zasłyszane-podsłuchane

21.10.09, 01:29
z racji nowej pracy bardzo dużo siedzę aktualnie na mieście. systematycznie
widuję też delikwenta pewnego (DP), który łazi sobie po półwiejskiej w te i z
powrotem wręczając ludziom zimne ognie i gadając coś o dawaniu szczęścia, w
zamian za drobne datki co łaska oczywiście. nigdy nie wysłuchałem co prawda
jego gadki do konca, jednak przypadkiem miałem okazję posłuchać, jak sącząc
piwko z dużą grupką meneli zasadził tekstem "najtrudniej k... zmontować
kadzidełka. ostatnio udało się ukraść kilka z (nie zrozumiałem:( ), ale
generalnie cieżko coś podpie... "

myslałem że to zwykły cfaniak, co inwestuje 2 zł i wyciąga z tego niezłą
przebitkę. jak widać nie doceniłem gnojka:/
    • conena Re: zasłyszane-podsłuchane 21.10.09, 10:27
      to w końcu zimne ognie czy kadzidełka?

      ale dawno nie byłam na deptaku, jakieś piętnaście lat chyba. za czasów
      licealnych glany kupowało się tylko na deptaku, najlepszy lump ze skórami był w
      połowie deptaku, a tam gdzie teraz świątynia handlu stoi była wspaniała
      romantyczna mordownia, której nazwy nigdy nie pamiętam, ale jak pisałam te słowa
      to mnie olśniło - mordownia nazywała się 'blues' i kiedyś tam Krzycho Antkowiak
      napierdzielał koncert ku uciesze nawalonej młodzieży. a kiedyś przez przypadek z
      wiarą wylądowaliśmy gdzieś indziej i okazało się, że do blusa wlecieli skini i
      wszystkich naprali po mordach. na tydzień mogłabym się przenieść w czasie do
      roku 1997, to były piękne czasy:-)

      jak widać anarchistyczny duch ulicy półwiejskiej nie zaginął, a może ten kolo od
      kadzidełek przeniósł się w czasie z 1999. ezoteryczność zobowiązuje, co nie?
      • mason_i_cyklista Re: zasłyszane-podsłuchane 21.10.09, 19:00
        kiedyś zimne ognie rozdawał, teraz chyba sie przerzucił na kadzidła. jak Tyś się
        uchowała 15 lat bez półwiejskiej? ja tam jestem co najmniej kilka razy w
        tygodniu. anarchistyczny ruch nie zginął, nadal tłumnie zbiera 2 zł na piwo. też
        mi coś, każdy zbiera:/
        • elderlane Re: zasłyszane-podsłuchane 21.10.09, 19:46
          to jakaś grubsza afera, bo u nas w gda też taki łazi z kadzidłami.na wycieczkę
          niby gdzieś tam zbiera.zagadnął mnie kiedyś dawno temu i zaczął opowiadać co
          widział...albo i to nie wycieczka..ale o szczęściu powodzeniu było na
          pewno...sranie w banie:p
        • athroposs Re: zasłyszane-podsłuchane 21.10.09, 20:30
          mnie też tam nie było już jakieś dwa-trzy lata, jakoś nie po drodze mi :)
          zatem można się uchować bez deptaka ;)
          co do kadzideł.. może by jakie zapachy do pomieszczeń zacząć opylać, konkurencję
          dziadowi zrobić... :)
Pełna wersja