gosia1.k
03.09.06, 22:04
Facet (a pracuje 2 braci) jest kompletnym dyletantem. 4 dziury 'robil' chyba
zaledwie pół godziny (co jeszcze nie musi swiadczyc o niczym zlym). u
dentysty u ktorego mialam zakladany aparat dowidzialam sie (nie mowiac
wczesniej ze juz cos mialam robione) ze w tych wlasnie zebach mam
nieszczelnosci i nie powsciagane bruzdy. wrocilam do tego dentysty i
poprosilam o zwrot pieniedzy, CO PO KROTKIEJ CHWILI NAMYSŁU UCZYNIŁ!!!, i
stwierdził, ze przeciez bruzdy mozna powciagac! (sic!) tylko, przepraszam,
kto ma o tym wiedziec, ja czy on?!! drugi z braci, "ortodonta"- na wstepie
konsultacji obwiescił nam obu (bylam z kolezanka) ze do usuniecia sa wszystie
cztery czwórki... Kolezanka u mojej obecnej ortodontki nie dosc ze nie
musiala nic usuwac (wystarczylo lekkie piłowanie), to aparat nosi tylko na
dolnym łuku!!!!! A MELDENT kusi wymyślnymi promocjami itp, z ktorych jednak
niewiele sie zauwaza, jak przychodzi do placenia, bo gościu mówi ze dana cena
juz uwzglednia promocje! Ostrzegam przed nimi!!!