Dodaj do ulubionych

Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy

IP: *.acn.waw.pl 28.11.04, 13:09
Wczoraj wieczorem potrącił babkę na pasach na wysokości Abrahama 6/8. Koleś
jest znany w okolicy ze swojej bardzo niebezpiecznej jazdy. Jestem ciekaw,
czy ktoś z Was go kojarzy. Dwudziestoletni bladozielony Volkswagen Santana.
Nr rej. chyba WF 50208. Debil po wypadku jeszcze cofnął samochód.
Może ktoś wie cos na temat stanu potrąconej? Wczoraj nie wyglądała najlepiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Arkadiusz [Gocław] Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.04, 10:44
      Babki szkoda...
      Mam nadzieję, że ten kutas będzie miał koszmary
      • Gość: Bodzio Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:54
        Hm czyzby tu pisywal Arek z Zamoya?
        A nawiazujac do tematu ja by, takich idiotow wsadzal do wiezienia ,tak samo jak
        za jazde po pijaku +konfiskata samochodu.
        • Gość: Arkadiusz [Gocław] Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.04, 13:20
          A co, Bodziu, w przypadku kiedy samochód nie należy do kierowcy?

          Ja bym był za tym, aby robić crash-testy, zamiast manekinów - drogich
          cholernie - sadzać kierowców-piratów.
          Nie byłoby problemu z upraszczaniem i modelowaniem, oraz z zawsze wzorową
          postawą - przy crash-testach.
          • Gość: Bodzio Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:57
            Wiedzialem ze jak napisze o odbieraniu samochodu to zaraz sie beda czepiac co
            bedzie jesli nie bedzie nalezal do kierowcy.Szczerze mowiac do konca nie wiem
            ale po pierwsze powinni tacy kolesie placic za wszelki operacje ,rehabilitacje
            ktore moga trwac latami a w panstwowych szpitalach to w ogole mozna sie nie
            wyleczyc.Wiec powinni placic za wszelkie swiadzczenia medyczne w dowolnym
            osrodku medycznym.Moze jakas ustawowa kara pieniezna np:30 tysiecy
            zeta.Doglebnie sie jescze nad tym nie zastanawialem,jezeli wam bardzo na tym
            zalezy to oczywiscie przemysle to dokladnie.
            A co z ta babka wyszla z tego jakos?
            I co wedlug mnie najwazniejsze za jazde po pijaku (mowie o zawrtosci alkoholu
            powyzej 05)powinno sie DOZYWOTNIO zabierac prawo jazdy.
            Ale niestety zyjemy w tak pieknym kraju gdzie wiekszosc sedziow,prokuratorow to
            synowie i coreczki rodzicow z tej samej branzy wiec u nas odbiera sie prawko na
            rok na przyklad.A potem slyszymy:Ten iten po raz 2/3 spowodowal wypadek po
            pijaku jednak tym razem zabil 2 osoby.
            Poki mamy takich sedziow,prawnikow ktorym rodzice zaltwili robote,na niczym sie
            nie znaja raczej nic sie nie zmieni.

            PS.To ty w koncu czy nie?
            • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 01.12.04, 23:52
              TEN DEBIL ZNÓW JEŹDZI!!!
              Babka jak do tej pory nie odzyskała przytomności.
              Jestem załamany.
              • Gość: Arkadiusz [Gocław] Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 09:15
                To jest raczej Smutne zakończenie naszych nadziei...

                To g.ó.w.n.o. w bladozielonym VW Santana WF50208 nadal jeździ tak samo
                niebezpiecznie.
                Gdybym miał kasę na ruskich.....
                • krzyk007 Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy 02.12.04, 09:26
                  Gość portalu: Arkadiusz [Gocław] napisał(a):

                  > To jest raczej Smutne zakończenie naszych nadziei...
                  >
                  > To g.ó.w.n.o. w bladozielonym VW Santana WF50208 nadal jeździ tak samo
                  > niebezpiecznie.
                  > Gdybym miał kasę na ruskich.....

                  Może gdyby mu się gdzieś przypadkiem cztery opony przebiły (nieszczęścia chodza
                  po ludziach), to by się zastanowił?

                  Pzdr
                  Krzych
                  • Gość: esmeralda_pl Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 5.2.* / *.kbn.gov.pl 13.12.04, 13:12
                    Nie zamawiajcie tam pizzy, to nie będzie jeździł...
      • Gość: praha kto wie co z tą dziewczyna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 23:22
        members.lycos.co.uk/fooorooom/viewtopic.php?t=46&sid=9eb469edeb72c1a0b93ccf531dfcca36
        znalazłam coś takiego
    • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 10:26
      Witam. Jestem siostrą cioteczną potrąconej. Na imię ma Kamila, jest na 3 roku
      studiów i wciąż walczy o życie. Szukamy świadków tego wypadku. Gdybyś coś
      wiedział to proszę o info. Wczoraj poprosilismy księdza z pobliskiego kościoła
      o przekazanie naszego komunikatu po każdej mszy w kościele. Mamy nadzieję, że
      znajdziemy świadków. Nie chcemy dopuścić do bezkarności i pobłażaniu
      bezmyślności i brawurze.
      • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 02.12.04, 10:53
        Dobry pomysł z tym księdzem. Wtedy po wypadku wśród gapiów był facet, który
        widział m.in. gdzie stał samochód zaraz po wypadku. On właśnie wracał z
        kościoła, jak większość ludzi, którzy tam byli. Poszedł sobie jednak przed
        przyjazdem policji.
      • Gość: Polonez Re: chcę pomóc.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:32
        1. Zawiadomcie firmę tego klienta - a właściwie jego bezpośredniego szefa.
        2. Jeżeli nic nie da - podajcie adres tej Telepizzy, coś cię wymyśli..
      • Gość: Alka Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 11:32
        Jestem autorką programu w tvp o bezpieczeństwie na naszych drogach, proszę
        skontaktować sie ze mną, jaeśli jest Pani z rodziny i chciałaby Pani o tym
        opowiedzieć przed kamerą.Dziekuję i podaję mail: maksym6@gazeta.pl. Serdeczne
        współczuję.Pozdrawiam.
        Alicja
        • krzyk007 Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy 06.12.04, 11:49
          Gość portalu: Alka napisał(a):

          > Jestem autorką programu w tvp o bezpieczeństwie na naszych drogach, proszę
          > skontaktować sie ze mną, jaeśli jest Pani z rodziny i chciałaby Pani o tym
          > opowiedzieć przed kamerą.Dziekuję i podaję mail: maksym6@gazeta.pl. Serdeczne
          > współczuję.Pozdrawiam.
          > Alicja

          Zdecydowanie popieram. Myślę zresztą, że temat jest szerszy - to co wyprawiają
          niektórzy przedstawiciele handlowi, kurierzy i dostawcy w firmowych samochodach
          jest przerażające. Ja jak widzę niebezpiecznie jadący samochód z kratą i
          rejestracją WX.... (prawie na pewno samochód leasingowany) to się już nawet nie
          dziwie.
          Myślę, że pracodawcy powinni ukrócić takie praktyki - byłoby to możliwe jeśli
          czuliby nad sobą bat w postaci konieczności zapłacenia dotkliwej
          kary/odszkodowania.

          Pzdr
          Krzych
    • Gość: Robert Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 10:56
      Ludzie błagam Was, jeśli byliście świadkami tego wypadku lub możecie pomóc w
      jakiś inny sposób, który mi teraz nie przychodzi do głowy, to pomóżcie!!!
      Dziewczyna ma obrzęk mózgu i wszyscy modlimy się i czekamy, aż chociaż ruszy
      palcem! Ów sprawca, gdyby miał zapłacić za dobę pobytu na OIOM-ie, to nie
      wypłaciłby się do końca życia, rozwożąc pizzę... Jedno jest pewne - musi
      ponieść konsekwencje tego czynu! Trafiło to na Kamilę, a być może jutro to będę
      ja...?! Proszę o kontakt na priv: robert_lew@poczta.wprost.pl
      • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 11:45
        Idę do proboszcza za parę minut. Jak go zastanę to poproszę o komunikaty na
        mszach.
        • Gość: Robert Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 12:06
          Ksiądz już o tym wie i będzie ogłaszał. Gdybyś tylko mógł mu wspomnieć o tym,
          że podobno widział ten wypadek jakiś facet, który właśnie wracał z kościoła,
          ale przed przyjazdem policji odszedł z miejsca zdarzenia. Niechby ten Gość się
          zgłosił - byłby idealnym świadkiem!!! Dzięki za odzew
          • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 12:36
            Właśnie wróciłem z plebanii. Nie zastałem proboszcza. Podobno ma być przed 16,
            ale ja już dziś nie dam rady. Mam pomysł. Może ktoś zna kierowcę z Hiestand,
            może namówiłby go na zastawienie VW Santana, tak by tamten nie mógł wyjechać
            spod Telepizzy? Skoro Policja go nie unieruchomiła, to może są jakieś "cywilne"
            sposoby?
            • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 13:05
              Dzięki za zainteresowanie, ale wczoraj byliśmy już na plebani i rozmawialiśmy z
              księdzem. Zgodził się na komunikaty po każdej mszy niedzielnej. Pozostaje nam
              tylko czekać na osoby - świadków wypadku.
              • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 13:19
                Tymczasem może dałoby się ustalić miejsce parkowania tego idioty. Wtedy możnaby
                się było zastanowić nad unieruchomieniem pojazdu. Nasypać cukru do baku, wsypać
                piach do silnika, przebić wszystkie gumy, wybić przednią szybę? No nie wiem. W
                każdym razie trzeba coś zrobić, żeby ten kretyn nie poruszał się po drogach
                samochodem. A co z poszkodowaną?
                • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 13:53
                  Kamila wciąż walczy o życie. Leży na OIOM-ie, ma obrzęk mózgu. Nadal jest
                  nieprzytomna.
                  Proszę nic nie róbcie dostawcy pizzy. Dla dobra sprawy. Nie chcemy być później
                  posądzeni o napastowanie i zastrzaszanie sprawcy wypadku.
                  • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 14:24
                    OK. o ile przebicie opon to zastraszanie. Póki co, to on zastrasza nas
                    wszystkich swoją jazdą. Ja się boję, że ten półgłówek doprowadzi do kolejnego
                    wypadku. Ale fakt, dopóki jest szansa na wyrok, nie ma co kombinować. Masz
                    rację, nie pomyślałem o tym. Najwyżej poźniej, z braku innych możliwości,
                    popsuje mu się auto. A póki co, jeśli mogę coś pomóc lub wnieść do sprawy, to
                    bardzo chętnie. Nie można mu tego puścić płazem.
                    • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 14:37
                      Dzięki za wyrozumiałość. Jeśli nie zgłoszą się świadkowie wypadku to mam
                      nadzieję, że Policja weźmie pod uwagę opini forumowiczów na temat kierowcy-
                      pirata. Póki co, nie tracimy nadziei na jej szybki powrót do nas i na studia,
                      na których radziła sobie doskonale. Prosimy o modlitwę w jej intencji.
                      • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 02.12.04, 14:48
                        Aneto, poproś księdza, żeby ogłaszał to także w inne dni. Głównie w soboty.
                        Przecież ten facet wracał właśnie z sobotniej mszy! Niektórzy zamiast w
                        niedzielę chodzą w sobotę wieczorem. Jeśli on tak zawsze robi to nie usłyszy
                        ogłoszenia. Tam była też dziewczyna, która jako pierwsza podbiegła do Twojej
                        siostry. Wydaje mi się, że znam ją z widzenia, więc jak ją spotkam to powiem
                        żeby się zgłosiła. Ze swojej strony chcę zrobić wszystko, żeby debil nie
                        pozostał bezkarny.
                        • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 15:05
                          Zaczął ogłaszać od wczoraj.
                          Dzieki Kuba za zainteresowanie. Cieszę się, że isnieją jeszcze ludzie, którym
                          znieczulica nie zagraża.
                          Jeśli uda sie Tobie spotkać, tę dziewczynę i będzie chciała nam pomóc. To
                          będzie super.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.04, 12:46
                            Ludzie wracający z kościoła mówią o wypadku. Sprawa robi się głośna. Gdyby
                            jeszcze media...
                  • Gość: palic Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.imppubl.com 02.12.04, 15:16
                    niestety trzeba unieruchomic tego skur.. , nie pozwole zeby po tym co zrobil ,
                    wsiadal za kolko ze swoja dziewczyna jakby sie nic nie stało i "terroryzowal"
                    gocław i cała warszawe, reszta jest sprawa policji-chociaz skoro kolesiowi nie
                    zabrali prawka to swiadczy o nich nie za dobrze
                    pozdrawiam
                    • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 03.12.04, 09:39
                      Czy to sprawdzona informacja, że sprawca wypadku nadal piratuje po Gocławiu?
                      Zamierzam poinformować o tym incydencie odpowiednie organa. Ale muszę mieć
                      pewność. Niestety nie jestem mieszkanką Gocławia.
                      • palic Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy 03.12.04, 10:35
                        tak , to sprawdzona informacja, wiele osob go widzialo łacznie z Bartkiem
                        wczoraj...
                  • Gość: Finka Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 02.12.04, 22:32
                    Wiem o wypadku. Mieszkam obok. Trzymam kciuki za Kamile. A dla Rodziny moc
                    otuchy!
                    • palic Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy 03.12.04, 09:12
                      Hej Finka, moze widziaąls wypadek? Potrzebujemy świadków jak najsyzbciej bo
                      koles na pewno juz sobie znalazł z dziesieciu lewych..
                      • Gość: Finka Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 04.12.04, 10:16
                        ...niestety...
                        widzialam tylko zamieszanie
                        moj blok to ten na Bartosika
                        strasznie mi przykro

