Dodaj do ulubionych

Rozwiewamy mity o parku narodowym

IP: 91.104.106.* 21.08.09, 18:53
Najpierw budowa nowej "16",w tym pelna infrastruktura turystyczna i
drogowa dla Warmii i Mazur,lotnisko w Szymanach a pozniej dopiero
parki narodowe.Przedewszystkim dziennikarze z GW nie moga
dopingowac i pozbawiac ludzi mieszkajacych na Mazurach :okolice
Gizycka,Olecka,Elku itd srodkow do zycia i kreowac patologie w i tak
juz biednych regionach.Czy ktos zna sytuacje ludzi z okolic Puszczy
Knyszynskiej?Kiedys ludzie z tych terenow czesto utrzymywali sie z
przemytu za wschodniej granicy teraz z pedzenia bimbru w tej
puszczy,klusownictwa i runa lesnego.Tego panie i panowie
dziennikarze z GW tak promujacy skansenizm w naszym regionie chcecie
zafundowac mieszkancom Mazur?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gościnnie Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 19:57
      Trochę tu sprzeczności.

      Piszą, że największym zagrożeniem dla przyrody jest presja inwestorów
      oraz masowa turystyka.
      Jednocześnie, "obalając mity", mówią, że "już teraz inwestycje w tych
      miejscach są prawnie ograniczone lub niemożliwe". Ponadto twierdzą,
      że park narodowy nie tylko nie uniemożliwi/ ograniczy ruch
      turystyczny, ale wręcz przeciwnie, ba, nawet sezon turystyczny się
      wydłuży.

      To już nic nie rozumiem. Inwestorzy i bez parku narodowego mają
      ograniczone możliwości. A gdyby ruch turystyczny rzeczywiście miałby
      się zwiększyć, to przecież spowoduje to pogorszenie stanu przyrody.
    • Gość: antymenel Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.olsztyn.mm.pl 21.08.09, 20:16
      To jest tylko tworzenie kolejnych mitów w interesie nielicznej
      grupki.Park narodowy to przede wszystkim nieszczęście dla miejscowej
      ludności.Najlepszym przykładem jaka plagą jest park narodowy jest
      obserwacja skutków powołania Wigierskiego Parku Narodowego.Miał być
      8 cudem świata,wielkim szczęściem dla ludzi a potem nie można było
      wyremontować dachu na stodole,zbierać grzybów,wchodzic do lasu.
      Proponuję zrobić wycieczkę do Suwałk i porozmawiać z miejscowymi.
      Najlepiej z całej Polski zrobic jeden wielki park narodowy i będzie
      świety spokój.Ludzie sami powoli wymrą.
    • Gość: Bajerek Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.olsztyn.mm.pl 21.08.09, 21:07
      Też się podpisuję pod przedmówcami. Dorzucę tylko - po co komu park i cuda,
      jak do nich nie ma jak dotrzeć ??? Księżyc ogłosić parkiem narodowym - podobna
      dostępność i jakość życia !!!
    • Gość: K. Worobiec Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 22:25
      Niestety – jest jak zwykle.
      Niektórzy wiedzą zawsze lepiej, choć nie wiadomo skąd ta wiedza.
      Antymenel (przeciwnik parku) powołuje się nawet Wigierski Park
      Narodowy, że niby tam tak źle i że tam brak możliwości rozwoju etc.

      A przecież tak niedawno w Gazecie była rozmowa z Panem Mackiewiczem,
      zastępcą wójta Suwałk (a Węgierski Park Narodowy leży w tej gminie).
      Ten samorzadowiec, który ma doświadczenie we współpracy z parkiem
      (w odróżnieniu od naszych samorządowców- teoretyków) mówi, że park
      to korzyści: „Mamy promocję, przyjeżdża do nas więcej turystów, a
      inwestycje w parku finansuje budżet państwa.”
      I wyjaśnia: „ Czasami słyszymy niezadowolenie, że nie można
      prowadzić wszystkich inwestycji. Ale prawda jest taka, że większość
      z nich i bez parku byłaby niemożliwa. My też nie mieliśmy łatwo, gdy
      przychodziło do rozmów z dyrekcją parku i ustalania planów
      zagospodarowania przestrzennego, tego co można, a czego nie wolno
      robić w parku. Ale znaleźliśmy w końcu wspólny mianownik i teraz
      ściśle współpracujemy” .
      Pytany czy to prawda, że przez park gminy nie mogą się rozwijać,
      odpowiada:
      „ W żadnym wypadku. Poza ścisłym terenem parku, w tzw. otulinie
      mieszkańcy mogą inwestować w infrastrukturę turystyczną, powstają
      gospodarstwa agroturystyczne, pensjonaty, ścieżki rowerowe. A nawet
      w samym parku ludzie dostają zgodę dyrekcji na działania i
      inwestycje”.

      Tak wiec zanim się coś napisze warto najpierw sprawdzić... czy to
      prawda czy mit.
      • Gość: antymenel Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 07:55
        Miły panie,zanim się coś napisze to warto pojechać i sprawdzić jak
        to jest a nie tylko opierać na słowach wójta.
        I prosze sprawdzić czy samorząd cos inwestował jak nie było parku.
        Mieszkańcy w otulinie mogą inwestować-na jakich warunkach?A co z tym
        mieszkajacymi na terenie parku?Może zacząłbys pan walczyć o
        ustawienie sraczy i smietników na biwakach i ich oczyszczanie?I o
        zakonczenie dewastacji j.Krzywego?
        W Polsce szaleje mania cmentarno-parkowa.Miejsca dla ludzi coraz
        mniej.
        • Gość: kaczor madry inaczej jak kaczyniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 09:20
          antyenel nalezy do ludzi, których ani płacz nie przekona, ze czarne
          jest czarne a białe jest białe. W Tygodniku Powszechnym przeczytałem
          wypowiedx starosty piskiego. Boże, kto taki nie-myślacy beton
          wybiera na stnowiska. Nie dyskutuje z argumentami, tylko jak mantre
          swoje wygłasza.
          • Gość: antymenel Re: madry inaczej jak kaczyniak IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 12:34
            No to podaj te swoje argumenty kaczorku.Pewnie ludzie uszczęśliwiani
            parkiem narodowym zostaną przekonani.
          • Gość: pikysa Re: madry inaczej jak kaczyniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.10, 17:07
            racja
    • Gość: nie wierzcie Rozwiewamy mity = namotamy wam w głowach IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 07:16
      nie wierzcie.
      tak samo było z naturą 2000. wszyscy słuchali ekonawidzonych, sadybo-podobnych
      a zaraz potem zaczęły się problemy. Sadyba, czyli Worobiec pozbierał podpisy
      "osobowiości" które nie mają zielonego pojęcia o co chodzi, ale dla dobra
      narodu .... . I znalazł w gazecie swoje oparcie dla każdej bzdury co ją
      wymyśli. A wyborcza łyka każdy temat, nawet dokładnie się mu nie przyglądając.
      I stwarza mit zaangażowania mieszkańców w sprawę parku. Dobrze, że lokalne
      samorządy mają trzeźwe spojrzenie na park i nie poddają się paplaniu w gazecie.
      • Gość: Oczytany Re: Rozwiewamy mity = namotamy wam w głowach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 12:19
        Podpisuję sie pod tym komentarzem obiema rękami. Worobiec jest
        wygodny dla wielu pseudoekologów na stołkach...
    • Gość: 123 Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.olsztyn.mm.pl 22.08.09, 12:26
      WJM w obecnej formie to najwieksze szambo wschodniej Europy. Jedynym
      wyjsciem by ucywilizowac i uratowac unikatowy kompleks jezior to
      narzucenie norm ekologicznych Jeziora Bodenskiego. Koniec.
    • Gość: gość Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: 188.33.38.* 22.08.09, 13:10
      Skoro zdaniem Pana Redaktora po utworzeniu PN nadal będzie można
      chodzić po lesie i zbierać grzyby, to niech pan mądralo spróbuje
      pójść na skróty przez las w Bieszczadzkim PN lub zbierać jagody w
      Tatrzańskim PN - zresztą może być Pieniński.
      PN wprowadz się po to by ograniczyć eksplorację, eksploatację, a
      zwłaszcza dewastację i inne ...acje przyrody przez człowieka.
      Jeśli wprowadzenie PN nic nie zmieni w dotychczasowym "użytkowaniu"
      terenu - to po co nam PN?
      PN to rodzaj naturalnego muzeum, a w muzeum to chodzi się w kapciach
      pomiędzy barierkami i nie dotyka się eksponatów!
    • Gość: NIE !! Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.adsl.net.t-com.hr 23.08.09, 19:56
      Z chwilą utworzenia Parku Narodowego na Wigrach zamarło żeglarstwo.
      Obowiązuje zakaz przybijania do brzegu poza wyznaczonymi miejscami. I
      niby na Mazurach z chwilą utworzenia Parku dla żeglarzy nic się nie
      zmieni? Nie róbcie skansenu z i tak zapuszczonego cywilazjnie terenu
      • Gość: badziajnik Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 11:01
        Jak widac parkowi sprzeciwiaja sie ci, którzy odchody zostawiaja po
        krzakach, ci którychn stac na jach warty setki tysiecy ale nie stac
        na kilka złoty na utylizacja szamba z jachtu. Chca miec molnośc
        sikania do jeziora w każdym miejscu i zabudowe jeziora az po brzegi.
        To zwykła prywata i niszczeni. Dla takiej "wolniscci" stanowcze nie
        i bez parku!!!!
    • Gość: GB Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: 212.160.172.* 24.08.09, 14:55
      Najpierw spójrz na mapę. Może potem napiszesz na temat! Podpowiem
      jeszcze, że w Puszczy Białowieskiej jest park narodowy a w
      Knyszyńskiej nie ma!
      • Gość: justyna Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.09.09, 10:53
        Jest kilka faktów które się nieco niezgadzają:
        1. Mazurski Park Narodowy będzie mniejszy niż już istniejący Mazurski Park
        Krajobrazowy - planowana powierzchnia MPN to około 32 tys. ha, a istniejący MPK
        ma około 54 tys. ha. Park został zaprojektowany prawie w całości na gruntach
        skarbu państwa, obejmując przede wszystkim wody i lasy. A to oznacza, że już
        teraz inwestycje w tych miejscach są prawnie ograniczone lub niemożliwe,
        ponieważ są to obszary parku krajobrazowego, rezerwatów przyrody, terenów Natura
        2000.
        . Dlaczego to twierdzenie nie zgadza sięz mapą projektowanego
        parku narodowego, dostępną na stronie MPK? Mój dom NIE STOI na terenie MPK a
        według tej mapy może stać na terenie przyszłego parku narodowego. Według tej
        mapy PN obejmować ma tereny wiosek, na których obecnie jest tylko obszar Natura
        2000, wraz z nowo powstającymi działkami budowlanymi itd. A nie obejmuje
        istniejącego obok jeziora. Dodatkowo planowana otulina (a takowa musi być wokół
        parku) obejmie prawdopodobnie (pisze to na podstawie doświadczenia z innych
        parków) całe tereny naokoło wcinających się klinów parku.
        2. Park narodowy i związane z nim zakazy, uniemożliwią lub ograniczą ruch
        turystyczny

        Jest dokładnie odwrotnie. W maleńkiej Białowieży, w której nie ma jezior i rzek,
        istnieją dziesiątki pensjonatów, a najmocniej rozwinięta jest agroturystyka. Są
        także cztery duże hotele. Jeden z nich, czterogwiazdkowy, zatrudnia więcej osób
        niż trzy nadleśnictwa z terenu Puszczy Białowieskiej. Zorganizowane wycieczki do
        parku narodowego cieszą się porównywalnie dużym zainteresowaniem przez cały rok.
        Sezon turystyczny się zatem wydłuży. Przekonałem się o tym jeżdżąc kilkakrotnie
        do Białowieży.
        Białowieża przez ustaleniem parku narodowego była wioską, do której mało kto
        przyjeżdżał. Niech ktoś sensownie pomyśli, czy argument, ciągle powtarzany,
        zbudowania 4 hoteli ma jakiś sens na mazurach?! Przecież my tu mamy naprawdę
        dobrze rozbudowaną sieć turystyczną, z pensjonatami i agroturystyką dostępną dla
        każdego, jak i z hotelami wyższej klasy, "nieco" droższymi. Kto ma na tym
        zarabiać to zarabia, nie wydaje mi się, aby utworzenie parku narodowego mogło to
        wydatnie poprawić. Ponadto sezon turystyczny na Mazurach trwa prawie cały rok,
        to nie jest morze, tu ludzie przyjeżdżają także zimą.
        3. Zakaz wejścia do parku
        Ruch pieszy, rowerowy i samochodowy na terenie jest już obecnie ograniczony za
        sprawą ustawy o lasach, zgodnie z którą zakazem objęte są m.in. ostoje zwierząt
        i uprawy leśne. Obecnie wjazd pojazdem silnikowym jest dozwolony tylko na
        wyznaczonych drogach. Dlatego powołanie parku narodowego na Mazurach nie
        wprowadzi żadnej rewolucyjnej zmiany.
        ustawa o lasach zabrania wjazdu do lasu pojazdami silnikowymi. Nie tylko do
        ostój lesnych, ale na wszystkie drogi leśne (wyjątkiem są drogi gminne w lesie).
        Natomiast wolno w lesie iśc na spacer każda drogą, jak i poza nią. Prawo na
        podstawi którego tworzone są parki narodowe mówi, że nie wolno wchodzić do lasu
        poza szlakami do tego przeznaczonymi. Czyli jak wyjdę z domu na spacer, to nie
        będzie mi wolno pójść drogą, jeśli nie zostanie ona do tego wyznaczona, a już w
        ogóle nie będzie mi wolno zejść z tej drogi. To jest ta różnica
        4. Zakaz zbierania grzybów, jagód itp.
        To równie nieprawdziwa informacja. Zakaz ten, podobnie jak obecnie, dotyczyć
        będzie tylko obszarów ochrony ścisłej (rezerwatów przyrody), a te z reguły
        obejmują podmokłe lasy liściaste. Na takich terenach grzyby są rzadkością. A
        obszary obfitujące w grzyby i owoce leśne nadal będą dostępne.
        znam ustawę o lasach, znam prawo parków krajobrazowych i narodowych. Niech ktoś
        mi powie, na jakiej zasadzie panowie twierdzą że nic sie nie zmieni - w parku
        narodowym nie wolno zbierać jagód, grzybów i td, łowić ryb – żadnych owoców runa
        lesnego. Do tego jest park narodowy, żeby wszystko w nim zostało bez zmian. W
        kilku parkach narodowych zbieranie runa leśnego zostało dozwolone ludności
        miejscowej – zameldowanej na terenie parku narodowego – to jest jedyny wyjątek.
        W rezerwatach ścisłych przyrody także w tej chwili nie wolno nic zbierać – więc
        po co park? Ciekawe z czego utrzyma się kilka rodzin, żyjących ze sprzedaży
        owoców runa leśnego, w mojej okolicy po wprowadzeniu PN - zatrudnią tych
        kilkadziesiąt osób na bramkach parku??? absurd, wszyscy wiemy jak rozdawane są
        takie posady.
        PS – ten pan chyba nigdy nie był w rezerwacie i takiego nie widział– tam są
        rewelacyjne grzyby, bo jednak nie wszystkie rezerwaty na świecie to tylko tereny
        podmokłe
        5. Wprowadzone zostaną zakazy kąpieli, żeglugi i wędkowania na mazurskich jeziorach
        Największe w Polsce jezioro Śniardwy, znajdujące się w granicach parku
        krajobrazowego, nie będzie objęte parkiem narodowym. Dla żeglarzy, rybaków i
        turystów nic się nie zmieni. Na pozostałych jeziorach pozostaną dotychczasowe
        przepisy. Nie ma mowy o zabranianiu amatorskiego wędkarstwa. Podkreślał to
        tydzień temu w "Gazecie" Konrad Wypychowski, dyrektor Parku Narodowego Ujście
        Warty. Jednak zabroniona będzie lub częściowo ograniczona gospodarka rybacka,
        czyli dla wędkarstwa amatorskiego sytuacja może się poprawić.
        Znowu argumenty z punktu powyżej. Jeśli nic ma się nie zmienić, to ciekawe jak
        mają zamiar wprowadzić park narodowy? może ktoś mi wytłumaczy w jaki sposób
        pogodzić przepisy dotyczące parków narodowych z "nie zmianą niczego"? Niech ktoś
        zainteresuję sie Wigrami, gdzie teraz wolno żeglować, ale przybijając tylko do
        jednego wyznaczonego miejsca na brzegu. Czy to w jakiś sposób poprawiło czystość
        jeziora, jeśli nikt nie ma możliwości sprawdzenia, co właściciel jachtu zrobił z
        odchodami z ubikacji? Bo z braku możliwości ich wylania w miejsce wyznaczone na
        100% wylał je do jeziora. Natomiast fakt wyznaczenia tylko jednego miejsca
        przybijania jachtów do brzegu w wyznaczonym rezerwacie prowokuje pytanie - jak
        to się ma do zarobków i korzyści tych którzy wcześniej miejsca takowe przy
        jeziorze posiadali do korzyści właściciela/zarządcy nieruchomości, który obecnie
        takowe pozwolenie posiada…
        5a. Kolejna sprzeczność – Rzeka Krutynia wg planów ma zostać objęta ścisłym
        rezerwatem przyrody. Jak napisano w p. 4 – tylko ścisłe rezerwaty przyrody mają
        zostać objęte wszelkimi zakazami. Zarazem pada stwierdzenie, że wprowadzenie
        parku nic nie zmieni dla turystów i miejscowych. Tylko co w takim przypadku z
        jednym z najbardziej znanych spływów kajakowych na Mazurach – rzeką Krutynią?
        Turyści bez tego przeżyją, a rodziny z tego żyjące?
        6. Bez sprawdzenia przepisów i podstaw nie jestem w tej chwili w stanie
        stosunkowac się do tego punktu.
        7. Tu znowu wracam do realiów Polski. Jeśli ktoś zabudował brzeg jeziora, i w
        nosie ma wszelkie pisma od gminy o zmianę tego, to w nosie będzie miał tez park
        narodowy. Dbanie o naszą przyrodę musi się zacząć od początku – od nauki nowych
        pokoleń paru rzeczy – nie wyrzucania śmieci do lasu, nie wylewania szamba do
        jeziora i td. Samo utworzenie parku narodowego nic tu nie zmieni. Oczywiście nie
        twierdzę, że wszyscy turyści są źli, ale miejscowi muszą mieć papiery, szamba,
        pojemniki na śmieci, bo są sprawdzani przez gminę. A nadal jedno z jezior jest
        zatrute, bo około 20 domków letniskowych leżacych nad samym jeziorem spuszcza
        szambo prosto do wody – i gmina nic im nie zrobi, bo mieszkają daleko. A po
        sezonie turystycznym przy moim domu i w lesie można naliczyć ponad 30 worków
        śmieci – to te postawione przy samej drodze, nie mam czasu ani ochoty biegać po
        lesie i sprawdzać ile tam ich jest.
        6. Wspomniany przeze mnie wariant parku obejmuje wraz z otuliną (bo taka musi
        być wokół parku i koniec - tak stanowią przepisy i omijanie tego tematu w
        gazetach nic nie da) to teren kilku nadleśnictw, kilku leśnictw. Można twierdzić
        że ci leśnicy dostaną potem pracę w parku narodowym, ale.... znów wracamy do
        polskiej rzeczywistości. Jeśli teren parku objąłby 4 le
        • Gość: justyna Re: Rozwiewamy mity o parku narodowym IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 22.09.09, 10:55
          Obcięło, więc kontynuję
          8. Wspomniany przeze mnie wariant parku obejmuje wraz z otuliną (bo taka musi
          być wokół parku i koniec - tak stanowią przepisy i omijanie tego tematu w
          gazetach nic nie da) to teren kilku nadleśnictw, kilku leśnictw. Można twierdzić
          że ci leśnicy dostaną potem pracę w parku narodowym, ale.... znów wracamy do
          polskiej rzeczywistości. Jeśli teren parku objąłby 4 lesnictwa, do zwolnienia
          jest wtedy 8 osób (leśniczy i podleśniczy), 8 rodzin, z których 50% jest na
          utrzymaniu tylko męża (warunki Mazur, tu troszkę trudniej znaleźć pracę niż w
          Warszawie, zwłaszcza, że do najbliższej pracy jest min. 20 km z ciężkim dojazdem
          zimą - bo autobusy tutaj to abstrakcja). W samym tatrzańskim PN czy pienińskim
          potrzeba tylko 3-5 strażników parku, a w POlsce taką pracę dostaje się tylko po
          znajomości. Czyli w najlepszym przypadku kilka rodzin traci dochody. A co z
          miejscowymi firmami - tartakami i td - z czego oni mają wtedy żyć? Jechać do
          Warszawy i pracowac na czarno?

          Podsumowanie – są na pewno pozytywne skutki wprowadzenia parku narodowego na tym
          terenie. Tylko niech ktoś nie mydli oczu, tylko wyjaśni je prosto. Dlaczego
          plany i warianty PN widoczne na mapach dostępnych na stronach MPK nie zgadzają
          się z tym, co czytamy w gazetach.
          I niech ktoś usiądzie i policzy korzyści i wady parku w realnym życiu. Biorąc
          pod uwagę WSZYSTKICH żyjących z tych lasów realnie, wraz z rodzinami, bo nie
          tylko o leśników tu chodzi, przestanie wyciągać argumenty dotyczące turystyki
          dobre dla przytaczanych regionów – Białowieża, Ujście Wisły, tylko dla regionu w
          pełni turystycznego jak Mazury.
          Bo ja jak na razi widzę więcej wad niż korzyści, tylko czekam na pełne
          pracowanie tematu, a nie tylko powtarzane ciągle te same argumenty (jak te 4
          hotele w Białowieży).

          PS1 – nie jestem leśnikiem, nie prowadzę gospodarstwa agroturystycznego i nie
          żyję z lasu – to dla uniknięcia bezsensownej dyskusji pt tobie nie pasuje bo na
          tym stracisz
          PS2 – może ktoś z gazet zainteresuje się związkiem pomiędzy panem W. a
          Kadzidłowem? Jak ktoś chce wiedzieć więcej niech pojedzie do Rucianego i
          porozmawia z miejscowymi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka