mason_i_cyklista
21.10.09, 01:29
z racji nowej pracy bardzo dużo siedzę aktualnie na mieście. systematycznie
widuję też delikwenta pewnego (DP), który łazi sobie po półwiejskiej w te i z
powrotem wręczając ludziom zimne ognie i gadając coś o dawaniu szczęścia, w
zamian za drobne datki co łaska oczywiście. nigdy nie wysłuchałem co prawda
jego gadki do konca, jednak przypadkiem miałem okazję posłuchać, jak sącząc
piwko z dużą grupką meneli zasadził tekstem "najtrudniej k... zmontować
kadzidełka. ostatnio udało się ukraść kilka z (nie zrozumiałem:( ), ale
generalnie cieżko coś podpie... "
myslałem że to zwykły cfaniak, co inwestuje 2 zł i wyciąga z tego niezłą
przebitkę. jak widać nie doceniłem gnojka:/