                        wiem ze potrzebujecie bo od poczatku rozmawiam o tym z jednym z Waszych
                        pomocnikow...calym sercem jestem za Kamila!
      • Gość: rr Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.crowley.pl 02.12.04, 14:32
        W sieci krąży też mail podpisany przez Bartka chłopaka Kamili z prośba o pomoc.
        Dzowniłem do niego i podałem mu link do forum aby poszukał informacji.
        Dużo zdrowia Kamilo !!
        • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 02.12.04, 14:44
          Każdy z nas stara się zdobyć jak najwięcej informacji dot. tego wypadku. Dzięki
          za informacje i zrozumienie.
          Jesteście wspaniali!!!
          • Gość: Di Stefano Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:43
            Cala prawda wyglada tak.jakby ta dziewczyna byla corka/zona policjanta/sedziego
            koles juz by byl zamkniety na rzaie tymczswo na 3 miesiace.A ze nie jest
            niesttey z rodziny policyjenj itp.to koles bedzie sobie jezdzil ,bedzie pewnie
            jakas sprawa w sadzie wszystko bedzie trwalo latami itd.A wyrok bedzie pewnie w
            zawiasach.
            Przykre to ale nasze panstwo jest chore!!!
            Dlatego nie ceirpie ludzi ktorzy pracuja w policji wojsku itp sluzbach.
            • Gość: squosh Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.imppubl.com 02.12.04, 15:57
              Chory kraj, chorzy ludzie. Wystrczy spojrzec na tych idiotów w sejmie i
              kabaretowych komisjach sledczych....
              • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 17:39
                Chory to przede wszystkim jest ten nasz pirat drogowy. Zacznijcie naprawianie
                świata od niego, a potem zajmujcie się rządzącymi tym krajem
                • Gość: 22 Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 23:47
                  wrzuccie ten watek na forum auto-moto.Tam pisze bardzo duzo oson ktore duza
                  jezdza wiec warto zeby o tym wiedzilei!!!
    • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 03.12.04, 13:44
      Tak, z całą pewnością nadal jeździ.
      Wczoraj napisałem list do Gazety w tej sprawie, może oni się tym zainteresują.
      Na razie nie mam odzewu.
      Wy też próbujcie zainteresować tą sprawą kogo się da: media i Policję głównie.
    • Gość: Pytosław Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:43
      Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki w rodzaju: cukier do baku, przebić
      koła itd (przy okazji pozdrowienia dla matołów co takie rzeczy wypisują) a nic
      nie wiadomo czy panna sama mu nie wlazła pod koła. Na ulicach jest mnóstwo
      śniętych królewien które nie patrzą tylko lezą przed siebie. Opanowania trochę!
      • palic Re: Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki 03.12.04, 16:00
        jak nie znajdziemy swiadków to wyjdzie na to ze to jej wina, a jak ją znam to
        na pewno mu nie wyskoczyła tylko przechodzila na przejsciu, woidocznie koles
        uwazal ze skoro nie ma świateł to nie musi sie zatrzymywac...
        wczoraj siedział w samochodzie na osiedlu i wygladal jakby sie najarał ,
        ciekawe czy wtedy tez byl taki niewinny jak wczoraj...
        co do przebijania opon-jesli wolisz spotkac sie na nim nastepnym razem w tych
        samych okolicznosciach co ona to powodzenia
        • Gość: Pytosław Re: Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 16:08
          Rzecz w tym, że te okoliczności są właśnie niejasne. Większość wypadków gdzie
          cierpi pieszy jest niestety z winy właśnie pieszego. On cierpi bo nie ma
          blaszanego pancerza po prostu a nie dlatego że jest bez winy, rozumiesz różnicę?
          • palic Re: Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki 03.12.04, 16:21
            oczywiscie tylko czy moglys po czyms takim spokojnie jezdzic ze swoja kobieta
            po osiedlu jakby sie nic nie stalo? w dodatku prawdopodobnie pod wplywem
            srodkow odurzajacych? wczorajsze spotkanie z nim uswiadomiło mi ze koles sie w
            ogole niczym nie przejmuje, a po za tym 20 letni VW santana- czyto auto jest
            aby na pewno sprawne?
            • Gość: Pytosław Re: Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 16:24
              Nie no! To akurat jest jasne że nawet jeśli nie z własnej winy uszkodziłbym
              człowieka w wypadku, nawet gdyby to była jego wina to jakiś czas za kierownicę
              bym nie usiadł. z tym że to jest kwestia powiedzmy wrażliwości a nie winy o
              którą pytałem. koleś zachowuje się obrzydliwie ale nie znamy prawdy.
              • palic Re: Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki 03.12.04, 16:47
                poczekamy- zobaczymy, moim zdaniem nie powinien jezdzic, bo to swiadczy o nim a
                tym bardziej,niezaleznie od winy, powoduje gorycz i złosc w ludziach bliskich
                tej dziewczynie,pozdrawiam
                • Gość: Kuba Re: Ale czyja to była wina? Bo ferujecie wyroki IP: *.acn.waw.pl 03.12.04, 18:20
                  Chyba nie czytałeś dokładnie wątku, bo nie zauważyłeś, że ten kretyn nie jest
                  nam obcy. Właśnie w tym sęk, że juz dawno zauważyłem, że ten człowiek jest
                  nienormalny. To co zrobił w sobotę jest tylko ukoronowaniem jego działalności.
                  W dodatku cały czas jeździ tak jak przedtem. Nie dalej jak 15 minut temu go
                  widziałem. Jak zwykle o wiele za szybko jechał, kierunkowskazów nie używa wcale
                  itp. Czy teraz rozumiesz o co nam chodzi?
                  Chciałbym też wiedzieć jak ustosunkowujesz się do faktu cofnięcia samochodu po
                  wypadku. Początkowo myślałem, że to może w szoku zrobił, ale teraz juz widzę,
                  że to po prostu idiota, który sobie kompletnie nie zdaje sprawy z tego co
                  zrobił.
                  Powiedz szczerze, czy na miejscu Policji pozwoliłbyś mu teraz jeździć
                  samochodem? Przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy.
    • deadeasy Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy 03.12.04, 20:00
      Popieram Poloneza, mimo ze troche czasu uplynelo od wypadku trzeba powiadomic
      firme, jesli nie o wypadku to o sposobie jezdzenia "delikwenta". Raz tylko
      mialam okazje skladac zazalenie na kierowce prowadzacego firmowy samochod (bo
      zapamietalam numer telefonu wymalowany na samochodzie). W moim przypadku nie
      bylo to nic nawet zblizonego do tragedii Kamili ale postaniwilam zadzwonic.
      Wzielam ich "pod wlos" i powiedzialam, ze "taki-a-taki" nie stawia firmy w
      pozytywnym swietle, jezdzac jak idiota (niebezpiecznie, wymuszajac
      pierwszenstwo).
      W tak powaznej sprawie ja nawet mym poszla i spotkala sie z managerem osobiscie
      (bo rozmowy telefonicznej moga nie potraktowac powaznie).

      Co do szukania swiatkow, mozna (jesli juz tego nie zrobiono) rozdawac na
      pobliskich przystankach ulotki apelujace o znalezienie swiadkow (moze ktos w
      oknie stal i cos widzial ale nie zdaje sobie sprawy w jak powaznym stanie jest
      dziewczyna) - nie wszyscy chodza do kosciola. Zapytac sie o zgode w lokalnych
      sklepach spozywczych czy w takiej sytuacji mozna wywiesic plakat w widocznym
      miejscu.
      ______________________
      Az sie wierzyc nie chce...
      • Gość: Arkadiusz [Gocław] Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.04, 12:38
        Menadżer lokalu przy Rogalskiego jest zapewne kolegą dostawcy, wielce
        zadowolonym z jego szybkich, choć okupionych krwią, dostaw. Takie lokale
        prowadzą młodzi ludzie, nikt z prawdziwej kadry kierowniczej nie ma ochoty
        siedzieć w takim zadupiarskim miejscu, na tyłach piekarni, przy śmietnikach, z
        widokiem na parking i białe wozy Rethmann'a.
        Ewentualne pismo (bo mail już poleciał) należy kierować do przedstawicielstwa
        telepiczy w Polsce.
        Miałbym ochotę napisać również do VW Polska - w sprawie obsrywania ich marki
        przez tego gnoja w - PRZYPOMINAM - BLADOZIELONYM VW SANTANA WF50208.

        To oczywiście żart, ale dopóki sprawa nie zakończy się przyzwoicie - takich
        myśli wiele z nas będzie miało coraz więcej.
    • Gość: madzia Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.chello.pl 06.12.04, 22:56
      skoro nie macie swiadkow to skad wiecie ze on cofnol samochod zaraz po wypadku????
      • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.04, 23:09
        Nie mamy świadków samego wypadku. Za to paru ludzi widziało jak cofnął i
        wskazywali nam miejsce w którym stał. Zresztą nie było problemu ze
        zlokalizowaniem tego miejsca, ponieważ sam widziałem jak ten tłuk podnosił z
        jezdni swoją rejastrację i niósł ją do samochodu ( tzn. tego gówna VW Santana
        WF 50208 ).
        • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 23:33
          powiem wam jedno, kiedys pracowalem w tej telepiizzy(pare miechow temu) i jest
          mi wstyd za to co sie stalo, ale wiedzce jedno, ze jak ja tam pracowale(tez
          jako dostawca0, wtedy srednia wieku kierowcow byla znacznie wyzsza i nie bylo
          takjich problemow, pozniej naprzyjmowali takich mlotow, jezdzacych jak debile i
          prosze oto efekt, bardzo bardzo wspolczuje rodzinie Kamili i oczywiscie jej
          samej, dlugo sie zastanawialem czy to napisac ale po prostu nie moge zrozumiec
          jak glupim trzeba byc aby tak zap... tym bardziej ze znam z widzenia te auto i
          wiem w jakim jest stanie, trzymam kciuki za Kamiele i mam nadzieje ze ten debil
          zostanie sowicie ukarany
          • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 08.12.04, 10:32
            Ludzie, błagam Was, pomóżcie!!!!!! - Nie mamy świadków tego zdarzenia. A Kamila
            i tak nic nie będzie pamiętała.
            Co do jej zdrowia to pomału odzyskuje przytomność.
            • Gość: Finka Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 08.12.04, 18:08
              ...glupio mi pisac pod takim apelem...ale chce tylko powiedziec ze ogromnie sie
              ciesze ze Kamila ma sie powolutku lepiej...(po cichutku)
        • Gość: kefir Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 10:11
          czesc mam do was pytanie czy mi sie wydaje czy przypadkiem w tej sprawie
          najwazniejsze nie jest zdrowie Kamili, obzucacie sie stekiem wyzwisk zamiast
          sie troszeczke opanowac, kazdy z was ma troche racji, po calej pradze poludnie
          kraza juz nisamowite pogloski co do tego wypadku, kazdy obzuca blotem kierowce,
          zamiast zastanowic sie cy nie najwzniejszy jest stan zdrowia pokzywdzonej,
          do "bylego..." stary opanuj sie troszeczke, do "kuby" i reszty wy tez troszke
          si wstrzymajcie obzucacie sie blotem ato ze ten jest ze wsi, a to ze tamten.
          ludzie ile wy macie lat po 10.. podejzewam ze odpowiedzia na to co teraz
          napisalem beda teksty typu-jestes cwok, burak itp, ale do tej pory bylem tylko
          patrzylem co wypisujecie natomiast teraz juz nie wytrzymuje.P.S.Bardzo bym
          prosil rodzne Kamili aby napisali na tym forum jak ona sie czuje, czy dochodzi
          juz do siebie i jeszce raz prosze zastanowcie sie co w tej sytuacji tak
          naprawde jest najwazniejsze
          • Gość: Arkadiusz [Gocław] stan zdrowia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 12:56
            Ale jak można nie obrzucać błotem kogoś, kto nawet nie zadzwonił na pogotowie
            po tym jak potrącił dziewczynę?

            Stan zdrowia jest najważniejszy, to prawda.
            Ale Kamila jest pod opieką lekarzy i obrzucanie się błotem nie wpłynie na jej
            zdrowie.
            Zdrowiem Kamili się interesuję, i wiem jaki jest obecnie, natomiast nie czuję
            się upoważniony do przekazywania tych informacji dalej.
          • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 14:12
            Masz ortografię jak dziesięciolatek
            • Gość: kierowca gocław Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.chello.pl 14.12.04, 15:51
              Witam wszystkich
              Czytam wszystko od samego początku ale juz nie wytrzymalem podobnie jak "KEFIR"
              (pozdro).
              Jeżdze okolo 100km dziennie i jak widze jak ludzie przechodza przez ulice to
              wpadam na pomysł wprowadzenia egazaminow na tą czynność. Ludzie chodza jak
              ofiary wchodza na pasy bez patrzenia jakby nadal to byl chodnik wtrakcie tego
              rozmawiaja przez telefon, pisza smsy itp... Najlepsi są ci, którzy wchodza na
              pasy a później sie cofaja jak widza samochod, który jest jeszcze daleko(i
              spokojnie by przeszli na druga strone ulicy) a kiedy samochód jest juz bardzo
              blisko to nagle wchodza i się plują, że hamowalo się z piskiem opon!!! DZIECI
              WRACAJĄCE ZE SZKOŁY PRZECHODZĄ LEPIEJ PRZEZ PASY NIŻ NIE JEDEN DOROSŁY!!!
              Rozumiem rozgoryczenie rodziny i znajomych poszkodowanej (bardzo im współczuje)
              ale to co piszecie co mu zrobicie to podchodzi pod paragraf. Traktujecie
              dostawce jak najgorszego bandyte a to przeciez każdemu może sie przytrafić.
              Pozwolcie żeby to sąd zadecydował co zrobi z dostawca a nie wprowadzajcie
              samosądów!!!
              • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 16:31
                Drogi kierowco: Ja sam już od dawna uważam, że powinny być kursy i egzaminy z
                chodzenia pieszo. Ktoś kto nie miałby uprawnień musiałby się np. turlać zamiast
                chodzić. Mam do Ciebie głęboką prośbę. Czytaj to do czego się ustosunkowujesz i
                powiedz mi w jaki sposób rozjechałbyś pieszego na pasach, który zdążył już
                przemierzyć ze 4 metry jezdni i to przy znakomitej widoczności, gdybyś jechał
                np. 60km/h ( tam jest 40 ale przyjmijmy że zazwyczaj każdy jedzie 50-60 )?
                Myślę, że ciężko by Ci było rozjechać człowieka w tej sytuacji. Gdybyś jechał z
                80km/h, to nie dość, że dostrzegłbyś go być może za późno, to i on mógłby
                błędnie ocenić Twoją prędkość i czas w jakim dojedziesz do przejścia. Czy to
                jest wina pieszego?
              • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 16:35
                Oczywiście znam zachowanie ludzi na drodze, ale proszę jeszcze o jednym
                pamiętać:
                W rejonie przejść dla pieszych, placów zabaw, szkół itp.kierowca jest
                zobowiązany zachować szczególną ostrożność i dobrać odpowiednią prędkość
                umożliwiającą zatrzymanie pojazdu.
              • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 16:37
                Jeszcze zapomniałem. Jeżeli kierowco o tym nie wiesz i nie stosujesz się do
                tego, to idź na kolanach do Wydziału Komunikacji Praga Południe (czy jakoś tak)
                i poproś o odebranie Ci prawa jazdy.
              • Gość: pracownik T.P. Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:58
                Witam kierowce z Gocławia. Masz racie ludzie wchodza na pasy tak jakby kierowca
                miał prawo nawet na zielonym stanac .co do dostawcy to znam go osobiscie i wiem
                jak jezdzi wiec nie zwalaicje wszystkiego wlasnie na niego jaka byla prawda
                tego zdazenia niech rozpatzy sad wkoncu od tego jest.
      • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 23:43
        chcialem wam powiedziec jeszcze jedno caly czas obwiniacie tylko iwylacznie
        kierowce tej santany, a moze pomyslcie tez o szefowej tego lokalu, bo z tego co
        wiem na tego gostka byly juz wczesniej skargi a kierowniczka jedyne co zrobila
        to dawala mu "ostrzerzenia" no ludzie co to jest destruction derby???bardzo bym
        prosil o napisanie mi jak czuje sie Kamila, mam nadzieje ze z tego
        wyjdzie...trzymam za nia kciuki
        • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 09:21
          Wiadomo, że ich cisną z tymi dostawami, ale to nie usprawiedliwia robienia
          wyścigów na publicznej jezdni. Często widuję innych kierowców z tego lokalu,
          którzy jeżdżą normalnie. Skoro tamci jakoś zdążają jadąc wolniej, to czemu
          akurat on zawsze musi się tak spieszyć. Za styl jazdy obwiniam tylko jego
          • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 13:20
            Do AleG-chcialbym ci powiedziec ze gdyby nad toba wisiala grozba utyrata
            przy "bo masz za slaby czas dostawy" to bys troche inaczej mowil/a,wiem cos na
            ten temat, a ci ktporzy jak mowisz jezdza "normalnie" dostaja pozniej "gruchy"
            od kierowniczki lokalu
            • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 14:06
              Jak najbardziej rozumiem, że są poganiani itd. Ale - powtarzam - tylko tego
              człowieka kojarzę z nieustannie beznadziejnej jazdy, a Telepizzę mam pod
              blokiem właściwie. Dodam jeszcze, iż odróżniam szybszą jazdę od kompletnej
              bezmyślności i częstego doprowadzania do niebezpiecznych sytuacji. Czy w głowie
              Ci się mieści wyprzedzanie na Cyrklowej na zakręcie? Chyba nie muszę dodawać,
              że czasu to on nie oszczędza w ten sposób. No może 10 sekund.
              • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 15:13
                Tu musze ci przyznac racje, znam go z widzenia i wiem doskonale jak on jezdzil
                i jezdzi wciaz, ale uwiez mi ze jest w tym troche winy kierowniczki lokalu,
                znam wielu dostawcow nie tylko z telepizzy ale rowniez z innych pizzeri w
                Warszawie i tam czegos takiego nie ma, w tej pie... telepizzy przy Rogalskiego
                jest pewnego rodzaju "wyscig szczorow" kazdy chce byc najlepszy bo walnieta
                kierowniczka proponuje za to premie, uwiez mi pracowalem tam pare miechow wiec
                znam to "z autopsii"
                • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 15:19
                  Rozumiem. Nie ma co już gadać na ten temat. Teraz najważniejsze jest, aby
                  dziewczyna wyszła z tego i żeby sprawca odpowiedział za swoje czyny. Co z tymi
                  świadkami?
                  • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 15:27
                    Dokaldnie to jest w tym momencie najwazniejsze, mam nadzieje, ze Kamila wyjdzie
                    z tego, a co do kierowcy to pomimo ze to moj znajmoy mam nadzieje ze dostatnie
                    odpowiednia do tego co zrobil kare, zastanawia mnie tylko jakimi imbecylami sa
                    policjanci ktorzy nie zabrali mu z miejsca prawa jazdy,szkoda gadac,RODZINE
                    KAMILI PROSZE ABY NA BIEZACO PISALA JAK CZUJE SIE KAMILA, TRZYMAM ZA NIA KCIUKI
                    • Gość: Też były pracownik Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:35
                      Pszeczytałem wszystkie wypowiedzi na temat tego wypadku (właśnie to był wypadek
                      a chyba nikt tego nie określił) wszyscy jak jeden mąż pojechali na kierowce,
                      ktoremu zdarzył się wypadek (codziennie zdarza się ich setki) spójżmy na to
                      obiektywnie (bo póki co nikt tak nie spojrzał) Ja też kiedyś kogoś potrąciłem i
                      wiem jakie są procedury Policji (mi od razu zabrali prawo jazdy do momentu
                      wyjasnienia) i skoro jemu nie zabrali to też o czymś świadczy... Znam osobiście
                      tego człowieka i wiem jak bardzo to przeżył a to że nadal precuje w telepizzy
                      to było zaleceniem m.in. Policji... Dodam może tylko że miejsce zdarzenia też
                      ma wpływ na decyzję Policji bo umówmy sie koleś nie jechał 200km/h i ciężko
                      było go nie zauwarzyć jak zjeżdzał z góry.... LUDZIE SPÓJRZMY KUR...
                      OBIEKTYWNIE!!!!
                      • Gość: Też były pracownik Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:42
                        A swoją drogą naprawdę współczuję Kamili i życzę jej szybkiego i pełnego
                        powrotu do zdrowia.... I wiem po sobie że chłopak jeszcze dłuuuuugo bedzię to
                        przeżywać i szczerze tego żałuje I to że Kamila cierpi nie znaczy żeby i
                        kolesia zniszczyć psychicznie tudziesz fizycznie, on swoje już dostał a resztę
                        przeżyje w sądzie.
                        • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.04, 22:46
                          mowie do takze bylego pracownika, tu nie codzi o zgnebienie kolesia, bo za tym
                          na pewno nie jestem, ale skoro go znasz to wiesz dobrze jak on jezdzil i wiesz
                          dobrze ile skarg na niego bylo, z tego co wiem wiele osob mu mowilo zeby sie
                          opanowal a z nim sie gada jak z gluchym przez sciane, nie uwazasz ze troche
                          przesadza ze swoim stylem jazdy???ciekawe co bys mowil gdyby ptracil np twoja
                          siostre
                          • Gość: Też były.... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 23:13
                            Skargi są na wszystkich dostawców we wszyskich restauracjach tego typu bo jak
                            sam wiesz były pracowniku czesto nagina sie prawo ruchu a to przez pośpiech czy
                            też tylko po to by młody chlopak co dostał dopiero co prawko i auto chce się
                            sprawdzić... sak czy siak nie nam to oceniać a konsekwencje tego co zrobił
                            napewno poniesie najważniejsze by wszystko było z Kamilą wpożo... więc teraz
                            może na tym się skupmy...
                            • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 09:32
                              Też były pracowniku: Widzę, że nie znasz dokładnie sytuacji. On jechał
                              Abrahama, a nie z góry. Poza tym to kierowca ma widzieć co dzieje się na drodze
                              a nie pieszy. Bierze sie to stąd, że pieszy nie musi znać przepisów. Kierowców
                              uczy się wręcz, że piesi w najdziwniejszych sytuacjach potrafią wkroczyć na
                              jezdnię. Sądzę po stylu jazdy, że kierowca nie zachował szczególnej ostrożności
                              i nie był przygotowany do zatrzymania pojazdu PRZED przejściem. Potrąconą
                              musiał widzieć z daleka i nawet gdyby jechała na rolkach, to przy zachowaniu
                              szczególnej ostrożności zdołałby auto zatrzymać. No chyba że jechał akurat
                              80km/h i wszystko działo się za szybko.
                              • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 217.98.78.* 09.12.04, 09:47
                                jeszce pare slow do bylego pracowmika- pamietaj o tym ze on wciaz pracuje w
                                telepizzy, co wydaje mi sie dosc dziwne, a po drugie chyba nie za bardzo dobrze
                                czytales co napisalem, bo ja go wcale nie obwiniam w 100% tylko mowie ze spora
                                wina jest tez po stronie kierowniczki lokalu ktora za pewne znasz, a co do tych
                                skarg ktore zekomo byly na wszystkich to jak ja pracowalem nie bylo czegos
                                takiego, przynajmniej sobie nie przypominam, a jesli nawet to na pewno nie tak
                                wiele na jednego kierowce
                      • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 09.12.04, 09:55
                        Ludzie, przecież nikt tu nikogo nie obwinia!!! Dopóki nie zgłoszą się osoby,
                        które to widziały, to możemy tak dywagować bez końca. Kamila na pewno nic nie
                        będzie pamiętała.
                        Chcemy poznać przyczyny zajścia zdarzenia. Nigdy nikogo z góry nie przekreślamy.
                        • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 13:27
                          Nie wierzę, że nikt się nie zgłosił. Po prostu w głowie mi się to nie mieści.
                          Niemożliwe żeby ktoś mógł być taki beztroski. Czy świadkowie myślą, że wszystko
                          załatwia się samo? Czy ksiądz wciąż jeszcze daje ogłoszenia?
                          • Gość: Aneta Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 09.12.04, 15:38
                            Uwierz, że mnie też się to w głowie nie mieści. A miałam taką nadzieję, że te
                            komunikaty w kościele pomogą.
                            • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 17:30
                              Gdzieś około godziny temu, na skrzyżowaniu Sobieskiego z Dolną miał
                              miejsce "wypadek". Samochód wjechał na chodnik, kosząc słupki i sygnalizator
                              świetlny. Wjechał zaraz przed przejściem dla pieszych i przejechał przez
                              miejsce w którym to piesi oczekują na zielone światło. Ktoś leżał. Przyjechały
                              dwie karetki. Jak on mógł wjechać na ten chodnik? Pijany?
                            • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 20:12
                              Jakiś "młody" twierdzi, że widział na własne oczy ten wypadek
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=18216646&a=18442401
                              • Gość: Finka Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 06:55
                                absolutnie nie bralabym tego na powaznie...
                                anonimowosc w necie i zart

                                niestety wydaje mi sie ze swiadkow calej sytuacji juz nie znajdziecie
                                szansa byla jeszcze wsrod ludzi z kosciola...a jednak
                                skoro nie zareagowali wtedy...nie zareaguja dzis

                                wczoraj byl nastepny wypadek...kawalek dalej za Globi...tym razem dwa samochody
                                • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 08:44
                                  Blacha w blachę? Dobrze, że tylko straty materialne.
                                  • Gość: Finka Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 09:49
                                    ...i ja to wczoraj pwoiedzialam mijajac wypadek. Ze samochody
                                    skasowane...trudno byle nic sie nie stalo...a sporo osob z tych dwoch
                                    samochodow stalo...

                                    eh
                                • Gość: Robert Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: 212.160.172.* 10.12.04, 14:58
                                  Ludziska mam do Was ogromną prośbę, zwłaszcza do tych, którzy mieszkają opodal
                                  miejsca wypadku. Jeśli widzicie, że ten gość nadal piratuje (a tak piszecie),
                                  to dzwońcie natychmiast na nr 912 i zgłaszajcie o tym Policji Drogowej. Tak
                                  doradziła mi komisarz z Komendy Stołecznej - w tej chwili to jest jedyny
                                  sposób, aby ukrócić głupotę tego szczeniaka, który jest przyczyną cierpienia
                                  nie tylko samej Kamilii, ale jej rodziny, znajomych, kolegów, koleżanek, etc.
                                  (mnóstwo osób!)Nie wspomnę już o ogrrromnych kosztach leczenia, które obciążają
                                  wszystkich podatników... bo jakiś chłystek gnał z pizzą za 30 zł...
                                  Jeśli wśród czytających jest osoba, która waha się czy zgłosić się jako świadek
                                  wypadku, to błagam ją by to zrobiła! Domaga się tego zwykłe prawo naturalne:
                                  Nie rób drugiemu co tobie nie miłe.
                                  Pozdrawiam i liczę na Waszą dojrzałość i odpowiedzialność.
                                  • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 21:28
                                    Coś ostatnio się uspokoił. Zupełnie jakby ktoś go postraszył.
                                    • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 01:18
                                      DO AleG-chcialem ci powiedziec ze on tez jest czlowiekiem i ma wyzuty sumienia
                                      po tym co zrobil i nikt go nie musial straszyc aby sie uspokoil,a wasza nagonka
                                      jest moim zdaniem troszke przesadzona, zachowujecie sie jak wiesniacy sprzed
                                      200-300 lat, brakuje wam tylko widel i pochodni
                                      • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 09:43
                                        Wytłumacz mi zatem, czemu NAGLE się uspokoił ten kutas? Po "wypadku" jeździł
                                        przez jakiś czas jak kretyn, po czym NAGLE zwolnił i zaczął używać
                                        kierunkowskazów. Jeżeli sam z siebie zadziałał, to chyba tylko w wyniku
                                        kolejnego potrącenia. Wszystko jest natomiast na dobrej drodze aby ten człowiek
                                        pozostał bezkarny. Świadkowie to świnie. Sprawa powinna być nagłośniona. Pewnie
                                        dojdzie jeszcze do tego, że dziewczyna będzie musiała płacić debilowi za
                                        uszkodzenie samochodu
                                        • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 11:04
                                          wiesz co ci powiem, smiesza mnie ci wszyscy ktorzy robia na niego nagonke nie
                                          wiedzac co on tak naprawde czuje, moze i faktycznie jezdzil za ostro, fakt ale
                                          uwiez mi ze to co zrobil, strasznie go zmienilo i z pewnoscia nie stalo sie to
                                          dlatego ze go ktos nastraszyl, ja naprawde rozumiem rodzine Kamili i wszystkich
                                          ze sa oburzeni, ale czemu robia taki cyrk, naprawde codziennie dochodzi do
                                          takich wypadkow, to jest straszne ale prawdziwe, a naprawde nie wiadaomo do tej
                                          pory jak to bylo
                                          • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.12.04, 11:28
                                            Już wiem dlaczego go rozgrzeszasz: "...moze i faktycznie jezdzil za ostro...".
                                            Prawda jest taka, że JEŹDZIŁ za ostro i było to przyczyną WIELU niebezpiecznych
                                            sytuacji na drodze. Nie wierzę w jego przemianę, gdyż widziałem jak szybko
                                            jechał zaledwie kilka dni po tym wydarzeniu. Ten człowiek musi być bezmyślnym
                                            tłukiem ( nie stwierdzam tego w związku z wypadkiem ). Przydomek "idiota"
                                            zyskał na długo przed potrąceniem, gdyż za każdym razem gdy go widzieliśmy, to
                                            zachowywał się na drodze jak idiota. Dla mnie od samego początku było jasne, że
                                            ten KUTAS stanowi poważne zagrożenie. Dlaczego mam przyjąć, że TYM RAZEM AKURAT
                                            JECHAŁ WOLNIEJ? Nie powinien prowadzić pojazdów mechanicznych i już.
                                            • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 13:24
                                              Do "byłego...". Czy ty nie rozumiesz języka pisanego? AleG tłumaczy ci jak
                                              krowie na granicy, że nie wypadek go zmienił, bo po wypadku dalej jeździł jak
                                              idiota, co sam na własne oczy widziałem. Uspokoił się dopiero po kilku dniach.
                                              Pojąłeś?
                                              I nie broń tego nieodpowiedzialnego gnoja. Jakby miał wyrzuty sumienia to by
                                              się uspokoił od razu.
                                              Wyjaśnij mi na czym polega ta "nagonka".
                                            • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 00:48
                                              nagonka polega na tekstach typu "cukier do baku", "przebic opony" itp a gowno o
                                              nim tak naprawde wiecie, ja wwcale go nie rozgrzeszam tylko mowie wam ze on sie
                                              zmienil a ze wy macie wlasne zdanie to juz wasz problem, nie wiem czy
                                              zauwazyliscie ale potepiam jego styl jazdy, jego brawure na ulicy ale bez
                                              przesady to nie jest notoryczny morderca czy cos takiego, nie sadzicie ze to co
                                              robice jest lekka przesada??ja uwazam ze chyba jednak tak,tym bardziej ze wy go
                                              naprawde nie znacie
                                              • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 11:39
                                                Może i robi babci zakupy, czy ładnie śpiewa kolędy, ale mam to w dupie kiedy
                                                pomyślę jakie stwarza zagrożenie. Ile razy można Ci powtarzać, że nie
                                                zmienił "stylu" jazdy bezpośrednio po tym wydarzeniu, tylko jakoś tak
                                                później? "były.." pie..sz! Nie znam ch..a, ale spokojnie mogę stwierdzić, że
                                                jest gównem. Uważam też, że nie jesteś zbyt lotny, ale to już inna sprawa
                                                • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 12.12.04, 14:04
                                                  A ten znowu swoje!
                                                  Pytam kolejny raz: Umiesz czytać ze zrozumieniem? ON NIE ZMIENIŁ PO WYPADKU
                                                  STYLU JAZDY! Odnoszę wrażenie, że można ci to pisać 100 razy a ty i tak nie
                                                  zrozumiesz. Czy teraz w końcu zrozumiałeś? Jeśli nie, to się poddaję.
                                                  Nie znam go osobiście i wcale tego nie żałuję. Mnie interesuje jak on jeździ,
                                                  bo to mnie bezpośrednio dotyczy. Jakim to dno jest człowiekiem mogę po tym
                                                  wywnioskować i to mi wystarczy. Co to ma do rzeczy czy go znam czy nie?
                                                  Zastanów się co piszesz.
                                                  Na miejscu wypadku mało kto nie kojarzył, że on tu jeździ jak debil. Nawet
                                                  starsze babki z kościoła. Ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu po czymś
                                                  takim. Ale on sobie wstawił szybę i po trzech dniach znów jeździł jak kretyn.
                                                  Tak właśnie wypadek go zmienił.
                                                  • Gość: byly pracownik... Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.04, 22:09
                                                    plyttki to ty jestes bo nie rozumiesz co seie do ciebie pisze i ciagle gadasz
                                                    jedno i to samo, chyba ci mowie ze jest swiadek ktory mowie ze Kamila szly
                                                    jakby miala glowe w chmurach, wiec styl jazdy kierowcy ma tu niewiele do
                                                    znaczenia, a swojw droga to zastanawia mnie czy ty masz prawko, a jesli masz to
                                                    zastanawiam sie jak jezdzisz bo nie wieze zebys zawsze przestrzegal przepisow,
                                                    jestes az tak ograniczonmy ze mnic do ciebie nie dociera
                                                  • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 14:55
                                                    Do "byłego...":
                                                    Miałem cię nie obrażać, choć juz czytając twój pierwszy post zauważyłem, że
                                                    jesteś bardzo słabo rozwinięty intelektualnie. Nie obrażaj się, ale pewnie nie
                                                    urodziłeś się wczoraj i sam już dawno zauważyłeś, że mocno odstajesz od
                                                    rówieśników, a nawet od młodszych. Na pewno każdy na tym forum już to
                                                    dostrzegł, teraz najwyższa pora na ciebie. Zastanawiam się, czy jakakolwiek
                                                    polemika z tobą ma sens, ale jednak zmuszę się, żeby ci odpisać.
                                                    Ja mam prawo jazdy i sytuację do której wtedy doszło potrafię na zimno ocenić.
                                                    Mówisz, że masz świadka. Czy masz na myśli tę bezwartościową wypocinę, którą
                                                    ktoś ananimowo zamieścił na innym forum? Jeśli tak to się ośmieszasz. Ale
                                                    przyjmijmy, że tak rzeczywiście było. Wyjaśnij mi więc, jak jadąc zgodnie z
                                                    przepisami można potrącić na pasach IDĄCEGO pieszego po lewej stronie dość
                                                    szerokiej jezdni lewą stroną samochodu, gdy pieszy szedł od prawej strony. Czy
                                                    ty posiadasz mózg? Pójdź tam i zastanów się ile czasu zajmuje przejście do tego
                                                    punktu. Potrącenie kogoś w tym miejscu to umyślna próba zabójstwa. Nie ma tam
                                                    też niczego, co zasłaniałoby widoczność.
                                                    Pisanie w tym kontekście, że nie miało znaczenia jak on jechał to chyba jakiś
                                                    żart.
                                                    A może to ty jesteś tym gościem? Naprawdę, już nie pierwszy raz się
                                                    zastanawiam. Tak bezmyślnie go bronisz. Nie masz żadnych argumentów, piszesz
                                                    same debilizmy lub rzeczy nie związane ze sprawą(np. jakim on jest człowiekiem).
                                                  • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 15:25
                                                    To nie ma sensu. On za tępy jest, żeby tak długi post przeczytać.
                                                  • Gość: byly pracownik Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 17:39
                                                    jestescie banda debili ktorzy zadaja krwi,a te twoje prawko kupinoe na wsi za
                                                    banke mleka to se mozesz w d... wsadzic, a co do drugiegoi uloma ktory twierdzi
                                                    ze jestem za glupi na czytanie tak dlugie tekstu to chcialem ci powiedzic ze
                                                    jesli ktos kto ukonczyl politechnike wraszawska jest dla ciebie za glupi no to
                                                    gratuluje, spoko nie denerwujcie sie nie bede juz pisal, poprostu wasz poziom
                                                    inteketualny mnie rozwla, szkoda z wami gadac, najlepiej wroccie sie do czasow
                                                    18 wieku i tam czyncie te swoje lincze, takich debili jak wy swiat nie widzial
                                                  • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 18:02
                                                    CO?!!! TAKI TŁUK UKOŃCZYŁ POLITECHNIKĘ?!!!!
                                                    Idę o zakład że zaocznie lub wieczorowo! Ja studiuję na PW i jeszcze nie
                                                    spotkałem tam takiego głupka! Człowieku, jeśli nie kłamiesz to oddaj
                                                    dobrowolnie dyplom i nie przynoś nam wstydu! Twój debilizm osiągnął najwyższy
                                                    poziom, ortografia na poziomie niedorozwiniętego pierwszoklasisty z
                                                    podstawówki, zdolność oceny sytuacji jak u ciecia z PGR-u. Skąd ty się wziąłeś?
                                                    Co to za wydział? Ty musisz kłamać, albo płaciłeś za "wykształcenie".
                                                  • Gość: Kuba Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 18:08
                                                    I jeszcze jedno, ćwoku (sam wprowadziłeś konwencję wyzywania):
                                                    Cały czas nawiązujesz do wsi: ze wsi, wieśniak, na wsi itp. O co ci chodzi? Ja
                                                    się urodziłem w Warszawie. Czy ty na wsi i stąd ten kompleks? Nie obrażaj
                                                    innych ludzi ze wsi.
                                                  • Gość: Kua Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 19:38
                                                    Śledzę wasze forum już czas jakiś i powiem tak: Ta wymiana poglądów od
                                                    nieszczęśliwego wypadku poprzez niemal wysadzanie samochodu sprawcy, obwinianie
                                                    kierownika, ciągłe wyzwiska i chwalenie się kto jaką uczelnie skończył do
                                                    zwykłego łapania za słówka odbiega zupełnie od tematu. Mam propozycję
                                                    (najlepiej do byłego, AlkaG i Kuby) spotkajcie się i nawyklinajcie sobie czy
                                                    co tam chcecie, może i nie skończyłem żadnej uczelni, może i ktoś napisze że
                                                    jestem półgówkiem ale już w przedszkolu uczono mnie jak przechodzić przez pasy
                                                    a mój umysł podpowiada mi że przy kontakcie z jadącym autem mam mniejsze szanse
                                                    i to mnie będzie bardziej boleć, wiec patrzę zawsze uważnie i wolę chwile
                                                    poczekać (mimo że mam prawko i wiem jak się jeżdzi)a to z prostej przyczyny:
                                                    nie chce mieć napisane na nagrobku "tu leży ten co miał pierszeństwo". A to czy
                                                    chłopak jeżdzi tak czy siak to teraz nie ma znaczenia bo on będzię ponosić
                                                    konsekwencje. Jeszcze słowo do Kuby, który (o ile dobrze zrozumiałem) napisał
                                                    coś w stylu że kierowca chciał jawnie "zgarnąć" Kamilę... Uważam że bez
                                                    przesady ale ludzie nawet ograniczeni mają leprze zajęcia a tego typu argument
                                                    no cóż pozostawię bez komentarza by nie wywoływać kolejnej wojny typu "jesteś
                                                    debil"... Niech ktoś kto jest na bierząco napisze co z Kamilą bo wbrew pozorom
                                                    nawet sam sprawca pyta (z troski dodam).
                                                  • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 20:58
                                                    Nie znasz sytuacji. Debil jesteś. hehehe
                                                  • Gość: Arkadiusz [Gocław] taaa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 13:09
                                                    "[...]już w przedszkolu uczono mnie jak przechodzić przez pasy
                                                    a mój umysł podpowiada mi że przy kontakcie z jadącym autem mam mniejsze szanse
                                                    i to mnie będzie bardziej boleć, wiec patrzę zawsze uważnie i wolę chwile
                                                    poczekać[...]"

                                                    Długo przed otrzymaniem prawka uczono mnie jak należy jeździć, a w
                                                    szczególności jak ostrożnym trzeba być przy zbliżaniu się do przejścia dla
                                                    pieszych.


                                                    "A to czy chłopak jeżdzi tak czy siak to teraz nie ma znaczenia bo on będzię
                                                    ponosić konsekwencje."

                                                    Nie ma znaczenia? Jeśli chodzi o ocenę prawną TEGO konkretnego zdarzenia -
                                                    zapewne tak, ale tylko w tym ujęciu.


                                                    "bez przesady ale ludzie nawet ograniczeni mają leprze zajęcia"

                                                    A czy ktoś mówił, że to najlepsze zajęcie?


                                                    "sam sprawca pyta (z troski dodam)"

                                                    Dodasz to z "troski" o jego imię, czy to on z troski pyta, bo jakoś
                                                    jednoznacznie tego zdania odczytać nie mogę.
    • Gość: AleG Re: Smutne zakończenie brawury dostawcy Telepizzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 21:38
      Zapomniałem. Postawa "byłego.." jest bardzo podejrzana. Nie mogę się oprzeć
      podobnemu wrażeniu, jakie ma Kuba. Co do Twojej Politechniki "były...". Wiem o
      czym mówisz. W gmachu Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej
      mieści się WSHiFM. Może "były..." kończył to gó.., a pomyliło mu się z PW?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka