Dodaj do ulubionych

Przejście dla pieszych na Pileckiego

14.06.07, 19:07
No i stało się !!!!pierwsza ofiarą tragicznie zorganizowanego przejścia dla
pieszych jest 6-cio letni Kubuś i jego matka,w których wjechał rozpędzony
kierowca.Co za idiota umieścił przejście w takim miejscu?!!! Jeżeli nie
będzie tu świateł, to w tym miejscu zaczną się pojawiać kolejne znicze i
kwiaty.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 14.06.07, 20:13
      Zapytaj jeszcze, co za idiota jechał 120 km/h i koniecznie musiał spróbować
      przejechać przez pasy przed pieszym :( Dopóki za kierownicami będą siedzieć
      zatruci testosteronem idioci, dopóty będą ginąć ludzie.

      A przejście jest w dużo lepszym miejscu niż poprzednie, bo tam to już samochody
      zdążyły się rozpędzić grubo powyżej 120 km/h...

      Swiatła swoją drogą by się przydały.
      • chiara76 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 14.06.07, 20:35
        tiaaaa...mijaliśmy policję i auto stojące z boku i samochody obok nas
        korzystając z tego, że policjanci stoją odwróceni próbowali śmignąć o włos od
        przechodzących pieszych. to się dopiero nazywa tupet.;/
        Potwierdzam, że tam światła są niezbędne.
    • vadelma Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 09:29
      Dlaczego na tym przejściu nie ma świateł!?! Osoby zatrzymujące się tam dla
      pieszych są często narażone na lincz ze strony innych kierowców, którym bardzo
      bardzo sie spieszy do czerwonego światła na skrzyżowaniu z Rentgena.

      Nie wspomnę już o zrobieniu tych pasów na podwyższeniu, tzw. śpiącym policjancie
      bo się zaraz odezwie całe lobby zawieszeniowo-rajdowe.

      Kierowców traktujących jazdę samochodem jako rekompensatę własnego ego rozsądne
      miasto powinno pozbawiać możliwości zabijania innych - światłami, garbami i czym
      się tylko da.

      • magdaksp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 21:54
        boze to ja juz wiem gdzie to jest.mieszkam niedaleko przy centrum onkologii na
        dybowskiego i to skrzyżowanie tez jest beznadziejne.średnio co 3 tygodnie jest
        tu jakaś stłuczka inna sprawa ze dla mnie jako osoby pieszej jest problemem
        przejście przez pasy na ciszewskiego w strone przystanku centrum onkologii
        ,wstrone metra imielin.sa tam światła ale jak sie przechodzi przez jezdnie i
        piesi maja zielone to samochody jadące z pileckiego często maja to w nosie i
        jadą sobie,nie dalej jak przedwczoraj koleś na mnie wyskoczył z pretensjami ze
        przechodzę jak on chce jechać.ja miałam zielone.zresztą taka sytuacja zdarza
        sie tu dosyć często.to sie wkoncu źle skończy bo te samochody jada często
        naprawde szybko.
    • leeloo2002 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 10:26
      czy jest szansa, ze oni zyja?
      Moj maz przejezdal tamtedy prawdopodobnie kilka minut po wypadku i nie moze sie
      otrzasnac. Widzial 2 zakrwawione ciala przy drodze, chlopczyka i rodzica
      (mezowi sie wydawalo, ze to byl ojciec), tlum ludzi i karetke. Od rana slucham
      wiadomosci i nie slyszalam doniesien o tym wypadku i o smierci. Moze jednak
      przezyli?
      • magdaksp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 12:26
        a kiedy byl ten wypadek?
        • leeloo2002 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 12:53
          wczoraj (14.06), przed 18, jakas 17.40-17.45
          • nessie-jp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 15:15
            leeloo2002 napisała:

            > wczoraj (14.06), przed 18, jakas 17.40-17.45

            Zmroziło mnie to, że ja tamtędy jakieś 10 minut wcześniej przechodziłam - też z
            duszą na ramieniu, ostrożnie, czekając kilka minut przed pasami, żeby przepuścić
            szaleńców... To ja mogłam tam leżeć na tym poboczu...

            A jakiś czas temu jacyś idioci postulowali - na poważnie - podwyższenie
            dopuszczalnej prędkości na Pileckiego! :(
    • misiek25 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 13:06
      Sama jestem kierowcą, a raczej jeżdze samochodem i to co robią inni 'kierowcy"
      to coś strasznego. Nie wszyscy oczywiście, ale parę idiotów się zdarzy widzieć.
      Ja zresztą zuważam, że jak się zatrzymuje przed pasami widząć, że czeka mama z
      wózeczkiem albo ktokolwiek, to ludzie na mnie z tego przejścia dziwnie patrzą,
      z niedowierzaniem i niepewnością, czy zaraz ich celwo nie przejade. Takie mam
      odczucia...
      Napiszcie co z tym chłpoczykiem i jego mama.
    • baruchowo Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 14:03
      Czy oni zgineli czy zostali ranni ? Przejezdzalem chwile po wypadku i widzialem
      podjezdzajaca karetke.
      • zulus1111 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 18:15
        Przed chwilą podali w WOT, że trafili do szpitala (mama i syn) w ciężkim stanie.
        Ale to były informacje z dnia wczorajszego.
        Może ktoś ma świeższe informacje.
        • jefferson2 Re:W ktorym miejscu na Pileckiego 15.06.07, 18:27
          Czy Wy mowicie o tym przejsciu blisko Lidla i Instytutu Hematologii?
          • nessie-jp Re:W ktorym miejscu na Pileckiego 15.06.07, 19:54
            jefferson2 napisała:

            > Czy Wy mowicie o tym przejsciu blisko Lidla i Instytutu Hematologii?

            Nie. To jest nowo wykonane przejście (dwa poprzednie zlikwidowano i zmieniono w
            jedno) na tym odcinku ul. Pileckiego od skrzyżowania z Puławską do skrzyżowania
            z Roentgena. Na wysokości ul. Herbsta, tuż koło przystanku autobusowego na żądanie.

            Samochody tam pędzą jak szalone, pieszy nie ma szans - bo przez skrzyżowanie z
            Puławską samochód przejeżdża po wiadukcie, a więc bez świateł. Oczywiście jeden
            z drugim idiota musi docisnąć gaz do dechy, żeby sobie postać na czerwonym
            świetle na skrzyżowaniu z Roentgena... :(

            Tam po prostu NIE DA się normalnie przechodzić. Nie wiem, ile osób jeszcze musi
            umrzeć, żeby coś z tym zrobiono. Na początek proponuję (cynicznie) zamknąć
            wiadukt
            • olecky Re:W ktorym miejscu na Pileckiego 15.06.07, 21:29
              nessie-jp napisała:

              > Tam po prostu NIE DA się normalnie przechodzić. Nie wiem, ile osób jeszcze musi
              > umrzeć, żeby coś z tym zrobiono. Na początek proponuję (cynicznie) zamknąć
              > wiadukt
    • dorma35 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 21:26
      Niestety mały Kubuś zmarł dzisiaj nie odzyskując przytomności.Jego mama nadal
      walczy o życie.W nocy przeszła wielogodzinną operację.Ma połamane kończyny oraz
      rozległe obrażenia wewnętrzne.Monika to nasza koleżanka. W domu czeka na nią
      syn Patryk.Ogromna tragedia.....
      • wojks2 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 21:45
        Widzę, że Wy wszyscy obwiniacie tylko kierowców, bo jechał 120 czy ileś.
        Jechałem autobusem chwilę po tym wypadku i stałem w korku, który sie utworzył.
        Żal jest patrzeć jak wszyscy dookoła patrzą się na kobietę i dziecko. Ale może
        źle widziałem, ale nikt nie podszedł zobaczyć czy ta kobieta wogóle żyje..
        Jak ktoś miał by prowadzić resuscytacje z tamtych osób co tam byli to chyba by
        się szybciej zesrali, bo z tamtych osób nie weim czy chociaż jedna to potrafiła.
        I tam wg mnie nie powinno byc WOGÓLE pasów, albo powinna być kładka.
        • nessie-jp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 22:21
          Człowieku, pomyśl chwilę.

          Kobieta miała poważne obrażenia wewnętrzne. Jak sobie wyobrażasz prowadzenie
          reanimacji przez osobę, która nie ma wykształcenia medycznego? Masaż serca przez
          uciskanie mostka? Zeby jeszcze powiększyć te obrażenia wewnętrzne?

          Cały zakres pierwszej pomocy, jakiej przeciętny człowiek jest w stanie udzielić,
          to położenie chorego, przykrycie i dzwonienie po karetkę. Wszystko inne może
          tylko zaszkodzić.

          A kierowców winimy dlatego, że na pasach pierwszeństwo ma pieszy. Nie samochód,
          bo się spieszy do następnych czerwonych świateł.
          • wojks2 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 15.06.07, 23:09
            to czy kierowca sie spieszyl do swiatel czy gdzie to nie jest wazne..
            Musze Ci przyznać rację z reanimacją, że by to jej zaszkodziło.
            I tu musze podkreślić tak jak podają każde media, że po była udana reanimacja.
            Reanimacja jest wtedy kiedy ktoś umarła, a resuscytacja jak ktoś przeżył.
            • kgbx2 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 16.06.07, 10:21
              Naprawdę straszne - bardzo współczuję rodzinie. Jeszcze niedawno "byłam zła" że
              zlikwidowano "moje" przejście przy Bekasów - najbliższą drogę na plac zabaw -
              mimo, że przyznam szczerze, że przechodziłam nim zawsze z dziećmi z "duszą na
              ramieniu". Potem stwierdziłam, że może lepiej i bezpieczniej będzie jak
              przejście przeniesiono dalej od wiaduktu ale jak widać nic to nie pomogło ...
              Mimo, że często jeżdżę tamtędy również samochodem to jednak jestem za światłami
              w tym miejscu. Fakt - nalepsza byłaby kładka ale o tym raczej możemy
              zapomnieć ......
              • nessie-jp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 16.06.07, 15:41
                > Fakt - nalepsza byłaby kładka ale o tym raczej możemy
                > zapomnieć ......

                Poza tym kładka - zakładam, że bez windy! - to upiorne utrudnienie dla osób
                starszych czy choćby właśnie mam z wózkiem. Uważam, że wystarczyłoby ustawić
                leżących policjantów i ograniczyć prędkość do 30 km/h. Może i restrykcyjnie, ale
                ile ludzi musi umrzeć, bo się komuś nie chce zwolnić przed pasami? :(
      • ejam Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 18.06.07, 22:52
        Mieszkam przy Purmo, od czwartku jestem wstrząśnieta wypadkiem, gdyż sama mam
        dwóch synów i często korzystam z nowego - tragicznego przejścia.
        Proszę przekaż rodzinie wyrazy współczucia z powodu tej tragedii. Modlę sie o
        zdrowie dla mamy tego malucha.
        Proszę daj znać co z mamą.
    • nikkka5 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 16.06.07, 11:38
      Bardzo wspolczuje serdecznie rodzinie. Sama jestem kierowca i matka spacerujaca
      z wozkiem. Zawsze, kiedy przechodze przez przejscia dla pieszych czuje sie jak
      na dzikim zachodzie, absolutny brak wyobrazni i chamstwo. Samochody wymuszaja
      pierwszenstwo, nawet jak jestem z wozkiem, przejezdzaja pare cm przed i za mna.
      Przed przejsciem musze myslec podwojnie, za siebie i za kierowcow.
    • biljana Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 16.06.07, 15:41
      codziennie jezdzę Pileckiego wracajac z pracy. Zawsze zwalniam zjezdzajac z
      wiaduktu i rozgladam sie na boki, czy nikt nie przechodzi ulica. Zdazylo mi sie,
      ze jadacy za mna trabili (!!!) ze ich spowalniam. Zawsze uwazalam, ze tam
      powinny byc swiatla. Jest tragicznie, zwlaszcza wieczoram. Nie wiem czy
      zwrociliscie uwage, ale tam zazwyczaj nie pala sie latarnie i nic kompletnie nie
      widac. Ja sie normalnie czesto boje tamtedy jezdzic.
      Jak zobaczylam ostatnie zmiany z przejsciem dla pieszych, myslalam ze to cos
      poprawi ;( a tu taka tragedia :((
      • nessie-jp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 16.06.07, 19:45
        Oglądałam urywek Kuriera
    • tvtotal2 [video] tvp3 ['] 17.06.07, 12:41

      ww6.tvp.pl/5321,20070615512459.strona
    • silvio1970a Kubuś, spoczywaj w pokoju 19.06.07, 20:13
    • miriam_73 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 19.06.07, 22:11
      Na KENie odcinkami jest to samo - rajdowcy testują swoje gary i grzeją ile
      fabryka dała, np. pomiedzy Surowieckiego a Herbsta. Pod oknem mam przejście
      (koło kościoła), na którym często sie długo stoi, no bo strach spróbować
      przechodzić, bo często jakiś bezmózg wyskakuje zza samochodów które chcą
      przepuścić pieszych. Nawet jeśli jest sie na pasach (a tak jest nawet stojąc na
      wysepce pośrodku ulicy), rzako kiedy kierowcy przestrzegają tego, że w takiej
      sytuacji pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo. Szczególnie trudne jest
      przechodzenie z wózkiem czy rowerem. Raz po raz dochodzi do stłuczek, a ZDM
      twierdzi, że nie ma potrzeby zakładac świateł. Pewnie jak ktoś zginie to może
      pomyślą. Policji tutaj jeszcze nigdy nie widziałam, a jak kiedyś zadzwoniłam na
      Janowskiego ze skargą ( o mały włos nie zostałam potrącona przy przechodzeniu
      przez jezdnię) to mi powiedzieli, że od tego są ci na Waliców, a tak w ogole to
      trzeba było spisac numery pirata...


      Kubuś [']
      • nikkka5 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 19.06.07, 22:26
        Spisac numer samochodu pirata i co dalej? Komisariat, zeznanie i ? Jakie jest
        dalsze postępowanie policji i konsekwencje dla kierowcy ? Czy ktos ma
        doswiadczenie z takiej sytuacji?
        • kgbx2 Re: n/t 19.06.07, 22:46
          Ustaliłam, że mając nr rejestracyjne można zgłożyć na Waliców zawiadomienie o
          popełnionym wykroczeniu. Kierowca jest wtedy wezwany i przesłuchany i jeśli
          się przyzna dostaje mandat a jeśli nie to sprawa trafia do Sądu.
          • michulanka Re: n/t 19.06.07, 23:40
            Mysle, ze najwiekszym skandalem jest to, ze ani policja, ani straz miejska
            kompletnie na reaguja na notoryczne wyprzedzanie na przejsciu dla pieszych!
            Zamiast lazic w patrolach i patrzec sie w niebo powinni wylapywac takich
            piratow. Nie slyszalam, zeby ktokolwiek dostal mandat za to, chyba jedno z
            najgorszych, przekroczen! Jezdze samochodem i dzisiaj tez mialam taka historie,
            ze stanelam przed pasami aby przepuscic przechodnia, ale jakis palant ktory
            jechal po sasiednim pasie juz ochoty na zatrzymanie sie nie mial, a czlowiek na
            jezdni az musial odskoczyc. W zwiazku z tym, ze to zdarza sie notorycznie,
            coraz czesciej rezygnuje z zatrzymywania sie przed pasami bo zaczynam sie bac,
            ze tylko w ten sposob wystawie pieszego pod kola jakiegos kretyna. Tyle sie
            mowi o jezdzie po alkoholu, przekraczaniu predkosci etc. a o tym, ze kierowcy
            nie przestrzegaja podstawowych zakazow skazujac pieszych na wypadki prawie sie
            nie wspomina.
    • jorgusek Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 20.06.07, 16:23
      Trzeba ustawić autoradary w tym i w innych miejscach. I surowo karać! Niech
      robią zdjęcia.Miasto musi znaleźć na to pieniądze. Prędko się zwrócą.Dość
      niemocy w takich sprawach!
      • nessie-jp Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 21.06.07, 19:00
        Zgadzam się, tam powinny stać cały czas fotoradary i kamera rejestrująca ruch.
        Przecież to żyła złota dla Policji
    • dorma35 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 20.06.07, 18:42
      A żeby było ciekawiej, to dziś znów byla stłuczka na skrzyżowaniu za pasami.Na
      szczęście nic nikomu się nie stało.Co trzeba zrobić,żęby kogoś zainteresować?
      Może trzeba rozjechać jakąś liczną protestującą grupę,albo kogoś z rodziny
      jakiegoś ważnego dupka???
      • biljana Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 20.06.07, 18:50
        widzialam, jak przejezdzalam obok to az sie przestraszylam, ze ZNOWU... Ale
        naszczescie to TYLKO stluczka.
        • jan-w Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 20.06.07, 20:14
          Co ciekawe, w tym incydencie, samochód straży miejskiej (!) tak wjechał na
          słupek, że stał pod kątem ok 45 stopni do ziemi, opierając się na słupku.
          • biljana Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 20.06.07, 21:00
            jan-w napisał:

            > Co ciekawe, w tym incydencie, samochód straży miejskiej (!)

            hehe tak w pierwszej chwili mi mignęło, ale pomyslalam sobie, ze nieeee nooo i
            szanowna straz miejska tez sobie nie radzi na tej drodze? :)) i wzielam ten ich
            samochod za jakas ochrone czy cos.
    • gruby4 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 21.06.07, 00:54
      Moi Drodzy. Sygnalizacja świetlna pomoże ale nie do końca bo cykl świateł jest
      taki, że samochód jadący już ok. 90 km/h nie ma szans się zatrzymać przed
      przejściem przed zapaleniem się zielonego światła dla pieszych. Moim zdaniem
      powinna być kładka i trzeba napisać petycję do ZDM, robić szum w mediach.

      Widziałem wtedy pogięty rowerek, siedzącego na ziemi chyba kierowcę opla,
      miałem nadzieję, że nikt nie zginął na tym nowym przejściu. Dzisiaj zobaczyłem
      znicze :(
      • pawelb70 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 21.06.07, 09:14
        Po pierwsze, z jakiej niby racji samochód jedzie 90 km/h? Jak by jechał 50-60
        km/h to by z pewnością zdążył.

        Po drugie, z całym szacunkiem, ale kładki proponuj sobie sam dla siebie. Z
        jakiej racji piesi mają mieć jeszcze bardziej utrudnione życie (już teraz muszą
        nadrabiać nieraz po kilkaset metrów w każdą stronę, żeby przejść przez jezdnię)?
        Jeżeli bubkom w samochodach nie podobają się światła, niech sfinansują wykopanie
        tunelu.
        • gruby4 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 21.06.07, 10:22
          Racja, kładka faktycznie jest nierealna podobnie jak rondo w tym miejscu. Mi
          chodziło bardziej o to, żeby się zebrać i atakować Zarząd Dróg Mie3jskich a nie
          czekać na następne ofiary.
          • yes2mike Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 21.06.07, 18:09
            A mnie martwi to, ze Gazeta woli pisac o jakichs durnych dzwonkach w kosciele
            Dereniowa/Gandhi. O innych bezuzytecznych pie..ch juz nie wspomne - szkoda
            slow.
            • gsternik01 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 22.06.07, 09:40
              A ja tak sobie mysle o trzech rozwiazaniach tego problemu. Po 1sze swiatla,to
              nie ulega watpliwosci. Jezdze tamtedy codziennie i sam mam dusze na ramieniu
              dojezdzajac do przejscia. Po drugie stacjonarny fotoradar w obu kierunkach. I
              po trzecie zwiekszenie predkosci do 70 km na godzine. To naprawde bezpieczna
              predkosc jesli beda tam swiatla i wlasnie fotoradar wylapujacy bez litosci
              wiecznie gdzies sie spieszacych idiotow za kolkiem. A na razie moze poprostu
              nasza szanowna drogowka ryszylaby swoje cztery litery i dosc czesto wystawila
              jakis patrol. Przynajmniej w godzinach szczytu. I nie za krzakiem ale tak,zeby
              juz na szczycie wiaduktu bylo ich widac.Zadziala napewno.
              • yes2mike Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 22.06.07, 13:48
                Od wczoraj z kumplem zastanawiamy sie nad postawieniem tem jakiejs samowoli
                budowlanej - tablicy. Nie razacej, ale zwracajacej uwage, ze tu GINA LUDZIE!!!

                Na fotoradary i kladke bym nie liczyl. Przeciez w naszym kraju najzwaniejsza
                jest polityka, a zwykli smiertelnicy niech sie zajma sami soba... Tu sie walczy
                o stolki a nie o obywateli. Niestety.

                gsternik01 --> Uwazasz, ze 70km/h. to bezpieczna predkosc ?! Przy 50 masz
                ogromna szanse nie przezyc kolizji (jaki pieszy) z samochoodem...

                Podobno ten stary dziad, ktory mial grubo ponad 60 lat, wyminal stojace na
                pasach samochody. Zrodla informacji nie podam, ale poki co jest to w 99% pewna
                informacja.
                • gruby4 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 22.06.07, 17:42
                  ta tablica to bardzo dobry pomysł - przeciez tam jest czarny punkt
                  tak jak jest teraz to kolejne ofiary sa tylko kwestią czasu
                  albo niech dzielnica wystawi "przeprowadzacza" z tablicą [STOP]
    • dorma35 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 22.06.07, 19:01
      Masz rację, ten człowiek był po 60-tce i ominął dwa stojące przed pasami
      samochody, czyli przejechał przez dwa lub trzy pasy ruchu.To niestety zdarza
      się bardzo często.Sama jestem kierowcą i wierzcie mi-kiedy mam przejść przez
      pasy sto razy rozglądam się na boki, zanim na nie wejdę.Niestety,jest wiele
      przejść dla pieszych,gdzie-w związku z wysoką kulturą i wyobraźnią niektórych
      kierowców bezpieczniej jest ,,śmignąć,, na czerwonym świetle w miejscu
      nieoznakowanym, niż przez nie legalnie przejść.
      • yes2mike Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 22.06.07, 21:49
        No prosze. Wiec jest nas wiecej... do tablicy. W wiekszym gronie pomysl ma
        wieksze szanse sprawnej i szybkiej realizacji.
        Skoro na kabatach gosc sadzi drzewka, to na imielinie mozna "posadzic"
        przynajmniej jedna tablice, ktora jest w stanie uratowac komus zycie.
        Dzieki za poparcie.


        Pozdro.
        • wojks2 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 22.06.07, 23:16
          proponuje chodzenie do świateł na skrżyżowanie z puławską albo na skrzyżowanie z
          ciszewskiego/roentgena..
          • kgbx2 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 23.06.07, 00:28
            i pewnie będę chodzić z wózkiem do świateł mimo, że to kawał drogi ale to nie
            załatwi sprawy ... spróbuję się dowiedzieć gdzie i co pisać w kwestii
            fotoradarów lub kamery.
            • lukasarts Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 23.06.07, 10:12
              DZis o godzinie 11, jest pogrzeb malego Kubusia. W kosciele Wniebowstąpienia
              Panskiego przy KEN. [*]
    • dorma35 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 23.06.07, 18:38
      Właśnie dowiedziałam się, że ten facet miał ok.80 lat i jak na razie nie jest
      nawet w areszcie.Prawdopodobnie z racji wieku nie będzie za to odpowiadał(czy
      to jest możliwe????).To jakiś eks pułkownik czy coś w tym stylu.Może ktoś
      orientuje się jak to z tym jest.Jak tak dalej pójdzie, to okaże się,że to wina
      pieszych ,że w ogóle mają czelność przechodzić przez ulicę.Jak słysze oczymś
      takim to mnie szlag trafia!!!!
    • mr_x3 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 25.06.07, 00:50
      Tam trzeba... podnieść dopuszczalną prędkość do 80km/h, a przed
      przejściem/skrzyżowaniem zejść na 60-70km/h. Tak było kiedyś na Puławskiej. Na
      całej ulicy na Ursynowie było 80km/h a przed przejściem dla pieszych bez
      świateł było 60km/h i każdy kierowca tam zwalniał, bo:
      1) była największa szansa, że za krzakami będzie stała policja i 'suszyła';
      2) było wyraźnie zaznaczone potencjalnie niebezpieczne miejsce.

      A już tak z moich obserwacji z Puławskiej wynika, że wcale nie są najgorsi ci
      co jadą szybko (po Puławskiej normą jest 80-90km/h, część jedzie ciut więcej,
      pędzący ponad 110km/h to pojedyncze przypadki – oczywiście w ciągu dnia).
      Wielokrotnie(!) widziałem jak ci szybcy bez problemu zatrzymują się przed
      pasami i przepuszczają pieszego a tymczasem 'rajdowiec' pędzący środkowym(!)
      pasem około 50km/h w ogóle nie reaguje i dopiero w ostatniej chwili hamuje z
      piskiem lub przejeżdża tuż przed ludźmi. Po prostu mała prędkość otępia,
      stwarza wrażenie bezpieczeństwa. W efekcie zamiast jazdą kierowca zajmuje się
      czymś innym (palenie, rozmowa przez komórkę, 'zabawa' z pasażerką/pasażerem,
      rozmowa z pasażerką/pasażerem, myślenie o innych sprawach, podziwianie widoków
      za oknem). Natomiast ci szybcy muszą być skoncentrowani na prowadzeniu
      samochodu, mają podwyższony poziom adrenaliny, szybszy czas reakcji itp.
      Jeśli chodzi o potrącenie pieszego przy prędkości 90 czy 50km/h to w teorii
      oczywiście tak. Zakładając, że kierowca nie widzi pieszego i w ogóle nie
      hamuje. Zejście z 90km/h na 50km/h to na prawdę nie jest jakiś wyczyn.
      Oczywiście droga hamowania z 90km/h do zera jest znacznie dłuższa niż z 50km/h
      do zera. Ale zwróćcie uwagę, że zwolennicy 50km/h nie mówią o hamowaniu, ale o
      potrąceniu przy 50km/h. Czyli taki 'otępiały' kierowca nie reaguje na pieszego
      na jezdni i nie hamuje. Wypadki, w których pojazd nie hamował nie są zbyt
      częste. Samochody testuje się przy prędkości około 55km/h i taki pojazd po
      uderzeniu w beton jest kompletnie zdemolowany. I tak np. jeśli doszłoby do
      zderzenia czołowego dwóch pojazdów jadących tylko po 50km/h to tak jakby
      uderzyć ze 100km/h w betonową ścianę! Z samochodu po czymś takim na prawdę mało
      co zostaje. Często widzieliście takie wypadki w Warszawie?

      Na koniec jeszcze taka uwaga odnośnie przechodzenia przez pasy na jezdni
      wielopasmowej. Ja przechodząc przez pasy zawsze stosuję zasadę ograniczonego
      zaufania i jeśli zatrzyma się samochód na jednym pasie to nie idę przez
      przejście z klapkami na oczach, bo inni kierowcy muszą się zatrzymać. Jak
      pokazuje praktyka nie muszą, więc cały czas obserwuję zbliżające się samochody
      i w razie czego mogę się zatrzymać i przepuścić jakiegoś gamonia. Bez
      obserwacji można przechodzić wtedy, gdy na wszystkich pasach samochody stoją –
      jeśli któryś pas jest wolny trzeba liczyć się z tym, że ktoś będzie chciał nim
      przejechać.
      I jeszcze taka uwaga do kierowców – jak się zatrzymujecie, aby przepuścić
      pieszych myślcie też o innych kierowcach (muszą widzieć co zamierzacie zrobić)
      to raz. Dwa, że jak się już zatrzymacie to obserwujcie ruch za wami i w razie
      czego można próbować coś zrobić.
      • pawelb70 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 25.06.07, 09:38
        > Tam trzeba... podnieść dopuszczalną prędkość do 80km/h, a przed
        > przejściem/skrzyżowaniem zejść na 60-70km/h. Tak było kiedyś na Puławskiej. Na
        [...]
        > Po prostu mała prędkość otępia,
        > stwarza wrażenie bezpieczeństwa. W efekcie zamiast jazdą kierowca zajmuje się
        > czymś innym (palenie, rozmowa przez komórkę, 'zabawa' z pasażerką/pasażerem,
        [...]
        > Natomiast ci szybcy muszą być skoncentrowani na prowadzeniu
        > samochodu, mają podwyższony poziom adrenaliny, szybszy czas reakcji itp.
        [...]

        I tak dalej, i tak dalej - dawno nie czytałem takich niedorzeczności. Ciekawe,
        dlaczego pomimo tylu skoncentrowanych, pełnych adrenaliny kierowców Polska jest
        drugim w Europie (chyba po Albanii) co do liczby zabitych w wypadkach drogowych?
        Pewnie wina dróg i tych, co jeżdżą po 50 km/h? Ciekawe w takim razie dlaczego w
        krajach takich jak Szwecja, gdzie obowiązują ścisłe ograniczenia prędkości,
        pieszych ginie proporcjonalnie kilkanaście chyba razy mniej niż w Polsce? Czyżby
        Szwedzi mieli notorycznie podwyższony poziom adrenaliny, czy może się boją
        prędkości większych niż 20 km/h i stąd są tacy "skoncentrowani"?

        A, no i na koniec jedna uwaga: nie każdy jeździ małym fiatem albo żukiem. W
        średnim zachodnim samochodzie prędkość 80-90 km/h jest tak samo usypiająca, jak
        50 km/h - chyba, że ktoś traktuje jazdę jak grę komputerową (slalom między
        pasami itp.). Ale w takim razie powinien raczej iść do psychologa, a nie siadać
        za kierownicą.
        • mr_x3 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 25.06.07, 12:21
          Po prostu jak wszędzie niezależnie od parametrów drogi jest absurdalnie niskie
          ograniczenie prędkości to jest ono powszechnie ignorowane i w miejscach gdzie
          poziom bezpieczeństwa jest względnie wysoki i tam gdzie jest punkt szczególnie
          niebezpieczny. Dlatego gdyby ogólnie ograniczenie było względnie wysokie a
          przed miejscem niebezpiecznym obniżone to szansa, że kierowca na to zareaguje
          (nie mówię, nawet aby zwolnił do prędkości na znaku ale aby zdjął nogę z gazu,
          jechał ostrożniej) byłaby całkiem spora.
          Nie wiem czy byłeś na zachodzie? Może nie. W europie kontynentalnej
          ograniczenia nie są tak absurdalnie niskie jak u nas. Poza tym są obwodnice,
          drogi bezkolizyjne, a na tych innych masz zieloną falę, która działa
          najskuteczniej jeśli o ograniczenie prędkości chodzi. No i świetnie rozwinięta
          sieć metra/komunikacji szynowej typu SKM.

          Szwecja? OK. to proszę wprowadzić u nas tą gęstość zaludnienia, takie płace,
          cały socjal drogi dostosowane parametrami do natężenia ruchu. Jeśli chcesz
          wprowadzać rozwiązania zagraniczne to proszę bardzo ale od A do Z.

          Jeśli 80-90 w samochodzie ‘zachodnim’ usypia to około 50km/h to już śpiączka
          chyba?

          Poza tym to co napisał Olecky – pasy ruchu należałoby zwęzić przy okazji
          wydzielając osobny pas do skrętu Roentgena.

          Kolejna sprawa to obowiązkowe badania lekarskie dla osób starszych
          posiadających prawo jazdy.
    • 02793-wa KŁADKA, KŁADKA do cholery !!! 25.06.07, 16:01
      Tutaj nie pomogą, żadne światła! Będą mniej skuteczne niż te z Pileckiego w
      prawo na Puławską. Tam są tylko dwa pasy a piesi muszą skakać jak zające. Nie
      trudno sobie wyobrazić co będzie na trzech pasach.
      Na światłach (żółtych) dalej szaleńcy będą przelatywać, lub omijać auta, które
      gwałtownie się zatrzymały. Ile już ludzi zginęło przy przejściu od CPNu do SGGW
      na Rosoła? Są światła? Są, a ludzie giną.

      Tu i w wielu miejscach na Puławskiej też potrzebne są KŁADKI dla pieszych. Takie
      jak za Gierka postawiono na Wisłostradzie i na Sobieskiego.
      • nessie-jp żadna kładka nic nie da 25.06.07, 18:26
        Kładka dla pieszych jest tak samo absurdalna, jak - twoim zdaniem - ograniczanie
        prędkości i światła. Po prostu ci piesi, którym ciężko wspiąć się po schodach na
        kładkę, będą przechodzić przez jezdnię. To będą właśnie osoby starsze, matki z
        wózkami, i tak dalej. W ten sposób nie uzyskasz zmniejszenia liczby ofiar, tylko
        przerzucisz "winę" za śmierć z kierowcy na pieszego.

        Tam powinien stać po pierwsze fotoradar, a po drugie
        • tommen Wysłałem w tej sprawie pismo do gminy Ursynów 26.06.07, 12:10
          Zmiana organizacji ruchu jest w tym miejscu niezbędna - jako uczestnicy forum
          nie musimy wiedzieć jakie rozwiązanie jest najlepsze - są od tego fachowcy oraz
          ludzie reprezentujący mieszkańców w gminie.
          Będę informował o postępach w sprawie.
          • gacek95 i do diabła powinni zdjąć 26.06.07, 16:36
            te tablice o robotach drogowych ze słupka PRZED przejściem bo zasłaniają
            przechodzących. Niech przewieszą za przejściem.
            • wojks2 Re: i do diabła powinni zdjąć 27.06.07, 21:16
              a dzisiaj prosze was bardzo jak wracalem do domu to stali pieski z fotoradarem
              tuz za przejsciem dla pieszych.
              pewnie kilku osobom przyjdzie mandacik ;(
    • sarna3 Re: Przejście dla pieszych na Pileckiego 27.06.07, 22:28
      musiała się stać tragedia, aby sie pojawili z fotoradarem.
      A kierowcy zanim przycisną mocniej niech pomyślą, że życie można stracić w
      mgnieniu oka, nawet nie ze swojej winy.



      [*] - dla Kubusia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka