Dodaj do ulubionych

Wypadek na KEN:(

09.06.14, 11:41
Po dzisiejszym tragicznym wypadku na KEN po raz kolejny okazuje się, że paradoksalnie przejścia dla pieszych są dla pieszych coraz bardziej niebezpieczne:(
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Wypadek na KEN:( 09.06.14, 12:40
      Kolejny, który nie przepuścił pieszych na pasach... Już nie wiadomo jak poprawić bezpieczeństwo, światła co 100m?
    • kabaciarze Re: Wypadek na KEN:( 09.06.14, 12:47
      Mnie kwestia przechodzenia przez KEN załamuje... szczególnie odkąd byłam w ciąży i jestem mamą dwulatka... czasem zastanawiam się jak bardziej jeszcze mogę uważać, żebyśmy nie zostali potrąceni. Kierowcy pędzą KEN jak autostradą prawie, nie widzą pieszych a jak widzą zjeżdżają na sąsiedni pas albo zwalniają żeby jednak przejechać i nie ustąpić pierwszeństwa. Mieszkamy na Kabatach i jak pomyślę, że do tej sytuacji miałoby jeszcze dojść zwiększenie ruchu samochodowego z racji powstania "słynnej inaczej" Galerii Kabaty, oblewa mnie zimny pot.
      • tommen Re: Wypadek na KEN:( 12.06.14, 10:52
        niestety pędzą bo mogą - inżynieria ruchu na KEN jest zerowa
    • mary_ann Re: Wypadek na KEN:( 09.06.14, 16:19
      Sama jestem kierowcą i powtarzam dzieciom do znudzenia - kiedy przechodzisz przez wielopasmową jezdnię i kierowca na najbliższym pasie się zatrzyma, żeby ustąpić Ci pierwszeństwa, i tak miej się na baczności!
      Oczywiście nie należy tego odczytywać jako usprawiedliwienia dla tych, co omijają hamujące przed przejściem samochody.

      Obawiam się, że kolejne światła i ograniczenia prędkości nie wniosą wiele poza zakorkowaniem ulic.
      Warto może natomiast zwrócić większą uwagę na ten element szkolenia kierowców: trenować jeśli już nie wyobraźnię (tej może brakować) przy pomocy drastycznych filmików obrazujących skutki bezmyślności, to choćby odruchy Pawłowa przy użyciu impulsów prądowych:-)
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Wypadek na KEN:( 09.06.14, 18:53
        Zdaje się, że już tu pisałem, że jadąc taką ulicą jak al.KEN sto razy sie zastanawiam i rozglądam, zanim się zatrzymam przed przejściem przed którym oczekują piesi - własnie dlatego.

        Oczywiście szkolenia kierowców to podstawa-przecież jeszcze niedawno w ogóle można było "olać" teoretyczne szkolenie, wykuć na blachę odpowiedzi na testy i po zaliczeniu 20 h jazdy, przy czym połowa to kręcenie się po placu manewrowym - i już wyjeżdżał taki mistrz na jezdnię, bez umiejętności myślenia czy przewidywania. Może tez powinno się co 10-15 lat weryfikować uprawnienia do prowadzenia pojazdu.

        Ale to jest robota na lata. Tymczasem na już - niestety - są światła na tym skrzyżowaniu Radna Igras dobija się o to u władz miejskich od lat - niestety życie potwierdziło, ze to ona miała rację, a działania ZDM-u w rodzaju żóltego tła na znaku i jakichś światełek, co to się nimi niedawno chwalili - są gó... warte. Tak samo nebezpieczne są przejścia na wysokości Bacewiczówny, przy Koncertowej-Końskim Jarze i te na Kabatach.

        I na to zasrane miasto ma psi obowiązek znaleźć pieniądze zamiast wywalać je na kretyńską tęczę, sracz nad Wisłą czy reklamowanie światełek świątecznych w "zaprzyjaźnionej stacji". A tow. burmistrz Guział niech sobie daruje podbijanie Bielan czy Białołęki i pociągnie za tyłki urządasów z ZDM-u, czy biura inżyniera ruchu, którzy ewidentnie uprawiają sabotaż wobec - nie wiem: dzielnicy, Guziała czy mieszkańców- patrz trzeci pas do skrętu w lewo z Płaskowickiej w Puławską czy zakaz zatrzymywania się na Belgradzkiej.
    • j_kaczynski Re: Wypadek na KEN:( 09.06.14, 18:41
      Niestety dopóki nasza żałosna imitacja Policji będzie nadal udawała ze wykonuje jakiekolwiek obowiązki takich sytuacji nie unikniemy.
      A "Policja" swoje działania dostosowuje do tego czego oczekują przełożeni.
      Jeżeli pan minister Sienkiewicz onanizuje sie przed kamera tym, ze odebrano prawo jazdy 1200 kierowcom za przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym to jest to odpowiedz na pytanie dlaczego takie wypadki jak dzisiejszy maja miejsce. Bo "policja" krąży z suszarkami tam gdzie mozna wiecej zarobić, a nie ma ich właśnie na takich przejściach czy skrzyżowaniach na jakim dziś miała miejsce tragedia.
    • tvtotal2 Re: Wypadek na KEN:( 10.06.14, 07:47
      dorosły nie utrzymał za rękę, ale i dorosły nie ustąpił pierwszeństwa, a może i wogle nie zauważył. Dziadek już nie powinien nigdy usiąść za fajerę. W zeszłym tygodniu 90letnia babula "zamotała się" na S2 i skasowałą swojego matiza.. starzy ludzie sieją grozę :|
    • tvtotal2 Raport na gorąco 9.V.2014 - promile :/ 10.06.14, 07:56
      www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/raport-na-goraco/wideo/09062014/15555725
      • mary_ann Re: Raport na gorąco 9.V.2014 - promile :/ 10.06.14, 08:45
        Ojciec dziecka pijany (1,8 prom.), kierowca lat 80, jechał prawdopodobnie też ok. osiemdziesiątką. Niezły zestaw:-(
        • anestezjolog72 Re: Raport na gorąco 9.V.2014 - promile :/ 10.06.14, 08:59
          Przez kilka lat jeżdziłam erką i widziałam niejedną tragedię. Tu zginęło dziecko więc i dramat większy. Czy mozna wyciągnąć wnioski na przyszłość? Moim zdaniem nalezy:
          - przeprowadzać OBLIGATORYJNE odpłatne badania WSZYSTKICH kierowców ( tak jak w przypadku kontroli technicznej samochodu)- młodszych rzadziej np. co 3 lata starszych i/lub chorych częściej np. co roku i DOPUSZCZAĆ do prowadzenia samochodu. To zmniejszyłoby ( niestety nie wyeliminowało) osoby, które ze względu na stan zdrowia i predyspozycje psychofizyczne nie powinny prowadzić samochodu/motocykla.
          - korzystać z istniejącego prawa i karać kierowców łamiących przepisy drogowe nie popadając przy tym w paranoję, bo wiadomo, ze samochody są i muszą sie poruszać. Nie wyeliminujemy ich z naszego życia
          - pilnowac dzieci i samemu nie włazić na jezdnię na zasadzie,"mam pierwszeństwo". Czasem warto ustąpić i uratować zdrowie/życie
          - reagować na pijanych/agresywnych opiekunów. To nie wścibstwo czy wtrącanie sie w życie innych. I zobligować słuzby miejskie ( straż/policja) do bardziej zdecydowanych działań.
    • zod_iak Re: Wypadek na KEN:( 10.06.14, 09:35
      Jestem czynnym kierowcą z 46 letnim stażem, poza kilkoma stłuczkami - nie z mojej winy - bezwypadkowym. Uważam, że kierowcy po 70 roku życia powinni przechodzić obowiązkowe coroczne badania psychotest i medyczne /ja za 3 lata też/.
      Przejście dla pieszych to szczególne miejsce. Z jednej strony kupa rozpędzonego żelaza, z drugiej bezbronna osoba.
      Miałem sytuację, kiedy musiałem trąbić na przechodniów i nie wpuścić na przejście, gdybym tego nie zrobił, miałbym prawdopodobnie na sumieniu czyjąś śmierć, obok, za mną, jechał z duża prędkością samochód i na pewno nie wyhamowałby przed przejściem. Wyprzedzanie na pasach to najgorsze z przewinień.
    • wawapixel Re: Wypadek na KEN:( 10.06.14, 13:25
      Dlaczego Burmistrz Guział dopiero dziś występuje o środki na zabezpieczenie tego przejścia, skoro wie o tym od 2009 roku. Widać, że nie ma pojęcia co dzielnicy jest potrzebne.
      ursynow.waw.pl/page/index.php?str=425&id=5617
      • anestezjolog72 Re: Wypadek na KEN:( 10.06.14, 15:58
        Śmierć człowieka zawsze jest tragedią, dziecka zwielokrotnia uczucie żalu, złości, bezsilności. Rodzi się, i słusznie, bunt. Powstaje pytanie czy można było jej uniknąć. To zrozumiałe, ale.... czy feralne przejście jest jedynym niebezpiecznym w Warszawie? Czy wypadek taki lub podobny w skutkach nie wydarzy się ( oby nie) w każdym innym miejscu na Ursynowie lub innej dzielnicy? Czy, pod wpływem- powtarzam- uzasadnionych emocji, nie popadamy w przesadę? Czy nastepnym krokiem nie będzie żądanie sygnalizacji świetlnej na każdym skrzyżowaniu? A kolejnym domaganie się zakazu używania samochodów? Nie tędy droga.
        Jak wspomniałam wyżej - obligatoryjne badania lekarskie, korzystanie z istniejącego prawa, karanie piratów drogowych. Nawet gdyby na każdym skrzyżowaniu była instalacja świetlna to i tak kierowca słynnego BMW ma to gdzies i tylko kwestią czasu są kolejne ofiary.
        • mary_ann Re: Wypadek na KEN:( 10.06.14, 20:14
          Podpisuję się "obiema ręcyma" pod anestezjologiem (oboma postami).
        • gebhard Re: Wypadek na KEN:( 11.06.14, 14:31
          anestezjolog72 napisała:
          > m- powtarzam- uzasadnionych emocji, nie popadamy w przesadę? Czy nastepnym krok
          > iem nie będzie żądanie sygnalizacji świetlnej na każdym skrzyżowaniu?

          Odpowiem Ci tak: Al. KEN, szczególnie na odcinku Bartoka-Ciszewskiego, jest wyjątkowym bublem jeśli chodzi o projekt drogi: parkingi przy jezdni, przejścia dla pieszych bez sygnalizacji, pasy wspólne do lewoskrętu i jazdy na wprost itd.
          To tragiczne zdarzenie moim zdaniem przelało czarę i najwyższy czas żeby coś z tym zrobić.
          Skoro np. na Marszałkowskiej mamy światła i pasy co 150m, dlaczego tak nie może być na KEN, który jest taką naszą Marszałkowską?
          A jak się komuś spieszy niech jedzie Rosoła lub Pileckiego - to są trasy 3-pasmowe, z rzadko rozmieszczonymi światłami.
          Wnie wkurza też to że w budżecie miejskim kasa na nikomu niepotrzebny parking wielopoziomowy przy skrzyżowaniu KEN/Ciszewskiego się znalazła, zaś na światła przy tym skrzyżowaniu, czy też na Dereniowej przy Marcpolu już nie.
          • anestezjolog72 Re: Wypadek na KEN:( 11.06.14, 15:19
            Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, podejrzewam, że "wyjatkowych bubli" drogowców jest w każdym mieście mnóstwo. Aglomeracja warszawska to ok 2 mln ludzi, to samochody prywatne, dostawcze, komunikacja miejska, usługi transportowe itd. To samochody warszawiaków i przyjezdnych - czasowo lub na dłużej. Gdzieś te samochody MUSZA parkować, którędyś MUSZĄ jeździć. Mieszkańcy sprzeciwiają sie np. poszerzaniu jezdni w ten sposób, żeby były nie 2 a 3 lub 4 pasy ( vide bodajże Światowida w Tarchominie), więc musi byc pas do jazdy prosto i skrętu w lewo. Światła co 150 metrów nie są rozwiązaniem. Co więcej zaryzykuje twierdzenie, że będą stłuczki i wypadki, dodatkowe korki, wbiegnięcia na jezdnię przy czerwonym świetle, przejeżdżanie na zmieniającym sie lub czerwonym. Czy na każdym rogu postawić policjanta? Bez sensu. Dlaczego na Rosoła ma nie byc świateł skoro tak bardzo potrzebne sa na KEN. Dla jasności - nie mieszkam przy żadnej z tych ulic. Czy jak na Rosoła wydarzy sie podobny tragiczny wypadek zaczniemy optować za światłami własnie tam?
            Nie wiem czy parking KEN/Ciszewskiego jest potrzebny czy nie. Nigdy tam nie parkowałam. Uważam, że parkingi wielopoziomowe sa a priori potrzebne- jak w kazdym duzym mieście. Pamiętajmy, że do takich zalicza się Warszawa. Wszelkie ruchy typu kolejne swiatła tam, gdzie zdarzył sie wypadek , kolejne zwężenie jezdni tak, gdzie jest w okolicy np. szkoła, kolejne ograniczenia są bez sensu. Pisałam kilka razy i potwierdziły to inne osoby w tym watku. Przyczyna wypadków jest przeogromna niefrasobliwość rodziców- NIE pilnuja dzieci, nie mają wyobraźni. Winni są kierowcy NIE przestrzegający przepisów ruchu drogowego i bezkarni ( vide pirat wrzucający filmiki z szalonych rajdów po Warszawie). Czy uważasz, że światła nawet co 50 metrów spowodowałyby, ze nie wjechałby on lub jego naśladowcy na czerwonym? Albo nie pędziłby z niedozwolona prędkością?
            • gebhard Re: Wypadek na KEN:( 11.06.14, 16:29
              anestezjolog72 napisała:

              > Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, podejrzewam, że "wyjatkowych bubli" dro
              > gowców jest w każdym mieście mnóstwo.

              Pracuję w branży budowlanej i wg mnie układ komunikacyjny jak i urbanistyczny KEN wymaga poprawek i bardziej przemyślanego lokowania kolejnych inwestycji. Pisałem że chcę żeby dla Ursynowa KEN był Marszałkowską - gęsto zaludniona, sklepy w parterach, możliwość łatwego i bezstresowego przejścia na drugą stronę ulicy. Zaś Rosoła i Pileckiego niech zostaną lokalnymi obwodnicami: zauważ że tam projektanci wzięli to pod uwagę i zabudowa generalnie jest odsunięta od ulicy, nie tak gęsta. Parkingi wielopoziomowe - nie mam nic przeciwko, ale nie w centrum dzielnicy. Co gorsza szykuje się bezsensowna wg mnie rozbudowa Tesco - ruch na KEN jeszcze bardziej się zwiększy. A nasza dzielnica cały czas jeszcze jest w rozbudowie i wiele błędów można poprawić.
              • kabaciarze Re: Wypadek na KEN:( 11.06.14, 16:54
                Potwierdzam. Jako kierowca widzę masę niedoskonałości, tak niby prosta ulica jest miejscamo bardzo niebezpieczna i nie jest to jedynie sprawa gęstych przejść dla pieszych. Z kolei jako pieszy mam obawy przed każdym przechodzeniem przez pasy, bo widzę masę pędzących aut, których kierowcy chyba mają za nic pieszych - rzadko kiedy jadą z normalną prędkością i ustępują pierwszeństwa. Nie wiem czy bardziej szaleni są ci jadący w stronę Tesco czy od strony Tesco. I budowa galerii mnie przeraża, dlatego tym bardziej uważam, że należy starannie przemyśleć organizację ruchu na całej długości KEN i podjąć odpowiednie działania jak najszybciej.
              • anestezjolog72 Re: Wypadek na KEN:( 11.06.14, 22:16
                Nie czuję sie kompetentna w sprawach urbanistyczno-budowlanych. Nie znam sie na nich.
                Dziś jechałam KEN-em od początku do końca. Policzyłam przejścia dla pieszych - na niecałe 7 km ponad 30! z tego tylko 9 jest bez świateł. Co to oznacza- ano średnio co niecałe 250 m przejście dla pieszych. A sygnalizacja świetlna jest średnio co niecałe 350 m. To nie jest dużo. Zabudowa KEN jest chyba jednak ciut inna niz Marszałkowskiej. I jeszcze inne obserwacje - w trakcie jazdy KEN-em nie było zielonej fali, stawałam przy prawie każdym świetle co wydłuzyło czas jazdy i.... paradoksalnie. jej bezpieczeństwo. Nie zdarzyło się ani razu, zeby ktos nie przejechał na późnożółtym lub wręcz czerwonym świetle.
                Tak więc nie jestem pewna czy pomysł kolejnych sygnalizacji jest najlepszy.
    • anestezjolog72 Re: Pilnujcie dzieci - z wczoraj i dziś - 11.06.14, 10:05
      Jeszcze palą sie znicze na KEN-ie a juz szykuje się ( oby nie) kolejna tragedia.
      Tym razem nic sie nie stało, ale to tylko kwestia czasu ( obym była w "mylnym błędzie").
      Scenka 1
      Parking pod jednym z ursynowskich hipermarketów. Mama pakuje zakupy do bagaznika a po parkingu biega bez nadzoru dwoje dzieci - 3 i 4-5 lat. Na parking z minimalna prędkościa, ale jednak w ruchu, stale wjeżdżają samochody.
      Scenka 2
      Chodnik pod jednym z kabackich domów. Pod domem wyjazd z podziemnego parkingu. Brama wolno otwiera się na pilota i wyjeżdża samochód osobowy. Z bardzo mała prędkością, ale jednak jedzie. Nagle prawie pod maskę wpada jadąca na hulajnodze dziewczynka 3-4 letnia za nia dość daleko ojciec(?), dziadek(?). Kierowca nie miał możliwości zobaczenia wcześniej dziecka, decyduje sie ( chyba, byłam troche dalej) cofnąć i zjeżdża po stromym wyjeździe. Co by było gdyby........patrz scenka 3
      Scenka 3
      Parking podziemny. Jeżdżą tam samochody. Bardzo wolno, ale muszą się przemieszczać. Mama ładuje do samochodu dzieci raptem o czymś sobie przypomina i..... zostawia dwoje dzieci 3-4 i 5-6 lat bez opieki. Dzieci biegaja po garażu. Co by było gdyby wbiegły pod cofający się samochód...wole nie myśleć.
      Scenka 4
      Jedna z ulic Mokotowa. Przejście dla pieszych, sygnalizacja świetlna, samochody stoją, ale rowery przejeżdżają po pasach ( wyznaczonych w tym celu, maja prawo). I po tym rowerowym trakcie maszeruje mama z 3-4 latkiem ( obok zebra dla pieszych) koncentrując sie na rozmowie przez komórkę. Ja widzę te scenke stojąc przed przejściem ( w samochodzie). Rowerzysta jadąc wolno musi robic niebezpieczny manewr.

      Nie byłam, na szczęście, uczestniczką żadnego z tych wydarzeń. Byłam świadkiem opisanych sytuacji. I, zapewniam, tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności nie doszło do tragedii. Ale jak długo mozna liczyć na szczęście? Kierowcy volvo i Kubie zabrakło sekund i szczęścia, doszło do dramatu.
      Czy rodzice tych dzieci, którzy MUSIELI słyszeć, pewnie dyskutowalni w gronie rodzinny i znajomych o wypadku róg Artystów i KEN nie wyciagnęli żadnych wniosków? Obawiam sie, ze nie.
      • nauboczu Re: Pilnujcie dzieci - z wczoraj i dziś - 11.06.14, 10:24
        Niestety kierowcy nie uważają, piesi nie uważają, rowerzyści nie uważają. To co napisałaś to tylko fragment tego co się dzieje na ulicach, podwórkach, chodnikach. Codziennie jeżdżę Dereniową, na której przejście jest co 100 metrów. Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego ludzie PRZEBIEGAJĄ przez jezdnię dokładnie tam gdzie pasów nie ma ? Wiem, że do Marcpola bliżej, ale ode mnie słyszą jedynie głośny klakson. Szkoda, że nie wszyscy są pieszymi, kierowcami, rowerzystami i mamą z wózkiem jednocześnie, wtedy wyobraźnia byłaby większa i nikt nie biegałby po Dereniowej czy też 2 latek nie jechałby na rowerku czy hulajnodze po pasach.
      • giokonda.it Re: Pilnujcie dzieci - z wczoraj i dziś - 11.06.14, 10:32
        Dzieci trzeba bardzo pilnować na parkingach i przy ulicy. Trzeba być przytomnym tu i teraz i oczy mieć naokoło głowy. I uczyć,że przez ulicę idziemy za rękę, nie wyrywamy się jak nie, to dostaniesz w tyłek. Zaraz się podniosą głosy,że dzieci się nie bije. Owszem ale dwulatkowi jeszcze niewiele trafia do głowy. Straszna tragedia, od poniedziałku o tym myślę:(
        • myrianei Re: Pilnujcie dzieci - z wczoraj i dziś - 11.06.14, 13:26
          Ostatnio będąc z siostrą na spacerze z psami złapałyśmy chłopczyka - na oko 3,4 lata, który rozpędzony na hulajnodze wjechałby na ulicę. Jak się okazało rodzice siedzieli na ławce jakieś 50 metrów dalej, a "chłopczyk miał się pilnować". Widząc, że uratowałyśmy dziecko praktycznie w ostatniej chwili przed wjechaniem na jezdnię, rodzice nawet nie podziękowali :/
    • bogucjusz Moja propozycja 11.06.14, 15:44
      Jeżdżę dość często KENem, na odcinku od metra Imielin do Doliny Służewieckiej. Jak ktoś tu słusznie zauważył - nie jest to dobrze zaprojektowana droga. Dużo parkingów, a przejścia dla pieszych poprzedzają skręty w osiedlowe uliczki. Często dochodzi do następującej sytuacji - pojazd jadący prawym pasem włącza kierunkowskaz w prawo i zaczyna zwalniać (chce skręcić w uliczkę lub znaleźć miejsce by zaparkować). Pojazd jadący za nim zmienia pas na lewy i wyprzedza, nie zauważając, że poprzedzający pojazd zwalnia również dlatego, iż zamierza przepuścić pieszego na pasach - i mamy bardzo niebezpieczną sytuacje. Wystarczy, że pojazd z prawego pasa jest vanem, furgonetką, ciężarówką, autobusem - pojazd wyprzedzający nie jest w stanie dojrzeć pieszego.
      Oczywiście, można grzmieć - kierujący winien zachować szczególną ostrożność! Cóż, wiele rzeczy powinno. A wypadki się zdarzają. Jak więc zapobiec powyższym sytuacjom w sposób bardziej stanowczy, niż apele o ostrożność? Padła tutaj propozycja dodatkowych świateł. Nie wiem, czy to szczęśliwy pomysł, świateł na KENie jest już dużo, a koszty mogą uniemożliwić taką inwestycję.
      Słuchajcie a co myślicie o lustrach? Takich wypukłych zwierciadłach, umieszczonych na słupku tuż za przejściem dla pieszych na pasie rozdzielającym, skierowanych tak, aby pojazd na lewym pasie widział w odbiciu całość przejścia dla pieszych? IMHO rozwiązanie dużo tańsze i mniej inwazyjne, niż regulacja światłami.
      • zulus1111 Re: Moja propozycja 11.06.14, 15:58
        Bogucjusz - jestem za. Tylko czy myślisz, że takie lustra długo by powisiały? Ja jestem raczej pesymistką. :(
        • bogucjusz Re: Moja propozycja 11.06.14, 18:05
          zulus1111 napisała:

          > Bogucjusz - jestem za. Tylko czy myślisz, że takie lustra długo by powisiały? J
          > a jestem raczej pesymistką. :(

          Nie znam się, ale chyba takich luster nie trzeba robić ze szkła, można z odporniejszego tworzywa. Drobne nierówności powierzchni nie będą w tym przypadku problemem.
      • kamunyak Re: Moja propozycja 11.06.14, 20:22
        > Słuchajcie a co myślicie o lustrach? Takich wypukłych zwierciadłach, umieszczon
        > ych na słupku tuż za przejściem dla pieszych na pasie rozdzielającym, skierowan
        > ych tak, aby pojazd na lewym pasie widział w odbiciu całość przejścia dla piesz
        > ych? IMHO rozwiązanie dużo tańsze i mniej inwazyjne, niż regulacja światłami.

        jak dla mnie to nie zda egzaminu. W takie lustra trzeba patrzeć, to przede wszystkim. Człowiek, w tym kierowca, ma tylko 2 oczu, w dodatku raczej mało kto patrzy jednym okiem w lewo, drugim w prawo. Trzeba obserwować jezdnię przed sobą, za sobą, obok lewo-prawo, i jeszcze w dal, w lustro?
        Pominąwszy "niemoc" to jeszcze ważne sa chęci. Trzeba chcieć spojrzeć w lustro. Tak, jak wystarczy obserwować samochód obok. Jeśli jadę obok samochodu i widzę, że on się zatrzymuje przed pasami, to tu żadne lustro nie jest potrzebne, wystarczy wyobraźnia.
        Powiem tylko, że od poczatku, od kiedy mieszkam na Ursynowie i od kiedy powstało KEN, unikam tej jezdni jak tylko mogę, wole nadłozyc drogi i jechać Rosoła, właśnie ze względu na brak świateł na KENie. Nie wyobrażam sobie, jak można było założyć, że powstaje kilkupasmowa jezdnia, główny trakt Ursynowa, z olbrzymim ruchem samochodowo-pieszym, i robi się przejścia bez świateł. Przecież to zapraszanie do wypadków. To na dużo spokojniejszej ulicy Rosoła, nie ma przejścia bez świateł.
        Wg mnie tylko światła, które wyraźnie regulują ruch, zapobiegną wypadkom na KENie.
        Tak, nawet co 150 m, jeśli jest taka potrzeba, bo jak wyceniać życie ludzkie.
        Zresztą, skoro na równoległej można było tak zrobić, tam właściwie nie ma przejścia bez świateł, to co przeszkadza na KENie?
        • jasnecappucino Re: Moja propozycja 11.06.14, 20:27
          Wg mnie to to przejście jest w ogóle do zlikwidowania, ustawienie świateł to tylko zwiększenie korków, które bedą się chyba ciągnąć z jednej strony do Wałbrzyskiej z drugiej do Ciszewskiego. Szczególnie, ze ok. 50 m dalej jest skrzyzowanie Beli Bartoka/ KEN ze światłami- gdzie można bezpiecznie przedostać się na drugą stronę.
          • anestezjolog72 Re: Moja propozycja 12.06.14, 07:59
            Tak, ale ile osób nie przejdzie 20 metrów, bo to za daleko tylko wbiega na jezdnię tam gdzie chce? Edukacja i karanie i kierowców i pieszych. Także mam z dziecmi, osób starszych, młodziezy.
            • jasnecappucino Re: Moja propozycja 13.06.14, 17:37
              Idąc Twoim tokiem rozumowania- trzebaby robić przejścia dla pieszych co 20m i montowac światła, bo inaczej wlezą jak będą chcieli.
        • bogucjusz Re: Moja propozycja 12.06.14, 11:05
          kamunyak napisała:

          >
          > jak dla mnie to nie zda egzaminu. W takie lustra trzeba patrzeć, to przede wszy
          > stkim. Człowiek, w tym kierowca, ma tylko 2 oczu, w dodatku raczej mało kto pat
          > rzy jednym okiem w lewo, drugim w prawo. Trzeba obserwować jezdnię przed sobą,
          > za sobą, obok lewo-prawo, i jeszcze w dal, w lustro?

          Przy tym założeniu kierowca nigdy nie patrzy na znaki drogowe...


          > Pominąwszy "niemoc" to jeszcze ważne sa chęci. Trzeba chcieć spojrzeć w lustro.
          > Tak, jak wystarczy obserwować samochód obok. Jeśli jadę obok samochodu i widz
          > ę, że on się zatrzymuje przed pasami, to tu żadne lustro nie jest potrzebne, w
          > ystarczy wyobraźnia.

          Gdyby kierowcy ową wyobraźnię posiadali, nie mielibyśmy wypadków.
          • kamunyak Re: Moja propozycja 14.06.14, 01:36
            > Przy tym założeniu kierowca nigdy nie patrzy na znaki drogowe...

            Nie, patrzy. Właśnie patrzy, na znaki drogowe. Jednak kierowca to też tylko człowiek, nie maszyna, ma określona perecepcję i nie moze widziec WSZYSTKIEGO. Nie trzeba więc mu dokladać dodatkowych "gadżetów" (oprócz znaków), na których widać coś, do tej pory niewidzialnego (lustra), bo kierowca niekoniecznie będzie to WIDZIAŁ.

            > Gdyby kierowcy ową wyobraźnię posiadali, nie mielibyśmy wypadków

            Każdy kierowca powinien mieć mieć wyobraźnię. Jednak nawet ta rozwinięta ponad miarę, nie jest w stanie przewidzieć pewnych zachowań innych kierowców i pieszych - stąd wypadki.
      • kabaciarze Re: Moja propozycja 12.06.14, 10:47
        Moim zdaniem nie sprawdzą się żadne opcje uzależnione od dobrej woli kierowców. Powinny to byc metody, które zmuszają prowadzących do spowolnienia jazdy / zatrzymania się, na które nie mają bezpośredniego wpływu. Poprawa widoczności - ok, ale to nie wystarczy i nie czarujmy rzeczywistości. Robiąc założenie że lustra wystarczą, równie dobrze można zakładać, że wystarczy, że pojazdy ustępują pierwszeństwa pieszym na pasach. A to nie działa, widzę to codziennie i jako pieszy i jako kierowca.
        • bogucjusz Re: Moja propozycja 12.06.14, 11:11
          kabaciarze napisał(a):

          > Robiąc założenie że lustr
          > a wystarczą, równie dobrze można zakładać, że wystarczy, że pojazdy ustępują pi
          > erwszeństwa pieszym na pasach.

          Nie robię takiego założenia. Zakładam, że mogą zwiększyć bezpieczeństwo pieszego. "Wystarczyć" - czyli zagwarantować tego bezpieczeństwa nie zdoła żaden cudowny pomysł. Ani światła, ani progi zwalniające, ani nawet budka z dróżnikiem i szlabany - zawsze się znajdzie taki, który przejedzie, bo mu się spieszy.
    • volta2 Re: Wypadek na KEN:( 11.06.14, 23:28
      ken z jakiegoś powodu stał się tranzytem na wilanów/konstancin.

      widać to na skręcie w lewo na końcu kenu/wąwozowa. pędzą kierowcy, bo do domu daleko i im się strasznie spieszy - często jeszcze dzieci muszą odebrać z ursynowskich placówek.

      za każdym razem gdy jadę kenem, ustawiam się na szybszym pasem i jadę z dopuszczalną prędkością - nieco przyblokowuję te wyścigi, wiem że to po chamsku, ale - naprawdę to nie jest ulica do rozwijania prędkości, właśnie ze względu na jej charakter. jak ktoś ma ochotę się spieszyć - niech jedzie rosołem. oczywiście - choc widać z daleka czerowne rajdowiec musi, no musi się spieszyć...

      w zasadzie pozostaje mi apelować do tych którzy tu mieszkają, by właśnie jeździli bezpiecznie - zmuszając poniekąd do bezpiecznej jazdy tych co są za nami... od dłuższego czasu mam chęć zrobić sobie napis na tylnej szybie w stylu "nasze dzieci chodzą tu do szkoły, zwolnij"
      • anestezjolog72 Re: Wypadek na KEN:( 12.06.14, 07:58
        To czy ktoś wybiera Rosoła czy KEN jest jego i tylko jego sprawą, podobnie jak to czy musi /chce posyłac dzieci do ursynowskich placówek. Jest to droga publiczna i nie ma zakazu nauki po za miejscem zamieszkania. Nie wchodźmy aż tak z butami w to co robia ludzie. Wazne, żeby jeździł bezpiecznie. NIE zrobi sie tego zwężaniem ulic, dodawaniem przejść dla pieszych, świateł. Dopuszczalna prędkość to 50 km/h i, zapewniam, przy tej prędkości tez mozna zabić człowieka. Chodzi tu o dostosowanie prędkości do warunków, własnych umiejętności i sytuacji na drogach. Wszystkich NIE tylko na KEN. Więcej czerwonych świateł to większe korki i wcale nie bezpieczniej.
        Dzis jadąc do pracy - KEN-em !- co może Ci się nie podobać, ale wybrałam tę drogę- widziałam co wyrabiają kierowcy, w tym równiez panie z ursynowską rejestracją ( WN) i nalepka "dziecko na pokładzie". Wjazdy na późnym żółtym czy wręcz czerwonym zdarzały się na każdym skrzyżowaniu. Celowo zwróciłam na to uwagę.
        Powtarzam do znudzenia: obowiązkowe, odpłatne badania lekarskie wszystkich kierowców. Im starszy tym częściej. Podobnie gdy jest chory przewlekle ( choroba wieńcowa, cukrzyca, stan po urazach, wady wzroku, słuchu, choroby psychiczne, alkoholizm i narokomania w wywiadzie- tu przypominam, ze niepijący alkoholik może prowadzić samochód jesli nie ma innych przeciwwskazań). Edukacja dzieci i młodziezy a także pilnowanie maluchów. Dziś wyrwało się dziecko, jutro wybiegnie nastolatka za psem, pojutrze będzie rajd na deskach- sytuacji może być wiele. Korzystanie z istniejącego prawa i karanie piratów drogowych, ale nie ograniczanie im możliwości przemieszczania się po za granice rozsądku. Kary powinny byc nieuniknione, bo jak wskazuje równoległy do tragedii przykład z piratem w BMW nawet światła co 20 metrów i "żółw" na lewym pasie nie załatwią sprawy.
        Rozsądek tak, absurdy - nie.
        • kamunyak Re: Wypadek na KEN:( 14.06.14, 01:53
          Powtarzam do znudzenia: obowiązkowe, odpłatne badania lekarskie wszystkich kier
          > owców. Im starszy tym częściej.


          Pomysł absurdalny! Powtórzę, absurdalny!!!
          Mam przypomnieć nie tak dawna sprawę z rozjechaniem nastolatki ( na KENie) przez nastolatka? no, moze nie nastolatki, dwudziestokilkulatki przez dwudziestokilkulatka. Szeroko omawiana tu, na forum. Co dałoby badanie kierowcy? ano, nic ! doskonała percepcja, zero chorób, dysfunkcji. Tylko młodość.
          Światła, które bezdyskusyjnie obligują kierowcę do zatrzymania się, są jedynym rozwiązaniem, dla wszystkich. I jednoznacznym wskazaniem dla pieszego, że na tę jezdnię wejść może.
          • anestezjolog72 Re: Wypadek na KEN:( 14.06.14, 20:29
            Nie zgodzę się- mam do tego prawo. Badania lekarskie nie wykluczą wszystkich wypadków, bo to niemozliwe, wyeliminuja kierowców niebezpiecznych ze względu na wiek i choroby. A takich jest wielu.
            Sporo jeżdżę po mieście. Wczoraj jadąc tymże KEN-em specjalnie zwróciłam uwagę ilu kierowców wyeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ilu NIE zatrzymuje się mimo, że przepisy stanowią inaczej. I piesi nie są bez winy. Na Poleczki prawie pod maske wlazł mi facet w średnim wieku, przechodzący na czerwonym świetle. Na Bielanach przy Popiełuszki starsza pani nie patrząc weszła pod koła autobusu. Może pół metra brakowało do tragedii.
    • yebiemieto [Archwium] Dziwny wypadek posła Celińskiego 14.06.14, 11:40
      w ostatnim numerze Passy ukazał się felieton Andrzejza Celińskiego, kiedyś posła, dotyczący bezpieczeństwa w kontekści tragicznego wypadku z 9.czerwca br.

      Muszępowiedzieć że z ciekawością, ale i odrazą zapoznałem się treścią spłodzonych wynurzeń. Osoba pana Celińskiego na zawsze w mojej pamięcie będzie kojarzona z żenującym incydentem gdy w nocy na ul.Poleczki samochmód Celińskiego wypadł z drogi, rozbił barierki, ekrany o twarty został porzucony.. Pan poseł odnalazł się po dwoch dniach.. Okoliczności wydają się być jasne..

      Znaleziono rozbity samochód Andrzeja Celińskiego. Poseł tłumaczy się na stronie


      wyjątkowo odrażające zachowanie i niezwykle prowokujące jest komentowanie przez zainteresowanego spraw dot. bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jak się już prowadzi i rozbija po pijaku auto - trzeba mieć honor i odpowiedziec za to.. a tak.. jest się pospolitym tchórzem i ścierwem.
      • yebiemieto Re: [Archwium] Dziwny wypadek posła Celińskiego 14.06.14, 11:45
        zapraszam do lektury i oceny zachowania pana Celińskiego.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,8861078,Znaleziono_rozbity_samochod_Andrzeja_Celinskiego_.html
        www.google.pl/search?q=Samoch%C3%B3d+pozosta%C5%82+na+miejscu+zdarzenia+za+zgod%C4%85+i+wiedz%C4%85+pana+Pos%C5%82a.&oq=Samoch%C3%B3d+pozosta%C5%82+na+miejscu+zdarzenia+za+zgod%C4%85+i+wiedz%C4%85+pana+Pos%C5%82a.&aqs=chrome..69i57.4376j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8
    • jotka001 Re: Wypadek na KEN:( 14.06.14, 20:10
      A ja trochę z innej strony, choć częściowo związanej z KENem i bezpieczeństwem.
      Na króciutkim odcinku Wiolinowej między apteką wiadomo jaką a salonem telefonii komórkowej (KEN 103 a 105) jest przejście dla pieszych i ścieżka rowerowa. Niestety, bardzo często, właściwie za każdym razem, kiedy tam jestem, a jestem często, parkują tam samochody. Różne. Od osobówek do dużych dostawczaków. Często parkujących jest kilku po obu stronach uliczki. Rekord z moich obserwacji to 7 samochodów jednocześnie!!! Nie dość, że nie można się ruszyć w żadną stronę (ani w dół Wiolinową, ani w górę w kierunku KEN), to jeszcze zasłaniają pasy i ścieżkę. Widuję tam gwałtowne hamowania rowerzystów i samochodów, o prawie rozjechaniu pieszych nie wspomnę. Ale taki burak parkujący na pasach lub tuż przed nimi nie pomyśli o tym, że komuś ogranicza widoczność, bo on/ona nie może stanąć kawałek dalej na parkingu. Musi w drzwiach apteki. Oczywiście ani SM, ani policja nic nie robią, bo po co? Pan burmistrz obiecał postawienie znaków zakazu zatrzymywania się. Ale te znaki tam już były zanim je obiecał (świetna orientacja p. burmistrza w terenie). I nic to nie daje. Może tu też by ktoś zainterweniował? Moje kilkakrotne zgłoszenia w różne miejsca nic nie dały:(
      • anestezjolog72 Re: Wypadek na KEN:( 14.06.14, 20:33
        Niestety ludzi NIE przestregających przepisów jest bardzo dużo. I, niestety, ani straz miejska ani policja nie działają zdecydowanie i szybko. Jestem za karaniem kierowców łamiących prawo ( zarówno pirackie rajdy jak i parkowanie w niedozwolonych miejscach) Jednak tak samo surowo powinni być karani piesi włażący na jezdnię, rowerzyści szlejący bez ładu i składu i opiekunowie dzieci mający gdzies swoje obowiązki lub pozbawieni wyobraźni.
    • a_chacun_son_paradis Re: Wypadek na KEN:( 19.06.14, 17:00
      Kolega ze Szwecji opowiadał mi o aktywnym ograniczniku prędkości. Znalazłem nawet link do materiałów (polskich). Być może byłoby to rozwiązanie ?

      www.euroinfrastructure.eu/bezpieczenstwo/inteligentne-progi-zwalniajace-na-moscie-oresund/#

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka