Dodaj do ulubionych

Nocne życie parkingu przy Leclerku

08.07.10, 00:53
Drodzy Ursynowianie! Jak Wam się podoba bogactwo nocnego życia na parkingu Leclerka?

Ja uważam, że co weekend dostajemy za małą dawkę stuningowanych samochodów ryczących do 1 w nocy silnikami i wpadających w poślizgi. Za mało basowego dudnienia z głośników trzy razy droższych od samochodu, w którym je zamontowano. Moje uszy z radością powitały dzisiaj piękny dźwięk radiowego samochodu z małym, ale donośnym silnikiem na benzynę, który pojawił się dzisiaj koło północy.

Ja zadzwoniłem dzisiaj, jak zawsze w takich wypadkach, po straż miejską, ale nie raczyła się pojawić. Dzielna straż miejska i policja zazwyczaj olewają tego typu zgłoszenia. Widziałem jednak, że jakiś mieszkaniec skutecznie interweniował - brawo dla tego pana.

Niestety jestem pewien, że w weekend znowu czeka nas kolejne napastowanie przez uszy. Panowie z małym radiowym samochodzikiem (i zapewne nie tylko) są po prostu pozbawiony wyobraźni, ale te spędy wyścigowych samochodów są przyczynkiem do ścigania się po ulicach Ursynowa. To przekłada się później na takie wypadki: forum.gazeta.pl/forum/w,643,113320046,,Smierc_23_latki_w_al_KEN.html?v=2
Obserwuj wątek
    • bogucjusz Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 08.07.10, 16:52
      jaszczepie napisał:

      > Niestety jestem pewien, że w weekend znowu czeka nas kolejne > napastowanie
      przez uszy. Panowie z małym radiowym samochodzikiem
      > (i zapewne nie tylko) są po prostu pozbawiony wyobraźni, ale te spędy >
      wyścigowych samochodów są przyczynkiem do ścigania się po
      > ulicach Ursynowa.

      Czegoż Ty wymagasz od panów z małym, radiowym samochodzikiem? Żeby w nocy
      przyjeżdżali? Noc jest od spania! Poza tym właściciele tuning-aut mogą być
      niebezpieczni i zrobić krzywdę!
      Panowie w małym, radiowym samochodziku sobie spokojnie staną za dnia w cieniu
      drzewa przy wyjeździe z Kabat i złapią od czasu do czasu niezwykle
      niebezpiecznego rowerzystę po 2 piwach.

      • hayet Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 08.07.10, 16:59
        oo i kolejni zazdrosnicy ... chcielibyscie pewnie takie samochody
        miec i te glosniki :P

        najpeirw sie psotykaja na prkingu pozniej daja czadu na ulicach...
        ale zapewne zaraz sie tu dowiemy od kolegow z innego watku jak to
        jest naprawde a nam zolc oczy i uszy zalewa z zazdrosci ;)
      • jaszczepie Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 08.07.10, 17:45
        Nie, nie - ni etak. :) Radiowozy powinny przyjechać do tych w dużych samochodach.
        Ten radiowy to był taki mały hałaśliwy z antenką, ale brak wyobraźni widoczny
        jest u właścicieli obu rodzajów.
    • veteran Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 08.07.10, 17:33
      > Ja uważam, że co weekend dostajemy za małą dawkę stuningowanych
      > samochodów ryczących do 1 w nocy silnikami i wpadających w
      > poślizgi.

      Musisz zrozumieć DEBILI w tych samochodzikach. To są dzieciaki, które kiedyś
      marzyły o karierze Kubicy, ale okazało się, że w żadnym automobilklubie ich nie
      chcieli, a na gokartach zajmowali ostatnie miejsca. Kupili więc sobie stare
      wraki, poprzerabiali i wygłupiają się teraz na Ursynowie nadal myśląc, że są
      mistrzami kierownicy, publiczne drogi to tory do popisów a okoliczne budynki to
      bariery dźwiękoszczelne i nikt tam nie miesza. DEBILE i tyle. Policja czy straż
      miejska nie tylko powinna im wypisywać mandaty, ale po prostu zamykać, tak samo
      jak zamyka się chorych psychicznie. Cokolwiek tu któryś z nich nie napisze,
      proponuję pamiętać, że chorego psychicznie, nieleczonego, trudno przekonać, że
      jest chory.


      • bogucjusz Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 12.07.10, 14:11
        veteran napisał:
        Policja czy straż
        > miejska nie tylko powinna im wypisywać mandaty, ale po prostu zamykać, tak samo
        > jak zamyka się chorych psychicznie.

        Policja ma na głowie łapanie o wiele groźniejszych przestępców!!!

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8129085,Wielki_brat_czujny__kolejny_rowerzysta_z_piwem_zlapany.html
    • dziedzicznacytadelafinansjery A władze umywają ręce... 08.07.10, 20:22
      Gdyby III RP była norlmalnym państwem, to ten problem zostałby rozwiązany już
      dawno: albo przedsiębiorca (właściciel terenu) postawiłby sam z siebie szlaban w
      ramach działalności "pro publico bono" -jeśli już mu na latarniach i budach na
      wózki na własnym terenie nie zależy (takie coś jest w dzikim kapitalizmie prawie
      nieznane, ale jednak się zdarza), albo też władze zaproponowałyby dofinansowanie
      takiego urządzenia.
      Niestety, wydaje się, że Lecler swój parking olewa ciepłym moczem tolerując tam
      wszelkiego rodzaju patologie. Real dwie miedze dalej lepiej o to dba. O co dbają
      nasze władze - tego już stwierdzić nie sposób. A chyba mieszkańcy mają prawo
      oczekiwaćjakiejkolwiek pomocy. Choćby najprostszej, ze strony tej śmiesznej
      foormacji pt. Straż Miejska.

      Nie rzucajcie polskich pereł przed europejskie wieprze!
      • dani_33 Re: A władze umywają ręce... 08.07.10, 20:37
        Policja zwykle tłumaczy się tym, że parking jest terenem prywatnym i ona nie może nic zrobić. Jest to tłumaczenie cokolwiek debilne, ale cóż...

        Pozostaje być może jedynie zasypywanie skargami LeClerka, to jest wina zarządcy tego parkingu. Dodatkowo władze Ursynowa, które nie robią nic w sprawie poprawy bezpieczeństwa, rajdowcy zadomowili się tutaj na dobre.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: A władze umywają ręce... 09.07.10, 10:05

          > Policja zwykle tłumaczy się tym, że parking jest terenem prywatnym i ona nie mo
          > że nic zrobić. Jest to tłumaczenie cokolwiek debilne, ale cóż.

          To Straż Miejska. Policji chyba wolno trochę więcej. Nasi ukochani przywódcy z
          Sejmu zresztą jakiś czas temu przegłosowali ustawę, zgodnie z którą na takich
          terenach jak parkingi pod marketem obowiązują normalne przepisy ruchu drogowego,
          więc to by im trochę sprawę ułatwiło - gdyby tylko chcieli.
          Poza tym mogą zablokować wyjazdy z parkingu jak najbardziej stojąc na terenie
          miejskim i przekontrolować towarzystwo na okolioczność zawartości alkoholu i
          innych substancji w żyłach kierowców, zawartość CO2 i innych świństw w rurach
          wydechowych samochodów, zawartosc dcybeli w tłumikach, zawartość centymetrów w
          bieżnikach opon, przejrzystość szyb przednich i bocznych itp.

          Trzeba tylko chcieć być po stronie normalnego człowieka - a tego władcy naszej
          PRL-bis nie są w stanie się do dziś nauczyć. Kiedyś taki problem był w Tarnowie
          czy gdiześ w Małopolsce chyba - to tyłki ruszyli dopiero jak ich poseł lokalny
          pogonił do roboty - ludzie musieli w ten sposób upominać się o swoje.
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: A władze umywają ręce... 09.07.10, 10:10
          dani_33 napisał:

          Dodatkowo władze Ursynowa, które nie robią nic w sprawie popraw
          > y bezpieczeństwa, rajdowcy zadomowili się tutaj na dobre.

          Tu się nie zgodzę. Władze Ursynowa robią dużo. Na przykład coraz większą
          czcionką drukuje się teraz nazwisko pani burmistrz na plakatach reklamujących
          różne pozyteczne imprezy. Pan wiceburmistrz w imieniu pani burmistrz otwiera
          koncerty noworoczne - czego nie czyniono, kiedy nowy rok nie był rokiem
          wyborczym (ja przynajmniej nie pamiętam, a parę takich koncertów widziałem).
          Władze Ursynowa odgrodziły gustownymi płotkami trawniki od jezdni, żeby trawa
          asfaltu nie zarastała - na odgrodzenie przystanku tak, żeby z autobusu wysiałało
          się na chodnik a nie na zaparkowane samochody już środków nie starczyło. A pan
          radny Matejka urządził nawet zbiórkę na powodzian. Zadbał, żeby nie pominąć
          nazwiska przy ogłaszaniu zbiórki.

          Tak więc nie można powiedzieć, że władze Ursynowa nic nie robią, wręcz
          przeciwnie. Władze Ursynowa robią bardzo dużo, tylko trzeba mieć konstruktywne
          podejście, zeby to zauważyć.
    • veteran Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 08.07.10, 21:11
      Subaru wpadło do Wisły w
      Warszawie


      Następny normalny inaczej mistrz kierownicy w sportowym samochodzie na
      warszawskich drogach?
      • hayet Re: Nocne życie parkingu przy Leclerku 10.07.10, 10:12
        moze chcial sprawdzic czy subaru jest dobra amfibia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka