Gość: antypisor
IP: *.olsztyn.mm.pl
10.06.09, 15:24
Rzekome pobicie aktorki wywołało polityczną burzę. PiS sugeruje, że za
wszystkim mogą stać zwolennicy PO. - Nie ma najmniejszej wątpliwości, że
chodziło tutaj o motywy polityczne. Nie wiem, czy to zlecenie, czy wystąpienie
pewnej części elektoratu Platformy Obywatelskiej. Domagam się, aby sprawcy
zostali schwytani i odpowiednio potraktowani - grzmiał wczoraj Jarosław
Kaczyński i zapowiedział, że jeśli będzie trzeba, PiS wynajmie aktorce
ochroniarza.
Cień na całą sprawę rzucają sensacyjne informacje, do których dotarł "Super
Express". Otóż okazuje się, że w marcu policja otrzymała telefoniczne
zawiadomienie (od koleżanki aktorki z Częstochowy), że Cugier-Kotka straciła
pracę, ma problemy i chce targnąć się na swoje życie. Policjanci udali się pod
wskazany adres, gdzie zastali aktorkę. Była pod wpływem alkoholu i w fatalnym
stanie psychicznym. Na poczatku kwietnia policja postanowiła o odmowie
wszczęcia śledztwa w sprawie usiłowania targnięcia się na własne życie
(aktorka ani razu nie stawiła się na komendę). Czy aktorka ma depresję? Czy
rzeczywiście chciała popełnić samobójstwo czy tylko gra? - Nie odpowiem na to
pytanie - powiedziała reporterowi "Super Expressu".