnej wodzie. Miękkie lądowanie zapewnione :o))

            Pozdrów przy okazji IPN BU 001134/1058
            • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 17.03.09, 17:13
              Gość portalu: * napisał(a):
              > mobydickzolsztyna napisał:
              > > ..."schowajcie już do muzeum te swoje sztandary!...
              >
              > Masz rację. Lepiej jest iść pomodlić się i wyspowiadać się do tych,
              > którzy łowią w mętnej wodzie. Miękkie lądowanie zapewnione :o))
              > Pozdrów przy okazji IPN BU 001134/1058


              A ty pogadaj z Winnetou o gwiżdżących wierzbach.
              Chyba już lepsze te mrówkojady od naporu dłużników.
              Pozdrów HOHO 414/DUDU 2485-22372



              PS
              Jak widzisz powyżej, ja TEŻ potrafię napisać ni do sensu ni do taktu,
              bez związku z wypowiedzią poprzednika, ani z czymkolwiek.
              Czy to MOJA była ta wywiedź o sztandarach, czy PRZECIW mnie?
              • Gość: O.C. Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.03.09, 17:36
                mobydickzolsztyna napisał:

                > Zaskoczyło mnie tylko, że i Ty odrzucasz zawłaszczenie Polski przez
                samozwańców okrągło-stołowych, nie mających ŻADNEGO mandatu społecznego
                ("schowajcie już do muzeum te swoje sztandary!").
                >
                > Społeczeństwo winne tylko swą łatwowiernością. Także i ja, który jak dziecko
                agitowałem przy wyborach do "kontraktowego".
                >

                Fakt. Te wybory do "kontraktowego" nie dały wybrańcom żadnego mandatu
                społecznego. Żadne następne też nie. A wcześniej ten "okrągły stół" to był po
                co? Nie lepiej było pójść drogą rumuńską? Przecież każdy widzi, że u nich i
                bardziej moralnie teraz, i zamożniej, i kraj nie zawłaszczony, i nikt z biedaków
                nie wycyckany. No cudo, po prostu cudo. Biały wieloryb.

                A u nas ta biedna stocznia, która na siebie zarobić nie potrafiła, nie mówiąc
                już o zyskach, to ci dopiero interes dla skarbu państwa (zawłaszczonego). Może
                Rydzyk kolejną zbiórkę ogłosi?
                • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 17.03.09, 19:45
                  Gość portalu: O.C. napisał(a):
                  > Te wybory do "kontraktowego" nie dały wybrańcom żadnego mandatu społecznego.


                  Mandat polegał WYŁĄCZNIE na zaufaniu do bardzo wąskich gremiów decydujących
                  "Którzy to nasi?". Nie było niczego podobnego do prawyborów wyłaniających
                  kandydatów.

                  Opierało się to na jeszcze istniejącym (od lat 1980-81), automatycznym zaufaniu
                  do KAŻDEGO Polaka, aby tylko przeciwnego komunie.
                  Z tego wynikała ta PIERWSZA wściekłość na "naszych" krętaczy (Geremek&Co),
                  zgadzających się na zmianę Ordynacji Wyborczej między I i II turą wyborów
                  (skandal niebywały!!!), aby tylko zrobić dobrze komunie.

                  Czyli: był to "mandat oszukańczo wyłudzonego zaufania".




                  Gość portalu: O.C. napisał(a):
                  > A u nas ta biedna stocznia, która na siebie zarobić nie potrafiła,
                  > nie mówiąc już o zyskach, to ci dopiero interes dla skarbu państwa


                  Z teoryjkami liberalnymi, "oczyszczonymi" z brudu solidaryzmu to na uczelnie!
                  Do rządu to Sarkozy wspierający zdychającą na rynku motoryzację, o bankach nie
                  wspomnę, to Merkel, to Amerykanie, to Anglicy - nie aż tak ortodoksyjni rynkowo,
                  jak Ty.

                  Czy Ty, mając inne poglądy od "mocherów", nie jesteś w nich jednak bardziej
                  fanatyczny od nich?
                  • Gość: O.C. Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.03.09, 23:13
                    mobydickzolsztyna napisał:

                    > Z teoryjkami liberalnymi, "oczyszczonymi" z brudu solidaryzmu to na uczelnie!
                    > Do rządu to Sarkozy wspierający zdychającą na rynku motoryzację, o bankach nie
                    > wspomnę, to Merkel, to Amerykanie, to Anglicy - nie aż tak ortodoksyjni rynkowo
                    > ,
                    > jak Ty.
                    >
                    > Czy Ty, mając inne poglądy od "mocherów", nie jesteś w nich jednak bardziej
                    > fanatyczny od nich?
                    >
                    >
                    No to jak długo jeszcze mam ze swoich podatków dopłacać do nierentownych
                    stoczni, kopalni, fabryk. Cały PRL na tym funkcjonował. W wolnej Polsce to już
                    20 lat sie ciągnie. Jak długo jeszcze? Jesli do tego czasu nie potrafili sie
                    zreorganizować, mimo wielokrotnych zastrzyków wielkich pieniędzy, to może juz
                    wreszcie dość? Twierdzisz, ze francuska motoryzacja czy niemieckie banki tez od
                    tak dawna jadą na państwowym garnuszku? Nawet Rydzyk coś zamilkł na ten temat, a
                    przecież jaki to byl obrońca ludu.
                    • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 18.03.09, 12:14
                      Gość portalu: O.C. napisał(a):
                      "No to jak długo jeszcze mam ze swoich podatków dopłacać do nierentownych stoczni, kopalni, fabryk. Cały PRL na tym funkcjonował. W wolnej Polsce to już 20 lat się ciągnie. Jak długo jeszcze? Jeśli do tego czasu nie potrafili się zreorganizować, mimo wielokrotnych zastrzyków wielkich pieniędzy, to może już wreszcie dość?"


                      Jeśli jesteś Europejczykiem, to POWINIENEŚ dopłacać (nie do fabryk, ale do tysięcy Pracowników robiących swoje, nie podejmujących głupich decyzji biznesowych, bo po Ich wylaniu za bramy - I TAK będziesz do Nich dopłacał!) - jak Francuz, jak Niemiec, jak Angol dopłacają.

                      Jak długo jeszcze?
                      A może tylko tyle czasu, ile trwają "liberalne" zachodnie Republiki!

                      A Ty to co? Może jesteś z lepszej rasy?
                      No to jest na Ziemi sporo pustyni - idźże tam i żyj sobie wolny na własny rachunek - nie wspierany przez Społeczeństwo i nie wspierający Społeczeństwa.

                      Jednak, Szczęśliwsze nie będziesz dopłacać do Stoczni, bo "nasz" Rząd będzie niewolniczo przestrzegał "rynkowych ideałów" takich, jakich nie przestrzegają PRAWDZIWI Władcy Europy - nie przestrzegający tych swoich własnych liberalnych głupot!


                      Ale Ty chyba ani z Sarko, ani z Soso - więc CO Ci pozostaje z nie z twych cichych prywatnych, lecz publicznie nagłośnionych dróg?
                      "Trzecia droga" Kotku! ta dość mglista, niezbadana, postulowana przez JPII.
                      Jesteś sam sobą zdumiony?


                      ============================
                      PS
                      Tak przy okazji - nie do Ciebie:

                      Dyskusja z nawiedzonymi fanatykami, cytowaczami broszurowych bzdur antysemickich, cytowaczami broszurowych bzdur ateistycznych, z "Mocherami" i z "anty-Mocherami" czyni idiotą ich dyskutantów.

                      Zaniechałem rozmów z Kotem, Szoferem i Dordenem na WM.PL, więc niby dlaczego miałbym z nimi rozmawiać TUTAJ?
                      • Gość: antymenel Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.09, 14:10
                        Abstrahuję od głównego tematu ale mam tylko jedno pytanie:nie jestes
                        przypadkiem trochę zarozumiały?
                        • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 18.03.09, 15:05
                          Gość portalu: antymenel napisał(a):
                          > Abstrahuję od głównego tematu ale mam tylko jedno pytanie:
                          > nie jestes przypadkiem trochę zarozumiały?


                          Dlaczego tak sądzisz?

                          Są tu faceci skrajnie pewni np kretynizmu Wiary.
                          Są bezapelacyjnie PEWNI swych racji i idiotyzmu ufania Uczuciu (bo Wiara, to
                          jednak po prostu Ufność)
                          Dlaczego Ich nie pytasz o zarozumiałość?
                          Bo ja np tu niczego nie (za-)ROZUMUJĘ, a Oni to i owszem.
                          Wbij zębiska w Ich dupsko!



                          Ja jestem bardzo "galaretowaty", wydelikacony w nieustabilizowanych poglądach.
                          Ciągle bym przyznawał rację Tym, którzy świetnie swe tezy uzasadnią!
                          To bardzo upierdliwa życiowo przywara. Trudno "zakotwiczyć"
                          Kupa czasu potrzebna na przemyśliwanie.


                          A te skurczybyki to tylko na "swoich" stronach ideologicznych:
                          - zaznaczenie w blok,
                          - CTRL C,
                          - CTRL V do forum - i niech się Oponent morduje z moimi propagandystami - a ja
                          na browarka!


                          Dopiero ze 2 lata temu postanowiłem takowych "olewać" bez żadnej zbędnej medytacji.
                          To nastąpiło pod wpływem mojego dawnego forum na wm.pl.


                          Ty tak ostro nie "kalecz" mojej, tak świeżutkiej "pewności siebie" tak Ciągle
                          niepewnej samej siebie.


                          Ja np ciągle jestem chory po odrzuceniu Bartoszewskiego.
                          Jestem wiem, żem żówno wobec Niego, a jednak MUSZĘ Go odrzucić.
                          Nie daje mi wyboru.

                          Ale tak, czy owak - jestem żówienko wobec Niego.
                          Jak ty dostrzegasz moją zarozumiałość?


                          Zaś wobec prymitywnych agitatorów forumowych?
                          - owszem, nawet nie zarozumiałość odczuwam, ale nawet wzgardę, bo ja nawet nie
                          próbuję Ich "indoktrynować", a z Ich strony to autentyczne upierdliwe chamstwo!
                          • Gość: antymenel Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.09, 15:09
                            Jednak zdecydowany przerost formy nad treścią.
                            • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 18.03.09, 15:26
                              Gość portalu: antymenel napisał(a):
                              > Jednak zdecydowany przerost formy nad treścią.


                              I tak przycinałem formę ze szkodą dla treści, którą chciałem przekazać.

                              Choć może masz i rację:
                              - może zbędne wysypywanie WIĘKSZEJ ilości "pereł" [ :-) ] wcale by nie wpłynęło
                              na percepcję u nierogacizny?
                              • Gość: antymenel Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.09, 17:29
                                nie nazywaj wymiocin perłami.
                                • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 18.03.09, 19:07
                                  Gość portalu: antymenel napisał(a):
                                  > nie nazywaj wymiocin perłami.



                                  Więc nazwę je "perłami" [ :-) ]


                                  PS miło mi, że w moim sformułowaniu chociaż "nierogacizny" nie oprotestowujesz
                                  jako nietrafnej.
                                  • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 03:25
                                    Można te myśli sformułować nieco inaczej, bardziej wzniośle, do rymu pod melodię
                                    w ślad za za Jackiem Kaczmarskim: "Nie ogryźli kości, nie dopili wina a resztek
                                    jedzenia pies szuka w rzygowinach..."
                                  • Gość: antymenel Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 19.03.09, 09:18
                                    Powiem ci szczerze:twoje argumenty ad personam mam w dupie.Praktyka
                                    wykazuje,że im mniej racji tym więcej personalnych ataków.Mnie to
                                    nie rusza.
              • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 23:32
                Piknie i po bożemu. Zrozumiałeś z tego tyle samo, co ze znamiennych słów "Jeśli
                łaknie twój nieprzyjaciel, nakarm go chlebem, a jeśli pragnie, napój go wodą, bo
                wtedy węgle rozżarzone zgarniesz na jego głowę, a Pan ci odpłaci. Wiatr północny
                sprowadza deszcz, a obmowa wywołuje gniew na twarzy".(Ks. Przysłów 25:19-25,
                Biblia Warszawska)

                Jeszcze bardziej dosadnie określają to słowa "Prawda się zapodziała, a ten,
                który unika złego, bywa plądrowany..." (Ks. Izajasza 59:15-21, Biblia
                Warszawska) :o))

                I tylko w takich kategoriach mogę traktować tego typu polemikę. Najpierw w
                miejsce jakiegoś argumentu w dyskusji wyskakujesz ad personam a z wielkim
                oburzeniem przyjmujesz podobną retorsję.

                Jeżeli to ma sens, to rzeczywiście tylko w kategoriach "mówił dziad do
                obrazu..." :))
                • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 23:48
                  PS. A co do okrągłostołowców, to zapamiętaj sobie, że biskupi w tym dziele mieli
                  także swój wcale nie pośledni udział.

                  Sam bp Alojzy Orszulik stwierdza "– Z bólem muszę powiedzieć – jako jeden z
                  uczestników spotkań, które prowadziły do Okrągłego Stołu – że wówczas myślałem,
                  iż opozycja walczy o zmiany ustrojowe, gospodarcze i społeczne w oparciu o
                  zasady, które są zawarte w katolickiej nauce społecznej Kościoła. Czas pokazał,
                  że nie było to prawdą".

                  Z kolei bp Bronisław Dębowski jest przekonany, że wtedy i dzisiaj misja Kościoła
                  polegała na uwiarygadnianiu obu stron tych negocjacji, ponieważ Kościół bronił
                  wtedy najwyższej wartości nowoczesnej demokracji, jaką jest negocjowanie. A
                  jeśli misja znika, negocjacja nie służy już niczemu i staje się "czystą formą" i
                  dosłownie pustym przekazem, bo co więcej z tego zostaje?
                  Z takim samym powodzeniem może być używana zarówno przez anioły jak i diabły.

                  Czy nie jest to retoryka totalitaryzmu?
                  No cóż, maski opadają a prawda wychodzi na jaw.
    • Gość: MK Polska potrzebuje nowego Sierpnia `80 IP: 94.76.213.* 17.03.09, 17:28
      niezalezneforum.salon24.pl/90930.html
      • Gość: * Postulaty sierpniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 04:27
        21 Postulatów Strajkujących w Stoczni Gdańskiej tak po prostu dla przypomnienia.
        Dziwi mnie tylko, że wielkie tuzy obecnej polityki nie raczą o tym nawet
        pamiętać dekorując swoje piersi medalami.

        1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych
        wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej
        Organizacji Pracy, dotyczących wolności związków zawodowych.

        2. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom
        wspomagającym.

        3. Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku,
        publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz
        udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.

        4. Przywrócić do poprzednich praw:
        a. ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r. studentów wydalonych
        z uczelni za przekonania,
        b. zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana
        Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
        c. znieść represje za przekonania.

        5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego
        Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.

        6. Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji
        kryzysowej poprzez:
        a. podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji
        społeczno-gospodarczej,
        b. umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w
        dyskusji nad programem reform.

        7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za
        okres strajku – jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu CRZZ.

        8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako
        rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

        9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku
        wartości pieniądza.

        10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a
        eksportować tylko nadwyżki.

        11. Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.

        12. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie
        przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego
        poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnych sprzedaży, itp.

        13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu
        opanowania sytuacji na rynku).

        14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub
        przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.

        15. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.

        16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną
        osobom pracującym.

        17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci
        kobiet pracujących.

        18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie
        dziecka.

        19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.

        20. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.

        21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i
        systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem
        urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
    • Gość: antymenel Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 17.03.09, 20:10
      Jak to co?Prezydenta Kaczyńskiego!!
      • Gość: walek Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 17.03.09, 20:39
        galeria.interia.pl/praca,w_id,204914,ref,1Mocna+karta
    • Gość: olo Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.chello.pl 17.03.09, 22:22
      Ciekawy watek poruszasz edico. Więc idzmy dalej i spróbujmy
      odszyfrować to zaklęte hasło pt ,,solidarność,,. Chodzi mi o ludzi
      tej solidarnosci w terenie, ich norale,umiejętnosci . Chodzi mi o
      tych co teraz sobie pomniki bedą chyba stawiać. Kto to był? Co
      reprezentował? Bo posługujemy sie stereotypem który zakłamuje
      rzeczywistośc.
      • Gość: oj oj Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.09, 12:20
        Co stoczniowcy mają ze swojej rewolucji? Mają PiS, który im od lat doradza, a
        gdy rządził - to ich urządził.
        • mobydickzolsztyna Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 18.03.09, 13:47
          Gość portalu: oj oj napisał(a):
          > Co stoczniowcy mają ze swojej rewolucji? Mają PiS, który im od lat doradza,
          > a gdy rządził - to ich urządził.


          Ufff!
          Dzięki, żeś mnie uświadomił.


          Do tej pory myślałem, że WSZYSCY chłepcący z koryta - dorwali się do niego po
          plecach "S".


          Nawet i SLD, który wreszcie mógł "wyprowadzić ubrudzone krwią swe sowieckie
          sztandary do magazynu" i zostać ta wstrętną Socjaldemokracją (ja mam DOSKONAŁĄ
          pamięć i pamiętam, że słowo "socjaldemokracja" było w PRL wstrętniejsze od
          "faszyzmu").


          Nawet i ZSL, wspólnik komuny w zamordowaniu PSL (Mikołajczyka), mógł wciągnąć na
          siebie szaty trupa i SAM SIEBIE nazwać PSL-em!


          Ja świetnie pamiętam, KTO z "intelektualistów" dopomagał Stoczni - razem ze
          zniechęcaniem do WOLNYCH Związków Zawodowych. ("To nierealne i niebezpieczne").
          Czy Ty jesteś świadom, że to PO jest jedynym realnym spadkobiercą tych
          "ekspertów"? Bo OKP, ROAD i UW pozwolę sobie tu "olać".


          Kaczuchy były wtedy politycznymi "kurduplami". Przynieś, podaj, pozamiataj.
          Ale jednak to Oni PIERWSI się wściekli na ZDRADĘ, gdy się stała jawna w skutkach!
          Nawet "ZOMO III RP" na Nich za to poszło za rządów Suchockiej!


          Ja nie twierdzę, że są politycznie "świetni". Pewnie nie dorastają do zadania
          ROZPIERNICZENIA tej zdradzieckiej umowy komuchów z zaprzedańcami "Strony
          Społecznej".
          Z tymi Michnikami całującymi Kiszczaków, Jaruzeli i Urbanów - samego
          "koncentratu" zła.


          Ja bym wolał LEPSZYCH niż Kaczuchy. Przede wszystkim PR-owsko.
          Z lepszym "gadanem", dowcipem i "wydadanem". Z ortografią, składnią i bajerem. Z
          lepszym "braniem pod siuś" mediów.


          Ale realnie, na razie, nie-zdradzieccy to są jednak TYLKO Oni!
          (ja pieprzę nawet 1000 kompetentnych, błyskotliwych profesorów, jeśli zdradzają
          moje sprawy - czy to dziwne z mojej strony?)

          Ja zostałem "bydłem" dla Bartoszewskiego, więc i On stał się dla mnie (z WIELKIM
          ubolewaniem, bo BARDZO Go szanowałem) - bydłem.
          Nie ma Go i jego Kolesi - dla mnie. Więc Kto?


          Wskażcie mi doskonalszą Alternatywę wobec tych nieszczęsnych Kaczuchów.
          Kogoś, Kto "porwie Masy", Kto skuteczniej rozpierniczy całe te ZŁO, o którym
          właśnie rozmawiamy w tym wątku.


          Pierwszy wtedy "zdradzę" Kaczuchów.
          A Oni wtedy będą tylko doradzać tym lepszym od Siebie.
          Bo zapewne na "WODZÓW oszukanego Narodu" to się nie nadają.


          Ale skoro na razie NIE MA INNYCH?
          Wiec CO?
          Miałbym wesprzeć komunę, albo (NIEZADŁUGO: PO-wskich sprzymierzeńców komuny w
          ramach "Historycznego Kompromisu przeciw Reakcji"?


          A wała!
          a wała!
          - za skarby świata!
          • Gość: antymenel Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.09, 14:14
            Rozbawiony tymi majaczeniami pragnę zwrócić uwagę,że kaczorki i
            wtedy i dzisiaj są kurduplami.Po kilku latach praktyki można do tego
            dodać,że to jeszcze durnie i przygłupy.
          • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.09, 18:18
            mobydickzolsztyna napisał:

            > Do tej pory myślałem, że WSZYSCY chłepcący z koryta - dorwali się
            > do niego po plecach "S".

            O tak, np Jerzy Bukowski mieszkający od roku w Olsztynie wdrapał się na stołek
            prezydencki po plecach miejscowej panny "S" :)
            Nie wiedziałem, że to się teraz tak nazywa :o))

            Może zamiast tak myśleć, rozsądniej by było sięgnąć po prostu do faktów???
        • Gość: * Zostało tylko opijanie sukcesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 18:29
          www.efakt.pl/Stocznia-pada-a-zwiazkowcy-pija,artykuly,57506,1.html
      • edico Drogi olo 31.08.10, 11:57
        Solidarność, to na pewno nie ci ludzie, którzy aktualnie nie brzydząc się
        kłamstwem i fałszem stawiają sobie usilnie pomniki.

        Mam podobny punkt widzenia w tej sprawie. By zobaczyć prawdziwą Solidarność,
        trzeba zrzucić z niej usilnie przyprawianą patynę z obrazem nowych twarzy,
        których właściwie w tych gorących dniach nigdy nie było. Weźmy np. naszego
        Szmita, który przypisuje sobie pierwsze skrzypce w tym ruchu chyba tylko dla
        tego, że wpadł roznosząc nieudolnie ulotki. Do ruchu Solidarności "włączył się"
        w sytuacji, gdy prawie całą robotę organizacyjną przerobił Andrzej Bober. Czy
        wspomniał chociaż raz o nim czy paru innych, którzy ten ciężar wzięli na swoje
        barki???

        Zniknęli z pola widzenia, a więc tym samym można młodym wciskać swoje legendy na
        swój użytek???
      • Gość: Judasz. Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.11, 16:54
        Jak to co mają - siedzą w domu nie muszą rano wstawać i iść do pracy. To jeszcze mało?
        Mają demokrację, III RP a przez chwilę nawet IV RP. Mogą popatrzeć jak niektórzy z ich "kolegów" się wzbogacili.
    • Gość: olo zrozumieć kapitalizm IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.09, 14:48
      Musisz zrozumieć, że większość firm które wymieniłaś to relikty przeszłości. Źle zarządzane, słabo zrestrukturyzowane nie przystają do dziesiejszej, kapitalistycznej rzeczywistości, a o jaką przecież walczyli strajkujący.

      Pewnie tego nie widzisz ale na miejsce tych firm pojawiły się setki innych, prężnych, nie bojących się wyzwań, z innymi dyrektorami i planami na przyszłość, pracownikami który wiedzą że w pracy nie tylko można zarobić, ale też wiele się nauczyć.

      Jestem trzydziestokilkulatkiem, mam swoją firmę i w miarę dobrze mi się wiedzie. To dzięki Ludziom którzy wtedy strajkowali żyje w innym świecie i za to jestem im wdzęczny. Ale Ci ludzie, włącznie z Tobą muszą zrozumieć, że walczyli o wolność, a ta niesie za sobą odpowiedzialność.
      Nie można już patrzyć na świat przez pryzmat "co mi władza da". Trzeba podkasać rękawy i wziąć się do roboty szukając swojej drogi życiowej.

      Mieszkam w Gdyni i z okna widzę stocznię Gdyńską. Czasami jeżdżę ze stoczniowcami kolejką, spotykam ich na ulicy. Oni żyją jak za komuny, nie myślą o przyszłości. Wrócą po robocie, wypiją kilka piw, obejrzą 3 seriale i pójdą spać, a jutro to samo. Młodzi, którzy pracują w stoczni robią dokładnie to samo. To jest przeniesienie patologii na kolejne pokolenia.

      W Stoczni Gdynia już 10 lat temu mówiono, że jak się zwolni połowę pracowników, którzy i tak nic nie robią a reszcie da podwyżki to będzie świetni funkcjonujący zakład. Niestety żadna władza i związki zawodowe się nie zgodziły. Efekt jest taki że najlepszi wyjechali za granicę, a miernoty nie dały rady. Stocznia padła.

      Na szczęście w miejsce upadających reliktów poprzedniego systemu pojawiają się nowe, dużo lepsze firmy, dzięki którym wszyscy będziemy bogatsi :)
      • mobydickzolsztyna Re: zrozumieć kapitalizm 18.03.09, 15:13
        Gość portalu: olo napisał(a):
        > Musisz zrozumieć, że większość firm które wymieniłaś to relikty przeszłości.


        renault citroen peugeot



        Nie, nie, nie!

        Ja nie chce niczego WIĘCEJ dla dużo młodszych (w "reliktowaniu") polskich Stoczni.

        Wolność, RÓWNOŚĆ i (mało teraz zrozumiałe) Braterstwo.
        • Gość: hihihi Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.olsztyn.mm.pl 18.03.09, 15:22
          mobydickzolsztyna napisał:

          > Wolność, RÓWNOŚĆ i (mało teraz zrozumiałe) Braterstwo. Harry zero wróć!

          Cromwell, Robespierre, Dzierżyński. W Polsce na was czekają.
          • mobydickzolsztyna Re: zrozumieć kapitalizm 18.03.09, 15:34
            ość portalu: hihihi napisał(a):
            > mobydickzolsztyna napisał:>
            > > Wolność, RÓWNOŚĆ i (mało teraz zrozumiałe) Braterstwo.
            >
            > Cromwell, Robespierre, Dzierżyński. W Polsce na was czekają.


            Czy myśmy przeszli z "Cromwell, Robespierre, Dzierżyński"
            do "Wolność, RÓWNOŚĆ, Braterstwo"?
            Może Tusk z Kwachem coś nam kłamią?


            Jeśli NIE - to może spieprzajmy s powrotem do nacjonalizmu?
            Jeśli jednak TAK - to czy na RÓWNOŚĆ (Reanault=Stocznie) możemy jednak liczyć?
            • Gość: * Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 20:30
              mobydickzolsztyna napisał:

              > Jeśli jednak TAK - to czy na RÓWNOŚĆ (Reanault=Stocznie) możemy jednak liczyć?

              Tak, jak na pomoc PiS w latach 2005-2007 wobec stoczni.
      • Gość: patryk Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.ols.vectranet.pl 18.03.09, 16:04
        Gość portalu: olo napisał(a):
        Oni żyją jak za komuny, nie myślą o przyszłości. Wrócą po robocie, wypiją kilka
        piw, obejrzą 3 seriale i pójdą spać,To jest
        > przeniesienie patologii na kolejne pokolenia.

        Pracę nazywasz patologią ,pampersie? Jak można osądzać ludzi na podstawie
        obserwacji z kolejki? Co ty możesz wiedzieć o ich prywatnym życiu?Wątpię tez czy
        stać ich na codzienne zapijanie się piwem, raz ze względów finansowych ,dwa że
        praca na stoczni do bezpiecznych nie należy i jak by parę razy przyszedł do
        roboty na kacu, to wyleciał by na zbity pysk ,bo stanowił by zagrożenie życie
        nie tylko swojego ale i innych.Widać ze propaganda tuskowa zmiękczyła ci do cna
        mózgownicę.Według mojej obserwacji to wy pampersy szybko się wypalicie w tym
        waszym wyścigu szczurów.Po czterdziestce będziesz koleś,kompletnym
        wrakiem.Wspomnij moje słowa jeśli dożyjesz.
        • Gość: olo Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.gdynia.mm.pl 18.03.09, 16:25
          tym się różnimy, że dla Ciebie kapitalizm = wyścig szczurów, a to dotyczy może 10% społeczeństwa. Dla większości kapitalizm = szansa na lepsze życie. Oczywiście każdy wyraz "lepsze" rozumie po swojemu, aż się boję Twojego toku rozumowania.

          Różnimy się jeszcze tym, że ja z tymi stoczniowcami obcuję na co dzień, na ulicy, w sklepie, w szkole na wywiadówce itp i o ich światopoglądach mogę porozmawiać. Ty ich oglądasz tylko w telewizji jak ich życie opisuje związkowiec "Solidarności" (lub innych 40 związków zawodowych), który walczy o życie, wiedzą że jak padnie stocznia, to nikt nie zatrudni nieroba.
          • Gość: Szwindelbaum Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.centertel.pl 18.03.09, 17:00
            wirtualnapolonia.com/2009/03/18/zbigniew-lipinski-zapis-rabowania-polski-1/
      • edico Re: zrozumieć kapitalizm 18.03.09, 18:02
        Drogi olo
        Nie jestem w stanie odpowiedzieć na Twe pytania, bowiem sam mam wiele
        wątpliwości w tej kwestii, co się dzieje pod blichtrem przeznaczonym dla naiwnej
        publiczki skomasowanej sekciarsko według dawno od wieków znanej zasady "divide
        et impera".
        Chcesz "odszyfrować to zaklęte hasło pt ,,solidarność,,". Też bym chciał. Do
        dzisiaj jednak żaden z działaczy panny "S" i całego gremium ją wspierających nie
        było w stanie sprecyzować, w czym ta solidarność ma się przejawiać, czego ma
        dotyczyć i jak ta solidarność ma wyglądać w praktyce.

        Z perspektywy czasu tę solidarność można chyba oceniać według starej prawniczej
        maksymy pojęcia sprawiedliwości, każdy ma swoją jak d...
        Co do ludzi tej Solidarności, mogę powiedzieć tylko tyle, że tych, którzy
        rzeczywiście narażali siebie i rodziny na przykre konsekwencje kładąc podwaliny
        pod ten ruch w Olsztynie już dawno w kraju nie ma z różnych względów. O jednym z
        nich wspominano chyba nie tak dano i na tym forum. O następnych słuch
        praktycznie zaginął, mimo że z krajem i Olsztynem kontaktów nie zerwali. Temat
        faktycznie dla Warota mającego dostęp do wielu dawnych dokumentów. Faktycznie -
        jak twierdzisz - pozostali chyba w zasadzie tylko Ci, którzy przy okazji
        wypinania piersi do odznaczeń teraz będą sobie stawiać pomniki, a których
        zasługą było tylko to, że byli w Solidarności.

        Teoria interesów nadal jest żywa z wybitnym ukierunkowaniem na solidarność w
        dziedzinie kręconych interesów. I to bez względu na opcję. Wydaje się, że
        solidarność wystarczająco mocno zaakcentowana była zarówno po stronie obrońców
        starego systemu czy zwolenników dokonania zmian jak najbardziej koniecznych i
        słusznych wcale nie bez małego udziału tych, którzy na bazie włączania się
        niepokojów społecznych dążyli do zabezpieczenia sobie daleko idących przywilejów.

        Efekty zmagań tych 30 lat chyba bez wielkiej pomyłki można określić tak, że
        jedni zagwarantowali sobie przywileje stając ponad obowiązującym prawem, drudzy
        po wdrapaniu się na piramidę władzy powciągali za sobą drabiny broniąc za
        wszelką cenę swej zdobyczy a posłuszne owieczki jak były strzyżone, tak są
        strzyżone do dnia dzisiejszego. Nie mam zamiaru oceniać tych zdolności
        fryzjerskich porównując i jednych i drugich i każdy potrafiący wyciągnąć wnioski
        z takiej solidarności może ocenić to po swojemu. Zresztą samo hasło solidarności
        stało się - jak wspomniałem wcześniej - niczym nie określonym stereotypem
        wywołującym celowo wspierane emocje i nie sądzę, że bezinteresownie.

        Firmy, które wymieniłem, dzisiaj są już rzeczywiście reliktami przeszłości nie
        tylko ze względu na sposób samego zarządzania ale także ze względu na sam system
        finansowy, który ubezwłasnowalniał te firmy. Nie bez kozery w okresie tego ruchu
        powstało tak popularne hasło 3xS, czyli samorządność, samodzielność i
        samofinansowanie.

        Co zostało z tych haseł?

        Czy załogi przedsiębiorstw poza wrzuceniem tych haseł zostały czegoś więcej
        nauczone i uświadomione? Czy zostały stworzone warunki dla uświadomienia
        współodpowiedzialności za tzw. współwłasność. Niestety, nie i do dnia
        dzisiejszego w załogach króluje zaszczepiona atmosfera życzeniowości, chociaż w
        wielu wypadkach już dzisiaj wcale nie bez racji.

        Tam, gdzie było warto, bardzo szybko przedsiębiorstwa albo zlikwidowano metodą
        prywatyzacji przez bankructwo, albo też szybko wyspółkowano wręczając
        pracownikom nie dające się oficjalne spieniężyć akcje. Np. w Hucie Miedzi Głogów
        pracownicy o stażu pracy powyżej 10 lat otrzymali "bilety udziału w tzw.
        wypracowanym majątku wspólnym" nawet po 150 tys. zł. Takich przykładów można
        mnożyć. Aż ciśnie się na usta pytanie, co z tego mają pozostali pracujący np. w
        oświacie, szpitalach czy w Straży Pożarnej?

        Przecież ten majątek został stworzony także ich kosztem pracy, niskich pensji ze
        względu na odbudowę czy budowę przemysłu nie wspominając już o tzw. szeregu
        "dobrowolnych" składkach potrącanych z poborów na odbudowę stolicy czy budowę
        1000 szkół na tysiąclecie...
        Czy pracownik jakiejś tam administracji nie może sobie rościć pretensji do
        części własności np. ratusza, nauczyciel do części szkoły a pielęgniarka do
        części szpitala?

        Rozumiem Twój punkt widzenia i masz do niego prawo. Ja osobiście też nie mam
        powodu do narzekania, ale oceniam sytuację - przynajmniej w moim pojęciu - ze
        społecznego punktu widzenia. Powiedz mi, co ma ze swych strajków np. drukarz z
        Zakładów Graficznych, gdzie strajki wielokrotnie odbywały się z uczestnictwem
        oprawy kościelnej a dzisiaj jest bezrobotnym?
        Co zyskali na strajkach ludzie wielu innych zakładów tak ochoczo wspieranych w
        tzw. "celach negocjacyjnych"?

        Znam Gdynię nie koniecznie tylko ze względów zawodowych. Jednak poruszasz w tym
        momencie problem, który już od lat sygnalizuję. Jest to - jak to nazywam -
        mentalność z kapeluszem na oczach. Faktycznie jest szereg ludzi żyjących jeszcze
        po uszy w komunie i ze względów kapeluszowych nie są w stanie przejąć nawet
        odpowiedzialności za siebie. Świadczą o tym kolejne wyniki wyborów, gdzie
        wystarczy trochę obiecać oraz wskazać przeszkadzającego wroga w dążeniu do
        krainy szczęśliwości i już jest pełne poparcie w walce o władze i stołki. A co
        dalej???

        No właśnie. Problem ciągle powraca jak bumerang. Trzeba więc odwołać się do
        starej praktyki obiecywania. Np. podatek drogowy zniesiono włączając go w cenę
        benzyny. Okazało się, że tego wiecznie było mało a więc ceny paliw trzeba było
        cyklicznie podnosić - a dróg jak nie było, tak nie ma do dnia dzisiejszego a
        przynajmniej znacząco nie wiele się zmieniło.
        Teraz PO wpadło na kolejny pomysł i w zamiarze pokrycia kosztów usprawnienia
        kolejowych przewozów regionalnych znajduje doskonały argument w celu dokonania
        kolejnych podwyżek cen paliw. Obawiam się, że poprawa tego stanu może nastąpić w
        sposób wcale nie bardziej efektywny, niż w zakresie budowy dróg i autostrad.

        Obawiam się, że Gierek w ciągu 10 lat wybudował więcej dróg, niż obecne władze w
        ciągu 20 lat bez krzyków, wrzasków, przetargów i wielu innych przedsięwzięć
        owocujących stratą czasu i kosztami.

        Jest to moja bardzo pobieżna ocena zjawisk trwających od 20 lat, wcale nie
        koniecznie trafna i słuszna. Mam nadzieję, że ten okres doczeka się właściwej i
        rzetelnej oceny opracowanej w oparciu o dokumenty źródłowe uwzględniające także
        uwarunkowania zewnętrzne. Nie mniej jednak ogarnia mnie wielki niepokój, że
        wśród wielu pijarowsko-noblowskich osiągnięć bilboardowych, wcale nie do
        rzadkości należą fakty braku umiejętności wykorzystania nawet celowych funduszy
        unijnych. @o lat jest okresem wystarczającym, by w końcu przestać się uczyć na
        własnych błędach i przystąpić do rzetelnej pracy zgodnie z oczekiwaniami bez
        bajania czy wciskania tematów zastępczych.

        Piszesz:
        > Na szczęście w miejsce upadających reliktów poprzedniego systemu pojawiają się
        > nowe, dużo lepsze firmy, dzięki którym wszyscy będziemy bogatsi :)

        Zgadzam się z tym. Problem polega na tym, że upadały wcale nie firmy najgorsze a
        przy tzw. uzdrawianiu gospodarki od nich należało zacząć. Gratuluję Tobie i
        wielu innym, że wziąłeś swoje sprawy w swoje ręce. I tak należy trzymać.
        Liczenie na to, że uczący się przez 20 lat będą w stanie jeszcze czegoś się
        nauczyć jest najzwyklejszą stratą czasu.

        Pozdrawiam
        • Gość: olo Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.chello.pl 18.03.09, 20:14
          A może nazwa Solidarność opisuje zupełnie cos innego? Może
          zafałszowuje tamta rzeczywistośc? Przeciez to był wmasie ruch
          narodowo-katolicki ze szczypt`a tzw haseł ogólnohumanistycznych
          aktualnych do dzis. No i te 10 mln tych najlepszych, tych patriotów,
          prawdziwych Polaków. Mam wątpliwosci czy to liczba prawdziwa. Kto
          robił tak dokładna ewidencje?Ujałbym sporo z tej liczby. Zreszta
          kogo zapytam jaki procent w jego zakładzie stanowili członkowi S
          odpowiada mi 20 - 30%. A było wówczas zatrudnionych w Polsce bodajze
          15 mln. I o ludziach S. Byli rózni. Nawiedzeni, porąbani, głupi,
          zawodowi opozycjoniści, słuchacze opowieści o syberii a także
          mądrzy, ideowi. 90 procent stanowł sterowany tłum, gdzie mechanizm
          emocji to wątki i gesty narodowo-katolickie. I wreszcie finał.
          Komuna oddała władzę. Nie było walk krwawych a tu całe rzesze
          bohaterów potencjalnych. Paskudna komuna. Oddała władzę i zaczęła
          kraść. Zdaje się że Gierek odchodząć zostawił dług 18 mld. Dziś
          pewnie jest tego ze 118 mld plus sprzedane to co za Gierka budowano
          I do Olsztyna. Nie mogę sobie przypomnieć w czym S zmieniła życie w
          tym miescie, jakie nadzieje stworzyła, co ujawniła? Pamiętam ten
          wrzask o mizerna chatke Wojnowskiego. Autor tego odkrycja pisze o
          sobie wcale pochwalne teksty. A jakapamięc ma dobra
          • edico Re: zrozumieć kapitalizm 18.03.09, 22:48
            Gość portalu: olo napisał(a):

            > A może nazwa Solidarność opisuje zupełnie coś innego? Może
            > zafałszowuje tamta rzeczywistość? Przecież to był w masie ruch
            > narodowo-katolicki ze szczypt`a tzw haseł ogólnohumanistycznych
            > aktualnych do dziś. No i te 10 mln tych najlepszych, tych patriotów,
            > prawdziwych Polaków. Mam wątpliwości czy to liczba prawdziwa. Kto
            > robił tak dokładna ewidencje?
            Można mieć wątpliwości i to wcale nie małe. Skąd np. Solidarność w tak krótkim
            czasie stała się posiadaczem sprzętu poligraficznego od kserografów zaczynając w
            sytuacji, kiedy wszystkie maszyny do pisania i tzw. powielacze spirytusowe były
            ściśle ewidencjonowane i bez uzyskania zgody odpowiednich organów było to
            powiedzmy co najmniej nie mile widziane. Sprzętu takiego w Polsce nie było ani w
            wolnej sprzedaży nie było i niemożliwością było znaleźć nawet w jakichś
            rozdzielnikach. Tłumaczenie, że dokonano zakupów z kilkumiesięcznych składek
            jest tak samo prawdopodobne jak uruchomienie metra łączącego Olsztyn z
            Wejherowem :o))

            Jedno jest pewne, że od momentu przyspawania pociągu pod Lublinem z deficytowym
            towarem eksportowym wówczas do ZSRR w związku z olimpiadą w Moskwie,
            spontaniczny ruch sprzeciwu w niebywale szybki i spontaniczny sposób ogarnął
            cały kraj dając podwaliny pod następne wydarzenia. Nie było to bez przyczyny,
            ponieważ jak oficjalnie głoszono, wygraliśmy przetarg na wyżywienie olimpiady i
            malowanie Moskwy na godne przyjęcie olimpijczyków :)

            Pomijam już fakt, że od początku tego roku zaopatrzenie rynku powróciło w tym
            czasie chyba do stanu z połowy lat 50-tych.

            Oczywiście taki ruch negacji spotkał to się z różnymi objawami i odczuciami we
            wszystkich bez wyjątku środowiskach. Dzisiaj np. mało kto pamięta o tzw. ruchach
            poziomych w partii zaczynając od Torunia a kończąc na wielu innych wcale nie
            małych aglomeracjach. Przypuszczam, że dla wszystkich (w moim odczuciu co
            najmniej trzech) stron biorących udział w społecznym konflikcie interesów
            przeciwstawienie sobie nawzajem mas opowiadających się zarówno po jednej jak i
            po drugiej stronie było najzwyklejszą taktyką prowadzącą do osiągnięcia własnego
            sukcesu. Hasełka, obiecanki i miraże działały z podobnie równą siłą, jak to się
            dzieje i dzisiaj. Tylko trzeba było nieustępliwie...

            Czy było 10 mln członków w Solidarności, czy też 12 mln - bo obydwie oceny czy
            też szacunki były w użyciu - nie wiem. W tym okresie kraj liczył w granicach
            35-38 mln obywateli. Przyjmując taką statystykę należy przyjąć, że co najmniej
            co czwarty jak nie co trzeci obywatel tego kraju był członkiem Solidarności,
            wliczając w to niemowlaków i wcale nie rzadko ledwie dychających emerytów. Nie
            wiem, kto to liczył i na jakich zasadach.

            Ludzie rzeczywiście byli i są różni. Tego nie da się ukryć nawet dzisiaj po tych
            30 latach najprzeróżniejszych doświadczeń od tych wydarzeń. Jak widać dla samego
            tłumu empiria ma co najwyżej jakieś niedostrzegalne w praktyce znaczenie. O
            kastowej sterowalności mogą świadczyć także ostatnie wybory w Olsztynie, gdzie
            nie rozsądek i ocena dzisiejszej rzeczywistości miała znaczenie, ale ambicje
            podpierane korespondencyjnymi wymówkami o Stalinie, Hitlerze czy kruchcie
            kościelnej. Można nadal twierdzić, że kto wygrywa na tak prowadzonych bataliach
            pozostaje nadal pytaniem retorycznym nie trafiającym do świadomości społecznej.

            Co zrobiła Solidarność w Olsztynie? W każdej chwili można zapytać Szmita, co
            pozostawił po sobie podejmując wielokrotnie próby przestawiania Urzędu
            Miejskiego w imieniu Solidarności na swój strój. Dzięki Grzymskiemu sięgnął do
            władzy. Życzę sobie i innym, by zakończyło się to korzystnie dla wszystkich. Nie
            wierzę jednak w sukcesy, jeżeli ktoś będzie się uczył dopiero na urzędzie. Wcale
            nie jedna migawka z olsztyńskiej nie tak przecież dawnej przeszłości powinna być
            wystarczającym ostrzeżeniem. Ale cóż? Vox populi i ich wybrańców.

            Film z tą chatką Wojnowskiego pamiętam i oglądałem go z wielkim zdziwieniem i
            zaskoczeniem. Już wtedy było dosyć sporo różnego rodzaju nowych "chatek"
            polokowanych w różnych atrakcyjnych miejscach i nikt z tego zadnego problemu nie
            robił. A były to chatki nie koniecznie budowane na jakiejś polepie i z pruskiego
            muru. Jeszcze dzisiaj mogę wskazać szereg prywatnych osiedli
            rekreacyjno-wypoczynkowych, gdzie nie tylko dzisiejsi bezdomni gotowi by byli
            szczypać w każde dowolnie wskazane miejsce w podzięce za możliwość zamieszkania
            w takiej "chatce".

            W ramach obchodów któregoś tam lecia powstania Solidarności warto by było
            ponownie wydobyć na światło dzienne ten film pół godzinny chociaż by dla tego,
            że jest to wiele mówiący dokument właśnie o tym okresie. Doskonała szkoła
            manipulacji faktami szczególnie dla tych, którzy znają ten okres tylko z mniej
            lub bardziej udanych przekazów czy opowiadań.

            Do dzisiaj spotykam jeszcze czasami ludzi Solidarności, którzy w stanie wojennym
            patrolowali miasto w mundurach ZOMO znajdując swoje miejsce później znowu w
            szeregach tej Solidarności. Wzruszam ramionami, bo cóż na ten temat można więcej
            powiedzieć nie znając bliżej zagadnienia. Sytuację taką mogły powodować różne
            okoliczności i nie mnie to oceniać. Ale wszystkich faktów pod dywan zamieść się
            nie da, tak jak się nie da wszystkiego przedstawiać tylko w czarnym i białym nie
            mówiąc już o tym, że czarne nie może być białym a białe nie może być czarnym,
            jak to usiłował wmawiać swego czasu Kaczyński.
            • Gość: olo Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.chello.pl 19.03.09, 01:47
              Parę sprostowań:

              - pociagu pod Lublinem nie przyspawano. To takie bajeczki. Nie ma
              o takim fakcje ani słowa w dokumentach z tamtych czasów. Zatem
              nie był to zaden zapalny moment

              - nie wygraliśmy przetargu na wyżywienie olimpiady, bo nie było
              nas na to stac. Takie informacje oficjalnie nie istniały. Może
              jako plotki

              - ruchy poziome w partii to sprawa marginalna. Partia nie urodziła
              żadnego liczącego się ruchu, mimo ze kilka z nich było. Może
              najgłosniejszym było forum katowickie, taki moczaryzm czystej
              postaci

              -liczbę rzeczywista członków S oceniam na połowę teg co się podaje
              i to chyba był zawyżone

              - S olsztynska i chatka Wojnowskiego, film Samitowskiego to były
              drobne pryszcze. Chatka stoi do dzis i to naprawdę chatka była
              mizerna bo takowe wówczas nad jeziorami stawiano
              • edico Re: zrozumieć kapitalizm 19.03.09, 02:10
                Ad rem.

                O pociągu usłyszałem przebywając na urlopie podczas towarzyskiego spotkania, z
                którego to został wyrwany jeden ze współuczestników zaalarmowany przez straż
                przemysłową, że jakaś delegacja z Lublina usilnie chce się dostać na zakład w
                "jakiejś" misji specjalnej. Opowiedział nam o tym po powrocie. Było to w lipcu w
                pobliżu Kielc i nie sądzę, by była to jakaś bajeczka, ponieważ przebywając
                później w Pszczynie mówiono już głośno o takich zjawiskach. W sierpniu po
                powrocie z urlopu TV dopowiedziała resztę.

                > - nie wygraliśmy przetargu na wyżywienie olimpiady, bo nie było
                > nas na to stac. Takie informacje oficjalnie nie istniały. Może
                > jako plotki
                To fakt, że nie było nas stać w związku z efektami wynikającymi z
                przekształcenia budżetu przez Jaroszewicza na plan operatywny doraźnie łatający
                już dziury. Jednak wytłumaczenia tak radykalnej zmiany poziomu zaopatrzenia
                niczym innym wytłumaczyć się nie da a informację o wygranym przetargu podawała
                Gazeta Olsztyńska i chyba Trybuna Ludu.

                A co do reszty... mam podobna opinię.
                • Gość: olo Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.chello.pl 19.03.09, 11:58
                  wyjaśniam , że wiedzę o pociągu zaspawanym / a raczej brak takiego
                  faktu/ wynoszę z udostepnionych dzis materiałach z tamtych czasów
                  a nie z plotek. Co innego w Ursusie ale to wcześniej i trochę
                  inaczej przebiegało

                  przetargu na żywność na olompiadę nie było bo nie byliśmy w stanie
                  sprzedawać nawet ziemniaków a już zapakowac i dowieżć na miejsce
                  absolutnie. Nie było takiego pomysłu , nie mogła o tym pisać G.O
                  ani T.LZreszta nawet dziś nie mielibysmy szans na taki przetarg

                  były w tamtych czasach celowo rozsiewane różne plotki. np że nasza
                  armia pojedzie do Afganistanu, ze dzięki naszej zywności rosjanie
                  jeszcze jakoś funkcjonuja, że jest plan zmniejszenia ludnosci Polski
                  bo wszystkich nie da się wyżywić. Ze są specjalne magazyny zywnosci
                  ukryte, że żywimy wojska rosyjskie u nas stacjonujące, itp itp
                  • edico Re: zrozumieć kapitalizm 19.03.09, 12:33
                    Pisze w oparciu o zapamiętane fakty i własne przeżycia z tamtych lat. Nie
                    zajmuje się dokumentowaniem tego okresu czy analizą akt, co do których -
                    niestety - trzeba podchodzić z wielką ostrożnością bez względu na to, która ze
                    stron je tworzyła. W roku chyba 1984 przybywając w Lublinie, rozmowa samorzutnie
                    jakoś nawiązała do tego okresu, gdzie informacja ta została potwierdzona z
                    kilkoma uszczegółowieniami. Nie miałem więc podstaw, by wątpić w taką
                    informację, czy też zakładać, że tyle osób powielających tę historię doznało
                    jakiegoś twórczego nawiedzenia. Nie upieram się przy tym, ale spróbuję
                    zweryfikować tę historię dla samej ciekawości.
                    • Gość: pierwsza liga Re: zrozumieć kapitalizm IP: *.centertel.pl 28.08.09, 20:27
                      biznes.onet.pl/le-monde-polska-wyrasta-na-jedyny-kraj-ue-bez-rece,18491,3031156,1,news-detal
                  • edico Re: Do Olo 27.03.09, 21:36
                    Potwierdzam Twoją wersję w oparciu o informacje uzyskane na forum
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=93008151&a=93096740
                    W tej sytuacji wypada mi po prostu podziękować za zwrócenie uwagi na zbyt łatwe
                    sugerowanie się okazjonalnie tworzonymi legendami pod publiczkę bez ich
                    należytego sprawdzenia.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: olo Re: Do edico IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:24
                      Tych legend jest tak duzo, że niektóre nawet stają się oczywistymi
                      faktami.
                      • edico Re: Do edico 07.04.09, 16:43
                        Albo z tych legend usilnie robi się jakąś prawdę. Dzisiaj wśród tych prawd
                        okazuje się, że to nie Wałęsa skakał przez plot, bo byli lepsi od niego w tych
                        zawodach :o))
    • Gość: < Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 17:36
      wiadomosci.onet.pl/1770597,11,item.html
      • Gość: xyz Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.chello.pl 27.03.09, 22:28
        Stoczniowcy maja ze swojej rewolucji dokładnie to co im się nalezało
        Kościół ma to co kiedys do niego ponoc też nalezało. Spora grupa
        cwaniaków ma to co na ulicy lezało.
        • Gość: zyz Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.olsztyn.mm.pl 28.03.09, 00:25
          I tak samo kształtowały się stare demokracje.
          • Gość: Mondry Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.centertel.pl 31.03.09, 20:00
            biznes.onet.pl/0,1944433,wiadomosci.html
            • Gość: kolo Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.09, 15:37

              równo ich bolek wybolcował
              • Gość: monarchista Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.centertel.pl 26.04.09, 20:26
                Bolek na króla, Alek na vice-króla Europy
                • Gość: Amski Spadek popularności rządu Chudych Gienków IP: *.centertel.pl 27.04.09, 10:53
                  wiadomosci.onet.pl/1959392,11,item.html
                • Gość: baruch Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.dynamic.lte.plus.pl 28.04.13, 21:09
                  a odsetki to ile?
                  • Gość: mix Re: Wałęsa był agentem SB - wziął 13 100 zł IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.13, 21:24
                    Nie o odsetki tutaj chodzi, bo to jest nie wiele znaczący pryszcz wobec tego, co Kaczyńscy zrobili z NFOZ czy Ruch. Istotne jest to, co się stało z tą gdańską Solidarnością i jej 21 postulatami. Dzisiejsza Solidarność nawiązuje już tylko do nazwy mamiąc hasłami i odcinając się od podstaw będących przyczyną tego ruchu. Nigdy nie byłem zwolennikiem Wałęsy, ale dzisiejsze kopanie go za wszystko po uprzednim noszeniu na rękach nosi znamiona fatalnej reakcji post alkoholowej.
    • lafontenn Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 26.04.09, 22:21
      Hej, zagłosujmy w plebiscycie na


      www.asycieniasy.pl

      na profesora Bartoszewskiego, albo na Prezydenta Wałęsę. A nie tak jak jest -
      jakiś paszkwilant Łysiak wygrywa. No, do roboty, wiara!
      • Gość: Etos Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 30.04.09, 17:59
        wiadomosci.onet.pl/1962448,11,item.html
        • Gość: superment Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 03.05.09, 19:04
          25lat.blox.pl/resource/od_kolebki13.jpg
          • Gość: z_forum Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.05.09, 23:54
            Z forum:


            >>> Wiesław Wójtowicz, szef Związku Zawodowego Jedność Pracowników Budryka- 11.100
            PLN związkowej pensji

            Wiesław Siewierski przewodniczący Forum Związków Zawodowych- 7.800 PLN
            związkowej pensji

            Sławomir Broniarz przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego- 9.000 PLN
            związkowej pensji

            Waldemar Krenc, przewodniczący NSZZ Solidarność regionu łódzkiego- 5.400 PLN

            Bronisław Stec - ok. 6.000 zł przewodniczący MKZ ZZ "Kontra". Na negocjacje z
            zarządem przyjechał Oplem Signum, w salonie 100.000 PLN.

            Zenon Dąbrowski - ok. 7.000 zł Tyle w lipcu zarobił przewodniczący ZZG w kopalni
            Borynia. Jeździ mercedesem klasy E.

            Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność- 8.500 PLN

            Jan Guz, szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych- 6.200 PLN

            Leszek Świętczak, przewodniczący Związku Zawodowego `Stoczniowiec'- 6.000 PLN

            Jan Gumiński, szef Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej-
            6.000 PLN

            Zdzisław Chętnicki, szef Związku Zawodowego "Kadra"- 10.000 PLN związkowej
            pensji. Gustuje w mercedesach. Ten którym jeździ, w salonie kosztuje grubo ponad
            100 tys. zł

            Zastępcy otrzymują 90 proc. tego co inkasują przewodniczący, natomiast
            członkowie zarządów 80 procent.

            W samej Kompani Węglowej działa 180 różnych związków (sto osiemdziesiąt).

            Pensje tych panów nie pochodzą ze składek członków a z kasy zakładu.

            Wynagrodzenie tym panom wypłacają także podatnicy (czyli my wszyscy) w formie
            dotacji dla bankrutujących lub nierentownych zakładów.
            --dane z Onetu
            • Gość: retro Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 05.05.09, 10:21
              Gość portalu: z_forum napisał(a):

              > Z forum:
              >
              >
              > >>> Wiesław Wójtowicz, szef Związku Zawodowego Jedność Pracowników
              > Budryka- 11.100
              > PLN związkowej pensji
              >
              > Wiesław Siewierski przewodniczący ....itd ach cóż za piękny styl!
              jak z lat 80tych ubiegłego wieku
              • Gość: jest wesoło Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 05.05.09, 20:28
                www.youtube.com/watch?v=SjBglgerApk
                • Gość: * Re: PiS Cię kocha po PiS'owsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:08
                  na zasadzie poddawania się nieustannie stosowanej polityki z ciemnienia i
                  zakłamania - to taki nowy rodzaj szczególnego kochania inaczej po minionej epoce
                  tzw. błędów i wypaczeń - o ile ktoś jest tak łatwo podatny na to specyficzne
                  pranie mózgu własnych nadziei dla osiągnięcia własnego sukcesu w szrankach
                  takiego natchnienia. Do złudzenia przypomina mi to bolszewię z okresu walki o
                  władzę a myśląc o reszcie już dzisiaj ciarki po grzbiecie przechodzą. Zresztą
                  dwa lata rządzenia przez PiS dały wystarczające dowody na to, by podchodzić do
                  tej opcji z największą dostępną ostrożnością.

                  Słowa "Spieprzaj dziadu" - jest najlepszą wizytówką tej opcji, która całkowicie
                  sprawdziła się w okresie rządów PiS.

                  Kompletna klapa lub porażka (jak kto sobie woli) takiego błaznowania nastąpiła
                  wcale nie tak dawno w miejscowości Koniecpol. Mam nadzieję, że jest to początek
                  końca bezczelności postępowania PiS’u.

                  Zresztą wszystko ma swoje granice, co również zauważyli Polonusy z New York i
                  wcale nie są innego zdania, np.:

                  "my wiemy ze nowy rzad pana tuska robi wrzystko zeby polakom rzylo sie lepiej.
                  ale pany kaczyncki robi wszystko aby polakom zylo sie j gozej niz za gierka i
                  komuny wiem ze moj polish jenzyk nie jest ok. ale tu hce wypisac zadanie moje i
                  wielkie spolecznosc polakow w usa ze to co robi panowie kaczynscy jest szkoda
                  dla free polski. my w naszei polskiameryknskiej spolecznosci zdecydowal ze na
                  panow kaczynskich nie bedziem glosowac.".

                  Wystarczy chociaż na trochę wyjść z tego zaklętego czarownego kręgu atmosfery
                  pisowskiego wyścigu szczurów, rozejrzeć się dookoła i chociaż tylko trochę
                  pomyśleć i poczytać.

                  Pozostaje tylko jedno pytanie, czy członków PiS’u stać jest na samodzielne
                  myślenie oraz wyciąganie własnych wniosków bez zwalniających z myślenia
                  nieustannych instrukcji???
                  • Gość: szczęście stoczni Czy jeszcze coś można ukraść? IP: *.centertel.pl 15.05.09, 07:11
                    biznes.onet.pl/0,1970764,wiadomosci.html
                    • Gość: z forum Ktos się tym interesuje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 19:47
                      Lista akcjonariuszy United Internatinal Trust z siedzibą na Antylach Eli
                      Reifman, Ron Al Dor, Guy Bernstein, Yacov Elinav, Gad Goldstein, Hadas Gazit
                      Kaiser, Uzi Netanel, Naamit Salomon, Ido Schechter - sprawdźcie hasłoUnited
                      International Trust -sami swoi nie ma co . Czy teraz macie wątpliwości w czyim
                      interesie to zrobiono Przecież to wszystko zostało ustawione to już nie ulega
                      wątpliwości ,dlaczego tych zakładów nie sprzedano pewniakom jak nam to mówiono z
                      Kataru i Kuwejtu ,którzy mają olbrzymie pieniądze a sprzedano żydom z raju
                      podatkowego na Antylach.

                      Dodam więcej - to to sama grupa ludzi która była związana z Fortis Intertrust
                      który czynił zakusy na stocznię już w roku 2007. Znaczy się wszystko poszło tak
                      jak miało pójść - doprowadzono do upadłości jak podpowiadała komisarz Kroes i
                      majątek idzie w odpowiednie czytaj holenderskie (czyli te same co Pani komisarz)
                      ręce. Nie trudno już zauważyć w czyim ineresie UE działała ,jak dla mnie to
                      zdrada stanu bo popzwolono do planowej likwidacji w imie obcych zorganizowanych
                      interesów ,którym pomógł tzw rząd polski
                      • Gość: z_forum Re: Ktos się tym interesuje. IP: *.olsztyn.mm.pl 15.05.09, 20:05
                        Wcześniej komisarz Kroes ostrzegała Kaczyńskich, i co - posłuchali?

                        Z forum:

                        >>> Stocznie: Polityczne kłamstwo ma się dobrze
                        Konrad Niklewicz 2009-05-11, ostatnia aktualizacja 2009-05-11 14:42:36.0

                        Prezes Kaczyński myli się, twierdząc, że Komisja Europejska zezwala innym krajom
                        europejskim wspierać swoje stocznie i banki, a Polsce tego zabrania.

                        W sobotę, na konwencji partyjnej we Wrocławiu, prezes PiS Jarosław Kaczyński
                        powiedział: - Inne kraje mogą wspierać swoje stocznie, mogą wspierać inne
                        dziedziny swojego przemysłu, już nie mówię o bankach, a my nie możemy (cytat za
                        PAP). To - zdaniem Kaczyńskiego - ma być symbolem nierówności w traktowaniu
                        nowych i starych państw członkowskich Unii. Prezes PiS zapowiedział, że
                        europosłowie jego partii z tą nierównością będą walczyć.

                        Tyle tylko, że żadnej nierówności nie ma. Prezes Kaczyński dwa razy rozminął się
                        z rzeczywistością. Po pierwsze, to nieprawda, że Komisja Europejska nie zezwala
                        na ratowanie za pomocą publicznych pieniędzy stoczni w Polsce, a zgadza się na
                        to w krajach zachodnioeuropejskich. Fakty są inne. W ciągu ostatnich miesięcy
                        Komisja Europejska nie wydała ani jednego zezwolenia na udzielenie pomocy
                        publicznej dla żadnej stoczni w Europie, toczy natomiast śledztwo w sprawie
                        pomocy publicznej jaką chce stoczni dać Malta. W ubiegłym roku Bruksela uznała,
                        że pomoc publiczna dla greckich stoczni Hellenic Shipyard jest nielegalna i
                        nakazała jej zwrot. Ta decyzja doprowadziła do upadku greckich zakładów.

                        Z kolei w 2004 r. Komisja Europejska podjęła podobną decyzję w sprawie niegdyś
                        potężnej stoczni Iznar w Hiszpanii. Ona również musiała upaść. W tym samym roku
                        KE nakazała zwrot nielegalnej pomocy publicznej dla niemieckiej stoczni Kvaerner
                        . Owszem, jest prawdą, że w latach 90. Komisja zgodziła się na pomoc publiczną
                        dla stoczni niemieckich. Ale elementarna uczciwość nakazywałaby politykom PiS
                        (którzy ten fakt przywołują) powiedzieć, na jakich warunkach ta pomoc została
                        udzielona. Otóż w zamian za trzy miliardy euro wsparcia (mniej niż w przypadku
                        stoczni polskich), dwie niemieckie stocznie zostały zamknięte, a łączna
                        produkcja statków - zredukowana o 40 procent! Pozostałe zakłady - dzięki
                        publicznym pieniądzom - unowocześniły się i przestawiły na produkcję
                        nowoczesnych statków. Tymczasem pomoc publiczna w Polsce została w całości
                        przejedzona. Za publiczne pieniądze nie zmieniono radykalnie profilu produkcji,
                        a jedynie utrzymywano nierentowne zakłady na powierzchni wody.

                        Po drugie, nie jest prawdą, jakoby Komisja Europejska zezwalała na ratowanie
                        banków, firm motoryzacyjnych i innych gałęzi przemysłu w Europie Zachodniej, a
                        wobec Polski - i innych krajów UE - było tylko niet i niet . Przykład z bankami
                        jest o tyle chybiony, że żaden bank w Polsce nie potrzebuje pomocy publicznej
                        (co już samo w sobie jest sukcesem). Ale już na Łotwie taka pomoc dla banku była
                        potrzebna - i Komisja się na nią zgodziła. Zrobiła to poniedziałek! Jeśli zaś
                        chodzi o wsparcie dla przemysłu - w ostatnich latach KE nie raz dawała zielone
                        światło dla gigantycznych kwot pomocy publicznej w Polsce. Zgodziła się na pół
                        mld euro pomocy dla kopalń, 50 mln euro wsparcia dla fabryki Sharpa, 200 mln
                        euro dla parku przemysłowego w Kobierzycach... A nie tak dawno, bo 11 lutego br.
                        KE ogłosiła, że zezwala na potężną pomoc publiczną dla ośmiu polskich lotnisk .

                        I nie jest wreszcie prawdą, że Komisja Europejska potrafiła ostro grać tylko
                        wobec Polski. W ciągu ostatnich miesięcy, Bruksela zabroniła udzielania pomocy
                        publicznej wielu europejskim firmom. Przykładowo, ogłosiła, że zabrania dać
                        brytyjskiemu rządowi wsparcia dla koncernu British Telecom. I wszczęła śledztwo
                        w sprawie ulg podatkowych dla holenderskich koncernów ceramicznych. Żeby
                        sprawdzić te wszystkie wyżej wymienione fakty, wystarczy wejść do rejestru
                        pomocy publicznej w UE, na stronach Komisji Europejskiej. Jest on dostępny
                        publicznie. Wstyd, panowie spindoktorzy PiS-u. Wstyd.

                        Więcej informacji na blogu Konrada Niklewicza o Unii Europejskiej.
                        • Gość: * PrzePiSingowywanie nie tylko po winie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 18:31
                          Wydaje się, że od najmłodszych lat żyją w nierealnym świecie.
                          Jedno nie ulega żadnej wątpliwości, że PiS przePiSingował dzięki Kaczyńskim
                          doskonały okres koniunktury gospodarczej!!!

                          Zresztą PiS w tym układzie dążył do centralizmu państwowego i prywatyzacje go
                          nie interesowały. A podobno - jak fama głosi - konserwatyści są za majątkiem
                          prywatnym :o)
                • Gość: chemiczny Donald Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 15.05.09, 20:42
                  eurowybory.onet.pl/197,_nie_przeprosimy_stoczniowcow_a_oni_nam_podziekuja_,artykul.html
    • Gość: '''''''''''''''''' Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 23:11
      ''''''''''''''''''''
      • Gość: na psycho-badanie Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 19.05.09, 09:59
        wiadomosci.onet.pl/1973307,11,item.html
        • Gość: katarskie gadanie Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 04.07.09, 11:04
          wirtualnapolonia.com/2009/07/04/znikajacy-inwestor-i-mrzonki-o-gazowcach/#more-3895
    • Gość: Witte Re: Co \"stoczniowcy\" majďż˝ ze swej rewolucji? IP: 207.234.209.* 15.08.09, 21:04

      No, jeden ze stoczniowcĂłw zarabia milion dolarĂłw rocznie. Przynajmniej jedna
      fortuna wyrosĹ?a na styropianie. A was zawiĹ?Ä? zĹźera.
    • Gość: bolek Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: 76.73.1.* 22.08.09, 13:40
      visibility911.com/blog/wp-content/uploads/2008/08/horseshit.jpg

      he he
    • Gość: * Jest wyjście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 21:25
      Oddać czarnym za tradycyjną złotówką. Chłopcy mają smykałkę do interesów.
      Stocznie zaczną hulać na rynkach światowych, stoczniowcy przestaną domagać się
      pieniędzy a my przestaniemy dopłacać do dawno sprywatyzowanych stoczni!!!

      Co prawda do tego zażądali by jakiegoś świętopietrza, ale to i tak było by
      taniej i w końcu skończył by się ten stoczniowy giewałt.
      • Gość: proszę dwa piwa IP: *.centertel.pl 11.09.09, 09:36
        img.search.com/thumb/1/16/Tadeusz_Mazowiecki1.jpg/200px-Tadeusz_Mazowiecki1.jpg
    • edico Co ojciec Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocznię? 23.11.09, 01:20
      Gdańscy stoczniowcy po latach milczenia zdradzają tajemnice wielkiej
      kwesty, którą o. Tadeusz Rydzyk przeprowadził "na ratowanie
      kolebki "Solidarności". Zebrał - według różnych źródeł - od
      kilkudziesięciu milionów złotych do ponad 100 mln dolarów.

      Dokładnej kwoty nie zna nikt spoza kierownictwa Radia Maryja. Jedyny
      człowiek, który był blisko jej poznania, zginął w wypadku.

      Ani złotówka nie trafiła do stoczni. - Ojciec Rydzyk powiedział, że
      nie da nam pieniędzy "na przeżarcie" - zdradza Jerzy Borowczak,
      lider stoczniowej "S" i współzałożyciel stowarzyszenia Solidarni ze
      Stocznią, które wiosną 1997 r. dostało pozwolenie na zbiórkę.
      Stowarzyszenie zebrało 5 mln i zgodnie z warunkami pozwolenia
      publicznie się rozliczyło.



      O. Rydzyk kwestował równolegle i z większym rozmachem, choć nie miał
      pozwolenia i nie rozliczył się ze zbiórki.

      - To wielka afera, zbadałam ją dokładnie - mówi była senator z
      Trójmiasta Ewa Serocka (SLD), która w poprzedniej kadencji składała
      wniosek o powołanie komisji śledczej ds. Stoczni Gdańskiej. - Ojciec
      Rydzyk pieniądze na stocznię zbierał w całym świecie, zgromadził
      wiele milionów dolarów. Ale czy dziś znajdzie się w kraju
      instytucja, która będzie w stanie to udowodnić? Może przyda się
      Centralne Biuro Antykorupcyjne?

      - Wątpię, by za rządów braci Kaczyńskich ta sprawa dała się
      wyjaśnić. Oni zbyt dobrze żyją z radiem - oponuje Marek Biernacki,
      gdański poseł PO, szef MSWiA w rządzie AWS.

      - I pan Biernacki, i państwo z SLD mieli czas na wyjaśnianie - ucina
      Tadeusz Cymański, poseł i szef PiS na Pomorzu. - Dochodzenia w
      sprawie rzekomych nieprawidłowości przy zbiórce były umarzane i za
      rządów Buzka, i za rządów Millera. I dobrze. To była kwesta na
      szczytny cel, a że go nie osiągnięto... cóż? Moja mama też wysłała
      wtedy pieniądze ojcu Tadeuszowi. Kiedy się dowiedziała z radia, że
      zakupu stoczni nie będzie, powiedziała: "Ufam w mądrość Ojca
      Dyrektora, który wykorzysta datki na inny cel".

      Po 1998 r. toruńskie imperium ojca Rydzyka zaczyna się gwałtownie
      rozrastać. Obok Radia Maryja pojawiły się: "Nasz Dziennik", Wyższa
      Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej oraz Telewizja Trwam.
      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3170862.html
      • Gość: fansld Re: Co ojciec Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocz IP: *.olsztyn.mm.pl 23.11.09, 08:37
        gen. Kiszczak zaprosil do okraglego stolu wybranych przez siebie bandytow i
        zdrajcow dla nie oznaki nazwanych "opozycja". Dogadal sie z nimi przy wodeczce
        jak rozkradna Polske. Teraz w kraju nie zostalo juz prawie nic, no co najwyzej
        ogromny dlug zagraniczny. Pytasz sie o jakies marne grosze a kiedy zapytasz sie
        o te setki milardow rozkradzione przez komunistow do spolki z bandytami i
        zdrajacami z Solidarnosci.
        • Gość: fan prl Re: Co ojciec Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocz IP: *.olsztyn.mm.pl 23.11.09, 11:00
          Gość portalu: fansld napisał(a):

          > gen. Kiszczak zaprosil do okraglego stolu wybranych przez siebie bandytow i
          zdrajcow dla nie oznaki nazwanych "opozycja". Dogadal sie z nimi przy wodeczce
          jak rozkradna Polske.


          Tak, tak, bandyci i zdrajcy budują tę Polskę od nowa. A tak pięknie i kolorowo
          było w 1989 roku, kraj kwitnący był. I po co było to zmieniać? Zróbmy wreszcie
          tę rewolucję naprawdę, niech stoczniowcy wrócą do władzy jak przedtem, cały
          świat na to czeka - i się ucieszy.
          • Gość: fansld Re: Co ojciec Rydzyk zrobił z pieniędzmi na stocz IP: *.olsztyn.mm.pl 23.11.09, 11:56
            Co Ty, nie bylo i nie bedzie zadnej rewolucji. 1 grudnia powstanie Eurokolchoz
            i wtedy dopiero bedzie raj :D No ten tydzien to chyba wytrzymasz :D
    • Gość: ak Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.com 17.04.10, 23:35

      mają martyrologię do kwadratu
      • nereus1 Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 18.04.10, 00:04
        Rydzyk zbierał pieniądze na stocznie, a gdzie są te pieniądze?
        • Gość: ormowiec poeta Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 04.06.10, 17:38
          czy bezrobotny stoczniowiec to wolny zawód tak jak bezrobotny górnik?
          • Gość: ' Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: 178.56.27.* 12.07.10, 16:12
            www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=63&Itemid=45
            • Gość: cyt Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.mm.pl 13.07.10, 08:05
              Znalezione w sieci:

              >>> Przedstawiający się jako obrońca Stoczni Gdańsk poseł PiS Andrzej Jaworski
              wywalczył przed sądem dla siebie od tego zakładu ponad 170 tys. zł. Czy to etyczne?

              >>> odwołany w marcu 2008 r. z funkcji prezesa stoczni Jaworski został doradcą
              zarządu. Początkowo (do grudnia 2008 r.) otrzymał od spółki 333 tys. zł. Będąc
              jeszcze radnym sejmiku, został zwolniony z pracy. W sądzie najpierw wywalczył 17
              tysięcy odszkodowania, a następnie - jak się teraz dowiadujmy z najnowszego
              oświadczenia majątkowego posła - otrzymał 174 tys. zł.
              - Zostałem przywrócony do pracy przez sąd, który nakazał spółce wypłacenie mi
              wynagrodzenia wraz z należnymi dodatkami - mówi Andrzej Jaworski. - Obecnie
              jestem doradcą zarządu stoczni, przebywam na urlopie bezpłatnym.
              Taki urlop przysługuje pracownikowi, który został parlamentarzystą. Liderom
              zakładowej "S" nie przeszkadza postawa Jaworskiego należącego do jednych z
              najzamożniejszych pomorskich posłów.
              >>> Posła krytykował natomiast Jerzy Borowczak (PO), były lider stoczniowej
              Solidarności: - Są ludzie, którym ciężko się oderwać od stanowisk dających
              wysokie wynagrodzenia. Stąd też biorą się takie pozwy.
              Stocznia Gdańsk znajduje się w kryzysie, w maju spółka obniżyła płace średnio o
              10 proc. Wynagrodzenia najlepiej zarabiających, w tym zarządowi i dyrektorom,
              spadły o 15 proc., a zarabiającym najmniej - poniżej 2020 zł brutto nie miały
              się zmienić.

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8131579,Posel_Jaworski_niezle_zyje_z_biznesu_stoczniowego.html
    • Gość: miras Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.pl 26.07.10, 15:31

      największy śmiech jest z tych kmiotków ze stoczni gdańskiej, którzy
      dali sobą zakręcić bolkom, jankowskim i innym szumowinom - przed
      okrągłym stołem w stoczni pracowało do 12000 ludzi, a teraz?
      • Gość: roch Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: 67.159.41.* 28.12.10, 12:07

        chcieliśta kapitalizmu, no to mata
    • Gość: Stefan Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 29.07.10, 17:32
      agieńcie oddaj kase
      wirtualnapolonia.com/2010/07/29/solidarnosciowy-mit-po/
      • Gość: zzzziuuuu Co ci "stoczniowcy" w cudzysłowie mają? IP: *.olsztyn.mm.pl 29.07.10, 17:42
        Kiedyś tysiące ludzi produkowało lampy naftowe, tuby do patefonów, a nawet całe
        dorożki. I gdzie są teraz te zakłady produkcyjne? Padły! Wszystko przez ten
        kapitalizm! Za socjalizmu państwo by im nie pozwoliło upaść. Produkowaliby dalej.
    • Gość: * Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.08.10, 12:28
      Oto jest pytanie!!! Gdyby tego było mało, dają się do dzisiaj walić po lędźwiach
      przez własnych przywódców związkowych.
      • fan_sld Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 24.08.10, 19:57
        Wystarczy popatrzec kto zyskal na rewolucji. Te watahy komunistow uwlaszczonych
        na krwi narodu aby pojac kto na rewolucji zarobil a kto stracil. Wowczas
        "kierownictwo" Bolka tzw wspieranie "lewej nogi" gruba kreska, "wybierzmy
        przyszlosc" Kwacha czy dzialalnosc "ludzi honoru" zyskuje zupelnie innego
        znaczenia a wszystko staje sie do bolu proste i logiczne.
        • Gość: wypsek Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 29.08.10, 15:50
          pieniądze?
          wiadomosci.onet.pl/2215352,11,dlaczego_na_te_rocznice_ida_takie_pieniadze_dlaczego_nie_na_opzz,item.html
    • privus To widać, słychać i czuć!!! 29.08.10, 23:29
      ;(
    • Gość: hh Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 10:53

      statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272189303_by_84bartek_500.jpg
    • Gość: BODO dzieki takim jak ty itp nic nie mają IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 13:43
      www.youtube.com/watch?v=H_GDwmKlosw
    • Gość: kluge Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.org 24.03.11, 19:05

      za komuny janek wiśniewski padł, teraz padły stocznie
      • edico Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? 24.03.11, 23:33
        Dobra zapowiedź dla organizatorów imprez krzyżowych na Krakowskim Przedmieściu.
        www.youtube.com/watch?v=BbJ9o8K-Dx8&feature=fvwrel
    • Gość: olek Imperium Rydzyka IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.11, 00:58
      :)
      • edico Nieznane fakty z życia ojca Rydzyka 08.09.13, 02:01
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,14555947,_Po_jednej_z_pielgrzymek_zniknal__Nikt_nie_wiedzial_.html#MT
    • Gość: Lutek Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 13.05.11, 16:49
      mamy dobrobyt i już wszyscy jesteśmy zadowoleni
      • Gość: Amadeusz Loliński stoczniowcy rzadzą po polecach "stoczniowców" IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.11, 19:56
        życze im piekła
    • Gość: kozak Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 20:31
      Rządy postsolidarnościowe razem ze związkami zawodowymi poczynili więcej szkód dla polskiego przemysłu niż Hitler i Stalin razem wzięci w czasie II wojny światowej.
      • Gość: mix Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.ip.netia.com.pl 16.05.11, 11:18
        Trzy krzyże i bezrobocie zamiast stoczni.
        • Gość: TO Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.11, 11:25
          prawica.net/video/24832
          • Gość: Lonia Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 20.05.11, 17:43
            www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=4153
        • Gość: kozak Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 18:28
          No trzeba mieć się gdzie pomodlić. Przecież to najważniejsze w życiu Polaka.
          • Gość: mk Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.ip.netia.com.pl 14.10.11, 23:52
            Wymienili stocznię na krzyże z własnej z własnej woli i tyle im z tego wszystkiego pozostało.
            • Gość: mix Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.11, 18:49
              No, ale mają gdzie teraz manifestować bez przeszkód o do woli. Uzyskali upragnioną pełnię szczęścia :)
              • Gość: bg Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: 200.98.197.* 13.12.14, 14:46
                mikrofon krąży i trafia co raz od stoczniowca do stoczniowca w końcu za dzięsiątym razem jeden mniej wąsaty wydukał z siebie kilka zdań o stanie wojennym, wolnych wyborach i zniewolonych mediach nie dziwota, że ci ludzie nie potrafili ogarnąć broszury do głosowania i ich partia wygrała za mało
    • Gość: antyk Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.11, 23:37

      ruch palikota to w istocie próba zburzenia postmagdalenkowego ładu i dokończenia demokratycznej rewolucji zawłaszczonej przez nomenklaturę i kler, szczerze życzę im sukcesu
      • Gość: etos Re: Co "stoczniowcy" mają ze swej rewolucji? IP: *.centertel.pl 18.12.11, 10:41
        w Olsztynie też tylko świecidełka zostały
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka