Dodaj do ulubionych

Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku.

13.07.08, 17:41
Dotychczasowy wątek na ten temat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=25321548
osiągnął taki rozmiar że korzystanie z niego stało się bardzo utrudnione.
Dlatego też (podobnie jak to się robi na innych forach w takim przypadku)
proszę o kontynuowanie dyskusji w tym - nowym wątku.
Aby odnieść się do postów zamieszczonych w starym, wystarczy zacytować krótki
fragment i/lub podać link do wzmiankowanego postu.
Adres starego wątku jest w moim poście.
Obserwuj wątek
    • mendza [...] 16.07.08, 04:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 16.07.08, 06:55
        Apeluję do wszystkich społdzielców, którym rzeczywiście leży na
        sercu ich własny interes i ich sąsiadów a nie Jarowskiej sitwy, aby
        unikali zbyt emocjonalnych wpisów pod adresem też naszych sąsiadów,
        których klasycznymi przykładami są zodiak9, masuma czy inni będący
        do tej pory w tzw. intelektualnej rozterce(Panu Bogu świeczka i
        diabłu ogarek!)itp.

        Tym osobnikom właśnie dokładnie o to chodzi bo wówczas swoimi
        kanałami wmawiają nieświadomym spółdzielcom, którzy czytają
        niniejsze forum i zadają im potem niewygodne pytania, że niniejszy
        wątek to miejsze wpisów nieodpowiedzialnych osób, frustratów,
        oszołomów, którzy piszą jedynie inwektywy.
        Zamiast tego apeluję o ignorowanie tego typu wpisów i rzeczową
        dyskusję na konkretne tematy.

        Właśnie wczoraj miałem okazję rozmawiać ze znajomym z Jarów, który
        zwrócił uwagę na wyjątkowe dyletanctwo i arogancję przezesa W.
        Furmanowskiegi i podległych mu pracowników. Wyjaśniłem mu, że
        oczywiście jest to bezpośrednim skutkiem udzielenia mu i reszczie
        zarządu absolutorium na ostatnich walnych zgromadzeniach. Bo skoro
        tak łatwo to poszło czyli oceniliśmy ich tak dobrze, to był to dla
        nich jasny sygnał, że pracują oni wspaniale i nie musza się
        czymkolwiek przejmować, że moga pracować tak jak do tej pory.

        A że rzeczywistość przeczy temu - choćby widząc zasyfiałe i
        opadające płatami elewacje naszych budynków na skutek ustawianych
        przetargów i wyboru niekompetentnych firm wykonawczych, to już nasz
        problem. Bo nie kto inny tylko znowu my za to bekniemy!

        I drugi "kwiatek" - w niedzielę na koncercie na placu przed
        kościołem byłem w swojej koszulce z napisem "Spółdzielnia Jary
        wyrzuca członków zwalczających oszustwa" W pewnym momencie podeszła
        do mnie starsza osoba i po pochwaleniu mojego pomysłu z tą koszulką
        zaczęła narzekać na naszą ukochaną i wspaniałą spółdzielnię. Od
        słowa do słowa okazało się, że ma między innymi problem z bardzo
        dużym zużyciem wody na cele ogólne. Miszka na Dembowskiego. Nie
        chciała podać, który konkretnie numer. Ale z rozmowy szybko
        zorientowałem się, że chodzi o Dembowskiego 13, gdzie mieszka jeden
        z filarów naszej rady nadzorczej, Michał Kulesza, który zasiada
        obecnie w niej wbrew prawu - trzecią kolejną kadencję(dopuszczalne
        tylko 2) i wyłudza tym samym od nas pieniądze! Ale co go obchodzi
        nadmierne zużycie wody na cele ogólne skoro otrzymując miesiąc w
        miesiąc chyba 800 złotych diety nie musi się kłopotać koniecznością
        płacenia za ową wodę dodatkowych kilkunastu złotych bo stać go na
        to. A dla mojej rozmówczyni(chyba emerytki), która narzekała na
        zlikwidowanie w siedzibie spółdzielni możliwości wnoszenia
        comiesięcznych bezprowizyjnych opłat jest to już poważny problem!
        Nadmieniam, że nikt z nas nie otrzymał od zarządu wykazu budynków z
        nadmiernym zużyciem wody na co - traktowane to jest niczym szczegóły
        negocjajcji w sprawie słynnej amerykańskiej tarczy w Polsce.
        A gdyby jeszcze wiedziała o comiesięcznym wyłudzaniu od każdego z
        nas za zapłacone już raz docieplenia budynków(ukryte około 30 groszy
        w funduszu remontowym) czy przepłaceniu kilkuset tysiecy złotych za
        ocieplenie stropodachów itp. to pewnie miałaby samopoczucie zepsute
        na bardzo długo.
    • zodiak9 Re: Do jana-w 16.07.08, 10:41
      Szanowny janie-w o ile się orientuje,to jan-w winien czuwać nad
      przestrzeganiem regulaminu na forum, posty "mendzy" i Pana Gazego
      wielokrotnie naruszają podstawowe zapisy regulaminu.Zodiak9 mógłby
      na tym forum polemizować z wymienionymi na wstępie forumowiczami,ale
      po co? Jednak nie pozwolę na obrażanie mnie i mojej rodziny.
      Przypominam jednak janowi-w i forumowiczom,że nikt w internecie nie
      jest anonimowy,i bezkarny. Adminie janie-w czekam na przedstawienie
      Twojego stanowiska.
      • au-ro Re: Do jana-w 16.07.08, 21:30
        twoja wiedza zodiaku w pewnych sprawach jest bardzo, bardzo mizerniutka. reszty
        nie oceniam, bo trudno twoje wypowiedzi nazwac rzeczowymi.
      • jan-w Re: Do jana-w 16.07.08, 22:29
        Powinieneś wiedzieć że pytania skierowane do konkretnych osób, przesyła się
        e-mailem. Nie ma powodu, abym odpowiadał na forum na twoje niepoważne pogróżki.
        W przyszłości, bądź łaskaw zachowywać się zgodnie z netykietą.
        • jaromir_gazy Do spółdzielców z Jarów 17.07.08, 08:18
          Wykorzystujmy w sposób właściwy możliwość, jaką daje nam niniejsze
          forum i prowadźmy wymianę poglądów na interesujące nas tematy(a jest
          ich bardzo dużo) skoro nie daje nam takiej możliwości niby nasz
          biuletyn zawłaszczony przez zarząd i radę nadzorczą.
          Zamiast kierować zaczepne pytania i epitety(nawet słuszne) pod
          adresem znanych nam osób z tego forum, o których wiekszość z nas
          wie, z kim trzymają i jaka jest ich prawdziwa rola, zadawajmy
          konkretne pytania. Bo brak rzeczowych odpowiedzi z ich strony - a są
          oni nawet członkami rady nadzorczej - też jest pewnego rodzaju
          odpowiedzią! Charakterystyczne jest też unikanie przez niektórych
          osobników wypowiadajacych się w tym wątku ujawnienia swoich danych
          osobowych - skoro głoszą prawdziwe poglądy i piszą tylko prawdę i
          nic wiecej, nie mają się czego obawiać i wstydzić!
          Mam nadzieję, że potrafimy z korzyścią dla siebie wykorzystać
          potencjalne możliwości niniejszego forum. Wiem od niektórych
          pracownikow społdzielni Jary, że nic tak nie denerwuje jej
          kierownictwa jak nieskrępowana wymiana myśli na tym forum na temat
          tego, co się dzieje w Jarach. Bossowie przychodząc rano do
          spółdzielni zaczynają dzień od czytania naszego wątku!
          Radzę wszystkim od czasu do czasu zaglądać na oficjalną stronę
          spółdzielni - www.smbjary.waw.pl i stamtąd czerpać inspirację do
          naszych wpisów.
        • zodiak9 Re: Do jana-w 17.07.08, 13:10
          jan-w napisał:

          > Powinieneś wiedzieć że pytania skierowane do konkretnych osób,
          przesyła się
          > e-mailem. Nie ma powodu, abym odpowiadał na forum na twoje
          niepoważne pogróżki.
          > W przyszłości, bądź łaskaw zachowywać się zgodnie z netykietą.
          Szowny Janie-w. Po pierwsze w moim poście skierowanym do Ciebie nie
          ma pytania, jest tylko uwaga dotycząca treści postów.
          Po drugie w moim poście nie ma niepoważnych pogróżek, jest tylko
          stwierdzenie,że w internecie, choć niektórym się tak wydaje, nikt
          nie jest anonimowy i o tym powinien wiedzieć każdy internauta.
          Uważam,że zachowywałem się zgodnie z netykietą, choć teksty moje
          były nieraz zbyt ostre, ale nie ubliżające i nie przekraczały
          dobrego zachowania.
          Szanowny adminie - jeżeli poczułeś się urażony przepraszam, nie
          miałem zamiaru nikogo urazić ani nikogo straszyć, ale na posty
          obrażające mnie, będę reagował zdecydowanie.
          Z wyrazami szacunku. Zodiak9
          • jaromir_gazy Do zodiaka9 17.07.08, 14:58
            Chyba nie obrażę zodiaka9, jeśli zadam mu pytanie, co do tej pory jako mieszkaniec budynku z bardzo dużym zużyciem wody na cele ogólne i do tego będący w bardzo zażyłych stosunkach z zarządem zrobił w tej sprawie? Jakie są wyniki badanie tego fenomenu przez wybitnego fachowca od tych sprawa z Politechniki Śląskej? Ile facet ma za to dostać kasy? A może trzeba sięgnąć po fachowca z Holandii, tam jest bardzo dużo wody. Czekamy na jakieś wieści, bo sprawa dotyczy bodajże jeszcze 10 budynkow! Na informacje czeka zwlaszcza pan St. Karaś z rekordowym zuzyciem wody na cele ogółne prawie w wysokości 2 m3 na osobe na miesiąc!
            Jeśli zodiaku nie chcesz odpowiadać swoim sąsiadom na tym forum, to może zechcesz uruchomić coś podobnego na oficjalnej stronie spółdzielni Jary. Bierzesz przecież między innymi za to od nas pieniądze i to wcale nie tak małe!
            • au-ro jaka jest cecha.. 17.07.08, 20:27
              jaka jest cecha wspolna zarzadu SMB Jary i huraganu Emma? i tam, i tu kreci.
              przy huraganie kreci sie powietrze tworzac wiry powietrzne, a w SM Jary kreca
              czlonkowie zarzadu.. oczywiscie przy okazji krecac tez wlasne lody.
      • mendza Re: Do jana-w 19.07.08, 23:17
        zodiak9 napisał:

        > Szanowny janie-w o ile się orientuje,to jan-w winien czuwać nad
        > przestrzeganiem regulaminu na forum, posty "mendzy" i Pana Gazego
        > wielokrotnie naruszają podstawowe zapisy regulaminu.Zodiak9 mógłby
        > na tym forum polemizować z wymienionymi na wstępie forumowiczami,ale
        > po co? Jednak nie pozwolę na obrażanie mnie i mojej rodziny.
        > Przypominam jednak janowi-w i forumowiczom,że nikt w internecie nie
        > jest anonimowy,i bezkarny. Adminie janie-w czekam na przedstawienie
        > Twojego stanowiska.
        Ty zodiaku 9 możesz obrażać wszystkich , oczerniać , ośmieszać , tobie to wolna
        ale jak ktoś specjalnie nadepnie Ci na ogon to piszczysz jak deptana mysz i
        wołasz jana-w na ratunek.
        Tak naprawdę nie mam nic do Ciebie i twojej rodziny nawet Cię nie znam inie chcę
        znać, jak będziesz OK ja też będę OK. Pozdro
    • jaromir_gazy Re: Do jana-w 18.07.08, 15:27
      Niektóre wpisy forumowiczów z Jarów są doskonałą ilustracją
      mentalności i ciągot opcji obecnie trzymającej władzę w tej
      spółdzielni.
      • krzysztof.pecul Re: Kiedy i gdzie sprawa J. Gazego? 20.07.08, 10:23
        J. Gazy napisał m.in.
        "Nie dziwię się zodiakowi9, wiernemu słudze obecnego zarządu, że
        proponuje skasowanie wątku - po co czlonkowie spółdzielni JARY mają
        poznawać prawdę i machlojki członków zarządu i rady nadzorczej.

        Co do wyrzucenia ze spółdzielni - owszem, uczynili to tacy
        członkowie rady nadzorczej i przedstawiciele jak zodiak9, ale
        oczywiście nadal jestem członkiem tejże spółdzielni.

        A zainteresowanych zapraszam już 22 lipca na rozprawę w sądzie gdzie
        będzie niezle przedstawienie jak wykażę klamstwa zarządu, radców
        prawnych i członków rady nadzorczej powolanych na świadków!
        Prawdopodobnie zodiak9 też będzie wśród nich!"

        Wyżej wymieniona przez p. Gazego rozprawa może być interesująca. Sam
        bym przyszedł, jeśli mi obowiązki rodzinne pozwolą. Ale kiedy i
        gdzie mamy przyjść? Nie podał Pan, p. Jarku, ani godziny rozprawy,
        ani miejsca (adres, nr sali) gdzie się ma ona odbyć. Przynajmniej ja
        tych danych nie zauważyłem.

        • krzysztof.pecul Re: Nie tędy droga, zodiaku9! 20.07.08, 18:03
          Po co Pan proponuje skasowanie wątku, zodiaku9? Nie tędy droga! Im
          więcej jest okazji do rozmowy, tym bardziej członkowie spółdzielni
          JARY mogą
          poznawać prawdę, a przynajmniej różne punkty widzenia. Jeśli nawet
          J.Gazy zasłużył na wykluczenie z SMBJARY, to nie powód, aby
          pozbawiać ludzi możliwości rozmów na temat SMBJARY. Na temat p.
          Gazego wypowie się wkrótce sąd. Na podstawie mojej, być może
          niepełnej, a nawet ułomnej wiedzy, uważam, że p. Gazy nie zasługuje
          na zachwyty i bezkrytyczne popieranie, bo wielokrotnie zawiódł
          różnych ludzi, m.in. mnie , ale też nie zasługuje na wykluczenie.
          • jaromir_gazy Jutrzejsza rozprawa 21.07.08, 19:44
            Informuję wszystkich zainteresowanych, że jutrzejsza rozprawa
            przeciw spółdzielni o uchylenie uchwał zebrania przedstawicieli oraz
            rady nadzorczej wykluczającej mnie ze spółdzielni odbędzie się w
            dniu jutrzejszym o godz. 12:30 w gamchu sądu przy Al. Solidarności
            127.

            Niestety, nie mogę podać numeru sali rozpraw, bo w tym wydziale
            panuje dziwny obyczaj wywieszania tego dopiero w dniu rozprawy na
            drzwiach sekretariatu III Wydziału mieszczącego się w pokoju 525.
            Dlatego zainteresowanym radze przybyć nieco wcześniej pod ten
            sekretariat, bo może się okazać, że znalezienie sali rozpraw zajmie
            nieco czasu(gmach rozległy, można się w nim pogubić).

            Tak więc wszyscy zainteresowani uczestniczeniem w rozprawie jako
            tzw. publiczność powinni udać się najpierw pod pokój 525, tam
            dowiedzieć się o numerze sali rozpraw i potem udac się do niej!

            Do zobaczenia w dniu jutrzejszym - mam nadzieję, że tym razem nic
            nie przeszkodzi pełnomocnikowi spółdzielni, mec. Jackowi
            Wierzbickiemu, który doprowadził już raz do zmiany terminy
            jutrzejszej rozprawy wyznaczonej pierwotnie na 24 czerwca. Pan
            mecenas podobno znacznie wcześniej załatwił sobie jakieś wczasy za
            granicą i to kolidowało z terminem w dniu 24 czerwca. Chociaż moim
            zadniem społdzielnię mogła reprezentaować mec. Ewa Szczygielska,
            która uczestniczyła czynnie w całej operacji wykluczania mnie i
            państwa A. Rutkowskiej i S. Stawickiego, bo sygnowała wszystki
            dokumenty z tym związane i była obecna na posiedzeniu RN gdy ta
            podejmowała stosowne uchwały. Ciekaw jestem, co teraz powie na
            sprawie, bo została powołana przeze mnie na świadka!
            • krzysztof.pecul Re: Co z tą rozprawą? 24.07.08, 17:48
              Co z tą Pana rozprawą, panie Jarku? Odbyła się, czy znów została
              przełożona na inny termin? A jeśli przełożona, to dlaczego? A jeśli
              odbyła się, to jakim wynikiem została zakończona?
              Obowiązki rodzinne przeszkodziły mi przyjść na rozprawę, ale
              podobnie jak chyba wielu spółdzielców jestem ciekawy jej wyniku.
              • jaromir_gazy Re: Co z tą rozprawą? 24.07.08, 18:23
                Owszem, rozprawa się odbyla, ale to jeszcze nie koniec i chyba
                nieprędko on nastąpi!
                Relacji nie będe zdawał, bo ma to uczynić mój znajomy, też
                wykluczony z jednej z warszawskich spółdzielni, który na niej był.
                W ten sposób być może taka realacja nie będzie zawierala elementów
                subiektywnych. Będzie to przebieg rozprawy widzianej okiem
                obserwatora.

                Ale można zapytać panów M. Nizielskiego(zeznawał jako świadek) oraz
                J. Wierzbickiego(pełnomocnik spółdzielni) - znakomite źródła
                informacji!
                • krzysztof.pecul Re: Co z tą rozprawą, p. Jarku 29.07.08, 19:11
                  Panie Jarku,
                  Chciałbym się mylić, ale obawiam się, że się nie doczekamy
                  zapowiadanej przez Pana relacji tego Pana Znajomego. Nie oczekuję
                  obiektywnej relacji
                  Ani od Pana, bo to Pana sprawa,
                  Ani od pp. Nizielskiego i Wierzbickiego, bo w tej sprawie są Pana
                  przeciwnikami,
                  Ani od tego Pana Znajomego, bo prawdopodobnie będzie się z Panem
                  solidaryzował.
                  Natomiast oczekuję prawdomówności i pewnej kultury komunikacji
                  społecznej. Rozumiem, że Pan nie ma ochoty na składanie szczegółowej
                  relacji, ale przynajmniej mógłby Pan zrelacjonować, co stwierdził
                  sąd przed zamknięciem posiedzenia. O ile się orientuję, sąd na ogół
                  stwierdza, że należy przedstawić nowe dowody, powołać nowych
                  świadków, albo, że będzie kontynuować przesłuchiwanie już powołanych
                  świadków itp. Co więc sąd stwierdził w tym przypadku?
                  Odsyłanie ludzi do swoich przeciwników reklamując ich
                  jako „doskonałe źródła informacji” nie jest rozsądne. W ten sposób
                  skłania Pan ludzi do uwierzenia, że Pana przeciwnicy są lepszymi i
                  bardziej wiarygodnymi źródłami informacji, niż Pan.
                  • jaromir_gazy Re: Co z tą rozprawą, p. Jarku 30.07.08, 10:54
                    Panie Pecul,
                    nie chcę Pana zawieść kolejny raz, przecież w Jarach jest tylu
                    innych bardziej godnych zaufania, nie takich jak ja!
                    Skoro Pan niczego od nikogo nie oczekuje, to w czym jest problem?
                    Nie rozumiem!
                    • jaromir_gazy Jak zwykle to samo! 05.08.08, 12:16
                      Nasze tępe łby w spółdzielni - dotyczy to zarówno zarządu jak i niby
                      sprawujęcej nad nim kontrole rady nadzorczej - kontynuują tradycję
                      nic nie robienia w przedmiocie często bardzo dużego zużycia wody na
                      cele ogólne w niektórych budynkach!

                      Właśnie dzisiaj wraz z sąsiadami otrzymałem rozliczenie zużycia wody
                      za pół roku. I ponownie znalazłem w nim wytłuszczoną
                      uwagę:"Rozliczenie zaliczek pobranych za wodę na cele ogólne w ww.
                      okresie zostanie dokonane po zamknięciu roku obrachunkowego"
                      Czyli będzie to znowu przysłowiowa musztarda po obiedzie jak każdego
                      roku!
                      Znowu prezesi i członkowie RN z takimi specami na czele jak
                      Nizielski czy Studniarski(fachmani od techniki sanitarnej) będą
                      bredzić na spotkaniach ze spółdzielcami, że podjęli wszystkie
                      możliwe kroki, że tak pracowali, aż im pot spływal po ...... aby
                      tylko ustalić przyczyny nadmiernego zużycie wody na cele ogólne, ale
                      znowu coś nie wyszło. Tym razem zwrócą się pewnie o wyjasnienie
                      problemu nie do fachowca z Politechniki Śląskiej ale do jakiegoś
                      naukowca zagranicznego, aby rozwiązał problem.
                      A ja wiem, że ci osobnicy po prostu wyłudzają pieniądze, bo mają w
                      nosie to, ile każdy z nas zapłaci. Ich wynagrodzenie czy diety z
                      nawiazką pokrywają ewentualne ich zawyżone opłaty za tę wodę. I tak
                      dzieje się od lat! jak zwykle, zwycieża oportunizm, nawet u mojego
                      sąsiada-czlonka RN, ktory przed wyborem do tego organu w prywatnych
                      ze mną rozmowach wykazywal tyle krytycyzmu pod adresem spółdzielni.
                      nastapi
                      • siemawiktor Re: Jak zwykle to samo! 05.08.08, 20:19
                        Panie Gazy. Litości. Krytyka, krytyka i krytyka. Każdy to potrafi. Może
                        przedstawi Pan na Forum sposób na zarządzanie spółdzielnią.
                        Ps. Zarząd robi to na co pozwala mu Rada Nadzorcza.
                        • wkalinowski [...] 06.08.08, 14:01
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jaromir_gazy Do siemawiktora!i 07.08.08, 07:02
      Siemawiktor ma do mnie pretensje, że stale tylko krytykuję
      nasze "wspaniałe" władze spółdzielni JARY czyli członków zarządu i
      rady nadzorczej.
      Być może, dzieje się tak dlatego, że wiem znacznie więcej na temat
      przekrętów w JARACH niz przeciętny siemawiktor. A być może dlatego,
      że większość jarowskich siemawiktorów woli tylko czytać niż zrobić
      cokolwiek, żeby zmienic to, co nie jest spółdzielczością w JARACH!
      Ale co stoi na przeszkodzie, aby tacy jak siemawiktor napisali sami
      coś pozytywnego o JARACH skoro tak ich denerwuje ciągła krytyka
      spółdzielni?
      Sam jestem ciekaw, co pozytywnego można znaleźć w działalności
      naszej spółdzielni. Bo chyba nie permanentne oszustwa wobec członków
      i wyłudzanie od nich co miesiąc pieniędzy choćby w postaci diet
      wypłacanych niekompetentnym i skumplowanym z zarządem członkom rady
      nadzorczej!
      • siemawiktor Re: Do gazy!i 07.08.08, 21:15
        Panie Gazy. Z tego co Pan napisał w odpowiedzi na mój komentarz mniemam iż nie masz Pan zielonego pojęcia o zarządzaniu spółdzielnią a Rady to się proszę nie czepiać bo sami członkowie Spółdzielni "Jary" ją wybrali.
        • jaromir_gazy Do siemawiktora! 08.08.08, 10:59
          Woidze, że na naszym spółdzielczym forum pojawil się kolejny, gorący
          zwolennik obecnie rzadzącej Jarami sutwy! Jka zweykle, nie chcący
          jawnie przedstawic swoich poglądów, bo ukrywajacy się za nickiem
          siemawiktor. Osobiscie wychodzę z zalożenia, że jeśli mam
          rzeczywiście coś do powiedzenia, do tego chce odpowiadac za swoje
          slowa, to czynie to jawnie a nie anonimowo. Ale jest już tradycją
          tego forum i swoiscie pojmowanej odwagi, że najwięksi klakierzy
          zarządu i rady nadzorczej jak ognia boją się ujawnienia swojej
          tożsamości. Co ciekawsze, nie chcą tego nawet uczynić na oficjalnej
          stronie spółdzielni. Zatem sami czują, że ich poglądy są funta
          kłaków warte skoro sami nie chca się pod nimi podpisać i wygłaszane
          raczej na użytek naiwnych spółdzielców.

          A teraz przechodzę do "meritum" wypowiedzi siemawiktora. Czy mam o
          zarządzaniu spółdzielnią zielone czy jakiegoś innego koloru
          pojęcie, to rzecz oczywiście względna i nie zamierzam nawet
          udowadniać siemawiktorowi, że jest tak lub inaczej. W każdym razie
          ten mój brak zielonego pojęcia nie przeszkadza mi stwierdzić, że
          spółdzielnia dopuszcza się od lat potężnych kantów i że biorą w tym
          aktywny udział członkowie zarządu i posrednio również rady
          nadzorczej przez to, że nie sprawują należytej kontroli i nadzoru
          nad poczynaniami zarządu. Trudno spodziewaś się jednak czegoś
          innego, gdy radą kieruje taki osobnik jak Mirosław Nizielski znany z
          przekrętu z wodomierzami sprzed iluś tam lat. Zastanawia mnie
          natomiast tak łatwe przejście nad tym do porządku dziennego przez
          kilku nowowybranych członków rady nadzorczej - czy są tak głupi czy
          dali się tak łatwo kupić zarządowi, że o niczym praktycznie nie chcą
          wiedzieć, nawet gdy zwraca im się wielokrotnie na to uwagę!

          A juz zupełnie rozśmieszył mnie siemawiktor argumentem, że rady nie
          ma się co czepiać, bo została wybrana przez członków spółdzielni.
          Zwracam uwagę, że i owszem, byli to członkowie spółdzielni, tzw.
          przedstawiciele ale nie spółdzielców ale obecnie rządzącej
          spółdzielnią ekipy prezesowskiej. Oczywiście, nie wiem, co im
          prezesi obiecali, jak ich podchodzili ale wiem, że na pewno nie
          reprezentowali oni interesu członków spółdzielni Jary a nawet
          swojego własnego! Bo czy jest normalne, aby przedstawiciel głosował
          za bezprawnym pobieraniem od członków spółdzielni opłat wymyślonych
          przez nieudolnego głównego księgowego, aby akceptował falszowane od
          lat sprawozdania finansowe, aby nie reagował na jawne oznaki
          okradania członków spółdzielni przez sprzedaż ich majątku czy
          marnowanie ich pieniędzy na prace, które stale trzeba poprawiać itp.
          Coś mi się wydaje, że siemawiktor to właśnie jeden z
          takich "przedstawicieli", którzy bez względu na swoją niewiedzę i
          brak znajomości zagadnienia uważają, że są kimś znaczącym i
          nieomylnym. Bo zostali wybrany przez kilku sąsiadów namówionych
          przez nich do przyjścia na zebranie grupy członkowskiej a potem
          jakoś mile połaskotani przez prezesa w swojej próżności i dziejowej
          misji utrzymanie spółdzielni i jej obrony przed takimi osobnikami
          jak np. ja.
        • au-ro Re: Do gazy!i 08.08.08, 20:40
          wybali czlonkowie? raczej kolesiostwo obecnych rzadzacych. mozna winic za slaba
          frekwencje nieobecnych, ale nawet im sie nie dziwie, a spoldzielnia jest dennie
          zarzadzana. wystarczy popytac jak ksztaltuja sie czynsze w innych spoldzielniach
          sasiadujacych z nasza. zreszta czy ktos widzi po otoczeniu, zeby cos
          spoldzielnia robila? cale szczescie, ze jeszcze kosza trawniki i zamiataja.
          • jaromir_gazy A jakże, spółdzielnia coś robi! 08.08.08, 21:13
            Au-ro, przecież nie jest prawdą, że jak piszesz, spółdzielnia nic
            nie robi!
            Robi przecież geszefty! I to całkiem niezłe. Np. sprzedaż należących
            do nas miejsc postojowych na górnych poziomach parkingów czy też
            wyrwanie od nas kilkuset tysięcy złotych w wyniku ustawionego
            przetargu na docieplenie stropodachów!
            • au-ro Re: A jakże, spółdzielnia coś robi! 08.08.08, 22:26
              no przewaly z parkingami do tej pory nei zostaly wyjasnione i towarzystwo
              nabralo wody w usta, bo wszystko zrobilo za plecami spoldzielcow, choc ci nie
              wyrazili zgody i w niektorych przypadkach kilkakrotnie. obecne miejsca, ktore
              powstaly w ostatnim czasie, wykupili naiwni ktorzy zamieszkali tutaj w sumie
              niedawno, bo inaczej znaliby kulisy calego zamieszania, ktore ma juz dluga
              historie. wedlug mnie top zreszta frajerzy, bo te miejsca nie sa warte tych
              pieniedzy (przy obecnej koniunkturze takie miejsca sa dawane nawet "gratis" jako
              bonus, ale o znacznie wyzszym standardzie i umieszsczone bezposrednio w
              budynku). zreszta spoldzielnia juz jest gotowa wynajmowac/dzierzawic. widocznie
              niektorzy jeszcze mysla i nie dali sie zlapac.
              • lukasarts Re: A jakże, spółdzielnia coś robi! 09.08.08, 23:09
                Witam. Jestem dziennikarzem telewizji TVn, pracuje przy programie uwaga. DOciera
                do nas trochę skarg na spóldzeielnie "jary" z ursynowa. CZy są osoby które
                zechcą umówić się na spotkanie, aby porozmawiac. Zaznaczam jednoczesnie , ze
                istnieje mozliwość bycia całkowicie anonimowym. Sprawa pobierania tak duzych
                oplat za zużycie wody na cele ogólne przypadające na jednego lokatora , jest
                naprawde zaskakująca.
                • gosc34 lukasarts - możesz sie ujawnić? 10.08.08, 23:27
                  lukasarts napisał:
                  > Witam. Jestem dziennikarzem telewizji TVn, pracuje przy programie
                  uwaga. DOciera do nas trochę skarg na spóldzeielnie "jary" z
                  ursynowa. CZy są osoby które zechcą umówić się na spotkanie, aby
                  porozmawiac. Zaznaczam jednoczesnie , ze > istnieje mozliwość bycia
                  całkowicie anonimowym. Sprawa pobierania tak duzych oplat za zużycie
                  wody na cele ogólne przypadające na jednego lokatora , jest
                  naprawde zaskakująca.

                  Chętnie porozmawiam. Ale, jeśli rzeczywiście jesteś dziennikarzem
                  TVN, podaj nazwisko i telefon kontaktowy. Jestem wprawdzie członkiem
                  PiS, ale tylko SZEREGOWYM, więc bojkot TVN mnie nie obowiązuje.
                  • mendza Re: lukasarts - możesz sie ujawnić? 10.08.08, 23:33
                    gosc34 napisał:

                    > lukasarts napisał:
                    > > Witam. Jestem dziennikarzem telewizji TVn, pracuje przy programie
                    > uwaga. DOciera do nas trochę skarg na spóldzeielnie "jary" z
                    > ursynowa. CZy są osoby które zechcą umówić się na spotkanie, aby
                    > porozmawiac. Zaznaczam jednoczesnie , ze > istnieje mozliwość bycia
                    > całkowicie anonimowym. Sprawa pobierania tak duzych oplat za zużycie
                    > wody na cele ogólne przypadające na jednego lokatora , jest
                    > naprawde zaskakująca.
                    >
                    > Chętnie porozmawiam. Ale, jeśli rzeczywiście jesteś dziennikarzem
                    > TVN, podaj nazwisko i telefon kontaktowy. Jestem wprawdzie członkiem
                    > PiS, ale tylko SZEREGOWYM, więc bojkot TVN mnie nie obowiązuje.
                    Szeregowy gościu ale sie zeszmaciłeś.
                    • gosc34 Re: lukasarts - możesz sie ujawnić? 11.08.08, 00:12
                      mendza napisał:
                      > Szeregowy gościu ale sie zeszmaciłeś.

                      Czym niby się zeszmaciłem?
                      Że jestem w PiS?
                      Czy że chcę rozmawiać w TVN?
                      Dla mnie ważne jest, że w Jarach kradną, ja to wiem i potrafię
                      udowodnić, i mogę o tym rozmawiać - jak powiedział Lech Wałęsa,
                      patrz "Nocna zmiana" - nawet z samym szatanem, no, powiedzmy (bo
                      inaczej mój ksiądz da mi popalić) nawet z tym z rogami.
                      Patrz:
                      pis.org.pl > multimedia > "Nocna zmiana"
                      • jaromir_gazy A złodzieje się cieszą! 11.08.08, 06:42
                        Szanowni Sąsiedzi,
                        zapomnijcie o swoich politycznych przekonaniach na naszym jarowskim
                        gruncie!
                        Bo zdaje się, że boczymy się na siebie w związku z politycznymi
                        przekonaniami, natomiast spółdzielczy złodzieje, bez względu na
                        swoje polityczne sympatie i światopogląd, zgodnie nas okradają!

                        W kilku spółdzielniach warszawskich ich członkowie odłożyli na bok
                        swoje polityczne sympatie oraz poglądy a przede wszystkim osobiste
                        uprzedzenia i zmienili władze wbrew głoszonym od lat poglądom, że w
                        spółdzielczości nic się nie da zrobić.

                        • au-ro bedzie co opowiadac TVNowi 11.08.08, 12:00
                          nie sa wazne przekonania polityczne i to czy lubi sie czlonkow RN. wazne, zeby
                          spoldzielnia byla dobrze zarzadzana, a nie jest, ba, w ogole nie jest
                          zarzadzana. po prostu jakos to sie wszystko toczy, a nasi gamonie tylko
                          przyklepuja sobie premijki kompletnie nei zadajac sobie wysilku, zeby bylo
                          lepiej i w ogole cos sie dzialo. czego u nas sie nie robi to wszystko do
                          poprawki i zawsze najdrozej, a o wszystkich decyzjach spoldzielcy dowiaduja sie
                          ostatni. dlugo mozna wymieniac. mysle, ze bedzie o czym opowiadac, jezeli
                          faktycznie TVN zechce sie tym zainteresowac. moze i sa gorsze spoldzielnie, ale
                          to nie znaczy ,ze mamy prawo byc zadowoleni z obecnego stanu.
                          • zomo Re: bedzie co opowiadac TVNowi 14.08.12, 00:36
                            Taa...
                            • jaromir_gazy Potrzebni uczestnicy sprawy przeciw SMB Jary 04.10.12, 10:36
                              Ponieważ spółdzielnia systematycznie odawia przedstawienia szczegółowej kalkulacji naszych miesięcznych opłat, nie pozostaje nam nic innego jak wystąpienie przeciw niej na drogę sądowa do zmuszenia jej do tego.

                              Wielu z nas zastanawia się nad bardzo dużymi różnicami w opłatach eksploatacyjnych dla poszczególnych nieruchomości - często są to dwukrotne różnice - ale spółdzielnia nie chce tego wyjaśnić.

                              Oczywiscie sam mogę wystąpić z takim żądaniem do sądu ale dobrze będzie, jeśli zrobi to większa grupa członków Jarów i nauczy arogancki zarząd i radę nadzorczą respektu dla nas i poszanowania obowiazującego prawa. Mam już kilka wyroków sądowych w takich sprawach a więc nie powinno być problemu z uzyskaniem korzystnego dla nas wyroku .
                              Kontakt do mnie - 600 373 202
                              • jaromir_gazy SMB Jary znowu w mediach! 27.10.12, 14:38
                                Ostatni - z 26 października - numer tygodnika Naprzeciw poświąca znowu aż prawie dwie strony naszej wspaniałej spółdzielni JARY.

                                Są to list do redakcji i należy pochwalić ją, że udostępnia swoje łamy na poruszanie spraw ważnych dla kilku tysięcy osób. Biorąc pod uwage, że takie np. Poludnie - głos Mokotowa, Wilanowa i Ursynowa nadal jest tuba prezesów spóldzielni - na szczęście już byłych - gest naprzeciw zasługuje na autentyczna pochwałe. Bo tak powinna być rola mediów lokalnych.

                                W liście czytelnika jego autor nawiązuje do przebiegu ostanich walnych zgromadzeń podzielonych na 4-ry części w tej spółdzielni. Równiez w moim odczuciu nie mających nic wspólnego ze spółdzielczą demokracja i interesem członków i zdominowanych przez pracowników społdzielni nie mających w zasadzie wyjścia innego, jak siedzieć na nich do końca i głosować tak, jak życzy sobie zarząd i skumplowana z nim rada nadzorcza. W JARACH jest to nic nowego.

                                Ciekawy jest rownież list do redakcji autorstwa Elzbiety Zalewska - znowu brawo za odwagę i wyciągnięcie wielu ciemnych sprawek na światlo dzienne jak np. zatrudnienei przez zarząd czlonka rady nadzorczej, M. Kuleszy, do podpisywania w imieniu zarządu aktów notarialnych. Dla zarządu i samego M. Kuleszy nazywanego przez niektórych pracowników spółdzielni "mecenasem" nie ma znaczenia, że dopuścili się oni złamania obowiązującego prawa!
                                • jaromir_gazy Tym razem w mediach nie o SMB Jary ! 28.10.12, 12:18
                                  W Passie z 25 października br. zwróciłem uwagę na dające bardzo wiele do myślenia(pod warunkiem, że zaczniemy wreszcie myśleć) wyjaśnienie sąsiedzkiej spółdzielni Przy Metrze.

                                  Podaje ona jak to była przez prawie 10 lat obskubywana przez kancelarię Prawną „Rada” Sp. Cywilna – w sumie na 2 483 927,65 zł. Co jednak istotniejsze, poziom świadczonych spółdzielni usług prawniczych była taki, że spółdzielnia stale „dawała ciała” a do najbardziej dla niej bolesnych należy chyba zaliczyć wyegzekwowanie od niej aż 29, 7mln zł przez firmę Nadbud, kolejnej egzekucji od niej 2,5 mln zł przez firmę Defensa i perspektywy wypłaty dużych odszkodowań członkom spółdzielni z racji fatalnych umów przygotowanych przez tę „kancelarię”.
                                  A wszystkie te kłopoty finansowe są bezpośrednim skutkiem wdania się spółdzielni Przy Metrze w tzw. inwestycje, bez których zdaniem znanych nam dziennikarzy takich jak np. J. Połeć, spółdzielnia nie ma racji bytu!

                                  Warto zatem bardzo poważnie zastanowić się nad dążeniami kilku zapaleńców w naszej spółdzielni – jeden, G. Kretkiewicz, na szczęście ubył – do naśladowania innych i podjęcia inwestycji jak choćby Wiolinowy Pasaż żeby nie wpaść w takie kłopoty jak członkowie spółdzielni Przy Metrze. A nasze wcześniejsze inwestycji w postaci 3 budynków przy KEN, wbrew wcześniejszym zapewnieniom zarządu, nie doprowadziły do obniżenia naszych opłat.
                                  • jaromir_gazy Znowu SMB Jary ! 31.10.12, 20:41
                                    www.fakt.pl/Placimy-za-wysokie-czynsze,artykuly,58310,1.html
                                    • zod_iak Re: Znowu SMB Jary ! 01.11.12, 18:41
                                      Panie Gazy. Odgrzewane kotlety. To co pan napisał to kłamstwa z przed trzech lat. I to co wiem, gazeta przegrała proces.
                                      • jaromir_gazy Re: Znowu SMB Jary ! 02.11.12, 11:18
                                        Nic nie slyszałem o wygranej spółdzielni w jakimś procesie z tym związanym.
                                        Zatem zod_iaku podaj więcej szczegółów.
                                        • zod_iak Re: Znowu SMB Jary ! 03.11.12, 18:41
                                          Szczegóły są takie: wyciągnął pan z lamusa stary, nieprawdziwy artykuł sprzed 3 lat i próbuje pan znów jątrzyć.
                                          • jaromir_gazy "Jątrzenie" ! 04.11.12, 10:07
                                            Oczywiście w opinii wielu osób - zwłaszcza członków zarządu i uległej mu rady nadzorczej- zwracanie uwagi na różne liczne nieprawidłowości i przekręty w spółdzielni to nic innego jak jątrzenie.
                                            W sąsiedniej spółdzielni Przy Metrze "jątrzących" w sprawie licznych w niej nadużyć też nikt nie chciał słuchać a potem spółdzielnia a więc członkowie a nie prezesi musieli "beknąć" przeszło 30 milionow złotych.
                                            • jaromir_gazy Mają nas za idiotów! 04.01.13, 22:04
                                              Dzisiaj dotarł do mnie komunikat naszej kochanej spółdzielni Jary o „zmianie zasad rozliczania kosztów i przychodów eksploatacji” dla nieruchomości w rejonie ulic Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego.

                                              „Nowość” polega na tym, że wbrew ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych barany z rady nadzorczej zatwierdziły pomysł zarządu, aby rozliczać je wspólnie dla tej części spółdzielni. W uzasadnieniu tego ewidentnego złamania prawa dwaj prezesi spółdzielni – R. Sołtysiak i S. Ożarowski wypisują jakieś brednie o „bardziej spółdzielczym i sprawiedliwym rozliczaniu kosztów”, „quasi- nieruchomości złożonej ze wszystkich budynków w tej części spółdzielni i rzekomym oporze pracowników Biura Gospodarki Nieruchomościami m. st. Warszawy do wyznaczenia odpowiednich nieruchomości jednobudynkowych. Po prostu nasze cwaniaki z zarządu i radu nadzorczej ponownie wprowadzają tzw. wspólny kocioł.

                                              Teraz rozumiem, dlaczego z takim uporem nie chcą podać szczegółowej kalkulacji kosztów i przychodów dla poszczególnych nieruchomości. Zamiast zacząć dociekać przyczyn dużych różnic w opłatach eksploatacyjnych i je stopniowo usuwać, dosolili wszystkim „po równo” aby członkowie z poszczególnych budynków nie zastanawiali się dlaczego tak się dzieje, na co oczywiście nikt w spółdzielni nie jest w stanie odpowiedzieć. Bo po prostu nie chce zgodnie z pomysłami wymienionych organów naszej spółdzielni. Nie jest dla wielu tajemnicą, że powodem tego są bardzo duże zaległości niektórych członków w poszczególnych budynkach a spółdzielnia nie może czy też nie chce dać sobie z tym rady.

                                              Ciekaw jestem, co inni spółdzielcy z tego rejonu sadzą o tym kolejnym skandalu w naszej spółdzielni i czy zamierzają podjąć jakieś kroki przeciwko temu. Bo są one jak najbardziej możliwe.
                                              • oliwia5000 Re: Mają nas za idiotów! 05.01.13, 17:13
                                                fajnie by było jakby przestał Pan w końcu siać ferment - czy nie ma ciekawszych rzeczy do roboty niż pisanie w kółko o jednym i tym samym?
                                                co do tematu w moim bloku opłaty wzrosły z tego tytułu o 30 gr więc nie widze w tym nic strasznego
                                                • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 06.01.13, 09:31
                                                  Oliwio 5000, oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie na temat ostatnich propozycji cwaniaków w naszej spółdzielni i płacenia jednych za drugich mającego być niby tzw. solidaryzmem spółdzielczym. Możesz dopłacać znacznie więcej niż jak w Twoim przypadku 30 groszy, złóż tylko stosowną deklarację zarządowi spółdzielni. Dla niektórych emerytów i rencistów to wcale nie tak mało!

                                                  Ja natomiast tak jak i trochę moich znajomych nie widzimy najmniejszego powodu aby takie pomysły akceptować i dawać się znowu obskubywać - w moim przypadku na 29 groszy z każdego metra każdego miesiaca. Dlatego tylko, że niektórym, a zwłaszcza nie zamieszkującemu w naszej spółdzielni M. Nizeielskiemu, zachcialo się znowu złamać obowiązujące prawo.

                                                  I na koniec - jeśli moje wpisy Cie nie interesują to po prostu ich nie czytaj. Nikt Cię do tego przecież nie zmusza.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 18.01.13, 18:17
                                                    Właśnie dotarł dzisiaj do mnie dokument sporządzony w Departamencie Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej potwierdzający moje przekonanie, że pomysł spółdzielni JARY nakładający na mieszkańców jednakowej opłaty eksploatacyjnej dla wszystkich budynków w obrębie ulic janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego nie znajduje żadnego oprcia w obowiązującym prawie.

                                                    Brawo radcowie prawni spółdzielcy wyludzajacy wobec tego od nas pieniądze za opinie prawne -chyba, że ten "pomysł" nie był im przedstawiony do zaopiniowania względnie przy ich negatywnej opinii tercet Nizielski - Sołtysiak -Ożarowski zrobił swoje.
                                                  • zod_iak Re: Mają nas za idiotów! 19.01.13, 20:18
                                                    czy mógłby Pan podać źródło gdzie można zapoznać się z tym dokumentem?
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 19.01.13, 22:54
                                                    Zod_iaku, przecież źródlo mojej informacji podałem na początku swojego wpisu.
                                                    Jak łatwo sprawdzić, w swoim pierwszym wpisie dotyczącym skandalicznej zapowiedzi zarządu i rady nadzorczej, jeszcze przed uzyskaniem przeze mnie wczoraj dokumentu twierdzilem, że będzie to bezprawie.
                                                    Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem stosowny zapis w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. I nie wierzyć bezkrytycznie bajaniom zarządu. No i za co do jasnej Anielki biorą kasę radcowie prawni? Nie wiem, kto pisał do tej uchwały RN opinię - J. Wierzbicki czy E. Szczygielska. Bo ta pani jako radczyni w spółdzielni, co od dawna twierdzę, to totalne nieporozumienie. Czego dowodem były jej opinie do uchwał o wykluczeniu mnie oraz A. Rutkowskiej i S. Stawickiego. Bo jak wiadomo, spółdzielnia w sądzie poniosła w tych sprawach porażki.
                                                  • zod_iak Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 11:21
                                                    Panie Gazy pytałem wyraźnie gdzie można zapoznać się z dokumentem sporządzonym w Departamencie Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej.
                                                    Nie interesują mnie pańskie opinie o innych osobach,tylko treść podanego przez pana dokumentu.
                                                  • zod_iak Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 11:24
                                                    Jeżeli Pan jest w posiadaniu tego dokumentu, to mógłby Pan jak nie całość, to choćby ważne fragmenty przytoczyć.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 12:52
                                                    Panie Zod_iak (członku RN SMB Jary – tak podejrzewam) , w związku ze skierowanym do mnie pytaniem: „….gdzie można zapoznać się z dokumentem sporządzonym w Departamencie Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej” nie pozostaje mi nic innego, jak tylko odpowiedzieć „Proszę wytężyć szare komórki”.

                                                    Według mnie warto jednak posłuchać opinii innych o członkach RN skoro to oni, jak twierdzi szanowny zarząd, przygotowali nam taki pasztet!
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 13:40
                                                    I jeszcze jedno Zod-iaku – czy informację, o którą mnie prosisz, chcesz wykorzystać w ten sposób, że wystąpisz do rady nadzorczej o unieważnienie lekkomyślnie podjętej uchwały i przywrócenie rozliczania indywidualnego budynków czy zupełnie w innym celu.

                                                    Ponadto jeśli masz szczere intencje, to nie występuj anonimowo i skontaktuj się ze mną, bo zapewne znasz do mnie kontakt.
                                                  • zod_iak Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 14:09
                                                    Wbrew Pana domysłom jestem daleko - bardzo daleko - od wszelakich zarządów i rad, moje szare komórki są ok! nie muszę ich wytężać. Na przyszłość proponuję mniej uszczypliwości. Temat zamykam.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 18:34
                                                    Przepraszam, jeśli uraziłem Pana swoim ostatnim wpisem.
                                                    Proponuję jednak nie zamykać tematu bo to przecież jawne i bezprawne do tego zakusy spółdzielni na nasze pieniądze.

                                                    Szkoda, że znowu będę musiał walczyć sam.
                                                  • jaromir_gazy „Jary wyjaśniają” 23.02.13, 16:26
                                                    W gazetce Sąsiedzi z 22 lutego br. znalazłem w listach do Redakcji niezwykle wymowny dokument zatytułowanu "Jary wyjaśniają" autorstwa zarządu tej spółdzielni.

                                                    List poświęcony jest wybielaniu opinii o Grzegorzy Kretkiewiczu, byłym już na szczęście wiceprezesie, głównym księgowym i głównym ekonomiście tej spółdzielni.

                                                    Przytoczę końcowy akapit z tego listu: "Wnioski nasuwają się same. Pierwszy - nie wolno odsądzać człowieka od czci i wiary", kiedy śledztwo trwa i nie zapadł prawomocny wyrok. I drugi - w takich sytuacjach zawsze lepiej zachować powściągliwość i umiar, niż „trąbić na cały świat", że mamy do czynienia z „Teneryfegate” także z udziałem władz Spółdzielni."

                                                    Przypomina mi sie znane porzekadło "Spółdzielcy, nic się nie stało!"
                                                    Nie było ustawiania przetargu, nie wpuszczono kiepskiej firmy na roboty na dachu, pan G. Kretkiewicz nie oszukał zarządu i rady nadzorczej twierdząc, że jedzie szkolić się na tydzień do Łódzi uzyskując na to zwolnienie z pracy(chyba płatne) itp. Czepiamy się Bogu ducha winnego człowieka i osób w zarządzie i radzie nadzorczej tej spółdzielni nie wiadomo o co. Chyba wkrótce w sądzie pracy wyląduje pozew pana G. Kretkiewicza o odszkodowania za niesłuszne zwolnienie.

                                                    Zarząd sam sobie wystawia niezłe świadectwo zajmując takie stanowisko.
                                                  • jaromir_gazy Będzie walne w jednej tylko części? 27.02.13, 22:47
                                                    W naszych budynkach pojawiły się zawiadomienia i o ile mi wiadomo, każdy z nas (członek spółdzielni) podobne otrzymał osobiście, o walnym zgromadzeniu zwołanym przez zarząd Jarów w drugiej dekadzie marca.
                                                    Głównym powodem jego zwołania jest realizacja wniosków z poprzedniego walnego zgromadzenia, na którym to zebrani przegłosowali raczej wbrew zarządowi i radzie nadzorczej żądanie odbywania w naszej spółdzielni walnego w jednej tylko części a nie tak, jak do tej pory, podzielonego na 4 części.
                                                    Z zawiadomień wynika, że zarząd i wyjątkowo posłuszna mu obecna rada nadzorcza nic nie mieliby przeciwko temu aby najważniejszy punkt porządku zwołanego zgromadzenia to jest zmiany statutu z zapisem o odbywaniu walnego zgromadzenia w jednej tylko części, nie został zrealizowany. Bo najpierw zarząd zamierza jak zwykle ględzić o działalności spółdzielni, potem o lustracji a dopiero później przewidziana jest punkt dotyczący zmian w statucie. Taka kolejność grozi po prostu tym, że na omówienie zmian w statucie, dyskusję i głosowanie nad nimi może zabraknąć czasu i wówczas nici z woli członków spółdzielni.
                                                    Sprytnie zostało to pomyślane ale przy odrobinie mobilizacji z naszej strony łatwo uda się nam storpedować ten zamysł. Trzeba tylko gremialnie przyjść na swoje części aby nie zdominowali ich zastraszani pracownicy spółdzielni. Czego świadkami byliśmy na walnym zgromadzeniu w ubiegłym roku gdy głosowali oni gremialnie nad udzieleniem absolutorium spółdzielczemu turyście szkolącemu się za nasze pieniądze na Teneryfie.
                        • grek34 Re: A złodzieje się cieszą! 26.08.08, 18:05
                          jaromir_gazy napisała:

                          > W kilku spółdzielniach warszawskich ich członkowie odłożyli na bok
                          > swoje polityczne sympatie oraz poglądy a przede wszystkim osobiste
                          > uprzedzenia i zmienili władze wbrew głoszonym od lat poglądom, że w
                          > spółdzielczości nic się nie da zrobić.

                          I jak na tym wyszli?
                          Czy nowe władze spełniły ich oczekiwania??? Pytam z ciekawości, bo
                          z własnego doświadczenia wiem, że często przy takich zmianach można jeszcze
                          pogorszyć sytuację. Nie oznacza to jednak, że jestem za utrzymywaniem
                          nieuczciwych i nieudolnych zarządów przy władzy.
                  • zomo Re: lukasarts - możesz sie ujawnić? 12.08.12, 22:38
                    ...
    • au-ro Fajny artykulik na temat innej ursynowskiej 19.09.08, 20:13
      społdzielni, ale mechanizmy w każdej są podobne ;)

      www.voila.pl/315/5czdo/
      • frek Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 15:09
        Przedstawiam poniżej scenariusz sztandarowej inwestycji obecnego zarządu i rady nadzorczej spółdzielni Jary:
        odczas wrześniowych obrad kilku członków pytało, czemu skoro spółdzielnia dysponuje własnym gruntem cenę metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej wywindowano aż do 7000 zł brutto. To było bardzo sensowne pytanie. Prezes Jarosław Zych tłumaczył ogólnikowo, że spółdzielnia będzie budować kondominium u zbiegu Płaskowickiej i Dereniowej „w wysokim standardzie”. W rozmowie z Passą uściślił ten termin ujawniając, że zostaną zastosowane materiały najwyższej jakości, droższe od powszechnie stosowanych w budownictwie o około 20 proc. Mimo to cena metra kwadratowego wydała się nam zbyt wysoka. Wszak SMB Imielin faktycznie odpadł poważny koszt w postaci zakupu ponad półtorahektarowej działki, która jest w tym przedsięwzięciu wkładem własnym. Popytaliśmy więc trochę wśród deweloperskiej braci. Zacząć należy od tego, że obecnie najbardziej lukratywnym kontraktem jest podpisanie stosownej umowy ze spółdzielnią mieszkaniową i wejście w rolę inwestora powierniczego lub wykonawcy. Spółdzielnie posiadają bowiem własne grunty, mają ustawowy zakaz wykazywania zysków, działają bezwynikowo i budują wyłącznie w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych własnych członków.

        Mówi prosząca o anonimowość osoba od lat związana ze środowiskiem deweloperskim: - Koszt wybudowania metra kwadratowego mieszkania w stanie deweloperskim, bez zakupu działki budowlanej, to najwyżej 5500 zł. Sprzedaje się po 7-10 tysięcy, więc pojawia się znaczna nadwyżka. Ktoś musi wyprowadzić kasę. Spółdzielnia nie może, bo działa bezwynikowo, więc wyprowadza wykonawca. Potem przychodzi do zarządu z walizką pieniędzy. Po takiej wizycie prezesi oraz ich zstępni do końca życia jeżdżą mercedesami. Żeby było jasne - w żadnym razie nie zamierzamy sugerować, że taki proceder mógłby mieć miejsce akurat w SMB Imielin. Wręcz wykluczamy taką możliwość. Owszem, dobry koniak, wykwintny obiad tak, ale żeby skok na 30 milionów... Nie, to byłoby uprawianie teorii spiskowej, a my się w takie rzeczy nie bawimy. Mamy jednak informacje z pierwszej ręki, że tak załatwiano sprawy w spółdzielniach mających zasoby w północnej części Warszawy. Jeśli chodzi o SMB Imielin wyrażamy przekonanie graniczące z pewnością, że ostateczne rozliczenie inwestycji zostanie przeprowadzone rzetelnie i członkom – inwestorom zostaną zwrócone poważne kwoty w gotówce. O ile, rzecz jasna, w trakcie realizacji inwestycji nagle nie wzrosną ceny materiałów budowlanych i robocizny.

        Dla ciekawych mamy kilka fachowych informacji, jak można wyliczyć tak zwany PUM. Oczywiście w przybliżeniu. Na przykład inwestycja SMB Imielin, zwana „Zadaniem nr 1”, będzie liczyć 22.219 m. kw. powierzchni mieszkalnej oraz 2150 m. kw. powierzchni w lokalach użytkowych. Do tego dochodzą 483 miejsca postojowe w garażu podziemnym. Łącznie SMB Imielin rękami wykonawcy wybuduje 24.369 m. kw. powierzchni użytkowej. Cenę jednego metra kwadratowego mieszkania określono na 7000 zł, w usługach kosztuje on nie mniej niż 10.000 zł. Realne wykonanie prac budowlanych (tak zwany stan deweloperski) kształtuje się w stolicy na poziomie 5500 zł za m. kw. Zatem zysk z jednego m. kw. powinien wynieść: 7000 zł – 5500 zł (rzeczywisty koszt budowy 1 m. kw.) = 1500 zł. Dalej: 24.369 m. kw. x 1500 zł = 36.553.500 zł. Byłby to zysk z powierzchni mieszkalnej i lokali użytkowych. Nie można zapomnieć o 483 garażach, które będą sprzedawane za nie mniej niż 20.000 zł za jedno miejsce. Zysk z jednego miejsca garażowego to około 5000 zł. Daje to: 483 miejsca x 5000 zł = 2.415.000 zł. Przybliżony zysk po zrealizowaniu inwestycji powinien więc wynieść 36.553.500 zł + 2.415.000 zł = 38.968.500 zł. Po odliczeniu kosztów obsługi, projektu architektonicznego oraz zysku wykonawcy na koncie bankowym SMB Imielin powinno pozostać kilkadziesiąt milionów złotych, które powinny być zwrócone członkom – inwestorom.
        Tego scenariusza nie wymyślił żaden z członków Jarów nieprzychylnych tej spółdzielni. To informacja podana przez dziennikarza Tadeusza Porębskiego w ostatniej Passie - www.passa.waw.pl.
        A T. Porebski wie co pisze!
        Według podanego wyżej scenariusza zrealizowano inną inwestycję Jarów - dwa budynki przeu KEN 103 i 105.
        • au-ro Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 16:55
          wlasnie z mysla o tej inwestycji wrzucilem skan tego artykulu. nie twierdze, ze
          wszyscy "krolewicze" z naszej spoldzielni, ale kilku na 100% to smierdzacy
          lapowkarze, ktorzy az przebieraja nogami przy kazdym "przetargu" (niektore
          nazwiska przewijaja sie w kuluarach), bo wiedza, ze cos im wpadnie do kieszonki.
          za duzo zbiegow okoliczosci i powtarzajacych sie scenariuszy.
          • jaromir_gazy Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 19:50
            Niektórzy spółdzielcy w Jarach od dawna mówili głośno o podobnym
            przekręcie przy inwestycji KEN-Wiolinowa.
            Ale skoro sami mieszkańcy tej inwestycji nie widzą nic zdrożnego w
            tym, że ich "przekręcono" to i nie ma się co dziwić, że sprawa
            przycichła.
            Też podejrzewam, że nowa inwestycja ma być powtórzeniem Wiolinowej
            tylko w znacznie większej skali.
            Ciekawe, czy T. Porębski "podchwyci" ten temat u nas i coś napisze w
            Passie?
        • jan-w Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 20:32
          frek napisał:
          > A T. Porebski wie co pisze!
          Może wie, ale zazwyczaj nie pisze prawdy. To wyjątkowo odrażający typ, o którego
          wyczynach i życiorysie nie raz było głośno w najgorszym kontekście. Fakt że te
          "informacje" pochodzą od tego człowieka, nasuwa bardzo poważne podejrzenia co do
          ich wiarygodności.
          • siemawiktor Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 21.09.08, 12:37
            Porębski to jeden wielki buc który za pieniądze napisze wszystko. Każdy kto choć trochę interesuje się spółdzielczością na terenie mokotowa - ursynowa wie że opisane przez Pana Porębskiego Zarządy spółdzielni same są autorami owych artykułów i jest to jedna wielka lipa. Oznacza to iż Zarządy za pieniądze członków chcą pokazać się z jak najlepszej strony a tak naprawdę nadają się jedynie do odwołania.
            • jaromir_gazy Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 22.09.08, 14:20
              Jestem chyba ostatnim osobnikiem, który ma powody do darzenia
              sympatią redaktora T. Porębskiego i jego koleżki, J. Połcia, a to z
              racji ich "wyczynów" w Naszej Metropolii i ukazujących się w niej
              swego czasu pomówień pod moim adresem.

              Staram sie jednak pomimo tego zachować obiektywizm i stwierdzam, że
              opisany przez T. Porębskiego w ostatniej PASSIE prawdopodobny
              mechanizm realizacji inwestycji na terenach będacych we władnaiu
              spółdzielni mieszkaniowych nie jest jedynie mrzonką znanego nam
              redaktora.
              Taki mechanizm zaistniał już najpewniej przy realizacji inwestycji
              KEN/Wiolinowa w spółdzielni Jary i obecnie znowu może zostać
              powtórzony.
              Radzę też zastanowić się obiektywnie, jaki byłby stosunek nasz do
              podanych w PASSIE informacji, gdyby omawiany artykuł napisał ktoś
              inny a nie T. Porębski. Nie personalizujmy zbytnio wszystkich
              ukazujących się informacji dlatego tylko, że mamy złe skojarzenia z
              nieodległej przeszłości.
              • ef-ka19 Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 23.09.08, 14:33
                Ciekawa filozofia. Jak T. Porębski wypisywał pomówienia pod adresem p. Gazego to
                był zły, a jak pod adresem innych to jest dobry (po warunkiem ze krytykuje
                spółdzielnie). A tak obiektywnie - to cena m2 podana przez autora jest
                całkowicie nierealna - prosze podac przykład chociażby jednej inwestycji na
                Ursynowie/Mokotowie po 5500 zł/m2. A z tymi wyborami do Rady to też coś śmierdzi
                - w paśmie był artykuł pt. "Demokracja czy już anarchia" i wydaje mi się, że
                autor tamtego artykułu miał rację. T. Porebski pisze o swojej bytności na 100
                zebraniach - a przecież walne są dopiero od tego roku - wiec chyba się nie
                douczył facet nowych przepisów. Moim zdaniem władze Imielina czymś podpadły -
                artykuł chyba ktoś zasponsorował, bo za darmo to żadna gazeta utrzymująca się z
                reklam nie poswięciłby całej strony.
                • ef-ka19 Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 23.09.08, 14:47
                  acha i jeszcze jedno - o niedouczeniu redaktora świadczy też fakt nieznajomości
                  obecnych przepisów - inwestorzy muszą jeszcze zapłacic za grunt - bo nabywaja
                  teraz mieszkania na zasadzie o odrębnej własności tj. z działką gruntu a takiej
                  pozycji w wyliczeniu redaktora nie ma! To co - dotychczasowi mieszkańcy mają
                  zafundowac nowym taki paromilionowy prezent!. Ciekawe też jest to, że Passa
                  reklamuje najtańszą inwestycje na Mokotowie Spółdzielni Służew nad dolinką,
                  gdzie ceny sięgają nawet 9000 zł netto za m2 i jakoś bez tego typu wyliczeń.
                  • jaromir_gazy Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 23.09.08, 18:38
                    Ef-ka19, a dlaczego to niby przyznanie racji w konkretnej sprawie
                    nawet T. Porębskiemu jeśli według mnie odpowiada to prawdzie, ma być
                    z mojej strony swoistym rodzajem filozofii? Mam prawo zajmować takie
                    stanowisko skoro jestem przekonany, że akuratnie w omawianym
                    przypadku T. Porębski ma sporo racji. I nie należy tego opdbierać
                    jako rozgrzeszanie go za poprzednia działalność.
                    T. Porębski zapewne nie był na 100 walnych zgromadzeniach ale jest
                    to chyba jakaś tylko przenośnia i dla mnie jest to mało istotne.
                    Ważniejsze są natomiast jego obserwacje dotyczące zachowania radcy
                    prawnego - znowu jeśli opis odpowiada prawdzie, to rzeczywiście było
                    ono niewłaściwe. Też mnie takie coś nie dziwi, bo w bardzo znanej mi
                    spółdzielni Jary radcowie prawni nie takich dopuszczali się wybryków
                    i do najgłośniejszych należały w moim przekonaniu krętactwa J.
                    Wierzbickiego w związku ze sprawą kandydowania do RN osób będących w
                    sporze sądowym ze spółdzielnią czy pani E. Szczygielskiej np. w
                    sprawie nieuprawnionego pobierania nagród prze kilka lat przez
                    członków zarządu.
                    Nie badałem obecnych cen metra kwadratowego mieszkania w nowej
                    inwestycji Imielina ale w przypadku JARÓW kilka lat temu deweloper
                    nie kupił gruntu pod wzniesionymi budynkami a wziął jednak kasę na
                    niego od nabywców mieszkań.
                    Nie wiem, jakimi motywami kierował sie T. Porebski pisząc o
                    inwestycji mieszkaniowej w Imielinie ale podany przez niego opis
                    bardzo przypomina mi to, co się stało kiedyś w Jarach. I może się
                    chyba powtórzyć!
                    • krzysztof.pecul Re: Czy będzie zysk z Wiolinowego Pasażu? 25.09.08, 21:19
                      Zysku z Wiolinowego Pasażu (przynajmniej dla spółdzielców) może
                      wcale nie być. Zamiast zysku mogą być straty, ciekawe z jakich
                      funduszy będziemy je pokrywać. Może z własnych kieszeni?
                      Przypominam, że sytuacja inwestorów budowlanych jest niedobra i może
                      jeszcze się pogorszyć. Naszą sytuację pod tym względem pogorszyły
                      władze spółdzielni (z Zebraniem Przedstawicieli włącznie) uchwalając
                      (mimo ostrzeżeń z mojej strony)
                      upust (który może stać się dopłatą) 3 procent ceny brutto dla
                      indywidualnych inwestorów, będących członkami SMBJARY.
                      Ciekawe, że nikt, z p. J. Gazym włącznie, tej sprawy później nie
                      poruszył.
                      • gosc34 Premia dla "zasłużonych" (list do p. Pecula) 11.10.08, 15:55
                        Do p. Pecula: dlaczego Pan milczał?

                        Napisał Pan:
                        " Zysku z Wiolinowego Pasażu (przynajmniej dla spółdzielców) może
                        wcale nie być. ... Naszą sytuację pod tym względem pogorszyły władze
                        spółdzielni (z Zebraniem Przedstawicieli włącznie) uchwalając (mimo
                        ostrzeżeń z mojej strony) upust (który może stać się dopłatą) 3
                        procent ceny brutto dla indywidualnych inwestorów, będących
                        członkami SMB JARY.

                        Nie byłem na tym Zebraniu Przedstawicieli. Byłem natomiast na
                        wcześniejszym zebraniu grup członkowskich, gdzie ten pomysł
                        ośmieszono (w istocie sam się ośmieszył), odrzucono i zalecono jego
                        odrzucenie naszym Przedstawicielom.
                        Było dokładnie tak: Pan prezes Sołtysiak kilka dni przed
                        zebraniami grup członkowskich w roku 2007 ogłosił propozycję, aby
                        członkowie SMB JARY, którzy kupią mieszkanie w zespole Wiolinowy
                        Pasaż, otrzymali upust, i to nie 3%, tylko (słuchajcie,
                        słuchajcie!!!) 3 tysiące złotych za każdy metr kwadratowy. Nic
                        dziwnego, że w ciągu paru dni wpłynęło do Spółdzielni ponad 800
                        zgłoszeń - na ok. 200 projektowanych mieszkań - co z radością, a
                        niebacznie, p. Soltysiak oznajmił Uczestnicy zebrania natychmiast
                        zrozumieli, że mieszkania te trafiłyby w tej sytuacji wyłącznie do
                        krewnych i znajomych królika. Każdy z tych dwustu szczęśliwców
                        miałby - średnio - 150-180 tys. zł zysku (upustu), a każdy z sześciu
                        tysięcy pozostałych członków SMB JARY straciłby 5-6 tysięcy PLN. *
                        Natychmiast też postanowili uczestnicy zebrania, że NIE MA ZGODY
                        NA UPUSTY:
                        każdy nabywca mieszkania ma płacić PEŁNĄ cenę rynkową, a uzyskany
                        przez Spółdzielnię zysk ma być RÓWNO podzielony między wszystkich
                        członków Spółdzielni. I takie postanowienie - z zaleceniem
                        odpowiedniego głosowania na ZP - przekazali swoim przedstawicielom.
                        Nie wiem, jak było na innych zebraniach grup członkowskich, ale
                        myślę, że tak samo jak na moim zebraniu - bo członkowie SMB JARY
                        nie są tak głupi, jak to się p. Sołtysiakowi wydaje.
                        No, może z pewnymi WYJĄTKAMI.
                        Panie Krzysztofie: skoro wiedział Pan o tym uchwalonym 3-procentowym
                        upuście, dlaczego Pan nie zaprotestował?
                        Dlaczego nie zgłosił Pan projektu uchwały na Walne Zgromadzenie w
                        czerwcu 2008 - w celu UCHYLENIA absurdalnej i krzywdzącej 6 tysięcy
                        rodzin uchwały ZP? Może nie doczytał Pan albo nie zrozumiał przepisu
                        ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (art.8_3 ust.10-13), który
                        pozwala członkom spółdzielni zgłosić projekt uchwały WZ? Kiepsko by
                        to świadczyło o pańskiej umiejętności czytania i rozumienia - przy
                        całym szacunku dla pańskich tytułów naukowych.
                        Dlaczego mimo obecności na swojej części Walnego Zgromadzenia nie
                        wypowiedział się Pan przynajmniej w tej sprawie? O ile pamiętam,
                        milczał Pan przez całe zebranie jak grób. Może i tego Pan nie wie,
                        że członkowi Spółdzielni przysługuje na WZ prawo wypowiedzi?
                        Nie chcę Pana dręczyć, ale wydaje mi się, że należą się od Pana
                        przynajmniej solenne przeprosiny dla wszystkich członków
                        Spółdzielni. Bo przy całej niewątpliwej winie p. Sołtysiaka i innych
                        członków Zarządu, a także p. Nizielskiego i innych członków Rady -
                        winien jest także każdy, kto wiedział, że spółdzielcy są okradani, a
                        nie powiedział tego publicznie.

                        ---
                        * Rachunek (przybliżony) jest prosty: 10-12 tys. metrów
                        kwadratowych x 3 tys.zł / 6 tys. członków = 5-6 tys.zł na
                        jednego członka.
                        Oczywiście kwoty te będą niższe przy upuście 3-procentowym,
                        uchwalonym, jak twierdzi p.Pecul, na zebraniu przedstawicieli. Każdy
                        zasłużony dla p.Sołtysiaka nabywca mieszkania zyska średnio 25-30
                        tys. zł (najbardziej zasłużeni nawet ponad 50 tysięcy), a każdy z
                        pozostałych członków Spółdzielni dopłaci do tych zasłużonych 850-
                        1000 zł - przy założeniu, że rynkowa cena metra kwadratowego
                        wyniesie 16-17 tys.zł (całkiem prawdopodobna cena w tak atrakcyjnym
                        miejscu), a więc 3-procentowy upust to ok. 500zł.
                        • jaromir_gazy Re: Premia dla "zasłużonych" (list do p. Pecula) 12.10.08, 09:15
                          Wypowiedź gościa34 to kolejna rozsądna w tym wątku i dotykająca
                          sedna problemu a nie będąca tylko przysłowiowym biciem piany i
                          niewytłumaczalną dla mnie potrzebą niektórych Jarowiczów
                          prezentowania stanowiska "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek". Bo z
                          jednej strony jakieś nieśmiale próby "delikatnego pacnięcia" zarządu
                          i rady nadzorczej a z drugiej strony ciągłe atakowanie przeciwników
                          obecnej sitwy.
                          I czynią to osoby mające jakieś pretensje do szerszego oglądu
                          sytuacji, uważające się niby za zaangażowane w sprawy spółdzielni od
                          lat, wiedzące niby więcej od innych, posiadające teoretycznie
                          odpowiedni potencjał intelektualny.

                          Gośc 34 poruszył kapitalną sprawe kogo w zasadzie reprezentowali (
                          teraz juz ich nie ma) tzw. przedstawiciele. Kolejny raz okazało się,
                          że są to najczęścieju ludzie przypadkowi, nie mający praktycznie
                          żadnego pojęcia o istotnych sprawach i problemach spółdzielni,
                          wybrani często przy walnym udziale członków zarządu i rady
                          nadzorczej, wręcz oszukujacy swoich sąsiadów. Ostatnie wybory
                          przedstawicieli są tego najlepszym dowodem, gdy kilku obecnych
                          członków rady nadzorczej wzięło udział w dwóch spotkaniach -
                          zorganizowanych zarówno przez ekipę zarządową jak i spontanicznie
                          przez spółdzielców. Ci ostatni zostali w moim przekonaniu oczywiście
                          ordynarnie oszukani, bo zagłosowali na osoby, które deklarowały
                          poparcie dla spółdzielców tylko po to, aby wejść do rady nadzorczej.
                          Gorąco zachęcam każdego z członkow spółdzielni do pojścia na
                          posiedzenie rady nadzorczej(są one otwarte) i zobaczenie na własne
                          oczy, jak nasi "przedstawiciele", którym zaufaliśmy, reprezentują
                          nasze interesy i jak bez żadnych zastrzeżeń, za tzw. dietę, bez
                          najmniejszego oporu i refleksji przyklepują bardzo wiele pomysłów
                          zarządu, nawet tych niekorzystnych dla nas.
                          Sprawa planowanej inwestycji, ktora tak bardzo interesuje się pan K.
                          Pecul, nie jest tu jakimś wyjątkiem. Ale spółdzielcy, którym
                          rzeczywiście ta sprawa leży na sercu, nie piszą na tym forum ale idą
                          do po prostu sądu tak jak niektórzy z nas. Ponoszą koszty, tracą
                          czas pomimo niewiadomego końcowego rozstrzygnięcia ale nie udają
                          tylko coś robią.
                          Znakomita większość z nas pomimo werbalnych deklaracji i pozornej
                          troski o interesy zwykłych członków spółdzielni po prostu tylko
                          udaje i pragnie jedynie zaspokoić poczucie własnego wyimagowanego
                          ego. Jak słusznie zauważył gość34, nie potrafią się nawet zdobyć na
                          nazwanie wielu rzeczy po imieniu!

                          PS.
                          A jeśli jesteśmy konkretnie przy temacie inwestycji, to kulisy
                          towarzyszące takim przedsięwzieciom na terenie ssąsiedniej
                          spółdzielni bardzo celnie opisał w jednym z ostatnich numerów Passy
                          niejaki Tadeusz Porębski, którego bardzo trudno posądzić o sympatie
                          w stosunku do zwykłych spółdzielców. W niniejszym wątku zdaje się
                          zamieszczono wcześniej tekst na ten temat.
                        • au-ro Re: Premia dla "zasłużonych" (list do p. Pecula) 13.10.08, 10:28
                          > zebraniami grup członkowskich w roku 2007 ogłosił propozycję, aby
                          > członkowie SMB JARY, którzy kupią mieszkanie w zespole Wiolinowy
                          > Pasaż, otrzymali upust, i to nie 3%, tylko (słuchajcie,
                          > słuchajcie!!!) 3 tysiące złotych za każdy metr kwadratowy.

                          nie wiedzialem, ze takie byly kulisy. dowiadywalem sie nawet ostatnio o te
                          inwestycje, ale oni nic nie wiedza. zastanawia mnie tylko jakim cudem taki
                          idiota jest prezesem. jak tak przygladam sie to odnosze wrazenie, ze oni wszyscy
                          zywcem wyjeci z PGRow. widocznie pewnej grupie to nie przeszkadza albo po prostu
                          nie zdaja sobie sprawy co sie dzieje u nas.

                          > pozostałych członków Spółdzielni dopłaci do tych zasłużonych 850-
                          > 1000 zł - przy założeniu, że rynkowa cena metra kwadratowego
                          > wyniesie 16-17 tys.zł (całkiem prawdopodobna cena w tak atrakcyjnym
                          > miejscu), a więc 3-procentowy upust to ok. 500zł.

                          16-17 tys. za metr lokalu??? za tyle to kupuje sie luksusowe apartamenty. nie
                          zdziwie sie jak beda klopoty z ta inwestycja jak klopoty na rynku nieruchomosci
                          zaczna narastac, chyba ze wszyscy zainteresowani beda mieli wlsne srodki, bo z
                          kredytami tez coraz trudniej.
                          • jaromir_gazy Będą łgać czy mówić prawdę? 20.10.08, 15:09
                            Informuję wszystkich zainteresowanych, że w dniu jutrzejszynm w
                            sądzie okręgowym, w III wydziale cywilnym w al. Solidarności 127 o
                            godz. 9:00 odbędzie się druga kolejna rozprawa z mojego powództwa
                            przeciw spółdzielni JARY o uchylenie uchwały o pozbawieniu mnie
                            członkostwa. Numer sali nie jest mi w dniu dzisiejszym znany -
                            zostanie podany do wiadomości zainteresowanych w dniu rozprawy w
                            komunikacie wywieszonym na drzwiach sekretariatu sądu pokój nr 525.

                            Rozprawa będzie dlatego intersująca, bo mają zeznawać jako
                            świadkowie "prominentni" członkowie rady nadzorczej - jej
                            wiceprzewodniczący Tadeusz Jarząbek oraz jej sekretarz - Danuta
                            Grochocka. Są oni odpowiedzialni między innymi za przygotowanie
                            materiałów do wykluczenia na posiedzenie rady nadzorczej, w których
                            podano wbrew faktom nieprawdę.

                            • jaromir_gazy Jednak łgali! 21.10.08, 15:26
                              Prawde mówiąc, nie spodziewałem się, że po złożeniu przyrzeczenia o
                              mówienia prawdy członkowie rady nadzorczej przesłuchiwani w dniu
                              dzisiejszym jako świadkowie, będą jednak łgać!
                              W dniu dzisiejszym nie będę pisał o ich zeznaniach i konkretnycch
                              mijaniach się z prawdą, bo czekam do pojawienia się protokołu z
                              rozprawy. Nie chciałbym, aby z racji dość swobodnie pisanych
                              protokołów sądowych były jakieś rozbieżności pomiędzy tym, co
                              napisze a terścia protokołu.
                              Sędzina miała spory ubaw słuchając dość nieudolnych zeznań
                              składanych przez członków rady i przypisywania mi wszystkiego, co
                              najgorsze, obrażania wokół wszystkich. Przypierani przez nią do muru
                              usprawiedliwiali się oczywiście niepamięcią. Tylko jak członkowie
                              rady nadzorczej o takiej sprawności umysłowej mogą pełnić swoje role.
                              Zeznaniami świadków tak był zdruzgotany nasz radca prawny, J.
                              Wierzbicki, że zapomniał nazwiska swego pryncypała czyli prezesa R.
                              Sołtysiaka i zgłaszając go jako świadka mówił, że nazywa się bodajże
                              Sołtyński czy Sołtysiński. Musiał dopiero grzebać w papierach aby
                              prawidłowo podać nazwisko naszego słoneczka.

                              Jednym z argumentów mego wykluczenia podanych przez wieloletniego
                              członka RN i jej obecnego wiceprzewodniczącego było to, że chodzę w
                              koszulce z napisem oskarżającym spółdzielnię Jary o złodziejstwa.
                              Wyjaśniłem uprzejmie sądowi, że napis na mojej koszulce ma
                              brzmienie "Spółdzielnia Jary wyrzuca członków zwalczających
                              oszustwa". Żeby było weselej, biedak chyba zapomniał, że owa
                              koszulka pojawiła się na moim garbie już po wykreśleniu mnie ze
                              spółdzielni a więc był to argument dotyczy faktów, które nie mogły
                              być powodem mego wykluczenia.

                              Już teraz zachęcam sasiadów o przybycie do sądu w dniu 20 listopada
                              o godz. 9:00 na zeznania naszego prezesa. To dopiero będzie cyrk, bo
                              jestenm pewien, że prezes powie, że zarząd pod jego kierownictwem
                              tylko wnioskował wykluczenie mnie a uczyniła to RN i on za to nie
                              odpowiada!
                              • au-ro Re: Jednak łgali! 21.10.08, 16:37
                                wspolczuje radcy. nie ma nic gorszego dla prawnika jak ustalic przebieg sprawy,
                                a pozniej sluchac jak na rozprawie wychodza nowe fakty, o ktorych strona
                                reprezentowana nie raczyla powiedziec. coz, powinien on jednak wiedziec z jakimi
                                ma do czynienia nieudacznikami i glabami.

                                nie rozumiem po co tylko te brednie, przeciez sa chyba sprawozdania. latwo
                                skonfrontowac. z ta koszulka to tez sobie gola strzeili. wyglada na to, ze nie
                                mamy wolnosci slowa i ciagle jest cenzura. wykopiemy cie, bo myslisz inaczej niz
                                my. moze soltys mysli ,ze prowadzi PGR.
                                • jaromir_gazy Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 22.10.08, 06:41
                                  Bardzo proszę posiadaczy zawieranych ostatnio aktów notarialnych o
                                  ustanowieniu odrębnej wlasności lokalu o podanie, czyje podpisy ze
                                  strony spółdzielnia na nich figurują?
                                  Dopwiedziałem się ostatnio, ze bardzo często jedynie pełnomocnika
                                  zarządu, czlonka rady nadzorczej, pana Michala Kuleszy. Gdyby tak
                                  rzeczywiście było, to będzie to poważny problem.
                                  Proszę przepytać również swoich sąsiadów i podać stosowne informacje
                                  na ten temat w niniejszym wątku bo oczywiście tych informacji raczej
                                  w spółdzielni nie uzyskam a poplecznikom zarządu zabierającym od
                                  czasu do czasu głos na tym forum oczywiście nie można dawać wiary.
                                  • jaromir_gazy Do au-ro. 22.10.08, 06:59
                                    Nie ma co żałować naszego radcy, Jacka Wierzbickiego. Ma wiele na
                                    sumieniu, działa przecież przeciw nam!
                                  • edytake1 Re: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 23.11.08, 20:08
                                    witam, ja mam p. Kuleszę. A o jakim problemie Pan pisze?
                                    • jaromir_gazy Re: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 23.11.08, 20:46
                                      Zwrócono mi uwagę, że akty notarialne będace oswiadczeniem woli,
                                      zgodnie z Prawem spółdzielczym, ze strony spółdzielni powinny
                                      podpisywać dwie osoby, tymczasem u nas podpisywała je tylko jedna!
                                      Specjalnie nie próbowałem tej sprawy wyjaśnić, bo ten problem mnie
                                      nie dotyczy ale na zadane w tej sprawie pytanie jakoś nie kwapi się
                                      odpowiedzieć Izba Notarialna w Warszawie. Dziwi mnie, że na takie
                                      pytanie chyba dość banalne dla notariusza nie mam do tej pory
                                      odpowiedzi.
                                      Nie wiem, czy zachodzi tu jakaś analogia, ale znam przypadek z
                                      jednej ze spółdzielni, że po wielu latach rozliczenie kosztów budowy
                                      mieszkania uzno za nieważne dlatego tylko bo podpisała je
                                      nieprawidłowo "umocowana" osoba. Tak więc uważam, że posiadacze
                                      aktów naotarialnych w dobrze pojętym własnym intersoie powinni tę
                                      sprawę jednoznacznie wyjaśnić.
                                      • edytake1 Re: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 25.11.08, 23:27
                                        jaromir_gazy napisała:

                                        > Zwrócono mi uwagę, że akty notarialne będace oswiadczeniem woli,
                                        > zgodnie z Prawem spółdzielczym, ze strony spółdzielni powinny
                                        > podpisywać dwie osoby, tymczasem u nas podpisywała je tylko jedna!
                                        > Specjalnie nie próbowałem tej sprawy wyjaśnić, bo ten problem mnie
                                        > nie dotyczy ale na zadane w tej sprawie pytanie jakoś nie kwapi się
                                        > odpowiedzieć Izba Notarialna w Warszawie. Dziwi mnie, że na takie
                                        > pytanie chyba dość banalne dla notariusza nie mam do tej pory
                                        > odpowiedzi.
                                        > Nie wiem, czy zachodzi tu jakaś analogia, ale znam przypadek z
                                        > jednej ze spółdzielni, że po wielu latach rozliczenie kosztów budowy
                                        > mieszkania uzno za nieważne dlatego tylko bo podpisała je
                                        > nieprawidłowo "umocowana" osoba. Tak więc uważam, że posiadacze
                                        > aktów naotarialnych w dobrze pojętym własnym intersoie powinni tę
                                        > sprawę jednoznacznie wyjaśnić.

                                        To znaczy że czas poszperać ... Dziękuję bardzo za informację. Jak się czegoś
                                        dowiem odpiszę.

                                        Przy okazji: Czy moze wie ktoś co dalej (nie mam o tym pojęcia)

                                        Akt notarialny podpisany (06.2008), Urząd Miasta przysłał pismo, że wniosek
                                        został przyjęty od 01.01.2009 i ze należy wnosić opłaty za wieczyste użytkowanie
                                        działki.
                                        Ale co z księgą wieczystą?
                                        Od kiedy spółdzielnia powinna obniżyć koszty czynszu?
                                        Z góry dziękuję za odpowiedz.
                                      • edytake1 ODP: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 27.11.08, 19:44
                                        jaromir_gazy napisała:

                                        > Zwrócono mi uwagę, że akty notarialne będace oswiadczeniem woli,
                                        > zgodnie z Prawem spółdzielczym, ze strony spółdzielni powinny
                                        > podpisywać dwie osoby, tymczasem u nas podpisywała je tylko jedna!
                                        > Specjalnie nie próbowałem tej sprawy wyjaśnić, bo ten problem mnie
                                        > nie dotyczy ale na zadane w tej sprawie pytanie jakoś nie kwapi się
                                        > odpowiedzieć Izba Notarialna w Warszawie. Dziwi mnie, że na takie
                                        > pytanie chyba dość banalne dla notariusza nie mam do tej pory
                                        > odpowiedzi.
                                        > Nie wiem, czy zachodzi tu jakaś analogia, ale znam przypadek z
                                        > jednej ze spółdzielni, że po wielu latach rozliczenie kosztów budowy
                                        > mieszkania uzno za nieważne dlatego tylko bo podpisała je
                                        > nieprawidłowo "umocowana" osoba. Tak więc uważam, że posiadacze
                                        > aktów naotarialnych w dobrze pojętym własnym intersoie powinni tę
                                        > sprawę jednoznacznie wyjaśnić.

                                        Witam, zasięgnęłam języka:
                                        Nie mylić pełnomocnictwa z przedstawicielstwem. Faktycznie podpisać musi dwóch
                                        przedstawicieli, ale jeżeli spółdzielnia udzieli pełnomocnictwa, to pełnomocnik
                                        może stanąć sam, jeżeli pełnomocnictwo mu na to zezwala."

                                        pozdrawiam
                                        e
                                        • jaromir_gazy Re: ODP: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 27.11.08, 23:24
                                          Dobrze, że chociaż znalazła się jedna osoba, której udało się
                                          wyjaśnić w końcu tą ważną sprawę. Ja jakoś tego szczęścia nie miałem.
                                          Wobec tego chociaż jedna sprawa załatwiona w Jarach prawidłowo.

                                          Może innym uda się to uczynić z innymi sprawami np. dalszym
                                          spłacaniem 7,5 miliona złotych za docieplenia, bardzo duże różnice w
                                          opłatach za ogrzewanie w poszczególnych budynkach czy sypiące się
                                          właśnie na skutek niechlujnego wykonania docieplenia, które teraz
                                          tak skrzętnie są naprawiane. Oczywiście, nie za pieniądze sprawców
                                          tego skandalu tylko za nasze.
                                          • jaromir_gazy Jest wyrok w sprawie mego wykluczenia! 11.12.08, 18:17
                                            W dniu dzisiejszym III Wydział Cywilny Sądu Okregowego ogłosił wyrok
                                            w związku z moim pozwem przeciw spółdzielni JARY o uchylenie dwóch
                                            uchwał: rady nadzorczej oraz zebrania przedstawicieli o wykluczeniu
                                            mnie ze spółdzielni.
                                            Sąd całkowicie przyznał mi rację, że wykluczenie moje było
                                            bezprawne. Na razie, przed uzasadnieniem wyroku, o co wystąpię, nie
                                            będę podawał tu ustnego uzasadnienia.
                                            W każdym razie wyrok ten stawia w bardzo niekorzystnym świetle
                                            zarząd spółdzielni, radców prawnych i przede wszystkim posłuszną
                                            zarządowi radę nadzorczą naszpikowana "prawnikami" oraz wielu
                                            przedstwicieli na ZP, którzy pomimo moich oraz A. Rutkowskiej oraz
                                            S. Stawickiego argumentów woleli być posłuszni życzenio zarządu i
                                            podjęli decyzje o wywaleniu nas.
                                            Oczywiście zapłacą za to wszyscy członkowie spółdzielni a nie zarząd
                                            i rada nadzorcza, bo sąd zasądził od spółdzielni zwrot wpisowego w
                                            wysokości 400 złotych, które musiałem wnieść składając pozew do sądu.

                                            Mam nadzieję, ze podobny będzie wyrok w sprawie A. Rutkowskiej i S.
                                            Stawickiego.

                                            Ciekawe, czy spółdzielnia zechce walczyć do upadłego i wniesie
                                            apelację od tego wyroku. Osobiście nic nie mam prtzeciwko temu.
                                            Widać, ze sprawa wodomierzy - też niekorzytny dla spółdzielni i M.
                                            Nizzielskiego wyrok kilka lat temu niczego niektórych nie nauczyła.
                                            • toja47 Re: Jest wyrok w sprawie mego wykluczenia! 12.12.08, 21:26
                                              Pogratulowac! Trochę zdrowia to Pana kosztowało, ale jaka satysfakcja!
                                              • jaromir_gazy Re: Jest wyrok w sprawie mego wykluczenia! 12.12.08, 22:06
                                                Największą satysfakcję mam z tego, że prezes - prawnik, dwójka
                                                radców prawnych i dwóch członków rady nadzorczej podających się za
                                                prawnikow mówiąc językiem młodzieżowym "dali ciała" czyli haniebnie
                                                skompromitowali się.

                                                Przy okazji wszystkim znajomym wspierającym mnie w jakikolwiek
                                                sposób w walce z tym bezprawnym wykluczeniem oraz okazującym mi
                                                solidarność pragnę przekazać swoje podziękowanie.
                                                • grek34 Re: Jest wyrok w sprawie mego wykluczenia! 13.12.08, 22:38
                                                  Ja też gratuluję.
                                                  Istotnie może pan mieć satysfakcję pokonując - jako płotka - taką grubą rybę.
                                                  • edytake1 TK: Eksmisja niegroźna 13.12.08, 22:51
                                                    Nabywca lokalu, który nie otrzyma od spółdzielni zgody na bycie jej członkiem,
                                                    nie może zostać z tego powodu eksmitowany - taki wniosek płynie z wydanego w
                                                    czwartek wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK).

                                                    Skargę do TK złożył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, kwestionując zgodność z
                                                    Konstytucją art. 227 par. 1 prawa spółdzielczego, w brzmieniu obowiązującym do
                                                    15 stycznia 2003 r.

                                                    Przepis ten, dotyczący wygaśnięcia własnościowego prawa do lokalu spółdzielczego
                                                    wskutek utraty członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, jest niezgodny z art. 64
                                                    ust. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji. Chodzi o sytuacje, w których członkostwo
                                                    jednej osoby - np. sprzedawcy mieszkania - wygasało, a na swoje miejsce
                                                    wskazywała ona kogoś innego, np. nabywcę lokalu, który występował o członkostwo
                                                    w spółdzielni. Gdy spotkał się z odmową, był pozbawiany własnościowego prawa do
                                                    lokalu.

                                                    więcej: biznes.interia.pl/news/wazne-dla-czlonkow-spoldzielni,1227034
                                                  • jaromir_gazy Ze spółdzielczej łączki 14.12.08, 10:06
                                                    Sam jestem ciekaw, ile w Jarach było eksmisji po utracie np. w
                                                    wyniku wykluczenia, członkostwa. Ciekaw jestem, czy rada nadzorcza
                                                    (?) a zwłaszcza jej Komisja Lokali, Garaży i Gruntów zechce to
                                                    zbadać.

                                                    I przy okazji - jak jest w innych spółdzielniach warszawskich.
                                                    Przypomina mi to dążenie u nas do zakazu rejestrowania posiedzeń
                                                    różnych organów spółdzielni przez szeregowych członków spółdzielni.

                                                    Przytoczony poniżej tekst to dalsze spostrzeżenia spółdzielcy z
                                                    Warszawy, Witolda Filipowicza , na temat spółdzielczości
                                                    mieszkaniowej. Jak widać, spółdzielnia JARY nie jest wyjątkiem!
                                                    Początek tych rozważań znajdziecie tu:
                                                    www.kzlis.konin.pl/index.php?news_action=comments&news_base=061220081013&newsid=307.

                                                    To nie tyle jest wina samej spółdzielczości jako takiej, bo
                                                    założenia były - w zamierzchłej przeszłości - całkiem dorzeczne.
                                                    Choćby sięgając pamięcią do tradycji wielkopolskiej. To, co dzieje
                                                    się teraz w spółdzielniach, to działania ludzi - często cwanych
                                                    szubrawców otoczonych małymi, podwórkowymi kombinatorkami, co to
                                                    podwieszeni i dający głosy tymże szubrawcom, oczekują odpadków
                                                    z "pańskiego stolu" i za te odpadki gotowi duszę zaprzedać. To takie
                                                    ścierwniki podjadki. Ale główna wina leży w samych członkach
                                                    spółdzielni, bowiem tylko narzekać po kątach w większości potrafią,
                                                    a żadnych działań podjąć nie chcą. Co gorsza, nawet uciekacie -
                                                    członkowie spółdzielni - od wsparcia osób, które potrafią własne
                                                    losy na szali ważyć, przeciwstawiając się nieprawościom. Vide:
                                                    przyklad pierwszy z brzegu mamy tu w treści komentarzy kilku, gdzie
                                                    tekst i jego wymowa pozostają bez echa, natomiast rozjręcać się
                                                    poczęła dyskusja na zasadzie "ni przypiął, ni przyłatał". Skoro tak
                                                    ważne są dziesiątki innych tematów z zakresu spóldzielczości - co
                                                    oczywiste - to dlaczego Szanowni Państwo nie skonstruują
                                                    tematycznych tekstów? Pan Jarosław Gazy słusznie przyganił
                                                    niektórych, a i miał po temu święte prawo choćby z tego tytułu, że
                                                    za swoją działalność przeciw łajdactwu spotkały Go represje w
                                                    postaci wykluczenia ze spółdzielni. Wczoraj wygrał sprawę przed
                                                    Sądem Okręgowym w Warszawie i pokazał tym samym, że byle watażka pod
                                                    tytułem Prezes Spółdzielni to często neptek, któremu można dokopać
                                                    jak szczeniakowi. Ale do tego trzeba mieć - za przeproszeniem -
                                                    jaja, a nie popiskiwać z mysich dziur i narzekać po katach na swój
                                                    los parszywy-spółdzielniany. Jak ma się zmienić coś na lepsze, gdy
                                                    milion jęczy, że jest źle, ale jeden stara się coś zrobić, gdy
                                                    pozostali sikają po nogach i opowiadają publicznie brednie, byle się
                                                    nie narazić. Milczenie wobec łajdactwa jest takim samym łajdactwem.

                                                  • masuma Coś mi się zdaje... 14.12.08, 11:37
                                                    że ten tekst miał pójść pod innym loginem...
                                                    Nie sądzę bowiem, że pan Gazy zaczyna pisać o sobie w osobie trzeciej?
                                                  • jaromir_gazy Re: Coś mi się zdaje... 14.12.08, 11:49
                                                    A mnie się zdaje, że aby nie pisać znowu takich bzdur to wystarczy,
                                                    że masuma wpisze do wyszukiwarki "Witold Filipowicz" i zapozna się z
                                                    treścią pod wskazanym w moim poście linkiem! Znowu przekonanie, że
                                                    spóldzielcy to kupią.

                                                    A przy okazji - juz wielokrotnie w tym wątku masuma dał()a się
                                                    poznać jako wierny pretorianin prezesa Sołtysiaka i znowu zamiast
                                                    zająć się kolejnąa kompromitacją jego i jego jarowskiej świty czepia
                                                    się mnie.
                                                  • masuma No, widzi pan... 14.12.08, 14:33
                                                    ja tylko pytanie zadaję, a pan serię z kałacha puszcza...
                                                    I jak tu z panem rozmawiać? No nie da się.
                                                    Chyba że ten wątek (bez moich postów nota bene) przeznaczył pan tylko dla tych,
                                                    którzy uważają, że wszystko, co pan pisze, to biblia dla spółdzielców... a to
                                                    przepraszam i znikam
                                                  • jaromir_gazy Re: No, widzi pan... 14.12.08, 15:00
                                                    Pytania oczywiście można zadawać, nie jest to zakazane.
                                                    Osobiście przed zadaniem pytania staram się sam wyjaśnić wszystkie
                                                    wątpliwości i gdy nadal nie mogę ich rozwiać we własnym zakresie,
                                                    dopiero wówczas zadaję pytania. I dlatego zwracam uwagę, gdy ktoś
                                                    nie wyczerpał wszystkich możliwości i wysnuwa pochopne wnioski. I
                                                    tak właśnie jest z podejrzewaniem mnie chyba o podszywanie się pod
                                                    kogoś.
                                                    Ale rozumiem, że każdy ma jakieś swoje metody postępowania.

                                                    Wątek na temat Jarów jakkolwiek głównie przeze mnie wypełniany
                                                    postami nie jest absolutnie moją własnością i każdy ma prawo pisać
                                                    co chce. Moja rola sprowadza się często do komentowania niektórych
                                                    wpisów. Być może czasami dla autorów niektórych wpisów moje
                                                    wypowiedzi są bardzo niewygodne czy wręcz irytujące ale trudno nie
                                                    reagować na wpisy pozbawione rzetelności lub mające na celu jedynie
                                                    atak personalny i obronę wszelkich poczynań zarządu, nawet tych
                                                    najbardziej absurdalnych jak to miało miejsce w przypadku inicjatywy
                                                    zarządu o wykluczeniu mnie i dwójki innych społdzielców za działania
                                                    jak najbardziej zgodne z prawem.

                                                    A swoją drogą nieprzychylne mi wypowiedzi w konfrontacji z takimi
                                                    faktami jak np. moja wygrana w sądzie utwierdzają tylko innych
                                                    forumowiczów, że wbrew szeptanej propagandzie i publikacjach w
                                                    Biuletynie, racja jest jednak po mojej stronie.

                                                    Tak wiec ewentualnym znikaniem niektórych osób z jarowskiego wątku
                                                    nie jestem zbytnio zadowolony. Przydaje się zawsze trochę pieprzu bo
                                                    dyskusja jest bardziej interesująca!
                                                  • grek34 Re: No, widzi pan... 18.01.09, 22:56
                                                    czy wyrok jest już prawomocny?
                                                  • jaromir_gazy Oczywiście, ze nie! 19.01.09, 07:42
                                                    Chyba chodzi o wyrok w związku z moim wykluczeniem?
                                                    Oczywiście, tak jak spodziewałam się zarówno ja jak wielu moich
                                                    znajomych, spółdzielnia złożyła apelację od wyroku sądu okręgowego
                                                    uchylającego dwie uchwały: rady nadzorczej i zebrania
                                                    przedstawicieli wykluczjace mnie ze spóldzielni. Treści apelacji nie
                                                    znam, czekam na przeslanie mi jej.

                                                    Spółdzielnia a raczej jej prezes, R. Sołtysiak, podajacy się za
                                                    prawnika oraz otoczony gronem innych podajacych się za prawnikow
                                                    członków rad, nie mogą przeboleć porażki i dlatego zdecydowal się na
                                                    taki krok. Cala propaganda spółdzielni szla w kierunku, że wszystko,
                                                    co złe w Jarach, to wynik działania mojego oraz A. Rutkowskiej i S.
                                                    Stawickiego. Stąd taka determinacja by dalej się sądzić.
                                                    Zwłaszca, że nic to nie kosztuje pieniaczy spółdzielczych, bo to
                                                    przecież nie oni płacą z własnej kieszenie - to płacimy my,
                                                    członkowie spółdzielni, w tym równmież i ja! Oczywiście, zarobi i
                                                    pan Wierzbicki, który położył juz w sądzie tyle spraw np. w sprawie
                                                    komputeryzacji.
                                                    Będę informował na bieżąco o dalszym rozwoju sprawy.

                                                  • jaromir_gazy Dzisiaj cd "Warto rozmawiać"! 18.02.09, 11:48
                                                    Dzisiaj w środę 18 lutego o godz. 19.05 w programie „Teraz Mazowsze”
                                                    na antenie TVP3 zostanie wyemitowany dalszy ciąg dyskusji
                                                    spółdzielców z Legionowa z prezesem ich spółdzielni. Dyskusja
                                                    rozpoczęła się w programie "Warto rozmawiać" J. Pośpieszalskiego i
                                                    może być bardzo ciekawa dla nas w spoldzielni Jary, bo przecież nie
                                                    odbiegamy od innych spółdzielni!

                                                    Gorącą konfrontację zorganizowali w poniedziałek 9 lutego br. w
                                                    Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie
                                                    autorzy programu „Teraz Mazowsze”. Podczas kręcenia materiału prezes
                                                    Szymon Rosiak musiał wysłuchać co mieszkańcy sądzą o jego
                                                    kilkunastoletnich rządach w spółdzielni. Główne zarzuty: drastycznie
                                                    podniesione czynsze, zaniedbanie remontów, brak informacji o
                                                    działaniach spółdzielni, zmanipulowane wybory. Mieszkańców ciekawiło
                                                    też, ile prezes zarabia i kto zbudował dom, w którym mieszka.

                                                  • grek34 Re: Dzisiaj cd "Warto rozmawiać"! 19.02.09, 18:11
                                                    Nie miałem możliwości oglądnąć tego programu. Czy było tam coś ciekawego?
                                                  • jaromir_gazy JARY nadal nie radzą sobie z wodą! 03.03.09, 23:07
                                                    Na prośbę Państwa Karasiów zamieszczam ich pismo do SMB JARY w
                                                    sprawie od lat nierozwiązanego problemu wody na cele ogólne.

                                                    Aleksandra Karaś Warszawa, 25.02.2009
                                                    Stanisław Karaś


                                                    Zarząd i Rada Nadzorcza
                                                    SMB Jary
                                                    w/m


                                                    Szanowni Państwo,

                                                    z przykrością stwierdzamy, że kolejna odpowiedź na naszą prośbę o w
                                                    wyjaśnienie bardzo dużego zużycia wody na cele ogólne w
                                                    zamieszkiwanym przez nas budynku Sosnowskiego 3 i nasz zamiar
                                                    ewentualnego potrącenia sobie części opłat czynszowych na skutek
                                                    zawyżonych opłat zaliczkowych za wodę jest dowodem dalszego
                                                    lekceważenia przez Was tego problemu i przerzucenia całego ciężaru
                                                    opłat z tym związanych wyłącznie na barki członków spółdzielni.

                                                    Nie do przyjęcia jest rutynowe informowanie nas o zapisach ustawy o
                                                    zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzenie ścieków i Wasze
                                                    stwierdzenie, że „Zarząd SMB JARY nie ma innego wyboru jak rozliczać
                                                    całość kosztów z tytułu tzw. wody na cele ogólne i obciążać różnicą
                                                    poszczególnych członków Sp-ni”. Takie podejście do problemu jest po
                                                    prostu oznaką Waszego oportunizmu i brakiem od dłuższego czasu
                                                    jakiegokolwiek pomysłu na skuteczne rozwiązanie problemu. Jedyne, na
                                                    co się zdobywacie, to traktowanie tej sprawy jako tzw. dopustu
                                                    Bożego i obciążenie wszystkimi jego konsekwencjami jedynie członków
                                                    spółdzielni.

                                                    Tymczasem to Państwo odpowiadacie za to, że do tej pory nie możecie
                                                    zmusić służb spółdzielni – pracowników pionu technicznego oraz
                                                    jednoosobowej firmy pana Grzegorza Stawickiego zatrudnionej przez
                                                    spółdzielnię do nadzoru instalacjami wodno-kanalizacyjnych i
                                                    grzewczych do rzetelnego i fachowego zajęcia się problemem. Zamiast
                                                    tego dla zamydlenie nam oczu do wyjaśnienia tej sprawy
                                                    zaangażowaliście pracownika naukowego dr Korala z Politechniki
                                                    Śląskiej. Jak się okazuje, ten specjalista prawdopodobnie za duże
                                                    wynagrodzenie nie stwierdził niczego nowego skoro w informacji dla
                                                    mieszkańców budynku z 10.12.2008 piszecie: ”Wyniki pomiarów
                                                    wykonanych przez pracownika naukowego Politechniki Śląskiej
                                                    wykazały, że podstawową przyczyną rozbieżności bilansu wody w roku
                                                    2007 były przecieki w instalacji wewnętrznej lub nieautoryzowane
                                                    pobory wody” o czym służby spółdzielni przecież informują nas od
                                                    wielu lat!

                                                    W związku z powyższym prosimy o udzielenie nam wyczerpujących i
                                                    zgodnych ze stanem faktycznym odpowiedzi na poniższe pytania:
                                                    1. Dlaczego będące stale na miejscu służby spółdzielni i firma
                                                    Pana G. Stawickiego nie są w stanie ustalić faktycznej przyczyny
                                                    nadmiernego zużycia wody na cele ogólne w kilku budynkach SMB Jary.
                                                    Jaka jest wobec tego przydatność osób, które nie potrafią rozwiązać
                                                    istniejącego od wielu lat problemu?
                                                    2. Co spółdzielnia zrobiła w związku ze stwierdzeniem dr
                                                    Korala, że w budynku mają miejsce ”nieautoryzowane pobory wody” a
                                                    więc jest to przestępstwo okradania współmieszkańców budynku! Czy
                                                    spółdzielnia powiadomiła o tym organy ścigania?
                                                    3. W jaki sposób dr Koral ustalił, że powodem nadmiernego
                                                    zużycia wody na cele ogólne w roku 2007 były przecieki w instalacji
                                                    wewnętrznej i nieuprawnione pobory wody skoro badania przeprowadził
                                                    w drugiej połowie 2008 roku, do tego nie mając zapewne możliwości
                                                    wizji lokalnej w lokalach o nieracjonalnie niskim zużyciu wody?
                                                    4. Jakie działania podjęła spółdzielnia w stosunki do
                                                    właścicieli lokali, którzy nie udostępnili ich do kontroli zużycia
                                                    wody?
                                                    5. Jakie rozwiązania wynikające z badań dr Korala podjął zarząd
                                                    spółdzielni w budynkach o nadmiernym zużyciu wody na cele ogólne aby
                                                    definitywnie ograniczyć je do racjonalnej wartości i tym samym nie
                                                    narażać nas na dalsze traty finansowe?

                                                    Zwracamy uwagę, że w ramach comiesięczne opłat eksploatacyjnych
                                                    opłacamy fachowców działających w naszym imieniu, zatrudnionych
                                                    między innymi do rozwiązywania takich problemów jak opisany powyżej.
                                                    Mamy tu na myśli członków Zarządu, pracowników pionu technicznego
                                                    oraz firmę pana G. Stawickiego jak również członków Rady Nadzorczej
                                                    sprawującej ustawowo kontrolę nad pracą wcześniej wymienionych osób.

                                                    Jako były członek rady nadzorczej stwierdzam, że członkowie Zarządu
                                                    sprawy te zawsze traktowali i nadal traktują wyjątkowo lekceważąco a
                                                    mało przekonywujące opracowania dotyczące tego problemu uważają za
                                                    zadawalające i tak jest najprawdopodobniej również z kolejnym już
                                                    opracowaniem dr Korala na ten temat. W naszym przekonaniu świadczy
                                                    to jedynie o dalszym lekceważeniu przez Was interesu członków
                                                    spółdzielni.

                                                    Jako członkowie Rady Nadzorczej tolerujecie Państwo obecny stan
                                                    rzeczy, nie chcecie zmusić Zarządu do rzetelnego zajęcia się tym
                                                    ważnym w skali spółdzielni problemem i w związku z tym ponosicie
                                                    również pełną odpowiedzialność za obecną sytuację. Ponadto sami
                                                    walnie przyczyniacie się do niej akceptując bez zastrzeżeń wątpliwe
                                                    pod względem merytorycznym opracowanie dr Korala po
                                                    zarekomendowaniu go przez Komisję Techniczno-Inwestycyjną. Swoją
                                                    postawą wręcz zachęcacie członków Zarządu do dalszej bezczynności w
                                                    tej sprawie bo przyznajecie im co kwartał premie a ostatnio
                                                    zgłaszając pomysł znacznej podwyżki ich wynagrodzeń.

                                                    Mamy nadzieję, że niniejsze pismo zakończy wreszcie bezproduktywną
                                                    wymianę korespondencji w tej sprawie wreszcie i że pojawi się
                                                    wreszcie rozwiązanie poruszanego od kilku lat problemu. Bo jeśli tak
                                                    się nie stanie, będzie to dla nas dowodem braku wymaganych
                                                    kompetencji do pełnienie obecnych funkcji do czego będziecie się
                                                    musieli Państwo publicznie przyznać i poddać stosownemu osądowi
                                                    zatrudniających Was członków spółdzielni.

                                                    Z poważaniem
                                                    Aleksandra Karaś Stanisław Karaś

                                                    Do wiadomości:
                                                    Członkowie SMB JARY za pośrednictwem
                                                    forum internetowego Ursynowa w Gazecie Wyborczej
                                                  • jaromir_gazy Zdziwiony działacz naszej spółdzielni! 29.03.09, 21:56
                                                    Dzisiaj spotkałem jednego z długoletnich działaczy(przedstawiciela)
                                                    naszej spółdzielni, ktory zapytał mnie, czy spółdzielnia
                                                    przywróciła mi członkostwo.
                                                    Na moje stwierdzenie, że przecież nigdy go nie utraciłem, ów
                                                    przedstawiciel powiedzial, że krążyły plotki w spółdzielni, że
                                                    przestałem być jej członkiem i jest wreszcie spokój. Odpowiedziałem
                                                    na to, że to jest właśnie dowód na wyjątkowy brak uświadomienia
                                                    spółdzielców na co usłyszałem, że nigdy go nie będzie.

                                                    Zatem nie powinniśmy się dziwić, że tak łatwo zarządowi i radzie
                                                    nadzorczej udaje się od wielu lat nas oszukiwać i żyć wygodnie
                                                    naszym kosztem.
                                                  • jaromir_gazy Dalej lekceważy się członków! 14.04.09, 12:27
                                                    Ponownie na prośbę Państwa Karasiów zamieszczam odpowiedź naszej
                                                    spÓłdzielni na ich pismo w sprawie nadmiernego zuŻycia wody na cele
                                                    ogólne w ich budynku (zamieszczone na tym forum pod datą 3 marca
                                                    2009).

                                                    Jak łatwo się zorientować, pismo, które mozolnie przygotowywano
                                                    prawie miesiąc, znowu jest nie na temat - brak w nim odpowiedzi na
                                                    zadane pytania! Na razie wstrzymuję się z moim komentarzem na ten
                                                    temat do czasu kolejnego pisma Państwa Karzsiów do spółdzielni.

                                                    SMBJ/1442/ET – 222/GS/09
                                                    Warszawa, dnia 23.03.2009 r.

                                                    Państwo
                                                    Aleksandra i Stanisław Karaś
                                                    Sosnowskiego 3 m 20
                                                    02 – 785 Warszawa

                                                    Szanowni Państwo,
                                                    W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 25.02.2009 r. informujemy,
                                                    że w budynkach wielorodzinnych zużycie wody wykazane przez wodomierz
                                                    główny, prawie zawsze jest wyższe niż suma wskazań wodomierzy
                                                    indywidualnych. Co jest powodem tych rozbieżności i dlaczego suma
                                                    wskazań liczników mieszkaniowych nie jest równa wskazaniom wodomierz
                                                    głównego oraz co Spółdzielnia zrobiła w tej sprawie, pisaliśmy w
                                                    informacji wywieszonej dla mieszkańców w dniu 10.12.2008 r.
                                                    Szczegółowe informacje na temat przeprowadzonych przez dr inż.
                                                    Wojciecha Korala z Politechniki Śląskiej badaniach rozbieżności
                                                    bilansu wody w budynku Sosnowskiego 3 0orqz pełna ekspertyza ,
                                                    dostępne są do wglądu w Dziale Remontów i Konserwacji SMB „Jary”.

                                                    Jednocześnie informujemy, że podjęte w 2008 r. działania, które
                                                    nadal są prowadzone, przyniosły częściowy efekt. Bilans wody na cele
                                                    ogólne na koniec 2008 r. pokazuje, że różnica zużycia wody
                                                    występująca między wskazaniami wodomierza głównego, a suma wskazań
                                                    wodomierzy indywidualnych , spadla z 29,2% do 19,76% - co dalej jest
                                                    poziomem niezadowalającym.

                                                    Z poważaniem
                                                    Z-ca Prezesa ds. eksploatacyjno-technicznych
                                                    mgr Inż. Sylwester Ożarowski
                                                    Z-ca Prezesa ds. Ekonomicznych
                                                    mgr inż. Grzegorz Kretkiewicz
                                                    Przewodniczący Rady Nadzorczej
                                                    dr inż. Mirosław Nizielski
                                                  • jaromir_gazy Re: Dalej lekceważy się członków! 18.04.09, 18:58
                                                    Na prośbę Państwa Karasiów zamieszczam ich odpowiedź na otrzymane
                                                    przez nich pokrętne pismo spółdzielni w sprawie wody na cele ogólne.

                                                    Warszawa, 16.04.2009

                                                    Zarząd i Rada Nadzorcza
                                                    SMB JARY
                                                    w/m

                                                    Udzielona nam prawie po miesiącu odpowiedź SMBJ/1442/ET-
                                                    222/GS/09 na nasze pismo z dnia 25.02.2009 dotyczące bardzo dużego i
                                                    do tej pory niewyjaśnionego zużycia wody na cele ogólne w budynku
                                                    Sosnowskiego 3 utwierdza nas kolejny raz w przekonaniu o wyjątkowej
                                                    niekompetencji pracowników spółdzielni Jary a zwłaszcza podpisanych
                                                    pod pismem osób tj. z-ców prezesa: ds. eksploatacyjno-technicznych,
                                                    pana S. Ożarowskiego i ds. ekonomicznych, pana G. Kretkiewicza oraz
                                                    przewodniczącego RN, pana M. Nizielskiego.

                                                    Udzielona „odpowiedź” niczego bowiem nadal nie wyjaśnia a przede
                                                    wszystkim brak w niej jest odpowiedzi na konkretnie zadane pytania w
                                                    naszym piśmie z 25.02.2009. Ta żenująca odpowiedź sprowadziła się
                                                    bowiem jedynie do powtórzenia kolejny już raz znanych nam od lat
                                                    przyczyn zjawiska a zaangażowanie do jego wyjaśnienia pracownika
                                                    naukowego Politechniki Śląskiej w naszym przekonaniu również nie
                                                    posunęło sprawy do przodu.

                                                    Dlatego ponieważ bardzo dobrze opłacani pracownicy spółdzielni a
                                                    zwłaszcza członkowie zarządu odpowiedzialni za te sprawy albo je
                                                    lekceważą albo przerasta to ich możliwości rozwiązania problemu,
                                                    domagamy się od Rady Nadzorczej poświęcenia temu zagadnieniu
                                                    większej niż do tej pory uwagi i ustalenia po tylu latach i w
                                                    oparciu o wspomniane w udzielonej nam odpowiedzi „odkrycia” naukowe
                                                    pana W. Korala sposobów zaradzenia konieczności ponoszenia bardzo
                                                    dużych kosztów wody na cele ogólne przez mieszkańców budynku
                                                    Sosnowskiego 3.

                                                    Jeśli i tym razem członkowie Rady Nadzorczej nasze żądanie
                                                    zignorują i nie doprowadzą do opracowania skutecznego sposobu
                                                    rozliczania zużycia wody w budynku Sosnowskiego 3 polegającego na
                                                    obciążeniu jego kosztami lokali faktycznie zużywających wodę, to nie
                                                    pozostanie nam nic innego jak domaganie się od członków tego organu
                                                    ustąpienia na najbliższym walnym zgromadzeniu SMB Jary. Bo trudno
                                                    spodziewać się od nas zgody na dalsze ponoszenie kosztów
                                                    utrzymywania organu z którego praktycznie nie ma żadnego pożytku.
                                                    Zwracamy uwagę, że podobne problemy występują również w innych
                                                    budynkach spółdzielni i już tylko to świadczy o lekceważeniu przez
                                                    lata tego zagadnienia.

                                                    Z poważaniem
                                                    Aleksandra Karaś Stanisław Karaś

                                                    Do wiadomości:
                                                    Członkowie SMB JARY za pośrednictwem internetu
                                                  • jaromir_gazy Czy tym razem przeciagnięto strunę? 21.04.09, 09:30
                                                    Wczoraj przysłuchiwałem się bardzo ciekawemu przebiegowi spotkania
                                                    właścicieli miejsc parkingowych w parkingu Surowieckiego-Południe
                                                    czyli naprzeciw stacji CPN. Z jednej strony zdenerwowani znacznym
                                                    podniesieniem opłat właściciele, z drugiej strony cały zarząd i
                                                    przewodniczący RN, M. Nizielski. Dziwne, że pojawił się on, który
                                                    nie mieszka w naszej spółdzielni a nie któryś z członków RN z Jarów,
                                                    choćby przewodniczący komisji lokali, garaży i gruntów, pan Z.
                                                    Czerwiński.
                                                    Na początku oczywiście prezes Sołtysiak raczył zauważyć moją
                                                    obecność jako osoby nie posiadającej miejsca w garażu. Ale zebrani
                                                    te osobiste wycieczki zignorowali i jak się okazało później, i beze
                                                    mnie dal onii ostro popalić zarządowi i Nizielskiemu.
                                                    Zarząd oczywiście znaczny wzrost opłat za miejsca parkingowe
                                                    przypisał ostatnim podwyżkom wprowadzonym przez władze miasta i
                                                    chyba liczył na naiwność zebranych. Bo szybko okazało się, że ów
                                                    wzrost jest spowodowany przypisaniu parkingowi znacznego obszaru
                                                    gruntu, nawet z sąsiednim pawilonem mięsnym, śmietnikami i połową
                                                    nasypu między parkingiem a budynkami przy ul. Puszczyka. Oczywiście
                                                    winą za to obarczono właścicieli miejsc w garażu, bo... w
                                                    odpowiednim czasie nie protestowali, gdy proponowano takie a nie
                                                    inne ustanowienie nieruchomości. Ktoś zaproponował wobec tego
                                                    wystąpienie do miasta albo o zmniejszenie opłat albo o oddanie
                                                    gruntu wokół garażu. Oczywiście ze strony zarządu od razu podniósł
                                                    się lament, ze tego nie da sie zrobić, że istnieją jakieś
                                                    niebezpieczeństwa itp.
                                                    Ale potem zebrani zaczęli wyciągać zarządowi inne grzeszki -
                                                    znacznie zawyżone opłaty za sprzątanie garażu, brak jakichkolwiek
                                                    remontów i konserwacji pomimo wnoszenia opłat na fundusz remontowy,
                                                    licznych usterek technicznych, nieróbstwa pracowników spółdzielni
                                                    itp. Przy okazji okazało się, że fundusz remontowy uzbierany przez
                                                    drugi parking - przy Pięciolinii został ....zużyty na aktualnie
                                                    odbywające się zadaszenie, co wprowadziło w osłupienie jedną z
                                                    właścicielek miejsca na tym parkingu. Coś tam mętnie tłumaczyli
                                                    przedstawiciele zarządu, ale nie przekonało to chyba zebranych. A
                                                    gdy już usta otworzył M. Nizielski, któremu wcześniej brak
                                                    zamieszkiwania w naszych zasobach zarzucił jeden z zebranych, to
                                                    zdenerwowało to wyraźnie ową zszokowaną właścicielkę z parkingu
                                                    Pięciolinii, która chciała coś powiedzieć. I wówczas jak zwykle pan
                                                    Nizielski się obraził i zrezygnował z uczonych wywodów, że sprawa ma
                                                    co najmniej dwa oblicza jeśli nie więcej.
                                                    W każdym razie nic chyba nie ustalono poza tym, że pan prezes stał
                                                    się nagle bardzo otwarty na wszelkie propozycje wyczuwając chyba, że
                                                    tym razem zarząd przeciągnął strunę i tak łatwo jak z innymi
                                                    spółdzielcami tym razem nie pójdzie. Zwłaszcza, że garażowicze
                                                    zjawili się z prawnikiem, który kilka razy "na perłowo" załatwił
                                                    wiceprezesa S. Ożarowskiego. Ponadto chyba na ich czele stoi babka
                                                    dość dobrze orientująca się w tajnikach zarządzania
                                                    nieruchomościami.
                                                    Mnie tylko zastanawia, jak szybko garażowicze dojdą do wniosku, że
                                                    podobne sprawy jak z ich garażem, tylko na znacznie większą skalę,
                                                    mają miejsce z ich mieszkaniami.

                                                  • jaromir_gazy Co teraz odpisze spółdzielnia? 22.04.09, 14:21
                                                    Ponieważ kilka dni temu zarówno nasz dobry znajomy, Andrzej
                                                    Linowski, kierownik działu technicznego jak i jego nowy pryncypał,
                                                    też dobrze nam znany Sylwester Ożarowski, odmówili odpowiedzi na
                                                    moje pytanie, jaki jest powód postawienia rusztowania przy
                                                    południowej ścianie budynku Piciolinii 7 (od strony przystanku),
                                                    skierowalem do spółdzielni pytanie w tej sprawie na piśmie.
                                                    Wprawdzie wczoraj udało mi się ustalić rzeczywisty powód tego kroku
                                                    (interwencja jednego z członków rady) ale jestem bardzo ciekaw, co
                                                    teraz oficjalnie odpisze mi spółdzielnia.
                                                    Nadmieniam, że inne elewacje są w znacznie gorszym stanie i nic się
                                                    przy nich nie dzieje!
                                                  • au-ro Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 25.04.09, 14:00
                                                    Mysle, ze gdyby dobrze poszperac to kazdy z tych cwaniaczkow z zarzadu moglby na
                                                    kilka lat znalezc sie w wielooosobowej celi, bo prawie kazdy z nich ma cos na
                                                    sumieniu. Co do parkingow to sprawa od lat brzydko pachnie. Juz samo ich
                                                    zadaszenie wykluczylo reszte spoldzielcow, a parkingi te sa i byly czescia
                                                    nieruchomosci wspolnej. Gdyby przymus wykupu byl juz na samym poczatku
                                                    wprowadzania sie to co innego, ale oni wprowadzili to 20-30 lat po, nie
                                                    udostepniajac zadnych innych miejsc. To tak jak kazac ludziom teraz placic za
                                                    prawo dostepu do swoich budynkow.

                                                    Prawde mowiac to szczerze wspolczuje tym biedakom, ktorzy bez szemrania
                                                    zaplacili np. 20 000 za miejsce parkingowe, bo trzeba byc kompletnym idiota,
                                                    zeby zaplacic az tyle za kilka metrow kwadaratowych pod swoim samochodem.
                                                    Jeszcze bardziej zbiera mi sie na smiech jak widze jakie samochody czasem
                                                    stamtad wyjezdzaja, te miejsca za jarowska cene sa warte kilka razy wiecej niz
                                                    bryczka niejednego gamonia, ktory skusil sie na "niezwykla" oferte jarowskiej
                                                    bandy ;). Moze gdyby ten i tamten wiedzial ile naprawde mogla kosztowac ta
                                                    watpliwa i niespecjalna "inwestycja" to zastanowilby sie trzy razy, a nie trzeba
                                                    byc z branzy budowlanej i znac sie na kalkulacji. Coz, prowizja dla jarowskich
                                                    cwaniaczkow musi swoje wazyc i ktos za to musi zaplacic.

                                                    Po wiadomosci o tym, ze z funduszu remontowego jednego parkingu finansuje sie
                                                    drugi, tym bardziej ci nieszczesnicy musza pluc sobie teraz w brode i
                                                    zastanawiac sie na co tak naprawde poszly te pieniadze, przynajmniej ci myslacy,
                                                    bo wielu pewnie dalej nie wie o co chodzi i nie bedzie wiedzialo, bo jakos im
                                                    rozumki wypadly przez dziure w kieszeni ;).

                                                    Obudzcie sie ludzie, wszedzie tam, gdzie nie ma praktycznie zadnych kontroli z
                                                    panstwowa legitymacja lub przynajmniej takiego ryzyka kontroli, musi dochodzic
                                                    do malwersacji i oszustw.
                                                  • jaromir_gazy Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 26.04.09, 08:15
                                                    Prawdę mówiąc, to dziwi mnie trochę reakcja "garażowiczów" na
                                                    pociągnięcia spółdzielni w sprawach ich dotyczących w sytuacji, gdy
                                                    praktycznie nie zwracają uwagi na dużo poważniejsze sprawy dotyczące
                                                    innych aspektów działalności spółdzielni.
                                                    Może wytłumaczeniem tego jest fakt, że wśród garażowiczów znajdują
                                                    się również osoby spoza naszej spółdzielni, które mają dużo
                                                    trzeźwiejszy pogląd na sprawę naruszania przez zarząd i chyba radę
                                                    nadzorczą (w każdy razie powinna o wielu sprawach wiedzieć)
                                                    spółdzielni Jary wielu regulacji prawnych i zasad współżycia
                                                    społecznego.
                                                    Ma rację niewątpliwie au-ro, że zadaszeniom górnych płyt parkingów
                                                    towarzyszyło ewidentne naruszrenie naszych praw, bo po prostu
                                                    sprzedano naszą, spółdzielców własność bez naszej zgody. Warunkiem
                                                    budowy górnej płyty było zawsze jej udostępnienie wszystkim a
                                                    tymczasem miejsca na niej zostały sprzedane, często osobom spoza
                                                    spółdzielni. Sprzedaż tych miejsc jest niewątpliwie sprzedażą
                                                    nieruchomości i jako taka powinna być zaakceptowana zgodnie z art.
                                                    38 par. 1 pkt.5 Prawa spółdzielczego przez zebranie przedstawicieli.
                                                    Tak się jednak nie stało i to zarząd podejmował decyzje o opylaniu
                                                    naszej własności.

                                                    Wbijano nam do głowy, że zadaszenie jest konieczne, aby dokonać
                                                    remontu parkingów, bo wykonano je w sposob niechlujny, w czym jest
                                                    duży udział obecnego prezesa, R. Sołtysiaka, bo jak sięgam pamięcią
                                                    wstecz, to do momentu objęcia obecnego stanowiska był wieloletnim
                                                    przewodniczącym Komisji Lokali, Garaży i Gruntów rady nadzorczej i
                                                    choćby z tego tytułu powinien trochę baczniej zajmować się sprawą
                                                    budowy parkingów. Tymczasem okazuje się, że pomimo zadaszenia, nadal
                                                    leje się po opadach atmosferycznych woda na samochody! I tu trudno
                                                    jest zwalać jak zwykle winę na poprzedników, bo jest to
                                                    niewątpliwie "zasługą" obecnej ekipy w osobach obecnego zarządu,
                                                    działu technicznego czy rady nadzorczej.

                                                    Ale największym skandalem jest chyba użycie tzw. funduszu
                                                    remontowego parkingu na finansowanie zadaszeń górnych płyt a więc
                                                    zupełnie niezgodnie z celem zbierania pieniędzy na ten fundusz. A są
                                                    wyroki sądu, że takie postępowanie spółdzielni jest niczym innym
                                                    jak "defraudacją" środków spółdzielców.

                                                    No i na koniec dochodzi do tego przypisanie do parkingu terenu,
                                                    które nic nie ma z nim wspólnego, chyba jedynie w celu oskubania
                                                    garażowiczów. Bo o dbaniu w tym przypadku o ich interes oczywiście
                                                    nie może być mowy. Ale tu zarząd zwala winę na samych garażowiczów i
                                                    władze miasta.

                                                    Ma więc rację au-ro, że są to grzeszki, które są jak najbardziej
                                                    podstawą do skierowania doniesienia do prokuratury, bo bez
                                                    tego "znalezienie się kogokolwiek w wieloosobowej celi" raczej nie
                                                    jest możliwe.
                                                  • au-ro Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 26.04.09, 10:35
                                                    Obecne parkingim ktore byly uzytkowane przez spoldzielcow przez 30 lat powinny
                                                    byc zadaszone, tego nikt nie neguje tylko, ze srodkow spoldzielni i udostepnione
                                                    zainteresowanym za miesieczna oplata pokrywajaca koszt utrzymania. Dlaczego tak
                                                    sie nie stalo? Bo znowu kaska przelecialaby kolo nosa. Zastanawia mnie na co
                                                    zatem poszly pieniadze, ktore wplacili ludzie za wykup czyli zadaszenie, skoro
                                                    fundusz remontowy zostal "spozytkowany" na zadaszenie drugiego parkingu. Pewnie
                                                    ci gamonie mysla, ze skoro akty wlasnosci podpisane, kasa wplynala to nie ma
                                                    znaczenia czy ruszymy z tej kupki czy z tamtej. Jak tak prowadzi sie finanse w
                                                    tej spoldzielni to az dziw bierze, ze jeszcze zaden z tych kombinatorow nie
                                                    siedzi. Moze dla nich PRL ciagle ma sie dobrze.

                                                    Ciekawi mnie jeszcze jedna sprawa, kto dokonal odbioru zadaszonych parkingow (po
                                                    zadaszeniu). Przynajmniej przy Puszczyka, bo nie mam watpliwosci, ze projekt
                                                    zadaszenia jest wadliwy i powinno ono zostac poprawione lub zrobione na nowo,
                                                    gdyz podczas nawet mniejszych opadow halas jest niemilosierny o ulewach nie
                                                    wspominajac. Sprawa parkingow wczesniej czy pozniej powroci jak ktos zwroci
                                                    uwage na zagrozenie z powodu blokowania drog dojazdowych dla np. strazy. No, ale
                                                    jezeli zabrano ludziom parkingi to w koncu musza jakos dojezdzac do swoich
                                                    budynkow i stawiac gdzies samochody.

                                                    Pozdrawiam naiwnych, ktorzy zaplacili 20 000 za kilka metrow kwadaratowych
                                                    blachy falistej nad i betonu pod swoim samochodem ;). Hulajacy tam, przez
                                                    wszechobecne dziury, wiatr maja za darmo. Zimno ponoc konserwuje, ale chyba nie
                                                    auta.
                                                  • grek34 Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 18.05.09, 12:05
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Ale największym skandalem jest chyba użycie tzw. funduszu
                                                    > remontowego parkingu na finansowanie zadaszeń górnych płyt a więc
                                                    > zupełnie niezgodnie z celem zbierania pieniędzy na ten fundusz. A
                                                    > są
                                                    > wyroki sądu, że takie postępowanie spółdzielni jest niczym innym
                                                    > jak "defraudacją" środków spółdzielców.

                                                    W wielu spółdzielniach takimi "drobiazgami" nikt się nie przejmuje.
                                                    Nawet biegli badający sprawozdania finansowe przymykają na to oczy.
                                                    Więc zarządy, przy aprobacie rad nadzorczych (które w większości w
                                                    ogóle nie znają się na tym), robią z naszymi pieniędzmi z funduszu
                                                    remontowego co tylko sobie chcą.
                                                  • jaromir_gazy Kolejny skandal? 21.05.09, 08:05
                                                    Czy zwróciliście uwagę, że do tej pory, w przeciwieństwie do lat
                                                    ubiegłych, nie dostaliśmy rozliczenia mediów za rok 2008?
                                                    Powodem tego jest najpewniej to, ze zarząd za aprobatą rady
                                                    nadzorczej pod przewodnictwem osoby praktycznie niemieszkujacej w
                                                    naszych zasobach czyli M. Nizielskiego, ma jakieś na razie bliżej
                                                    nieokreślone zamiary "przechwycenia" naszej nadpłaty za media zużyte
                                                    w roku 2009.
                                                    Do tej pory płaciliśmy tzw. zaliczki na media i jako takie powinny
                                                    byc one zawsze rozliczone przez spółdzielnię po zakończeniu roku.
                                                    Pytany o to przeze mnie i Eugeniusza Dubiela prezes R. Sołtysiak
                                                    udzielił nam jakiś mętnych odpowiedzi, członek rady nadzorczej
                                                    Zbigniew Bogucki na ostatnim dyżurze w dniu 18 maja nic na ten temat
                                                    nie wiedział, na zebraniu rady w tym samym dniu zapewniano, że
                                                    dzieje się tak za przyzwoleniem rady, jej przewodniczący M.
                                                    Nizielski twierdził, że rozliczeń do tej pory nie ma, bo
                                                    spółdzielnia miala "nawał przcy" itp. krętactwa.
                                                    Kto wie może coś więcej na ten temat?
                                                  • krzysztof.pecul Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 26.05.09, 21:35
                                                    Przypominam, że za niecały tydzień zaczynają się części Zgromadzenia
                                                    Ogólnego(ZO). Ciekawe, co p. J. Gazy i inni "opozycjoniści" mają do
                                                    zaproponowania na ZO. Jeśli coś mają, to forum jest okazją do
                                                    przedstawienia tych propozycji.
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 27.05.09, 06:54
                                                    Panie Pecul, a ja jestem ciekaw, przed ewentualnym poruszeniem
                                                    kolejnych problemów w naszej społdzielni, jakie jest pańskie zdanie
                                                    na temat tych, ktore są poruszane od dawna w tym wątku.
                                                    Choćby ten dotyczący braku rozliczeń mediów, który dotyczy każdego z
                                                    nas!
                                                  • krzysztof.pecul Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 31.05.09, 22:04
                                                    Jak ktoś ma naprawdę coś do zaproponowania, to proponuje, nie
                                                    wykręcając się oczekiwaniem na zdanie takiego czy innego spółdzielcy
                                                    w takiej czy innej sprawie. Pan, p. Jarku, jako wieloletni weteran
                                                    różnych rozgrywek, dobrze o tym wie.
                                                    Moje zdanie na temat braku rozliczeń mediów jest mało oryginalne.
                                                    Nie podoba mi się to i uważam, że Zarząd i Rada Nadzorcza powinni
                                                    byc z tego rozliczeni.
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 04.06.09, 12:06
                                                    W związku z apelem do mnie o wypisywanie sie na tym forum pozostaje
                                                    mi tylko stwierdzić, że od dawna znane są środki, które powinno się
                                                    zastosować w takich przypadkach, jakie mają miejsce w spółdzielni
                                                    Jary. Problem polega jednak na tym, ze jakoś nie dociera to do wielu
                                                    spółdzielców.
                                                    Wolą być po prostu oskubywani i udawać, że nic się nie dzieje,
                                                    ogladać się na innych!
                                                    Trudno mi się powstrzymać od uwagi, że walne dla ulicy Puszczyka
                                                    odbyłó się badaj dwa dni temu i jakoś nikt do tej pory nie napisał
                                                    na temat jego przebiegu ani jednego słowa.
                                                    Moje walne było wczoraj - prezes Kretkiewicz zechciał uprzejmie
                                                    poinformować, że rozliczenia mediów do tej pory nie ma dlatego, bo
                                                    zaden akt prawny nie mówi, do kiedy należy to zrobić, bo
                                                    spółdzielnia miała jakieś inne ważniejsze prace, bo musiałaby
                                                    wysyłać do mieszkańców dwukrotnie jakieś dokumenty. Ale chyba jednak
                                                    rzeczywistym powodem było to, że spółdzielnia jednorazowo musiała
                                                    zapłacić miastu około 3 mln. złotych podatków i uznała, że zamiast
                                                    zrywać lokaty lepiej było "pożyczyć " sobie bez wiedzu i zgody
                                                    spóldzielcow ich pieniądze (i oczywiście bez żadnego oprocentowania)
                                                    w sumie około 2 mln. złotych! Trudno się temu dziwić - skoro udaje
                                                    się bezkarnie łupić spółdzielców na 7,5 mln złotych to można też
                                                    skorzystać bez pytania ich o zdanie z ich pieniędzy przy płaceniu
                                                    podatku.
                                                    Oczywiście członkowie rady bez zmrużenia oka na to przystali bo
                                                    przecież każdy z nich co miesiąc inkasuje z kasy spółdzielni od 500
                                                    do 1000 złotych więc czy spoółzielnia zwróci im nadpłatę za media
                                                    czy nie to dla nich nie problem.
                                                    Kolejna bulwersująca dla mnie sprawa - wniosek o udzielenie
                                                    absolutorium wiceprezesowi ds. technicznych, W. Furmanowskiemu
                                                    bardzo negatywnie ocenianemu przez spółdzielców. Członkowie rady
                                                    głosowali gremialnie za absolutoriumm dla osoby, która tyle szkody
                                                    przyniosła spółdzielni i za nic brała miesiąc w miesiąc ciężkie
                                                    pieniądze.
                                                    Trzecia sprawa - dążenie do wprowadzenia podzielników, za czym
                                                    optuje oczywiście specjalista od takich urządzeń, prawodniczący
                                                    raday nadzorczej Mirosław Nizielski. Zaznaczył, że decyzje o
                                                    zaintalowaniu tego cudu podejmą samodzielnie komitety domowe ale
                                                    znając sposoby oddziaływania na nie, większość z nich zapewne wyrazi
                                                    na to zgodę. Prawdopodobnie M. Nizielskiemu marzy się powtórzenie
                                                    transakcji sprzed iluś tam lat z wodomierzami, gdy jego firma
                                                    dostarczyła te urządzenia spółdzielni i podobno straciła na tym
                                                    finansowo. Takiego to mamy filantropa mieszkającego w spółdzielni
                                                    Ursynów o czym nie wie zapewne większość z nas ze spółdzielni Jary.
                                                    Czekam z zaciekawieniem na relacje innych spółdzielcow z ich
                                                    tegorocznych walnych zgromadzeń.
                                                  • grek34 Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 05.06.09, 08:40
                                                    Brak zainteresowania spółdzielców tym jak zarząd gospodaruje ich
                                                    pieniędzmi jest zatrważający. Problem ten występuje nie tylko w
                                                    spółdzielni Jary, ale prawdopodobnie w większości polskich
                                                    spółdzielni mieszkaniowych. Trudno jest dociec jaka jest tego
                                                    przyczyna.
                                                    Moim zdaniem w wielu przypadkach pokutuje przekonanie, że członkowie
                                                    spółdzielni nie mają żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez
                                                    władze spółdzielni. W przekonaniu wielu osób spółdzielnia to ONI,
                                                    a członkowie to MY. ONI to władza, a MY to petenci. ONI mają prawa,
                                                    a MY obowiązki. ONI tworzą prawo, a MY mamy go przestrzegać.

                                                    Inną przyczyną obojętności spółdzielców jest "nieopłacalność"
                                                    zajmowana się sprawami spółdzielni wynikająca przede wszystkim z
                                                    braku czasu. A jak wiadomo czas to pieniądz. Władze spółdzielni tak
                                                    skutecznie utrudniają członkom dostęp do wszelkich informacji i
                                                    dokumentów, że rzeczywiście walka "o swoje" wymaga niezwyłego uporu,
                                                    poświęcenia wielkiej ilości czasu i olbrzymiej determinacji.
                                                    Dlatego właściwie nie dziwię się bierności niektórych spółdzielców.
                                                    Dla wielu rzeczywiście "nie opłaca sie ta skórka za wyprawkę".

                                                    Władze spółdzielni wiedzą o tym i świadomie podejmują działania
                                                    zmierzające do stworzenia sytuacji "nieopłacalności" interesowania
                                                    się sprawami spółdzielni przez jej członków. Następnie korzystają
                                                    z tej obojętności spółdzielców do woli.
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 05.06.09, 09:55
                                                    Częściowo zgadzam się z grekiem34 w jego stwierdzeniach dotyczących
                                                    braku zainteresowania spółdzielców tym, co się dzieje w spółdzieli,
                                                    ktorej są członkami.

                                                    W moim przekonaniu sprawa jest podobna jak w przypadku obecnych
                                                    wyborów do europarlamentu - spółdzielczość mieszkaniowa to żyła
                                                    złota i przyciaga ludzi, którzy widzą w spółdzielczości doskonałą
                                                    okazję do robienia interesów i życia cudzym kosztem. Wielu
                                                    kandydatów do PE przyciagają po prostu wysokie diety poselskie
                                                    sądzac po ich dotychczasowej działalności, znajomości zagadnień,
                                                    wykształceniu czy znajomości języków obcych.

                                                    Podobnie jest w przypadku spółdzielni. W przypadku Jarów klasycznym
                                                    przykładem jest były już prezes ds. technicznych, kompletne
                                                    nieporozumienie pod każdym wzgledem. Ale bardziej niż jego winię za
                                                    tak długo trwającą jego "działalność" czlonkow rady nadzorczej.
                                                    Aler czego można spodziewać się po tym organie, jeśli na jego czele
                                                    stoi osoba, która nie mieszka w naszej spółdzielni, ktora już raz
                                                    dopusciła się w stosunku do niej dzialań, w wyniku ktorych
                                                    społdzielnia poniasla straty. osoba, ktora permanentnie klamie,
                                                    ktora uderzyla w twarz innego czlonka rady. I co ważniejsze, takie
                                                    zachowania i przeszłość obecnego przewodniczącego rady nie wzgbudza
                                                    żadnych zastrzeżeń popozostałych członków tego organu skoro tolerują
                                                    go na tym stanowisku.
                                                    Sami oczywiście nie są lepsi od ptrzewodniczącego rady skoro za
                                                    diety dali się praktycznie kupić zarządowi i praktycznie na nic nie
                                                    zwracają uwagi bo trudnio nazwać wypełnianiem przez nich ustawowych
                                                    i statutowych obowiązków łaskawe podpisanie przez nich listy
                                                    obecności na posiedzeniu rady jedynie w celu otrzymania diety.
                                                    Jak łatwo sprawdzić w ostatnim Biuletynie, rada praktycznie nie
                                                    dokonała kontroli istotniejszych zagadnień. Wystarczą jej jedynie
                                                    mgliste i mało przekonujące wyjaśnienia pracowników spółdzielni.
                                                    Przykładem tego było moje pytanie skierowane do członka komisji
                                                    rewizyjnej, A, Sidoraskiego ws. sprawozdania finansowego. Zamiast
                                                    merytorycznej odpowiedzi usłyszałem jedynie nie odpowiadające w
                                                    pełni prawdzie "wyjaśnienia" i sprowadzenie wszystkiego do spraw
                                                    osobistych wycieczek pod jego adresem. No ale trudno nie mieć
                                                    pretensji do naszego sąsiada, który zamiast w radzie bronić naszych
                                                    interesów po trafieniu do niej niemal natychmiast zmienił radykalnie
                                                    punkt widzenia. Wprawdzie jest to jak najbardziej zgodne ze starą
                                                    zasadą "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ale chyba nie o
                                                    to nam chodzi.
                                                    Reasyumując, ludzi ogarnia zniechęcenie, bo widzą, że członkowie
                                                    oraganu, którzy jeszcze niedawno co innego im obiecywali, podobnie
                                                    jak wielu polityków, zapomnieli o tym, co wcześniej mówili. I że nie
                                                    moga na nich zupełnie liczyć bo zamiast wsparcia z ich strony słyszą
                                                    z ich usta peany pod adresem zarządu czego najlepszym dowodem było
                                                    ich głosowanie za udzieleniem absolutorium W. Furmanowskiemu.

                                                    Co do "opłacalności" zajmowania się sprawami mającymi miejsce w
                                                    spółdzielni sprawa nie jest tak oczywista jak pisze grek34. Bo dla
                                                    wielu spóldzielcow opłaty są bardzo dużym ciężarem, zupełnie
                                                    nieuzasadnionym. Bo mamy do czynienia z dość nieudolną próbą
                                                    przejęcia nadwyżki za media czy wywaleniem pieniędzy na podzielniki,
                                                    za któtymi tak optuje M. Nizielski. Prawdopodobnie powtórzy się
                                                    sytuacja z wymianą wodomierzy - mialo to znacząco zredukować
                                                    niezbilansowaną wode a okazuje się teraz, że nawet naukowcy z
                                                    Politechniki Śląskiej nie potrafią sobie z tym problemem poradzić.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 06.06.09, 21:37
                                                    Na początek o części Zgromadzenia Ogólnego (ZO), (ul. Puszczyka i
                                                    Pięciolinii), która się odbyła we wtorek 2.VI.2009.
                                                    Frekwencja była dość słaba (nie pamiętam dokładnej liczby, ale
                                                    porównywalna z frekwencją na dawnych grupach członkowskich).
                                                    Aktywność też słaba. W czasie przeznaczonym oficjalnie na dyskusję
                                                    byłem jedyną osobą (poza wiceprezesem Kretkiewiczem), której chciało
                                                    się ruszyć swój tyłek, podejść do mikrofonu i zabrać głos, m.in. w
                                                    sprawie rozliczenia nadwyżki za media. Parę osób zadawało pytania i
                                                    skladało wnioski z sali a jedna osoba złożyła wniosek podchodząc do
                                                    mikrofonu. Nic dziwnego, że w tej sytuacji w głosowaniu wszystkie
                                                    sprawozdania zostały przyjete i absolutoria udzielone ogromną
                                                    większością głosów (dokładne wyniki będą w protokole).
                                                    Tym razem tzw. opozycja nie tylko nie miała nic do zaproponowania,
                                                    ale nawet się nie ujawniła.
                                                  • krzysztof.pecul Re: opłaty za użytkowanie wieczyste 06.06.09, 21:52
                                                    Co prawda, sprawa ta dotyczy całej Warszawy (i nie tylko), ale
                                                    związana jest z naszym ZO, bo wtedy były przedstawiane do
                                                    podpisywania dwie petycje (do Rzecznika Praw Obywatelskich i
                                                    Przewodniczącej Rady Warszawy) w sprawie systematycznego
                                                    podwyższania opłat za użytkowanie wieczyste. Warto tę akcję poprzeć,
                                                    o co zresztą apelowałem zabierając głos w dyskusji.
                                                  • grek34 Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 10.06.09, 13:26
                                                    Opłacalność (finansowa) zajmowania się sprawami spółdzielni jest
                                                    wynikiem tego czy ewentualny zysk przewyższy koszty.
                                                    W przypadku osób dobrze zarabiających nie opłaca im się zajmowanie
                                                    sprawami spółdzielni, bo w czasie poświęconym tym sprawom więcej
                                                    mogliby zarobić gdzie indziej - i stracą ten zarobek.
                                                    W przypadku osób z niskimi dochodami może nie kalkulować się to z
                                                    powodu np. konieczności skorzystania z porady prawnej (drogiej),
                                                    ponoszenia kosztów związanych z uzyskiwaniem kserokopii dokumentów,
                                                    ewentualnego wpisu sądowego - w przypadku sporu ze spółdzielnią itp.

                                                    Dlatego z patologiami w spółdzielniach prawdziwie walczą zazwyczaj
                                                    wyłącznie osoby, które traktują to jako swego rodzaju misję. Zwykle
                                                    wiedzą, że do tego "interesu" muszą dołożyć z własnej kieszeni, a
                                                    mimo to decydują się na takie działania. Ale oczywiście osób takich
                                                    jest niewiele. Stąd efekty ich walk bywają mizerne.
                                                  • grek34 Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 21.06.09, 19:20
                                                    Spółdzielcy powinni mieć jakąś organizację, która w sposób profesjonalny i
                                                    niezależny mogłaby w ich imieniu kontrolować działalność władz spółdzielni.
                                                    Spółdzielcy-amatorzy nie mają ani czasu, ani odpowiednich środków.
                                                    Niestety związki rewizyjne absolutnie nie spełniają swojej roli w tym zakresie.
                                                    W skład zespołów lustracyjnych wchodzą zwykle byli prezesi albo aktualnie
                                                    urzędujący w innych spółdzielniach. Oni reprezentują interesy zarządów a nie
                                                    członków spółdzielni.
                                                  • jaromir_gazy Organizacja spółdzielców? 21.06.09, 20:38
                                                    W propozycji greka34 jest jakaś myśl. Taką organizację można
                                                    teoretycznie albo utworzyć albio wykorzystać do tego celu już
                                                    istniejące jak np. Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców.
                                                    Jest tylko jeden drobny szkopuł - musi być stosowny zapis o
                                                    uprawnieniach takiej organizacji w ustawie o spółdzielnicjh
                                                    mieszkaniowych. A to juz domena naszych kochanych prawodawców,
                                                    ktorzy dośc kiepsko dają sobie radę z tworzeniem prawa. To raz.
                                                    A po drugie - po kiego licha tworzyć coraz niby lepsze dla nas
                                                    prawao jak nie ma praktycznie jego egzekucji, jak prezesi moga je
                                                    bezkarnie łamać.

                                                    Przykładem takim jest choćby nagminne odbywanie nadal zebrań grup
                                                    członkowskich i zebrań przedstawicieli w bardzo wielu spółdzielniach
                                                    (na szczęście nie w Jarach) pomimo coraz większej ilości wyroków
                                                    sądowych uznających za nieważne podejmowane przez te organy uchwały.
                                                    Dlatego, bo sądy, w tym apelacyjne, uznają, że od dnia 1 stycznia
                                                    2008 wymienione organy straciły rację bytu. Prezesi wielu
                                                    spółdzielni uparcie zwołują jednak zebrania przedstawicieli (pomimo
                                                    jednoznacznego w tej sprawie stanowiska nawet Krajowej Rady
                                                    Spółdzielczej) marnując tym samych czas swoich członków i przede
                                                    wszystkim ich pieniądze!
                                                  • grek34 Re: Organizacja spółdzielców? 21.06.09, 21:50
                                                    To prawda. Prezesi niektórych spółdzielni świadomie i bezczelnie łamią prawo. Na
                                                    przykład w jednej z radomskich spółdzielni mieszkaniowych spółdzielcy, zgodnie z
                                                    przepisami ustawy, zgłosili na Walne zgromadzenie wniosek o zamieszczenie w
                                                    porządku obrad dodatkowych spraw. Wniosek został poparty podpisami członków w
                                                    wymaganej ilości a dotyczył wyrażenia przez Walne Zgromadzenie swojego
                                                    stanowiska (opinii) w sprawie uwłaszczania na lokalach mieszkalnych wraz z piwnicą.
                                                    Zarząd odpisał, że nie umieści takiego punktu w porządku obrad, bo sprawa
                                                    uwłaszczeń należy do kompetencji zarządu, a nie Walnego Zgromadzenia.
                                                    Oczywiście zarząd nie ma racji, gdyż Walne Zgromadzenie jest uprawnione do
                                                    wyrażania opinii w każdej sprawie dotyczącej działalności spółdzielni. Ale co z
                                                    tego. Zanim członkowie doszliby swoich praw przed sądem, dawno już będzie po
                                                    Walnym Zgromadzeniu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Organizacja spółdzielców? 22.06.09, 08:32
                                                    Greku34, potwierdzasz tylko przekonanie licznych osób o
                                                    skandalicznej sytuacji w polskiej spółdzielczości mieszkaniowej!

                                                    Na naszym terenie Jarów taką sprawą jest przetrzymywanie przez kilka
                                                    miesięcy naszych nadpłat za media i łaskawy ich zwrot bez żadnych
                                                    odsetek gdy tymczasem nasze opóźnienie w comiesięcznych opłatach
                                                    powoduje naliczanie odsetek. Gdzie tu mówić o równości praw i
                                                    obowiązków? A takich spraw jest multum.

                                                    Zajrzyj do swojej poczty grek34@gazeta.pl, tam napiszę więcej o
                                                    pewnych sprawach, o których donosisz w swym ostatnim wpisie w
                                                    niniejszym wątku.
                                                  • grek34 Re: Organizacja spółdzielców? 23.06.09, 17:03
                                                    Przetrzymywanie nadpłat przez spółdzielnie mieszkaniowe jest nagminną praktyką,
                                                    co wcale nie umniejsza ich winy.
                                                  • jaromir_gazy Re: Organizacja spółdzielców? 23.06.09, 23:50
                                                    Skoro przetrzymywanie nadpłat z zaliczek za media jest nagminną
                                                    praktyką, to rodzi się pytanie, dlaczego w dobie kryzysu, gdy
                                                    niektórym jest tak trudno wiązać koniec z końcem, spółdzielcy w
                                                    zasadzie nic nie robią aby ukrócić ten proceder?
                                                    Czy się boją czegoś czy nie mają świadomości oszukiwania ich przez
                                                    zarządy czy jest to im zupełnie obojętne?
                                                    Bo w sklepie potrafią robić awanturę o mniej niż złotówkę a tu w
                                                    przypadku niektórych przetrzymywane przez społdzielnie przez wiele
                                                    miesięcy nadpłaty są często równe wysokości miesięcznych opłat za
                                                    mieszkanie!
                                                  • grek34 Re: Organizacja spółdzielców? 25.06.09, 09:11
                                                    Do poczty zajrzałem, wiadomość przeczytałem, dziękuję. Liczę na
                                                    dalszy kontakt.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Organizacja spółdzielców? 26.06.09, 18:31
                                                    Niewiele wyjdzie z tych kontaktów, a tym bardziej z prób tworzenia
                                                    czy popierania "Organizacji spółdzielców" jeśli będziemy
                                                    tylko "udawać greka" (np. jako grek34) zamiast mieć odwagę działać
                                                    pod własnym nazwiskiem, co jest konieczne dla uzyskania zaufania i
                                                    poparcia.
                                                  • grek34 Re: Organizacja spółdzielców? 27.06.09, 12:14
                                                    Drogi Panie, fora internetowe mają to do siebie, że ludzie piszą na nich pod
                                                    pseudonimami (nickami). Chodzi tu bowiem o wymianę poglądów, przedstawianie
                                                    swoich opinii, a nie ważne jest kto je wygłasza. Gdybym podpisał się własnym
                                                    imieniem i nazwiskiem to też by to Panu nic nie dało, bo po prostu Pan mnie nie
                                                    zna (a ja nie znam Pana).
                                                    Poza tym fora czytają nie tylko spółdzielcy, których zaufanie jest ważne, ale
                                                    także członkowie zarządów i posłusznych im rad nadzorczych. Ci zaś nie
                                                    przepuszczają zwykle okazji, żeby zemścić się na "niepokornych" członkach
                                                    spółdzielni krytykujących ich działania. Przykładem może być sprawa pana
                                                    Jaromira Gazy, którego usilnie starają się wykluczyć ze spółdzielni.

                                                    Tu nie chodzi o odwagę czy jej brak, tylko o nie ujawnianie wszystkiego wrogo
                                                    nastawionym członkom władz spółdzielni.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaromir_gazy Podpisywać się czy niie? 27.06.09, 18:31
                                                    jak zwykle poglądy naszego sąsiada, Krzysztofa Pecula, mnie
                                                    osobiście zawsze wpędzają w niemale zdumienie.
                                                    Do takich odkrywczych myśli zaliczyłbym ostatnie twierdzenie Pan
                                                    Pecula, że ktoś pisząc anonimowo, podpisując się tylko nickiem, nie
                                                    jest wiarygodny i wobec tego jego poglądy na sprawy spółdzielcze nie
                                                    znajdują zrozumienia wśród czytelników postów.

                                                    A ja stwierdzam na to bez chwili zastanowienia, że wolę czytać
                                                    zawsze jakieś mądre i celne wpisy podpisane jedynie jakimś nickiem
                                                    niż te podpisane przez kogoś jak chce mój sąsiad imieniem i
                                                    nazwiskiem ale warte pod względem merytorycznym dokladnie tyle co
                                                    śnieg na wiosnę przy krawężniku ulicy Dunikowskiego.
                                                    Bo jak się okazuje i co widać wyraźnie na tym forum, nie wszyscy
                                                    podpisujący się swoim imieniem i nazwiskiem prezentuja tutaj jakieś
                                                    sensowne poglądy. Oczywiście zaraz przeczytam ripostę Pana Pecula,
                                                    że dotyczy to przede wszystkim mnie, bo się podpisuję, ale polemiki
                                                    z nim nie podejmę bo i tak go nie przekonam, stracę jedynie
                                                    niepotrzebnie czas.
                                                    W każdym razie jest taka osoba na tym forum podpisująca się imieniem
                                                    i nazwiskiem, która jak sięgam pamięcią wstecz, chyba nigdy nie
                                                    zajęła w jakiejkolwiek istotnej sprawie jasnego stanowiska. Zamiast
                                                    tego, w myśl starej zasady "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" niby
                                                    skrytykuje delikatnie postępowanie zarządu czy rady żeby zaraz potem
                                                    te dwa organy pochwalić. Zastanawim się wówczas, czy takie
                                                    długoletnie trwanie w rozkroku nie jest zbyt niewygodne. Ale jak się
                                                    okazuje, do wszystkiego można się przyzwyczaić i mieć się z tym
                                                    znakomicie. I nawet wmawiać uporczywie innym, że jest to jakąś
                                                    niebywałą cnotą!
                                                    Tak więc w tej całej polemice przyznaję rację anonimowemu grekowi34
                                                    niż podpisującemu się K. Peculowi.
                                                  • grek34 Walka z wiatrakami? 04.07.09, 10:18
                                                    Czasem zastanawiam się czy w ogóle możliwe jest zwalczenie patologii
                                                    występujących w spółdzielniach mieszkaniowych.
                                                    Osoby, które znajdą się we władzach spółdzielni (w zarządzie lub w radzie
                                                    nadzorczej) zapominają natychmiast o tym, że są tam po to, żeby w imieniu i w
                                                    interesie członków zarządzać wspólnym spółdzielczym majątkiem i że mają
                                                    działać zgodnie z wolą spółdzielców
                                                    . Wiedzę na temat woli spółdzielców w
                                                    konkretnych ważnych sprawach można zdobyć najprościej uzyskując decyzję walnego
                                                    zgromadzenia (w sprawach należących do kompetencji tego organu) albo uzyskując
                                                    opinię walnego zgromadzenia (w sprawach należących do kompetencji innych organów
                                                    - rady nadzorczej, zarządu).
                                                    Zarządy niektórych spółdzielni mieszkaniowych (np. w Radomiu) nie dopuszczają na
                                                    walnych zgromadzeniach do wyrażenia przez ten organ opinii (stanowiska) w
                                                    sprawach należących do kompetencji innych organów.
                                                    Przecież to jest absurd.
                                                    Istnieje liczne orzecznictwo sądowe, z którego wynika, że walne zgromadzenie
                                                    może wyrazić swoją opinię w każdej sprawie należącej do kompetencji innych
                                                    organów, pozostawiając oczywiście podjęcie ostatecznej decyzji temu organowi.
                                                    Mimo że prawo przewiduje możliwość wprowadzenia do porządku obrad pewnych spraw
                                                    na wniosek członków spółdzielni to i tak zarząd nie umieszcza ich w porządku
                                                    obrad tłumacząc, że nie należy to do kompetencji Walnego Zgromadzenia. Sytuacja
                                                    taka powtarza się zresztą przez dwa kolejne lata.
                                                    Co w takiej sytuacji mogą zrobić spółdzielcy?
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? 10.07.09, 19:04
                                                    Patologie w spółdzielniach mieszkaniowych (podobnie jak w innych
                                                    firmach czy instytucjach) występować będa zawsze w większym czy
                                                    mniejszym stopniu, bo ludzie są grzeszni i słabi. Natomiast w
                                                    konkretnej spółdzielni zwalczenie patologii i zaprowadzenie porządku
                                                    (przynajmniej na pewien czas) jest możliwe. Wymaga to jednak
                                                    poświęcenia sporo czasu i energii przez co najmniej kilkuosobowy
                                                    zespół. Jeśli grek34 chce i czuje się na siłach zrobić to w swojej
                                                    spółdzielni, to mogę mu udzielić paru rad, jak to robić, a także (o
                                                    co łatwiej), jak tego nie robić. Przykładem, jak tego nie robić,
                                                    jest działalność niektórych "działaczy" SMB JARY.
                                                    Czekam na deklarację ze strony greka34, czy chce na serio zabrać się
                                                    do walki z patologiami w swojej spółdzielni.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? 12.07.09, 12:29
                                                    Panie Pecul,
                                                    z radością zapoznam się z dobrymi Pana radami jak walczyć z patologiami w
                                                    spółdzielni. I jestem przekonany, że dotyczy to nie tylko mnie i mojej
                                                    spółdzielni ale i wielu innych spółdzielców i dlatego prosiłbym o podzielenie
                                                    się swoimi pomysłami w niniejszym wątku.
                                                    Trudno z góry coś deklarować, bo może pewne rady w moim przekonaniu mogą okazać
                                                    się niemożliwymi do spełnienia w konkretnych warunkach.
                                                    A wskazanie błędów, jakie popełnili i popełniają działacze w spółdzielni SMB
                                                    JARY, może być bardzo pouczające dla innych spółdzielców.
                                                    Z góry dziękuję za cenne podpowiedzi.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? 12.07.09, 20:38
                                                    Do greka34,
                                                    Wyrażam uznanie za gest dobrej woli, ale proszę o cierpliwość, bo
                                                    temat jest trudny, a przez najbliższe 2 dni będę zajęty sprawami
                                                    rodzinnemi. Odezwę się prawdopodobnie we czwartek.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? 13.07.09, 22:11
                                                    Kilkudniowe oczekiwanie na cenne, jak mniemam, Pana rady i wskazówki nie stanowi
                                                    dla mnie większego problemu. Cierpliwie zaczekam. Zdecydowanie przedkładam
                                                    jakość wypowiedzi nad ich szybkością.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • krzysztof.pecul Re: Jakość jest ważniejsza niż szybkość 16.07.09, 20:45
                                                    Podobnie, jak grek34, uważam, że, przynajmniej w przypadku dyskusji
                                                    internetowych, jakość jest ważniejsza niż szybkość. Przychodzi to
                                                    mnie tym łatwiej, że moja działalność zawodowa polegała (od pewnego
                                                    czasu jestem emerytem) na pracy naukowej i nauczycielskiej w
                                                    dziedzinie nauk ścisłych, gdzie jest ważna jakość, a nie szybkość. U
                                                    np. sprawozdawców sportowych relacjonujących na żywo mecz bokserski
                                                    może to wyglądać inaczej.

                                                    Powyższą maksymę stosuję w praktyce, pisząc przeważnie moje „posty”
                                                    (listy) internetowe najpierw w Word, a dopiero po dokonaniu korekty
                                                    kopiując je na forum internetowe. Uważam, że wymaga tego szacunek
                                                    dla czytelnikow-dyskutantów. Poza tym, pisząc pod własnym
                                                    nazwiskiem, muszę bardziej uważać na jakość swoich postów, niż
                                                    używający nicka (pseudonimu).
                                                  • jaromir_gazy Teraz kasacja? A może Strasburg! 17.07.09, 19:58
                                                    W dniu dzisiejszym odbyła się rozprawa w Sądzie Apelacyjnym ponieważ
                                                    spółdzielnia JARY a zwłaszcza jej "prawnicy" na czele z prezesem R.
                                                    Sołtysiakiem i kilkoma innymi z rady nadzorczej nie mogli pogodzić
                                                    się z porażką w Sądzie Okręgowym, który pod koniec ubiegłego roku
                                                    uchylił dwie uchwały: rady nadzorczej i zebrania przedstawicieli
                                                    wykluczające mnie ze spółdzielni. Wykluczające mnie na skutek
                                                    spreparowanych i dalekich od prawdy zarzutów zarządu przyklepanych
                                                    przez radczynię prawną spółdzielni, E. Szczygielskią. Zarzuty te
                                                    znalazły oczywiście uznanie w oczach posłusznych zarządowi członków
                                                    rady nadzorczej a potem otumanionych przedstawicieli.

                                                    Na dzisiejszą rozprawę w Sądzie Apelacyjnym nie stawił się nawet
                                                    radca prawny spółdzielni, J. Wierzbicki, który wysmażył apelację i
                                                    wziął za to kasę!
                                                    Sąd Apelacyjny odrzucił apelację spółdzielni, wyrok jest prawomocny!
                                                    Prawdopodobnie popsuje to dobre samopoczucie urlopowe wielu członkom
                                                    rady nadzorczej i zarządu oraz skumplonym z nimi członkom
                                                    spółdzielni. Zwłaszcza kwaśną minę będzie miał zapewne nasz
                                                    znajomek, M, Nizielski, o którego wyczynach - krętactwach i
                                                    uderzeniu w twarz członka rady nadzorczej - wspomniałem na
                                                    dzisiejszej rozprawie jako przykładach konieczności reakcji z mojej
                                                    strony na tego typu zachowania. Sędzia referent podkreśliła potem w
                                                    ustnym uzasadnieniu wyroku SA, że spółdzielnia JARY jest przykładem
                                                    swoistych obyczajów panujących w radzie nadzorczej.
                                                    Wyrok jest wprawdzie prawomocny ale znając dotychczasowy sposób
                                                    postępowania czołowych działaczy JARÓW, należy się poważnie liczyć,
                                                    że teraz spółdzielnia(znowu za nasze pieniądze) wystąpi do Sądu
                                                    Najwyższego z kasacją. A gdy i to zawiedzie, pozostaje jeszcze
                                                    Strasburg!
                                                  • jaromir_gazy Ostrzeżenie! 21.07.09, 09:55
                                                    Poniższy fragment protokołu rady nadzorczej powinien zwrocić naszą
                                                    uwagę na usilne dążenia przede wszystkim jej przewodniczącego, M.
                                                    Nizielskiego mającego swego czasu bardzo bliskie związki z firmą
                                                    instalującą i rozliczającą tzw. podzielniki kosztów do
                                                    uszczęśliwienia nas tym wyjątkowo nieudanym i oszukańczym produktem.

                                                    "Protokół nr 13/2008 z posiedzenia plenarnego Rady Nadzorczej
                                                    SMB „Jary” w dniu 17 listopada 2008 r

                                                    Ad 5. Przedmiotem debaty w tym punkcie porządku obrad była pisemna
                                                    informacja Zarządu nt. indywidualnego rozliczania energii cieplnej w
                                                    zasobach spółdzielni, którą na wstępie pokrótce omówił kierownik
                                                    działu remontów i konserwacji, pan A. Linowski. Informacja ta
                                                    stanowi załącznik nr 4 do oryginału niniejszego protokołu.
                                                    Następnie przewodniczący Rady dokonał podsumowania dyskusji odbytej
                                                    w tej kwestii na wspólnym posiedzeniu Komisji Rewizyjnej i
                                                    Technicznej. Poinfor-mował mianowicie, iż w wyniku tej dyskusji -
                                                    wobec rozbieżności, co do instalaji podzielników ciepła w lokalach -
                                                    obie komisje postanowiły rekomendować Radzie zajęcie stanowiska, aby
                                                    zobowiązać Zarząd do czynienia dalszych kroków zmierzających w
                                                    kierunku indywidualnego rozliczania energii cieplnej oraz
                                                    wypracowania metod instalacji podzielników ciepła i określenia
                                                    kosztów takiego przedsięwzięcia"

                                                    Wprawdzie sama idea instalowania podzielników i rozliczana za ich
                                                    pomocą centralnego ogrzewania jest bardzo pociagająca bo niby każdy
                                                    ma płacić za siebie, ale akurat w przypadku ogrzewania nie jest to
                                                    prawdą, gdyż zużycie ciepła w naszym lokalu bardzo istotnie zależy
                                                    od tego, jak się zachowują sąsiedzi w przyległych lokalach. Jeśli w
                                                    pogoni za oszczędnościami w opłatach zechcą oni "oszczędzać" ciepło
                                                    zakręcając termozawory, to będziemy ich po prostu ogrzewać, bo
                                                    ciepło z naszego mieszkania będzie przenikało do ich mieszkań - taka
                                                    jest fizyka czy się chce czy nie!
                                                    Poza tym istnieje cały szereg oszukańczych praktyk po zainstalowaniu
                                                    podzielników, stosowanych przez firmy rozliczające i spółdzielnie,
                                                    które dyskwalifikują to rozwiązanie.
                                                    Aby wprowadzić podzielniki niby na życzenie samych spółdzielców,
                                                    zarząd zamierza namawiać ich do tego poprzez komitety domowe.
                                                    Powiedziano to bez ogródek na moim cząstkowym walnycm zgromadzeniu.
                                                    Mam nadzieję, że spółdzielcy nie dadzą się zwieść namowom
                                                    posłusznych zarządowi sąsiadów.
                                                  • grek34 Re: Jakość jest ważniejsza niż szybkość 21.07.09, 23:26
                                                    Panie Pecul,
                                                    obiecał Pan przekazać mi (i chyba też innym członkom spółdzielni) swoje
                                                    przemyślenia dotyczące skutecznej naprawy sytuacji w spółdzielniach
                                                    mieszkaniowych. Po Pańskich deklaracjach rozmawiałem ze znajomymi i też czekają
                                                    oni niecierpliwie na ciekawe rady i podpowiedzi, zwłaszcza, że ma Pan na to
                                                    naukowe spojrzenie. Myślę, że właśnie takiego czegoś nam od dawna brakuje i jest
                                                    to powodem naszych ciągłych niepowodzeń. Zatem oczekujemy z niecierpliwością na
                                                    Pana obiecany post. Proszę znaleźć chwilę czasu i spełnić swoje przyrzeczenie.
                                                    Będziemy wdzięczni.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? 24.07.09, 21:24
                                                    krzysztof.pecul napisał:

                                                    > Do greka34,
                                                    > Wyrażam uznanie za gest dobrej woli, ale proszę o cierpliwość, bo
                                                    > temat jest trudny, a przez najbliższe 2 dni będę zajęty sprawami
                                                    > rodzinnemi. Odezwę się prawdopodobnie we czwartek.

                                                    Przepraszam, czy mógłby Pan doprecyzować, o którym czwartku mowa?
                                                  • jaromir_gazy Ciekawostka! 24.07.09, 21:40
                                                    W oczekiwaniu na spełnienie prośby greka34 lub obietnicy pana K.
                                                    Pecula, zamieszczam coś,co znalazłem na stronie Poniżej to co
                                                    znalazłem na stronie www.coopseurope.coop. Czy ktoś coś wie na ten
                                                    temat? Dlaczego członkowie naszej rady nadzorczej nie zbierają
                                                    podpisów pod tą petycją tak jak pod jakąs petycją do rady m. st.
                                                    Warszawy?

                                                    Ręce precz od naszych spółdzielni!
                                                    – spółdzielnie konkurują uczciwie

                                                    Do: Przewodniczącego Komisji Europejskiej - José Manuel Barroso i
                                                    Pani Komisarz ds. Konkurencji - Neelie Kroes

                                                    My, niżej podpisani, jesteśmy przekonani, że:

                                                    Rozpatrywane obecnie przez Komisję Europejską sprawy stanowią próbę
                                                    zakwestionowania ustaw i przepisów podatkowych poszczególnych krajów
                                                    dotyczących spółdzielni. Są one próbą podjętą przez naszych
                                                    konkurentów ograniczenia wyboru konsumentów, odebrania spółdzielniom
                                                    części rynku i zmuszenia ich do rezygnacji ze stawiania czoła
                                                    wyzwaniom etycznym.

                                                    Sprawy powyższe kwestionują spółdzielczy model przedsiębiorstwa, nie
                                                    biorąc pod uwagę faktu, że spółdzielnie wzmiankowane są w Traktatach
                                                    Unii Europejskiej oraz wspierane przez Parlament Europejski i
                                                    Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny. Sama Komisja Europejska
                                                    sprzyjała spółdzielniom wydając „Rozporządzenie o

                                                    Spółdzielni Europejskiej” (2003) i Komunikat o Promowaniu
                                                    Spółdzielni (2004).

                                                    Jakakolwiek decyzja Komisji, która mogłaby sprawiać wrażenie
                                                    trzymania strony przedsiębiorstw kapitałowych, może dotknąć nie
                                                    tylko kilka największych spółdzielni, ale będzie stanowić zagrożenie
                                                    dla całego systemu spółdzielczego we wszystkich sektorach gospodarki
                                                    Unii Europejskiej. Czy chce się nam powiedzieć, że nasze

                                                    „wartości i zasady spółdzielcze” nie mają żadnego znaczenia?

                                                    Dzisiaj 263 tys. przedsiębiorstw spółdzielczych służy swoim 160
                                                    milionom członków (1 na 3 obywateli Unii Europejskiej). Przyczyniają
                                                    się one aktywnie do realizacji celów ekonomicznych i społecznych
                                                    Unii Europejskiej.

                                                    Spółdzielnie nie domagają się przywilejów, pragną konkurować na
                                                    równych prawach na otwartym rynku, który uznaje ich „spółdzielczą
                                                    odmienność”.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? 27.07.09, 20:32
                                                    Niestety, muszę przyznać, że przeceniłem moją wydajność i możliwości
                                                    czasowe, w związku z czym się nie wyrabiam, jeśli chodzi o
                                                    opracowania na forum. W najbliższych dniach muszę wyjechać na kilka
                                                    tygodni z Warszawy. Realnym terminem przedstawienia moich opracowań
                                                    będzie chyba druga połowa września.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? 29.07.09, 12:39
                                                    Jestem niezmiernie rozczarowany, że naszemu sąsiadowi, Krzysztofowi
                                                    Peculowi, jakieś bliżej nieznane nam przeszkody stanęły na
                                                    przeszkodzie i nie będzie on w stanie przedstawić innemu naszemu
                                                    sąsiadowi, grekowi34, swe przemyślenia na temat sposobu poprawy
                                                    sytuacji w polskiej spółdzielczości mieszkaniowej.

                                                    Każdy pomysł, niezależnie od kogo pochodzi, jest niezwykle cenny
                                                    jeśli ma na celu wymieniony wyżej cel, bo w sytuacji, gdy organ
                                                    kontrolny, jakim jest rada nadzorcza, świadomie zrezygnował z
                                                    pełnienia tych zadań tak jak w spółdzielni JARY i zamienił sie w
                                                    grupę potakiwaczy lub gońców opłacanych z naszych pieniędzy i po
                                                    prostu wyłudzających diety, spółdzielnia staje się jedynie miejsce
                                                    robienia interesów przez wąską grupkę cwaniaków.
                                                    Miejmy nadzieje, że pan K. Pecul znajdzie troche czasu i w polowie
                                                    września przedstawi nam swoje długo przemyślane pomysły, które
                                                    pozwolą nam na ponowne uwierzenie w sens spółdzielczości
                                                    mieszkaniowej.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? 02.08.09, 17:35
                                                    Wielka szkoda, że nie mogę otrzymać recepty na zwalczenie patologii w
                                                    spółdzielczości mieszkaniowej już teraz. W niektórych przypadkach uzyskanie
                                                    odpowiedniej wiedzy wcześniej ma duże znaczenie. No ale trudno.
                                                  • jaromir_gazy Walka z wiatrakami? - chyba tak! 03.08.09, 11:32
                                                    Do tej pory nie włączałem się w wymianę uprzejmości pomiędzy
                                                    grekiem34(anonimem) i naszym sąsiadem, Krzysztofem Peculem dotyczącą
                                                    rzekomych wspaniałych pomysłów trgo ostatniego w jaki sposób
                                                    naprawić polską spółdzielczość mieszkaniową.
                                                    Postanowiłem jednak zabrać głos w obliczu "obiecanek-cacanek" ze
                                                    strony K. Pecula, że teraz to ma jakieś ważne sprawy na głowie ale
                                                    za mniej więcej półtora miesiąca to ujawni on swoje rewelacje. A ja
                                                    dowiedziałem się zupełnie przypadkowo, że nasz znajomy K. Pecul
                                                    chyba wyniósł się z naszej spółdzielni, bo zamienił się na
                                                    mieszkanie ze swoim dzieckiem. Nic w tym nie ma złego ale po diabła
                                                    gdy praktycznie zerwał z JARAMI, chce podawac nam jakieś recepty jak
                                                    w nich coś zmienić, a które do tej pory zupełnie się nie sprawdziły.
                                                    Uważam, ze rzeczywiście lepiej poświęcić się rodzinie a nie
                                                    teoretyzować i grać mądrego w sytuacji, gdy od dawna wiadomo, że
                                                    głównym powodem obecnej skandalicznej sytuacjhi nie tylko w JARACH
                                                    ale w większości wszystkich spółdzielni w Polsce jest brak woli po
                                                    stronie samych spółdzielców aby coś zmienić. Bo zamiast stawiać
                                                    sprawę jasno przez takie osoby jak K. Pecul, usiłują one w
                                                    ramach "spółdzielczej poprawności" trochę skrytykować zarząd i radę
                                                    nadzorczą spółdzielni i za chwilę je pochwalić. I nie czynił tak
                                                    jedynie nasz znajomy K. Pecul. Na ostatnim walnym zgromadzeniu pełno
                                                    było krytycznych wystąpień pod adresem władz spółdzielni a pół
                                                    godziny poźniej w jakimś owczym pędzie te same krytykujące osoby na
                                                    wyprzódki głosowały za przyjęciem sprawozdań zarządu i rady,
                                                    przyjęciu sprawozdania finansowego a nawet za udzieleniem
                                                    abosolutorium wiceprezesowi, leniowi i nieudacznikowi.
                                                    Walnie do obecnej sytuacji przyczyniają się również członkowie rady
                                                    nadzorczej, którzy zamiast kontrolować i nadzorować zarząd,
                                                    zamienili się w posłusznych potakiwaczy czekających tylko na
                                                    zakończenie posiedzenia rady i wyglądających wpłynięcia diety na
                                                    konto. Mój sąsiad z kolei przekwalifikował się na gońca zbierającego
                                                    podpisy pod jakąś durną petycją do władz miasta, o której sami
                                                    członkowie rady powiedzieli, że nie ma ona praktycznie szans
                                                    powodzenia.
                                                    Tak wiec dopóki nie zmieni się mentalność spółdzielców - i tych
                                                    mniej aktywnych i tych aktywniejszych ale szybko "kupowanych" w
                                                    różny sposób przez zarządy, nie liczmy na szybką poprawę sytuacji w
                                                    spółdzielniach.
                                                    I dlatego jestem pewien, że nawet jeśli pan K. Pecul da sobie
                                                    jeszcze dodatkowy kwartał czasu na przygotowanie swoich recept dla
                                                    greka34, nic sensownego tak jak do tej pory, z tego się nie narodzi!
                                                  • senserek Re: Walka z wiatrakami? - chyba tak! 24.08.09, 11:30
                                                    Zapraszam do społeczności "pozwów zbiorowych": www.pozywamy-zbiorowo.pl
                                                    Tam zbieramy grupę właśnie również na spółdzielnie.
                                                    Koszty sporo niższe, skuteczność i rozgłos medialny już dużo większy...
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - chyba tak! 24.08.09, 12:36
                                                    Z uznaniem witam inicjatywę senserka!
                                                    Trochę jeszcze to potrwa, bo instytucja pozwów zbiorowych jest
                                                    jeszcze w trakcie prac legislacyjncy ale warto już teraz zacząć
                                                    przygotowania do złożenia takich pozwów, gdy stanie się to możliwe!

                                                    W Jarach do przedmiotu takich pozwów zaliczyłbym wyłudzanie od nas
                                                    7,5 miliona złotych za docieplenia, remonty dokonywane w ten sposób,
                                                    aby je znowu w stosunkowo krótkim czasie powtarzać, zwrot nadpłat
                                                    bez oprocentowania, zmuszanie członków do zrzekania się na rzecz
                                                    spółdzielni części wspólnych budynków, za które zapłacili oni a nie
                                                    spółdzielnia, wyłudzanie diet przez czlonków rady nadzorczej pomimo
                                                    ich nieróbstwa widocznego gołym okiem. To tylko tyle na początek,
                                                    mam nadzieję, że razem wymyślimy więcej takich tematów.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? - chyba tak! 18.09.09, 17:23
                                                    Też uważam, że warto popróbować wszelkich metod zmierzających do egzekwowania
                                                    praw spółdzielców, w tym instytucji pozwów zbiorowych. Jednakże nadal
                                                    niecierpliwie czekam na wskazówki od p. Krzysztofa Pecula, których obiecał mi
                                                    udzielić na tym forum w drugiej połowie września. Mam nadzieję, że doczekam się
                                                    spełnienia tej obietnicy, zwłaszcza że jest to już któryś kolejny termin
                                                    wskazany przez p. Pecula.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - chyba tak! 21.09.09, 08:47
                                                    Greku 34, zapomnij o panu Peculu i jego genialnych i odkrywczych
                                                    pomysłach na naprawę spółdzielczości mieszkaniowej w Polsce!

                                                    Bo nawet jeśli w końcu coś napisze, to nie będzie to nic
                                                    odkrywczego, bo miał bardzo wiele czasu aby te pomysły realizować.
                                                    Niestety, ale o wieloletniej działalności pana Pecula w spółdzielni –
                                                    jako przedstawiciela i członka rady nadzorczej – nie można
                                                    powiedzieć ( w każdym razie dotyczy to mnie), że kiedykolwiek
                                                    rzeczywiście starał się bronić interesu spółdzielców. Jak sięgam
                                                    pamięcią wstecz, zawsze cechowała go niejednoznaczna i chwiejna
                                                    postawa, coś w rodzaju ”Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”. Do tego
                                                    z przegięciem w kierunku spółdzielczej władzy. Oczywiście, nie jest
                                                    to cecha dotycząca tylko pana Pecula, takich jak on jest w
                                                    spółdzielniach znacznie więcej i dlatego jest tak jak jest. W
                                                    obecnej radzie nadzorczej spółdzielni Jary jest kilka podobnych mu
                                                    osób – wchodząc do rady usilnie zabiegali o względy spółdzielców,
                                                    widzieli wiele nieprawidłowości w działaniu zarządu i rady
                                                    nadzorczej, mieli zamiar wiele zmienić. Gdy trafili do rady dzięki
                                                    tej taktyce, szybko zapomnieli o swoich obietnicach, stali się
                                                    marionetkami w reku zarządu, zupełnie zapomnieli o swych ustawowych
                                                    i statutowych obowiązkach jako członkowie organu nadzoru i kontroli.
                                                    Jak już pisałem, mój sąsiad, członek rady nadzorczej z ochotą
                                                    przyjął rolę zbieracza podpisów pod jakąś durną i z góry skazaną na
                                                    niepowodzenie petycją do władz miasta.

                                                    Aby cokolwiek zmienić w spółdzielczości mieszkaniowej, osoby pokroju
                                                    pana Pecula powinny zająć się czymkolwiek tylko nie dawaniem rad
                                                    innym jak to zrobić.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? - chyba tak! 23.09.09, 14:26
                                                    A ja nie tracę nadziei na uzyskanie odpowiedzi od p. Pecula. W końcu
                                                    jest to osoba na odpowiednim poziomie, trudniąca się pracą naukową,
                                                    podpisująca się własnym imieniem i nazwiskiem, wiec chyba nie jest
                                                    naiwnością z mojej strony oczekiwanie od niego stosownego,
                                                    kulturalnego zachowania, do czego zaliczam także dotrzymywanie
                                                    obietnic, zwłaszcza dawanych publicznie.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - chyba tak! 23.09.09, 16:52
                                                    Oj Greku, Greku - to juz było, to se ne wrati!
                                                    Zapomnij o tym, co opisujes; spotka Cię wówczas mniej rozczarowań.
                                                    Licz głównie na swoje przemyślenia i sposoby. Bo te pochodzące od
                                                    tzw. elit to przeważnie pustosłowie obliczone na zafascynowanie
                                                    słuchaczy i jakieś samodowartościownie się.
                                                    Prości ludzie rozumują dużo trzeźwiej i podejmują dużo trafniejsze
                                                    decyzje. Po prostu robią coś a nie kombinują jakby osiągnąć cel bez
                                                    żadnego wysiłku.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 23.09.09, 21:51
                                                    Mam nadzieję, że w najbliższy weekend będę mógł, przynajmniej w
                                                    drobnej części, spełnić życzenia greka34.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 27.09.09, 20:53
                                                    Dlaczego ”walka z wiatrakami – niekoniecznie”? Uważam, że, jeśli
                                                    można nazwać działalność w spółdzielni, walką, to powinna być to
                                                    walka nie „z czymś” ani tym bardziej „z kimś” (czytaj „przeciwko
                                                    komuś”, np. źle pracującemu prezesowi) ale „o coś” (np. o to, aby
                                                    prezes dobrze pracował). Obserwując działanie różnych ludzi w
                                                    SMBJARY, stwierdzam, że często popełniali oni błędy
                                                    walcząc „przeciwko komuś”, a nie „o coś”. Walcząc „przeciwko komuś”
                                                    antagonizujemy przeciw sobie różnych ludzi, a często okazuje się, że
                                                    jeśli nawet odniesiemy sukces np. pozbywając się niechcianego
                                                    prezesa, to później nie wiemy, co robić dalej i w rezultacie
                                                    następny prezes może być gorszy od poprzedniego. A chyba jeszcze
                                                    częściej bywa, że nie osiągniemy w ten sposób nic poza nowymi
                                                    konfliktami i urazami.
                                                    Walcząc „o coś” nie zawsze antagonizujemy przeciw sobie ludzi, a
                                                    jeśli nawet do tego dojdzie, łatwiej możemy znaleźć trwałych
                                                    sojuszników. Bywa tak, że jeśli nawet nie osiągniemy wszystkiego co
                                                    chcieliśmy, jakieś trwałe konstruktywne osiągnięcia pozostaną.
                                                    Przykłady pozytywne podam później. Biorąc pod uwagę, że ostatnio
                                                    moje zupełnie nie dotyczące p. Jarka Gazego wypowiedzi na forum, a
                                                    nawet brak wypowiedzi, wywołują ataki na moją osobę ze strony p.
                                                    Jarka, obawiam się, że koncentrując się, jak dawniej planowałem, na
                                                    teorii i przykładach pozytywnych będę znów atakowany, co przy braku
                                                    reakcji z mojej strony może wzbudzić wrażenie, że p. Jarek ma
                                                    wybitne zasługi dla SMBJARY i duży autorytet wśród tamtejszych
                                                    spółdzielców, a ja nie potrafię nic zrobić i podjąć żadnej decyzji,
                                                    bo nic nie rozumiem, więc nie powinienem się mądrzyć.
                                                    Zacznę więc (co często robią autorzy różnych porad) od przykładów
                                                    negatywnych.

                                                    Zresztą, grek34 (nick grek34 sugeruje płeć męską, na przyszłość
                                                    byłoby mi zręczniej wiedzieć, czy mam do czynienia z mężczyzną, czy
                                                    z kobietą) napisał 12.07.2009
                                                    „A wskazanie błędów, jakie popełnili i popełniają działacze w
                                                    spółdzielni SMB JARY, może być bardzo pouczające dla innych
                                                    spółdzielców”.

                                                    Osób w SMBJARY, których błędy mógłbym wskazać, jest co najmniej
                                                    kilka. Ale ze względu na chyba najdłuższy (bo przeszło 15-letni)
                                                    czas działalności w SMBJARY, jej intensywność i zakres zmarnowanych
                                                    szans, pierwsze miejsce zajmuje tu p. Jarek Gazy.
                                                    Pan Jarek działa w SMBJARY co najmniej od 1994 r., a w latach 1998-
                                                    2001 był jedną z najbardziej popularnych i wpływowych osób w
                                                    spółdzielni, a może nawet najbardziej popularną i wpływową osobą,
                                                    m.in. współdecydującą jako przewodniczący czy wiceprzewodniczący
                                                    rady nadzorczej o odwołaniu kolejno 3 prezesów. Co prawda, nie
                                                    został wybrany na prezesa (choć zgłosił oficjalnie swoją
                                                    kandydaturę), ale przez swój wpływ wpłynął na powołanie na
                                                    stanowisko wiceprezesa swojego kumpla, którego kwalifikacje były
                                                    dość mizerne.
                                                    Oprócz SMBJARY, p. Jarek działa (czy działał) w organizacji o nazwie
                                                    chyba Stowarzyszenie Lokatorów i Spółdzielców, brał udział w różnych
                                                    spotkaniach i promował się w kampaniach wyborczych do władz
                                                    samorządowych. Ostatnio (r. 2006) startował do Rady Warszawy z listy
                                                    koalicji Samoobrony z Ligą Polskich Rodzin. Wtedy z jego ulotki
                                                    wyborczej dowiedzieliśmy się m.in., że ma dwie dorosłe córki. Nie
                                                    wiem, ile zebrał głosów (chyba niewiele), ale wielu ludziom łatwiej
                                                    będzie kojarzyć jego nazwisko, które poza tym było nieraz wymieniane
                                                    w prasie lokalnej i wydawanym w nakładzie 6 tys. egzemplarzy
                                                    biuletynie SMBJARY.
                                                    Jaki autorytet i jakie poparcie wyrobił sobie p. Jarek wśród swoich
                                                    bliższych i dalszych sąsiadów przez kilkanaście lat tak intensywnej
                                                    działalności?
                                                    Jeśli chodzi o Radę Nadzorczą i Zebranie Przedstawicieli, to
                                                    wskaźnikiem poparcia może być to, że zarówno Rada Nadzorcza jak
                                                    Zebranie Przedstawicieli wykluczyły p. Jarka z SMBJARY. Decyzję tę
                                                    uważam i uważałem od początku za niesłuszną, co już sygnalizowałem
                                                    (zresztą została uchylona przez sąd). Moim zdaniem wynikła ona z
                                                    tego, ze emocje negatywne wobec p. Jarka wzięły górę wśród tych
                                                    ludzi nad zdolnością do obiektywnej oceny sytuacji. Ale przecież
                                                    emocje te musiały mieć jakieś przyczyny!
                                                    Jeśli chodzi o sąsiadów p. Jarka, to wskaźnikiem poparcia może być
                                                    wynik głosowania nad sprawozdaniem finansowym SMBJARY za 2008r.,
                                                    przeprowadzonego na cząstkowym Zgromadzeniu Ogólnym członków, grupa
                                                    III (do której należy p. Jarek) z dnia 03.06.2009. Wynik ten można
                                                    znaleźć na stronie www.smbjary.waw.pl , podstrona protokoły
                                                    Zgromadzenia Ogólnego.
                                                    Według tego protokołu p. Jarek zasugerował zebranym głosowanie
                                                    przeciw przyjęciu sprawozdania finansowego. W rezultacie za
                                                    przyjęciem sprawozdania głosowało 45 osób, jedna (prawdopodobnie p.
                                                    Jarek) przeciw, 3 wstrzymały się. W całej SMBJARY było 129 osób za,
                                                    dwie przeciw, 16 wstrzymało się. Jest to praktycznie brak poparcia
                                                    dla p. Jarka.
                                                    Taka m.in. utrata poparcia jest uzasadnieniem, dlaczego p. Jarek
                                                    jest na pierwszym miejscu wśród osób, których błędy powinny być
                                                    odstraszającym przykładem dla innych. Jakie to, moim zdaniem, były
                                                    błędy, podam w następnym odcinku.





                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 04.10.09, 18:51
                                                    Przedstawię teraz w skrócie wydarzenia, które w 1998 r. rozpoczęły
                                                    okres szczytowych wpływów p. Jarka G. w SMBJARY i te, które w 2001
                                                    r. ten okres zakończyły. A później przyjdzie czas na komentarze.
                                                    Na wiosnę 1998 r. przypadały wybory do Rady Nadzorczej (RN) w
                                                    związku z upływem jej kolejnej kadencji. Jednym z 12 statutowych
                                                    członków RN był p. Jarek. Był on skonfliktowany z Zarządem i
                                                    większością RN, co miało zresztą miejsce pod koniec wszystkich
                                                    znanych mi 4 kadencji, kiedy p. Jarek był członkiem RN. Ale w 1998
                                                    r. p. Jarek zorganizował nieformalne spotkania nowo wybranych
                                                    Przedstawicieli [RN była do 2008 r. wybierana przez Zebranie
                                                    Przedstawicieli (ZP)]. Na tych zebraniach omawiano działalność RN ze
                                                    szczególnym uwzględnieniem jej niewłaściwych posunięć i
                                                    przedstawiano kandydatury do nowej RN . Nie omawiano natomiast, co
                                                    ta nowa RN ma robić, poza krytyką i ewentualnym odwołaniem Zarządu.
                                                    Taktyka ta okazała się skuteczna. W rezultacie większość nowych
                                                    członków RN, po pewnych zmianach w jej składzie, wybrała p. Jarka na
                                                    jej przewodniczącego i odwołała prezesa Zarządu .

                                                    Powołano, z konkursu, nowego prezesa, z którym p. Jarek (i nie on
                                                    jeden) wkrótce się skonfliktował i którego mniej więcej po roku RN
                                                    odwołała. Wiceprezesi też odeszli. Powołano p.o. prezesa ze składu
                                                    RN, p. Janka K, zaprzyjaźnionego z p. Jarkiem. Był to chyba szczyt
                                                    wpływów p. Jarka i p. Janka, m.in. również główna księgowa była im
                                                    przychylna. Z drugiej strony, wśród spółdzielców, w szczególności
                                                    członków ZP, pojawili się krytycy p. Jarka i p. Janka. Usiłowali oni
                                                    odwołać RN, ale im się to nie udało. Jednak po 3 miesiącach p. Janek
                                                    zrezygnował z funkcji p.o. prezesa i, o ile mi wiadomo, nie stanął
                                                    do konkursu na prezesa . Wiele osób (ja też) tego żałowało, bo był
                                                    to człowiek mający duże kwalifikacje i przyjaźnie odnoszący się do
                                                    ludzi. Z drugiej strony, jego słabością okazała się stosunkowo mała
                                                    odporność psychiczna na stresy towarzyszące działalności w RN czy
                                                    Zarządzie.
                                                    Powołano nowego prezesa (a raczej prezeskę) którą, w dużym stopniu z
                                                    inicjatywy p. Jarka, po paru miesiącach odwołano. W końcu (w 2000
                                                    r.) powołano p.o. prezesa i wiceprezesa ze składu RN (wiceprezesem
                                                    był wspomniany w poprzednim liście kumpel p. Jarka), którzy zostali
                                                    później powołani przez RN na stałych członków Zarządu i dobrali
                                                    sobie swojego znajomego za trzeciego członka Zarządu w randze
                                                    wiceprezesa, co zostało zatwierdzone przez RN.
                                                    Z początku wydawało się, że RN i tak powołany Zarząd będą ze sobą
                                                    dobrze współpracować, ale wkrótce „miodowy miesiąc” się skończył.
                                                    Część RN (z p. Jarkiem na czele) skonfliktowała się z Zarządem. W RN
                                                    wystąpiły podziały, w wyniku których p. Jarek znalazł się w
                                                    mniejszości i został odwołany z funkcji przewodniczącego.
                                                    Na wiosnę 2001 r. w pewnym stopniu powtórzyła się sytuacja sprzed
                                                    3lat. W nowej RN znalazł się p. Jarek i jego „sojusznicy”, a
                                                    jego „przeciwnicy” (m. in. obecny prezes p. Ryszard S.) zostali
                                                    odwołani na Zebraniu Przedstawicieli w czerwcu 2001 r. Tym razem
                                                    główną rolę w organizowaniu spotkań odegrali mieszkańcy protestujący
                                                    przeciw inwestycji KEN-Wiolinowa, w szczególności przeciw podpisaniu
                                                    przez Zarząd, bez konsultacji, umowy na realizację tej inwestycji.
                                                    Przewodniczący protestujących, p. Franek A., został
                                                    wiceprzewodniczącym RN, p. Janek przewodniczącym RN, a p. Jarek
                                                    przewodniczącym komisji technicznej RN, odgrywającej w tej sytuacji
                                                    dużą rolę. Wkrótce p. Janek nie wytrzymał stresu i zgłosił ustną
                                                    rezygnację z członkostwa w RN, a później tę rezygnację odwołał, co
                                                    wywołało niejasną sytuację odnośnie jego członkostwa w RN. Rolę
                                                    przewodniczącego RN przejął p. Franek, a praktycznie najaktywniejszą
                                                    osobą w RN był p. Jarek, który m.in. rozpoczął działania w kierunku
                                                    odwołania Zarządu, a przede wszystkim swojego byłego kumpla p.
                                                    Andrzeja C.
                                                    Taka sytuacja wywołała podziały wśród mieszkańców i
                                                    aktywizację „przeciwników” pp. Janka, Franka i Jarka, którzy,
                                                    popierając Zarząd i inwestycję, też organizowali nieformalne
                                                    spotkania i inne działania. O ile się orientuję, obie strony
                                                    grały „ostro”, ale zgodnie z prawem. Pewnym utrudnieniem w odwołaniu
                                                    Zarządu było przyjęcie przez Zebranie Przedstawicieli (ZP) zalecenia
                                                    dla RN, żeby przed ewentualnym odwołaniem Zarządu zwołać ZP i
                                                    przeprowadzić na nim odpowiednie konsultacje. Po nieudanej próbie
                                                    odwołania p. Andrzeja bez konsultacji, RN zwołała ZP w celu
                                                    przeprowadzenia tych konsultacji. Ale Zarząd (chyba przez kogoś
                                                    zainspirowany) zwołał na wcześniejszy termin ZP w celu oceny i
                                                    ewentualnego odwołania RN, a przede wszystkim nie dopuszczenia do
                                                    nowego składu RN pp. Janka, Franka i Jarka. Tak więc, arbitrem i
                                                    decydentem w tym konflikcie miało być ZP, które odbyło się chyba
                                                    21.09.2001 r.
                                                    Brałem udział w tym ZP jako Przedstawiciel i (od czerwca 2001 r.)
                                                    członek RN. Spotkało mnie poważne rozczarowanie co do postaw
                                                    większości członków RN, w tym p. Jarka. Nie wchodząc w szczegóły
                                                    podam tylko, że pp. Janek, Franek, Jarek i niektórzy inni członkowie
                                                    RN, którzy parli do konfrontacji z Zarządem, gdy do tej konfrontacji
                                                    doszło na tym ZP, to po wygłoszeniu przemówień krytykujących Zarząd
                                                    zrezygnowali z członkostwa w RN. W ten sposób nie dali szansy ZP na
                                                    to, aby było arbitrem w konflikcie i zrobili miejsce w RN dla
                                                    swoich „przeciwników”. Czworo członków RN (ja do nich też należałem,
                                                    nie należałem natomiast do najbardziej skonfliktowanych z
                                                    Zarządem „jastrzębi”) nie złożyło rezygnacji. ZP odwołało z tej
                                                    czwórki tylko jedną osobę (nie mnie).
                                                    Wyżej wymienione ZP zakończyło okres dużych wpływów w SMBJARY p.
                                                    Jarka, a także pp. Janka i Franka. P. Jarek był jeszcze wybrany do
                                                    RN w latach 2003 i 2004 (w tym ostatnim przypadku dzięki temu, że go
                                                    poparłem), ale już nigdy nie odzyskał tak dużych wpływów. O ile
                                                    pamiętam, nie był wtedy wybierany do prezydium RN, w skład którego w
                                                    SMBJARY wchodzą przewodniczący, wiceprzewodniczący, sekretarz i
                                                    przewodniczący komisji. O ile pamiętam, pp. Janek i Franek po tym ZP
                                                    ani razu nie weszli do RN, a może nawet nie kandydowali. Inwestycja
                                                    KEN-Wiolinowa, mimo protestów, została ukończona.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 05.10.09, 20:21
                                                    Ale gdzie ta od dawna obiecywana recepta na poprawę sytuacji w
                                                    polskiej spółdzielczości mieszkaniowej?
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 05.10.09, 21:39
                                                    Teraz podam pewne uzupełnienia i komentarze do moich poprzednich
                                                    listów.
                                                    Jakie, moim zdaniem, są przyczyny wzrostu, a później spadku wpływów
                                                    p. Jarka?
                                                    P. Jarek niemal zawsze krytykował aktualny zarząd i radę nadzorczą
                                                    (RN). Jeśli zauważał, że jakiś spółdzielca także krytykuje te
                                                    władze, proponował mu współpracę. Proponował ją także nowym
                                                    działaczom.
                                                    Wielu spółdzielców (ja też do nich należałem) pod wpływem
                                                    bezpośrednio do nich kierowanych propozycji p. Jarka, a także
                                                    uprawianej przez niego (często słusznej) krytyki kolejnych zarządów
                                                    i rad nadzorczych, usiłowało z nim współpracować. Wśród tych osób są
                                                    także aktualni i byli członkowie RN. Jednak (o ile mi wiadomo)
                                                    wszyscy po pewnym czasie dochodzili do wniosku, że z p. Jarkiem
                                                    współpracować się nie da i kończyli tę współpracę. Jeśli p. Jarek
                                                    umie wymienić osoby, z którymi mu się dobrze współpracowało lub/oraz
                                                    które uważają, że im się dobrze z nim współpracowało, niech to
                                                    zrobi. Już kiedyś na tym forum jakiś anonimowy internauta prosił go
                                                    o to, ale takiej informacji nie otrzymał.

                                                    Dlaczego ludzie tracili chęć do współpracy z p. Jarkiem?
                                                    Niektórzy (o nich nieraz pisze p. Jarek) chcieli przez tę
                                                    współpracę wejść do RN, aby coś załatwić dla siebie czy swojego
                                                    budynku, albo przynajmniej (w przypadku niektórych emerytów) nie
                                                    nudzić się w domu i zarobić parę groszy więcej. Gdy osiągnęli swój
                                                    cel, przestawali krytykować zarząd i kolegów z RN, a w szczególności
                                                    współpracować w tym z p. Jarkiem, bo tylko w tej dziedzinie dawało
                                                    się z nim współpracować (i to nie zawsze).
                                                    Inni chcieli zrobić coś konstruktywnego dla spółdzielców, uważając
                                                    krytykę i ewentualne dostanie się do RN na fali krytyki za wstępny
                                                    etap swojej działalności. Ja też do tych ludzi należałem. Okazywało
                                                    się jednak, że z p. Jarkiem praktycznie nie dawało się zrobić nic
                                                    konstruktywnego.
                                                    Wszystkich zrażał sobie p. Jarek swoją arogancją i pychą, nie
                                                    reagując pozytywnie na kierowane do niego prośby i sugestie, ani nie
                                                    tolerując osób, które miały odmienne zdanie. W konsekwencji, u tych
                                                    osób, które czuły do niego sympatie, sympatie słabły, a u tych,
                                                    które czuły do niego antypatie, antypatie nasilały się. W ten sposób
                                                    wiele osób poczuło do niego negatywne emocje, o których już pisałem
                                                    i które, moim zdaniem, wpłynęły m.in. na decyzje o wykluczeniu go z
                                                    SMBJARY.

                                                    U innych działaczy, którzy ponieśli całkowite niepowodzenie w
                                                    realizacji swych zamierzeń, występowało przeważnie mniej arogancji,
                                                    niż u p. Jarka. Jednak i oni przeważnie wykazywali za mało
                                                    elastyczności i empatii (zdolności wczuwania się w cudzą psychikę),
                                                    co im uniemożliwiało, a przynajmniej utrudniało współpracę.
                                                    Niektórym po prostu brakowało kwalifikacji i zdolności logicznego
                                                    myślenia. Byli tacy (jak wspomniany już p. Janek), którzy mieli
                                                    kwalifikacje, ale nie wytrzymywali stresów związanych z
                                                    działalnością spółdzielczą, gdy np. dochodziło do ostrej dyskusji.

                                                    Podałem z grubsza przykłady negatywne. Czekam teraz na uwagi,
                                                    komentarze i sugestie. Po otrzymaniu tych uwag przygotuję odpowiedź
                                                    (odpowiedzi?) z ewentualnymi uzupełnieniami, a także rady i
                                                    przykłady pozytywne.

                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 06.10.09, 08:28
                                                    Powtarzam ponownie, że miał Pan podać jakąś receptę na zmiane
                                                    dotychczasowej sytuacji w spółldzielniach mieszkaniowych w oparciu o
                                                    jakies naukowe metody.

                                                    Zamiast tego w kółko pisze Pan o mnie - przecież to nie ja jeden
                                                    stanowie o spółdzielni! Jak robiłem coś stale źle, to proszę podać
                                                    lepsze rozwiązania i sposoby działania. Nie Pan napisze o swoich
                                                    dotychczasowych osiągnięciach jako działacza spółdzielczego i o
                                                    swoich pomysłach z tego wypływających a nie o innych - przecież na
                                                    to właśnie od dłuższego czasu czakamy.

                                                    Niech pan zajmie jasne stanowisko w sprawie wyłudzania od nas 7,5
                                                    miliona złotych, zawalonej sprawie własności gruntów, fatalnym
                                                    sposobie przeprowadzania prac remontowych i jak to poprawnić aby bez
                                                    końca nie płacic za to samo itp!

                                                    Zgłaszam to w ramach Pańskiego zaproszenia do zabierania głosu. A
                                                    przede wszystkim może coś na temat uaktywnienia spółdzielców
                                                    oczywiście poza pomysłem abym się wyprowadził z Jarów
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 14.10.09, 21:25
                                                    Przykro mi, ale znowu muszę zająć się odpowiadaniem p. Jarkowi,
                                                    zamiast przedstawiać ogólne zasady dobrego działania. Obawiam się,
                                                    że brak odpowiedzi z mojej strony może być uznane za potwierdzenie
                                                    zarzutów p. Jarka i zniechęcić ludzi do mnie i do moich rad.
                                                    Przedstawię tylko jeden sposób działania w kierunku wzrostu liczby
                                                    aktywnych mieszkańców.
                                                    Nie zniechęcać tych, którzy są aktywni!

                                                    Panie Jarku,
                                                    Obaj już jesteśmy w takim wieku, że się starzejemy. Z pewnej Pana
                                                    ulotki wynika, że jest Pan urodzony w 1940 r. Ja jestem jeszcze
                                                    starszy.
                                                    Czas przekazywać nasze przemyślenia i doświadczenia młodszym
                                                    wiekiem i stażem spółdzielcom, bo my już chyba nie będziemy mieli
                                                    okazji wykorzystać ich w praktyce. Ja zresztą ograniczam swoje
                                                    zaangażowanie w sprawach spółdzielczych, bo mam inne priorytety, a
                                                    nie przypuszczam, żeby Pan odzyskał utracone wpływy w SMBJARY i np.
                                                    został ponownie przewodniczącym Rady Nadzorczej.
                                                    Ja nie uważam sytuacji w SMBJARY ani ogólnie w spółdzielniach
                                                    mieszkaniowych za beznadziejną, a w każdym razie nie wolno nam
                                                    zarażać nastrojem beznadziejności naszych dzieci, ani naszych
                                                    młodszych koleżanek i kolegów, wbijając im do głowy np.
                                                    hasło „walka z wiatrakami – chyba tak!” . Dlatego moim hasłem
                                                    jest „walka z wiatrakami – niekoniecznie!”.

                                                    A tymczasem Pan, zamiast udzielić ludziom mniej doświadczonym rad
                                                    wynikających z Pana wieloletniego doświadczenia zajmuje się
                                                    atakowaniem ludzi, którzy chcą zrobić coś konstruktywnego. Nie
                                                    powinno Pana dziwić, że piszę dużo o Panu, bo Pan pisuje przeważnie
                                                    o innych i to często wysuwając przeciwko nim oskarżenia i zarzuty.
                                                    Co bardziej uświadomieni mieszkańcy SMBJARY mają wiedze o tym, że
                                                    Pan nieraz stawia nieodpowiedzialne oskarżenia (można to
                                                    wywnioskować z oficjalnych dokumentów SMBJARY), ale nieuświadomieni
                                                    internauci z zewnątrz tego nie wiedzą.

                                                    Na jakiej podstawie przypisuje Pan sobie autorytet i prawo do
                                                    dyskwalifikowania mnie, pisząc np.
                                                    „Aby cokolwiek zmienić w spółdzielczości mieszkaniowej, osoby
                                                    pokroju pana Pecula powinny zająć się czymkolwiek tylko nie dawaniem
                                                    rad innym jak to zrobić.”

                                                    A gdzie ma Pan osoby „lepszego pokroju”, dające rady spółdzielcom?
                                                    Niech Pan je wymieni, żeby się do nich ludzie zgłaszali po rady.
                                                    Na dobrą sprawę to Pan powinien radzić, jak należy działać, bo ma
                                                    Pan dużo większe doświadczenie ode mnie. Mój staż w Radzie
                                                    Nadzorczej nie był wieloletni (choć Pan tak sugerował w dniu
                                                    21.09.2009), bo trwał niecały rok i 9 miesięcy, w przeciwieństwie do
                                                    Pańskiego, który był naprawdę wieloletni. Z drugiej strony, z Pana
                                                    wypowiedzi przebija ostatnio frustracja i bezradność („walka z
                                                    wiatrakami – chyba tak!”), więc prawdopodobnie nie ma Pan nic
                                                    konstruktywnego do zaproponowania. Nie przypominam sobie Pana
                                                    konstruktywnych propozycji z przeszłości, jeśli nie liczyć
                                                    propozycji dotyczących spraw personalnych. Jeśli Pan coś wymyślił,
                                                    to takie propozycje będą na pewno mile widziane.

                                                    A jeśli Pan nie ma nic konstruktywnego do zaproponowania, to po co
                                                    Pan przeszkadza tym, którzy chcą zrobić coś konstruktywnego?
                                                    Ostatnio np. napisał Pan
                                                    „Jak już pisałem, mój sąsiad, członek rady nadzorczej z ochotą
                                                    przyjął rolę zbieracza podpisów pod jakąś durną i z góry skazaną na
                                                    niepowodzenie petycją do władz miasta ”.
                                                    A co jest złego w tej petycji? Może okazać się pożyteczna. Chce Pan
                                                    jego, mnie (i innych) zniechęcić do aktywności? Moim zdaniem ważną
                                                    przyczyną słabej aktywności spółdzielców jest to, że się wzajemnie
                                                    do tej aktywności zniechęcają. A ten człowiek (chodzi tu chyba o p.
                                                    Andrzeja Sidorskiego) zasługuje raczej na pochwałę.

                                                    Dopiero później przedstawię swoje osiągnięcia i konstruktywne rady,
                                                    bo obawiam się, że w dalszym ciągu będzie Pan usiłował mnie
                                                    dyskwalifikować, chociaż prawdopodobnie przez dużo krótszy czas
                                                    mojej działalności w SMBJARY podjąłem więcej konstruktywnych działań
                                                    dla dobra spółdzielców niż Pan, a na pewno nie skonfliktowałem
                                                    przeciw sobie aktualnych i byłych członków Rady Nadzorczej, w
                                                    przeciwieństwie do Pana.

                                                    Napisał Pan (cytuję dosłownie, z Pana błędami) „Nie Pan napisze o
                                                    swoich dotychczasowych osiągnięciach jako działacza spółdzielczego i
                                                    o swoich pomysłach z tego wypływających a nie o innych - przecież na
                                                    to właśnie od dłuższego czasu czakamy”.
                                                    Ja mogę wymienić swoje konstruktywne inicjatywy i np. aktualnych i
                                                    byłych członków Rady Nadzorczej, z którymi mi się dobrze
                                                    współpracowało. Większość tych inicjatyw niestety nie zostało
                                                    zrealizowanych, do ich niepowodzenia przyczynił się m.in. brak
                                                    poparcia z Pana strony. Ale wpierw niech Pan wymieni swoje
                                                    konstruktywne inicjatywy i tych, z którymi się Panu dobrze
                                                    współpracowało, a współpraca ta zakończyła się bez konfliktów.
                                                    Przypuszczam, że z p. Andrzejem też już Pan zdążył się
                                                    skonfliktować.
                                                    Nie proponuję Panu, żeby Pan się wyprowadził z Jarów. Proponuję
                                                    natomiast, że Pan podsumował swoją działalność w SMBJARY, zauważył
                                                    swoje błędy (a nie tylko cudze) i wyciągnął z tego jakieś wnioski, w
                                                    miarę możliwości konstruktywne. Najlepiej byłoby, gdyby Pan na
                                                    podstawie tych wniosków udzielił spółdzielcom pomocnych rad. A jeśli
                                                    Pan nie potrafi pomóc, to niech Pan przynajmniej nie przeszkadza,
                                                    zniechęcając ludzi do aktywności.



                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 14.10.09, 22:33
                                                    Panie Krzysztofie - jest mi niewymownie przykro, że sprawiłem Panu
                                                    znowu przykrość! W swoim ostatnim poście przecież wyraźnie
                                                    napisałem, że zarówno ja jak i chyba inni oczekują Pańskich
                                                    zapowiadanych recept na rozwiązanie problemów spółdzielczości i
                                                    niech Pan to czyni to nie będzie Panu przykro.
                                                    A Pan stale zabawia się w mojego biografa! Zamiast konkretów jak
                                                    poprawić sytuację czytamy tylko ogólniki co złego zrobiłem.
                                                    Zastanawiam się tylko jak jako osoba stale czyniąca zło mogłem
                                                    przeszkadzać tym innym próbującym zrobić coś dobrego. Nawet nie
                                                    wiedzialem, że dysponuję taką siłą sprawczą

                                                    I przy okazji - Pańskie stwierdzenia o moich "nieodpowiedzialnych
                                                    oskarżeniach" wymienianych w oficjalnych dokumentach SMB JARY chyba
                                                    nie odpowiadają prawdzie skoro dwie instancje sądowe nie przyznały
                                                    racji spółdzielni też twierdzącej, że ją niesłusznie oskarżam czy
                                                    nawet pomawiam. Ale wiem, że i faktom też można zaprzeczać - tak to
                                                    się teraz porobiło!
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 18.10.09, 20:02
                                                    Drodzy Panowie, zostawcie wzajemne urazy i animozje na boku.
                                                    Uważam, że spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce funkcjonuje źle i wymaga pilnej
                                                    naprawy. Dlatego jeśli Pan Pecul zna sposoby jej uzdrowienia to dla dobra
                                                    spółdzielców powinien nam je przedstawić.
                                                    Tymczasem Pan Pecul zajmuje się tu krytykowaniem działalności Pana Gazego,
                                                    a wskazówek pozytywnych ciągle brak.
                                                    Będę niezmiernie wdzięczny, jeśli poda Pan choć kilka najważniejszych sposobów
                                                    na poprawę sytuacji w spółdzielczości mieszkaniowej.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 18.10.09, 20:59
                                                    No, Panie Krzysztofie, niech Pan wreszcie spełni prośbę naszego
                                                    sąsiada, greka34!
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 21.10.09, 00:01
                                                    Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mogę wymuszać na Panu Krzysztofie aby
                                                    nieodpłatnie udzielał na forum cennych wskazówek spółdzielcom. No ale skoro sam
                                                    się Pan do tego zobowiązał, to chyba wypada spełnić obietnicę, prawda?
                                                    Bardzo proszę!
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 28.10.09, 21:09
                                                    Nie rezygnuję z planu udzielania rad. Ale przedtem chciałbym
                                                    zakończyć sprzątanie nieporządku informacyjnego, jaki wprowadził p.
                                                    Jarek Gazy swoimi gołosłownymi zarzutami i niekonsekwentnymi
                                                    sugestiami na mój temat. Gdyby nie te działania p. Jarka, zacząłbym
                                                    wcześniej zaplanowane wcześniej udzielanie rad. Mam nadzieję, że
                                                    wkrótce te „sprzątanie” już zakończę. Chociaż zwracam się w tej
                                                    sprawie formalnie do p. Jarka, moje uwagi powinni przeczytać wszyscy
                                                    zainteresowani.
                                                    Panie Jarku,
                                                    Na początku pisał Pan, że ludzie mojego pokroju nie powinni udzielać
                                                    rad, próbując to uzasadnić gołosłownymi
                                                    zarzutami pod moim adresem. Jest oczywiste, że zrobił Pan tym mi
                                                    przykrość, ale czasem trzeba zrobić przykrość danej osobie, aby
                                                    zapobiec jakiemuś nieszczęściu. Logicznie biorąc, według Pana w tym
                                                    przypadku takim nieszczęściem byłoby przeczytanie i zastosowanie
                                                    przez różnych ludzi moich rad. Czy to rzeczywiście takie
                                                    nieszczęście?
                                                    Później chciał Pan mnie sprowokować do odpowiedzi na 3 pytania
                                                    związane z problemami specyficznymi dla SMBJARY. Logicznie
                                                    należałoby wywnioskować, że to kolejne zagranie z Pana strony, żeby
                                                    przypadkiem nie doszło do udzielenia przeze mnie zaplanowanych rad.
                                                    Oczywiście, potrafię odpowiedzieć na te pytania, ale nie chcę
                                                    (przynajmniej na razie) tego robić, bo by to mnie odciągnęło od
                                                    głównego tematu, a poza tym nie wniósłbym nic oryginalnego.
                                                    W końcu namawia mnie Pan, żebym jednak tych rad udzielił.

                                                    Po co Pan tak się zachowuje?
                                                    Wspominając o oficjalnych dokumentach SMBJARY relacjonujących Pana
                                                    zarzuty i opinie na ich temat miałem na myśli nie tylko uzasadnienie
                                                    do decyzji o wykluczeniu Pana z SMBJARY (które zresztą nie
                                                    przekonało mnie o słuszności wykluczenia Pana), lecz także
                                                    biuletyny SMBJARY, a poza tym protokoły Zgromadzeń Ogólnych, Zebrań
                                                    Przedstawicieli, Rady Nadzorczej i jej komisji, ze szczególnym
                                                    uwzględnieniem Komisji Rewizyjnej. Ludzi bardziej zaciekawionych
                                                    tymi sprawami zachęciłbym także do zapoznania się z np. numerami
                                                    ursynowskiej Naszej Metropolii z 2001 r., a także do porozmawiania z
                                                    prezesem i członkami Rady Nadzorczej w godzinach ich przyjęć.
                                                    Mogliby także spróbować nawiązać kontakt z byłymi członkami Rady
                                                    Nadzorczej, także z tymi nastawionymi krytycznie do Zarządu.
                                                    Rozumiem, że większość z w/w osób jest nastawiona do Pana
                                                    nieżyczliwie (do czego Pan sam się przyczynił, m.in. swoja pychą i
                                                    arogancją) i że Pan bywał jest nie tylko autorem, ale także ofiarą
                                                    nieodpowiedzialnych zarzutów, a często Pana zarzuty bywały słuszne.
                                                    Ale to nie powód, żeby Pan występował z nieodpowiedzialnymi
                                                    zarzutami wobec mnie, bo ja jak dotąd Panu takich zarzutów nie
                                                    stawiałem, ani Pana w żaden sposób nie prowokowałem Nie znam
                                                    postanowień Sądu w sprawie Pana odwołania od decyzji o wykluczeniu
                                                    Pana, ale nie przypuszczam, żeby stwierdzały, że nigdy nie stawiał
                                                    Pan nieodpowiedzialnych oskarżeń czy zarzutów.
                                                    Sugerował Pan mi pokazanie swoich osiągnięć związanych z
                                                    występowaniem w obronie spółdzielców. Chcę uświadomić Pana i innych,
                                                    że niektóre rezultaty moich osiągnięć może każdy obejrzeć, bez
                                                    studiowania żadnych dokumentów ani korzystania z ustnych relacji.
                                                    Jesienią 2001 r. wystąpiłem razem z p. Ewą J. do władz ówczesnej
                                                    gminy Ursynów o zmianę planowanej (zaproponowanej gminie przez
                                                    Zarząd) lokalizacji parkingu, broniąc spółdzielców i innych
                                                    mieszkańców północnej części ul. Puszczyka (przede wszystkim tych z
                                                    Puszczyka 18 i 18a) przed związanymi z tą lokalizacją
                                                    uciążliwościami i ratując tamtejsze tereny zielone, a działając
                                                    przeciwko stanowisku Zarządu i większości Rady Nadzorczej, której
                                                    byłem wtedy sekretarzem. Oczywiście byłem przez to atakowany
                                                    (porównywano mnie wtedy m.in. do przewodzącemu protestującym przeciw
                                                    inwestycji KEN/Wiolinowa p. Franka A. i prawdopodobnie odwołano by
                                                    mnie w końcu z funkcji sekretarza, gdyby nie to, że sam wkrótce z
                                                    tej funkcji zrezygnowałem ze względów rodzinnych), ale osiągnąłem
                                                    sukces i do dziś można oglądać ocalone tereny zielone i plac zabaw
                                                    naprzeciwko Puszczyka 18 i 18a. Innym moim osiągnięciem (choć tylko
                                                    pośrednio związanym z moją działalnością w Spółdzielni) jest
                                                    doprowadzenie (w wyniku m.in. mojej interwencji) do zrobienia drogi
                                                    dla pieszych między stacją Metro Ursynów i Domem Sztuki Wiolinowa 14
                                                    a drogą przy Puszczyka 12.
                                                    Poza tym, o czym Pan powinien pamiętać, trzykrotnie przygotowałem
                                                    poprawki do statutu Spółdzielni, rozszerzające uprawnienia
                                                    spółdzielców. Za pierwszym razem, kiedy ja byłem początkującym, a
                                                    Pan doświadczonym działaczem spółdzielczym. a byliśmy razem w
                                                    Komisji Statutowej, to ja praktycznie wykonałem całą robotę, a Pan
                                                    zasugerował mi taką redakcję tych poprawek, która je uczyniła
                                                    niestrawnymi dla spółdzielców, w związku z czym nie chciano ich
                                                    rozpatrywać, ale uzupełniono skład Komisji.
                                                    Za drugim razem, kiedy Pan praktycznie nie brał udziału w
                                                    redagowaniu poprawek, udało się wprowadzić część tych poprawek do
                                                    Statutu. Nie udało się wprowadzić wszystkich, bo nadgorliwcy
                                                    wprowadzili, wbrew mojemu stanowisku, projekty za daleko idących i
                                                    nie przez to nie przyjętych reform.
                                                    Za trzecim razem , kiedy kandydowałem do Komisji Statutowej, mając
                                                    gotowe pomysły, o czym zawiadomiłem głosujących, Pan mi uniemożliwił
                                                    realizację tych pomysłów, bo Pan wystartował w drugiej turze
                                                    glosowania przeciw mnie, nie mając żadnego pomysłu. Tak się złożyło,
                                                    że Pan zyskał więcej głosów. W rezultacie ta Komisja, z Panem
                                                    włącznie (a beze mnie), nic nie osiągnęła poza kompromitacją i
                                                    nowymi konfliktami. A inicjatywa w sprawie statutu została oddana
                                                    Zarządowi, który wprowadził takie poprawki, jakie mu były wygodne.
                                                    Udało mi się tylko, wspólnie z p. Stanisławem K., przekonać kogo
                                                    trzeba o potrzebie istnienia drugiej tury wyborów do Rady
                                                    Nadzorczej.
                                                    W zimie z 2004 na 2005 r. zgłosiłem projekt umożliwienia
                                                    spółdzielcom przedpłaty części funduszu remontowego, co by dało
                                                    każdemu spółdzielcy po kilkadziesiąt (a może nawet kilkaset) złotych
                                                    z powodu ulgi podatkowej. Wtedy Pan był członkiem Komisji Rewizyjnej
                                                    (a ja nie byłem). W związku z tym prosiłem Pana o poparcie na
                                                    Komisji. Ale Pan mnie (i członków Komisji) zlekceważył, rozmawiając
                                                    podczas mojego referatu z osobą spoza Rady Nadzorczej i nie wiedząc,
                                                    co się na komisji dzieje, co Pan sam przyznał. A sprawa była do
                                                    załatwienia. Najlepszym dowodem jest to, że w końcu ją załatwiłem,
                                                    przy pewnej życzliwości Zarządu. Ale, m.in. na skutek braku poparcia
                                                    z Pana strony, mogłem ją załatwić tylko dla siebie, zyskując na tym
                                                    kilkaset złotych.
                                                    Mógłbym jeszcze wymienić inne przykłady występowania przeze mnie w
                                                    interesie spółdzielców. Chcę jeszcze Pana (i innych) uświadomić, że
                                                    w okresie od Bożego Narodzenia 2001 do końca października 2007 byłem
                                                    mocno ograniczony w dysponowaniu swoim czasem, ponieważ miałem
                                                    niezdolną do samodzielnego załatwiania elementarnych potrzeb
                                                    fizjologicznych osobę (moją matkę) w mieszkaniu i musiałem ją
                                                    pielęgnować, a trudno mi było organizować zastępstwo na godziny
                                                    wieczorne. W latach 2006-2007 dodatkową komplikacją było to, że moja
                                                    córka w maju 2006 r. urodziła dziecko, a wkrótce potem (październik
                                                    2006) „urodziła” pracę habilitacyjną, więc rezerwowałem dodatkowo
                                                    czas na pomaganie jej, m.in. w redagowaniu pracy habilitacyjnej. O
                                                    ile wiem, Pan takich ograniczeń nie miał.
                                                    A czy Pan może przedstawić podobne swoje osiągnięcia i działania?
                                                    Pamiętam, że we wrześniu 2001 mówił Pan na Radzie Nadzorczej, że Pan
                                                    nie ma osiągnięć. Ale może uzyskał Pan jakieś osiągnięcia później?
                                                    Myślę, że chyba dostatecznie udowodniłem, że Pana zarzuty co do
                                                    braku mojego działania w obronie czy interesie spółdzielców są
                                                    niesłuszne. Do zarzutów o mojej rzekomej chwiejności ustosunkuję
                                                    się później.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 29.10.09, 09:50
                                                    Panie Krzysztofie,
                                                    bije mnie Pan na głowę, co do tego nie ma wątpliwości!

                                                    I dlatego niech Pan nie traci czasu na pierdoły i nie gmera w
                                                    pięknej przeszłości tylko poda swoją receptę na naprawę
                                                    spółdzielczości dawno obiecaną grekowi34.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 30.10.09, 20:47
                                                    Na początek chcę podziękować p. Jarkowi Gazemu za (nareszcie) miły i
                                                    zwięzły post (list). O ile nikt mnie nie będzie prowokował
                                                    do „gmerania w pięknej przeszłości” , nie będę tego robić. Co
                                                    najwyżej użyję pięknej czy mniej pięknej przeszłości do ilustracji
                                                    teoretycznych rozważań. Natomiast ocena tego, co jest „pierdołą”, a
                                                    co nie jest, jest sprawą subiektywną.
                                                    Przypominam, że nie obiecywałem grekowi34 recepty „na naprawę
                                                    spółdzielczości” (co by musiało prawdopodobnie być związane ze
                                                    zmianami obowiązującego w Polsce prawa), ale udzielenie paru rad,
                                                    jak zwalczać patologie i zaprowadzać porządek w konkretnej swojej
                                                    spółdzielni. Mam nadzieję w najbliższych dniach zamieścić pierwszą
                                                    porcję tych rozważań.

                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie! 04.11.09, 20:19
                                                    Zgodnie ze swoimi pierwotnymi zamiarami przedstawię swoje poglądy na
                                                    pewne sprawy ogólne, odnosząc je do spółdzielni mieszkaniowych.
                                                    Oczywiście, można stosować takie czy inne rady mając różne poglądy,
                                                    ale moje rady będą bardziej zrozumiałe dla kogoś, kto pozna moje
                                                    poglądy. Obecna pora roku (listopad, bliskość Święta Zmarłych) też
                                                    sprzyja rozważaniom o sprawach ogólnych.

                                                    Zgodnie z poglądami wielu filozofów chrześcijańskich (np. Tomasz z
                                                    Akwinu, Wojtyła, Ratzinger) uważam, że bytem podstawowym jest dobro,
                                                    a zło jest tylko takim czy innym brakiem dobra. W związku z tym
                                                    należy dążyć przede wszystkim do tworzenia dobra, a walka ze złem
                                                    może być tylko środkiem do osiągania tego celu. Niestety, większość
                                                    udanych czy nieudanych rewolucji (także w spółdzielczości) polega na
                                                    tym, że angażując się (szczerze czy nieszczerze) w „walkę ze złem”
                                                    zapomina się o tym, że celem podstawowym jest tworzenie dobra. W
                                                    rezultacie jedno zło jest zastępowane przez inne, czasem nawet
                                                    gorsze.
                                                    Spółdzielnia mieszkaniowa (zwłaszcza duża) jest z jednej strony
                                                    firmą (przedsiębiorstwem), a z drugiej strony społecznością, małym
                                                    społeczeństwem. Papież Benedykt XVI (J. Ratzinger) w
                                                    encyklice „Caritas in veritate”, mówi, że nie może funkcjonować na
                                                    dłuższą metę społeczeństwo, w którym etyka jest oddzielona od
                                                    codziennego życia. Ja bym to sformułował ostrożniej „takie
                                                    społeczeństwa (społeczności) nie mogą na dłuższą metę funkcjonować
                                                    dobrze”.

                                                    Czego najczęściej brakuje spółdzielniom mieszkaniowym? Tego, że
                                                    spółdzielcy, będący właścicielami spółdzielni nie mogą we właściwy
                                                    sposób egzekwować należnych im praw właścicielskich, przeważnie
                                                    dlatego, że tego nie potrafią, a zarządy im tego nie ułatwiają, a
                                                    raczej utrudniają. Radą na to jest umacnianie pozycji spółdzielców
                                                    na różne sposoby. W obecnej sytuacji przydatne do tego jest
                                                    przewidziane w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych
                                                    przekształcanie mieszkań spółdzielczych w tzw. „pełną własność”, bez
                                                    występowania zainteresowanych spółdzielców ze spółdzielni. Jeśli
                                                    ktoś może to zrobić, a jeszcze tego nie zrobił, to radzę złożyć
                                                    odpowiedni wniosek, bo wkrótce (najpóźniej 30.12.2009) stanie się to
                                                    niemożliwe albo bardziej trudne czy kosztowne, w związku z
                                                    postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego. Ja swoje mieszkanie tak
                                                    przekształciłem, choć w naszej spółdzielni nie jest to naprawdę
                                                    pełna własność, bo teren nie jest własnością spółdzielcy,
                                                    ale „wieczystą dzierżawą”. Pełna własność terenu może być tam, gdzie
                                                    teren jest własnością spółdzielni.
                                                    (ciąg dalszy nastąpi)
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie (c.d.) 09.11.09, 11:01
                                                    Najbardziej oczywistym (choć często niełatwym) sposobem umacniania
                                                    pozycji spółdzielców jest umacnianie (dowartościowanie) rady
                                                    nadzorczej (RN) jako organu spółdzielni (nie mylić z popieraniem
                                                    postępowania członków aktualnej RN, którzy być może na to nie
                                                    zasługują). Przeważnie pozycja RN wobec zarządu jest za słaba, choć
                                                    teoretycznie powinna być mocna, bo RN może odwołać zarząd.

                                                    Następne uwagi odnoszą się do dużych spółdzielni.
                                                    Aby członkowie RN dobrze pracowali, muszą, jak wszyscy, tego chcieć
                                                    i mieć do tego odpowiednie warunki. Warunki te to m.in.

                                                    Wynagrodzenie zapewniające im przynajmniej zwrot poniesionych
                                                    kosztów i częściowa rekompensatę za poświęcenie tej pracy czasu i
                                                    energii. O ile wiem, obowiązujące obecnie prawo ogranicza to
                                                    wynagrodzenie do ustawowego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia.
                                                    Uważam takie ograniczenie za zbyt daleko idące, co niejednokrotnie
                                                    przedstawiałem publicznie, a także w ramach swojej spółdzielni byłem
                                                    przeciwny obniżaniu czy tym bardziej wyzerowaniu tego wynagrodzenia
                                                    (bo zgłaszano i takie pomysły). Z drugiej strony, członkowie RN,
                                                    poświęcający swej pracy w RN stosunkowo więcej czasu (np. jej
                                                    przewodniczący) powinni mieć stosunkowo większe wynagrodzenie. W
                                                    SMBJARY ta sprawa jest załatwiona (w przybliżeniu) prawidłowo, co
                                                    nie znaczy, że nie mam żadnych uwag do tutejszej RN.

                                                    Zapewnienie RN odpowiedniego pomieszczenia do pracy. Powinno to być
                                                    pomieszczenie na tyle duże, aby wszyscy członkowie RN mogli się tam
                                                    zmieścić, a na tyle izolowane akustycznie od pozostałych pomieszczeń
                                                    spółdzielni, aby nie można było podsłuchiwać prowadzonych tam
                                                    rozmów. W SMBJARY to pomieszczenie jest, moim zdaniem, za małe i za
                                                    słabo izolowane. Co prawda, oprócz użytkowania tego pomieszczenia,
                                                    RN i jej komisje mogą obradować w odpowiednio dużej sali, ale często
                                                    ta sala bywa zajęta na inne cele.

                                                    Zapewnienie RN telefonu (przynajmniej wewnętrznego) i dostępu do
                                                    komputera z internetem, pocztą elektroniczną i odpowiednim
                                                    oprogramowaniem. Zapewnienie odpowiedniej ilości i jakości
                                                    materiałów biurowych. W SMBJARY ten warunek jest na ogół spełniony,
                                                    choć nie jestem pewien, czy w sposób w pełni zadowalający.
                                                  • krzysztof.pecul Re: spotkanie z pos. Masłowską (ustawa o spół...) 15.11.09, 20:48
                                                    Dowiedziałem się, że 17.11.2009 (wtorek) o godz. 18.00, w Szkole
                                                    Podstawowej nr 185 (Praga Południe, ul. Bora-Komorowskiego 31), w
                                                    sali gimnastycznej, odbędzie się spotkanie z poseł Gabrielą
                                                    Masłowską na temat "Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych - szanse
                                                    i zagrożenia dla spółdzielców". Tematyka spotkania jest w pewnym
                                                    stopniu związana z przedstawianymi przeze mnie poglądami na
                                                    spółdzielnie mieszkaniowe. Nie wiem, czy będę mógł przyjść na to
                                                    spotkanie, ale zachęcam wszystkich zainteresowanych do przyjścia.
                                                    Następną część moich poglądów na spółdzielnie mieszkaniowe
                                                    przedstawię prawdopodobnie jutro.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie (c.d.) 21.11.09, 18:10
                                                    Z powodów rodzinnych przedstawienie kolejnej porcji moich przemyśleń
                                                    na temat spółdzielni zostało nieco opóźnione.
                                                    Uważam, że należy coś jeszcze poradzić na temat Rady Nadzorczej
                                                    (RN).
                                                    Liczba członków RN nie powinna być za duża (bo wtedy nie można
                                                    sprawnie obradować) ani za mała (bo wtedy nie ma dosyć ludzi do
                                                    pracy). Moim zdaniem, liczba ta powinna się zawierać między 9 a 15
                                                    (w SMBJARY jest to 12). Trzeba przewidzieć, że paru członków może
                                                    się „wykruszyć” w trakcie kadencji. W związku z tym dobrze jest
                                                    przewidzieć w statucie ruchomą liczbę członków RN (np. od 10 do 13 i
                                                    wybrać na początku kadencji 13 członków).
                                                    W RN oprócz wymaganej ustawą komisji rewizyjnej powinny być co
                                                    najmniej 2 komisje: techniczna (zasobów spółdzielni) i samorządowa.
                                                    W SMBJARY jest, oprócz tych 2 komisji, komisja lokali, garaży i
                                                    gruntów. Jest ona prawdopodobnie potrzebna , bo występują w SMBJARY
                                                    różne problemy dotyczące tych obiektów, ale przypuszczam, że w wielu
                                                    innych spółdzielniach byłaby zbyteczna. Znam spółdzielnie, gdzie
                                                    takiej komisji nie ma. Członek RN powinien pracować co najmniej w
                                                    jednej komisji, a w miarę możliwości w dwóch, przy czym trzeba wziąć
                                                    pod uwagę, że praca w komisji rewizyjnej jest przeważnie bardziej
                                                    cenna, bo wymaga większych specjalistycznych kwalifikacji. Jeśli
                                                    jest więcej chętnych do pracy w komisjach niż członków RN, to
                                                    powinno się umożliwić także spółdzielcom nie należącym do RN pracę w
                                                    komisjach, nawet płatną, jeśli byłaby ona b. wartościowa. W SMBJARY
                                                    bywali czasem tacy współpracujący spółdzielcy (sam do nich
                                                    należałem), ale pracowali bezpłatnie. Poza tym RN (podobnie jak
                                                    zarząd) powinna mieć możliwość zamawiania ekspertyz (także
                                                    płatnych), chociaż powinna z tego korzystać raczej rzadko.

                                                    Wolałbym nie być jedyną osobą piszącą na tym forum. Niektórzy
                                                    domagali się moich wypowiedzi, a kiedy spełniam ich życzenia, to nie
                                                    wykazują zainteresowania.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie (c.d.) 23.11.09, 19:15
                                                    Dziękuję za wypowiedzi. Uważam jednak, że większość Pana rad to są tylko pobożne
                                                    życzenia. Nie napisał Pan jak te pomysły wprowadzić w życie. Jak wiadomo decyzje
                                                    organów zapadają większością głosów. Co zrobić ma np. członek rady nadzorczej
                                                    gdy jego wspaniałe pomysły są stale odrzucane przez radę głosami większości jej
                                                    członków popierających zarząd (czytaj: podległych zarządowi)?
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie (c.d.) 25.11.09, 16:57
                                                    grek34 napisał:

                                                    > Dziękuję za wypowiedzi. Uważam jednak, że większość Pana rad to są
                                                    tylko pobożn
                                                    > e
                                                    > życzenia. Nie napisał Pan jak te pomysły wprowadzić w życie. Jak
                                                    wiadomo decyzj
                                                    > e
                                                    > organów zapadają większością głosów. Co zrobić ma np. członek rady
                                                    nadzorczej
                                                    > gdy jego wspaniałe pomysły są stale odrzucane przez radę głosami
                                                    większości jej
                                                    > członków popierających zarząd (czytaj: podległych zarządowi)?

                                                    Jak ktoś chce naprawiać czy poprawiać jakiś skomplikowany system
                                                    złożony z wielu części (np. spółdzielnię), to przede wszystkim
                                                    powinien mieć wizję, w jaki sposób te części powinny być złożone i
                                                    jak ten system powinien działać. Dlatego przedstawiam moją wizję,
                                                    która może łatwo być przedstawiona w postaci propozycji. Moje
                                                    propozycje są realne, bo nie wymagają wielkich nakładów finansowych
                                                    ani wybitnych kwalifikacji spółdzielców. Wymagają tylko dobrej woli
                                                    i cierpliwości. Część tych pomysłów była już realizowana w SMBJARY.

                                                    Co zrobić ma np. członek rady nadzorczej
                                                    gdy jego wspaniałe pomysły są stale odrzucane przez radę głosami
                                                    większości jej
                                                    członków popierających zarząd (czytaj: podległych zarządowi)?
                                                    Mogę sobie wyobrazić uczucia takiej osoby, bo sam nieraz bywałem w
                                                    podobnej sytuacji. Ale konkretny sposób postępowania zależy tu od
                                                    konkretnej sytuacji, w związku z czym mógłbym tu coś poradzić tylko
                                                    mając bardziej konkretne informacje. W każdym razie pierwszy etap,
                                                    to upewnienie się, czy nasze pomysły są naprawdę wspaniałe, czy
                                                    tylko tak nam się wydaje. A można to zrobić poznając poglądy innych
                                                    osób na podobne sprawy. Nieraz pomaga przedyskutowanie naszych
                                                    pomysłów z członkami zarządu czy rady nadzorczej przed ich
                                                    oficjalnym zgłoszeniem w postaci wniosku. Czasem można ustalić jakąś
                                                    propozycję kompromisową, łatwiejszą do przyjęcia przez radą
                                                    nadzorczą.
                                                  • sonia500 Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie (c.d.) 07.12.09, 22:23
                                                    Do grek34 i k.pecul

                                                    Panowie "bijecie pianę" między sobą, Wasze wywody i dyskusja jest tak naprawdę o
                                                    niczym. Żaden z Was nie podaje konkretnej propozycji co zmienić w spółdzielni.
                                                    Pisanie o "dowartościowaniu" rady poprzez wydzielony pokój. telefon, komputer i
                                                    większe diety to podpowiedź dla zarządu jak dokumentnie skorumpować radę, aby ta
                                                    akceptowała wszystkie pomysły władzy.
                                                    Rada ma działać przede wszystkim w interesie członków. Jak wybraliście ludzi
                                                    nieodpowiedzialnych i uległych prezesowi to nawet "10 ustaw o spółdzielniach"
                                                    nie zmieni tego.
                                                    Wyjście jest jedno - rada się nie sprawdza to trzeba ją odwołać ,a nie lepiej
                                                    opłacać. Wasze myślenie przypomina epokę komunizmu. Skończcie z tą jałową
                                                    dyskusją bo tego się nie da czytać. Zapominacie gdzie jest "miejsce w szeregu"
                                                    dla rady i zarządu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walka z wiatrakami? - niekoniecznie (c.d.) 08.12.09, 08:44
                                                    Chyba juz tradycyjnie kobieta Sonia500 (sądząc po nicku)dużo
                                                    trzeźwiej myśli niż wskazani przez nią dyskutanci. ja od siebie do
                                                    tego dodam, że wlasnie takie "bicie piany" (inaczej uczone wywody)
                                                    jest głównym powodem slabości spółdzielni mieszkaniowych.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Dlaczego nie jest dobrze? 20.12.09, 21:28
                                                    Dlaczego nie jest dobrze?
                                                    Zastanawiałem się, czy warto poświęcać czas i energię na polemikę z
                                                    takimi bzdurami, jakie na tym forum przedstawili w dniach 07. i
                                                    08.12.2009 r. Sonia500 i jaromir.gazy, ale może jednak warto,
                                                    choćby z powodu osoby p. Jarka.
                                                    Nie wiem czy naprawdę Sonia500 jest kobietą i czy wierzy w to, co
                                                    pisze. Załóżmy, że naprawdę jest kobietą i naprawdę wierzy. W takim
                                                    razie należy wnioskować, że jej poglądy wynikają z braku wiedzy
                                                    socjologicznej i doświadczenia w działalności społecznej,
                                                    politycznej, czy gospodarczej, w szczególności spółdzielczej.
                                                    Co do p. Jarka, to można mieć poważne wątpliwości, czy wierzy w to,
                                                    co pisze, bo człowiek mający za sobą kilkanaście lat pracy w radzie
                                                    nadzorczej takiej bzdury
                                                    „że wlasnie takie "bicie piany" (inaczej uczone wywody) jest głównym
                                                    powodem slabości spółdzielni mieszkaniowych”
                                                    by nie napisał, jeśli nie kłamie, a potrafi myśleć logicznie.
                                                    Wartość powyższego twierdzenia jest mniej więcej taka jak
                                                    twierdzenia
                                                    „uczone wywody [z dziedziny medycyny i weterynarii] są głównym
                                                    powodem chorób i słabości u ludzi oraz zwierząt hodowlanych”
                                                    W rzeczywistości te choroby i słabości w dużym stopniu spowodowane
                                                    są tym, że ludzie nie mają odpowiedniej wiedzy medycznej i
                                                    weterynaryjnej, a jeśli nawet mają, to nie chce im się jej stosować,
                                                    przeważnie z powodu lenistwa lub obawy przed konfliktami. Czasami
                                                    usiłują oszukać innych (jeszcze częściej siebie) twierdząc, że
                                                    wiedza medyczna (weterynaryjna) i wynikające z niej rady i
                                                    rozważania to „bicie piany” (jak to napisala Sonia500). Podobnie
                                                    jest ze słabościami spółdzielni.
                                                    Każdy doświadczony spółdzielca wie, że występujące w spółdzielniach,
                                                    w mniejszym czy większym stopniu
                                                    lenistwo, arogancja, bezmyślność, niekompetencja, a czasem nawet
                                                    nieuczciwość
                                                    ze strony zarządów, rad nadzorczych, pracowników i zwykłych
                                                    spółdzielców
                                                    nie są spowodowane uczonymi wywodami, ale całkiem innymi
                                                    przyczynami, m.in. brakiem podstawowej wiedzy socjologicznej i
                                                    kultury współżycia społecznego. Tej wiedzy i kultury wszyscy musimy
                                                    się uczyć, jeśli chcemy coś osiągnąć. A przede wszystkim nie
                                                    przeszkadzajmy sobie wzajemnie w podnoszeniu poziomu wiedzy i
                                                    kultury.
                                                  • sonia500 Re: Dlaczego nie jest dobrze? 02.01.10, 12:30
                                                    Pańskie medyczno-weterynaryjne opowieści świadczą o tym, że boi się Pan
                                                    "kopać z koniem" jak 90% spółdzielców w kraju.
                                                    Proponuje swoje wywody publikować w prywatnym biuletynie i rozprowadzać wśród
                                                    osób o podobnym pokroju myślenia, bo treści zamieszczone na forum dalej
                                                    przypominają "pianę z końskiego pyska". Myślę, że moja wiedza i doświadczenie w
                                                    walce ze spółdzielczą mafią jest nieco większa niż treść Pańskiego postu.
                                                    Pańska wiedza w zakresie przepisów spółdzielczych jest na poziomie zerowym,
                                                    podobnie jak u większości członków zarządu i rad nadzorczych - osób, które
                                                    tworzą układ korupcyjny w każdej spółdzielni. Zamiast dalej bić piane proponuje
                                                    z nowym rokiem wziąć się do studiowania przepisów i statutu oraz do konkretnego
                                                    działania - patrzenia przez "lupę" na ręce skorumpowanej władzy.
                                                  • gh10 Nigdy nie zostaniesz naszym prezesem destrukcie JG 29.12.09, 03:23
                                                    Kiedy pojdziesz sie leczyc? W Rzeszowie z takich jak Ty & Co. juz
                                                    sie tylko smieja. W prokuraturze i policji.
                                                    PS. Dawno tu nie zagladalem. A juz myslalem, ze cos sie moze
                                                    zmienilo. A jak stolec?
                                                  • jaromir_gazy Noworoczny prezent - podwyżka oplat! 01.01.10, 09:37
                                                    Panie Krzysiu - zamiast bić pianę, proponuję dokonanie przez Pana
                                                    rzeczowej analizy zaserwowanych nam w starym roku kolejnych i co
                                                    najmniej dla mnie słabo uzasadnionych podwyżek naszych miesięcznych
                                                    opłat w nowym roku!
                                                    Wielokrotnie przedstawiał się Pan w niniejszym wątku jako osoba o
                                                    systemowym i naukowym podejściu do problemów dotyczących spółdzielni
                                                    więc do dzieła! Mam nadzieję, że jako były członek rady nadzorczej
                                                    zaznajomiony znacznie lepiej od innych z tymi zagadnieniami i
                                                    znający najlepsze podejście do zagadnienia da Pan początek ciekawej
                                                    dyskusji na ten temat.
                                                  • sonia500 Re: Noworoczny prezent - podwyżka oplat! 02.01.10, 12:57
                                                    Śledzę wypowiedzi na tym wątku i stwierdzam, że jest Pan osobą, która cały czas
                                                    honorowo "rzuca rękawice" do nóg Pan Pecula, a on jej nie chce podjąć?
                                                    Brakuje mu konkretów i argumentów, bo dalej bije pianę..
                                                    To teoretyk - gawędziarz.
                                                    Coś usiłuje przekazać przez swoje "naukowe" - medyczno-weterynaryjne wywody, ale
                                                    nic mu z tego nie wychodzi poza jednym - brakiem doświadczenia i nie znajomością
                                                    przepisów.
                                                    Jak widzę skorumpowana władza w spółdzielni szykuje podwyżki czynszu! Czy
                                                    została Wam przedstawiona kalkulacja i uzasadnienie nowych opłat zgodnie z art.4
                                                    ustawy o sm. Pytam Pana ponieważ Pan Pecul na "bank" nie zna swoich praw i na
                                                    pewno nie wystąpi do spółdzielni z pismem w oparciu o art.4 usm.
                                                    No cóż mogę Wam jedynie współczuć że macie takich "tępych" ludzi.
                                                  • jaromir_gazy Dajmy jednak szansę! 02.01.10, 13:29
                                                    Soniu500, na początku nowego roku proponuję nieco więcej
                                                    wyrozumiałości i zaufania w stosunku do bliźnich!
                                                    Ja jednak jestem optymistą i wierzę, że mój kolega, Krzysztof Pecul,
                                                    zgodnie ze swoimi sprawdzonymi i przedstawionymi tu sposobami
                                                    działania a przede wszystkim merytoryczną wiedzą będzie
                                                    skuteczniejszy ode mnie!
                                                    Mój apel do niego wymaga głębszego przemyślenia sprawy i solidnego
                                                    i metodycznego podejścia do zagadnienia aby się nie ośmieszyć, bo
                                                    wiem, jaki pan Krzysio jest czuły na takie sprawy.
                                                    Tak więc z dużą dozą optymizmu oczekuję na początku przyszłego
                                                    tygodnia jakiegoś dłuższego wpisu z jego strony z rzetelną analizą
                                                    narzuconych nam przez spółdzielnię od 1 kwietnia podwyżek opłat
                                                    bardzo problematycznie a nawet niewiarygodnie uzasadnionych.

                                                    A może i inni Jarowicze a zwłaszcza członkowie naszej rady
                                                    nadzorczej zechcą poinformować nas jak zachowali się w trakcie
                                                    depaty na temat podwyżek i jak głosowali. Mam nadzieję, że owa
                                                    debata odbyła się jeszcze przezd tradycyjnym poczęstunkiem
                                                    świątecznym serweowwnym przez zarząd członkom rady nadzorczej.
                                                  • sonia500 Re: Dajmy jednak szansę! 02.01.10, 18:30
                                                    Jestem przekonana, że rada jak w każdej spółdzielni została "postawiona pod
                                                    ścianą" i posłusznie jak przystało na przysłowiowego przydupasa podniosła rękę
                                                    do góry - po dietę.
                                                    Wiem dużo na ten temat z własnego doświadczenia i obserwacji. Kiedy zaczynałam
                                                    dyskusję na tematy ujęte w porządku obrad to byłam natychmiast "gaszona" przez
                                                    zarząd lub prezydium rady - tłumaczenie było zawsze takie: zarząd wie co robi, o
                                                    czym mamy dyskutować, szkoda czasu bo na pewno wyliczenia są prawidłowe -
                                                    chociaż do podwyżek poszczególnych kosztów rodzajowych nigdy nie została
                                                    przedstawiona kalkulacja, a uzasadnienie ustne było zawsze takie samo - "musimy
                                                    podnieść bo wszystko drożeje".
                                                    Tak wygląda prawda na temat jak pracuje rada i jakie jest jej zainteresowanie
                                                    sprawami spółdzielców.
                                                    "Ci ludzie podobno zawsze działają w naszym interesie !!!"
                                                  • jaromir_gazy Rada nadzorcza pod ścianą? 02.01.10, 21:07
                                                    Soniu, wprawdzie jak widzę, znasz doskonale realia spółdzielszczyzny
                                                    ale nie mogę się z Toba zgodzić, że rada nadzorcza jest stawiana
                                                    przez zarząd pod ścianą. Jeśli tak się dzieje, to jedynie tylko
                                                    dlatego, że członkowie rady nadzorczej praktycznie nic nie robią,
                                                    aby tak nie było! To przecież oni zgodnie z prawem, są ponad
                                                    zarządem! Jeśli dają sobie narzucać praktycznie bez żadnej dyskusji
                                                    i głębszej refleksji to, co wykombinuje zarząd (przewaznie szkodliwe
                                                    dla spółdzielców), to dlatego, że są po prostu oportunistami, że
                                                    chca jedynie dostać dietę beż żadnego wysiłku umysłowego i szarpania
                                                    się z zarządem, chcą jak najszybciej pójść do domciu.
                                                    Znam od lat osobiście wielu członków naszej obecnej rady nadzorczej
                                                    i jak widać, obecnie w jej składzie nie ma żadnej osoby, która
                                                    miałaby jakąś oderobinę poczucia uczciwości i refleksji nad własnym
                                                    postępowaniem. Nawet te osoby, o których wcześniej myślałem, że sobą
                                                    coś reprezentują, że choć trochę będą starały się zachować pozory
                                                    walki o interes członków spółdzielni, okazały się być wyjątkowymi
                                                    tchórzami i służalcami dającymi się bardzo łatwo kupić zarządowi.
                                                    Wystarczy poczytać sobie protokoły z kolejnych posiedzeń rady na
                                                    stronie www.smbjary.waw.pl, z których jednoznacznie wynika, że
                                                    oprócz przewodniczących komisji członkowie rady nie otwierają
                                                    zupełnie gęby aby nie narazić się na gniew prezesów. Wszystkie
                                                    uchwały zapadają jednogłośnie lub jednomyślnie, nikt z członkow rady
                                                    nie ma praktycznie istotniejszych uwag, rada zajmuje się jakimiś
                                                    bzdetami zamiast kontrolowac zarząd jak przewiduje prawo.
                                                    Co najwyzej dochodzi do sporów z zarządem, jeśli zgodnie z
                                                    regulaminem jakiemuć członkowi rady obcięto dietę, gdy ten nie bral
                                                    udzialu w pracach tego organu. Tak było swego czasu z Z.
                                                    Czerwińskim, który walczył jak lew o swoją dietę, gdy jej go
                                                    pozbawiono. Natomiast nigdy nie widziałem u kolegi Zbyszka takiej
                                                    determinacji w walce o sprawy spółdzielców, choćby związane z
                                                    gruntami chociaż dostał swego czasu obfity merytorycznie materiał na
                                                    ten temat.
                                                    W przyszłym tygodniu spróbuję wyjaśnić, jak zachowywali się
                                                    członkowie naszej rady przy uchwalaniu kolejnych podwyżek
                                                    comiesięcznych opłat. Chociaż nie czynię sobie zbytnich nadziei, bo
                                                    jak już wielokrotnie pisałem, comiesięczna dieta (praktycznie za
                                                    nic!) z nawiązką pokrywa członkom rady kolejne podwyżki opłat
                                                    miesięcznych i to jest właśnie powód, dlaczego tak ochoczo na nie
                                                    przystają.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 09.01.10, 21:33
                                                    Pan Jarek Gazy napisał m.in.
                                                    > Soniu, wprawdzie jak widzę, znasz doskonale realia
                                                    spółdzielszczyzny
                                                    > ale nie mogę się z Toba zgodzić, że rada nadzorcza jest stawiana
                                                    > przez zarząd pod ścianą. Jeśli tak się dzieje, to jedynie tylko
                                                    > dlatego, że członkowie rady nadzorczej praktycznie nic nie robią,
                                                    > aby tak nie było! To przecież oni zgodnie z prawem, są ponad
                                                    > zarządem! Jeśli dają sobie narzucać praktycznie bez żadnej
                                                    dyskusji
                                                    > i głębszej refleksji to, co wykombinuje zarząd (przewaznie
                                                    szkodliwe
                                                    > dla spółdzielców), to dlatego, że są po prostu oportunistami, że
                                                    > chca jedynie dostać dietę beż żadnego wysiłku umysłowego i
                                                    szarpania
                                                    > się z zarządem, chcą jak najszybciej pójść do domciu.
                                                    Z tymi zdaniami sie zgadzam, natomiast nie czuję się upoważniony do
                                                    stawiania naszej Radzie Nadzorczej tak ostrych zarzutów, jak to
                                                    zrobił p. Jarek. Zresztą od pewnego czasu ograniczyłem swoje
                                                    zainteresowanie sprawami SMBJARY. Myślę, że podobne słabości okazuje
                                                    wiele (może większość) rad nadzorczych dużych spółdzielni
                                                    mieszkaniowych i to "od zawsze". Na pewno nie zaradzi sie tym
                                                    słabościom samym narzekaniem i wymienianiem mniej czy bardziej
                                                    słusznych czy niesłusznych szczegółowych zarzutów.
                                                  • sonia500 Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 10.01.10, 10:12
                                                    Jeśli stracił Pan zainteresowania spółdzielczością to tylko źle o Panu świadczy
                                                    jako członku tej sm. Sądzę, że brakuje Panu wiedzy oraz argumentów - zarzutów
                                                    jakie należy stawiać organom spółdzielni. Zarząd i rada nadzorcza (po wyborach)
                                                    stają się "jednym ciałem" i działają przeciwko lokatorom, a do takiej sytuacji
                                                    nam członkom nie wolno dopuścić. Nie zna Pan ustawowego zapisu hierarchii
                                                    organów sm - rada ma obowiązek kontrolować zarząd, zaś my członkowie -
                                                    kontrolować radę. Jeśli nie czuje się Pan upoważniony do stawiania zarzutów
                                                    radzie (która źle pracuje za Wasze pieniądze) tzn.że nie wie Pan co się dzieje w
                                                    spółdzielni. Podobnie jak miliony członków w kraju należy Pan do tzw.grupy b
                                                    m w
                                                    . Jeśli Pan nie ma nic ciekawego do napisania to proponuje nie
                                                    "zaśmiecać" forum.
                                                  • jaromir_gazy Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 10.01.10, 13:48
                                                    Soniu, napisz wyraźnie, co oznacza skrót b m w? Chyba nie
                                                    chodzi o ten samochód niemiecki znany wielu milośnikom motoryzacji -
                                                    Bayerische Motor Werke? Ale kto wie - może się mylę i niektórych z
                                                    nas przyrownuje się do tego samochodu?
                                                    Jak podasz znaczenie tego skrótu, to moze potrafię ocenić trafność
                                                    Twego wpisu ale już teraz uważam, że chyba trochę za bardzo
                                                    krytycznie oceniasz mojego znajomego. Teoria jest też bardzo ważna i
                                                    może właśnie jej brak jest powodem naszych niepowodzeń.
                                                    Czekamy zatem na podanie pełnej nazwy skrótu b m w!
                                                  • sonia500 Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 10.01.10, 17:53
                                                    Moje hobby to spółdzielczość nie motoryzacja, chociaż marka BMW nie jest mi obca
                                                    bo taką "furą" jeździ "kundel" z mojej spółdzielni, a przyszedł "goły i wesoły".
                                                    Szybko się dorobił !!!
                                                    Przewodniczący rady zmienił poloneza na "merola"
                                                    Jak widać "gołym okiem" spółdzielnie to jedyne podmioty w tym kraju gdzie szybko
                                                    zarabia się pieniądze, może dlatego, że kadencja trwa krótko (3 lata), a nowa
                                                    rada może wywinąć numer i odwołać kundli?
                                                    B M W- to skrót powiedzenia: bierny, mierny, ale wierny.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 10.01.10, 21:56
                                                    Nie wiem, czy sonia500 nie jest przypadkiem kobietą (albo
                                                    mężczyzną), która to osoba schowana za nickiem pisze coś dla zgrywy,
                                                    czy kobietą, która poważnie traktuje to co pisze.
                                                    Zakładając, że pani sonia500 poważnie traktuje to co pisze zwracam
                                                    Pani, Pani soniu500 uwagę na to, że może Pani poczytać sobie moje
                                                    wypowiedzi w tym wątku i w wymienionym na początku tego wątku przez
                                                    admina (jan-w)wątku ten wątek poprzedzającym. Wtedy nie
                                                    kompromitowałaby się Pani stawianiem mi takich zarzutów, jakie Pani
                                                    stawia.
                                                    Nie jestem „gawędziarzem”, z wykształcenia jestem magistrem fizyki i
                                                    doktorem chemii, przez całe życie zajmuję się głównie pracą naukową
                                                    i nauczycielską w tych dziedzinach, chociaż jestem także autorem
                                                    innych publikacji.
                                                    Nie straciłem zainteresowania spółdzielczością mieszkaniową, ale
                                                    doba ma tylko 24 godziny, z czego wiele godzin trzeba poświęcić na
                                                    podtrzymanie swego życia i zdrowia, a także na obowiązki rodzinne
                                                    (nie każdy je ma, ale ja mam). Moje kilkunastoletnie doświadczenie z
                                                    działalności spółdzielczej mówi mi, że w mojej obecnej sytuacji
                                                    dalsze angażowanie się w sprawy SMBJARY (jestem także członkiem
                                                    innej spółdzielni mieszkaniowej) byłoby nieefektywne. Mam inne plany
                                                    i zainteresowania. Prawa i obowiązki członków spółdzielni znam od
                                                    wielu lat b. dobrze, byłem współautorem paru projektów statutów
                                                    SMBJARY.
                                                    Pisze Pani, jakoby spółdzielczość była Pani hobby. Radzę zdobyć
                                                    więcej wiedzy i nabyć więcej kultury, aby to hobby przyniosło jakiś
                                                    pożytek. A jeśli ktoś nieodpowiedzialnie obrzuca fałszywymi
                                                    zarzutami osoby, które poświęcają swój czas i nerwy, aby
                                                    bezinteresownie pomóc spółdzielcom, to taki ktoś prawdopodobnie
                                                    niczego się nie nauczy.
                                                    Z Pani wypowiedzi wynika, że jest Pani bezradna wobec swojego
                                                    zarządu i rady nadzorczej.
                                                    Z drugiej strony, nie zna Pani podstawowych praw działania
                                                    przedsiębiorstw czy organizacji, jeśli Pani pisze, że stworzenie
                                                    radzie nadzorczej lepszych warunków pracy i płacy uzależni tę radę
                                                    od zarządu. To jest tak samo, jakby ktoś twierdził, że np.
                                                    stworzenie lepszych warunków pracy i płacy celnikom uzależni ich od
                                                    przewożących towary przez granicę.
                                                    A kim Pani właściwie jest i co Pani sobą reprezentuje? Co Pani
                                                    zrobiła dla spółdzielców?
                                                    Moją ogólną receptą jest, że skoro my, spółdzielcy, jesteśmy
                                                    właścicielami spółdzielni, a rada nadzorcza i zarząd są naszymi
                                                    pracownikami, to powinniśmy potraktować ich, tak, jak pracodawcy
                                                    traktują swoich pracowników. Konkretne działania to zastosowania tej
                                                    ogólnej recepty.
                                                  • sonia500 Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 12.01.10, 09:56
                                                    Jest Pan mało spostrzegawczy, jestem kobieta i treści moich wypowiedzi są pisane
                                                    w rodzaju żeńskim i śmiertelnie poważnie traktuje to co piszę. Proponuję dalej
                                                    zajmować się pracą naukową i sobą bo rzeczywiście szkoda Pańskiego czasu na
                                                    dalsze pisanie "publikacji o spółdzielczości". Moje hobby cały czas przynosi
                                                    pożytek członkom mojej spółdzielni, a praca i walka z "układami" odniosła
                                                    wymierny skutek. Nie składam broni i dalej patrzę na ręce obecnej władzy.
                                                    Rada to także grupa "najemników", która zobowiązała się publicznie na wyborach
                                                    działać w interesie nas członków. Nigdy nie zaproponowałabym, aby tej grupie
                                                    wymienić "pieluchy tetrowe na pampersy".
                                                    Kim jestem? - szeregowym członkiem spółdzielni, który w ubiegłym roku skończył
                                                    "eksternistycznie podstawówkę" - to informacja dla zaspokojenia Pańskiej ciekawości.
                                                  • jaromir_gazy Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 12.01.10, 11:19
                                                    Panie Krzysiu, zamiast bezproduktywnie "przepychać i licytować się"
                                                    z Sonią, niech Pan w sposób naukowy przeanalizuje ostatnie podwyżki
                                                    miesięcznych opłat w naszej spółdzielni bo inni uczestnicy tego
                                                    wątku też ten problem dostrzegają.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 21.01.10, 21:44
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Panie Krzysiu, zamiast bezproduktywnie "przepychać i licytować
                                                    się"
                                                    > z Sonią, niech Pan w sposób naukowy przeanalizuje ostatnie
                                                    podwyżki
                                                    > miesięcznych opłat w naszej spółdzielni bo inni uczestnicy tego
                                                    > wątku też ten problem dostrzegają.

                                                    Panie Jarku,
                                                    Od kilku dni nie pisałem, bo nic ciekawego nie przybyło.
                                                    Nie mam zamiaru bezproduktywnie "przepychać i licytować się" z
                                                    nieodpowiedzialnymi anonimami, które nie chcą czy nie potrafią
                                                    prowadzić merytorycznej dyskusji. Wykazałem tylko (nie po raz
                                                    pierwszy) fałszywość zarzutów pod moim adresem.
                                                    Jako długoletni członek Rady Nadzorczej (RN), a w szczególności jej
                                                    Komisji Rewizyjnej (KR) powinien Pan wiedzieć, że analizami
                                                    miesięcznych opłat i ich podwyżek powinny dysponować Zarząd i RN, a
                                                    w szczególności KR. Zaniepokojeni obecnym stanem opłat powinni
                                                    przede wszystkim tam się zwrócić , a dopiero później, jeśli
                                                    otrzymane tam informacje ich nie zadowolą. pomyśleć o innych
                                                    możliwych autorach takich analiz.

                                                  • jaromir_gazy Re: Rada nadzorcza pod ścianą? 22.01.10, 09:03
                                                    Panie Krzysiu, kolejny raz okazało sie, że zawsze mozna na Pana
                                                    liczyć!
                                                    Oczywiście ze względu na wiek zapomniałem już o wielu rzeczach i
                                                    dopiero Pana przypomnienie uświadomiło mi, co należy zrobić, zatem
                                                    niezwłocznie wybieram się do spółdzielni zdobyć podstawowe
                                                    informacje. Jakoś wcześniej nikt mi tergo nie podpowiedział.
                                                    To, czego dowiem się w spółdzielni, oczywiście przedstawię na tym
                                                    forum bo liczę bardzo na Pana udział w przeanalizowaniu uzyskanych
                                                    dzięki Panu informacji! Chyba, że nie będzie Pan tymi informacjami
                                                    zaniepokojony.
                                                  • real_ursynowianin Parkingi przy ul.Dembowskiego 08.04.10, 14:57
                                                    Szanowni Państwo,
                                                    chciałbym dowiedziec sie co sądzicie nt. skrzyknięcia się grupy
                                                    drobnych cwaniaczków pod egidą Pana z Zarządu Naszej Spółdzielni i
                                                    wydzielenia sobie 8 szt, miejsc parkingowych co stanowi jakieś 40%
                                                    wszystkich ogólnodostępnych miejsc parkingowych pod blokami
                                                    Dembowskiego 2 i Dembowskiego 4. W blokach tych mieszka kilkaset
                                                    osób z czego jak sądze zmotoryzowanych jest co najmniej
                                                    kilkudziesięciu... Czy spółdzielnia nie powinna poinformowac o
                                                    takiej możliwości. i przedstawić jakie bedą kryteria przydziału
                                                    miejsc, kto moze sie starac w pierwszej kolejności ( np.
                                                    inwalidzi), w sytuacji kiedy jestesmy pracodawcami Pana Prezesa i
                                                    Reszty Zarządu powinnismy chyba być informowani o takich
                                                    działaniach? Oczywiście nie wierzę w jakieś w spiskowa teorie
                                                    dziejów że jak mówia niektórzy mieszkańcy (cyt. "to robota komuny
                                                    bo miejsca tam maja byli policjanci i ormowcy.." ) ale cos Nam sie
                                                    chyba należy, a nie działanie po cichu i stawianie NAs przed faktami
                                                    dokonanymi.

                                                    Jestem bardzo ciekawy Państwa opinii.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaromir_gazy Re: Parkingi przy ul.Dembowskiego 09.04.10, 08:26
                                                    Real_ursynowianinie a co może myśleć na ten temat każdy z
                                                    elementarnym poczuciem sprawiedliwości i uczciwości - to chyba
                                                    oczywiste!
                                                    Niestety, ale właśnie tacy albo nie są sluchani przez cwaniaczków
                                                    albo po prostu tak mają dość takiego postępowania, jakie opisujesz,
                                                    że wolą milczeć w przekonaniu, że jakikolwiek opór czy protest nie
                                                    ma najmniejszego sensu. A jest to właśnie woda na młyn tych
                                                    cwaniaczków jeszcze bardziej ich rozzuchwalająca i utwierdzająca w
                                                    przekonnaniu, że frajerów(czyli takich, jak znakomita większość
                                                    członków spółdzielni) można bezkarnie dmuchać.

                                                    Wielokrotnie pisałem, że problem braku miejsc parkingowych uwydatni
                                                    sie po bezprawnej sprzedaży przez społdzielnię miejsc na górnej
                                                    płycie parkingowej pod pretekstem zdobywaania w ten sposób pieniędzy
                                                    na tzw. zadaszenie. Tylko spółdzielnia albo zapomniała albo przeszła
                                                    do porządku dziennego, że sprzedawała innym nasz majątek bez naszej
                                                    zgody. Przecież to my a nie spółdzielnia wiele lat temu
                                                    finasowaliśmy budowę niecek parkingowych a wybudowanie drugiego
                                                    poziomu było niczym innym jak podniesieniem poziomu tej niecki o
                                                    kilka metrów w górę. Zapomniano, że warunkiem budowy drugiego
                                                    poziomu była jego dostępność dla wszystkich.

                                                    Co można zrobić w opisywanej przez Ciebie sytuacji - spróbuj
                                                    zainteresować tym komisję odwoławczo-samorządową rady nadzorczej pod
                                                    wodzą Michała Kuleszy, Twego sąsiada też z ulicy Dembowskiego.

                                                    Ale takich "kwiatków" w działalności nasze spółdzielni jak opisane
                                                    przez Real_ursynowianina jest trochę więcej.
                                                  • tw_janek Re: Parkingi przy ul.Dembowskiego 21.04.10, 16:45
                                                    Drogi Panie
                                                    Ten członek zarządu o którym Pan pisze, był prekursorem społeczeństwa
                                                    obywatelskiego a pisanie donosów było tylko drogą do celu którym był socjalizm,
                                                    zresztą nie tylko ten Pan mógłby coś na ten temat powiedzieć. Smutne jest to że
                                                    po 20 latach wolnej Polski a my (spółdzielcy)dajemy się manipulować drobnym
                                                    cwaniaczką jak Pan trafnie zauważył.
                                                  • grek34 Re: Parkingi przy ul.Dembowskiego 13.06.10, 18:15
                                                    W bardzo wielu spółdzielniach uwłaszczenia spółdzielców robione są przez zarządy
                                                    spółdzielni z premedytacją w taki sposób, żeby przywiązać ludzi do spółdzielni,
                                                    jak chłopów pańszczyźnianych do ziemi.
                                                    Uwłaszczenia prawidłowe, na nieruchomościach jednobudynkowych, z wydzielonymi
                                                    drogami dojazdowymi, zarządy uważają za poważne zagrożenie dla siebie, bo takie
                                                    nieruchomości mogą łatwo stworzyć wspólnotę mieszkaniową i oderwać się od
                                                    spółdzielni. A jak większość nieruchomości oderwie się, to czym i kim będą
                                                    rządzić? Na kim będą zbijać kasę????
                                                  • casus.org Re: Parkingi przy ul.Dembowskiego 05.07.10, 14:50
                                                    wątek umarł?
                                                    a szkoda - mozna było dowiedzieć się trochę co dzieje się w
                                                    spóldzielni a tak to klapa
                                                  • jaromir_gazy Pozew zbiorowy - 7,5 mln zlotych 21.07.10, 17:03
                                                    Spółdzielnia JARY nadal ściąga od wszystkich z nas haracz z każdego
                                                    metra powierzchni w celu pokrycia rzekomej "pożyczki wewnętrznej" w
                                                    wysokości 7, 5 miliona złotych wziętej niby z funduszu zasobowego i
                                                    wydanej dawno, dawno temu na docieplenia( swoją drogą wyjątkowo
                                                    nędzne, to widać gołym okiem - zmarnowane pieniądze). Mamy być tak
                                                    skubani przez około 11 lat!
                                                    Wielu co bardziej orientujących się w sprawie uważa to za bezprawne
                                                    ale większość z nas płaci to bez szemrania; nawet kilka lat temu
                                                    nasi "przedstawiciele" zagłosowali na jedenym z zebrań
                                                    przedstawicieli za dalszym płaceniem tego haraczu .
                                                    Pojedyńczym osobom nie chciało się walczyć z tym jawnym bezprawiem.
                                                    Teraz, z dniem rozpczęcia (19 lipca) funkcjonowania instytucji tzw.
                                                    pozwów zbiorowych rysuje się szansa do położenia tamy temu pomysłowi
                                                    zarządu. Wystarczy jedynie zebrać co najmniej 10 osób, znaleźć
                                                    dobrego prawnika, dogadać się z nim co do wynagrodzenia i skierować
                                                    pozew przeciw spółdzielni JARY o odszkodowanie dla każdego z
                                                    powodów zbiorowych w wysokości równej miesięcznej opłacie na ten cel
                                                    przez powierzchnię mieszkania i 12 miesiecy w ciagu kilku ostatnich
                                                    lat. W moim przpadku wypada to do dnia dzisiejszego około 750 a do
                                                    końca owej spłaty wypada jeszcze około 400 złotych. Uważąm, ze sumy
                                                    te piechota nie chodzą i warto w nowych, sprzyjających warunkach,
                                                    powalczyć.
                                                    Czekam zatem na zgłoszenia chętnych do przystąpienia do pozwu
                                                    zbiorowego, kancelaria chętna do prowadzenia sprawy już jest.
                                                  • grek34 Re: Pozew zbiorowy - 7,5 mln zlotych 05.10.10, 10:02
                                                    Czy znaleźli się chętni do założenia sprawy przeciwko spółdzielni w ramach pozwu zbiorowego?
                                                  • real_ursynowianin Re: Parkingi przy ul.Dembowskiego 17.08.11, 12:16
                                                    Witam, wątek nie umarł, sytuacja jest cały czas dokładnie obserwowana, ale na układy jak to mówią ..nie ma rady, jeden ze szczęśliwych posiadaczy miejsca przydzielonego przez sprawiedliwego:) Prezesa kupił drugi samochód, i blokuje jedno z niewielu dostępnych ogólnie miejsc parkingowych. A że emeryt i sprytny człek, to zawsze w ciepłe dni w kapciuszkach wyjdzie rano z pieskiem i poczeka aż zwolni sie coś pod blokiem, bo jak tu nie trzymać na oku nowego raptem 10 letniego samochodu w kolorze morskiej bryzy ( prawie, bo trochę sie sprał:)). Nie wiem czy to prawda o "braci ze służb" jak mówia sąsiedzi, ale zaczynam powoli wierzyc w to że jeden z Panów w święta państwowe jeszcze niedawno zakładał mundur ORMO:):) i dyrygował ruchem rowerowym dzieciaków:) Obserwacja trwa,czuwaj

                                                    casus.org napisała:

                                                    > wątek umarł?
                                                    > a szkoda - mozna było dowiedzieć się trochę co dzieje się w
                                                    > spóldzielni a tak to klapa
                                                  • real_ursynowianin Re: Parkingi przy ul.Dembowskiego 12.03.12, 14:10
                                                    Witam, wątek nie umarł, absolutnie. Teraz wogóle jest jazda bez trzymanki, bo młodzi ormowcy w postaci dystrybutorów vlepek z wulgarnym napisem, chodzą wieczorami i wlepiaja takie karteczki często bezpiecznie zaparkowanym samochodom. Sama wlepka to nic, gorzej że te........ty wpiszcie słowa ogólnie zwane obraźliwymi rysuja równiez samochody. Osobiście jak złapię takiego rysującego vlepkarza to przez jakis czas nie porysuje juz nic, w ramach obrony majątku przed zniszczeniem jak to powiedział prawnik "nie dam mozliwości mu porysować auta" . Banda która nie ma odwagi powiedziec w oczy że takie parkowanie ewentualnie komus przeszkadza, tylko po ciemku na szybko robi rysy...żenada, pozdrawiam wszystkich normalnych
                                                    real_ursynowianin
                                                  • jaromir_gazy Jak naliczono nam nowe opłaty miesięczne? 12.03.12, 21:42
                                                    Każdy z nas zapewne dostał już zawiadomienie ze spółdzielni z nowymi opłatami miesięcznymi. Jak zwykle, z następującym uzasadnieniem: "Zarząd SMB Jary informuje, że na podstawie uchwalonego przez Radę Nadzorczą "Planu gospodarczo-finansowego na rok 2012" oraz "regulaminu ustalanie kosztów zarządzania nieruchomościami....." zgodnie z uchwalą Zarządu z dnia 24.02.2012 ulegaja zmiąnie itd"

                                                    Otóż chciałbym poinformować wszystkich, że wspomnaine uzasadnienie jest wyjątkowo ogólne i absolutnie nie wynika z niego dlaczego w jednym budynku płaci się za eksploatację np. 1,00 zł/m2 a w drugim aż 1,60 zl/m2. Pytany o to zarząd od lat niezmiennie odsyła do wspomnianej wyżej uchwały rady nadzorczej. Biorąc pod uwagę wyjatkową determinację członków rady do kontroli poczynań zarządu i niczym nieskrępowanego wydawania naszych pieniędzy nie mozna dawac temu wiary.
                                                    Zgodnie z ustawą o społdzielniach mieszkaniowych zarząd na nasze żądanie ma obowiązek przedstawić nam szczegółową kalkulację nowych opłat. A mieszkańcom z prawem odrębnej własności do zajmowanych lokali tzw. pozaksięgową eweidencję kosztów i przychodów dla nieruchomości wspólnych. Oczywiście zarząd tego nie robi tłumacząc, że prowadząc tzw. pełna eweidencję, jest z tego ustawowego obowiązku zwolniony. Rada oczywiście w tej sprawie głosu nie zabiera.
                                                  • jaromir_gazy Re: Jak naliczono nam nowe opłaty miesięczne? 13.03.12, 11:48
                                                    Właśnie przed chwilą zadzwonił do mnie znajomy z naszej spółdzielni i spytał mnie, czy nie wiem przypadkiem dlaczego on płaci na eksloatację aż 1,80zł/m2.

                                                    Oczywiście, żze nie wiem i na to pytanie powinni odpowiedzieć przede wszystkim członkowie rady z Komisji Rewizyjnej. Bo prawie dwwukrotna różnica w tych opłatach pomiędzy poszczególnymi budynkami jest bardzo zastanawiająca. Dla jego mieszkania jest to ponad 40 zł miesięcznie więcej niż u mnie a w skali roku aż 480 zł. Suma nie do pogardzenia.
                                                  • jaromir_gazy Będą u nas podzielniki? 17.03.12, 12:41
                                                    Spółdzielnia a właściwie przewodniczący rady nadzorczej, który u nas nie mieszka, słynny Mirosław Nizielski nie rezygnuje z wprowadzenia u nas podzielników (nazwa chyba stąd, że dzielą one mieszkańców!).
                                                    Świadczą o tym następujace fragmenty z pisma zarządu skierowanego do jednego z naszych sąsiadów:"Spółdzielnia od kilku lat przymierza się do montażu podzielników ciepła..... Sam zakup podzielników i ich montaż w mieszkaniach to koszt rzędu 1 100 tys. zł. ..... Zarząd otwarty jest jest na inicjatywę mieszkańców danej nieruchomości, bowiem nie ulega wątpliwości, że koszty ogrzewania po zamontowaniu podzielników spadają."

                                                    Oczywiście jest to kłamstwo zarządu, bo z wielu publikacji na ten temat wynika, że niektórzy "opodzielnikowani" mieszkańcy muszą dopłacać do ogrzewania nawet po kilka tysięcy złotych. często dlatego, że tzw. zasłużonym członkom ustala się dużo korzystniejsze współczynniki rozliczeń niż innym.

                                                    Są jeszcze inne czynniki dotyczące tego problemu ale napiszę o tym jeśli będzie tym tematem jakieś zainteresowanie.
                                                  • jaromir_gazy Re: Będą u nas podzielniki? 04.04.12, 08:24
                                                    Może wreszcie ktoś z kierownictwa spółdzielni Jary otworzy gębę i napisze coś nam, spółdzielcom utrzymującym członków zarządu i członków rady nadzorczej co się dzieje z wiceprezesem ds. ekonomicznych i glownym ksiegowym spoldzielni, Grzegorzem Kretkiewiczem.

                                                    Od pewnego czasu dochodzą do mnie i chyba innych członków spółdzielni jakieś dziwne chyba plotki, na temat tego pana, moje próby rozmowy telefonicznej z nim w sprawie przedstawienia mi dokladnej kalkulacji wysokości opłat eksploatacyjncych kończą się informacja sekratarki, ze jest on na jakimś zwolnieniu itp.

                                                    Doszly tez do mnie sluchy, ze na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej spoldzielni w dniu 2 kwietnia a wiec nie w Prima Aprilis, mial on byc odwolany z funkcji wiceprezesa i czlonka zarzadu. Dziś, dwa dni po tym posiedzeniu, na oficjalnej stronie spółdzielni www.smbjary.waw.pl nic na ten temat nie ma - w składzie zarządu nadal ten pan figuruje! A w Aktualnościach też nic na ten temat.

                                                    Ponieważ bezposrednio od niego zależało wiele decyzji mających dla nas konkretne skutki finansowe jak choćby bezprawne ściaganie od nas haraczu za tzw. docieplenia czy zupełnie niepotrzebne przedsięwzięcia w postaci radiowego odczytu wodomierzy, mamy prawo wiedzieć o co chodzi w tej historii z do niedawna mężem opatrzościowym naszej spółdzielni.

                                                    Mam nadzieję, ze w wydawanym przez spółdzielnię biuletynie i na stronie spółldzielni w zakładce Aktualności wreszcie dowiemy się czegos konkretnego.
                                                  • jaromir_gazy Za co biorą kasę? 04.04.12, 10:02
                                                    Krew człowieka musi zalać gdy jest ofiarą lekceważenia obowiązków i zasad dobrego zarządzania z czym mamy do czynienia od lat w naszej spółldzielni!

                                                    Dzisiaj w moim budynku Dunikowskiego1 mieszkańcy z obłędem w oczach pytają jeden drugiego dlaczego nie ma wody w całym budynku. Też się temu dziwię, bo nawet gdy jest jakaś awaria w jednym z mieszkań, to powinno się zamknąć do niego dopływ wody poprzez zakręceni zaworu podpionowego w piwnicy! Słyszeliśmy od dawna, że te zawory, które do tej pory często byly niedostępne w indywidualnych piwnicach mieszkańców, miały być wyprowadzone na zewnątrz tych piwnic. Teraz okazuje się, że buła to jak zwykle ściema zarządu. Dowodem tego, że jestem przy zdrowych zmysłach i nie wymyślam sobie czegoś, jest stwierzdenie mojej sąsiadki, że przecież zawory odcinające miały być wyprowadzone na zewnątrz piwnic - ona tez o tym słyszała i chyba nie w radiu Erewań!

                                                    Administratorka, która pojawiła się w budynku, też nic nie wie na temat rzekomego wyprowadzenia zaworów na zewnątrz w przeszłości. A przecież miesiąc w miesiżc płacimy na fundusz remontowy i powinny być pieniądze na taką operację.
                                                    Widocznie tańsze jest odcinanie wody wszystkim mieszkaniom i potem nawadnianie instalacji czemu towarzyszy zwalanie potem dużej ilości wody do kanalizacji.

                                                    Co na to pan Andrzej Wrona, przewodniczący komisji technicznej naszej rady nadzorczej - czy starym zwyczajem ja zwykle będzie milczał? Czy stwierdzi, że jest OK i tylko czepiam się jak zwykle biednego zarządu przecież dobrze pracującego!
                                                  • rumb7 nadal rżną głupa 23.04.12, 19:35
                                                    dwa dni temu otrzymalisy odpowiedz ze spoldzielni jary na pismo okolo 35 mieszkancow budynku wiolinowa 1 zadajace przedstawienia szczegolowej kalkulacji stawki eksploatacyjnej w wysokosci 1.80 zł/ m2 ponieważ w innych budynkach jest duzo nizsza nawet 1 zloty. Kolejny zamiast kalkujacji otrzymalismy zbior dyrdmałów podpisanych przez Prezesów Soltysiaka i Ozarowkiego bo glowny spec od finansow w naszej spółdzielni, Kretkiewicz zapadl na dlugotrwala podejrzana chorobe.
                                                    osoba go zastepujaca,ktora dzisiaj o to spytalembyla mocno zajeta telefonowaniem i nie udzielila mi zadnych wyjasnien.Moze szanowna rada nadzorcza zainteresuje sie za co ta pani bierze pieniadze i podpowie nam na co choruje pan Kretkiewicz.
                                                  • jaromir_gazy Nadal rżną głupa- to naturalne! 24.04.12, 10:00
                                                    Rumb 7 - nie dziw się, że nasi prezesi ale również i członkowie organu, który ma ich z mocy prawa kontrolować, nadal rżną głupów i biorą duża kasę praktycznie za nic!
                                                    Jest to wynikiem długoletniego naszego przyzwolenia na tego rodzaju praktyki – krętactwa Kretkiewicza w sprawozdaniach finansowych jak choćby przedstawianie naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jak funduszy własnych spółdzielni a więc należących do niej chociaż jest to wierutnym kłamstwem czy ściąganie od nas w kolejnych latach haraczu w wysokości 7,5 miliona złotych za wykonane już docieplenia (mocno spartolone, nadzorowane również przez drugiego orla z zarządu, Sylwestra Ożarowskiego).
                                                    No ale na prawdziwy skandal zakrawa niemożliwość przedstawienia rzetelnej kalkulacji naszych opłat eksploatacyjnych chociaż zarząd zobowiązany jest do tego stosownym zapisem w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Zamiast kalkulacji przedstawia się nam od dłuższego już czasu jakiś bełkot podpisywany przez prezesów Sołtysiaka i Ożarowskiego. Skoro w spółdzielni nie ma już od 4 miesięcy G. Kretkiewicza, to kto u licha wypisuje te brednie. Bo jak wynika z wpisu Rumb7, niejaka pani Talma zastępująca chyba teraz geniusza ekonomiczno-księgowego spółdzielni Jary też ma poważne problemy z wyjaśnieniem skąd u jednych jest 1,80 zl/m2 a u innych 1,00 zł/m2. Bo powtarzanie jak mantrę, że jest to wyliczone prawidłowo, niczego nie wyjaśnia.
                                                    Swoją drogą kiedy wreszcie spółdzielnia puści członkom parę z gęby za co tak naprawdę podobno jakaś ekipa cichociemnych wyprowadziła G. Kretkiewicza ze spółdzielni. Skoro płacimy na jego pensję to mamy prawo to wiedzieć. Jeśli było to jakieś uprowadzenie, to po prostu trzeba powiadomić o tym organy ścigania a nie twierdzić, że znany nam osobnik jest chory i przebywa na zwolnieniu. Ciekaw jestem jaka bajeczka zostanie przygotowana w tej sprawie na najbliższe walne zgromadzenie.
                                                    Wszystko wskazuje na to, że bez skierowania sprawy przez nas na drogę sądowa w sprawie przedstawienia nam dokładnej kalkulacji naszych opłat się nie obędzie. Bo nasi znakomici radcowie prawni nie są w stanie poszperać gdzie trzeba i podsunąć zarządowi pod nos wyroki sądów w podobnych sprawach.
                                                  • jaromir_gazy Tajemnice ciagłych dociepleń 28.04.12, 23:04
                                                    Znajomy, który zna moje zainteresowania tzw. „spółdzielczością mieszkaniową”, podrzucił mi tygodnik Warszawska Gazeta ponieważ każdego tygodnia w jej stałym dziale Spółdzielczość mieszkaniowa nie zawsze jest sprawiedliwa bywają bardzo interesujące dla nas wypowiedzi spółdzielców z różnych spółdzielni.

                                                    W ostatnim numerze tego tygodnika jest bardzo ciekawy list czytelnika zatytułowany „Termorenowacja czy zwykła kradzież?”. Z listu jednoznacznie wynika, że raczej ta ostatnia czyli kradzież tj. wyciąganie nam pieniędzy z kieszeni. Przytoczę charakterystyczny fragment z listu: „Trudno jednoznacznie ocenić, jakie prowizje od wartości zleconych robót płacą zarządom spółdzielni wykonawcy tych robót. Wg prof. Buczkowskiego to 5-10 proc. wart. Inwestycji.”

                                                    W naszej spółdzielni JARY jesteśmy świadkami ciągłych „poprawek” wykonanych już dociepleń – obecnie trwają one na budynkach Dembowskiego 3 oraz Wiolinowa 8 dlatego tylko, że patrzono przez palce na wykonane docieplenia w trakcie ich odbioru właśnie dlatego, aby za kilka lat znowu można było wydać ciężkie pieniądze z funduszu remontowego. Jednym z inspektorów nadzoru był wtedy obecny wiceprezes ds. technicznych, Sylwester Ożarowski. Terzeba po prostu ukryć partactwo, które widać bylo gołym okiem - spękania warstwu docieplającej.

                                                    Oczywiście nasza rada nadzorcza sprawą się nie interesuje bo wcześniej, bez żadnego głębszego zastanowienia się, przyklepała plan remontów i konserwacji podsunięty jej przez zarząd spółdzielni.

                                                    Radzę wszystkim zapoznać się dokładniej ze wspomnianym listem spółdzielcy wyjaśniającym dokładnie na czy polega przekręt z termorenowacją w spółdzielniach mieszkaniowych.
                                                  • grek34 Re: Kolejny skandal? 28.05.09, 09:40
                                                    Można się domyślać, że spółdzielnia nie zrobiła jeszcze rozliczenia
                                                    mediów za 2008 rok z tego powodu, że przychód z zaliczek znacznie
                                                    przekroczył koszty mediów i w związku z tym spółdzielnia po
                                                    rozliczeniu musiałaby tę różnicę zwrócić spółdzielcom. A gdy się
                                                    jest dłużnikiem (tu spółdzielców) to zawsze lepiej jest oddać dług
                                                    później niż wcześniej, bo dłużej można obracać cudzymi pieniędzmi.
                                                    Dla zarządu spółdzielni takie posunięcie jest korzystne, zwłaszcza
                                                    że na pewno spółdzielnia nie będzie z własnej inicjatywy zwracać
                                                    nadpłat z odsetkami za zwłokę.
                                                    Poza tym na Walnym Zgromadzeniu zarząd może dodatkowo pochwalić się
                                                    lepszymi wynikami za bieżący rok niż są w rzeczywistości, bo po
                                                    stronie przychodów ma jeszcze te nie zwrócone nadpłaty.
      • au-ro Re: Fajny artykulik na temat innej ursynowskiej 25.09.08, 13:22
        no z Porebskim jest taki problem, ze to chyba on nawet czas jakis temu nie mogl
        nadziwic sie jaka to jest "wspanaiala" spoldzielnia Jary ;). pewnie z kims od
        nich wodke musial pic, bo nie wierze w taka slepote. troche to sie kloci z tym
        co napisal w tym artykule. widocznie rozdarty czlowiek ;).
        • au-ro artykulil o SBM Ursynow w Paasie nr 42 25.10.08, 16:59
          z dnia 23.10.2008. az milo poczytac, jezeli to prawda. zas LAJZY z Jarow na
          wszystko maja odpowiedz. nie da sie! od x lat wiadomo, ze nasze czynsz sa o 1/3
          za wysokie porownujac do sasiednich spoldzielni. ja nie mam nic przeciwko, niech
          dalej beda w naszej spoldzielni, ale z miotlami w rekach. tylko do tego nadaja
          sie ci nieudacznicy.
          • siemawiktor Re: artykulil o SBM Ursynow w Paasie nr 42 25.10.08, 22:47
            au-ro napisał
            > z dnia 23.10.2008. aż milo poczytać, jeżeli to prawda.<
            Zmartwię Cię au-ro. Artykulik został zamówiony przez Zarząd SBM Ursynów w dniu
            Walnego Zgromadzenia, gdzie Poręba pisał w wielkim przekonaniu jak to jest
            wspaniale w tejże spółdzielni. Biedakom z Zarządu i RN to i tak to nie pomogło
            gdyż nie dostali absolutorium. Tak że nie wierz w to co piszą w Passie. Fakty są
            zupełnie inne.
            • jaromir_gazy Re: artykulil o SBM Ursynow w Paasie nr 42 26.10.08, 08:20
              Jest bardzo prawdopodobne, że rzeczywiście w przypadku sąsiedniej
              spółdzielni Ursynów było tak, jak pisze siemawiktor.
              Pisanie laurek przez lokalne pisemka na wyraźne zamówienie prezesów
              spółdzielni(do tego opłacanych przez nich sowicie)nie jest niczym
              nowym i proceder ten trwa od lat. Szczególne osiagnięcia na tym polu
              ma Panorama Południa i jej redaktor Janusz Połeć.
              Kontynuuje "chlubne" tradycje Naszej Metropolii.

              Ale to jedna strona medalu. Bo niezależnie od tego, czy artykuł był
              bardziej czy mniej "sponsorowany", nie zapominajmy o swoim podwórku.
              W spółdzielni JARY wydawany jest od lat za nasze pieniądze Biuletyn,
              w którym aż roi się od propagandy sukcesu i kłamstw. Toteż "prawda"
              na temat naszej społdzielni przedstawiana w Biuletynie znacznie
              odbiega od smutnej rzeczywistosci. Też nie ma w Biuletynie żadnych
              informacji, dlaczego comiesięczne opłaty w naszej spoldzielni może
              nie są najwyższe w porównaniu z okolicznymi spółdzielniami ale i nie
              należą one do najniższych.
              Oczywiście, można pokusić się samemu o jakieś sensowne porównanie
              skoro zurnaliści sa tak nieobiektywni. Problem jednak polega na tym,
              że nikt z nas nie chce porozmawiać ze swoim sąsiadem z najbliższej
              spółdzielni, wziąć od niego zawiadomienie o wymiarze miesięcznych
              opłat i w sposób rzeczowy i jednolity je porównać. A potem powstają
              jakieś mity, które dośc łatwo dezawuowane są przez zarząd i
              posłusznych mu członków rady nadzorczej.
              Kilka lat temu takie porównanie przeprowadzonoe w naszej
              spółdzielni - dokonał tego wieloletni członek rady nadzorczej, T.
              Jarząbek. Oczywiście, nie zadał sobie trudu, aby wykonać to
              osobiście a tylko podpisał porównanie sporządzone przez jakiegoś
              pracownika spółdzielni JARY i potem odczytał to na posiedzeniu RN.
              Oczywiście, wypadliśmy wsopaniale na tle innych spółdzielni.

              Dlatego apeluję do aktywniejszych forumowiczów, aby wyciągneli od
              swoich sąsiadów ich opłaty czynszowe i podali na tym forum a wówczas
              będziemy mogli dokonać obiektywnego porównania. Sam jestem ciekaw,
              jak wypadamy na tle sąsiadów ze spółdzielni Ursynów.
            • au-ro w Jary czynsze sa horrendalnie wysokie 26.10.08, 10:27
              troche to przykre. jak widac nikomu nie mozna wierzyc, prawda jednak jest to, ze
              w spoldzielni Jary wysokosc czynszow to nieporozumienie. jezeli np. za lokal do
              45m2 u nas placi sie cos okolo 500zl (rozmawialem z sasiadami) to jakim cudem w
              sasiednich spoldzielniach jest to okolo 400 czy nawet ponizej. jak dobrze
              pamietam to chodzilo to nawet o Stoklosy, ale pewnie nie tylko. moze teraz to
              sie zmienilo, ale naprawde nie sa rzadkie przypadki w Warszawie, ze czynsz za
              lokal o powierzchni 90-95m2 wynosi 600-650zl.

              oni nic nie robia, a ten cyrk jakos kreci sie, bo pieniadze wplywaja, sa
              ksiegowane, cos sie naprawi od czasu do czasu, jakies pisemka powysyla. malpa by
              to poprowadzila.
              • jaromir_gazy I znowu brak konkretów! 26.10.08, 13:38
                Au-ro, na Boga, zacznijmy wreszcie w jakiś systematyczny i sensowny
                sposób coś załatwiać!

                Jestem bardzo ciekaw, na jakiej podstawie twierdzisz, że czynsze w
                Jarach są horrendalnie wysokie? Wszyscy, ktorzy mnie znają, wiedzą,
                że nie jestem entuzjasta naszej spółdzielni ale nie mogę być
                obojętny wobec rozpowszechniania bez pokrycia jakis dziwnych opinii
                na temat czynszów.
                Zwracam uwage, że aby dokonac sensownego porówniaa, trzeba znać
                podstawowe oplaty w danej spółdzielni eksploatacja, fundusz
                remoantowy, koszty mediów i co sie sklada na te oplaty, bo w kazdej
                spoldzielni może to byc róznie.
                Ktoś, kto mieszka na parterze i jest sam to siłą rzeczy zapłaci dużo
                mniej niż rodzina wieloosobowa w wysokim bloku - koszt windy i jej
                konserwacji. A jakie cuda wychodzą przy zużyciu mediów w róznych
                lokalach i budynkach to szkoda pisać.

                Dlatego jeśli mamay rzetelnie porównać opłaty w Jarach i sąsiednich
                spółdzielniach, to musimy mieć dokładne dane, za co i ile się płaci
                i wtedy wyliczyć te oplaty dla jednakowego mieszkania np. 50 m.kw, 3
                osób i przy identycznym zużyciu zimnej i ciepłej wody na osobę.
                Dopiero to będzie miarodajne sdo wyrażenia opinii, czy płacimy dużo
                czy mało w porównaniu z sąsiadami!

                • krzysztof.pecul Re: Czy chcemy działać mądrze czy głupio? 26.10.08, 18:47

                  Czy chcemy działać mądrze czy głupio?

                  Spółdzielcy na ogół nie są głupi. Niestety, często zdarza się, że
                  przez swe działania względnie zaniechania postępują głupio czy
                  przynajmniej niemądrze. Przykładem takiego niemądrego działania jest
                  ostatni list jaki umieścił na tym forum gosc34.

                  List ten jest reakcją na to, że na lokalnym forum dzielnicy Warszawa-
                  Ursynów w wątku dotyczącym SMBJARY spółdzielca, mający tyle odwagi i
                  poczucia odpowiedzialności, aby podpisywać się własnym nazwiskiem,
                  przypomniał o istnieniu problemu, który gosc34 nazwał „premia
                  dla „zasłużonych””. Problem ten polega na tym, że na skutek
                  uchwalenia przez Zebranie Przedstawicieli w czerwcu 2007 r. uchwały
                  o inwestycji przewidującej m.in. premię dla inwestujących członków
                  SMBJARY członkowie nieinwestujący mają być w taki czy inny sposób
                  obciążeni kwotą prawdopodobnie rzędu kilkuset złotych na mieszkanie.

                  Z tej sprawy zarząd nie robił tajemnicy i była ona m.in. omawiana na
                  grupach członkowskich, co przyznaje także gosc34. Nie wiadomo, jakie
                  stanowisko zajmował gosc34, bo brak mu odwagi i poczucia
                  odpowiedzialności., aby podpisać się własnym nazwiskiem, a nawet
                  podać bliższą informację o sobie. Na Zebraniu Przedstawicieli było
                  kilkadziesiąt osób, a protokół z tego zebrania był (i chyba nadal
                  jest) dostępny dla wszystkich spółdzielców. Ja wypowiedziałem się
                  negatywnie na temat premii na grupach członkowskich, a także na
                  Zebraniu Przedstawicieli (w którym wziąłem udział, chociaż jako
                  tylko członek komitetu domowego nie byłem do tego zobowiązany),
                  popierając stanowisko p. Witolda Kalinowskiego, który proponował nie
                  przyjmować tej uchwały (a więc i tej kontrowersyjnej premii) na tym
                  Zebraniu Przedstawicieli. Tak więc o tej sprawie wiedziało co
                  najmniej kilkuset spółdzielców SMBJARY, uczestników Zebrania
                  Przedstawicieli i grup członkowskich. Wiedzieli o tym m.in. pp.
                  Kalinowski i Gazy. Wiedział także gosc34, co sam przyznaje w swojej
                  wypowiedzi, relacjonując dyskusję o tym na grupach członkowskich.

                  Na Zgromadzeniu Ogólnym w czerwcu 2008 r. prezes poinformował nas,
                  ze realizacja uchwały jest zawieszona w związku z zaskarżeniem jej
                  do sądu. O ile mi wiadomo, nikt nie składał wniosku o reasumpcję
                  (unieważnienie) czy modyfikację tej uchwały. Natomiast grupa
                  kilkunastu osób złożyła wniosek o odwołanie całej Rady Nadzorczej
                  sugerując (jak stwierdził prezes, nieformalnie) swoich kandydatów do
                  Rady Nadzorczej, a więc praktycznie do władzy. Grupa ta nie uzyskała
                  poparcia spółdzielców.

                  Jeśli ktoś pretenduje do rządzenia spółdzielnią, powinien
                  przynajmniej znać ważniejsze uchwały Zgromadzeń Ogólnych czy Zebrań
                  Przedstawicieli z obecnego i poprzedniego roku i zająć wobec nich
                  swoje stanowisko, jeśli uważa je za niezgodne z interesem
                  spółdzielców. Nasi pretendenci tego warunku nie spełnili.

                  W tej sytuacji mądrym postępowaniem byłoby (chyba nie jest jeszcze
                  na to za późno) zwołanie nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego, które
                  by odpowiednio zmodyfikowało poprzednią uchwałę Zebrania
                  Przedstawicieli, kasując (albo zmniejszając) kontrowersyjną premię.
                  Przy okazji można by wymienić tych członków Rady Nadzorczej, którzy
                  zajmowali względnie nadal zajmują stanowisko niezgodne z interesami
                  spółdzielców (nadmieniam, że do Rady Nadzorczej nie będę
                  kandydować).

                  Natomiast niemądrym postępowaniem jest anonimowe oskarżanie osoby,
                  która należała do osób wykazujących stosunkowo dużą największą
                  aktywność w przeciwstawianiu się kontrowersyjnej uchwale, a tym
                  bardziej wywlekanie takich oskarżeń z forum lokalnego na forum
                  ogólnopolskie (co zrobił gosc34).
                  Takie niemądre postępowanie powoduje tylko pogłębianie się
                  zniechęcenia i dezintegracji spółdzielców, a kontrowersyjna uchwała
                  nabierze mocy prawnej, obciążając biedniejszych (nieinwestujących)
                  spółdzielców haraczem na korzyść tych inwestujących, a więc
                  bogatszych.

                  Od nas, spółdzielców zależy, czy chcemy postępować mądrze, czy
                  głupio.
                  • jaromir_gazy Popieram! 26.10.08, 19:09
                    Panie Krzysztofie, ma Pan mój podpis pod wnioskiem o zwołanie
                    walnego.
                    Zacznij Pan zbierać podpisy i przekonywac sąsiadów do swoich racji!
                    • krzysztof.pecul Re: Popieram! 27.10.08, 20:05
                      jaromir_gazy napisał:

                      > Panie Krzysztofie, ma Pan mój podpis pod wnioskiem o zwołanie
                      > walnego.
                      > Zacznij Pan zbierać podpisy i przekonywac sąsiadów do swoich racji!
                      Moja odpowiedź może być analogiczna:
                      Panie Jarku, ma Pan mój podpis pod wnioskiem o zwołanie
                      walnego.
                      Zacznij Pan zbierać podpisy i przekonywac sąsiadów do swoich
                      (naszych) racji!

                      A tak bardziej poważnie:
                      Obecnie trudno mi jest inicjować taką akcję, bo ostatnio częściej
                      bywam poza terenem SMBJARY, niż na tym terenie. Jeśli bym wiedział,
                      kiedy i do kogo mam się zgłosić, to chętnie taki wniosek podpiszę i
                      może nawet przekonam do tego sąsiadów.
                      Uważam, że najbardziej wypadałoby, żeby taką akcję zaczęli
                      pretendenci do Rady Nadzorczej i autorzy wniosków o zmianę Rady
                      Nadzorczej. Ale każda inicjatywa w tej sprawie jest mile widziana!
                • krzysztof.pecul Re: Więcej konkretów, mniej anonimowości! 28.10.08, 22:00
                  Rzeczywiście, porównanie opłat w różnych spółdzielniach nie jest
                  proste, a przecież jest potrzebne. Moim zdaniem, powinno być,
                  przynajmniej dla większych spółdzielni ursynowskich monitorowane
                  przez rady nadzorcze tych spółdzielni. Może także ktoś się tym zająć
                  amatorsko, ale potrzeba do tego wiecej niż jednej osoby.
                  A na pewno trudno będzie dość do konkretnych i konstruktywnych
                  wniosków, jeśli nie będziemy mieli odwagi, aby się ujawniać.
                  Anonimowo możemy dokuczać sobie nawzajem, a może także zarządowi
                  (jeśli się internetowymi anonimami przejmuje), ale nie można
                  nawiązać żadnej poważnej i konstruktywnej współpracy.
                • au-ro Re: I znowu brak konkretów! 06.11.08, 12:55
                  nie Pan racji, Panie Jaromirze. mowilem to opierajac sie na tym co dowiedzialem
                  sie od moich znajomych w innych spoldzielniach (nie wspolnotach, bo to zupelnie
                  inna bajka), ktorzy maja podobne metraze i liczbe lokatorow. wiadomo, ze trudno
                  to wyliczyc idealnie roznie rozliczane sa media jak np. gaz czy tez zuzycie wody
                  ksztaltuje sie odmiennie w zaleznosci od rodziny, prawda jest jednak taka, ze w
                  Jary czynsz jest za wysoki o dobre 80-90 zl. jezeli o minimum taka kwote czynsz
                  za podobny metraz jest nizszy w bloku o np. 10 pietrach, ktory ma znacznie
                  wieksze koszty konserwacji/remontow, zuzywa sie znacznie szybciej, ma windy,
                  zsypy niz w kameralnym budyneczku o 3 pietrach to chyba nie trzeba nic dodawac.
                  tak przy okazji, koszt windy wcale nie jest taki wysoki.
                  • jaromir_gazy I znowu brak konkretów, niestety! 06.11.08, 15:13
                    Au-ro, zamiast powoływać się na rozmowę ze swoim znajomy z innej
                    spółdzielni, weź po prostu od niego czynsz i podaj na niniejszym
                    forum jego poszczególne składniki.
                    I nie jest ważne, czy to jest budynek wysoki (z windą) czy niski.
                    Jak podasz te dane, to dam sobie radę, bo wiem jakie są opłaty w
                    Jarach zarówno w niskich jak i wysokich budynkach.
                    I wtedy wyjdzie czarno na białym, bez jakiś przybliżeń.
                    • au-ro Re: I znowu brak konkretów, niestety! 06.11.08, 18:32
                      Panie Jaromirze. mowie jak jest. malo tego, niektorzy z moich znajomych nie
                      placa za gaz ryczaltowo, a sa rozliczani idywidualnie, a to wychodzi drozej.
                      poza tym w sytuacji, kiedy budynki powinny byc juz oddzielnei rozliczane w
                      kwestii kosztow remontow to wyglada jeszzce gorzej, bo wysoki blok to zupelnie
                      inne koszty. co prawda wiecej lokatorow, ale to nie rekompensuje wyzszych
                      kosztow remontow.

                      najgorsze jest to, ze w naszej spoldzielni nic nie robi sie w kwestii
                      modernizacji. oblozyli styropianem budynki i rozpiera ich duma, gamonie. ja nie
                      widze, aby inwestowali w ekologie i zasoby odnawialne, a przeciez mozna na to
                      uzyskac preferencyjne kredyty.
                      • gosc34 Panowie, przypominacie mi chór grecki 12.11.08, 23:04
                        Panowie, przypominacie mi chór grecki z jakiejś opery. Chór
                        śpiewa: "Chodźmy więc, ruszajmy, chodźmy natychmiast, idziemy,
                        idziemy!" - ale wszyscy stoją, i tak przez pół godziny. A w końcu
                        też nie wychodzą, tylko światło gaśnie, kurtyna opada.
                        Co jest do cholery, boicie się podać konkretnego przykładu?
                        No to ja podam. W budynku przy Nugat3 rodzina trzyosobowa za
                        mieszkanie 58 m.kw. płaci miesięcznie, au total, 270 zł. Trzeba do
                        tego jeszcze doliczyć opłaty gruntowe za 70 zł i gaz za 20 zł, czyli
                        razem: 360 zł miesiecznie. Ja, w IDENTYCZNYM mieszkaniu na JARACH, z
                        tą samą liczbą osób -z opłatami gruntowymi i gazem wliczonymi w
                        opłatę miesięczną - płacę 520 zł. "Sołtys" i jego kolesie narzynają
                        mnie, miesiąc w miesiąc, na 160 złotych. Rocznie - 1920 zł.
                        Mądrala, który zechce to sprawdzić, natychmiast zauważy, że w tamtym
                        budynku jest nie spółdzielnia, ale wspólnota. To prawda. Tylko tyle,
                        że zarządza tam - z woli właścicieli - SPÓŁDZIELNIA, ta sama, która
                        budynek zbudowała, czyli SIM "Ursynów". A więc i spółdzielnia może
                        administrować tanio.
                        • jaromir_gazy Re: Panowie, przypominacie mi chór grecki 13.11.08, 09:54
                          Z przykrością stwierdzam, że istotnie tak jest, jak napisał gosc34 o
                          naszym zachowaniu przypominającym mu chór grecki!
                          Apelowałem do nielicznych piszących w tym wątku o podanie konkretów,
                          bo nic tak nie przemawia do wyobraźni, jak właśnie konkrety. Ja nie
                          podawałem danych, bo po prostu nie mam aktualnych z innych
                          spółdzielni- postaram się je jednak zdobyć.
                          Temat wysokich opłat wywołałem nie ja i dlatego liczyłem, że jak
                          ktoś pisze o wysokich opłatach w Jarach, to ma jakieś dane a nie
                          będzie pisał ogólnie, że u nas jest drogo a gdzie indziej tanio.
                          Niestety, Internet ma to do siebie, że piszący w poczuciu
                          anonimowości piszą byle co, ale jak dochodzi do konieczności podania
                          konkretnych faktów, to milkną albo nadal piszą slogany.

                          W każdym razie dane podane przez goscia34 to już konkret, ktory może
                          przemówi do umysłów wielu moich sąsiadów, do których nie docierają
                          żadne argumenty, którzy potulnie godzą się na ponoszenie bardzo
                          wysokich opłat, chociaż może być zupełnie inaczej jak pokazuje
                          przyklad podany przez goscia34.
                          Kiedyś znajomy zwrócił mi właśnie uwagę na zarządzanie budynkami
                          przez profesjonalnych zarządców co znacznie obniża koszty.
                          Ale w Jarach nie może być inaczej, skoro zarząd nieprofesjonalny,
                          zatrudnienie w spółdzielni przekraczające wszelkie przyzwoite
                          poziomy nawet w porównaniu ze spółdzielniami o podobnych zasobach,
                          wynagrodzenie przecietne daj Boże takiego wielu fachowcom z
                          wieloletnim stażem pracy a rada nadzorcza praktycznie niczego nie
                          kontroluje a zwlaszca wydawania pieniędzy za bezdurno.
                          A najlepszym tego przykladem są docieplenia wielu budynkow, ktore
                          każdy może sobie osobiści zobaczyć.
                          Wykonane po partacku przez zaprzyjaźnione firmy, wykonujące prace
                          bez chyba żadnego nadzoru, odebrane byle jak. I co kilka lat
                          wykonuje je się od nowa, byle ukryć wstydliwe dowody indolencji i
                          żeby dać znowu zarobić znajomym. Nic wiec dziwnego, ze nasze oplaty
                          na fundusz remontowy muszą być stosunkowo wysokie.
                          A dwóch członków rady nadzorczej - Zbigniew Bogucki oraz Andrzej
                          Sidorski, którym wielokrotnie na to zwracałem uwagę ponieważ według
                          mnie (tak mi się do niedawna wydawało) należą do tych kilku
                          uczciwych w gronie rady nadzorczej, jakoś według mojej wiedzy nic
                          nie czynią poza rozkladaniem bezradnie rąk. I oczywiście
                          przyznawaniem co kwartał zarządowi premii dajac mu tym samym wyraźny
                          sygnał, że pracuje wręcz znakomicie.
                          • krzysztof.pecul Re: Panowie, przypominacie mi chór grecki 15.11.08, 21:13
                            jaromir_gazy napisała:

                            > Z przykrością stwierdzam, że istotnie tak jest, jak napisał gosc34
                            o > naszym zachowaniu przypominającym mu chór grecki!
                            > Apelowałem do nielicznych piszących w tym wątku o podanie
                            konkretów, > bo nic tak nie przemawia do wyobraźni, jak właśnie
                            konkrety. Ja nie > podawałem danych, bo po prostu nie mam aktualnych
                            z innych > spółdzielni- postaram się je jednak zdobyć.
                            > Temat wysokich opłat wywołałem nie ja i dlatego liczyłem, że jak
                            > ktoś pisze o wysokich opłatach w Jarach, to ma jakieś dane a nie
                            > będzie pisał ogólnie, że u nas jest drogo a gdzie indziej tanio.
                            > Niestety, Internet ma to do siebie, że piszący w poczuciu
                            > anonimowości piszą byle co, ale jak dochodzi do konieczności
                            podania > konkretnych faktów, to milkną albo nadal piszą slogany.
                            > W każdym razie dane podane przez goscia34 to już konkret, ktory
                            może > przemówi do umysłów wielu moich sąsiadów, do których nie
                            docierają > żadne argumenty, którzy potulnie godzą się na ponoszenie
                            bardzo > wysokich opłat, chociaż może być zupełnie inaczej jak
                            pokazuje > przyklad podany przez goscia34.
                            > Kiedyś znajomy zwrócił mi właśnie uwagę na zarządzanie budynkami
                            > przez profesjonalnych zarządców co znacznie obniża koszty.
                            > Ale w Jarach nie może być inaczej, skoro zarząd nieprofesjonalny,
                            > zatrudnienie w spółdzielni przekraczające wszelkie przyzwoite
                            > poziomy nawet w porównaniu ze spółdzielniami o podobnych zasobach,
                            > wynagrodzenie przecietne daj Boże takiego wielu fachowcom z
                            > wieloletnim stażem pracy a rada nadzorcza praktycznie niczego nie
                            > kontroluje a zwlaszca wydawania pieniędzy za bezdurno.
                            > A najlepszym tego przykladem są docieplenia wielu budynkow, ktore
                            > każdy może sobie osobiści zobaczyć.
                            > Wykonane po partacku przez zaprzyjaźnione firmy, wykonujące prace
                            > bez chyba żadnego nadzoru, odebrane byle jak. I co kilka lat
                            > wykonuje je się od nowa, byle ukryć wstydliwe dowody indolencji i
                            > żeby dać znowu zarobić znajomym. Nic wiec dziwnego, ze nasze
                            oplaty > na fundusz remontowy muszą być stosunkowo wysokie.
                            > A dwóch członków rady nadzorczej - Zbigniew Bogucki oraz Andrzej
                            > Sidorski, którym wielokrotnie na to zwracałem uwagę ponieważ
                            według > mnie (tak mi się do niedawna wydawało) należą do tych kilku
                            > uczciwych w gronie rady nadzorczej, jakoś według mojej wiedzy nic
                            > nie czynią poza rozkladaniem bezradnie rąk. I oczywiście
                            > przyznawaniem co kwartał zarządowi premii dajac mu tym samym
                            wyraźny > sygnał, że pracuje wręcz znakomicie.
                            Panie Jarku,
                            Internet nie wymusza anonimowości, o czym świadczy m.in. to, ze ani
                            Pan ani ja nie występujemy anonimowo, ale pod swoim nazwiskiem. A
                            to , że dyskutanci przeważnie się nie ujawniają (a nawet wogóle
                            czytelnicy forum nie pofatygują się samemu coś napisać) wynika z
                            typowych wad ludzkich opisanych już wiele wieków temu: pychy,
                            lenistwa, braku poczucia odpowiedzialności i tchórzostwa. A te
                            wszystkie wady wynikają nie stosowania się do znanego wszystkim
                            przykazania
                            "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego" ,
                            które w wersji ograniczonej przybiera postać przysłowia
                            "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe".
                            Dopóki nie zastosujemy się do tych zasad, nic pozytywnego nie
                            osiągniemy. A na pewno nic pozytywnego się nie osiągnie przez
                            anonimowe wzajemne ataki i złośliwości.

                        • au-ro Re: Panowie, przypominacie mi chór grecki 14.11.08, 15:25
                          o tym wlasnie mowilem. dla lokali o powierzchni do 45 metrow kwadratowych i tej
                          samej liczby osob czyli 3 ksztaltuje sie to cos w okolicach 480 zl (w Jary). w
                          spoldzielni Nad Dolinka to jest +/- 100 zl mniej. skandaliczne jest zwlaszcza
                          to, ze takie oplaty sa w budynakch, ktorych stan jest naprawde bardzo dobry ze
                          wzgledu na to, ze sa kameralne, a takie budynki szybko nie niszczeja.

                          czy ktos widzial jakies pilotazowe chocby projekty majace na celu obnizenie
                          kosztow mediow? np. budowe zbiornikow na deszczowke czy instalacje kolektorow
                          slonecznych? nie mowie juz o wykorzystaniu pomp ciepla. preferencyjne kredyty
                          sa, z tego co wiem sa nawet na to srodki unijne (osoby indywidualne praktycznie
                          nie maja szans zeby z nich skorzystac w tym wyapdku).

                          towarzystwu jednak wygodniej premijki sobie przyznawac i potem hucznie zachlac
                          mordy.
                • ancymon123 Re: I znowu brak konkretów! 23.12.09, 13:47
                  Płacimy wiecej, wg moich laickich wyliczeń - ok. 2 zł.m2.
                  Skąd to wiem - mieszkam na Ursynowie - Spółdzielnia Jary (68m), moi
                  rodzice - Spóldzielnia Jary (65m), siostra Spółdzenia Ursynów (50m).
                  Mam więc jakieś pojęcie o stawkach. I teraz szukam mieszkania -
                  wszędzie gdzie ogladam lokal pytam o czynsz wraz z funduszem i za
                  ile osób. No i wyszło mi, po obejrzeniu ok. 20 mieszkań na
                  Ursynowie, że w Jarach jest ok. 2 zł drożej niż wszędzie indziej (na
                  interesującym mnie metrażu ok. 150 zł wyższy czynsz z funduszem).
              • ancymon123 Re: w Jary czynsze sa horrendalnie wysokie 23.12.09, 13:40
                Rzeczywiście, niedawno sie zorientowałam, że te nasze czynsze sa o
                wiele wyższe niż w innych spółdzielniach. O jakieś 2 zł z metra, to
                na prawde dużo -> 50m2=100zł, 100m2=200zł różnicy! (oczywiście tych
                100 metrowych lokali jest jak na lekarstwo, ale można znaleźć np. na
                Dunikowskiego takie dwupoziomowe).
    • honorataksiegowa Wiolinowy Pasaż- kiedy budowa,czy sąd rozstrzygnął 15.10.09, 10:25
      Witam, mnie interesuje nowa inwestycja Wiolinowy Pasaż, bo liczę na mieszkanie
      tam. Ktos wie, czy zapadł wyrok w sprawie jakiegos tam protestu i czy to ma
      szanse juz ruszyc?
      • ancymon123 Re: Wiolinowy Pasaż- kiedy budowa,czy sąd rozstrz 23.12.09, 13:33
        Ja tez jestem zainteresowana, na razie sprawa przycichła totalnie :(
      • ancymon123 Re: Wiolinowy Pasaż- kiedy budowa,czy sąd rozstrz 06.01.10, 10:37
        Tutaj uchwała - Wiolinowy Pasaż.
        www.smbjary.waw.pl/aktualnosci_puzp.htm
        W spółdzielni dowiedziałam się, że 80% spraw została juz załatwiona,
        ale te 20% (domyslam się, ze spór o kawałek działki) blokuje
        inwestycję. Jeśli tylko cos sie ruszy członkowie spółdzielni będą
        informowani w pierwszej kolejności i informacja pojawi sie na
        stronie www.
    • edytake1 odśnieżanie chodników? 09.01.10, 15:28
      Witam,
      Od wczoraj sypie śnieg, pod moją klatką brodzę w śniegu prawie po kolana
      nadaremnie wypatrując jakiejś łopaty. Próbuję znaleźć jakieś przepisy dot.
      obowiązku odśnieżania chodników przez spółdzielnie, ale coś słabo mi idzie. A po
      śniegu idzie się jeszcze gorzej ... Może ktoś mi wskazać jakieś www?

      -
      • jaromir_gazy Re: odśnieżanie chodników? 09.01.10, 17:00
        Pod tym linkiem znajdziesz interesujące Cię informacje dotyczące
        odśnieżania chodników w pobliżu budynków:
        www.rp.pl/artykul/8,413874_Za_chodnik_odpowiada_wlasciciel_domu.html
        • tamade horrendalnie wysoki czynsz w SM.Jary 11.01.10, 16:04
          Może by jednak pan prezes i rada ustosunkowała się do faktu dzielenia lokatorów na równych i równiejszych?

          www.efakt.pl/Placimy-za-wysokie-czynsze,artykuly,58310,1.html
          • jaromir_gazy Re: horrendalnie wysoki czynsz w SM.Jary 11.01.10, 17:13
            Zapoznalem sie z artykułem w fakcie na temat oplat w SMB Jary i
            musze stwierdzic, ze jest on tendencyjny albo pisany z
            nieznajomością rzeczy. Pisząc powyższe słowa muszę dodać, że jestem
            ostatnią chyba osobą, która chciałaby bronić spółdzielni, bo znam od
            lat wiele jej ciemnych sprawek.

            Aby rzetelnie przedyskutować sprawę podwyżek naszych opłat prosiłbym
            kogoś o zdobycie oplat z tych nowych budynków przy KEN i wowczas uda
            sie nam ustalić gdzie leży rzeczywista przyczyna naszych wysokich
            opłat. Bo nie przypuszczam, aby budynki przy KEN były traktowane w
            jakiś uprzywilejowany sposób.
    • gozzo Czy zamieszkać na Dunikowskiego. 04.02.10, 12:01
      Witam,

      Nosze się z zamiarem kupna mieszkania na Dunikowskiego 10. Chciałem prosić
      członków tego forum zamieszkujących tą część osiedla o opinie na temat warunków
      panujących w tej okolicy.

      Pozdrawiam
      Lukasz
      • frek Uwaga odrębna własność 08.03.10, 16:02
        Zielona Góra, 27.10.2007 r.

        Redakcja „Rzeczpospolitej”

        Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych umożliwia
        ogromnej rzeszy członków spółdzielni wyodrębnienie na własność
        lokali mieszkalnych.
        Liczba wniosków o przeniesienie praw własności lokali świadczy o
        słuszności ustawy, o jej dobroczynnym skutku w uwłaszczeniu
        społeczeństwa.
        Przeciwnicy uwłaszczenia odnajdują w zapisach ustawy różne
        przeszkody, mając na celu zamiar zaskarżenia jej do Trybunału
        Konstytucyjnego.
        Znowelizowane zapisy ustawy nie zawsze precyzyjnie określają
        intencje ustawodawcy, a ukazujące się artykuły prasowe nie
        przekazują obiektywnie i przystępnie zapisów ustawy.
        Pani Renata Krupa-Dąbrowska w artykule „Spółdzielnie rozwiązują
        finansowe łamigłówki” z dnia 15.10.2007 r. wymienia m.in.,
        że „zarząd spółdzielni prowadzi odrębnie dla każdej nieruchomości
        dwa rodzaje ewidencji: przychodów i kosztów oraz wpływów i wydatków
        funduszu remontowego” /art. 4 ust. 41 ustawy/, a zupełnie pomija
        trzecią ewidencję, którą zarząd spółdzielni ma obowiązek prowadzić
        dla każdej nieruchomości wspólnej.
        Jest nią pozaksięgowa ewidencja kosztów zarządu nieruchomościami
        wspólnymi i wniesionych zaliczek na ich pokrycie.
        Mamy kolejny artykuł całkowicie pomijający to bardzo ważne
        rozliczenie.
        Obowiązek tej ewidencji wynika z przywołanego przez art. 27 ust. 2
        ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych art. 29. ust. 1 ustawy o
        własności lokali.
        Ponadto, art. 29 ust. 1a nakłada na zarządcę /zarząd spółdzielni/
        obowiązek rozliczenia się z kosztów i otrzymanych zaliczek po
        upływie roku kalendarzowego.
        W wielu spółdzielniach obowiązek prowadzenia ewidencji pozaksięgowej
        kosztów zarządu nieruchomościami wspólnymi i wniesionych zaliczek na
        ich pokrycie oraz rozliczeń po upływie roku kalendarzowego jest
        zupełnie ignorowany.
        Pojęcia: nieruchomość wspólna /wynikająca ze współwłasności części
        budynku, urządzeń i gruntu /, ewidencja pozaksięgowa /rejestr
        wydatków i przychodów do rozliczeń wewnętrznych/, rozliczenie po
        upływie roku kalendarzowego /rachunek z zarządu/ są niezrozumiałe
        lub błędnie interpretowane.
        Nie zwracając uwagi na zapisy w umowach notarialnych przeniesienia
        prawa własności lokali, zarządy – za nieruchomość wspólną uważają
        całe nieruchomości /grunt, budynek/, a koszty całych nieruchomości
        uznają za koszty wspólnych nieruchomości.
        W umowach notarialnych zapisano – do lokalu … prawem przypisany jest
        ułamkowy udział … we wspólnych częściach budynku, urządzeniach i
        gruncie, które nie służą do wyłącznego użytku właścicieli
        poszczególnych lokali /te części to nieruchomość wspólna/.
        Wątpliwości Autorki artykułu i jej rozmówców, co do
        definicji „nieruchomość” są bezpodstawne.
        Art. 46 Kodeksu Cywilnego stanowi: „Nieruchomościami są części
        powierzchni ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot
        własności /grunty/, jak również budynki trwale z gruntem związane
        lub części tych budynków, jeżeli na mocy przepisów szczególnych
        stanowią odrębny od gruntu przedmiot własności”.
        Czy na postawie tej definicji prezes spółdzielni „Ruda” nie może
        rozliczyć kosztów nieruchomości?
        Może!
        Koszty eksploatacji i utrzymania gruntu może podzielić równo
        pomiędzy 8 lub 10 budynków.
        Natomiast koszty poszczególnych budynków może rozliczać oddzielnie –
        jako człony całej nieruchomości, a następnie je zsumować.
        Każdy budynek generując różne koszty, będzie z tych kosztów
        rozliczany, a użytkownicy lokali wniosą odpowiednie opłaty stosownie
        do kosztów utrzymania budynku.
        Argument o niepłacących za użytkowanie lokali nie ma tu znaczenia.
        Nikt nie jest zobowiązany ponosić kosztów za niepłacących
        użytkowników lokali.
        Rozliczenie takie dotyczyłoby kosztów utrzymania budynków jak i
        kosztów części wspólnych w ewidencji pozaksięgowej.
        Domniemywamy, że zróżnicowanie opłat użytkowników lokali nie jest
        problemem dla zarządu spółdzielni.
        Problemem jest zwiększenie obowiązków administracji spółdzielni w
        rozliczaniu i stąd wynajdywanie różnych wątpliwości w ustawie by
        tych obowiązków nie spełniać.
        W czasach powszechnej komputeryzacji jest to bezzasadny argument.
        W niektórych spółdzielniach rozliczanie kosztów poszczególnych
        nieruchomości występuje od 3 lat /po pierwszych wyodrębnieniach
        lokali/.
        Wskutek niezrozumienia, złej woli lub celowo dyspozycje art. 29 ust.
        1 i 1a ustawy o własności lokali są źle realizowane.
        Wydruki komputerowe kont syntetycznych poszczególnych nieruchomości
        nazywane są ewidencją pozaksięgową kosztów zarządu nieruchomością
        wspólną i wniesionych zaliczek na ich pokrycie.
        Skutek – możliwość naliczenia zawyżonych kosztów właścicielom
        wyodrębnionych lokali.
        Zarządcy nie przekazują właścicielom wyodrębnionych lokali rozliczeń
        po upływie roku kalendarzowego, a żądającym rozliczenia – przekazują
        rozliczenia kosztów całych nieruchomości.
        Odmawiają zwrotu nadpłat występujących w rozliczeniach kosztów
        utrzymania całych nieruchomości /dla tylko części wspólnych byłyby
        wyższe zwroty/.
        Za podstawę odmowy zwrotu nadpłat przyjmują zapis art. 1 ust. 3 w
        związku z art. 6 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Jest
        to ewidentne łamanie prawa – zarząd powierzony nad współwłasnością
        sprawuje spółdzielnia na mocy art. 18 ust. 1 ustawy o własności
        lokali. Wnoszone comiesięczne wpłaty nie są uznawane za zaliczki na
        koszty zarządu nieruchomością wspólną.
        Zasygnalizowane sprawy rozliczeń wynikające z obowiązków nałożonych
        na zarządy spółdzielni /zarządców nieruchomościami wspólnymi –
        współwłasnością/ w publikacjach prasowych są pomijane.
        Zagadnienia te nie są znane szerszej grupie właścicieli
        wyodrębnionych lokali, organom samorządowym i zarządom spółdzielni.
        W tej sytuacji publikacje rzeczoznawców prawa mieszkaniowego i
        zagadnień prawa spółdzielczego podawane przystępnie byłyby bardzo
        przydatne, poprawiłyby kulturę prawną społeczeństwa, położyłyby tamę
        nadużyciom.

        Z poważaniem
        Benedykt Paterak Jan Cichoń

        Zielona Góra
    • rubeus Informacja GIODO-u na temat dostępu do uchwał Rady 15.04.10, 16:56
      Pozwolę sobie wkleić pewną informację, znalezioną w interniecie

      Pytanie: Czy członek Spółdzielni Mieszkaniowej ma prawo otrzymać kopię uchwały Rady Nadzorczej w sprawie aktualnej wysokości wynagrodzenia prezesa zarządu, członków zarządu oraz członków rady nadzorczej?



      Podmiot udostępniający: Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO
      Wytworzył informację: Małgorzata Kałużyńska-Jasak 2009-10-02
      Wprowadził informację: Rafał Kreusch 2009-10-07 13:14:32
      Odpowiedź:
      Tak, uprawnienie do otrzymania kopii uchwały spółdzielni wynika z przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
      Uzasadnienie:
      Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych określa ogólne zasady przetwarzania i ochrony danych osobowych, zaś skonkretyzowanie tych zasad ma miejsce w szczególnych wobec jej regulacji przepisach prawa. Dlatego w przypadku, gdy istnieją inne przepisy prawa regulujące przetwarzanie danych osobowych, stosuje się je w pierwszej kolejności.
      W tej sytuacji zastosowanie mają przepisy regulujące działalność spółdzielni mieszkaniowych, którymi są przepisy ustawy z dnia 6 września 1982 r. Prawo spółdzielcze, zwanej dalej Prawo spółdzielcze, oraz przepisy ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, a także statut i sporządzone w oparciu o statut regulaminy oraz uchwały podejmowane przez organy spółdzielni mieszkaniowych.
      Obowiązujące przepisy prawa nie odnoszą się wprost do kwestii dostępu członków spółdzielni mieszkaniowych do informacji o wysokości wynagrodzenia otrzymywanego przez prezesa zarządu, członków zarządu oraz członków rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej. Dlatego, odwołać się w tym miejscu należy do art. 46 § 1 pkt 8 Prawa spółdzielczego, z którego wynika, że do zakresu zadań rady nadzorczej spółdzielni należy podejmowanie uchwał w sprawach czynności prawnych dokonywanych między spółdzielnią a członkiem zarządu lub dokonywanych przez spółdzielnię w interesie członka zarządu oraz reprezentowanie spółdzielni przy tych czynnościach (…). Stosownie natomiast do art. 52 § 1 zd. 1 Prawa spółdzielczego z członkami zarządu zatrudnianymi w spółdzielni rada spółdzielni nawiązuje stosunek pracy - w zależności od powierzonego stanowiska – na podstawie umowy o pracę albo powołania (art. 68 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy).
      Jak wynika z powyższego o wysokości wynagrodzenia otrzymywanego przez prezesa zarządu i członków zarządu decyduje rada spółdzielni.
      Jednocześnie, zgodnie z art. 8 1 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych członek spółdzielni mieszkaniowej ma prawo otrzymania odpisu statutu i regulaminów oraz kopii uchwał spółdzielni i protokołów obrad spółdzielni, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi.
      Dlatego, gdy istnieje podjęta z mocy prawa uchwała zawierająca w swojej treści informacje o wysokości wynagrodzenia otrzymywanego przez ww. osoby, to dopuszczalne jest udostępnienie tych informacji w treści takiej uchwały na podstawie wyżej powołanego art. 8 1 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Podobnie, jeżeli statut spółdzielni przewiduje udostępnienie informacji na zasadach w nim określonych.
    • grek34 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 30.04.11, 20:48
      W Spółdzielni Jary już wszystko doszło do normy? Jakaś cisza zapanowała na forum. Czy to znaczy, że Zarząd i Rada Nadzorcza pracują wzorowo i wszyscy Spółdzielcy są zadowoleni?
      • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.08.11, 16:01
        Wygląda na to, ze w odczuciu większości czlonkow, ktorzy zupelnie nie mają pojęcia, co sie dzieje w spoldzielni, jest w niej OK.

        Ale taka sytuacja byla od dawna - stosunkowo nieliczna grupa osob zwracala i zwraca uwage na liczne nieprawidlowości ale ani zarząd ani rada nadzorcza nic sobie z tego nie robią.

        Do najważniejszych nieprawidłowości zaliczyłbym brak pozaksięgowej ewidencji przychodów i kosztów utrzymania nieruchomości wspólnych, powtaraznie tych samych robót niefachowo odbieranych przez nadzór spółdzielni i placenie za nie, brak rozliczanie funduszu remontowego zgodnie z ustawą o własności lokali w przypadku lokali wyodrębnionych, zaniedbywanie spraw związanych z niezgodnym z prawem otrzymaniem gruntów w wieczyste użytkowanie oraz sfałszowanie kolejny raz sprawozdania finansowego i rekomendowanie go przez radę nadzorczą walnemu zgromadzeniu do akceptacji.

        Jak widać, nie są to nieprawidłowości charakterystyczne tylko dla spółdzielni JARY ale dla wielu innych w Polsce.

        Sytuacja w pewnym sensie wróciła do normy bo wyjaśnila sie ostatecznie sprawa wykluczenia razem ze mną dwóch czlonkow spoldzielni, ktorzy przegrali sprawę o uchylenie uchwał w tej sprawie w pierwszej instancji. Po prawie 4-rech latach, spółdzielnia przegrała jednak w sądzie apelacyjnym i wszystkie zarzuty zarządu i rady pod adresem wykluczonych członków i moim okazały się wierutną blagą. Niektórzy wręcz twierdzą, że spółdzielnia z góry była pewna przegranej ale wykluczyła nas po to tylko, aby zniechęcić innych do podejmowania podobnych do naszych działań tj. walki o swoje prawa.

        Normą jest oczywiście kompetny brak zainteresowania rady poczynaniami zarządu ponieważ jej członkom w zupełności wystarczy, że przyjdą na posiedzenie, szybciutko zagłosują bez wnikania w problem jak chce tego zarząd i pod koniec miesiąca skasują przysługującą im dietę. Zgodnie z normą w większości spółdzielni mieszkaniowych - zero kontroli i nadzoru.
    • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 07.05.12, 18:19
      W zawiadomieniach o Walnym zgromadzeniu napisano:
      Pełne materiały są dostępne na stronie internetowej Spółdzielni (www.smbjary.waw.pl). Materiały są ale z ubiegłego roku.
      Więcej szacunku dla członków spółdzielni panowie prezesi, nie każdy ma czas na wycieczki do biura.
      • jaromir_gazy Najbliższe walne zgromadzenie 07.05.12, 20:01
        Cieszę się, ze to nie ja pierwszy napisałem o olewaniau członków spółdzielni Jary poprzez brak zapowiadanych materiałów na stronie internetowej spółdzielniw w rozklejontch ogłoszeniach o nadchodzącym walnym zebraniu!

        Ze swej strony zwracam uwagę na sprawe udzielania absolutorium zarządowi, w tym i prezesowi Grzegorzowi Kretkiewiczowi, który zniknął w tajemniczy sposób ze spółdzielni bodajże w styczniu tego roku. Kierownicze gremia spółdzielni milczą na ten temat i zasłaniają się ochroną danych osobowych tego osobnika - dla mnie są to jawne kpiny czyli tzw. jaja osobowe!

        Gdy mnie wywalano ze spółdzielni wraz z Anną Rutkowską i Stefanem Stawickim to jakoś obecnym działaczom spoldzielni i jej kierownictwu nie przyszła do głowy ochrona naszych danych osobowych bo we wszystkich protokołach rady nadzorczej i biuletynach spółdzielni wymieniano nas z imienia i nazwiska! A gdy sprawa dotyczy w końcu osoby publicznej w życiu spółdzielni jaką jest niewątpliwie Grzegorz Kretkiewicz, to wstydliwie ukrywa się fakty związane z jego "działanością" na terenie spółdzielni.
        • jaromir_gazy Najbliższe walne zgromadzenie 16.05.12, 07:25
          Czy jest ktoś dobrze poinformowany, kto wie, jakie kombinacje kadrowe planuje zarząd i rada nadzorcza w stosunku do naszego dawnego „3 w jednym” czyli obłożnie chorego wiceprezesa ds. ekonomicznych, Grzegorza Kretkiewicza?
          Podobno jego „przyjaciele” chcieli go odwołać z funkcji wiceprezesa ale zostawić na stanowisku głównego księgowego i głównego ekonomisty czyli pozwolić mu nadal na podejrzane machinacje finansowe skierowane przeciw naszym interesom i pobieranie tym samym wysokiego wynagrodzenia z naszych comiesięcznych opłat.
          A na stronie internetowej spółdzielni nadal nie ma protokołów z posiedzeń rady nadzorczej po lutym 2012 i nic oficjalnie na ten temat nie wiadomo.
          Ciekawe, jak „przyjaciele” Kretkiewicza chcą przedstawić nam sprawę na najbliższym walnym.
          • jaromir_gazy Dalej nic nie wiadomo 18.05.12, 11:08
            W biuletynie dostarczonym nam jako materiały na najbliższe walne znajdujemy taki fragment w sprawozdaniu zarządu spółdzielni z działalności w roku 2011, dotyczący sprawy wiceprezesa Grzegorza Kretkiewicza:
            W dniu 13.01.2012 r. prokurator Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga zawiesił Pana Grzegorza Kretkiewicza w pelnieniu czynności słuzbowych na stanowisku wiceprezesa. W dniu 02.04.2012 r. Rada Nadzorcza na wniosek jej Prezydium przeprowadziła procedurę odwołania Pana Grzegorza Kretkiewicza ze składu Zarządu. Wobec nie uzyskania wymaganej przez statut kwalifikowanej większości Pan G. Kretkiewicz nie został odwołany.

            Nie ma nic w biuletynie co takiego zrobił nasz prezes "3 w jednym" - czy np. zaśmiecał jakaść ulicę na Pradze czy źle parkowal w tej dzielnicy itp. Dalej wszystko wygląda bardzo tejemniczo! Rada Nadzorcza w swoim sprawozdaniu też na ten temat milczy chociaż nie powinna. Ale czego można spodziewać się po tym organie kierownym przez M. Nizielskiego znanego od lat z licznych kłamstw.
            • zod_iak Re: Dalej nic nie wiadomo 18.05.12, 11:26
              No właśnie, przeczytałem w biuletynie i dalej nic nie wiem. Na stronie internetowej www.smbjary.waw.pl zamiast pełnej wersji publikowanych dokumentów - jak podaje biuletyn na pierwszej stronie - są materiały ale z ubiegłego roku. Czy ktoś z nas, członków spółdzielni, nie robi sobie jaj?
              • jaromir_gazy Re: Dalej nic nie wiadomo 18.05.12, 23:12
                Jaja z nas robione są przez kilku osobników i osobniczki w tej spółdzielni przecież od lat zatem i ten biuletyn rozmijający się ewidentnie z faktami nie powinien nas dziwić!

                Ja z kolei oprócz bełkotu o aferze z Kretkiewiczem zwrócilem uwagę na np. ten fragment punktu Komunikacja z czlonkami i mieszkańcami: Zarząd udostępnia członkom Spóldzielni wszystkie istotne informacje dotyczące jej funkcjonowania. Kolejne kłamstwo bo zarówno ja jak i mój znajomy z Wiolinowej 3 od dłuższego czasu nie możemy doprosić się od szanownego zarządu tak istotnej informacji jak szczegółowa kalkulacja comiesięcznych opłat. Zamiast tego jakiś dobry uczeń mistrza Kretkiewicza przesyła nam dyrdymały a nie to, o co prosimy. Sprawa zapewne wyląduje w sądzie. Siłą rzczy i informacja rady nadzorczej o jej wlaściwie sprawowanej kontroli nad zarządem to też ściema.

                Inną sprawą, której rada nie raczy zauważać, jest defraudacja środków funduszu remontowego ponieważ finansowane są nimi nie remonty ale typowe modernizacje jak np. ciągi pieszo-jezdne. Ale jak ma być inaczej jeśli takie bzdury w przesłanej mi odpowiedzi wypisuje nie kto inny jak sam boss RN czyli znany nam doskonale M. Nizielski.
                • jaromir_gazy Wiadomo trochę więcej! 27.05.12, 23:26
                  dzisiaj znalazlem w skrzynce listowej informację jednego z czlonkow obecnej rady nadzorczej o utrzymywanej w głeęokiej tajemnicy aferze z wiceprezesem G. Kretkiewiczem.

                  Autor informacji podnosi sprawę zagarnięcia przez tego pana wynagrodzenia od nas, spółdzielcow, za okres czasu, gdy byl prywatnie na Wyspach Kanaryjskich zaproszony w dowod wdzięczności przez jakąs firmę, która wygrała u nas jakiś przetarg.

                  Te pieniądze moim zdaniem to przysłowiowy pryszcz w porównaniu z tymi, które są wyciągane od nas dzięki zmyslności tego pana przez kilka ostatnich lat jako rzekome nasze zobowiązanie w stosunku do społdzielni za dokonane kiedyś docieplenia. Ten nienależny spoldzielni Jary haracz ukryty jest w naszych oplatach na fundusz remontowy. Łacznie wynosi on 7,5 miliona złotych. Szkoda, że rada nie wraca do tej sprawy.
                  Ale trudno sobie wyobrazić żeby było inaczej skoro wiekszość rady nie ma nic przeciwko temu aby G. Kretkiewicz mógł dalej kręcić lody naszym kosztem na stanowisku głównego księgowego i głównego ekonomisty pomimo takich zarzutow pod jego adresem, które opisane sa we wspomnianej na wstępie informacji.

                  Zastanawiam się, czy apel o liczne przybycie na nasze walne i przeciwstawienie się "pomysłom" rady nadzorczej coś da biorąc pod uwagę dotychczasowe zainteresowanie członków spółdzielni ważnymi dla nich sprawami.
                  • jaromir_gazy Festiwal kłamstw! 31.05.12, 10:16
                    III część walnego zgromadzenia mojego rejonu to jak zwykle festiwal kłamstw w wykonaniu prezesów R. Sołtysiaka i S. Ożarowskiego oraz szefa rady nadzorczej M. Nizielskiego w odpowiedzi na wystąpienia krytyczne dwóch członków rady - A. Sidorskiego i A. Zalewskiego i członków spółdzielni, w tym moje.

                    Więcej szczegółów podam w kolejnym wpisie.

                    Moje bezgraniczne zdumienie wzbudziło ostentacyjne zachowanie pracowników spółdzielni, którzy stanęli murem za G. Kretkiewiczem głosujac gremialnie za udzieleniem mu absolutorium i składajac wcześniej jakąś petycję w jego obronie do rady nadzorczej. Ciekawe, czy wpadli na to sami czy ktoś ich namówił do tego samarytańskiego gestu.

                    Nasuwa się pytanie, czy w sprawach nas dotyczących pracownicy spółdzielni biorą przykład z G. Kretkiewicza czyli dopuszczają się czynów, za które został on zawieszony przez prokuratora jako członek zarządu, zatrzymano mu paszport i ma dozór policyjny. No ale trudno dziwić się takiej postawie pracowników, których średnie wynagrodzenie (z naszych oczywiście kieszeni, czesto emerytów i rencistów z minimalnymi emeryturami i rentami) wynosi prawie 4180 złotych!
                    • jaromir_gazy Re: Festiwal kłamstw! 04.06.12, 08:22
                      W związku z kłamliwym stwierdzeniem prezesa R. Sołtysiaka w odpowiedzi na mój zarzut sfałszowania bilansu w pasywach poprzez wykazanie jako funduszy własnych spółdzielni naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych a nie zobowiązań spółdzieli w stosunku do nas, że taki sposób ujawniania tych wkładów wynika z ustawy o rachunkowości, skierowałem do niego poniższe pismo w tej sprawie:

                      Warszawa, 1. 06. 3012
                      Pan
                      Ryszard Sołtysiak
                      Prezes SMB JARY
                      w/m

                      dot.: wskazania konkretnego zapisu w ustawie

                      W związku z Pana stwierdzeniem na III-ciej części Walnego Zgromadzenia SMB JARY w dniu 30 maja 2012, że ujawnianie w pasywach bilansu spółdzielni naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy własnych spółdzielni wynika z obligatoryjnego zapisu w obowiązującej ustawie o rachunkowości, proszę w imieniu swoim i innych spółdzielców o konkretne jego przytoczenie oraz podanie numery artykułu z tego aktu prawnego.

                      Pańska wypowiedź była związana z moim zarzutem w trakcie zgromadzenia, że spółdzielnia JARY kolejny raz sporządziła z udziałem prezesa G. Kretkiewicza sprawozdanie nie odpowiadające stanowi faktycznemu a więc podające fałsz oraz że zostało to zaakceptowana przez biegłą rewident w trakcie badania sprawozdania co jest poświadczeniem nieprawdy przez osobę zaufania publicznego. Dodam, że biegłej rewident przekazałem telefonicznie swoje uwagi na ten temat.

                      Jaromir Gazy

                      Do wiadomości:
                      1. Komisja Nadzoru Audytowego
                      2. Członkowie spółdzielni
                      • jaromir_gazy Grupa Mieszkańców też! 07.06.12, 10:26
                        Jacyś sfrustrowania Mieszkańcy ze spółdzielni Jary czepiają się znowu zapewne bezpodstawnie wspaniałego zarządu i rady nadzorczej – piszą paszkwile w ostatnim numerze Naprzeciw. Bo ich zdaniem na działalność w Klubie Seniora przeznacza się bezpośrednio na nich jedynie 2156 złotych podczas gdy na remonty, konserwacje, wynagrodzenie personelu aż 67 tysięcy!

                        Po prostu niewdzięcznicy!
                        • jaromir_gazy Dostał czy nie dostał? 14.06.12, 12:29
                          Krąży po spółdzielni informacja, że absolutorium po podliczeniu wszystkich głosowań na poszczególnych częściach ostatniego walnego nie uzyskał nie tylko wiceprezes G. Kretkiewicz (wiadomo za co) ale i prezes R. Sołtysiak!
                          Kto coś na ten temat wie więcej, niech napisze.
                          • jaromir_gazy A ja czekam, czekam! 04.07.12, 11:30
                            Minęło już 30 statutowych dni na udzielenie mi odpowiedzi na pismo z 1 czerwca br. z żądaniem podania mi przez prezesa R. Sołtysiaka zapisu z ustawy o rachunkowości nakazujacego spoldzielni mieszkaniowej ujawnianie naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy własnych spólldzielni w pasywach jej bilansu.

                            Czy były wiceprezes - geniusz księegowości i rachunkowości i wyjazdów na Wyspu Kanaryjskie nie jest w stanie podpowiedzieć tego prezesowi jeśli ten sam nie wie? A co na to aktualna główna księgowa? Też nie wie?

                            • jaromir_gazy To nie ogórki! 29.07.12, 07:30
                              Niniejszym zapowiadam moje trzy wpisy w tym wątku dotyczące naszej wspaniałej spółdzielni JARY a właściwie jej jeszcze wspanialszego kierownictwa w osobach prezesów R. Sołtysiaka i S. Ożarowskiego oraz przewodniczącego rady nadzorczej M. Nizielskiego:
                              - dotyczący udzielonej mi odpowiedzi w związku z kolejnym sfałszowaniem naszego sprawozdania finansowego za rok 2011,
                              - odpowiedzią członków zarządu i rady nadzorczej spółdzielni JARY na wypowiedź członka rady A. Zalewskiego na temat przebiegu ostatnich walnych w SMB JARY
                              - wystąpienia p. E. Zalewskiej w piśmie mieszkańców Naprzeciw w sprawie Klubu Seniora w spoldzielni JARY.

                              • jaromir_gazy Bilans jednak sfalszowany! 29.07.12, 11:17
                                Wreszcie znalazłem w skrzynce pocztowej odpowiedź na zadane miesiąc temu pytanie o podstawę prawną bezprawnego ujawniania w pasywach bilansu naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy własnych spółdzielni o czym pisałem szczegółowo w tym wpisie forum.gazeta.pl/forum/w,643,82089019,136388337,Re_Festiwal_klamstw_.html?wv.x=2

                                „W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 1.06.br. w załączeniu przesyłam fragment fachowej publikacji w pełni uzasadniający moja wypowiedź na III części Walnego Zgromadzenia.
                                Z-ca Prezesa Zarządu ds. eksploatacyjno-technicznych mgr inż. Sylwester Ożarowski
                                Prezes Zarządu mgr Ryszard Sołtysiak”

                                A poniżej owa „fachowa publikacja” będąca fragmentem opracowania Roczne sprawozdanie finansowe Spółdzielni Mieszkaniowej za rok 2011 – Materiały szkoleniowe, Warszawa, grudzień 2011r. sporządzonego przez Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, Warszawa, ul. Jasna 1

                                „VI.3
                                Prezentacja pasywów pozycji bilansu

                                A Kapitały (fundusze) własne
                                Pozycja bilansowa „Fundusze własne" znajduje swoje rozwinięcie w odrębnym elemencie sprawozdawczym, jakim jest zestawienie zmian w funduszach własnych.

                                Pozycje funduszy własnych wycenia się w wartości nominalnej.
                                Art. 36 "Ustawy o rachunkowości" nakazuje ujmowanie funduszy według zasad
                                określonych przepisami:

                                1. Kapitały (fundusze) własne ujmuje się w księgach rachunkowych z podziałem na ich rodzaje i według zasad określonych przepisami prawa
                                i postanowieniami statutu.

                                A. I. Kapitał (fundusz ) podstawowy
                                W pozycji tej wykazuje się w spółdzielniach:
                                - fundusz udziałowy,
                                - fundusz wkładów budowlanych, tworzony z wniesionych wkładów na
                                budowę mieszkań na warunkach własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub użytkowego,
                                - fundusz wkładów mieszkaniowych, tworzony z wkładów na budowę mieszkań na warunkach 1okatorskiego prawa do lokalu.

                                Fundusze te zmniejsza umorzenie zasobów mieszkaniowych oraz ustawowe
                                zasady wyodrębnienia lokali.”

                                Co z tego wynika – ano to, że członkowie Zarządu Jary przysłali mi śmiecia powielanego przez Związek Rewizyjny pana J. Jankowskiego i namawiający zarządy spółdzielni do fałszowania sprawozdań co wynika wyraźnie dla każdego potrafiącego czytać ze zrozumieniem przytoczony w odpowiedzi zapis art. 36 ustawy o rachunkowości., który brzmi następująco:

                                Art. 36. 1. Kapitały (fundusze) własne ujmuje się w księgach rachunkowych z podziałem na ich rodzaje i według zasad określonych przepisami prawa, postanowieniami statutu lub umowy o utworzeniu jednostki.
                                2. Kapitał zakładowy spółek kapitałowych, towarzystw ubezpieczeń wzajemnych, towarzystw reasekuracji wzajemnej, fundusz udziałowy spółdzielni wykazuje się w wysokości określonej w umowie lub statucie i wpisanej w rejestrze sądowym. Zadeklarowane lecz niewniesione wkłady kapitałowe ujmuje się jako należne wkłady na poczet kapitału.

                                Że Pan S. Ożarowski nie kuma tego zapisu jako technik to jest dla mnie nawet zrozumiałe ale dlaczego tak jest w przypadku osoby Pana R. Sołtysiaka, absolwenta Wydziału Prawa i Administracji UW, tego już nie wiem. Bo z przytoczonego zapisu wynika wyraźnie, że do funduszy własnych spółdzielni można zaliczyć jakieś fundusze jedynie wtedy, gdy zostaje spełniony łączny warunek: prawo czyli ustawa na to zezwala i przewiduje to statut. Tymczasem szanowni członkowie zarządu SMB JARY nadal nie wskazali mi zapisu ustawy pozwalającej na traktowanie naszych wkładów budowlanych i mieszkaniowych jako funduszy własnych spółdzielni – nigdzie takiego zapisu nie znajdą choćby nie wiem, jak się starali. Zapis zaś par. 140 ust. 1 pkt 3) w naszym statucie jako niezgodny z prawem jest bezprzedmiotowy.

                                Zatem świadom swojej ewentualnej odpowiedzialności w pełni podtrzymuję swoją wypowiedź na III części Walnego zgromadzenia, że kolejny rok sprawozdanie finansowe a dokładnie bilans spółdzielni jest sfałszowany a biegła rewident, Pani Jolanta Kaźmierczak , nr uprawnień 11678, stwierdzając w Opinii niezależnego biegłego rewidenta z dnia 10.03.2012, że „zbadane sprawozdanie finansowe…..jest zgodne z wpływającymi na treść sprawozdania finansowego przepisami prawa i postanowieniami statutu jednostki” dopuściła się poświadczenia nieprawdy.

                                Do radosnej twórczości ZRSM RP odnośnie wykazywania przez spółdzielnie mieszkaniowe w funduszu podstawowym naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych szkoda się odnosić!
                                • jaromir_gazy Kasa dla prezesów! 09.08.12, 11:38
                                  Warto dzisiaj przyjść na posiedzenie rady o godz. 18-tej! Będzie rozpatrywane "życzenie" zarządu podniesienia jego czlonkom wynagrodzeń - m. innymi za bardzo dobrze zrobione sprawozdanie i przejęcie obowiazków po G. Kretkiewiczu.
                                  No i oczywiście ponieważ nasi prezesi kiepsko zarabiają w porównaniu z sąsiadami. Gdy ich spotkają, to muszą spuszczać w dół oczy ze wstydu.
                                  • appuu pensje pracowników spółdzielni 22.06.13, 19:31
                                    czy to prawda, że średnie pensje pracowników spółdzielni bez uposażenia zarządu to ponad 4400 brutto? to ile oni zarabiają, że średnia taka wychodzi? strach pomysleć.
                                    • jaromir_gazy Re: pensje pracowników spółdzielni 23.06.13, 08:55
                                      Appuu, odpowiedź na Twoje pytanie: „czy to prawda, że średnie pensje pracowników spółdzielni bez uposażenia zarządu to ponad 4400 brutto?” jest na stronie 3 oficjalnego wydawnictwa spółdzielni Jary jakim jest tzw. Biuletyn Informacyjny 1(3) czerwiec 2013!

                                      Fragment dotyczący tego brzmi następująco: Przeciętne wynagrodzenie miesięczne w roku 2012(bez członków Zarządu) wynosiło 4 411,00 zł brutto.

                                      Zamiast przestać myśleć ze strachu z powodu informacji o tak wysokich zarobków pochodzących z naszych kieszeni, trzeba poważnie zastanowić się, czy jest to zasadne przy takim jak jest teraz traktowaniu nas jako członków, sposobie wydawania naszych pieniędzy, „dbałości” o nasze interesy jak choćby ponoszone ciężary na rzecz miasta itp.

                                      Jestem bardzo ciekaw, jak podejdą do tego członkowie nowo wybranej wczoraj rady nadzorczej, w której znaleźli się ekonomiści, osoby prowadzących własny biznes czy mający pojęcie o skutecznym i efektywnym zarządzaniu.

                                      Bo nie ulega wątpliwości, że dla wielu z nas tak jak i dla Ciebie informacja o zarobkach w naszej spółdzielni jest szokująca gdy weźmie się pod uwagę np. poziom rent i emerytur większości członków spółdzielni.
                                      • appuu Re: pensje pracowników spółdzielni 24.06.13, 10:49
                                        Panie Jaromirze to, że emerytury i renty są w naszym kraju niskie to wiem. Ja te zarobki odnosiłem już raczej do pensji w Warszawie i to w prywatnej firmie, a nic mi nie wiadomo, aby spółdzielnia miała taki sam charakter działalności jak korporacja nastawiona tylko na zysk. Chyba, że panowie, którzy niestety od lat rządzą w naszej spółdzielni udowodnią, że rok w rok dzięki swojej zaradności są w stanie zapewnić bardzo wysokie zyski naszej spółdzielni.

                                        W tym biuletynie było napisane jak dobrze pamiętam, że w spółdzielni jest coś około 80 pracowników umysłowych. Według mnie to całkiem sporo na tak mało skomplikowaną strukturę. Jeżeli za tymi zarobkami idą wysokie kwailifikacje i wysoka odpowiedzialność to ok, ale jakoś nie zauważam nic skomplikowanego w prowadzeniu spółdzielni.

                                        czy jest już dostępny protokół z Walnego?
                                        • jaromir_gazy Re: pensje pracowników spółdzielni 26.06.13, 00:33
                                          Appuu, poruszasz bardzo ważny temat wysokości wynagrodzeń w naszej spółdzielni. Moim zdaniem bardzo wysokich, nieodpowiadających „osiągniętym” przez spółdzielnię wynikom. Wiele spraw do tej pory od lat nie jest załatwionych jak np. sprawa własności gruntów, zwłaszcza w mojej części spółdzielni czyli enklawie Dunikowskiego, Sosnowskiego, Cybisa, Janowskiego i wszystko wskazuje na to, że jest to „zasługą” jednak spółdzielni a nie, jak to mówią prezesi, miasta. Ostatnio doszedł do tego skandal dopuszczenia do wejścia na ten teren Domaniewskiej. Ale trudno dziwić się takiemu stanowi rzeczy skoro prezes Sołtysiak szczerze stwierdził na sobotnim walnym zgromadzeniu, ze „z urzędnikami trzeba żyć”.
                                          W innych dziedzinach jak choćby eksploatacja czy utrzymanie zasobów też nie widać rewelacji czemu dali wyraz niektórzy bardziej wnikliwi członkowie naszej spółdzielni jak np. Jan Stefanek czy Andrzej Samerek.

                                          Ale trudno się temu dziwić skoro dotychczasowa rada była w bardzo dobrej symbiozie – z wyjątkiem może trzech członków – z zarządem spółdzielni. Trud no się zatem dziwić, że wyśrubowane zarobki w spółdzielni Jary nie wzbudzały jej zastanowienia. A przecież wiadomo, że jedynym źródłem kasy na wynagrodzenia są pieniądze z naszych kieszeni bo jak słusznie Appuu zauważasz, spółdzielnia jary nie jest żadna korporacja czy firma osiągającą jakieś nadzwyczajne przychody z działalności innej jak „wyciąganie od nas kasy”.
                                          Z Twoimi uwagami odnośnie wysokich kwalifikacji i odpowiedzialności choćby kierownictwa spółdzielni w pełni się zgadzam co potwierdza kolejne, źle sporządzone sprawozdanie finansowe, zaplata za lustrację i badanie sprawozdania lustratorkom i biegłej – osobom, które wykonały zlecone im prace niezgodnej z zasadami wykonywania zawodu.
                                          Dochodzą do tego fatalnie wykonywane remonty i nadzór nad nimi – za te same prace wielokrotnie płacimy co powoduje marnowanie naszego funduszu remontowego itp.
                                          Chciałbym więc aby nowa rada zajęła się pilnie id o tego merytorycznie poruszaną przez nas sprawą.

                                          Nie odbiegamy tak bardzo od sytuacji w innych spółdzielniach mieszkaniowych czego dowodem niech będą liczne wystąpienia prezesów i pracowników spółdzielni na wysłuchaniu publicznym w dniu 24 czerwca w związku z pracami nadzwyczajnej komisji sejmowej ds. zmian prawa spółdzielczego. Warto tego wysłuchać – link do transmisji z tego wydarzenia: www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=99B00A27CC57A2BFC1257B8E0027DB8E#99B00A27CC57A2BFC1257B8E0027DB8E

                                          Nie wiem, kiedy powstanie protokół z walnego ale musi to nastąpić w związku ze zlożeniem sprawozdania do KRS a na to jest chyba miesiąc czasu.
                                          • ed-di Re: pensje pracowników spółdzielni 26.06.13, 11:36
                                            A propos remontów. 4-5 lata temu firma Stecbud, która jakoś dziwnym trafem robi chyba większość, o ile nie wszystkie remonty na terenie spółdzielni Jary, odnawiała balkony na Dembowskiego i Służby Polsce. Z wymianą daszków czy rodzaju okapów z blachy (nierdzewnej) włącznie. Już 2 lata temu daszki zaczęły przeciekać, a farba odłazić całymi płatami (kładziona była oczywiście przed wyschnięciem tynku, w czasie deszczu itd). Najpierw na parterze, potem coraz wyższe piętra. Członkowie spółdzielni już na własny rachunek odnawiają spartolone balkony. I kto im to robi odpłatnie - oczywiście, ta sama firma -Stecbud. Ciągle widuję ich samochody i rusztowania przy kolejnych blokach. I tak pieniądze z funduszu remontowego (niemałego) się rozchodzą... To ja się pytam, kim dla władz spółdzielni jest właściciel firmy Stecbud...
                                            • jaromir_gazy Re: pensje pracowników spółdzielni 26.06.13, 19:26
                                              Ed-di, zadaleś dobre pytanie!

                                              Mam nadzieję, że znajdzie na nie odpowiedź niewątpliwie nowa rada nadzorcza!
                                              • zod_iak Re: pensje pracowników spółdzielni 26.06.13, 19:36
                                                Nowa rada, jak każda rada, najpierw prezes namaści przewodniczącego, potem ustawi wszystkich w odpowiednim w szeregu itd.itd.
                                                • jaromir_gazy Re: pensje pracowników spółdzielni 27.06.13, 00:28
                                                  Może tak źle nie będzie i tym razem jednak nowa rada będzie niezależna i zacznie spelniać to, do czego została powołana. Bo rzeczy do skontrolowania jest multum. Jak np. skąd społdzielnia ma prawie 20 milionow gotówki w kasie czym chwalil się na ostanim walnym R. Sołtysiak. Bo społdzielnia nie jest instytucją do pomnażania kapitału. A o zadnym bogatym wujku, który moze chojnie sypnął mamoną, sprawozdanie nic nie mówi.
                                                  • jaromir_gazy Nowa Rada Nadzorcza 30.06.13, 11:18
                                                    Nowa rada nadzorcza już sie ukonstytuowała zatem apeluję do sąsiadów o przygotowanie dla niej wykazu tematów i problemów do pilnego zajęcia się nimi. Aby nie traciła czasu na ich wynajdywanie, aby nie dała się zwieść sprytnemu zarządowi jakimiś bzdetami.

                                                    Ze swej strony uważam za najważniejsze wyjaśnienie znacznego zwiększania "zaskórniakow" - prawie 20 milionów zlotych jak chwalił się prezes na walnym oraz palącą sprawę wlasności gruntów dla obszaru Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego, Dunikowskiego. Wydaje się, że komisja rewizyjna jest bardzo mocna więc dla niej będzie to bułka z masłem!
                                                  • zod_iak Re: Nowa Rada Nadzorcza 30.06.13, 14:12
                                                    czy mógłby pan podać kto został przewodniczącym i jaki jest skład prezydium?
                                                  • jaromir_gazy Re: Nowa Rada Nadzorcza 30.06.13, 16:53
                                                    Niestety, ale sam nie wiem wszystkiego.

                                                    Wiem tylko, że przewodniczącym rady zostal Stanisław Fronc a w skład intersującej mnie najbardziej komisji czyli rewizyjnej weszli: W. Zawistowski - przewodniczący oraz M. Sidorska, A. Bonifaciuk, C. Frendler-Bielicka, W. Ogonowski i J. Bodasiński.

                                                    Innych szczegółów nie znam.
                                                  • antek.eu Re: Nowa Rada Nadzorcza 11.07.13, 14:35
                                                    Panie Gazy
                                                    Nic Pan więcej na tak ważny temat nie pisze. Mineło trochę czasu, zapewne poznał Pan już kulisy tego wielkiego wydazenia.
                                                    Wynika z tego, że weszli nowi ludzie. Ciekawe czego można się spodziewać, czy Rysio jest zagrozony czy przetrwa ?
                                                  • jaromir_gazy Re: Nowa Rada Nadzorcza 11.07.13, 22:30
                                                    Szanowni Jarowicze a w szczególności antku.eu – zbyt wcześnie chyba, aby pisać więcej na temat ukonstytuowania się nowe RN. Podaję link na stronę spółdzielni, gdzie podano wszystkie szczegóły: www.smbjary.waw.pl/wordpress/rada-nadzorcza/

                                                    Czy nowa RN spełni nasze oczekiwania – a z moich informacji wynika, że są one ogromne – okaże się chyba nie tak szybko, bo nie jest wskazane robienie pochopnych ruchów, które mogą nam zaszkodzić zamiast pomóc. Ja też wiem zbyt mało o zdecydowanej większości członków nowej RN aby wygłaszać jakieś swoje poglądy. Uważam, że trzeba być optymistą bo starając się być obiektywnym, w zasadzie mam stosunkowo małe zastrzeżenia do obecnego składu RN. Zdecydowana większość członków to w moim przekonaniu tacy, którzy dają rękojmię działania w naszym interesie. Choć mogę się oczywiście mylić. Czas pokaże!

                                                    Osobiście jestem po pierwszym spotkaniu na tzw. poniedziałkowym dyżurze z członkinią RN, p. Teresą Remkowską, które zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Bo nie ukrywam, że zgłosiłem się na dyżur RN ze skargą na gó...arskie zachowanie prezesów R. Sołtysiaka i S. Ożarowskiego, którzy nie udzielają odpowiedzi na precyzyjnie zadawane pytania. Dość mam ciągłej zabawy w przysłowiową ciuciubabkę i lekceważenia nas przez nich. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do poprzedniej RN, która była wyjątkowo „skumplowana” z obecnym zarządem, obecna Rada zacznie jednak w takich sprawach być rzecznikiem członków spółdzielni. W każdym razie p. T. Remkowska obiecała zająć się rzetelnie zgłoszoną skargą a dodatkowo zainteresowała się sprawą własności gruntów i perypetiami z tym związanymi, zwłaszcza członków zamieszkałych w obrębie ulic Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiegoi.

                                                    Ze swej strony radziłbym wszystkim, aby przede wszystkim w okresie „wciągania się” nowych członków w różne sprawy, informowali ich o najważniejszych naszym zdaniem problemach. Po co nowi członkowie RN maja tracić czas na odkrywanie rzeczy od dawna nam już znanych a czekających na korzystne dla nas załatwienie.
                                                    W poniedziałek wybieram się na dyżur samego „szefa” RN, p. S. Fronca z zamiarem przekazania mu około 10 najważniejszych spraw wymagających pilnego zajęcia się nimi.

                                                    I na koniec – czy prezes Rysio jest zagrożony czy nie – to zależy również i od nas czy potrafimy przekonać nową RN, czy jest konieczna zmiana zarządu.
                                                  • ef-ka19 Re: Nowa Rada Nadzorcza 12.07.13, 10:54
                                                    Od wyboru nowej RN mija już 3 tygodnie, a na klatkach schodowych nadal widnieje stary skład. Nie wszyscy mają dostęp do internetu, czy jest jakiś problem, aby te ogłoszenia wywiesić?. Mnie interesuje skład komisji rewizyjnej, a na stronie spóldzielni nie ma podziału na komisje. Czy na stronie można podać harmonogram dyżurów.Interesuje mnie dyżur p. Bonifaciuka.
                                                  • jaromir_gazy Re: Nowa Rada Nadzorcza 12.07.13, 13:35
                                                    Ef-ka19, oczywiście masz rację odnośnie lenistwa spółdzielni. Informacje, o które pytasz, powinny już być wywieszone na klatkach.

                                                    Co ciekawsze, nie ma ich i na stronie spółdzielni zatem nawet, gdy ktoś tak jak Ty korzysta z internetu, nie znajdzie informacji o pracach RN na stronie.

                                                    Mogę podać skład komisji rewizyjnej, bo ta też i mnie najbardziej interesuje z racji wielu rzeczy do wykonania w najbliższej przyszłości: przewodniczący Waldemar Zawistowski, członkowie: Antoni Bonifaciuk, Małgorzata Sidorska, Klaudia Frendler-Bielicka, Janusz Bodasiński i Waldemar Ogonowski.

                                                    O dyżury najlepiej pytać telefonicznie 641-69-66 i 641-66-04. A najbliższy ma Stanisław Fronc.
                                                  • jaromir_gazy Coraz ciekawiej 18.09.13, 17:03
                                                    W dniu 9 września pofatygowałem się na kolejne posiedzenie nowej RN i muszę napisać, że było dość ciekawie.
                                                    A to dlatego, ze nadal, według mnie, odbywa się zabawa "kto kogo" mam tu na myśli zabiegi rady nadzorczej o odzyskanie podmiotowości utraconej przez poprzednie rady i oczywiście zaciekłe próby zarządu przeciwdziałania temu.
                                                    Odniosłem wrażenie, że wszelkie pomysły rady uczynienia z niej wreszcie organu kontroli i nadzoru są przez zarząd bardziej lub mniej otwarcie kontestowane. Dla mnie jest to zrozumiale, gdyż przez ostanie lata rada pod przewodnictwem niemieszkającego w naszych zasobach M. Nizielskiego była wszystkim tylko nie organem kontroli i nadzoru. I dlatego próby nowej rady nadzorczej przywrócenia temu organowi właściwej roli spotyka się z nieskrywanym niezadowoleniem ze strony członków zarządu. Zarząd podejmuje więc dalej próby "podporządkowania" sobie rady choćby przez zaproponowanie jej szkolenia na temat kompetencji i działania tego organu. Ponieważ szkolenie w zamyśle prezesa R. Sołtysiaka ma być prowadzone przez wybitnego specjalistę z jakiegoś spółdzielczego związku rewizyjnego więc mam nadzieję, że nowa rada na te plewy się nie złapie.

                                                    Clou ostatniego posiedzenia było przyznanie członkom zarządu premii za II-gi kwartał tego roku. Ponieważ jednak regulamin premiowania dopuszcza sięgnięcie do roku wstecz w ocenie osiągnięć wpływających na wysokość premii, rada obcięła obu prezesom premię - prezesowi Sołtysiakowi o 50% w stosunku do maksymalnie mu przysługującej za ukrycie przed członkami faktu podpisania swego czasu jakiegoś porozumienia z miastem, na mocy którego przejęło ono od spółdzielni użytkowany przez nią kawałek gruntu, co potem pozwoliło Włodarzewskiej ruszyć z inwestycją Cybisa.
                                                    Oczywiście R. Sołtysiak nie kryl niezadowolenia i zagroził odwołaniem do rady nadzorczej, bo takie ma prawo. Czy to uczyni, zobaczymy.

                                                    Dalej obserwuję wprowadzanie członków RN w błąd przez kierownictwo spółdzielni i jestem ciekaw, jak to się ostatecznie zakończy.

                                                    Warto czytać też protokoły z posiedzeń RN na stronie internetowej spółdzielni - w odróżnieniu od tych z poprzedniej rady, są o niebo bardziej interesujące! Widać, że obecna rada nie zgodziła się na protokoły, z których nic nie wynika. Mam nadzieję, że to się nie zmieni.
                                                  • jaromir_gazy Komitety domowe 20.09.13, 11:45
                                                    Nowa Rada nadzorcza, moim zdaniem słusznie, chce radykalnie zwiększyć ilość komitetów domowych jako czegoś pośredniego między rada a nami, mieszkańcami poszczególnych budynków.

                                                    Problem w tym, że moim zdaniem komitety domowe nie są na rękę zarządowi, bo wówczas szybko okaże się - jeśli rzeczywiście zaczną one spolniać swoją rolę - że spółdzielnia działa kiepsko i trzeba sie bedzie brac ostro do roboty. Oczywiście oficjalnie zarząd jak najbardziej też chce komitetów ale np. gdy za prawidłowo wybrany komitet uznał jedynie dwie osoby wybrane z budynku (zamiast trzech), do tego jedna bardzo wyraźnie sprzyjająca zarządowi, to trudno sie dziwić sceptycyzmowi członków odnośnie tego organu samorządu spółdzielczego.

                                                    W moim przekonaniu przez brak komitetu bardzo dużo tracimy - jak choćby możliwość "skłonienia" zarządu do umieszczenia w planie remontów niezbędnych w naszym budynku czy jego otoczeniu prac czy możliwość uwag do podziału geodezyjnego. Bo teraz okazuje się, ze np. w enklawie Dembowskiego i Służby Polsce tak je dokonano, że wielu członków czuje się pokrzywdzonych i żąda ich korekty. W każdym razie ponieważ swojego trzeba pilnować - nikt tego za nas nie dokona - komitety warto i trzeba powoływać!

                                                    Odnosi się to zwłaszcza do kompleksu ulic Dunikowskiego, Sosnowskiego, Cybisa i Janowskiego, w którym wkrótce mają być podobno podjęte prace podziałowe. Chyba, że jest to jakaś ściema mająca na celu zniechęcenie nas do udziału w zbliżającym się referendum ( no bo już będzie załatwione!).

                                                    Może ktoś z "pisatych" członków rady nadzorczej coś nam napisze. A tak w ogóle to nowa rada działa już 3 miesiąc i dobrze by było, aby zechciała się z nami podzielić swoimi dokonaniami. Owszem, zdaję jakieś relacje związane z tym organem ale mogę nie być obiektywnym. Aż się prosi wydanie skromnego Biuletynu czy jakiś kącik na stronie internetowej spółzielni!
                                                  • zod_iak Re: Komitety domowe 20.09.13, 18:58
                                                    Jeden z klasyków w latach 70tych mawiał: " zamiast palić komitety, twórzcie własne". Na pewno nie miał na myśli komitetów domowych = spółdzielczych. W spółdzielniach tzw. komitety domowe, powoływane są z reguły przez kilka osób dla osiągnięcia własnych korzyści np. miejsca parkingowe, kawałek zieleni lub terenu do własnej dyspozycji, lokal na własny użytek itp. po osiągnięciu celu grupy założycielskie czyli komitety domowe przestają interesować się mieszkańcami i wszystkim co się wokół dzieje. Zresztą wszelkiego rodzaju komitety, to pozostałość z poprzedniego systemu i fanaberie osób żyjących wspomnieniami dawnych dla nich dobrych lat. Tworzenie wszelkiego rodzaju komitetów domowych, parkingowych, ogródkowych, a może w przyszłości innych nie wniesie nic dobrego. Tego typu komitety to wielokrotnie zarzewie waśni i kłótni wśród mieszkańców budynku / np.pewna Pani z rady z ul.Dembowskiego postanowiła plac zabaw dla dzieci zamienić na parking/. Nie należy uszczęśliwiać ludzi na siłę i kazać im udzielać się. Chcemy mieszkać spokojnie, bezpiecznie, czysto i w miarę tanio. Za to płacimy, a od tego są służby spółdzielni. Wystarczy by rada gospodarnym okiem spojrzała na to co się wokół dzieje, a nie wracała do czegoś co stało się w przeważającej mierze patologią spółdzielczości lub zaczynała prywatę.
                                                  • jaromir_gazy Re: Komitety domowe 20.09.13, 20:56
                                                    Zod_iaku, oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie na temat komitetów domowych i je negatywnie oceniać. Zgodzę się również z Tobą, że nie zawsze stawały one na wysokości zadania i tak jak piszesz, często powstawały dla załatwiania doraźnych i do tego prywatnych spraw naszych sąsiadów. Ale jeśli tak było, to moim zdaniem była w tym bardzo duża wina spółdzielni, że nie potrafiła a raczej nie chciała dotrzeć do prawdziwych intencji powołania tego statutowego organu spółdzielni. Ja też mam negatywne doświadczenia z tym organem ale to nie powód, żeby one nie powstawały.

                                                    Mam nadzieję, że nowa rada potrafi nad nimi zapanować i pozytywnie wykorzystać je do poprawy funkcjonowania spółdzielni. Bo nie wierzę, że 12-tu członków rady wszędzie wsadzi swój nos i wszystkiego się dowie zwłaszcza, że jak zaobserwowałem, zarząd nie jest taki skory do rzetelnego informowania rady o różnych sprawach i jakiejś współpracy. Nawet się temu zbytnio nie dziwię, bo utrata takiej pozycji, jaką miał zarząd do tej pory, nie jest dla dwójki prezesów czymś przyjemnym.

                                                    Ja osobiście widzę w komitetach potencjalną możliwość poszerzenia spółdzielczej demokracji i realizacji jednej z zasad spółdzielczej tożsamości – kontroli przez samych członków poczynań zarządu. Bo przecież ten organ to tylko nasi pracownicy i wreszcie powinni zostać usytuowani tam, gdzie ich miejsce. Na pracowników spółdzielni, często zbyt posłusznych zarządowi i w zasadzie nie mających żadnego wyboru (kto chce teraz stracić taka dobrą pracę?), zbytnio bym nie liczył jako tych, co dobrze dbają o nasze interesy.
                                                    Dla mnie przykładem tego i to bardzo negatywnym była postawa pracowników na zeszłorocznym walnym zgromadzeniu gdy ostentacyjnie głosowali nad udzieleniem absolutorium dla skompromitowanego G. Kretkiewicza.

                                                    Zatem zod_iaku, Ty możesz boczyć się na komitety, ja natomiast widzę w nich dużą szansę dla nas do wykorzystania ich potencjalnych możliwości.
                                                  • zod_iak Re: Komitety domowe 20.09.13, 22:22
                                                    Panie Gazy - pisze Pan że widzi dużą szanse dla nas do wykorzystania ich potencjalnych możliwości.
                                                    O potencjalnych możliwościach to napisałem o pani co ma samochód a nie ma małych dzieci i chce z placu zabaw zrobić parking. I to są te właśnie potencjalne personalne możliwości. Przykładów można mnożyć wiele, być może przyjdzie czas że to pan będzie podawał przykłady.
                                                    Wszelkie komitety w obecnym systemie zarządzania to anachronizm z minionego systemu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Komitety domowe 21.09.13, 08:27
                                                    Zod_iaku, skoro według Ciebie komitety domowe w obecnym systemie to anachronizm to co byś zaproponował lepszego? Bo niewątpliwie mając obowiązek comiesięcznego wnoszenia opłat chciałbym mieć realny wpływ na to, jak są one wykorzystywane i co się dzieje z majątkiem, za który kiedyś zapłaciłem i którym administruje spółdzielnia.

                                                    To, że kiedyś skaleczyłem się nożem nie może spowodować, że wyrzucę wszytkie noże do śmieci i zrezygnuję z ich używania.

                                                    Podawany przez Ciebie przykład jednej pani z komitetu, która coś proponuje wbrew interesom innych świadczy tylko o tym, że i ci inni z komitetu, jeśli taki jest w jej domu, powinni zabrać głos. Różnice zdań w różnych cialach są ponadto czymś zupełnie naturalnym.

                                                    A tak w ogóle w tej sprawie widać wyraźnie rażące błędy w podejmowaniu decyzji przez zarząd w oderwaniu od woli innych oraz bierność samych członków, której jakoś nie chce chyba przełamać zarząd. Bo po co mu tacy, którzy będą mu patrzeć na ręce.
                                                  • zod_iak Re: Komitety domowe 21.09.13, 12:45
                                                    panie Gazy, zacznę od noży - jeżeli miałbym skaleczyć się starym, zardzewiałym i do tego szczerbatym nożem, natychmiast wszystkie bym wyrzucił.
                                                    A teraz słowo " komitet" - zawsze poza KOR - będzie kojarzył mi się z PKWN, KC, KW, KP aż po komitety zakładowe i kolejkowe, dlatego piszę o anachronizmie i niechlubnej historii tej nazwy.
                                                    Wracając do tzw. komitetów domowych, zainspirował mnie Pan tym tematem i pozwoliłem sobie zajrzeć do statutu Jarów. /jest na stronie SMB Jary/
                                                    O zgrozo!!!
                                                    Przecież w nomenklaturze spółdzielczej i jej słownictwie nie występuje pojęcie "dom" tylko nieruchomość, więc do czego ten komitet ma się odnosić, jeżeli wyłącznie do budynku czyli domu, to co z terenem przylegającym?
                                                    Tzw.komitet ma oceniać pracę administratora i gospodarza domu, - przecież komitet nie jest ich pracodawcą!
                                                    Tzw. komitet ma weryfikować zgodnie ze stanem faktycznym liczby osób zgłoszonych jako zamieszkałe, - przecież to jawne donosicielstwo z okresu bezpieki! Sąsiad ma donosić na sąsiada ?! a gdzie zaufanie do złożonego oświadczenia?
                                                    Uff! gorąco się robi jak takie rzeczy czyta się w statucie.
                                                    Pyta Pan, co bym zaproponował lepszego.
                                                    Odpowiadam - normalność.
                                                    Dzień dobry z uśmiechem do sąsiada i sąsiadki, zamiast skwaszonej miny.
                                                    Zapytać w czym można pomóc, zamiast szpiegować ile osób przebywa u sąsiada, a później donosić.
                                                    Mógłbym wymieniać bez liku normalne zachowanie zamiast działań ważnego tzw. komitetu domowego, którego celem jest z reguły ważność osoby i prywata.
                                                    Jeżeli chce mieć Pan realny wpływ na to co się dzieje w spółdzielczości nie tylko zresztą mieszkaniowej to na pewno nie poprzez komitety.
                                                    To tyle na razie Panie Gazy, proponuję ponownie przemyśleć sprawę tzw. komitetów domowych.
                                                  • jaromir_gazy Re: Komitety domowe 22.09.13, 07:55
                                                    Widzę, że się nie przekonamy - zawsze można znaleźć dziurę w całym i podobnie jest w naszej dyskusji.
                                                    Też chciałbym mieszkać w dobrej spółdzielni ale w Jarach do tego daleko i najlepszym przykładem tego są różne wygibasy z pojęciem "nieruchomości" dlatego tylko, że zarząd chciał uprościć sobie życie. Kosztem oczywiście innych.
                                                    Nie mam złudzeń, że komitety będą złotym środkiem na wszystkie nieprawidłowości w Jarach ale trzeba czegoś szukać. I im więcej członków w to się zaangażuje, tym większa będzie szansa przeszkodzenia krętaczom czy nieudacznikom w spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: Komitety domowe 22.09.13, 12:46
                                                    Panie Gazy, Amen.
                                                  • jaromir_gazy Strzał w dziesiątkę! 24.09.13, 07:40
                                                    Wczoraj uczestniczyłem w spotkaniu mieszkańców enklawy Dembowskiego i Służby Polsce z radą nadzorczą i zarządem.

                                                    Dawno na takim czymś nie bylem - wreszcie ludzie mogli swobodnie poruszyć bardzo wiele tematów, bez idiotycznego ograniczenia wypowiedzi do 5 minut jak to bylo dotychczas na walnych zgromadzeniach.

                                                    Mówiono o utrzymaniu zieleni, parkingach, fatalnych podziałach nieruchomości, wodzie na cele ogólne, braku rzetelnej informacji o sytuacji w spółdzielni, zamachach PO na spółdzielczość itp. Więcej napiszę wkrótce, bo niektóre wypowiedzi były zdumiewające.

                                                    Z utęsknieniem czekam zatem na podobne spotkanie dotyczące części spółdzielni obejmującej ulice Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego.

                                                    Brawo znakomity pomysł nowej rady nadzorczej bo zarząd nie był temu przychylny.
                                                  • jaromir_gazy Kto wie jak to jest dokładnie? 24.09.13, 10:24
                                                    W tym wpisie chciałbym poruszyć jedną sprawą, która mnie niesamowicie zdumiała na wczorajszym spotkaniu rady nadzorczej i zarządu z mieszkańcami.

                                                    Wiąże się ona z dość śmiałym pytanie M. Frączaka – ile jest prawdy w plotkach, że rada nadzorcza będzie dążyć do redukcji zatrudnienia w spółdzielni. Takie podobno informacje dochodzą z zarządu spółdzielni.

                                                    Oczywiście w reakcji na to prezes spółdzielni, Ryszard Sołtysiak wyraził ogromne zdumienie.

                                                    Mnie natomiast bardzie zdumiała odpowiedź w związku z tym wiceprzewodniczącej rady, pani Claudii Frendler-Bielickiej. Bo zebrani usłyszeli, że rada oczywiście może odwołać z pełnionej funkcji w zarządzie prezesa lub wiceprezesa ale już nic nie może zrobić dalej, bo po ewentualnym odwołaniu, stają się oni normalnymi pracownikami! A do pracowników rada już nic nie ma, nie może ich zwolnić itp., bo to jest domena zarządu jako pracodawcy. Zatem plotka, o jaką pytał M. Frączak, absolutnie nie ma racji bytu właśnie z tego względu.

                                                    Wobec tego jako tzw. baran w tych sprawach mam pytanie do lepiej zorientowanych – to rada nadzorcza może odwołać prezesów zarządu a ci mogą nadal pracować w spółdzielni? Na jakich zasadach, na jakich stanowiskach, z jakim wynagrodzeniem?
                                                    Myślę, że sprawa zainteresuje też innych członków spółdzielni.
                                                  • antek.eu Re: Kto wie jak to jest dokładnie? 24.09.13, 13:42
                                                    Niech odwołaja i dadzą stanowisko ciecia. Ale coś mi tu nie gra, Sołtysiak nie był pracownikiem S-pni tylko został powołany w "konkursie" i był członkiem RN. To się kupy nie trzyma. Na Kabatach ostatnio odwołali jednego z prezesów i wcale nie jest dalej pracownikiem S-pni.
                                                  • zod_iak Re: Kto wie jak to jest dokładnie? 24.09.13, 17:33
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Wobec tego jako tzw. baran w tych sprawach mam pytanie do lepiej zorientowanych
                                                    > – to rada nadzorcza może odwołać prezesów zarządu a ci mogą nadal praco
                                                    > wać w spółdzielni? Na jakich zasadach, na jakich stanowiskach, z jakim wynagrod
                                                    > zeniem?
                                                    > Myślę, że sprawa zainteresuje też innych członków spółdzielni.

                                                    Panie Gazy, o ile pamiętam, to pan jako członek rady, odwoływał w przeszłości kilku prezesów i teraz nazywając siebie tzw. baranem zapomniał jak to robił?
                                                    Dziwne że pani wiceprzewodnicząca rady /prawnik/ opowiada też jakieś banialuki.
                                                    To kto z rady przymierza się do fotela prezesa?
                                                  • jaromir_gazy Re: Kto wie jak to jest dokładnie? 24.09.13, 20:03
                                                    Antku.eu, kupy w naszej spółdzielni nie trzyma się bardzo wiele spraw jak np. wykazywanie w pasywach bilansu, że nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane są funduszami własnymi spółdzielni tj. należącymi do niej; piszę to dlatego, że bardzo wiele osób nie bardzo rozumie co dokładnie znaczy fundusz własny. Bardzo jestem ciekaw jak teraz po uchwale Komisji Nadzoru Audytowego zostanie sporządzony kolejny bilans i jak go zbada jakiś rewident.
                                                    Wracając do spraw, o jakie pytałem, też jest to dla mnie dziwne bo gdyby było prawdą co powiedziała wiceprzewodnicząca rady, to prezesi byliby świętymi krowami. Mniej więcej rok temu odwołano zarząd spółdzielni Przy Metrze i o ile wiem, odwołani nie byli po odwołaniu pracownikami spółdzielni. Może źle zrozumiałem wypowiedź wiceprzewodniczącej – nie wiem. Oczywiście najlepiej spytać u źródła i po prostu spytać p. C. Frendler-Bielicką.

                                                    Zod_iaku, jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przy każdej okazji starasz się napisać coś zgryźliwego pod moim adresem. Owszem, byłem członkiem rady nadzorczej (ponad 6 lat temu) i brałem udział w odwoływaniu prezesów i wiem, że zawsze były z tym różne problemy. Ponieważ prawo dość często się zmienia, więc nie wykluczam jakiś nowych regulacji w tych sprawach i swojej niewiedzy. Dlatego wolę pytać.

                                                    Nie wiem, na jakiej podstawie wyciągasz wniosek, że ktoś z rady chce objąć fotel prezesa. Oczywiście nie wykluczam puszczania takiego „smrodku” właśnie przez zarząd aby zdyskredytować nową radę w oczach członków spółdzielni.

                                                    P. C. Frendler-Bielicka moim zdaniem chciała tylko powiedzieć, że rada nadzorcza nie ma w ogóle kompetencji zwalniania pracowników spółdzielni z wyjątkiem odwoływania członków jej zarządu. Być może jest to kolejny „smrodek” puszczany w celu jak wyżej. I o ile w pierwszej sprawie członek rady może trafić do zarządu bo tak było wielokrotnie w Jarach i nie tylko (najlepszym przykładem jest obecny prezes spółdzielni) to już plotki o zwalnianiu pracowników spółdzielni przez radę są niewyobrażalną bzdurą obliczona na naiwność i niewiedzę członków. Jej uwagi co do możliwości ewentualnego odwołania prezesów miały na celu wykazanie niedorzeczności krążącej chyba po spółdzielni plotki o co pytał M. Frączak. Bo chyba nie wyssał tego z palca.

                                                    Zresztą spółdzielnia Jary ma bardzo bogatą tradycję obrabiania tyłka (szycia butów, przyprawiania gęby itp.) niektórym osobom i sam tego wielokrotnie doświadczałem w przeszłości. I zawsze źródłem takich informacji były kręgi zarządowe i rady nadzorczej. Bo byłem oskarżany o fałszowanie dokumentów, wysyłanie jakiś pism do administracji Warszawy czy wreszcie wydania zgody jako członek rady nadzorczej na jakieś bardzo uciążliwe dla sąsiadów prace modernizacyjne w moim budynku. O tym wiem. Ale zapewne o wielu rzeczach nie wiem.
                                                  • jaromir_gazy Woda na cele ogólne 26.09.13, 12:12
                                                    Powracam do spotkania mieszkańców ulic Dembowskiego i SP w dniu 23 bm - zaintrygowały mnie dwa wystąpienia w sprawie dużych opłat za tzw. wodę na cele ogólne. Odpowiedzi udzielił prezes R. Sołtysiak - problem w tym, że według mnie niewłaściwej. Mówił o dopuszczalnym poziome tej wody w wysokości około 8 % całkowitego zużycia w danym budynku itp.

                                                    Ale gdy potem dowiedzialem się od osób pytającyh o tę sprawe, że od około dwóch lat mają one tzw. radiowy odczyt wodomierzy, to mnie zamurowało! Przecież te systemy za ciężkie pieniądze instalowało się głównie po to, aby radykalnie zminimalizować właśnie wodę na cele ogólne. Jeśli tak się nie stalo, t gzdieś tkwi potężny błąd - albo zarząd wpuścil nas i sibie w maliny licząć na zredukownie ilości wody na cele ogólne albo spółdzielnia nie potrafi wykorzystać pełnych możliwości systemu. Być może błąd tkwi w podpisanej umowie z dostawcą systemu co wykryłem ostatnio po zapoznaniu się z umową z METRONĄ, która ostatnio zainstalowała ponad 5 tys. wodomierzy w spółdzielni.

                                                    W każdym razie sprawa wymaga dokładnego skontrolowania ze strony rady nadzorczej bo wszystko wskazuje na to, że nie osiągnięto celu wprowadzenia odczytu radiowego wskazań wodomierzy pomimo wydania na niego bardzo dużych pieniędzy.
                                                    A stało się tak nie pierwszy raz w Jarach.
                                                  • miriam_73 Re: Kto wie jak to jest dokładnie? 21.11.13, 15:30
                                                    Panie Jaromirze, może tak być.... Jest jak najbardzie dopuszczane że osoba X zostaje zatrudniona w danym podmiocie na podstawie umowy o pracę, a następnie zostaje powołana w skład zarządu (w tym zakresie może mieć albo odrębną umowe o prace, albo kontrakt menedżerski albo po prostu piastować tę funkcję na podstawie powołania). Jeśli są dwa tytuły, to okoliczność, że ktoś przestaje być członkiem zarządu, nie wpływa na obowiązywanie "podstawowej" umowy o pracę. Tylko w przypadku gdyby istniała jedna umowa, tylkow zakresie członkostwa w zarządzie i przewidywała że odwołanie jest równoznaczne z wypowiedzeniem, wówczas sprawa byłaby prosta. A tak ktoś przestaje byc członkiem zarządu, ale ma nadal wazną umowę o pracę w innym zakresie - żeby takiej osoby się pozbyć trzeba wypowiedzieć także tę umowę, ale ponieważ taka osoba nie jest już w zarządzie, to funkcję pracodawcy w stosunku do takiej osoby wykonuje już wówczas tylko zarząd i to zarząd powinien dokonac wypowiedzenia, zgodnie z warunkami umowy i przepisami prawa pracy. To się zdarza i często jest to problem np. w komercyjnych spółkach...
                                                  • jaromir_gazy O suchym pysku!!!!!!!! 28.11.13, 18:48
                                                    Będąc na posiedzeniu naszej rady nadzorczej w dniu 21 listopada br. zauważyłem, że stoły, przy których siedzą członkowie rady, zarządu i tym razem prezes firmy Dossier, która ma badać sprawozdanie finansowe spółdzielni za rok 2013, były wyjątkowo skromnie zastawione. Zresztą tak jest od dłuższego czasu – tylko skromniutkie butelki z wodą mineralną.

                                                    Piszę o tym dlatego, że przypominam sobie jeszcze nieodległe czasy – mam tu na myśli te sprzed tegorocznego walnego zgromadzenia, gdy na stołach była kawka, herbatka i różne ciasteczka. Bo po sporym wysiłku intelektualnym, jakim niewątpliwie było wysłuchiwanie wynurzeń przedstawicieli spółdzielni i nieśmiałych reakcji na nie członków ówczesnej rady nadzorczej, trzeba było przepłukać zaschnięte gardła czymś innym od zwyklej wody i zagryźć potem ciasteczkiem – o ile dobrze pamiętam były to przeważnie delicje szampańskie. No a teraz tego nie ma!
                                                    Zadałem wobec tego na osobności nieśmiałe pytanie jednemu z członków rady dlaczego to pozwalają się tak głodzić zarządowi, czy może jest to jego rewanż za ostanie obniżenie mu premii. To, czego się dowiedziałem, było dla mnie bardzo zaskakujące – to sama rada zażądała od zarządu, aby ten nie wydawał na nią naszych pieniędzy i nie kupował jej wspomnianej kawy, herbaty i ciasteczek. A wodę finansują sobie sami członkowie rady!

                                                    Mam w związku z tym mieszane uczucia – z jednej strony troska o nasze pieniądze godna pochwały, z drugiej strony wiem, że na posiedzenia rady jej niektórzy członkowie trafiają prosto po pracy, bez żadnego posiłku. Zgodziłbym się chętnie na wypijane wcześniej przez członków tego organy kawki, herbatki i zjadane ciasteczka gdyby obecna rada przyjrzała się lepiej innym wydatkom, często nieracjonalnym. Choćby takim, jak zapłata za mało warte ostatnie badanie sprawozdania finansowego spółdzielni za rok 2012. Bo biegła rewident, która je badała, niezgodnie z obowiązującymi przepisami, za fundusze własne spółdzielni uznała nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane. Zaznaczam, że nie jest to tylko moje zdanie – racje przyznała mi Komisja Nadzoru Audytowego sprawująca nadzór publiczny nad biegłymi rewidentami.
                                                    Inne źródła oszczędności i to dość dużych, to właściwy nadzór ze strony spółdzielni nad wykonawcami i wyeliminowanie tym samym powtarzania stale tych samych prac.

                                                    PS.
                                                    Wklejając powyższy tekst, zauważyłem odpowiedź miriam_73 na jakiś mój wpis. Wkrótce wrócę do tego - w każdym razie dziękuję miriam_73 za reakcję, bo tylko tym sposobem mozna pobudzić do aktywności członków spółdzielni JARY. Bo na oficjalnej stronie spółdzielni nie ma możliwości wymiany myśli. Bo i po co!
                                                  • zod_iak Re: O suchym pysku!!!!!!!! 28.11.13, 21:03
                                                    Pan Gazy napisał:
                                                    Zadałem wobec tego na osobności nieśmiałe pytanie jednemu z członków rady dlacz
                                                    > ego to pozwalają się tak głodzić zarządowi, czy może jest to jego rewanż za ost
                                                    > anie obniżenie mu premii. To, czego się dowiedziałem, było dla mnie bardzo zas
                                                    > kakujące – to sama rada zażądała od zarządu, aby ten nie wydawał na nią n
                                                    > aszych pieniędzy i nie kupował jej wspomnianej kawy, herbaty i ciasteczek. A wo
                                                    > dę finansują sobie sami członkowie rady!
                                                    No i są już pierwsze efekty tych żądań.
                                                    Puste żołądki i suchość w gardłach powodują nadmierne wystąpienie kwasów trawiennych wywołujących podejmowanie złych decyzji, ataki agresji, dziwaczne wypowiedzi niektórych członków rady, zwłaszcza pań.
                                                    Aby nie być gołosłownym, odsyłam do publikowanych na stronie spółdzielni protokółów z posiedzeń rady.
                                                    Jak wieść niesie, kwasy tak zadziałały, że na najbliższym posiedzeniu rada będzie wybierać innego, nowego przewodniczącego.
                                                    Może jednak lepiej przed podejmowaniem decyzji przegryźć ciasteczko i napić się herbaty lub kawy, choćby było to za nasze spółdzielców pieniądze.
                                                  • jaromir_gazy Re: O suchym pysku!!!!!!!! 29.11.13, 08:05
                                                    Zod_iaku, po Twoich wynurzeniach na temat przebiegu obrad RN oraz jakiś „dziwacznych wypowiedzi niektórych członków rady, zwłaszcza pań”, i zachętą do zapoznania się z protokołami tego organu, odwiedziłem niezwłocznie stronę internetową spółdzielni – www.smbjary.waw.pl i stwierdzam, że coś przesadzasz.

                                                    Bo nie znalazłem tam jakiś dziwacznych wypowiedzi członkiń RN – wręcz przeciwnie – wydają się one być bardzo rzeczowe i odnoszące się zawsze do poruszanego problemu. Zatem rezygnacja członków RN z obradowania przy dość bogato zastawionych stołach moim zdaniem raczej nie ma wpływu na wypowiedzi członkiń tego organu.

                                                    Zdecydowanie wolę merytoryczne ścieranie się poglądów i nawet różnicę zdań między członkami RN niż tak jak w dwóch ostatnich radach, praktycznie brak jakiejkolwiek dyskusji, szybkie przyklepywanie wszelkich pomysłów zarządu, brak jakiejkolwiek nad nim kontroli ze strony rady i nie dające się ukryć dążenie członków tego organu do jak najszybszego kończenia posiedzeń.

                                                    Natomiast w mojej opinii, w trakcie posiedzeń rady, daje się zauważyć nadmierna histeria i brak konkretów w wypowiedziach członków zarządu (ale czy na skutek braku ciasteczek, kawki i herbatki – tego nie wiem).
                                                  • jaromir_gazy Do miriam_73 29.11.13, 14:03
                                                    Miriam_73, odszukałem swój wpis, na który kilka dni temu odpowiedziałaś w zwiazku z moja niewiedzą w przedmiocie odoływania członków zarządu.

                                                    Dawno zapomniałem o sprawie - w ogóle nie wiem, czy ktoś myśli o odwoływaniu prezesów w Jarach, sprawa mnie też tak bardzo nie pasjonuje, niech głowę łamie sobie obecna rada nadzorcza. Ale być może, poczyta Twoje uwagi do ewentualnych możliwości odwoływania naszego managementu.
                                                  • miriam_73 Re: Do miriam_73 29.11.13, 14:10
                                                    Spoko, szukałam pewnych informacji, zauważyłam tę wątpliwość, więc odpowiedziałam jak to prawnie wygląda.
                                                    A co do komitetów blokowych, to u moich rodziców się zdaje się ukonstytuował, choć nie obyło się bez perturbacji... Jest całą lista spraw - w skali spółdzielni może błahych i nieistotnych,m ale dla lokalnego komfortu ważnych, a z pojedynczymi mieszkańcami nikt de facto nie rozmawia. Więc dobrze, że działąją.
                                                  • jaromir_gazy Jeszcze raz do miriam_73 29.11.13, 14:59
                                                    Miriam, jeszcze raz dzięki z mojej strony za zaangażowanie w sprawy spółdzielni czyli nas wszystkich bo do tej pory jest z tym jakoś słabo.

                                                    Też jestem zwolennikiem komitetów domowych chociaż takim jak zod_iak, kojarzą się one z czasami PRL. Ale obecnie nie ma chyba lepszej formy zaktywizowania członków i możliwości ich wpływu na decyzje organów spółdzielni.

                                                    Czekam, kiedy dojdzie do podobnego spotkania jak z mieszkańcami ulic Dembowskiego i SP tylko z mojej części. Bo na razie cicho – przed nowym rokiem chyba już do tego nie dojdzie. A u mnie tez sporo problemów, przede wszystkim brak działania spółdzielni w sprawie gruntów w wyniku czego nie możemy ustanawiać odrębnej własności i dlatego spółdzielnia wymyśliła nam za podszeptem lustratorek „wspólny kocioł“ jeśli chodzi o opłaty eksploatacyjne.

                                                    Trzeba też teraz powalczyć o zmniejszenie opłat w ramach tzw. opłaty publiczno-prawnej bo jak zwykle, nie jest tu OK.

                                                    I na koniec ciekawostka dla tych, co wiedzą, kto to był Janusz N. – dzisiaj skazał go sąd na grzywnę w wysokości 1000 złotych za nieudostępnianie dokumentów członkom spółdzielni, którą obecnie kieruje. Oczywiście wyrok nieprawomocny, zapewne będzie od niego apelacja. Zdaje się, że i u nas będzie musiało dojść do czegoś podobnego bo doświadczam bardzo często odmowy udzielenie mi informacji.
                                                  • jaromir_gazy cd O suchym pysku !!!! 03.12.13, 08:32
                                                    Zod-iaku, wbrew twoim krakaniom o zgubnych skutkach obradowania obecnej rady nadzorczej Jarów o suchym pysku, jak się przekonałem osobiście wczoraj, nie wypada to tak tragicznie!

                                                    Wczoraj rada wybrała nowego przewodniczącego – został nim Piotr Rychcik. Ale zdaje się, że wyborowi temu towarzyszyły jednak ciasteczka i co najmniej herbatka, bo rada odbyła swoje obrady i dokonała wyboru przewodniczącego w swoim pomieszczeniu a tam , jak się zorientowałem przy okazji spotkań z członkami rady w ramach ich dyżurów, są ciasteczka, kawka i herbatka ale kupowana ze składek członków rady a nie tak jak do tej pory, z kieszeni członków spółdzielni. Takie podejście członków obecnej rady podoba mi się znacznie bardziej niż poprzednie, która nie mówiąc już o wydatkach na jej „zaprowiantowanie” w czasie obrad tego organu, niezbyt dbała o nasze finanse. I chciałbym, aby członkowie obecnej rady troski o stan naszych indywidualnych finansów nie ograniczyli jedynie do wydatków o stosunkowo małej wartości. Jest kilak dużo ważniejszych pozycji budżetu spółdzielni i tam warto pogrzebać bo to one mogą przyczynić się znacząco do obniżenia naszych comiesięcznych opłat.
                                                    Członkowi poprzedniej rady zdaje się nie mogą pogodzić się z tym, że nie są już jej członkami, bo wczoraj stawili się w liczbie aż czterech osób aby wspierać moralnie członków zarządu bo przyznawano im premie za III kwartał tego roku. Widocznie obawiali się możliwości ponownego zmniejszenia premii członkom zarządu. Jak ostatecznie zakończył się ten punkt porządku obrad, nie wiem, bo musiałem wracać do domu w ważnej dla mnie sprawie. Ale mam nadzieję, że wkrótce się dowiemy.

                                                    I coś jeszcze w związku z wynagrodzeniami w spółdzielczości – z jednej strony słyszymy, że są to instytucje prywatne i nie mają do nich zastosowania liczne ustawy takie jak np. ustawa o dostępie do informacji publicznej (dlatego prezes Sołtysiak nie chciał mi podać kosztu centralnego ogrzewania dla poszczególnych budynków!). Z drugiej strony obowiązują w nich jakieś dziwne systemy wynagradzania tak jak w samorządzie czy budżecie na skutek czego wypłacane są co kilka lat bajońskie nagrody jubileuszowe oczywiście z naszych kieszeni. Sadzę, że sprawa ta mająca bardzo duży wpływ na stan naszych indywidualnych finansów, winna być przedmiotem zainteresowania nowej rady nadzorczej. Zwłaszcza, że osobiście mam bardzo wiele zastrzeżeń do funkcjonowania naszej spółdzielni. Inni członkowie też.
                                                  • zod_iak Re: cd O suchym pysku !!!! 03.12.13, 12:26
                                                    Jaromirze Gazy. ostatni twój post skierowany jest do mnie, wobec czego postaram się wypowiedzieć na temat "twojego krakania".
                                                    Otóż nie bywam na posiedzeniach rady tak jak ty, moje uwagi i spostrzeżenia czerpię z zamieszczonych protokołów na stronie spółdzielni więc nie mam okazji podjadać ciasteczek kupionych ze składkowych pieniędzy członków rady.
                                                    Zapewne smakują ci ciasteczka, skoro w samych superlatywach wypowiadasz się o obecnej radzie.
                                                    Jednak coś nie tak jest z tą radą, skoro po kilku posiedzeniach już zmieniono - jak piszesz - przewodniczącego.
                                                    Z twoich wpisów na forum można przypuszczać, że jesteś obecnie jednym z głównych ekspertów i doradców rady. Oj źle to wróży tej radzie, a przede wszystkim spółdzielni.
                                                    Czas pokaże.
                                                  • jaromir_gazy Odpowiedź zod_iakowi 03.12.13, 15:30
                                                    Korzystam tylko ze swoich uprawnień jako członek spółdzielni i ponieważ wychodzę z założenia, że trzeba patrzeć na ręce zarządowi rozpuszczonemu do niebywałych granic przez poprzednią, praktycznie mało robiącą cokolwiek w interesie członków radę nadzorcza pod przewodem Nizielskiego, od czasu do czasu chodzę na posiedzenia obecnej rady nadzorczej – swojego trzeba pilnować!

                                                    Zapewniam Cie zod_iaku, że nie chodzę na te posiedzenia dla kilku ciasteczek – jeszcze stać mnie na nie, może właśnie dlatego, że od dawna staram się patrzeć zarządowi na ręce.

                                                    Nie uważam, jak tego byś chciał zod_iaku, że coś jest nie tak z obecną radą – nie wnikam w powody zmiany przewodniczącego ale lepsze takie rozwiązanie gdy powstała ku temu sytuacja niż przewodzenie latami temu organowi przez Nizielskiego, który nie zamieszkiwał w tej spółdzielni. Właśnie członek tej niby kiepskiej rady potrafił ustalić przyczynę bardzo dużego zużycia wody w budynku Dembowskiego 21 z czym od lat nie potrafiła sobie dać rady poprzednia rada i obecny zarząd spółdzielni a nawet angażowani do tego naukowcy z Politechniki Śląskiej. Podobnie jest z balkonami, które naprawia się po trzy razy!

                                                    Nie mam statusu doradcy czy eksperta rady ale zgodnie z apelami prezesa o aktywność członków wygłaszanymi choćby na łamach Biuletynu, dzielę się z nią swoim dotychczasowym doświadczeniem z nową radą. Jak to wróży radzie i spółdzielni to zobaczymy. Na razie sporo wskazuje na to, że po raz pierwszy od wielu lat sprawozdanie finansowe a właściwie opinia z jego badania nie będzie poświadczała nieprawdy. Choćby w tym, że funduszami własnymi spółdzielni czyli będącymi jej własnością są nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane. Pozwoli to ewentualnie uniknąć takiej sytuacji, jak miała miejsce w spółdzielni Przy Metrze dzięki radosnej twórczości inwestycyjnej jej poprzedniego zarządu. Na czym ostatecznie jej członkowie wyszli jak przysłowiowy Zabłocki na mydle i musieli beknąć przeszło 40 milinów złotych wystawionym do wiatru wykonawcom inwestycji.
                                                  • ef-ka19 Re: Odpowiedź zod_iakowi 04.12.13, 09:57
                                                    Ja rowniez śledzę protokoły zamieszczane na stronie spółdzielni i wyciągam z nich odmienne wnioski: widzę, że nowa RN działa w interesie członków. Rzeczywiscie przydałaby się jej jakaś pomoc, bo są w niej zupełnie nowe osoby. Trochę brak u nich decyzyjności, ale składam na karb braku doświadczenia,
                                                    Nowa rado - wiele osób trzyma za was kciuki i oczekuje na konkretne działania. Jestescie już pół roku - najwyzsza pora.
                                                    Oczekujemy też na zmiany w wysokości opłat- fundusz remontowy jest bardzo wysoki, zaliczki na media też zawyżane o czym swiadczą zwroty w następnym roku - nic dziwnego, ze spoldzielnia podobno mlekiem i miodem płynie.
                                                    A groźby Zod_iaka oznaczają, że towarzystwo popleczników zarządu zwiera szyki i zaczyna działania, które maja na celu skompromitowanie niepokornych.
                                                    Też czekam na spotkanie RN z mieszkańcami naszej enklawy.
                                                    Nie bójcie się, róbcie swoje, po to Was wybralismy. Rozliczymy Was za pół roku na Walnym!
                                                  • jaromir_gazy Re: Odpowiedź ef-ce19 04.12.13, 14:06
                                                    Ef-ka19, bardzo się cieszę, że nie tylko ja uważam, że w Jarach nie jest najlepiej chociaż znam spółdzielnie i to na Ursynowie, w których jest dużo gorzej niż u nas.

                                                    Też odnoszę wrażenie, że nawa rada jak całość ma wolę działania w interesie członków dotrzymując tym samym obietnic składanych przez kandydatów do tego organu na ostatnim naszym walnym zgromadzeniu. Ale nie należy ukrywać, że już teraz ujawniają się w radzie osoby, którym dotrzymanie tych obietnic nie wychodzi i powinniśmy z tego wyciągnąć wnioski za nieco ponad pół roku na kolejnym walnym.

                                                    Radzie istotnie trzeba pomóc bo trudno od niej wymagać od razu bezbłędnych posunięć chociażby dlatego, że dla 10 jej członków jest to zupełnie nowe wyzwanie. A zarząd, jak już kilkakrotnie miałem okazje się przekonać na posiedzeniach rady, nowym członkom tego ciała zadania nie ułatwia. Ja w ramach ewentualnych podpowiedzi radzie czym powinna się zająć, po prostu kieruję do niej pisma.
                                                    Też chciałbym szybszych zmian i decyzji korzystnych dla nas ale zdaję sobie sprawę, ile zagadnień jest w tej spółdzielni od dawna „położonych” (choćby usuwanie azbestu, o czym nie miałem zielonego pojęcia) i dlatego na razie rozumiem brak jakiś spektakularnych ruchów ze strony rady. Ale moim zdaniem działa on a w dobrym kierunku.

                                                    Ef-ka19 – rzeczywiście fundusz remontowy jest u nas dość wysoki a to dlatego, że do obecnej stawki płaconej przez nas nadal jest włączona wieloletnia i rozłożona w czasie splata rzekomej pożyczki wewnętrznej w wysokości 7,5 miliona złotych na docieplenia wymyślona swego czasu przez cwaniaczka G. Kretkiewicza. Co ciekawsze, większość obecnych członków rady o tym nie wie twierdząc, że dokładną wiedzę na ten temat ma obecny przewodniczący komisji rewizyjnej. Osobiście jednak w to wątpię.
                                                    Zbyt wysokie zaliczki na media to rzeczywiście poważna sprawa bo jest to nic innego jak finansowanie swojej bieżącej działalności przez spółdzielnię z naszych kieszeni. Do tego bez żadnego oprocentowania dla nas. Mało osób zdaje sobie sprawę, że zwroty za media to mniej skutek racjonalnego z nich korzystania mediów ale bardziej zawyżonych zaliczek.

                                                    O Zod-aku od dawna mam swoje zdanie - jest to jakiś zagorzały stronnik obecnego zarządu o czym świadczy jego wyjątkowo negatywny stosunek do mnie oraz zwalczanie przez niego idei powołania komitetów domowych jako ważnego ogniwa w budowie nadzoru ze strony członków bo jak widzimy, 12 członków rady do formalnego jego sprawowania to stanowczo za mało w tak dużej spółdzielni.

                                                    Wpis Ef-ki19 jest dla mnie bardzo optymistyczny bo przeczy przekonaniu o powszechnej naszej obojętności i nie pozwala utwierdzać się zarządowi w przekonaniu, że wszystko ujdzie mu na sucho. Tak jak niestety miało to miejsce przez ostatnie 6 lat.
                                                  • zod_iak Re: Odpowiedź Jaromirowi Gazemu 04.12.13, 14:48
                                                    O Jaromirze Gazy od dawna mam swoje zdanie - jest to jakiś zagorzały przeciwnik zarządów bez względu na skład osobowy o czym świadczą jego wpisy. Od lat, to znaczy od pojawienia się na forum wątku spółdzielczego, nie znalazłem jego wpisu pozytywnego. Jego maniakalna niechęć do wszystkiego w czym nie uczestniczy / nie zostaje wybrany / wiąże się prawdopodobnie z sytuacją z przed lat, kiedy jak wieść niesie kandydował na prezesa i przepadł a kretesem. Życzę mu powodzenia w pisaniu postów, natomiast nie chciałbym aby zarządzał na Jarach, choć jego obecna aktywność wskazuje, że ma takie plany.
                                                  • ef-ka19 Re: Odpowiedź Jaromirowi Gazemu 04.12.13, 19:24
                                                    Z rozmow z sasiadami wiem, ze bardzo wiele osób kibicuje nowej Radzie. Dlatego była tak duża frekweencja na Walnym. Obawiam sie jednak, że nie wykorzysta ona tej szansy. Już się mówi, że dadzą rady dokonać zmian, a spółdzielniany beton już się szykuje do przejęcia władzy. Mogę się założyc, że na Walnym będzie wprowadzony przez 10 osób punkt o odwołanie Rady Nadzorczej.
                                                  • ef-ka19 Re: Odpowiedź Jaromirowi Gazemu 04.12.13, 19:27
                                                    Oczywiście miało być NIE dadzą rady. Może ta pomylka świadczy o tym, że jednak DADZĄ. Oby...
                                                  • jaromir_gazy Do ef-ki19 04.12.13, 20:01
                                                    Ef-ka19, nie trzeba przewidywać czarnego scenariusza i wieszczyć niepowodzenie obecnej radzie nadzorczej. Wbrew betonowi stańmy na głowie i wspierajmy obecną radę wszelkimi możliwymi sposobami!

                                                    Oczywiście wiemy o zabiegach członków poprzedniej rady - widać to na kolejnych posiedzeniach rady - mających na celu dyskredytowanie członków obecnej rady, rozpuszczanie nieprawdziwych informacji o takich członkach jak ja - np. rzekomo ponoszę odpowiedzialność za wpuszczenie Włodarzewskiej w zakątek Cybisa i realizację pod nosami naszych sąsiadów inwestycji-molocha itp. Od lat znane zagrywki ekipy okołozarządowej. Po prostu trzeba mieć świadomość dużego prawdopodobieństwa takich operacji ze strony garstki naszych sąsiadów, dla których ich własne interesy oraz zarządu są ważniejsze od naszych i już teraz zacząć się organizować aby na przyszłorocznym walnym zniweczyć zabiegi jarowskiego betonu, który widać gołym okiem.

                                                    Nie jest to takie trudne jak nam się wydaje, trzeba tylko chcieć. Wierzę, że damy radę starej radzie!
                                                  • jaromir_gazy I do zod_iaka 05.12.13, 15:56
                                                    Winien jestem odpowiedź zod_iakowi na jego ostatni wpis dotyczący mojej osoby a raczej mego stosunku do różnych wydarzeń w spółdzielni Jary.

                                                    Zarzuca mi negatywny stosunek do zarządów spółdzielni bez względu na skład osobowy – nie moją wina jest, że do tego organu do tej pory trafiali osobnicy, którzy w dążeniu do znalezienia się w nim potrafili sprytnie omamić członków rady to jest organu, który wybiera członków zarządu. Skoro odwoływano członków zarządu, to świadczy to tylko o tym, że również i innym członkom rady oni nie odpowiadali bo odwołania nie mogła dokonać tylko jedna osoba czyli ja.
                                                    Nie moja winą jest, ze nie widzę w dokonaniach poszczególnych zarządów na przestrzeni lat rzeczy pozytywnych aby można było pochwalić zarząd. Sięgając do przeszłości, to chyba nie było za co chwalić zarządu z udziałem J. Nicińskiego, który dokonał geszeftu z niejakim Mirosławem Nizielskim na wodomierzach, przepłacał za wykonane na rzecz spółdzielni czyli nas, roboty itp. Trudno chwalić zarząd w osobach W. Baran, A. Cichocki i ? Biernat za deal z Edbudem, na którym nic nie zarobiliśmy chociaż mieliśmy oczywiście zarobić. Trudno chwalić obecny zarząd, z którego czmychnął G. Kretkiewicz za ściąganie z nas do tej pory jakiejś spłaty rzekomej pożyczki wewnętrznej w wysokości 7,5 miliona złotych, brak właściwego nadzoru nad dociepleniami, remontami balkonów, budową garaży, zużyciem wody na cele ogólne, fatalnymi podziali nieruchomości, wpuszczeniem Włodarzewskiej z inwestycją na teren spółdzielni itp.
                                                    I nie ma tu nic do rzeczy rzekome moja maniakalna niechęć do wszystkiego, w czym nie uczestniczę bo właśnie nie chciałem w różnych przekrętach uczestniczyć. Bo gdy byłem członkiem rady nadzorczej to znacznie bardziej intensywnie niż obecnie, choćby ze względu na posiadane informacje, starałem się patrzeć zarządowi na ręce.
                                                    I nie ma nic do mojej krytycznej postawy wobec poczynań spółdzielni jary fakt, że kiedyś kandydowałem na prezesa tej spółdzielni. Rzeczywiście, przepadłem z kretesem ale tylko dlatego, że miała miejsce typowa „ustawka” członków rady, która otworzyła niektórym z nich drogę do zarządu pozwalając potem zawrzeć umowę z Edbudem, na której w oczywisty sposób skorzystało kilku członków ówczesnej rady nadzorczej oraz ówczesnego zarządu oraz sam Edbud.

                                                    Wiem, dlaczego czymś bardzo negatywnym według zod_iaków jest chęć bycia członkiem zarządu przez jednych a wręcz pozytywnym przez innych. Gdy ja kandydowałem kiedyś do tego organu to jest be ale gdy niejaki Ryszard Sołtysiak wyłaził wprost ze skory aby znaleźć się w tym organie i jest już w nim od przeszło 10 lat, to jest wszystko w porządku. Jest to po prostu argument wielu prezesów spółdzielni wytaczany przeciwko wszystkim, którzy oceniają krytycznie ich poczynania – rzekomo dlatego, że chcą zająć ich stołki. Nie mieści się im po prostu w głowie, że krytyczny stosunek wynika z tego, że nie godzą się oni na przekręty i nieprawidłowości, jakie mają miejsce w bardzo wielu spółdzielniach mieszkaniowych.

                                                    I tyle z mojej strony na temat pisania przeze mnie postów. Bardzo niewygodnych z oczywistych względów dla jarowskich zod_iaków.
                                                  • zod_iak Re: I do zod_iaka 06.12.13, 13:19
                                                    No i sam potwierdziłeś to co napisałem. Wracasz do historii z przed pół wieku pisząc o jakichś geszeftach ludzi których współcześni mieszkańcy w ogóle nie kojarzą. Gdy o tym wówczas wiedziałeś, to dlaczego nie powiadomiłeś odpowiednich władz, a jeżeli powiadamiałeś te władze to dlaczego ci ludzie za popełnione według ciebie geszefty nie zostali ukarani, czy to też geszeft?. Czytając twoje teksty ma się wrażenie, że w każdym wcześniej czy później zobaczysz złodzieja, że nawet sny masz o wyimaginowanych spółdzielczych geszeftach. Wyluzuj chłopie!!
                                                  • jaromir_gazy Re: I do zod_iaka 06.12.13, 15:10
                                                    Oczywiście zod_iaku, zarówno Ty jak i Twoi kompani ze spółdzielczego betonu bardzo pragną, aby pamięć członków o różnych geszeftach robionych naszym kosztem była jak najkrótsza albo żeby w ogóle nic nie pamiętali! Nawet spraw z dnia wczorajszego.

                                                    Nie rób z nas idiotów wmawiając nam, że nie kojarzymy niejakiego Mirosława Nizielskiego, głównej postaci przekrętu z wodomierzami sprzed 20 lat, że nie pamiętamy pomysłów z wewnętrzną pożyczką 6 lat temu i wycieczki za nasze pieniądze chyba 3 lata temu G. Kretkiewicza czy "genialnych" inwestycji spółki Cichocki Baran & Biernat. Lepiej tego nie pamiętać gdy szykuje się nam Wiolinowy Pasaż.

                                                    To, że niektórzy osobnicy uniknęli odpowiedzialności dzięki bezczynności ostatnich rad nadzorczych, którym przewodniczył właśnie Miroslaw Nizielski, wcale nie świadczy jeszcze o tym, że wszystko było w porządku.

                                                    Bądź spokojny, w każdym z członków SMB Jary złodzieja nie upatruję, moje sny też nie są o jarowskich geszeftach.
                                      • walerianka17 Re: pensje pracowników spółdzielni 23.06.14, 02:28
                                        witam ktokolwiek jest jeszcze po drugiej stronie. Wpisy są stare , wniosek stąd ,że już komitety domowe nie działają. A chciałam się poradzić..
                                        • jaromir_gazy Re: pensje pracowników spółdzielni 23.06.14, 13:52
                                          Walerianko17, ostatni wpis jest z dnia wczorajszego czyli chyba nie taki stary!
                                          Ponadto dlaczego wysnuwasz wniosek, że skoro według Ciebie wpisy są stare (w rzeczywistości jednak nie), to komitety domowe nie działają? Jestem na bieżąco w kontakcie z jednym z nich i wiem, że działa bo porusza w ramach kontaktów ze spółdzielnią sprawy aktualne takie, jak np. sprawę kosztu odgrzania wody.

                                          Przy okazji - w jakim to budynku (adres) koszt podgrzania wody wynosi ponad 19 złotych? Był to wpis zdaje się dominic-kiego. Informacja potrzebna jest mi do analizy tych opłat, którą teraz robię. Bo pracownicy spółdzielni do tego się nie garną!
                                          • jaromir_gazy Nagroda uznaniowa????????? 24.06.14, 09:20
                                            W porządku obrad kolejnego posiedzenia RN w dniu 26 czerwca br. znalazłem taki punkt: Podjęcie uchwały w sprawie przyznania nagrody uznaniowej dla Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Eksploatacyjno-Technicznych Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Jary” Pana Sylwestra Ożarowskiego.

                                            Nie śledzę dokładnie ostatnich zmian dotyczących wynagradzania członków Zarządu naszej spółdzielni więc może moje uwagi do wspomnianego punktu porządku obrad RN będą nie na miejsca ale jednak przedstawię swoje zdanie w tej sprawie jako że to z moich i pozostałych członków spółdzielni comiesięcznych opłat ta ewentualna nagroda ma pochodzić.

                                            Na ostatnim WZ przy omawianiu sprawy absolutorium dla członków Zarządu spółdzielni Jary za rok 2013 jednoznacznie powiedziałem, że jestem przeciwny udzieleniu absolutorium p. Sylwestrowi Ożarowskiemu. A to dlatego, że nie panuje nad całokształtem działań podległej mu grupy pracowników spółdzielni. Czego przejawem według mnie jest niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej wykonanie najnowszego docieplenia budynku Pięciolinii 1, brak jasnych kryteriów poprawy dociepleń kolejnych budynków, brak dostatecznego wyjaśnienia dużych rozbieżności w opłatach za podgrzanie wody w poszczególnych budynkach, wieloletnie użeranie się mieszkańców o naprawę lub usunięcie wad konstrukcyjnych żeby wymienić tylko te najważniejsze. Złożone w trakcie WZ wnioski jego uczestników również potwierdziły moje zastrzeżenia do pracy p. S. Ożarowskiego.
                                            Dochodzi do tego wyjątkowe i nie do zaakceptowania podejście p. S. Ożarowskiego do skarg kierowanych do niego – są one kwitowane przez niego po prostu stwierdzeniem, że osoba składająca skargę jest wiecznie niezadowolona i tzw. krytykantem.

                                            Oprócz spraw natury technicznej, za które bezpośrednio odpowiada p. S. Ożarowski, ma on moim zdaniem znaczny udział w kontynuowaniu gospodarki finansowej spółdzielni, której stale przyrastają środki finansowe co nie powinno mieć miejsca w spółdzielniach mieszkaniowych.

                                            Zatem osobiście nie widzę żadnych podstaw do przyznania nagrody uznaniowej p. S. Ożarowskiemu i mam nadzieję, że członkowie RN tym razem zachowają się odpowiedzialnie i nie popełnią błędu, jaki miał miejsce przy przydzielaniu premii członkom Zarządu spółdzielni chyba za IV kwartał 2013 roku.
                                            • zod_iak Re: Kto rządzi w SMB Jary? 24.06.14, 10:17
                                              No to Panie prezesie Ożarowski, czuję że premie ma Pan z głowy. jaromir-gazy wydał dyrektywy radzie nadzorczej.
                                              • enigma123400 Re: Kto rządzi w SMB Jary? 26.06.14, 15:13
                                                zod_iak napisał:

                                                > No to Panie prezesie Ożarowski, czuję że premie ma Pan z głowy. jaromir-gazy wy
                                                > dał dyrektywy radzie nadzorczej.

                                                Proponuje ,skoro jesteś takim miłośnikiem, żebyś mu wypłacił ze swoich własnych pieniędzy.
                                                • frek Re: Kto rządzi w SMB Jary? 28.06.14, 10:25
                                                  Zod_iaku, jak zwykle, przypisujesz mi jakieś nadprzyrodzone możliwości! Poza tym nie sądzę, żebyś nie wiedział, że dzięki czwórce członków obecnej rady nadzorczej: Małgorzacie Sidorskiej, Waldemarowi Zawistowskiemu, Piotrowi Rychcikowi i Januszowi Bodasińskiemu, prezes S. Ożarowski otrzymał iście królewska nagrodę w wysokości 10 tys. złotych! Sumę, która dla wielu z nas to cała roczna emerytura lub renta!

                                                  Przyznawana przez RN nagroda zamiast dotychczasowych kwartalnych premii (nie wiadomo za co!) ma być za jakieś wyjątkowe zasługi dla spółdzielni. Tymczasem wnioskodawca takiej nagrody, Janusz Bodasiński, poproszony o uzasadnienie swego pomysłu w wysokości 10 tys. złotych ... zaczął coś mruczeć o przyszłych działaniach S. Ożarowskiego!

                                                  Nie ukrywam, że dla mnie fakt przyznania tej nagrody to dowód na skrajną nieodpowiedzialność wymienionych członków rady nadzorczej i brak jakiegokolwiek rozeznania w działalności S. Ożarowskiego!
                                                  • zod_iak Re: Kto rządzi w SMB Jary? 28.06.14, 13:57
                                                    Do frek vel jaromir- gazy:
                                                    nie znoszę obłudy i dwulicowości. Do tej pory osoba posługująca się nickiem jaromir_gazy domagała się mojego ujawnienia, tymczasem nie trzeba być śledczym aby dowiedzieć się, że frek to również jaromir_gazy.
                                                    I po co ta obłuda?
                                                    Co do nagrody: to niespodzianka.
                                                    Podobno było więcej niespodzianek na ostatniej RN. Przewodniczący rady odchodzi z rady i będzie kolejny czwarty już nowy przewodniczący. Jak tak dalej pójdzie to do końca roku wszyscy członkowie rady będą przewodniczącymi.
                                                    Szykuje się feta z okazji 30 lecia Domu Sztuki a grać będą
                                                    the Rolling Stons.
                                                  • jaromir_gazy Re: Kto rządzi w SMB Jary? 28.06.14, 14:29
                                                    Zod_iaku, zamiast moją wyimaginowaną "obłudą", zajmij się lepiej prawdziwą obłudą tych, którzy głosowali za przyznaniem na ostatniej radzie nagrody S. Ożarowskiemu - po prostu sięgnij do ich wypowiedzi sprzed roku, gdy byli wybierania do rady nadzorczej i co obiecywali członkom. To ważniejsze chyba w cale sprawie niż to, że rzekomo jestem obłudnym - przecież i tak wiesz o kogo chodzi zatem nie było moja intencją ukrywanie się.

                                                    Widać wyraźnie, ze jedynym Twoim celem jest zaciekła obrona starego układu wyjątkowo nieprzyjaznego zwykłym członkom spółdzielni i przeszkadzanie w uporządkowaniu sytuacji. I taka jest prawda.

                                                    Gdybyś tylko zechciał się ujawnić z imienia i nazwiska, to okazałoby się, że innych obłudą bijesz na głowę!
                                                  • zod_iak Re: Kto rządzi w SMB Jary? 28.06.14, 21:51
                                                    Do jaromir_gazy:
                                                    skoro nie jesteś obłudny i szczerze wypowiadasz się na forum to wyraź swoje szczere stanowisko na temat tej rady. Dlaczego tak często są zmiany przewodniczącego rady i przewodniczących komisji, dlaczego piszesz nazwiska tych, którzy głosowali nie tak jak Ty chciałeś, a nie podajesz nazwisk tych którzy opuścili salę przed głosowaniem? Czy rada to 4 czy 12 osób?
                                                    może szczerze podzielisz się z nami swoją opinią. tylko nie pisz o starej radzie bo to nudne, ich nie ma już od ponad roku.
                                                  • jaromir_gazy Re: Kto rządzi w SMB Jary? 29.06.14, 09:54
                                                    Zacznę jednak od poprzednich rad, bo to one powinna być punktem odniesienia w stosunku do obecnej. W długoletniej historii Jarów nie było chyba tak fatalnych rad nadzorczych jak dwie ostatnie dlatego, że były one zdominowane jak nigdy dotąd przez bezwolnych i posłusznych zarządowi członków tego organu. W ostatniej radzie dopiero pod koniec kadencji chyba trzech członków próbowało mówić innym głosem niż ten narzucany od lat radzie przez dobrze znanego nam krętacza M. Nizielskiego. Ale te nieśmiałe próby mające na celu chyba dostanie się do rady kolejny raz niż działanie na rzecz członków nie mogą zmienić negatywnego odbioru ostatnich rad, które zupełnie nie sprawowały ustawowej i statutowej roli i tolerowały takie zachowania jak jednej z członkiń, która pomimo ewidentnego oszukania ZUS względnie członków spółdzielni nadal jest bardzo aktywna choćby na posiedzeniach obecnej rady. Zatem ciągłe wracanie do poprzednich rad jest jak najbardziej uprawnione aby członkowie mieli świadomość do czego nie można już więcej dopuścić.

                                                    Pytasz, dlaczego są tak częste zmiany przewodniczącego rady i przewodniczących komisji – mogę się tylko domyślać bo przecież nie ma obowiązku tłumaczenia się członków rady ze swoich decyzji a nawet gdyby był, tłumaczenia nie musza być szczere. Być może niektórych to przerosło, niektórych pchnęła do tego urażona ambicja, inni nie wypełniali przewidzianych dla tych stanowisk obowiązków, może jeszcze brak czasu ze względu na nową sytuację osobistą itp. Powodów może być wiele. Ale jest to zdecydowanie uczciwsze niż pobieranie kasy z naszych kieszeni i udawanie, że coś się robi na danym stanowisku. A tak było w poprzednich radach i o tym trzeba pamiętać. Oczywiście, lepiej, gdyby tych zmian nie było ale lepszym jest zmiana, bo daje jakąś nadzieję niż brak zmiany w sytuacji, gdy mamy świadomość, że jest źle.
                                                    Swemu stanowisku w kwestii oceny działania członków obecnej rady dałem wyraz na ostatnim walnym zgromadzeniu apelując przede wszystkim do panów, członków tego organu, aby wzięli przykład co najmniej z dwóch pań. Ale jak pokazuje przebieg ostatniego posiedzenia rady, zachowania członków rady są zupełnie nieprzewidywalne i stąd takie a nie inne głosowania nad ważnymi dla nas sprawami.

                                                    Podałem nazwiska członków rady, którzy głosowali według mnie wbrew interesom członków i wbrew swoim obietnicom na walnym zgromadzeniu w roku 1013. Zod-iaku, dobrze wiesz, jak przebiegało ostatnie posiedzenie rady i nie rżnij głupa pytając mnie o nazwiska tych, którzy opuścili salę przed głosowaniem – takie coś w ogóle nie miało miejsca, bo w posiedzeniu brało udział 9 członków – trzech było od samego początku nieobecnych. S. Fronc nie mógł głosować bo wcześniej został przez radę czasowo oddelegowany do zarządu spółdzielni. Zatem było 8 członków, którzy mogli głosować. M. Sidorska, J. Bodasiński, P. Rychcik i W. Zawistowski głosowali za przyznaniem S. Ożarowskiemu nagrody i to bez jakiegoś sensownego uzasadnienia przez pomysłodawcę tego czyli J. Bodasińskiego, C. Frendler-Bielicka, A. Studniarski i W. Ogonowski głosowali przeciw a A. Bonifaciuk się wstrzymał. Tak wygląda prawda na ten temat i nie próbuj oszukiwać członków w tej sprawie pisząc o jakiejś ucieczce członków rady z sali obrad przed głosowaniem.

                                                    Wprawdzie rada to 12 osób ale jak widać, w określonej sytuacji to 4 wymienione wyżej osoby odegrały decydującą rolę i ich „zasługa” w tej sprawie jest bezdyskusyjna. Dla mnie jakieś względy osobiste tu decydowały a nie sprawy merytoryczne. Odpowiedzialność tych osób za przyznanie S. Ożarowskiemu nie wiadomo za co nagrody jest bezdyskusyjna i nie ma co usprawiedliwiać i zwalać ich pokrętnego postępowania na pozostałych członków rady, których nie było względnie głosowali przeciw pomysłowi J. Bodasińskiego.

                                                    Taka jest moja szczera opinia o obecnej radzie.
                                                  • zod_iak Re: Kto rządzi w SMB Jary? 29.06.14, 10:28
                                                    jaromir_gazy o obecnej radzie pisze:
                                                    niektórych to przerosło, niektórych pchnęła do tego urażona
                                                    ambicja, inni nie wypełniali przewidzianych dla tych stanowisk obowiązków, może jeszcze brak czasu ze względu na nową sytuację osobistą itp. Powodów może być wiele. Oczywiście, lepiej, gdyby tych zmian nie było ale lepszym jest zmiana, bo daje jakąś nadzieję niż brak zmiany w sytuacji, gdy mamy świadomość, że jest źle.
                                                    Ale jak pokazuje przebieg ostatniego posiedzenia rady,zachowania członków rady są zupełnie nieprzewidywalne i stąd takie a nie inne głosowania nad ważnymi dla nas sprawami.

                                                    Taka jest rada, jaką szczerze jaromir_gazy widzi.
                                                  • jaromir_gazy Re: Kto rządzi w SMB Jary? 29.06.14, 14:43
                                                    W związku z wpisem zod_iaka kolejny raz napiszę, że wolę obecną radę, która od czasu do czasu zachowuje się nie po mojej myśli, od rad poprzednich, które przez ostatnich 6 lat wszystko robiły pod dyktando zarządu.

                                                    Warto np. wiedzieć, że zasługą tej rady jest zlikwidowanie kwartalnych premii dla członków zarządu. Pamiętam, że premie te były przyznawane praktycznie automatycznie i stanowiły po prostu dodatek do pensji zasadniczej członków zarządu. Premie te zostały zastąpione właśnie tak niefortunnie przyznaną nagrodą specjalną S. Ożarowskiemu.
                                                    W końcu to ta a nie inna rada dokonała rzeczy prawie niemożliwej i odwołała R. Sołtysiaka co od razu zmieniło nastawienie pracowników spółdzielni do jej członków np. w sprawie udostępniania dokumentów. Ja np. bezskutecznie usiłowałem otrzymać dane dotyczące kosztu centralnego ogrzewania w poszczególnych budynkach. A było tak dlatego, że R. Sołtysiak był temu przeciwny. Podobnych „kwiatków” jest znacznie więcej.

                                                    Zatem nie próbuj zod_iaku wyciągać z moich wypowiedzi wniosków, że ta rada jako całość jest znacznie gorsza od ostatnich. Bo tak po prostu nie jest. A że od czasu do czasu doświadcza wpadek, to już inna sprawa. Od tego jesteśmy, aby temu zapobiegać.
                                                  • jaromir_gazy Pierwsza jaskółka? 30.06.14, 09:02
                                                    Zamiast zarzucania mi przez zod_iaka obłludy, kierowania obecna radą i innych niedorzeczności, lepiej aby zechciał się on zająć bardziej konstruktywnie istotnymi dla problemami, które na ostatnim naszym walnym zgromadzeniu dość trafnie wymienił prezes Piotr Malita.

                                                    Według moich notatek, są to według niego:
                                                    Komunikacja z mieszkańcami
                                                    Obniżka czynszów
                                                    Rewitalizacja zieleni
                                                    Poprawa warunków życia w spółdzielni
                                                    Uregulowanie kwestii własności gruntów w enklawie Cybisa-Dunikowskiego-Janowskiego

                                                    Pierwszą jaskółką realizacji wymienionych priorytetów może być powiadomienie nas o nowych comiesięcznych opłatach. W moim przypadku obniżenie tych opat – a dokładnie za centralne ogrzewanie – to tylko 4 złote ale jest to dobry początek. Mam nadzieję, że zarząd wnikliwie przeanalizuje różnice tych opłat pomiędzy poszczególnymi budynkami – bo w skrajnych wypadkach wynoszą one 1,36 zł/m2 i 2,18 zł/m2 i zastanowi się, jak je zniwelować!
                                                    Podobnie jest z opłatami za podgrzanie wody. Bo według zebranych przeze mnie danych wahają się one od 12,46zl/m3 do ponad 19 zl/m3!

                                                    Ale największe rezerwy do obniżenia naszych opłat moim zdaniem (i nie tylko) tkwią w funduszu plac oraz funduszu remontowym. Nie wiem dokładnie, jak jest w Jarach, ale w wielu spółdzielniach mieszkaniowych (bo w innych już nie) dochodzi w sferze wynagrodzeń do takich bulwersujących zjawisk jak te mające miejsce w jednej ze spółdzielni w Elblągu: wzrost i przerost zatrudnienia pracowników w administracji, z 50 osób do 60. (Wynagrodzenie za pracę prezesa zarządu "Zakrzewa" to kwota 8.000 złotych. Wielu pracowników tej spółdzielni zarabia jednak więcej niż sam prezes)

                                                    Zastanawiam się czy musiało dojść aż do zmiany prezesa zarządu aby pojawiły się perspektywy zmian.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 10:05
                                                    jaromir_gazy napisał:
                                                    > Pierwszą jaskółką realizacji wymienionych priorytetów może być powiadomienie na
                                                    > s o nowych comiesięcznych opłatach. W moim przypadku obniżenie tych opat –
                                                    > ; a dokładnie za centralne ogrzewanie – to tylko 4 złote ale jest to dob
                                                    > ry początek,
                                                    ha ha ha, żeby zamiast tej jaskółki, nie był to wróbel. Przecież to zaliczka a nie opłata. Przy rocznym rozliczeniu, mieszkańcy o tą zsumowaną kwotę otrzymają mniejsze nadpłaty, a przy mroźnej zimie mogą być to nawet dopłaty.
                                                    Co do funduszu płac, czyli wynagrodzeń, to rada nadzorcza powinna pierwsza dać przykład i swoją "pracę" wykonywać społecznie, Wystarczy zmienić statut na najbliższym WZ.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 10:37
                                                    Zod_iaku, jakoś wcześniej, gdy funkcjonowały rady pod przewodnictwem "genialnego" M. Nizielskiego, nigdy nie zaproponowałeś, aby pracowały one społecznie!
                                                    Dopiero teraz widzisz taka potrzebę? Dlatego tylko, że obecna rada pogoniła w diabły wreszcie R. Sołtysiaka, że zlikwidowała premie dla członków zarządu "za nic", że wykryła wiele nieprawidłowości w działaniu spółdzielni, zwłaszcza pionu technicznego, że chce coś skutecznie zmienić?
                                                    To jest dopiero obłuda, którą tak ochoczo mi zarzucasz. Miej w końcu odwagę zaistnieć pod swoim imieniem i nazwiskiem, przedstawić otwarcie swoje genialne pomysły członkom spółdzielni i ich do tego przekonać.

                                                    Niby trapi cię troska o pieniądze członków ale uparcie milczysz na temat przyznania nie wiadomo za co nagrody nadzwyczajnej S. Ożarowskiemu przez 4-rech członków rady, których chyba opanowała pomroczność jasna. To jest dopiero hipokryzja!

                                                    Jeszcze trochę a zaczniesz wypisywać sążniste peany pod adresem R. Sołtysiaka i M. Nizielskiego. I agitować nas za ich powrotem do organów spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 11:39
                                                    jaromir_gazy napisał:
                                                    > Jeszcze trochę a zaczniesz wypisywać sążniste peany pod adresem R. Sołtysiaka
                                                    > i M. Nizielskiego. I agitować nas za ich powrotem do organów spółdzielni.
                                                    Jeżeli czytasz ze zrozumieniem moje posty, to zauważyłeś, że jestem daleki od agitowania przeciw i za. Moje komentarze i uwagi wynikają wyłącznie z analizy oficjalnych informacji strony SMB Jary, prasy, wpisów na na forum. Przyznaje, że wiele ciekawostek przynoszą mi wpisy jaromir_gazy.
                                                    Jeżeli poruszam lub kontynuuje jakiś temat np. jaskółki - wróbla - co, to nie dla tego żeby komuś zrobić przykrość, tylko widzę w tym posunięciu niedorzeczność i wprowadzanie mieszkańców w błąd/ myślę, że jest to działanie nieświadome/.
                                                    Jak mantra powtarzasz problem mojego przedstawienia się - to jest nudne, nie wystarcza Ci że jestem na forum zod_iakiem?
                                                    Jeżeli nie masz argumentów, idziesz w styl aroganckiej retoryki, już kiedyś pisałem, to nie mój level.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 12:16
                                                    Zod_iaku, stara Twoja śpiewka - jeśli coś dla Ciebie jest niewygodne, to nie ten poziom. Tę arogancka retorykę to uprawiasz raczej Ty - ja proszę o konkretach a ty "to nie mój poziom"!

                                                    Ale tak jest zawsze gdy dyskutant nie ma rzeczowych argumentów. No i gdy nie chce jawnie ich przedstawiać a to czynisz od dawna.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 12:30
                                                    jestem na forum dla wszystkich wyłacznie zod_iak!
                                                    Chyba jasno przedstawiłem swój konkretny pogląd na temat pobierania mniejszych zaliczek na co, jeżeli ktoś nie umie czytać nic na to nie poradzę.
                                                    W pyskówki nie dam się wciągnąć, nie ten level.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 15:24
                                                    Zod_iaku, moja dyskusja z Tobą to też nie ten level!
                                                  • enigma123400 Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 30.06.14, 19:55
                                                    zod_iak napisał:
                                                    Przecież to zaliczka a nie opłata. Przy rocznym rozliczeniu, mieszkańcy o tą zsumowaną kwotę otrzymają mniejsze nadpłaty...

                                                    Po tej odpowiedzi nie mam wątpliwości, że Zod_iak to wyjątkowy krętacz, może nawet sam M. Nizielski we własnej osobie. Czy ty krętaczu nie przesadzasz traktując spółdzielców jak debili wypisując bzdury o niższych nadpłatach? Nadpłata świadczy tylko o tym, że Spółdzielnia pobiera zawyżone opłaty w ciągu roku od swoich mieszkańców!!! Gdyby pobierała uczciwie to nie byłoby, ani nadpłaty, ani niedopłaty.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 01.07.14, 09:55
                                                    Enigmo123400, jak słusznie zauważyłeś, niejaki zod_iak to wyjątkowy krętacz i manipulator skoro usiłuje nas przekonać, że zmniejszenie zaliczek za media to zły ruch zarządu spółdzielni, bo potem będą mniejsze ewentualne zwroty! Mnie takie podejście nie dziwni bo nie tylko u nas przez wiele lat przekonywano członków (tych mniej świadomych) do podejmowania decyzji niekorzystnych dla nich.

                                                    Najlepszym tego przykładem jest podjęta swego czasu uchwała zebrania przedstawicieli naszej spoldzielni pozwalająca zarządowi na pobieranie w ramach naszych opłat na fundusz remontowy iluś tam groszy z metra kwadratowego w celu zwrotu przez nas spółdzielni wyimaginowanej pożyczki wewnętrznej to jest środków w wysokości około 7,5 miliona złotych wziętych z funduszu zasobowego na docieplenia. Ta procedura trwa nadal i mam nadzieję, że obecny zarząd w ramach obniżki naszych comiesięcznych opłat z tym wreszcie skończy.
                                                    Jeśli chodzi o zawyżane zaliczek za media, to główni księgowi za przyzwoleniem zarządów wyznają filozofię, że lepiej mieć pieniądze członków na koncie niż w razie konieczności występować do członków o jakieś dopłaty. Bo tym sposobem można twierdzić, że spółdzielnia nie podnosi opłat i jest dobrym gospodarzem, bo sporo zwraca członkom po okresie obrachunkowym.
                                                    Ot i cała przewrotna filozofia takich typów jak zod_iak, których jedynym zdaniem jest mącenie nam w głowach i dyskredytowanie korzystnych dla nas posunięć obecnego zarządu.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 01.07.14, 12:09
                                                    Jaromir_gazy napisał:
                                                    główni księgowi za przyzwoleniem
                                                    > zarządów wyznają filozofię, że lepiej mieć pieniądze członków na koncie niż w r
                                                    > azie konieczności występować do członków o jakieś dopłaty
                                                    .
                                                    I kto tu jest wyjątkowym krętaczem i manipulatorem ?
                                                    Jest wiele czynników, które maja wpływ na wysokość zaliczek/nie da się wstrzelić w "10"/.Zaliczki po okresowej analizie powinny być określone na optymalnym poziomie. Czy takie analizy były wykonywane w SMB Jary nie wiem ale jeżeli były to powinniśmy wiedzieć dlaczego zostały obniżone o"tyle", a nie więcej lub mniej.
                                                    Obniżenie kwot zaliczkowych powinno mieć wyraz ekonomiczny a nie populistyczny.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 01.07.14, 14:33
                                                    Zod_iaku, zarzucanie mi wyjątkowego krętactwa i manipulacji dlatego tylko, że ujawniłem skrzętnie skrywaną przed członkami spółdzielni tajemnicę ustalania wysokości zaliczek za media (o czym wielokrotnie słyszałem jak członek rady z ust właśnie głównych księgowych) wskazuje NATO, że masz chyba poważne problemy z prawidłowym myśleniem i wnioskowaniem. To po pierwsze.

                                                    Po drugie odnośnie Twojego wywodu ustalania wysokości tej zaliczki – nie wiem, co teraz napiszesz, ale dyskutując z niektórymi członkami spółdzielni o perspektywie przyznania S. Ożarowskiemu specjalnej nagrody wskazywałem właśnie na brak z jego strony działań zmierzających do obniżenia zbyt wysokich zaliczek. Na co usłyszałem, że właśnie nie kto inny jak S. Ożarowski jest ojcem pomysłu ich obecnego obniżenia!

                                                    I po trzecie – skoro zarzucasz temu pomysłowi populizm a nie racjonalność, to co najmniej w połowie do tego pomysłu przyczynił się S. Ożarowski jako członek obecnego zarządu spółdzielni. Też masz do niego o to pretensje czy tylko do Piotra Mality?
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 01.07.14, 15:16
                                                    Pisząc o problemie czy zdarzeniu nie personalizuje podejmowanych decyzji.
                                                    Na poziomie problemu nie interesuje mnie kto, tylko co z danego problemu wynika.
                                                    W moich postach nie znajdziesz nazwiska obecnego i poprzedniego prezesa. O ile wiem w spółdzielczości mieszkaniowej decyzje podejmowane są kolegialnie /zarząd, rada nadzorcza/. Źle by było gdyby było inaczej.
                                                    Jestem daleki od wystawiania personalnych cenzurek poszczególnym osobom. Nie mam takiej wiedzy i potrzeby ich oceny, nie mam też podstaw by mieć pretensje. Poza tym to byłoby nie grzeczne w stosunku do Nich. Powściągliwość w ocenie innych świadczy o kulturze osobistej, zwłaszcza firmując się na forum internetowym. Staram się przestrzegać netykiety i nie brać przykładu z niektórych polityków, życzę Ci tego samego.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 01.07.14, 16:07
                                                    Zod_iaku, grunt to ograbiać członków spółdzielni przy zachowaniu netykiety!
                                                    Coś Ci sie niby nie podoba ale zupełnie Cię nie interesuje, kto do tego od lat się przyczynia. Przy takim podejściu dalej będziemy ordynarnie obskubywani.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 02.07.14, 09:09
                                                    jaromir_gazy napisał:
                                                    > Zod_iaku, grunt to ograbiać członków spółdzielni przy zachowaniu netykiety!
                                                    Jeżeli wiesz kto ograbia członków (Ciebie) przy zachowaniu lub bez netykiety, powiadom jako prawy obywatel odpowiednie organa, znajdą winnych i nie będziesz ordynarnie obskubywany.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 02.07.14, 12:41
                                                    Jak niesie sąsiedzka wieść, odchodzi z-ca prezesa ds. eksploatacyjno-technicznych, kto następny jaromirze_ gazy?
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 02.07.14, 16:54
                                                    oto wpis w aktualnościach na oficjalnej stronie SMB Jary:
                                                    Z żalem informujemy, że w dniu wczorajszym Pan Sylwester Ożarowski złożył rezygnację z funkcji Vice-Prezesa Zarządu SMB „Jary” i jednocześnie zwrócił się z uprzejmą prośbą o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron.

                                                    Rada Nadzorcza i Zarząd SMB „Jary” bardzo dziękują Panu Sylwestrowi Ożarowskiemu za blisko 12 lat pracy na rzecz mieszkańców osiedla „Jary” i życzą sukcesów w przyszłej karierze zawodowej.

                                                    Ile obłudy, nonszalancji i ....... w tej informacji przedstawionej w formie nekrologu?
                                                    Kto następny?
                                                    Quo vadis rado?
                                                  • enigma123400 Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 06:03
                                                    > Ile obłudy, nonszalancji i ....... w tej informacji przedstawionej w formie nek
                                                    > rologu?
                                                    > Kto następny?
                                                    > Quo vadis rado?

                                                    I przyszedł Zodiakowicz z Sidorowa i powiało grozą.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 08:48
                                                    Zod_iaku, jesteś dla nas niedościgłym mistrzem w serwowaniu nam stale obłudy, nonszalancji i ....... . Ze znanych mi na terenie spółdzielni osób właśnie te, które najczęściej powoływały się na jakieś szczytne zasady, najczęściej w codziennym postępowaniu czyniły dokładnie odwrotnie.

                                                    Nie pytaj mnie, Kto następny? do odejścia ze spółdzielni bo wszystko wskazuje na to, że jesteś znacznie lepiej poinformowany ode mnie.

                                                    Zamiast dalszego puszczania smrodu lepiej zajmij się skandaliczną od lat sprawą powiększania zupełnie niepotrzebnie funduszu zasobowego, oczywiście z naszych kieszeni! I jest bezdyskusyjne, że jest to zasługą głównie poprzedniego zarządu a więc osób, nad odejściem których tak bardzo bolejesz. Ale rozpamiętując te ogromne dla nas "straty", zechciej przy okazji wykorzystać z pożytkiem dla nas wszystkich swoje intelektualne zdolności i pochyl się przede wszystkim nad problemem a nie nad osobami o wątpliwej reputacji.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 10:30
                                                    jaromir_gazy napisał:
                                                    > Zamiast dalszego puszczania smrodu lepiej zajmij się skandaliczną od lat sprawą
                                                    > powiększania zupełnie niepotrzebnie funduszu zasobowego,
                                                    jaromir_gazy, jeżeli podanie prawdziwych informacji z oficjalnej strony SMB Jary jest dla ciebie smrodem, to świadczy o tym jakie masz zdanie na temat umieszczonej tam informacji. Nic dodać nic ująć.
                                                    Co do funduszu zasobowego,lepiej mieć więcej, jak mniej.
                                                    Przy zarządzaniu spółdzielnią przez obecną radę /de facto zarząd nie istnieje/, należy mieć obawy o jego wykorzystanie.
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 10:52
                                                    Smrodem nie jest informacja na stronie spółdzielni o odejściu S. Ożarowskiego ale Twoje komentarze do tego!

                                                    Natomiast Twoje twierdzenie odnośnie funduszu zasobowego - lepiej mieć go więcej niż mniej to najprościej nic innego jak klasyczny przykład braku elementarnej wiedzy na temat zadań społldzielni mieszkaniowych i jawne przyzwolenie na okradanie członków spółdzielni!
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 12:25
                                                    Jaromir_gazy napisał:
                                                    > Natomiast Twoje twierdzenie odnośnie funduszu zasobowego - lepiej mieć go więce
                                                    > j niż mniej to najprościej nic innego jak klasyczny przykład braku elementarnej
                                                    > wiedzy na temat zadań społldzielni mieszkaniowych i jawne przyzwolenie na okra
                                                    > danie członków spółdzielni!
                                                    No to uświadom mnie i innych członków spółdzielni na czym polega okradanie członków przez zwiększanie funduszu zasobowego, przecież fundusz zasobowy jest częścią majątku spółdzielni a majątek spółdzielni jest własnością spółdzielców. Czy gromadzenie oszczędności jest okradaniem kogoś?
                                                    Problemem jest natomiast zagospodarowanie /wydatkowanie?/ tych oszczędności.
                                                    Ciekawe jak zagospodaruje te oszczędności rada i zarząd?
                                                  • enigma123400 Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 13:41
                                                    A Zodiakowiczu z Sidorowa może je przeznaczyć na dowolny cel dla dobra spółdzielców.
                                                    Ale ciekawsza będzie informacja od Ciebie dlaczego taki powstał i na niego łożylismy. Doskonale wiesz. Prawda? Więc przestań/cie "rżnąć głupa" i wypisywać bzdurki ;-)
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 19:48
                                                    Zod_iaku, okradanie członków spółdzielni polega na tym, że przez kilka ostatnich lat spółdzielnia część naszych wpłat na fundusz remontowy przekazywała na fundusz zasobowy a to jest niezgodne z celami tworzenia funduszu remontowego – służy on z definicji finansowaniu tylko remontów a nie innym celom – stwierdza to jednoznacznie np. wyrok XXV C 2896/05 Sądu Okręgowego w Warszawie z 1.06.2007. To po pierwsze.

                                                    Po drugie, nie ma w naszym statucie, że celem spółdzielni Jary jest pomnażanie środków finansowych, do tego z naszych kieszeni a nie z jakiejś innej działalności – proszę to sprawdzić!

                                                    Po trzecie – decydując na początku lat 2000 o skierowaniu części środków funduszy zasobowego na docieplenia, nie było warunku, że środki te wrócą z biegiem czasu do tego funduszu. To arbitralna decyzja zarządu spółdzielni w roku 2005, którą śmiało można nazwać przekrętem, zapoczątkowała coroczne nas okradanie.

                                                    Po czwarte – fundusz zasobowy zgodnie z art. 76 Prawa spółdzielczego może być uzupełniany z podziału nadwyżki bilansowej jeśli fundusz ten nie osiąga wysokości wniesionych przez członków udziałów. A takie coś nie miało u nas miejsca.

                                                    Po piąte - fundusz zasobowy jest funduszem gwarancyjnym dla ewentualnych wierzycieli i im jest on wyższy tym większe prawdopodobieństwo, że spółdzielnia wdając się w jakieś geszefty straci większą sumę.

                                                    Po szóste – nigdy uczciwie nie poinformowano nas, że fundusz ten miał służyć według pomysłu niebyłego już zarządu sfinansowaniu rozpoczęcia inwestycji Wiolinowy Pasaż. Pół biedy, gdyby sięgnięto po te środki do istniejącego funduszu ale posunięto się do wyciągania od nas pieniędzy poprzez fundusz remontowy, z którego zasilano fundusz zasobowy.

                                                    Dlatego właśnie takie "gromadzenie oszczędności" niezgodnie z prawem na funduszu zasobowym jest okradaniem nas. To podobnie jak z podatkami – państwo nakłada je na obywateli w różnej wysokości i na różne cele ale nie zawsze są obywatele są z tego zadowoleni.

                                                    Zatem w świetle naruszenia prawa przez poprzedni zarząd uważam, że ten obecny i rada nadzorcza powinny podjąć decyzję o skierowaniu części środków funduszu zasobowego – w każdym razie tych zwracanych przez nas jako tzw. pożyczka wewnętrzna, na fundusz remontowy i w związku z tym radykalnie obniżyć naszych bieżące wpłaty na niego.

                                                    Swoja drogą Zod_iaku, myślałem, że będąc takim aktywnym dyskutantem masz znacznie większa wiedzę na pewne tematy jak choćby wspomniany fundusz zasobowy, zasady jego tworzenia oraz wykorzystywania itp.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 21:24
                                                    Gdyby okradanie członków było prawdą jak piszesz, to coroczne badanie bilansu i przeprowadzane lustracje by to wykryły. Przez lata nie wykryto o ile mi wiadomo żadnych nieprawidłowości, przynajmniej na Walnych o tym audytorzy nie mówili, nie mówiłeś o tym również Ty. Teraz dopiero jest to wyłącznie twoja interpretacja przepisów. Przecież nikt tych pieniędzy nie /ukradł/ wyprowadził poza spółdzielnie, one są tylko w innej "szufladzie".
                                                    Lepiej było chyba pożyczyć z funduszu zasobowego pieniądze na ocieplenia i po trochu zwracać, niż brać wysoko oprocentowane kredyty z banku.
                                                    Okradanie kojarzy się ze złodziejem - czy nie za daleko posuwasz się w swoich określeniach?
                                                  • jaromir_gazy Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 03.07.14, 22:09
                                                    Zod_iaku, przestań sobie kpić z nas i kompromitować się coraz bardziej!
                                                    Bo tak należy odbierać Twoje argumenty, że złodziejstwa nie było bo nie wykryły go kolejne lustracje i badania sprawozdań przez biegłych. Widać, że nie wiesz, że zadaniem lustracji nie jest wykrycie nieprawidłowości ale wystawienie laurek zarządom. Z kolei jeśli chodzi o biegłych, to dowodem ich "biegłości" było kilka wyroków sądu dyscyplinarnego Krajowej Izby Biegłych Rewidentów w stosunku do jej członków, którzy wydając swoje opinie przyznali się, że na oczy nie widzieli pewnych dokumentów. Bo ich po prostu nigdy nie było. A kolejnym, najnowszym dowodem ich "biegłości" jest uchwała 193/2013 Komisji Nadzoru Audytowego apelująca do biegłych aby w związku z badaniami przez nich sprawozdań spółdzielni mieszkaniowych jednak się douczyli.

                                                    Widać, że żadne rzeczowe argumenty do Ciebie nie dotrą bo uważasz, że wszystko jedno, w jakiej szufladzie są pieniądze, że wszystko jedno, skąd pochodzą itp.
                                                    Przy okazji swoich wywodów najzwyczajniej kłamiesz twierdząc, że tej sprawy nie poruszałem wcześniej na zebraniach przedstawicieli czy walnych zgromadzeniach - sięgnij po stosowne protokoły np. zebrania przedstawicieli z 25 czerwca 2005, strony 24-31.
                                                    Oczywiście znając Ciebie napiszesz zaraz, że za daleko się posunąłem zarzucając Ci kłamstwo.
                                                  • zod_iak Re: Pierwsza jaskółka czy pierwszy wróbel? 04.07.14, 09:28
                                                    Pisz co chcesz, dla ciebie wszyscy są złodziejami: lustratorzy, biegli rewidenci, zarządy, rady nadzorcze, nawet członkowie, jest jeden uczciwy, sprawiedliwy i wszystko wiedzący - jaromir_gazy.
                                                    Jak długo trzeba będzie czekać, że uznasz obecny zarząd i radę za złodziei i kombinatorów?
                                                  • jaromir_gazy Jak zwykle! 04.07.14, 14:49
                                                    Zod_iaku, jak zwykle na rzeczowe argumenty nie potrafisz lub nie chcesz odpowiedzieć.
                                                    Zamiast ad rem, znowu z Twojej strony ad personam. Ale do tego, nie tylko ja, już się przyzwyczailiśmy.

                                                    Jeśli chodzi o wykorzystanie wyłudzonych od nas przeszło 6 milionów złotych i powiększenia nimi funduszu zasobowego, bardzo jestem ciekaw, co w tej sprawie wymyśli przewodniczący komisji rewizyjnej rady, nasz sąsiad Janusz Bodasiński. Bo wystąpiłem wprost do niego, aby zajął się problemem. Będzie to dla niego prawdziwy test po ewidentnej wpadce z nagrodą specjalną dla S. Ożarowskiego.

                                                    Ponieważ zod_iaku ostatnio wyraziłeś życzenie uzyskania wiedzy na temat propozycji zagospodarowania wspomnianych środków przez radę, mam nadzieję, że i Ty będziesz dopingował radę do przychylenia się jej do wyjęcia ich z szuflady funduszu zasobowego i przekazania ich z powrotem do naszych kieszeni wprost lub pośrednio. Bo jest to dość proste.
                                                  • zod_iak Re: Jak zwykle! 04.07.14, 17:08
                                                    jaromir_gazy napisał:
                                                    mam nadzieję, że i Ty będ
                                                    > ziesz dopingował radę do przychylenia się jej do wyjęcia ich z szuflady fundusz
                                                    > u zasobowego i przekazania ich z powrotem do naszych kieszeni wprost lub pośred
                                                    > nio. Bo jest to dość proste.
                                                    Przekazanie ich do naszych kieszeni wprost, to dopiero byłoby złodziejstwo. W jakim celu są gromadzone środki na funduszu zasobowym - określa ustawa.
                                                  • enigma123400 Re: Jak zwykle! 04.07.14, 18:30
                                                    I widzisz... kliku kliku klik klik.... (zod_iak) to wyjątkowa kanalia. :-) :P IP - im się wydaje tylko że są anonimowi - głupcy :-)
                                                  • jaromir_gazy Re: Jak zwykle! 04.07.14, 21:20
                                                    Zod_iaku, znowu się kompromitujesz!
                                                    Przytocz nam, co dokładnie mówi ustawa na temat wykorzystania tego funduszu? Skoro jesteś taki biegły w ustawie, to poinformuj nas, ciemniaków, co dokładnie mówi ustawa na temat tworzenia tego funduszu. I sprawdź, jak bezceremonialnie poprzednia zarząd łamał ustawę. I wtedy okaże się, że jednak złodziejstwo miało miejsce.
                                                  • herbsta04 Witamy w XXI wieku!!! 05.07.14, 22:36
                                                    Nareszcie! Info ze strony głównej spółdzielni:

                                                    Zarząd SMB „Jary” uprzejmie informuje, że od początku lipca br. Spółdzielnia uruchomiła elektroniczne biuro obsługi klienta (E-BOK). Za pomocą E-BOK dostępnego poprzez naszą stronę internetową można sprawdzić aktualny stan konta czynszowego, wysokość czynszu oraz ostatnio zarejestrowane stany liczników mediów

                                                    Czytam to forum od kilku lat, ale po raz pierwszy zdecydowałem się coś napisać. W 2010 roku wysłałem zapytanie do spółdzielni dlaczego nie mamy dostępu do tych podstawowych informcji przez net. Dostałem odpowiedź, że jest to bardzo skomplikowane i wymaga zmiany programów używanych przez spółdzielnię. W zeszłym roku na walnym udało mi się zapytać o to pana prezesa Sołtysiaka w czasie jednej z przerw. Stwierdził, że to bardzo ciekawy pomysł, że nad tym pracują, ale koszt wprowadzenia takiego rozwiązania to kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, a on nie chce zwiększać stawek czynszu. W tym roku jest nowy prezes, więc pomyślałem, dobra może jemu rzucę ten temat. Zaczepiłem go w czasie przerwy i zapytałem czy może się pochylić nad sprawą i wyjaśniłem całą historię. Facet spojrzał na mnie jak na kosmitę i powiedział, że właśnie podpisał umowę na wprowadzenie takiego rozwiązania. Koszt to raptem niecałe 3 tysiące złotych za wdrożenie czyli grosze w stosunku do całości kosztów!!! Powiem tak. Nowy prezes ma u mnie i moich sąsiadów dużego plusa. Nie za wprowadzenie tego systemu bo to qrwa ma robić w ramach swoich obowiązków za co dostaje miesięczna pensję z naszej kasy, ale za to, że w porównaniu z poprzednim prezesem nie kłamie mi patrząc prosto w oczy!
                                                  • jaromir_gazy Re: Witamy w XXI wieku!!! 06.07.14, 07:48
                                                    Kilka dni po objęciu stanowiska prezesa zarządu spółdzielni przez p. Piotra Malitę, złożyłem mu wizytę i przekazałem dokument będący zbiorem zasad, jakimi kieruje się spółdzielcza firma CDS w Londynie w zarządzaniu zasobami mieszkaniowymi, którymi administruje. Prezes uznał dokument za bardzo interesujący i wart wprowadzenia go w życie w spółdzielni Jary. Linki do tego dokumentu:. forum.gazeta.pl/forum/w,643,82089019,150885426,Jak_powinno_byc_Czy_bedzie_.html?wv.x=2
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,643,82089019,150885518,Cd_Jak_powinno_byc_Czy_bedzie_.html?wv.x=2
                                                    Być może, wprowadzenie systemu E-BOK w naszej spółdzielni jest kolejnym krokiem w realizacji przyrzeczenia – po zapowiedzi obniżenia zaliczek za CO.
                                                    Osobiście chciałbym, aby była możliwość docierania za pośrednictwem systemu podobnego do E- BOK-a względnie po skierowaniu mail do odpowiedniego pracownika spółdzielni do różnych dokumentów takich jak np. koszt podgrzania wody w poszczególnych budynkach itp. Wprawdzie teraz nie mam już żadnych problemów z uzyskiwaniem informacji czy dokumentów jak za rządów R. Sołtysiaka ale chodzi o wygodę moją i unikanie absorbowania pracowników takim „zachciankami” jak moje.
                                                    Mam nadzieję, tak jak napisał herbsta4, że wprowadzanie nas w XXI-szy wiek nastąpi stosunkowo szybko. O ile niektórzy zwolennicy byłego prezesa i kilku członków rady nadzorczej nie będzie w tym przeszkadzać, bo niestety, ale ma to miejsce.

                                                    Przyśpieszyć ten proces mogą moim zdaniem komitety domowe, które znają bardzo dobrze potrzeby i danego budynku i nie pozwolą na uprzywilejowanie innych bo niestety, ale i to miało miejsce w spółdzielni Jary w poprzednim okresie.

                                                    I na koniec – tego chyba nie ma na stronie spółdzielni – obecna rada nadzorcza zlikwidowała kwartalne premie dla członków zarządu w wysokości 30 (prezes) i 25 (wiceprezesi) procent ich wynagrodzenia kwartalnego, które były przez poprzednią radę przyznawane praktycznie automatycznie i bezdyskusyjnie. Tu zdaje się pod koniec roku będą oszczędności na funduszu plac.
                                                  • jaromir_gazy Wyszło szydło z worka ! 08.07.14, 07:47
                                                    W udzielonej mi przez Zarząd spółdzielni odpowiedzi na mój wniosek złożony na ostatnim Walnym Zgromadzeniu, dotyczący dalszego powiększania środków finansowych spółdzielni i celu tych działań, znalazłem przytoczone poniżej wyjaśnienia, które moim zdaniem nie pozostawiają chyba żadnej wątpliwości czemu ma owe powiększanie tych środków służyć a co jest w jawnej sprzeczności z celem działania spółdzielni mieszkaniowej i obowiązującym prawem.

                                                    Teraz czekam na stanowisko Komisji Rewizyjnej RN w tej sprawie.


                                                    2. Cel zwiększania zasobów finansowych Spółdzielni
                                                    W subiektywnej ocenie Zarządu głównym celem zwiększania środków finansowych w latach 2002-2013 było zagwarantowanie realizacji inwestycji Wiolinowy Pasaż. Świadczą o tym wspomniane decyzje Zarządu oraz RN z końca 2005 r. oraz początku 2006 r. Decyzja o zwrocie kwoty 7,457 tys. złotych z funduszu remontowego zamiast jak pierwotnie planowano z funduszu zasobowego miała zapewnić Spółdzielni niezbędny poziom środków własnych w początkowej fazie inwestycji, która jak przypominamy ma być realizowana w wariancie deweloperskim, czyli Spółdzielnia może liczyć na ewentualne przychody od nabywców lokali dopiero po rozpoczęciu prac budowlanych.
                                                    Dodatkowo zwiększanie środków pieniężnych ma wpływ na zwiększanie corocznej nadwyżki bilansowej. Wolne środki ulokowane na lokatach bankowych przynoszą, co roku wyższe kwoty odsetek, co wpływa dodatnio na wynik Spółdzielni z działalności gospodarczej.

                                                    3. Wykorzystanie obecnych zasobów finansowych Spółdzielni
                                                    Decyzją Walnego Zgromadzenia Spółdzielnia może przeznaczyć nadwyżki środków finansowych na przykład na zwiększenie funduszu remontowego i realizację wszystkich niezbędnych zadań, które nie można inaczej zrealizować bez podnoszenia stawki opłat na ten fundusz.
                                                    Jednocześnie Zarząd zastrzega, że jeśli intencją mieszkańców będzie kontynuacja inwestycji Wiolinowy Pasaż w obecnym wariancie zgromadzone środki finansowe są niezbędne do rozpoczęcia inwestycji i jej zabezpieczenia w początkowej fazie realizacji.
                                                  • zod_iak Re: Wyszło szydło z worka ! 10.07.14, 11:32
                                                    jaromir_gazy napisała: O udzielonej mu przez Zarząd odpowiedzi na wniosek złożony na WZ :
                                                    > W subiektywnej ocenie Zarządu głównym celem zwiększania środków finansowych w l
                                                    > atach 2002-2013 było zagwarantowanie realizacji inwestycji Wiolinowy Pasaż. Świ
                                                    > adczą o tym wspomniane decyzje Zarządu oraz RN z końca 2005 r.

                                                    Podaję definicję subiektywizmu, czyli tego czym wg. jaromir_gazy kierował się Zarząd w odpowiedzi na wniosek. Subiektywizm - kierowanie się w działaniu i ocenie faktów i zjawisk wyłącznie osobistymi względami, upodobaniami, uprzedzeniami. Cecha charakteryzująca postawę, która prowadzi do jednostronnej i nieobiektywnej oceny rzeczywistości.
                                                    Można przypuszczać, że dalsze dywagacje jaromir_gazy prowadzi również na ocenach subiektywnych a nie obiektywnych i udokumentowanych.
                                                    jaromir_gazy napisała również: > Teraz czekam na stanowisko Komisji Rewizyjnej RN w tej sprawie.
                                                    Po podjętej na ostatnim WZ uchwale dotyczącej zmian w Regulaminie Rady, likwidującej praktycznie role komisji w radzie trudno oczekiwać odpowiedzi - zwłaszcza obiektywnej.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wyszło szydło z worka ! 10.07.14, 15:40
                                                    Zod_iaku, czytaj uważniej!
                                                    Bo, to, co cytujesz, to nie są słowa moje ale obecnego zarządu. Trudno mu się dziwić, że tak napisał o celach powiększaniu środków finansowych spółdzielni skoro jest zarządem od mniej więcej dwóch miesięcy i nie ma pojęcia, co poprzedni zarząd kombinował!
                                                    Może odezwie sie w tej sprawie były prezes zarządu, Ryszarda Sołtysiak. kltory jest przecież członkiem spółdzielni. Swoją drogą dość dziwna sytuacja że powiększa się latami zasoby finansowe i nikt w spółdzielni nie wie dokładnie w jakim celu.

                                                    Nie spodziewam się, że p. Janusz Bodasiński, przewodniczący komisji rewizyjne rady, zrezygnuje z pełnionej funkcji dlatego tylko, że skierowałem imiennie do niego pytanie w tej sprawie. A jeśli nie on, to jestem pewien, że ktoś w radzie będzie się jednak poczuwał do wyjaśnienia tej ważnej dla nas sprawy. I to przed wrześniowym walnym zgromadzenie, bo ten temat a dokładniej sprawa finansowania inwestycji Wiolinowy Pasaż niewątpliwie wypłynie.
                                                  • zod_iak Re: Wyszło szydło z worka ! 10.07.14, 17:38
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Zod_iaku, czytaj uważniej!
                                                    > Bo, to, co cytujesz, to nie są słowa moje ale obecnego zarządu.
                                                    Trudno mu się dziwić, że tak napisał o celach powiększaniu środków finansowych spółdzielni skoro jest zarządem od mniej więcej dwóch miesięcy i nie ma pojęcia, co poprzedni zarząd kombinował. Swoją drogą dość dziwna sytuacja że powiększa się latami zasoby finansowe i nikt w spółdzielni nie wie dokładnie w jakim celu <.
                                                    Przeczytałem uważnie Twój tekst jeszcze raz. No i wyszło szydło z worka ! Zarząd jest od 2 miesięcy, nie ma pojęcia co było wcześniej w spółdzielni a odpowiadając na zapytanie członka opisuje swoje subiektywne /definicje podałem wcześniej/ dywagacje na określony temat.
                                                    Ładną cenzurkę wystawiasz obecnemu Zarządowi.
                                                    A tak na marginesie, to komisja rewizyjna jeszcze działa?
                                                    Przewodniczący to oficjalnie jeszcze jest, bo widnieje w spisie i pobiera wyższe wynagrodzenie.
                                                    Ze strony internetowej zniknęły natomiast składy poszczególnych komisji, pozostali tylko przewodniczący.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wyszło szydło z worka ! 11.07.14, 09:41
                                                    Zod_iaku, widać, że i uważne czytanie Ci nie pomoże bo wszystko wskazuje na to, że po prostu Twoim zadaniem jest rozpaczliwe usprawiedliwianie łajdactw poprzedniego zarządu i ośmieszanie obecnego, który to wreszcie ujawnia!

                                                    Bo nowy zarząd przyjrzał się wreszcie wieloletniemu oszustwu wyłudzania od nas pieniędzy poprzez odpisywanie z naszych wpłat na fundusz remontowy pewnej sumy i powiększanie tzw. funduszu zasobowego. Oczywiście odbywało się to wbrew obowiązującym przepisom.
                                                    A Ty zod_iaku przekonujesz nas, że ujawnienie tego mechanizmu i przypuszczenie obecnego zarządu, że cała machinacja miała służyć finansowaniu prac wstępnych przy inwestycji Wiolinowy Pasaż świadczy źle o kompetencjach tego organu. Trzeba liczyć na jakąś wyjątkową tępotę umysłową członków spółdzielni żeby złapali się na tego typu demagogię. Nie jest bowiem winien poprzedni zarząd w składzie R. Sołtysiak, S. Ożarowski i G. Kretkiewicz, który ten przekręt wymyślił ale obecny zarząd, który „domyśla się” czemu miał on służyć. Domyśla się a nie jest pewien, bo nikt w spółdzielni zapewne nie ma pojęcia o prawdziwych intencjach tego przekrętu albo jeśli nawet wie, to nich chce oficjalnie o tym powiedzieć. Ale sytuacja jest o tyle dobra, że były prezes R. Sołtysiak jest członkiem naszej spółdzielni i to on będzie musiał nam coś na ten temat powiedzieć.
                                                    Twoja zod_iaku próba skłócenia mnie z obecnym zarządem za wystawianie mu zlej laurki jest szyta bardzo grubymi nićmi. Bo właśnie godnym pochwały obecnego zarządu jest to, że uczciwie nas informuje i nie mataczy jak poprzedni zarząd.

                                                    Nie jestem rzecznikiem rady nadzorczej, sam możesz się dowiedzieć, jak działa teraz ten organ więc nie zadawaj mi znowu pytań obliczonych na wciąganie mnie w idiotyczne z Tobą dyskusje.

                                                    I na koniec – jesteś absolutnie niewiarygodny skoro nadal ukrywasz swoją tożsamość. Bo ktoś o czystych intencjach powinien mieć odwagę otwartego bronienia swoich poglądów. Widocznie obawiasz się totalnej ich krytyki przez członków spółdzielni jeśli przedstawiłbyś je jako konkretna osoba. W zasadzie nie powinienem z Tobą dyskutować z tego powodu ale z drugiej strony jest to doskonałą okazją do pokazania, jak poprzednia ekipa postępowała w przeszłości i jak dalej chce mącić w naszych głowach przy pomocy takich jak zod_iak.
                                                  • zod_iak Re: Wyszło szydło z worka ! 11.07.14, 10:02
                                                    No, no,strzelasz z armaty, ale jakiejś z demobilu bo pudłujesz.
                                                    Jak ktoś nie ma konkretnych podstaw do postawienia zarzutów, posługuje się inwektywami - to u ciebie normalne.
                                                    Są wakacje, czas odpocząć, a w ogóle dyskusje z tobą są monotematyczne i nudne, może po wrześniowym WZ pojawią się nowe tematy i nowi forumowicze.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wyszło szydło z worka ! 11.07.14, 13:56
                                                    Jeśli zarzut okradzenia nas z przeszło 6 milionów złotych nie jest konkretny to zastanawiam się, jaki może być konkretniejszy?
                                                    To właśnie Ty zodi_aku jak ognia unikasz merytorycznej dyskusji bo gdy jest to Ci niewygodne, to przypisujesz innym inwektywy itp. i pod tym pretekstem chowasz tchórzliwie ogon pod siebie.
                                                  • jaromir_gazy Bardzo ciekawa lektura! 15.07.14, 11:30
                                                    W dniu wczorajszym, jako sekretarz ostatniego walnego zgromadzenia naszej spółdzielni, podpisałem protokół z jego obrad. Oczywiście w związku z tym musiałem go dokładnie przeczytać, co pozwoliło mi na spokojnie przemyśleć wypowiedzi wielu uczestników zgromadzenia.

                                                    Znalazłem bardzo interesując wypowiedzi wielu byłych członków rady zarzucającej tej obecnej niewłaściwe postępowanie choć poprzednia rada miała znacznie większe grzechy na sumieniu.

                                                    Bardzo ciekawa jest wypowiedź byłego prezesa, R. Sołtysiaka i rozdzieranie przez niego szat na przyszłością spółdzielni, za którą to w znacznym stopniu odpowiada właśnie on sam.

                                                    Bardzo ciekawe są wypowiedzi członków spółdzielni "zatroskanych" kompetencjami obecnego prezesa i członków obecnej rady czego nie dostrzegano wcześniej w poprzednich latach w stosunku do członków tych organów.
                                                    Warto niektóre wypowiedzi skonfrontować z wydarzeniami jakie nastapiły po ostatnim walnym.

                                                    Zachęcam do udania się do spółdzielni w celu zapoznania się z protokołem albo na stronie internetowej spółdzielni. Warto to uczynić przed wrześniowym WZ.
                                                  • jaromir_gazy Re: Bardzo ciekawa lektura! 26.07.14, 11:12
                                                    Na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej, członek obecnego zarządu, p. S. Fronc, odpowiedzialny za pion techniczny, poinformował krotko członków rady i przybyłych na posiedzenie członków spółdzielni o wynikach swoich prawie codziennych kontroli prac wykonywanych w roku bieżącym na rzecz spółdzielni. Okazuje się, że ich poziom pozostawia bardzo wiele do życzenia, że większość tych prac została odebrana bez należytej staranności ze strony przedstawicieli spółdzielni, że trzeba teraz je poprawiać itp. Zatem niewesoły obraz działalności spółdzielni w sferze jej działalności, za którą do niedawna odpowiadał wiceprezes Sylwester Ożarowski, a którego tak bardzo był broniony jako znakomity fachowiec i osoba bardzo dbająca o nasze interesy przede wszystkim przez p. Andrzeja Sidorskiego i Małgorzatę Pleskot.
                                                    Aby nie być gołosłownym i czegoś nie pokręcić, cytuję oryginalne wypowiedzi tych osób zawarte w protokole walnego zgromadzenia z 14 czerwca br. w związku z dyskusja na temat udzielenie p. S. Ożarowskiemu absolutorium:

                                                    Pan Andrzej Sidorski (ul. Dunikowskiego 2) wyraził pogląd, że jest prawdą oczywistą i banalną, że w każdej Spółdzielni najwdzięczniejszym chłopcem do bicia jest prezes ds. technicznych, gdyż jest to osoba zajmująca się sprawami najbardziej dotykającymi członków Spółdzielni. Osobą na tym stanowisku odpowiedzialna jest za to, jak wyglądają klatki schodowe, czy jest w mieszkaniach ciepło, czy skoszono trawniki, etc. W zasobach Spółdzielni jest 85 budynków i 6 tys. mieszkań, w których mogą wystąpić usterki. Zasoby Spółdzielni są stare i wyeksploatowane. Prezes nie jest osobą wszechwładną, są różne obiektywne uwarunkowania, które ograniczają możliwości działania. Należy patrzeć na zasoby Spółdzielni, z perspektywy całości. Często spotykamy się z różnicami dotyczącymi kwestii sprawności energetycznej budynków, czy kwestii wody na cele ogólne. Coś, co jest niezrozumiałe, nie powinno być przekładane na zarzut wobec osób zarządzających. Należy zachować zdrowy rozsądek. Zaapelował, aby nie podejmować pochopnych decyzji nie udzielając absolutorium osobie, która przez szereg lat pracy w SMB „Jary" wykazała się fachowością i zaangażowaniem. Natomiast podnoszone zarzuty, są to niesprawdzone wątpliwości, które wymagają potwierdzenia.

                                                    Pani Małgorzata Pleskot (ul. Wiolinowa 11) oznajmiła, że jest mieszkańcem „Jar" od 25 lat i mieszkanie, które zajmuje, jest jej mieszkaniem docelowym. Dla większości członków Spółdzielni również. Chce się mieszkać tanio, spokojnie i bezpiecznie. Wszystkie zawieruchy personalne nie prowadzą do niczego dobrego. Chciała zaapelować o to, aby udzielić absolutorium zastępcy prezesa Zarządu panu Ożarowskiemu w pierwszym rzędzie. Jest on osobą na dziś zagrożoną i jeżeli nie otrzyma absolutorium, to znajdzie się na sali obrad ktoś, kto złoży wniosek o jego odwołanie. W Spółdzielni jest aktualnie dwóch członków Zarządu, pan Ożarowski (który pracuje już lat naście) i pan Malita (który pracuje kilka tygodni). Pan Malita jest w tej Spółdzielni człowiekiem nowym i zaprezentował się podczas dzisiejszych obrad przepięknie, w stylu korporacyjnym. Tyle tylko, że pan Malita nie zna się na spółdzielczości mieszkaniowej, na zarządzaniu nieruchomościami, na remontach i na inwestycjach. Pan Malita wykształcenie i nauki pobierał w zakresie finansów i księgowości. Przydatne jest to na stanowisku prezesa Zarządu, ale dosyć niewystarczające w sytuacji, w której mógłby zostać odwołany ze swojej funkcji pan Ożarowski. A pan Ożarowski do tej pory pracował dobrze i tak przez lata go oceniano. W związku z tym należy zachować umiar i rozsądek. Mieszkańcy chcą tu spokojnie mieszkać. Osobiście będzie głosowała za udzieleniem absolutorium dla obu członków Zarządu za rok 2013. Asumpt do takiego głosowała dała jej obecna Rada Nadzorcza, która oceniała prezesa Sołtysiaka w IV kwartale ub. roku w momencie przyznania mu premii uznaniowej w pełnej wysokości za ten okres czasu. Na tej podstawie nie ma powodów, aby sądzić, że pracował on źle.

                                                    Co ciekawsze, te osoby tj. p. A Sidorski i p. M. Pleskot, które tak dzielnie broniły miesiąc temu p. S. Ożarowskiego, były na ostatnim posiedzeniu RN ale nabrały wody w usta po wystąpieniu p. S. Fronca na temat wyników kontroli działania spółdzielni, za którą do niedawna odpowiadała właśnie broniona przez nie osoba.

                                                    Na przyszłość wskazana jest znacznie większa rozwaga w zabieraniu głosu przez niektórych z nas. Rozumiem przemożną chęć do zabierania głosu ale nie na temat, o którym bardzo mało się wie! Nie warto chyba się kompromitować. Zwłaszcza, gdy było się wieloletnim członkiem rady nadzorczej. Oprócz tego zachodzi podejrzenie, że nie do końca intencje osób broniących p. S. Ożarowskiego miały na celu rzeczywiście obronę interesu członków spółdzielni.
                                                  • jaromir_gazy Re: Bardzo ciekawa lektura! 28.07.14, 08:58
                                                    Tym razem zachęcam do powrotu do materiałów na ostanie walne zgromadzenie i szczegółowe wczytanie się w Koszty i przychody gospodarki zasobami mieszkaniowymi - tabela nr 1, str. 16 wspomnianych materiałów.

                                                    Piszę to w kontekście przyrzeczenia prezesa P. Mality, że będzie czynił zabiegi aby zmniejszyć nasze comiesięczne opłaty, na czym chyba każdemu z nas zależy. Przy czym trzeba czynić zabiegi, aby obniżać opłaty niezależne od spółdzielni - przede wszystkim z energię i wodę, bo stanowią one aż 50 % naszych kosztów oraz podatki i opłaty - około 10%. Wprawdzie niektórzy twierdzą, że tu nic nie da się zrobić ale osobiście uważam, że właśnie tu trzeba stawać na głowie i zmniejszać moc zamówioną i wodę na cele ogólne, poprawić izolacyjność budynków o najgorszych parametrach czy wreszcie zmusić miasto do przekształcenia prawa użytkowania wieczystego we własność bo opłaty będą wówczas znacznie niższe.

                                                    Wiele można jednak zrobić w dwóch pozycjach naszych kosztów - remonty i konserwacje - około 20% oraz funduszu wynagrodzeń i świadczeń socjalnych - 10% wszystkich kosztów.
                                                    Przede wszystkim przez zrobienie porządku w sferze remontów i konserwacji, za które płacimy kilkakrotnie na skutek fatalnego nad nimi nadzoru ze strony spółdzielni co ujawniły kontrole przeprowadzone przez p. S. Fronca.
                                                    Trzeba też wnikliwiej przyjrzeć się kosztom wynagrodzeń, bo wszystko wskazuje na to, że spółdzielnie mieszkaniowe stały się oazą szczęśliwości jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń w skali kraju. A wiadomo, że idzie to z naszych kieszeni, często bardzo biednych emerytów i rencistów. Bo jest coraz mniej zakładów i instytucji, w których obowiązują nadal układy zbiorowe tak korzystne dla pracowników jak w spółdzielniach mieszkaniowych. Nie wiem dlaczego, ale na stronie internetowej spółdzielni nie mogłem znaleźć układu zbiorowego, który reguluje te kwestie - chyba nie powinno to być tajne dla członków spółdzielni, z kieszeni których są finansowane wynagrodzenia.

                                                    Oczekujemy zatem od prezesa zarządu ale również i od członków rady nadzorczej pilnego zajęcia się rzeczywiście ważnymi dla nas tematami.
                                                  • jaromir_gazy Co w Sejmie ze spółdzielniami mieszkaniowymi 01.08.14, 19:53
                                                    W dniu dzisiejszym zaproponowałem prezesowi Zarządu, p. P. Malicie, że chętnie poinformuję zainteresowanych członków spółdzielni o dotychczasowym przebiegu prac w Komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresy prawa spółdzielczego (komisja NPS) ponieważ jako tzw. strona społeczna wraz z członkami innych spółdzielni uczestniczymy w pracach wymienionej Komisji.
                                                    Komisja NPS ma do rozpatrzenia 8 projektów zmian Prawa spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych autorstwa wszystkich partii reprezentowanych w parlamencie z wyjątkiem partii Solidarna Polska.
                                                    W moim osobistym przekonaniu, na podstawie dotychczasowego przebiegu prac Komisji NPS, w tej kadencji parlamentu nic korzystnego dla nas się nie urodzi. Po prostu żadna z partii, wbrew publicznym wypowiedziom ich przedstawicieli, w rzeczywistości nie chce żadnych istotniejszych zmian w obecnym prawie.
                                                    Pan P. Malita podchwycił moja propozycję i termin mojego wystąpienia ustaliliśmy na 21 sierpnia, godz. 18:00, w siedzibie spółdzielni Jary.

                                                    Zapraszamy wszystkich interesujących się sprawami spółdzielczości mieszkaniowej bo w mediach jest bardzo wiele nieprawdziwych informacji na ten temat.
                                                  • jaromir_gazy Cd machinacji z funduszem zasobowym 01.08.14, 20:22
                                                    W dniu dzisiejszym zapoznałem się w spółdzielni z dokumentami dotyczącymi bulwersującej sprawy wyciągania od każdego z członków spółdzielni w comiesięcznych opłatach na fundusz remontowy pewnej kwoty, która od mniej więcej 2001 roku do tej pory spowodowała wzrost tzw. funduszu zasobowego o sumę około 6,5 mil. Złotych.I nadal ten proceder jest kontynuowany.

                                                    Z przedstawionych mi dokumentów wynika, że płacimy wspomniany haracz na rzecz spółdzielni beż żadnej podstawy prawnej i po licznych przypadkach wprowadzenia w błąd członków spółdzielni w poprzednich latach przez ówczesne kierownictwa spółdzielni.
                                                    Moim zdaniem powinniśmy zrobić wszystko, aby wspomniana suma jak najszybciej wróciła do naszych kieszeni – w dosłownym tego znaczeniu lub jako zaliczenie jej na konto naszych przyszłych wpłat na fundusz remontowy. Przy obecnej liczbie członków spółdzielni na każdego z nas będzie to około 1000 złotych ale gdy weźmie się pod uwagę wielkość mieszkań, może to być nawet dwuroczna opłata na fundusz remontowy!

                                                    Najpewniej poprzednie zarządy wychodziły z założenia, że warto mieć tzw. zaskórniaki choćby na rozpoczęcie takiej inwestycji jak Wiolinowy Pasaż. Ciekawe, co w tej sprawie będzie miał nam do powiedzenie były prezes zarządu, p. R. Sołtysiak.
                                                    Warto zatem się zmobilizować i naciskać na Zarząd i RN.
                                                  • jaromir_gazy Re: Cd machinacji z funduszem zasobowym 04.08.14, 13:31
                                                    Dokładne zapoznanie się z dokumentami, do których dotarłem w związku z wyłudzaniem od nas od wielu lat i teraz w opłatach na fundusz remontowy pewnej sumy i zasilania nią funduszu zasobowego zdają się świadczyć niezbicie, że rzeczywiście miał miejsce bardzo duży przekręt. Chodzi o zwrot przez nas sum wydanych na docieplenia i wziętych swego czasu na to z funduszu zasobowego (rzekomo jako pożyczki wewnętrznej).

                                                    Wyłudzanie od nas tych pieniędzy jest niezgodne z prawem i nawet są bodaj dwa wyroki SN mówiące, że żaden organ spółdzielni nie może nałożyć na członków tego rodzaju opłat w przypadku pojawienia się niedoboru, który może być likwidowany jedynie z funduszu zasobowego.

                                                    Zatem jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że przeszło 6 milionów złotych pobranych do tej pory od nas przez spółdzielnię bezwzględnie muszą do nas wrócić, że trzeba zakończyć ten proceder i uzyskać choćby od p. Ryszarda Sołtysiak (ale od innych prominentnych działaczy naszej spółdzielni też) wyjaśnienia, czemu miała ta akumulacja środków służyć i dlaczego ja wymyślono wbrew naszym interesom, przede wszystkim z decydującym udziałem ówczesnego głównego księgowego, Grzegorza Kretkiewicza. Nie wyobrażam sobie, aby były prezes nie podzielił się z nami swoją wiedzą na ten temat jeśli chce być wiarygodny w jakichkolwiek innych bieżących sprawach.

                                                    Czekam też, co teraz napisze w tej sprawie zod_iak, który tak często na ten temat zabierał głos. Czy nadal będzie twierdził jak dotychczas, że nie jest istotne, gdzie jest szuflada z naszymi pieniędzmi.
                                                  • zod_iak Re: Cd machinacji z funduszem zasobowym 04.08.14, 14:22
                                                    zod_iak urlopuje i nie zamierza wchodzić z osobą o nicku jaromir_gazy w jałowe dysputy.
                                                    Jak uważasz, że ktoś cię okradł, zgłoś na policję, jak uważasz, że dalej jesteś okradany i wiesz kto to robi, tym bardziej zgłoś na policję.
                                                  • jaromir_gazy Re: Cd machinacji z funduszem zasobowym 04.08.14, 19:25
                                                    Zod_iaku, jak zwykle (a nawet na urlopie) rżniesz głupa!

                                                    Jakbyś nie wiedział, jak policja reaguje na tego rodzaju doniesienia. Np. w znacznie poważniejszej sprawie Amber Gold. Jak się nie ma żadnych argumentów, to zarzuca się rozmówcy prowadzenie jałowej dyskusji. Widać, przeszedłeś dobrą szkołę erystyki.
                                                    Życzę ponadto trochę mniej słońca.
                                                  • jaromir_gazy Znakomity pomysł! 12.08.14, 21:37
                                                    Na stronie spółdzielni w Aktualnościach znalazłem poniższą informację:
                                                    Uprzejmie informujemy, że pod adresem rada.nadzorcza@smbjary.waw.pl została uruchomiona skrzynka poczty elektronicznej do wyłącznego użytku Rady Nadzorczej. Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców do składania pism adresowanych bezpośrednio do Rady drogą elektroniczną. Zarząd Spółdzielni, ani jej pracownicy nie mają dostępu do korespondencji przekazywanej tą drogą do Rady.

                                                    Zastanawiam się, dlaczego takie rozwiązanie ułatwiające komunikowanie się członków spółdzielni z RN nie było możliwe wcześniej, za rządów dwóch orłów: R. Sołtysiaka i S. Ożarowskiego?

                                                    A może nowa Przewodnicząca RN to spowodowała?
                                                    Nie wnikając jednak zbytnio w prawdziwy powód tego korzystnego dla nas rozwiązania stwierdzam, że jest to pomysł bardzo dobry.
                                                    Czekamy na kolejne, może niektórzy członkowie RN zamiast gadać dyrdymaly na posiedzeniach, zaproponują coś podobnego.
                                                  • zod_iak Re: Znakomity pomysł! 13.08.14, 09:47
                                                    jaromir_gazy napisała: Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców do składania pism adresowanych
                                                    > bezpośrednio do Rady drogą elektroniczną. Zarząd Spółdzielni, ani jej pracownicy
                                                    > nie mają dostępu do korespondencji przekazywanej tą drogą do Rady.[/i] ha, ha,ha... Kultowy Bareja się kłania. Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes klubu.....
                                                  • jaromir_gazy Re: Znakomity pomysł! 13.08.14, 13:10
                                                    Zod_iaku, spadł mi kamień z serca bo już myślałem, że opuściłeś to forum.
                                                    A co istotniejsze, nadal wypisujesz głupoty.
                                                  • zod_iak Re: Znakomity pomysł! 13.08.14, 13:24
                                                    Jak podaje oficjalna strona spółdzielni: Nowa taryfa dla Spółdzielni obowiązująca od 01.08.2014 r. wprowadza podwyżkę ceny ciepła o 16% do stawki 25,65 … to tez głupota?
                                                  • zona_kapitana Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 09:06
                                                    Poniżej wklejam do Państwa wiadomości kopię maila (która krąży od jakiegoś czasu po osiedlu) napisanego przez Panią Małgorzatę Sidorską. To obrazek tego jaki stosunek niektórzy członkowie rady mają do nas spółdzielców. (za ewentualne błędy przeepraszam, to jest przepisane z kartki).



                                                    Wielkie uznanie dla pomysłowości i talentów impresaryjnych naszego
                                                    Prezydium. Szczególne brawa dla jak zwykle niezawodnej Claudii.


                                                    Kapitan Samerek jako siedząca na tronie wizytówka nowej Rady Nadzorczej
                                                    symbolizująca jej trzeźwy osąd rzeczywistości, rozwagę, tolerancję, wysoką
                                                    kulturę osobistą i niezwykłą kulturę słowa (wystarczy wypikać co drugie) to
                                                    jest naprawdę strzał w dziesiątkę i niezwykłe wczucie się w nastroje
                                                    społeczne. Przecież morskie opowieści kapitana Samerka już na
                                                    ubiegłorocznym Walnym zauroczyły zebranych i wzbudziły niekłamany podziw,
                                                    który zaowocował aż 25 głosami oddanymi na tego cichego „bohatera z
                                                    sąsiedztwa” w wyborach do Rady Nadzorczej, co mu zapewniło zaszczytne 3
                                                    miejsce od końca wśród 37 kandydujących. To cudownie, że Claudia sobie o
                                                    tym przypomniała i chce ocalić tę barwną postać od niesłusznego
                                                    zapomnienia. Będzie to zapewne wiekopomny wkład w wychowanie naszej
                                                    wspaniałej ursynowskiej młodzieży tym bardziej, że konkurs rysunkowy można
                                                    by wzbogacić o element patriotyczny – dzieje walki z ubecją na morzu i
                                                    lądzie.


                                                    Ze swej strony też chciałabym nieśmiało dorzucić kilka pomysłów
                                                    zainspirowanych wizjonerskimi propozycjami naszego Prezydium.


                                                    Do prowadzenia konferansjerki proponuję znanego ze swady mistrza ciętej
                                                    riposty p. Eugeniusza ubranego w biały frak i cylinder - jestem już po
                                                    wstępnych rozmowach w wypożyczalni kostiumów. Byłoby super, gdyby to
                                                    właśnie on zapowiedział mój występ, czyli tytułowy numer z „Deszczowej
                                                    piosenki” brawurowo wykonywany na rurze w strugach wody na cele ogólne.


                                                    Jeszcze zanim ucichłyby gromkie owacje pan Jaromir mógłby wzorem
                                                    Wołoszańskiego i jego „Sensacji XX wieku” zacząć snuć opowieść na temat
                                                    największych nierozwikłanych zagadek księgowości na Jarach, a w
                                                    kulminacyjnym momencie odsłonić po latach mroczną tajemnicę noszonego przez
                                                    siebie znaczka „spółdzielnia mnie okrada”.


                                                    Dla podkreślenia dramatyzmu w przerwach między kolejnymi epizodami sterani
                                                    wysokimi czynszami Członkowie Klubu Seniora mogliby wykonywać krótkie
                                                    etiudy taneczne w stylu breakdance (wspomagani przez sekcję z Domu
                                                    Sztuki), na tle wyświetlanego na telebimie logo Jarów, czyli końskiego łba
                                                    strzygącego ze zdumienia uszami.


                                                    Na zakończenie w niegasnący aplauz włączą się delikatnie bębniarze
                                                    wybijając coraz mocniej rytm radosnego marszu ku świetlanej przyszłości,
                                                    podczas gdy członkowie pracowni rzeźby i ceramiki zaproszą wszystkich do
                                                    wspólnego lepienia glinianej postaci uniesioną dłonią wskazującej lepsze
                                                    jutro.


                                                    Wtedy na telebimie znowu „wybuchnie” koński łeb z radosnym rżeniem
                                                    szczerząc końskie zęby i powiewając grzywą w radosnym pędzie, a niebo
                                                    rozbłyśnie fajerwerkami.


                                                    Proponuję też, aby bez fałszywego wstydu zwrócić się do dyrekcji browaru w
                                                    Żywcu, żeby w uznaniu naszych zasług w szerzeniu kultury piwnej na Jarach
                                                    zasponsorowała stoisko Rady reklamówką pełną puszek Żywca, z których
                                                    wytypowani członkowie Rady będą mogli ochoczo przepijać do
                                                    komplementujących nas spółdzielców, ogarniętych nabożnym podziwem dla tak
                                                    świetnej imprezy.


                                                    Jeśli moje pomysły (lub ich część) zostaną przez Pana Dyrektora
                                                    zaakceptowane to zwielokrotni to, ba spotęguje mój podziw dla siebie samej.
                                                  • zod_iak Re: Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 11:03
                                                    tekst ciekawy, choć mało zrozumiały dla osób nie orientujących się w koteriach i personaliach obecnych notabli spółdzielni.
                                                    Być może osoba o nicku jaromir_gazy przedstawi ciekawskim więcej szczegółów, i co z tym wszystkim ma wspólnego Dom Sztuki?
                                                  • herbsta04 Re: Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 13:12
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > tekst ciekawy....

                                                    No faktycznie ciekawy....Osobiście mam nadzieję, że to jakaś fałszywka bo inaczej oznacza to, że mamy w radzie osobę ewidentnie psychicznie chorą, która na dodatek nienawidzi innych ludzi. Chociaż z drugiej to chyba ta pani to jest matka czy żona tego łysego gościa z Dunikowskiego, który był w radzie ostatnie trzy kadencje i zasłynął robieniem "łaski" R.Sołtysiakowi. Podobno sąsiedzi z ich bloku ich nienawidzą...

                                                  • zod_iak Re: Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 13:34
                                                    Oj, Oj, herbsta04 najpierw masz nadzieje, że tekst jest fałszywką, później na podstawie tej fałszywki oceniasz ludzi, czy nie za daleko się posuwasz?
                                                  • jaromir_gazy Re: Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 14:01
                                                    Też bym chciał, aby przytoczony tekst był fałszywką ale niestety, tak nie jest!
                                                    Tyle na gorąco na ten temat jako wywołany do tablicy przez zod_iaka.

                                                    Ale wkrótce ustosunkuję się do tego dzieła jako ten, który publicznie wręczał p. M. Sidorskiej kwiaty w dowód uznania jej zasług dla nas, spóldzielców.
                                                  • zod_iak Re: Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 14:43
                                                    Ale co z tym opluwaniem się na wzajem ma wspólnego Dom Sztuki?
                                                    Dlaczego, po co i gdzie Seniorzy mają tańczyć salse, a p. Eugeniusz ma mieć biały frak?
                                                    Co mają wspólnego opowieści morskie z SMB Jary?
                                                    Czy może ktoś mi wytłumaczyć ten cały cyrk?
                                                  • enigma123400 Re: Jak to członek rady szanuje spółdzielców 18.08.14, 16:02
                                                    Nie rżnij głupa zodiaku z Sidorowa. 28.06.14 sam pisałeś że: „Szykuje się feta z okazji 30 lecia Domu Sztuki a grać będą the Rolling Stons.” Przyprowadź żonę, niech zatańczy na rurze a Ty karaoke z byłym prezesem.
                                                  • jaromir_gazy Objawiły się nam wielki talenty! 24.08.14, 09:56
                                                    Nie będę ukrywał, że czytając pierwszy raz maila Małgorzaty Sidorskiej wysłanego do członków naszej Rady Nadzorczej pomyślałem podobnie jak herbsta 04 i enigma123400. Ponieważ jednak bardzo kłóciło się to z moimi dotychczasowymi opiniami na temat pani Małgosi i burzyło moje dotychczasowe przekonanie o jej zaangażowaniu w rozwiązywanie największych nieprawidłowości i bolączek spółdzielni Jary, przeczytałem tego maila kilkakrotnie, zwłaszcza, że nie okazał się on być fałszywką jak sugerował zod_iak. I takie podejście okazało się właściwe, bo w końcu doznałem prawdziwego olśnienia – przecież to jest nic innego jak konkretna oferta skierowana do Spółdzielni i mająca na celu jedynie autentyczne uświetnienie zbliżającego się jubileuszu jej istnienia. I jasny sygnał do nas, że panią Małgosię bardziej interesuje dobra rozrywka dla nas niż zajmowanie się przez nią na poważnie w Radzie Nadzorczej codziennymi i licznymi problemami członków spółdzielni Jary.

                                                    Przyznaję rację pani Sidorskiej, że przygotowując festyn z okazji jubileuszu spółdzielni, prezydium naszej RN zbytnio się nie popisało, nie wykazało żadnej fantazji, podeszło do sprawy rutynowo. Nie rozumiem natomiast dlaczego pani Małgosia pisząc o tej wpadce prezydium wymienia jedynie wiceprzewodniczącą rady nadzorczej Claudię – dlaczego tylko ona dostąpiła zaszczytu uzyskania chyba złośliwego miana „niezawodnej” - czy dlatego, że nie zaproponowała właśnie ona duetowi państwa Sidorskich występu na festynie spółdzielni Jary a zamiast tego wyskrobała gdzieś kapitana Samerka, żeby opowiadał dziatwie o piratach. Tutaj pani Małgosia jest trochę niesprawiedliwa, że „czepia się” tylko koleżanki Claudii a innych zostawia w spokoju – a co z przewodniczącą rady, jej sekretarzem czy innymi członkami prezydium – czy mamy rozumieć, że to Claudia „kręci” całą radą? Chyba tak nie jest. Bo nie podejrzewam tu jakiejś banalnej kobiecej zazdrości.

                                                    Dla mnie z przesłanego maila wynika, że pojawił się nam w spółdzielni wyjątkowy talent literacki, do tego w tak bardzo obecnie pożądanym gatunku jak cięta satyra. Dzieci dziećmi ale dla nas, dorosłych, też powinno coś być w programie i takim czymś mogłyby stać się niewątpliwie popisy państwa Sidorskich na zbliżającym się festynie i potem. Posiedzenia rad nadzorczych nie są ze względu na ograniczona publiczność najlepszym miejscem do rozbawiania słuchaczy. Przecież wszyscy wiemy, że śmiech to zdrowie a czego jak czego, ale śmiechu i to bardzo dużo, Państwo Sidorscy od pewnego czasu sporo nam dostarczają. Zapewne według pani Małgosi jej koleżanka Claudia ma nieco inne poczucie humoru niż ona sama, nie docenia należycie tego ważnego elementu życia społecznego w spółdzielni i stąd nieco jej się dostało.

                                                    Teraz też zrozumiałem, dlaczego gdy na dyżurze Pani Małgosi próbowałem przekonać ją bezskutecznie jako członkinię komisji rewizyjnej RN do poważnego zajęcia się sprawą 7,5 milionach złotych wyciąganych od lat z naszych kieszeni, patrzyła na mnie jak na kogoś z zaświatów i sprawiała wrażenie najwyraźniej nieobecnej. Teraz uświadomiłem sobie, że przecież osoba z duszą artystyczną, a taką okazała się być teraz pani Małgosia, jest jak wiemy raczej bardzo daleko od takich spraw przyziemnych jak pieniądze. Być może zamiast próbować mnie zrozumieć, już wtedy intensywnie myślała o swoim ewentualnym występie na festynie Jarów.

                                                    Teraz wiem, że zawracając głowę Pani Małgosi takimi bzdetami jak owe 7,5 miliona złotych mogłem wyrządzić ogromną szkodę objawiającemu się właśnie talentowi literackiemu. Ale zamierzam to naprawić i to z nawiązką – rozpocznę chyba akcję informacyjną wśród najwyższych władz polskiej spółdzielczości, że właśnie w spółdzielni Jary, dzięki naszym comiesięcznym wpłatom na działalność społeczno-wychowawczą, mamy tego efekty. Myślę, że ustanowią one jakieś stypendium twórcze a prezes Spółdzielni szybko wyczuje możliwość dobrej inwestycji w talenty literackie Państwa Sidorskich i zarządzi powstanie sekcji satyry i śmiechu w Klubie Seniora lub jeszcze lepiej przy Domu Sztuki. Oczywiście pod kierownictwem niezawodnych Państwa Sidorskich.

                                                    Rada (bo na jej prezydium trudno liczyć) też nie powinna być gorsza i jak najprędzej powinna podjąć uchwałę o utworzeniu Komisji Kultury z przewodniczącą Panią Małgosią aby wreszcie postawić na należytym poziomie życie kulturalne Spółdzielni, w szczególności spółdzielczej satyry. Niech talenty naszych sąsiadów nie marnują się na jakieś tam dywagacje o pracy prezesów, remontach, konserwacjach czy abstrakcyjnych finansach. Dość smuty ze strony członków RN, zacznijmy wdrażać hasło Każdy członek Jarów zawsze uśmiechnięty, do tego mamy przecież Sidorskich talenty!

                                                    Mam nadzieję, że członkowie Rady sięgną jeszcze raz po tekst Pani Małgosi, przeczytają go tym razem ze zrozumieniem i w drodze stosownej uchwały uzupełnią szybko (bo czasu mało) program nadchodzącego festynu o propozycje zgłoszone przez Panią Małgosię. Ja już teraz deklaruję zgodnie z pomysłem Pani Małgosi opowiedzieć zebranym o niezrozumiałych dla niej zagadkach księgowości i dlaczego chodzę z przypinką o treści ”Spółdzielnie mieszkaniowe nas okradają”.

                                                    Jednak zamiast pomysłu z jakimiś tańcami w wykonaniu członków Klubu Seniora radziłbym coś bezpieczniejszego dla ich zdrowia – np. ich gremialny udział w zabawnym skeczu szybko napisanym przez Państwa Sidorskich. Tylko proponuję nie ograniczać się tym razem do wąskiego grona takich osób jak Claudia, Jaromir, Samerek czy Eugeniusz. Warto ruszyć np. Elę, Wojtka, Andrzeja, Ryszarda i innych. Dajmy innym też zaistnieć – przecież wszyscy w Spółdzielni mamy takie same prawa, też chcemy pokazać się innym!

                                                    Kończąc, apeluję do wszystkich, których tekst Pani Małgosi może obruszył – więcej wyrozumiałości i przymrużenia oka w otaczającej nas szarej rzeczywistości. Wszak osoby z duszami artystycznymi – a takimi okazali się ostatnio Państwo Sidorscy - zawsze byli postrzegani przez innych jako trochę odbiegające od normy. Musimy się z tym pogodzić, choćby dlatego, że poprawność spółdzielcza nas obowiązuje.
                                                  • zod_iak Re: Objawiły się nam wielki talenty! 24.08.14, 21:54
                                                    Niewielkie sprostowanie faktów. To nie zod_iak sugerował że tekst jest fałszywką tylko osoba o nicku Herbsta 04, na dowód cytuję tekst Herbsta 04: "Osobiście mam nadzieję, że to jakaś fałszywka bo inaczej oznacza to, że mamy w radzie osobę ewidentnie psychicznie chorą, która na dodatek nienawidzi innych ludzi. Chociaż z drugiej to chyba ta pani to jest matka czy żona tego łysego gościa z Dunikowskiego, który był w radzie ostatnie trzy kadencje i zasłynął robieniem "łaski" R.Sołtysiakowi. Podobno sąsiedzi z ich bloku ich nienawidzą..."
                                                    Na ten tekst jaromir_gazy w w ostatnim swoim poście odpisuje:
                                                    > Nie będę ukrywał, że czytając pierwszy raz maila Małgorzaty Sidorskiej wysłaneg
                                                    > o do członków naszej Rady Nadzorczej pomyślałem podobnie jak herbsta 04
                                                    > i enigma123400.
                                                    .
                                                    Ciekawy pomyślunek ma ma jaromir_gazy wiedząc że to nie fałszywka i ośmiela się pisać per pani Małgosia.
                                                    Ponadto jaromir_gazy - sprawa dotyczy chyba obchodów 30 lecia Domu Sztuki /powstał w 1984 roku/ a nie spółdzielni / powstała w 1991 roku/.
                                                    Rzeczywiście objawiły się "wielkie talenty wiedzy" i "dobrego wychowania" i to przy okazji tak pięknego jubileuszu 30 lecia Domu Sztuki.
                                                    Na piknik 13 go września wybieram się nie tylko z sentymentu do Domu Sztuki ale również podziwiać część artystyczną. OJ będzie się działo, będzie wesoło!
                                                  • jaromir_gazy Dobre sobie! 25.08.14, 08:23
                                                    Zod_iaku, jak zwykle, zajmujesz się mało istotnymi szczegółami a nie sednem spraw! Wytykasz innym autorom wpisów w jarowskim wątku drobne potknięcia a w najbliższym swoim otoczeniu i u siebie nie widzisz znacznie poważniejszych wpadek!

                                                    A najistotniejszym czynnikiem przemawiającym za tym, aby nie traktować Cię poważnie, jest ukrywanie swojej tożsamości. Nie jesteś po prostu w najmniejszym stopniu wiarygodny skoro pod swoim nazwiskiem nie przedstawiasz nam swoich racji w istotnych dla nas sprawach.
                                                  • zod_iak Re: Dobre sobie! 25.08.14, 10:04
                                                    jaromir_gazy napisała: A najistotniejszym czynnikiem przemawiającym za tym, aby nie traktować Cię powa
                                                    > żnie, jest ukrywanie swojej tożsamości. Nie jesteś po prostu w najmniejszym sto
                                                    > pniu wiarygodny skoro pod swoim nazwiskiem nie przedstawiasz nam swoich racji w
                                                    > istotnych dla nas sprawach.

                                                    A co to zmieni? i co z tego że zamiast nicku zod_iak będzie napisane np: Jan Kowalski z Zakopanego ul. Wiolinowa
                                                    Na pewno nie zmienią się moje poglądy na postrzeganie świata i ludzi.
                                                    Dlaczego nie domagasz się od Herbsta 04 czy innych, którzy używają w swoich wpisach wulgaryzmów i obelżywych słów podania swoich personaliów - wprost przeciwnie, zgadzasz się z ich poglądami.Czy to tak ładnie chamstwo nazywać drobnymi potknięciami?
                                                  • jaromir_gazy Krótka pamięć! 26.08.14, 13:21
                                                    Zod_iaku, przestań w końcu rżnąć głupa!

                                                    Sprawdź, kto wywołał wilka z lasu i zaczął kierować najdelikatniej nazywając, dość niewybredne komentarze pod adresem sąsiadów. Jednym wolno, innym nie. Wykazujesz swoiste podejście do wielu spraw. Ale to już, jak pokazują liczne i nie tylko moje wpisy w tym wątku, przestało nas dziwić.
                                                  • jaromir_gazy Kolejny, dobry pomysł! 26.08.14, 20:37
                                                    Dziś zauważyłem kolejny, dobry pomysł spółdzielni.

                                                    Otóż przed sklepem Mokpolu w pawilonie przy Dembowskiego pojawiła się tablica z daszkiem, która ma służyć wymianie informacji pomiędzy członkami spółdzielni. Już pojawiły się na niej jakieś ogłoszenia.

                                                    Miejmy nadzieję, że będzie ona służyła dobrym celom, choćby temu, aby się skrzyknąć w celu przeprowadzenia jakiejś wspólnej akcji z innymi. Osobiście zamierzam ją wykorzystać do znalezienia kilku osób, z którymi podejmę działania mające na celu zwrócenie nam przez spółdzielnię około 6,5 miliona złotych wyłudzonych od nas w poprzednich latach przez poprzedni zarząd i ulokowanych na tzw. funduszu zasobowym.
                                                  • jaromir_gazy Kolejny, dobry pomysł? 02.09.14, 09:17
                                                    Tym razem chodzi o rzecz bardziej istotną niż tablice informacyjne, o których pisałem ostatnio.

                                                    Chodzi bowiem o zapowiadane od dawna i zbliżające się walne zgromadzenie spółdzielni poświęcone głównie sprawie inwestycji Wiolinowy Pasaż.

                                                    Na ostatnim posiedzeniu rady nadzorczej z licznym udziałem członków spółdzielni zastanawiano się, co zrobić, aby na owe zgromadzenie przyszło jak najwięcej członków spółdzielni i aby mogli oni podjąć wiążące decyzje odnośnie tej inwestycji w oparciu nie o niepełne (a tak chyba było do tej pory) informacje i aby były one podjęte przez znaczącą grupę członków spółdzielni a nie jedynie przez 22 osoby tak jak to było wcześniej.

                                                    W trakcie namiętnej dyskusji padła propozycja ze strony p. Andrzeja Sidorskiego, żeby w obliczu konieczności podjęcia tak ważnej decyzji dotyczącej ponad 6 tysięcy członków, dotrzeć ze stosowną informacją do każdego z nich poprzez wydrukowanie dla każdego z nich Biuletynu ze stosownymi informacjami i dostarczenie go każdemu z nich. Wydaje się to logiczne jednak biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia z drukiem takiego dokumentu, jego dystrybucją i zainteresowaniem nim ze strony członków spółdzielni - do tej pory w spółdzielni jest bardzo dużo egzemplarzy ostatniego biuletynu wydrukowanego na walne zgromadzenie w tym roku - trudno się dziwić oporowi zarządu przeciwko takiemu pomysłowi. Przybliżony koszt druku biuletynu dla wszystkich członków to około 10 tysięcy złotych. Koszt może i niezbyt duży w porównaniu z innymi wydatkami spółdzielni ale trzeba zrozumieć troskę zarządu o wydawanie nawet drobnych sum w naszym imieniu. No i obawę, aby nie znalazły się osoby, które w przypadku nikłego udziału członków w walnym zgromadzeniu właśnie na nim zaczną pomstować na zarząd i radę za marnowanie naszych pieniędzy.

                                                    Dużo sensowniejszy wydaje się w moim przekonaniu pomysł zarządu, aby wydrukować jedynie kilkaset sztuk biuletynu i w informacji przekazywanej do każdego lokalu w spółdzielni wyraźnie napisać, że treść biuletynu jest dostępna na stronie internetowej spółdzielni a ci, którzy z niej nie korzystają, biuletyn mogą otrzymać w spółdzielni nawet nie udając się do niej bo na ich życzenie zostanie mu on dostarczony do domu.

                                                    W moim przekonaniu jest to znakomite rozwiązanie bo w razie potencjalnego dużego zainteresowania wydrukuje się tylko tyle biuletynów, ile będzie nim zainteresowanych osób. Warto uświadomić sobie, że dostarczanie biuletynu do każdego mieszkania, gdy wiele z nich jest wynajmowanych i ich mieszkańcy oczywiście nie pojawią się na walnym zgromadzeniu, byłoby po prostu marnowaniem naszych pieniędzy z czym tak usilnie walczą niektórzy członkowie spółdzielni (ale tylko od czasu do czasu i gdy jest to im wygodnie czego najlepszym przykładem jest ich liberalny stosunek do dokonań byłego już wiceprezesa ds. technicznych p. S. Ożarowskiego).

                                                    Przy okazji ostatniego posiedzenia rady ujawniła się chyba jakaś nowa "instytucja" w życiu spółdzielni - zastępca nieobecnego członka tego organu. Zaznaczam, że obowiązujący statut takiego czegoś nie przewiduje w związku z czym oczekuję większej rozwagi w udzielaniu gościom głosu na posiedzeniach rady.
                                                  • jaromir_gazy Teraz kolej na.....? 03.09.14, 13:41
                                                    Chyba każdy z członków spółdzielni przeczytał z ogromnym zadowoleniem komunikat Zarządu o przyznaniu spółdzielni dzięki jego staraniom ( co poprzedniemu zarządowi jakoś się nie udawało!) dotacji w wysokości prawie pół miliona złotych na usuwanie azbestu z naszych domów. Czyni to dla każdego z członków spółdzielni roczną oszczędność w wysokości około 77 złotych!

                                                    Ze swej strony oczekuję zabrania się przez Zarząd i RN za sprawę zwrotu nam prawie 13-krotnie większej sumy. Chodzi o bezprawnie pobieraną od nas w funduszu remontowym wpłatę na fundusz zasobowy - ten wymyślony dawno temu przez byłego już ( na szczęście) wiceprezesa, głównego księgowego i głównego ekonomistę Grzegorza Kretkiewicza przekręt doprowadził do wzrostu stanu funduszu zasobowego o około 6,5 miliona złotych i trwa nadal.
                                                    Sprawa chyba prostsza niż z uzyskaniem jakiejś dotacji zewnętrznej jak na usuwanie azbestu bo zależy tylko od nas i tylko od nas!
                                                    Warto wiedzieć, że celem spółdzielni mieszkaniowych nie jest pomnażanie środków finansowych kosztem członków.
                                                  • aleksandert Re: walne 06.09.14, 14:16
                                                    mam nadzieje Panie Prezesie, że na Walnym będą kanapki tak jak na poprzednim bo zapowiada sie dłuuuga dyskusja :)
                                                  • enigma123400 Re: walne 07.09.14, 04:52
                                                    aleksandert: Do jaromir_gazy piszesz? Prezes?
                                                  • enigma123400 Re: walne 07.09.14, 04:59
                                                    Tutaj pisz prośbę o kanapki: info@smbjary.waw.pl
                                                  • jaromir_gazy Re: walne 07.09.14, 08:48
                                                    Znając dotychczasowy sposób działania prezesa Piotra Mality, raczej zadba o żołądki uczestników najbliższego naszego walnego zgromadzenia i kanapek będzie tyle, ile trzeba.

                                                    Moim zdaniem problemem będą nie kanapki a ilość uczestników tego wydarzenia bo z dotychczasowych doświadczeń w spółdzielni JARY wynika, że z tzw. frekwencją nie jest najlepiej. Nie piszę się na zjedzenie kilku kanapek jeśli prezes zamówi ich sporo a na walne przyjdzie nas garstka.

                                                    Przecież najważniejsze uchwały w sprawie inwestycji Wiolinowy Pasaż jak do tej pory podejmowali nie ci, którzy będą mieszkać w jej pobliżu ale członkowie spółdzielni z jej odległych końców, którym w zasadzie wszystko jedno, co powstanie pod nosem mieszkańców Wiolinowej 10, 11, 12 czy 13, Jedna z najważniejszych uchwał w tej sprawie podjęło kilka lat temu jedynie 22 członków spółdzielni chyba niezbyt zorientowanych w sprawie. Bo jak do tej pory, poprzedni zarząd spółdzielni chyba nie przekazywał nam pełnej prawdy w sprawie tej inwestycji.

                                                    A co się może zdarzyć w spółdzielni gdy członkowie olewają istotne dla nich sprawy – a taką jest niewątpliwie wspomniana inwestycja i pomysły, aby zaangażować w nią pieniądze osób, które nie mają najmniejszego zamiaru kupić w niej mieszkań, można znaleźć w jednej z informacji na temat głośnych perypetii spółdzielni Śródmieście w Łodzi, w której latami sprytnie oszukiwano członków. Po prostu prezes spółdzielni latam wciskał członkom kit jaka to wspaniała przyszłość ich czeka. A ta przyszłość to konieczność pokrycia teraz przez ich spółdzielnię około 50 milionowego niedoboru! Link do tej pouczającej lektury: www.dzienniklodzki.pl/artykul/3564221,jan-olczyk-mieszkancy-sa-wspolwinni-tego-co-sie-dzieje-na-lodzkim-manhattanie,1,id,t,sa.html

                                                    Warto uczyć się na błędach innych i dlatego warto przyjść na najbliższe walne. W każdym razie nie dla kanapek!
                                                  • zod_iak Re: walne 07.09.14, 12:53
                                                    W ostatnim poście jaromir_gazy pisze na temat inwestycji Wiolinowy Pasaż między innymi:
                                                    Bo jak do tej pory, poprzedni zarząd spółdzie
                                                    > lni chyba nie przekazywał nam pełnej prawdy w sprawie tej inwestycji.

                                                    Tych prawd i półprawd prawdopodobnie jest wiele, zależy kto będzie je głosił,
                                                    Najwyższa pora aby "nowy" Zarząd przedstawił dotychczasowe działania oraz własny pogląd na dalsze losy inwestycji, aby w sposób rzetelny, poparty analizami finansowymi przedstawił proponowane poszczególne warianty.
                                                    Uczestnicy Walnego oczekują na na autorskie = Zarządu - rozwiązanie, a nie na debatowanie kilku lub kilkunastu wariantów. Szkoda czasu na taką dyskusję, bo wynik jej jest wiadomy, jedni będą zadowoleni, inni nie, a to kosztem nas wszystkich. Zamiast zrzucać winę na poprzedników, lepiej zaproponować swój własny lepszy pomysł.
                                                  • enigma123400 Re: walne 07.09.14, 14:02
                                                    Znowu się Sidorowo odezwało. Ciekawe jaki ma w tym interes.
                                                  • jaromir_gazy Re: walne 07.09.14, 14:36
                                                    Jak to w twoim zwyczaju zod_iaku, jesteś za a nawet przeciw!

                                                    Oczekujesz od nowego Zarządu przedstawienia dotychczasowych działań oraz jego poglądu na dalsze losy inwestycji ale zdaje się, że zapominasz, że Zarząd może sobie coś wykombinować ale musi to uzyskać akceptację członków choćby dlatego, że na przestrzeni ostatnich lat bardzo zmieniła się sytuacja na rynku nieruchomości. I pomysł poprzedniego zarządu, że spółdzielnia zarobi na inwestycji krocie, można dzisiaj między bajki włożyć. Jest do tego istotne, co poprzednicy zostawili nowemu Zarządowi bo może się okazać, że nic ciekawego bo wiem, że filozofia wielu zarządów spółdzielni przy tego rodzaju przedsięwzięciach polega na tym, aby zacząć a potem mówi się członkom, że nie ma odwrotu i trzeba brnąć w kłopoty chociaż nie będzie to korzystne dla nich.

                                                    Osobiście wiele spodziewam się po wystąpieniu p. R. Sołtysiaka, członka naszej spółdzielni, który był właśnie jednym z autorów pomysłu Wiolinowy Pasaż. Bo powinien go na walnym chyba bronić.

                                                    Nie bardzo spodziewam się, jak chce tego zod_iak, jakiegoś autorskiego (ale to brzmi szalenie mądrze i nowatorsko) rozwiązania przedstawionego przez obecny Zarząd spółdzielni. No bo jak ma on uwzględnić dotychczasowe uwarunkowania – wydaliśmy już chyba milion złotych – za które nie ponosi odpowiedzialności.

                                                    I na koniec – właśnie ta odpowiedzialność poprzedników – zod_iak swoim zwyczajem wspaniałomyślnie zwalnia ich z niej, proponuje nam o tym zapomnieć i szukać własnego, lepszego pomysłu. Tym sposobem wszelki wpadki członków organów spółdzielni będą zawsze szły w zapomnienie a wszelkie konsekwencje jak zwykle poniosą szeregowi członkowie spółdzielni. Hulaj dusza, piekła nie ma!
                                                  • zod_iak Re: walne 07.09.14, 15:23
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Oczekujesz od nowego Zarządu przedstawienia dotychczasowych działań oraz jego p
                                                    > oglądu na dalsze losy inwestycji ale zdaje się, że zapominasz, że Zarząd może s
                                                    > obie coś wykombinować ale musi to uzyskać akceptację członków.

                                                    I właśnie o to chodzi!
                                                    Oczekuje od nowego Zarządu, że przedstawi wszystkie błędy poprzedników i zaproponuje własne rozwiązania korzystne dla spółdzielców. Że przedstawi dowody na ewentualnie popełnione błędy i powiadomi o tym odpowiednie organa. Że wykaże inicjatywę i przekona członków spółdzielni do przedstawionych swoich racji. To powinno być podstawowym czynnikiem zaakceptowania przez członków, to powinien być autorski projekt zarządu
                                                    Nie spodziewałbym się wystąpień byłych prezesów i innych byłych prominentnych osób. Ich czas w spółdzielni już minął.
                                                  • jaromir_gazy Re: walne 07.09.14, 15:33
                                                    No zod_iaku, tym razem napisałeś bardziej zrozumiale i co jest bardzo rzadkie, zgadzam się prawie w pełni z Tobą!
                                                    Bo jednak spodziewam się (oczywiście mogę się mylić) wystąpienia choćby R. Sołtysiaka bo na S. Ożarowskiego i G. Kretkiewicza nie ma co liczyć - czmychnęli ze spółdzielni dobrowolnie lub pod przymusem. Oczywiście nie zwalnia to ich z odpowiedzialności za dotychczasowe decyzje w sprawie Wiolinowego Pasażu.
                                                  • zod_iak Re: walne 07.09.14, 17:52
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    Oczywiście nie zwalnia to ich z odpowiedzialności za dotychczasowe decyzje w sprawie Wiolinowego Pasażu.
                                                    Przyjmujesz, że wcześniejsze, decyzje w sprawie inwestycji podejmowane przez poprzedni zarząd były złe, nie podajesz które to decyzje i dlaczego były złe. Jako czołowy doradca zarządu zapewne je znasz i powinieneś je przekazać spółdzielcom. A jak się okaże, że te działania inwestycyjne były prawidłowe, to co wtedy? - będzie łyso! Dlatego oczekuje od obecnego zarządu rzetelnej informacji popartej ekonomiczną analizą działań poprzedników, a przede wszystkim propozycji na przyszłość i klarownych decyzji od obecnego zarządu
                                                  • jaromir_gazy Re: walne 08.09.14, 12:50
                                                    Oczywiście zod_iaku, kolejny raz okazuje się, że tylko od czasu do czasu masz jakieś przebłyski zdrowego rozsądku ale szybko się z tego wycofujesz bo generalnie byłeś i jesteś po prostu klakierem poprzedniego zarządu.
                                                    W każdym razie nic nie wiem o mianowaniu mnie jednym z doradców obecnego zarządu – w każdym razie wole już coś podpowiadać temu Zarządowi, który wydaje się iść w dobrym kierunku (choć zrobi według swego uznania a nie mojego życzenia) niż być takim takim jak Ty czyli ślepym i głuchym na "osiągnięcia" poprzedniego zarządu.

                                                    Aby jednak nie prowadzić jałowej jak zwykle dyskusji z Tobą, kieruję do Zarządu dwa pytania związane z przyszłym walnym ws. Wiolinowego Pasażu:
                                                    1. Czy Zarząd jest w posiadaniu listy osób reflektujących na mieszkania w Wiolinowym Pasażu? Jeśli tak, to trzeba ją ujawnić bo to pozwoli lepiej zrozumieć stanowisko zajmowane przez poszczególnych członków.
                                                    2. Jakie zdaniem Zarządu gwarancje powinni złożyć ewentualni inwestorzy Wiolinowego Pasażu, które będą służyły zabezpieczeniu ewentualnych roszczeń spółdzielni w stosunku do nich z racji tego, że spółdzielnia wyłożyła już środki członków spółdzielni na rozpoczęcie przedsięwzięcia oraz że przedsięwzięcie może nie spełnić założonych optymistycznych oczekiwań odnoście końcowego rezultatu.
                                                    To są zod_iaku na razie moje pytania związane z inwestycją.
                                                  • toja47 Re: walne 08.09.14, 15:21
                                                    A jakie gwarancje będą mieli inwestorzy, że inwestycja zostanie zrealizowana w terminie i w określonych cenach. Parę lat temu zbierane były zapotrzebowania członków Sp-ni na nowe mieszkania. Chyba przed Walnym można byłoby tę akcję powtórzyć - wiadomo byłoby przynajmniej jakie jest zainteresowanie spółdzielców. W sąsiedniej spółdzielni tylu było chętnych, że notariusz przeprowadzał losowanie kolejności wyboru mieszkania. A pytania p. Sidorskiej o to kto pokryje koszty budowy drogi itp. - odpowiedź może być tylko jedna - inwestorzy. Tak naprawdę, to nie rozumiem, dlaczego władze spółdzielni nie chcą skorzystać z doświadczeń sąsiadów, na Imielinie i Na Skraju inwestycje już powstały i to z dobrym skutkiem i dla inwestorów i dla starych spółdzielców. Np. Imielin będzie realizował już 3 inwestycję - moi znajomi kupili mieszkanie w budynkach przy Dereniowej - są zadowoleni z jakości i ceny. A teren wokół tych budynków i budynków przylegających po zrewitalizowaniu wygląda super. Rewitalizacja otoczenia starych budynków była zrobiona na koszt inwestorów. Nie rozumiem, dlaczego inwestycja Jar ma byc na zasadach developerskich - przecież to większe ryzyko, nie wiem, czy po zakładanym zysku mieszkania sie sprzedadzą. Doświadczeni deweloperzy plajtują, a całym szacunkiem dla zarządu Jarów - oby z chęci zysku nie powstało zagrożenie dla sp-ni. Uważam, że pierwsza inwestycja powinna być spółdzielcza przeprowadzana przez doświadczonego inwestora zastępczego, a dopiero kolejne, po nabyciu doświadczenia dla osób z zewnątrz.
                                                  • jaromir_gazy Re: walne 09.09.14, 08:21
                                                    Toja 47, nie przekonujmy się w nieskończoność – każdy z nas ma swoje racje.

                                                    Ty podajesz argumenty za kontynuowaniem inwestycji, ja mogę podać przeciw. Osobiście nie jestem jej przeciwny ale niech to będą uczciwe zasady. Bo jak do tej pory, każdemu z członków spółdzielni Jary wyciągnięto z kieszeni około 1 tysiąca złotych i nie ma pewności, że nie będzie trwało to dalej. Dlaczego tacy jak ja, w ogóle nie zainteresowani mieszkaniami w Wiolinowym Pasażu, mamy go choćby przejściowo finansować?

                                                    Przy budowie KEN zapewniano nas, że dzięki niej będą obniżone nasze comiesięczne opłaty – nic z tego nie wyszło. Oprócz tego EDBUD uzyskał od nas darmo grunt, za który jako członkowie spółdzielni płaciliśmy latami miastu. Co ciekawsze, teraz EDBUD jest postawiony w stan likwidacji i tak wyglądają w rzeczywistości piękne obietnice.

                                                    Pogrzeb trochę w sieci i zobacz, jak skończyły się inwestycje w sąsiedniej spółdzielni Przy Metrze, spółdzielniach Mokotów i Śródmieście w Warszawie czy Śródmieście w Łodzi. Prezesi tych spółdzielni solennie zapewniali członków, że inwestycje oczywiście wyjdą im na dobre, w praktyce stało się zupełnie inaczej.

                                                    Dlaczego zainteresowania inwestycją Wiolinowy Pasaż nie chcą sami pokryć jej pełnych kosztów od samego początku tylko domagają się od nas, członków spółdzielni, jakiegoś przejściowego finansowania? Czy jak kupuję samochód, to wyciągam rękę po jakieś wsparcie do sąsiadów czy znajomych?

                                                    Dlatego wolę być mądry przed szkodą niż po niej. Dlatego piszę o gwarancjach dla nas, zwykłych członków spółdzielni, że nie powtórzą się wpadki znane nam z innych spółdzielni.
                                                  • toja47 Re: walne 09.09.14, 10:46
                                                    Całkowicie się z tobą zgadzam - inwestycja powinna być finansowana w y ł ą c z n i e ze środków inwestorów. I tak jest w przypadku spółdzielni o których pisałam. Dlatego uważam, ze nie można dopuścić, aby odbywała się ona na zasadach developerskich. Organy spółdzielni powinny szybko podjąć decyzje o budowie, zrobić nabór i zebrać wpłaty od inwestorów. Już to, ze wydano po 1000 zł na każdego członka spółdzielni jest bardzo niepokojące. Ja nie mam zamiaru moczyć tego 1000. A dalej inwestycji przypilnują ci, którzy będą inwestować. Inwestycja na zasadach spółdzielczych jest najbardziej bezpieczna - każda wydana złotówka w każdej chwili może zostać sprawdzona, a bawienie się w deweloperkę rodzi poważne obawy i rodzi podejrzenia. Mówi się, że z"zarobimy" po 2 tys. na metrze. Ja naprawdę wolę nie stracić, a w obietnice takiego zarobku coś nie wierzę - właśnie przykład poprzedniej inwestycji oraz tych o których ty piszesz.
                                                  • zona_kapitana2 jaromir_gazy 07.09.14, 15:36
                                                    Ptaszki ćwierkają że sidorowo maczało paluszki w budowie. Dlatego tacy są wściekli. Kaski nie dostali.
                                                  • jaromir_gazy Czy coś się zmieni? 13.08.14, 13:26
                                                    W dniu 7 sierpnia w związku z kwestionowaniem prawidłowości ujawniania w pasywach bilansów naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy własnych spółdzielni spotkałem się w Ministerstwie Finansów z przedstawicielami Komisji Nadzoru Audytowego będącej nadzorem publicznym nad biegłymi rewidentami. Bo to właśnie biegli swoim autorytetem potwierdzają od wielu lat prawidłowość takiego prezentowania naszych wkładów.

                                                    Towarzyszył mi prezes Zarządu spółdzielni Jary - Piotr Malita. W ciągu około godziny przedstawialiśmy przedstawicielom KNA nasze stanowisko bo trzeba zauważyć, że i p. Malita też uważa dotychczasową prezentację wkładów za niewłaściwą i wprowadzającą w błąd tak członków spółdzielni jak i potencjalnych partnerów spółdzielni co do rzeczywistej kondycji finansowej.

                                                    Mamy wystąpić do Departamentu Rachunkowości Min. Finansów o interpretację dotychczasowego sposobu ujawniania wkładów w pasywach bilansów spółdzielni
                                                    mieszkaniowych. Warto zauważyć, że naczelne władze Krajowej Izby Biegłych Rewidentów już nie twierdzą tak jak do tej pory, że kwestionowany przez nas sposób wynika z ustawy o rachunkowości.

                                                  • enigma123400 Re: Jak zwykle! 04.07.14, 18:05
                                                    I Ty jaromir_gazy jeszcze wdajesz się w dyskusje z A i M S. ? Że Ci się chce. Jestem pod wrażeniem :-( Jesteś niezatapialny. Podziwiam i chylę czoło!
                                • blumenalle Re: Bilans jednak sfalszowany! 30.12.13, 00:22
                                  Biegły rzeczoznawca pozbawił go majątku.
                                  Dotyczy " SKORUMPOWANEGO OSZUSTA " bieglego sadowego z Jeleniej Gory "jerzego karpinskiego " ! Firma PRZEDSIĘBIORSTWO WIELOBRANŻOWE KON BUD JERZY KARPIŃSKI
                                  Status Podmiot aktywny
                                  Adres rejestrowy ul. Szafirowa 13
                                  58-560 Jelenia Góra, dolnośląskie
                                  Jerzy Karpiński
                                  Miasto: Jelenia Góra
                                  tel. (75) 767-64-35
                                  tel. kom. 604-21-88-90
                                  p.w.konbud@neostrada.pl
                                  www.youtube.com/watch?v=SXlRh8MXMmk
                                  Jak wycenić dom? Okazuje się, że nie jest to wcale proste zadanie. A przynajmniej – nie dla biegłego sądowego, który przecież powinien być ekspertem w swojej dziedzinie. Efekt? Niepotrzebna batalia sądowa, stracony czas i pieniądze oraz gorzka refleksja, że sprawiedliwość faktycznie „jest ślepa". Niestety, ślepa – jak zwykle – na sytuację tych, którzy się jej domagają...

                                  Typowy sen typowej polskiej rodziny? Własny, wygodny dom, w którym można będzie spędzić spokojną emeryturę i który kiedyś odziedziczą dzieci. Cóż, nie każdemu dane jest to marzenie zrealizować, ale państwu Biedrzyńskim się udało. W 1997 roku budynek został oddany do użytku – ponad 100 metrów kwadratowych, starannie dobrane, wysokiej jakości materiały i dwie działki o powierzchni 1600 metrów. Prawdziwy powód do radości.

                                  Życie jest jednak pełne niespodzianek – w 2009 roku państwo Biedrzyńscy postanowili się rozstać. Jak to zwykle bywa w sprawach rozwodowych, konieczny był podział majątku. Trzeba było wobec tego wycenić nieruchomość. Na zlecenie bolesławieckiego sądu biegły przygotował tzw. operat szacunkowy, określając wartość budynku i dwóch działek na niecałe 348 tysięcy złotych. Wycenę podważyła jednak była żona Anna Luberda, argumentując, że wartość domu jest niższa ponieważ na jednej z działek znajduje się słup energetyczny. Sąd zatem powołał kolejnego biegłego. Słupa – podkreśla Biedrzyńska – na posesji nie ma i nigdy nie było.

                                  Po niemal roku Jerzy Karpiński przedstawił nową wycenę. Niższą (początkowo, ale o tym za chwilę) o 138 tysięcy złotych, a co ważniejsze – sporządzoną w sposób, który zakrawa na absurd! Na to nie zgodził się Bogusław Biedrzyński i od tego czasu trwa jego sądowa gehenna. Gehenna walki o własny, ciężko zapracowany dorobek życia.

                                  Ile kosztuje dom?

                                  Zanim wrócimy do batalii pana Biedrzyńskiego, warto powiedzieć kilka słów na temat samej wyceny nieruchomości – procedury i jej efektów. Otóż sporządzając operat szacunkowy rzeczoznawca powinien brać pod uwagę między innymi: cel wyceny, przeznaczenie i funkcję nieruchomości, jej położenie, wiek, stan i stopień wyposażenia w infrastrukturę techniczną czy stan samego budynku.

                                  Oceniając wartość specjalista może zastosować na przykład podejście „porównawcze" – określić cenę poprzez analizę cen podobnych nieruchomości. Tak też stało się w tym przypadku. Jerzy Karpiński wziął pod uwagę 11 obiektów o – jego zdaniem – podobnej powierzchni i funkcji. Jak sam argumentuje: „brałem pod uwagę położenie, wielkość budynku, wielkość i kształt działki, atrakcyjność budynku i jego architekturę" (cytat z protokołu z przesłuchania). Rzeczoznawca osobiście także obejrzał z zewnątrz analizowane nieruchomości.

                                  Na pozór zatem wydaje się, że wycena sporządzona została zgodnie z zasadami sztuki. I tu pojawia się problem. Kupując na przykład samochód zdajemy sobie doskonale sprawę, że lekko „zajeżdżony" Golf z 84 roku będzie znacznie tańszy od utrzymanego w dobrym stanie egzemplarza z roku 99. Budynków – o ile nie są zabytkowe i faktycznie można je porównać pod względem parametrów i standardu – dotyczyć powinna ta sama zasada. Wygląda jednak na to, że – zdaniem rzeczoznawcy Karpińskiego – jest zupełnie inaczej. Bogusław Biedrzyński postanowił więc sprawdzić to na własną rękę.

                                  Prywatne śledztwo

                                  Wynajęte przez Biedrzyńskiego biuro detektywistyczne przyjrzało się bliżej wszystkim 11 nieruchomościom, które rzeczoznawca uwzględnił w operacie szacunkowym. I cóż się okazało?

                                  Oto z 11 branych pod uwagę podczas wyceny nieruchomości, zaledwie 2 można było w ogóle porównać z posiadłością państwa Biedrzyńskich. Przede wszystkim do analizy wybrane zostały budynki znajdujące się nie tylko w powiecie bolesławieckim, ale również w ościennych, gdzie rynek wygląda nieco inaczej – co, samo w sobie, zaburza wycenę. Najważniejsze jednak, że wolnostojący dom z 1997 roku porównano między innymi do: budynków przedwojennych, przeznaczonych do generalnego remontu, zawilgoconych lub w bardzo złym stanie technicznym albo w zabudowie szeregowej. Wśród nich znalazła się też jedna nieruchomość formalnie nie będąca w ogóle budynkiem mieszkalnym oraz jedna w trakcie budowy.

                                  Dodajmy do tego fakt, że część z porównywanych działek faktycznie posiadała status nie działek budowlanych, lecz... pastwisk!

                                  Warto w tym miejscu wspomnieć, że Karpiński wyceny opisywanej nieruchomości dokonał tak naprawdę dwukrotnie: w 2010 roku po raz pierwszy, po raz drugi natomiast – w postaci aktualizacji wyceny pierwotnej, dwa lata później. Również za drugim razem pod uwagę wzięte zostało 11 „podobnych" nieruchomości, co w sumie daje 22 budynki rzekomo odpowiadające wycenianemu. Na dodatek, chociaż – jak pisaliśmy wcześniej – tylko dwa z nich faktycznie można było uwzględnić w kalkulacji, to w rzeczywistości w jednym z przypadków rzeczoznawca nie podał prawdziwej ceny transakcyjnej! Co w efekcie oznacza, że tylko jedna z 22 nieruchomości w ogóle nadawała się na jakąkolwiek podstawę do sporządzenia operatu szacunkowego. Oczywiście jest to praktyka całkowicie niezgodna z zasadami postępowania profesjonalnego rzeczoznawcy.

                                  Ostatecznie wartość domu zaniżona została nie o nieco ponad 130, lecz aż o 180 tysięcy złotych!

                                  W świetle tych rewelacji Biedrzyński poprosił o przygotowanie operatu szacunkowego dwóch innych, niezależnych rzeczoznawców. Ostatecznie, na początku 2013 roku wycenili jego nieruchomość na – w miarę zgodnie – 390 i 400 tysięcy złotych, a więc niemal dwukrotnie więcej niż Karpiński. Warto w tym miejscu wspomnieć, że w chwili, gdy biegły przedstawiał kontrowersyjną opinię, sytuacja na rynku nieruchomości była o wiele lepsza niż obecnie – tym bardziej więc dziwi fakt, że wskazał tak niską cenę.

                                  Prawo i bezprawie

                                  Gwoli ścisłości – w 2012 roku zapadł ostateczny wyrok sądowy o podziale majątku. W jego wyniku dom otrzymała była małżonka pana Biedrzyńskiego, zaś on sam „został spłacony". Tyle tylko, że spłata ta odbyła się zgodnie z wyceną przedstawioną przez rzeczoznawcę Karpińskiego. Innymi słowy – Bogusław Biedrzyński stracił w wyniku niekompetencji (czy może niesumienności?) biegłego kolosalną sumę, na którą ciężko pracował przez wiele lat.

                                  Trzeba tu wspomnieć koniecznie o jeszcze jednym niezmiernie istotnym fakcie. Otóż budynek będący przedmiotem sporu został sfinansowany z majątku odrębnego pana Bogusława. W aktach sprawy jest to jednoznacznie potwierdzone, a jednak wydaje się nie mieć znaczenia ani dla sądu, ani dla prokuratury, ani – tym bardziej – dla biegłego!

                                  Nic dziwnego, że Biedrzyński postanowił walczyć o swoje. Niestety, skarga kasacyjna dotycząca wyroku o podziale majątku nie przyniosła skutku. Prokuratura nie dopatrzyła się w działalności rzeczoznawcy żadnych uchybień, a on sam również nie miał sobie nic do zarzucenia.

                                  21 listopada 2012 roku, na wniosek Bogusława Biedrzyńskiego, prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie „przedstawienia fałszywej opinii dotyczącej wyceny nieruchomości". Mówiąc krótko – nic z tego nie wyszło. Na nic zadały się kolejne skarbi, zażalenia i odwołania. Nieruchomość, zdaniem sądu, w chwili dokonania się podziału majątku warta była dokładnie tyle, ile wskazał powołany przezeń rzeczoznawca.

                                  8 lutego 2013 roku reprezentująca Biedrzyńskiego kancelaria złożyła w Prokuratu
                                  • jaromir_gazy Re: Bilans jednak sfalszowany! 30.12.13, 17:13
                                    Blumenalle, co z zakończeniem zamieszczonej przez Ciebie bardzo ciekawej informacji o poczynaniach osób tzw. zaufania publicznego?

                                    Wydaje mi się, że zamieszczona przez Ciebie informacja powinna uzmysłowić wielu spółdzielcom, że bezkrytyczne zaufanie do takich osób jak biegli sądowi, biegli rewidenci, lustratorzy itp. stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania. I może prowadzić często do wyjątkowo fatalnych skutków dla osób zmuszonych do skorzystania z usług wymienionych osób zaufania publicznego. Jak pokazuje opisany przykład, osób, których absolutnie nie powinno się zaufaniem obdarzać. Bo powinno się wszelkimi sposobami to zaufanie do nich podważyć i pozbawić ich wręcz prawa sprawowania tych funkcji.
    • jaromir_gazy Re: Bilans jednak sfalszowany! 31.12.13, 08:19
      Wracam do tematu wątku - Bilans jednak sfałszowany bo wszystko zapowiada, ze znowu tak się stanie z naszym sprawozdaniem za rok 2013.

      A to dlatego, że Rada Nadzorcza na posiedzeniu w dniu 19 grudnia "przyklepała" nowe, idiotyczne propozycje zarządu spółdzielni Jary nowelizacji obowiązującego w niej Regulaminu gospodarki finansowej. Bo nadal nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane, zgodnie z wolą członków Rady, będą funduszami własnymi spółdzielni! Nie wiem, jak głosowali poszczególni członkowie Rady ale taka decyzja tego organu jest w głównej mierze skutkiem pozytywnej opinii Komisji Rewizyjnej Rady odnośnie proponowanej przez zarząd spółdzielni nowelizacji !

      Po nowym roku spróbuję ustalić dlaczego to większość członków Komisji Rewizyjnej pomimo skierowania do nich informacji o uchwale 193/2013 Komisji Nadzoru Audytowego w sprawie nieprawidłowego sporządzania sprawozdań finansowych spółdzielni mieszkaniowych podjęła niezgodną z prawem decyzję. Tym sposobem niektórzy członkowie KR RN dali wyraz albo swojej niekompetencji albo celowego działania na szkodę członków spółdzielni. Bez względu na prawdziwy powód ich postawy w sprawie nowelizacji wspomnianego Regulaminu, moim zdaniem nie powinni oni nadal być członkami organu kontroli i nadzoru jakim jest Rada Nadzorcza. Bo nie podjęli wszystkich dostępnych im działań aby sprawę bezprawnego zawłaszczania przez spółdzielnię naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych załatwić w końcu tak, jak należy. I nie narażać nas jako członków spółdzielni na poważne konsekwencje w obliczu zamiaru podjęcia przez spółdzielnię inwestycji Wiolinowy Pasaż.

      Przy okazji chciałbym poinformować, że oficjalnie według otrzymanego ze spółdzielni pisma, wartość mojego wkładu budowlany na dzień 1.09.2013 wynosi .....21 033,05 zł!. I w takiej to wysokości będzie on ujmowany w tzw. funduszu wkładów budowlanych ujawnianych w sprawozdaniu za rok 2013. A przecież, zgodnie z wymogami ustawy o rachunkowości, sprawozdanie finansowe a więc i wchodzący w jego skład bilans, powinien rzetelnie oddawać aktualną sytuację finansową jednostki. Komu ma służyć nadal fikcja, że za 21 033,05 złotego można kupić mieszkanie o powierzchni 53 m.kw?

      Bardzo jestem ciekaw, jak w tym roku będzie wyglądało sprawozdanie spółdzielni Jary za rok 2013 i jakie zajmie stanowisko biegła rewident w tej sprawie.
      • zod_iak Re: Bilans jednak sfalszowany! 31.12.13, 09:43
        Nie długo nowa rada była cacy. Już jest be i trzeba ją odwołać.
        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
        • jaromir_gazy Re: Bilans jednak sfalszowany! 31.12.13, 13:05
          Zod_iaku, zupełnie nie dziwi mnie Twoja reakcja na mój ostatni wpis - dałeś się poznać juz dawno jako gorący zwolennik wszelkich machinacji zarządu.

          Zwracam uwagę, że nie postuluje odwoływania całej rady ale tych jej członków, którzy zdaje się sprzeniewierzyli się temu, co mówili na naszym ostatnim walnym zgromadzeniu. A zapewniali nas, jaką to mają ogromną wiedzę, jak będą pilnowali zarządu i dbali o nasze interesy. Mija niecałe pół roku i zdaje się, że zapomnieli już o tym, co nam mówili. No ale to jest samo życie.

          Też życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku a nie tylko jutro w dzień Nowego Roku!
          • jaromir_gazy Prawda, nieprawda? 14.01.14, 14:31
            Sprawa dotyczy ostatniej „inwestycji” spółdzielni Jary, która została ochrzczona przez mieszkańców enklawy Dunikowskiego, Cybisa, Sosnowskiego mianem Wiadukt Pancera.

            Otóż jest to podjazd wykonany przy budynku Dunikowskiego 3, który miał ułatwić dostawanie się do budynku zamieszkującej w nim osobie niepełnosprawnej. W gronie mieszkańców podziwiających ten obiekt znaleźli się oczywiście mieszkańcy tego budynku, którzy poinformowali sąsiadów z okolicznych budynków, że ów niepełnosprawny, dla którego przeszło dwa miesiące budowano wspomniany wiadukt Pancera, w połowie grudnia ubiegłego roku wraz z rodziną ……wyprowadził się z budynku! Podejrzewam, że facet walczył kilka lat z zarządem spółdzielni o wybudowanie mu tego podjazdu (nie wiem, czy taki, jak w obecnym kształcie, to był najlepszy pomysł, bo stale widujemy przy różnych budynkach bardzo lekkie konstrukcje). Na kartce informującej mieszkańców o wspomnianej budowli doczytałem się, że miała ona kosztować przeszło 100 tysięcy złotych!

            Wczoraj złożyłem w spółdzielni pismo w zupełnie innej sprawie ale fakt wybudowania owego wiaduktu dla osoby już niemieszkającej w budynku nazwałem po prostu marnotrawstwem. O złożeniu pisma poinformowałem członka rady nadzorczej, który swoją informacją wprawił mnie w jeszcze większe zdumienie niż to wywołane wyprowadzeniem się naszego sąsiada, dla którego wybudowano wiadukt.

            Otóż ów członek rady poinformował mnie, że wybudowanie wiaduktu Pancera kosztowało „tylko” 58 tysięcy i moje pretensje do zarządu o wydanie na ten cel ponad 100 tysięcy są wobec tego nieuzasadnione.

            Ja wobec tego pytam – jak to jest możliwe, że pierwotnie budowla ta miała kosztować przeszło 100 tysięcy złotych (wg. oficjalnego komunikatu zarządu) a po licznych krytycznych uwagach mieszkańców na ten temat zjechano z ceną o połowę?
            Zachodzi pytanie, jak wyceniane są inne prace na rzecz spółdzielni, których nie mają okazji oglądać wścibscy mieszkańcy i do tego komentować – np. remonty dachów.
            Mam nadzieję, że nowa rada dokładnie zbada ten faktu wyjątkowej gospodarności naszego zarządu.

            A dla nas wszystkich nauka taka: nie bądźmy obojętni, patrzmy, co się wokół nas dzieje, nie gódźmy się na bezmyślne wydawanie naszych pieniędzy.
            • zod_iak Re: Prawda, nieprawda? 14.01.14, 15:56
              Wybudowanie tego "wiaduktu" to przykład pozornych oszczędności przynoszących straty, to przykład braku rozsądnego myślenia.
              Podjazdy stosuje się przede wszystkim przy obiektach użyteczności publicznej /kościół, przychodnia, szpital/ tam gdzie korzysta z nich często i wiele osób niepełnosprawnych.
              W przypadku bloków i budynków mieszkalnych coraz częściej stosuje się dla osób niepełnosprawnych, mobilne platformy przyschodowe, małe windy lub podnośniki platformowe.
              Są to urządzenia łatwe w montażu z możliwością ewentualnego przeniesienia w inne miejsce.
              Wybudowany "wiadukt" stał się elementem architektury osiedla.
              Niepełnosprawna osoba już tam nie mieszka ale relikt braku rozsądku pozostał na wieki wieków. Tego typu inwestycje refundowane są w 80%, czy koszt podany w poprzednim poście to koszt przed czy po refundacji?
              • jaromir_gazy Re: Prawda, nieprawda? 14.01.14, 18:00
                Zod_iaku, tym razem pełna z Tobą zgoda co do błędnej koncepcji ułatwienia życia niepełnosprawnemu. Tak jak piszesz, wszędzie dookoła jest wiele rozwiązań spełniających funkcję wiaduktu Pancera i do tego chyba tańszych.

                Nie mam pojęcia o szczegółach finansowania tego podjazdu oprócz podanych w moim wpisie ale rzeczywiście nasz znajomy mieszkający kilka domów dalej, będący szefem działu technicznego w jednej ze śródmiejskich spółdzielni mieszkaniowych zrealizował podobno wiele tego rodzaju udogodnień dla niepełnosprawnych jak również modernizacji dźwigów z wykorzystaniem środków finansowych pochodzących z jakiegoś funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Ale szczegółów nie znam. Gdy zajdzie potrzeba, chętnie skieruję zainteresowanych do tego naszego sąsiada z Wiolinowej. Mam nadzieję, że udzieli on stosownych informacji. Choćby do wykorzystania w przyszłości.
                • zod_iak Re: Prawda, nieprawda? 23.01.14, 22:52
                  Skończył się w Jarach okres spokoju i stabilizacji, następuje czas braku kompetencji i bałaganu personalnego.
                  Quo vadis nowa rado?
                  • jaromir_gazy Re: Prawda, nieprawda? 24.01.14, 00:14
                    Zod_iaku, nie bardzo rozumiem skąd taki pesymizm i krakanie na wyrost.

                    Trudno już teraz mówić z powodu odwołania w dniu dzisiejszym z funkcji prezesa zarządu R. Sołtysiaka, czy nastąpi okres braku kompetencji i bałaganu personalnego w spółdzielni.

                    Osobiście nie podzielam opinii, że poprzedni okres w spółdzielni pod rządami byłego prezesa to był czas spokoju i stabilizacji. Raczej okres zastoju i bezwzględnego podporządkowania zarządowi rad nadzorczych, zwłaszcza ostatnich.

                    Gdy musiał odejść z zarządu fachman od ekonomii, finansów i księgowości, to jakoś nie pisałeś o zdestabilizowaniu spółdzielni.

                    A co będzie, zobaczymy. Bo może być tylko lepiej a nie gorzej. Właśnie dzięki obecnej radzie nadzorczej, której zarząd jak do tej pory, nie ułatwiał życia.
                    • zod_iak Re: Prawda, nieprawda? 24.01.14, 11:41

                      >A dla nas wszystkich nauka taka: nie bądźmy obojętni, patrzmy, co się wokół nas dzieje, nie gódźmy się na bezmyślne wydawanie naszych pieniędzy.
                      Tak napisał w poscie jaromir_gazy 14. 01. 2014.
                      Podobno nowy prezes wybrany ze składu nowej rady na dzień dobry ma dostać 5000 zł miesięcznie z naszych pieniędzy, korytko coraz bliżej.
                      > A co będzie, zobaczymy. Bo może być tylko lepiej a nie gorzej. tak pisze jaromir_gazy i wierzy w to?
                      • jaromir_gazy Re: Prawda, nieprawda? 24.01.14, 13:52
                        Nie podobno ale na pewno bo wczoraj rada podjęła uchwałę o miesięcznym wynagrodzeniu w wysokości 5000 tys. złotych dla Stanisława Fronca delegowanego z rady do czasowego pełnienia funkcji prezesa zarządu. Owszem, będzie to z naszych kieszeni i jest to naturalne, że za pełnioną pracę należy się płaca.

                        Napisz nam zod_iaku, jakie było wynagrodzenie p. R. Sołtysiaka, które też było z naszych kieszeni a nie wujka z Ameryki.

                        I na koniec - zod_iaku, według ciebie S. Fronc pcha się do korytka a przy czym to przez 10 lat był były już prezes zarządu? Może nie przy korytku?
                        • zod_iak Re: Prawda, nieprawda? 24.01.14, 14:21
                          to nowym prezesem spółdzielni jest p. Stanisław Fronc? no, no, będzie ciekawie, czekają spółdzielnie prawdopodobnie duże zmiany, zwłaszcza jeżeli będzie korzystał z takich doradców jak Gazy.
                          Na temat wynagrodzenia p. R .Sołtysiaka wiem niewiele, tylko tyle że nowa rada obcięła dwukrotnie premie - przeczytałem w protokole z posiedzenia rady.
                          Cieszy mnie że uważamy to stanowisko korytkiem. Tobie przed laty dostać się do niego nie udało.
                          • ef-ka19 Gratulacje dla RN! 24.01.14, 17:40
                            Zodiaku pewnie byłeś na zebraniu RN skoro o 22.52 już podałeś tę sensację, a może jesteś na gorącej linii z byłym prezesem i tuż po odwołaniu ci się wyżalił. Może podasz wyniki głosowania?
                            Mam nadzieję, że taki fachowiec z taką klasą spakował swoje zabawki i opuścił z godnością miejsce, gdzie go nie chcą. A może biedak się rozchorował i jeszcze poczerpie z naszego korytka???
                            Mam nadzieję, że się nie przyspawał do stołka ...
                            Wietrzenie spółdzielni rozpoczęte!. A stęchlizny tam sporo - jest co robić.
                            Brawo Rado Nadzorcza.

                            Panu Froncowi życzę sukcesów i mam nadzieję, że pomimo, że będzie brał z naszej kasy pensję administratora tj. ok. 1/4 wynagrodzenia poprzednika nas nie zawiedzie i dobrze przyjrzy sie dokumentom. Może wreszcie w tej spółdzielni coś się zmieni.
                            • zod_iak Re: Gratulacje dla RN! 24.01.14, 18:43
                              Na zebraniu nie byłem, ale informację dostałem od jednego z uczestników zebrania / członków rady/, wyników głosowania nie znam.
                              Przy silnym wietrzeniu można się przeziębić.
                              Ja też Panu Froncowi życzę sukcesów, a zmiany już są - odwołano prezesa.
                              Czekamy z niecierpliwością na dalsze.
                              • jaromir_gazy Re: Gratulacje dla RN! 24.01.14, 18:52
                                Ef-ka19, dobrze rozumujesz, że najprawdopodobniej zod_iak był na wczorajszym zebraniu rady nadzorczej i swoim zwyczajem próbuje siać zamęt.
                                Bo jeśli nie było go do końca, a wiedział o wynagrodzeniu dla tymczasowego członka zarządu czyli p. S. Fronca, to musiał i wiedzieć, że to właśnie on przejściowo zastąpi odwołanego R. Sołtysiaka. Zatem jego wpisy to nic innego jak dobrze nam znane puszczanie smrodu. Stara tradycja w Jarach, sam wielokrotnie tego doświadczyłem na własnej skórze.

                                Niestety ef-ka19, wbrew Twoim przypuszczeniom, R. Sołtysiak nie zachował się z klasą – wręcz przeciwnie, dopuścił się …………. zachowania (każdy niech w miejscu kropek wstawi odpowiedni wyraz po przeczytaniu tekstu poniżej). Mianowicie, już po odwołaniu i ogłoszeniu kandydatury S. Fronca na jego następcę, R. Sołtysiak pozwolił sobie stwierdzić, że kandydatura S. Fronca to nieporozumienie, bo dał sobie rady jako przewodniczący rady nadzorczej, że jest intrygantem, że ma jakaś przypadłość itp. W każdym razie wyraźnie chciał S. Fronca zdyskredytować w oczach członków rady wykorzystując fakt jego ustąpienia z funkcji przewodniczącego tego organu.
                                Natychmiast po tym wystąpieniu głos zabrała członkini rady, p. E. Leśniak, która w bardzo pozytywny sposób scharakteryzowała S. Fronca.

                                Sama rada spisała się zgodnie z oczekiwaniami wielu członków spółdzielni, bo na 10 głosujących członków, 9 głosów padło za odwołaniem R. Sołtysiaka, tylko jeden przeciw.
                                Zatem i ja uważam, że nowa rada stanęła na wysokości zadania i trzeba jej gratulować trafnej decyzji. Bo jak na razie, jej członkowie spełniają przyrzeczenia dane publicznie na naszym ostatnim walnym zgromadzeniu.

                                Też mam nadzieję, że wczorajsze zmiany zapoczątkują coś nowego w naszej spółdzielni. Może skończy się okres permanentnej niemożności, zbywania odpowiedziami nie na temat kierowanych do spółdzielni pism, odmowy dostępu do dokumentów itp.
                                Wspierajmy zatem jak możemy obecną radę nadzorczą, bo wszystko wskazuje na to, że jako całość chce wreszcie działać w naszym imieniu i na naszą rzecz.
                                • ef-ka19 Re: Gratulacje dla RN! 24.01.14, 19:20
                                  Zod_iaku chyba nie piszesz prawdy. Dziwi mnie, że tak bronisz kolegi Ryszarda i to w sytuacji, że tak pomógł Włodarzewskiej w budowie pod twoim balkonem. Chyba masz wobec niego jakieś zobowiązania ... chyba nawet wiem jakie. A świeżego powietrza nie należy się bać, toż nawet na Majdanie przy takim mrozie ludzie walczą o swoje. U nas aż tak nie trzeba - minęły już czasy ubeków i TW. Trochę staroci trzeba wyrzucić na śmietnik, to nie antyki!
                                  • zod_iak Re: Gratulacje dla RN! 24.01.14, 20:48
                                    oj! ef-ka i jaromir_gazy, domysły intrygi insynuacje i pomówienia to wasza specjalność. Szkoda czasu.
                                    • jaromir_gazy Re: Gratulacje dla RN! 25.01.14, 09:02
                                      Szkoda, że zod_iak przestraszył się chyba napomknięcia przez ef-kę19 o miejscu jego zamieszkania i jakiś jego zobowiązaniach wobec byłego prezesa spółdzielni. Chyba obawia się dalszego ciagnięcia dyskusji i ujawnienia nowych faktów.

                                      Wpisy zod_iaka zawsze mnie inspirowały. Choćby do tego, abym stwierdził, że niedoścignionym źródłem domysłów, insynuacji i intryg był zawsze budynek przy ul Surowieckiego 12 czyli siedziba spółdzielni Jary.
                                      • zod_iak Re: Gratulacje dla RN! 25.01.14, 10:07
                                        To nie strach zdecydował abym nie uczestniczył w tej pyskówce pełnej domysłów insynuacji i intryg.
                                        Nie chcę być źródłem inspiracji dla jaromira_ gazego.
                                        Do rzeczowej i konstruktywnej wymiany poglądów zawsze jestem gotów.
                                        • jaromir_gazy Komunikat RN na stronie spółdzielni 26.01.14, 16:01
                                          Na internetowej stronie spółdzielni www.smbjary.waw.pl/wordpress/ zamieszczono komunikat o odwołaniu prezesa zarządu R. Sołtysiaka i dalszych ruchach RN z tym związanych.

                                          Mam nadzieję, że tym komunikatem zaczyna się okres większej otwartości w Jarach, że pracownicy spółdzielni nie będą już latać do prezesa o zgodę na udzielenie odpowiedzi członkom spółdzielni na zadawane przez nich nawet najprostsze pytania. Niewiarygodne, ale tak było do tej pory!
                                          • tefakty Re: Komunikat RN na stronie spółdzielni 27.01.14, 13:21
                                            kolejny sukces spółdzielców.Jeszcze tylko doprowadzić do ustawowego zapisu ,że członek spółdzielni który poniósł wszelkie koszty budowy swego mieszkania (wliczając w to pomoc państwa) jest jego właścicielem, ukróci się folwarczne zapędy prezesów a spółdzielczość nabierze europejskiego wymiaru
                                            • jaromir_gazy Re: Komunikat RN na stronie spółdzielni 27.01.14, 22:42
                                              Tefakty, owszem, czwartkowe wydarzenie to istotnie spory sukces spółdzielców ale na gruncie lokalnym.
                                              To, o czym piszesz jako czekającą teraz na załatwienie, jest znacznie trudniejszą sprawą, bo zależy nie od nas tu w Jarach ale od naszych wybrańców w sejmie. Mam okazję bywać na obradach sejmowej komisji nadzwyczajnej NPS do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa spółdzielczego i żaden ze zgłoszonych projektów przez PO, PiS, PSL, SLD, czy partię Palikota nie przewiduje wprowadzenia fundamentalnego dla nas zapisu, że członek spółdzielni który poniósł wszelkie koszty budowy swego mieszkania (wliczając w to pomoc państwa) jest jego właścicielem.

                                              Co ciekawsze, poproszony przeze mnie przed przedostatnim posiedzeniem komisji NPS jeden z jej ekspertów o wskazanie podstawy prawnej powszechnego mniemania czy przekonania, że to spółdzielnie mieszkaniowe są właścicielem mieszkań za wybudowanie których zapłaciliśmy my, członkowie spółdzielni a nie spółdzielnie, po chwili namysłu odpowiedział, że wynika to z artykułu (którego nie ma już w tej ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych), mówiącego, że spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego może być ustanowione w budynku stanowiącym własność lub współwłasność spółdzielni. Ale żeby mogło tak być, spółdzielnia musiałaby być rzeczywiście właścicielem lub współwłaścicielem budynku. W każdym razie na zadane pytanie odpowiedzi nie otrzymałem!

                                              Wniosek z tego taki, że trzeba po prostu naciskać na posłów i to wszystkich opcji, że domagamy się stanowczo wprowadzenia zapisu regulującego jednoznacznie raz na zawsze oczywistej sprawy własności lokali przez nas sfinansowanych.
                                              • jaromir_gazy Potrzebna lepsza komunikacja! 09.02.14, 09:30
                                                Nie byłem od samego początku na ostatnim posiedzenie rady nadzorczej w dniu 6 lutego, ale dowiedziałem się od innych uczestników, że pojawiła się na nim dość liczna grupa członków spółdzielni bardzo zaniepokojonych ostatnimi wydarzeniami w naszej spółdzielni czyli odwołaniem przez RN prezesa zarządu, Ryszarda Sołtysiaka.

                                                Mnie po zjawieniu się na sali obrad bardzo zdziwił skład tej grupy – przeważnie zagorzali zwolennicy odwołanego prezesa, w tym 3 członków ostatniej RN. Za to nie zdziwiła mnie informacja o ich zachowaniu na początku posiedzenia – dość agresywne, zarzucające radzie niepoinformowanie członków spółdzielni o powodach odwołania, jego przebiegu itp. Ale zdaje się kolejny raz obecna rada zdała egzamin i uspokoiła gorące głowy pod przywództwem dobrze znanego nam Mirosława Nizielskiego.

                                                Dla mnie dość zabawne było rzekoma troska większości przybyłych o los spółdzielni po odwołania najlepszego (wg. niektórych) prezesa zarządu w dziejach SMB Jary ( chociaż niejaki J. Niciński też rości sobie do tego pretensje). Z rozbawieniem słuchałem perorowania członka ostatniej RN, Michała Kuleszy na temat rzekomo „nieeleganckiego” zachowania się obecnej RN przy odwoływaniu R. Sołtysiaka. Od razu przypomniała mi się elegancja poprzednich rad, gdy M. Nizielski uderzył w twarz innego członka rady – R. Maleckiego i prawie wszyscy pozostali członkowie tego organu przeszli nad tym do porządku dziennego.

                                                Podobnie odebrałem „wystąpienie” czołowego krętacza spółdzielni, wieloletniego przewodniczącego poprzednich rad, gdy zarzucił obecnej na posiedzeniu Elżbiecie Zalewskiej kłamstwo gdy ta wspomniała takie „zasługi” R. Sołtysiaka jak wprowadzenie w błąd uczestników ostatniego naszego walnego, że ewentualny audyt naszej spółdzielni miałby kosztować 400 tys. złotych. Łatwo to sprawdzić na stronach 40 - 42 protokołu z ostatniego naszego walnego zgromadzenia. Pan M. Nizielski natomiast w ogóle nie odniósł się do informacji p. E. Zalewskiej o wyroku sądu apelacyjnego stwierdzającego, że były prezes nie otrzymał absolutoriom za rok 2011.

                                                Aby podobnych sytuacji uniknąć w przyszłości i uniemożliwić zwolennikom byłego prezesa zarządu sianie dezinformacji, wskazane jest odbywanie raz w miesiącu w spółdzielni spotkań co bardziej aktywnych mieszkańców i informowanie ich o bieżących wydarzeniach i wysłuchiwanie ich wniosków czy sugestii. Podobne warto choćby co kwartał wydawać coś w rodzaju biuletynu informacyjnego o pracach RN i sprawowanej przez nią kontroli i nadzorze nad zarządem spółdzielni.

                                                Bo spraw do „wyprostowania” jest bardzo dużo – choćby dalsze zwiększania środków finansowych spółdzielni (na koniec 2012 było tego już 19 701 393,42 zł prawie 285 zł miesięcznie na członka!) przy jednoczesnym widocznym gołym okiem pogarszaniu się stanu budynków i ich otoczenia ( bo podobno brak środków na remonty!), preferencyjne traktowanie budynków zamieszkiwanych przez „przyjaciół” zarządu, niekorzystnie zawierane umowy, docieplanie budynków według niejasnych kryteriów a właściwie żeby ukryć pod kolejną warstwą styropianu partactwo wykonawców i służb spółdzielni itp.
                                                • jaromir_gazy Jak to jest z funduszem zasobowym? 11.02.14, 21:37
                                                  Zainteresowałem się bliżej jakie są powody zwiększania przez zarządy spółdzielni – również Jarów – funduszu zasobowego.

                                                  Obecna główna księgowa naszej spółdzielni przekonywała mnie wczoraj, że wynika to z jakiś uchwał rad nadzorczych ale nie mam wątpliwości, że zostały ona podjęte przecież nie w interesie członków. Pytanie, w czyim – właśnie w złożonym wczoraj piśmie do zarządu i RN spółdzielni domagam się wyjaśnienia od tych dwóch organów, po co nadal zasila się fundusz zasobowy, bo to na niego trafiają właśnie zbierane w ramach funduszu remontowego chyba od roku 2006 kwoty rzekomo na spłatę tzw. pożyczki wewnętrznej z tego funduszu na wykonanie dociepleń w latach 2001 - 2003. Zwracam uwagę, że jak sama nazwa wskazuje, fundusz remontowy jest wyłącznie na remonty a nie na spłaty jakiś „pożyczek”!

                                                  W związku z ta sprawą trzeba jednak wrócić do lat ubiegłych i zastanowić się, czy było zgodne z prawem zasilanie funduszu zasobowego w latach 1995- 2001 środkami z przekształceń praw lokatorskich do lokali w prawo własnościowe. To po pierwsze. Bo od roku 2001 środki te powinny być kierowane do funduszu remontowego. Bo niby dlaczego ci, którzy wówczas przekształcali status lokali, przyczyniali się do wzrostu funduszu zasobowego a później ci, co też tak czynili, wydawali na to znacznie mniejsze sumy i do tego nie partycypowali w tworzeniu tego funduszu. Gdzie tu ten solidaryzm spółdzielczy, na który tak często powołują się przewrotnie różni spółdzielczy bonzowie.

                                                  Dochodzę do wniosku, że celem powiększania wspomnianego funduszu zasobowego była zapewne chęć ówczesnych władz spółdzielni ( panowie G. Kretkiewicz i R. Sołtysiak plus M. Nizielski) posiadania środków na ewentualne rozpoczęcie inwestycji Wiolinowy Pasaż względnie bardziej perspektywiczne myślenie o środkach do ewentualnego przejęcia przez zarząd spółdzielni po możliwych próbach wydzielania się poszczególnych budynków czy nawet likwidacji spółdzielni o czym teraz jest tak głośno w związku z projektami zmian Prawa spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych autorstwa posłanki Lidii Staroń z PO.

                                                  Zwracam uwagę, że według pomysłu lansowanego przez zarząd Jarów, inwestycja Wiolinowy Pasaż ma nam przynieść zysk przeznaczony na zwiększenie funduszu remontowego. Tylko wcześniej z funduszu zasobowego trzeba będzie mniej więcej tyle samo wziąć na rozpoczęcie inwestycji - do tej pory wydano już na nią około 2 miliony złotych. Tylko po co ta cała kombinacja – czy nie lepiej od razu wziąć z funduszu zasobowego środki na zwiększenie funduszu remontowego bez konieczności pakowania się w niepewną w obecnych czasach inwestycję. Mam nadzieję, że RN a zwłaszcza jej komisja rewizyjna zajmie się wreszcie rzetelnie sprawą bo do tej pory zarząd spółdzielni wodził w tej sprawie radę za nos.
                                                  • jaromir_gazy To się musi zmienić! 23.02.14, 08:39
                                                    W dniu 10 lutego br. skierowałem do Rady Nadzorczej i zarządu spółdzielni JARY pismo, w którym zwróciłem uwagę na niedopuszczalne dotychczasowe praktyki zarządu spółdzielni prowadzące do systematycznego przyrostu środków pieniężnych i innych aktywów pieniężnych o kwotę prawie 6 mln złotych co jest niezgodne z celami działania SMB JARY, będącej przecież spółdzielnią mieszkaniową a nie inną, w której jest to dopuszczalne. Bo ani Prawo spółdzielcze, ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych czy wreszcie statut spółdzielni JARY nie przewidują tego typu działalności finansowej. Zachodzi uzasadnione pytanie, na jakiej wobec tego podstawie prawnej i w jakim celu w ostatnich latach Zarząd spółdzielni prowadził tego typu działalność i dlaczego poprzednie rady nadzorcze taki stan rzeczy akceptowały. Pytana o to główna księgowa powołuje się na jakieś uchwały poprzednich rad nadzorczych. Ale powinna wiedzieć, że uchwały rady nie są żadnym źródłem prawa!

                                                    Nie pozostawia w tej sprawie żadnych wątpliwości wyrok Sądu Najwyższego III CZP 117/91, którego fragment cytuję poniżej:

                                                    Różnica między kosztami a dochodami gospodarki zasobami mieszkaniowymi spółdzielni zwiększa odpowiednio koszty lub dochody tej gospodarki w ręku następnym (§ 4). Jak z powyższego wynika, działalność spółdzielni mieszkaniowej - odmiennie niż innych spółdzielni, do których mają zastosowanie przepisy art. 75-77 - nie jest obliczona na osiąganie nadwyżki bilansowej, czyli zysku. Dochody spółdzielni mieszkaniowej muszą być dostosowane do wydatków, co powoduje, że nie może ona uchwalać obciążeń finansowych członków, prowadzących do gromadzenia zasobów finansowych nie uzasadnionych jej bieżącymi potrzebami. W doktrynie podkreśla się, że w art. 208 wyrażona została zasada bezwynikowej - w zakresie gospodarki finansowej - działalności spółdzielni mieszkaniowej.

                                                    Mam nadzieję, że obecna Rada Nadzorcza wybierze takiego prezesa Zarządu spółdzielni, który zrobi wreszcie z tym porządek i skończy się wreszcie płacenie przez nas haraczu nie znajdującego żadnego uzasadnienia w obowiązującym prawie. Bo moim zdaniem pieniądze te gromadzone są na rozpoczęcie inwestycji Wiolinowy Pasaż choć prawo wyraźnie mówi, że powinna być ona finansowana ze środków przyszłych jej mieszkańców.
                                                  • jaromir_gazy Jutro w PASSIE! 26.02.14, 17:05
                                                    Dostałem cynk, ze jutro w PASSIE będzie coś bardzo ciekawego na temat naszej spółdzielni!
                                                    Ciekaw jestem, czego ma to dotyczyć, mój informator nie chciał tego powiedzieć. Ale podobno jakiś przekręt.
                                                  • toja47 Re: Jutro w PASSIE! 27.02.14, 11:18
                                                    To się doczekał. A gdzie byli radcy prawni?
                                                    W mojej Sp-ni - "Stokłosy" głosy liczone są dobrze.
                                                    Ciekawe jak gdzie indziej.
                                                  • jaromir_gazy Re: Jutro w PASSIE! 28.02.14, 08:42
                                                    Z dużym zaciekawieniem przeczytałem we wczorajszej PASSIE informację naszej sąsiadki, Elżbiety Zalewskiej o byłym już naszym prezesie zarządu Ryszardzie Sołtysiaku a właściwie o „rozegraniu” przez niego, radczynię prawną spółdzielni a przede wszystkim członków ówczesnej rady nadzorczej, sprawy udzielenie mu absolutorium za rok 2011.

                                                    Moim zdaniem jest to niebywały skandal, który powinien otworzyć szeroko oczy szeregowym członkom spółdzielni JARY (i nie tylko) na tzw. demokrację spółdzielczą tak bardzo wychwalaną przez prominentnych działaczy spółdzielczych przy okazji toczącej się obecnie dyskusji w związku z próbami nowelizacji Prawa spółdzielczego i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
                                                    Bo na gorąco wniosek jest taki: prezesi zarządów spółdzielni (nie wszyscy) w obronie własnych stołków posuwają się do oszukiwania członków, to samo można powiedzieć o byłej już radczyni prawnej w naszej spółdzielni Ewie Szczygielskiej (a może wchodzi w grę tu jej ogólnie znana niewiedza?). No i zachowanie zdecydowanej większości członków ówczesnej rady nadzorczej – z wyjątkiem oczywiście Andrzeja Zalewskiego, który złożył pozew do sądu, którzy nie tylko nie popisali się znajomością obowiązującego prawa ale i nie przyłączyli się do pozwu czym dali wyraz swej ogromnej uległości i uwielbienia wobec ówczesnego prezesa zarządu spółdzielni JARY.

                                                    Zachodzi uzasadnione pytanie, ile podobnych „trupów” jest jeszcze w jarowskiej szafie – według mnie takim jest niewątpliwie pomnażanie zasobów finansowych spółdzielni, o czym pisałem w swoim przedostatnim wpisie w tym wątku.

                                                    Bardzo intryguje mnie milczenie dość aktywnego dotychczas zod_iaka. Może wyprowadził się ze spółdzielni. Ale oprócz zod-iaka jest jeszcze przeszło 6000 członków spółdzielni i powinni oni zacząć zabierać głos w istotnych dla nas sprawach. A nie dopiero wtedy, gdy następuje „trzęsienie ziemi” w rodzaju odwołania prezesa zarządu.
                                                  • zod_iak Re: Jutro w PASSIE! 28.02.14, 10:09
                                                    To nie strach zdecydował abym nie uczestniczył w tej pyskówce pełnej domysłów insynuacji i intryg.
                                                    Nie chcę być źródłem inspiracji dla jaromira_ gazego.
                                                    Do rzeczowej i konstruktywnej wymiany poglądów zawsze jestem gotów.
                                                    powtarzam to co wcześniej napisałem.
                                                  • jaromir_gazy Re: Jutro w PASSIE! 28.02.14, 10:16
                                                    Zatem Zod_iaku, nie lej wody!
                                                    Przedstaw rzeczowo swój punkt widzenia na ważne dla nas sprawy skoro śledzisz jednak wpisy w tym wątku.
                                                  • zod_iak Re: Jutro w PASSIE! 28.02.14, 11:15
                                                    To nie strach zdecydował abym nie uczestniczył w tej pyskówce pełnej domysłów insynuacji i intryg.
                                                    Nie chcę być źródłem inspiracji dla jaromira_ gazego.
                                                    Do rzeczowej i konstruktywnej wymiany poglądów zawsze jestem gotów.
                                                    powtarzam to co wcześniej napisałem.
                                                    To co dzieje się na Jarach można śledzić nawet na środku oceanu = to zaleta internetu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Jutro w PASSIE! 28.02.14, 12:03
                                                    Zod_iaku, no to się nie migaj i przedstaw nam te swoje rzeczowe i konstruktywne poglądy.

                                                    Czekamy na nie z utęsknieniem!
                                                  • zod_iak Re: Jutro w PASSIE! 28.02.14, 13:26
                                                    forum to nie ten level, a dyskusja z jaromir_gazy to stracony czas. bye bye.
                                                  • jaromir_gazy Ku przestrodze! 02.03.14, 09:04
                                                    Poczytajcie, jak się skończyło radosne prezesowanie i zarządzanie w jednej z warszawskich spółdzielni: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15545623,Upadla_Srodmiejska_Spoldzielnia_Mieszkaniowa__Wpadla.html

                                                    Zapewniam Cię zod_iaku, ze nie miałem z tym nic wspólnego!
                                                  • jaromir_gazy Kto wyjaśni, o co chodzi? 18.03.14, 14:45
                                                    W dniu 10 lutego br. złożyłem w sekretariacie spółdzielni pismo skierowane do Zarządu i Rady Nadzorczej, dotyczące błędnej moim zdaniem polityki finansowej akumulacji środków pieniężnych (przyrosły one od 2006 r. do końca 2012 o mniej więcej 6 mln złotych) przy jednoczesnym ograniczaniu remontów z powodu rzekomego braku środków finansowych na nie. W tym samym piśmie wnioskowałem: …..RN a zwłaszcza jej Komisje: Rewizyjnej i Komisji Technicznej powinny:
                                                    1. Uzyskać od Zarządu spółdzielni szczegółowe wyjaśnienia odnośnie aktualnej polityki finansowej spółdzielni a zwłaszcza kumulowania środków finansowych (podstawy prawne, cele takiego postępowania itp.) przy jednoczesnym ograniczaniu innych, koniecznych prac bo rzekomo brakuje środków,
                                                    2. Zweryfikować kolejność budynków przewidzianych do dociepleń w roku 2014 – przede wszystkim ustalić, jakimi kryteriami kierował się Zarząd w ich wyborze,
                                                    3. Określić z mieszkańcami poszczególnych budynków najpilniejsze prace do wykonania ze względu na szybki proces degradacji zasobów.
                                                    4. Ewentualnie dokonać korekty planu na rok 2014 pod kątem zwiększenia zakresu prac remontowych i modernizacyjnych finansowanych ze środków będących w dyspozycji spółdzielni i corocznie ulegających powiększeniu.


                                                    Wczoraj otrzymałem odpowiedź Zarządu podpisaną wprawdzie przez dwóch aktualnych jego członków ale nie mam żadnych wątpliwości, że to nie oni pisali przesłanego mi knota – udało mi się ustalić, że autorką jest raczej nasza gł. księgowa, Beata Zmysłowska, choć i w to wątpię. W każdym razie przedstawiam fragment tej odpowiedzi z prośbą do może bieglejszych ode mnie, aby zechcieli przełożyć go na zrozumiały język dla mnie. Pomijam już fakty wyrywania zapisów z ustawy o rachunkowości nie mających w zasadzie żadnego związku z poruszanym przeze mnie problemem. W telefonicznej rozmowie p. B.. Zmyslowska stwierdziła, że rzekomo źle postawiłem pytania.
                                                    Sprawdziłem w swoim piśmie i pytań żadnych nie stawiałem – były w nim tylko moje przemyślenia i spodziewałem się po prostu odniesienia do nich. Poniżej fragment udzielonej mi odpowiedzi:

                                                    Działalność finansowa, której istnienie Pan kwestionuje jest jedną z trzech podstawowych rodzajów działalności prowadzonej przez Spółdzielnię. Według art. 48b, ust. 3, pkt. 3 ustawy o rachunkowości „przez działalność finansową rozumie się pozyskiwanie lub utratę źródeł finansowania [zmiany w rozmiarach i relacjach kapitału (funduszu) własnego i obcego w jednostce] oraz wszystkie z nimi związane pieniężne koszty i korzyści". Działalność finansową określają strumienie pieniężne, które mają charakter obiektywny i bezpośrednio zależą od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej. Podejmowanie dodatkowej działalności gospodarczej jest podyktowane zasadnością pełnego wykorzystania posiadanych zasobów materialnych. Różne rodzaje prowadzonej działalności wymuszają przyjęcie określonej polityki finansowej. Konieczne jest właściwe zarządzanie finansami, do którego zaliczamy wybór metod i form gromadzenia oraz wydatkowania środków pieniężnych.

                                                    Zamieszczona w Pana piśmie tabela zawiera wybrane pozycje z bilansu za poszczególne lata. Środki pieniężne na koniec okresu - stan końcowy środków pieniężnych to suma środków pieniężnych na początek okresu oraz wytworzonej nadwyżki gotówkowej (czyli przepływów pieniężnych netto razem). To rachunek przepływów pieniężnych, który jest elementem sprawozdania finansowego, opisuje przepływające środki pieniężne między bilansem otwarcia a bilansem zamknięcia. Pozwala bliżej ocenić zdolność do generowania gotówki, ponieważ w krótkim okresie to ona, a nie zysk jest kluczowa. Pokazuje także zmiany, jakie zaszły w poszczególnych elementach aktywów i pasywów wywołane przez przepływ środków pieniężnych, pozwala na określenie głównych kierunków odpływu środków pieniężnych oraz badanie mechanizmów powodujących zmianę sytuacji finansowej. W rachunku przepływów pieniężnych są uchwycone zależności między stanem aktywów, nadwyżkami księgowymi osiąganymi z działalności oraz poziomem płynności finansowej. Dla zrozumienia działalności gospodarczej, przedstawionych w sprawozdaniu finansowym wyników oraz różnych rodzajów ryzyka należy dokonać pełnej analizy finansowej.
                                                  • jaromir_gazy Dalej po staremu! 26.03.14, 09:16
                                                    Wczoraj otrzymałem ze spółdzielni Zestawienie zbiorcze dotyczące rozliczenia za media za rok 2013 oraz Aktualne opłaty miesięczne za lokal od dnia 01 kwietnia 2014.

                                                    Te dwa dokumenty są niezbitym dowodem na to, że wreszcie w spółdzielni JARY ktoś musi przywołać zarząd do porządku, bo dalej zasady dobrego gospodarowania i obowiązujące w spółdzielni prawo są jedynie zapisami na papierze, w praktyce niestosowanymi.
                                                    Ciekaw jestem, czy da sobie z tym radę nowy zarząd a raczej jego nowy prezes bo powoli przestaję wierzyć w radę nadzorczą. Może tłumaczy ją jedynie to, że jest obecnie zajęta właśnie wyborem prezesa zarządu. Bo rada a właściwie jej dwie komisje: rewizyjna i techniczna, bardzo kiepsko sprawują kontrolę nad poczynaniami zarządu skoro dopuścił do tego, że:
                                                    1. Wbrew statutowemu zapisowi w par.143 ust.14, że woda na cele ogólne rozliczana jest proporcjonalnie do zużycia wody w danym lokalu, we wspomnianych na wstępie dokumentach woda ta rozliczana jest na osoby.
                                                    2. Z wielką pompą ( i za jeszcze większe pieniądze) instalowano wodomierze z odczytem radiowym, między innymi po to, aby rzekomo zredukować wielkość wody na cele ogólne. W połowie ubiegłego roku i w moim budynku zainstalowano to cudo i zużycie wody na cele ogólne jak było 0,36 m3 na osobę, tak jest nadal! A daje to około 414 m3 na budynek w ciągu roku!
                                                    3. Za centralne ogrzewania mam płacić znowu tak jak w ubiegłym roku czyli 2, 25 zł/m2 powierzchni lokalu chociaż z Zestawienia rozliczenia mediów wynika, że faktyczne koszt ogrzania był o 0,21 zł/m2 niższy! Zatem spółdzielnia kolejny rok chce pobierać od nas zawyżone zaliczki aby w ten sposób kumulować nasze środki.
                                                    4. Nadal pobiera się tzw. opłatę publiczno-prawną za grunty wspólne w wysokości 011 zl/m2. Problem tylko w tym, że są to grunty wspólne użytkowane ale z ….miastem Warszawą bo są to drogi prowadzące do szkół i przedszkoli zlokalizowanych na terenie spółdzielni JARY.

                                                    Te kilka spraw ilustruje kiepskie zarządzanie spółdzielnią i brak z jej strony jakiejkolwiek troski o nasze kieszenie.
                                                  • zod_iak Re: Dalej po staremu! 26.03.14, 10:55
                                                    podobno 27 marca nowa rada ma wybrać nowego prezesa, może to będzie osoba podpisująca się na forum nickiem jaromir_gazy. Oj będzie się działo, nie my będziemy płacić a nam będą dopłacać.
                                                  • jaromir_gazy Nic z tego zod_iaku! 26.03.14, 18:13
                                                    Zod-iaku, nie mam szans zostać prezesem zarządu a to dlatego, że nie złożyłem papierów a obecna rada to nie ta poprzednia pod wodza krętacza Nizielskiego. Skoro nie złożyłem papierów to raczej nikt z pominięciem obowiązujących procedur nie poprosi mnie o ewentualna chęć zostania prezesem zarządu.

                                                    Skończyły się chyba czasy, gdy o pewnych sprawach decydowały układu członków rady z prezesem Sołtysiakiem – np. jak ujawniono, do pracy w spółdzielni przyjmowano dzieci członków rady nadzorczej ot, tak sobie. Po znajomości.

                                                    Znam dość dobrze kilka osób w obecnej radzie ale na takie coś jednak nie liczę. Zatem 27 marca członkom spółdzielni Jary nie grozi to, co wieszczysz w swoim wpisie. A porządek zrobić trzeba i to szybko. Przede wszystkim skończyć z wyłudzaniem przez spółdzielnie pieniędzy z naszych kieszeni.
                                                    Teraz Zod-iaku wpadłem na to, że spółdzielnia mogłaby Cię zatrudnić jako propagandzistę. Bo pomysły masz przednie.
                                                  • 168magda Re: Dalej po staremu! 27.03.14, 18:42
                                                    Witam
                                                    Również otrzymałam rozliczenie za media i czy możesz mi wytłumaczyć
                                                    - "Energia cieplna dla cw " pobierana była do lipca 2013 -w cenie 13,05
                                                    póżniej nastąpiła podwyżka i koszt wynosił 13,78 do grudnia 2013
                                                    Natomiast w rozliczeniu ogólnym za rok 2013 Spółdzielnia Jary podaje przelicznik w cenie 14,63/m3 /ale ta kwota obowiązuje dopiero w tym roku od 01 kwietnia 2014/
                                                    Dlaczego za 2013 rok płacimy 14,63?????

                                                    Punkt 3 -za centralne ogrzewanie my płacimy 1,88zł/m2 ,więc nie wiem skąd u Ciebie kwota 2,25 zl/m2
                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaromir_gazy Re: Dalej po staremu! 27.03.14, 22:54
                                                    168magda, też witam
                                                    Pytania w sprawie opłat za podgrzanie wody kierujesz chyba do mnie – postaram się odpowiedzieć według wiedzy, którą posiadam. Ale głowy oczywiście nie daję.

                                                    Dwie stawki opłat zaliczkowych za podgrzanie wody w roku 2013 wynikają zapewne ze wzrostu ceny energii cieplnej w II-gim półroczu. W rozliczeniu ogólnym za rok 2013 najprawdopodobniej masz stawkę wynikająca z faktycznego zużycia ciepła na podgrzanie i jej ilości w Twoim budynku – po prostu roczny koszt był zapewne wyższy od prognozowanego. I zapewne faktyczny koszt w roku 2013 został przyjęty na rok 2014 ale dopiero od 1 kwietnia bo dopiero w marcu tego roku dokonano rozliczenia.

                                                    Jeśli chodzi o mnie, to koszt podgrzania wody w moim budynku w 2013 wynosił 12,68 zł/m3, natomiast od 1 kwietnia mam płacić 12,46 zł/m3 czyli nastąpiło lekkie obniżenie.

                                                    Ciebie powinny zainteresować różnice w opłatach w Twoim i moim budynku – prawie 2 zł/m3. Ponieważ wiem o takich przypadkach u znajomych z innych budynków, dlatego dzisiaj skierowałem do spółdzielni pismo z takim fragmentem dotyczącym tej sprawy:
                                                    Proszę o wyjaśnienie w imieniu własnym i moich znajomych z innych budynków dużych różnic w opłatach za podgrzanie wody. Dla ustalenia uwagi proponuję skupić się na budynku Dunikowskiego 1 ( 12,46 zł/m3) oraz Dembowskiego 6 (17,75 zł/m3). O ile można jeszcze zrozumieć różnice w opłatach za ogrzewanie, to duże różnice w opłatach za podgrzanie wody wymagają dokładnego wyjaśnienie. Sądzę, że nie będzie to dla Pana problemem skoro zapewniał mnie Pan dzisiaj, że służby spółdzielni stale te różnice monitorują i znają ich przyczyny.

                                                    Zatem zadaj podobne pytanie spółdzielni bo warto to w sposób rzetelny wyjaśnić. Ze swej strony zamieszczę odpowiedź spółdzielni gdy tylko ja otrzymam.

                                                    Jeśli chodzi o opłaty za co, to zapewne u mnie jest ona taka duża dlatego bo mój budynek był pierwszym ocieplonym w spółdzielni więc warstwa docieplająca jest stosunkowo cienka. Inne budynki były już dwa razu docieplane, mój jest widocznie jakiś trefny. Tylko tak to mogę wytłumaczyć. Ale prezes S. Ożarowski twierdzi, że się wiecznie czepiam!

                                                    Pozdrawiam
                                                  • 168magda Re: Dalej po staremu! 28.03.14, 11:56
                                                    Dziękuję za odpowiedź.
                                                    W Spółdzielni uzyskałam informację ,że teraz każdy budynek posiada indywidualne rozliczenie.,"ludzie oszczędzają ,więc firmy zwiększają ceny"???
                                                    Wniosek jest jeden-nie opłaca się oszczędzać. Jakaś paranoja .
                                                    Teraz nie będzie nadpłat,tak jak było w poprzednich okresach ,tylko ciągłe niedopłaty...Pozdrawiam.Chyba czas stąd uciekać .
                                                    Spółdzielnia jest super ale tylko w ściąganiu nalezności .W przypadku jakiegokolwiek problemu zaczynają się schody.Wtedy pracownicy spóldzielni nagle tracą swoje kompetencje ,za nic nie odpowiadaja i odsyłaja do wszystkich możliwych działów.Temat-rzeka.
                                                  • ef-ka19 Re: Dalej po staremu! 28.03.14, 15:48
                                                    trafiłaś w setkę. Podpisuję się pod tą opinią. Natworzyli bzdurnych regulaminów wewnętrznych, które służą głownie do tego, aby mogli mówić, że to albo tamto jest niezgodne z regulaminem. Ale że regulamin niezgodny z prawem to już nieważne. Jakie regulaminy powinny funkcjonować w sp-ni wyraźnie mówią 2 ustawy spółdzielcze, reszta to wymysły. A np. kierunków działalności sp-ni, do których uchwalania zgodnie z prawem spółdzielczym jest zobowiązane Walne Zgromadzenie chyba od 15 lat nie ma!.
                                                  • jaromir_gazy Re: Dalej po staremu! 28.03.14, 20:52
                                                    Miłe a przede wszystkim aktywne Panie ef-ka19 i 168magda,

                                                    Też tak jak Wy uważam, że w spółdzielni dzieje się bardzo źle z wielu powodów. Na pewno zaliczyć do nich należy wiele idiotycznych regulaminów a nawet zapisów w statucie jak np. uznawania za fundusze własne spółdzielni naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych czy zasad rozliczania wody na cele ogólne proporcjonalnie do jej zużycia w lokalu.

                                                    O ile za kiepskie regulaminy należy winić radę nadzorczą, bo to ten organ przeważnie je uchwala, to za kiepskie zapisy statutowe możemy mieć pretensje tylko do siebie bo to my uchwalaliśmy statut na walnym zgromadzeniu. Tłumaczy może nas tylko to, że te bzdurne zapisy przygotował zarząd ale po kiego licha głosowaliśmy wbrew własnym interesom? Tego nie mogę zrozumieć.

                                                    Bo sprawa przedstawiania naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy własnych spółdzielni to była sprytna zagrywka wymyślona najpewniej przez byłego już członka zarządu G. Kretkiewicza aby mydlić oczy potencjalnym chętnym do uczestnictwa w inwestycji Wiolinowy Pasaż posiadaniem dużych środków własnych a członkom spółdzielni aby wyliczać wspaniałe wskaźniki płynności (wręcz modelowe, jak pisano w sprawozdaniach), bo uwzględnia się przy takim podejściu nasze wkłady jako te, które służą do pokrywania ewentualnych zobowiązań spółdzielni. Taka praktyka kreatywnej księgowości doprowadziła właśnie do ogłoszenia upadłości spółdzielni Śródmiejskiej w Warszawie.

                                                    Podobnie z rozliczaniem wody na cele ogólne – osobiście nie powinienem narzekać, bo zużywam jej mało i na obecnym sposobie rozliczania korzystam ale preferuje on oszustwa i bije przede wszystkim w rodziny wieloosobowe, zwłaszcza z małymi dziećmi bo jest w nich duże zużycie wody. Nasi „mędrcy” w spółdzielni – mam na myśli przede wszystkim były/obecny zarząd i byłą radę nadzorczą jakoś nie chcieli wiedzieć, że wielkość wody na cele ogólne nawet w najmniejszym stopniu nie zależy od zużycia wody w lokalu. Równie dobrze można by rozliczać ją proporcjonalnie do numeru buta właściciela lokalu. Zatem trzeba szybko pomyśleć o zmianach statutowych.

                                                    Co do kierunków działania spółdzielni – przecież od lat jest jeden – Wiolinowy Pasaż, na którym mieli się zapewne niektórzy obłowić jak w przypadku inwestycji przy KEN-ie i to powinno wystarczyć!

                                                    Mnie bardziej interesuje od zwalania winy na dostawców mediów za podnoszenie przez nich opłat z powodu rzekomych naszych oszczędności brak działań służb spółdzielni właśnie w kierunku zmniejszenie zużycia tych mediów. Bo nadal, wbrew zapewnieniom wiceprezesa S. Ożarowskiego, zapewne nikt nie wytłumaczy mi logicznie dużych różnic w opłatach w poszczególnych nieruchomościach. Ale czekam cierpliwie na jego odpowiedź na piśmie.
                                                    Brak zwrotu dużych nadpłat uznaję w przeciwieństwie do 168magdy za pozytywną rzecz a to dlatego, że może wreszcie spółdzielnia przestała naliczać nam za duże zaliczki właśnie po to, aby ewentualne zwroty były duże i aby spółdzielcy cieszyli się jak dzieci. Bo zapominali, że aby można było im sporo zwrócić, to musieli miesiąc w miesiąc niepotrzebnie przekazywać spółdzielni zawyżone zaliczki.
                                                    Co do braku kompetencji wielu pracowników spółdzielni, zwłaszcza kadry kierowniczej, to pełna zgoda! Czekam, kiedy rada nadzorcza po uporaniu się z wyborem nowego prezesa zarządu, weźmie pod lupę te nieprawidłowości, które wymieniamy.

                                                    I na koniec – gdzie uciekać z tego bałaganu? Do innej spółdzielni – na razie jakiejś dobrej nie znam chociaż dzisiaj spotkałem znajomego, który twierdzi, że w takiej pracuje. Chętnie dowiem się od niego więcej abym mógł zadać pytanie właśnie naszym wodzom, że skoro inni mogą to dlaczego my nie możemy. W wielu wspólnotach nie jest dużo lepiej. Podobnie w budynkach komunalnych. Jedynym miejsce ucieczki wydaje się być zatem tylko własny dom!

                                                    W takiej sytuacji nie pozostaje nam chyba nic innego jak zacząć spotykać się i pomyśleć o jakiś korzystnych dla nas rozwiązaniach i zmuszeniu władz spółdzielni do ich wdrożenia. Bo ci w budynku przy Surowieckiego 12 raczej nic dobrego dla nas nie wymyślą.
                                                  • jaromir_gazy Chyba jednak po nowemu! 29.03.14, 17:42
                                                    Po znalezieniu na stronie internetowej spółdzielni Jary poniższego komunikatu:

                                                    W dniu 27 marca 2014 r. Rada Nadzorcza zakończyła procedurę wyboru kandydata na stanowisko Prezesa Zarządu SMB Jary i podjęła uchwałę o wyborze Pana Piotra Mality.

                                                    Nowo wybrany Prezes posiada 17 letnie doświadczenie w pracy na stanowiskach kierowniczych w międzynarodowych firmach. Jest absolwentem Sheridan College w Toronto (Kanada ) i Northwood Uniwersity Midland w Michigan (USA ), kierunku zarządzanie i administracja w specjalności księgowość. Na Uniwersytecie Łódzkim ukończył studia podyplomowe-rachunkowość zarządcza i controlling .Posiada certyfikat księgowego ACCA oraz doświadczenie audytorskie.


                                                    nie pozostaje mi nic innego (chociaż wyznaję zasadę, że nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca) jak o niej zapomnieć i wyrazić naszemu organowi kontroli i nadzoru najwyższe uznanie za tę wyjątkowo odważną decyzję. Bo rada dokonała w dniu w dniu 27 marca 2014 r. chyba rzeczy nieprawdopodobnej w skali nie tylko Warszawy ale i kraju – wybrała na prezesa zarządu spółdzielni osobę, która na pierwszy rzut oka nie ma nic wspólnego ze spółdzielczością. Za to ma niezwykle mocne przygotowanie dotyczące przede wszystkim księgowości i rachunkowości. A ta dziedzina działalności prawie wszystkich spółdzielni mieszkaniowych pozostawi bardzo wiele do życzenia, czemu dawałem wielokrotnie wyraz. Przy okazji wyjaśnię, że skrót ACCA oznacza międzynarodową organizacja zrzeszająca specjalistów z zakresu finansów i rachunkowości i posiadanie przez nowego prezesa zarządu certyfikatu księgowego tej organizacji oraz doświadczenia jako audytora (biegłego rewidenta) pozwala mieć nadzieję na wyprostowanie wreszcie w naszej spółdzielni wielu spraw związanych z niewłaściwym sporządzanie sprawozdań finansowych. Chyba przestanie się ujawniać w nich nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane jako fundusze własne spółdzielni. Jak również skończy się dalsze zwiększanie funduszu zasobowego przy jednoczesnym wzroście naszych comiesięcznych opłat.

                                                    Mam świadomość, że wielu pracowników spółdzielni poczuje się nieswojo po takim wyborze ale to przecież zarząd spółdzielni jest dla nas a nie dla pracowników spółdzielni.

                                                    Jeszcze raz duże brawa za wyjątkowo odważną decyzję rady, która postawiła świadomie na coś nowego co ma istotne znaczenie wobec kryzysu spółdzielczości nie tylko w Polsce. Moim zdaniem tylko takie świadome i śmiałe decyzje mogą przyczynić się do naprawy sytuacji w spółdzielczości mieszkaniowej.

                                                    Zod_iaku, zatem Twoje wieszczenie odnośnie wyboru prezesa zarządu okazało się być znowu jednym wielkim niewypałem!
                                                  • zod_iak Re: Chyba jednak po nowemu! 30.03.14, 10:36
                                                    Sądząc po wykształceniu wybranego prezesa, spółdzielnia będzie " amerykańską Kanadą".
                                                    Ale jak mówią nasi sąsiedzi: pożyjom, uwidim.
                                                    A tak na marginesie - szkoda że jaromir_gazy nie został prezesem, byłoby .....?
                                                  • jaromir_gazy Re: Chyba jednak po nowemu! 30.03.14, 14:38
                                                    Zod_iaku, nie mam nic przeciwko temu, aby spółdzielnia Jary zbliżyła się nieco do spółdzielni w amerykańskiej Kanadzie czy nawet kanadyjskiej Ameryce. Bo właśnie spółdzielnie w tych dwóch krajach wymieniane są przez mandarynów spółdzielczości międzynarodowej jako wzór do naśladowania przez niezbyt dobrze funkcjonujące spółdzielnie np. dużą grupę spółdzielczą Co-op Group w Anglii, która ostatnio „wypracowała” 2 miliardy funtów niedoboru i wszystko wskazuje na to, że wzrośnie to o kolejne 400 milionów funtów. A tylko dlatego, gdyż rozgarnięci spółdzielczy działacze w Co-op Group na głównego zarządzającego wybrali osła mającego skłonności do narkotyków i słabość do małolatów. Zatem wielu zapewne działaczy powie na zaczynającym się 2 kwietnia trzydniowym kongresie Cooperative Europe w Warszawie, że nie mamy się czego wstydzić.

                                                    Osobiście głowy nie dam, że wykształcenie nowego prezesa zarządu przełoży się automatycznie w uczynienie z Jarów wzoru do naśladowania nie tylko w Polsce ale i na świecie. Wykształcenie powinno być pomocne ale trzeba brać pod uwagę również i wolę realizowania obietnic a z tym było i jest już bardzo różnie. Tu bardzo liczę na radę, która dokonała takiego a nie innego wyboru.

                                                    W każdym razie nowy prezes zarządu nie będzie mógł mówić, że czegoś z księgowości i rachunkowości nie rozumie, nie będzie się też mógł oglądać na innych. Dlatego z dużą niecierpliwością oczekuję sprawozdania finansowego spółdzielni za 2013 rok.

                                                    Jak już pisałem, słabe Zod_iaku miałeś przecieki ze spółdzielni, stąd Twój zawód odnośnie mojej osoby. Mogę Ci tylko współczuć z powodu rozczarowania.
                                                  • jaromir_gazy No ładnie, mamy ekspektatywę! 02.04.14, 13:05
                                                    Z wypowiedzi profesora Krzysztofa Pietrzykowskiego, eksperta od prawa spółdzielczego we wczorajszej Gazecie Prawnej na temat spraw związanych z własnością gruntów w spółdzielniach mieszkaniowych wynika, że zamiast spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w budynku, na gruncie, do którego spółdzielnia nie przysługuje własność, mamy tzw. ekspektatywę tego prawa. Tak zdecydował Sąd Najwyższy. Wkrótce inny zadecyduje, że nic nie mamy!

                                                    Moim zdaniem bez szybkiego skrzyknięcia się i zmuszenia polityków do działań a nie do pozwolenia im wybierać się do Europarlamentu, wszystko może się zdarzyć, łącznie z pozbawieniem nas jakichkolwiek praw do zamieszkiwanych teraz lokali. Według pana profesora wszystko w rekach sejmu. Ja uważam, że raczej w naszych, przy tych najbliższych już wyborach.
                                                  • jaromir_gazy Więcej o "ekspektatywie"! 02.04.14, 17:11
                                                    Więcej tu
                                                    prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/787793,spoldzielnie-mieszkaniowe-problem-praw-spoldzielni-do-gruntow-mozna-rozwiazac-w-dwa-lata.html

                                                    o spółdzielczym prawie własnościowym zamienionym w "ekspektatywę" i lenistwie naszych parlamentarzystów.
                                                  • an.99 Re: No ładnie, mamy ekspektatywę! 22.04.14, 23:40
                                                    Taką ekspektatyweę mamy juz prawie rok ( od maja 2013r ) !!!!
                                                    az dziwne że nikt do tej pory specjalnie tym się nie przejął.
                                                    Wynika to pewnie z niewiedzy i z myślenia że " mnie to niedotyczy "
                                                    Nasze mieszkania są właściwie niesprzedawalne !!!!! ( jaka mają więc wartość ? jaki mamy majątek wielki ? )
                                                    Póki co nie można założyc Ksiegi wieczystej , nie dostanie sie wiec kredytu (mozna własciwie coś wymyśleć , ale to dodatkowe schody , raczej obniżające wartośc ) . Jak sprzedaz to głównie za gotówkę , a więc cena w dół .........nieżycze nikomu aby był teraz w sytuacji przymusowej do sprzedaży ( np choroba wymagająca kosztownego leczenia ).
                                                    Podziękujmy dotychczasowym włodarzom i spółdzielni i miasta za ciągnące się latami wyjaśnianie spraw gruntowych !!!!
                                                  • dominic-ki Re: Dalej po staremu! 12.04.14, 10:46
                                                    Witam,
                                                    w moim rozliczeniu jest koszt podgrzania 1 m3 wody w 2013 roku = 19,19 zł
                                                  • jaromir_gazy Re: Dalej po staremu! 12.04.14, 20:59
                                                    Szanowny Sąsiedzie dominic-ki, w swoim wpisie z 12 kwietnia w sprawie opłat za podgrzanie wody zapewne nawiązujesz do toczonej w tym wątku dyskusji na ten temat.

                                                    Zdaje się, że już w którymś ze swoich wpisów napisałem, że skierowałem w dniu 27 marca br. w związku z dużymi różnicami kosztu podgrzania wody w różnych budynkach pismo do naszego wiceprezesa ds. eksploatacyjno-technicznych, Sylwestra Ożarowskiego. Fragment mojego pisma w tej sprawie brzmi następująco:

                                                    Proszę o wyjaśnienie w imieniu własnym i moich znajomych z innych budynków dużych różnic w opłatach za podgrzanie wody. Dla ustalenia uwagi proponuję skupić się na budynku Dunikowskiego 1 ( 12,46 zł/m3) oraz Dembowskiego 6 (17,75 zł/m3). O ile można jeszcze zrozumieć różnice w opłatach za ogrzewanie, to duże różnice w opłatach za podgrzanie wody wymagają dokładnego wyjaśnienie. Sądzę, że nie będzie to dla Pana problemem skoro zapewniał mnie Pan dzisiaj, że służby spółdzielni stale te różnice monitorują i znają ich przyczyny.

                                                    Mam nadzieję, że wkrótce otrzymam sensowne wyjaśnienie tego stanu rzeczy – jeśli tak, to nie omieszkam owego wyjaśnienia zamieścić w tym wątku bo widzę, że problem nie dotyczy tylko dwóch budynków. Przy okazji – gorąco zachęcam do rozmów z sąsiadami z innych budynków aby można było porównać opłaty za media.

                                                    Sporo nadziei wiążę z nowym prezesem zarządu – wierzę, że potrafi zmusić wreszcie pracowników spółdzielni do przeanalizowania tego niezrozumiałego z punktu widzenia fizyki zjawiska a przede wszystkim zadba o podjęcie stosownych kroków zlikwidowania tego rodzaju różnic – u mnie 12,46 zl/m3, u dominic-kiego aż 19,19zl/m3. Z ciekawości - w jakim to jest budynku – wysokim czy niskim?
                                                    Zatem apeluje o jeszcze trochę cierpliwości. Potem musimy podjąć szeroką akcję zmuszenia spółdzielni do rzetelnego wytłumaczenia się z owych bardzo dużych różnic. Bo mija około 6 lat (gdy byłem członkiem RN) a my nadal nie wiemy, dlaczego nadal są tak duże różnice w opłatach za media.
                                                  • dominic-ki Re: Dalej po staremu! 12.04.14, 22:43
                                                    Witam ponownie,
                                                    Tak, nawiązuję do wskazanego wątku. Chętnie dowiem się, z czego wynikają takie różnice, które w skali opłat rocznych dla mieszkania przekładają się na kilkaset złotych.
                                                    Jest to budynek ze zmienną wysokością: od 4 do 7 pięter.
    • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 16.04.14, 14:09
      Jak podaje oficjalna strona SMB JARY : W dniu 27 marca 2014 r. Rada Nadzorcza zakończyła procedurę wyboru kandydata na stanowisko Prezesa Zarządu SMB Jary i podjęła uchwałę o wyborze Pana Piotra Mality.

      Nowo wybrany Prezes posiada 17 letnie doświadczenie w pracy na stanowiskach kierowniczych w międzynarodowych firmach. Jest absolwentem Sheridan College w Toronto (Kanada ) i Northwood Uniwersity Midland w Michigan (USA ), kierunku zarządzanie i administracja w specjalności księgowość. Na Uniwersytecie Łódzkim ukończył studia podyplomowe-rachunkowość zarządcza i controlling .Posiada certyfikat księgowego ACCA oraz doświadczenie audytorskie.

      Ale jak wieść niesie do tej pory Rada Nadzorcza nie podpisała umowy o pracę z nowo wybranym prezesem. Podobno są problemy z udokumentowaniem wykształcenia kandydata - brak nostryfikacji, tłumaczenia posiadanych tytułów. Nie najlepiej to świadczy o osobach uczestniczących w wyborze, jak i o samym kandydacie. powinni Oni wiedzieć że w Polsce językiem urzędowym w mowie i piśmie jest język polski.
      • antek.eu Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 18.04.14, 18:22
        Z takim wykształceniem do Sp-ni ??? Albo to pic, albo go wszędzie posuneli i musi biedak szukać innej fuchy. Zaś co do tych co go wybierali to jak gamonie mogli go wybrać nie mając kompletu papierów. Że ich nie mają świadczy o tym że nie podpisują umowy Na jakiej podstawie został więc wybrany ? To chyba na poważnie bo prima a prilis wszak już był.
        • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 09:02
          "Nowo wybrany Prezes posiada 17 letnie doświadczenie w pracy na stanowiskach kierowniczych w międzynarodowych firmach. Jest absolwentem Sheridan College w Toronto (Kanada ) i Northwood Uniwersity Midland w Michigan (USA ), kierunku zarządzanie i administracja w specjalności księgowość. Na Uniwersytecie Łódzkim ukończył studia podyplomowe-rachunkowość zarządcza i controlling .Posiada certyfikat księgowego ACCA oraz doświadczenie audytorskie."

          Masz lepsze wykształcenie? Dyplomy z krajów OECD nie wymagają nostryfikacji.
          • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 10:11
            Nie neguję wiedzy i wykształcenia przyszłego prezesa, tylko brak kompetencji przy jego wyborze.
            • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 12:18
              OK. Wesołych i pogodnych Świąt życzę.
        • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 12:59
          Do tego ma dyplom Aj Ci Ci Aj. Ale festyn....
      • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 13:30
        Bajka:

        "Był sobie super rycerz zwany Gruziałem. Powiedzaiał ludzikom. Ja będę rządził zamkiem i moimi wioskami, i wtedy Ty dostaniesz pierwsze miejsce przy moim tronie (liście wyborczej u Gruzała). Będziesz pił najlepsze wino. Jeżeli nie dasz rady to miejsce super-rycerza nie będzie Ci przyznane. Powiedział mu Gruział - masz zrobić wszystko, bo jak nie to nie zasiądziesz do stołu!
        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 14:02
          W tej bajce brak morału.
          • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 17:13
            Morał wkrótce.
            • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 19.04.14, 17:28
              be patient...
              • ef-ka19 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 21.04.14, 20:05
                Dzięki za podpowiedź! Komuś się marzy polityka u boku G......? Czyżby imiennikowi? Jeśli to tak jak myślę, to nieładnie, oj nieładnie się bawi i na dodatek zapomina,że Rada to organ kolegialny! Czekamy, wszak Walne niedługo....
                • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 21.04.14, 20:34
                  A co do jasnej Anielki ma samorząd dzielnicowy do naszej spółdzielni?

                  Bo jak od kilku lat wiercę szanownemu samorządowi dziurę w brzuchu - zarówno poprzedniej ekipie PO jak i tej obecnej Nasz Ursynów + PiS, aby zajęli się w końcu poważnie sprawami gruntów, na których stoją nasze budynki - zamianą prawa użytkowania wieczystego we własność aby płacić mniejsze opłaty oraz uregulowaniem własności gruntów w obrębie ulic Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego bo nie możemy ustanawiać odrębnej wlasności, to omija on sprawę szerokim łukiem!

                  Jeśli jest prawdą, co pojawia się w najnowszych wpisach w tym wątku, to jest to dla mnie co najmniej bardzo dziwne (delikatnie mówiąc) i nie do pogodzenia z naszymi interesami.
                  • gorrion1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 22.04.14, 00:16
                    Do enigma i efka KŁAMSTWO!!!!!!! Tonący jak widać brzytwy się chwyta. Wstyd i żenada!!!Informacja z kosmosu! Kandydowanie a do czego? Radzę zająć się przyziemnymi i ważnymi rzeczami a swoją bujną wyobraźnię wykorzystać w inny kreatywny sposób. A może będzie miała Pani na tyle odwagi żeby przyznać się kto wymyślił taką bujdę. Szanowna Pani na podawanie nieprawdziwych informacji radzę uważać!!!Sieje Pani zamęt i ferment a lud to łapie. Jak można rozumieć straszenie Walnym? Trzymam kciuki za spółdzielnię, dużo ciężkiej pracy przed członkami ale jak widać nie przed wszystkimi. Panie Jaromirze z szacunkiem myślę że powinien Pan dopytać u źródła.
                    P.S. Sprawiedliwa oliwa na wierzch wypływa.
                    Dobranoc

                    • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 22.04.14, 06:39
                      Gorionie1, a co jest właściwym źródłem informacji i skąd pewność, że właśnie to źródło jest tym właściwym?
                      Bo jak do tej pory, widać wyraźnie jakieś dwa obozy wzajemnie sobie zaprzeczające, co w tej spółdzielni jak i w wielu innych nie jest czymś nowym.

                      Ponadto Gorionie1, najwyższą władzą w spółdzielni jest walne zgromadzenie i to rzeczywiście ono w razie przeciągania się tej dziwnej sytuacji powinno podjąć jakieś wiążące dla spółdzielni decyzje włącznie z wymianą niektórych członków rady nadzorczej. Innego rozwiązania po prostu nie ma!

                      Zdaje się, że tzw. kryzys spółdzielczości zaczyna dotykać i naszą spółdzielnię, w której przez lata było rzekomo świetnie. Oby nie skończyło się to tak jak w spółdzielniach Śródmiejska (ogłoszono upadłość po nietrafionej inwestycji) czy Mokotów (utopione już kilka milionów złotych w inwestycji choć jeszcze jej nie zaczęto) w Warszawie.

                      A osobom znającym angielski proponuję odwiedzić stronę www.theguardian.com/uk/business i poczytać o Co-op Group!
                    • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 23.04.14, 00:28
                      Uderz w stół a nożyce się odezwą :-)
                      • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 23.04.14, 08:22
                        W sprawie uregulowania własności gruntów nie liczyłbym na włodarzy naszej spółdzielni ( w każdym razie tych dotychczasowych) bo chcą mieć z miastem spokój w obliczu inwestycji Wiolinowy Pasaż.

                        Podobnie olałbym Nasz Ursynów za brak jakiegokolwiek zainteresowania sprawą gruntów choć wielokrotnie zwracałem jego przedstawicielom na to uwagę, zwłaszcza radnemu Lenarczykowi. Co do innych partii a zwłaszcza PO, to trzeba jasno postawić sprawę - albo "rozwiążecie" sprawę jeszcze w tej kadencji rady miasta Warszawy albo na was nie glosujemy. Dość mam opowiastek radnych PO o "światełku w tunelu" tak jak to usłyszałem na ostatnim z nimi spotkaniu w uczelni Vistula.
                        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 23.04.14, 10:46

                          Zdaje się, że tzw. kryzys spółdzielczości zaczyna dotykać i naszą spółdzielnię, w której przez lata było rzekomo świetnie. Oby nie skończyło się to tak jak w spółdzielniach Śródmiejska (ogłoszono upadłość po nietrafionej inwestycji) czy Mokotów (utopione już kilka milionów złotych w inwestycji choć jeszcze jej nie zaczęto) w Warszawie.
                          tak napisał w jednym z postów jaromir_gazy, można tak to odbierać. Ale nie zwalałbym wszystkiego na poprzedników. Wystarczy poczytać protokóły z posiedzeń obecnej rady i dowiemy się jak kombinują z dalszym losem inwestycji. Oczywiście wszelkie niepowodzenia zrzucą na protesty sąsiadów z bloków obok i na poprzedników. Czas ucieka, a strata czasu to strata pieniędzy.
                          • jaromir_gazy Szkoda, że tak dalej nie jest? 24.04.14, 08:10
                            Zod_iaku, zapewne liczysz na mieszkanie w nowej inwestycji (albo ktoś z Twojej rodziny) jeśli tak bezkrytycznie podchodzisz do tego pomysły poprzedniego, bardzo bliskiego Ci zarządu. Bo tylko tym można wytłumaczyć, że bez wchodzenia w meritum sprawy jesteś zwolennikiem tego pomyslu przy braku właśnie ze strony zarządu przedstawienia rzetelnej kalkulacji opłacalności tej inwestycji. Do tej pory jedynym argumentem zarządu powtarzanym jak mantra obecnej radzie nadzorczej było twierdzenie, że decyzja o inwestycji to decyzja walnego zgromadzenia. I to wszystko! Nie jest też żadnym argumentem Twoje pisanie o uciekaniu czasu w sytuacji, gdy wokół nas chyba wszystkie spółdzielni, które budowały, zakończyły to stratami dla swoich członków. Przecież już bezprawnie wydano u nas chyba 2 miliony złotych na projekt z naszych a nie przyszłych mieszkańców inwestycji pieniędzy i bardzo dobrze, ze obecna rada ma poważne wątpliwości w tej sprawie.
                            Wiem, że jesteś przyzwyczajony do bardzo szybkiego i jednomyślnego podejmowania decyzji przez poprzednia radę na wyraźna życzenia byłego już prezesa ale na szczęście dla nas, te czasy chyba się już skończyły.
                            • zod_iak Re: Szkoda, że tak dalej nie jest? 24.04.14, 10:16
                              Piszesz jaromir_gazy:> Zod_iaku, zapewne liczysz na mieszkanie w nowej inwestycji (albo ktoś z Twojej
                              > rodziny) jeśli tak bezkrytycznie podchodzisz do tego pomysły poprzedniego, bard
                              > zo bliskiego Ci zarządu.Odpowiadam
                              Tak mam zamiar wraz z moją Rodziną wykupić wszystkie mieszkania w tej inwestycji - twój sposób myślenia pełen podejrzliwości, szukania afer i wsadzania wszystkich za kratki to nic innego jak głupotyzm.
                              Sam napisałeś, że przecież już bezprawnie wydano u nas chyba 2 miliony złotych na projekt z naszych a nie przyszłych mieszkańców inwestycji pieniędzy . Jeżeli bezprawnie, to powiadom tzw. organa ścigania, a jeżeli zgodnie z prawem, to każde wstrzymywanie tej inwestycji powiększa jej koszty. Więcej logiki w myśleniu.
                    • ef-ka19 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 24.04.14, 14:21
                      Ojojoj, taka ostra reakcja na plotki? A gdzie w moim poście było straszenie?. Panie Jaromirze, jak się Pan dowie u źrodła, to proszę się podzielić informacjami.

                      Pan :)
                      F. K.
                      • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 25.04.14, 23:47
                        Bajki ciąg dalszy: "Mimo szczerego poddaństwa nadrycerzowi Gruziałowi, nie udało się przejąć terytorium MBS "Fujary". CDN.
                      • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 25.04.14, 23:56
                        gorrion1

                        kliku kliku i Marta R. - chyba czyjaś żona :-)

                        ludzie.gazeta.pl/gorrion1/0,0.html
                        Czyżby P.R. z konta żony? cóż za lekkomyślność :)

                        Pozdrawiam
                        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 13:47
                          Kilka zdań z oficjalnych informacji umieszczonych na stronie SMB Jary:
                          W dniu 25 kwietnia 2014 r. Rada Nadzorcza podpisała z Panem Piotrem Malitą umowę o pracę.
                          W odezwie do mieszkańców nowy prezes pisze:
                          Moją ambicją i głównym celem jest stworzenie najlepszej i najbardziej przyjaznej mieszkańcom Spółdzielni Mieszkaniowej w Warszawie. Spółdzielni gdzie jej mieszkańcy nie tylko odczują wymierne pozytywne zmiany, jeśli chodzi o wysokość opłat czy jakość otoczenia, ale przede wszystkim będą mogli z satysfakcją powiedzieć„Mieszkam na Jarach”!
                          Pierwszą decyzją nowego Zarządu jest wydłużenie czasu na spotkania z mieszkańcami. Będę bardzo wdzięczny, jeśli zechcecie zaszczycić nas Państwo swoją wizytą.

                          Zapamiętajmy te słowa
                          • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 14:06
                            > Zapamiętajmy te słowa

                            Powiało grozą :-)
                          • an.99 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 14:37
                            Z powitania Prezesa na stronie spółdzielni mi najbardziej rzuciły się w oczy te słowa :
                            "Przed nami bardzo wiele wyzwań, począwszy od poprawy stanu terenów zielonych, obniżki kosztów mediów, uregulowania kwestii własności gruntów w enklawie Cybisa-Dunikowskiego, aż do zakończenia z sukcesem inwestycji „Wiolinowy Pasaż”."
                            ciekawa jestem jakie działania będą podejmowane w sprawie urgulowania gruntów ?
                            a sprawa inwestycji Wiolinowy Pasaż ? hmmm.... fajnie jest być prezesem budującym ;)
                            i nie dziwię sie zamieszaniu towarzyszącemu wyborom ;) :)

                            Prezes pisze też : "Prawdziwy sukces jest możliwy tylko i wyłącznie we współpracy z Radą Nadzorczą oraz z Państwem, właścicielami tej Spółdzielni. "
                            I własnie najważniejsze jest to aby wszyscy mieli świadomość , że to MY jesteśmy właścicielami tej spółdzielni, a Prezes , pracownicy spółdzielni to wynajęta kadra , której płacimy i którzy mają pracowac na nasza rzecz , i którą można w każdej chwili zwolnić

                            • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 14:46
                              > a sprawa inwestycji Wiolinowy Pasaż ? hmmm.... fajnie jest być prezesem budując
                              > ym ;)

                              A sikorki ćwierkają że to już dawno podzielone. Fajnie to być TYM co wybrał inwestora zastępczego ;-)
                              • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 14:58
                                Sikorki ćwierkają, że inwestycja Wiolinowy Pasaż ma być budowana w systemie spółdzielczym czyli rozdawnictwo mieszkań po kosztach własnych dla wybranych, ale do tego potrzebna jest zmiana uchwały podjętej przez Walne. Ciekawe jak na to zareagują członkowie na Walnym.
                                I po co nam to wszystko było?
                                • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 15:04
                                  Rozdawnictwo powiadasz? A wyobraźmy sobie że notariusz to rozlosuje publicznie wśród wszystkich chętnych spółdzielców? Wiesz co to jest spółdzielnia i co jest jej celem?
                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 15:18
                                    enigma123400 napisał(a):

                                    > Rozdawnictwo powiadasz? A wyobraźmy sobie że notariusz to rozlosuje publicznie
                                    > wśród wszystkich chętnych spółdzielców? Wiesz co to jest spółdzielnia i co jest
                                    > jej celem?
                                    Par. 5 naszego statutu dokładnie określa cel spółdzielni. Zaspakajanie potrzeb poprzez losowanie nawet notarialne - to już było, tak kiedyś losowano talony na samochody, pralki, telewizory i inne dobra.To se ne wrati! Żyjesz chyba enigmo w poprzednim wieku. A może ja nie zrozumiałem Twojego żartu?
                                    • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 07:41
                                      Szanowny Zodiaku. Wiem kim jesteś, ale odpowiadam Ci jeszcze raz, ten świat nie musi być nastawiony tylko na zyski. My spółdzielcy też mamy dzieci które nie mają gdzie mieszkać. Jak widzę daleka Ci jest zasada "Amor omnia vincit".

                                      Pozdrawiam
                                      • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 09:55
                                        enigma123400 napisał(a):

                                        > Szanowny Zodiaku. Wiem kim jesteś, ale odpowiadam Ci jeszcze raz, ten świat nie
                                        > musi być nastawiony tylko na zyski. My spółdzielcy też mamy dzieci które nie m
                                        > ają gdzie mieszkać. Jak widzę daleka Ci jest zasada "Amor omnia vincit".
                                        >
                                        > Pozdrawiam
                                        "Amor omnia vincit" - czyli miłość zwycięża wszystko - jest zasadą znaną i staram się ją stosować w wierze i codziennym życiu.
                                        Ja natomiast nie wiem kim jesteś poza tym że na forum jesteś enigmą123400 i to mi wystarczy.
                                        Pozdrawiam w tym szczególnym dla nas dniu: zod_iak
                                        • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 13:41
                                          Opowiedz o tych naszych dzieciach.... A może ich nie masz?
                                          • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 14:00
                                            enigma123400 napisał(a):

                                            > Opowiedz o tych naszych dzieciach.... A może ich nie masz?
                                            Odpowiedzialność moralna i materialna za nasze dzieci i bliskich nie ma nic wspólnego z finansami spółdzielni. W obecnej strukturze spółdzielnia jest firmą a wszyscy bez wyjątku członkowie powinni mieć równe obowiązki i prawa, wyróżnianie jednej grupy jest czynione kosztem innych, a przecież ma być sprawiedliwie - prawda?
                                            • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 17:50
                                              zod_iak napisał:

                                              >a przecież ma być sprawiedliwie - prawda?

                                              Zod_iaku wypływamy na jakieś meandry filozofii :-) Jeśli uważasz, że wariant spółdzielczy to rozdawnictwo to w takim razie jaka jest Twoja propozycja? Ja osobiście przyjdę na najbliższe walne chyba i tylko wyłącznie z powodu tej inwestycji. Uważam, że rada i nowy prezes mają niezły orzech do zgryzienia. Wyjścia są trzy. Budować jak zdecydowano już kilka lat temu, i ryzykować piękną katastrofę? Przejść na wariant spółdzielczy i ryzykować zarzuty o rozdawnictwo, kolejną sprawę prokuratorską? A może trzecia droga? Zapomnieć o tej inwestycji, a kasę która leży na koncie Spółdzielni przeznaczyć na coś innego?

                                              Do Jaromira_Gazy. Według raportu z 2012 roku Spółdzielnia wydała do tej pory coś chyba 560 tys. PLN na "Wiolinowy Pasaż". Ile jeszcze wydała w 2013 to pewnie się dowiemy niebawem.

                                              Oby do walnego :-)

                                              Pozdrawiam

                                              • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 20:32
                                                Tak to prawda - rada i nowy prezes mają niezły orzech do zgryzienia pod warunkiem, że zaczną ten orzech gryźć a nie podgryzać. Jeżeli nowy prezes jest rzeczywiście dobrym menadżerem, to nie będzie potrzebował podpowiedzi. Własna spółdzielni działka i pozwolenie na budowę to połowa sukcesu. druga połowa to umiejętność poprowadzenia inwestycji tak by nie tylko nie stracić ale zyskać i ten zysk powielać. To elementarz biznesu.
                                                Nie mam propozycji bo nie mam komu proponować.Wiem jedno, że należy odrzucić pojęcie jakiejkolwiek katastrofy. Tylko nieudacznicy myślą o niepowodzeniu czy katastrofie. Też wybieram się na walne, posłuchać nowinek.
                                                • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 20:59
                                                  zod_iak napisał:

                                                  > Nie mam propozycji bo nie mam komu proponować.

                                                  Zok_iaku. Jak wielokrotnie poprzednio na tym forum unikasz odpowiedzi. Nie pytałam o Twoje propozycje dla RN czy Zarządu, ale o własną opinię w temacie. W końcu to też Twoja kasa jest w grze. Spółdzielnia pójdzie budować w wariancie developerskim. Nie sprzeda mieszkań i co dalej? Nie wiem dokładnie jaki jest całkowity koszt tej inwestycji (jeśli ktoś wie niech poda), ale na pewno wyższy niż te kilkanaście milionów wolnych środków na koncie spółdzielni. Nie jedna Spółdzielnia już się przejechała na tego typu inwestycjach. Czy chcesz, aby obok domu sztuki straszył taki "pomnik" przedsiębiorczości jak na roku Sikorskiego i Sobieskiego? W wariancie spółdzielczym przynajmniej ryzyko jest dużo mniejsze bo skoro budowa jest po kosztach to znajdzie się wystarczająco chętnych, aby zainwestować. Jedni jak ja z myślą o dzieciach inni z myślą o zysku.

                                                  A tak na marginesie. To dopiero jest pytanie! Czy spółdzielnia mieszkaniowa to biznes, który ma robić zyski czy też raczej powinna się skoncentrować na takim zarządzaniu, aby nasze koszty były jak najniższe, a warunki życia jak najlepsze?

                                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 27.04.14, 21:29
                                                    > A tak na marginesie. To dopiero jest pytanie! Czy spółdzielnia mieszkaniowa to
                                                    > biznes, który ma robić zyski czy też raczej powinna się skoncentrować na takim
                                                    > zarządzaniu, aby nasze koszty były jak najniższe, a warunki życia jak najlepsze
                                                    > ?
                                                    Aby koszty były niższe a nasze warunki życia lepsze potrzebna jest forsa, a ona sama nie przyjdzie, trzeba ją uczciwie zarobić, może być uzyskana między innymi z zysku na inwestycji. Do tego potrzebni są mądrzy i operatywni menadżerowie. To też elementarz prawidłowego zarządzania.
                                                    piszesz:
                                                    Czy chcesz, aby obok domu
                                                    > sztuki straszył taki "pomnik" przedsiębiorczości jak na rogu Sikorskiego i Sobi
                                                    > eskiego?
                                                    Nikt o zdrowych zmysłach tego nie chce, ale są pomniki straszydła "wybudowane" przez nieudaczników i są ładne budynki w których mieszkają zadowoleni ludzie. Dlaczego tak nie ma być w SMB Jary?
                                                    Oj czuję, że za raz zostanę posądzony o lobbing na rzecz jakiegoś dewelopera
                                                  • jaromir_gazy Podgrzanie wody - kontynuacja wątku. 02.05.14, 10:01
                                                    Otrzymałem wreszcie odpowiedź Zarządu na moje pismo ws. podgrzania wody (wątek w tej sprawie z 12.04.2014) i brzmi ona następująco:

                                                    W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 27.03.20 14 r. Zarząd SMB „JARY" informuje, że różnice opłat za podgrzanie wody w poszczególnych budynkach wynikają z różnic zużyć energii cieplnej przy podgrzewaniu wody, łącznie z energią strat ciepła na urządzeniach i rurociągach węzła cieplnego oraz na przewodach rozprowadzających cieplą wodę do mieszkań.
                                                    Budynki Dembowskiego 6 i Dunikowskiego 1 mają węzły o podobnej konstrukcji a więc straty ciepła w węzłach są podobne. Straty ciepła na przewodach rozdzielczych ciepłej wody zainstalowanych w piwnicach budynku Dembowskiego 6 są większe od strat na przewodach rozdzielczych w budynku Dunikowskiego 1, ponieważ łączna długość przewodów w budynku Dembowskiego 6 jest większa.
                                                    Nawet gdyby uznać, że straty w obydwu budynkach są na takim samym poziomie, to ich udział w jednostkowym zużyciu ciepła dla podgrzania 1 m3 wody jest większy w budynku Dembowskiego 6, ponieważ zużycie wody w tym budynku jest prawie trzy krotnie mniejsze od zużycia wody w budynku Dunikowskiego 1. Zużycie ciepła dla podgrzania wody jest sumą ilości ciepła niezbędnego do podniesienia temperatury wody zimnej do wysokości 55 °C i strat ciepła przypadających na 1 m3 zużywanej w poszczególnych budynkach wody
                                                    .

                                                    Według mojej wiedzy, odpowiedź ponownie nie odpowiada stanowi faktycznemu, gdyż według mnie nie jest prawdą, że instalacja cw w budynku Dembowskiego 6 jest dłuższa niż w moim czyli Dunikowskiego 1 i wobec tego straty ciepła są większe w tym pierwszym budynku. Nie chcę też dalej otrzymywać takich banałów jak „różnice opłat za podgrzanie wody w poszczególnych budynkach wynikają z różnic zużyć energii cieplnej” bo to jest dla mnie oczywiste. Ja pytam poprostu, skąd się biorą właśnie różnice zużycia energii cieplnej do podgrzania wody w poszczególnych budynkach, bo z fizyki wynika, że podgrzanie tej samej ilości wody o tę samą różnicę temperatur wymaga dokładnie takiej samej ilości ciepła!

                                                    Dlatego oczekuje, że w sprawę włączy się skutecznie nowy prezes, p. Piotr Malita, oraz szanowna rada nadzorcza, która zamiast roztrząsać bez końca jego wybór, weźmie się do merytorycznej roboty i w końcu ustali, skąd te duże różnice w opłatach za podgrzanie wody – tu bardzo liczę na włączenie się do sprawy dominic-kiego skoro u niego ta opłata to aż 19,19 zł/m3. Bo wszytko wskazuje na to, ze pracownicy spółdzielni z tym tematem nie dadzą sobie sami rady. Podobnie, jak z wieloma innymi!
                                                  • jaromir_gazy Re: Podgrzanie wody - kontynuacja wątku. 02.05.14, 10:07
                                                    Oczekuję również włączenia się w dyskusje na temat opłaty za podgrzanie wody enigmy123400, skoro uważa on bardzo słusznie i co mi bardzo odpowiada, że spółdzielnia „powinna się skoncentrować na takim zarządzaniu, aby nasze koszty były jak najniższe, a warunki życia jak najlepsze?
                                                  • enigma123400 Re: Podgrzanie wody - kontynuacja wątku. 03.05.14, 01:40
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Oczekuję również włączenia się w dyskusje na temat opłaty za podgrzanie wody en
                                                    > igmy123400,

                                                    Wywołana do tablicy oświadczam, że bardzo chętnie się tym zainteresuję. W moim bloku nie jest, aż tak tragicznie jak u sąsiadów, ale w pełni się zgadzam, że odpowiedź ze strony spółdzielni w stylu: „różnice opłat za podgrzanie wody w poszczególnych budynkach wynikają z różnic zużyć energii cieplnej” to czysta kpina. Czy oni nas naprawdę uważają za idiotów?

                                                    Co do nowego prezesa, z którym jaromir_gazy wiąże nadzieje to nie jestem taka pewna. Moim sąsiadem jest jeden z członków rady. Podobno rada jest w klinczu. Jedni popierają nowego wodza bo przedstawił dobry plan, a inni wręcz odwrotnie chcą się go jak najszybciej pozbyć z sobie znanych powodów. Słyszałam, że na ostanim posiedzeniu rady jego przeciwnicy go pytali iloma paszportami się posługuje, a sprowadzeni klakierzy wrzeszczeli "oszust"! Co za paranoja. Ja wiem jedno. Jak facet się nie nadaje to niech go odwołają i znajdą kogoś lepszego. A jak nie mogą odwołać bo większość rady go popiera to niech mu pozwolą działać. Od pół roku odkąd odwołano starego prezesa trwa jakiś chocholi taniec i słusznie napisał w styczniu Zod_iak, że "Skończył się w Jarach okres spokoju i stabilizacji, następuje czas braku kompetencji i bałaganu personalnego". Czasami odnoszę wrażenie, że ludzie, których sami wybraliśmy do rady nie dorośli do sprawowania tych funkcji, albo mają jakieś inne cele niż dobro mieszkańców!
                                                  • jaromir_gazy Re: Podgrzanie wody - kontynuacja wątku. 03.05.14, 11:05
                                                    Enigmo, dobrze, ze temat bardzo dużych różnic w koszcie podgrzania wody Cię interesuje i dobrze, że chcesz się włączyć w wyjaśnienie powodów tej nienormalnej sytuacji. Szkoda, że członkowie naszej RN milczą na ten temat.

                                                    Być może, dopiero teraz wychodzi ich prawdziwy charakter czy co istotniejsze, wiedza i determinacja pracy dla ogółu. Bo jak zwykle, co innego się mówi a potem co innego robi. Byłem na ostatnim posiedzeniu RN i rzeczywiście, zachowanie niektórych członków tego organu stawia pod znakiem zapytanie ich dalsze zasiadanie w tak ważnym organie spółdzielni. Muszą bowiem sami zdecydować się, czy chcą reprezentować jedynie swoje własne interesy czy nas wszystkich.

                                                    Co do nowego prezesa i jego ewentualnej roli w ustaleniu przyczyn dużych rozbieżności w koszcie podgrzania wody - sprawa jest zbyt poważna, łaski nie robi, MUSI się tym zająć bo nie można dalej tolerować zbywania członków spółdzielni idiotycznymi odpowiedziami. Dla mnie to będzie jednym z konkretnych testów jego przydatności w spółdzielni a nie to, czy firma remontowa kotłów przemysłowych, w zarządzie której jest nowy prezes, jest konkurencją dla naszej spółdzielni. Bo dla każdego nieco myślącego wiadomo, że nie jest (bo po prostu w żadnym z budynków spółdzielni Jary nie ma kotłowni).

                              • an.99 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 15:44
                                to juz inwestor zastępczy wybrany ?????
                                ja zatrzymałam się na jakiś ciekach wodnych pod planowaną budową i chwilowym jakims wstrzymaniu :)
                                Może by tak władze przedstawiły stan prac ?
                                Wydłużyli czas spotkań z mie4szkańcami , to będa opowiadać ;)
                                • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 16:47
                                  > to juz inwestor zastępczy wybrany ?????

                                  Droga an.99 inwestor zastępczy to już został wybrany już w 2010 roku :-)

                                  Teraz taki mały żarcik absolutnie nie związany z naszą szanowną spółdzielnią ;-) W każdej szanującej się szajce zbójeckiej łupy z planowanej roboty dzieli się PRZED, a nie PO skoku. Inaczej to nie profesjonalnie ;-)
                                  • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 26.04.14, 22:37
                                    Podzielam w pełni zainteresowanie an99 sprawą regulacji własności gruntów w enklawie Janowskiego, Sosnowskiego, Cybisa, Dunikowskiego - to wreszcie powinno być załatwione bo wielu z nas zamiast własnościowego prawa do lokalu ma według Sądu Najwyższego ....tylko ekspektatywę tego prawa czyli oczekiwanie na to prawo. Do tej pory nasz zarząd jakoś do ostatecznego uregulowania tej sprawy zbytnio się nie palił.

                                    Znacznie poważniejszy problem będziemy mieli zapewne z inwestycją Wiolinowy Pasaż, bo wydaliśmy na nią już chyba 2 miliony złotych naszych pieniędzy a plany sprzed kilku lat o jakimś nadzwyczajnym zarobku na tej inwestycji po prostu ze względu na obecną sytuację na rynku nieruchomości są po prostu mrzonką.
                                    Zod_iakowi przypominam, że tzw. rozdawnictwo lokali miało już w historii Jarów miejsce przy okazji inwestycji KEN. Mieszkania w tej inwestycji nabyło kilku "zasłużonych" działaczy spółdzielczych lub członków ich rodzin taniej niż zwykli śmiertelnicy.
                                    Jak ktoś słusznie pisze, na mieszkania w nowej inwestycji są już od dawna kandydaci - kilka lat temu przecież zbierano zgłoszenia i zatem nie wiadomo dlaczego inwestycja jest finansowana z pieniędzy członków a nie tzw. inwestorów. Temat jak najbardziej dla kolejnego walnego zgromadzenia i gruntownej weryfikacji pomysłu. Nowy prezes (i nie tylko) będzie miał niezłą zagwozdkę.

                                    Ale jak widać z przytaczanych tu jego refleksji w związku z podpisaniem z nim umowy o pracę, ma dość interesujące zamierzenia (oby nie przeszkadzano mu w ich realizacji bo tak odebrałem wypowiedzi niektórych członków rady nadzorczej na ostatnim posiedzeniu tego organu). Mnie osobiście cieszy jego chęć przyjrzenia się jako fachowcowi nieprawidłowościom w kolejnym sprawozdaniu spółdzielni a zwłaszcza ponownym ujawnieniu w bilansie naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy należących do spółdzielni - przecież fizycznie ich w ogóle nie ma!

                                    • miriam_73 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 11:13
                                      Wice komitetu blokowego u moich rodziców twierdzi, że nowy prezes dąży do tego, żeby Wiolinowa została zrealizowana jako deweloperka na wolnym rynku, a nie dla spółdzielni. Dąży do zawarcia niekorzystnej dla spółdzielni umowy dot. realizacji, której nie da rady zrealizować, za co spółdzielnia będzie musiała wybecalować dużą karę umowną, za co zapłacą faktycznie wszyscy. Właścicielem firmy realizującej jest podobno znajomy Pana Prezesa.
                                      Ktoś coś wie na ten temat?
                                      • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 12:41
                                        miriam_73 napisała:

                                        > Wice komitetu blokowego u moich rodziców twierdzi, że nowy prezes dąży do tego,
                                        > żeby Wiolinowa została zrealizowana jako deweloperka na wolnym rynku, a nie dl
                                        > a spółdzielni.
                                        > Ktoś coś wie na ten temat?

                                        Cześć miriam_73. Ja tylko wiem, że na pewno to mamy w spółdzielni radio Erewań :-) Z informacji od mojego sąsiada wynika coś zupełnie odwrotnego. Prezes podobno jest zwolennikiem budowy w wariancie spółdzielczym, a nie jako developerki na wolnym rynku. Co do wykonawcy to już w 2010 roku spółdzielnia podpisała umowę z firmą budinvest na realizację wiolinowego pasażu. Nowy prezes w czasie konkursu oświadczył, że ta firma ma złą prasę w internecie i chciałby dokładnie prześwietlić całą sprawę, i jeśli bedzie cień podejrzenia o nieprawidłowości to zerwać z nią umowę. W odpowiedzi na to przewodniczący rady pan P.R. ponoć poprosił o opinię prawnika czy aby kandydat na prezesa nie oszkalował tego wybranego inwestora zastępczego ;-)
                                      • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 13:02
                                        Bajki ciąg dalszy:

                                        "I wezwał super-rycerz Gruział swego wiernego giermka Rychwałda z Piotrowa przed swoje oblicze i tak rzekł do niego gniewnymi słowami: I co Rychwałdzie! Chcesz przy moim boku zasiąść i do mojej wesołej kampanii dołączyć, a nie potrafisz w swoim lennie MBS "Fujary" porządku zaprowadzić! Co tam się wyrabia? Moi szpiedzy mi donoszą, że te cwane kmiecie ubiły starego wyleniałego smoka i zamiast grzecznie nowego smoka z mojej super-rycerskiej hodowli wybrać to poszły na jarmark i samowolnie bez licencji nijakiej zamorskiego smoka sobie obstalowały. Ten nowy smok to jakiś podejrzany jest. Bestia szkolona nie wiadomo u kogo. Zionie ogniem i ponoć się odgraża, że naszego drogiego kowala Inwestka z Zastępowa pożre! A jak pożre Inwestka to kto nam na wiosenną kampanię konie podkuje i obroku w formie darowizny dostarczy? Zbieraj się Rychwałdzie i bez wieści, że bestię ubiłeś nie wracaj" CDN

                                        Pozdrawiam :-)
                                        • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 13:44
                                          W obliczu tak absurdalnych plotek nie widzę innego wyjścia jak bardzo szybkie spotkanie prezesa choćby z przedstawicielami komitetów domowych i zasięgniecie informacji u samego źródła!
                                          Wiem z własnych doświadczeń, że w spółdzielnia Jary jest bardzo wiele osób będących znakomitymi dezinformatorami, zdolnymi przypisywać innym niesamowite cechy czy zamiary. Bo mnie również przypisywano skierowanie jakiegoś pisma do rady miasta Warszawy, w wyniku którego spółdzielnia nie uzyskała wieczystego użytkowania terenu pod Megasamem i za co mnie próbowano wywalić ze spółdzielni. Oczywiście wspomniani wcześniej "dobrze poinformowania" zawsze zawsze myślą jedynie o interesie spółdzielni podczas gdy to oni sami są głównymi sprawcami naszych niepowodzeń. Tyle na początek w związku z najnowszymi "informacjami" na temat zamiarów nowego prezesa.

                                          Wracam teraz do kosztów podgrzania wody - właśnie odszukałem w swoich papierach bardzo interesujący materiał na ten temat z roku 2007 - między innymi środki powzięte w celu zlikwidowania rozbieżności w zużyciu energii cieplnej w poszczególnych budynkach, gdy byłem członkiem ówczesnej RN. W związku z tym apeluję o podawanie kosztów podgrzania wody i adresów budynków celem skonfrontowania ich z posiadanym dokumentem i ustalenia, jak to jest w rzeczywistości. Plotkarzy proszę natomiast o nieprzedstawianie niewiarygodnych danych.

                                          I przy okazji - enigmo 1123400 - nie wiem, czy łączenie osoby byłego przewodniczącego naszej RN z burmistrzem Ursynowa jest dobrym sposobem na wyjaśnianie członkom spółdzielni istniejącej w niej obecnie sytuacji. Jak już pisałem, burmistrzowi nic do naszej spółdzielni, no może oprócz aktywnego włączenia się jego i Naszego Ursynowa w sprawę własności gruntów. I jeśli to uczyni, zyska u mnie ogromne uznanie i nawet mój głos w wyborach na prezydenta Warszawy.
                                          • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 13:51
                                            ale jaja, a miało być tak elegancko po kanadyjsko - amerykańcku, a jest jak zwykle po naszemu. chyba potrzeba gajowego na walnym.
                                            • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 13:58
                                              No tak, a tymi gajowymi zapewne będą R. Sołtysiak, G. Kretkiewicz i ich wirni poddani z dwóch poprzednich rad nadzoczych
                                            • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 13:59
                                              Może wspomniane w poprzednich postach kotły z firmy prezesa będą podgrzewać wodę w naszej spółdzielni, będzie tanio i ówno dla każdego.
                                              • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 14:34
                                                Może to wydaje się śmieszne, ale poważnie podchodząc do sprawy, to przecież są nasze pieniądze i nie można pozwolić niekompetentnym osobom na zabawę nimi. Lekkomyślne podejmowanie decyzji tak personalnych jak i gospodarczych /np. inwestycja/ może się skończyć źle dla spółdzielni. Nie pomogą słowa pomyliłem/łam/ się, zostałem/łam/ wprowadzony/a/ w błąd. Jest jeszcze czas na refleksje i opanowanie istniejącej sytuacji. W tej sytuacji samo kibicowanie nie pomoże.
                                                • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 15:25
                                                  Powiało znowu byłym prezesem i byłą Radą która jak wszyscy wiemy była najwspanialsza na świecie.
                                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 17:25
                                                    A cóż to za obawy przed powrotem byłych? "Byli" już byli i mam nadzieje że już nie będą.
                                          • miriam_73 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 03.05.14, 20:19
                                            Dlatego pytam, że brakuje informacji. Matka przerażona, a do walnego jeszcze trochę czasu...
                                            • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.05.14, 00:19
                                              Zod_iaku, w swoim wpisie z 03.05.14 z godz. 14:34 wyraziłeś słusznie troskę o „nasze pieniądze”.
                                              Zechciej zatem „poważnie podchodząc do sprawy”, wyjaśnić mi i zapewne innym, dlaczego inwestycja Wiolinowy Pasaż ma być finansowana z naszych pieniędzy a nie z pieniędzy tych, którzy zamierzają w niej zamieszkać? Dlaczego moje i innych pieniądze maja temu służyć skoro nie jesteśmy zainteresowani mieszkaniami w tej inwestycji? Bo na pytanie na jednym z posiedzeń RN, skąd na nią pieniądze, były już prezes zarządu spółdzielni, R. Sołtysiak, oświadczył, że na początek spółdzielnia ma swoje środki w wysokości około kilkunastu milionów złotych (zapewne fundusz zasobowy) a reszta ma pochodzić od inwestora zastępczego. Tylko, że ten, jak wieść niesie, zbyt dużo kasy nie ma i na niego liczyć nie można!

                                              Bo może zakończyć się to tak jak w Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – byle rozpocząć inwestycję, bez jej pełnego finansowania licząc na to, że jakoś to będzie. A potem, ku całkowitemu zaskoczeniu i przerażeniu członków, ogłasza się upadłość. Więcej o tej głośnej sprawie na: forum.gazeta.pl/forum/w,288,149827837,149827837,Co_ze_Srodmiejska_Spoldzielnia_Mieszkaniowa_.html

                                              Zatem w obecnej sytuacji, przy dalszym zastoju w budownictwie i braku środków wśród potencjalnych inwestorów, jak słusznie piszesz, jest „jeszcze czas na refleksje i opanowanie istniejącej sytuacji” Ale chyba każdy z nas rozumie to inaczej!
                                              Jest jeszcze inny, znacznie ważniejszy dla wszystkich członków spółdzielni Jary, aspekt tej sprawy ale o nim w następnym wpisie.
                                              • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.05.14, 09:32
                                                > Zechciej zatem „poważnie podchodząc do sprawy”, wyjaśnić mi i zapew
                                                > ne innym, dlaczego inwestycja Wiolinowy Pasaż ma być finansowana z naszych pie
                                                > niędzy a nie z pieniędzy tych, którzy zamierzają w niej zamieszkać? Dlaczego mo
                                                > je i innych pieniądze maja temu służyć skoro nie jesteśmy zainteresowani mieszk
                                                > aniami w tej inwestycji?
                                                odpowiadam: nigdy nigdzie nie mówiłem i nie pisałem, że inwestycja ma być prowadzona w systemie spółdzielczym czyli z naszych pieniędzy. Wprost przeciwnie byłoby to dużym błędem. Według mnie, inwestycja powinna być prowadzona w systemie wymiernego finansowego zysku dla spółdzielni.
                                                Nie znam biznes planu inwestycji tym bardziej jej planu finansowego, nie wiem w jakim stadium ona jest, więc nie mogę się wypowiadać na te tematy. W poprzednich postach wspominano o już wydanych naszych 2 mln. zł. Nie wyobrażam sobie aby pieniądze te nie wróciły do kasy spółdzielni w końcowym rozliczeniu. Mając plac i warunki do jego zabudowania tylko nieudacznicy nie potrafią tego wykorzystać.
                                                • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.05.14, 12:01
                                                  Widzę zod_iaku, że celowo nie odpowiadasz na niewygodne pytani!

                                                  Przypominam tylko, ze na inwestycji KEN mieliśmy zarobić, tymczasem wyszły z tego nici - gdy dopytywałem się poprzedniego zarządu o zarobek na niej, to otrzymałem bardzo mętną odpowiedź, z czego wywnioskowałem, że zarobku dla nas w rzeczywistości nie było. Owszem, był ale dla EDBUDU! O ile wiem, to pieniądze spółdzielni a właściwie jej członków wpakowane w te inwestycję, nigdy do nich nie wróciły. I z Wiolinowym Pasażem grozi nam podobna powtórka.

                                                  Nie odnosisz się w ogóle do bardzo głośnej wpadki na inwestycji spółdzielni Śródmiejskiej w Warszawie. A sąsiednie, tu na Ursynowie czy Mokotowie, też dały ciała na inwestycjach jak np. Przy Metrze czy Służew nad Dolinką. Czyli wydano w sposób niewłaściwy NASZE, spółdzielców pieniądze! Bo jeśli ma zarobić wykonawca (a który nie będzie chciał?), to nie ma już miejsca na jakiś znaczący zarobek spółdzielni - tak to teraz funkcjonuje! I inaczej nie będzie.
                                                  • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.05.14, 12:38
                                                    zod_iak: Piszesz tutaj, mądrzysz się a sam mówisz że nie wiesz o co chodzi i widać że nie masz zielonego pojęcia o całej sprawie. Nie masz również pojęcia o budowaniu w systemie spółdzielczym. Dla wyjaśnienia Ci w takim systemie budujący spółdzielcy sami finansują budowę ze środków własnych i/lub kredytów. Więc przy systemie spółdzielczym nie ma ryzyka utopienia pieniędzy. Ale jak rozumiem chyba jesteś tylko małym prowokatorkiem. Idź do spółdzielni i się najpierw doinformuj, bo ponoć czytasz protokoły z posiedzeń RN a opowiadasz półprawdy.
                                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.05.14, 14:07
                                                    No tak, enigma123400 trochę się zdenerwował(a),a przecież ja mam tylko swój pogląd na ten temat, nic więcej. Nawet do dyskusji na forum trzeba mieć klasę. Powodzenia na drodze działalności spółdzielczej.
                                                  • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.05.14, 22:39
                                                    Zod_iaku, niestety, ale przyznaję racje enigmie 123400, że nie podejmujesz merytorycznej dyskusji.

                                                    Według Ciebie trzeba bezwzględnie ruszać z inwestycją tak jak postanowiono kilka lat temu, nie patrząc zupełnie na obecne uwarunkowania. A co z interesem tych członków, którzy nie są zainteresowani inwestycją? Czy oni też mają ją finansować? Bo to ma już miejsce. A tymczasem klatki schodowe ich budynków czy ich otoczenie to coraz większy syf. Mój budynek - Dunikowskiego 1 czy np. Cybisa 5 są tego najlepszym przykładem.
                                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 05.05.14, 10:20
                                                    jaromir_gazy pisze:
                                                    > Zod_iaku, niestety, ale przyznaję racje enigmie 123400, że nie podejmujesz mery
                                                    > torycznej dyskusji.
                                                    Cha, cha, cha, gdybym napisał że jaromir_gazy to geniusz a enigma napisała coś odwrotnego,to i tak przyznałbyś racje enigmie.
                                                    Już pisałem, każdy dzień opóźnienia inwestycji, to stracone pieniądze.
                                                    Już wydane pieniądze powinny wrócić w ogólnym rozliczeniu do kasy spółdzielni.
                                                    Zysk z inwestycji/ nie przyjmuję innej opcji/ powinien zasilić kasę spółdzielni tzn. kasę zainteresowanych i niezainteresowanych inwestycją, a wtedy nasze klatki schodowe będą czyste.
                                                    O obecnych uwarunkowaniach i merytorycznej dyskusji nie czas i miejsce na forum.
                                                  • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 05.05.14, 16:37
                                                    Widzę zod_iaku, że dla Ciebie co kiedyś wymyślił zarząd i co przyklepało bez większego zastanowienia walne zgromadzenie, nie podlega żadnej ocenie!

                                                    No to zobacz, jak obecnie wygląda budowa Włodarzewskiej na Cybisa - też zaczęli bez pe łnego pokrycia finansowania budowy i teraz ona stanęła! też zdaje sie wyznajesz taka zasadę - zaczynamy, o resztę będziemy martwić się później.
                                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 05.05.14, 20:39
                                                    Mój pogląd na inwestycję Wiolinowy Pasaż jest następujący:
                                                    każdy dzień opóźnienia inwestycji, to stracone pieniądze.
                                                    Już i jeszcze wydane pieniądze powinny wrócić w ogólnym rozliczeniu do kasy spółdzielni.
                                                    Zysk z inwestycji/ nie przyjmuję innej opcji/ powinien zasilić kasę spółdzielni tzn. kasę zainteresowanych i niezainteresowanych inwestycją, a wtedy nasze przysłowiowe klatki schodowe będą czyste.
                                                    Zamiast krytykować, przedstaw merytoryczne propozycje odnośnie tej inwestycji.
                                                  • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 06.05.14, 09:07
                                                    jaromir_gazy napisał:
                                                    No to zobacz, jak obecnie wygląda budowa Włodarzewskiej na Cybisa - też zaczęli bez pe łnego pokrycia finansowania budowy i teraz ona stanęła! też zdaje sie wyznajesz taka zasadę - zaczynamy, o resztę będziemy martwić się później.
                                                    Przyglądam się również inwestycji na Romera róg Sosnowskiego, tak też można i tak trzeba prowadzić inwestycję.
                                                  • maciejduda4 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 09.05.14, 07:11
                                                    W pierwszej kolejności nowy Prezes powinien wymienić sekretarkę, która bądź co bądź jest wizytówką firmy. Pani która obsługuje sekretariat jest wyjątkowo niemiła, bezczelna i zarozumiała w kontaktach z mieszkańcami i nie jest to tylko moje zdanie.
                                                  • jaromir_gazy Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 11:46
                                                    W nawiązaniu do wpisu Maciejadudy4 zamieszczam poniżej ciekawy dokument dotyczący obsługi członków spółdzielni w Wlk. Brytanii. Zwracam uwagę, ze zarówno polskie spółdzielnie mieszkaniowe jak i te w Anglii powinny działać w oparciu o takie same standardy bo przecież nie jesteśmy obywatelami gorszymi od Angoli.

                                                    Dokument ten jest w posiadaniu spółdzielni Jary i tylko od nas zależy, czy zmusimy zarząd do stosowania takich samych zasad wobec nas.

                                                    Standardy obsługi mieszkańców.
                                                    www.cds.coop/co-op-services/information-store/customer-service-standards/?searchterm=Customer service standards

                                                    Celem firmy CDS Co-operatives (związek spółdzielczy w Wielkiej Brytanii) jest zapewnienie mieszkańcom oraz pozostałym klientom firmy jak najlepszej jakości świadczonych usług. Niniejszy dokument określa standard usług, jakie możemy Państwu zapewnić.

                                                    Nasze usługi świadczone są w jednakowym standardzie dzierżawcom, najemcom, lokatorom, członkom niezależnych spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, właścicielom nieruchomości jak równoważ wszystkim innym osobom korzystającym z naszej oferty

                                                    W kontakcie z nami - zapewniamy:

                                                    1. że w rozmowach bezpośrednich (osobistych) i telefonicznych będziemy grzeczni i uprzejmi oraz zobowiązujemy się również, że będziemy traktować naszych klientów
                                                    (a także wszystkie osoby, z którymi się kontaktujemy) z godnością i szacunkiem,
                                                    2. możliwość telefonicznego umówienia się na spotkanie z nami w godzinach 9:00 – 17:30 od poniedziałku do piątku z wyłączeniem świąt ( dni wolnych od pracy),
                                                    3. odebranie telefonu w czasie krótszym niż 12 sekund od pierwszego sygnału,
                                                    4. przedstawienie się imieniem i nazwiskiem w rozmowie telefonicznej,
                                                    5. legitymowanie się dowodem tożsamości w rozmowach bezpośrednich,
                                                    6. odpowiedź na wiadomości pozostawione w naszej automatycznej sekretarce przed upływem następnego dnia roboczego, licząc od dnia ich nagrania,
                                                    7. zapewnienie rezydentom nie posługującym się językiem angielskim tłumacza z firmy LINE LANGUAGE,
                                                    8. używanie w rozmowach prostych (ogólnie zrozumiałych) zwrotów stosowanych w języku angielskim,
                                                    9. udzielenie w terminie 7 dni odpowiedzi na skierowaną do nas korespondencję listownie lub pocztą elektroniczną. Jeżeli nie będzie to możliwe, w ciągu 7 dni zobowiązujemy się wystosować informację określającą termin pełnego odniesienia się do przekazanej nam korespondencji,
                                                    10. wyznaczenie terminu spotkania w naszej firmie przed upływem następnego dnia roboczego liczonego od dnia zgłoszenia przez mieszkańca takiej woli,
                                                    11. rozpoczęcie uzgodnionej wizyty zaraz po przybyciu mieszkańca do naszej siedziby choć możliwe jest krótkie oczekiwania na rozmowę z określonym pracownikiem,
                                                    12. umówienie wizyty w domu mieszkańca w sprawach pilnych w dniu zgłoszenia lub w następnym dniu roboczym. W pozostałych sprawach zaplanujemy wizytę domową w przeciągu dwóch tygodni.

                                                    W zakresie informacji i konsultacji - zapewniamy:

                                                    1. prowadzenie regularnych badań dla ustalenia opinii mieszkańców o jakości naszych usług,
                                                    2. konsultowanie z mieszkańcami wszystkich ważnych zmian w zasadach świadczenia usług określonych regulaminem naszej firmy oraz informowanie o wszystkich innych zmianach, które mogą bezpośrednio dotyczyć mieszkańców jako klientów naszej firm,.
                                                    3. konsultowanie z mieszkańcami wszystkich ważnych napraw lub ulepszeń, które zamierzamy przeprowadzić w ich lokalach lub nieruchomościach i jeżeli to możliwe, proponowanie wyboru np. koloru lub rodzaju armatury,
                                                    4. udostępnianie kopi naszych regulaminów i procedur oraz wszystkich innych ważnych dokumentów bezpośrednio w siedzibie firmy lub przez Internet,
                                                    5. tłumaczenie kluczowych dokumentów na żądanie mieszkańców nie posługujących się językiem angielskim,
                                                    6. publikację i doręczenie każdemu mieszkańcowi biuletynu informacyjnego z częstotliwością co najmniej 3 razy w roku


                                                    W zakresie działań na rzecz równości - zapewniamy:

                                                    1. że nie będziemy stosować dyskryminacji ze względu na wiek, niepełnosprawność, płeć, rasę, religię lub orientację seksualną,
                                                    2. dostęp do wszystkich informacji dotyczących klienta (mieszkańca), przechowywanych w naszej firmie oraz w naszych systemach komputerowych. Jeśli wyrazi on wolę sprawdzenia tych informacji, zostanie umówimy na spotkanie w naszej firmie w przeciągu 7 dni,
                                                    3. że nie będziemy tolerować wulgarnego lub obraźliwego (obelżywego) języka, niestosownych uwag dotyczących niepełnosprawności, rasistowskich, seksistowskich i homofobicznych komentarzy oraz molestowania mieszkańca przez pozostałych mieszkańców, naszych pracowników oraz pracowników kontraktowych (budowlanych, mechaników, hydraulików i innych specjalistów) przez nas zatrudnionych,

                                                    W zakresie polityki poszanowania prywatności - zapewniamy:

                                                    1. przechowywanie informacji dotyczących mieszkańca w bezpieczny i w pełni poufny sposób i udostępnianie ich jedynie stosownym władzom (organom), które mają do nich dostęp z mocy prawa ( jak np. policja, lokalne urzędy itp.),

                                                    W zakresie reklamacji dotyczących naprawy wad, szkód i błędów – zapewniamy:

                                                    1. udzielenie odpowiedzi na zażalenia dotyczące naszych usług w terminie 14 dni. Jeżeli dla zbadania sprawy potrzebny będzie dłuższy czas, mieszkaniec zostanie poinformowany o terminie uzyskania pełnej odpowiedzi,
                                                    2. rekompensatę, w przypadku popełnienia przez nas błędu, który spowodował koszty lub poważne niedogodności,
                                                    3. zatrudnienie eksperta, który wykona niezależną ocenę dotycząca naszych usług oraz zaproponuje mieszkańcowi niezadowolonemu z naszych usług dogodne rozwiązanie.

                                                    4. W zakresie płatności związanych z opłatami lokalowymi i świadczonymi przez nas usługami – zapewniamy:

                                                    1. wystawienie rachunków dotyczących opłat lokalowych i innych opłat 4 razy w roku. Jeżeli mieszkaniec zażąda dodatkowego rachunku, wyślemy go wnioskodawcy w przeciągu 7 dni,
                                                    2. coroczne zestawienie płatności informujące na co zostały wydane wniesione przez klienta opłaty.
                                                    3. doręczenie książeczki opłat czynszowych w przeciągu 7 dni
                                                    4. doręczenie rachunków za opłaty wniesione za pośrednictwem poczty (czeki i przekazy pocztowe) w przeciągu 7 dni.
                                                    5. doradztwo dotyczące wnoszonych opłat i możliwości pozyskania środków pomocy socjalnej na ich pokrycie.

                                                    W przypadku wprowadzenia się do zarządzanych przez nas zasobów mieszkaniowych – zapewniamy:

                                                    1. odniesienie się do złożonych przez mieszkańca dokumentów aplikacyjnych w przeciągu 21 dni,
                                                    2. wręczenie każdemu nowemu mieszkańcowi kompletu dokumentów zawierającego umowę będącą podstawą zamieszkania, podręcznik użytkownika określający jego prawa i obowiązki oraz inne ważne i pomocne informacje.
                                                    3. pomoc w uzyskaniu środków pomocowych czyli dopłat związanych z pokryciem kosztów utrzymania lokalu,
                                                    4. wizytę naszego pracownika u każdego nowego mieszkańca w przeciągu 6 tygodni od daty objęcia lokalu, podczas której sprawdzimy, czy nie pojawiły się jakiekolwiek problemy w nowym miejscu zamieszkania oraz udzielimy wszelkich niezbędnych informacji.

                                                    W zakresie warunków utrzymania użytkowanego przez mieszkańca lokalu – zapewniamy:

                                                    1. bezpieczne, suche mieszkania z wydajnym ogrzewaniem, nowoczesnymi kuchniami i łazienkami,
                                                    2. stałą opiekę specjalistów (ekipa remontowa interweniująca w przypadkach awarii) świadczoną przez pełną dobę 7 dni w tygodniu,
                                                    3. pełną informację dotyczącą numeru zlecenia prac, daty ich zakończenia oraz pracowników kontraktowych wykonujących te prace,
                                                    4. wykonanie napraw: awaryjnych w ciągu 24 godzin, pilnych w przeciągu 7 dni, rutynowych w ciągu 28 dni,
                                                    5. kontakt z firmą (zleceniobiorcą) przed rozpoczęciem prac remontowych zleconych przez mieszkańca,
                                                    6. wylegitymowanie się pracowników firmy wykonującej usługę oraz profesjonalne wykonanie zlecenia z uwzględnieniem życzeń mieszkańca i korzyści dla jego lokalu.
                                                  • jaromir_gazy Cd: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 11:51
                                                    Dalsza część Standardów obsługi mieszkańców w Wlk. Brytanii jako wzór do naśladowania przez nas - tak osobiście uważam:

                                                    W zakresie utrzymania zarządzanych przez nas zasobów - zapewniamy:

                                                    1. regularne przeglądy stanu zarządzanych przez nas nieruchomości mające na celu sprawdzenie utrzymania w należytym porządku części wspólnych i ich czystości oraz czy ich użytkowanie jest bezpieczne,
                                                    2. usuwanie wulgarnego graffiti z części wspólnych najpóźniej przed końcem następnego dnia roboczego, w przypadku pozostałych rodzajów graffiti w ciągu 5 dni,
                                                    3. usunięcie śmieci wielkogabarytowych (kanapy, łóżka, szafy, wanny, toalety, zlewy, lodówki, telewizory itp.) w ciągu 7 dni.

                                                    Możność zakupu nieruchomości - zapewniamy

                                                    1. wysłanie w ciągu tygodnia pokwitowanie otrzymania przez nas prawidłowo sporządzonego zawiadomienia o zgłoszenia chęci zakupu (formularz RTB1)
                                                    2. przesłanie w ciągu 8 tygodni oferty sprzedaży (rozdział 125 wniosku) jeśli dotyczy to zakupu nieruchomości z prawem własności lub w ciągu 12 tygodni jeśli dotyczy to nieruchomości dzierżawionej
                                                    3. udzielenie odpowiedzi w ciągu jednego miesiąca kalendarzowego jeśli otrzymamy wstępny zawiadomienie o przesunięciu terminu (formularz RTB6)

                                                    Wysoka jakość usług za wnoszone przez klientów opłaty

                                                    1. Świadczymy mieszkańcom wysoką jakość usług w ramach wnoszonych przez nich opłat. Regularne sprawdzanie kosztów świadczonych przez nas usług pozwala na informowanie mieszkańców o naszej sytuacji finansowej oraz na przedstawiane im porównań z innymi firmami świadczącymi podobne do naszych usługi na rynku.
                                                  • zod_iak Re: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 13:39
                                                    Do jaromir_gazy. W nawiązaniu do wcześniejszych wpisów na temat inwestycji Wiolinowy Pasaż oczekuję od jaromir_gazy merytorycznego ustosunkowania się do sposobu w jakim ta inwestycja powinna być prowadzona. Walne coraz bliżej i warto znać różne poglądy. Ja swój przedstawiłem.
                                                    Poza nieuniknionymi ze względu na specyfikę błędami w tłumaczeniu materiał ciekawy i godny naśladowania przez urzędników ale i tzw. petentów.
                                                  • piotr_malita Re: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 14:51
                                                    Szanowni Państwo,

                                                    Od początku mojej przygody z SMB Jary tj od początku marca, kiedy zdecydowałem się wystartować w konkursie na stanowisko Prezesa Zarządu z bardzo dużym zainteresowaniem śledzę wpisy na tym forum. Mam nadzieję, że już wkrótce uda się nam założyć własne bezpłatne forum przeznaczone dla mieszkańców "Jarów" podłączone do strony Spółdzielni.

                                                    W międzyczasie serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych szczególnie Zod_iaka oraz Miriam_73 do wizyty w Spółdzielni. Każdy poniedziałek i czwartek godziny pomiędzy 16-18 są przeznaczone wyłącznie na spotkania z mieszkańcami. Z przyjemnością udzielę wszelkich informacji zarówno o planach inwestycyjnych jak i o wszystkich innych sprawach.

                                                    Serdecznie pozdrawiam!
                                                  • zod_iak Re: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 20:04
                                                    Do piotr_malita.
                                                    Panie Prezesie dziękuję za zaproszenie, ale pozwoli Pan że zostanę postrzegany jako zod_iak na forum.
                                                    Być może kiedyś nasze ścieżki codzienności się spotkają i wymienimy na temat spółdzielczości swoje opinie.
                                                    Ja moją "przygodę" z SMB Jary rozpocząłem/zamieszkałem/ w końcu lat siedemdziesiątych - to kawał życia, a słowo "przygodę" wziąłem nie bez przyczyny w cudzysłów. Przyjmuję,że dla Pana praca na rzecz SMB Jary nie będzie tylko przygodą.
                                                    Fora internetowe mają to do siebie,że możemy w pewnym sensie czuć się anonimowi, gdyż nie zawsze pełna otwartość się opłaca.
                                                    Mam nadzieję,że w sprawach ważnych dla spółdzielni będziemy mogli liczyć na forum, na Pana opinie i uwagi.
                                                    pozdrawiam zod_iak
                                                  • enigma123400 Re: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 20:18
                                                    Czyli jesteś zwykłym trollem który nic nie wie tylko pyszczy :-) Ale jakie to normalne.
                                                  • jaromir_gazy Re: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 20:55
                                                    Kolejny raz przyznaję rację enigmie123400 odnośnie bardzo aktywnego na tym forum zod_iaka!
                                                    Bo facet ewidentnie szuka jeleni - chce niby zajmować się na poważnie sprawami spółdzielni ale pragnie zachować anonimowość - a skąd u licha mamy wiedzieć, czy nie jest to np. były prezes R. Soltysiak? Do mnie zod-ial apeluje o wypowiedzenie się na temat Wiolinowego Pasażu a sam jednocześnie twierdzi, że otwartość nie popłaca. Zatem nie spodziewaj się zod_iaku jakiegoś mojego wpisu w tej sprawie. Zresztą od dawna wiadomo, jaki mam na nią pogląd - w każdym razie zdecydowanie odmienny od Twojego.

                                                    I druga srawą - trzeba pochwalić pojawienie się w tym wątku wpisu prezesa zarządu, P. Mality a zwłaszcza jego zapowiedzi uruchomienia forum na stronie SMB Jary (tylko co z anonimowym zod_iakiem?) oraz zaproszenie bardziej aktywnych członków do spółdzielni. Może wreszcie Jary staną się bardziej otwarte. Żeby jeszcze nowy prezes zarządu zmusił leniwych pracowników do rzetelnych i szybkich odpowiedzi na kierowane do spółdzielni pisma no i wyprostował fatalną gospodarkę finansową to byłoby to bardzo wielkie osiągnięcie.
                                                  • zod_iak Re: Jak powinno być? Czy będzie? 09.05.14, 22:04
                                                    Fora internetowe mają to do siebie,że możemy w pewnym sensie czuć się anonimowi, gdyż nie zawsze pełna otwartość się opłaca. Najlepiej o tym świadczą dwa ostatnie wpisy enigmy123400 i jaromir_gazy
                                                  • jaromir_gazy Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 07:14
                                                    Zod_iaku, tym razem Tobie przyznaję częściowo rację - pełna otwartość zawsze się opłaca choć czasami może być dość niewygodna i uciążliwa - sam tego doświadczyłem, gdy Twoi kumple i kumpelki z rady nadzorczej próbowali mnie wywalić ze spółdzielni za pisanie właśnie w internecie o różnych sprawkach w spółdzielni Jary. Pisałem to pod swoim nazwiskiem i imieniem a nie tak jak Ty anonimowo. Bo albo odpowiada się za siebie i głoszone poglądy i potrafi ich bronić albo co innego się mówi a co innego robi.
                                                    Ja swojej decyzji pisania otwarcie i nie anonimowo nie żałuję, zachęcam do tego innych.

                                                    Swoją drogą zastanawiam się, czego obawiasz się ujawniając swoje prawdziwe nazwisko? Czyżbyś był jednak związany i to bardzo z niedawnymi władzami spółdzielni?
                                                  • zod_iak Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 08:26
                                                    Jaromir_gazy pisze: Twoi kumple i kumpelki z rady nadzorczej próbowali mnie wywalić ze sp
                                                    > ółdzielni za pisanie właśnie w internecie o różnych sprawkach w spółdzielni Jar
                                                    > y.
                                                    No właśnie /moi/ zod_iaka kumple i kumpelki - ty już to wiesz, choć nie był, miał w radzie
                                                    kumpli i kumpelki. Co za język, pełen przypuszczeń i domysłów? Czy przystoi wytrawnemu znawcy problematyki spółdzielczej taka retoryka?
                                                    Czy warto prowadzić śledztwo kto ów ten zod_iak? Co za różnica, czy jest to przysłowiowy Kowalski czy ktoś kto podpisuje się wszystko jedno jakim nickiem.Na forach ważne jest nie kto, ale co pisze i czy przestrzega tzw. nietykiety.
                                                  • enigma123400 Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 08:37
                                                    Na forach ważne jest też czy ktoś nie sieje dezinformacji i nie robi prowokacji.

                                                    A teraz merytorycznie:

                                                    "Przyglądam się również inwestycji na Romera róg Sosnowskiego, tak też można i tak trzeba prowadzić inwestycję. "

                                                    Chyba chodzi o Surowieckiego jak rozumiem, więc kliku kliku www.naromera.pl i co się dowiadujemy - jest zrobionych 8 rezerwacji na małe mieszkania. Zobaczymy jak to się zakończy.

                                                    A co do inwestycji "Wiolinowy Pasaż" to coś o niej wiesz? Wiesz chociaż czy jest wydane pozwolenie na budowę? Wiesz czy nie? Odpowiedz nam na te pytania.
                                                  • enigma123400 Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 09:03
                                                    No i jeszcze info: cena metra kwadratowego w inwestycji naromera.pl 8500-9900.

                                                    A tu: mieszkania.trovit.pl/mieszkanie-warszawa-ursyn%C3%B3w-beli-bartoka
                                                    inwestycja obok planowanej Wiolinowej (po przekątnej KEN-u) stoją wolne lokale i nie ma chętnych. Uważaj z tym zyskiem i developerką.

                                                    Do tego Włodarzewska się chyba wyłożyła na inwestycji Dunikowskiego (podobno sprzęt zwijają z budowy) a to znany developer. Dalej widzisz wszystko w różowych barwach? I te zarobione przez SMB miliony?
                                                  • zod_iak Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 09:04
                                                    > A co do inwestycji "Wiolinowy Pasaż" to coś o niej wiesz? Wiesz chociaż czy jes
                                                    > t wydane pozwolenie na budowę? Wiesz czy nie? Odpowiedz nam na te pytania.
                                                    odpowiadam:
                                                    Wystarczy odwiedzić w poniedziałek lub czwartek w godz.16 - 18 Zarząd Spółdzielni i będzie wszystko jasne.
                                                    Sorry za przejęzyczenie, chodzi oczywiście o ul. Surowieckiego.
                                                  • enigma123400 Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 09:10
                                                    > Sorry za przejęzyczenie, chodzi oczywiście o ul. Surowieckiego.

                                                    To było raczej oczywiste.

                                                    > Wystarczy odwiedzić w poniedziałek lub czwartek w godz.16 - 18 Zarząd Spółdziel
                                                    > ni i będzie wszystko jasne.

                                                    Odwiedź i nam tu wszystko zreferuj to przynajmniej będziemy wiedzieli na czym stoimy.
                                                  • jaromir_gazy Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 09:21
                                                    Doradcy, a takim chyba chce być c zod\-iak, powinni występować jawnie!
                                                  • zod_iak Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 09:23
                                                    nie jestem rzecznikiem prezesa, a nawet gdybym się dowiedział i napisał,to i tak enigma i jaromir_gazy uznacie to za prowokację i kłamstwo. proponuję dowiedzieć się u podstaw czyli w Zarządzie.
                                                  • enigma123400 Re: Jak powinno być? Czy będzie? 10.05.14, 09:27
                                                    Ceny Włodarzewskiej "Zakątek Cybisa" 7600-8400 i podobno zeszli z ceną znacznie.
                                                    wlodarzewska.pl/?page_id=449
                                                    I nie ma chętnych. Zostanie pewnie na parę lat straszydło - współczuje sąsiadom (oby nie).

                                                    > nie jestem rzecznikiem prezesa, a nawet gdybym się dowiedział i napisał,to i ta
                                                    > k enigma i jaromir_gazy uznacie to za prowokację i kłamstwo. proponuję dowiedzi
                                                    > eć się u podstaw czyli w Zarządzie.

                                                    Ale krzyczeć o czasie i stratach bez należytej wiedzy potrafisz. Ot i cała Twoja merytoryka.
                                                  • jaromir_gazy Jak liczyć glosy - tym razem już prawidłowo? 13.05.14, 19:53
                                                    Ostatnio dostałem bardzo ciekawy a przede wszystkim ważny dla wszystkich członków spółdzielni mieszkaniowych wyrok sądu apelacyjnego w Warszawie w sprawie prawidłowości liczenia głosów na Walnym Zgromadzeniu naszej spółdzielni w roku 2011 przy udzielaniu absolutorium prezesowi zarządu.

                                                    Nasz sąsiad, Andrzej Zalewski dopatrzył się bowiem, że za uchwałą udzielającą absolutorium prezesowi zarządu padło 99 głosów, przeciw było 51 głosów i 48 wstrzymujących się. Zatem jego zdaniem, zgodnie z art. 8(3) ust. 9 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, uchwała nie została podjęta i tym samym prezes zarządu nie uzyskał absolutorium za rok 2011! Oczywiście nie chcieli o tym słyszeć stronnicy prezesa i radczyni prawna spółdzielni – wyszli z założenia, że statut spółdzielni Jary przewiduje przy głosowaniu uchwał nie wymagających większości kwalifikowanej tzw. zwykłą większość. A. Zalewski nie dał jednak za wygraną i skierował sprawę do sądu. Chociaż przegrał w pierwszej instancji, nadal się nie poddawał i w sądzie apelacyjnym uzyskał korzystny dla siebie wyrok. Sprawa nosi sygnaturę I ACa 1312/13. Wyrok ten można znaleźć nawet na stronach biuletynu 4/2014 wydawanego przez Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

                                                    Co ciekawsze, nasza spółdzielnia tego wydawnictwa spółdzielczego nie prenumeruje – czyżby prezes zarządu R. Sołtysiak był tak przewidujący? Ciekawe jest również i to, że A. Zalewski po takim wyroku wnioskował o wprowadzenie stosownej poprawki do naszego statutu na tegorocznym walnym zgromadzeniu ale ku swojemu zaskoczeniu (i wielu innych) otrzymał kuriozalną odpowiedź zarządu, że spółdzielnia musi to skonsultować z kancelariami prawniczymi i temu podobne bzdety. Bo wyrok sądu apelacyjnego to za mało aby pójść po rozum do głowy.
                                                    Na szczęście, nowy prezes zarządu zapowiedział liczenie głosów na najbliższym walnym zgromadzeniu zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych a nie tak jak zapisano to błędnie w naszym statucie i że spółdzielnia zaprenumeruje takie wydawnictwa spółdzielcze jak Tęcza Polska oraz wspominany biuletyn ZRSM RP.

                                                    Na koniec musimy wyrazić uznanie za determinację Andrzeja Zalewskiego bo się nie poddał po pierwszym niepowodzeniu i zamiast po kątach narzekać jak czyni to większość z nas, podjął konkretne działania. Bierzmy z niego przykład.

                                                    A wyrok ważny dla nas dlatego, bo zbliża się kolejne Walne Zgromadzenie i liczenie głosów przy podejmowaniu wszystkich uchwał. Tym razem chyba już prawidłowo.
                                                  • jaromir_gazy Znowu podziały geodezyjne bez nas? 13.05.14, 20:22
                                                    Właśnie przed chwilą na stronie internetowej spółdzielni Jary znalazłem w Aktualnościach bardzo niepokojącą informację o spotkaniu jej przedstawicieli z szefową delegatury Biura Gospodarki Nieruchomościami dla Dzielnicy Ursynów, p. Anną Słomińską:

                                                    - proponowany podział wstępny dla nieruchomości Dunikowskiego 1,3,5,7,9 i 11 został dwukrotnie negatywnie zaopiniowany przez Wydział Architektury i Budownictwa dla Dzielnicy Ursynów. Delegatura po raz trzeci wystąpiła 05.05.2014 r. do WAiB z prośbą o zaopiniowanie wstępnego podziału nieruchomości. (w dniu 12.05.2014 r. o godz. 12.00 jest planowane spotkanie w tej sprawie Zarządu SMB „Jary” z naczelnik WAiB panią Elizą Pankratjew-Lachowską).
                                                    - do końca 2014 r. powinien być przygotowany przez BGN gotowy podział nieruchomości Dunikowskiego 1,3,5,7,9 i 11. Do końca 2015 r. powyższy teren powinien zostać przekazany w użytkowanie wieczyste Spółdzielni.


                                                    Oby nie powtórzyły się podziały, w wyniku których poszczególnym nieruchomościom przypisano grunty w taki sposób, że jedni nie płacą w ogóle na eksploatację bo mają dochody z reklam, inni z kolei jak za zboże za praktycznie bezużyteczne tereny, inni nie mają gdzie parkować swoich samochodów itp.

                                                    Podziały takie powinny być konsultowane z mieszkańcami kilku nieruchomości jeszcze chyba przed zgłoszeniem ich do dzielnicy a nie potem rozkładać bezradnie ręce i twierdzić, że już nic nie da się zrobić!
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 14.05.14, 08:11
                                                    Cieszymy się bardzo, ze nowy zarząd jest zdeterminowany załatwić w końcu sprawę własności gruntów w części spółdzielni obejmującej ulice Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego ale radość nasza będzie jeszcze większa jeśli proponowane miastu podziały zacznie konsultować z mieszkańcami tej części spółdzielni.

                                                    Wiemy choćby od sąsiadów z rejonu Służby Polsce czy Dembowskiego jak zakończyły się takie "podziały" wydumane przez poprzedni zarząd spółdzielni. I czy i u nas nie zostaną "wciśnięte" nam na siłę przez miasto działki, które nie służą wyłącznie nam, członkom spółdzielni a za które wyłącznie płacimy. Bo jest takich działek kilka na terenie spółdzielni Jary.

                                                    Już teraz a nie dwa tygodnie przed wyborami trzeba zacząć mobilizować ludzi do ewentualnego niegłosowania w najbliższych wyborach samorządowych na ekipę, która co najmniej od 7 lat nie chce sprawy doprowadzić do końca uniemożliwiając wielu z nas przekształcenia mieszkań w odrębną własność.
                                                  • dembowskiego19 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 14.05.14, 09:37
                                                    Witam,
                                                    mieszkańcy budynku Dembowskiego 19 zostali najbardziej dotknięci nieprawidłowym podziałem nieruchomości. Do naszego budynku przypisano ogromny teren, m.in. uliczkę wewnętrzną, miejsca postojowe, z których nie korzystamy, duży trawnik. Opłaty za jego użytkowanie przypadające na jedno mieszkanie to ok. 150 zł miesięcznie, dodatkowo ponosimy koszty utrzymania tego terenu (sprzątania, oświetlenia itp), co przekłada się na stawke eksploatacyjną w wysokości 2,35 zł/m kw. mieszkania. Czynsze w naszym budynku to 700-800 zł! Taki podział jest niezgodny z logiką, a przede wszystkim z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych. Nasze interwencje u poprzedniego zarządu oraz rady nadzorczej, spotkania, rozmowy nie przyniosły żadnego efektu. Niestety również aktualna RN, do której zwracaliśmy się z prośbą o zajęcie się sprawą, pomimo pisemnej deklaracji, że zajmie się tematem nic w tym kierunku nie zrobiła. Nowego Prezesa prosimy o zapoznanie się z tematem i naszymi pismami. Może wreszcie ktoś potraktuje nas poważnie. A mieszkańców enklawy uczulamy - pilnujcie, bo z nami nikt podziału nie uzgadniał, a później zarzucono nam, że nie protestowaliśmy wtedy, gdy podział był dokonywany - tylko kto o tym wiedział?
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 15:35
                                                    Dziękuję dembowskiego 19 za włączenie się w dyskusję i ostrzeżenia nas z budynków Dunikowskiego 1,3, 5, 7, 9 i 11 o potencjalnych zagrożeniach, jakie mogą wyniknąć dla nas z radosnej twórczości członków poprzedniego zarządu spółdzielni i niektórych jej pracowników. Bo inaczej nie można określić tego bezmyślnego i krzywdzącego wielu członków spółdzielni podziału.

                                                    Moja nieufność do prawidłowości proponowanego podziału w moim rejonie wzrasta ze względu na obecność w zespole przedstawicieli spółdzielni wiceprezesa S. Ożarowskiego, który wielokrotnie dał mi przykłady swego nieprofesjonalizmu albo złej woli.
                                                    Choćby ostatnio w związku z moim zainteresowaniem bardzo dużymi różnicami w koszcie podgrzania wody w poszczególnych budynkach.

                                                    Apeluje wobec tego do mieszkańców budynków, których otoczenie ma być przedmiotem najbliższego podziału gruntów, o pilnowanie sprawy i niedopuszczenie do sytuacji opisanej przez dembowskiego19.
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 15:38
                                                    Jeszcze jedno w związku z wpisem dembowskiego19 - wiem, że będzie trudno ale powinniście jednak dążyć do zmiany tego idiotycznego podziału! Bo nowy aczkolwiek trudny ale jest jak najbardziej możliwy.
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 17:18
                                                    Ja się tylko zapytam: na podstawie czego płacę obecnie za dzierżawę zwykłą? Czy te tereny przypadkiem nie są już podzielone? Bo tak mi się wydaje :-) Ale może ja się mylę. Niech jaromir_gazy zapyta w najbliższym czasie Zarządu.
                                                  • dembowskiego19 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 18:18
                                                    Z pewnością nie odpuścimy tego tematu, gdyż przez taki podział czynsze w naszym budynku są najwyższe nie tylko w Jarach, ale chyba na całym Ursynowie. Jakiś czas temu otrzymaliśmy odpowiedź od przewodniczacej komisji Odwoławczej RN p. Leśniak, że Rada Nadzorcza zajmie się tematem. Mamy nadzieję, że niebawem to nastąpi - czekamy z coraz większym zniecierpliwieniem, bo nie zamierzamy już dłużej płacić za to, z czego nie korzystamy. A ku przestrodze informujemy, że poprzedni Zarząd nie raczył złożyć odwołania do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego, kiedy to opłaty za grunt podwyższono o 70%! A jak powszechnie wiadomo znakomita większość odwołań została załatwiona pozytywnie. Tak się dba o swoich mieszkańców, z których pieniędzy dostaje się pensje i diety!
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 18:46
                                                    Ja oczywiście o wiele rzeczy mogę pytać zarząd ale uświadamiam sąsiadom, że to oni też a nie tylko ja powinni to czynić jeśli to są ich sprawy i rzeczywiście im na nich zależy! Przecież nie jestem jakimś adwokatem wszystkich członków spółdzielni Jary i wolę poruszać sprawy dotyczące praktycznie wszystkich a nie tylko wąskiej grupy. I przykładowo do takich spraw należy niewątpliwie sprawa dużych rozbieżności w opłatach za podgrzanie wody, bo zebrałem informacje z 13 budynków, które zadają kłam oficjalnej wersji zarządu w tej sprawie. Lub bezprawne zwiększania naszego funduszu zasobowego poprzez odprowadzanie na niego części naszych wpłat na fundusz remontowy. Zatem enigmo nie spodziewaj się, że w tej sprawie wystosuję kolejne pismo do zarządu.

                                                    Ma racje natomiast dembowskiego19, ze skoro nowa rada była powiadomiona o problemie, powinna się nim wnikliwie zająć. Zwłaszcza, że zbliża się walne zgromadzenie i moim zdaniem członkowie rady powinni zdać relację z realizacji swoich obietnic złożonych przy wyborze do tego organu - warto sięgnąć do protokołu z ubiegłorocznego walnego.

                                                    Natomiast generalnie w obecnej sytuacji budynku Dembowskiego 19 w związku z opłatami za grunt czy innych budynków za podgrzanie wody jest sporo winy samych członków spółdzielni, którzy nie przywiązują wagi do tych sprawa wtedy, gdy jest na to pora. A potem trzeba sprawy odkręcać, co często jest dość trudne. Ale praktycznie prawie wszystko da się odkręcić - trzeba tylko rzeczywiście chcieć!
                                                  • dembowskiego19 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 20:09
                                                    oczywiście że wszystko można zmienić, wszak zmieniliśmy nawet ustrój. Trzeba tylko chcieć - tym bardziej jak coś zrobiono niezgodnie z przepisami! Nowej Radzie udało się zmienić prezesa, a to też było trudne .... Mamy nadzieję, że nasza sprawa zostanie też niebawem załatwiona, przecież mniejszość nie może "cierpieć" za większość. Prawo wyraźnie mówi, że za korzystanie z cudzej własności należy się zapłata, a z "naszego" gruntu (którego nie chcemy, a który nam na siłę i bez naszej wiedzy przypisano) korzystają inni. Sprawa nie jest taka trudna i kosztowna, nawet w przypadku zmiany aktów notarialnych - u notariusza też można negocjować! Są też inne sposoby (praktycznie bezkosztowe), ale to już zadanie dla p. głównej księgowej!
                                                    Ps. podobno były prezes przedstawiał RN jakieś opinie, że zmiana podziału jest niemożliwa. Ewidentna bzdura, każdą działkę gruntu, szczególnie tak dużą można podzielić.
                                                    Dla sąsiadów z enklawy Dunikowskiego ostrzeżenie - powinni uważać szczególnie mieszkańcy budynków usytuowanych na obrzeżach enklawy - może się okazać, że przypisano im np. parking na 100 samochodów, a w budynku tych samochodów jest np. 40
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 16.05.14, 22:31
                                                    Ludzie? Wasze działki zostały podzielone 10-lat temu. jaromir_gazy jak widać nie wie o co chodzi. Przykro mi... Nic nie jest bez Was bo to już się stało! - AMEN! Oczywiście możecie bić piane.
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 06:47
                                                    Enigmo123400, wbrew Twemu twierdzeniu, jednak chyba wiem o co chodzi!
                                                    Zapewniam Cie, że nawet po podziałach dokonanych kilkadziesiąt lat temu, są możliwe nowe względnie scalenia.
                                                    Mam nadzieję, że nowy zarząd a zwłaszcza jego prezes nie da sobie narzucić Twojej filozofii myślenia - że jak coś miało miejsce 10 lat temu to jest nie do ruszenia.

                                                    Dyskusja o ewentualnym nowym podziale nie jest zatem biciem piany.
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 07:35
                                                    jaromir_gazy, tu inicjatywa leży po stronie mieszkańców. Jak sądzę żeby to zrobić musi być 100% zgoda wszystkich z danej nieruchomości. Więc działajcie a nie bijcie piany. Wszyscy się przyzwyczaili do komuny - że za nich ktoś wszystko załatwi a "tak se ne da" Chętnie zobaczę taką nieruchomość gdzie 100% właścicieli się zjednoczy i wystąpi z taką inicjatywą :-) Życzę powodzenia i do dzieła!
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 07:39
                                                    jaromir_gazy: i jeszcze jedno do Ciebie. Jednak wprowadzasz czytelników w błąd pisząc że Zarząd nie konsultuje z nikim podziału. Jeszcze raz powtarzam że to nie ma żadnego związku. Podział już jest i jeżeli jak twierdzisz można go zmienić to można teraz jak i w przyszłości gdy będzie już dzierżawa wieczysta. Siejesz więc niepotrzebną panikę. A do reszty: Wiecie chociaż jaki teren należy do Waszych nieruchomości? Widzieliście jakieś mapy choćby? Czy tylko przyszliście tutaj sobie popisać o d.... maryni? Czekam niecierpliwie na odpowiedź
                                                  • dembowskiego19 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 17:21
                                                    enigma123400 napisał(a):

                                                    > Ludzie? Wasze działki zostały podzielone 10-lat temu. jaromir_gazy jak widać ni
                                                    > e wie o co chodzi. Przykro mi... Nic nie jest bez Was bo to już się stało! - AM
                                                    > EN! Oczywiście możecie bić piane.

                                                    Może i amen. Ale w takim razie pomyśl, co się może zdarzyć w przyszłości np. po wprowadzeniu pomysłu o tzw. likwidacji sp-ni. W enklawie Dembowskiego właściwie jest wszystko przygotowane - praktycznie nie ma mienia Spódzielni, więc wydzielenie się będzie bardzo proste. Powstaną wspólnoty. I co wtedy? pobawmy się w pomysły ....my jako właściciele gruntu na wolnych miejscach postojowych np. ustawimy donice i posadzimy thuje, albo skujemy beton i posadzimy drzewa - przynajmniej osłonią nas od głośnej ulicy, albo pos
                                                    tawimy szlaban, albo się ogrodzimy......... .A gdzie będą parkować ci ze środka osiedla, nie mający miejsc parkingowych?
                                                    A budynek Dembowskiego 13, do którego jest przypisany jedyny w osiedlu plac zabaw zamknie go dla osób spoza budynku, albo przeznaczy na parking dla siebie? Kto zabroni odrębnej wspólnocie?
                                                    Gdzie będziesz chodzić z dzieckiem/wnukiem? Na plac koło kościoła, ale tam może się ustawić kolejka ....
                                                    Może i racja, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.... może wtedy nasz zarządca będzie bardziej skuteczny niż spółdzielnia i wynajmiemy te miejsca. Podobno na ziemi (gruncie) nikt jeszcze nie stracił. GRUNT TO GRUNT! Ale będzie wesoło - ale skoro teraz większość ma gdzieś mniejszość, to co się dziwić. Płacimy 10 lat, popłacimy jeszcze trochę ... Na zwrot inwestycji trzeba zawsze poczekać... Liczymy jednak, że zgodnie z deklaracjami RN solidaryzm spółdzielczy zwycięży i jakoś się dogadamy już teraz. Jeżeli nie będzie dobrej woli z obu stron, to masz rację, szkoda czasu na bicie piany.
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 21:15
                                                    Enigmo123400 i zod_iaku, idę o zakład, że nie będziecie mieli odwagi na najbliższym walnym zgromadzeniu przedstawić swoich poglądów prezentowanych w tym wątku a dotyczących beznadziejnych podziałów gruntów oraz opłat za podgrzanie wody.
                                                    Bo anonimowo albo robicie sobie po prostu jaja albo rzeczywiście nie macie pojęcia, o czym piszecie wypisując swoje dywagacje.
                                                  • zod_iak Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 21:25
                                                    po niemiecku to brzmi: ja ja
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 21:56
                                                    No tak - teraz widzę zod_iaku, że jesteś poliglotą a nie znawcą problemu. Wszystko już jasne.

                                                    Czekamy teraz, kim okaże się enigma123400. Pewnie tez zupełni coś innego niż znajomość zagadnień, na temat których zabiera głos.
                                                  • jaromir_gazy Walne Zgromadzenie 2014 18.05.14, 07:26
                                                    Jestem bardzo zaskoczony pewnymi działaniami prezesa zarządu spółdzielni Jary, Piotra Mality czego dowodem jest poniższy wpis na stronie spółdzielni. Oby w innych sprawach działo się podobnie - choćby w sprawie podziałów gruntów i ustaleniu przyczyn dużych rozbieżności w opłatach za podgrzanie wody.

                                                    W roku 2011 Pan Andrzej Zalewski, nasz sąsiad i członek Rady Nadzorczej poprzedniej kadencji dopatrzył się, że za uchwałą udzielającą absolutorium Prezesowi Zarządu padło 99 głosów, przeciw było 51 głosów i 48 wstrzymujących się. W sumie z ogólnej liczby oddanych 198 głosów uchwała nie uzyskała większości, a równo połowę. Zdaniem Pana Zalewskiego zgodnie z art. 8(3) ust. 9 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, uchwała nie została więc podjęta. Sprawa była niezwykle skomplikowana pod względem prawnym, a opinie prawników nie jednoznaczne. Pan Zalewski nie dał jednak za wygraną i skierował sprawę do sądu. Chociaż przegrał w pierwszej instancji, nadal się nie poddawał i w sądzie apelacyjnym uzyskał potwierdzenie swoich racji.

                                                    Szanując ten wyrok Zarząd wprowadza na najbliższym Walnym Zgromadzeniu sposób liczenia głosów w nim wskazany jako obowiązujący. Jednocześnie wyrażam wyrazy podziękowania Panu Andrzejowi Zalewskiemu za aktywność i znaczący wkład w rozwój demokracji spółdzielczej jako, że wspomniany wyrok jest obecnie bardzo szeroko cytowany, a wskazany w nim sposób liczenia głosów jest stawiany za wzór jak powinno się to odbywać w myśl prawa spółdzielczego.

                                                    Serdecznie pozdrawiam,

                                                    Piotr Malita

                                                    Pełny link do wyroku sądu apelacyjnego:

                                                    orzeczenia.waw.sa.gov.pl/content/$N/154500000000503_I_ACa_001312_2013_Uz_2014-01-10_001
                                                    Warszawa, 16 maja 2014 r.
                                                  • zod_iak Re: Walne Zgromadzenie 2014 19.05.14, 11:53
                                                    Jestem również zaskoczony pewnymi działaniami prezesa.
                                                    W przytoczonym przez jaromir-gazy akapicie z ogólnej wypowiedzi prezesa a mianowicie;> Szanując ten wyrok Zarząd wprowadza na najbliższym Walnym Zgromadzeniu sposób l
                                                    > iczenia głosów w nim wskazany jako obowiązujący.

                                                    " warto zauważyć, że problem liczenia głosów dotyczył wyłącznie roku 2011. Jednocześnie należy zauważyć, że w 2013 roku na Walnym głosy były już liczone wg. zasady tylko za i przeciw.
                                                    Czyżby gorące podziękowania i ukłon w stronę pana Z. nie są przed Walnym grą na zdobycie poklasku?
                                                  • ef-ka19 Re: Walne Zgromadzenie 2014 19.05.14, 17:47
                                                    Zod_iaku przeczytaj wyrok ze zrozumieniem. Własnie chodzi o to, że muszą być liczone wszystkie głosy - za - przeciw i wstrzymujące się. I w tym układzie aby uchwała przeszła musi być większość głosów "za". Jedynie takie głosowanie jest zgodne z ustawą o spóldzielniach mieszkaniowych. A to,że tak będzie na Walnym to żadna zasługa nowego prezesa - tak musi być i tak jest w innych spółdzielniach.
                                                    Przestrzegać prawa trzeba nawet jeżeli się z nm nie zgadzamy.
                                                    To samo dotyczy podziałów nieruchomości - ciekawe czy tu nowy prezes też zadział tak szybko i doprowadzi do tego, że podział bedzie zgodny z ustawą, a nie z prawem obowiązującym tyko w Jarach. Mam trochę kontaktów z innymi spółdzielniami i takie głosowania, takie podziały gruntów w żadnej ze spółdzielni nie występują. Ale w poprzedniej Radzie było kilku niby "prawników" i prezes to tez był niby-prawnik, więc radcy prawni Sp-ni niewiele mieli do powiedzenia. Najlepszym przykładem jest to, że w Stokłosach, gdzie pracował jeden z prawników głosowanie było zgodne z prawem, a w Jarach, gdzie ten sam prawnik też był zatrudniony już nie!
                                                  • jaromir_gazy Re: Walne Zgromadzenie 2014 20.05.14, 07:46
                                                    Ostatni wpis zod_iaka to nic innego jak ewidentny dowód jego prawdziwych poglądów i intencji! Ef_ka19, zod_iak dobrze wie, o co chodzi – ale od dawna w spółdzielni Jary prawo było sobie a działania zarządu i rady nadzorczej sobie. I nie dotyczyło to tylko liczenia głosów na walnym – podobnych spraw jest dużo więcej a najważniejsza z nich to zaliczanie naszych wkładów mieszkaniowych i budowlanych jako funduszy własnych spółdzielni.

                                                    Przypisywanie nowemu prezesowi chęci przypodobania się członkom spółdzielni poprzez zapowiedź stosowania prawa świadczy tylko o mentalności takich osobników jak zod_iak, których jednak u nas nie brakuje i było ich sporo w poprzedniej radzie nadzorczej.

                                                    Może jestem niepoprawnym optymistą, ale mam nadzieję, że w spółdzielni Jary wreszcie te praktyki odejdą w przeszłość. I zależy to tylko od nas czego przykładem jest właśnie postawa A. Zalewskiego. No i od licznego udziału w najbliższym walnym zgromadzeniu aby nie zostało one zdominowane przez zod_iakow
                                                  • zod_iak Re: Walne Zgromadzenie 2014 20.05.14, 08:55
                                                    No cóż dla jaromir-gazy jestem nie osobą a osobnikiem. Takie określenia świadczą, że jak się nie ma argumentów to używa się epitetów. Ale to sprawa kultury osobistej.
                                                  • enigma123400 Re: Walne Zgromadzenie 2014 20.05.14, 10:25
                                                    jaromir_gazy: No i mamy odpowiedz na nasze wątpliwości: www.smbjary.waw.pl/wordpress/aktualnosci/

                                                    i tak:

                                                    odpowiednio Pięciolinii 2 i 4

                                                    Ilość zużytej c.w w m3 2265,17 2999,21

                                                    Czyli Pięciolinii 4 zużyło o około 30% więcej CW (to spora różnica)

                                                    Koszty stałe 2976 3547
                                                    Koszty stałe-przesyłowe 1973 2351

                                                    Koszty stałe pomijamy bo 2,16/m3 1,97/m3 - nie wprowadzają dużej różnicy do ceny m3 (20gr)

                                                    Koszty zmienne-zużycie 21 878 24 789
                                                    Koszty zmienne-przesyłowe 10 344 11 720

                                                    Koszty zmienne przesyłowe zbliżone ale jak widać koszty podgrzania większe ale tylko o około 13%.

                                                    Niestety ciepło przychodzi cały czas z elektrociepłowni i grzeje wodę nawet wtedy gdy jej nie zużywamy więc czym większe zużycie tym niższa cena. Do tego wystarczy że w 4 będzie temperatura wody niższa o 1 stopień i wyjdzie jeszcze większa różnica a temp. jest pewnie ustawiana z jakąś dokładnością. Nie jest to laboratorium bo nie ma takiej potrzeby jaromir_gazy. Mam nadzieje że Ci się rozjaśniło w głowie skąd się bierze różnica w stawce.
                                                    Między innymi koszty zmienne przesyłowe rozkładają się na dużo więcej m3 wody.
                                                    Jeżeli tego nie rozumiesz to więcej nie zadawaj o to pytań bo nikt Ci tego nie będzie w stanie wyjaśnić. Albo jesteś techniczny albo nie.
                                                    Pozdrawiam serdecznie i bez urazy - tu nic nie miało być złośliwie.

                                                  • jaromir_gazy Re: Walne Zgromadzenie 2014 20.05.14, 12:24
                                                    Kozaku enigma 123400, nie powtarzaj tego, co inni napisali 0 umiem czytać.

                                                    Ale skoro jesteś taki bystry, to zechciej mi wyjaśnić dlaczego przy identycznej stawce za zużycie dla obu budynków, koszt zmienny-zużycie dla Pięciolinii 2 wynosi 9, 658 zl/m3 a dla Pięciolinii 4 - 8, 265 zl/m3. A powinny być jednakowe.

                                                    Poza tym w wyjaśnieniu otrzymanym od spółdzielni przeczytałem zupełnie inne powody niż te teraz podane.

                                                    Jestem "techniczny", wiec na plewy się nie złapię. Urazy nie czuję, już dawno uodporniłem się na różne docinki i uwagi pod moim adresem (najczęściej nietrafione).
                                                    ,
                                                  • enigma123400 Re: Walne Zgromadzenie 2014 20.05.14, 13:46
                                                    >nie powtarzaj tego, co inni napisali 0 umiem czyta ć.

                                                    Tego nie rozumiem

                                                    > Ale skoro jesteś taki bystry, to zechciej mi wyjaśnić dlaczego przy identycznej
                                                    > stawce za zużycie dla obu budynków, koszt zmienny-zużycie dla Pięciolinii 2 wy
                                                    > nosi 9, 658 zl/m3 a dla Pięciolinii 4 - 8, 265 zl/m3. A powinny być jednakowe.

                                                    Przecież to banalne. Jak mogą być jednakowe? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                                                    Przecież woda jest grzana np. w nocy cały czas a zużycie w jednym jest mniejsze niż w drugim. Więc trzeba zapłacić określoną kwotę za podgrzewanie zbiornika z wodą w węźle cieplnym tyle samo tak? (zakładając że są jednakowej wielkości zbiorniki). Natomiast przy większym zużyciu wody te stałe koszty na podgrzewanie wody w zbiornikach rozkładają się na więcej m3 wody. Czy to już teraz jest dla Ciebie jasne?
                                                  • piotr_malita Re: Walne Zgromadzenie 2014 28.05.14, 13:02
                                                    Szanowni Państwo,

                                                    W dniu dzisiejszym na stronie spółdzielni ukazał się biuletyn zawierający materiały na WZ. Serdecznie zapraszam do lektury. Jednocześnie informuję, że 500 kopii biuletynu w wersji papierowej od jutra czeka na chętnych w biurze spółdzielni. Osobom chorym, starszym lub niepełnosprawnym pracownicy spółdzielni dostarczą papierową wersję biuletynu bezpośrednio do domu. Wystarczy zadzwonić do sekretariatu.

                                                    Na stronie aktualności jeszcze dzisiaj po południu ukaże się krótka notatka o sposobie głosowania na WZ. Jest to nowość w stosunku do ubiegłego roku.

                                                    Serdecznie pozdrawiam!
                                                  • zod_iak Re: Walne Zgromadzenie 2014 28.05.14, 18:56
                                                    Oto notatka o sposobie głosowania na WZ Wszyscy uprawnieni do głosowania uczestnicy WZ zostaną – po podpisaniu listy obecności – wyposażeni w komplet trzech kart do głosowania, połączonych metalowym kółkiem.
                                                    Każda z kart (jak widać na zdjęciu) jest wyraźnie oznaczona „TAK”, „NIE”, „WST”, co oznacza (odpowiednio) głos oddany za, przeciw lub wstrzymujący się.

                                                    Aby konkretna uchwała mogła być przez Walne Zgromadzenie skutecznie podjęta – musi ona uzyskać większość głosów na „TAK” z ogólnej liczby wszystkich oddanych głosów. Na przykład: w przypadku gdy za przyjęciem uchwały będzie 100 głosów na „TAK”, 50 głosów na „NIE” i 50 głosów „WST” to uchwała nie zostanie podjęta, gdyż z ogólnej liczby 200 oddanych głosów, 100 głosów na „TAK” nie stanowi większości, a równo połowę.

                                                    Mamy nadzieję, że będzie to zrozumiałe dla wszystkich uczestników i instruktaż ze strony firmy zarządzającej systemem do głosowania będzie bardzo krótki i nie zabierze wiele czasu.


                                                    Zrozumiałe to jest, tylko po co w takim razie głos wstrzymujący się skoro i tak będzie liczony na NIE.
                                                    Niech będą dwie karty, jedna na TAK, druga na NIE połączone metalowym kółkiem.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walne Zgromadzenie 2014 28.05.14, 19:20
                                                    Zod_iaku, zadane przez Ciebie pytanie w sprawie sposobu glosowania na najblizszym naszym walnym dowodzi tego, ze masz spore problemy z glowkowaniem
                                                  • zod_iak Re: Walne Zgromadzenie 2014 28.05.14, 21:10
                                                    Tak to prawda z główkowaniem miałem problemy ale z logiką nigdy.Wytłumacz mi dlaczego głosy wstrzymujące się czyli "nijakie" dodaje się do głosów na NIE a nie na TAK?
                                                  • zod_iak Re: Walne Zgromadzenie 2014 28.05.14, 21:30
                                                    cd. co prawda kluczowym wyrazem w tym problemie jest zapisany wyraz wszystkich co określa że liczone są głosy za, przeciw i wstrzymujące się, ale nie mając wyrobionego zdania na TAK lub NIE, można nie brać udziału w głosowaniu i to należy wyjaśnić głosującym, że zamiast wstrzymać się od głosu czyli wypowiedzieć się w formie " nie wiem, nie mam na ten temat zdania" - nie głosować.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walne Zgromadzenie 2014 29.05.14, 11:02
                                                    Zod_iaku, ja nic nie musze w tej sprawie tlumaczyc - po prostu tak stanowi ustawa. Dura lex sed lex. Pytaj o to poslow.
                                                  • zod_iak Re: Walne Zgromadzenie 2014 29.05.14, 11:33
                                                    jaromir-gazy napisał: > Zod_iaku, ja nic nie musze w tej sprawie tlumaczyc - po prostu tak stanowi usta
                                                    > wa. Dura lex sed lex. Pytaj o to poslow.
                                                    To znaczy, przyznajesz że głosy wstrzymujące się, liczone są jako głosy przeciw. I o tym głosujący powinni wiedzieć, to tylko tyle nic więcej. Sądzę, że będzie to dokładnie i jasno wytłumaczone na WZ.
                                                  • jaromir_gazy Re: Walne Zgromadzenie 2014 29.05.14, 15:22
                                                    I bardzo dobrze, że nowy zarząd (po odwołaniu R. Sołtysiaka) nie zamierza dalej robić członków w konia przy okazji głosowań uchwał walnego zgromadzenia.

                                                    Bo prawo mówi jednoznacznie - za danym rozwiązaniem musi się opowiedzieć większość biorących udział w głosowaniu(jeśli nie wymaga ona kwalifikowanej większości) a więc co jest logiczne, nie wystarczy, jak do tej pory nam wmawiano (głównie radczyni E. Szczygielska), że wystarczy, że głosów ZA będzie więcej niż PRZECIW. Głosów ZA musi być więcej niż PRZECIW i WSTRZYMUJĄCYCH się i jestem przekonany, że to będzie wyraźnie powiedziane na walnym.
                                                    Nie sądzę, że nowy zarząd będzie chciał utrzymywać nadal członków w nieświadomości.
                                                    Przynajmniej tak mi się wydaje po pierwszych działaniach nowego zarządu.
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 08:00
                                                    Co do podgrzewania wody to pomyślmy głośno:
                                                    W każdym budynku jest jak sądzę tzw. węzeł cieplny, a w nim zbiornik na ciepłą wodę z wymiennikiem ciepła ze SPEC-u. I teraz tak - woda w zbiorniku jest grzana 24/24. Czy ktoś ją zużywa czy nie. Więc cena podgrzania m3 zależy w części również od zużycia wody w danym budynku. Jest to zależność (powinna być) czym większe zużycie tym taniej. Do tego dochodzą straty na tzw. krążenie wody w pionie żebyśmy nie musieli czekać 5 minut na ciepłą w kranie. Tu też czym większe zużycie tym te straty są rozkładane na więcej m3 więc jest taniej. Nie wiem jak wyglądają taryfy za ciepło (może ktoś podpowie?) ale zdaje się że jest też opłata stała - więc znowu czym większe zużycie tym opłata stała dzieli na więcej m3. Do tego różnice mogą wynikać z różnego stopnia zaizolowania rur w pionach. Aby dokonać jakiejś sensownej analizy należało by znaleźć dwie identyczne nieruchomości i dowiedzieć się jakie jest w nich średnie miesięczne zużycie ciepłej wody i wtedy można by coś wnioskować. Tak to też tylko bicie piany. Ja rozumiem że w każdym węźle cieplnym jest na wejściu licznik ciepła SPEC-u który jest wiarygodny bo ma atest i rozliczenie odbywa się w sposób banalny: opłata powiedzmy za miesiąc ciepła wychodzi 10000 więc dzielimy to przez wskazania zużycia wody w budynku i wychodzi cena podgrzania m3. Żadnej magii tu nie ma. Jeżeli coś zostało pominięte to poproszę o podpowiedź. Oczywiście nie przeczę że może być jakaś wina spółdzielni. Np. można sobie wyobrazić że krążenie wody jest za duże itp.
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 08:08
                                                    Należy jeszcze uwzględnić temperaturę tej ciepłej wody. Czym cieplejsza w kranie tym cena podgrzania m3 wyższa. To oczywiste - ale wtedy mniej jej zużywamy żeby np. napełnić wannę.
                                                    W świecie realnym nie ma dwóch identycznych nieruchomości - stąd ceny na pewno będą różne. Czy w naszej spółdzielni misie puszyste nie marnują ciepła przez bałagan i brak nadzoru to ja nie wiem. To tylko czysto teoretyczne rozważania. Nie wiem czy w każdym budynku jest taka sama temp. wody itd itd.
                                                  • jaromir_gazy Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 09:21
                                                    Enigmo123400, nie przypisuj mi słów, których nie napisałem!

                                                    Co do podziału gruntów u mnie - ja tylko domagam się, aby nie powtórzono dotychczasowych błędów i liczę właśnie na rozsądek nowego prezesa zarządu!

                                                    Co do podgrzewania wody - proszę bardzo - są 4 identyczne budynki: Dunikowskiego 1, Pięciolinii 2 i 4 oraz SP chyba 2. Od lat pewien osobnik w spółdzielni tym się nie zajmuje i to jest smutna prawda i to MUSI się zmienić. Pole do popisu dla komisji RN: rewizyjnej i technicznej!
                                                  • enigma123400 Re: Znowu podziały geodezyjne bez nas? 17.05.14, 09:36
                                                    jaromir_gazy:

                                                    A możesz ustalić jakie tam są stawki i zużycie ciepłej wody? To by dało jakiś ogląd na sprawę i materiał do dalszych analiz.

                                                    Co do błędów to jakie błędy hipotetycznie mogą być popełnione skoro podział już jest? Tak jak pisałam wyżej jeżeli można zmienić podział to można to zrobić w każdej chwili i za zajęcie się sprawami własności należy tylko podziękować. A jeżeli mieszkańcy się tym nie interesują to jestem za tym żeby płacili za "pół Warszawy" Niech się wreszcie wezmą i zorganizują, dowiedzą a nie potem jęczą że nikt z nimi nic nie konsultował. Jak tereny były dzielone wieki temu to nikt nie miał wiedzy co z tego wyniknie w przyszłości. Niektórzy się cieszyli że mają większy teren. U mnie w komitecie blokowym zainteresowanych jest zaledwie kilku spółdzielców. Reszta ma to gdzieś. Na ostatnim zebraniu było 5! osób.
    • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.05.14, 10:36
      A deszcz pada, pada,pada.....Na jednym z zebrań jeszcze przedstawicieli padł wniosek aby wybudować zbiorniki i odprowadzać do nich "deszczówkę".
      W celach oszczędnościowych /woda na cele ogólne/ wykorzystać ją potem do podlewania trawników. Może wrócić do tego interesującego tematu?
      • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.05.14, 10:39
        A jak z twoją merytoryką? Zadałam Ci pytanie i cisza... A może na dachach założyć panele słoneczne i elektrownie wiatrowe na Kopie Cwila?
        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.05.14, 10:51
          I to jest to. wreszcie pomysły na miarę XXI wieku.
          • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.05.14, 11:01
            A jak z Wiolinowym? Będziemy zarabiać? Zapisałeś się już na wykup mieszkań?
            • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.05.14, 11:05
              Włodarzewska chciała sprzedawać po 6000 i znalazła 4! chętnych. Poproszę o Twój biznes-plan. Na Ursynowie można kupić bliźniaki z ogródkiem po 3500/m2.
              • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 17.05.14, 12:06
                Oj! enigma, enigma. Już kiedyś odpisałem do jaromir_gazy, że wykupię z rodziną wszystkie mieszkania na Wiolinowej, pisałem też że nie znam biznes planu tej inwestycji. A w ogóle to się przeciera i wybieram się na spacer, może znajdę lokalizację na zbiorniki na deszczówkę i wiatrak. Jak znajdę - dam znać, proponuję więcej luzu. Toż to weekend, a w poniedziałek czeka praca.
                • jaromir_gazy Dyskutanci - ad rem! 17.05.14, 12:32
                  Enigmo 123400 i zod_iaku, z Waszej dyskusji wynika, że chyba nie traktujecie się poważnie skoro wzajemnie się sobie jedynie dogryźć. Unikacie nadal merytorycznej dyskusji.
                  Ułatwię Wam zadanie co najmniej w jednej sprawie – podaję koszt podgrzania wody w trzech identycznych budynkach w spółdzielni: Dunikowskiego 1 – 12.46 zł/m3, Pięciolinii 2 – 16,49 i Pięciolinii 4 – 14,38. Nie znam tego kosztu dla czwartego identycznego budynku czyli SP 3 – uzyskajcie to sami w spółdzielni! Zademonstrujcie nam swój sposób myślenia ale bez teoretyzowania. To już uczyniła spółdzielnia!

                  Co do gruntów a właściwie idiotycznych dotychczasowych podziałów – na ten temat chyba wypowie się dembowskiego19 lepiej ode mnie.
                  • zod_iak Re: Dyskutanci - ad rem! 17.05.14, 12:53
                    Aby zadanie bardziej ułatwić proszę podać temp. deszczówki i do jakiej temp. trzeba ja podgrzać oraz długość instalacji w budynku.:-)
                  • enigma123400 Re: Dyskutanci - ad rem! 17.05.14, 16:18
                    Jak było wyżej - potrzebna jest jeszcze temp. wody i zużycie. Bez tego można się pytać szklanej kuli.
                    • zod_iak Re: Dyskutanci - ad rem! 17.05.14, 16:38
                      ja bym dodał jeszcze jeden czynnik - wysokość ogrzewanego lokalu, przecież ogrzewane jest powietrze wypełniające pewną objętość, można odjąć czynnik dogrzewający - temperaturę własną osób przebywających w pomieszczeniu itp. itd. itp. :)
                  • enigma123400 Re: Dyskutanci - ad rem! 17.05.14, 16:23
                    jaromir_gazy: I jeszcze jedno - pod jaką tezę mamy szukać rozwiązania tej zagadki? Bo wchodzi jeszcze jeden czynnik o którym nie było mowy - ewentualne oszukiwanie wodomierzy w lokalach :(
    • piotr_malita Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 10:49
      Szanowni Państwo,

      W zakładce aktualności znajdziecie Państwo pierwszą informację na temat kosztów i związanych z tym stawek za podgrzewanie ciepłej wody. Jest to napisane bardzo prostym językiem, aby wszyscy mogli to zrozumieć.

      Moim zdaniem jako Prezesa Zarządu problemem nie jest zróżnicowanie stawek na poszczególnych budynkach ponieważ wynika to przede wszystkim z różnej ilości zużywanej ciepłej wody. Problemem i to istotnym jest sama cena za energię z firmy Dalkia, która w mojej opinii jest bardzo wysoka oraz ewentualne różnice w wyposażeniu wezłów ciepła. Wyposażenie to jest własnością firmy Dalkia i z tego co wiem jest ono w bardzo różnym stanie technicznym, a przecież od tego zależy jaka jest wydajność całej instalacji oraz potencjalne straty energii za którą płacimy. Serdecznie zapraszam wszystkich mieszkańców do dyskusji na ten temat. Pozdrawiam.

      • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 11:55
        Panie Prezesie,
        dobrze, że dostrzega Pan problem!
        Ale moim zdaniem trzeba wyjść nie od ceny energii (bo ta jest jednakowa dla wszystkich budynków) ale od utrzymywania się przez całe lata różnic pomiędzy poszczególnymi budynkami i to pomimo podejmowania rzekomych działań, które miały je zniwelować. A Dalkii trzeba po prostu przedstawić rzeczowe argumenty, łaski nam nie robi. Ale trzeba tego chcieć.

        Kolejna sprawa, na którą zwrócił moją uwagę G. Dubiel, to fatalny regulamin rozliczeń opłat za podgrzanie wody - osobiście nie zwróciłem do tej pory na to uwagi.

        Mam nadzieję, że w sprawę włączą się osoby, które mają jakieś pojęcie o problemie a jestem przekonany, że jest ich w spółdzielni sporo. Trzeba ich tylko do tego zachęcić.
        • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 14:58
          > Ale moim zdaniem trzeba wyjść nie od ceny energii (bo ta jest jednakowa dla wsz
          > ystkich budynków) ale od utrzymywania się przez całe lata różnic pomiędzy poszc
          > zególnymi budynkami i to pomimo podejmowania rzekomych działań, które miały je
          > zniwelować.

          Ale dlaczego chcesz "niwelować różnice" w cenie ciepłej wody skoro te ceny są różne? Przecież to przeczy zasadom fizyki i rozsądkowi. Ceny można by wyrównać tylko wtedy gdyby całe ciepło z osiedla wrzucić do jednego "worka" podzielić przez zużycie całego osiedla i wtedy będziesz miał jednakową stawkę. Widzę że zupełnie nie "czujesz" sprawy.

          > fatalny regulamin rozliczeń opłat za podgrzanie wody

          Możesz uchylić rąbka tajemnicy?
          • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 20:44
            Nie powtarzaj tego, co inni napisali 0 umiem czyta ć. - oczywiście zamiast "-" wcisnąłem klawisz "0" - to cała tajemnica tego zdania!

            Do reszty Twoich stwierdzeń nie będę się odnosił - doucz się człowieku, nie będę tracił czasu na dyskusje z osobami z elementarnym brakiem wiedzy w dziedzinie, w której podejmują dyskusję.

            Regulamin rozliczeń oplata - w tym i podgrzania wody jest na stronie spółdzielni zatem zechciej po niego sięgnąć i przeczytaj go ze zrozumieniem. Zatem uchylanie rąbka tajemnicy przeze mnie nie jest zupełnie potrzebne. Jeśli nie dojdziesz sam, na czym polega nieprawidłowość, to tym gorzej dla Ciebie.
            • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 21:18
              Ja merytorycznie, Ty z inwektywami, ja podaje przykłady i analiza a Ty tylko zdawkowe krótkie komentarze. Czyli merytoryki nie ma u Ciebie :( Zadałes pytanie, odpowiedziałem Ci i zero reakcji. Skoro coś źle piszę i nie mam racji to skontruj to merytorycznie a nie pisz "doucz się" bo tak to ja też mogę napisać. Zapytałem co jest nie tak w regulaminie, odsyłasz mnie do jego przeczytania - pytam jeszcze raz - co w nim jest nie tak? I pytam jeszcze raz: dlaczego każdy budynek z różnym zużyciem wody ma płacić tyle samo? Zacznij rozmawiać normalnie bo nawołujesz do dyskusji ale dyskutować merytorycznie nie chcesz. Obal moje przemyślenia to porozmawiamy dalej.
            • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 21:19
              > Nie powtarzaj tego, co inni napisali 0 umiem czyta ć. - oczywiście zamiast "-"
              > wcisnąłem klawisz "0" - to cała tajemnica tego zdania!

              Nie czepiam się literówki tylko treści. Nie wiem kto napisał wcześniej to co ja i po kim się powtarzam?
              • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 22:11
                Enigmo 123400, powtarzasz swoje przemyslenia po informacji zamieszczonej na stronie spółdzielni - to chyba jasne.

                Co do pozostałych Twoich zarzutów - sam dojdź do tego, co jest nieprawidłowego w regulaminie bo i tak Cię nie przekonam.

                Co do reszty czyli zarzutu o brak merytorycznych uwag do Twoich przemyśleń - jak napisałem, szkoda mojego czasu na to bo zupełnie nie rozumiesz problemu. A stwierdzenie, ze ktoś czegoś nie kuma to żadne inwektywy - to tylko stwierdzenie faktu!
                • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 20.05.14, 23:33
                  jaromir_gazy: Informacja się pojawiła więc została przeanalizowana. To nie jest przepisywanie po kimś.

                  Mogę się odnieść do zarzutów do regulaminu ale jak będę je znał (zarzuty)

                  Ale jakiego problemu nie rozumiem? Staram się zrozumieć ale na razie nie przedstawiłeś czegoś co by mnie przekonało. Wydaje mi się że nie "czujesz" sprawy - ale jeżeli się mylę to mnie sprowadź na ziemię. Z mojej strony padły jakieś wyjaśnienia i rozważania dlaczego tak jest. Jeszcze raz powtarzam: odpowiedziałem na Twoje pytanie merytorycznie. Moim zdaniem nie może być jednakowej stawki na budynek bo są w każdym inne warunki "brzegowe". Jak sam widzisz budynki 2 i 4 są jednakowe ale inne rzeczy nie są jednakowe. Płacimy za ENERGIĘ CIEPLNĄ a nie za m3 wody o określonej temp. i to w kranie w domu!
                  Zrozum to wreszcie to porozmawiamy rzeczowo co zrobić żeby obniżyć te rachunki a nie mówmy sobie że ktoś czegoś nie rozumie. Jeżeli gdzieś błądzę to mnie wypunktuj/objaśnij.
                  • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 07:03
                    Enigmo123400, jesli nie jesteś w stanie sam stwierdzić, co jest złego w regulaminie odnośnie oplata za podgrzanie wody to nie świadczy to dobrze o twojej znajomości tematu albo wiedzy koniecznej do jego zrozumienia. na to nic nie poradzę.

                    A brak tej podstawowej wiedzy ujawnil sie już w dyskusji o obecnych kosztach podgrzania wody. Na ten temat zamierzam dyskutować nie anonimowo, do tego z osobami, ktore mają jakąś podstawowa wiedzę.
                    • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 07:10
                      Miało być merytorycznie a wijesz się jak piskorz i unikasz odpowiedzi oraz przedstawienia swojego stanowiska w sprawie. Znalazłeś sobie kolejnego konika żeby się czepiać - czyli regulamin opłat. Czy tu można wysyłać prywatne wiadomości? Może prywatnie ustalimy wspólne stanowisko bo publicznie się krępujesz dalszej merytorycznej dyskusji?
                      • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 08:17
                        Dyskusja merytoryczna z Tobą nie ma sensu ponieważ po prostu nie masz stosownej wiedzy, żeby taką prowadzić! Owszem, unikam odpowiedzi właśnie dlatego, że będzie to tylko strata czasu z mojej strony. Do rozmowy musi być odpowiedni partner - to chyba oczywiste. Nie ma się co obrażać.

                        A co do regulaminu - jeśli ktoś nie rozumie jego związku jego ułomności z obecnymi opłatami za podgrzanie wody to nie mój problem.

                        I na koniec - gdzieś się doczytał, że domagam się jednakowych opłat za podgrzanie wody? Zbliżone to nie to samo co jednakowe! Zapoznaj się z dokumentami z ubiegłych lat dotyczących tego zagadnienia to może nie będziesz wypisywał tego, co teraz.

                        Swoją droga zastanawiam się, dlaczego ten temat tak Cie "kręcie" skoro spółdzielnia jakoś do niego do tej pory podchodzi lekko. Może RN się nim tez zajmie.

                        • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 09:05
                          Bo mimo tego że często masz racje, to jednak wielokrotnie zupełnie się mylisz i niepotrzebnie bijesz pianę. I nikt Cię nie potrafi wyprowadzić z błędu.
                          Tak było np. kilka dni temu jak ogłosiłeś "panikę" że nikt się nie konsultuje w sprawie podziału gruntów jak one już są dawno podzielone. Przyznaj chociaż raz się do pomyłki?
                          Pozdrawiam i powróćmy do tematu merytorycznego, czyli ceny ciepłej wody bo w tym temacie to trudno Ci będzie mnie wpuścić w maliny, bo ewidentnie błądzisz. Wypunktuje Cię "łopatologcznie" zrozumiałym dla wszytskich językiem włącznie z obliczeniami!
                          NIE DA SIĘ, ŻEBY STAWKA ZA PODGRZANIE WODY BYŁA BARDZO PODOBNA, BO ZUŻYCIE NIE JEST BARDZO PODOBNE. Chyba że wrzucisz do jednego wora całe osiedle i wyrównasz to na papierze.
                        • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 09:06
                          Ucieło kawałek więc wysyłam jeszcze raz całość

                          > Dyskusja merytoryczna z Tobą nie ma sensu ponieważ po prostu nie masz stosownej
                          > wiedzy, żeby taką prowadzić! Owszem, unikam odpowiedzi właśnie dlatego, że będ
                          > zie to tylko strata czasu z mojej strony. Do rozmowy musi być odpowiedni partne
                          > r - to chyba oczywiste. Nie ma się co obrażać.

                          Ja się nie obrażam. Ja tylko stwierdzam że nie odpowiadasz na konkretne wywody. Znajdź choc jedno błędne rozumowanie z mojej strony proszę? Bo jak na razie to ja niestety odnoszę wrażenie że nie masz wiedzy w tym temacie.

                          > A co do regulaminu - jeśli ktoś nie rozumie jego związku jego ułomności z obecn
                          > ymi opłatami za podgrzanie wody to nie mój problem.

                          W związku z tym że nie chcesz usilnie ujawnić do czego pijesz to może Ci chodzi o to że opłata za ciepłą wodę nie jest rozbita na części? Ale tu już zabrniesz sam w ślepą uliczkę. Matematyka jest w tym przypadku nieubłagana. Nie wiem jaką masz propozycje w tym temacie (jeżeli o to chodzi).

                          > I na koniec - gdzieś się doczytał, że domagam się jednakowych opłat za podgrzan
                          > ie wody? Zbliżone to nie to samo co jednakowe! Zapoznaj się z dokumentami z ubi
                          > egłych lat dotyczących tego zagadnienia to może nie będziesz wypisywał tego, co
                          > teraz.

                          Bo cały czas o tym piszesz. Że jak jednakowe budynki to dlaczego stwaka różna. A jak widać każdy rozumie inaczej słowo "zbliżone". Reszta wynika ze wskazań pomiarów i zużycia oraz opłat stałych (czyli jak stoi w Dalkii między innymi od zamówionej mocy cieplnej)

                          > Swoją droga zastanawiam się, dlaczego ten temat tak Cie "kręcie" skoro spółdzie
                          > lnia jakoś do niego do tej pory podchodzi lekko. Może RN się nim tez zajmie.

                          Bo mimo tego że często masz racje, to jednak wielokrotnie zupełnie się mylisz i niepotrzebnie bijesz pianę. I nikt Cię nie potrafi wyprowadzić z błędu.
                          Tak było np. kilka dni temu jak ogłosiłeś "panikę" że nikt się nie konsultuje w sprawie podziału gruntów jak one już są dawno podzielone. Przyznaj chociaż raz się do pomyłki?
                          Pozdrawiam i powróćmy do tematu merytorycznego, czyli ceny ciepłej wody bo w tym temacie to trudno Ci będzie mnie wpuścić w maliny, bo ewidentnie błądzisz. Wypunktuje Cię "łopatologcznie" zrozumiałym dla wszytskich językiem włącznie z obliczeniami!
                          NIE DA SIĘ, ŻEBY STAWKA ZA PODGRZANIE WODY BYŁA BARDZO PODOBNA, BO ZUŻYCIE NIE JEST BARDZO PODOBNE. Chyba że wrzucisz do jednego wora całe osiedle i wyrównasz to na papierze.
                          • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 10:29
                            Enigmo123400, skoro ja niby robię panikę w sprawie podziału gruntów to co odpowiesz autorowi Dembowskiego19. Tez robi niepotrzebna panikę?

                            O podgrzewaniu wody z Tobą już nie dyskutuję pomimo ciągłych zaczepek z Twojej strony. Nie dam się na to złapać Kolego!
                            • zod_iak Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 10:40
                              jaromir_gazy napisała:

                              > Enigmo123400, skoro ja niby robię panikę w sprawie podziału gruntów to c
                              > o odpowiesz autorowi Dembowskiego19. Tez robi niepotrzebna panikę?
                              >
                              > O podgrzewaniu wody z Tobą już nie dyskutuję pomimo ciągłych zaczepek z Twojej
                              > strony. Nie dam się na to złapać Kolego!
                              Święta racja, idą upały i lepiej zająć się zimną wodą np. wodą na cele ogólne - temat stary jak spółdzielnia. Może być ciekawie.
                            • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 11:39
                              > Enigmo123400, skoro ja niby robię panikę w sprawie podziału gruntów to c
                              > o odpowiesz autorowi Dembowskiego19. Tez robi niepotrzebna panikę?

                              A co ma do tego Dembowskiego19? Toż to tak samo dotyczy nas Wszystkich, bo podział został dokonany wieki temu. A sianie paniki że: "Zarząd działa na rzecz ustanowienia użytkowania wieczystego i nie konsultuje się w sprawie podziałów tych gruntów" bo taki sens miała mniej więcej Twoja wypowiedź, jest mówiąc najłagodniej mijaniem się z prawdą. Więc albo nie znasz sprawy albo celowo wprowadzasz czytelników tego forum w błąd! Z twojej wypowiedzi tutaj wynika jasno że grunt pod użytkowanie wieczyste będzie dopiero dzielony - a to nie jest prawdą.

                              > O podgrzewaniu wody z Tobą już nie dyskutuję pomimo ciągłych zaczepek z Twojej
                              > strony. Nie dam się na to złapać Kolego!

                              Co do ciepłej wody to widzę że poległeś na całej linii. Ja wyliczenia a Ty tylko inwektywy że się nie znam :(
                              Nie możesz już pisać na temat niezrozumienia problemu regulaminu rozliczeń bo padła odpowiedź z mojej strony. U Ciebie cisza.
                          • an.99 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 11:55
                            tak czytam i czytam te wasze wywody i nie bardzo rozumiem .....
                            Po co jesteśmy spódzielnią ????
                            cyt: " NIE DA SIĘ, ŻEBY STAWKA ZA PODGRZANIE WODY BYŁA BARDZO PODOBNA, BO ZUŻYCIE NIE JEST BARDZO PODOBNE. Chyba że wrzucisz do jednego wora całe osiedle i wyrównasz to na papierze. "
                            dlaczego jeden budynek mam miejsze zużycie i większe stawki za podgrzanie wody inny większe zużycie i stawki mniejsze ??? szkoda że nie mam mieszkania w tym z większym zużyciem ;)
                            Ja w mieszkaniu mam bardzo duuuuże zużycie wody sąsiad jest brudasem i ma małe a inny wogóle nie ma zużycie bo mieszkanie stoi długo puste , a stawki mamy takie same bo w jednym budynku....tu solidarność spółdzielcza istnieje , między budynkami już nie ?
                            Jeden budynek ma nowy węzeł ciepł inny nie, dlaczego ? jedna klatka jest wyremontowana inna nie , ale wszyscy płacimy na fundusz remontowy chyba tak samo.
                            Więc jeżeli są tak duże różnice w opłatach , niezależne od nas samych , osobiście ,tylko z różnych dziwnych przyczyn i własciwie mnie nic nie obchodzi to co dzieje się 2 budynki dalej, a mój fundusz remontowy idzie na remont innej klatki i jeszcze oni mają nowy wezeł i niższe opłaty , po po co być w takiej spółdzielni ???
                            • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 12:26
                              Bo każdy budynek ma swój własny węzeł cieplny to raz. A dwa że chyba tak zostało ustalone przy podziałach nieruchomości że każda będzie rozliczana osobno. Nawet nie mam zielonego pojęcia czy to by się dało zmienić. A dlaczego przy większym zużyciu są niższe stawki? To proste. Są pewne opłaty stałe które się rozkładają na te m3 i jeszcze płacimy za podgrzanie wody cały czas żeby była w gotowości popłynąć z kranu w ciągu kilku sekund (to tak w bardzo dużym uproszczeniu). Co do możliwości ujednolicenia tego przez Spółdzielnie proszę pytać Zarząd. Nie wiem też czy wszyscy by byli zadowoleni z tego.

                              > Jeden budynek ma nowy węzeł ciepł inny nie, dlaczego ? jedna klatka jest wyrem
                              > ontowana inna nie , ale wszyscy płacimy na fundusz remontowy chyba tak samo.
                              > Więc jeżeli są tak duże różnice w opłatach , niezależne od nas samych , osobiśc
                              > ie ,tylko z różnych dziwnych przyczyn i własciwie mnie nic nie obchodzi to co d
                              > zieje się 2 budynki dalej, a mój fundusz remontowy idzie na remont innej klatk
                              > i i jeszcze oni mają nowy wezeł i niższe opłaty , po po co być w takiej spółdzi
                              > elni ???

                              Wiem tylko że węzły są własnością Dalkii (dawny SPEC). Ale dlaczego i czy to finansowo dobre rozwiązanie to nie mam pojęcia.

                              Co do remontów (między innymi klatek) to funduszu remontowego wystarcza rocznie na jakiś procent klatek w całej spółdzielni. Więc są remontowane wszystkie co jakiś okres czasu. Twoja też będzie wyremontowana jak przyjdzie na nią kolej. Jak rozumiem nie ma pieniędzy na remonty klatek każdego roku i chyba by to było bezcelowe bo tak szybko się nie niszczą :-)
                              • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 12:45
                                Enigmo123400, skoro jak sam(a) piszesz, o pewnych sprawach nie masz pojęcia, to po prostu nie zabieraj głosu! To po pierwsze.

                                Po drugie, widać, że nie tylko ja czegoś nie mogę zrozumieć - dowodem na to jest wpis autorstwa an.99. We wpisie tym postawiono słuszne pytanie po cholerę nam spółdzielnia, w której nic nie można, wszystko jest OK, ma być jak kiedyś idiotycznie ustalono itp.

                                Zastanawiam się Enigmo123400 czy przypadkiem nie jesteś anonimowym rzecznikiem(-czką) spółdzielni.
                                • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 13:12
                                  > Enigmo123400, skoro jak sam(a) piszesz, o pewnych sprawach nie masz poję
                                  > cia, to po prostu nie zabieraj głosu! To po pierwsze.

                                  jaromir_gazy: Ty jak zostało dowiedzione też nie masz pojęcia a zabierasz głos. Nie jestem alfą i omegą i nie wiem wszystkiego jak i Ty zapewne. Jak się chce zgłębić jakiś pojedyńczy problem to się da zasięgnąć materiałów ze Spółdzielni i można mieć jakieś wyrobione zdanie na ten temat. Na wszystkie nie da rady. Ale z ciepłem trafiła kosa na kamień niestety. I wtedy kiedy ktoś nie ma racji to będzie punktowany. Napisałeś w temacie kilka bzdur i tyle.

                                  > Po drugie, widać, że nie tylko ja czegoś nie mogę zrozumieć - dowodem na to jes
                                  > t wpis autorstwa an.99. We wpisie tym postawiono słuszne pytanie po chol
                                  > erę nam spółdzielnia, w której nic nie można, wszystko jest OK, ma być jak kied
                                  > yś idiotycznie ustalono itp.

                                  Wszytko można zmienić. Przegłosujcie to na Walnym. Jak padnie jakaś sensowna propozycja to ja też za nią zagłosuje. Bo ja chodzę na Walne od lat, w przeciwieństwie do większości. I ta większość która nie chodzi niech potem nie płacze. Na ostatnim walnym było 300-400 osób w porywach. Gdzie jest 5700 reszty?
                                  Zresztą an.19 odpisałam na jej wątpliwości. Tak jest w naszej Spółdzielni że część kosztów jest wspólna a część nie. Proszę to zmienić. Ja się chętnie przyłącze.

                                  > Zastanawiam się Enigmo123400 czy przypadkiem nie jesteś anonimowym rzecz
                                  > nikiem(-czką) spółdzielni.

                                  Jestem rzecznikiem siebie - długoletniego spółdzielcy.

                                  > Enigmo123400, skoro jak sam(a) piszesz, o pewnych sprawach nie masz poję
                                  > cia, to po prostu nie zabieraj głosu! To po pierwsze.

                                  jaromir_gazy: Ty jak zostało dowiedzione też nie masz pojęcia a zabierasz głos. Nie jestem alfą i omegą i nie wiem wszystkiego jak i Ty zapewne. Jak się chce zgłębić jakiś pojedyńczy problem to się da zasięgnąć materiałów ze Spółdzielni i można mieć jakieś wyrobione zdanie na ten temat. Na wszystkie nie da rady. Ale z ciepłem trafiła kosa na kamień niestety. I wtedy kiedy ktoś nie ma racji to będzie punktowany. Napisałeś w temacie kilka bzdur i tyle.

                                  > Po drugie, widać, że nie tylko ja czegoś nie mogę zrozumieć - dowodem na to jes
                                  > t wpis autorstwa an.99. We wpisie tym postawiono słuszne pytanie po chol
                                  > erę nam spółdzielnia, w której nic nie można, wszystko jest OK, ma być jak kied
                                  > yś idiotycznie ustalono itp.

                                  Wszytko można zmienić. Przegłosujcie to na Walnym. Jak padnie jakaś sensowna propozycja to ja też za nią zagłosuje. Bo ja chodzę na Walne od lat, w przeciwieństwie do większości. I ta większość która nie chodzi niech potem nie płacze. Na ostatnim walnym było 300-400 osób w porywach. Gdzie jest 5700 reszty?
                                  Zresztą an.19 odpisałam na jej wątpliwości. Tak jest w naszej Spółdzielni że część kosztów jest wspólna a część nie. Proszę to zmienić. Ja się chętnie przyłącze.

                                  > Zastanawiam się Enigmo123400 czy przypadkiem nie jesteś anonimowym rzecz
                                  > nikiem(-czką) spółdzielni.

                                  Jestem rzecznikiem siebie - długoletniego spółdzielcy. Ale zawsze podążam drogą obiektywizmu. Jeżeli nawet Spółdzielnia jest "be" ale ktoś jej zarzuca bzdury to stanę po stronie rozsądku. Czas kończyć sprawę ciepłej wody bo nic się nie dowiemy od Ciebie.
                                  • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 13:31
                                    Enigmo 123400, tak jak kiedyś walne czy zebranie przedstawicieli nie miało nic do gadania przy podziale gruntu wokół budynku Dembowskiego19, tak i teraz temu organowi nic do ewentualnego nowego podziału jeśli będzie tak wola mieszkańców tego rejonu - tu prawo się nie zmieniło! I podejrzewam, ze mnie i wielu innym, np.z ulicy Wiolinowej czy Puszczyka, to jest obojętne.
                                    Zatem nie wprowadzaj ludzi w błąd.
                                    • enigma123400 Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 13:42
                                      > Enigmo 123400, tak jak kiedyś walne czy zebranie przedstawicieli nie mia
                                      > ło nic do gadania przy podziale gruntu wokół budynku Dembowskiego19, tak i tera
                                      > z temu organowi nic do ewentualnego nowego podziału jeśli będzie tak wola miesz
                                      > kańców tego rejonu - tu prawo się nie zmieniło! I podejrzewam, ze mnie i wielu
                                      > innym, np.z ulicy Wiolinowej czy Puszczyka, to jest obojętne.
                                      > Zatem nie wprowadzaj ludzi w błąd.

                                      Miało. Mogło tego nie zatwierdzić! Ale wtedy wszystkim się wydawało że czym większy teren dostaną tym lepiej. Reszta się nie interesowała. Zatem nie wprowadzaj ludzi w błąd.

                                      Nie wprowadzaj też ludzi w błąd że Zarząd nie konsultuje z mieszkańcami podziału gruntów przy przekształceniu w dzierżawę wieczystą bo żadnego dzielenia nie będzie. Dobze, konczę definitywnie bicie piany i pozdrawiam. Szkoda mojego czasu.
                                      • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 16:20
                                        Zaiste Enigmo123400, skąd czerpiesz swoja wiedzę?
                                        Bo walne zgromadzenie ani ZP nie ma i nigdy nie miało kompetencji zatwierdzania lub nie podziałów nieruchomości! Tak wynika jednoznacznie z obowiązującego Prawa spółdzielczego.
                                • zod_iak Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 13:20
                                  No to jaromir-gazy ma teraz zagwozdkę, kto ów jest enigma 123400?, popierać ja czy krytykować?, wyjawi swoją tożsamość, czy pozostanie wyłącznie przy swoim nicku?
                                  Nie dosyć że ma tyle spraw na głowie przed Walnym - ciepła i zimna woda, grunty, to jeszcze problem z tożsamością enigmy. Oj ciężkie jest życie aktywisty spółdzielcy :}
                                  • jaromir_gazy Re: Ciepła woda - Gorący temat 21.05.14, 13:34
                                    Zod_iaku, spoko, aż tak bardzo tożsamość Enigmy123400 mnie nie interesuje.

                                    Zarząd chyba też ma olej w głowie i nie będzie zwracał większej uwagi na anonimowe wpisy.
    • piotr_malita Zmiany stawek za ogrzewanie 02.06.14, 14:25
      Szanowni Państwo,

      W dniu dzisiejszym Zarząd podjął decyzję o OBNIŻCE stawek zaliczek za ogrzewanie. Obniżka wynosi średnio 5% i dotyczy ponad 95% lokali mieszkalnych. Obniżkę zawdzięczamy niższym kosztom energii cieplnej w wyniku działań pionu technicznego w ostatnich miesiącach. Stosowny komunikat pojawi się na stronie SMB Jary za kilka godzin. Zgodnie z obowiązującym prawem obniżka wchodzi w życie trzy miesiące od daty ogłoszenia.

      Serdecznie pozdrawiam!
      • zod_iak Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 02.06.14, 15:10
        Panie Prezesie, proponuję aby w następnych powiadomieniach z wielkiej litery pisać również słowa ZALICZEK . Gdyby zostały obniżone opłaty jednostkowe, niezależne od spółdzielni to byłby sukces, natomiast opłaty zaliczkowe większe czy mniejsze i tak zostaną rozliczone za cały rok. Ale przed Walnym tak też można się pochwalić.
        pozdrawiam.
        • piotr_malita Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 02.06.14, 15:21
          zod_iak napisał:

          >Ale przed Walnym tak też można się pochwalić.

          Szanowny Zod_iaku. Jako nowy prezes nie podlegam absolutorium na tym walnym i nie mam powodu do prowadzenia jakiejkolwiek "kampanii wyborczej". Obniżka stawek jest związana z obniżką rzeczywistych kosztów i jej brak spowodowałby większe nadpłaty przez spółdzielców do rozliczenia na koniec roku. Dziękuję za pański komentarz i mogę tylko ubolewać nad sytuacją jaka miała miejsce w tej Spółdzielni w przeszłości, że obniżki stawek ktoś rozpatruje w kategoriach "chwalenia się".

          Pozdrawiam,
          • jaromir_gazy Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 02.06.14, 19:19
            Zod_iaku, jakoś wcześniej nie widziałeś zagrywek "pod publiczkę" poprzedniego prezesa!

            W każdym razie obniżenie zaliczek to krok w dobrym kierunku, osobiście czekam teraz na wyjaśnienie sprawy bardzo dużych różnic w opłatach za podgrzanie wody w poszczególnych budynkach i rozpoczęcie ich wyrownywania.
          • aleksandert Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 03.06.14, 16:43
            Korzystając z okazji, że Pan Prezes udziela się na forum zwracam sie z nieśmiałą prośba aby na najbliższym Walnym Zgromadzeniu była możliwość napicia się kawy lub herbaty. Napoje, które były w tamtym roku do kanapek były bardzo fajne ( dziękujemy za poczęstunek ) ale siedząc tam tyle godzin , z tego co pamiętam to chyba było 13-14 super byłoby napić się herbatki tym bardziej, że nie każdy mieszka obok i może skoczyć do domu. Jesli z jakiś względów organizacyjnych czy finansowych jest to nie możliwe to chociaż prosimy o udostepnienie czajnika a herbatę każdy może przynieść swoją, no chyba , że ksiądz nie pozwala korzystać z prądu :)
            • oliwia5000 Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 04.06.14, 07:48
              rewelacyjny pomysł tym bardziej, że przychodzą też starsi ludzie
              • jaromir_gazy Kawa i herbata na WZ 04.06.14, 09:01
                Sadze, ze nie bedzie problemu z zapewnieniem tych napojow na walnym zgromadzeniu.
              • aleksandert Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 04.06.14, 16:38
                idąc za ciosem z tymi prośbami - to może warto by przemyśleć aby w spółdzielni był punkt xero. Wiem że takowy jest ale nie dla ludzi z zewnątrz. xerowanie byłoby oczywiście za opłatą. Ostatnio chcąc złożyć pismo nie mogłem nigdzie zrobic xera aby mieć potwierdzenie . w okolicy nie ma takiego punktu a Pani z sekretariatu miała wielki problem aby wykonać dla mnie kopie. nie sądze aby Pani która wykonuje kopie dla pracowników sprawiło różnice aby tych kopi robic troszke więcej :)
                • jaromir_gazy Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 04.06.14, 17:57
                  Pomysł aleksandrat umożliwienia kserowania w siedzibie spółdzielni dla jej członków za odpłatnością pokrywająca koszty papieru, toneru oraz obsługi bardzo mi się podoba.
                  Może wreszcie spółdzielnia będzie rzeczywiście dla członków a nie odwrotnie, tak jak to było do tej pory.
                  Oczywiście znowu znajdą się tacy, którzy określą takie działania działaniami pod publiczkę. Ale osobiście (inni chyba też) nie będziemy nic mieli przeciwko nim.
                  • zod_iak Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 05.06.14, 09:37
                    jaromir-gazy napisał:Pomysł aleksandrat umożliwienia kserowania w siedzibie spółdzielni dla jej członków za odpłatnością pokrywająca koszty papieru, toneru oraz obsługi bardzo mi się podoba.
                    ok. sam pomysł możliwości skserowania dobry, tylko dlaczego za odpłatnością? przecież płacimy na eksploatację.
                    Opłaty za ksero np. 50 gr/str. to paragon, kasa fiskalna, zaksięgowanie w odpowiedniej rubryce na odpowiednim koncie itd. To dodatkowe koszty wielokrotnie przekraczające całe przedsięwzięcie.
                    Jest normą i dobrym obyczajem w każdej przyjaznej firmie możliwość skserowania pism i innych dokumentów bez jakichkolwiek opłat.
                    • piotr_malita Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 05.06.14, 10:47
                      Szanowni Państwo,
                      Przede wszystkim zapraszam użytkowników tego forum do składania pism, wniosków do Spółdzielni droga elektroniczną. Każda korespondencja otrzymana na adres info<małpka>smbjary.waw.pl jest traktowana jak pismo złożone osobiście. W treści maila należy jedynie podać dane, które umożliwią identyfikację czyli imię, nazwisko oraz adres na który dostarczymy odpowiedź. Jeśli jednak ktoś preferuje tradycyjną formę składania pism osobiście to zapewniam, że nie ma problemu ze zrobieniem kopii składanego pisma.
                      Pozdrawiam.
                      • zod_iak Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 05.06.14, 12:51
                        I tak trzymać Panie prezesie, żyjemy w XXI wieku.
                        pozdrawiam
                        • jaromir_gazy R. Sołtysiak się odezwał! 13.06.14, 08:37
                          Ryszard Sołtysiak – były już prezes naszej spółdzielni - w swoim artykule Sąd nad „Jarami” – ciąg dalszy zamieszczonym w najnowszej Passie (nr 23 z 12 czerwca br), będącym niby odpowiedzią na artykuł naszej sąsiadki, Elżbiety Zalewskiej w tym samym tygodniku w lutym tego roku, w rzeczywistości chce po prostu dalej mącić nam w głowach w związku z jutrzejszym Walnym Zgromadzeniem naszej spółdzielni. Bo już na samym wstępie stwierdza: Autorka, jak już dowiodła w przeszłości, kierowana złymi intencjami zawarła w nim szereg półprawd i manipulacji dotyczących mojej osoby.

                          Czytając to, co pisze były prezes, każdy nieco zorientowany w tym, co się dzieje w naszej spółdzielni, dojdzie do wniosku, że to właśnie jego osoby dotyczy to, co przypisuje E. Zalewskiej.

                          Ma prawo bronić się R. Sołtysiak ale nie powinien chyba karmić nas półprawdami i dokonywać kolejnych manipulacji. Bo nigdzie w dokumentach spółdzielni nie ma podanego jako powód jego odwołania z funkcji prezesa zarządu nieuzyskania przez niego absolutorium w roku 2011 i nigdy tak nie twierdziła E. Zalewska. Bo gdyby tak było, ośmieszyła by się nowa rada nadzorcza i E. Zalewska. Rada po prostu uznała, że dotychczasowy jego styl pracy i stosunek do niej jest nie do pogodzenia z jej celami.

                          Zarzucanie nowej radzie, że pomimo usilnych dążeń, nie udało się jej nic znaleźć, co przemawiałoby za jego odwołaniem, jest oczywiście nieprawdą. Bo co tu szukać specjalnie na niego „haków” skoro sam R. Sołtysiak je dostarczał kierując do RN obraźliwe pisma w związku z obniżeniem mu premii. Nowej radzie wystrczyło, że podejmował konkretne działania jednoznacznie wskazujące, że nie ma woli współpracy z nową radą. I jego przekonanie, że nowa rada ma działać według jego życzeń, jak poprzednie, pod przewodnictwem znanego nam dobrze Mirosława Nizielskiego. R. Sołtysiakowi po prostu nie mieści się w głowie, że członkowie rady mogą i powinni się spierać, że dotychczasowy styl pracy poprzednich rad polegający na bezkrytycznym akceptowaniu jego pomysłów już się skończył. Kilkakrotnie byłem na posiedzeniach poprzedniej rady i widziałem, jak niektórzy jej członkowie otwierali koperty z materiałami na posiedzenie dopiero na nim, jak wyjątkowo „zgodnie”, praktycznie beż żadnej dyskusji głosowali różne uchwały, z którymi się nie zapoznali. jak część z nich po dwóch godzinach szła do domu a najbardziej zaufani udawali się bezceremonialnie do gabinetu R. Sołtysiaka. Chyba na jakąś herbatkę! Przypinając różne łatki obecnej radzie, R. Sołtysiak przemilcza bardzo niewygodny dla niego fakt wykrycia przez nowa radę wyłudzania przez członka bliskiej mu poprzedniej rady naszych czy ZUS-owskich pieniędzy.

                          Nie ma się co R. Soltysiak chwalić dobrymi wynikami spółdzielni za rok 2013, bo po prostu kolejny raz sprawozdanie sporządzono niezgodnie z obowiązującymi przepisami ( bo na jakiej podstawie prawnej nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane są funduszami własnymi spółdzielni), spółdzielnia nadal nas łupi i powiększa fundusz zasobowy chociaż ta niezgodna z prawem operacja miała zakończyć się w roku 2011, prace zlecane obcym wykonawcom przebiegają bez nadzoru, są przepłacane itp. I za to niewątpliwie odpowiada właśnie R. Sołtysiak (oczywiście z S. Ożarowskim) i to członkowie nowej rady stwierdzili.

                          Reasumując, niech się członkowie nowej rady spierają, nawet kłócą, niech się wymieniają funkcjami ale niech pracują na nasza rzecz i bronią naszych interesów, niech wreszcie kontrolują, co robi zarząd spółdzielni.

                          Niech nowa rada wróci do pomysłu inwestycji Wiolinowy Pasaż, bo sytuacja na rynku budowlanym radykalnie się zmieniła i wiele spółdzielni, które budowały lub o tym myślały, znalazły się w poważnych kłopotach finansowych – spółdzielnie Przy Metrze, Mokotów, Śródmiejska SM, Górczewska itp. Bo wiemy, jak zapadały decyzje odnośnie tej inwestycji, jak nad nimi głosowano.

                          R. Sołtysiak uważający się za prawnika, właśnie sprawie głosowania na walnym zgromadzeniu poświęca dużo miejsca i usiłuje nam wmówić, że wyroki a raczej stanowisko sądów, jakie zajęły one po skierowaniu do nich sprawy przez Andrzeja Zalewskiego, są dyskusyjne. Właśnie w tej sprawie R. Sołtysiak najbardziej manipuluje (pisząc delikatnie) twierdząc, że A. Zalewski przegrał w obu instancjach. Nie wnikając w szczegóły, sąd apelacyjny po prostu stwierdził, że wyroku nie może wydać, bo po prostu uchwala o udzieleniu mu absolutorium za rok 2011 nie zapadła! Ale przy okazji wyłożył, jak w związku z obecnymi zapisami ustawowymi należy liczyć głosy w spółdzielniach mieszkaniowych. I co dziwniejsze, w sąsiedniej spółdzielni Stokłosy, w której to jest również zatrudniona była już radczyni prawna naszej spółdzielni, glosy liczono tak, jak to wyłożył sąd apelacyjny!

                          A przy okazji jutrzejszego walnego zgromadzenia – widać, że stara gwardia z poprzedniej rady nadzorczej pod przewodem M. Nizielskiego broni nie składa i chce po prostu sparaliżować pracę spółdzielni proponując odwołanie aż 10 z 12 członków obecnej rady i nie proponując uzupełnienia jej składu. Tylko po to, aby nie było u nas tego organu kontroli i nadzoru, aby mogła wejść do spółdzielni Krajowa Rada Spółdzielcza i ewentualnie przywrócić R. Sołtysiaka na stanowisko prezesa zarządu spółdzielni. Ale mam nadzieję, że uczestnicy jutrzejszego walnego zgromadzenia na to się nie złapią.
                          • jaromir_gazy To nie spółdzielnia wydała kasę! 15.06.14, 07:55
                            W związku z pytaniami kilku osób, czy to spółdzielnia sfinansowała zakup skromnych upominków wręczonych przeze mnie na wczorajszym Walnych Zgromadzeniu najbardziej aktywnym trzem członkiniom - Paniom Małgorzacie Sidorskiej, Claudii Frendler-Bielickiej i Elżbiecie Zalewskiej oraz jednemu członkowi naszej spółdzielni - Panu Andrzejowi Zalewskiemu informuję, że nie było to sfinansowane ze środków spółdzielni Jary.
                      • aleksandert Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 15.06.14, 09:45
                        Panie prezesie wczoraj na Walnym rozmawiałem z sąsiadami o dużych zadłużeniach jakie występują w naszej spółdzielni i doszlismy do wniosku, że Zarząd mógłby pomóc niektórym osobom po prostu je zatrudniając, pod warunkiem oczywiście, że mają odpowiednie wykształcenie. skorzystała by na tym i Spółdzielnia bo zmniejszałby się dług i osoba zadłużona. Pracownicy spółdzielni zwalniają się, umierają czy idą na emeryturę więc miejsca czasem są.
                        • zod_iak Re: Zmiany stawek za ogrzewanie 15.06.14, 11:45
                          walne w amerykańskim stylu
                          Jary już są w Ameryce. Hymn i prezentacja prezesa wraz z rodziną, łącznie z przypomnieniem ursynowskich korzeni, tylko brak chorągiewek i amerykańskiego luzu u widzów. Dalej poszło już po polsku. Wystąpienia tych samych osób od lat, manipulacja, pomówienia, półprawdy, kłamstwa i wzajemne obelgi. To takie polskie. Jednak wielu poczuło się jakby mieszkali na Manhattanie lub w willowej dzielnicy Los Angeles. Były kwiaty od Gazego i ogólna radość z podskokami - zwyciężyliśmy. Oby to zauroczenie nie przerosło oczekiwań, W słynnej Ameryce jest bardzo dużo slamsów.
                          • jaromir_gazy WZ w stylu amerykańsko-polskim 16.06.14, 06:27
                            Zod_iaku, to, że po ‘amerykańskim” wstępie na sobotnim WZ dalej poszło już po polsku bo jak piszesz: Wystąpienia tych samych osób od lat, manipulacja, pomówienia, półprawdy, kłamstwa i wzajemne obelgi nastąpiła polska rzeczywistość było zasługa jedynie byłego już prezesa zarządu, Ryszarda Sołtysiaka. Bo gdyby nie jego wściekły atak na p. Elżbietę Zalewską za jej aktywność w różnych lokalnych gazetkach, to zapewne nie nastąpiłyby wystąpienia wielu innych członków jak np. p. Małgorzaty Sidorskiej czy moje. Chwalenie się R. Sołtysiaka uskładaniem przez spółdzielnię za jego rządów ponad 23 milionów złotych w bliżej niewyjaśniony sposób świadczy tylko o zupełnym niezrozumieniu przez niego celu działania i zadań spółdzielni mieszkaniowych. Bo co do cholery ma z tego zwykły członek? Tym musi się bezwzględnie zająć wreszcie nowy zarząd i RN!
                            Wspomniane przez Ciebie obelgi, kłamstwa i pomówienia pod adresem członków spółdzielni padały głównie z ust R. Sołtysiaka i może i dobrze, że prowadzący zebranie częściowo na to pozwolił, bo przełożyło się to niewątpliwie na zdecydowane nieudzielenie byłemu prezesowi zarządu absolutorium za ubiegły rok.

                            Dla mnie innym godnym uwagi wydarzeniem na sobotnim WZ była beztroska, z jaką radca prawny spółdzielni, Jacek Wierzbicki, odniósł się do możliwości pozbawienia spółdzielni na kilka miesięcy organu kontroli i nadzoru jakim jest rada nadzorcza. Ale właściwie nie powinno to być dla mnie zaskoczeniem znając jego podejście do różnych spraw, gdzie dał próbkę swego zaangażowania i wiedzy prawniczej.

                            No i jeszcze rzucająca bardzo złe światło na stosunki panujące wewnątrz spółdzielni informacja ujawniona przez członka RN, S. Fronca, a dotycząca zwalnia winy na pracowników, którzy w najmniejszym stopniu nie ponosili odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenia. Nie chciałbym pracować w takiej instytucji.

                            O innych sprawach przy następnej okazji.
                            • zod_iak Re: WZ w stylu amerykańsko-polskim 16.06.14, 09:20
                              Do jaromir-gazy.
                              No tak twoja reakcja na mój komentarz na temat walnego jest w iście polskim stylu.
                              Dzielisz członków na "nas", lepszych i wszystkowiedzących i "onych", na gorszych i zwykłych członków.
                              Za rok czas pokaże efekty pracy tych "nas", jak mawiają nasi sąsiedzi: pożyjom, uwidim.
                              • jaromir_gazy Skąd ta kasa? 18.06.14, 09:44
                                Ponieważ na ostatnim naszym Walnym Zgromadzeniu były prezes zarządu, p. Ryszard Sołtysiak, za jedno ze swych największych osiągnięć podał to, że za jego rządów środki finansowe spółdzielni przyrosły od poziomu około 6 mln złotych do około 21,6 mln złotych obecnie, złożyłem wczoraj w spółdzielni pismo skierowane do pionu finansowego i przewodniczącego Komisji Rewizyjnej RN, p. Janusza Bodasińskiego, z prośbą o wyjaśnienie jakie jest źródło tego przyrostu skoro przy corocznych podziałach nadwyżek bilansowych chyba nigdy nie przewidywano kierowania jakichkolwiek ich części na ten cel.

                                Zwracam uwagę, że spółdzielnia mieszkaniowa zgodnie z celem działania nie jest instytucją służącą pomnażaniu środków finansowych a tak jednak się dzieje w przypadku spółdzielni Jary od lat. I to kosztem członków spółdzielni co jest sprzeczne z jednym z zapisów obowiązującej obecnie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Na Walnym Zgromadzeniu złożyłem stosowny wniosek w tej sprawie i oczekuję w imieniu własnym i innych członków spółdzielni rzetelnego i szybkiego jego rozpatrzenia i podania tego do naszej wiadomości. Bardzo tu liczę na wiedzę z tej dziedziny prezesa Piotra Mality.
                                • jaromir_gazy Zod_iaku, skąd ta kasa? 18.06.14, 16:12
                                  Mialem nadzieje, ze tak aktywny uczestnik tego forum jak zod_iak zajmie jakieś stanowisko w poruszonej przeze mnie bardzo ważnej sprawie cudownego przyrostu środków finansowych w spółdzielni Jary. Wszystko wskazuje na to, że w takich "sprawach" zodi_iakowi nie przystoi zabierać głosu. Za to do komentowania bzdetów jest jednym z pierwszych!
                                  • zod_iak Re: Zod_iaku, skąd ta kasa? 18.06.14, 19:00
                                    Jeśli uważasz, że hymn narodowy jest bzdetem, to wystawiasz sam sobie świadectwo. Brak pieniędzy - źle, są pieniądze - też źle. Widocznie Święty Mikołaj corocznie w grudniu dokładał do kasy spółdzielni i uzbierało się trochę.
                                    • jaromir_gazy Re: Zod_iaku, skąd ta kasa? 20.06.14, 09:43
                                      Zod_iaku, a gdzie ja napisałem, że hymn narodowy jest bzdetem? Napisałem natomiast, ze zajmujesz się przeważnie bzdetami skoro zwracasz głównie uwagę np. na analogie między obyczajami w Ameryce czy Kandzie a przebiegiem naszego walnego a nie obchodzą Cię zupełnie tak fundamentalne sprawy jak bezprawne wyciąganie kasy z naszych kieszeni, wbrew zasadom, na jakich powinno być oparte działanie spółdzielni mieszkaniowych.

                                      Bo niedopuszczalne jest doprowadzenie do niedoborów w spółdzielni – link do opisu takiej sytuacji: www.pb.pl/3733715,62603,prokurator-przeswietla-bogata-spoldzielnie jak i gromadzenie wolnych środków wbrew ustawie i statutowi. Święty Mikolaj tu nic nie dodaje, to jest tylko i wyłacznie z naszych kieszeni! Tylko w jakim celu? I do tego chwalenie się tym.

                                      To co wypisujesz jest po prostu kompromitacją i robieniem dobrej miny do zlej gry.
                                      • zod_iak Re: dla kogo ta kasa? 20.06.14, 11:18
                                        jaromir-gazy napisał: nie obchodzą Cię zupełnie tak fundamentalne sprawy jak bezprawne wyciąganie ka
                                        > sy z naszych kieszeni, wbrew zasadom, na jakich powinno być oparte działanie sp
                                        > ółdzielni mieszkaniowych.
                                        W skrzynce na listy w środę otrzymałem na firmowym papierze kredowym SMB JARY, format A 4 agitkę podpisaną przez Zarząd a dotyczącą jednej z firm ubezpieczeniowych. Zarząd rekomenduje program kompleksowego ubezpieczenia mieszkania przez jedną z firm ze składką płatną przy czynszu. /dodatkowa praca dla służb spółdzielni/
                                        Przystępując do ubezpieczenia mieszkania "przy czynszu" otrzymają Państwo nowe naliczenia czynszowe, które uwzględniać będą zadeklarowaną przez Państwa składkę. Forma agitującego pisma ma wyraźnie charakter nakazowy, co dla wielu niezorientowanych będzie skutkowało zmianą ubezpieczyciela bez możliwości porównania składek. Co z tego będzie miał "zwykły członek"- określenie prezesa z WZ?
                                        Kto w tym wszystkim ma interes i po co mącić ludziom w głowach.
                                        Obchodzą mnie tak fundamentalne sprawy jak wyciąganie kasy z naszych kieszeni.
                                        Dlatego zwracam się do " czołowego eksperta w SMB JARY" o opinię w powyższej sprawie co Ty na to jaromir-gazy?
                                        • jaromir_gazy Dla kogo ta kasa, inne 21.06.14, 21:02
                                          Ponieważ kilka osób uważa, że stało się źle, że nie nalegałem na głosowanie wniosków zgłoszonych na WZ gdyż nie wierzy, że Zarząd zechce się nad nimi "pochylić", podaję link do nich na stronie spółdzielni: www.smbjary.waw.pl/wordpress/wp-content/uploads/2014/06/WNIOSKI-WZ-14-06-.pdf

                                          Oczywiście aby do nich dotrzeć, trzeba się wcześniej zalogować co jest możliwe jeśli wcześniej wystąpiło się do administratora strony o nadanie loginu i hasła.

                                          Zapisałem sobie autorów wszystkich wniosków i mniej więcej ich treść i potwierdzam, że zgodnie z moimi oczekiwaniami, Zarząd zamieścił ich pełną treść na stronie i zamierza je tak potraktować, jak sugerowałem na WZ czyli odpowiedzieć każdemu wnioskodawcy o sposobie ich załatwienia oraz podać to na stronie spółdzielni do wiadomości wszystkich. Uważam to za lepsze rozwiązanie niż i ich głosowanie pod koniec WZ przez garstkę jego uczestników i niepotrzebne polemiki między nimi.

                                          I druga sprawa interesująca Zod_iaka - wreszcie dotarłem do informacji Zarządu o możliwości ubezpieczenia się członków spółdzielni tak bardzo krytykowanej przez Zod_iaka. Ale muszę dokładnie ją przestudiować w obliczu absurdalnych zarzutów aby na nie odpowiedzieć. W każdym razie według mnie jest to kolejna sprawa w końcu nie tak istotna dla nas ale bardzo eksponowana przez Zod_iaka co tylko utwierdza mnie w dotychczasowym przekonaniu o prawdziwych celach jego wpisów na tym forum.
                                          • jaromir_gazy Odpowiedź Zod_iakowi 22.06.14, 09:34
                                            Zod_iaku, ponieważ w poniższym Twoim tekście: W skrzynce na listy w środę otrzymałem na firmowym papierze kredowym SMB JARY, format A 4 agitkę podpisaną przez Zarząd a dotyczącą jednej z firm ubezpieczeniowych. Zarząd rekomenduje program kompleksowego ubezpieczenia mieszkania przez jedną z firm ze składką płatną przy czynszu. /dodatkowa praca dla służb spółdzielni/
                                            Przystępując do ubezpieczenia mieszkania "przy czynszu" otrzymają Państwo nowe naliczenia czynszowe, które uwzględniać będą zadeklarowaną przez Państwa składkę. Forma agitującego pisma ma wyraźnie charakter nakazowy, co dla wielu niezorientowanych będzie skutkowało zmianą ubezpieczyciela bez możliwości porównania składek. Co z tego będzie miał "zwykły członek"- określenie prezesa z WZ?
                                            Kto w tym wszystkim ma interes i po co mącić ludziom w głowach.
                                            Obchodzą mnie tak fundamentalne sprawy jak wyciąganie kasy z naszych kieszeni.
                                            Dlatego zwracam się do " czołowego eksperta w SMB JARY" o opinię w powyższej sprawie co Ty na to jaromir-gazy?
                                            będącym niewątpliwie odpowiedzią na mój zarzut, że interesujesz się jedynie sprawami marginalnymi, domagasz się mojej opinii, czynię to zgodnie ze swoja wcześniejszą obietnicą.

                                            Po pierwsze, dla mnie ten tekst nie ma charakteru, jak twierdzisz, wyraźnie nakazowego. Jest to jedynie informacja o możliwości skorzystania z ubezpieczenia oferowanego przez jakąś tam firmę i podanie szczegółów oferty. Nigdzie nie doczytałem się, że spółdzielnia np. zobowiązuje członków do zawarcia umowy ubezpieczenia – tylko wtedy byłby to nakaz. Nie widzę też choćby zachęty spółdzielni do rezygnacji z ewentualnego dotychczasowego ubezpieczenia u innego ubezpieczyciela. A więc trzeba wyjątkowo złej woli aby przypisywać takie zamiary spółdzielni.
                                            Nie potrafię odpowiedzieć, co z tej możliwości ubezpieczenia rekomendowanego (ale nie narzucanego) przez spółdzielnię będzie miał zwykły członek – sam ją o to zapytaj. Z reguły za takie występowanie w imieniu ubezpieczyciela i jakiś nakład pracy pracowników spółdzielni z tym związany odnosi ona jakieś korzyści. Może jest tak i tym razem – może w reakcji na ten wpis odezwie się ktoś ze spółdzielni.
                                            Po drugie, jakoś nie bolały Cię podobne praktyki spółdzielni w poprzednich latach – czy stało się tak w tym roku dlatego tylko, że członkiem Zarządu spółdzielni nie jest już uwielbiany przez Ciebie Ryszard Sołtysiak? W moim przekonaniu Twój zarzut o mącenie ludziom w głowach jest skierowany do nowego prezesa Zarządu. Bo informację podpisał Zarząd spółdzielni a więc i wiceprezes S. Ożarowski, który i w ubiegłym roku takie coś rekomendował razem z prezesem R. Sołtysiakiem – wtedy to Cię nie ruszało!
                                            Po trzecie gdyby rzeczywiście obchodziło Cię wyciąganie kasy z naszych kieszeni, to zająłbyś się wnikliwiej przechwałkami R. Sołtysiaka na ostatnim WZ, jak to za jego rządów w spółdzielni radykalnie wzrosły jej środki finansowe z 6 milionów zł do 21,3 milionów!. Tylko w jaki sposób, w jakim celu no i co z tego ma zwykły członek spółdzielni? Bo według mnie dosłownie nic!
                                            Po czwarte, po co ta zgryźliwość w stwierdzeniu, że jestem „czołowym ekspertem w SMB Jary” – masz jakieś kompleksy?
                                            I po piąte, kolejny raz podkreślam, że jeśli rzeczywiście masz czyste intencje, to przestań być anonimowy.
                                            • zod_iak Re: Odpowiedź do jaromir-gazy 22.06.14, 10:38
                                              Porozmawiaj z sąsiadami, nie wszyscy są oświeceni tak jak TY, wielu jest zdezorientowanych, pytają czy muszą zmieniać ubezpieczyciela, czy przez to wzrosną czynsze? W tym co napisałeś Twoje ego przerasta wszelkie granice. Szkoda czasu na dalszą dyskusję. O anonimowości wypowiadałem się już nie raz. Nie ważne kto, ważniejsze co.
                                            • jaromir_gazy Połączenie parków - projekt nr 36 22.06.14, 10:51
                                              Zachęcam przede wszystkim członków spółdzielni Jary do zainteresowania się tzw. budżetem obywatelskim na rok 2015 a w ramach niego projektem nr 36 połączenia parku im. Romana Kozłowskiego i parku im. Jana Pawła II-go polegający na tym, że utworzy się park łączący ursynowskie parki: im. Jana Pawła II i im. Romana Kozłowskiego (tzw. Kopa Cwila)! W ramach tego pomysłu zasadzi się drzewa, postawi się ławki, uporządkuje teren. Będzie to będzie miejsce dla wszystkich – rodzin z dziećmi, młodzieży, seniorów. Więcej informacji na www.laczymyparki.pl i facebook.com/laczymyparki.

                                              Dla nas, członków spółdzielni Jary utworzenie takiego parku poza wymienionymi powyżej, będzie miało przede wszystkim wymierną korzyść ekonomiczną – obecnie za tereny w naszym użytkowanie i przewidziane ewentualnie do włączenia do projektowanego parku płacimy rocznie miastu prawie 114 tys. złotych! Po utworzeniu parku ta opłata by nam odpadła!
                                              Ale żeby tak się stało, mieszkańcy Warszawy powinni przegłosować projekty, jakie powinny być ich zdaniem realizowane w ramach budżetu obywatelskiego na rok 1015. Przede wszystkim, ze względu na podany wyżej powód (ale nie tylko) powinni za projektem nr 36 zagłosować członkowie spółdzielni Jary.

                                              Więcej na ten temat na stronie internetowej: ursynow.waw.pl/page/index.php?str=2823
    • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 14.09.14, 13:00
      W jednym ze swoich utworów mistrz Wojciech Młynarski pisze: -[i] bo jedna myśl im chodzi po głowie, co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?[/i]
      Tak to w sposób najbardziej kulturalny i literacki można opisać obchody 30 lecia Domu Sztuki na Ursynowie.
      Ale działo się działo i nocy chyba było mało.
      Niestety wśród licznych "atrakcji" , straganów z kiełbasą z grilla i popcornem nie dostrzegłem obiecanego tańca na rurze, choć niektórzy członkowie Rady pląsali na trawie. Nie słyszałem również zapowiadanych, mrożących krew w żyłach opowieści marynistycznych kapitana wód dalekomorskich a zamiast the Rolling Stones posłuchałem zespołów z daleką przyszłością lub daleką przeszłością. Tylko Bębniarze dali czadu na wysokim poziomie.
      Najbardziej rozbawiły mnie opowieści Burmistrza o czasach PRL czyli o pierwszej knajpie ze striptisem na Ursynowie i wizycie słynnej Isaury w Domu Sztuki.
      Szkoda, że zainteresowania Pana Burmistrza sztuką w Domu Sztuki na tym się skończyły.
      Prezes SMB "Jary" stwierdził natomiast, że nie ma Domu Sztuki bez Ursynowa i nie ma Ursynowa bez Domu Sztuki; Czyżby były to słowa pożegnania Domu Sztuki z SMB "Jary" czy tylko przejęzyczenie?
      Piknik wyborczy Burmistrza / bo taka to była impreza/ daleko odbiegał od pięknego jubileuszu 30 lat działalności Domu Sztuki, zamiast wspomnień o pięknych kartach historii zespołu "Jaromiry" czy wspaniałego Teatru Za Dalekiego, pierwszego ursynowskiego kina, wspominano knajpę ze stiptisem.
      Rozchodzący się dym z przypalonych kiełbasek na rożnach i zapach popcornu nie pozwolił mi dłużej uczestniczyć w tym " przybytku sztuki" na świeżym powietrzu.
      Może później więcej się działo i było bardziej wesoło, ale o tym może napisze ktoś inny.
      • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 15.09.14, 07:23
        Tańca na rurze nie było (choć była ona przygotowana!) ponieważ nie zjawiła się z nieznanych organizatorom festynu powodów główna pomysłodawczyni tego punku programu. Tyle wiem na ten temat, za rzetelność tej informacji nie ręczę.

        Obchody chyba jednak w lepszym stylu niż podobne dotychczasowe, w których brała udział stosunkowo wąska grupka zaprzyjaźnionych osób z poprzednim zarządem i radą nadzorczą. Oczywiście nie wszystkim się to podoba, zwłaszcza tym, co do tej pory trzymali władzę w spółdzielni.
        • ef-ka19 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 15.09.14, 09:48
          szkoda, ze nie było ogłoszeń na klatkach schodowych o tej imprezie. Wydawało mi sie że Dom Sztuki rozpoczął działalność 29 lutego, ale może się mylę ....
        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 15.09.14, 12:44
          jaromir_gazy napisała:
          > Obchody chyba jednak w lepszym stylu niż podobne dotychczasowe,
          tak to prawda, były to obchody - szerokim łukiem / chyba organizatorzy?/ obeszli kulturę i zastąpili chałturą.
          Jubileuszem określamy okrągłe rocznice 10,20,30 lat, tak daleko moje zainteresowanie spółdzielnią nie sięga, nie wiem czy były organizowane wcześniej jakieś uroczystości jubileuszowe i kto w nich uczestniczył.
          Wiem jedno: Dom Sztuki i jego dotychczasowe osiągnięcia zasłużyły na prawdziwe jubileuszowe święto zamiast jarmarku przedwyborczego.
      • herbsta04 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 15.09.14, 19:46
        zod_iak napisał:
        > Prezes SMB "Jary" stwierdził natomiast, że nie ma Domu Sztuki bez Ursynowa i ni
        > e ma Ursynowa bez Domu Sztuki; Czyżby były to słowa pożegnania Domu Sztuki z SM
        > B "Jary" czy tylko przejęzyczenie?
        > Piknik wyborczy Burmistrza / bo taka to była impreza/ daleko odbiegał od piękne
        > go jubileuszu 30 lat działalności Domu Sztuki, zamiast wspomnień o pięknych kar
        > tach historii zespołu "Jaromiry" czy wspaniałego Teatru Za Dalekiego, pierwszeg
        > o ursynowskiego kina, wspominano knajpę ze stiptisem.

        Potwierdza się stara prawda, że każdy słyszy to co chce usłyszeć. Ja z przemówienia p. Guziała pamiętam słowa o planie zagospodarowania, który na przyszłość gwarantuje obecność placówki kulturalnej w miejscu obecnego Domu Sztuki.
        Tańca na rurze również nie zauważyłem, ale w okolicy namiotu rady podobno informowano zainteresowanych tym punktem programu, że autorka alternatywnego scenariusza imprezy przebywa obecnie na leczeniu psychiatrycznym ponieważ grozi jej co najmniej jeden proces za zniesławienie ze strony wkurzonych mieszkańców, którzy nie docenili szampańskiego humoru p. Sidorskiej. Rozumiem, że nie ma to jak żółte papiery w razie co. Dodatkowo wśród sąsiadów krążyła plotka, że mąż tej pani, ten łysy co ostatnie trzy kadencje siedział w starej Radzie i wygłaszał peany na cześć byłego prezesa, ma ambicję zostać sam prezesem zarządu. Osobiście uważam to za wyjątkowo okrutną plotkę ponieważ jak kojarzę tego człowieka z walnych to ma on zerowe kwalifikacje, i jeszcze mniejsze kompetencje do objęcia takiej funkcji.
        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 15.09.14, 21:07
          herbsta04 napisał(a):
          > Potwierdza się stara prawda, że każdy słyszy to co chce usłyszeć. Ja z przemówi
          > enia p. Guziała pamiętam słowa o planie zagospodarowania, który na przyszłość g
          > warantuje obecność placówki kulturalnej w miejscu obecnego Domu Sztuki.
          tak to prawda p. Guział wspomniał też o tym, tylko nie dodał,że tą placówkę kulturalną ma wybudować SMB "Jary" na terenie SMB"Jary" za pieniądze SMB "Jary". Łatwo dysponować cudzym majątkiem. Dom Sztuki jest naszą własnością - członków SMB"Jary" łącznie z jego 30 letnim dorobkiem i to my członkowie powinniśmy decydować o jego przyszłości.
          Oj nie ładnie herbsta04 naśmiewać się z czyjejś choroby, nie jest sztuką pisać o placówce kulturalnej i o kulturze, sztuką jest być samym kulturalnym.
        • jaromir_gazy Po co te plotki? 21.09.14, 08:54
          Herbsta04,
          nie puszczaj w obieg niedorzecznych plotek o dążeniu naszego sąsiada, Andrzeja Sidorskiego, do zostania prezesem zarządu spółdzielni Jary bo to jest po prostu niemożliwe ze względu na obowiązujący zapis Prawa spółdzielczego:
          Art. 57.
          W skład rady nie mogą wchodzić osoby będące kierownikami bieżącej działalności gospodarczej spółdzielni lub pełnomocnikami zarządu oraz osoby pozostające z członkami zarządu lub kierownikami bieżącej działalności gospodarczej spółdzielni w związku małżeńskim albo w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej i w drugim stopniu linii bocznej.


          Przecież członkiem RN jest żona tego pana i w związku z tym choćby bardzo tego chciał, chyba ma trochę oleju w głowie i nie wyskoczy z pomysłem krążącym podobno po spółdzielni. Fakt, że ten pan potrafi wyjątkowo mętnie acz podniośle mówić ale raczej nie wróżę mu sukcesu w skłonieniu członków do poparcia jego dążeń. Bo w trakcie swego zasiadania w RN oprócz tych kwiecistych wystąpień niczego chyba sensownego o nim nie można powiedzieć. Po ostatnich wystąpieniach po zakończeniu posiedzeń RN również.

          Poza tym aby myśleć o zostaniu prezesem zarządu Jarów trzeba wcześniej doprowadzić do wakatu na tym stanowisku a na to chyba się raczej nie zanosi. Chyba, że „stara” gwardia coś knuje o czym nie wiemy. Oczywiście jest to możliwe i warto się na taki scenariusz przygotować.
          Ja w każdym razie nie daję wiary plotkom o rzekomych pomysłach mojego sąsiada, A. Sidorskiego. Trzeba się jednak z wyskokami tego pana i jego zony pogodzić bo nie ma formalnych narzędzi aby uniemożliwić tego rodzaju działania i wystąpienia. Oczywiście prowadzi to do straty czasu wielu z nas ale takie są zalety demokracji.
          • herbsta04 Co dalej w Wiolinowym Pasażem? 21.09.14, 23:12
            jaromir_gazy napisała:
            > Herbsta04, nie puszczaj w obieg niedorzecznych plotek o dążeniu naszego sąsiada, Andrzeja
            > Sidorskiego, do zostania prezesem zarządu spółdzielni Jary bo to jest po prostu
            > niemożliwe

            Możliwe, nie możliwe to tylko kwestia sytuacji. Stary prezes zdaje się został wybrany z grona członków rady nadzorczej. Zdaje się, że ten łysy sobie wykoncypował podobnie. Zresztą nieważne to tylko plotka i oby tak zostało.

            Bardziej mnie martwi Wiolinowy Pasaż. Ty i Toya47 piszecie o tym, że lepiej aby inwestycja była w systemie spółdzielczym. Jeśli tak to właściwie to po co nam się w to bawić? KEN był realizowany w tej wersji i prawdę mówiąc do tej pory żałuję, że wtedy nie kupiłem tam mieszkania. Zdaje się ostateczne rozliczenie wyszło po 3,5 tysiąca, a dzisiaj 10 lat później te mieszkania można sprzedać po 10 tysia z metra. Kto się załapał ten zrobił inwestycję życia. Teraz jeśli nowa inwestycja miała by być zrealizowana w ten sam sposób to znowu kilku przyjaciół królika się załapie, a reszta nic z tego nie będzie miała. Po cholerę w takim razie w ogóle się w to bawić? Co ja czy inni mieszkańcy będą z tego mieli, oprócz podejrzeń, że obecna rada i nowy prezes się obłowią?
            • jaromir_gazy Re: Co dalej w Wiolinowym Pasażem? 22.09.14, 00:20
              Herbsta04, istotnie lepiej skupić się na Wiolinowym Pasażu a nie na Sidorskim!

              Nie pamiętam, bym kiedykolwiek optował za tą inwestycją, do tego w wariancie spółdzielczym. Ale teraz coś z tym "kukułczym jajem" trzeba zrobić - chodzi o to, aby jako członkowie spółdzielni nie ponieść strat tak jak ci ze spółdzielni Przy Metrze czy Śródmieście w Warszawie.

              Istotnie na inwestycji KEN jako spółdzielnia - oprócz zabudowy pustej działki przy al. KEN i poprawie estetyki niewiele skorzystaliśmy. Niektórzy rzeczywiście zrobili dobre biznesy - w tym ówczesny zarząd i niektórzy członkowie RN i kilka bliskich tym organom osób.

              Dlatego teraz warto wysilić umysł aby to się nie powtórzyło. Dlatego wskazana jest jak najbardziej dyskusja. Chętnie dowiem się, co ma na ten temat do powiedzenia p. R. Sołtysiak, który jest przecież nadal członkiem spółdzielni. Osobiście nie podoba mi się bardzo angażowanie w inwestycję moich pieniędzy a takie coś ma już miejsce.
              • zod_iak Re: Co dalej w Wiolinowym Pasażem? 22.09.14, 11:03
                Mój nick dla jaromir_gazy, herbsta04, efka i zapewne jeszcze niektórych, działa jak czerwona płachta na byka. Uważam, że źle mnie kojarzycie i oceniacie, ale to Wasza sprawa i nie jest moim celem wyprowadzać Was z błędu.
                Pisałem wcześniej, że inwestycja Wiolinowy Pasaż powinna być prowadzona w systemie deweloperskim, Budownictwo Spółdzielcze przy zmianach przepisów i prawa - nie ma już przecież np. mieszkań własnościowych - wprowadza wiele zagrożeń. Np. sprawa działki, która jest własnością wszystkich, dobór chętnych, do "otrzymania" mieszkania, kredyt na wstępną część inwestycji spłacany przez wszystkich członków i wiele wiele innych.
                Gdyby inwestycje prowadzone przez deweloperów były czymś złym i nie opłacalnym, to nie byłoby im tak dobrze, nie mieliby zysków.
                Po zastoju w kupnie nowych mieszkań, ponownie wzrasta na nie popyt. Jest wielka szansa przy dobrze przeprowadzonej inwestycji dobrze zarobić z korzyścią dla wszystkich członków, a nie tylko dla wybrańców. Zamiast bić pianę na październikowym Walnym, Zarząd powinien przedstawić swój własny plan i kontynuować działania inwestycyjne jak najszybciej. Tym bardziej że nie ma już tych "złych" prezesów i "złej" rady.Nikt im "nowym" nie przeszkadza. Niech się wykażą i za swoją działalność biorą odpowiedzialność.
                • jaromir_gazy Re: Co dalej w Wiolinowym Pasażem? 22.09.14, 11:46
                  Zod_iaku, zamiast znowu pisać komunały, zechciej wykazać, że w systemie deweloperskim budowy WP nie będzie zagrożeń tych, które Twoim zdaniem towarzyszą opcji budowy w systemie spółdzielczym. Dlaczego w tym ostatnim zawsze będą te zagrożenia, których Twoim zdaniem nie będzie w systemie deweloperskim.
                  • zod_iak Re: Co dalej w Wiolinowym Pasażem? 22.09.14, 12:01
                    jaromir_gazy napisała:
                    Dlaczego w tym ostatnim zawsze będą te zagroż
                    > enia, których Twoim zdaniem nie będzie w systemie deweloperskim.

                    Odpowiadam najprościej jak można:
                    system spółdzielczy ukierunkowany jest na kombinatorstwo, przekręty i machlojki, natomiast deweloperski ukierunkowany jest na zysk.
                    W naszym przypadku deweloperem ma być Spółdzielnia, a zysk do podziału wszystkich członków.
                    • zod_iak Re: Co dalej w Wiolinowym Pasażem? 22.09.14, 12:17
                      cd. Za prawidłowe prowadzenie inwestycji odpowiedzialny jest Zarząd/ i jego doradcy/. Walne już odpowiednie decyzje dotyczące inwestycji podjęło przed kilku laty.
                      • jaromir_gazy Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli racji! 26.09.14, 08:50
                        Aby nie powtórzyła się sytuacja sprzed kilku lat, gdy 22 osoby zdecydowały za około 6500 osób o Wiolinowym Pasażu - przeczytajcie komunikat spółdzielni: www.smbjary.waw.pl/wordpress/
                        • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 26.09.14, 10:24
                          "I tak trzymać," podjęcie przez Walne jakiejkolwiek zaproponowanej przez Zarząd uchwały powoduje anulowanie podjętych przez Walne poprzednich uchwał i zaprzestanie prac nad inwestycją lub rozpoczęcie ich od nowa. Siedem lat pracy i nasze pieniądze pójdą do kosza.
                          Gdzie sens? gdzie logika?
                          • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 26.09.14, 17:27
                            Zod_iaku, trzymaj się za swoja a nie moja kieszeń! Ze swoimi pieniędzmi możesz robić co Ci się żywnie podoba, od moich pieniędzy odczep się.

                            Coraz więcej znajomych jest bowiem przeciwna jakiemuś finansowaniu, nawet przejściowemu, inwestycji Wiolinowy Pasaż z pieniędzy wspólnych czyli naszych. Słusznie uważają, że dlaczego niby mają finansować przedsięwzięcie dla mniej więcej 200 osób gdy ich potrzeby od wielu lat nie zostały zaspokojone. Spółdzielnia, w której mieszkamy to przede wszystkim eksploatacja obecnych zasobów a nie budowa nowych.

                            Nic nie mam przeciwko temu abyś zmobilizował tych 22 głosujących wiele lat temu za inwestycją do wyłożenia kasy na jej rozpoczęcie. Nie napracujesz się zbyt wiele odwiedzając ich i przekonując do mojej propozycji bo nie ma ich tak wielu.
                            • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 26.09.14, 17:56
                              Sidorowo jak zwykle kłamie. Z tego co mi wiadomo budowa w systemi developerskim wymaga finansowania przynajmniej stanu zero. Na to nie ma pieniędzy. Trzeba by brać kredyty. To zje jakikolwiek zysk, do tego jest bardzo ryzykowne i może zakończyć się klapą. W systemie spółdzielczym sami spółdzielcy finansują budowę z własnych środków. Inwestycja jest bezpieczna, praktycznie zero ryzyka że zostaniemy z dziurą w ziemii. Do tego zysk dla spółdzielców konkretny bo nabywcy zapłacą cenę za grunt tak jak byśmy go sprzedali na wolnym rynku. Pokryją też obecne koszty projektu i prac które spółdzielnia już podjęła. Nic się nie zmarnuje jak sidorowo pisze. Żadne siedem lat nie pójdzie w błoto i żadni cwaniacy się nie "nachapią" Więc nie mieszaj spółdzielcom w głowach cyniczny cwaniaku.
                              • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 26.09.14, 18:30
                                Po wyjaśnieniu enigmy 123400 dochodzę do wniosku, że jest jakiś sens w wariancie budowy w systemie spółdzielczym - dokładnie nie zagłębiałem się w niego ale jeśli potencjalni inwestorzy z góry pokryją wszystkie koszty a do tego zapłacą wszystkim członkom spółdzielni za grunt, za który przez wiele lat płaciliśmy, to wygląda to dość zachęcająco.

                                Moim zdaniem jest to znacznie korzystniejsze niż ewentualna sprzedaż komuś działki (bo jest taki pomysł) i utrata praktycznie kontroli nad tym, co jej kupiec potem na niej wybuduje.
                              • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 26.09.14, 18:49
                                enigma123400 napisał(a)
                                > W systemie spółdzielczym sami spółdzielcy finansują budowę z
                                > własnych środków.
                                Do tego zysk dla spółdzielców konkretny bo nabywcy zap
                                > łacą cenę za grunt tak jak byśmy go sprzedali na wolnym rynku. Pokryją też obe
                                > cne koszty projektu i prac które spółdzielnia już podjęła.

                                To znaczy najpierw potencjalni nabywcy uskładają odpowiednią kwotę pieniędzy, kupią od spółdzielni działkę i zaczną budować
                                To będzie novum na rynku budowlanym.
                                • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 07:30
                                  Novum na rynku cynizmu to jesteście Wy - sidorow. A sprawa wygląda banalnie prosto. Spółdzielcy chcący nabyć cokolwiek w nowej nieruchomości wpłacają pieniądze na każdy etap. W cenę wliczony jest grunt. Przed rozpoczęciem etapu zero do spółdzielni wpłacone zostają przez budujących spółdzielców środki na ten etap (i na kolejne). Nie ma potrzeby finansowania inwestycji z pieniędzy spółdzielni. Zarabiamy na tym wartość działki. Działka jest warta około 15-20 milionów. Inwestycja nie jest zagrożona. Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Sołtysiak mówił o hipotetycznych 20 milionach zysku brutto. Od tego odejmij manipulancie koszt kredyru i wyjdzie na to samo a zysk niepewny bo inwestycja może nie wypalić. Poznaj najpierw prawo a potem manipuluj. W systemie deweloperskim najpierw musisz oddać kolejny etap żeby dostać pieniądze. Wyłożysz na to cwaniaku? Bo ja nie mam ochoty ryzykować. I nie bredź więcej o tym że najpierw budujący zapłacą za działkę. Już z pierwszą wpłatą pokryją część działki i dotychczasowych kosztów. Na koniec budowa zostanie rozliczona i wyjdziemy na plus conajmniej 15 milionów na czysto!
                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 08:30
                                    Zod_iaku, skoro piszesz: To znaczy najpierw potencjalni nabywcy uskładają odpowiednią kwotę pieniędzy, kupią od spółdzielni działkę i zaczną budować. To będzie novum na rynku budowlanym. to uważasz, że w systemie deweloperskim potencjalni nabywcy mogą nie mieć pieniędzy będące przedmiotem ich zainteresowania mieszkania i nie jest wymagana działka, na której będzie budowany budynek z mieszkaniami? Czy w systemie deweloperskim powszechnie panującym obecnie w Polsce jest jakimś novum, że osobnik zainteresowany uzyskaniem mieszkania musi mieć pieniądze na nie? To w systemie spółdzielczym, zapewne tańszym niż deweloperski, potencjalny właściciel mieszkania nie będzie miał kasy na nie a w systemie deweloperskim, droższym, kasę będzie miał? Czy kompletnie Ci się w tej łepetynie już pomieszało?

                                    A teraz co do tzw. wspólnych pieniędzy – owszem, są one wspólne ale nie mogą być wydawane na interesy „niewspólne” czyli np. sfinansowanie kosztów inwestycji takiej jak Wiolinowy Pasaż dla tylko około 200 potencjalnych nabywców w niej mieszkań, do tego często nie będących członkami spółdzielni. Ponadto dochodzi do tego sprawa, jak te „wspólne” pieniądze zostały przez spółdzielnię uzyskane bo na pewno nie tak, jak w Jarach owe słynne już 7,5 miliona złotych będące niby zwrotem przez nas jakiejś wydumanej przez cwaniaczka G. Kretkiewicza „pożyczki wewnętrznej”. Pogoogluj trochę w sieci, może znajdziesz wyrok Sądu Najwyższego bodajże z roku 2006, że takie „operacje” są niezgodne z prawem!
                                    Jeśli już bierzesz się za publiczne pisanie to miej trochę wiedzy!

                                    Do enigmy 123400 - chyba Twoje wyliczenia są zbyt optymistyczne - przy cenie działki, jak podajesz, około 20 milionów złotych i około chyba 200 mieszkań w inwestycji, sam koszt działki na jedno mieszkanie to średnio 100 000 złotych! Ciężko zatem będzie znaleźć wobec tego chętnych! I nasz "zarobek" rzędu 15 mln złotych jest problematyczny.
                                    • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 09:00
                                      Żeby doprowadzić spółdzielnię do upadku, proponuję Zarządowi w dalszym ciągu korzystać z takich "ekonomistów" jak enigma i jaromir_gazy.
                                      powodzenia.
                                      • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 09:28
                                        Zod-iaku, dlaczego nie odpowiedziałeś na moje wątpliwości? Brak Ci rzeczowych argumentów i uciekasz w ogólniki?

                                        Chciałbym Cię poinformować, że jest bardzo wiele spółdzielni, które poprzez działalność inwestycyjną a'la zod_iak są w bardzo poważnej sytuacji finansowej, grozi lub groził im nawet upadek. A sytuacja ratowana jest wyciąganiem od nas pieniędzy.
                                        Wymienię tylko kilka: Przy Metrze, Mokotów, PAX, Śródmieście w Warszawie, Śródmieście w Łodzi, Kozanów IV we Wrocławiu. Sąsiednia spółdzielnia Służew nad Dolinka sporo dołożyła do inwestycji przy Elsnerów 11. A o wielu nie ma informacji w mediach.

                                        Podobno są takie spółdzielnie, które dobrze wyszły na inwestycjach ale szczegóły tego nie są znane. Nie hołduj zasadzie, że gdy spółdzielnia nie buduje, to jest kiepska jak kiedyś głosił uparcie niejaki Janusz Połeć. O ile dobrze pamiętam, to jako spółdzielnia na inwestycji KEN tez nie wyszliśmy najlepiej - w każdym razie nie nastąpiła a dla nas obniżka opłat jak zapowiadano.
                                      • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 09:56
                                        zod_iak napisał:
                                        > Żeby doprowadzić spółdzielnię do upadku, proponuję Zarządowi w dalszym ciągu ko
                                        > rzystać z takich "ekonomistów" jak enigma i jaromir_gazy.


                                        No co za gorąca dyskusja się zrobiła. Krętacz Zod_iak znowu w akcji. Ostatnio nam wmawiał, że decyzja o obniżeniu stawek zaliczek za C.O. jest zła bo będą mniejsze zwroty, tylko zapomniał dodać, że żeby dostać jakikolwiek zwrot trzeba najpierw zapłacić zawyżoną zaliczkę....hehehe
                                        Teraz twierdzi, że inwestycja w wariancie spółdzielczym doprowadzi nas do bankructwa....
                                        Wczoraj miałem okazję spotkać się z kumplem z Warchałowskiego, który jest inwestorem w Zadaniu III realizowanym przez Imielin. Nawet nie wiedziałem, ale Imielin od kilku lat realizuje wszystkie inwestycje w wariancie spółdzielczym. Członkowie spółdzielni nabywają mieszkania po kosztach do których jest wliczona wartość działki. Wychodzi przynajmniej u mojego kumpla po 7200 zeta brutto za metr mieszkania, ale podobno było też drożej w zależności od atrakcyjności lokalu. Chętnych było tylu, że musiano robić losowanie. Płacą w ratach zgodnie z postępami budowy. Na moje pytanie co mają z tego pozostali członkowie, którzy nie byli zainteresowani budową usłyszałem, że pieniądze jakie spółdzielnia dostaje za grunt idą na sfinansowanie lokali użytkowych, które pozostają własnością całej Spółdzielni i są wynajmowane. Po walnym każdy z mieszkańców dostaje rocznie jakieś 300 zeta ekstra z podziału zysku z działalności gospodarczej, które idzie na poczet czynszu. To tyle jak to robią sąsiedzi.
                                    • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 09:36
                                      jaromir_gazy: Czy sądzisz że buduję się za darmo? Koszt budowy to około 4-5 tysięcy. Do tego dokładasz cenę gruntu, Wszystko się zgadza. Co do zodiaka_sidorskiego to był on w radzie 6 lat! I sczuje od roku, Czy spółdzielnia zbankrutowała? Do tego w systemie spółdzilczym obejmiemy całą powierzcnię użytową. Co daje około 20-50 PLN (zależnie od powierzchni mieszkania) miesięcznie mniej czynszu. Zodiak_sidorscy jak widzimy lobbują za czymś. Pytanie dlaczego?
                                      • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 10:01
                                        Enigmo 123400, co się zgadza?
                                        Bo przy podanej przez Ciebie cenie działki, na której ma być Wiolinowy Pasaż - 20 mln. złotych i 200 mieszkaniach, wartość gruntu na jedno mieszkanie to przeciętnie 100 000 złotych! To wpłynie przecież bardzo istotnie na koszt m. kw. mieszkania - przy mieszkaniu około 50 m. kw będzie to 2000 zł. Dodaj do tego koszt budowy i skąd wobec tego Twoja cena m. kw około 4-5 tys. złotych? Raczej bardzo wątpliwe.
                                        • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 10:05
                                          Enigmo123400, a czy przypadkiem według Ciebie zod_iak (podobno A. Sidorski znowu według Ciebie) nie jest zainteresowany mieszkaniem w WP? Ale wówczas optowalby raczej za wariantem spółdzielczym! Nic z tego nie rozumiem, brak jakiejkolwiek logiki! Ale to jest cechą wielu, niestety, osób. Być może i zod_iaka.
                                          • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 10:10
                                            No, 7200 za m.kw. to nie 5000 jak chce enigma123400!

                                            A dywagacje zod_iaka na temat opłat za podgrzanie wody to czysty idiotyzm, nie pierwszy i chyba nie ostatni u niego!
                                            • jaromir_gazy Energia cieplna w smb Jary 27.09.14, 10:26
                                              Moim zdaniem traktowanie spraw energii cieplnej w spółdzielni Jary przez poprzedni zarząd to jeden wielki skandal i już tylko to powinno być wystarczającym powodem wywalenia poprzedniego prezesa. I również jego zastępca, S. Ożarowski bezpośrednio za to odpowiedzialny, powinien też za to wylecieć. I zupełnie nie rozumiem dlaczego z takim zapałem bronił go A. Sidorski na ostatnim walnym zgromadzeniu.

                                              Niewielu członków ma świadomość, ze w wielu budynkach ilość ciepła konieczna do podgrzania wody wzrosła od 2006 (jak to wytłumaczy nam zod_iak?), moce zmówione do budynków dla co i cw nie odpowiadają zupełnie wzorom do tego stosowanym itp. I dochodzi do tego, że moce zamówione dla cw są dla niektórych budynków większe niż dla takich, w których mieszka więcej osób i jest większe zużycie ciepłej wody. Istny cyrk, do tego niedorzeczne tłumaczenia spółdzielni dlaczego tak jest !
                                              • enigma123400 Re: Energia cieplna w smb Jary 27.09.14, 11:13
                                                jaromir_gazy: Nie rozumiesz o co chodzi? Jak zwykle o pieniądze.
                                                • jaromir_gazy Re: Energia cieplna w smb Jary 27.09.14, 11:28
                                                  Enigmo123400, pisz mniej enigmatycznie!
                                                  Nie wiem, na które moje wpisy odpowiadasz - czy te dotyczące WP czy energii cieplnej w sm Jary?
                                                  Jeśli odpowiadasz na moje wpisy dotyczace WP, to nie mam pojęcia o jakie pieniądze i dla kogo.

                                                  Natomiast jeśli Twój ostatni wpis dotyczy energii cieplnej, to istotnie chodzi o bardzo duże pieniądze, które latami tracili członkowie spółdzielni przepłacając za ogrzewanie i podgrzanie wody. Mam nadzieję (oraz zapewne mieszkańcy budynków płacących najwięcej za ciepło), że nowy zarząd rozumie istotę i wagę problemu i szybko przystąpi do prostowania sytuacji.
                                            • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 18:54
                                              "No, 7200 za m.kw. to nie 5000 jak chce enigma123400! "

                                              Czytaj ze zrozumieniem proszę. Pisałam że 4-5 + (PLUS!) cena gruntu!
                                              • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 21:12
                                                Nadal oczekuję na najważniejszą informację w tym wszystkim - jak to finansować, obojętnie w jakim wariancie! Bo zdaje się, tego problemu dyskutanci o inwestycji WP unikają.
                                                • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 23:06
                                                  @Jaromir_gazy:
                                                  W wariancie spółdzielczym koszty budowy finansują w całości inwestorzy. W systemie deweloperskim wysokość środków koniecznych do zapewnienia płynności przez inwestora zależy od kilku czynników - ilości podpisanych umów deweloperskich w momencie rozpoczęcia budowy, wysokości zaliczki wpłacanej przez kupujących, ustalonego harmonogramu wpłat oraz terminowości realizacji wpłat zgodnie z harmonogramem/wypłacalności kupujących (zakładam, że koszty do uzyskania pozwolenia na budowę zostały już poniesione/stracone więc ich rozważanie nie dotyczy). Aby zabezpieczyć realizację wariantu deweloperskiego spółdzielnia musiałaby poczekać z rozpoczęciem budowy na odpowiednią ilość podpisanych umów deweloperskich.

                                                  Natomiast zastanawiające jest dla mnie stwierdzenie "W wariancie spółdzielczym członkowie Spółdzielni mają prawo do nabycia mieszkań w cenie kosztów budowy plus wartość gruntu na którym będzie posadowiona inwestycja.". Co do zasady rozliczanie kosztów inwestycji mieszkaniowej przewiduje realnie poniesione koszty a nie teoretyczną wartość rynkową posiadanego już prawa użytkowania wieczystego. Zgodnie z Regulaminem rozliczania kosztów inwestycji mieszkaniowych i ustalania wartości początkowej lokali w Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Jary” kosztem pośrednim może być koszt nabycia terenu na własność lub opłaty za wieczyste użytkowanie terenu w okresie realizacji inwestycji.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 28.09.14, 07:30
                                                    Chmielu99, mnie zastanawia Twój wpis i zawarte w nim stwierdzenia.

                                                    Czy mamy rozumieć, że w systemie deweloperskim nie jest wymagane posiadanie całości środków do realizacji przedsięwzięcia – bo tak można wnioskować z Twojej wypowiedzi! Bo odnośnie wariantu spółdzielczego piszesz o wymogu zgromadzenia środków na całość przedsięwzięcia natomiast omawiając wariant deweloperski piszesz dość enigmatycznie o czynnikach mających zapewnić płynność finansową. Nie widzę tu jednoznacznego Twojego stwierdzenia, skąd mają być pieniądze na realizacje inwestycji. Czy w tym wariancie tzw. inwestorzy nie pokrywają pełnych kosztów budowy? Jeśli nie oni to kto? Czy w przeciwieństwie do wariantu deweloperskiego, w którym jak piszesz, trzeba czekać na z rozpoczęciem budowy na odpowiednią ilość podpisanych umów deweloperskich, a w wariancie spółdzielczym takiego wymogu nie ma? Dlaczego piszesz przy okazji tego wariantu, że mamy praktycznie zapomnieć o poniesionych już kosztach?

                                                    Dlaczego zastanawia Cię oczywisty chyba wymóg, aby członkowie Spółdzielni mający prawo do nabycia mieszkań w cenie kosztów budowy pokryli również wartość gruntu na którym będzie posadowiona inwestycja. Co w tym dziwnego – przecież latami wszyscy za ten grunt płaciliśmy zatem mamy komuś teraz uczynić prezent? A czy w wariancie deweloperskim za grunt inwestorzy nie płacą? Nie zaglądałem do regulaminu budowy mieszkań w spółdzielni Jary ale jeśli jest w nim zapis przewidujący ponoszenie przez inwestorów kosztów jedynie wieczystego użytkowania gruntu w okresie budowy dla nich budynku to jest coś nie tak. Mam rozumieć, ze dostaną grunt pod budynkiem i w jego otoczeniu praktycznie za darmo?
                                                    Nie wiem, jak to było przy okazji budowy KEN 103 i 105 – warto sprawdzić, czy Edbud nam za grunt coś zapłacił.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 28.09.14, 09:41
                                                    To co napisał chmielu99 w swoim poście, to nic innego jak to o czym ja pisałem. Treść ta sama tylko forma inna.
                                                  • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 28.09.14, 21:45
                                                    @jaromir_gazy, poruszasz kilka wątków:

                                                    1) prawo do użytkowania wieczystego nieruchomości - czy wartość rynkowa tego prawa może stanowić koszt w systemie spółdzielczym - zgadzam się z Tobą, że inwestorzy (członkowie Spółdzielni) powinni pokryć wartość rynkową gruntu (czyli kalkulacja ceny m2 mieszkania powinna uwzględniać taką wartość działki jaką spółdzielnia otrzymałaby sprzedając ją na wolnym rynku), tak byłoby sprawiedliwie i z korzyścią dla wszystkich spółdzielców, a nie tylko dla znajomych królika, którzy załapią się na tanie mieszkania (koronny argument przeciwników realizacji inwestycji w systemie spółdzielczym). Mnie zastanawia tutaj co innego - czy prawnie jest to dopuszczalne. Pomijając zapisy obecnego regulaminu, które można zmienić, co do zasady przy rozliczaniu inwestycji w systemie spółdzielczym stosuje się podejście poniesionych kosztów (pośrednich i bezpośrednich) - natomiast SBMJ nie nabyło prawa użytkowania wieczystego działki budowlanej a posiada ją od dawna więc jej 'koszt' wynosi 0 - stąd moje wątpliwości, które powinien rozwiać prawnik zanim wariant spółdzielczy zostanie poddany głosowaniu jako korzystny dla wszystkich członków spółdzielni.

                                                    2) nie rozumiem za bardzo odniesienia do sprzedaży działek KEN103 i 105 Edbudowi. Sprzedaż działki stronie trzeciej to realizacja scenariusza "9. sprzedaży prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przeznaczonej pod inwestycje;" i nie ma nic wspólnego z wariantem spółdzielczym.

                                                    3) Jeżeli chodzi o Twoje pytanie dot. "pieniędzy na realizację inwestycji" to jest ono nieprecyzyjne. Generalnie przy inwestycjach są dwa aspekty finansowe:
                                                    a) budżetu kosztowego i przychodów
                                                    b) płynnościowy (relacji przepływów pieniężnych dodatnich i ujemnych w czasie)

                                                    Jeżeli chodzi o a) to niezależnie od tego czy inwestycja będzie realizowana w wariancie spółdzielczym czy deweloperskim, pieniądze na realizację inwestycji pochodzić będą od nabywców mieszkań. W przypadku wariantu deweloperskiego przychody (źródło pokrycia kosztów) będą relatywnie wyższe, gdyż inwestor (spółdzielnia) może swobodnie dyktować cenę mieszkania (w przeciwieństwie do wariantu spółdzielczego, w którym cena wynika z rozliczenia rzeczywiście poniesionych kosztów).

                                                    Kwestia płynności (b) jest bardziej skomplikowana w wariancie deweloperskim (w spółdzielczym to działa prosto, nabywcy wpłacają kasę, spółdzielnia buduje kolejny etap za wpłacone środki). Odpowiadając na Twoje pytanie - nawet w przypadku realizacji inwestycji w formule deweloperskiej nie jest konieczne posiadanie całości środków do realizacji inwestycji ale zgodnie z ustawą deweloperską z 2012 r. funkcjonują tzw. rachunki powiernicze w ramach których deweloper otrzymuje środki wpłacone przez nabywców mieszkań dopiero po zamknięciu danego etapu budowy (co jest weryfikowane przez bank prowadzący rachunek powierniczy). W związku z tym niezbędne jest posiadanie pewnej puli środków finansowych przez dewelopera zapewniających bieżącą płynność (jaka to kwota to zależy od wielu zmiennych, głównie od harmonogramu rzeczowo-finansowego inwestycji oraz ilości podpisanych umów z nabywcami). Wbrew temu co sugerujesz ta kwota nie stanowi wkładu finansowego spółdzielni, a jedynie tak zwany kapitał obrotowy zapewniający płynność.

                                                    4) dlaczego mamy zapomnieć o poniesionych już kosztach? - tylko w rozumieniu płynnościowym - bo zostały już pokryte (sfinansowane) więc nie musimy się martwić o źródła ich finansowania. Oczywiście przy analizie wszystkich proponowanych scenariuszy dot. dalszych losów WP powinny być one wzięte pod uwagę jako potencjalna strata w przypadku decyzji o rezygnacji z inwestycji. Ponadto rezygnacja z inwestycji to wg mnie prezent dla mieszkańców enklawy Wiolinowa kosztujący pozostałych spółdzielców 20 mln zł.

                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 07:13
                                                    Chmielu88, dużo znowu napisałeś ale osobiście nadal nie widzę istotnej różnicy pomiędzy korzyściami wynikającymi z formuły spółdzielczej i deweloperskiej. Od dawna wiemy, że w spółdzielczej spółdzielnia nie zarabia na członkach, w deweloperskiej może.

                                                    Moje zasadnicze pytanie to po co spółdzielnia ma na kimkolwiek zarabiać i w jakim celu ma gromadzić zarobione pieniądze? Obecnie nasza spółdzielnia ma sporo środków zgromadzonych w sposób nieuczciwy, wręcz drogą oszustwa i na dobrą sprawę nie wiadomo po co. Osobiście twierdzę, że w celu rozpoczęcia inwestycji ale nikt nie chce tego potwierdzić. I to jest skandal. I moim zdaniem w pierwszej kolejności powinniśmy to zalatwić i wyłudzone od nas pieniądze powinny do nas wrócić.

                                                    Chmielu, czy w wariancie spółdzielczym nie jest konieczna płynność finansowa? Moim zdaniem w obu to jest konieczne. Chyba, że zakłada się milcząco, że w razie jaj braku sięgnie się znowu po nasze pieniądze np, na eksploatację czy remonty - tak było i jest w wielu spółdzielniach i raczej marnie one skończyły. I dlatego w innych krajach, gdy powstała spółdzielnia eksploatująca (po wybudowaniu mieszkań), to więcej nie buduje bo ma się zajmować eksploatacją zasobów w interesie swoich członków a nie dość niepewną budową nowych mieszkań. A jak wiadomo, u nas nie było (może teraz będzie) z tym najlepiej czego najbardziej krzyczącym przykładem jest skandaliczna sytuacja dotycząca opłat za ogrzewanie i podgrzanie wody - tracimy na skutek tego ogromne pieniądze!

                                                    I na koniec - zechciej mi wskazać w naszym statucie zapis mówiący, że celem naszej spółdzielni jest pomnażanie (inwestycje finansowe) środków finansowych. Moim zdaniem takiego nie ma.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 09:50
                                                    Warto przeczytać (ale ze zrozumieniem), zwłaszcza powinni uczynić to zwolennicy inwestycji WP:
                                                    biznes.pl/magazyny/nieruchomosci/mieszkania/co-sie-dzieje-z-cenami-mieszkan,5659194,magazyn-detal.html
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 10:03
                                                    Szacunek dla chmielu99.
                                                    Po interesującym tekście chmielu99 wielu osobom czytającym forum powinno się rozjaśnić w głowach, inwestycja Wiolinowy Pasaż to nie budowa domku na własnej działce, to wielo, wielo milionowe przedsięwzięcie. Temat trudny ale do zrealizowania dla fachowców.
                                                    Dla doradcy Zarządu - jaromir_gazy - widać za trudny, bo zmienia temat.
                                                    W ostatnim poście jaromir_gazy napisała: Obecnie nasza spółdzielnia ma sporo ś
                                                    > rodków zgromadzonych w sposób nieuczciwy, wręcz drogą oszustwa i na dobrą spraw
                                                    > ę nie wiadomo po co..... I moim zdaniem w pierwszej ko
                                                    > lejności powinniśmy to zalatwić i wyłudzone od nas pieniądze powinny do nas wró
                                                    > cić.

                                                    Czytając to, każdy uczciwy i dociekliwy członek spółdzielni powinien dowiedzieć się do kogo te pieniądze powinny wrócić skoro są w spółdzielni i stanowią część jej majątku, a majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 10:31
                                                    Zod_iaku, przecież wyraźnie napisałem, że te ukradzione nam pieniądze powinny wrócić do na bezpośrednio! One nie mogą być majątkiem spółdzielni!

                                                    A tak w ogóle mądralo to podaj nam, co jest majątkiem spółdzielni bo do tej pory nikt tego nie określił. Owszem, jesteśmy niby właścicielami majątku tylko nie wiadomo jakiego!
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 10:51
                                                    jaromir_gazy napisała: > A tak w ogóle mądralo to podaj nam, co jest majątkiem spółdzielni bo do tej por
                                                    > y nikt tego nie określił. Owszem, jesteśmy niby właścicielami majątku tylko nie
                                                    > wiadomo jakiego!

                                                    odpowiadam: Część fotela prezesa / jeżeli nie siedzi na własnym/ tez może być Twoja. -:)
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 10:58
                                                    Mądralo zod_iaku, podaj mi jakikolwiek zapis ustawowy mówiący jednoznacznie, co jest majątkiem spółdzielni. Nie kombinuj ale zacytuj konkretny zapis ustawy, wtedy podyskutujemy.

                                                    Bo jak na razie, nie masz żadnych argumentów a przywoływany przez Ciebie art. 3 Prawa spółdzielczego mówi, że majątek spółdzielni do nas należy ale nie wiadomo, co jest tym majątkiem.
                                                  • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 11:56
                                                    > I na koniec - zechciej mi wskazać w naszym statucie zapis mówiący, że celem nas
                                                    > zej spółdzielni jest pomnażanie (inwestycje finansowe) środków finansowych. Moi
                                                    > m zdaniem takiego nie ma.

                                                    Nie trzeba szukać tak daleko, wystarczy odcyfrować skrót SMB :-)

                                                    A całkowicie poważnie to Par. 5 pkt. 2 ppkt. 4) Statutu wymienia jako cel istnienia spółdzielni:

                                                    4) budowanie lub nabywanie budynków w celu wynajmowania lub sprzedaży znajdujących się w tych budynkach lokali na własny rachunek dla osiągnięcia zysku,

                                                    Do obowiązków zarządu należy zabezpieczenie majątku spółdzielni, a więc najlepsze możliwe (biorąc pod uwagę wszelkie argumenty) dysponowanie aktywami spółdzielni.

                                                    W wariancie spółdzielczym płynność zapewniają wpłaty od inwestorów więc nikt nie sięgnie po pieniądze przeznaczone na remonty :-)

                                                    Zgromadzone środki przez spółdzielnię nie znikną (chyba że dojdzie do oszustwa). Póki co są i stanowią majątek wszystkich członków spódzielni.
                                                  • piotr_malita Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli racji 29.09.14, 12:58
                                                    Szanowni Państwo! Bardzo mnie cieszy, że temat inwestycji "Wiolinowy Pasaż" czy to w wariancie deweloperskim czy to w spółdzielczym wzbudza tak duże zainteresowanie. Gorąco apeluję do wszystkich użytkowników tego forum o obecność na Walnym Zgromadzeniu. Jeśli mogę prosić to namawiajcie Państwo również swoich sąsiadów do obecności jako, że temat dotyczy wszystkich mieszkańców osiedla. Proszę pamiętać, że Zarząd będzie zobowiązany do realizacji uchwał Walnego Zgromadzenia niezależnie od tego ile osób przyjdzie i jakie podejmie decyzje.
                                                    Serdecznie Pozdrawiam.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 29.09.14, 16:49
                                                    piotr_malita napisał(a):

                                                    >Proszę pamiętać, że Zarząd będzie zobowiązany do realizacji uchwał Walnego Zgromadzenia
                                                    >niezależnie od tego ile osób przyjdzie i jakie podejmie decyzje.

                                                    A jakie jest stanowisko Zarządu?, przecież Panowie dysponujecie pełną wiedzą faktyczną, ekonomiczną, prawną. Który z przedstawionych wariantów jest wg. Panów najkorzystniejszy dla nas członków spółdzielni?
                                                    Jeżeli na forum odbywa się "wymiana zdań" z Panów udziałem uważam że dobrze byłoby jeszcze przed oficjalną dyskusją na Walnym, poznać Panów opinie o poszczególnych wariantach.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 30.09.14, 08:00
                                                    Chmielu 99, widzę, że jesteś dość dobrze zorientowany w wielu sprawach dotyczących dążenia niektórych członków spółdzielni do realizacji inwestycji WP bez względu na realne uwarunkowania.

                                                    Wskazałeś na zapisy naszego statutu pozwalające na budowę mieszkań na sprzedaż w celu osiągnięcia zysku. Może zatem jako ten dobrze zorientowany zechciałbyś się podzielić z nami wiedzą, jakie było założenie właśnie budowy mieszkań na sprzedaż z zyskiem? Bo chyba nie tylko dla kilku osób jak to miało miejsce w przypadku budowy KEN 203 i KEN 105. Czemu ma ewentualnie osiągnięty zysk służyć? Bo Twoje stwierdzenie, że Do obowiązków zarządu należy zabezpieczenie majątku spółdzielni, a więc najlepsze możliwe (biorąc pod uwagę wszelkie argumenty) dysponowanie aktywami spółdzielni. jest czymś oczywistym. Ale ja nie widzę logicznego związku między budową mieszkań w celu osiągnięcia zysku i tym, co napisałeś.

                                                    Bo od 2001 na przestrzeni lat nasze zasoby finansowe bardzo się zwiększyły (w sposób niezgodny z prawem), nie przełożyło się to w żaden sposób na poprawę stanu naszych zasobów ani na zmniejszenie naszych comiesięcznych opłat więc po co dalej zasoby finansowe powiększać poprzez ewentualny zarobek na inwestycji WP? Co mi z tego, że gromadzone przez spółdzielnię środki niby nie znikają skoro nic z tego nie mamy! Wolę, aby ten niby mój majątek był w dyspozycji wyłącznie mojej a nie zarządu, rady nadzorczej czy walnego zgromadzenia a wiec organów spółdzielni kierujących się jedynie swoimi a nie większości z nas interesami.
                                                  • piotr_malita Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 30.09.14, 08:35
                                                    zod_iak napisał:
                                                    >Jeżeli na forum odbywa się "wymiana zdań" z Panów udziałem uważam że dobrze był
                                                    > oby jeszcze przed oficjalną dyskusją na Walnym, poznać Panów opinie o poszczegó
                                                    > lnych wariantach.

                                                    Szanowny panie Zod_iaku. W ciągu najbliższych tygodni zarząd planuje intensywne konsultacje ze wszystkimi komitetami domowymi w kwestii najbliższego Walnego Zgromadzenia. Serdecznie zapraszam. Jeśli w Pana domu nie ma komitetu domowego zapraszam do Spółdzielni. Niestety, ze względów prawnych i ochrony danych handlowych otwarta dyskusja zarządu spółdzielni na forum dostępnym dla osób trzecich na temat prywatnego majątku członków Spółdzielni nie jest możliwa. Mam nadzieję, że już od czwartku na stronie Spółdzielni będzie dostępny biuletyn informacyjny, w którym znajdziecie Państwo istotne informacje na temat inwestycji.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 30.09.14, 09:16
                                                    piotr_malita napisał(a): Niestety, ze względów prawnych i ochrony danych handlo
                                                    > wych otwarta dyskusja zarządu spółdzielni na forum dostępnym dla osób trzecich
                                                    > na temat prywatnego majątku członków Spółdzielni nie jest możliwa. Mam nadziej
                                                    > ę, że już od czwartku na stronie Spółdzielni będzie dostępny biuletyn informacy
                                                    > jny, w którym znajdziecie Państwo istotne informacje na temat inwestycji
                                                    .
                                                    Ja również mam nadzieję, że stanowisko Zarządu dotyczące poszczególnych wariantów inwestycji Wiolinowy Pasaż zostanie przedstawione w biuletynie informacyjnym.
                                                    pozdrawiam zod_iak.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 01.10.14, 08:08
                                                    Wszystkim gorącym zwolennikom pomnażania środków finansowych naszym kosztem i nie wiadomo do tego w jakim celu, do tego w sposób ewidentnie niezgodny z prawem, dedykuję do przemyślenia fragment wypowiedzi przewodniczącej Międzynarodowego Związku Spółdzielczego ICA, Pauline Green, w związku z bardzo trudną sytuacja dużej, wielobranżowej spółdzielni angielskiej Co-op Group, która miała właśnie ambicje nieustannego pomnażania środków a teraz ma ogromny deficyt:
                                                    Spółdzielnia musi być nastawiona na osiąganie korzyści ale nie powinna tego czynić poprzez maksymalizowania zysków kosztem interesu członków.
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 02.10.14, 20:44
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Spółdzielnia musi być nastawiona na osiąganie korzyści ale nie powinna tego
                                                    > czynić poprzez maksymalizowania zysków kosztem interesu członków.


                                                    Ściągnąłem dzisiaj biuletyn ze strony i po lekturze mam tylko jedno pytanie do byłego prezesa. Jak on chciał wybudować ten cały "Wiolinowy Pasaż" bez pieniędzy? Nie zajmuję się zawodowo finansami, ale porywanie się na budowę za 90 milionów kiedy w skarbonce jest tylko 11 to jakaś paranoja. Podejrzewam, że odbyło by się to na zasadzie, zacznijmy a potem "Bóg nas poprowadzi"...
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 02.10.14, 22:50
                                                    Herbsta04, prawidłowo rozumujesz, że poprzedni prezes a właściwie cały zarząd plus poprzednia RN, wzorem innych prezesów spółdzielni, które teraz są w likwidacji (np. spółdzielnia Śródmieście w Łodzi), zamierzali zacząć w oparciu o wyłudzone od nas w ostatnich latach pieniądze - słynne 7,7 miliona zwracane przez nas jako wyimaginowana tzw. wewnętrzna pożyczka.
                                                    A potem wmawia się członkom, że szkoda stracić tych pieniędzy wydanych na starcie i trzeba brnąć dalej i finansować inwestycje np. z eksploatacji lub funduszu remontowego. To działa w bardzo wielu spółdzielniach.
                                                    Ja oczekuję, że były prezes pojawi się oczywiście na WZ i wszystko nam łopatologicznie wyjaśni.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 09.10.14, 13:14
                                                    Przeczytałem na stronie SMB Jary biuletyn z informacjami na najbliższe Walne. Informacje, jak informacje, trochę prawdy, trochę półprawdy, trochę przemilczeń. Brak najważniejszego - stanowiska Zarządu. Autorzy biuletynu, w domyśle Zarząd, proponują 8 /OSIEM/ uchwał dotyczących zmian w inwestycji, można przebierać w propozycjach jak w ulęgałkach z przydrożnego rowu, tylko że te "ulęgałki" już nas kosztowały prawie milion zł. a może to nas -członków spółdzielni kosztować dużo, dużo więcej. podjęcie jakiejkolwiek z proponowanych uchwał to strata naszych pieniędzy.
                                                    W projektach uchwał nie ma ani jednego zdania uzasadnienia ich podjęcia. Nie wiadomo kto proponuje te zmiany, co to znaczy wola mieszkańców?/ dlaczego nie członków/. Nie wiadomo dlaczego ma ktoś głosować za tą , a nie inną uchwałą.
                                                    Takie podejście do sprawy, to typowa spychotechnika na w większości przypadków członków nie znających się na problematyce inwestycyjnej. Można sobie wyobrazić, ze przy podjęciu przez Walne jakiejkolwiek z tych kontrowersyjnych ustaw za kilka lat otrzymamy odpowiedź od spółdzielczych decydentów -" to nie my, to Walne zdecydowało a my jesteśmy tylko wykonawcą woli większości."
                                                    Członkowie spółdzielni powinni na Walnym otrzymać od Zarządu jednoznaczną odpowiedź czy Zarząd jest w stanie podołać prowadzeniu inwestycji i zrealizować par. 10 uchwały nr 8/2010 i jaka wg. niego jest najlepsza koncepcja dalszego jej prowadzenia. Zrzucanie odpowiedzialności wyłącznie na tzw. wolę mieszkańców jest najdelikatniej ujmując nie uczciwe.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 09.10.14, 18:12
                                                    Zod_iaku, w przeciwieństwie do Ciebie uważam, ze jest właśnie bardzo dobrze, że obecny Zarząd nie próbuje narzucać nam, członkom, jednego słusznego rozwiązania!

                                                    Kilka lat temu właśnie to zrobiono i dlatego dzisiaj mamy problemy - to poprzedni "znakomity" Zarząd podpisał bardzo niekorzystne dla nas umowy przewidujące kary umowne od spółdzielni jeśli odstąpimy od tych umów! Oczywiście wiadomo, dlaczego to zrobiono - aby postawić nas w sytuacji bez wyjścia i aby brnąć w kłopoty nawet wtedy, gdy może to być dla nas niekorzystne albo gdy zmienimy zdanie.

                                                    Co do samych projektów czy pomysłów realizacji WP - mamy swój rozum, możemy wyjaśnić wszystkie niejasności, w końcu będziemy się wzajemnie przekonywać na najbliższym WZ. Ja nie wiedziałem po przeczytaniu Biuletynu, dlaczego jest różnica w koszcie budowy m.kw w systemie deweloperskim i spółdzielczym - wysłałem do prezesa P. Mality maila z pytaniami i tego samego dnia uzyskałem odpowiedź na zadane pytania. Każdy może to zrobić i rozwiać swoje wątpliwości. I to jest znacznie lepsze niż wbijanie nam do głowy, że to jedynie zarząd ma znakomity pomysł i musimy go realizować. Na tej samej zasadzie nie można bez zastanowienia się przegłosować poprzednich decyzji ZP czy WZ podjętych w trybie, jaki Ci bardzo pasuje! Bo wielu z nas to nie pasuje z czego oczywiście nie będziesz zadowolony.

                                                    Mam nadzieję, że na WZ przedstawisz rewelacyjny pomysł finansowania WP bez ruszania naszych środków, których jest tyle, co kot napłakał!
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 09.10.14, 18:44
                                                    jaromir_gazy napisała: uważam, ze jest właśnie bardzo dobrze, że
                                                    > obecny Zarząd nie próbuje narzucać nam, członkom, jednego słusznego rozwiązani
                                                    > a!

                                                    Nie oczekuję od Zarządu jedynie słusznego rozwiązania, oczekuję słusznych propozycji opartych na ekonomicznych wyliczeniach.
                                                    Piszesz:> Kilka lat temu właśnie to zrobiono i dlatego dzisiaj mamy problemy
                                                    Problemy to dopiero się zaczną gdy wprowadzone zostaną proponowane zmiany lub Spółdzielnia odstąpi od realizacji inwestycji.
                                                    Piszesz również:> Mam nadzieję, że na WZ przedstawisz rewelacyjny pomysł finansowania WP bez rusz
                                                    > ania naszych środków, których jest tyle, co kot napłakał!

                                                    Gdybyś się bardziej wczytał w materiały i uchwałę 8/2010 par. 4 pkt.4,5 i 7, to byś zrozumiał kto zamiast Spółdzielni miał finansować inwestycję.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 09.10.14, 18:54
                                                    cd. czy możesz mi wyjaśnić kto jest autorem /Zarząd,RN, Członkowie Spółdzielni +10 podpisów/ projektów uchwał i dlaczego nie ma ich uzasadnienia?
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 09.10.14, 19:47
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > Przeczytałem na stronie SMB Jary biuletyn z informacjami na najbliższe Walne. I
                                                    > nformacje, jak informacje, trochę prawdy, trochę półprawdy, trochę przemilczeń
                                                    > ....... Autorzy biuletynu, w domyśle
                                                    > Zarząd, proponują 8 /OSIEM/ uchwał dotyczących zmian w inwestycji, można przeb
                                                    > ierać w propozycjach jak w ulęgałkach z przydrożnego rowu, tylko że te "ulęgałk
                                                    > i" już nas kosztowały prawie milion zł. a może to nas -członków spółdzielni kos
                                                    > ztować dużo, dużo więcej. podjęcie jakiejkolwiek z proponowanych uchwał to stra
                                                    > ta naszych pieniędzy.


                                                    Z czystej ciekawości. Czy mógłbyś napisać co Twoim zdaniem stanowi prawdę, co półprawdę, a co jest przemilczane? Znowu działasz gościu na zasadzie "nasr.ć na wycieraczkę i uciec". Sugerujesz jakieś straty, złą wolę itd, ale nic nie wyjaśniasz. Dla mnie od dawna jesteś zwykłym krętaczem. Jeśli to prawda co piszą, że to Ty jesteś ten łysy co całował byłego prezesa w cztery litery przez ostatnie trzy kadencje RN to z niecierpliwością czekam na Twoje wystąpienie na walnym. Twojej małżonki nie proszę, bo porządek obrad tańców na rurze nie przewiduje!
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 09.10.14, 20:17
                                                    herbsta04 napisał(a):
                                                    Czy mógłbyś napisać co Twoim zdaniem stanowi prawdę, co
                                                    >półprawdę, a co jest przemilczane?

                                                    Wystarczy przeczytać protokóły z Walnych Zgromadzeń z poprzednich lat i porównać z tekstem z Biuletynu.
                                                    Piszesz dalej:
                                                    Sugerujesz jakieś straty, złą wolę itd, ale nic nie wyjaśniasz
                                                    Wystarczy przeczytać strony 5,6,7 Biuletynu, tam jest napisane i wyjaśnione jakie straty przyniosą proponowane rozwiązania.
                                                    Jest takie polskie przysłowie " Na mądrej głowie włosy nie rosną". Z czystej ciekawości - jak bujną czuprynę posiadasz herbsta04?
                                                  • ef-ka19 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 11:36
                                                    Oj Zodiaku, Zodiaku ... Chyba się czepiasz. Uzasadnienie dla uchwał jest wyczerpująco opisane w biuletynie (sa podane korzyści i zagrożenia dla każdej z możliwości). Z jednym masz rację - uchwał jest za dużo. Moim zdaniem za późno jest na zmianę projektu, bo jezeli będzie ograniczenie inwestycji, to wówczas i koszty m kw będą większe. Natomiast jeżeli ten wariant przejdzie, to za grunty wyłączone spod zabudowy powinny płacić wyłącznie dwa budynki - Wiolinowa 11 i 13.
                                                    Moim zdaniem powinny być dwie uchwały - czy system spółdzielczy czy deweloperski - każdy ma swoje plusy i minusy. I o tym członkowie (nie mieszkańcy) powinni zadecydować.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 13:05
                                                    Do e-fka 19:
                                                    Być może się czepiam, ale czepianie się leży trochę w mojej naturze.
                                                    Rzeczywiście w Biuletynie można doczytać się między wierszami o zagrożeniach i korzyściach dla wąskiej grupy członków /o korzyściach dla wszystkich członków się nie doczytałem/
                                                    Jestem przyzwyczajony, czytając projekt uchwały, wiedzieć nie tylko czego dotyczy, ale dlaczego i z czyjej inicjatywy jest podejmowana i jakie będą konsekwencje jej podjęcia. Dlatego brak mi uzasadnienia poszczególnych projektów uchwał.
                                                    Przeczuwam, że grupa osób korzystając z zachodzących zmian w spółdzielni nabrała wiatru w żagle i chce zaistnieć nie bacząc na konsekwencje w przyszłości.
                                                  • ef-ka19 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 13:40
                                                    A ja czytam czarno na białym i czytam o zagrożeniach i stratach w przypadku odstąpienia od inwestycji, ryzyku realizacji deweloperskiej. Nie uważasz, że jest to uzasadnienie? Moim zdaniem opisano szeroko i uczestnicy zebrania bez długiej dyskusji będą wiedzieli za czym głosować. A jakich korzyści się spodziewasz - finansowych? , przecież spółdzielnia to nie zakład produkcyjny. Celem spółdzielni jest zaspakajanie potrzeb mieszkaniowych jej członków oraz ich rodzin. Ty już swoje potrzeby zaspokoiłeś, ja również, ale teraz kolej na nasze dzieci.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 14:19
                                                    W podtekście Twojej wypowiedzi czytam, że optujesz za budową w systemie spółdzielczym, podając zapis statutu:
                                                    Celem spółdzielni jest zaspakajanie potrzeb mieszkaniowych jej członków oraz ich rodzin
                                                    ale jest dalej napisane:...oraz innych potrzeb gospodarczych, społecznych, oświatowych i kulturalnych wynikających z członkostwa w spółdzielni.
                                                    Budowanie jest przedmiotem działalności.
                                                    Cel a przedmiot działalności to dwie różne sprawy.
                                                    Nasze dzieci /zapewne już dorosłe/ mogą, zamiast liczyć na rodziców, zakładać własne spółdzielnie i tam realizować swoje pomysły na życie.
                                                  • ef-ka19 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 17:21
                                                    Jak ja lubię takie wyrywanie z kontekstu. Wszystko się zgadza, zacytuj dalej statut .... w jakim celu ma budować sp-nia - paragraf 5. A ty zakładałeś spółdzielnię czy przystąpiłeś (po latach czekania) do SBM Ursynów? Jeśli nie potrzebujesz mieszkania to się ciesz, że twoje dzieci nie będą musiały przez 30 lat spłacać kredytu. Wiesz co, ja nie korzystam z Domu Sztuki, ale na niego płacę, głosowałem przeciw jego likwidacji. Od 30 lat nie korzystam z działalności oświatowej, nawet nie wiem jaką działalność oświatową spółdzielnia prowadzi (przy okazji oświeć mnie) i też płacę. Płacę za utrzymanie tego gruntu pod inwestycję. I nikt za darmo nikomu mieszkania nie da. Nie wiem jakie kokosy chcesz zbić na tej inwestycji. Przespaceruj się na Imielin - zobacz jak wyglądają okolice nowych blokow przy ul. Dereniowej - przy okazji budowy wyremontowano otoczenie starych budynków - zapłacili za to inwestorzy. to jest realny zysk - nie ma obciążenia funduszu remontowego. Tak, masz rację jestem za systemem spółdzielczym, bo w gruszki na wierzbie to ja nie wierzę. Niech spółdzielnia zarabia na działalności gospodarczej - lokali uż ytkowych trochę jest, niech przejmuje budynki w zarządzanie, ale niech nie bawi sie w dewelopera, bo nie w takim celu ją utworzono. Poznaj najpierw ustawę deweloperską, zobacz jakie są obecnie wymagania, już nie można sprzedawac dziury w ziemi - może zmienisz trochę zdanie. Jak ktoś chce sie bawić, to za swoje a nie za nasze.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 18:53
                                                    ef-ka19 napisał:
                                                    Wiesz co, ja nie korzystam z Domu Sztuki, ale na niego płacę, gł
                                                    > osowałem przeciw jego likwidacji. Od 30 lat nie korzystam z działalności oświa
                                                    > towej, nawet nie wiem jaką działalność oświatową spółdzielnia prowadzi (przy ok
                                                    > azji oświeć mnie) i też płacę. Płacę za utrzymanie tego gruntu pod inwestycję.

                                                    Szkoda, że nie korzystasz z działalności Domu Sztuki, naprawdę warto od czasu do czasu tam zajrzeć . Podobnie jak Ty płacę za te dobrodziejstwa.
                                                    Ścieżka rowerowa wzdłuż KEN to moja ulubiona trasa do Kabat. Widzę zmieniający się Ursynów, ale pamiętam również parking porośnięty krzakami tam gdzie stoją budynki KEN 103 i 105 i pamiętam protesty mieszkańców. Może wybudowanie ich nie przyniosło spółdzielni konkretnego finansowego zysku, ale zmieniło się otoczenie wokół Wiolinowej. Nie tylko Imielin potrafi ładnie budować, nas /chyba?/ stać na dorównanie Imielinowi.
                                                    Żyjemy teraz w innej rzeczywistości niż 30 lat temu. Nie buduje się obecnie mieszkań lokatorskich lub własnościowych. Nie ma członków oczekujących i wywieszanych list. Wówczas mieszkanie się ''dostawało'', teraz bez kredytu ani rusz, bez względu w jakim systemie będzie realizowana inwestycja.
                                                    Przyjmując system non profit, uprzywilejowana zostaje grupa osób biorąca przy tym udział w loterii, czy to jest w porządku w stosunku do większości członków?/ przecież to jest 200:6000/,
                                                    dlaczego jedni mają płacić za drugich, którzy będą mogli sprzedać mieszkanie z dużym zyskiem? Czy uważasz ef-ka 19 to za sprawiedliwe, czy nie lepiej zysk z inwestycji "podzielić" wśród wszystkich członków.
                                                    Nie przekonamy się chyba na wzajem, pozostańmy przy swoich argumentach i tak niech zostanie.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 19:02
                                                    ps.do e-ka19. Skąd masz pewność że będziesz wśród 200 wylosowanych szczęśliwców?
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 21:40
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > Przyjmując system non profit, uprzywilejowana zostaje grupa osób biorąca przy t
                                                    > ym udział w loterii, czy to jest w porządku w stosunku do większości członków?/
                                                    > przecież to jest 200:6000/,
                                                    > dlaczego jedni mają płacić za drugich, którzy będą mogli sprzedać mieszkanie z
                                                    > dużym zyskiem?
                                                    Czy uważasz ef-ka 19 to za sprawiedliwe, czy nie lepiej zysk z i
                                                    > nwestycji "podzielić" wśród wszystkich członków.

                                                    No i kolejna ściema Zodiaka. Czy Ty aby czytałeś ten sam biuletyn co ja? Różnica w cenie pomiędzy wariantem deweloperskim, a spółdzielczym to jest 1000 złotych za metr czyli ok. 14%. Mam pewne wątpliwości czy 60 tysięcy potencjalnego zysku na mieszkaniu 60 m kwadratowych to, aż takie kokosy biorąc pod uwagę, że trzeba by zaciągnąć kredyt i płacić prowizje, odsetki itp. Kiedy był budowany KEN różnica była ponad 30% i to był faktycznie złoty interes, ale wynikało to z faktu, że wtedy nie wliczano wartości gruntu do ceny w wariancie spółdzielczym.

                                                    Acha, niestety nie znalazłem na stronie Spółdzielni protokołu z 2010. Ty pewnie jako wieloletni członek rady masz je w domu. Czy mógłbyś zacytować punkty, o których piszesz?

                                                    Co do czupryny to niewiele jej zostało i te nędzne resztki wolę golić. Jestem też łysy :-)
                                                  • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 23:15
                                                    @zod_iak - stanowisko Zarządu jasno wynika z informacji zawartych w biuletynie. Przedstawiona argumentacja dotycząca trudności finansowania w systemie deweloperskim wyraźnie wskazuje na preferencję wariantu spółdzielczego. Nowy Zarząd ma też swoją agendę i nie jest dla mnie dużym zaskoczeniem stawianie na wariant bezpieczniejszy z punktu widzenia realizacji, nie wymagający finansowego wkładu ze strony spółdzielni (i tłumaczenia się jaromir_gazy z nieuprawionego korzystania z naszych pieniędzy) oraz kontrowersyjnej decyzji o zaciągnięciu kredytu (realia ustawy deweloperskiej są takie, że bez tego się nie obędzie).

                                                    @Ef-ka19 - zgadzam się z Tobą, że uchwał jest za dużo i w biuletynie brakuje informacji jakie są konsekwencje ekonomiczne (np. cena mieszkań) w przypadku ograniczenia inwestycji kosztem prezentu dla mieszkańców Wiolinowa 11 i 13. W przypadku podjęcia uchwały koszty użytkowania wieczystego działki wyłączonej spod zabudowy powinny obciążyć miesięczne opłaty mieszkańców tych dwóch budynków. Inaczej ta uchwała nie ma sensu i jej podjęcie lub nie uzależnione jest wyłącznie od frekwencji W11 i W13 względem ilości pozostałych głosujących.

                                                    Wydaje mi się również, że powinniśmy dążyć do tego aby wariant spółdzielczy był jak najbardziej korzystny dla ogółu. W jaki sposób to osiągnąć? Wycena gruntu powinna być wyższa niż 15.000.000 (wydaje mi się, że wartość gruntu szacowana metodą pozostałościową powinna wynieść min. 18.000.000 zł a nawet 20.000.000 zł - nie będzie to 'zysk' ale wpływ gotówki dla SMBJ jak najbardziej). Ponadto, lokale użytkowe powinny być całkowicie wyłączone ze sprzedaży (2.000 m2 to mniej niż teraz wynajmowane jest w Budynkach W15 i W17), a ich koszt zostałby w całości rozłożony na nabywców mieszkań. Dzięki temu własność lokali pozostanie w spółdzielni, a pożytki z ich przyszłego wynajmu będą korzyścią dla wszystkich członków spółdzielni, a nie garstki szczęśliwców. Można też pomyśleć o dodaniu do budżetu projektu rewitalizacji otoczenia (np. parking Olkówek?, rewitalizacja Domu Sztuki?), które służyłyby nam wszystkim. Wyższe koszty inwestycji to urynkowienie ceny mieszkań a dzięki temu mieszkania znajdą nabywców wśród tych którzy rzeczywiście ich potrzebują (zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych), a nie wśród szczęśliwców w losowaniu i spekulantów nastawionych na sprzedaż z zyskiem.

                                                    Nie znalazłem też w biuletynie odpowiedzi na pytanie czy SMBJ stać na rezygnację z inwestycji i zapłacenie wszystkich kar umownych.
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 11.10.14, 01:44
                                                    Baśń:

                                                    Dawno dawno temu, za górami za lasami były król. Obiecał rycerzowi z Sidorowa rękę królewny i zamek. Czasy się zmieniły i z ręki królewny oraz rezydencji w zamku nic nie wyszło. Dlatego całe sidorowo siedzi i wyje do księżyca.
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 11.10.14, 02:43
                                                    A z księżyca dobrze widać znaki zodiaku.
                                                  • jaromir_gazy Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 10:24
                                                    Chmielu 99, moje ciągłe zwracanie uwagi na słynne już „7,5 mln złotych”, to nie jest jakieś czepianie się kolejnych zarządów spółdzielni ale elementarna sprawa oszustwa, jakiego około 10 lat temu dopuściły się poprzednie zarządy w osobach przede wszystkim G. Kretkiewicza, R. Sołtysiaka, W. Furmanpwskiego i na końcu S. Ożarowskiego. No i kolejne rady nadzorcze, które rok w rok akceptowały plany, w których w sposób ukryty w funduszu remontowym pobierano od nas pieniądze na rozpoczęcie właśnie inwestycji WP chociaż oficjalnie nikt tego nie potwierdzał.

                                                    Te pieniądze wyciągano i wyciąga się nadal w sposób niezgodny z prawem na pokrycie wyimaginowanej pożyczki wewnętrznej a dokładniej na pokrycie niedoboru w działalności spółdzielni w latach 2000 – 2001. Zgodnie z Prawem spółdzielczym, naszym statutem i wyrokami SN, niedobory pokrywane są zawsze z funduszu zasobowego a nigdy z kieszeni członków spółdzielni (poza pierwszym rokiem jego powstania).

                                                    Dlatego uważam, że próba zaangażowania tych pieniędzy w jakikolwiek sposób w realizację inwestycji WP absolutnie nie wchodzi w rachubę i przed ewentualnym przystąpieniem spółdzielni do inwestycji obojętnie w jakim wariancie, trzeba załatwić sprawę dotyczącą WSZYSTKICH członków spółdzielni a nie tylko około 200. Po prostu te pieniądze muszą wrócić do nas choćby w formie zaliczenia ich na poczet naszych przyszłych opłat na eksploatację czy fundusz remontowy. Innego wyjścia nie ma i mam nadzieję, że nowy Zarząd ma tego świadomość i im szybciej rozwiąże sprawę tym szybciej przekona do siebie członków. Oczywiście poza wąską grupą zagorzałych zwolenników poprzedniego zarządu, choćby takich jak zod_iak, powtarzających stale, że nie jest istotne w jakiej szufladzie znajdują się nasze pieniądze. Osobiście wolę, aby moje pieniądze były w mojej szufladzie.
                                                  • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 12:07
                                                    @jaromir_gazy, zgadzam się z Tobą ale nie jest to dla mnie żaden argument w sprawie decyzji czy kontynuować inwestycję. W tym momencie stoimy przed faktem dokonanym - część tych pieniędzy już została zaangażowana i powinniśmy zdecydować jak najefektywniej te środki odzyskać. WP postrzegam jako wartościowe aktywo, które warto zmonetyzować.
                                                    Bardzo istotne jest to, żeby ostatecznie te pieniądze wróciły ze wspólnego worka do naszych szuflad - do tej pory to nie działało i to jest największe pole do popisu dla nowego Zarządu.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 12:39
                                                    jaromir_gazy napisała:O słynnych 7,5 mln.
                                                    Innego wyjścia nie ma i mam nadzieję, że nowy Zarząd ma tego świadomość i im szybciej
                                                    > rozwiąże sprawę tym szybciej przekona do siebie członków

                                                    No i problem ma Zarząd, czy ulec doradcy jaromir_gazy i jego pomysłom czy nie?
                                                    No ale jakąś decyzję trzeba będzie podjąć już samodzielnie. Tu Walne nie pomoże.
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 13:50
                                                    zod_iak sidorski:

                                                    Nieźle. Jak rozumiem odbierasz głos spółdzielcom? Wiemy że tak bylo jak byłeś w radzie, Jak rozumiemy spółdzielcy to "tłuszcza" która nie powinna mieć nic do powiedzenia? Wot bolszewickie myślenie.

                                                    Zapamiętaj sobie: to spółdzielcy zdecydują! Nie ty z żoną cwaniaku!
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 19:13
                                                    enigma123400 napisała:
                                                    > Nieźle. Jak rozumiem odbierasz głos spółdzielcom? Wiemy że tak bylo jak byłeś w
                                                    > radzie, Jak rozumiemy spółdzielcy to "tłuszcza" która nie powinna mieć nic do
                                                    > powiedzenia? Wot bolszewickie myślenie.

                                                    Nie odbieram głosu spółdzielcom, ale każdy z organów spółdzielni ma swoje kompetencje i te 7,5 mln. to kompetencje Zarządu i Rady Nadzorczej i to oni powinni zdecydować o sposobie zarządzania funduszem zasobowym. Przecież wystarczy aby obecna Rada i Zarząd uchyliły obowiązujące w tym temacie uchwały i podjęły jedynie słuszne, oparte na wyrokach sądowych. Proste jak konstrukcja cepa wg.klasyka.
                                                    Puściły wam nerwy jaromir-gazy i enigma123400 czyżby długie włosy wam przeszkadzały?
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 08:23
                                                    Zod_iaku, przestań się stale kompromitować i wypisywać brednie odnośnie uprawnień Zarządu czy RN do decydowania o sprawach, w których te organy nie mają nic do gadania bo decyduje w nich Prawo spółdzielcze.

                                                    Jeśli nadal masz wątpliwości, przeczytaj ze zrozumieniem uzasadnienie wyroku SN, sygnatura II CSK 30/05, chyba z 2006 roku. Może nie będziesz nadal wypisywał bzdur chociaż znając od lat Twoje wypowiedzi, należy wątpić, aby wspomniany wyrok SN coś Ci rozjaśnił w mózgownicy
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 09:58
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Zod_iaku, przestań się stale kompromitować i wypisywać brednie odnośnie uprawni
                                                    > eń Zarządu czy RN do decydowania o sprawach, w których te organy nie mają nic d
                                                    > o gadania bo decyduje w nich Prawo spółdzielcze.

                                                    Prawo Spółdzielcze czy wyrok sądowy, to akty pisane.
                                                    Te prawa ustanowione i orzeczone, ktoś musi wykonać i to leży w gestii Zarządu i zatwierdzenia przez RN. To fakty nie brednie i kompromitacja!
                                                    Zmian o których piszesz nie wprowadzi nikt poza tymi dwoma organami spółdzielni.
                                                    Jeżeli ktoś w przeszłości popełnił błąd /przestępstwo?/ należy to naprawić i ktoś musi to zrobić.
                                                    Chyba nie sądzisz, że zrobią to ci, których już nie ma.
                                                    Jaromirze_gazy przestań się wreszcie kompromitować!
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 09:58
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Zod_iaku, przestań się stale kompromitować i wypisywać brednie odnośnie uprawni
                                                    > eń Zarządu czy RN do decydowania o sprawach, w których te organy nie mają nic d
                                                    > o gadania bo decyduje w nich Prawo spółdzielcze.

                                                    No co to był za mecz! Polska, Polska!!!!! Brawo!!!

                                                    A wracając do naszych spraw to przepraszam, ale ja już nic nie rozumiem. Wczoraj meczyk oglądałem ze wspomnianym kumplem z Imielina, który jest chyba bardziej biegły ode mnie w sprawach prawa spółdzielczego. Było trochę czasu, więc wspólnie przejrzeliśmy posty jaromira_gazy w sprawie słynnych 7.5 miliona. Zrozumienie sprawy jest takie:

                                                    1. Spółdzielnia w latach 2000-2001 przeprowadziła remonty, na które wykorzystała wolną kasę jaka wtedy była w spółdzielni.
                                                    2. Kilka lat później (2006?) zarząd zdecydował, że kasę trzeba zwrócić i co roku z funduszu remontowego idzie 500 tys na pokrycie kosztów tych remontów.
                                                    3. Sorry, ale obydwaj odnieśliśmy wrażenie, że jaromir_gazy jest pieniaczem bo gdzie tu jakieś przestępstwo?????

                                                    Wyobraźmy sobie wymyśloną sytuację, że jutro w nasze wspaniałe osiedle uderzy kometa. Nikt nie zginie, ale elewacje wszystkich bloków pójdą w diabły. Koszty naprawy wyniosą dokładnie 7.5 miliona złociszy. Co zrobi rada i zarząd? Ano weźmie te 7.5 miliona z wolnych środków, których jest 11.5 zgodnie z biuletynem i naprawi zniszczenia, a potem przez kilka lat będziemy znowu spłacać to z funduszu remontowego. Prawo spółdzielcze na które uwielbia powoływać się jaromir_gazy zdaje się mówi, że niedobory na gospodarce mieszkaniowej pokrywa się w kolejnych latach podwyższając opłaty mieszkańcom. Gdzie tu przekręt?????

                                                    Ponieważ prezes czyta to forum moja rada. Panie prezesie, niech pan sporządzi analizę prawną ,albo bierze nogi za pas z tej spółdzielni dopóki jaromir_gazy jeszcze pana nie powlókł do prokuratury. Dla jaromirów_gazych tego świata wszyscy kradną, a jak nie kradną to będą kradli!
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 10:32
                                                    herbsta04, czytaj dokładnie a nie po łebkach Prawo spółdzielcze a właściwie ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych!

                                                    Co do tzw. pieniactwa - od zawsze osoby walczące o przestrzeganie prawa postrzegane są przez tych, którzy prawo łamią, jako pieniacze. Ale to dzięki pieniaczom wiele się zmienia.
                                                  • ef-ka19 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 13:03
                                                    J. Gazy jest znany już od dawna. Był w RN, działa w róznych gremiach, nawet w komisji sejmowej ds zmiany prawa spółdzielczego. Tam niech wygłasza swoje tezy, może posłow przekona, bo mnie nie. Gdyby było tak, jak od wielu lat głosi poprzedni zarząd by siedział za defraudację, już on by sie o to postarał. Więc wracanie do rzekomego przekrętu sprzed 10 lat to jakaś obsesja.
                                                    Do Zodiaka - ja osobiście nie mam zamiaru inwestować, ale nie zmienia to mojego poglądu. Wiem jak ryzykowne są inwestycje i nie chcę aby angażowano w nie środki tych, którzy nie mają zamiaru budować. Dlaczego zakładasz, że mieszkania kupia tam handlarze, a nie członkowie dla siebie.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 14:00
                                                    Jestem za aby mieszkania nabyli członkowie dla siebie, ale nie ma takiej opcji aby nie znaleźli się kombinatorzy.

                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 16:15
                                                    Ef-ka19, to, że bardzo Ci zależy na ruszeniu WP z zaangażowaniem środków członków spółdzielni, którzy absolutnie nie są inwestycją zainteresowani, nie powinno być powodem do wygłaszania dość nieroztropnych uwag. Bo po pierwsze, możesz sobie sam(a) strzelić w stopę bo większość członków może uznać, że ich pieniądze nie mogą być użyte do finansowania, choćby przejściowego, inwestycji i zagłosują za jej wstrzymaniem albo w ogóle rezygnacją z niej. Niby jesteś za tym ale nie starasz się zrozumieć zakusów na zaangażowanie w WP właśnie pieniędzy tych, którzy nie chcą budować

                                                    Nie bardzo rozumiem co ma wynikać z tego, że jestem znany już od dawna, byłem w RN, działałem i działam w różnych gremiach, nawet w komisji sejmowej ds zmiany prawa spółdzielczego? Nie ma to żadnego związku z bezprawnym zawłaszczaniem naszych pieniędzy. Sprawa dotyczy spółdzielni Jary i właśnie w niej należy poruszać te sprawy. To, że do tej pory nie dobrano się do tyłków członkom poprzedniego zarządu za ten przekręt absolutnie nie świadczy o tym, że jest w tej sprawie OK.

                                                    Wczytaj się uważnie w podany przeze mnie wyrok SN. Poza tym jest inny wyrok dotyczący sąsiedniej spółdzielni Wyżyny stwierdzający, że użycie środków z funduszu remontowego na finansowanie inwestycji jest defraudacją środków spółdzielców. A przecież wpłacamy właśnie na fundusz remontowy i jeśli tak, to te środki mogą być użyte tylko na remonty a nie na powiększanie wolnych środków i finansowanie inwestycji WP. To, że do tej pory nie podnosiłem tej kwestii tak jak obecnie to tylko dlatego, że dopiero teraz dotarłem do tych wyroków.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 19:51
                                                    Wracam do polskiego przysłowia: "Na mądrej głowie włosy nie rosną".Myślę że jaromir_gazy przeszkadza w logicznym myśleniu zbyt bujna czupryna . Zaplątał się biedak dokładnie. Nasze pieniądze 7.5 mln. są w naszej kasie, ale to nie są nasze pieniądze bo są w spółdzielni. Nasze pieniądze będące w naszej spółdzielni nie są nasze, bo są w naszej spółdzielni. Ktoś ukradł nam pieniądze z kasy, które są w naszej kasie. I tak w koło Macieju.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 21:41
                                                    Zod_iaku, z niecierpliwością czekam, aż na WZ przedstawisz swoje bardzo logiczne myślenie odnośnie przekrętu poprzedniego zarządu spółdzielni z pieniędzmi, które według Ciebie są nasze chociaż nie w naszej szufladzie!

                                                    Wreszcie okaże się, kto jest tym internetowym zod_iakiem. Ciekaw jestem, czy enigma123400 ma rację.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 12.10.14, 21:55
                                                    Niestety muszę zmartwić Ciebie i enigmę jestem łysy i nie jestem/peruka, może tupecik?/ :-)
                                                  • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 13.10.14, 16:47
                                                    W kwestii moich wątpliwości co do prawnej możliwości uwzględnienia w cenie mieszkania w systemie spółdzielczym wartości działki (a nie faktycznego kosztu jej nabycia) polecam lekturę:

                                                    www.przymetrze.fora.pl/forum-ogolne,1/prawomocny-wyrok-w-sprawie-galerii-ursynow,771.html

                                                    W SM Przy Metrze inwestorzy zadań inwestycyjnych zrealizowanych przez tą spółdzielnię składają pozwy o zwrot pobranego przez spółdzielnię ekwiwalentu za grunt. Zapadł już pierwszy wyrok w tej sprawie.

                                                    W tej sytuacji uchwała dotycząca zmiany formuły inwestycji na system spółdzielczy wiaże sie z bardzo dużym ryzykiem finansowym dla spółdzielni - inwestorzy będą mogli wystąpić w przyszłości do spółdzielni z roszczeniem o zwrot kwoty 15 mln zł (kwota wyceny działki).
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 13.10.14, 20:43
                                                    chmielu99 napisał(a):

                                                    > W tej sytuacji uchwała dotycząca zmiany formuły inwestycji na system spółdzielc
                                                    > zy wiaże sie z bardzo dużym ryzykiem finansowym dla spółdzielni
                                                    - inwestorzy bę
                                                    > dą mogli wystąpić w przyszłości do spółdzielni z roszczeniem o zwrot kwoty 15 m
                                                    > ln zł (kwota wyceny działki).

                                                    Interesujące. Dajesz link to jakiegoś forum, gdzie jakaś jedna osoba wypowiedziała się bardzo ogólnikowo powołując się na jakiś bliżej nieznany wyrok sprzed 3 lat... i siejesz panikę. Nie jestem specem, ale wiem, że Imielin od kilku lat buduje w wariancie spółdzielczym i nie ma najmniejszego problemu. Myślę, że warto jednak wybrać się na walne i zapytać o to prawników spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 13.10.14, 20:58
                                                    stało się oczywistym, że majątku należącego do członów spółdzielni nie można sprzedać członkom spółdzielni. To zdanie z tekstu o SM "przy Metrze".
                                                    Co prawda dawno, dawno temu próbowano sprzedać naiwnym Kolumnę Zygmunta czy Most Kierbedzia, a naiwnych wielu.
                                                    Podobnie z działką inwestycyjna Wiolinowy Pasaż.
                                                    Albo Ktoś z pełną świadomością wprowadza w błąd członków pisząc o braku zagrożeń w budowie w systemie spółdzielczym, albo jest całkowitym dyletantem w tych sprawach i udaje wielce mądrego.
                                                    Oj źle zaczyna się dziać w SMB "Jary"!!!
                                                    Po przeczytaniu porządku obrad najbliższego Walnego, wielości uchwał i czego one dotyczą, proponowanych poprawek do poprawek i jeszcze nowych uchwał, można przypuszczać, że Zarząd i Rada Nadzorcza poszli na żywioł.
                                                    To wszystko tworzy mieszankę wybuchową i może nas drogo kosztować.
                                                    Proponuję obecnym decydentom zimny prysznic i chwilę zastanowienia póki nie jest za późno.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 14.10.14, 10:09
                                                    Herbsta04, proponuję nie ufać zbytnio spółdzielnianym prawnikom jako, że są oni opłacania przez zarządy i w związku z tym w swoich opiniach piszą głownie to, czego one oczekują. Mam również na piśmie stwierdzenie Okręgowej Izby Radców Prawnych, że członkowie tej korporacji mogą….kłamać, co powinno nam dać dużo do myślenia! A najlepszym dowodem „kunsztu” prawniczego spółdzielnianych prawników są przegrane procesy spółdzielni Jary w sprawie przynależności balkonów do lokalu (sprawa R. Małeckiego) czy o wywalenie mnie, S. Stawickiego i A. Rutkowskiej ze spółdzielni - w tych sprawach tez były opinie prawne korzystne dla spółdzielni!
                                                    Z kolei do chmielu99 – jak to jest, ze wyrok odnośnie spółdzielni Przy Metrze warto brać u nas pod uwagę a wyroki ( w tym jeden SN), które podałem w swoich wpisach, dotyczące sposobu pokrywania strat spółdzielni i niedopuszczalności finansowania z funduszu remontowego inwestycji można ignorować?
                                                  • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 14.10.14, 10:41
                                                    Szkoda, że nie została ujawniona treść orzeczenia i jej uzasadnienie. Ale zgadzam, się z Herbsta04, że wartoby sprawdzić w jaki sposób podeszła to tego tematu SMB Imielin przy realizacji zadania przy Dereniowej.

                                                    @jaromir_gazy, z zainteresowaniem przeczytałem orzecznictwo i wg mnie wynika z niego tyle, że RN oraz Zarząd w spółdzielniach nie mają autoryzacji do swobodnego dysponowania (wolnymi) środkami spółdzielni (które są własnością wszystkich spółdzielców) na cele inne niż wynika z przeznaczenia tych środków, niezależnie czy mówimy o funduszu remontowym czy też zasobowym, bez jasnego mandatu do takiego działania przyznanego im przez członków spółdzielni (czyli WZ). Czyli takie wykorzystanie środków jest 'niedopuszczalne' tylko w przypadku samowolnego działania RN/Zarządu.
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 14.10.14, 23:00
                                                    chmielu99 napisał(a):

                                                    > Szkoda, że nie została ujawniona treść orzeczenia i jej uzasadnienie. Ale zgadz
                                                    > am, się z Herbsta04, że wartoby sprawdzić w jaki sposób podeszła to tego tematu
                                                    > SMB Imielin przy realizacji zadania przy Dereniowej.
                                                    >
                                                    @Chmielu. Przepraszam, ale faktycznie nie doczytałem dalszego ciągu na tym forum SM Przy Metrze. Nie wiem o co chodzi, ale Imielin na pewno buduje w wariancie spółdzielczym z wliczoną wartością gruntu i jedyny problem jaki mają to część inwestorów narzeka, że te wyceny są za wysokie i muszą płacić prawie tyle co u dewelopera. Oby taki problem był u nas.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 14.10.14, 10:43
                                                    Żadnego z wyroków sądowych nie należy ignorować. O ile wiem żaden sąd nie zajmował się sprawą 7.5 mln. w naszej spółdzielni, natomiast w sprawie gruntów w spółdzielni Przy Metrze zapadły wyroki.
                                                    Czy jest ktoś na świecie komu ufasz?
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 20.10.14, 21:02
                                                    Możesz taki wyrok pokazać? Bo ta sygn.akt jest fałszywa a w Przy Metrze nic na ten temat nie wiedzą?
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 22.10.14, 19:39
                                                    enigma123400 napisał(a):
                                                    > Możesz taki wyrok pokazać? Bo ta sygn.akt jest fałszywa a w Przy Metrze nic na
                                                    > ten temat nie wiedzą?

                                                    To ciekawe bo faktycznie przez googla nie można nic znaleźć. Obawiam się tylko, że krętaczowi Zod_iakowi brak wyroku nie przeszkadza bo nawet nieistniejące wyroki należy brać pod uwagę o ile są po jego myśli...hehehe. Do zobaczenia łysy na walnym i przyprowadź małżonkę. Może w końcu odtańczy coś na rurze w przerwie obrad.
                                                  • karol.ina12 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 25.10.14, 19:32
                                                    I co sądzicie o dzisiejszych ustaleniach?
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 25.10.14, 20:39
                                                    karol.ina12 napisał(a):
                                                    > I co sądzicie o dzisiejszych ustaleniach?

                                                    Heya. Prezentacja prezia OK chociaż gościu chyba był już na skraju zawału serca (czerwony na gębie i bełkotał). Zachowanie tej eko-terrorystki w czerwonym swetrze poniżej wszelkiej krytyki, dobrze, że ja w końcu wygwizdali. Nie zapiszę się na Wiolinowy Pasaż bo zwyczajnie to żaden interes, chyba, że ktoś chce tam mieszkać. Pozytywnie na bardzo duży plus frekwencja. Duży minus ten prowadzący. Przewodniczący zebrania powinien mieć "jaja" i gonić oszołomów. Głosowałem na pana Macieja Kowalczyka i szkoda, że nie został wybrany. Przynajmniej on wiedział co robić z wariatami. Zaskoczył mnie były prezes. Spodziewałem się kalumnii pod adresem obecnej rady i zarządu. Na minus zaliczam również zachowanie jednego członka rady, że chciał dać w ryj temu psycholowi z kamerą. W sumie walne jak walne. Głosowałem za wariantem spółdzielczym bo nie mam ochoty, aby jakieś hieny bankowe na nas zarabiały.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 25.10.14, 21:12
                                                    karoLino12, szkoda, że nie przekazałaś nam swoich refleksji po dzisiejszych ustaleniach na WZ w sprawie inwestycji WP!

                                                    Według mnie uczestnicy WZ zachowali się racjonalnie – dali się przekonać Zarządowi spółdzielni do rozwiązania niosącego rzekomo mniejsze ryzyko ekonomiczne dla nas – czy będzie to prawdą, to się okaże.
                                                    Dopiero gdy Zarząd przedstawi sposób finansowania inwestycji abyśmy go ewentualnie zatwierdzili, będzie można coś więcej powiedzieć. Bo Zarząd przecież nie mógł nic innego powiedzieć jak to, że całkowite koszty poniosą tzw. inwestorzy bo wówczas wynik mógłby być zupełnie inny. Na razie jest cacy ale widzę już zagrożenie dla przyjętej koncepcji tzw. spółdzielczego wariantu, który przewiduje sprzedaż inwestorom prawa użytkowania wieczystego gruntu, na którym będą stać ich budynki. Bo skoro dzisiaj nie było możliwe głosowanie uchwały w sprawie ewentualnej sprzedaży gruntu bo nie było wymaganej do tego ilości uczestników WZ to jak ma się udać za Ileś tam czasu podobna sprzedaż ewentualnym inwestorom? To po pierwsze.

                                                    Po drugie, Prezes solennie zapewniał, że pełne koszty poniosą przyszli inwestorzy – ja podkreślałem w swoim wystąpieniu, że już teraz to nie oni tylko my je ponosimy i trzeba najpierw uporządkować sprawę tzw. 7,5 mln zł „wyciąganych” od nas aby ruszyć z inwestycją. Część osób przekonałem i zrodził się już pomysł, aby wspólnie wystąpić do Zarządu z kategorycznym żądanie zaprzestania angażowania tych środków przez zaliczenie ich na poczet np. naszych przyszłych wpłat na fundusz remontowy. Co istotniejsze, jeden z członków obecnej RN zechciał powiedzieć mi w związku z ta sprawą coś bulwersującego – że nawet gdyby spółdzielnia wyciągała te środki od nas bezprawnie (a tak jest) to według niego nie powinny one do nas wrócić! Bardzo niebezpieczne rozumowanie i moim zdaniem dyskwalifikujące tą osobę jako członka organu, który z założenia ma troszczyć się o nasze interesy.

                                                    No i na koniec – bardziej niż podjęte decyzje zdumiały mnie wypowiedzi niektórych członków spółdzielni diametralnie różne od tych sprzed kilku lat. Szczególnie fragment jednej z nich, że spółdzielczość nie ma racji bytu! A Alfred Domagalski, szef Krajowej Rady Spółdzielczej głosi publicznie, że spółdzielnie budują lepszy świat! Komu wierzyć?

                                                    PS.
                                                    Ogromnie żałuję, że nie pojawił się na WZ zod-iak z tego forum i nie bronił wariantu deweloperskiego.
                                                  • karol.ina12 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 26.10.14, 00:07
                                                    Dzięki za Wasze wypowiedzi, niestety ja nie pisałam swoich refleksji, ponieważ niestety z powodu choroby nie byłam na WZ. Żałuję, ponieważ jestem poważnie zainteresowana zakupem mieszkania w WP. Dlatego, proszę napiszcie kiedy będą zapisy (a może już się zaczęły?) oraz jakie będą zasady pierwszeństwa wyboru danego mieszkania (czy zadecyduje kolejność zapisu, czy też przewidziane jest losowanie)?
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 26.10.14, 07:41
                                                    karoLino12, akurat na Twoje pytanie odnośnie sposobu "przydzielania" mieszkań w WP łatwo odpowiedzieć, bo wczorajsze WZ przyjęło poprawkę w myśl której nie będzie decydowała zasada "kto pierwszy ten lepszy" ale losowanie lokali w przypadku większej ilości chętnych niż faktyczna ilość dostępnych lokali.

                                                    Ale aby do tego doszło, to jeszcze daleko bo najpierw Zarząd ma przedstawić członkom i to wszystkim, do akceptacji zasady finansowania tej inwestycji. A przy obecnym podejściu do tej sprawy - mam na myśli podtrzymywanie przez obecny Zarząd i niektórych członków RN pomysłu częściowego finansowania WP przez nas wszystkich, może to być dość trudne. Bo coraz większa ilość członków zaczyna mieć świadomość "przekrętu" z owymi 7,5 mln złotych i stawianie interesu około 200 inwestorów ponad ich interesy. Bo spółdzielnia powinna dbać przede wszystkim o interes dotychczasowych mieszkańców a nie przyszłych.

                                                    Poza tym wczoraj zgłoszono liczne zastrzeżenia do dotychczasowych i podobno niekorzystnych dla nas ustaleń zawartych w umowie z inwestorem zastępczym, do przygotowania samej Spółdzielni do tego przedsięwzięcia itp.

                                                    Ale może wszystko zakończy się dobrze dla nas wszystkich pomimo ujawnionych zastrzeżeń.
                                                  • karol.ina12 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 26.10.14, 13:00
                                                    Dziękuję bardzo za odpowiedź na moje pytanie. A więc czekamy na propozycję zasad finansowania tej inwestycji i oczywiście, czy zostanie ona zaakceptowana przez członków. Faktycznie nie wiadomo ile to potrwa.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 26.10.14, 13:24
                                                    Po przeczytaniu poWalnych postów i informacji od obecnego na Walnym znajomego, mogę wyciągnąć kilka wniosków:
                                                    po pierwsze: nad obsługą sprawnie czuwało dwóch rosłych członków Rady pełniących rolę ochrony, by nie daj Boże nikt zbyt głośno i długo nie przemawiał. To nowość!
                                                    Po drugie: Zarząd obiecał co nie miara i zapadły decyzje zgodne z jego wolą. To nie nowość.
                                                    Będzie budowa w systemie spółdzielczym, będzie losowanie - Rada ma wymyślić regulamin losowania.
                                                    Plan inwestycji - finansowanie i założenia organizacyjne Zarząd przedstawi do zaakceptowania Walnemu Zgromadzeniu. Kolejna nowość!
                                                    po trzecie: po otrzymaniu zezwolenia na budowę inwestycja zostanie wstrzymana do czasu uchwalenia przez Walne planu inwestycyjnego, jak długo to potrwa? nikt nie wie.
                                                    Lokale użytkowe w inwestycji mają być spółdzielcze, na jakich zasadach też nikt nie wie. Mówi się, że mają przynosić zysk nam wszystkim?!
                                                    Jednym słowem Zarząd w obawie przed jakąkolwiek wpadką scedował odpowiedzialność na decyzje Walnego Zgromadzenia.
                                                    Podobno największe brawa otrzymał były prezes spółdzielni za merytoryczną odpowiedź za przeszłość i zagrożenia na przyszłość omawianej inwestycji.
                                                    Po decyzjach Walnego Zgromadzenia - zmiany uchwały inwestycyjnej - odpowiedzialność za jej powodzenie lub nie, przejęły: obecny Zarząd, obecna Rada Nadzorcza i zwolennicy poczynionych zmian. To już nie " stary prezes i stara rada" za tą inwestycję odpowiadają.
                                                    Czas to pieniądz i szybko biegnie, a wstrzymanie inwestycji to strata czasu pieniędzy.
                                                    Czy obecny Zarząd pod względem merytorycznym i fachowym jest przygotowany do przeprowadzenia inwestycji za prawie 100 mln. zł, mam duże wątpliwości. Jedno trzeba przyznać - bajerować ludzi pan prezes potrafi.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 26.10.14, 18:45
                                                    Zod_iaku, przestań znowu chrzanić!

                                                    Jedyne, co obecny Zarząd obiecał, to przygotowanie planu finansowania inwestycji WP w obliczu radosnej twórczości poprzedniego i przedstawienie go do ewentualnego zaakceptowania kolejnemu WZ oraz zmian w statucie bo ten obecny wymaga wielu a nie tyko jednej, dotyczącej sposobu wyboru członków RN. Bo pomysłodawca dodatkowo wprowadzonego punktu obrad, podobno Andrzej Sidorski, który na WZ się nie pojawił, taki nieudolny projekt stosownego zapisu zaproponował, że mógłby wywołać kolejne spory na następnym WZ.

                                                    Co do braw dla byłego prezesa R. Sołtysiaka po jego wypowiedzi na temat inwestycji WP - nie wyciągałbym z tego zbyt daleko idących wniosków bo w przeszłości nie tacy jak on byli też entuzjastycznie oklaskiwani i bardzo źle skończyli. Jakoś zod_iaku nie piszesz o bardzo krytycznych głosach uczestników WZ pod adresem byłego prezesa - bo dla Ciebie niewygodne?

                                                    Mnie też przebieg WZ nie zachwycił ale obarczać za to odpowiedzialnością jedynie rosłych członków RN to jednak przesada (w Twoim stylu).
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 26.10.14, 19:15
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > po trzecie: po otrzymaniu zezwolenia na budowę inwestycja zostanie wstrzyman
                                                    > a do czasu uchwalenia przez Walne planu inwestycyjnego, jak długo to potrwa? ni
                                                    > kt nie wie.
                                                    > Lokale użytkowe w inwestycji mają być spółdzielcze, na jakich zasadach też nikt
                                                    > nie wie. Mówi się, że mają przynosić zysk nam wszystkim?!


                                                    Znowu bzdurzysz krętaczu, bo jak dla mnie to o czym piszesz powyżej było wyjaśnione w wersji łopatologicznej. Szkoda, że nie dotarłeś. Podobnie jak Jaromir Gazy czekałem na Twoje wystąpienie i heroiczną obronę wersji deweloperskiej z powołaniem się na nie istniejące wyroki. Stchórzyłeś jak większość członków starej rady, którzy nie pojawili się na walnym. Nawet największy krętacz SMB Jary szanowny Pan Doktor Nizielski nie raczył nas zaszczycić swoją obecnością. Honoru starej wiary bronił osamotniony pan były prezes (chwała mu za odwagę), i co ciekawe odniosłem wrażenie, że on też popiera wariant spółdzielczy jak zaczął opowiadać o "linii orzecznictwa" w swoim najlepszym stylu, który pamiętam z poprzednich lat.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 27.10.14, 10:58
                                                    Jak widać i można przeczytać z postów dwóch moich zagorzałych przeciwników, dalsza dyskusja nie ma sensu, Walne podjęło decyzje. Jak powiada klasyk: Mleko się rozlało dalsze postępowanie w sprawie inwestycji tzn. otrzymanie zezwolenia na budowę w rękach Zarządu. Przyszłość pokaże kto będzie spijał śmietankę a kto po skwaszonym mleku dostanie rozwolnienia.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 28.10.14, 09:28
                                                    Zod_iaku, też uważam, że dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu, trzeba Cię po prostu olać! Bo nic nie wniesiesz do niej oprócz permanentnego krytykowania wszystkiego, co się dzieje w spółdzielni po wywaleniu poprzedniego zarządu.
                                                    Uważam, że ostanie walne zamknęło pewien etap po zachodzących zmianach personalnych i teraz trzeba, aby nowe władze spółdzielni zaczęły systematycznie realizować składane obietnice - przede wszystkim zająć się na poważnie sprawą gospodarki energia cieplna, poprawą komunikacji z mieszkańcami czy w końcu ruszeniem z miejsca oszustwa polegającego na wyłudzania od nas pieniędzy jako spłaty rzekomej "pożyczki wewnętrznej".

                                                    Ponieważ nic raczej nie wniesiesz do toczonej w tym wątku dyskusji, lepiej gdybyś zajął się sprawami, które nas nie dotyczą. Może założysz klub byłych prezesów spółdzielni Jary i ich zagorzałych popleczników. Jest ich trochę, ale jak pokazało ostatnie WZ, nawet i oni nie są tacy skorzy do chwalenia ukochanego przez Ciebie prezesa R. Sołtysiaka. W każdy razie masz mój głos na prezesa tego klubu.
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 28.10.14, 10:46
                                                    zod-iaku Sidorowiczu:

                                                    Mleko to wylałeś między innymi Ty godząc się na taki projekt a nie inny (teraz wspierasz jego przeciwników, którzy rozbijają walne) oraz podpisując niejasną co do finansowania umowę z inwestorem zastępczym.
                                                    Tak tak - to między innymi Ty przyłożyłeś do tego rękę klepiąc poprzedniemu Zarządowi to, co chcieli. Opowiedz nam, dlaczego została podpisana umowa z inwestorem zastępczym skoro jeszcze nie było pozwolenia na budowę? Pochwal się jak to "mądrze decydowałeś w Spółdzielni" Do tego przestań chrzanić, że czas to pieniądz, bo nie mamy zaciągniętego żadnego kredytu żeby się musieć śpieszyć. Będzie budowa wtedy, kiedy spółdzielcy będą chcieli a nie Szanowni Państwo Sidorscy. Pa pa. Całusa nie będzie bo nie jesteś w moim typie :-P
                                                  • herbsta04 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 29.10.14, 21:35
                                                    Wiesz, życzę Ci Zod_iaku jak najlepiej, ale przyłączam się do apelu abyś dał sobie spokój ze spółdzielnią. Nie wnosisz nic konstruktywnego do dyskusji tylko bredzisz i bredzisz jak potłuczony. Jeśli naprawdę jesteś ten łysy Sidorski to lepiej skoncentruj się na poszukiwaniu pracy bo na walnym słyszałem, że jesteś bezrobotnym polonistą. Nie wystarczy Ci wpędzenie żony do wariatkowa, bo i tak ludzie mówili? Nie rozumiem po Ci to wszystko?
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 30.10.14, 10:12
                                                    Oj nie nie, od czasu do czasu nie będę wam dawał spokoju. Do kogo byście pisali i kogo oczerniali, gdyby nie moje posty?
                                                    Jednak moje posty powodują, ze wasze komórki mózgowe od czasu do czasu się uaktywniają.
                                                    Jeżeli nawet nie mam racji, to wasze odpowiedzi świadczą, że moimi wpisami się interesujecie.
                                                    Walne, Walne i po Walnym.
                                                    Ciekawe jak jaromir_gazy rozwiąże problem 7.5 mln. zł z korzyścią dla nas wszystkich.
                                                    Rok się kończy, ciekawe czy w planie na 2015 rok będzie zwrot części tej kwoty?
                                                    Do rychłego zobaczenia na forum.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 30.10.14, 10:39
                                                    Właśnie w związku ze sprawą 7,5 mln złotych złożyłem w spółdzielni w poniedziałek po WZ pismo wykazując bezprawność zmuszania nas do spłaty jakiejś "wewnętrznej pożyczki" wyimaginowanej przez cwaniaków z poprzedniego zarządu.

                                                    Dzisiaj z kolei składam kolejne pismo, tym razem do Zarządu i RN aby w planie Spółdzielni tworzonym na rok 2015 przewidzieć zasilenie funduszu remontowego kwotą 3 mln złotych z wolnych środków przy równoczesnym zmniejszeniu naszych comiesięcznych wpłat na fundusz remontowy. Mam nadzieję zod_iaku, ze ewentualnie włączysz się w zbieranie podpisów jeśli będą opory wymienionych organów przed uwzględnieniem mojej propozycji.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 30.10.14, 11:15
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    Mam nadzieję zod_iaku, ze ewentualnie wł
                                                    > ączysz się w zbieranie podpisów jeśli będą opory wymienionych organów przed uwz
                                                    > ględnieniem mojej propozycji.

                                                    Ok! pod warunkiem, że w projekcie planu zobaczę adres mojego budynku/klatki/ do remontu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 30.10.14, 15:33
                                                    Zod_aku, dziękuje za takie wsparcie!
                                                    Bo jak będą przewidziane roboty w Twoim budynku, to poprzesz mój pomysł. Widzę, że nadal myślisz kategoriami cwaniactwa i "załatwianie" spraw w spółdzielni!
                                                    Już to ćwiczyliśmy z wiadomym skutkiem.
                                                    Dam sobie radę bez Ciebie.
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 30.10.14, 17:36
                                                    To był tylko test. Ale życzę powodzenia :-)
                                                  • jaromir_gazy Re: RN w dniu 30.10.2014. 31.10.14, 18:27
                                                    Z mojego punktu widzenia, plenarne posiedzenie RN w dniu 30 października br. było bardzo interesujące przede wszystkim z powodu dodatkowo wprowadzonego punktu porządku obrad przewidującego rozpatrzenie propozycji RN zadań dla nowego Zarządu na najbliższą przyszłość i ewentualne ich przyjęcie.

                                                    Zaproponowane zadania to: obniżenie kosztów eksploatacji, „rozwiązanie” problemu wody na cele ogólne, obniżka opłat za energię cieplną, obniżenie kosztów konserwacji, zamrożenie funduszu płac oraz przeanalizowanie przebiegu przetargów. Pod tak zgłoszonymi zadaniami, jak się zorientowałem z rozmów z przedstawicielami zaproszonych na posiedzenie komitetów domowych, podpisywali się wszyscy z nich mówiąc wprost „nareszcie”!.

                                                    Jednak ku rozczarowaniu zaproszonych gości czyli przedstawicieli komitetów, nie doszło jednak do przedyskutowania zgłoszonych zadań oraz ich ewentualnego zaakceptowania przez RN. Nie wiem czy powodem tego było wniesienie tego punktu w ostatniej chwili do porządku obrad i nieprzygotowanie na dyskusji ze strony członków RN czy coś jeszcze innego. W każdym razie powodem tego nie było chyba reakcja Zarządu, który na pytanie RN, czy zmieści się on w zaproponowanych terminach, odpowiedział dość sprytnie, że nie chciałby przypominać jakiejś firmy reklamującej się, że wszystkiemu podoła. RN ma się zająć sprawą mniej więcej za miesiąc.
                                                    Moim zdaniem i osób, z którymi na ten temat dyskutowałem, RN nie powinna w ogóle pytać Zarządu o zdanie a zatwierdzić proponowane zadania i terminy ich wykonania i ewentualnie, gdyby ich nie dotrzymano, rozważy tego powody i uznać racje Zarządu bądź nie.

                                                    Bo wszystkie zgłoszone zadania to strzał w „10” i dalsze zwlekanie z ruszeniem tych bardzo ważnych spraw to po prostu strata czasu. Osobiście bardzo bliskie są mi sprawy wody na cele ogólne i dużych dysproporcji w opłatach za ogrzewanie i podgrzanie wody. Ta ostatnia sprawa to według mnie temat skandalicznie zaniedbany przez Spółdzielnie od kilku ostatnich lat czego skutkiem są duże dysproporcje w opłatach pomiędzy poszczególnymi budynkami, do tego wbrew zasadom logiki i techniki sanitarno-grzewczej. Miejmy nadzieję, że Zarząd choćby ze względu na publicznie składane deklaracje nie będzie miał za miesiąc zastrzeżeń do proponowanych przez RN terminów.

                                                    Inne sprawy poruszone na posiedzeniu i wywołujące żywszą reakcje przede wszystkim zaproszonych na posiedzenie gości to dalsza kontrowersje dotyczące inwestycji WP, przebieg ostatniego WZ, osobiste wzajemne wycieczki dwójki jego uczestników oraz wzajemne walki mieszkańców budynku Dembowskiego 13, Zupełnie nie rozumiem dlaczego miało to miejsce w trakcie obrad RN i w przyszłości takie „eventy” nie powinny się powtórzyć.

                                                    Mam nadzieję, że będzie częściej niż do tej pory dochodzić przede wszystkim do spotkań przedstawicieli komitetów domowych, niekoniecznie zawsze z uczestnictwem przedstawicieli Zarządu czy RN. Niech te organy robią swoje, a my czyli komitety domowe jako najbliżej naszych problemów, będziemy stopniowo przekazywać je do rozwiązania komu trzeba. W ramach realizacji jednej z pierwszych publicznych deklaracji prezesa P. Mality – poprawy wzajemnej komunikacji. I do tego skutecznej!


                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 30.10.2014. 01.11.14, 19:01
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Zaproponowane zadania dla nowego Zarządu to: obniżenie kosztów eksploatacji, „rozwiązanie" problemu wody na cele ogólne, obniżka opłat za energię cieplną, obniżenie kosztów konserwacji, zamrożenie funduszu płac oraz przeanalizowanie przebiegu przetargów. Pod tak zgłoszonymi zadaniami, jak się zorientowałem z rozmów z przedstawicielami zaproszonych na posiedzenie komitetów domowych, podpisywali się wszyscy z nich mówiąc wprost „nareszcie”!.> Jednak ku rozczarowaniu zaproszonych gości czyli przedstawicieli komitetów, nie
                                                    > doszło jednak do przedyskutowania zgłoszonych zadań oraz ich ewentualnego zaakceptowania przez R
                                                    N.
                                                    Trudno się dziwić, że nie było dyskusji i podjętych decyzji.
                                                    Najpierw obiecanki cacanki, a później zderzenie z rzeczywistością.
                                                    2015 rok będzie pierwszym planem "nowego" zarządu od początku do końca jego realizacji i zatwierdzonym przecież już nie nową radę.
                                                    Ludzie czekają na obniżki czynszu, na załatwienie spraw gruntowych, na rozpoczęcie inwestycji i załatwienie wielu obiecanych spraw.
                                                    Jak długo można chwalić się tablicami korkowymi na klatkach schodowych czy obniżką zaliczki za ciepło, wspominając tylko że to ciepło zdrożało o 16%.
                                                    Usuwanie azbestu z komór zsypowych urosło do rangi podboju kosmosu choć podobno na konto spółdzielni nie wpłynęła jeszcze żadna złotówka z obiecanych dotacji.
                                                    Z ciekawością czekam na opublikowanie na stronie internetowej założeń do planu na 2015 rok i późniejsze uchwalenie planu finansowo rzeczowego.
                                                  • jaromir_gazy Re: RN w dniu 30.10.2014. 02.11.14, 16:20
                                                    Jakoś zod_iaku nie piszesz, na co i ile czasu (na ogół bezskutecznie) czekali ludzie na załatwienie wielu spraw, które teraz powinien załatwić obecny Zarząd!
                                                    A do tych spraw, które od lat były "zawalone" przez poprzedni zarząd w osobach R. Sołtysiaka i S. Ożarowskiego należy zaliczyć przede wszystkim w pierwszej kolejności wieloletni brak zainteresowania ze strony tych panów dużymi rozbieżnościami w opłatach za ciepło pomiędzy poszczególnymi budynkami, woda na cele ogólne(słynne "zszokowanie" pana Sylwestra informacjami o tej wodzie w budynku Dembowskiego 21) czy fatalnie wykonywane remonty budynków (docieplenia), które należało systematycznie powtarzać i wydawać nasze pieniądze.

                                                    Poprzedni zarząd zostawił po sobie przysłowiową stajnię Augiasza i zajmie to trochę czasu aby gnój z niej usunąć. I bardzo dobrze, że nowa RN za to się bierze a w każdym razie zwraca uwagę na pilną konieczność uczynienia tego.

                                                    Dziwne, że przez wiele lat nie zauważyłeś tego, co wymaga bardzo szybkiej naprawy. Teraz naszło Cię olśnienie i dostrzegasz wiele negatywnych rzeczy w działalności spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 30.10.2014. 02.11.14, 18:37
                                                    Po tym co napisałeś, tym bardziej z niecierpliwością oczekuję planu dotyczącego wyczyszczenia wg. Ciebie tzw. Stajni Augiasza.
                                                    Narzekać że jest źle, potrafi każdy, na razie to tylko słowa bez pokrycia.
                                                    Po czynach ich poznacie.
                                                  • enigma123400 Re: RN w dniu 30.10.2014. 03.11.14, 06:28
                                                    do zod_iak Sidorowicz:
                                                    Zadałam Ci pytanie

                                                    "Opowiedz nam, dlaczego została podpisana umowa z inwestorem zastępczym skoro jeszcze nie było pozwolenia na budowę? Pochwal się jak to "mądrze decydowałeś w Spółdzielni" Do tego przestań chrzanić, że czas to pieniądz, bo nie mamy zaciągniętego żadnego kredytu żeby się musieć śpieszyć. Będzie budowa wtedy, kiedy spółdzielcy będą chcieli a nie Szanowni Państwo Sidorscy."

                                                    Nie udzieliłeś odpowiedzi. No to jeszcze odpowiedz na jedno pytanie: Za co dawałeś ekstra ponadplanowe nagrody Sołtysiakowi et consorces pomimo ciągłych podwyżek czynszów?
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 30.10.2014. 03.11.14, 09:15
                                                    enigma123400 napisał(a):
                                                    > "Opowiedz nam, dlaczego została podpisana umowa z inwestorem zastępczym skoro
                                                    > jeszcze nie było pozwolenia na budowę?

                                                    Oj enigma,enigma te dwa zera w nicku o czymś chyba znaczą. Co ma wspólnego inwestor zastępczy z pozwoleniem na budowę? Mylisz inwestora zastępczego z głównym wykonawcą. Zdobądź choć trochę elementarnej wiedzy, podszkol się trochę.
                                                    Jak zabierasz głos to mądrze.
                                                    Piszesz dalej: > Za co dawałeś ekstra ponadplanowe nagrody Sołtysiakowi et consorces pomimo ciągłych podwyżek czynszów? Nic nikomu nie dawałem, nie jestem aż tak bogaty i głupi, żeby coś komuś dawać bezpodstawnie.
                                                  • enigma123400 Re: RN w dniu 30.10.2014. 03.11.14, 10:58
                                                    Sidorowiczu zodiakalny:

                                                    "Oj enigma,enigma te dwa zera w nicku o czymś chyba znaczą. Co ma wspólnego inwestor zastępczy z pozwoleniem na budowę? Mylisz inwestora zastępczego z głównym wykonawcą. Zdobądź choć trochę elementarnej wiedzy, podszkol się trochę.
                                                    Jak zabierasz głos to mądrze."

                                                    Nie ściemniaj teraz. Nie było najmniejszej potrzeby podpisywać umowy z inwestorem zastępczym z tak dużym wyprzedzeniem. Wytłumacz się z tego teraz. Doskonale wiemy do czego służy inwestor zastępczy. Głównie do "pieniędzy". Pozwolenia na budowę nie było a umowa parę lat wcześniej podpisana. To dopiero była "rozwaga".

                                                    "Piszesz dalej: > Za co dawałeś ekstra ponadplanowe nagrody Sołtysiakowi et consorces pomimo ciągłych podwyżek czynszów? Nic nikomu nie dawałem, nie jestem aż tak bogaty i głupi, żeby coś komuś dawać bezpodstawnie."

                                                    Dawałeś dawałeś. Wszystko jest w papierach. Tylko jeden członek Rady Nadzorczej głosował przeciwko. Więc nie mydl oczu spółdzielcom mały krętaczyku :-) Na szczęście są protokoły z tego jak to "walczyłeś o dobro spółdzielców i ich pieniążki"
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 30.10.2014. 03.11.14, 13:09
                                                    To że enigma 123400 jest jednym z członków obecnej rady to wiadomo = wystarczy poczytać co pisze np. w liczbie mnogiej Wytłumacz się z tego teraz. Doskonale wiemy do czego służy inwestor zastępczy. lub Na szczęście są protokoły z tego jak to "walczyłeś o dobro spółdzielców i ich pieniążki"
                                                    Nie obchodzą mnie dane personalne enigmy, ale zastanawia mnie stan jej wiedzy i zaciekłość z jaką atakuje inne osoby.
                                                    Enigmo nie kompromituj się.
                                                  • jaromir_gazy Re: RN w dniu 30.10.2014. 03.11.14, 14:58
                                                    Zod_iaku, zarzucasz innym, np. enigmie123400 postępowanie, które sam od dawna tu prezentujesz.
                                                    Czepiasz się enigmy123400 o dwa zera w jej (jego) nicku (wiadomo, do czego zmierzasz!), zarzucasz jej (jemu) brak wiedzy – użycie consorces zamiast consortes, zaciekłość w atakowaniu innych osób itp.!

                                                    Ale jeśli dokładnie wczytać się w Twoje posty, to postępujesz identycznie jeśli nie gorzej – też atakujesz innych praktycznie bez żadnych podstaw, rozsiewasz o innych bezpodstawne plotki, nie myślisz logicznie ale co najważniejsze, unikasz jak ognia zasadniczej dyskusji nie chcąc najprawdopodobniej aby okazało się, że była już na nasze szczęście ekipa, której tak zaciekle bronisz przy każdej okazji, wyrządziła bardzo wiele szkody nam jako członkom spółdzielni.

                                                    Bo jak inaczej nazwać podpisanie umowy o zaprojektowanie WP z zapisami wyjątkowo niekorzystnymi dla nas i to w okresie, gdy była bryndza na rynku (dla projektantów) i godzili się oni na niekorzystne dla nich warunki. Spółdzielnia finansowała dotychczasowe działania związane z inwestycją WP z naszych pieniędzy wprawdzie za zgodą ZP ale nie powinna tego robić bo powinno się to odbywać z kieszeni tzw. inwestorów.

                                                    Przemilczasz systematycznie brak od wielu lat zajęcia się spółdzielni a dokładniej poprzedniego zarządu sprawą niewytłumaczalnych z punktu widzenia wiedzy sanitarnej i ogrzewnictwa bardzo dużych rozbieżności w opłatach za ciepło, fatalnie przeprowadzanych remontów itp. Co oczywiście skutkuje zawyżonymi opłatami za ciepło i remonty i co trzeba teraz szybko wyprostować.

                                                    Nie wiem, czy rzeczywiście jesteś tym osobnikiem, za jakiego uważa Cię enigma, ale bez względu na to, czy jest to prawdą czy nie, jesteś dla wielu z nas wyjątkowo pokrętną osobą, do tego tchórzliwą, skoro nie masz odwagi bronić swoich i poprzedniego zarządu racji pod własnym imieniem i nazwiskiem.

                                                    Tyle mam do napisania po Twoich ostatnich komentarzach po WZ i ostatnim posiedzeniu RN.
                                                  • enigma123400 Re: RN w dniu 30.10.2014. 04.11.14, 06:59
                                                    Brawo Sherlock-u. my=spółdzielcy. Protokoły są dostępne dla wszystkich spółdzielców (choć wiemy że byś chciał żeby były tajne) (-; . A teraz odnieś się do meritum spraw, czyli: dlaczego została na tak wczesnym etapie podpisana umowa z inwestorem zastępczym? dlaczego dawałeś poprzedniemu Zarządowi ponadplanowe nagrody? Jak rozumiem te proste pytania to właśnie ten "zajadły atak"? To właśnie jest moralność Sidorowska: "Ja opluwam, jest pięknie. Usłyszałem o sobie niewygodną prawdę - zaciekły rasizm!" Papatki.
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 30.10.2014. 04.11.14, 11:49
                                                    enigma123400 napisał(a):
                                                    my=spółdzielcy. Protokoły są dostępne dla wszystkich spółdzielców (choć wiemy że byś chciał żeby były tajne) (-;

                                                    Kiedy Prezydent Kraju mówi MY NARÓD to wiem że mówi w imieniu całego Narodu, natomiast jeżeli czytam u enigmy = my bez jakiegokolwiek określenia to kojarzy mi się z minioną epoką, gdzie słychać było -" my wszystko o was wiemy, mamy dowody".
                                                    To już było i oby nigdy nie wróciło!
                                                    Na proste pytania - prosta odpowiedź: mnie to nie dotyczy.
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 30.10.2014. 03.11.14, 11:19
                                                    I jeszcze słówko do enigmy. chyba lepiej znasz łacinę furmańską niż prawdziwą.
                                                    prawidłowo pisze się :et consortes.
                                                    Trzeba wiedzieć co, gdzie, kiedy i w jakim znaczeniu używa się odpowiednich wyrażeń.
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 14:01
                                                    Baranie zod_iaku, bo jak inaczej skwitować Twoje uporczywe brednie, że jestem doradcą Zarządu.
                                                    Zarząd nie ma praktycznie wyboru, WZ ani żaden inny organ spółdzielni też nie ma tu nic do gadania bo decyduje tu, jak przypomniał takim jak Ty w stosownym wyroku SN, ustawa Prawo spółdzielcze! Sprawę owych 7,5 mln złotych trzeba ostatecznie i szybko rozwiązać.

                                                    Wolne środki – według Spółdzielni około 11 mln złotych - nie są znaczone i nawet jeśli z nich wydano około 1 mln złotych na prace związane z inwestycja WP, to i tak nie naruszono owych 7,5 mln zł ( na dzień dzisiejszy około 6,8 mln zł), nie powinno więc być żadnego problemu z ich zwrotem członkom spółdzielni.
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 14:23
                                                    jaromir_gazy: spółdzielnia za te pieniądze kupi wszystkie (!) lokale użytkowe. Co przyniesie nam kilkadziesiat złotych miesięcznie do czynszu!
                                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 15:07
                                                    Enigmo 123400, a gdzieś Ty to wyczytał, że spółdzielnia za owe 7,5 mln zł kupi lokale użytkowe? Jeśli jest taki zamiar, to ponieważ pieniądze te rzekomo mają wrócić na fundusz zasobowy - bo tak była pierwotna idea tego pomysłu - to nie będzie mogła tych pieniędzy wydać na kupno lokali bo będzie to niezgodne z celami tworzenia funduszu zasobowego!
                                                  • enigma123400 Re: Wiolinowy Pasaż i 7,5 mln zł. 11.10.14, 15:23

                                                    jaromir_gazy: A jeżeli tak się stanie to będziesz zadowolony? (tak słyszałam)
                                                  • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 11.10.14, 11:41
                                                    chmielu99 napisał(a):
                                                    stanowisko Zarządu jasno wynika z informacji zawartych w biuletynie.
                                                    > Przedstawiona argumentacja dotycząca trudności finansowania w systemie dewelop
                                                    > erskim wyraźnie wskazuje na preferencję wariantu spółdzielczego
                                                    .
                                                    Jednak w biuletynie Zarząd podaje również informację cyt.: Istnieją inne metody finansowania inwestycji takie jak kredyt bankowy czy opcja finansowania przez generalnego wykonawcę. I o to chyba chodziło w pierwszych założeniach finansowania inwestycji.
                                                    Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie sądził że spółdzielnia będzie budowała za własne pieniądze, których nie ma aż tak wiele.
                                                    Bez pozwolenia na budowę trudno wybierać generalnego wykonawcę i tworzyć plan rzeczowo finansowy, ale pewne działania powinny być czynione. Odnoszę wrażenie, że Zarząd pod presją - jak określa - grupy mieszkańców, wziął na wstrzymanie i przekazał pałeczkę Walnemu. Niech się kłócą, zobaczymy co z tego wyniknie, a my /Zarząd/ wypełnimy wolę mieszkańców.
                                                    ps. dla zwolenników wariantu spółdzielczego: Spółdzielnia mieszkaniowa "Na Skraju" inwestycja CYNAMONOWY DOM koszt sprzedaży m2. we wtórnym obiegu - 10 000 - 11 000 zł.
                                                    w inwestycji Wiolinowy Pasaż jak podano koszt w wariancie spółdzielczym - 6 400. jest o co walczyć.
                                                  • bibek801 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 19.04.15, 20:28
                                                    zod_iak, pokaż mi dowód sfinalizowanej umowy sprzedaży w cenie 11000/m. kw. z inwestycji "Cynamonowy dom". To, że znalazło sie kilku marzycieli, którzy po tyle się cenią, nie oznacza, że te mieszkania są tyla warte.
                                                    Ostatnio jeździłem tam rowerem i znaczna część inwestycji jest już zamieszkała. Znaczy to tyle, że większość kupowała te mieszkania dla siebie.
                                                  • domko1 Re: Wiolinowy Pasaż - dlaczego? 10.10.14, 20:08
                                                    Czy mogę przyjść na zabranie nie będąc członkiem Spółdzielni?
                                                    Jestem zainteresowana kupnem mieszkania w WP,
                                  • toja47 Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 27.09.14, 18:46
                                    No, nareszcie zrozumieliście o co chodzi. Z jednym zastrzeżeniem - może grunt jest jest wart 20 mln zł, ale spółdzielnia nie posiada do niego prawo własności, a jedynie prawo wieczystego użytkowania. I to prawo może "sprzedać". Nie będzie to pewnie 20 mln, ale pewnie z 8-10 mln. Wtedy wyjdzie za metr mieszkania z innymi kosztami np. rewitalizacja terenu wokół bloków sąsiednich, budowa drogi itp. 7,2 - 7,5 tys. za metr. I wszyscy powinni być zadowoleni i ryzyko sprowadzone do minimum.
                                    • stanter Re: Wiolinowy Pasaż - aktualne koszty dla członków 12.01.15, 16:26
                                      Ponad 7000 za m2? I to pewnie jeszcze cena dla członków? Za tyle to od ręki można kupić od dewelopera np. w Wilanowie.
                                      A na czym to stanęło ostatecznie?
                                    • stanter Wiolinowy Pasaż, a koszty dla czonków 12.01.15, 16:35
                                      Witam, jak aktualnie wygląda sprawa kosztów tej inwestycji dla członków spółdzielni? Chodzi o m2.
                            • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - nieobecni nie będą mieli ra 26.09.14, 18:34
                              jaromir_gazy napisała: > Zod_iaku, trzymaj się za swoja a nie moja kieszeń! Ze swoimi pieniędzmi możesz
                              > robić co Ci się żywnie podoba, od moich pieniędzy odczep się. Dopóki ty jaromir-gazy i ja jesteśmy członkami tej samej spółdzielni to te pieniądze spółdzielcze są NASZE. Pisząc o NASZYCH pieniądzach, pisałem o wydanych dotychczas. Co to znaczy zaspakajanie potrzeb skoro wszyscy członkowie mają mieszkania i większość własne. Przecież nie ma członków oczekujących.
                              Inwestycja powinna być rozliczona co do złotówki łącznie z wydanymi na wstępie pieniędzmi.
                              Po zapoznaniu się z punktami Walnego w dalszym ciągu uważam że wydane dotychczas NASZE pieniądze mogą być stracone i czyja to będzie wina?
    • enigma123400 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 04.11.14, 15:45
      > Na proste pytania - prosta odpowiedź: mnie to nie dotyczy.

      Może być w tym ziarenko prawdy. Sidorowa nie była wtedy w Radzie Nadzorczej.
      Pozdrawiam Panią małżonkę w takim razie.
      Wy tak razem czy wymiennie "tworzycie" na tym forum?

      ps. A gdzie ten "czas to pieniądz" o którym pisaliście? SMB Jary ma jakiś kredycik na ten cel wzięty? Chętnie się dowiem (pewnie inni też) bo to niepokojące.
      • jaromir_gazy Może wreszcie coś drgnie? 22.11.14, 15:56
        N swoim posiedzeniu w dniu 20 listopada, ku mojemu ogromnemu zadowoleniu, rada wreszcie przegłosowała pakiet zadań dla obecnego Zarządu.

        Zawarty jest w nich również problem - tak to osobiście odbieram - wyjaśnienia a przede wszystkim podjęcia radykalnych i szybkich kroków zmierzających do zlikwidowania ogromnych różnic w koszcie podgrzania wody w poszczególnych budynkach. Bo w budynku Cybisa 8 wynosi on 11,17 zł/m3 natomiast w pięciolinii 8 aż 22,77 zł/m3! Opłaty we wszystkich innych budynkach zawierają się w tych granicach i dokładnie połowa budynków znajduje się poniżej średniej tj. około 15 zl/m3, połowa niestety, powyżej tej wartości.

        Z danych uzyskanych w Spółdzielni i ich analizy wynika, że powodem tak dużych rozbieżności nie mogą być dość zabawne przypuszczenia, jakie mi do tej pory serwowano. Mam nadzieję, że odpowiedzialni za to ludzie w spółdzielni szybko ustalą powody takiej sytuacji.

        Z drugiej strony obawiam się, że zaproponowane rozwiązania tego problemu, jakie mi podano w ostatniej odpowiedzi na moje pismo w tej sprawie:
        - wykonanie izolacji cieplnej na poziomych przewodach rozdzielczych cieplej wody i cyrkulacji
        przebiegających w nieogrzewanych częściach budynków,
        - rozmowy z Dostawcą ciepła dotyczące wyposażenia na jego koszt, kilkunastu węzłów w
        nowoczesną automatyką pozwalającą na racjonalne wykorzystanie energii cieplnej (podpisano
        list intencyjny),
        - również wystąpienie do właściciela węzłów cieplnych, Dalkia Warszawa S.A. o sprawdzenie
        poprawności doboru wymienników do centralnego ogrzewania i cieplej wody użytkowej
        - rozpoczęcie rozmów w celu ewentualnego wykorzystania innych niekonwencjonalnych źródeł
        energii
        brzmią dość mgliście i raczej sytuacji radykalnie nie poprawią.

        Może ze swojej strony będziemy musieli postąpić niekonwencjonalnie i zażądać wprost pogonienia towarzystwa, które od wielu lat nic nie robiło w tej sprawie i doprowadzilo do obecnej katastrofalnej sytuacji.

        cieplnychdlaczego tak jest czyli:spoldzielni.
        • jaromir_gazy Spotkanie Komitetów Domowych 25.11.14, 08:23
          W dniu wczorajszym przedstawiciele 19 Komitetów Domowych (spośród 28 powołanych do tej pory) na spotkaniu w siedzibie Spółdzielni omówili wspólnie (praktycznie tylko we własnym gronie, bez udziału członków RN i Zarządu) najważniejsze sprawy dotyczące zdecydowanej większości członków.

          Na początku spotkania przedstawiciele poszczególnych KD przedstawili się sobie. Potem postanowili, że ustalenia z odbytego spotkania zostaną przekazane RN i Zarządowi Spółdzielni na piśmie i podpisane w imieniu wszystkich komitetów przez wytypowane cztery. Wymieniono również dane kontaktowe aby przyspieszyć wzajemne kontakty w przyszłości.
          W części merytorycznej spotkania wyrażono uznanie dla jednej z ostatnich uchwał RN stawiającej zadania do wykonania Zarządowi Spółdzielni. Wyrażono jednak życzenie, aby oczekiwane przez członków działania przebiegały szybciej niż dotychczas i żeby przyniosły rozwiązanie konkretnych problemów, do których, w trakcie dyskusji, zaliczono następujące sprawy:
          - bardzo duże różnice pomiędzy poszczególnymi budynkami w kosztach podgrzanie wody będące skutkiem braku zainteresowania tą sprawą przez poprzednie kierownictwo spółdzielni. Niestety, ale jako organizator spotkania i zajmujący się od dłuższego czasu tym zagadnieniem, nie byłem w stanie wyjaśnić zebranym powodu tego stanu rzeczy ponieważ od przeszło pół roku otrzymuję wysoce niezadawalające odpowiedzi ze strony Spółdzielni na kierowane do niej pytania z tym związane. Przedstawiona przeze mnie analiza opłat za cw dla budynków, w których istnieją KD, dała chyba bardzo wiele do myślenia ich przedstawicielom i uzmysłowiła konieczność wspólnych działań gdyż dotychczasowe zabiegi poszczególnych Komitetów nie przynoszą praktycznie żadnej poprawy. Pan G. Dubiel zwrócił uwagę na pilną konieczność opracowania nowego regulaminu opłat za podgrzanie wody gdyż dotychczasowy nie spełnia elementarnych wymogów wynikających z obowiązującego Prawa energetycznego i powszechnie obowiązujących i sprawdzonych rozwiązań.
          - poruszono sprawę opłat za co gdyż i w tej dziedzinie obserwuje się beztroskę Spółdzielni i duże, trudno wytłumaczalne różnice w opłatach z tego tytułu pomiędzy poszczególnymi budynkami. Przeprowadzane bez jasnych kryteriów kilkakrotne docieplenia tych samych budynków tylko je pogłębiają.
          - omówiono sprawę tzw. wody na cele ogólne i dość dużych dopłat z tego tytułu w niektórych budynkach (np. Dembowskiego 21) i to pomimo wprowadzenia wodomierzy z odczytem radiowym, co miało ten problem praktycznie zlikwidować.
          - jako pilne zadanie dla organów Spółdzielni uznano zajęcie się dalszym powiększaniem jej wolnych środków pod pretekstem spłaty w sposób ukryty w funduszu remontowym nigdy nie istniejącej tzw. pożyczki wewnętrznej użytej na początku lat 2001 i późniejszych na docieplenia budynków. Nowy Zarząd odmawia zwrotu wyłudzonych w ten sposób od członków Spółdzielni pieniędzy planując zapewne ich użycie do finansowania inwestycji Wiolinowy Pasaż. Ten „pomysł” Zarządu nie spotkał się z aprobatą zebranych. Padł wniosek, aby w nowym planie na rok 2015 zlikwidować tego rodzaju „kontrybucję” na rzecz Spółdzielni. Do tej pory zgromadzono już prawie 7 mln złotych i dalej zamierza się to robić!
          - jako pilne zadanie uznano również działania Spółdzielni w celu zamiany prawa użytkowania wieczystego we własność oraz uzyskanie co najmniej użytkowania wieczystego w rejonie ulic Janowskiego, Cybisa, Dunikowskiego i Sosnowskiego aby było możliwe uzyskanie przez członków prawa odrębnej własności. KD Cybisa 3 poinformował w związku z tym o podjęciu przez Stowarzyszenie Mieszkańców z tego rejonu stosownych działań, do których zapewne chętnie przyłącza się inni.
          - przedstawiciel KD Wiolinowa 13 poinformował zebranych o dużych zastrzeżeniach odnośnie kosztu realizacji inwestycji Wiolinowy Pasaż – jego zdaniem znacznie zaniżonych w stosunku do podanych na ostatnim WZ. Ze swej strony zwróciłem uwagę, że brak zainteresowania przebiegiem tej inwestycji ze strony członków Spółdzielni może skutkować dla wszystkich z nas poniesieniem przez nas kosztów chociaż teoretycznie nią będziemy mieli z nią nic wspólnego. Uważam, że Spółdzielnia powinna poświęcić znacznie więcej uwagi sprawom wymienionym powyżej, dotyczącym praktycznie wszystkich członków Spółdzielni a nie inwestycji WP dotyczącej bardzo wąskiej grupy osób – potencjalnych inwestorów.

          Ostatnim omówionym tematem była poprawa wzajemnej komunikacji zarówno pomiędzy samymi członkami Spółdzielni jak i nimi a jej organami. Bez tego rodzi się wiele plotek i nieporozumień. Jednak nie wypracowano na razie konkretnych pomysłów na usprawnienie tej komunikacji.
          • zod_iak Re: Spotkanie Komitetów Domowych 25.11.14, 18:13
            jaromir_gazy napisała:
            > - poruszono sprawę opłat za co gdyż i w tej dziedzinie obserwuje się beztroskę Spółdzielni i duże, trudno wytłumaczalne różnice w opłatach z tego tytułu pomiędzy poszczególnymi budynkami. Przeprowadzane bez jasnych kryteriów kilkakrotne docieplenia tych samych budynków tylko je pogłębiają.
            Co za bełkot? o co chodzi?
            jaromir_gazy napisała:
            Nowy Zarząd odmawia zwrotu wyłudzonych w ten sposób od członków Spółdzielni pieniędzy planując zapewne ich użycie do finansowania inwestycji Wiolinowy Pasaż. Ten „pomysł” Zarządu nie spotkał się z aprobatą zebranych. Padł wniosek, aby w nowym planie na rok 2015 zlikwidować tego rodzaju „kontrybucję” na rzecz Spółdzielni.

            Czy to oznacza,że nowy Zarząd powiela błędy starego zarządu i i wyłudza od nas w dalszym ciągu pieniądze?

            I na koniec jaromir_gazy napisała:
            Ostatnim omówionym tematem była poprawa wzajemnej komunikacji zarówno pomiędzy samymi członkami Spółdzielni jak i nimi a jej organami. Bez tego rodzi się wiele plotek i nieporozumień. Jednak nie wypracowano na razie konkretnych pomysłów na usprawnienie tej komunikacji.
            I całe szczęście,że nie wypracowano pomysłów na usprawnienie tej komunikacji.
            Jak można usprawniać i rozpowszechniać coś co jest z założenia błędne, plotkarskie i nie prawdziwe.
            Poczekajmy na plan na 2015 rok, jak zmniejszą się obiecane nam czynsze i jak poprawi się obiecany nam komfort mieszkania czyli remonty?
            Plan na 2015 rok, to autorski plan "nowej" rady i nowego zarządu.
            powodzenia "nowy" Zarządzie
            • jaromir_gazy Re: Spotkanie Komitetów Domowych 25.11.14, 18:36
              Zod_iaku, nie moja wina, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem!
          • zod_iak Re: Spotkanie Komitetów Domowych 25.11.14, 21:55
            jaromir_gazy napisała: że nie potrafię czytać ze zrozumieniem ?, przeczytałem jeszcze raz i jeszcze raz, o co chodzi w tym tekście? - poruszono sprawę opłat za co gdyż i w tej dziedzinie obserwuje się beztroskę
            > Spółdzielni i duże, trudno wytłumaczalne różnice w opłatach z tego tytułu pomię
            > dzy poszczególnymi budynkami. Przeprowadzane bez jasnych kryteriów kilkakrotne
            > docieplenia tych samych budynków tylko je pogłębiają.

            Niestety, ale jako organizator spotkania i zajmujący się od dłuższego czasu tym zagadnieniem, nie byłem w stanie wyjaśnić zebranym powodu tego stanu rzeczy ponieważ od przeszło pół roku otrzymuję wysoce niezadawalające odpowiedzi ze strony Spółdzielni na kierowane do niej pytania z tym związane
            To znaczy, że Zarząd pisze do jaromir_gazy wysoce niezadowalające odpowiedzi, nie to co On chciałby przeczytać.
            Oj ludzie listy piszą na wzajem a zmian nie widać.
            • jaromir_gazy Re: Spotkanie Komitetów Domowych 25.11.14, 22:42
              Zod_iaku, widzę, że teraz już właściwie odczytałeś to, co chciałem przekazać w swoim wystąpieniu!

              Nie tylko takim jak Ty ale również przede wszystkim szanownym członkom RN i Zarządu - zakładam, że są jednak ludźmi myślącymi i dotrzymują swoich zobowiązań.
              • zod_iak Re: Spotkanie Komitetów Domowych 26.11.14, 10:36

                > Zod_iaku, widzę, że teraz już właściwie odczytałeś to, co chciałem przekazać w
                > swoim wystąpieniu
                > Nie tylko takim jak Ty ale również przede wszystkim szanownym członkom RN i Zarządu - zakładam, że są jednak ludźmi myślącymi i dotrzymują swoich zobowiązań.
                .
                jaromir_gazy - przyjąłeś złe założenia!!!
                Oj naiwny, naiwny jak dziecko we mgle...
                Gdyby wobec nas spełniano zobowiązania, bylibyśmy najszczęśliwsi, najbogatsi, najzdrowsi i naj... na Świecie.
                Jeszcze potrzeba trochę czasu aby to towarzystwo bardziej osiadło na stołkach, stało się bardziej butne, uznające się za wszechwiedzące i wszechwładne.
                Czas pokaże czy to obiecane eldorado do nas dotrze. Oby nie trwało to zbyt długo i nie wyrządziło więcej szkód jak pożytku.
                • jaromir_gazy Re: Spotkanie Komitetów Domowych 26.11.14, 11:21
                  Właśnie, czas pokaże.

                  Ale my też możemy wiele zrobić, żeby było tak, jak chcemy i dlatego trzeba coś robić a nie przyglądać się bezczynnie poczynaniom innych! Aby jakieś tam towarzystwo nie osiadło na stołkach, stało się bardziej butne itp.
                  • zod_iak Re: Spotkanie Komitetów Domowych 26.11.14, 11:52
                    jaromir_gazy napisała: Ale my też możemy wiele zrobić, żeby było tak, jak chcemy
                    Ale skąd wiemy, że to co chcecie jest dobre dla wszystkich? Jak przysłuchiwałem się wypowiedziom dyskutantów, odnosiłem wrażenie, że tylko ten ma racje kto zabiera głos. Nie przyjmuje on argumentów innych, ale to takie nasze narodowe zboczenie.
                    Z wypowiedzi wynikało, że jest kilka tematów dla osób ogarniętych pewną ideą fix poruszaną przez lata, bez których trudno im byłoby usnąć.
                    • jaromir_gazy Re: Spotkanie Komitetów Domowych 26.11.14, 16:18
                      Zod_iaku, coś z Twoim myśleniem nie najlepiej jeśli takie sprawy jak łupienie członków poprzez znacznie zawyżone opłaty za podgrzanie wody, ogrzewanie mieszkań, astronomiczne zużycie wody na cele ogólne czy spłacanie wyimaginowanej i nigdy nie zaciągniętej przez nich pożyczki w wysokości 7,5 mln złotych uważasz za idee fix!

                      A co wobec tego myśleć o Twoim uporze o inwestycji WP w mocno kontrowersyjnym wariancie deweloperskim czy corocznych debatach na WZ o absolutorium dla członków zarządu itp.

                      Widzę, że myśleni i to bardzo mocno Cię boli!
                      • zod_iak Re: Spotkanie Komitetów Domowych 26.11.14, 18:14
                        Myślenie ma przyszłość gdy przynosi rezultaty w Twoim przypadku, jaromir_gazy to walenie głową w mur, tylko albo głowa za miękka albo mur z gruby.
                        • jaromir_gazy Re: Spotkanie Komitetów Domowych 27.11.14, 09:12
                          Zod_iaku, a może Ty pochwalisz się nam swoimi dotychczasowymi rezultatami?
                          Chętnie się o nich dowiemy i zapewne przyłączymy do Ciebie jeśli jesteś taki skuteczny!

                          Bo jak do tej pory, skutecznie ukrywasz się tylko pod swoim nickiem bo nawet chyba nie pojawiłeś się na ostatnim WZ aby bronić swoich racji tu przedstawianych i przekonać innych do nich.
                          • jaromir_gazy Gwóźdź do trumny? 29.11.14, 14:21
                            W związku z wyjątkowym uporem Spółdzielni Jary a właściwie jej kolejnych Zarządów, rownież i obecnego, w ostatecznym i uczciwym rozwiązaniu wieloletniego problemu słynnych już 7, 5 mln złotych wyłudzanych od nas na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat jako spłata rzekomej „pożyczki wewnętrznej”, pozwalam sobie zacytować fragment ostatnio otrzymanego wyroku w podobnej sprawie.

                            Najpierw trochę wprowadzenia - w jednej ze spółdzielni mieszkaniowych zaszła potrzeba wypłacenia jednemu z właścicieli lokali pewnej sumy zasądzonej wyrokiem sądowym. Ponieważ spółdzielnia nie miała rzekomo środków na uczynienie tego, nałożyła uchwałą WZ obowiązek wnoszenia przez członków spółdzielni jakiś opłat na pokrycie tego długu - proporcjonalnie do powierzchni zamieszkiwanych lokali. Znalazł się jednak jakiś cwaniak czy oszołom, który zaskarżył tę uchwałę WZ i uzyskał wyrok uznający jej bezprawność. Fragment tego wyroku brzmi następująco:
                            Jeśli zatem spółdzielnia zaciągnie zobowiązania albo poniesie koszty, którymi nie będzie mogła obciążyć członków, to zobowiązania te powinny być pokryte wyłącznie z dochodów uzyskanych przez spółdzielnię z prowadzonej przez nią działalności albo z innych środków własnych spółdzielni. Przyjmuje się w związku z tym, że art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w obecnym brzmieniu nie wyłącza już działania art. 19 § 2 Prawa Spółdzielczego, co oznacza, że obecnie członkowie uczestniczą w pokrywaniu strat spółdzielni do wysokości zadeklarowanych udziałów.

                            Bardzo jestem teraz ciekaw, co w związku z tym znowu wymyśli Zarząd Jarów w oparciu o sporządzane dla niego opinie prawne naszych radców prawnych?
                            • herbsta04 Re: Gwóźdź do trumny? 30.11.14, 00:21
                              jaromir_gazy napisała:

                              > W związku z wyjątkowym uporem Spółdzielni Jary a właściwie jej kolejnych Zarząd
                              > ów, rownież i obecnego, w ostatecznym i uczciwym rozwiązaniu wieloletniego prob
                              > lemu słynnych już 7, 5 mln złotych wyłudzanych od nas na przestrzeni ostatnich
                              > kilkunastu lat jako spłata rzekomej „pożyczki wewnętrznej”


                              Sorry, ale czy mógłbyś przypomnieć na czym sprawa polega? Pamiętam, że pisałeś na ten temat, a ja odpowiadałem, że bredzisz jak potłuczony, ale na wszelki wypadek jeszcze raz wyjaśnij swoje obsesje jeśli można prosić.
                              • jaromir_gazy Re: Gwóźdź do trumny? 30.11.14, 09:07
                                Herbsta04, w odpowiedzi na Twoją niezbyt uprzejmą raczej prośbę: bredzisz jak potłuczony, ale na wszelki wypadek jeszcze raz wyjaśnij swoje obsesje jeśli można prosić. zamieszczam fragment odpowiedzi z 1 lipca br. udzielonej mi przez prezesa Zarządu, Piotra Malitę, na pytanie zawarte w moim wniosku na WZ w dniu 14 czerwca 2014, dotyczące mechanizmu zwiększania środków finansowych w Spółdzielni(Jary):

                                Główne źródła zwiększenia środków finansowych:
                                A. Pozycja 1.8 zwrot kosztów termo-modernizacji w łatach 2001-2002 - Decyzją ZP z 2001 roku oraz stosownymi uchwałami RN z łat 2001 i 2002 przeznaczono z funduszu zasobowego kwotę 7,000 tys. złotych na wykonanie termo-modernizacji w zasobach Spółdzielni. Zgodnie z w/w uchwałami kwota 4,000 tys. złotych miała zostać pokryta z funduszu zasobowego, a kwota 3,000 tys. złotych miała być w przyszłości zwrócona z odpisów na fundusz zasobowy. W roku 2005 Zarząd podjął uchwałę 29/05 o rozliczeniu kwoty 7,457 tys. złotych wydatkowanych na cele termo-modernizacji poprzez odpisy z funduszu remontowego. Decyzja Zarządu została potwierdzona stosowną uchwałą RN oznaczoną 01/06 w roku 2006. Mechanizm polega na tym, że co roku z zebranych na fundusz remontowy środków kwota powyżej 500 tys. złotych jest przeznaczona na pokrycie tych dawnych wydatków. Na dzień 31 grudnia 2013-r. pozostała kwota do rozliczenia to 1,106 tys. złotych wykazana w pozycji 1.4. Kwota ta w latach 2014 i 2015 zwiększy zasoby wolnej gotówki Spółdzielni.


                                Od siebie w tej sprawie dorzucę, że wspomniana „decyzja” to wniosek jednego z uczestników ZP w roku 2001 zalecający Zarządowi finansowanie dociepleń z funduszu przekształceń własnościowych.
                                Takiego funduszu w spółdzielni nie było – pieniądze z dokonywanych w spółdzielni przekształceń księgowano na funduszu zasobowym.
                                Ówczesna RN podejmuje bez większego zastanowienia (jak to w spółdzielniach mieszkaniowych) uchwały w tej sprawie
                                Ktoś kombinuje – zapewne niejaki G. Kretkiewicz, że warto członków spółdzielni oskubać i mieć kasę na jakieś przyszłe przedsięwzięcia i wmawia im, że owe 7,5 mln złotych to jakaś „pożyczka wewnętrzna”, która będziemy spłacać corocznie. Ale nie w sposób jawny, przez wyraźne wykazanie takiej pozycji w naszych comiesięcznych opłatach ale w sposób ukryty w naszych opłatach na fundusz remontowy (kilkadziesiąt groszy z metra powierzchni naszych mieszkań).
                                Warto zauważyć, że w momencie podejmowania decyzji o skierowaniu środków z funduszu zasobowego na docieplenia nie było mowy o jakiejkolwiek „pożyczce wewnętrznej”!
                                Przypominam i co powinni wiedzieć członkowie Zarządu i RN, że fundusz remontowy ma służyć wyłącznie finansowaniu remontów a nie powiększaniu funduszu zasobowego bo właśnie na niego ma wpływać część naszych wpłat na fundusz remontowy.
                                Miałem nadzieję, że nowy Zarząd wykaże się większa roztropnością w tej sprawie ale wszystko wskazuje na to, że zamierza postępować podobnie jak poprzedni, że nie chce myśleć o zwrocie tych bezpodstawnie wyłudzonych sum od członków spółdzielni, że zamierza w roku 2015 znowu nas łupić poprzez ujęcie w funduszu remontowych pewnej sumy przeznaczonej na powiększenie funduszu zasobowego!

                                Ale na nieszczęście Zarządu i RN a szczęście dla nas, zapada coraz więcej wyroków sądowych stwierdzających, że tego rodzaju „pomysły” organów spółdzielni na pokrywanie niedoborów (uszczerbku) w bieżącej działalności nie znajdują żadnego oparcia w obowiązującym prawie. Sygnatur wyroków nie podaję, niech prawnicy spółdzielni zadadzą sobie trochę trudu i je wyszukają.

                                Tyle z mojej strony „bredni jako potłuczonego”.
                                • zod_iak Re: Gwóźdź do trumny? 30.11.14, 11:30
                                  Oj, jaromir_gazy, coś pamięć zawodzi, przecież lata 2001 - 2007 to lata Twojej świetności w Radzie. Podobno byłeś nawet przewodniczącym Rady, nie wspominając o pełnieniu wszelkich innych funkcji łącznie z kandydowaniem na prezesa. Szkoda, że w tamtych latach nie podejmowałeś tego tematu, choć rządziłeś w Radzie.
                                  Wówczas określenie termomodernizacja było bardzo modne, tylko nikt nie wiedział o co chodzi.
                                  Czy ocieplenie budynku uznać za termomodernizację, co oznaczało sztuczne zwiększenie wartości budynku, i w zasadzie majątku spółdzielni, czy ocieplenie uznać jako remont doprowadzający budynek do jego normalnego przeznaczenia. W tym całym zamieszaniu interpretacyjno - prawnym, budynki były ocieplane z funduszu remontowego i określane jako remont, bez pobierania kredytów, wyłącznie z naszych pieniędzy.Przecież tych pieniędzy nikt nie ukradł a o ile pamiętam JARY ociepliły wszystkie budynki jako pierwsze na Ursynowie. Czy to źle?
                                  • jaromir_gazy Re: Gwóźdź do trumny? 30.11.14, 15:25
                                    Zold_iaku, swoim ostatnim wpisem sprawiłeś mi sporą radość bo dzięki niemu członkowie spółdzielni Jary mogą przekonać się wyraźnie, jak tacy osobnicy jak Ty próbują nieustannie za pomocą kłamstw i różnych intryg siać zamęt i bronić panującego w Spółdzielni bałaganu i nieprawidłowości.

                                    Zacznę od mojej pamięci – zamiast sięgać do niej, sięgnąłem do oficjalnych dokumentów Spółdzielni. Wynika z nich, że przewodniczącym RN byłem w okresie 11.02.1999 do 28.8.2000, członkiem tego organu nie byłem w okresie od ZP w czerwcu 2002 do chyba czerwca 2003.To pierwsze Twoje kłamstwa.

                                    Kolejne to „niepodejmowanie tego (tj. 7,5 mln zł) tematu, choć rządziłem w Radzie” - jak wynika z powyższego akapitu, w RN już nie rządziłem. To po pierwsze. Po drugie, temat wbrew Twojemu twierdzeniu podejmowałem, co można znowu, przy odrobinie dobrej woli, łatwo sprawdzić w stosownych dokumentach. Ostatnie moje działania jako członka RN w tej sprawie miały miejsce w roku 2006.

                                    Gdzie w swoich wystąpieniach na ten temat twierdzę, że jest coś złego, że Jary dociepliły jako pierwsze na Ursynowie wszystkie budynki? Jeśli masz na to jakikolwiek dowód to go przedstaw, inaczej jesteś łgarzem, do tego tchórzem nie ujawniając się.

                                    Co do meritum – znowu kłamiesz, że budynki w latach 2000- 2002 były docieplane z funduszu remontowego – na nim nie było wystarczającej sumy pieniędzy. Wszystkie dokumenty mówią, że właśnie dlatego miało to być uczynione z fundusze zasobowego.
                                    Jest prawdą, że istotnie było to czynione wyłącznie z naszych pieniędzy ale jest skandalem, że po dociepleniu budynków Spółdzielnia a raczej jej zarząd przy aprobacie RN wpadł na pomysł, aby wydane sumy na docieplenie, wyciągać od nas przez kolejne kilkanaście lat w ukryty sposób jako część naszych wpłat na fundusz remontowy. Ponieważ, jak to się teraz okazuje w świetle licznych wyroków – w tym i SN – takie działania nie były dopuszczalne, wręcz bezprawne, to śmiało można powiedzieć, że miało i ma miejsce pewnego rodzaju zawłaszczanie naszych pieniędzy i nadal będzie się próbowało to uczynić w roku 2015. Chyba, że w końcu RN obudzi się i położy temu kres nie zatwierdzając podobnego mechanizmu wyłudzania od nas pieniędzy w planie na rok 2015.
                                    • zod_iak Re: Gwóźdź do trumny? 30.11.14, 18:41
                                      jaromir_gazy napisała: przewodniczącym RN byłem w okresie
                                      > 11.02.1999 do 28.8.2000, członkiem tego organu nie byłem w okresie od ZP w czer
                                      > wcu 2002 do chyba czerwca 2003. Ostatnie moje działania jako członka RN w tej sprawie miały miejsce w roku 2006.
                                      .
                                      No to dużo się nie pomyliłem w datach, chociaż mało mnie to obchodzi kto kiedy i po co rządził przed 10 - ciu laty.
                                      Ważne, że mamy wszystkie budynki ocieplone, bez brania kredytów wyłącznie za swoje pieniądze. Jeżeli chcesz odwoływać Zarząd i Radę to Twoja sprawa i jest to w Twojej naturze.
                                      • jaromir_gazy Re: Gwóźdź do trumny? 30.11.14, 21:43
                                        Zod_iaku, znowu ja o zupie, Ty o du..e!
                                        Unikasz jak ognia sprawy bezprawnego wyłudzania od nas pieniędzy, ponadto wmawiasz mi, ze chce odwoływać RN i zarząd.

                                        Coś chyba nie działa prawidłowo w Twoich komórkach mózgowych.
                                        • zod_iak Re: Gwóźdź do trumny? 01.12.14, 12:10
                                          jaromir_gazy napisała:
                                          > Zod_iaku, znowu ja o zupie, Ty o du..e!.
                                          No cóż zup nie jadam, chyba że miła sympatyczna i w odpowiednim wieku.
                                          Ale teraz poważnie!!!
                                          jaromir_gazy napisała:> Unikasz jak ognia sprawy bezprawnego wyłudzania od nas pieniędzy,
                                          Nie unikam żadnego tematu, dlatego zwracam się do Zarządu Spółdzielni/ czytacie te posty ?/ wyjaśnijcie jaromir_gazy publicznie na forum dlaczego " jak poprzednicy bezprawnie wyłudzacie od nas pieniądze"?, oczywiście jeżeli jest to prawda. Jak długo możecie przyjmować oskarżenia i pomówienia i nie reagować na nie? To nie przynosi naszej Spółdzielni dobrego imienia w gronie społeczności spółdzielczej. Wpisy na forum czytają nie tylko jaromir-gazy, zod-iak i jeszcze kilka osób, wiem że to forum jest czytane nie tylko przez sąsiadów z Ursynowa ale przez dużo więcej osób.
                                          Szkoda,że Spółdzielnia/ Zarząd, Rada Nadzorcza/ pozwalają na nieprawdziwe i obraźliwe wyrażane publicznie opinie o nich.
                                          • jaromir_gazy Re: Gwóźdź do trumny? 01.12.14, 21:41
                                            Zod-iaku, można po prostu spróbować wyrzucić mnie ze spółdzielni i sprawa będzie rozwiązana - szkoda, że tego nie napisałeś!
                                            Ale to już było.
                                            • jaromir_gazy Co o tym sądzić? 06.12.14, 09:29
                                              Decyzje ostatniego posiedzenia naszej RN w dniu 4 grudnia odebrałem z mieszanymi uczuciami.

                                              Bo z jednej strony RN słusznie nie uległa "prośbie" organizacji związkowej w spółdzielni i nie wyraziła zgody na jakieś ekstra nagrody przedświąteczne dla pracowników spółdzielni. Taka była do tej pory niepisana tradycja. Oczywiście z naszych kieszeni!

                                              Z drugiej strony RN bez zastrzeżeń zaakceptowała założenia Zarządu do planu na rok 2015, które znowu przewidują wyciąganie od nas pieniędzy poprzez fundusz remontowy na powiększanie wolnych środków Spółdzielni do sumy około 7,5 mln złotych. Dalej nie wiadomo, w jakim celu.

                                              Zatem z jednej strony RN wykazała troskę o nasze pieniądze, z drugiej strony wykazała ewidentną beztroskę. Nie wiem, czym racjonalnie to wytłumaczyć. Mam nadzieję, że wkrótce tego się dowiemy bo w najbliższy poniedziałek przedstawiciele Komitetów Domowych spotykają się z przewodniczącą RN, p. Teresą Remkowską.
                                              • zod_iak Re: Co o tym sądzić? 07.12.14, 11:18
                                                jaromir_gazy napisała: RN słusznie nie uległa "prośbie" organizacji związkowej w spółdzielni i nie wyraziła zgody na jakieś ekstra nagrody przedświąteczne dla pracowników spółdzielni. Taka była do tej pory niepisana tradycja. Oczywiście z naszych kieszeni!.A co ma wspólnego RN ze związkami zawodowymi? RN może zająć się nagrodami dla zarządu na Święta - przydałyby się, prawda? i też z naszych pieniędzy!!!!
                                                Ale w napisanym przez jaromir_gazy zdaniu można zauważyć inny, nowy problem - relacje między pracodawcą /zarządem/ a pracownikami. Jeżeli w relacje te włącza się RN to może oznaczać, że są one nienajlepsze. Prawidłowe działanie firmy w 90% zależy od pracowników - czyli załogi. Nie można zarządzać przy pomocy arogancji i buty. Należy pamiętać, że kroczą one przed klęską.
                                                o drugiej sprawie jaromir_gazy napisała: RN bez zastrzeżeń zaakceptowała założenia Zarządu do planu na rok 2015, które znowu przewidują wyciąganie od nas pieniędzy poprzez fundusz remontowy na powiększanie wolnych środków Spółdzielni do sumy około 7,5 mln złotych. Dalej nie wiadomo, w jakim celu. .
                                                pytałem wcześniej o podanie przyczyn rzekomego "wyłudzania od nas pieniędzy"?Zarząd i RN dyplomatycznie milczą!
                                                Co o tym sądzisz jaromir_gazy
                                                • jaromir_gazy Re: Co o tym sądzić? 07.12.14, 16:14
                                                  Zod_iaku, wyciągasz chyba zbyt pochopne wnioski z mojej krótkiej relacji z ostatniego posiedzenia RN a ponadto masz mnie chyba za skończonego głupa jeśli uważasz, że na wszystkie sprawy w Spółdzielni będę patrzył przez pryzmat owych 7,5 mln złotych.

                                                  Jestem jak najbardziej, jak to napisałeś w swoim wpisie, za „zarządzaniem przy pomocy arogancji i buty” jeśli uważasz za takie zdecydowaną odmowę Zarządu spełnienia prośby załogi czy zw. zawodowych i wypłaty jakiejś ekstra bożonarodzeniowej nagrody, której nie przewiduje układ zbiorowy a która była ponoć wypłacana na zasadzi tradycji. Bo w ten sposób poprzedni Zarząd po prostu kupował sobie naszym kosztem najpewniej przychylność załogi co można było zaobserwować w głosowaniach na naszych walnych zgromadzeniach. W takiej sytuacji rzeczywiście – odmowa wypłaty owej nagrody – może być rzeczywiście poczytywana przez załogę Spółdzielni jako nienajlepsze relacja na linii Zarząd – pracownicy Spółdzielni.

                                                  Niepotrzebnie mieszasz w to RN bo zapewne ten organ zajął się sprawą nie na swoje życzenie ale na prośbę związków zawodowych. Oczywiście RN mogłaby pogonić je w diabły ale wówczas dopiero podniósłby się wrzask takich członków jak Ty jak to RN traktuje per noga członków Spółdzielni jakimi są niektórzy jej pracownicy. RN wyraźnie stwierdziła, że ta sprawa nie należy do jej kompetencji (o czym nie pisałem bo i po co) i być może zdecydowała się umożliwić na swoim posiedzeniu wypowiedzenie się przedstawicielowi związków zawodowych aby pokazać nam, jak to za poprzedniego wspaniałego Zarządu było w naszej Spółdzielni. Ciekawe, że nie ruszyło Cię absolutnie wypłacanie bez podstawy prawnej owych nagród w poprzednim okresie tylko zdecydowany sprzeciw obecnego Zarządu przeciw powtórzeniu się tego w tym roku.

                                                  Jeśli chodzi o owe 7,7 mln złotych, to zarówno RN jak i Zarząd będą musiały się tym zająć. Sprawa nie jest dla wielu oczywista, czego najlepszym przykładem jesteś Ty. Wśród członków RN też są takie osoby a Zarząd zapewne stoi na stanowisku „ochrony” jakiegoś wyimaginowanego interesu gospodarczego Spółdzielni i stąd zapewne obecne jego stanowisko. Każdy woli mieć więcej pieniędzy jeśli nadarza się ku temu okazja.
                                                  Nie pytaj mnie o przyczyny rzekomego "wyłudzania od nas pieniędzy"? Mogę się tylko domyślać i według mnie jest to chęć zaangażowania tych pieniędzy w inwestycję Wiolinowy Pasaż. Ale możesz sam się spytać o to Zarządu – wszak jesteś piśmienny. Zarząd coś mi odpowiada, według mnie nie na temat, RN na razie dyplomatycznie milczy; zobaczymy, co usłyszymy jako Komitety Domowe na spotkaniu z przedstawicielami RN już jutro.
                                                  • zod_iak Re: Co o tym sądzić? 07.12.14, 18:01
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Zod_iaku, wyciągasz chyba zbyt pochopne wnioski z mojej krótkiej relacji z ostatniego posiedzenia RN a ponadto masz mnie chyba za skończonego głupa jeśli uważasz, że na wszystkie sprawy w Spółdzielni będę patrzył przez pryzmat owych 7,5 mln złotych.. dodając jeszcze kilka tematów odpowiadam - tak to prawda =:)
                                                    Ponadto nie mnie występować w obronie pracowników, ale zwracam uwagę, że z tego co napisałeś relacje między pracownikami a zarządem są nienajlepsze. Jeżeli piszesz o zdecydowanej odmowie Zarządu lub używasz określeń, że RN mogłaby pogonić je /pracowników, kogo?/ w diabły, to jako bliski doradca chyba wiesz jeszcze więcej.
                                                    Pragnę przypomnieć Tobie, Zarządowi i Radzie Nadzorczej, że wielu, bardzo wielu pracowników tak jak ty i Rada Nadzorcza są członkami naszej Spółdzielni SMB Jary.
                                                    Nie wszystkich da się zwolnić lub zmusić do odejścia. Proponuję Tobie i innym doradcom - członkom SMB Jary chwile refleksji zwłaszcza w przeddzień Swiąt.

                                                  • jaromir_gazy Re: Co o tym sądzić? 07.12.14, 21:19
                                                    Zod_iaku, zapytam wprost: czy Twoim zdaniem dobrze zrobił obecny Zarząd , że odmówił wypłaty pracownikom Spółdzielni jakiejś nieprzewidzianej układem zbiorowym nagrody świątecznej czy nie?

                                                    Odpowiedź powinna być bardzo prosta: TAK lub NIE. Bez wnikania w Twoim stylu czy zbliżają się święta, czy pracownicy Spółdzielni są jednocześnie jej członkami, jakie są relacje Zarząd - pracownicy itp.
                                                  • zod_iak Re: Co o tym sądzić? 07.12.14, 22:27
                                                    W stosunkach między ludźmi nie ma zero jedynkowych odpowiedzi tak - nie, zwłaszcza, że informacje są od jaromir_gazy czyli niewiarygodnego źródła. Przyjmując nawet, że są prawdziwe, wspominasz w jednym ze swoich postów o niepisanej tradycji. Uczono mnie, że bez względu na formę przekazu, tradycja jest jet jednym z podstawowych elementów narodowej kultury, którą należy podtrzymywać. Nawet w jednym z kultowych polskich filmów Barei nowo narodzonej dziewczynce nadano imię TRADYCJA.-:)
                                                  • jaromir_gazy Re: Co o tym sądzić? 07.12.14, 23:28
                                                    Zod_iaku, ponownie chrzanisz jak potłuczony! Choć znowu widać całe Twoje pokrętne podejście do wielu spraw, to moim zdaniem w tym konkretnym przypadku uważasz, że Zarząd powinien wybulić z naszych kieszeni - często bardzo biednych emerytów i rencistów - te kilkadziesiąt tysięcy złotych.
                                                    Pięknie!
                                                    Teraz wiadomo, dlaczego piszesz anonimowo - boisz się po prostu choćby reakcji swoich sąsiadów z budynku z racji głoszenia swoich "złotych" myśli.
                                                  • zod_iak Re: Co o tym sądzić? 08.12.14, 10:34
                                                    jaromir_gazy napisała: to moim zdaniem w tym konkretnym przypadku uważasz , że Zarząd powinien wybulić z naszych kieszeni - często bardzo biednych emerytów i rencistów - te kilkadziesiąt tysięcy złotych..
                                                    W tym konkretnym przypadku nie będę podpowiadał ani tobie ani Zarządowi co macie robić ,bo po co?. Zarząd rządzi, Rada radzi, a Ty doradzasz. Można zmieniać zwyczaje i obyczaje, tradycje pisane i nie pisane, można wiele. Szukasz oszczędności? to zainteresuj się, ile wybulono pieniędzy na tzw. odprawy osób które odeszły z pracy lub zostały zwolnione, ile wybulono pieniędzy dla osób z Rady pełniących tzw. obowiązki? Te pieniądze również obciążają jak piszesz nas biednych emerytów i rencistów.Poczytaj protokoły z posiedzeń Zarządu,to dowiesz się na czym polega polityka "oszczędności".
                                                    Reakcji Sąsiadów nie obawiam się, są naprawdę mili, sympatyczni i uczynni. Mogę w każdy przypadku na nich liczyć.
                                                  • jaromir_gazy Re: Co o tym sądzić? 08.12.14, 12:40
                                                    Zod_iaku, jak zwykle bredzisz!

                                                    Bo jak np. maja na Twoje brednie reagować Twoi sąsiedzi gdy nie wiedzą, że jesteś właśnie zod_iakiem?

                                                    Co do kosztów odpraw dla byłych członków Zarządu i pracowników Spółdzielni - jak najbardziej trzeba je było ponieść (chociaż były wysokie) aby jak najszybciej pozbyć się tego towarzystwa. Bo przy dalszym ich zatrudnieniu nadal dochodziłoby do wypłacania ekstra nagród czy całkowitego braku jakiejkolwiek kontroli i racjonalnych działań w gospodarce energią cieplną, wielokrotnych i spartaczonych remontów itp. O tym wolisz milczeć - widocznie bardzo dużo na ten temat wiesz!
                                                  • zod_iak Re: Co o tym sądzić? 08.12.14, 15:21
                                                    Szkoda czasu prowadzić polemikę z jaromir_gazy, zobaczymy niebawem jakimi stawkami czynszu uraczą nas Zarząd i RN na przyszły rok. Podobno mają być dużo niższe - tak zapowiadano i obiecywano.
                                                  • jaromir_gazy Dlaczego nie u nas? 11.12.14, 12:02
                                                    Dochodzą do mnie i moich sąsiadów o różnych inicjatywach poszczególnych spółdzielni na Ursynowie jak i osób indywidualnych mające na celu zamianę prawa użytkowania wieczystego we własność oraz uporządkowania kwestii własności gruntu pod budynkami.

                                                    Brak pierwszego skutkuje bardzo dużymi corocznymi opłatami za wieczyste użytkowanie ponoszonymi przez członków spółdzielni z prawem odrębnej własności lokali, to drugie niemożnością uzyskania tego prawa.

                                                    W związku z tym apeluje o szybkie zajęcie się sprawą przez Zarząd i RN i podjęcie jakiejś zorganizowanej akcji wśród członków Spółdzielni - choćby wyłożenie w portierni Spółdzielni jakiejś listy, na której byłyby zbierane podpisy pod wystąpieniem do radnych dzielnicy i Warszawy.

                                                    Dwójka radnych do rady Warszawy - Zofia Trębicka oraz Ewa(o ile dobrze pamiętam) Janczar obiecywały nam sprawą się zająć.
                                                    o
                                                  • zod_iak Re: Dlaczego nie u nas? 12.12.14, 10:00
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Dochodzą do mnie i moich sąsiadów o różnych inicjatywach poszczególnych spółdzielni na Ursynowie jak i osób indywidualnych> W związku z tym apeluje o szybkie zajęcie się sprawą przez Zarząd i RN i podjęcie jakiejś zorganizowanej akcji wśród członków Spółdzielni. .
                                                    No tak temat bardzo ważny i nie rozwiązany od początku naszej spółdzielni.
                                                    Dlatego apeluje do APELUJĄCEGO doradcy - jaromir_gazy, aby zamiast apelować, usiadł wspólnie z Zarządem i RN ustalili plan działania, przedstawili nam członkom projekt wystąpienia i inne projekty działania a dopiero później zbierali podpisy.
                                                    Chcę wiedzieć pod czym mam się podpisać!
                                                    A przy okazji mogliby Zarząd i RN poinformować nas członków o postępie spraw związanych z gruntami. Przecież sprawa gruntów była początkiem niedawnej rewolucji w spółdzielni z obietnicą załatwienia do końca roku.
                                                  • zod_iak Re: Dlaczego nie Włodarzewska? 12.12.14, 13:02
                                                    wyborcza.pl/1,75248,17111417,Precedens_w_parku_pod_Skocznia__Apartamenty_do_rozbiorki.html
                                                  • jaromir_gazy Re: Dlaczego nie Włodarzewska? 13.12.14, 11:50
                                                    Zod_iaku, odpowiem na dwa Twoje ostanie wpisy.

                                                    Dobrze, ze podałeś link do opisu chyba wielkiej afery, bo tak to można nazwać, co ma miejsce w Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i co dopiero teraz jest ujawniane. Przyczyn tego jest wiele – arogancja i bezczelność zarządu tej spółdzielni, jej rada nadzorcza, której członkowie zamiast patrzeć zarządowi na ręce, chyba też kręcili z nim lody, kompletne fiasko takich organizacji spółdzielczych jak Krajowa Rada Spółdzielcza czy związki rewizyjne (gdzie były przez ostanie lata), poświadczanie nieprawdy przez biegłych rewidentów, na końcu beztroska i obojętność samych członków. Ja podaję link do ostatniego programu Państwo w państwie: www.ipla.tv/Panstwo-w-panstwie-wojciech-marusza/vod-6096266#/page_container z którego można dowiedzieć się znacznie więcej o sytuacji w całej spółdzielni. Bo podany przez Ciebie link dotyczy sprawa związanych jedynie z dwoma tylko budynkami tej spółdzielni. Ciekaw jestem jakie my, członkowie Jarów, wyciągniemy wnioski z obecnej fatalnej sytuacji spółdzielni Śródmieście. Pytasz, dlaczego taki schemat jak w stosunku do Leszczynowej, nie może być powtórzony w stosunku do Włodarzewskiej - może dlatego, że mieszkańcy okolicznych budynków chyba zbyt szybko odpuścili - sprawa budynków przy Leszczynowej trwała przecież około 10 lat!

                                                    I druga zod_iaku poruszona przez Ciebie sprawa własności gruntów – warto, abym nie tylko ja naciskał na Zarząd i RN aby te dwa organy zajęły się skutecznie tymi sprawami. Jak możesz przeczytać z zamieszczonej w tym wątku relacji ze spotkania Komitetów Domowych, wyraźnie jego uczestnicy to powiedzieli i zostało to przekazane Zarządowi i RN. Ale każdy inny członek może i powinien to wspierać. Każdy może sformułować projekt wystąpienia albo jakiś jego fragment do władz miasta, radnych i Bóg jeden wie jeszcze do kogo i przekazać do spółdzielni czuli Zarządu i RN. Ważne, aby wreszcie coś drgnęło i abyśmy wszyscy, nie tylko w naszej Spółdzielni, zaczęli stanowczo domagać się ostatecznego a przede wszystkim uczciwego rozwiązania problemu. I nie ma tu znaczenia, czy popieramy obecne władze Spółdzielni czy nie, czy podobają mi się te czy inna osoby z jej władz i co one głoszą – w tej fundamentalnej dla nas sprawie musimy zapomnieć o wzajemnych uprzedzeniach i działać wspólnie!
                                                  • zod_iak Re: Dlaczego nie Włodarzewska? 13.12.14, 18:40
                                                    O sprawie Śródmiejskiej Spółdzielni nie ma co pisać, jest takich wiele, ale są i takie jak nasza do 2013 roku, która jak wynika z audytów nie była zadłużona, miała pokaźny fundusz zasobowy i została przejęta przez nowo wybraną Radę i nowy Zarząd w bardzo dobrej kondycji finansowej.
                                                    Z tego artykułu jedno wynika, że w wybudowanych apartamentowcach cena m2 wynosiła 4500 zł. tzn. że była to inwestycja prowadzona w systemie spółdzielczym. Cena sprzedanych tam mieszkań na rynku wtórnym była trzykrotnie wyższa. jaromir_gazy napisała: Ciekaw jestem jakie my, członkowie Jarów, wyciągniemy wnioski z obecnej fatalnej sytuacji spółdzielni Śródmieście.
                                                    Ano właśnie, pierwszy wniosek został już wyciągnięty i zrealizowany na ostatnim ZP zmieniając profil inwestycji Wiolinowy Pasaż z deweloperskiego na spółdzielczy.
                                                    I druga poruszona sprawa, to grunty w naszej Spółdzielni.
                                                    jaromir_gazy napisała: warto,abym nie tylko ja naciskał na Zarząd i RN aby te dwa organy zajęły się skutecznie tymi sprawami.
                                                    Członkowie spółdzielni nie są od naciskania Zarządu i RN. Członkowie wypełniają swoje statutowe obowiązki i powinni oczekiwać od organów Spółdzielni tego samego.Powinniśmy bez naciskania być informowani o przebiegu załatwienia obiecanych nam spraw.
                                                    I dalej jaromir_gazy napisała: I nie ma tu znaczenia, czy popieramy obecne władze Spółdzielni czy nie, czy podobają mi się te czy inna osoby z jej władz i co one głoszą – w tej fundamentalnej dla nas sprawie musimy zapomnieć o wzajemnych uprzedzeniach i działać wspólnie!
                                                    Święte słowa, gdyby - gdyby nie to, że głoszą one wiele kłamstw i oszczerstw, usta pełne obietnic i frazesów a rezultaty zerowe.
                                                    i jak tu działać współnie jaromir_gazy?
                                                  • jaromir_gazy Re: Dlaczego nie Włodarzewska? 14.12.14, 21:53
                                                    Zod_iaku, właśnie o sprawie Śródmiejskiej Spółdzielni trzeba pisać i dyskutować!

                                                    Właśnie wróciłem z dzisiejszego nadzwyczajnego WZ tej spółdzielni - byłem zaproszony na to WZ zwołane przez Krajową Radę Spółdzielczą – chyba pierwszy taki przypadek w historii polskiej spółdzielczości mieszkaniowej – sprawy zaszły bowiem tak daleko, sytuacja w tej spółdzielni jest tak niewyobrażalnym skandalem, że KRS nie chcąc doszczętnie się skompromitować, poszedł na takie rozwiązanie. My powinniśmy uczyć się na błędach innych niż na swoich. Powodem wielu obecnych kłopotów tej spółdzielni a zwłaszcza nakazu rozbiórki dwóch budynków przy ul. Leszczyny nie była na pewno, jak usiłujesz nas przekonać, decyzja budowy dwóch apartamentowców w wariancie spółdzielczym zamiast deweloperskim tylko jakiś skrajny debilizm zarządu i RN tej spółdzielni wybudowania tych budynków niezgodnie z pozwoleniem na budowę i warunkami zabudowy. Jak się dzisiaj dowiedziałem, niektórzy członkowie tej spółdzielni ostrzegali jej organy o istniejącym niebezpieczeństwie ale po prostu zarówno zarząd jak i RN wiedziały swoje i liczyły, że w razie czego sprawę uda się jakoś załatwić. Zwłaszcza, że w tych apartamentowcach mieszkania wykupili dość prominentni celebryci. Dla mnie po dzisiejszym WZ tej spółdzielni wniosek taki, że stale trzeba pilnować zarządu i RN, nie wolno wierzyć bezgranicznie w sprawozdania finansowe. W tej spółdzielni wielu członków zapomniało o tym i teraz mają to co mają – potężne długi i strach przed utratą mieszkań.

                                                    Wbrew temu co twierdzisz, w naszej Spółdzielni nie było OK., zwłaszcza jeśli chodzi o takie sprawy jak opłaty za ciepło, sprawa gruntów, bezprawne wyłudzanie od nas kasy na jakąś spłatę pożyczki wewnętrznej i wiele innych. Wbrew temu, co piszesz, jesteśmy jak najbardziej od naciskania na organy naszej Spółdzielni aby robiły to, co nakazują ustawy. Sprawa rzetelnego informowania nas o wielu sprawach właśnie była poruszona na spotkaniu KD i oczekujemy również i tu radykalnej poprawy.

                                                    Dziękuję za pochwałę pod moim adresem po apelu o konieczność wspólnych działań w wielu sprawach: Święte słowa, gdyby - gdyby nie to, że głoszą one wiele kłamstw i oszczerstw, usta pełne obietnic i frazesów a rezultaty zerowe. i jak tu działać współnie jaromir_gazy? Uważam, że nie jest to skierowane do mnie, niech inni nad tym się zastanawiają.
                                                  • jaromir_gazy Jak to było w spółdzielni Śródmieście 15.12.14, 08:24
                                                    W poprzednim swoim wpisie wspomniałem, że zostałem zaproszony na WZ głośnej ostatnio spółdzielni Śródmieście w Warszawie. Niestety, głośnej z powodu licznych afer i bezprzykładnego, przez wiele lat, łamania obowiązującego prawa.

                                                    Jej członkowie nie mieli już wyjścia (trochę późno) i w obliczu zadłużenia ich budynków na kilkadziesiąt milionów złotych i wzięli sprawy w swoje ręce. W końcu zmusili Krajową Radę Spółdzielczą do zwołania nadzwyczajnego WZ bo oczywiście obecny zarząd i RN nie chciały tego zrobić.

                                                    Na WZ przybyło około 600 osób, w tym było 482 członków z prawem głosu. Odwołano ( mniej więcej po 475 za, 1-2 -przeciw i kilku wstrzymującym się) miażdżącą większością wszystkich poprzednich członków RN - w tym znanego w Warszawie mecenasa z kancelarii Mamiński i Wspólnicy, który był jednocześnie pełnomocnikiem zarządu tej spółdzielni.

                                                    Powołano nowa RN, która oczywiście odwołała już stary zarząd i powołała nowy, składający się z delegowanych do niego członków nowej RN.

                                                    Jak znam życie, stary zarząd Śródmieścia nie złoży łatwo broni - będzie ciekawie choćby z próbą zainstalowania się nowego zarządu w siedzibie spółdzielni - zapewne wymiana zamków, poszukiwanie ukrytych dokumentów itp.
                                                    Ciekawe, co teraz będzie robić Krajowa Rada Spółdzielcza, sąd rejestrowy, jak zachowają się posłowie w komisji NPS w sejmie itp.

                                                    Będzie się działo!
                                                  • zod_iak Re: Jak to było w spółdzielni Śródmieście 15.12.14, 12:26
                                                    Nie sądzę aby snuć jakiekolwiek paralele między spółdzielnią Śródmieście a naszą. Pamiętam, że "działo się - działo" w wielu spółdzielniach, łącznie - jak czytałem - z próbą przyspawania się jednego z prezesów do fotela. Prezesi zazwyczaj odchodzą w niełasce, więc ich szybkość działania na własną korzyść "nie powinna dziwić", tym bardziej, że o transparentności w spółdzielczości nie tylko mieszkaniowej lepiej nie wspominać.
                                                    Nie należy jednak wrzucać wszystkich do jednego kotła. jaromir_gazy może mieć pretensje do niektórych poczynań w naszej spółdzielni, wspomniane przez Ciebie - woda, opłaty gruntowe i inne /były/ i są to rozliczenia wewnętrzne, nie słyszałem o zaciągniętych kredytach z zewnątrz, zajętych sądownie budynkach, czy mimo wielu donosów do prokuratury, udowodniono komuś jakieś nieprawidłowe działania.
                                                    jaromir_gazy napisała: o Spółdzielni Śródmieście > Powołano nowa RN, która oczywiście odwołała już stary zarząd i powołała nowy, składający się z delegowanych do niego członków nowej RN.
                                                    Nic nowego - nowi dopóki nie zostaną starymi, będą udawać że coś robią, a jak zostaną starymi, będą twierdzić, że nie mogli nic zrobić bo to co zrobili starzy nie pozwalało im zrobić nowego. Skąd my to znamy?
                                                  • jaromir_gazy Kolejna jaskółka? 18.12.14, 23:26
                                                    Na dzisiejszym posiedzeniu RN, przy przyjmowaniu planu na rok 2015, Zarząd poinformował, że od 1 stycznia 2015, (zgodnie z moim wnioskiem do RN i Zarządu z 30.10.2014 - tego nie powiedziano), nie będzie już pobierany od nas w funduszu remontowym coroczny haracz na spłacanie "pożyczki wewnętrznej"!

                                                    Według mnie jest to kolejny argument za pozbyciem się poprzedniego Zarządu!
                                                  • jaromir_gazy RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 07:43
                                                    Mój wczorajszy wpis informował na gorąco o, moim zdaniem, najważniejszej sprawie poruszonej na wczorajszym posiedzeniu RN – zatwierdzaniu planu na rok 2015 i odstąpieniu Spółdzielni od ściągania od nas corocznie haraczu w wysokości około 500 tys. złotych.

                                                    Nie wiem, kto wykazał się w końcu przebłyskiem zdrowego rozsądku – Zarząd, RN czy oba te organy – nie jest to istotne; ważne, że poszedł do nas sygnał, że coś się jednak zmienia! Nie jest to dużo choć niektórzy uczestnicy wczorajszego spotkania usiłowali przekonać mnie, że odniosłem sukces ale to dopiero pierwszy krok ku naprawieniu przez obecne kierownictwo Spółdzielni jednej z licznych nieprawidłowości poprzedniego Zarządu. Bo po prostu nie powinniśmy w ogóle być obciążania spłatami jakiejś wyimaginowanej „pożyczki wewnętrznej”. Było to z naszej strony świadczenie nienależne na rzecz Spółdzielni, ta wzbogaciła się bezpodstawnie a kodeks cywilny oraz ustawy spółdzielcze jednoznacznie takie rzeczy regulują. Nieprzekonanym, zwłaszcza kilku członkom obecnej RN (zamiast studiowania wyroku dotyczącego mego wykluczenia ze Spółdzielni kilka lat temu) polecam lekturę takich oto wyroków: II CSK 30/05, I ACa 458/13 czy najświeższego I ACa 1295/13. Sprawę trzeba załatwić do końca w interesie członków a nie Spółdzielni!

                                                    W kontekście tej sprawy toczyła się wczoraj dość zabawna, moim zdaniem, dyskusja, jak mają się zachowywać RN i Zarząd, jeśli ktoś skieruje pismo do obu tych organów – padło pytanie, kto i co ma odpowiedzieć autorowi takiego pisma – czy najpierw Zarząd a potem RN itp. Sam bardzo często i to celowo, to czynię. Wychodzę z założenia, że każdy organ Spółdzielni informowany przez nas o czymś powinien stosownie do swoich kompetencji reagować. Między innymi w sprawie stale poruszanych przeze mnie 7,5 mln złotych daje się zaobserwować jakieś dziwne zachowanie jednego z dwóch najważniejszych w Spółdzielni organów. Miejmy nadzieję, że po wczorajszych ustaleniach na linii Zarząd – RN już tak nie będzie.

                                                    Kolejna, ważna dla nas sprawa to podjecie uchwały o zakończeniu z dniem 31 stycznia 2015 misji naszego sąsiada, Stanisława Frąca, w Zarządzie jako osoby delegowanej przejściowo z grona RN. Gość zrobił kawal dobrej roboty, ujawnił liczne nieprawidłowości w działaniu Spółdzielni, o których tylko się domyślaliśmy. I zaoszczędził dla nas kupę pieniędzy. Mnie niepokoi, co będzie po 31 stycznia przyszłego roku, gdy zabraknie go jako osoby działającej skutecznie w naszym interesie.

                                                    Zaniepokoiło mnie odwleczenie terminu spotkania Komitetów Domowych z Zarządem i RN – planowane było na 12 stycznia, przełożono je na początek lutego bo podobni zewnętrzna firma, która ma nam nałożyć do głów wiedzę o przyczynie dużych rozbieżności w gospodarce cieplnej nie była w stanie przygotować się na pierwszy termin. Rodzi się wobec tego pytanie, kto u licha w Spółdzielni zna się na tym ważnym zagadnieniu?

                                                    Zostałem też uspokojony (po uzyskaniu wcześniej nieprawdziwej informacji), że nadal będą prenumerowane Tęcza Polska i Monitor Spółdzielczy, zaprzestano prenumeraty kilku dzienników kosztujących nas do tej pory około 15 tys. złotych rocznie! Chyba bardzo słuszna decyzja.

                                                    I na koniec – zaapelowałem o wywieszenie w Spółdzielni, w bardzo widocznym miejscu, Zasad Spółdzielczej Tożsamości – swojego rodzaju powszechnie obowiązującej ogólnoświatowej konstytucji spółdzielczej. Bo jeśli ona wisi w takiej spółdzielni jak głośnej ostatnio Śródmieście w Warszawie to tym bardziej powinna wisieć i u nas.
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 14:17
                                                    Jak wynika z informacji podanych przez jaromir_gazy na temat słynnych 7,5 mln, to nic innego jak odroczenie spłaty, czyli nie przekazanie z funduszu remontowego na fundusz zasobowy w 2015 roku odpowiedniej kwoty. To znaczy nic innego jak o tą kwotę wykonanie/chyba?/ więcej remontów. Sedno sprawy pozostaje jednak bez zmian i czym tu się chwalić? Przejrzałem trzymane stare biuletyny z publikowanymi planami finansowymi, w poprzednich latach ,kwoty przekazywane z funduszu na fundusz były różne, w przyszłym roku, kwora będzie zero, co nie oznacza, że "długu" nie ma, pozostaje zamrożony na następne lata.
                                                    Ale można i tak przekręcać rzeczywistość!
                                                    Nowe - stare opłaty czynszowe!! Gdzie te obiecane obniżki czynszu? Wszystko bez zmian.
                                                    Po co było obiecywać, mamić mieszkańców i zrzucać wszystkie winy na poprzedników?
                                                    I po co ta cała rewolucja bez jakichkolwiek rezultatów.

                                                    Przepraszam, byłbym niesprawiedliwy, gdybym nie zauważył "pozytywnej" zmiany, -Ogłoszeniowa, korkowa tablica na klatce wejściowej, powieszona tak wysoko aby nie było można przypiąć żadnego ogłoszenia. Ale może następnym pomysłem będzie zakup drabinek.
                                                  • jaromir_gazy Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 15:11
                                                    Zod_iaku, dość długo myślałeś co tu odpowiedzieć na mój ostatni wpis! Nie wiem, co sprawdzasz w starych biuletynach, podejrzewam, że nawet nie wiesz, gdzie wsadzić nos skoro wypisujesz takie teksty jak: kwoty przekazywane z funduszu na fundusz były różne, w przyszłym roku, kwora będzie zero, co nie oznacza, że "długu" nie ma, pozostaje zamrożony na następne lata.

                                                    Wczorajsze oświadczenie Zarządu rozumiem tak, że w przyszłym roku już nie będziemy spłacać ostatniej raty nieistniejącej „pozycji wewnętrznej”, zatem fundusz remontowy na 2015 będzie mniejszy o około 500 tys. zł niż gdybyśmy tę ratę mieli spłacać (co przekłada się na około 12 groszy z m.kw mniej placonych przez nas na fundusz remontowy). Oczywiście Zarząd za jakiś czas może próbować wywinąć jakiś numer ale byłby to niebywały skandal kwalifikujący się do wywalenia Zarządu! Moim zdaniem Zarząd ma olej w głowie i na taki numer nie pójdzie.

                                                    Co do Twojego wrzasku w sprawie opłat czynszowych – dzisiaj spotkałem znajomą z Puszczyka 3, która twierdzi, że u niej opłaty zmalały, u mnie jednak nie. Zatem znowu chrzanisz jak potłuczony, że obniżek nie ma; są, ale nie dla wszystkich. „Zasługi” poprzedników, których stale tak zaciekle bronisz, są ogromne i co jakiś czas są ujawniane nowe. Przecież ogromne różnice w opłatach za ciepło w poszczególnych budynkach to nie zasługa tego Zarządu ale poprzedniego. Czym inny jest natomiast słabe radzenie sobie z tym problemem przez obecny Zarząd.

                                                    Zatem zod_iaku, skoro chcesz już mącić, to rób to z głową. Dobrze, że nie masz drabinki aby wieszać bzdury na korkowej tablicy w swoim budynku – wystarczy już to, co „wieszasz” nam na tym forum!
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 18:38
                                                    jaromir_gazy napisała: > Wczorajsze oświadczenie Zarządu rozumiem tak, że w przyszłym roku już nie będziemy spłacać ostatniej raty nieistniejącej „pozycji wewnętrznej”, zatem fundusz remontowy na 2015 będzie mniejszy o około 500 tys. zł niż gdybyśmy tę ratę mieli spłacać (co przekłada się na około 12 groszy z m.kw mniej płaconych przez nas na fundusz remontowy).
                                                    No i błąd w rozumowaniu jaromir_gazy, - fundusz remontowy będzie w przyszłym roku taki sam jak w tym roku 1,60 zł/m2, nic się nie zmieni, tylko tyle, że kwota - te 500 tyś. zamiast przeniesiona na fundusz zasobowy będzie, powinna być wydatkowana na cele remontowe. Praktycznie nikt z nas nic nie straci ani zyska w kieszeni, stawka pozostaje taka sama.
                                                    Co do oceny działań Zarządu nie wypowiadam się, być może zostały lub zostaną uchylone postanowienia /uchwały/ poprzednich władz?, ale o tym nie napisałeś.
                                                    jaromir_gazy napisała[i]:> Co do Twojego wrzasku w sprawie opłat czynszowych – dzisiaj spotkałem znajomą z Puszczyka 3, która twierdzi, że u niej opłaty zmalały, u mnie jednak nie. Zatem znowu chrzanisz jak potłuczony, że obniżek nie ma; są, ale nie dla wszystkich.]
                                                    Po twoich wpisach widać, że bywasz w Sejmie bo używasz retoryki "naszych " posłów, dokładniej posłanki profesor.
                                                    Wrzask to nie ja podnoszę, podnosili go i obiecywali złote góry obecni włodarze.
                                                    Miało być dużo lepiej, taniej a jest tak jak było. Aby nie być gołosłownym, dostałem dziś informację o opłatach w przyszłym roku cytuję: w związku z uchwalonym przez Radę Nadzorczą planem... itd. zawiadamiamy, że od dnia 01 kwietnia 2015 r. nowe stawki opłat w poz:
                                                    - konserwacja, nowa niższa stawka dla wszystkich mieszkańców.
                                                    Pozostałe opłaty pozostają bez zmian.
                                                    Bez komentarza!
                                                  • zod_iak Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 18:55
                                                    Ps. do poprzedniego postu:
                                                    Konserwacja, nowa niższa stawka dla wszystkich mieszkańców.
                                                    Zamiast 0.45 zł/m2 ma być 0.40 zł/m2, czyli średnio 3 zł miesięcznie na mieszkanie.
                                                    I o to cały ten krzyk i chwała Zarządowi i Radzie.
                                                  • latest_file Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 20.12.14, 00:59
                                                    To nie jest obniżka, tylko OBNIŻKA. Zgodnie z otrzymanym dziś pismem, od dnia 1 KWIETNIA 2015. I to na Puszczyka wspomnianym przez p. Gazego. Różnica między starym, a nowym wynosi dokładnie 2,30 zł/mc. Kropka.
                                                  • jaromir_gazy Obniżki opłat????????? 20.12.14, 08:55
                                                    Nie bardzo rozumiem sens wpisu latest-file’a – czy obniżka opłat jest zbyt mała czy chodzi mu (jej) o coś innego.
                                                    Nie mam zbyt wielu danych ale z bardzo ogólnego komunikatu w Aktualnościach na stronie naszej Spółdzielni średnia obniżka na eksploatacji i konserwacji wynosi 10 groszy. Warto wiedzieć, że aby opłaty na eksploatacji zmniejszyły się o 10 groszy/m2, ogólna suma kosztów eksploatacji musi się zmniejszyć o około 32,8 tysiące złotych. Przy obniżce opłat o 2,30 zł/mc mieszkanie latest-file’a jest chyba stosunkowo małe – chyba kawalerka lub wzrosły opłaty za media ze względu na ich indywidualne zużycie w lokalu albo wzrost zaliczki za centralne ogrzewanie i podgrzanie wody w budynku. Te dwie pozycje stanowią około 25 procent naszych comiesięcznych opłat i właśnie w nich jest bardzo duża rezerwa kolejnych obniżek. Pod warunkiem, że Spółdzielnia za to się poważnie zabierze bo jak do tej pory, było z tym fatalnie a i teraz nie widzę jakiegoś większego zainteresowania problemem (w każdym razie nic nie wiem na ten temat). Bo w budynkach przy Puszczyka dokładnie polowa ich ma opłaty za podgrzanie wody poniżej średniej w całej spółdzielni a druga polowa odwrotnie. Najbardziej „upośledzony” jest tu budynek Puszczyka 12 mający prawie najwyższe opłaty i za podgrzanie wody i za ogrzewanie. I tu rodzi się pytanie – dlaczego?

                                                    Nie wiem, jak przełożyło się na nasze opłaty zaniechanie przez Spółdzielnię pobierania od nas w przyszłym roku spłaty nieistniejącej w moim przekonaniu „pożyczki wewnętrznej” – powinno to dać według mnie około 12 groszy/m2. Może się mylę, może w końcu wyjaśni to ktoś z członków RN lub Zarządu. W każdym razie problem jest nie do końca załatwiony i trzeba do niego wrócić. Obecny Zarząd musi naprawić błędy a raczej bezprawne działania swoich poprzedników co powinno przełożyć się na zwolnienie nas z opłat np. na fundusz remontowy mniej więcej przez jeden rok.
                                                  • zod_iak Re: Obniżki opłat????????? 20.12.14, 10:13
                                                    Co Ty chrzanisz jaromir_gazy!?
                                                    W otrzymanym piśmie ze spółdzielni o składnikach czynszu na 2015 rok jest napisane, że obniżono tylko konserwację /było 0.45zł/m2, będzie od kwietnia 0.40zł/m2, czyli obniżka o 5gr/m2/ Inne składniki czynszu pozostają bez zmian. Te 2.30zł. O których wspomina latest-file a, to nic innego jak słynne 5gr. x powierzcnia mieszkania prawdopodobnie 46 m2.
                                                    Zarząd i RN poszli na skróty i łatwiznę, zamiast szukać prawdziwych oszczędności choćby takich o niektórych piszesz, zerżnęli plan od poprzedników, robiąc tylko minimalne korekty.
                                                    Miało być tak wspaniale. Obiecanki cacanki a.......
                                                  • zod_iak Re: Obniżki opłat????????? 20.12.14, 10:28

                                                    jaromir_gazy napisała:Obecny Zarząd musi naprawić błędy a raczej bezprawne działania swoich poprzedników co powinno przełożyć się na zwolnienie nas z opłat np. na fundusz remontowy mniej więcej przez jeden rok.
                                                    Wcześniej zod_iak przy innej okazji napisał: Nic nowego - nowi dopóki nie zostaną starymi, będą udawać że coś robią, a jak zostaną starymi, będą twierdzić, że nie mogli nic zrobić bo to co zrobili starzy nie pozwalało im zrobić nowego. Skąd my to znamy?
                                                    Widać jak nowi naprawiają błędy starych, śmiechu warte!
                                                  • jaromir_gazy Na poprawę humoru 20.12.14, 10:42
                                                    W celu szerszego spojrzenia na pewne sprawy w związku ze zbyt małymi obniżkami naszych opłat, proponuję w wolnej chwili posłuchania transmisji z obrad nadzwyczajnej komisji sejmowej NPS, która od przeszło roku zajmuje się nowelizacją prawa nas dotyczącego. Link do tych transmisji: www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp#A7CDDE789B51102EC1257DAB00436FEB

                                                    Na ostatnim posiedzeniu toczyła się dość jałowa dyskusja na temat lustracji w spółdzielniach w Polsce. Co dają lustracje (praktycznie nic) - to wiemy. Osobiście obserwuję duży opór KRS i związków rewizyjnych przeciw zmianom usprawniającym lustrację. Okazuje się, że w takich krajach jak Niemcy lustracja (nadzór) jest dużo bardziej rygorystyczna i tam nikt chyba nie protestuje. Co ciekawsze, również instytucje państwowe sprawują jakąś kontrolę nad ichnimi związkami rewizyjnymi. Co u nas jest nie do pomyślenia i stąd chyba takie numery jak w spółdzielni Śródmieście w Warszawie.
                                                  • jaromir_gazy Kto tu chrzani 20.12.14, 10:54
                                                    zod_iaku, jeśli ja chrzanię to jak nazwać to, co Ty tu prezentujesz?
                                                    Gdy ja domagam się stanowczo od obecnego Zarządu zwrotu bezprawnie pobieranych od nas przez wiele lat przez poprzedni zarząd pieniędzy to Ty najbardziej przeciw temu protestujesz! Właśnie to byłoby bardzo poważną obniżką naszych comiesięcznych opłat.
                                                    Cierpisz chyba na bliżej nieznaną mi, bardzo poważną chorobę umysłową. Piszesz, aby pisać, bez jakiejkolwiek logiki.
                                                  • zod_iak Re: Kto tu chrzani 20.12.14, 13:26
                                                    jaromir_gazy napisała: Gdy ja domagam się stanowczo od obecnego Zarządu zwrotu bezprawnie pobieranych od nas przez wiele lat przez poprzedni zarząd pieniędzy....
                                                    Domagaj się domagaj... aż się domożesz.
                                                    Mimo twoich impertynencji i znachorstwa, życzę ci dużo zdrowia fizycznego i psychicznego.
                                                  • jaromir_gazy Re: Kto tu chrzani 20.12.14, 14:44
                                                    zod_iaku, dziękuje za życzenia zdrowia fizycznego i psychicznego - to zawsze się przyda. Tobie oczywiście życzę tego samego.

                                                    Co do zdrowia psychicznego - zdaje się, że spółdzielni mieszkaniowe znacznie przyczyniają się do jego bardzo poważnego pogorszenia skoro, jak wynika z ostatniego programu Państwo w państwie poświęconego aferom w spółdzielni Śródmieście w Warszawie, jej była prezes Krystyna R. szla w zaparte i zaprzeczała stanowczo, że jest jakąś Krystyną Rubik, która ma zarzuty prokuratorskie w związku z doprowadzeniem tej spółdzielni do katastrofy.

                                                    Wracając do naszego podwórka czyli obniżki oplata - nie oczekuj ode mnie zod_iaku w pełni wyczerpujących i rzetelnych wyjaśnień bo nie jestem rzecznikiem Zarządu ani RN. W tej sprawie proponuję "dopaść" przewodniczącego komisji rewizyjnej RN, Janusza Bodasińskiego - powinien być znacznie lepiej ode mnie zorientowany w kwestii wysokości wprowadzonych obniżek.
                                                  • zod_iak Re: Kto tu chrzani 20.12.14, 18:25
                                                    do jaromir_gazy: AMEN
                                                  • jaromir_gazy Re: Kto tu chrzani 23.12.14, 11:37
                                                    Aby tradycji stało się zadość, przede wszystkim zod_iakowi ale również i innym członkom Spółdzielni Jary, pod świąteczną choinką umieszczam link do bardzo ciekawych rozważań o spółdzielczości mieszkaniowej ekonomistki, prof. Justyny Glusman: www.forumodnowa.pl/index.php/teksty/22-inne/116-spoldzielnie-mieszkaniowe

                                                    Warto z nimi się zapoznać i wyciągnąć stosowne wnioski póki nie jest jeszcze za późno. Ze swej strony dodam, ze z przebiegu prac nadzwyczajnej komisji sejmowej NPS do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa spółdzielczego jednoznacznie wynika, że w pocie czoła 28 posłanek i posłów powstaje kolejny bubel(knot) prawny, który znowu niczego nie załatwi. Bo wystarczy porównać dotychczasowy efekt prac komisji NPS choćby z niemieckim prawem spółdzielczym Genosenschaftsgesetz. U nas znowu powstaje akt prawny dopuszczający bardzo wiele różnych interpretacji i nie zapobiegający powtarzaniu się sytuacji ze spółdzielni Śródmieście i PAX w Warszawie czy Śródmieście w Łodzi.
                                                  • jaromir_gazy Przypominam - 12 stycznia 2015! 10.01.15, 09:46
                                                    Członkom spółdzielni Jary zamieszkującym w obrębie ulic Cybisa, Dunikowskiego, Sosnowskiego i Janowskiego przypominam o spotkaniu w najbliższy poniedziałek w siedzibie spółdzielni w sprawie ślimaczącego się od bardzo wielu lat procesu porządkowania statusu gruntów w tej części spółdzielni.

                                                    Trzeba wreszcie skutecznie zmusić obecny Zarząd i RN do poparcia naszych starań w tej sprawie bo już dłużej nie możemy poprzestawać na przyjmowaniu do wiadomości kolejnych bajeczek, że spółdzielnia usilnie się stara, urzędnicy w ratuszu coś tam robią, pani HGW wie o sprawie, dwie obecne radne PO do rady miasta Warszawy przed ich wyborem obiecały nam podjęcie działań w tej sprawie, opozycja też coś na ten temat bąka a sprawa jak stały w miejscu tak nadal stoi.

                                                    Chciałbym, aby licznie przybyli na to spotkanie dali jasno do zrozumienia obecnym władzom Spółdzielni, że dla nas jest to sprawa niezwykle ważna i wszelki inne powinny zejść na dalszy plan - choćby dlatego, że dotyczy ona około 2000 osób wraz z rodzinami i powinna mieć ona pierwszeństwo np. przed niewspółmiernym poświęcaniem sił i środków inwestycji Wiolinowy Pasaż dla około 200 osób!
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam - 12 stycznia 2015! 10.01.15, 15:58
                                                    Coraz więcej osób, z którymi rozmawiam na temat obecnej sytuacji w Spółdzielni, przyznaje mi racje, że najpierw Zarząd i RN powinny nas przekonać, że nasze obecne problemy - grunty, opłaty za ciepło, utrzymanie zasobów w odpowiednim stanie powinny uzyskać zdecydowane pierwszeństwo przed inwestycją WP.

                                                    I rozumieją to jako konkretne i korzystne dla nas zmiany w wymienionych wyżej sprawach a więc np. obniżenie opłat za ciepło (bo jest to jak najbardziej możliwe), uruchomienie działań nie tylko z naszej strony ale i innych spółdzielni w sprawie gruntów itp.

                                                    Cieszy mnie takie podejście bo po prostu utwierdza nas w przekonaniu, że warto było dokonać ostatnich zmian bo dają one szanse na poprawę dotychczasowej sytuacji.
                                                  • karol.ina12 Re: Przypominam - 12 stycznia 2015! 11.01.15, 14:07
                                                    Witam,
                                                    a co sądzicie o cenach mieszkań w Wiolinowym Pasażu. Sądzicie, że będzie dużo chętnych?
                                                  • stanter Re: Przypominam - 12 stycznia 2015! 12.01.15, 16:39
                                                    A na czym to stanęło ostatecznie?
                                                  • stanter Wiolinowa - dla kogo to ma być 13.01.15, 15:28
                                                    Jak dla mnie te ceny to nieporozumienie. Dlaczego? Za mało z myslą o zysku, a a za dużo z myślą o członkach.

                                                    Spółdzielnia ma przede wszystkim budować dla swoich członków, bo jej celem jest zaspokajanie ich potrzeb mieszkaniowych. W tym wypadku te ceny to przesada. Biorąc pod uwagę, że zasoby gruntowe nie są nieskończone, kiedy spółdzielnia będzie budowała dla swoich członków? Jak nie będzie już gdzie? Nie można było części tych lokali zarezerwować tylko dla członków? No po co, przecież przy KEN Ci co mieli obłowić się, już to zrobili. Szaraczki nie liczą się ;).

                                                    Biorąc pod uwagę, że ta inwestycja ma zarobić to te ceny to śmiech. Spółdzielnia tak chwali się, że to "niezwykła" lokalizacja, a dołują ceny? Dobry tysiąc za mało za m2.

                                                    A co do samego budynku, to owszem, widziałem brzydsze. Ale czy naprawdę nie było ciekawszego projektu? Nudne, paskudne klocki. Czytając specyfikację techniczną, też nie powala. Okna z PCV? Nie będzie systemu rozpoznawania tablic rejestracyjnych?
                                                  • jaromir_gazy Wyszło jak do tej pory! 14.01.15, 09:53
                                                    W swoich poprzednich wpisach gorąco zachęcałem członków Spółdzielni zamieszkałych w obrębie ulic Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego do przybycia na spotkanie w dniu 12 stycznia br. w siedzibie Spółdzielni z racji ważności tematu – miała być nim sprawa możliwości uregulowania wreszcie własności gruntów. Sprawa ciągnąca się od przeszło 20 lat, która czyni z nas obywateli co najmniej drugiej kategorii, bo od tylu właśnie lat nie możemy korzystać w pełni ze swoich ustawowych praw. Nie możemy uzyskiwać prawa odrębnej własności zamieszkiwanych lokali, nie możemy uzyskiwać za nie odpowiedniej ceny w przypadku ich sprzedaży, nie możemy być pewni swoich do nich praw itp.

                                                    Zrozumiałe jest zatem, że na spotkanie przybyło wyjątkowo dużo osób, że sala konferencyjna w siedzibie Spółdzielni nie była w stanie ich pomieścić i że już tylko to od samego początku wywołało zdenerwowanie zebranych.

                                                    Z ubolewaniem stwierdzam, że tym razem Zarząd i RN Spółdzielni popisały się wyjątkowym brakiem rozeznania tematu. Bo tę sprawą mieszkańcy tej części Spółdzielni żyją od lat i w licznych wystąpieniach indywidualnych a ostatnio Komitetów Domowych zwracają uwagę organom Spółdzielni na konieczność ruszenia jej z miejsca. Mieliśmy uzasadnioną nadzieję, że nowy Zarząd i RN sprawę potraktują poważnie. Niestety, ale stało się inaczej i ku zaskoczeniu wielu uczestników spotkania, na początku w ogóle nie byli widoczni przedstawiciele RN a przecież z tej części Spółdzielni jest ich w RN aż pięciu. Ale o tym potem.

                                                    Niestety, ale do wyraźnej wpadki od strony organizacyjnej (zbyt mała sala) doszła jeszcze praktycznie klapa od strony merytorycznej. Bo znowu, jak w latach poprzednich, usłyszeliśmy od Zarządu informacje, że Spółdzielni próbuje sprawę załatwić a urzędnicy miejscy odpowiedzialni za gospodarkę gruntami w Warszawie przeciągają ją w nieskończoność i stale wyszukują kolejnych argumentów, abyśmy nie uzyskali co najmniej użytkowania wieczystego zamiast dotychczasowej, odnawianej co kilka lat, dzierżawy. Na konkretne pytania o terminy jakiś decyzji usłyszeliśmy, że może zapadną one za rok, dwa, trzy itp. Czyli nadal praktycznie nic nie wiadomo.

                                                    Co gorsze, zaproponowane Spółdzielni przez miasto rozwiązania są wręcz sprzeczne z obowiązującymi ustawami narzucając nam ustanawianie nieruchomości wielobudynkowych zamiast jednobudynkowych. Na zwróconą przez jednego z uczestników spotkania na ten fakt uwagę, że wywoła to trudności we wzajemnych rozliczeniach między mieszkańcami tak utworzonych nieruchomości i moją, że jest to wręcz niezgodne z obowiązującymi ustawami, usłyszeliśmy, że z punktu widzenia Zarządu lepiej najpierw uzyskać prawo użytkowania wieczystego działki nawet z kilkoma na niej budynkami a potem, w ramach wewnętrznych działań, dokonać podziałów na nieruchomości jednobudynkowe. Tylko, że wówczas będziemy musieli ponownie płacić za takie podziały i znowu oczekiwać być może latami na decyzje urzędników.

                                                    Podobnie pomysł wzięcia na Spółdzielnię rzekomo w celu przyśpieszenia procesu porządkowania sprawy ewentualnej wypłaty rekompensat byłym właścicielom gruntów za ich utratę jest zdaniem wielu z nas nie do przyjęcia i ewidentną chęcią miasta pozbycia się odpowiedzialności za spowodowany przez jego urzędników obecny bałagan prawny.

                                                    Z kolei zapowiedź kolejnego spotkania w tej sprawie z mieszkańcami gdzieś w połowie roku to stanowczo za późno i danie tym samym do zrozumienia władzom Warszawy, że sprawa nie jest dla nas bardzo ważna. Dlatego zaproponowałem wyznaczenie spośród członków RN jednej osoby do tej sprawy – najlepiej p. Edytę Leśniak, działaczkę PO, której będzie znacznie łatwiej dotrzeć do decydentów z tej partii. Zwłaszcza do obecnych radnych m. st. Warszawy - Zofii Trębickiej i Ewy Janczar właśnie z PO, które przed ostatnimi wyborami samorządowymi obiecywały sprawą się zająć.

                                                    Próbowałem również przekonać organy Spółdzielni do zaangażowania się w różne obywatelskie inicjatywy w tej sprawie, na co Prezes od razu odpowiedział, że Spółdzielnia już to czyni i w następnym dniu po spotykaniu formularze na zbieranie podpisów będą udostępniane członkom. Jak się okazało następnego dnia, chodzi o zupełnie inną inicjatywę a nie tę, o której chciałem powiedzieć. Więcej na jej temat na serwis21.blogspot.com/p/ustawa-ws-wieczystego.html
                                                    Zatem w zasadzie nie usłyszeliśmy niczego nowego w porównaniu z tym, co mówili nam przez ostatnie lata przedstawiciele poprzedniego Zarządu i RN. Niepokój muszą jednak budzić wypowiedzi przypisujące winę za obecny stan rzeczy ….niektórym członkom Spółdzielni, w tym i mnie. Pal sześć, gdy mówią to tak niezorientowane w sprawie osoby jak znana z często zaskakujących wypowiedzi nasza sąsiadka Z. Sochoń. Gorzej, gdy czynią to przedstawiciele Spółdzielni a tak właśnie stało się na tym spotkaniu. Zwalanie winy na innych za bezczynność czy indolencje poprzedniego Zarządu – a były to przecież przyczyną, jak ustaliła obecna RN, np. rozpoczęcia inwestycji przez Włodarzewską na wolnym terenie tej części Spółdzielni, daje nam wiele do myślenia. Takie podejście do sprawy jednego z członków obecnej RN nie potrafiącego przeczytać ze zrozumieniem wyroku sądowego nie rokuje dobrze mieszkańcom tej części Spółdzielni. Bo zamiast skutecznie nas mobilizować do działań przyspieszających podjęcie korzystnych dla nas decyzji i włączyć się w proces ich podejmowania, winę za ich brak przypisuje się nam, członkom Spółdzielni!

                                                    Zebrani negatywnie odebrali praktycznie brak udziału w spotkaniu przedstawicieli obecnej RN. Ostatecznie znalazł się taki bo na moją w tej sprawie uwagę usłyszeliśmy z okolic wejścia na salę głos, że jest jednak obecna Przewodnicząca tego organu, p. Teresa Remkowska. Natomiast we wtorek dowiedziałem się, że kilku członków RN bardzo chciało uczestniczyć w spotkaniu, ale … nie dostali się na salę z powodu tłoku!

                                                    Sporządzając niniejszy wpis zapoznałem się z protokołami RN od kwietnia ubiegłego roku (objęcia stanowiska Prezesa zarządu przez p. Piotra Malitę) i nie znalazłem w nich żadnych zapisów odnośnie naszych problemów z gruntami (może coś przeoczyłem). Znalazłem natomiast chyba w co drugim protokole sprawy inwestycji Wiolinowy Pasaż. Co chyba potwierdza tylko słabe zainteresowanie Zarządu i RN Spółdzielni poruszanym problemem dotyczącym jednej trzeciej członków Spółdzielni.

                                                    Na podstawie dotychczasowego przebiegi sprawy uważam za konieczne przejęcie inicjatywy przez nas samych i dlatego oczekujemy na jakiś odzew ze strony zainteresowanych. Wiem, że coś chce w tej sprawie zrobić p. Danuta Frączek ze Stowarzyszenia mieszkańców spółdzielni Jary oraz ja: – kontakt do mnie: 22 291 3185, jaromir_gazy@gazeta.pl. Uważam, że sami możemy bardzo dużo zrobić, na innych nie możemy zbytnio liczyć.

                                                    I na koniec – słuchając w trakcie pisani tej informacji radia, w Jedynce PR przy okazji dyskusji o sprawach polskiego górnictwa usłyszałem takie coś (wypowiedź biskupa Skworca): Grzech zaniechania jest znacznie gorszy od popełnionego już grzechu.
                                                  • stanter Re: Wyszło jak do tej pory! 15.01.15, 15:26
                                                    Skoro Miasto robi problemy to czy ta sprawa dawno nie powinna być na wokandzie? Ile to już lat?
                                                  • jaromir_gazy Re: Wyszło jak do tej pory! 15.01.15, 18:36
                                                    Stanter, też mi się tak wydaje!
                                                  • antek.eu Re: Wiolinowa - dla kogo to ma być 15.01.15, 22:27
                                                    Ale mądrala - nie będzie systemu rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Tak to możesz sobie pieprzyć bez końca.
                                                  • stanter Re: Wiolinowa - dla kogo to ma być 16.01.15, 14:37
                                                    antek.eu napisał:

                                                    > Ale mądrala - nie będzie systemu rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Tak to m
                                                    > ożesz sobie pieprzyć bez końca.

                                                    Faktycznie twoja wypowiedź wiele wnosi. To coś ma być na kilkadziesiąt lat jak nie lepiej. Jeżeli to ma być na ten moment sztandarowa inwestycja Jarów to takie kwiatki jak okna z pcv czy brak w sumie niedrogich rozwiązań elektronicznych mocno rozczarowuje.
                                                  • jaromir_gazy Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 17.01.15, 09:03
                                                    W Biuletynie Informacyjnym Spółdzielni Jary nr 1(4) z czerwca 2014 będącym materiałem na Walne Zgromadzenie w roku 2014 znajduje się na stronie 6 taki tekst dotyczący niezwykle ważnego dla mieszkańców ulic Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego:

                                                    Enklawa ulic: Cybisa, Dunikwskiego, Janowskiego, Sosnowskiego z obrębu 1-10-11, to obszar 14 ha 0061 m2 do którego niestety w dalszym ciągu Spółdzielnia nie ma uregulowanych praw. Użytkowanie przedmiotowego terenu odbywało się na mocy zawartej w dniu 19.12.2012 r. kolejnej 3-1etniej umowa dzierżawy obowiązującej do 31.12.2015 r.
                                                    Jeszcze w 2011 r. Urząd Miasta dokonał zmian ewidencyjnych polegających na wydzieleniu działek gruntu pod nieruchomości przy ul. Janowskiego 48150, Janowskiego 52 i 54, Cybisa 9 oraz Cybisa 6. W przypadku tych posesji można się było spodziewać, że w roku 2012 lub 2013 zostanie wydane zarządzenie Prezydenta m. st. Warszawy w sprawie przeznaczenia przedmiotowych gruntów do oddania Spółdzielni w wieczyste użytkowanie w trybie bezprzetargowym. Niestety, nic takiego nie nastąpiło. Natomiast w październiku 2013 r. Biuro Gospodarki Nieruchomościami Urzedu Miasta zaproponowało aby Spółdzielnia na własny koszt wykonała wstępny projekt podziału dz. ew. nr 10/65 z obrębu 1-1011. Podział ten w ocenie Urzędu był niezbędny w celu zapewnienia nieruchomości położonej przy ul. Janowskiego 54 bezpośredniego dostępu do ul. Cybisa. Powyższy projekt został wykonany i przesłany w lutym 2014 r do Biura Gospodarki Nieruchomościami w celu akceptacji.
                                                    W odniesieniu do pozostałych nieruchomości przy ul. Cybisa 2, 3, 4, 5, 8, ul. Dunikowskiego 1,2,3,4,5,6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 oraz Sosnowskiego 1, 2, 3, 4, 6 Urząd częściowo zaakceptował wykonane na zlecenie Spółdzielni opracowanie urbanistyczne dotyczące określenia obszarów terenu niezbędnego do prawidłowego korzystania z budynków i wyraził zgodę na wykonanie przez Spółdzielnię wstępnego projektu podziału nieruchomości położonych przy ul. Dunikowskiego 1, 3, 5, 7, 9 i 11. Opracowanie powyższe zostało wykonane i przekazane w styczniu 2014 r. do Urzędu w celu akceptacji.

                                                    W komunikacie Spółdzielni Jary na ten temat zamieszczonym po spotkaniu w dniu 12 stycznia br. na jej stronie internetowej www.smbjary.waw.pl/wordpress/aktualny-stan-prac-w-kwestii-uregulowania-statusu-gruntow/ znajdujemy poniższe informacje:

                                                    Warszawa 14.01.2015

                                                    Aktualny stan prac w kwestii uregulowania statusu gruntów

                                                    Szanowni Państwo,

                                                    Bardzo dziękujemy wszystkim uczestnikom spotkania w dniu 12 stycznia br. Korzystając z okazji bardzo przepraszamy za brak miejsca dla wszystkich chętnych. Kolejne spotkania w tej sprawie odbędą się w siedzibie „Domu Sztuki”.

                                                    Poniżej lista aktualnych działań, które były omawiane na spotkaniu. Następne spotkanie w tej sprawie zarząd planuje w terminie ok. 6 miesięcy czyli tuż przed lub zaraz po wakacjach. Poniższa lista zagadnień stanowi punkt odniesienia na kolejne spotkanie abyście mogli Państwo sami sobie wyrobić zdanie o postępach w pracach nad uregulowaniem kwestii gruntów w enklawie. Dla obecnego zarządu jest to jeden z priorytetów.

                                                    ul. Janowskiego 48,50, 52, 54

                                                    - W trakcie wykonywania jest wstępny podział dz. ew. 10/67 i 10/76 w celu przyłączenia ich fragmentów do dz. ew. 10/78 – Janowskiego 48/50.
                                                    - W trakcie wykonywania jest wstępny podział dz. ew. 10/75 w celu przyłączenia jej południowego fragmentu do dz. ew. 10/78 – Janowskiego 48/50.
                                                    - W trakcie wykonywania jest mapa jednostkowa podziału dz. ew. 10/65 w celu przyłączenia jej północnego fragmentu do dz. ew. 10/66 – Janowskiego 52 i 54.

                                                    ul. Cybisa 2, 3, 4, 5, 6, 8 i 9

                                                    - W trakcie wykonywania jest wstępny podział dz. ew. 10/73 w celu przyłączenia jej południowego fragmentu do dz. ew. 10/74 – Cybisa 9.
                                                    - Została wydzielona dz. ew. 10/96 (Cybisa 6) – niestety zostały ujawnione przez BGN roszczenia byłych właścicieli i dalsza procedura jest zawieszona.
                                                    - Dla pozostałych nieruchomości jest wstępnie zaakceptowane opracowanie urbanistyczne wydzielenia nieruchomości. Niestety czekamy na odpowiedź BGN na pytanie o ewentualne roszczenia byłych właścicieli do działek.

                                                    ul. Sosnowskiego 1, 2, 3, 4 i 6

                                                    - Dla nieruchomości jest wstępnie zaakceptowane opracowanie urbanistyczne wydzielenia nieruchomości. Niestety czekamy na odpowiedź BGN na pytanie o ewentualne roszczenia byłych właścicieli do działek.

                                                    ul. Dunikowskiego 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 i 12

                                                    - Wykonany i złożony w urzędzie jest wstępny podział dz. ew. nieruchomości Dunikowskiego 1,3,5,7,9 i 11 – czekamy na jego zaakceptowanie.
                                                    - Dla pozostałych nieruchomości (Dunikowskiego 2, 4, 6, 8, 10 i 12) jest wstępnie zaakceptowane opracowanie urbanistyczne wydzielenia nieruchomości. Niestety czekamy na odpowiedź BGN na pytanie o ewentualne roszczenia byłych właścicieli do działek.

                                                    Zarząd SMB „Jary”

                                                    W związku z tym pytamy się, dlaczego przez przeszło rok czasu szanowna Spółdzielnia Jary nadal czeka na odpowiedź BGN na pytanie o ewentualne roszczenia byłych właścicieli do działek? Jak długo jeszcze szanowni pracownicy Spółdzielni będą nas mamić jeśli ta sprawa dla obecnego Zarządu jest jednym z priorytetów?
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 18.01.15, 08:57
                                                    Wobec milczenia członków obecnej Rady Nadzorczej SMB Jary: Janusza Bodasińskiego, Stanisława Fronca, Edytę Leśniak, Małgorzatę Sidorską oraz Andrzeja Studniarskiego zamieszkujących rejon Spółdzielni objęty ulicami J. Cybisa, X. Dunikowskiego, A. Janowskiego oraz O. Sosnowskiego, niniejszym wzywam ich do:

                                                    pilnego zbadania powodów praktycznie jakiegokolwiek postępu w ustanawianiu prawa wieczystego użytkowania działek w tej części Spółdzielni, propozycji podziałów nieruchomości niezgodnie z obowiązującą ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, pomysłu zaspokojenia ewentualnych roszczeń byłych właścicieli ze środków Spółdzielni czy ponownego spotkania w tej sprawie dopiero w połowie roku (i chyba po Walnym Zgromadzeniu).

                                                    Zostaliśmy o tym poinformowani przez Zarząd Spółdzielni na spotkaniu w dniu 12 stycznia br. i w naszym przekonaniu takie podejście obecnego Zarządu Spółdzielni do tych spraw stoi w jawnej sprzeczności z naszymi oczekiwaniami i publicznie składanymi obietnicami obecnych członków organów Spółdzielni. Takie podejście organów Spółdzielni do tej sprawy grozi nam wręcz utratą mieszkań, za wybudowanie których zapłaciliśmy.

                                                    Tłumaczenie obecnej sytuacji przez przedstawicieli Spółdzielni rzekomą niechęcią władz Warszawy do naszej Spółdzielni będącej skutkiem działań w przeszłości niektórych członków Spółdzielni oraz mała aktywność samej Spółdzielni w załatwianiu sprawy zgodnie z naszymi oczekiwaniami stawia pod znakiem zapytania stale deklarowaną chęć służenia naszym interesom przez organy Spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 18.01.15, 21:25
                                                    Do: jaromir_gazy i wielu z nas.
                                                    Oj naiwny, naiwni, przecież oni się już ustawili. Raz w miesiącu na posiedzeniu rady podpis listy obecności i dieta w kieszeni. po co się mają wychylać?
                                                    Taką mamy radę i zarząd jakich wybraliśmy, a pretensje to do samych siebie.
                                                    To fakt, informacje podane w biuletynie na temat gruntów, po datach można dojść że są to działania poprzedników, teraz to co przeczytałem to tylko pozory, nic nowego.
                                                    Znamienne, że wywieszony apel o zbieranie podpisów dotyczy przekształcenia dzierżawy wieczystej we własność, i mają podpisywać się ci co nie mogą mieć nawet odrębnej własności swoich mieszkań i żadnych praw do gruntów. To wszystko śmiechu warte a miało być tak dobrze, tak dużo lepiej.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 19.01.15, 08:58
                                                    Zod_iaku, wszystko wskazuje na to, że w swoim ostatnim wpisie masz sporo racji! Osobiście czuję się po prostu oszukany – tak jak i wielu innych członków Spółdzielni, którzy rzeczywiście zaufali swoim sąsiadom, gdy ci kandydowali do RN. Ale zastanawiam się, czy mieli inne wyjście? Chyba nie. Ważne jest teraz, co możemy z tym zrobić. Obecna RN zrobiła kilka dobrych rzeczy ale chyba obecnie stanęła w miejscu.

                                                    Natomiast nie zgadzam się z Tobą, że poprzednie RN były chyba lepsze od tej obecnej. A na dowód tego zamieszczam poniżej ocenę przedostatniej RN sporządzona przez jednego z jej członków, Andrzeja Sidorskiego i przedstawioną na naszym WZ w roku 2013.

                                                    Pan Andrzej Sidorski (ul. Dunikowskiego 2) odniósł się do sprawozdania Rady Nadzorczej. Był członkiem tej Rady przez 6 lat i chciałby wystawić ocenę pracy tej Rady od środka. Jego zdaniem Rada pracowała w ogóle źle, dlatego, że jej praca opierała się na absurdalnej zasadzie. Zdecydowana większość w Radzie nie pracowała po to, żeby służyć mieszkańcom i być obrońcą ich interesów,
                                                    ale prezesowi i być obrońcą jego interesów przed spółdzielcami. O Radzie mówiło się w kategoriach – ile prezes posiada szabel w Radzie – ale to były szable prezesa, nie spółdzielców. Rada była podzielona na wtajemniczonych i tych tylko do głosowania, jak również na dobrych i złych członków Rady według bardzo prostej zasady. Dobrzy, to nie ci dociekliwi, najbardziej wnikliwi, interesujący się życiem Spółdzielni, zawierający najczęściej głos w dyskusjach, mający kontakt ze spółdzielcami, ale ci, którzy popierają pana prezesa. Natomiast ci, którzy tego nie robią, mają jakieś wątpliwości byli członkami Rady złymi, gorszymi. W tych warunkach Rada nie działała kolegialnie, głos mniejszości był kompletnie ignorowany. Głosowanie nad premią dla członków Zarządu, gdy np. trzech członków
                                                    Rady zgłaszałoby poważne zastrzeżenia, czy w ogóle panu prezesowi przyznać premię, na ile ten głos jest uwzględniony – w ogóle, bo pozostała część Rady głosuje za premią stuprocentową. Nawet 1 % ze względu na głosy części członków Rady, ciała kolegialnego, panu prezesowi się nie odejmuje. Wyjaśnia to mechanizm działania tego ciała. Ponadto mottem przewodnim pracy tej Rady zdaniem pana Sidorskiego mogło być hasło – ja nie chcę wiedzieć. Wielokrotnie miał takie sytuacje, że zgłaszał jakieś pomysły, żeby Rada się zainteresowała, czy wniknęła w jakieś materiały, bądź nawet o najprostsze rzeczy chciał się zapytać i bardzo często słyszał szczególnie od jednego z członków Rady – a po co panu Sidorskiemu ta wiedza.
                                                    Gdy była taka sytuacja, że zawieszony był prezes Kretkiewicz przez prokuratora i nie zjawiał się w pracy, i nikt w związku z tym na koniec posiedzenia Rady (które się odbywają co miesiąc) nie pytał, a co z panem Kretkiewiczem, czy wrócił do pracy, czy coś się wyjaśniło. Tak właściwie na każdym posiedzeniu. Był jedyną osobą, która na koniec posiedzenia pytała się jaką mamy sytuację w Zarządzie, czy nadal są dwie osoby, czy trzy. Kiedy zwrócił się z pytaniem, jakie są zarobki pracowników Spółdzielni, bez żadnej intencji, tylko jako członek Rady, jako pośrednio pracodawca
                                                    tych ludzi, chciałby wiedzieć ile zarabiają. Nie wnika, czy zarabiają mało, czy dużo, czy wszyscy tyle, ile trzeba. Takie proste pytanie spotykało się z oporami typu wymyślanie przeszkód formalnych, a na koniec owo fundamentalne pytanie z ust długoletniego członka Rady – po co ci to wiedzieć. Podobnie jak sama Rada nie chciała tego wiedzieć, to i dla spółdzielców tę wiedzę reglamentowała. Ta Rada
                                                    nie starała się zwiększyć demokracji życia spółdzielczego, wręcz przeciwnie, z demokracją walczyła. Np. żeby mieszkańcy mieli wywieszoną przed wyborami listę kandydatów, to trzeba było wywalczyć, to jego poprawka do statutu. Rada się opierała. Jest ta lista dlatego, że pan prezes powiedział, że na tę jedną poprawkę może się zgodzić. Podobnie żeby spółdzielcy wiedzieli, że są wybory do Rady, żeby
                                                    mogli zgłosić swoje kandydatury, to też o to trzeba było walczyć. Ma wrażenie, że każda kolejna Rada przejmie ten styl pracy. Będzie tak dotąd, dopóki prezesem będzie pan Sołtysiak, bo to on narzuca Radzie taka rolę.

                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 19.01.15, 09:47
                                                    jaromir_gazy napisała > Natomiast nie zgadzam się z Tobą, że poprzednie RN były chyba lepsze od tej obecnej..
                                                    Nigdzie nie napisałem, że poprzednie rady były lepsze, natomiast napisałem chyba prawdę, że informacje podane w biuletynie na temat gruntów, po datach można dojść że są to działania poprzedników . Pisząc o poprzednikach miałem na myśli poprzedni zarząd.
                                                    Co do oceny poprzedniej rady przez jednego z jej członków, trudno być obiektywnym pozostając wyłącznie przy jego odczuciach. To było dawno, pora zacząć oceniać teraźniejszość i dokonania obecnych decydentów. Że są to zamiast konkretnych działań tylko pozory, widzi każdy z nas.
                                                  • stanter Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 19.01.15, 17:56
                                                    Co prawda nie jestem w tej sytuacji, ale uważam, że to powinien być jeden z najważniejszych problemów dla spółdzielni, a nie jakieś inwestycje przy Wiolinowej.

                                                    Nie rozumiem też, dlaczego to spółdzielnia miałaby brać pod uwagę i na siebie ewentualne roszczenia byłych właścicieli. To problem miasta, które o tym wie, dlatego tak bardzo odwleka w czasie całą sprawę.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 19.01.15, 20:31
                                                    Właśnie wróciłem z dzisiejszego posiedzenia RN, na którym to zadałem pytanie, kto z członków obecnej RN zajmował się w ramach kontroli i nadzoru tego organu sprawą gruntów w enklawie Cybisa, Dunikowskiego,Janowskiego, Sosnowskiego bo w protokołach RN nie znalazłem na ten temat żadnej wzmianki. Usłyszałem odpowiedź, że członkini RN, p. E. Leśniak. Zdaje się, że nie ma żadnego śladu w jakimkolwiek dokumencie. Ta pani ma też teraz, zgodnie z moją sugestią, dalej sprawą się zajmować. Moim zdaniem Spółdzielnia po prostu nie daje sobie rady z tę sprawą bo to samo usłyszałem dzisiaj ponownie, tym razem od radcy prawnego - urzędnicy miasta nas olewają. Ale na urzędników tez są chyba jakieś sposoby - kodeks KPA, skarga do sądu itp.

                                                    Też powiedziałem, jak napisał stanter, że jest to dla nas ważna sprawa i chcielibyśmy, aby Spółdzielnia zaczęła jej poświęcać co najmniej tyle czasu ile Wiolinowemu Pasażowi. Bo inwestycja WP to około 200 osób, problem gruntów w naszej części Spółdzielni to ból głowy około jednej trzeciej członków czyli 2200 zatem około 11 razy liczniejszej grupy.

                                                    Mam nadzieję (oby zaczęła się spełniać), że Zarząd i RN wezmą sobie moją wypowiedź do serca.

                                                    W każdym razie sprawa wymaga znacznie większego zaangażowania się nas samych w sprawę niż to miało miejsce do tej pory.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 19.01.15, 21:13
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    > Właśnie wróciłem z dzisiejszego posiedzenia RN, na którym to zadałem pytanie, k
                                                    > to z członków obecnej RN zajmował się w ramach kontroli i nadzoru tego organu s
                                                    > prawą gruntów w enklawie Cybisa, Dunikowskiego,Janowskiego, Sosnowskiego bo w p
                                                    > rotokołach RN nie znalazłem na ten temat żadnej wzmianki. Usłyszałem odpowiedź,
                                                    > że członkini RN, p. E. Leśniak.
                                                    .
                                                    A co na to odpowiedziała sama zainteresowana czyli P. Leśniak?
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 20.01.15, 08:06
                                                    Pani E. Leśniak na moje pytania czy uwagi odnośnie dotychczasowego traktowania sprawy uregulowania statusu gruntów w mojej części Spółdzielni nic nie odpowiedziała. Bo nie było jej na posiedzeniu.

                                                    W moim odczuciu sposób potraktowania w dniu wczorajszym tej bardzo ważnej dla nas sprawy przez członków RN nie wróży nam nic dobrego i powinien być dla nas bardzo wyraźnym sygnałem do podjęcia przez nas samych wszelkich dostępnych nam działań w celu zmuszenia władz miasta do zajęcia się sprawą. Bo wszystko wskazuje na to, że za pół roku znowu usłyszymy to samo co 12 stycznia br. czyli, że nic nie możemy, możemy tylko czekać, do tego nie wiadomo, jak długo.

                                                    Zaczynam zastanawiać się, jak o nasze interesy dbają członkowie RN skoro ci z naszej enklawy nie potrafią czy nie chcą zadbać nawet o swoje własne interesy związane ze sprawą gruntów. Może po prostu już myślą o przeprowadzce z tego rejonu Spółdzielni?
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 20.01.15, 12:28
                                                    jaromir_gazy napisała: Pani E. Leśniak na moje pytania czy uwagi odnośnie dotychczasowego traktowania sprawy uregulowania statusu gruntów w mojej części Spółdzielni nic nie odpowiedziała. Bo nie było jej na posiedzeniu.
                                                    A może nie wie że tą sprawą ma się zająć?
                                                    Czy może jaromir_gazy wie ile jest komisji stałych w radzie i kto jest w jakiej komisji?, na stronie internetowej poza przewodniczącymi nie ma składów komisji. Czy w ogóle istnieje coś takiego jak plan pracy rady?
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 20.01.15, 15:14
                                                    Zod_iaku, oczywiście nie wiem, czy P. E. Leśniak wie czy nie wie, że podobno ma się zająć sprawami gruntów w naszej części Spółdzielni. Jak już napisałem, to według RN podobno tymi sprawami się zajmowała. Ale na jakich zasadach i z jakim skutkiem, tego wczoraj nie powiedziano.

                                                    I odpowiedź na drugie pytanie - pomimo tego, że często bywam w Spółdzielni i zadaję członkom RN różne pytania, to nie wiem, kto jest w jakiej komisji a przede wszystkim czym się zajmuje. Osobiście nie przywiązuje większej wagi do istnienia takich czy innych komisji i ich składu w sytuacji, gdy widzę, że do niektórych członków RN nie dociera, o czym do nich mówię. Tak jest w sprawie wieloletnich zaniedbań w kwestii wysokości opłat za energię cieplną, kryteriów kwalifikowani budynków do prac remontowych, rozwiązania problemu wyłudzonych od nas sum na spłatę rzekomej pożyczki wewnętrznej itp.

                                                    Poza tym zod_iaku nie jestem rzecznikiem RN i nie zadawaj mi tego rodzaju pytań. Sam możesz o to zapytać bezpośrednio na piśmie. Po co mają pojawić się jakieś przekłamania i niejasności. Już i tak jest ich zbyt wiele.
                                                  • karol.ina12 Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 21.01.15, 21:44
                                                    Ponawiam pytanie. Jak sądzicie czy inwestycja Wiolinowy Pasaż będzie cieszyć się powodzeniem? Czy cena została na tyle dobrze skalkulowana, że uda się sprzedać mieszkania i będzie to korzystne dla spółdzielni?
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 22.01.15, 10:17
                                                    karol.ina12 napisał(a):Jak sądzicie czy inwestycja Wiolinowy Pasaż będzie cieszyć się powodzeniem? Czy cena została na tyle dobrze skalkulowana, że uda się sprzeda
                                                    > ć mieszkania i będzie to korzystne dla spółdzielni?

                                                    Na stronie internetowej dla członków/trzeba się zalogować/ podany jest regulamin "losowania"
                                                    mieszkań i informacja zarządu - średni koszt m2 lokalu wynosi 6600 + VAT co daje 7128 zł. Uważam że, będzie to korzystne dla niewielkiej liczby osób które się załapią w losowaniu. Budowanie w systemie spółdzielczym jest bez wynikowe, czyli spółdzielnia nic na tym nie zarobi, oby tylko nie straciła.
                                                  • chmielu99 Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 22.01.15, 11:59
                                                    Zodiaku, te informacje są umieszczone na stronie dostępnej wyłącznie dla członków SMBJ nie bez przyczyny...
                                                    A co do braku korzyści dla spółdzielni - akurat mijasz się z prawdą bo wartość gruntu która jest wliczona w cenę lokali trafi do kasy spółdzielni. O ile dobrze pamiętam to w wariancie deweloperskim wymieniana była podobna kwota jako zysk (po podatku).

                                                    Moim zdaniem ta cena (wliczając garaż) nie odbiega aż tak bardzo od cen rynkowych, aby przyciągnęła aż tak dużą liczbę osób liczących na szybki zysk. Kupią Ci co potrzebują mieszkań dla siebie.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 22.01.15, 12:56
                                                    chmielu99 napisał(a): > Zodiaku, te informacje są umieszczone na stronie dostępnej wyłącznie dla członków SMBJ nie bez przyczyny....
                                                    A cóż to za przyczyna...?może tajemnica jakaś, przecież zarząd działa jawnie, szczerze i otwarcie!?
                                                    chmielu99 napisał(a): A co do braku korzyści dla spółdzielni - akurat mijasz się z prawdą bo wartość
                                                    > gruntu która jest wliczona w cenę lokali trafi do kasy spółdzielni.
                                                    Już o tym dyskutowaliśmy na forum i nie jest to jeszcze przesądzone, ten grunt jest własnością wszystkich członków, potencjalni nabywcy /członkowie/ zapłacili by za ten grunt podwójnie. Podana cena m2 nie wlicza miejsca postojowego.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 22.01.15, 14:30
                                                    Niech mi jakiś mądry wytłumaczy, jak można zjeść ciastko i mieć je. Bo tak wygląda sprawa z inwestycją WP.

                                                    Z jednej strony spółdzielnia chce na tej inwestycji zarobić, co oficjalnie twierdzi, z drugiej strony według udostępnionego regulaminu naboru inwestorów, mają to być głównie członkowie spółdzielni. A art. 1 ust.1(1) ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych mówi: Spółdzielnia mieszkaniowa nie może odnosić korzyści majątkowych kosztem swoich członków, w szczególności z tytułu przekształceń praw do lokali.

                                                    Nie wiem, czy garstka nie-członków, na których będzie można ewentualnie zarobić, sfinansuje wybudowanie lokali dla członków po kosztach. Może dla dwóch, trzech to tak.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 23.01.15, 08:10
                                                    Na stronie internetowej Spółdzielni: www.smbjary.waw.pl ukazał się następujący komunikat:

                                                    Spotkanie z Burmistrzem dzielnicy Ursynów
                                                    W dniu dzisiejszym przedstawiciele Rady Nadzorczej oraz zarządu SMB „Jary” mieli przyjemność spotkać się z nowym Burmistrzem naszej dzielnicy, Panem Robertem Kempa. Ze strony Spółdzielni w spotkaniu uczestniczyli p. Teresa Remkowska, p. Lech Łuczyński, p. Andrzej Studniarski, p. Mariusz Skrocki oraz p. Piotr Malita. Pierwszym i najważniejszym dyskutowanym tematem była sprawa uregulowania własności gruntów w enklawie Cybisa – Dunikowskiego. Pan Burmistrz zadeklarował daleko idącą pomoc oraz wolę zakończenia wszystkich spraw gruntowych na terenach obecnie dzierżawionych przez spółdzielnie mieszkaniowe do końca obecnej kadencji. Pan Burmistrz jest bardzo otwarty na szeroką komunikację z mieszkańcami dzielnicy i przyjął nasze zaproszenie na spotkanie z mieszkańcami enklawy, które zaplanowaliśmy najpóźniej za 3-4 miesiące.
                                                    Dodatkowo w trakcie spotkania ustalono, że zarówno dzielnica jak i Spółdzielnia zrobią wszystko, aby dotrzymać terminu realizacji w tym roku remontu ul. Pięciolinii wzdłuż budynków 6/8/10 od strony szkoły.
                                                    Zarząd SMB „Jary”

                                                    W sytuacji, gdy niektórzy członkowie RN uczestniczący w spotkaniu mają bardzo kontrowersyjne poglądy na dążenie mieszkańców enklawy Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego, Sosnowskiego (CDJS) do uzyskania co najmniej prawa użytkowania wieczystego, powyższy komunikat według mnie jest kolejnym mydleniem nam oczu i uciekaniem od konkretów. Deklaracje załatwienia sprawy słyszymy od kilkunastu już lat. Do tego do końca obecnej kadencji samorządu czyli za prawie 4 lata! O „otwarciu” burmistrzów Ursynowa na nasze sprawy też wielokrotnie już słyszeliśmy. Spotkanie z nami za 3-4 miesiące to stanowczo za późno w obliczu tegorocznych wyborów do parlamentu.
                                                    Zatem wynik spotkania przedstawicieli SMB Jary z władzami dzielnicy jest kolejnym dla nas potwierdzeniem dość słabego zainteresowania obu stron – Spółdzielni Jary i obecnych władz dzielnicy szybkim i ostatecznym rozwiązaniem problemu.

                                                    W dniu wczorajszym wystąpiłem do sekretariatu burmistrza o ustalenie terminu spotkania z przedstawicielami mieszkańców enklawy CDJS. Czekam na podanie terminu. Podobno najpóźniej w poniedziałek mamy się o tym dowiedzieć.
                                                  • herbsta04 Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 23.01.15, 22:14
                                                    > Zatem wynik spotkania przedstawicieli SMB Jary z władzami dzielnicy jest kolejn
                                                    > ym dla nas potwierdzeniem dość słabego zainteresowania obu stron – Spółdz
                                                    > ielni Jary i obecnych władz dzielnicy szybkim i ostatecznym rozwiązaniem proble
                                                    > mu.


                                                    Panie Gazy. Podobno był Pan 6 lat w RN z czego jakiś czas był Pan przewodniczącym rady. Niech Pan napisze jakie sukcesy odnieśliście w tej sprawie kiedy był Pan w radzie. Z tego co słychać jest pan żałosnym sku...elem, który doniósł na własną spółdzielnię kiedy była szansa załatwienia wieczystego na surowieckiego pod megasamem. Niech się Pan pochwali co Pan poza donoszeniem na własną spółdzielnię zrobił, aby załatwić tą sprawę, która się ciągnie od ponad 20 lat. Z tego co słychać wśród sąsiadów jesteś pan wyjątkową mendą!
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 23.01.15, 23:54
                                                    Panie herbsta04, członku Rady Nadzorczej, śmierdzący tchórzu, który boi się podpisać własnym imieniem i nazwiskiem – jednak postaram się Ci odpowiedzieć na zadane mi pytania.
                                                    Rady, której byłem członkiem, w dziedzinie uregulowania spraw własności w enklawie CDJS nie odniosły sukcesów bo nie jest to domeną RN ale zarządu a ówczesne zarządy jakoś sprawy chyba nie chciały załatwić. Ale po to chyba odbyły się ostanie zmiany, aby było lepiej a nie tak samo.

                                                    Widać, że nie potrafił Pan przeczytać ze zrozumieniem wyroku sądowego w sprawie mego wykluczenia bo jest w nim wyraźnie napisane, że nie można mi zarzucić przyczynienia się w jakimkolwiek stopniu do tego, że spółdzielnia nie uzyskała prawa wieczystego użytkowania do gruntu pod Megasamem przy ul. Surowieckiego. Tak więc do tchórzostwa dochodzi jeszcze kłamstwo.

                                                    Rzeczywiście trudno pochwalić mi się czymś pozytywnym w sprawie dotyczącej własności gruntów w enklawie CDJS przy takim podejściu członków poprzedniej rady nadzorczej i zarządu jaki obecnie prezentuje choćby herbsta04. Ale po to wybraliśmy obecną RN, aby była lepsza w tej sprawie od poprzednich.

                                                    Nie dziwi mnie zupełnie, że tacy osobnicy jak Pan postrzegają mnie tak, jak wyraził to Pan w swoim ostatnim wpisie, który świadczy tylko o tym, że szanownemu członkowi RN wyraźnie puszczają nerwy. Zresztą nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz.

                                                    I na koniec – nie będę przytaczał w rewanżu, jaką Pan ma opinie wśród swoich sąsiadów. I nie będę na razie też pytał o Pańskie bieżące osiągnięcia jako członka RN.
                                                  • herbsta04 Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 24.01.15, 08:21
                                                    > Rady, której byłem członkiem, w dziedzinie uregulowania spraw własności w enkla
                                                    > wie CDJS nie odniosły sukcesów bo nie jest to domeną RN ale zarządu a ówczesne
                                                    > zarządy jakoś sprawy chyba nie chciały załatwić.


                                                    No nareszcie napisał Pan coś sensownego! Kilka postów wcześniej pisze Pan bardzo negatywnie o RN i jej braku zainteresowania tematem, a tu się okazuje, że RN nie ma na to wpływu tylko zarząd.

                                                    Pan mnie z kimś myli! Nie jestem członkiem obecnej rady, ale sądząc po wpisach Zodiaka - 3 kadencje w radzie oraz pańskich - 6 lat w radzie to musi być bardzo lukratywna posadka, skoro obaj tak bardzo chcecie tam wrócić. Ile zarabia członek rady? To mogło by wiele wyjaśnić.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 24.01.15, 11:16
                                                    Biedaku herbsta04, znowu nic nie rozumiesz!

                                                    Pisząc o roli RN w całej sprawie trzeba wiedzieć, że ten organ jest od pilnowania Zarządu, żeby coś robił w konkretnej sprawie. Jak do tej pory, co można sprawdzić łatwo w protokolach posiedzeń obecnej RN zamieszczonych na stronie Spółdzielni, chyba nigdy ta sprawa nie była przedmiotem obrad obecnej RN. Dalej, skoro tak się ucieszyłeś, że RN nic nie ma do sprawy to po kiego licha trzech członków RN, łącznie z jej przewodniczącą, poleciało do burmistrza Ursynowa na jakieś gaduły na ten temat? Żeby spoglądać panu burmistrzowi głęboko w oczy? Chyba nie! Ale skoro dotarło do Twojej łepetyny, że to głównie Zarząd ma chodzić koło sprawy to wobec tego liczymy na to, że teraz, tak jak w przypadku inwestycji WP, RN zadba, aby na każdym jej posiedzeniu informować jej członków a przede wszystkim nas, co się dzieje w sprawie własności gruntów w enklawie CDJS.

                                                    Herbsta04, raczej Cię nie mylę z kimś innym. Nie rżnij głupa, że nie wiesz, ile dostają członkowie RN skoro bierzesz miesiąc w miesiąc dietę. Nie zajmuj się ponadto przeszłością ale obecnymi działaniami RN i Zarządu – niech te dwa organy będą lepsze niż poprzednie. Daruj sobie tę ciągłą jazdę na zod_iaku, to już jest nudne!

                                                    No i zechciej się ustosunkować do zarzuconego Ci tchórzostwa i kłamstwa. Upoważniam Cię do zapoznania się w Spółdzielni kolejny raz z wyrokiem sądowym w mojej sprawie. Zechciej zacytować z niego ten fragment, który przypisuje mi winę za niedojście do uzyskania przez Spółdzielnię prawa użytkowania wieczystego do działki przy Surowieckiego, na której jest Megasam. Czekam na to, inni członkowie Spółdzielni też – pokaż w końcu, że to Ty masz rację a nie ja.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 10:56
                                                    "Instrukcja dla cwaniaków z forsą."
                                                    Na stronie internetowej spółdzielni jest ogłoszenie /nie tylko dla członków spółdzielni/ o możliwości kupna miejsca postojowego w garażach. Zakup miejsca postojowego uwarunkowany jest z przyjęciem nabywcy w poczet członków spółdzielni, czyli kupując miejsce postojowe prawie automatycznie stajemy się członkiem spółdzielni. Jako członek nabywamy wszelkie prawa łącznie z możliwością kupna mieszkania w nowej inwestycji. Dalsze działania wg. upodobań: miejsce postojowe możemy np. wynająć a mieszkanie sprzedać z zyskiem na rynku wtórnym i to wszystko zgodnie z prawem.
                                                    Pieniądz robi pieniądz. I jak to się ma do zasady solidaryzmu spółdzielczego?
                                                    Jeżeli chodzi o grunty, to jedynym wyjściem jest powołanie na honorowego prezesa spółdzielni Panią prezydent miasta, a na honorowego przewodniczącego rady pana dyrektora ds. gruntów :-) lub odwrotnie.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 11:12
                                                    zod_iaku, dobrze, że zacząłeś chyba dyskusje na temat dalszego etapu realizacji inwestycji WP - chyba masz racje odnośnie możliwości nabycia członkostwa w Spółdzielni "psim swędem"!

                                                    Odnośnie spraw rozwiązania własności gruntów - pomysł też dobry!
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 12:05
                                                    jaromir_gazy napisała: - chyba masz racje odnośnie możliwości nabycia członkostwa w Spółdzielni "psim swędem"!.
                                                    To pierwszy z brzegu przykład ominięcia prawa zgodnie z prawem.
                                                    Dlatego aby ukrócić cwaniactwo i by wszyscy mieli równe szase optowałem za dobrym systemem deweloperskim z zyskiem dla wszystkich spółdzielców.
                                                    Mleko się rozlało, przekonując większość, cwaniactwo wzięło górę.
                                                    Rozpoczną się dywagacje kto, za ile, w jaki sposób, znalazł się na liście szczęśliwców.
                                                  • karol.ina12 Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 12:40
                                                    A przy tej okazji Spółdzielnia pozbędzie się garaży, na których jak widać nie ma chętnych wśród spółdzielców.
                                                    Co prawda nie wiadomo, co taki nabywca miałby robić z tym garażem skoro nie mieszka w pobliżu.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 12:55
                                                    [i]karol.ina12 napisał(a):> A przy tej okazji Spółdzielnia pozbędzie się garaży, na których jak widać nie ma chętnych wśród spółdzielców..
                                                    Nie ma chętnych spółdzielców bo może ich nie stać na kupno.
                                                    > Co prawda nie wiadomo, co taki nabywca miałby robić z tym garażem skoro nie mieszka w pobliżu.
                                                    A no właśnie może wynająć spółdzielcy z pobliża, którego nie stać na kupno.
                                                  • stanter Re: w temacie garaży 25.01.15, 14:57
                                                    karol.ina12 napisał(a):

                                                    > A przy tej okazji Spółdzielnia pozbędzie się garaży, na których jak widać nie m
                                                    > a chętnych wśród spółdzielców.
                                                    > Co prawda nie wiadomo, co taki nabywca miałby robić z tym garażem skoro nie mie
                                                    > szka w pobliżu.

                                                    Trudno dziwić się, bo jeżeli mowa o tych zadaszonych bublach za niebotyczne pieniądze to kto mądry to nie kupi. Niestety całkiem sporo nabrało się. Technologia ich wykonania jest jedną z najtańszych, ale nie przeszkadza to spóldzielni żadać za te garaże niewiele mniej niż za ogrzewane, podziemne miejsca postojowe.
                                                  • chmielu99 Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 12:57
                                                    Ciekawa dyskusja. Dla mnie to trochę opcja dla desperatów, szanse w losowaniu to będzie kilkanaście procent więc raczej nie sądzę że znajdzie się dużo chętnych na kupowanie kota w worku za kilkadziesiąt tys. Przecież można też kupić mieszkanie w spółdzielni na wynajem i zostać członkiem SM.

                                                    Bardziej bym się obawiał sytuacji w której członkostwo można byłoby "kupić" przekazując w odpowiednie ręce stosownie wypchaną kopertę (takie akcje też znamy z innych SM).

                                                    Zodiaku też byłem za wariantem deweloperskim, żeby mieszkania kupowali Ci co potrzebują a nie cwaniacy z kasą ale jak pamiętasz Pan Gazy był daleki od poparcia finansowania inwestycji z wykorzystaniem środków spółdzielni (a i bez kredytu bankowego by się nie obeszło).
                                                    Może jestem naiwny ale mam nadzieję, że czasy rozdawnictwa minęły i losowanie będzie w pełni transparentne. Liczę również, że część Szanownych uczestników forum zasiądzie w komisji skrutacyjnej i będzie patrzyć notariuszowi na ręce :-)
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 13:31
                                                    I nadal jestem, tak jak wielu innych, zdecydowanie przeciwny angażowaniu środków należących do wszystkich w przedsięwzięcie dla jedynie około 200 osób, do tego niekoniecznie członków Spółdzielni. W sytuacji, gdy podobno brak środków na bardzo konieczne remonty, modernizację wewnętrznych instalacji cieplnych co skutkuje rażącymi dysproporcjami w opłatach za ciepło itp,

                                                    Regulamin naboru dopiero co ujawniono i moim zdaniem nie ma żadnych przeszkód, aby RN go poprawiła jeśli dojdziemy do takiego wniosku.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 13:52
                                                    jaromir_gazy napisała:> Regulamin naboru dopiero co ujawniono i moim zdaniem nie ma żadnych przeszkód, aby RN go poprawiła jeśli dojdziemy do takiego wniosku.
                                                    trafne spostrzeżenie UJAWNIONO, bo przy obecnej radzie mógłby być utajniony.
                                                  • jaromir_gazy Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 14:23
                                                    zod_iaku, nie czepiaj się takich czy innych moich sformułowań!

                                                    I nie wciskaj nam kitu, że w przeciwieństwie do obecnej, poprzednie RN były wprost znakomite. Bo tak nie było! Chociażby dlatego, że przez tyle lat tolerowały bardzo kiepski zarząd.
                                                  • zod_iak Re: Ile jeszcze mamy cierpliwie czekać? 25.01.15, 15:19
                                                    jaromir_gazy napisała: > I nie wciskaj nam kitu, że w przeciwieństwie do obecnej, poprzednie RN były wprost znakomite. Bo tak nie było! Chociażby dlatego, że przez tyle lat tolerowały bardzo kiepski zarząd.
                                                    Nigdzie nie pisałem o znakomitości poprzednich rad.
                                                    O bardzo kiepskim zarządzie wiem tyle, że ocieplił wszystkie budynki, dokończył inwestycję KEN, wyremontował kilometry ciągów pieszo jezdnych i chodników i zostawił kasę z milionami zysku, a gdyby nie nadgorliwość grupy członków sprawy gruntów całej spółdzielni były by uregulowane.
                                                    Ale to już było i nie wróci więcej...
                                                    Zobaczymy co przyniesie przyszłość, jak na razie 5 gr./m2 oszczędności na konserwacji, ale za to szwankuje domofon (:-
                                                  • stanter Re: w temacie WP 25.01.15, 15:02
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > "Instrukcja dla cwaniaków z forsą."
                                                    > Na stronie internetowej spółdzielni jest ogłoszenie /nie tylko dla członków spó
                                                    > łdzielni/ o możliwości kupna miejsca postojowego w garażach. Zakup miejsca pos
                                                    > tojowego uwarunkowany jest z przyjęciem nabywcy w poczet członków spółdzielni,
                                                    > czyli kupując miejsce postojowe prawie automatycznie stajemy się członkiem spół
                                                    > dzielni. Jako członek nabywamy wszelkie prawa łącznie z możliwością kupna miesz
                                                    > kania w nowej inwestycji. Dalsze działania wg. upodobań: miejsce postojowe może
                                                    > my np. wynająć a mieszkanie sprzedać z zyskiem na rynku wtórnym i to wszystko z
                                                    > godnie z prawem.
                                                    > Pieniądz robi pieniądz. I jak to się ma do zasady solidaryzmu spółdzielczego?

                                                    Dokładnie. Po co w takim razie nam spółdzielnia, choć przy cenach, które wstępnie ustalono, zysk nie byłby wielki jeżeli w ogóle, bo za takie pieniądze bez łaski można kupić m2 za podobne kwoty.
                                                  • karol.ina12 Re: w temacie WP 25.01.15, 16:10
                                                    Faktycznie przy proponowanej cenie, chyba wiele nie zarobią Ci, którzy kupią z myślą o zysku.
                                                    Widziałam jak wystawiano mieszkania w "Cynamonowym domu" Spółdzielni Imielin , te które były sprzedane po cenie zbliżonej do zakupu (za 2 pokoje z garażem 350.000) znalazły nabywców, a podobna oferta za 400.000 od dłuższego czasu czeka na chętnego.
                                                    Dlatego zastanawiam się ilu będzie chętnych, skoro jak pisze jeden z moich przedmówców szansa na wylosowanie to kilkanaście procent, z drugiej strony może być wielu chętnych na zakup na własne potrzeby.
                                                  • stanter Re: w temacie WP 25.01.15, 17:19
                                                    karol.ina12 napisał(a):

                                                    > Dlatego zastanawiam się ilu będzie chętnych, skoro jak pisze jeden z moich prze
                                                    > dmówców szansa na wylosowanie to kilkanaście procent, z drugiej strony może być
                                                    > wielu chętnych na zakup na własne potrzeby.

                                                    Może i będzie wielu chętnych pod warunkiem, że osoby te faktycznie upatrzyły sobie tę lokalizację. Biorąc jednak pod uwagę cenę i to jeszcze nie do końca pewną za m2, której tutaj nie podaję, a pewnie i tak ona wzrośnie, to żadna rewelacja dla członków spółdzielni. Jeżeli ktoś orientuje się jakie są średnie ceny za m2 w okolicach Ursynowa, Mokotowa, Wilanowa (za normalne lokale, a nie jakieś penthouse'y), to nie ma ciśnienia. Wybór całkiem spory. Ja czuję się zrobiony w bambuko przez spółdzielnię.

                                                    Po co w takim razie członkostwo? Nie wiem. Jak spółdzielnia troszczy się o swoich członków to widać to po miejscach postojowych w okolicach budynków. Rejestracje mówią same za siebie, na niewiele zdają się tablice o wjeździe tylko dla spółdzielców.
                                                  • zod_iak Re: w temacie WP 25.01.15, 18:03
                                                    Jak pisał zarząd w informacji na walne o inwestycji - najważniejsze po pierwsze,drugie i trzecie to lokalizacja. Z jednej strony można w kapciach wyjść do metra i sklepów, z drugiej boso pobiegać w spokoju po trawie, blisko kościół, służba zdrowia, szkoła,żłobek itp. czego więcej szukać?
                                                    Mieszkania bez względu na cenę pójdą jak świeże bułeczki.
                                                    Szkoda, bo mogła zarobić na tym spółdzielnia czyli my wszyscy członkowie, a nie tylko garstka wybrańców.
                                                  • jaromir_gazy Re: w temacie WP 25.01.15, 18:14
                                                    Nie bardzo wierzę w te genialne zarobki!

                                                    Ktoś już pisał wcześniej, jak to zarobiliśmy na wybudowaniu trzech budynków przy KEN!
                                                  • stanter Re: w temacie WP 25.01.15, 18:31
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Nie bardzo wierzę w te genialne zarobki!
                                                    >
                                                    > Ktoś już pisał wcześniej, jak to zarobiliśmy na wybudowaniu trzech budynków prz
                                                    > y KEN!

                                                    Jak to? Zarobili ci, którym udało nabyć te lokale na drodze kupna ;). Jak wiekszość znalazła się na listach to juz nie dojdziemy.
                                                  • zod_iak Re: w temacie WP 25.01.15, 18:47
                                                    stanter napisał(a): > Jak to? Zarobili ci, którym udało nabyć te lokale na drodze kupna ;). Jak wiekszość znalazła się na listach to juz nie dojdziemy.
                                                    No właśnie oby teraz nie popełnić tego samego błedu!
                                                    Przy KEN były chyba dwa budynki?
                                                  • jaromir_gazy Do WZ daleko, ale..... 29.01.15, 10:02
                                                    W związku z dyskusją o inwestycji WP, sięgnąłem do protokołu z WZ poświęconego tej kwestii i znalazłem w nim sporo "perełek"!

                                                    I do nich zaliczam: wniosek członka RN o ograniczenie wypowiedzi do jedynie 3 minut! Jeśli członek RN nie ma sam nic do powiedzenia, to niech nie ogranicza możliwości wypowiedzi innym.

                                                    Mam nadzieję, że pani radczyni tym razem nie będzie nam wciskać kitu, że nie możemy zmienić kolejności procedowania punktów porządku obrad.

                                                    I ze nie będziemy głosować poprawek do uchwal przed ujawnieniem ich treści.

                                                    Warto chyba juz teraz spokojnie nad tym pomyśleć, aby nie tracić czasu na bzdety na kolejnym WZ. A podobnych "perełek" jest dużo więcej!
                                                  • jaromir_gazy A spotkanie wkrótce! 30.01.15, 13:46
                                                    Do WZ jeszcze trochę czasu natomiast do spotkania w sprawie wyjaśnienia nam bardzo licznych nieprawidłowości w ogrzewaniu i podgrzewaniu wody skutkujących dla mieszkańców poszczególnych budynków bardzo dużymi różnicami w opłatach za media już bardzo blisko bo nieco więcej niż dwa tygodnie.

                                                    Z niecierpliwością czekam na to spotkanie bo może wreszcie się dowiemy, skąd to się bierze, bo nikt z pracowników Spółdzielni nie jest w stanie udzielić rzetelnych i zgodnych z prawami fizyki i logiką odpowiedzi.

                                                    Dwóch członków RN, ponoć inzynierów, też ten problem omija szerokim lukiem twierdzać, że skoro jest jak jest, to jest to prawidlowe i nie ma sensu sprawy wyjaśniać. Bardzo, ale to bardzo jesteśmy ciekawi, co nam powiedzą na tym spotkaniu. Jeśli oczywiście się pojawią lub nie będą mieli problemu z wejściem do sali, w której spotkanie się odbędzie. Wiemy już, że w sali kinowej Domu Sztuki.
                                                  • jaromir_gazy Bardzo interesujace! 31.01.15, 10:36
                                                    W najnowszym numerze Tęczy Polskiej – miesięczniku wydawanym przez Krajową Radę Spółdzielczą i poświeconym problemom spółdzielczości w Polsce znajduje się bardzo ciekawy wywiad z prof. dr hab. Małgorzatą Wrzołek-Romańczuk, doradcą Sejmowej Komisji nadzwyczajnej ds. prawa spółdzielczego i radcą prawnym. Znajduje się w nim następujący fragment dobrze świadczący o prawdziwych intencjach naszych ustawodawców i perspektywach poprawy sytuacji w polskiej spółdzielczości, zwłaszcza tej bliskiej nam czyli mieszkaniowej:

                                                    Jestem zwolenniczką regulacji europejskiej w kwestii zachowania spółdzielczej tożsamości. Na razie nie wyobrażam sobie, żeby te unormowania przybrały postać innego aktu niż dyrektywy. Tam można byłoby zobowiązać spółdzielnie do przestrzegania zasad MZS. Nie udało się nam nigdy uzyskać akceptacji komisji sejmowych dla przepisu ustawy, zobowiązującego polskie spółdzielnie do przestrzegania zasad MZS. Taka dyrektywa potwierdzałaby moc aksjologiczną zasad spółdzielczych, które w obecnej postaci zostały uchwalone w roku 1995. Wydaje się, że m.in. w ten sposób można uratować spółdzielczą tożsamość, bez względu na to, w jakiej formie prawnej spółdzielnia będzie działać.

                                                    Czyli Polska podpisała konwencję międzynarodową o przestrzeganiu zasad Międzynarodowego Związku Spółdzielczego (MZS) ale nie wprowadza tego do obowiązującego prawa choćby w zakresie demokratycznej kontroli sprawowanej przez członków! Co widać na każdym kroku w spółdzielniach mieszkaniowych takich jak Śródmieście, PAX czy Mokotów w bliskiej nam Warszawie.
                                                    Bardzo zachęcam do zapoznania się z tym bardzo ciekawym z naszego punktu widzenia najnowszym numerem Tęczy Polskiej prenumerowanej przez spółdzielnię Jary. Dostępna jest ona dla członków w Dziale Organizacyjno-Samorządowym. Zwłaszcza członkowie RN powinni sobie postudiować ten miesięcznik!
                                                  • stanter Re: w temacie WP 15.02.15, 21:57
                                                    karol.ina12 napisał(a):

                                                    > Faktycznie przy proponowanej cenie, chyba wiele nie zarobią Ci, którzy kupią z
                                                    > myślą o zysku.
                                                    > Widziałam jak wystawiano mieszkania w "Cynamonowym domu" Spółdzielni Imielin ,
                                                    > te które były sprzedane po cenie zbliżonej do zakupu (za 2 pokoje z garażem 350
                                                    > .000) znalazły nabywców, a podobna oferta za 400.000 od dłuższego czasu czeka n
                                                    > a chętnego.
                                                    > Dlatego zastanawiam się ilu będzie chętnych, skoro jak pisze jeden z moich prze
                                                    > dmówców szansa na wylosowanie to kilkanaście procent, z drugiej strony może być
                                                    > wielu chętnych na zakup na własne potrzeby.

                                                    Przejrzałem teraz nowe dokumenty dotyczące tej inwestycji i podali już uaktualnioną cenę. Żadna rewelacja. Za te pieniądze do wyboru do koloru lokale w Wilanowie, Ursynowie czy Mokotowie. Nie wiem jaki ma sens bycie członkiem Jarów w takiej sytuacji. Odnoszę wrażenie, że spółdzielnia celowo nakręca "hype" na tę inwestycję. Pewnie wcześniej czy później chętni znajdą się, najwyżej zrobią nabór zewnętrzny, ale nie o to chyba chodzi. Coś czuję, że członkowie jako tacy zostaną zrobieni w bambuko tą ceną, a reszta członków, którzy nie są zainteresowani, w sumie tez "gie" na tym zyska, bo pieniądze z tej inwestycji (zysk) przepadnie na jakieś pierdoły.
                                                  • zod_iak Re: Do herbsta04 25.01.15, 12:42
                                                    herbsta04 napisał(a):.... to musi być bardzo lukratywna posadka, skoro obaj tak bardzo chcecie tam wrócić. Ile zarabia członek rady? To mogło by wiele wyjaśnić.
                                                    Kandydowałbym pod jednym warunkiem: moje wynagrodzenie w radzie musiałoby być wyższe niż prezesa.
                                                    Wyjaśniam: rada jest powoływana między innymi do kontroli i nadzoru nad pracą zarządu. Aby dobrze, fachowo i skutecznie wykonywać te czynności, trzeba mieć co najmniej taką samą lub większą wiedzę jak zarządzający, wtedy nadzór ma sens i przynosi efekty. A wiedza jest teraz w cenie. Jaka praca, taka płaca, a wyniki widać.
                                                  • stanter Re: Wiolinowa inwestycja 22.01.15, 12:36
                                                    zod_iak napisał:
                                                    > Uważam że, będzie to korzystne dla niewielkiej liczby osób które się
                                                    > załapią w losowaniu. Budowanie w systemie spółdzielczym jest bez wynikowe, czy
                                                    > li spółdzielnia nic na tym nie zarobi, oby tylko nie straciła.

                                                    To KEN był budowany w systemie spółdzielczym i oczywiście załapali sie głównie znajomi królika.
                                                    A co do inwestycji Wiolinowa jak napisałem kilka postów wcześniej nie rozumiem tej ceny. Chcą zarobić, ale jednocześnie nie zrazić członków. Czyli można byłoby zarobić trochę więcej, ale wtedy po co być członkiem naszej spółdzielni, skoro żadne z tego tytułu przywileje. Ja jednak uważam, że spółdzielnia w pierwszej kolejności ma zaspokajać potrzeby mieszkaniowe swoich członków. Dopiero później generować zysk, co zresztą Jary chcą zrobić przy okazji inwestycji Wiolinowa. A ile to było podawane w biuletynie.

                                                  • herbsta04 Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 18:57
                                                    zod_iak napisał:
                                                    konserwacja, nowa niższa stawka dla wszystkich mieszkańców.

                                                    O! Interesujące.... to jaka obniżka? Zdaje się pamiętam jak pisałeś krętaczu, że liczą się obniżki opłat zależnych od spółdzielni.
                                                  • jaromir_gazy Obniżki opłat 19.12.14, 19:09
                                                    Zod-iaku, jakoś nie przypominam sobie abyś wcześniej zabierał głos na temat wysokości opłat! Cale lata nie interesowało Cię, że wysokie opłaty były wynikiem radosnej działalności poprzedniej ekipy. Cale szczęście, że jej już nie ma i stale będę powtarzał, że jest to bezdyskusyjną zasługą obecnej RN choć osobiście mam zastrzeżenia do jej działania. Ale RN przez ostanie dwie kadencje to było dopiero totalne dno - oczywiście wolisz to wstydliwie przemilczać.

                                                    Masz coś chyba bardzo poważnego z głową skoro kolejne przykłady obniżek opłat uparcie kwitujesz twierdzeniem, że nie ma żadnych obniżek.
                                                  • herbsta04 Re: RN w dniu 18 grudnia 2014 19.12.14, 18:50
                                                    zod_iak napisał:
                                                    Nowe - stare opłaty czynszowe!! Gdzie te obiecane obniżki czynszu? Wszystko
                                                    bez zmian. Po co było obiecywać, mamić mieszkańców i zrzucać wszystkie winy na poprzedników? I po co ta cała rewolucja bez jakichkolwiek rezultatów.


                                                    Nie znam szczegółów, a na stronie spółdzielni nic nie ma. Osobiście uważam, że nawet jeśli stawki opłat zostaną zamrożone to i tak będzie to skromnym sukcesem. Opowiedz lepiej łysy jak Ty i twój idol, na cześć którego podobno pisałeś wiersze obniżaliście razem opłaty. Nie pamiętam roku w którym by nie rosły! Zawsze te same kretyńskie usprawiedliwienia inflacją, kosztami podwyżek mediów itp..itd... Po co było robić rewolucję? Choćby po to, aby tacy krętacze jak Ty nigdy więcej nie znaleźli się w radzie, nie daj Bóg na stołku prezesa. Jak tam szanowna małżonka? Czy wróciła już z dalekiej podróży? Jeśli tak, to niech napisze jakiś wesoły paszkwil jak ostatnio. Pośmiejemy się razem ...hehehe
    • zod_iak w temacie wp 01.02.15, 14:01
      Dotychczas dyskusja przebiegała wokół lokali mieszkalnych, ich finansowania, losowania, członkostwa, itp., ale w inwestycji tej będą lokale użytkowe/usługowe/ spółdzielcze, które mają przynieść zyski z ich wynajmu nam czyli wszystkim spółdzielcom.
      Kto pokryje koszt ich budowy? i na jakich zasadach będą te lokale wynajmowane, o tym się nie mówi, a warto ku przestrodze, bo jest to dosyć ciekawy i "lepki" temat.
      • jaromir_gazy Re: w temacie wp 01.02.15, 15:22
        zod_iaku, wczytaj się dobrze w ogłoszony regulamin naboru członków - według mnie z jego par. 6 wynika, że budowę lokali użytkowych dla spółdzielni mają sfinansować ..... osoby finansujące lokale w inwestycji czyli ci, którzy myślą o zakupie w niej mieszkań.

        Ale pytań w związku z WP jest znacznie więcej - a jak sprzedać grunt pod budynkami i w ich otoczeniu przyszłym mieszkańcom jeśli nie uda się zapewnić kworum na WP.
        Kolejna sprawa to finansowanie, choćby przejściowe, WP z naszych wolnych środków przy tak ogromnych zaniedbaniach i różnicach w stanie poszczególnych budynków i ciągłym wmawianiu nam, że nie ma pieniędzy na remonty? To dla 200 osób w inwestycji WP środki się znajdą a dla nas, 30 razy większej grupy osób, od lat powiększających wolne środki, ma ich nie być? Na to zgodzić się po prostu nie można!
        • zod_iak Re: w temacie wp 01.02.15, 21:00
          jaromir_gazy napisała: > zod_iaku, wczytaj się dobrze w ogłoszony regulamin naboru członków - według mnie z jego par. 6 wynika, że budowę lokali użytkowych dla spółdzielni mają sfinansować ..... osoby finansujące lokale w inwestycji czyli ci, którzy myślą o zakupie w niej mieszkań. To znaczy, że przyszli właściciele mieszkań sfinansują budowę lokali usługowych i oddadzą je w posiadanie nam- Spółdzielni, która je wynajmie i będzie miała z tego zyski? przecież to bzdura, kto na to pójdzie?
          W zapisach o inwestycji WP - uchwała WZ z października, regulamin naboru chętnych, jest tyle niedomówień i różnych interpretacji, że lepiej nie myśleć co będzie dalej jak rozpocznie się realizacja.
          • jaromir_gazy Re: w temacie wp 02.02.15, 07:54
            Zod_iak napisał: To znaczy, że przyszli właściciele mieszkań sfinansują budowę lokali usługowych i oddadzą je w posiadanie nam - Spółdzielni, która je wynajmie i będzie miała z tego zyski? przecież to bzdura, kto na to pójdzie?
            Według mnie pójdzie na to wielu – wystarczy, że koszt metra kwadratowego w WP będzie niższy niż gdzie indziej a wszystko na to wskazuje!

            Zgadzam się, że w wielu sprawach w związku z inwestycją WP jest nadal wiele niedomówień – sam wiele z nich wskazałem i dlatego trzeba nadal na ten temat dyskutować. Obawiam się jednak, że nie ma zbyt wielu chętnych do tej dyskusji.

            Podobnie jak w wielu innych i nie związanych z inwestycją WP sprawach. Ale to jest nasz i tylko nasz wybór - nie dostrzegać ważnych dla nas spraw.
            • zod_iak Re: w temacie wp 02.02.15, 10:40
              jaromir_gazy napisała:
              Według mnie pójdzie na to wielu – wystarczy, że koszt metra kwadratowego w WP będzie niższy niż gdzie indziej a wszystko na to wskazuje!
              Tu nie chodzi ilu na to pójdzie. Na pewno znajdzie się wielu cwaniaków którzy będą chcieli wykorzystać tak nie spójne zapisy.
              • jaromir_gazy Re: w temacie wp 02.02.15, 10:54
                Zod_iaku, zaczynamy gonić w piętkę! Do tego zamiast konkretów, znowu ogólne slogany w rodzaju "nie spójne przepisy", "cwaniacy, którzy będą chcieli je wykorzystać" itp.

                Każdy ma prawo decydowania o sposobie wydawania swoich pieniędzy i jeśli świadomie decyduje się na sfinansowanie spółdzielni około 1000 m.kw. lokali przy okazji uzyskania lokalu mieszkalnego dla siebie, to chyba jego sprawa!

                Jeśli ustali się cenę metra w wysokości takiej, jak na rynku, to istnieje poważne ryzyko, że nie będzie chętnych i lokale będą niesprzedane - koszty ich utrzymania będziemy ponosić wszyscy. Gdy cena jest niższa, aby tego uniknąć, to pojawiają się takie glosy jak Twój, że jacyś cwaniacy na tym zarobią!

                Co wobec tego konkretnego proponujesz? Jakie masz idealne rozwiązanie aby wyeliminować różne machlojki, chociażby takie, jakie miały miejsce przy inwestycji KEN?
                • zod_iak Re: w temacie wp 02.02.15, 11:36
                  A no właśnie, niespójne przepisy mogą doprowadzić do tego, że spółdzielnia będzie właścicielem lokali usługowych jak sobie je wybuduje / ok.15 mln. / skąd pieniądze na to?
                  Przy systemie deweloperskim, lokale usługowe tak jak mieszkania byłyby sprzedane a forsa w kasie.
                  • jaromir_gazy Re: w temacie wp 07.02.15, 16:37
                    W związku ze zbliżającym się spotkaniem RN i Zarządu w dniu 16 lutego br z przedstawicielami Komitetów Domowych, przypominam o ich postulatach skierowanych pisemne do tych organów: forum.gazeta.pl/forum/w,643,82089019,155646764,Spotkanie_Komitetów_Domowych.html?wv.x=2

                    Bo na spotkaniu KD w dniu 24 listopada ubiegłego roku mówiliśmy nie tylko o sprawach energii cieplnej i gruntów!
                    • zod_iak Re: w temacie wp 07.02.15, 20:36
                      ciekawe czy jest również postulat o informacji o przyznaniu przez radę dla zarządu nagród i ich wysokości.
                      • jaromir_gazy Nagrody dla członków Zarządu 08.02.15, 07:50
                        Zod_iaku, bądź poważny i zacznij myśleć!

                        Przecież gdybyś zapoznał się z postulatami Komitetów Domowych skierowanych do RN i Zarządu spółdzielni, do których link podałem w swoim ostatnim wpisie, to byś wiedział, że sprawa przyznania przez radę dla zarządu nagród i ich wysokości nie mogła być w nich uwzględniona, bo spotkanie KD było w dniu 24 listopada ubiegłego roku a nagrody przyznano w styczniu tego roku!
                        Może na spotkaniu KD z RN i Zarządem w dniu 16 lutego o godz. 18-tej w Domu Sztuki okaże się, że nagrody były uzasadnione – tego nie wiem. A zainteresowani sprawą, nawet jeśli nie są mieszkańcami domów, w których powołano komitety, będą mogli chyba bez najmniejszych przeszkód uczestniczyć w tym spotkaniu i dowiedzieć się o wielu bardziej ciekawych sprawach niż ostatnie nagrody dla Zarządu.

                        Wprawdzie informacja ze Spółdzielni o nadchodzącym spotkaniu mówi, że będzie ono poświęcone „omówieniu specyfiki gospodarki cieplnej w zasobach Spółdzielni” ale moim zdaniem nie uniknie się dyskusji nad sprawami, które zostały zasygnalizowane RN i Zarządowi przez KD. Jeśli stanie się inaczej, to będzie to wyraźnym sygnałem o nowym sposobie traktowania nas przez RN i Zarząd.
                      • stanter Wiolinowa 15.02.15, 22:01
                        Przejrzałem teraz nowe dokumenty dotyczące tej inwestycji i podali już uaktualnioną cenę. Żadna rewelacja. Za te pieniądze do wyboru do koloru lokale w Wilanowie, Ursynowie czy Mokotowie. Nie wiem jaki ma sens bycie członkiem Jarów w takiej sytuacji. Odnoszę wrażenie, że spółdzielnia celowo nakręca "hype" na tę inwestycję. Pewnie wcześniej czy później chętni znajdą się, najwyżej zrobią nabór zewnętrzny, ale nie o to chyba chodzi, bo po co być członkiem w takiej sytuacji. Coś czuję, że członkowie jako tacy zostaną zrobieni w bambuko tą ceną, a cała reszta, któr nie jest zainteresowana, w sumie tez "gie" na tym zyska, bo pieniądze z tej inwestycji (zysk) przepadnie na jakieś pierdoły.
                        • jaromir_gazy Z dużej chmury mały deszcz! 16.02.15, 22:29
                          Tak jak się spodziewałem, spotkania przedstawicieli Komitetów Domowych z RN i Zarządem oraz jakąś firmą mającą nam wytłumaczyć „specyfikę gospodarki ciepłem w zasobach Spółdzielni”(cytat z zawiadomienia Zarządu o spotkaniu) raczej nie można uznać za udane.

                          Bo owa firma (nazwy nie zapamiętałem) raczej zamiast mówić o sednie problemu, pokazywała jakieś nagrody zdobyte za swoja działalność i fotki budynków, w których coś tam kiedyś zrobiła. Typowy PR. Merytorycznie chyba niewiele nam wyjaśniła bo kogo obchodzą wzory na obliczanie mocy zamówionej, do tego ze współczynnikami, których nie przewidują obowiązujące normy.

                          Jedyny wniosek ze spotkania to jednak taki, że w dziedzinie energii cieplnej w Spółdzielni było istotnie w ostatnich latach bardzo źle i że trzeba coś wreszcie z tym zrobić – przede wszystkim zaizolować rurociągi cieplej wody oraz zbadać funkcjonowanie wymienników ciepłej wody. Ale o tym było już wiadomo w październiku ubiegłego roku, bo Spółdzielnia w przesłanym mi piśmie SMBJ/5303/ET 864/GS/14 tak napisała:
                          Ponadto uprzejmie informujemy. że w roku 2015 zamierzamy poczynić dalsze kroki w kierunku ograniczenia kosztów ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej takie jak:
                          • Planujemy wykonanie izolacji cieplnej na poziomych przewodach rozdzielczych ciepłej wody i cyrkulacji przebiegających w nieogrzewanych częściach budynków.
                          • Prowadzone są rozmowy z Dostawcą ciepła dotyczące wyposażenia na jego koszt kilkunastu węzłów w nowoczesną automatykę pozwalającą na racjonalne wykorzystanie energii cieplnej. (Podpisano list intencyjny).
                          • Wystąpimy również do właściciela węzłów cieplnych. Dalki Warszawa S.A. o sprawdzenie poprawności doboru wymienników do centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej.
                          • Rozpoczęto rozmowy celu ewentualnego wykorzystania innych niekonwencjonalnych źródeł energii.


                          Zatem co konkretnego, oprócz wyliczenia mocy zamówionej dla 6-ciu czy 8-miu najwięcej płacących budynków w naszej Spółdzielni z podgrzanie wody ta firma zrobiła? I ile to nas kosztowało? Czy rzeczywiście nie ma w Spółdzielni kompetentnej osoby od tych spraw.
                          Ktoś z uczestników spotkania zadał też bardzo trafne pytanie dlaczego na spotkaniu nie było głównego guru Spółdzielni od tych spraw?

                          Tyle na gorąco o tym raczej nieudanym spotkaniu. Trochę więcej jutro.
                          • jaromir_gazy Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 10:07
                            Wracam do wczorajszego spotkanie ws tzw. specyfiki gospodarki ciepłem w zasobach Spółdzielni.

                            Po przemyśleniu sprawy na spokojnie dochodzę do wniosku, że firmę, która miała nam wyjaśnić rzeczy niezrozumiale, wybrano dość niefortunnie. Bo nie potrafiła odpowiedzieć na dość proste pytania np. jak tzw. moc zamówiona dla poszczególnych budynków przekłada się na zużycie energii w danym budynku a w efekcie końcowym na koszt podgrzania wody.
                            Firma nie uczyniła wielkiego odkrycia stwierdzając, że najprawdopodobniej główną przyczyną kolosalnych rozbieżności w opłatach za ciepłą wodę pomiędzy poszczególnymi budynkami są straty na rurociągach przesyłowych wewnątrz budynków oraz fatalny stan wymienników ciepłej wody w węzłach.
                            Wielokrotne powtarzanie przez nią, że praca pomp cyrkulacyjnych powoduje duże straty energii jest prawdą ale nie przekłada się to zupełnie na koszt podgrzania wody w danym budynku, bo cena energii do napędu pomp jak do tej pory, nie jest uwzględniana w koszcie podgrzania wody.

                            Po wypowiedziach członków Zarządu i RN na wczorajszym spotkaniu odnoszę osobiście wrażenie, że problem ten był zbyt długo lekceważony bo wkrótce minie rok, gdy zadałem pytania w tej sprawie tym dwóm organom. Do tego wypowiedź członka RN, że nie możemy zmieniać warunków umowy z dostawcą ciepła nie odpowiada zupełnie prawdzie.

                            Podjęte kroki w celu poprawy sytuacji w postaci zaizolowania poziomów cieplej wody tylko w pięciu budynkach i wydaniu na to jedynie około 40 tys. złotych to stanowczo zbyt mało w sytuacji, gdy budynków z opłatami większymi od średniej jest mniej więcej połowa. Należy się zatem spodziewać szybkiej korekty planu na ten rok i objęcia różnymi działaniami mającymi na celu obniżenie kosztu podgrzania wody około 40 budynków. Tu warto wspomnieć o wystąpieniu jednego z uczestników spotkania, który stwierdził bez ogródek, że Spółdzielnia ma bardzo duże środki zgromadzone przez ostanie lata i powinny być one zużyte bezwzględnie na takie prace jak np. obniżenie naszych opłat za ciepło a nie finansowanie, nawet przejściowe, inwestycji Wiolinowy Pasaż.
                            Ponadto ani Zarząd ani RN do tej pory nie omówiła z nami wszystkich tematów zgłoszonych tym dwom organom w piśmie Komitetów Domowych z dnia 29.11.2014 – chyba nie po to zachęcano nas usilnie do powoływania Komitetów aby teraz je lekceważyć.

                            Na zakończenie tego wpisu chciałbym zwrócić uwagę Presowi Zarządu, Piotrowi Malicie, że nie przystoi mu jako osobie o tak wysokich zaprezentowanych nam swego czasu kwalifikacjach z rachunkowości, księgowości oraz rewizji finansowej, aby jego wyliczenia odnośnie okresu moich działań w poprzednich radach nadzorczych Spółdzielni aż przez 15 lat tak dalece rozmijały się ze stanem faktycznym. Bo jeśli tak będzie dalej, to mało wiarygodne staną się kolejne dane przedstawiane nam przez niego.
                            • zod_iak Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 10:56
                              Wczorajsze spotkanie przypomina mi zorganizowane przed paru laty spotkanie na temat pomiarów wody. Wówczas dyrdymały opowiadał jakiś dr.albo doc., jeździł po Polsce od spółdzielni do spółdzielni i zbierał kasę za tzw. sympozja. A sprawa okazała się prosta i rozwiązana przez pracowników spółdzielni. Teraz wybitni "fachowcy" od zarządzania spółdzielnią zapewne nie za darmo, bo nic nie ma za darmo, sprowadzili fachowców którzy opowiadali dyrdymały.
                              Ale w sprawozdaniu będzie napisane ileż to spotkań tematycznych zorganizował zarząd z mieszkańcami, jak prężnie działa!
                              Nas mieszkańców nie obchodzi która pompa jak działa i który kawałek rury trzeba ocieplić, my chcemy płacić mniej za niewykorzystane dostarczone ciepło. Jak to zrobić to rola zarządu obficie nagradzanego przez radę z naszych pieniędzy.
                              • jaromir_gazy Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 12:24
                                Osobiście spodziewałem się jednoznacznej informacji o konkretnych działaniach Spółdzielni aby zlikwidować możliwie szybko te ogromne różnice w opłatach za podgrzanie wody oraz ogrzewaniu. Niestety, dość mgliste zapowiedzi ze strony Zarządu i deklaracje RN, że będzie działać w interesie mieszkańców, nie wróżą dobrze rozwiązaniu problemu.
                                O kosztach ogrzewania było cicho, firma Eko-Projekt tym się nie zajmowała. Podobnie na temat kiepskiego regulaminu rozliczeń ciepła, co sygnalizował G. Dubiel W tym tempie jak dotychczas, zmian na lepsze można spodziewać się chyba za dwa lata. Obym się mylił!

                                W ogóle nie poruszono też sprawy wody na cele ogólne - może "odgrzebać" tego fachowca, o którym pisze zod_iak? Nazywa sie dr. Koral - imienia nie pamiętam. To byłoby w stylu wczorajszego spotkania.
                                Podobnie nic nie było na temat działań mających na celu zmniejszenie opłat za grunty, wykorzystania wolnych środków na poprawę stanu naszych budynków czy zastrzeżeń mieszkańców Wiolinowa 11 i Wiolinowa 13 do inwestycji Wiolinowy Pasaż jak również nie wymienionego w piśmie KD do Zarządu i RN coraz dotkliwszego w niektórych częściach Spółdzielni problemu parkowania na naszym terenie przez "obcych"
                                Prawdopodobnie będzie to przedmiotem kolejnych spotkań KD z organami Spółdzielni. W odstępach dwumiesięcznych.
                                • zod_iak Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 15:34
                                  No i licznik bije, kolejne spotkanie zostało zaliczone do kolejnego sprawozdania o tym jak sprawnie zarząd i rada zarządzają spółdzielnią. Wszyscy /prawie/ zadowoleni. Byle do walnego, zarząd dostanie absolutorium, sprawozdanie rady zostanie przyjęte i wszyscy będą zadowoleni. W międzyczasie trochę wieści o inwestycji, że ruszy nie wcześniej jak za rok - też będzie wielu zadowolonych
                                  I tak od spotkania do spotkania, od walnego do walnego.
                                  • jaromir_gazy Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 16:05
                                    zod_iaku, jedynie członkowie zarządu i RN uznają ostatnie spotkania za sprawnie przeprowadzone i którymi można będzie się pochwalić.

                                    Bo większość uczestniczących w tych spotkaniach członków odebrała je jako wyjątkowo nieudane. No i jak długo można będzie prowadzić obecny PR? Poza tym liczby są nieubłagane i ich oszukać się nie da.
                                    • zod_iak Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 17:31
                                      A miało być tak lepiej po amerykańsku.No cóż pozostał tylko hymn na rozpoczęcie.
                                      • jaromir_gazy Re: Z dużej chmury mały deszcz! 17.02.15, 20:14
                                        Niezmiernie żałuję, że od dawna głosu na forum nie zabiera członek RN, dwa w jednym czyli niejaki enigma123400 lub herbsta04.
                                        Ktoś mu chyba zabronił kompromitować RN.
                                        • jaromir_gazy Oj, działo się! 19.02.15, 22:51
                                          Tak jak przewidywałem, na dzisiejszym posiedzeniu RN było dość ciekawie.
                                          Po pierwsze dlatego, że Pan sekretarz RN nawiązując do mojej z nim korespondencji i Wyspiańskiego coś napomknął do mnie o złotym rogu, który niby miałem a teraz został mi się tylko sznur. Kto czy co było tym rogiem, tematu zbytnio nie rozwinął, w każdym razie nie bardzo wiem, o co chodziło.

                                          Ale znacznie ciekawszy był ten fragment posiedzenia RN, w którym po mojej uwadze, że powinno się zmienić regulamin rozliczania opłat za podgrzanie wody zgodnie z wnioskiem naszego sąsiada, Eugeniusz Dubiela, "orzeł" z RN nie zostawił na mnie suchej nitki zarzucając mi brak stosownej wiedzy do zabierania głosu na temat opłat za ciepło w Spółdzielni, dążenie do pokrzywdzenie biedniejszych członków i jednoczesne uprzywilejowanie tych bogatszych, spowodowanie jakiś kolosalnych dopłat przez członków w stosunku do obecnych itp niestworzone rzeczy. Bo doszedł do tego na podstawie jakiś swoich symulacji itp.

                                          Pozostaje mi tylko usilnie prosić "orła" o przedstawienie nam tych rewelacyjnych symulacji opłat abym mógł z pokorą przeprosić wszystkich za swoje nieodpowiedzialne wystąpienia. Warto, aby zapoznał nas ze szczegółami swoich przemyśleń na jakimś kolejnym spotkaniu z mieszkańcami.
                                          • zod_iak Re: Oj, działo się! 20.02.15, 12:40
                                            Oj musiało być ciekawie, skoro na salony spółdzielcze weszła klasyka polskiej literatury.
                                            A w tym pięknym utworze nie tylko chochoł w tańcu śpiewał o złotym rogu, ale inni uczestnicy Wesela wypowiadali się jakże aktualnie przenosząc na teraźniejszość. Warto przypomnieć kilka z nich i porównać: Np.
                                            Chopin gdyby jeszcze żył,
                                            toby pił.
                                            No, tylko my jesteśmy
                                            tacy przyjaciele, co się nie lubią.
                                            Niech na całym świecie wojna,
                                            byle polska wieś zaciszna,
                                            byle polska wieś spokojna.
                                            Wyście sobie, a my sobie,
                                            każden sobie rzepkę skrobie.
                                            Słowa, słowa, słowa, słowa.
                                            itd,itd.
                                            Szkoda,że zapanowała arogancja i buta u członków rady, wcześniej czy później można było się tego spodziewać.
                                            • jaromir_gazy To też bardzo interesujące! 20.02.15, 22:04
                                              www.smbjary.waw.pl/wordpress/sprawozdanie-p-stanislawa-fronca/
                                              Warto zwrócić uwagę na fragment dotyczący inwestycji Wiolinowy Pasaż !
                                              • zod_iak Re: To też bardzo interesujące! 21.02.15, 19:15
                                                Przeczytałem to dzieło raz ,drugi i trzeci.
                                                Każdy pisać może, trochę lepiej lub gorzej.
                                                No cóż pochwał nigdy nie za wiele zwłaszcza gdy chwali się samego siebie, tylko dlaczego to dzieło pisane jest w liczbie mnogiej?
                                                Jest kilka śmiesznych akapitów np. o powoływaniu "obiektywnej" komisji do której osobiście powołuje siebie i dobiera sobie drugą osobę./film Rejs się kłania/
                                                Co mnie obchodzi koszt złączki plastikowej kupionej przez jakiegoś pana, co mnie obchodzi ilu ten pan zatrudnia ludzi w swojej firmie.
                                                Ważne jest na jakiej zasadzie /umowie/ dana firma pełni usługi wobec spółdzielni.
                                                Podane w sprawozdaniu oszczędności nie przeniosły się na obniżenie stawek czynszowych, płaciłem tyle samo co przed rokiem i dwoma laty, no nie -przepraszam - 5gr/m2 czyli 3 zł mniej za konserwację ale jak już pisałem wcześniej, przestał działać domofon.
                                                Po przeczytaniu tego "sprawozdania" wiadomo już dlaczego rada odstępuje tak często od regulaminu wyboru usługodawców,
                                                jedno zdanie ze sprawozdania wyjaśnia wszystko cyt.:Oczywiście p. Prezes Skrocki ma oferty od innych firm na wypadek gdyby nie zostały przyjęte nasze ostateczne propozycje.
                                                Oj wieloznaczne jest to stwierdzenie, przydałoby się zacytować Wesele: Wyście sobie, a my sobie,każdy sobie rzepkę skrobie.
                                                • jaromir_gazy Re: To też bardzo interesujące! 21.02.15, 19:37
                                                  Oczywiście każdy inaczej odbierze sprawozdanie S. Fronca z okresu pełnienia przez niego funkcji członka zarządu Spółdzielni.
                                                  Ja zwróciłem uwagę na zastrzeżenia p. S. Fronca do sposobu prowadzenia działań związanych z inwestycją WP i niebezpieczeństwa dla nas z tym związane. Co sygnalizuje nawet p. S. Fronc.

                                                  Co do domofonów - istotnie, zbierając podpisy z każdego budynku enklawy Cybisa-Dunikowskiego-Janowskiego-Sosnowskiego zwróciłem uwagę na ich fatalny stan - wyświetlanie jakiś ogryzków zamiast pełnych numerów, nic nie słychać, przedpotopowe rozwiązania itp. Podobno Spółdzielnia ma liczne oferty na dostawę domofonów ale znając kompetencje pracowników Spółdzielni (jak w przypadku wodomierzy z odczytem radiowym), uważam, że nie powinni oni dokonywać wyboru dostawcy domofonów bez zasięgnięcia opinii mieszkańców w tej sprawie. W każdym budynku znajdzie się jakiś elektronik czy elektryk, który ma dużo większe pojecie na temat domofonów niż ludzie w Spółdzielni. Płacimy za nie więc mamy jak najbardziej prawo ich wyboru!
                                                  • stanter Re: To też bardzo interesujące! 21.02.15, 19:54
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Co do domofonów - istotnie, zbierając podpisy z każdego budynku enklawy Cybisa-
                                                    > Dunikowskiego-Janowskiego-Sosnowskiego zwróciłem uwagę na ich fatalny stan - wy
                                                    > świetlanie jakiś ogryzków zamiast pełnych numerów, nic nie słychać, przedpotopo
                                                    > we rozwiązania itp. Podobno Spółdzielnia ma liczne oferty na dostawę domofonów
                                                    > ale znając kompetencje pracowników Spółdzielni (jak w przypadku wodomierzy z od
                                                    > czytem radiowym), uważam, że nie powinni oni dokonywać wyboru dostawcy domofonó
                                                    > w bez zasięgnięcia opinii mieszkańców w tej sprawie. W każdym budynku znajdzie
                                                    > się jakiś elektronik czy elektryk, który ma dużo większe pojecie na temat domof
                                                    > onów niż ludzie w Spółdzielni. Płacimy za nie więc mamy jak najbardziej prawo i
                                                    > ch wyboru!

                                                    Wydaje mi się, że na ten moment standardem powinny być już domofony z dostępem bezdotykowym przy drzwiach. Jak tak jednak patrzę jakie to "nasi" włodarze wybrali skrzynki pocztowe, to chyba wolę, żeby jednak już nie dokonywali wyborów za nas.
                                              • stanter Re: To też bardzo interesujące! 21.02.15, 19:55
                                                jaromir_gazy napisała:

                                                > www.smbjary.waw.pl/wordpress/sprawozdanie-p-stanislawa-fronca/
                                                > Warto zwrócić uwagę na fragment dotyczący inwestycji Wiolinowy Pasaż !

                                                Tak czytam i nie widzę wzmianki o tej inwestycji :). Może nie doczytałem dobrze :).
                                                • jaromir_gazy Re: To też bardzo interesujące! 21.02.15, 20:46
                                                  Uwagi p. S. Fronca odnośnie inwestycji Wiolinowy Pasaż znajdują się mniej więcej w połowie tekstu na drugiej stronie jego sprawozdania. Ale wklejam ten poszukiwany fragment tekst do mojego wpisu:

                                                  Łezka w oku kręci się, że nie mam szczęścia, aby zrealizować wszystkiego do końca „ choćby zakończenie negocjacji co do zakresu projektu, oraz stosownych zaleceń które winne, być w umowie z p. Przemysławem Wolskim „drugi temat bardzo leżący mi na sercu to nowa urnowa z inwestorem zastępczym . Uważam „ że projekt tej umowy powinien być poddany do konsultacji „ a Rada powinna wydać opinię przed podpisaniem jej przez Zarząd. Jestem przychylny obu projektom „ ale sposób zabezpieczenia interesów mieszkańców mój, jest niestety, inny niż p. Prezesa Mality. Uważam „ że nasze zdanie musi się liczyć w takich sprawach „ bo to my jesteśmy gwarantem bezpieczeństwa finansów naszej spółdzielni. I dlatego w obu przypadkach powinniśmy mieć wpływ na kształt i treść tych umów.

                                                  Szczegółów w tym fragmencie nie ma zbyt wiele ale chyba coś jest na rzeczy i powinniśmy się tym jednak bliżej zainteresować – chodzi zwłaszcza o „sposób zabezpieczenia interesów mieszkańców mój, jest niestety, inny niż p. Prezesa Mality”. Nie bardzo też rozumiem dlaczego szeregowi członkowie Spółdzielni, którzy nie myślą w ogóle o inwestycji WP, mają być gwarantem jej bezpieczeństwa. Dlaczego gwarantem tym nie mają być tzw. inwestorzy, którzy nabędą w WP mieszkania czy lokale użytkowe?
                                                  • zod_iak Re: To też bardzo interesujące! 22.02.15, 10:38
                                                    Nie wiadomo co siedzi w głowach decydentów i co mają na myśli wypowiadając oficjalnie swoje przemyślenia.
                                                    Np. stwierdzenie cyt:.Uważam „ że nasze zdanie musi się liczyć w takich sprawach „ bo to my jesteśmy gwarantem bezpieczeństwa finansów naszej spółdzielni. I dlatego w obu przypadkach powinniśmy mieć wpływ na kształt i treść tych umów. nie określa kogo to dotyczy zarząd, radę czy członków?
                                                    Pachnie to uzurpatorstwem i brakiem wiedzy o kompetencjach organów spółdzielni, a w razie niepowodzenia będzie to tzw, "wina tuska". Zawsze można zrzucić winę na poprzedników.
                                                  • jaromir_gazy Priorytetowe zajęcia dla "orła" z RN! 22.02.15, 17:35
                                                    W dniu wczorajszym, gdy wracałem do domu, spotkał mnie „orzeł” z RN. Podszedł do mnie, podał mi rękę i powiedział, że to nie on pisze różne bzdury w tym wątku jako enigma 123400 i herbsta04. Odpowiedziałem na to, że przecież po ostatnim posiedzeniu RN w dniu 19 lutego sam podszedł do mnie i powiedział, że nie życzy sobie, abym pisał w Jarowskim wątku, że „orzeł” z RN to właśnie wcześniej wymienieni enigma123400 i herbsta04. Z tego według mnie wynika, że „orzeł” z RN to właśnie ów „orzeł” z RN względnie że reprezentuje on jakieś interesy rzeczywistego „orła” z RN.

                                                    Ciekawsza dla mnie jednak była dalsza część tego spotkani, bo ów „orzeł” z RN poinformował mnie, że kilka lat temu, uczestnicząc w jednym z naszych zebrań przedstawicieli, dowiedział się, że albo ja osobiście albo firma, którą miałem wówczas posiadać, przeprowadziła nieudana komputeryzację Spółdzielni! I Spółdzielnia oczywiście poniosła stratę, do której sie przyczyniłem.

                                                    Oczywiście nie podjąłem dyskusji na ten temat, bo o czym rozmawiać z takim osobnikiem jak „orzeł” z RN. W każdym razie uświadomiłem sobie, że „orzeł” usilnie czegoś szuka, aby mnie skompromitować. Radzę pogrzebać mu dobrze w papierach Spółdzielni – jako członek RN będzie miał zapewne bardzo łatwy do nich dostęp, tak jak do wyroku sądowego w sprawie mojego wykluczenia. Nic nie mam przeciw temu, aby szukał i coś znalazł.
                                                  • zod_iak Re: Priorytetowe zajęcia dla "orła" z RN! 22.02.15, 18:29
                                                    Te orły i orzełki z rady zamiast szukać tego co było przed kilkunastu laty, niech zajmą się naprawą domofonów.
                                                  • jaromir_gazy Re: Priorytetowe zajęcia dla "orła" z RN! 22.02.15, 18:41
                                                    Nie tylko domofony czekają na "orłów" z RN! Ale mnie to zbytnio nie dziwi bo jak wynika z dyskusji na jednym z posiedzeń plenarnych RN, członkowie tego organu mają potężne problemy, jak mają traktować informacje zawarte np w pismach do Zarządu Spółdzielni - gdy jest w nim jednocześnie adnotacja "do wiadomości RN". Dlatego od jutra zaczynam adresować swoje pisma do konkretnych członków RN wskazanych z imienia i nazwiska!
                                                    Ciekaw jestem, czy i w takiej sytuacji będą mieli wątpliwości, czy mają się zająć sprawą. Komu w takiej sytuacji podrzucą kukułcze jajo?
                                                  • jaromir_gazy Re: Priorytetowe zajęcia dla "orła" z RN! 24.02.15, 09:15
                                                    W dniu wczorajszym złożyłem w Spółdzielni trzy pisma skierowane bezpośrednio do członków RN - Andrzeja Studniarskiego i Wojciecha Ogonowskiego.

                                                    Panowie A. Studniarski i W. Ogonowski powinni udzielić mi odpowiedzi w związku z bardzo wymijającą odpowiedzią Zarządu kto sfinansuje lokale użytkowe w inwestycji WP, które ma przejąć Spółdzielnia.

                                                    Z kolei pan W. Ogonowski powinien przedstawić nam swoją symulację skutków zmiany sposobu rozliczania opłat za podgrzanie wody i ujawnić znane sobie fakty jakobym przyczynił się do strat Spółdzielni poprzez wykonaną przeze mnie ileś lat temu jej komputeryzację.

                                                    Ciekaw jestem, ile to zajmie czasu szanownym członkom RN.
                                                  • jaromir_gazy Spotkanie z burmistrzem Ursynowa 24.02.15, 09:36
                                                    W dniu wczorajszym wraz ze znajomymi ze spółdzielni Stokłosy i Przy Metrze przedstawiliśmy burmistrzowi Ursynowa Robertowi Kempie swoje uwagi związane z dotychczasowym sposobem załatwiania sprawy własności gruntów w naszej dzielnicy.

                                                    Poinformowaliśmy, że nie będziemy dalej bezczynnie przyglądać się dotychczasowemu ślamazarnemu załatwianiu tych spraw i niedotrzymywaniu publicznie składanych przed wyborami obietnic przez obecnych członków rady miasta Warszawy. Bo rośnie nasze niezadowolenie i wkrótce podejmiemy różne akcje zwracające uwagę Ursynowian i władz na bardzo zgubne dla nas skutki wieloletnich zaniedbań w przedmiocie własności gruntów.

                                                    Burmistrz R. Kempa przedstawił nam swoją wiedzę na ten temat - przyznał nam racje, że z różnych powodów rzeczywiście sprawy ciągną się zbyt długo, powiedział nam o perspektywach rozwiązania problemu - jego zdaniem coś ruszyło do przodu, będzie bardziej widoczne w marcu. Pożyjemy, zobaczymy. Ale nauczeni smutnym doświadczeniem, jako mieszkańcy Ursynowa będziemy robić to, co uznamy za wskazane.

                                                    A teraz do stantera ze spółdzielni Jary - wspomniałem panu burmistrzowi o naszych kłopotach z zajmowaniem miejsc parkingowych przy naszych budynkach przez "obcych" i podpatrzonemu w Amsterdamie sposobie walki z tym zjawiskiem. Ku mojemu zaskoczeniu, usłyszałem, że u nas będzie to trudne, bo nie pojawi się... straż miejska! No a komu do cholery ona podlega jak nie miastu? Do czego w końcu ona jest? Swoją drogą skoro jest to teren podległy Spółdzielni, ona tez powinna tym się zająć bardziej skutecznie - czy zajmują się zatrudnieni przez nią prawnicy?
                                                  • stanter Re: Spotkanie z burmistrzem Ursynowa 24.02.15, 16:32
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > A teraz do stantera ze spółdzielni Jary - wspomniałem panu burmistrzowi
                                                    > o naszych kłopotach z zajmowaniem miejsc parkingowych przy naszych budynkach pr
                                                    > zez "obcych" i podpatrzonemu w Amsterdamie sposobie walki z tym zjawiskiem. Ku
                                                    > mojemu zaskoczeniu, usłyszałem, że u nas będzie to trudne, bo nie pojawi się...
                                                    > straż miejska! No a komu do cholery ona podlega jak nie miastu? Do czego w koń
                                                    > cu ona jest? Swoją drogą skoro
                                                    > jest to teren podległy Spółdzielni, ona tez powinna tym się zająć bardziej skut
                                                    > ecznie - czy zajmują się zatrudnieni przez nią prawnicy?

                                                    Ja myślę, że tutaj bardziej trzeba naciskać na samą spółdzielnię. Jeżeli wstępnie zostaną postawione znaki zakazu wjazdu z odpowiednią adnotacją, kogo one nie obowiązują, oczywiście w porozumieniu z miastem (tylko tak to można zrobić), to straż miejska musiałaby interweniować. Jeżeli to nie będzie respektowane, to trzeba będzie jednak sięgnąć po bardziej drastyczne rozwiązania. To my płacimy podatki za ten teren i my łożymy pieniądze na jego utrzymanie w należytym stanie łącznie z zielenią. A problem dotyczy prawie wszystkich wewnętrznych zatoczek na terenie spółdzielni.

                                                    A co do Waszego sporu Panie Jaromirze, który nie da ukryć się, jest jednak poważniejszy, to pocieszające jest to, że w skali całej Warszawy, problem jest poważniejszy. Dlatego, że miasto robi trudności w uregulowaniu stanu prawnego nieruchomości w wielu dzielnicach. Takich "czarnych dziur" na mapie jak Wasza jest znacznie więcej. Ale to już wskazuje na bezpośrednią nieudolność spółdzielni. Czas na dyskusje został chyba wyczerpany.
                                                  • jaromir_gazy Re: Spotkanie z burmistrzem Ursynowa 24.02.15, 17:15
                                                    Stanterze,, po moich ostatnich kontaktach z burmistrzem Ursynowa, rozmowach i spotkaniach w Spółdzielni w różnych sprawach, z przykrością muszę przyznać Ci racje, że teraz wygląda mi to na dużą nieudolność Spółdzielni.
                                                    Chcę wyraźnie podkreślić, że jest w tym wiele zasługi poprzedniego zarządu ale po to dokonaliśmy radykalnej zmiany składu RN a ta potem Zarządu aby nastąpił wreszcie wyraźny i szybki postęp w wielu sprawach. Bo coraz więcej z nas dochodzi do wniosku, że za dużo uwagi poświęca się inwestycji WP, zbyt mało naszym sprawom dnia codziennego. To się musi zmienić - spółdzielnia jest dla nas. Ale trzeba mocno chcieć a nie jedynie udawać i robić PR. My też musimy bardziej stanowczo i zdecydowanie domagać się od Zarządu i RN realizacji naszych postulatów.

                                                    Co do kłopotów z parkowaniem w Twoim rejonie - masz rację, trzeba najpierw dość wyraźnie i jednoznacznie oznaczyć teren Spółdzielni a potem z żelazną konsekwencją egzekwować swoje prawa właścicielski. Moim zdaniem nie będzie to łatwe ale to nie jest powodem aby nic nie robić i bezradnie rozkładać ręce. Trzeba w końcu skończyć z tą permanentną niemocą.
                                                  • stanter Re: Spotkanie z burmistrzem Ursynowa 25.02.15, 13:12
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Stanterze,, po moich ostatnich kontaktach z burmistrzem Ursynowa, rozmow
                                                    > ach i spotkaniach w Spółdzielni w różnych sprawach, z przykrością muszę przyzna
                                                    > ć Ci racje, że teraz wygląda mi to na dużą nieudolność Spółdzielni.
                                                    > Chcę wyraźnie podkreślić, że jest w tym wiele zasługi poprzedniego zarządu ale
                                                    > po to dokonaliśmy radykalnej zmiany składu RN a ta potem Zarządu aby nastąpił w
                                                    > reszcie wyraźny i szybki postęp w wielu sprawach. Bo coraz więcej z nas dochodz
                                                    > i do wniosku, że za dużo uwagi poświęca się inwestycji WP, zbyt mało naszym spr
                                                    > awom dnia codziennego. To się musi zmienić - spółdzielnia jest dla nas. Ale trz
                                                    > eba mocno chcieć a nie jedynie udawać i robić PR. My też musimy bardziej stanow
                                                    > czo i zdecydowanie domagać się od Zarządu i RN realizacji naszych postulatów.

                                                    Jestem sceptykiem, skoro nie potrafią załatwić w sumie prostej sprawy z rozliczaniem ciepła.

                                                    > Co do kłopotów z parkowaniem w Twoim rejonie - masz rację, trzeba najpierw dość
                                                    > wyraźnie i jednoznacznie oznaczyć teren Spółdzielni a potem z żelazną konsekwe
                                                    > ncją egzekwować swoje prawa właścicielski. Moim zdaniem nie będzie to łatwe ale
                                                    > to nie jest powodem aby nic nie robić i bezradnie rozkładać ręce. Trzeba w koń
                                                    > cu skończyć z tą permanentną niemocą.

                                                    Chciałbym mocno podkreslić, że to nie dotyczy tylko mojego rejonu. Sytuacja ta jest na całym terenie spółdzielni. Skoro mało mamy miejsc parkingowych (pomijam już fakt, że te które są, wybudowano bardzo często w podejrzanych okolicznościach), jak również jest spory deficyt miejsc postojowych, to powinniśmy o nie dbać. Nie jestem za grodzeniem terenu, ale być może trzeba tak będzie zrobić, tak jak to zrobiono przy Nutki i Koński Jar. Jak widać nasi włodarze wolą wydawac jednak pieniądze na inwestycje w postaci nowej Wiolinowej, która ze swoimi cenami za m2 na pewno nie jest żadną zachętą dla członków.

                                                    Przy swobodnym wjeździe pojawia się jeszcze jeden problem, bezpieczeństwo. Niektórzy kierowcy z wewnętrznych alejek zrobili sobie przelotówki, jeżdżąc po nich z prędkością mocno powyżej dozwolonej w terenie zabudowanym. 40km/h lub szybciej wcale nie jest rzadkością. Do tych ciągów jezdnych dochodzą alejki prowadzące od budynków, bardzo często mocno zadrzewione z ograniczoną widocznością. Tylko patrzeć jak dojdzie do wypadku.
                                                  • jaromir_gazy Re: Spotkanie z burmistrzem Ursynowa 25.02.15, 17:58
                                                    Stanterze, sprawa z parkowaniem obcych na terenach, za które płacimy, to według mnie typowa sprawa dla Komitetów Domowych bo dotyczy ona nie jednego a wielu budynków. Poza tym, jak znam życie, permanentne zgłaszanie tego przez zwykłego członka Spółdzielni traktowane jest jako natręctwo i odkładane w czasie do ewentualnej realizacji. Wcześniej natręta próbuje się zniechęcić do ciągłego chodzenia kolo sprawy.

                                                    Ale z takim podejściem trzeba skończyć bo przecież i nowa RN i nowy Zarząd podkreślali, że będzie tzw. nowe otwarcie, że wszystko (no prawie!) dla członków, że to organy dla nich a nie odwrotnie itp. Warto sięgnąć do wystąpienia Prezesa P. Mality na WZ w 2013r.

                                                    Zwracam uwagę w kontekście poruszonego przez Ciebie bezpieczeństwa, że corocznie z naszego funduszu remontowego od 2008 do 2014 na tzw. organizację ruchu wydawano: 1 002 tys. zł, 1 204 tys zł, 1 289 tys zł, 1 510 tys zł, 1 373 tys zł, 1 593 tys zł i 829 tys zł! Zatem przy tak dużych nakładach nie powinno być chyba żadnego problemu z tzw. bezpieczeństwem ruchu. Ale może nie mam racji.

                                                    Też tak jak Ty uważam, że mamy aż nadto pieniędzy na wydatki związane z tym problemem i jestem za tym, aby nasze wolne środki wydawać na takie cele a nie na inwestycję Wiolinowy Pasaż dla garstki znowu zapewne obcych osób.
                                                  • stanter Re: Spotkanie z burmistrzem Ursynowa 25.02.15, 19:05
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Stanterze, sprawa z parkowaniem obcych na terenach, za które płacimy, to
                                                    > według mnie typowa sprawa dla Komitetów Domowych bo dotyczy ona nie jednego a
                                                    > wielu budynków. Poza tym, jak znam życie, permanentne zgłaszanie tego przez zwy
                                                    > kłego członka Spółdzielni traktowane jest jako natręctwo i odkładane w czasie d
                                                    > o ewentualnej realizacji. Wcześniej natręta próbuje się zniechęcić do ciągłego
                                                    > chodzenia kolo sprawy.
                                                    >
                                                    > Ale z takim podejściem trzeba skończyć bo przecież i nowa RN i nowy Zarząd podk
                                                    > reślali, że będzie tzw. nowe otwarcie, że wszystko (no prawie!) dla członków, ż
                                                    > e to organy dla nich a nie odwrotnie itp. Warto sięgnąć do wystąpienia Prezesa
                                                    > P. Mality na WZ w 2013r.
                                                    >
                                                    > Też tak jak Ty uważam, że mamy aż nadto pieniędzy na wydatki związane z tym pro
                                                    > blemem i jestem za tym, aby nasze wolne środki wydawać na takie cele a nie na i
                                                    > nwestycję Wiolinowy Pasaż dla garstki znowu zapewne obcych osób.

                                                    Też wydawało mi się, że to problem bardziej lokalny, ale dotyczy on jednak całej spółdzielni, bo rozmawiałem na ten temat z kilkoma osobami. Ponadto wystarczy przejść się po osiedlu. Dlatego problem według mnie powinien być rozpatrywany na wyższym szczeblu, zwłaszcza w świetle ostatnich generalnych remontów wewnętrznych ciągów komunikacyjnych, choć według mnie inwestycje w dziadowską kostkę to błąd.

                                                    A co do samej inwestycji WP, nie rozumiem, dlaczego kwoty za m2 nie ustalono np. w wysokości 5800, gdzie też byłby zysk tylko mniejszy z zakazem odsprzedaży np. przez 5 lat, a aktualną cenę ustalić dla tych, którzy nie chcieliby takiego ograniczenia i dłuższego wiązania się z naszą spółdzielnią.
                                                  • jaromir_gazy Nasze priorytety 25.02.15, 22:05
                                                    Stanterze, na przykładzie problemów z parkowaniem widać jak na dłoni, co jest dla nas ważne. Dla nas, członków tej spółdzielni, którzy mieszkają tu od lat, którzy płacą na Spółdzielnię. I to w pierwszej kolejności należy rozwiązywać. A podobnych spraw jest znacznie więcej – jak dziadostwo od lat z energią cieplną, zasyfione klatki, skandaliczne domofony itp. I właśnie dlatego w innych krajach gdy spółdzielnia wybudowała już domy, więcej już nie buduje dlatego, aby zajmowała się przede wszystkim problemami jej obecnych członków a nie tych, którzy ewentualnie staną się jej członkami w jakiejś nowej inwestycji.

                                                    Sam jesteś dobrym przykładem, że zamiast chodzić koło tego uciążliwego a raczej niemożliwego dla wielu z nas parkowania, myślisz o inwestycji WP. Wiem tylko tyle, że my mamy dbać o swój interes i domagać się od Zarządu i RN aby to robiły. Bo na razie tego nie widać.

                                                    Na wiele pilnych spraw podobno nie ma pieniędzy ale na inwestycje WP to się znajdują – w tym roku aż 1300 tys złotych, oczywiście z naszych kieszeni. Temu trzeba się zdecydowanie przeciwstawić i robić przede wszystkim coś dla nas a nie dla obcych. Pieniądze z wpłat tzw. kaucji od chętnych na mieszkania w WP winny od razu zostać nam zwrócone, bo do tej pory wydaliśmy sporo właśnie na prace wstępne przy tej inwestycji. Nie widzę żadnego powodu, aby nadal finansować inwestycję WP z naszych pieniędzy. Niech jej ryzyko ponoszą przyszli mieszkańcy WP a nie my, członkowie, którzy latami nie mogą się doczekać na prace termomodernizacyjne aby obniżyć opłaty za ciepło lub nie mogą się doprosić remontu klatki, balkonu czy wymiany windy.
                                                  • zod_iak Re: Nasze priorytety 26.02.15, 09:48
                                                    jaromir_gazy napisała:> Na wiele pilnych spraw podobno nie ma pieniędzy ale na inwestycje WP to się znajdują – w tym roku aż 1300 tys złotych, oczywiście z naszych kieszeni. Niech jej ryzyko ponoszą przyszli mieszkańcy WP a nie my, członkowie, którzy latami nie mogą się doczekać na prace termomodernizacyjne aby obniżyć opłaty za ciepło lub nie mogą się doprosić remontu klatki, balkonu czy wymiany wind
                                                    Inwestorem przedsięwzięcia Wiolinowy Pasaż jest SMB Jary i ona odpowiada za wszystkie działania organizacyjne jak i finansowe tej inwestycji. Bez względu na system prowadzenia tej inwestycji/ deweloperski, spółdzielczy/ wszelkie powodzenia i niepowodzenia, zyski i straty w ostatecznym rozrachunku spadają na nas czyli spółdzielców, płatników czynszu.
                                                    Zmieniony system z deweloperskiego na spółdzielczy nie tylko nie przynosi żadnych zysków a wprost przeciwnie wprowadza nas - spółdzielców w dodatkowe straty czego przykładem jest 1300 tyś w planie br.
                                                    Ciekawe co na to RN bo to ona uchwaliła plan finansowo gospodarczy i bierze odpowiedzialność za gospodarkę naszymi pieniędzmi.
                                                    Wygląda na to, że na zyski nie ma co liczyć a straty będą pokryte z naszych kieszeni.
                                                  • stanter niepokojące przemyślenia o WP 26.02.15, 13:27
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > Inwestorem przedsięwzięcia Wiolinowy Pasaż jest SMB Jary i ona odpowiada
                                                    > za wszystkie działania organizacyjne jak i finansowe tej inwestycji. Bez wzglę
                                                    > du na system prowadzenia tej inwestycji/ deweloperski, spółdzielczy/ wszelkie p
                                                    > owodzenia i niepowodzenia, zyski i straty w ostatecznym rozrachunku spadają na
                                                    > nas czyli spółdzielców, płatników czynszu.
                                                    > Zmieniony system z deweloperskiego na spółdzielczy nie tylko nie przynosi żadny
                                                    > ch zysków a wprost przeciwnie wprowadza nas - spółdzielców w dodatkowe straty c
                                                    > zego przykładem jest 1300 tyś w planie br.
                                                    > Ciekawe co na to RN bo to ona uchwaliła plan finansowo gospodarczy i bierze odp
                                                    > owiedzialność za gospodarkę naszymi pieniędzmi.
                                                    > Wygląda na to, że na zyski nie ma co liczyć a straty będą pokryte z naszych kie
                                                    > szeni.


                                                    Z racji tego, że byłem osobiście zainteresowany tą inwestycją z zamiarem zakupu, wnioski moje są podejrzliwe i niepokojące. Jak już wspominałem na wstępie szokuje cena. Jest ona naprawdę wysoka jak dla członków i w świetle tego, że na chwilę obecną w Warszawie mamy nawet tendecję spadkową na rynku nieruchomości również w odniesieniu do całego okolicznego rynku. Sytuację pogarsza fakt, że każdy nabywca lokalu musi zakupić również miejsce w garażu (sic!) czy ma, czy też nie jakikolwiek pojazd. Nie pamiętam czy była podawana cena za miejsce parkingowe, ale zakładając, że będzie to w okolicach 30.000 zł, ktoś kto będzie np. zainteresowany 40m2, dopłaci do metra 750 zł. Pikanterii dodaje fakt, że to wszystko za dziurę w ziemi, ba... Nawet tej dziury jeszcze nie ma.

                                                    Zważywszy, że od cen tych upustów już nie będzie (musi nam wystarczyć duma bycia członkiem Jarów), aż strach pomysleć jaką cenę chciałyby Jary ustalić dla zewnętrznych klientów. Cena pewnie zaraz zacznie będzie w okolicach średnich cen na Skarpie wiślanej. I oczywiście gwarantem tego wszystkiego mamy być my, choć nic z tego mieć nie będziemy.

                                                    Trudno mi szacować zainteresowanie, gdyż rynek nieruchomości w Warszawie jest raczej chory i nieprzewidywalny, ale nie przewiduję tłumów wśród spółdzielców, a lokali jest aż 200. Czyżby zamierzony plan, coby ceny później mocno obniżyć znosząc ograniczenie do spółdzielców? Zawsze to kilku znajomych załapie się na okazję ;). Będziemy obserwować.

                                                    W całej tej sprawie zauważam jakiś pośpiech po długim okresie zastoju w tej sprawie. Na klatkach wywieszone zostały wstępne informacje i pierwszej wpłacie, ale ani mowy o dalszym harmonogramie wpłat, a to są bardzo ważne informacje. Ale być może szczegóły już do wglądu bezpośrednio w spółdzielni. Nie zdziwię się jednak, jak jeszcze ich nie ma.

                                                    A tak w ogóle, czy spółdzielnia zrobiła kontroperat dotyczący wartości tej działki?
                                                  • zod_iak Re: niepokojące przemyślenia o WP 26.02.15, 14:33
                                                    stanter napisał(a):> Z racji tego, że byłem osobiście zainteresowany tą inwestycją z zamiarem zakupu, wnioski moje są podejrzliwe i niepokojące. Jak już wspominałem na wstępie szokuje cena.
                                                    Wracam pamięcią do sprawozdań przed kilku laty, gdzie w systemie deweloperskim były podane zamierzenia projektowe i cenowe z zyskiem dla spółdzielni 2000 zł/m2. Oczywiście przez te lata wiele się zmieniło, nie tylko w sferze finansowania inwestycji ale również personalnie.
                                                    Demokracja wzięła górę. Wygrali ci co więcej krzyczeli, bez względu na to czy mają ku temu kompetencje czy nie.
                                                    Demagogiczne hasła o celu spółdzielni i zaspakajaniu potrzeb doprowadziły do totalnego inwestycyjnego bałaganu.
                                                    Nie wiadomo kto za co odpowiada, zarząd boi się rady, rada - protestujących, a protestujący mówią inwestycji tak byle nie pod moimi oknami.
                                                    Pomysły ze zmianą projektu, zmianą inwestora zastępczego, dziwaczne regulaminy losowań, to wszystko za nasze pieniądze, niemożliwe już do odzyskania.
                                                  • stanter Re: niepokojące przemyślenia o WP 26.02.15, 20:33
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > stanter napisał(a):> Z racji tego, że byłem osobiście zainteresowany tą
                                                    > inwestycją z zamiarem zakupu, wnioski moje są podejrzliwe i niepokojące. Jak ju
                                                    > ż wspominałem na wstępie szokuje cena.

                                                    > Wracam pamięcią do sprawozdań przed kilku laty, gdzie w systemie deweloperskim
                                                    > były podane zamierzenia projektowe i cenowe z zyskiem dla spółdzielni 2000 zł/m
                                                    > 2. Oczywiście przez te lata wiele się zmieniło, nie tylko w sferze finansowania
                                                    > inwestycji ale również personalnie.
                                                    > Demokracja wzięła górę. Wygrali ci co więcej krzyczeli, bez względu na to czy m
                                                    > ają ku temu kompetencje czy nie.
                                                    > Demagogiczne hasła o celu spółdzielni i zaspakajaniu potrzeb doprowadziły do to
                                                    > talnego inwestycyjnego bałaganu.
                                                    > Nie wiadomo kto za co odpowiada, zarząd boi się rady, rada - protestujących, a
                                                    > protestujący mówią inwestycji tak byle nie pod moimi oknami.
                                                    > Pomysły ze zmianą projektu, zmianą inwestora zastępczego, dziwaczne regulaminy
                                                    > losowań, to wszystko za nasze pieniądze, niemożliwe już do odzyskania.

                                                    Dobrze drążysz Zodiaku. Bo spółdzielnia faktycznie zakłada zysk w wysokości 2000 zł bez opodatkowania. Jest to nawet napisane w biuletynie na stronie spółdzielni w folderze dotyczączym WP. Zakładając maksymalny koszt budowy m2 w wysokości 4000 zł plus koszt gruntu do m2 i obowiązkowy koszt miejsca parkingowego, to ładnie to sobie wykalkulowali. I coś czuję, że od samego początku spółdzielni nie chodziło o zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych spółdzielców/członków, choć to jest jej podstatowym i statutowym obowiązkiem. Dlaczego? Jest taki plik na stronie Jarów jak "Regulamin-w-sprawie-ustalania-kolejnosci-nabycia-lokali-w-inwestycji-mieszkaniowo_usługowej-Wiolinowy-Pasaż-SMB-Jary". I mamy tam §3.1 dotyczący tego, kto może wnioskować o udział w inwestycji WP. Zatem na pierwszym miejscu mamy nieszczęsnych członków w swojej szczęsliwości bycia członkiem Jarów, a w podpunkcie drugim "pełnoletnie osoby trzecie". Zatem spółdzielnia z góry nastawia się na rozprowadzenie lokali poza kręgiem spółdzielców. Zysk wygeneruje się, będzie czym pochwalić się, a później z dumą wypłaci się premie osobom właściwym. Co tam spółdzielcy od kilkudziesięciu lat. Będziemy mieli nowych.
                                                  • jaromir_gazy Kompetencje Rady Nadzorczej 27.02.15, 15:09
                                                    Czy ktoś biegły w sprawie coś z tego rozumie?

                                                    Drugi w hierarchii ważności organ w Spółdzielni Jary – Rada Nadzorcza w odpowiedzi na pisma p. Danuty Frączak oraz moje proszące RN o zainteresowania się w trybie nadzoru i kontroli działaniami Zarządu w kwestii uregulowania sprawy własności gruntów w enklawie Cybisa – Dunikowskiego – Janowskiego – Sosnowskiego rozbrajająco stwierdza, że te sprawy nie leżą w kompetencjach Rady Nadzorczej!

                                                    Na takie dictum wypada zadać tylko pytanie naszej wspaniałej RN co należy do jej kompetencji skoro od sprawowania nadzoru w naszym imieniu nad tak ważnymi sprawami organ ten po prostu umywa ręce? Czego się jeszcze wkrótce dowiemy?
                                                  • jaromir_gazy Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 09:32
                                                    Ostatnio dotarłem do bardzo ciekawego opracowania doktora Waldemara Walczaka pt. Współpraca rady nadzorczej i zarządu w spółdzielni mieszkaniowej – studium przypadku, które skłoniło mnie do zastanowienia się, jak jest w naszej Spółdzielni. Jednak niech na to odpowie sobie sam każdy z nas. Poniżej dość ciekawy fragment z tego opracowania:

                                                    Wiedząc, że członkowie rady nie mają pojęcia o sprawach ekonomicznych czy prawnych, członkowie zarządu mogą skutecznie manipulować radą i zniekształcać rzeczywistość. Biorąc pod uwagę fakt, że mało który z członków rady miał czas przychodzić do biura spółdzielni i na bieżąco zapoznawał się z dokumentami, zarząd może wiele kwestii utajniać, ponieważ zawsze najważniejszym warunkiem skuteczności działania jest dostęp do informacji. Jeśli zaś pracownicy biura spółdzielni o wszystkim co się dzieje informują członków rady, to wtedy zarząd naprawdę musi się mieć na baczności. Podobnie jest z kwestią przygotowywania materiałów dla członków rady. Jeśli nikt się tym nie interesował, zarząd przedkłada takie informacje, które uzna za stosowne, a niewygodne pomija. Pretensje w takim przypadku można mieć wyłącznie do prezydium rady, które powinno te sprawy mieć pod kontrolą.

                                                    To całe, bardzo ciekawe opracowanie znajdziecie tu: www.academia.edu/11093081/Wsp%C3%B3%C5%82praca_rady_nadzorczej_i_zarz%C4%85du_w_sp%C3%B3%C5%82dzielni_mieszkaniowej_-_studium_przypadku
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 10:09
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Ostatnio dotarłem do bardzo ciekawego opracowania doktora Waldemara Walczaka pt
                                                    > . Współpraca rady nadzorczej i zarządu w spółdzielni mieszkaniowej ̵
                                                    > 1; studium przypadku
                                                    , które skłoniło mnie do zastanowienia się, jak jest w
                                                    > naszej Spółdzielni.
                                                    Odpowiedź jest prosta. W naszej spółdzielni jest ogólny bałagan,choć wszyscy wokół nawzajem się chwalą.
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 10:17
                                                    A kto się tak nawzajem chwali?
                                                    Znowu zod_iaku powtarzasz banały!
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 10:29
                                                    Wystarczy przeczytać na głównej stromie spółdzielni sprawozdanie " dwa w jednym" członka rady i zarazem członka zarządu. Ten tekst to rzeczywiście banał i mydlenie ludziom oczu, kolanka hydrauliczne a nie poważne sprawy gruntów to "kompetencje' obecnego zarządu i rady.
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 11:23
                                                    zod_iaku, trochę więcej obiektywizmu!
                                                    Pisząc o sprawozdaniu członka RN oddelegowanego czasowo do Zarządu zdajesz się zapominać, że miał się ona zajmować głównie sprawami technicznymi i z tego całkiem nieźle się wywiązał. Akurat do niego mam najmniejsze pretensje jeśli chodzi o kolosalne zaniedbania Spółdzielni w sprawie uporządkowania własności gruntów w enklawie Cybisa-Dunikowskiego-Janowskiego-Sosnowskiego.
                                                    Osobiście mam ogromną pretensję do innego członka RN z tej właśnie części spółdzielni, Andrzeja Studniarskiego, który wręcz kwestionuje potrzebę uregulowania tej sprawy.
                                                    A jeszcze większą pretensję mam do przede wszystkim prezydium RN, które nie chce "przypilnować" Zarządu, co robi w tej kwestii! Bo podobno to nie leży w kompetencjach RN!

                                                    Tu trzeba stanowczo zmusić RN do pilnowania sprawy i systematycznej kontroli Zarządu, bo ostatnio dowiedziałem się, że kolejny zaproponowany miastu wariant wydzielenia nieruchomości we wspomnianej enklawie Spółdzielni został źle sporządzony. Owszem, miastu można przypisać sporo winy w tej sprawie ale i Spółdzielnia, jak widać, nie stoi na wysokości zadania.

                                                    Podobnie jest z innymi sprawami - orły z rady są głusi na uwagi członków Spółdzielni - uważają ich za natrętów, oszołomów itp. Tak jest między innymi z poruszaną przeze mnie od wielu lat sprawa bezprawnego wyłudzania od nas pieniędzy w ramach funduszu remontowego i zbierania w ten sposób środków na finansowanie inwestycji WP, do czego w końcu przyznał się prezes Zarządu, P. Malita. A na inne, niezbędne prace nie ma podobno pieniędzy!

                                                  • jaromir_gazy Jeszcze coś 28.02.15, 11:47
                                                    Jeden z członków RN, który niezbyt fortunnie udzielał się w tym wątku, od pewnego czasu zaprzestał swojego "pisarstwa". To też jest dla nas jedną z oznak, jak RN a w zasadzie jej członkowie, podchodzą nie tylko do nas ale i do swoich obietnic składanych nam na WZ w roku 2013.
                                                    I jak w praktyce wygląda to szumne "otwarcie" się na członków, otwartość, transparentność i inne wciskane nam bajeczki i zapewnienia.
                                                  • stanter Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 12:32
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Podobnie jest z innymi sprawami - orły z rady są głusi na uwagi członków Spółdz
                                                    > ielni - uważają ich za natrętów, oszołomów itp. Tak jest między innymi z porusz
                                                    > aną przeze mnie od wielu lat sprawa bezprawnego wyłudzania od nas pieniędzy w r
                                                    > amach funduszu remontowego i zbierania w ten sposób środków na finansowanie inw
                                                    > estycji WP, do czego w końcu przyznał się prezes Zarządu, P. Malita. A na inne,
                                                    > niezbędne prace nie ma podobno pieniędzy!

                                                    A to nie jest od jakiegoś czasu tak, że każda nieruchomość powinna być oddzielnie rozliczana i nie mozna tego wrzucać do jednego wora?
                                                    A to, że oni mają takie ciśnienie na WP to nawet mnie nie dziwi. Napisałem o tym wcześniej. Sprzedać, zarobić i wypłacić premie. Dlatego została skalkulowana tak, a nie inaczej ta cena i z góry założyli sprzedaż na zewnątrz. Jak dla mnie to sabotowanie spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 28.02.15, 21:01
                                                    jaromir_gazy napisała: Pisząc o sprawozdaniu członka RN oddelegowanego czasowo do Zarządu zdajesz się zapominać, że miał się ona zajmować głównie sprawami technicznymi i z tego całkiem nieźle się wywiązał.
                                                    Być może tak było, ale do tak prostych i banalnych decyzji nie trzeba być członkiem zarządu. W dobrze działającej firmie powinna być to decyzyjność na poziomie kierownika i prawidłowo zawartych umów. Chwalenie się na pierwszej stronie internetowej takimi szczegółami jak koszt kolanka hydraulicznego czy kształtki,wymieniając przy tym nazwiska jakiegoś konfliktu, to wszystko jest takie niesmaczne i pokazujące brak prawidłowego działania.
                                                    Panie Prezesie lepiej by było aby ten tekst sprawozdania był załącznikiem do protokołu, a nie kompromitował formą i treścią nie tylko zarządu, rady ale i nas członków.
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 01.03.15, 07:28
                                                    Zod_iaku, ważne, że ktoś ujawnił fatalny stan wielu rzeczy w firmie – i nie jest ważne, czy uczynił to zwykły pracownik, członek zarządu czy RN.

                                                    Obecnego Zarządu i RN nie winię za przeszłość ale za już prawie roczną bezczynność w wielu sprawach. Zarząd może prowadzić jakąś swoją niezrozumiałą dla nas grę ale gdzie jest wobec tego RN skoro członkowie widzą coraz więcej nieprawidłowości a RN jest ślepa i głucha? Z drugiej strony biorąc pod uwagę jej skład, trudno się czegoś dobrego dla nas po niej spodziewać.

                                                    Widać to coraz wyraźniej. I odpowiedni ruch w tej sytuacji należy do nas, członków Spółdzielni.
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 01.03.15, 10:05
                                                    Pisząc o sprawozdaniu umieszczonym na pierwszej stronie smb nie miałem na myśli "ujawnienia fatalnego stanu wielu rzeczy w firmie" jak pisze jaromir_gazy, ale fatalnego tekstu pod względem treści, formy a przede wszystkim pod względem poprawności językowej.
                                                    Tytułowa strona zobowiązuje.
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 01.03.15, 20:31
                                                    zod_iaku, nie bądźmy zbyt drobiazgowi, dajmy spokój takiej czy innej formie sprawozdania - dla mnie istotna jest jego treść a przede wszystkim co szanowna RN i Zarząd zamierzają teraz zrobić z faktami ujawnionymi w tym dokumencie bo o ile sobie dobrze przypominam, to sprawozdanie to zostało przyjęte na posiedzeniu RN przez jej członków w dniu 19 lutego jakoś beznamiętnie.

                                                    Może członkowie RN teraz je studiują bo może nie znali jego treści przed wygłoszeniem przez p. S. Fronca. Osobiście, na podstawie dotychczasowego stosunku RN i Zarządu do podobnych informacji, źle to widzę. Bo samo zamieszczenie tego dokumentu na stronie Spółdzielni to stanowczo zbyt mało. Bo wielu z nas taka wiedzę, może nie tak szczegółową, ale miało lub ma. Mnie brakuje równoczesnej informacji, co i kiedy w związku z ujawnionymi faktami ulegnie zmianie.
                                                  • francik47 Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 09:34
                                                    kolego najlepiej to jest ujadać na forum , zrób coś sensownego a nie tylko krytykujesz, albo nic nie robią albo zle piszą, szczekać jest najprościej
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 10:59
                                                    franciku47, nie wiem, do kogo piszesz - do mnie czy do zod_iaka apelując o zrobienie czegoś sensownego zamiast tylko krytykowania.

                                                    Osobiście chyba zrobiłem coś sensownego jeśli rok temu zwróciłem uwagę Spółdzielni, ze nie może być tak dłużej, że są ogromne różnice w opłatach za podgrzanie wody, ze jest w Spółdzielni chyba 8 budynków, w których po dociepleniu ścian, dociepleniu stropodachów i sukcesywnej wymianie okien zużycie ciepła na ogrzewanie jest większe niż 7 lat temu! Więcej nic nie mogę zrobić bo po prostu nie mam żadnej mocy sprawczej.

                                                    Jestem też przeciwny obsesyjnemu czepianiu się p. S. Fronca za ewentualne niedociągnięcia przy usuwaniu rur azbestowych z naszych zsypów. Bo dowiaduje się, że niektórzy z nas wiedzieli, jak ten proces powinien przebiegać, w niektórych budynkach chyba przebiegał rzeczywiście nieco inaczej niż powinien i teraz powinniśmy to naprawić możliwie szybko a nie rozpamiętywać, że było coś źle. Bo chyba dobrze, że w końcu ten niebezpieczny azbest wywalono z naszych budynków.

                                                    Jest jeszcze wiele innych spraw czekających na pilne załatwienie - my mamy to wskazać jeśli nie widzą tego od lat pracownicy Spółdzielni a Zarząd to wykonać (bo są pieniądze) pod okiem RN.
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 11:11
                                                    A najlepiej franciku47, żebyś wskazał takim jak zod_iak czy ja to coś sensownego, co ewentualnie moglibyśmy próbować zrobić.
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 11:36
                                                    francik47 napisał(a): > kolego najlepiej to jest ujadać na forum , zrób coś sensownego a nie tylko krytykujesz, albo nic nie robią albo zle piszą, szczekać jest najprościej.
                                                    No i przeczytaliśmy szczeknięcie.
                                                    Dla jednych polem do działania jest praca w zarządzie lub radzie./ za którą między innymi ja płacę i mam prawo ją oceniać/, dla innych jest obserwowanie z zewnątrz jak ta praca wygląda.
                                                    Merytoryczna krytyka może być pomocna w wykonywaniu tej pracy, nie ma co się gniewać i twierdzić,że zjadłem wszystkie rozumy. Może ktoś z zewnątrz widzi inaczej, może lepiej.
                                                    Krytyka może być również sensownym doradztwem.
                                                  • francik47 Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 18:57
                                                    tak masz racje, ale ty gościa depczesz nie oceniając zaangażowania i wyników jego pracy tylko styl pisania choć uważam ,że nie jest taki bardzo zły
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 19:31
                                                    Gość, czyli S. Fronc miał dopilnować z ramienia Spółdzielni usunięcia rur azbestowych ze zsypów i tego dokonał - tych niebezpiecznych rur już nie ma i to jest fakt bezsporny. A jego sprawozdanie na ten temat a właściwie jego forma i styl ma tu mało do rzeczy - jednym może się podobać innym nie, rzecz gustu.

                                                    Osobiście życzyłbym sobie, aby inne rzeczy poszły tak szybko jak usunięcie azbestu np. podjęcie działań mających na celu radykalne obniżenie opłat za podgrzanie wody w niektórych budynkach bo jest to jak najbardziej realne. Tylko, że do tego nie będzie chyba w RN nikogo tak jak do azbestu.
                                                  • francik47 Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 20:09
                                                    To postaraj się zainteresować tym tematem tego Fronca skoro piszesz ,Ze jest taki dobry w te klocki
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 20:52
                                                    Ok! Być może się mylę w ocenie wyników sprawozdania,/informacje czerpię wyłącznie z oficjalnych źródeł strony internetowej i wpisów na forum/ ale w dalszym ciągu uważam pomijając zaangażowanie i wykonaną pracę, że sprawozdanie w tej formie nie powinno znaleźć się na głównej stronie spółdzielni.
                                                    Dociekliwi mogli by go znaleźć jako załącznik do protokołu.
                                                    Chyba, że miało ono być formą promocji sprawozdającego. Jeżeli tak, to ta forma promocji przyniosła odwrotny skutek.
                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 21:21
                                                    franciku47, obniżenie opłat za podgrzanie wody w niektórych budynkach to zupełnie coś innego jak wywalenie azbestu z naszych domów!

                                                    Zatem nie jestem pewien, czy sukces w usunięciu azbestu i rola odegrana w tym przez S. Fronca przesądza automatycznie o tym, że jeśli "wcisnąć" mu to zadanie, to zakończy się spodziewanym sukcesem. Poza tym nie zapominaj, że S. Fronc jest członkiem RN zatem jego ustawowe i statutowe uprawnienia to kontrola i nadzór nad Zarządem tj. organem, który powinien jak najszybciej zrobić porządek z ciepłem.
                                                    Oprócz S. Fronca w RN jest jeszcze dwóch inżynierów i to oni według mnie powinni pochylić się nad problemem, który poruszam prawie od roku a nie znowu Fronc. No i czy po takich wpisach jak niektóre na tym forum pod jego adresem za azbest będzie jeszcze chciał narażać się na kolejne za ewentualne grzebanie w obniżeniu opłat za podgrzanie wody.

                                                    Swego czasu RN niby zobowiązała Zarząd do zajęcia się tę sprawą ale dla mnie jest dziwne, że nie podano tu terminu realizacji zadania. Może zwykle przeoczenie ale termin powinien być ustalony.
                                                  • zod_iak Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 04.03.15, 11:10
                                                    jaromir_gazy napisała: Poza tym nie zapominaj, że S. Fronc jest członkiem RN zatem jego ustawowe i statutowe uprawnienia to kontrola i nadzór nad Zarządem.
                                                    W przypadku spółdzielczości tzn. i naszej spółdzielni rzeczywistość jest dziwna, z minuty na minutę można być zamiast członkiem RN, członkiem zarządu lub odwrotnie.
                                                    Proszę nie traktować tego wyłącznie jako krytykę działań, przepisy na to pozwalają, ale coś jest nie tak aby być przełożonym samego siebie i podwładnym prawie jednocześnie,
                                                    wystarczy zmiana biurka lub stołu i dobra wola koleżanek i kolegów z rady.
                                                    Nawet przy najuczciwszych intencjach taki styl zarządzania budzi kłopotliwe i dwuznaczne spostrzeżenia.
                                                    Nie mam nic przeciwko temu, aby P.Fronc był członkiem zarządu, posiadał określony zakres obowiązków za który będzie wynagradzany i za który będzie odpowiadał, i będzie podlegał zapisom kodeksu pracy. Przeskakiwanie z fotela na fotel w trybie awaryjnym nie najlepiej świadczy o organizacji pracy w spółdzielni.

                                                  • jaromir_gazy Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 06.03.15, 21:12
                                                    Zajmujemy się chyba mało istotnymi z naszego punktu widzenia sprawami - zmiana biurek, decyzje nie dającej sobie z kontrolą i nadzorem nad Zarządem RN itp.

                                                    Skupmy się na konkretach a dokładniej na wyartykułowaniu naszych konkretnych żądań, za realizację których rozliczymy w czerwcu RN i Zarząd.
                                                  • jaromir_gazy Pani mecenas - to nie konkurs krasomówczy! 07.03.15, 10:22
                                                    Od prawie roku prowadzę ze Spółdzielnią (bo jest nowy, o wybitnych kwalifikacjach z finansów i rachunkowości Zarząd) korespondencję mającą na celu zwrócenie nam np. poprzez zaliczenie na poczet naszych przyszłych opłat na fundusz remontowy kwoty około 7 mln złotych, która powstała w ciągu ostatnich lat poprzez systematyczne, coroczne odprowadzanie z tego funduszu pewnych kwot po to, by finansować z tak zgromadzonych wolnych środków inwestycję Wiolinowy Pasaż.

                                                    Na moja prośbę, aby Spółdzielnia uprawdopodobniła poniższe swoje twierdzenie w jednym ze swoich pism: "Ponadto, w związku z Pana wątpliwościami co do zgodności z prawem czasowego przesunięcia wolnych środków mających pokrycie w funduszu zasobowym, zapewniamy iż działanie Spółdzielni poparte jest jednolitą doktryną prawa, która dokonując wykładni przepisów regulujących fundusz zasobowy stwierdza, iż wolne środki funduszu mogą być tymczasowo wydatkowane na cele związane z inwestycjami i remontami” poprzez przedstawienie mi jakichkolwiek materiałów i dowodów, w dniu 6 marca br. otrzymałem pismo Spółdzielni z takim czymś:

                                                    W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 4 lutego 2015r. uprzejmie informujemy, iż w kwestii przepisów regulujących fundusz zasobowy istnieje ugruntowana doktryna prawa, na którą składają się komentarze, tezy z piśmiennictwa i opinie prawne.
                                                    Wśród wskazanych powyżej należy wymienić, dla przykładu, następujące publikacje: Piotra Zakrzewskiego „Majątek Spółdzielni", Warszawa 2003r. Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Adam Stefaniak „Komentarz do Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych", LEX 2014, Krzysztof Dziewior „Kto zapłaci za docieplenie budynku" Rzeczpospolita 21.04.2008r.
                                                    Mamy nadzieję, iż powyższa odpowiedź w pełni Pana satysfakcjonuje oraz pozwoli na wyeliminowanie jakichkolwiek wątpliwości co do zgodności z prawem czasowego przesunięcia wolnych środków mających pokrycie w funduszu zasobowych Spółdzielni.


                                                    Kolejny raz Spółdzielnia próbuje zbyć mnie byle czym. A właściwie nasza znakomita prawniczka, która tak bezceremonialnie wmawiała nam na ostatnim walnym zgromadzenie, że nie można zmienić porządku obrad.
                                                    Na moją prośbę o wskazanie w posiadanej przeze mnie od lat książce Piotra Zakrzewskiego „Majątek Spółdzielni", Warszawa 2003r. Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis konkretnego zapisu dotyczącego problemu zasłoniła się niepamięcią, nawałem pracy itp. Znam dobrze treść wywodów autora odnośnie funduszu zasobowego i nie ma w nim żadnych rozważań dopuszczających to, co czyniła przez wiele lat Spółdzielnia Jary z naszymi wpłatami na fundusz remontowy.
                                                    Podobnie z artykułem Krzysztofa Dziewiora, który łatwo znaleźć w Internecie. Ale z tego działa nic nie wynika bo autorowi jedynie coś się zdaje w sprawie.
                                                    Pozostaje mi po sięgnięcie do pracy Adama Stefaniaka ale jestem raczej pewien, że i w niej nic się nie znajdzie na poparcie radosnej twórczości naszej Pani prawnik.

                                                    Na moje pytanie, czy rozumie dobrze, o co mi chodzi, nie raczyła odpowiedzieć. Jestem natomiast pewien, że nie przeczytała ze zrozumieniem wskazanych przeze mnie trzech wyroków, z których jednoznacznie wynika, że Spółdzielnie nie mogą dokonywać operacji podobnych do tych, jakie wykonywano latami naszym kosztem.
                                                    Przy prezentacji Pani radczyni gdy zaczynała pracę, poinformowano nas, że jest zwyciężczynią jakiegoś konkursu krasomówczego. Zwracam uwagę, że ten konkurs skończył się już dawno i na jej krasomówstwo w Spółdzielni nie na miejsca!
                                                  • zod_iak Re: Pani mecenas - to nie konkurs krasomówczy! 08.03.15, 18:56
                                                    Tylko patrzeć, jak w najbliższym czasie jaromir_gazy i inni członkowie będą otrzymywać pisma od zarządu lub rady ze stwierdzeniem,
                                                    że działanie Spółdzielni poparte jest jednolitą doktryną prawa, bez względu jak spółdzielnia działa.
                                                    Nie od dziś wiadomo,że spółdzielnia stara się dotrzymać wyłącznie 30 dniowego terminu odpowiedzi, natomiast kto napisał i co jest napisane to rzecz wtórna.
                                                    Tak teraz wygląda to otwarcie na kontakt z członkami.
                                                    Ja też dostałem pismo na firmowym papierze o treści, że rada nie jest kompetentna w danej sprawie choć jest to w jej zakresie działania, a w podpisie dwa nieczytelne bazgroły.
                                                  • jaromir_gazy Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 08:15
                                                    Zod_iaku, najlepszym komentarzem do Twojego wpisu o udzielaniu członkom Spółdzielni odpowiedzi będzie chyba poniższy fragment protokołu nr 13/2013 z posiedzenia plenarnego Rady Nadzorczej SMB „Jary" w dniu 03.10.2013 r, na którym obecni byli następujący członkowie tego organu: S. Fronc, C. Frendler-Bielicka, A. Bonifaciuk, W. Ogonowski, T. Remkowska, P. Rychcik, M. Sidorska, A. Studniarski, E. Leśniak, L. Łuczyński, W, Zawistowski, (nieobecny p. J. Bodasiński).

                                                    Następnie przewodniczący Rady Nadzorczej wygłosił oświadczenie, że obecna Rada Nadzorcza pracuje i będzie pracować w stylu, iż każdy dokument, który trafi do Rady, będzie szczegółowo analizowany. Rada będzie żądać wyjaśnień, dokumentów w każdym przypadku, gdy w trybie uchwały będzie podejmować decyzję, a w szczególnych przypadkach strategicznych będzie prowadzić konsultacje z mieszkańcami. Nie zdarzy się taka sytuacja, jaka zdarzyła się dla enklawy Cybisa, Dunikowskiego, Sosnowskiego, gdzie od kilku lat Zarząd, jak i również Rada Nadzorcza posiadała wiedzę o zamiarach dewelopera „Włodarzewska". Mieszkańcy dowiedzieli się o tym wszystkim, ale w ostatniej chwili, wtedy, kiedy praktycznie wszystkie klamki zapadły. Przypomniał wszystkim, że jako Rada reprezentują interesy członków, a nie Zarządu, ani pracowników Spółdzielni. Nie może dochodzić do takich rzeczy, że powołujemy się na poprzednie Walne Zgromadzenie. Sytuacje na rynku zmieniają się i w związku z tym wydaje się słuszne spotkanie i w jak najszybszym trybie zwołanie Walnego Zgromadzenia. Jednocześnie jako przewodniczący Rady zadeklarował, że Rada chce współpracować z Zarządem, ale współpracować konstruktywnie na zasadach partnerskich. Z-ca prezesa powiedział, że Zarząd też chce.

                                                    Może dlatego RN najwyraźniej wyrzuciła to oświadczenie ówczesnego przewodniczącego, W. Zawistowskiego, do kosza, bo nie ma go już w składzie rady i wobec tego powyższe oświadczenie nie obowiązuje już rady nadzorczej w obecnym składzie.

                                                    Jak wynika z kilku ostatnich odpowiedzi RN skierowanych do nas, ten organ po prawie dwóch latach funkcjonowania doszedł teraz do wniosku, że po prostu nie ma w swoich kompetencjach zajmowania się w naszym imieniu konkretnymi sprawami. I to jest powodem bezczynności RN a nie to, że nic nie chce robić bo to jest meczące, wymaga jakiegoś wysiłku itp.

                                                    Mam jednak nadzieję, że RN postąpi uczciwie i na najbliższym swoim posiedzeniu wyda jakiś komunikat jak zamierza działać w nowej sytuacji – stwierdzi publicznie, że jest organem pozbawionym bardzo wielu kompetencji i praktycznie nic nie mogącym dla nas uczynić. I postawi przy okazji „kropkę na i” w przedmiocie należnych członkom RN diet.
                                                  • zod_iak Re: Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 10:03
                                                    jaromir_gazy napisała: Mam jednak nadzieję, że RN postąpi uczciwie i na najbliższym swoim posiedzeniu wyda jakiś komunikat jak zamierza działać w nowej sytuacji – stwierdzi publicznie, że jest organem pozbawionym bardzo wielu kompetencji i praktycznie nic nie mogącym dla nas uczynić. I postawi przy okazji „kropkę na i” w przedmiocie należnych członkom RN diet.
                                                    Oj z tym komunikatem byłbym ostrożny.
                                                    Diety to łakoma rzecz zwłaszcza dla tych co nic nie robią bo nie mają, jak sami o sobie piszą, kompetencji i za podpis na liście biorą miesięcznie ponad tysiąc zł.
                                                    A przy okazji proszę zwrócić uwagę, że na 12 osób w radzie 9 osób pełniło lub pełni jakąś funkcje co wiąże się z wyższymi dietami, a do tego nie potrzeba mieć kompetencji.
                                                  • jaromir_gazy Re: Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 10:39
                                                    zod_iaku, nie bardzo rozumie, co chcesz powiedzieć w swoim ostatnim wpisie - czy to, że nie trzeba mieć kompetencji do pełnienia określonych funkcji w RN czy to, że nie trzeba mieć żadnych kompetencji do otrzymywania diet.

                                                    Bo ja uważam, że do jednego i drugiego trzeba mieć jak najbardziej określone kompetencje ale nie będę tego rozwijał bo jest to chyba oczywiste. Trzeba w końcu zacząć nazywać rzeczy po imieniu, tak, jak na to zasługują, przestać się nadal oszukiwać.
                                                  • zod_iak Re: Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 13:26
                                                    jaromir_gazy napisała: co chcesz powiedzieć w swoim ostatnim wpisie - czy to, że nie trzeba mieć kompetencji do pełnienia określonych funkcji w RN czy to, że nie trzeba mieć żadnych kompetencji do otrzymywania diet.
                                                    Odpowiadam: obecne osoby kandydując do RN twierdziły, że nie mają kompetencji, są niedoświadczone i nie mają wiedzy na temat spółdzielczości mieszkaniowej. To miało być atutem w ich działaniu i zmianą starego na nowe. Stare odeszło a nowego nie widać. pozostał brak kompetencji, buta i grubiaństwo - przykład: to forma i styl odpisywania na korespondencję członków,
                                                    A co do otrzymywania diet - wystarczy umieć się podpisać w odpowiednim miejscu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 16:00
                                                    Zod_iaku, gdzieś wyczytał, że obecni członkowie RN przedstawiali się jako nam jako nieudacznicy, nie mający podstawowej wiedzy z zakresu spółdzielczość, ekonomii i innych dziedzin bardzo ważnych w działalności spółdzielni mieszkaniowej?

                                                    Było chyba wręcz przeciwnie bo ja w trakcie ich autoprezentacji w czasie WZ w roku 2013 zwróciłem uwagę na takie ich umiejętności i cechy przemawiające za ich wyborem do RN:
                                                    - wyższe wykształcenie ekonomiczne
                                                    - zdolność skutecznej mobilizacji członków do walki o swoje prawa
                                                    - studia prawnicze i studia z zarządzania, uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych spółek publicznych
                                                    - doświadczenie w budownictwie, zdolność efektywnego wykorzystaniu pieniędzy członków
                                                    - dążenie do włączanie członków do działalności spółdzielni, poprawa wzajemnej komunikacji,
                                                    - wspólne podejmowanie decyzji z mieszkańcami dla ich dobra
                                                    - nadzór nad przygotowaniem i przebiegiem inwestycji Wiolinowy Pasaż
                                                    - edukacja mieszkańców ws gruntów, organizowanie spotkań w celu budowania świadomości w tej dziedzinie
                                                    - doświadczenie w zarządzaniu nieruchomościami, wiedza jak najbardziej efektywnie zagospodarować wolne środki
                                                    - dążenie do jawności informacji, umiejętność kontroli wydatkowania pieniędzy
                                                    - wyższe studia inżynierskie, podyplomowe studia zarządzania nieruchomościami, licencję zarządcy nieruchomości.
                                                    - znajomość spółdzielczości, studia podyplomowe z ekonomii, znajomość wykrywania prób defraudacji
                                                  • zod_iak Re: Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 18:59
                                                    jaromir-gazy nie zmieniaj moich słów, powtarzam to co napisałem: obecne osoby kandydując do RN twierdziły, że nie mają kompetencji, są niedoświadczone i nie mają wiedzy na temat spółdzielczości mieszkaniowej.Takie odniosłem wrażenie podczas rozmów z nimi przed wyborami.
                                                    A o ich " doświadczeniu " mówiła jedna z działaczek spółdzielczych na Walnym w 2014 roku, zresztą wiele ciekawostek można znaleźć w protokóle z tego zebrania: były płomienne przemówienia, bukiety kwiatów i były zapewnienia,że będzie lepiej.
                                                  • jaromir_gazy Re: Brak odpowiednich kompetencji. 09.03.15, 19:24
                                                    zod_iaku, jeśli rzeczywiście jest prawdą co piszesz tj. że obecni członkowie RN kandydując do niej w rozmowach z Tobą twierdziły, że nie mają kompetencji, są niedoświadczone i nie mają wiedzy na temat spółdzielczości mieszkaniowej to mogę jedynie wyrazić zdziwienie, że nie zarzuciłeś im na WZ w 2013r. co najmniej jakiegoś rozdwojenia jaźni!
                                                    Zastanawiam się, kiedy wobec tego mówiły prawdę: w rozmowach z Toba przed WZ czy na WZ. Ale prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy.

                                                    Nie wiem, o jaka działaczkę chodzi, która na WZ w 2014r. mówiła o „doświadczeniu” obecnych członków RN – będę musiał sięgnąć do protokołu z tego WZ.
                                                    To ja wręczałem te bukiety kwiatów mając rzeczywiście nadzieję, że będzie lepiej. Jak widać, dałem się nabrać na, jak piszesz, płomienne przemówienia i zapewnienia, że będzie lepiej. W każdym razie staram się wyciągnąć wnioski ze swoich błędów.
                                                  • jaromir_gazy Święta prawda! 11.03.15, 07:58
                                                    W związku z toczoną ostatnio w tym wątku intensywną wymianą poglądów na temat wzajemnych relacji Rada Nadzorcza - Zarząd, przytaczam związane z tym bardzo celne stwierdzenie (niestety, nie wiem czyje), które sobie zapisałem:

                                                    - wiele osób niesłusznie za wszystko obwinia członków zarządu, zapominając, że to RN (większość w RN) legitymizuje poczynania zarządu, nadzoruje i rozlicza zarząd, przyznaje premie, itd; tak więc robią to nasi sąsiedzi, a nie jakieś obce osoby!

                                                    Po moich ostatnich kontaktach z RN coraz bardziej uświadamiam sobie trafność przytoczonego stwierdzenia!
                                                  • zod_iak Re: Święta prawda! 11.03.15, 14:08
                                                    jaromir_gazy napisała: - wiele osób niesłusznie za wszystko obwinia członków zarządu, zapominając, że to RN (większość w RN) legitymizuje poczynania zarządu, nadzoruje i rozlicza zarząd, przyznaje premie, itd; tak więc robią to nasi sąsiedzi, a nie jakieś obce osoby!
                                                    Ja bym jeszcze dopisał, że to Rada zarządza Zarządem ,nie biorąc za to zarządzanie żadnej odpowiedzialności gdyż, jak sama pisze do nas, nie jest kompetentna lub jak kto woli nie leży to w jej kompetencji.
                                                    Zarząd boi się wychylić, bo to Rada przyznaje /nagradza/ Zarządowi co kwartał po kilkanaście tyś. zł.
                                                    Dobrym sąsiadem jest się przed walnym wyborczym i w jego trakcie do momentu wyborów.
                                                  • jaromir_gazy Re: Święta prawda! 12.03.15, 11:27
                                                    Właściwie to należy zapisać RN na plus, że zechciała się publicznie przyznać do niekompetencji.
                                                    Może to nie był jednak lapsus czy wpadka ale uczciwe postawienie sprawy.
                                                  • zod_iak Re: Święta prawda! 12.03.15, 13:21
                                                    jaromir_gazy napisała:
                                                    Właściwie to należy zapisać RN na plus, że zechciała się publicznie przyznać do niekompetencji.
                                                    Może to nie był jednak lapsus czy wpadka ale uczciwe postawienie sprawy.
                                                    Tylko dlaczego przyznali się do braku kompetencji po ich wybraniu?
                                                    A jeżeli chodzi o uczciwość, to robili wszystko aby być, żeby mieć.
                                                  • jaromir_gazy No, no! 13.03.15, 08:34
                                                    W dniu wczorajszym, na posiedzeniu RN, usłyszeliśmy z ust prezesa Zarządu, Piotra Mality, że ze względu na nadzwyczajne osiągnięcia finansowe Spółdzielni w postaci zgromadzenia około 24 mln złotych, Zarząd zamierza znaczną ich część przeznaczyć na zmniejszenie opłat wnoszonych przez członków do Spółdzielni.

                                                    Po tym wystąpienie pozwoliłem sobie kolejny raz uświadomić Zarządowi i członkom RN, że spółdzielnie mieszkaniowa nie są instytucjami do pomnażania środków finansowych i jeśli takie stale rosną, to spółdzielnie działają niezgodnie z obowiązującym prawem. Bo przecież spółdzielnie mieszkaniowe, jak wiemy, działają bezwynikowo.

                                                    Jedyną możliwością pomnażania środków w spółdzielniach mieszkaniowych jest praktycznie tzw. działalność gospodarcza i nie sądzę, żeby w spółdzielni Jary w ubiegłym roku nastąpił jakiś nadzwyczajny wzrost przychodów z tej dziedziny działalności.
                                                    Jakim cudem zebrało się aż 24 mln złotych gotówki przy planowanych na rok 2014 przychodach w wysokości około 51 mln złotych czyli prawie połowa tej sumy, to bardzo ciekawa zagadka.

                                                    Moim zdaniem, ten rewelacyjny wynik jest skutkiem zawyżonych zaliczek, głównie za media oraz wieloletniego ściągania z nas niezgodnie z prawem haraczu na zwrot tzw. pożyczki wewnętrznej – „zebrała” tego szanowna Spółdzielnia na koniec 2014 r. prawie 7 mln złotych!

                                                    Pozostałość z zaliczek za media trzeba bezwzględnie zwrócić członkom, wspomnianą „pożyczkę wewnętrzną” też, zatem do zasilenia naszych opłat eksploatacyjnych i funduszu remontowego pozostanie dużo mniej niż owe 24 mln złotych.

                                                    Bez szczegółowego wnikania w rzeczywiste powody zasygnalizowanego zamiaru obniżenia naszych opłat, krok ten należy uznać niewątpliwie za idący w dobrym kierunku. Może przyczyniły się do tego moje wieloletnie nalegania na zwrot członkom wspomnianej „pożyczki wewnętrznej”. W każdym razie zapowiedziane działania z naszego punktu widzenia są znacznie korzystniejsze niż topienie wolnych środków w inwestycji Wiolinowy Pasaż. Oby zostały one zrealizowane i to szybko, oby nie były to kolejne obiecanki przed walnym zgromadzeniem.

                                                    Inna, ciekawa informacja, to zapowiedź wydawania obiecanego od dawna Biuletynu. Oby nie była to jedynie tuba propagandowa Zarządu i RN, jak to ma miejsce w większości spółdzielni. Taki Biuletyn mógłby być dobrym forum do podjęcia dyskusji na tematy spółdzielcze, co zaproponowała nasza Sąsiadka, p. Elżbieta Zalewska, w ostatniej Passie. Zachęcam bardzo do przestudiowanie tego artykułu - Majstrują w naszym domu, co my na to?
                                                  • jaromir_gazy Co się ukrywa przed nami? 14.03.15, 20:14
                                                    Na ostatnim posiedzenie RN wyraźnie niektórym członkom tego organu i Zarządu nie odpowiadało przedyskutowanie nowej umowy z inwestorem zastępczym. Niby jakieś tajemnice handlowe, przy omawianiu których nie powinni być członkowie Spółdzielni. A których to pieniądze mają być w tę inwestycję wpompowane.

                                                    Gdy w Wolnych wnioskach członek RN, p. Stanisław Fronc, zaczął mówić o jakiś nieprawidłowościach związanych jego zdaniem z tą umową, po początkowym zaskoczeniu zrobiło się dość nerwowo a przewodnicząca RN szybko odebrała mu głos i poprosiła gości o opuszczenie sali. Co było potem, na razie nie wiadomo. Zastanawiam się, czy w ogóle się dowiemy. Może będzie coś w Biuletynie.

                                                    Jest chyba coś dziwnego z inwestycją Wiolinowy Pasaż, podobno Spółdzielnia sama wystąpiła o zawieszenia starań o uzyskanie pozwolenia na budowę przez jakąś obstrukcję władz miasta. Pewnie wkrótce dowiemy się od orła z RN, że to znowu przeze mnie.
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 15.03.15, 12:21
                                                    No,no, ostatnie wpisy jaromir_gazy na temat RN oraz tekst p. Zalewskiej w Passie nasuwają przypuszczenia o nieśmiało powstającej z byłych adoratorów, formacji przeciwko Radzie Nadzorczej.
                                                    jaromir_gazy napisała w jednym z wątków na forum Ursynowa:
                                                    Wreszcie ukazała się w PASSIE długo oczekiwana przeze mnie chyba reakcja zwykłego członka spółdzielni mieszkaniowej, p. Elżbiety Zalewskiej ze spółdzielni Jary,
                                                    Jeżeli to Ta Pani Elżbieta, to nie jest to taki zwykły członek spółdzielni. Była wysokiej rangi pracownikiem etatowym spółdzielni, działaczką solidarności, była radną Ursynowa, jest przeciwniczką tego co było i jest oraz aktywną uczestniczką każdego Walnego.Teraz weszła na niwę delikatnej krytyki i sondażowej publicystyki.
                                                    Zwykły członek to taki co płaci czynsz i klnie, że tak dużo.
                                                    Natomiast co do poczynań RN i Zarządu, to z "opowiadań" jaromir_gazy daje się wyczuć wzrost gorączki przed Walnym.
                                                    Wspomniane przez jaromir_gazy te 24 mln. do rozdania, to nic innego jak zarobiona kasa przed laty a nie obecne działania, chyba że Zarząd grał przez ostatni rok naszymi pieniędzmi w lotto lub inne hazardowe zabawy i wygrał nie przyznając się.
                                                    Ale niepokoją różne tajemnicze i zakulisowe działania przy inwestycji WP.
                                                    Jak pisze jaromir_gazy, wypraszanie ludzi z sali obrad , to nie tylko brak kompetencji, ale przede wszystkim buta grubiaństwo i .... można by wiele o takim traktowaniu członków pisać.
                                                    Nawet gdyby ten temat był objęty jakąś tajemnicą, to po co zaczynać nieprzemyślaną dyskusję.
                                                    A miało być tak otwarcie, lepiej, nowocześniej, i z uśmiechem.
                                                    Pozostał tylko nieszczery uśmiech decydentów.
                                                    A domofon jak nie działał, tak nie działa.
                                                  • stanter Re: Co się ukrywa przed nami? 15.03.15, 13:45
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Jest chyba coś dziwnego z inwestycją Wiolinowy Pasaż, podobno Spółdzielnia sama
                                                    > wystąpiła o zawieszenia starań o uzyskanie pozwolenia na budowę przez jakąś o
                                                    > bstrukcję władz miasta. Pewnie wkrótce dowiemy się od orła z RN, że to znowu p
                                                    > rzeze mnie.

                                                    To faktycznie dziwne, zresztą jak cała ta inwestycja, która nie wiadomo jest dla kogo, a na pewnie nie dla członków. Oddali się perspektywa wypłacenia sobie premii z zysku na tej inwestycji, ale myslę, że i tak dopną swego. Wcześniej czy później.
                                                  • jaromir_gazy Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 07:17
                                                    Zod_iaku, jak domofon nie działa, to trzeba to zgłosić komu trzeba, nasze stare domofony nie mają funkcji powiadamiania, że coś im dolega.

                                                    Nie wiem, czy powstaje jakaś formacja przed WZ ale moim zdaniem niektórzy członkowie bacznie przyglądają się poczynaniom Zarządu i RN, zwłaszcza dotrzymywaniu złożonych przyrzeczeń. Bo nie po to były zmiany aby dalej było tak samo jak przedtem. Minęło już wystarczająco długo czasu aby ruchy w dobrym kierunku były wyraźnie widoczne.

                                                    Nie wnikam, kto kiedyś kim był – ważne jest, aby miał szeroko otwarte oczy i szybko zwracał uwagę na wszelki nieprawidłowości – te stare ale i te nowe, które, niestety, ale się pojawiają. Dobrze, że p. Elżbieta Zalewska poruszyła ważne dla nas sprawy natury ogólnej a więc obowiązującego nas prawa. Tu nie mamy wiele do powiedzenia, osobiście wolałbym, aby trochę baczniej przyglądała się naszym wewnętrznym, jarowskim problemom, bo ich rozwiązanie zależy tylko od nas a nie od kogoś z zewnątrz. Bo coraz wyraźniej widać, że obecna RN a właściwie kilku jej członków trafiło do tego organu przez pomyłkę o czym świadczy ich stosunek do zgłaszanych im przez nas spraw.

                                                    Co do dużej ilości wolnych środków – trochę informacja na wyrost, sporo trzeba będzie zwrócić członkom. Obecne organy spółdzielni tak jak poprzednie, błędnie uważają, że im tych środków więcej, tym lepsza spółdzielnia mieszkaniowa. A jest dokładnie odwrotnie! Aż dziw, że prezes Zarządu, guru od finansów i rachunkowości, chyba jednak tego nie czuje. Ale zobaczymy, czy tym razem dotrzyma słowa i część z tych środków zostanie zużyta na zmniejszenie naszych comiesięcznych opłat. I to znaczne, jak zapewniał na ostatnim posiedzeniu RN.

                                                    Co do sposobu potraktowania nas na ostatnim posiedzeniu RN – to też argument, że RN nie daje sobie rady. A co do meritum spraw z inwestycją WP – wcześniej czy później fakty wyjdą na jaw, im później, tym, zapewne bardziej uderzy to w RN i Zarząd. Osobiście bardzo obawiam się, aby sprawy WP nie odsunęły na dalszy plan spraw dotyczących nas wszystkich, takich jak domofony, opłaty za ciepło czy przyrzeczonej nam poprawy komunikacji między nami a organami Spółdzielni. Bo to z jej braku bierze się bardzo wiele naszych obecnych problemów.
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 09:37
                                                    My tu sobie gadu, gadu, dyrdymały opowiadamy,
                                                    A domofon jak nie działał , tak nie działa.
                                                  • jaromir_gazy Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 10:15
                                                    zod_iaku, może pewne rzeczy są dla Ciebie dyrdymałami, ale właśnie z nich biorą się takie problemy, jak niedziałanie Twojego domofonu.

                                                    Właśnie dla Zarządu i RN wiele naszych problemów jest dyrdymałami w porównaniu z taką sprawą jak inwestycja Wiolinowy Pasaż! Tam właśnie kieruje się całą uwagę i siły Spółdzielni zamiast załatwić szybko i skutecznie tak banalną sprawę jak uszkodzony domofon w Twoim budynku.

                                                    Jeśli jest od tygodni problem z Twoim domofonem to co mówić o takiej sprawie jak kolosalne różnice miedzy poszczególnymi budynkami w opłatach za podgrzanie wody. I jeszcze jeśli do tego orzeł z RN uznał, że tu nic nie trzeba zmieniać, bo obecne rozwiązania służą dobrze ochronie interesów tzw. biednych członków! Widać, że nasłuchał się bardzo dużo o tzw. solidaryźmie spółdzielczym.
                                                  • stanter Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 13:35
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Właśnie dla Zarządu i RN wiele naszych problemów jest dyrdymałami w porównaniu
                                                    > z taką sprawą jak inwestycja Wiolinowy Pasaż! Tam właśnie kieruje się całą uwag
                                                    > ę i siły Spółdzielni zamiast załatwić szybko i skutecznie tak banalną sprawę ja
                                                    > k uszkodzony domofon w Twoim budynku.

                                                    Tak przejrzałem sobie znowu papiery dotyczące tej inwestycji. Nie podaję dokładnej kwoty, ale dla mieszkania o powierzchni 40m2 koszt m2 jest bardzo, bardzo bliski cenie 8.000 za m2. Wraz ze wzrostem metrażu ta cena troszke spadnie, dlatego że zakup garażu jest obowiązkowy i jego koszt trzeba sobie doliczyć do każdego m2, ale niewiele spadnie. Akurat z tym obligatoryjnym garażem to nie jest zły pomysł, być może mieszkańcy okolicznych budynków dali taki wymóg, ponieważ już teraz brakuje tam miejsc postojowych i trudno, żeby pogorszył się im komfort życia przez nową inwestycję. Koszt jest jednak kosztem i garaż trzeba kupić.
                                                    Obserwując warszawskie trendy cenowe, a zwłaszcza okoliczne, niech ktoś mi teraz powie, że to "niezwykle" atrakcyjna cena za dziurę w ziemi, a nawet jej brak. Zwłaszcza dla członków. Skoro mogę za znacznie mniej kupić sobie od ręki gdzie indziej coś co widzę i w równie dobrej lokalizacji, to odnoszę wrażenie, że ktoś traktuje mnie jak idiotę. Ot takie, luźne przemyślenia.
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 14:08
                                                    No właśnie czytając o tych zwykłych członkach, biednych członkach i innych członkach, zamiast na ekran monitora spojrzałem przez okno, a tam wiosna.
                                                    Lada moment psie kupy przykryje zielona trawka, zakwitną forsycje, stokrotki i fiołki. Szpalery pokryją się zielonym listowiem, będziemy wdychać zapach bzu. Kto będzie pamiętał o zepsutym domofonie czy różnicy w podgrzewaniu wody i co. albo innych azbestach i dyrdymałach, zwłaszcza że nie było zimy.
                                                    Oszczędności powinny być kolosalne, może to są właśnie te 24 mln. do nie rozdania a oddania nam za nadpłatę zaliczek.

                                                    Jeżeli natomiast nie podoba się niektórym RN, to nic prostszego jak zebrać co najmniej 10 podpisów, złożyć wniosek na walne o odwołanie członków rady i prowadzić kampanię odwoławczą. Można przy tym korzystać ze wzorców obecnej kampanii prezydenckiej i nawzajem się opluwać.
                                                    Pamiętać jednak należy o kilku sprawach:
                                                    po pierwsze kogo i za co odwołać?
                                                    po drugie, żeby odwołać musi być większość 2/3 czyli 75% głosów za odwołaniem
                                                    po trzecie trzeba mieć kandydatów na ewentualne miejsce odwołanych i pewność, że nowi będą lepsi, ha,ha,ha!!!!
                                                    można by pisać po czwarte, piąte i ente. tylko po co?
                                                    A więc do dzieła.
                                                    Ja idę łykać wiosenne promyki słońca.
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 19:32
                                                    przepraszam za pomyłkę 2/3 to nie 75% a 66.6%
                                                  • jaromir_gazy Re: Co się ukrywa przed nami? 16.03.15, 20:58
                                                    66,6% to nieco mniej niż 75% ale i tak dość trudne do uzyskania.
                                                    Niemniej trzeba próbować, bo nie można tolerować w RN członków, którzy coraz częściej dają przykłady arogancji, braku merytorycznej wiedzy i do tego przekazujących nam nieprawdziwe informacje.
                                                  • francik47 Re: Co się ukrywa przed nami? 18.03.15, 12:10
                                                    Nie masz lepszego tematu jak domofon frajerze to napisz o braku trawy na trawnikach
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 18.03.15, 13:34
                                                    Froncika zdenerwował popsuty domofon, widocznie biega po osiedlu i nie może go znaleźć.
                                                    Fronciku nie szukaj, domofon to zwykła ściema.
                                                  • maszynastraszyna Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 07:37
                                                    Pan Gazy... Pięć kadencji w Radzie Nadzorczej. Wyjątkowo wiarygodny "obrońca" spółdzielców
                                                  • maszynastraszyna Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 08:05
                                                    Trawę pomalować.
                                                  • francik47 Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 08:38
                                                    nie nie szukam, te domofony mnie nie obchodzą, to wasz ból, tylko 2 osoby zakompleksione nic nie mające do roboty szukają dziury w całym ale piszcie sobie co chcecie zachowujecie się jak para zaprzyjażnionych gejów. Miłej korespondencji
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 09:18
                                                    oj, francik, francik, słoma z butów wychodzi, skąd się wziąłeś na Ursynowie?
                                                  • maszynastraszyna Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 10:13
                                                    Słoma powiadasz?
                                                  • maszynastraszyna Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 10:25
                                                    zod_diak z sidorowa. Dwie kadencje w radzie z byłym prezesem. Polecam obrońcę spółdzielców.

                                                    Mistrz swiata!
                                                  • francik47 Re: Co się ukrywa przed nami? 21.03.15, 16:01
                                                    już dawno mnie niema na Ursynowie ,bo mi nie odpowiadają tacy jak ty sąsiedzi, wolę mieć jak ty to ujmujesz słomę w butach niż sieczkę jaki ty w głowie
                                                  • stanter Re: Co się ukrywa przed nami? 23.03.15, 13:39
                                                    francik47 napisał(a):

                                                    > już dawno mnie niema na Ursynowie ,bo mi nie odpowiadają tacy jak ty sąsiedzi,
                                                    > wolę mieć jak ty to ujmujesz słomę w butach niż sieczkę jaki ty w głowie


                                                    Może to i dobrze, tylko że wątek ten dotyczy Ursynowa. Nie zauważyłeś? Jesteś w ogóle z Warszawy? Sadząc po rozeznaniu topograficznym..
                                                  • jaromir_gazy Re: Co się ukrywa przed nami? 24.03.15, 09:14
                                                    Pojawił się ostatnio jakiś nowy uczestnik naszych dyskusji o nicku maszynastraszyna ale jak wynika z jego dotychczasowych wpisów, niezbyt rozgarnięty koleś! Bo co ma ilość kadencji kogoś z nas w RN do tego, czy był czy nie był „obrońcą” spółdzielców? Żeby komuś przypisać takie określenie, trzeba by prześledzić prace danej osoby w tym organie ale wydaje się, że to przerasta możliwości umysłowe naszego maszynastraszyna!

                                                    Jakoś ten nowy komentator nie kwapi się, żeby dokładniej przyjrzeć się wyjątkowej nieudolności niektórych członków obecnej RN, co przyznaje ona sama w odpowiedziach na nasze pisma kierowane ostatnio do RN. Coraz wyraźniej widać, że zasiadanie kilku członków w obecnej RN jest totalnym nieporozumieniem. Bo wszystko wskazuje na to, że znaleźli się w obecnej RN tylko w wyniku sprytnego wprowadzenia uczestników Walnego Zgromadzenia w roku 2013 celowo w błąd.

                                                    Obecna RN nie potrafi zmierzyć się z elementarnymi, codziennymi problemami spółdzielni mieszkaniowej. Zajmuje się wszystkim tylko nie tym, do czego jest powołana zgodnie z ustawami i statutem.
                                                  • jaromir_gazy Re: Co się ukrywa przed nami? 25.03.15, 08:32
                                                    Wczoraj dotarła do mnie wiadomość, że sprawa inwestycji Wiolinowy Pasaż była dość dlugo dyskutowania na ostatnim posiedzeniu Komisji Architektury w radzie dzielnicy.

                                                    Czy ktoś zna jakieś bliższe szczegóły tego wydarzenia. Bo trudno sobie wyobrazić sytuację, że część członków spółdzielni chodzi koło sprawy a zdecydowana ich większość nie wie, o co chodzi. Interesuje mnie zwłaszcza, co na ten temat wie Zarząd i Rada Nadzorcza a w szczególności orzeł z tej ostatniej, który obiecywał nam zajmować się sprawą. Chociaż, jeśli będzie to robił tak, jak z głośną od roku sprawą opłat za podgrzanie wody, to okaże się to kolejną ściemą z jego strony.

                                                    Przy okazji - podobno odszedł ze Spółdzielni G. Stawicki, odpowiedzialny do tej pory za sprawy związane z ciepłem - ciekaw jestem, co się teraz zmieni w sprawie i kto będzie teraz przygotowywał pisma w tej sprawie, które tak beztrosko podpisywali do tej pory członkowie obecnego Zarządu.
                                                  • zod_iak Re: Co się ukrywa przed nami? 25.03.15, 14:40
                                                    jaromir_gazy napisała: na temat inwestycji Wiolinowy Pasaż:. Bo trudno sobie wyobrazić sytuację, że część członków spółdzielni chodzi koło sprawy a zdecydowana ich większość nie wie, o co chodzi. Przypomina mi to wydarzenia sprzed lat, kiedy część członków tak skutecznie chodziło koło sprawy gruntów na Cybisa, by nie dostały się w posiadanie spółdzielni aż zakręciła się koło sprawy Włodarzewska i uzyskała te grunty. Efekt wiadomy!
                                                    Podobnie może być z inwestycją Wiolinowy Pasaż.
                                                    Wszystkie działania opóźniające otrzymanie zezwolenia na budowę i rozpoczęcie inwestycji, działają na szkodę spółdzielni czyli nas wszystkich.
                                                    Należy pamiętać o tym, ze są to grunty oddane w dzierżawę - co prawda wieczystą ale nie są własnością spółdzielni.
                                                    Różne rzeczy są możliwe na świecie a zwłaszcza w naszym kraju, tym bardziej w stolicy. Ten teren może nie być nasz i kto inny wybuduje swój Wiolinowy Pasaż.
                                                    Powinni o tym pamiętać przeciwnicy inwestycji i ci którzy uważają się za fachowców i specjalistów inwestycyjnych.
                                                    Popsuć sprawę można szybko i łatwo, tylko nie będzie odpowiedzialnych za stracone nasze pieniądze.
                                                  • jaromir_gazy Na wariackich papierach? 26.03.15, 08:12
                                                    Zod_iaku, nie siej zamętu, bo zdaje się, że nie odpowiada prawdzie, że to sami członkowie spółdzielni z rejonu Cybisa doprowadzili do wejścia Włodarzewskiej na działkę między szkołą i przedszkolem, domami przy Dunikowskiego 6 i 8 oraz Sosnowskiego 1 i 3. Bo to Spółdzielnia przez wiele lat nic praktycznie nie robiła, aby zagospodarować ten teren i skoro nie zrealizowano celu wywłaszczenia, grunt zgodnie z prawem wrócił do poprzedniego właściciela. Najlepiej zwalać wszystko na rzekomo „głupich” członków a nie na nieudolne zarządy i RN Spółdzielni.

                                                    Podobnie jest chyba z inwestycją WP – zamiast posłuchać głosów przestrogi z grona członków, którzy mają nieco większą wiedzę merytoryczną niż członkowie kolejnych Zarządów i RN, nie zrobiono tego i stad jakieś chyba zawirowania w uzyskaniu pozwolenia na budowę. Dochodzą do tego niejasności w związku z aneksem do umowy z inwestorem zastępczym, nad którymi członkowie obecnej RN przeszli do porządku dziennego bo tak należy odebrać ich milczenie (w każdym razie oficjalne) wobec zastrzeżeń Stanisława Frąca, członka RN i przejściowo Zarządu – zgłoszonych przeszło miesiąc temu w jego sprawozdaniu z działalności w Zarządzie Spółdzielni.
                                                    Członkowie Spółdzielni z budynków w otoczeniu przyszłej inwestycji WP mają jak najbardziej prawo do wyrażania swoich opinii w tej sprawie i znowu, gdy było się na to głuchym, wyszło, jak wyszło to jest jakieś obecne problemy z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

                                                    Lepiej teraz na zimne dmuchać niż za dwa lata znaleźć się w sytuacji spółdzielni Śródmieście z Warszawy, której konta zajęli komornicy a członkom obniżono parametry dostarczanego ciepła, bo spółdzielnia nie płaci za nie. Możesz sam poczytać tu: www.facebook.com/st.naszaspoldzielnia?sk=timeline

                                                    Zechciej nam jako gorący zwolennik inwestycji WP wytłumaczyć łopatologicznie, jakie to wszyscy odniesiemy korzyści z inwestycji WP. Ja dowiedziałem się od znajomych z Imielina stawianego nam za wzór spółdzielni permanentnie budującej i odnoszącej jakieś korzyści, że nie przekładają się one w żaden sposób na zmniejszenie comiesięcznych opłat poszczególnych członków tej spółdzielni. Co nam się już teraz obiecuje. No i zapowiada inwestowanie naszych środków (niby tylko przejściowe) w inwestycję WP w sytuacji, gdy brak nam pieniędzy na bardzo ważne i czekające latami prace w coraz starszych naszych zasobach. Jestem przekonany, ze to nie przejdzie bo spółdzielnia jest dla nas, 6500 członków, a nie dla garstki przyszłych mieszkańców WP. Niech przyniosą do Spółdzielni całe pieniądze konieczne dla realizacji inwestycji WP przed jej rozpoczęciem. I niech jej realizacji towarzyszy uwzględnienie wszystkich sensownych postulatów mieszkańców budynków sąsiadujących z tą inwestycją .
                                                  • zod_iak Re: Na wariackich papierach? 26.03.15, 10:17
                                                    jaromir_gazy napisała: Bo to Spółdzielnia przez wiele lat nic praktycznie nie robiła, aby zagospodarować ten teren i skoro nie zrealizowano celu wywłaszczenia, grunt zgodnie z prawem wrócił do poprzedniego właściciela.
                                                    Spółdzielnia nic nie robiła, bo wszelkie próby zagospodarowania, o ile pamiętam, były torpedowane przez grupę mieszkańców. Woleli Oni zasraną łączkę zamiast krzewów i mini parku.
                                                    Innym marzył się tam basen albo korty.
                                                    Jeżeli chodzi o inwestycję, to moja opinia na ten temat była i jest niezmienna. Zamiast pakować forsę w kapitalne remonty "zabytkowych" blaszaków, należy postawić tam nowe domy.
                                                    Niestety pseudo spółdzielcy przekabacili wielu z nas i zaczął się cyrk, począwszy od zmiany koncepcji na spółdzielczą poprzez nie wiadomo jakie protesty. To wszystko oddala rozpoczęcie tej budowy i generuje straty.
                                                    Najgorsze w tym wszystkim to zaangażowanie ludzi nie kompetentnych, bez doświadczenia inwestycyjnego i ekonomicznego. Przyjęto zasadę kto głośniej krzyczy, ten ma rację. Czas pokaże po czyjej stronie była racja.
                                                  • jaromir_gazy Re: Na wariackich papierach? 26.03.15, 10:29
                                                    zod_iaku, znowu unikasz konkretów!

                                                    Widzę, że jednak jesteś zwolennikiem budowy na wariackich papierach, przy istnieniu potencjalnych zagrożeń dla nas. Dopiero to wygeneruje straty, które będziemy musieli pokrywać wszyscy! Chcesz byle szybciej zacząć, niezależnie od jakichkolwiek przeciwwskazań itp.

                                                    Jakoś nie chcesz wskazać tych ludzi niekompetentnych, wolisz operować nadal pustymi hasłami, pod które można podłożyć praktycznie wszystko. No i gdzie te korzyści dla nas?
                                                  • zod_iak Re: Na wariackich papierach? 26.03.15, 12:08
                                                    jaromir_gazy napisała:> Widzę, że jednak jesteś zwolennikiem budowy na wariackich papierach, przy istnieniu potencjalnych zagrożeń dla nas.
                                                    Nikt nie da zgody na budowę na podstawie "wariackich papierów" nawet w stolicy obowiązują jakieś przepisy, a jeżeli, jak czytam, spółdzielnia wystąpiła o zezwolenie na budowę, to wypełniła wszelkie ku temu kryteria - chyba, że....?
                                                    Co do finansowania inwestycji już pisałem wcześniej, tylko niekompetentne osoby twierdzą, że można zacząć budowę bez pieniędzy. Żeby zjeść kromkę chleba i czuć się najedzonym, trzeba najpierw zapłacić za bochenek.
                                                    jaromir_gazy napisała: Jakoś nie chcesz wskazać tych ludzi niekompetentnych, wolisz operować nadal pustymi hasłami, pod które można podłożyć praktycznie wszystko.
                                                    Spółdzielnię znam z oficjalnych materiałów do których ma dostęp każdy z członków posiadających internet, Nie spodziewaj się, że będę wymieniał nazwiska dyletantów i niekompetentnych tym bardziej, że moje subiektywne stanowisko jest o problemach a nie o osobach.
                                                  • stanter Re: Na wariackich papierach? WP 26.03.15, 20:34
                                                    Ja nic nie mam przeciwko WP. Tylko po raz któryś pytam, dla kogo ona jest. Bo na pewno nie dla członków. A to podważa sens istnienia spółdzielni jako takiej. A wiem jak to wyglądało u moich znajomych. A nieruchomość po operacie wyszła bardzo drogo. A sam fakt, że spółdzielnia nie zrobiła swojego świadczy o pośpiechu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Na wariackich papierach? WP 27.03.15, 10:54
                                                    Stanterze, niestety, wszystko wskazuje na to, że na tym forum nie uzyskasz odpowiedzi na swoje pytania odnośnie inwestycji WP. Nie jest ważna oficjalnie ustalona dla niej na WZ formuła realizacji – spółdzielcza czy deweloperska ale ta faktyczna i raczej trudno w obliczu podanych cen uznać ją za spółdzielczą.

                                                    Dziwi mnie takie podejście do tego Zarządu a zwłaszcza RN bo przecież już za niecałe 3 miesiące będziemy decydować o sposobie finansowania tej inwestycji. Jest nadal bardzo wiele niejasności i nie wyobrażam sobie, aby bez ich wyjaśnienia już teraz sensownie głosować. Może w zapowiadanym biuletynie coś będzie na ten temat. Ale moim zdaniem, może to być za późno i ktoś będzie po WZ bardzo rozczarowany.
                                                  • jaromir_gazy Ciekawe, jak to się skończy? 27.03.15, 21:21
                                                    Na stronie Spółdzielni znalazła się dziś bardzo ciekawa informacja o przystąpieniu do negocjacji układu zbiorowego ze związkami zawodowymi z takim fragmentem:

                                                    Jako Prezes Zarządu „naszej” Spółdzielni jestem zmuszony zadać pytanie czy
                                                    słusznym i sprawiedliwym dla mieszkańców osiedla „Jary” jest fakt, iż co pięć lat
                                                    pracownikom SMB „Jary” płaci się nagrody jubileuszowe, a na koniec pracy
                                                    zawodowej odprawy emerytalne w wysokości do 450% miesięcznej pensji tylko
                                                    za sam fakt, że ktoś przepracował i to nawet nie w tej Spółdzielni dwadzieścia
                                                    czy więcej lat niezależnie od jakości i efektów pracy danego pracownika? Czy to
                                                    ma być właściwa motywacja do pracy dla pracownika, w sytuacji gdy na
                                                    podstawie obowiązującego Układu Zbiorowego Pracy, dodatkowe nagrody, są
                                                    wypłacane niezależnie od faktycznych efektów pracy? Ponadto zgodnie z
                                                    obowiązującym Układem Zbiorowym do nagród jubileuszowych i odpraw
                                                    emerytalnych liczą się wszystkie lata pracy, a nie tylko czas przepracowany w
                                                    Spółdzielni. Dlaczego mieszkańcy osiedla mają płacić co pięć lat nagrody
                                                    jubileuszowe czy bardzo wysokie odprawy emerytalne osobom, które w
                                                    Spółdzielni przepracowały zaledwie kilka lat? Dlaczego nie płacą im tego firmy,
                                                    w których przepracowali te wszystkie lata zanim zostali zatrudnieni w „Jarach”?
                                                    Z powyższych powodów jako prezes Zarządu podjąłem decyzję o renegocjacji
                                                    tych postanowień Układu Zbiorowego. Jestem przekonany, że wspólnie z
                                                    przedstawicielami związku zawodowego NSZZ „Solidarność” wypracujemy już w
                                                    najbliższym czasie kompromisowe rozwiązanie satysfakcjonujące zarówno
                                                    mieszkańców osiedla „Jary” jak i pracowników Spółdzielni.
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 00:21
                                                    No i? Źle czy dobrze?
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 09:22
                                                    Jaromir Gazy. Obrońca spółdzielców. Jaromir Gazy noszacy znaczek "spółdzielnie nas okradają" Przeciwnik inwestycji KEN 103/105 (wszyscy wdzięczni). Kapuś - dzięki niemu utraciliśmy zyski, podkablował w 2005 roku spółdzielnię i dlatego nie mamy własności gruntów pod Megasamem oraz (UWAGA) budynkiem spółdzielni! Pięć kadencji w Radzie Nadzorczej.
                                                  • stanter Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 13:59
                                                    To, że spółdzielnia nie uregulowała sprawy własności gruntu pod Megasamem to już wina gamoni z samej spółdzielni.
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 14:51
                                                    Gamoń powiadzasz? Jarek Gazy?
                                                  • stanter Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 15:44
                                                    enigma123400 napisał(a):

                                                    > Gamoń powiadzasz? Jarek Gazy?

                                                    Nikt nie twierdzi, że Jaromir Gazy jest nieomylny. Weź jednak pod uwagę, że to nie on stanowił spółdzielnię. Decyzyjnych było znacznie więcej osób. Gdzie zatem były one? Już ja wolę nawet omylnego Jaromira Gazego niż rzeszę idealnych i zamiatających pod dywan. Przynajmniej od czasu do czasu można dowiedzieć się co w spółdzielni piszczy o czym inni woleliby milczeć.
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 15:53
                                                    Weź pod uwagę że zło zostało wyplenione. Pozdrawiam. Enigma123400
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 16:00
                                                    nobady is perfect :-)
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 16:05
                                                    nobody raczej :-)
                                                  • stanter Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 14:02
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Na stronie Spółdzielni znalazła się dziś bardzo ciekawa informacja o przystąpie
                                                    > niu do negocjacji układu zbiorowego ze związkami zawodowymi z takim fragmentem:
                                                    >
                                                    > Jako Prezes Zarządu „naszej” Spółdzielni jestem zmuszony zadać p
                                                    > ytanie czy
                                                    > słusznym i sprawiedliwym dla mieszkańców osiedla „Jary” jest fakt,
                                                    > iż co pięć lat
                                                    > pracownikom SMB „Jary” płaci się nagrody jubileuszowe, a na koniec
                                                    > pracy
                                                    > zawodowej odprawy emerytalne w wysokości do 450% miesięcznej pensji tylko
                                                    > za sam fakt, że ktoś przepracował i to nawet nie w tej Spółdzielni dwadzieścia
                                                    > czy więcej lat niezależnie od jakości i efektów pracy danego pracownika?


                                                    No ładne rzeczy. O tym nie wiedziałem. Ale ktoś już kiedyś chyba podnosił kwestię mocno kontrowersyjnych zarobków pracowników spółdzielni w odniesieniu do ich liczby. Średnia wychodziła szokująco wysoka, a to było wiele lat temu.
                                                  • aleksandert Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 16:59
                                                    Prezes chyba zapomniał dodać, że te nagrody wypłacane są po przepracowaniu przez pracownika 25 lat pracy.... co nie zmienia faktu , że to jest chore bo pracując 24 lata gdzie indziej po roku pracy w spółdzielni dostaje się niezłą kase :)
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 17:09
                                                    Wydaję mi się że to należy zmienić. Chyba dobrze prezio robi.
                                                  • enigma123400 Re: Ciekawe, jak to się skończy? 28.03.15, 17:28
                                                    Nie wiem czego nie rozumiesz? "Jako Prezes Zarządu ?naszej? Spółdzielni jestem zmuszony zadać pytanie czy
                                                    słusznym i sprawiedliwym dla mieszkańców
                                                    osiedla ?Jary?
                                                    jest fakt, iż
                                                    co pięć lat
                                                    pracownikom SMB ?Jary? płaci się
                                                    nagrody jubileuszowe, a na koniec pracy
                                                    zawodowej odprawy emerytalne w wysokości do 450% miesięcznej pensji
                                                    tylko
                                                    za sam fakt
                                                    , że ktoś przepracował i to nawet nie w tej Spółdzielni
                                                    dwadzi
                                                    eścia
                                                    czy
                                                    więcej lat niezależnie od jakości i efektów pracy danego pracownika? "
                                                  • jaromir_gazy Enigmo, znowu to samo! 29.03.15, 08:59
                                                    Znowu uaktywnił się enigma 123400 i jak zwykle, jego wpisy są dowodem na to, że ma ogromne problemy z prawidłowym myśleniem!

                                                    Zamiast próbować podyskutować rzeczowo o aktualnych problemach Spółdzielni, próbuje prowadzić dyskusję ad personam dotyczącą mojej osoby. Co istotniejsze, większość „argumentów” tego orla z RN, nie odpowiada prawdzie.

                                                    Istotnie nosze przypinkę Spółdzielnie mieszkaniowe nas okradają ale przecież jest to jak najbardziej prawdą! Jeśli chodzi o naszą Spółdzielnię, to w moim przekonaniu taką kradzieżą w poprzednich latach było zabierania z wpłacanych przez nas sum na fundusz remontowy corocznie kwoty od około 1 do 0,5 mln złotych i powiększanie o te sumy tzw. wolnych środków finansowych pod pretekstem spłaty jakiejś wyimaginowanej pożyczki wewnętrznej z funduszu zasobowego na dokonanie dociepleń w latach 2000-2001. Nie było wówczas pieniędzy na funduszu remontowym więc słusznie sięgnięto po wolne środki z przekształceń statusu lokali i sprawa powinna się na tym zakończyć. Niestety, ale cwaniaczki z ówczesnego Zarządu i RN Spółdzielni wpadli na pomysł, aby te pieniądze znowu od nas wyciągnąć co właśnie robiono w latach poprzednich. Niestety, obecny Zarząd i RN nie widzą w tym nic niezgodnego z prawem i nadal opierają się żądaniom zwrotu tych sum członkom Spółdzielni. A są to sumy – około 7 mln złotych - znacznie większe niż ewentualne oszczędności na funduszy płac po ewentualnym zniesieniu pewnych przywilejów płacowych pracowników Spółdzielni wynikających z obowiązującego obecnie Układu zbiorowego pracy.
                                                    Innymi przykładami okradania członków spółdzielni mieszkaniowych są głośne w ostatnim czasie problemy spółdzielni Śródmieście w Warszawie, postawionej w stan upadłości. Bo z jej kont zginęło kilkadziesiąt milionów złotych!

                                                    Co do inwestycji KEN 103/105 – owszem, byłem przeciwnikiem sposobu jej prowadzenia i towarzyszących temu założeń – nasze comiesięczne opłaty w wyniku jej realizacji miały ulec zmniejszeniu. Jak wiemy, nie uległy a kilka osób kupiło w niej mieszkania znacznie taniej niż inni. I to wie wielu z nas.

                                                    A teraz te zyski utracone przez Spółdzielni rzekomo dzięki jakimś moim działaniom – enigma 123400 w swoim wpisie dotyczącym mojej osoby stawia pod znakiem zapytania oświadczenie prezesa Piotra Mality i związane z tym (bo osobiście nie wiem, o co chodzi) jakieś czynności śledcze członka RN, Wojciecha Ogonowskiego. Cytuję w związku z tym fragment protokołu RN z dnia 19 stycznia 2015, str. 4:

                                                    Należy podkreślić, że zgłoszenie przez p. J. Gazego w roku 2005 nieprawidłowości w wycenie gruntu pod działką „Megasamu” i bazarku zostało uznane przez sąd, jako słuszne i tym samym p. J. Gazy został oczyszczony z zarzutów działania na szkodę Spółdzielni. Pan W. Ogonowski szczegółowo badał te sprawę.

                                                    Wszystko wskazuje na to, że ostanie idiotyczne ataki enigmy 123400 na mnie związane są z coraz większym moim przekonaniem, że kilku członków obecnej RN znalazło się w niej dzięki celowemu wprowadzeniu członków Spółdzielni w błąd na WZ w roku 2013 i powinni oni z niej jak najszybciej odejść skoro mają coraz większe problemy z prawidłowym myśleniem a praca w RN ich po prostu przerasta.
                                                  • stanter Re: Enigmo, znowu to samo! 29.03.15, 14:23
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Co do inwestycji KEN 103/105 – owszem, byłem przeciwnikiem sposobu jej pr
                                                    > owadzenia i towarzyszących temu założeń – nasze comiesięczne opłaty w wy
                                                    > niku jej realizacji miały ulec zmniejszeniu. Jak wiemy, nie uległy a kilka osób
                                                    > kupiło w niej mieszkania znacznie taniej niż inni. I to wie wielu z nas.

                                                    I teraz dla kontrastu jak jest prowadzona inwestycja WP. Z jednej skrajności w drugą. Ważne, że znajomi królika w KEN kupili po kosztach.

                                                    A co do tych "odpraw" w spółdzielni. Chyba była tutaj kiedyś to znaczy kilka lat temu, podawana średnia zarobków w spółdzielni. Nie pamiętam teraz dokładnie, ale było to ponad 4000. Powtarzam, średnia. Jak ktoś ma dokładniejsze dane, proszę o sprostowanie.
                                                  • jaromir_gazy Re: Enigmo, znowu to samo! 29.03.15, 15:04
                                                    Stanterze, enigma123400 to przypadek beznadziejny – facet nadal bredzi na potęgę!

                                                    Jeśli chodzi o inwestycję WP, to wszystko wskazuje na to, że RN w ogóle nie wie o wielu sprawach z nią związanych, zastrzeżenia jej członka S. Fronca sprzed miesiąca dotyczące umowy z inwestorem zastępczym w ogóle nie zainteresowały członków RN. Sprawdźcie, że członek RN, niejaki W. Ogonowski, obiecał nam na WZ w 2013 sprawy pilnować – jakoś tego do tej pory nie widać.

                                                    Przy okazji podaję najświeższe dane dotyczące wynagrodzeń w roku 2013: w tym okresie wynagrodzenia wyniosły 3 596 409zł, ubezpieczenia społeczne i świadczenia 708 660zł, co po zsumowaniu i podzieleniu przez 12 miesięcy i zatrudnienie w Spółdzielni w wysokości 78 etatów (dane z materiałów na WZ w roku 2014) daje średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w wysokości 4599zł.
                                                    Czy to dużo czy mało – niech każdy sam sobie odpowie.
                                                  • stanter Re: Enigmo, znowu to samo! 29.03.15, 16:09
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Stanterze, enigma123400 to przypadek beznadziejny – facet nadal br
                                                    > edzi na potęgę!
                                                    >
                                                    > Jeśli chodzi o inwestycję WP, to wszystko wskazuje na to, że RN w ogóle nie wie
                                                    > o wielu sprawach z nią związanych, zastrzeżenia jej członka S. Fronca sprzed m
                                                    > iesiąca dotyczące umowy z inwestorem zastępczym w ogóle nie zainteresowały czło
                                                    > nków RN. Sprawdźcie, że członek RN, niejaki W. Ogonowski, obiecał nam na WZ w
                                                    > 2013 sprawy pilnować – jakoś tego do tej pory nie widać.

                                                    Ja coraz mniej rozumiem z tej inwestycji. Powinni zrobić wstępne rozeznanie wśród spółdzielców czy byłoby zainteresowanie i jakie, poczekać na operat gruntu, doliczyć jakiś tam zysk, żeby jednak spółdzielnia zarobiła, ale uwzględniając zdrowy rozsądek i zrobić warunek, żeby wykluczyć handel, że nie mozna sprzedać np. przez 5 lat. Kto by chciał uniknąc tego ograniczenia, zapłaciłby cenę rynkową.

                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Przy okazji podaję najświeższe dane dotyczące wynagrodzeń w roku 2013: w tym ok
                                                    > resie wynagrodzenia wyniosły 3 596 409zł, ubezpieczenia społeczne i świadczenia
                                                    > 708 660zł, co po zsumowaniu i podzieleniu przez 12 miesięcy i zatrudnienie w S
                                                    > półdzielni w wysokości 78 etatów (dane z materiałów na WZ w roku 2014) daje śre
                                                    > dnie miesięczne wynagrodzenie brutto w wysokości 4599zł.
                                                    > Czy to dużo czy mało – niech każdy sam sobie odpowie.

                                                    Nie chce mi się nawet komentować. Miałem zatem rację, niestety. To są kolosalne zarobki jak na zakres obowiązków tych ludzi i zadania. A to tylko średnia. Zarządzanie spółdzielnią nie jest może łatwym zadaniem, zwłaszcza jak ma być dobrze zarządzana, ale wygląda na to, że tam sami "menedżerowie".
                                                  • zod_iak Re: Enigmo, znowu to samo! 29.03.15, 18:05
                                                    wiadomo co oznacza średnia!?
                                                    Średnia z 1 i 10 to 5,5 a różnica między tymi cyframi ogromna.
                                                    Żeby oceniać wynagrodzenie wszystkich pracowników trzeba znać ich średnie wynagrodzenie w poszczególnych grupach zaszeregowania. Nie sądzę by gospodarz domu zarabiał średnio tyle co członek zarządu, który dodatkowo może być nieograniczenie nagradzany przez radę.
                                                  • jaromir_gazy Re: Enigmo, znowu to samo! 29.03.15, 19:17
                                                    zod_iaku, wiemy oczywiście, co oznacza średnia, jak jest liczona itp.
                                                    Oczywiście nie jest to idealny wskaźnik określający zarobki pracowników Spółdzielni a więc i w jakiś sposób nasze obciążenia (członków) ale jest to jednak jakieś kryterium. Warto dodać, że według GUS, w roku 2013 średnia krajowa wynosiła 3650 zł.

                                                    Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzi do rozpoczęcia dyskusji na ten temat - chyba nie będzie tajemnicą, ile zarabiają poszczególne grupy zaszeregowania takie jak gospodarze, pracownicy umysłowi czy pracownicy fizyczni.

                                                    Trzeba o to wystąpić do Spółdzielni a nie dywagować teoretycznie bez dysponowania odpowiednimi danymi. Jest już chyba przygotowywany Biuletyn na WZ 2015 i warto ten temat dokładniej rozgryźć. Choćby, aby dokonać również i pod tym kątem oceny RN i Zarządu.
                                                  • stanter Re: I coś o wynagrodzeniach, średnich 29.03.15, 20:47
                                                    zod_iak napisał:

                                                    > wiadomo co oznacza średnia!?
                                                    > Średnia z 1 i 10 to 5,5 a różnica między tymi cyframi ogromna.
                                                    > Żeby oceniać wynagrodzenie wszystkich pracowników trzeba znać ich średnie wynag
                                                    > rodzenie w poszczególnych grupach zaszeregowania. Nie sądzę by gospodarz domu z
                                                    > arabiał średnio tyle co członek zarządu, który dodatkowo może być nieograniczen
                                                    > ie nagradzany przez radę.

                                                    Wiadomo jak to działa, ale i tak robi wrażenie właśnie, dlatego, że to tylko średnia. Ale większość pracowników to jednak tzw. szeregowi pracownicy, a to nie oni podwyższają tę średnią. A to oznacza, że w spółdzielni albo jest napodaż pracowników wyższego szczebla, albo całkiem spora, niekokreślona grupa ma niezwykle wysokie wynagrodzenia. Jestem ciekawy ile i kto. Z doświadczenie wiem jak to wygląda w prywatnych firmach i przy jakim zakresie odpowiedzialności i zakresie obowiązków. Nie wydaje mi się, żeby w spółdzielni wymagane było aż takie doświadczenie i hiper kwalifikacje oraz nijak to ma się do odpowiedzialności. Nie oznacza to, że mają zarabiać najniższą krajową, ale niewykluczone, że pewne osoby znalazły sobie całkiem przyjemny, doemerytalny inkubator.
                                                  • jaromir_gazy Re: I coś o wynagrodzeniach, średnich 30.03.15, 09:50
                                                    Stanterze, temat przywilejów w Spółdzielni wynikających z układu zbiorowego pracy może okazać się kolejną sprawą, która jak wiele innych, zostanie tylko rzucona ale do końca nierozwiązana.
                                                    Tak jak sygnalizowana wcześniej przez Ciebie sprawa parkowania obcych na terenach, za które płacimy czy wiele innych.

                                                    Jakoś na razie członkowie Spółdzielni nie palą się do dyskusji nad wieloma ważnymi dla nas tematami. Co ciekawsze, niektórzy członkowie RN, którym podobno bardzo leży na sercu los tzw. biednych i rzekomo starają się nie dopuszczać do zbytniego finansowego ich obciążania, chyba też nie przejawiają większego zainteresowania takimi sprawami.
                                                  • zod_iak Re: I coś o wynagrodzeniach, średnich 30.03.15, 11:12
                                                    Zastanawiające, jak zmiana układu zbiorowego wpłynie na nasze czynsze?
                                                    Można tylko poteoretyzować: Przy zatrudnieniu ok 80 osób, tzw. przywileje poza "trzynastką" otrzyma kilka, najwyżej kilkanaście osób,co może stanowić około 5gr./m2 obniżki w pozycji eksploatacja. Podobnie jak było w pozycji konserwacja.
                                                    Ale ile przy tym szumu,samochwalstwa i zdobytych punktów przed zbliżającym się walnym?
                                                    Jednak - powtarzam - to nie zmiana przepisów jest ważna, bo te po 14 latach należy uaktualnić, ale sposób ich zmiany!!
                                                    To co prezes napisał /uzasadniał/ w piśmie otwartym na temat negocjacji , uważam za wielki skandal.
                                                    Oskarża Pan pracowników o to, że przez wiele lat pracowali wyłącznie dla "przywilejów', że dodatkowe nagrody otrzymywali niezależnie od faktycznych efektów pracy. A czyj podpis figuruje pod przyznaniem tych przywilejów i nagród, nie Pana i poprzedników?Czy Pan jako pracownik tej firmy nie korzystał z tych przywilejów?
                                                    Dlaczego argumentem w zmianie układu zbiorowego są wyłącznie tak zwani "starzy" źli pracownicy, po co ta demagogia?
                                                    Po co napuszczać mieszkańców na Bogu Ducha winnych pracowników? To nie czyni dobrej atmosfery ani wokół spółdzielni jako firmy, ani wokół spółdzielni jako nas - członków.
                                                    Panie Prezesie proszę Pana dla dobra firmy o więcej wstrzemięźliwości w ocenach innych.
                                                  • stanter Re: I coś o wynagrodzeniach, średnich 31.03.15, 13:33
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Stanterze, temat przywilejów w Spółdzielni wynikających z układu zbioro
                                                    > wego pracy może okazać się kolejną sprawą, która jak wiele innych, zostanie tyl
                                                    > ko rzucona ale do końca nierozwiązana.
                                                    > Tak jak sygnalizowana wcześniej przez Ciebie sprawa parkowania obcych na terena
                                                    > ch, za które płacimy czy wiele innych.

                                                    Tak jak parkowali, tak parkują nadal. A my płacimy. Za remonty tych ciągów, za odnawianie zieleni, za oświetlenie itd. A spółdzielni nie chce się nawet postawić znaków informujących, że to teren wewnętrzny spółdzielni i miejsca tylko dla spółdzielców oraz o skutkach parkowania przez nieuprawnionych.
                                                  • francik47 Re: Relacje Rada Nadzorcza - Zarząd. 03.03.15, 19:01
                                                    masz racje tylko ty kopiesz gościa za styl pisania ,a nie za pracę. choć wcale nie było to takie złe
                                                  • zod_iak Re: Priorytetowe zajęcia dla "orła" z RN! 24.02.15, 13:11
                                                    jaromir_gazy napisała:> Panowie A. Studniarski i W. Ogonowski powinni udzielić mi odpowiedzi w związku z bardzo wymijającą odpowiedzią Zarządu kto sfinansuje lokale użytkowe w inwestycji WP, które ma przejąć Spółdzielnia.
                                                    Interesuje mnie osobiście ten temat, gdyż o ile sobie przypominam, pierwszy zwróciłem uwagę na niedorzeczność związaną z lokalami usługowymi w nowej inwestycji.
                                                    Skoro zarząd udziela wg. jaromir_gazy, wymijających odpowiedzi w sprawie kilkunastu milionów/koszt budowy lokali usługowych/, to znaczy, że jest coś w tym temacie na rzeczy.
                                                    Od panów z rady nie oczekiwałbym merytorycznej odpowiedzi - brakuje im jakiejkolwiek wiedzy i kompetencji w temacie inwestycje.
                                                    Ich postawa i zachowanie zbliżone są raczej do działań ochraniarskich, czego przykład pokazał jeden z nich na ostatnim WZ.
                                                  • jaromir_gazy Re: Priorytetowe zajęcia dla "orła" z RN! 24.02.15, 14:07
                                                    zod_iaku, sprawa jest prosta - jeśli panowie, do których skierowałem pismo w sprawie finansowania lokali użytkowych nie udzielą nam rzeczowej odpowiedzi, to wniosek będzie tylko jeden - w RN znaleźli się przez pomyłkę bo nie potrafią lub nie chcą sprawować ustawowej i statutowej kontroli w naszym imieniu nad Zarządem i ich czas w tym organie dobiegł końca!
                                                    Nie będziemy chyba utrzymywać takich ludzi w RN. Ale nie przesądzajmy sprawy!
                                                  • stanter Re: To też bardzo interesujące! 22.02.15, 15:46
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Szczegółów w tym fragmencie nie ma zbyt wiele ale chyba coś jest na rzeczy i po
                                                    > winniśmy się tym jednak bliżej zainteresować – chodzi zwłaszcza o „
                                                    > sposób zabezpieczenia interesów mieszkańców mój, jest niestety, inny niż p. Pre
                                                    > zesa Mality”. Nie bardzo też rozumiem dlaczego szeregowi członkowie Spółd
                                                    > zielni, którzy nie myślą w ogóle o inwestycji WP, mają być gwarantem jej bezpie
                                                    > czeństwa. Dlaczego gwarantem tym nie mają być tzw. inwestorzy, którzy nabędą w
                                                    > WP mieszkania czy lokale użytkowe?


                                                    Ok, teraz już wiem, dlaczego nei mogłem tego odnaleźć, a co do tych gwarancji, tez tego nie rozumiem. Choc wstępnie byłem zainteresowany, do momentu jak zapoznałem się z ceną, która uważam za kpinę w świetle obecnych uwarunkowań rynkowych w ścisłej Warszawie. Jeżeli dalej tak ma wyglądać zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych członków to po co spółdzielnia.
                    • stanter Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojowe 08.02.15, 16:09
                      jaromir_gazy napisała:

                      > W związku ze zbliżającym się spotkaniem RN i Zarządu w dniu 16 lutego br z przedstawicielami Komitetów Domowych, przypominam o ich postulatach skierowanych pisemne do tych organów: forum.gazeta.pl/forum/w,643,82089019,155646764,Spotkanie_Komitetów_Domowych.html?wv.x=2
                      >
                      > Bo na spotkaniu KD w dniu 24 listopada ubiegłego roku mówiliśmy nie tylko o spr
                      > awach energii cieplnej i gruntów!

                      Czy będzie poruszany temat ograniczania wjazdu samochodami (tam gdzie jest taka mozliwość) na teren spółdzielni osobom, które nie są członkami bądź z nimi spokrewnione? Domyslam się, że wygląda to podobnie w różnych miejscach. Miejsc postojowych jest niedostatek, to jest akurat zrozumiałe, ale nie może być tak, że są one zajmowane przez klientów okolicznych sklepów, przychodni lekarskich, pracowników firm, tabuny wynajmujących lokale, których samochody stoją tygodniami w jednym miejscu, bo nie stać ich na płatny parking itd.
                      • jaromir_gazy Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojow 08.02.15, 19:14
                        Stanterze, poruszasz kolejny temat, który jeśli nie dla wszystkich, to dla wielu członków Spółdzielni jest bardzo ważny.

                        Czy ten temat będzie poruszony na spotkaniu w dniu 16 lutego, tego nie wiem ale zakładam, że każdy z obecnych może poruszyć dowolny temat bo po to jest to spotkanie. Od siebie mogę tylko napisać, jak ten problem całkiem niedawno rozwiązano w dobrze mi znanym Amsterdamie, w okolicach stadionu piłkarskiego Ajaxu. Ponieważ mieszkańcom domów w okolicach tego stadionu w dniu imprez sportowych miejsca do parkowania zajmowali masowo kibice, zdenerwowani mieszkańcy wystąpili do władz miasta a te wymalowały niebieski pasy przed miejscami przeznaczonymi dla mieszkańców. Jeśli teraz jakiś kibic wjedzie poza niebieską linie i zaparkuje w miejscu przeznaczonym dla mieszkańca, to szybko wzywa się służby porządkowe i te jeszcze szybciej zjawiają się na miejscu i wystawiają solidny mandat nieuprawnionemu do przekroczenia niebieskiej linii. Gdy dziwiłem się takiemu rozwiązaniu, to powiedziano mi, że skoro mieszkańcy płacą podatki za teren przyległy do ich domów(parkingi), to oni mają pierwszeństwo z korzystania z nich. Tanio, bez żadnych szlabanów na piloty jak to się widzi w Warszawie. Ale nie wiem, czy u nas jest to możliwe. W każdym razie warto koło tego pochodzić i przenieść takie proste rozwiązanie na nasz grunt.

                        I jeszcze jeden aspekt tematu poruszonego przez Stantera – widać konieczność regularnych spotkań członków z przedstawicielami organów Spółdzielni aby podobne sprawy załatwiać szybko a nie latami. I pisać lub mówić, że się nie da, że jest trudno itp. teksty. Wiele da się zrobić, trzeba tylko chcieć a właściwie dobrze pomyśleć.
                        • jaromir_gazy Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojow 08.02.15, 19:58
                          Jeszcze jedna moja uwaga do tematu poruszonego przez Stantera - warto pójść na jutrzejszy dyżur członka RN o godz. 17:00 i zgłosić mu do załatwienia przez Spółdzielnię chyba z dzielnicą tę sprawę.

                          Bo to właśnie my płacimy miastu za wieczyste użytkowanie i to my powinniśmy mieć pierwszeństwo przed innymi w parkowaniu swoich samochodów na gruntach, którymi obecnie władamy. Nic nie mam przeciwko "sprzedaniu" któremuś z członków RN rozwiązania podpatrzonego przeze mnie w Amsterdamie. Warto też uruchomić naszych radnych dzielnicowych.
                          • stanter Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojow 09.02.15, 17:17
                            jaromir_gazy napisała:

                            > Jeszcze jedna moja uwaga do tematu poruszonego przez Stantera - warto pó
                            > jść na jutrzejszy dyżur członka RN o godz. 17:00 i zgłosić mu do załatwienia pr
                            > zez Spółdzielnię chyba z dzielnicą tę sprawę.
                            >
                            > Bo to właśnie my płacimy miastu za wieczyste użytkowanie i to my powinniśmy mie
                            > ć pierwszeństwo przed innymi w parkowaniu swoich samochodów na gruntach, którym
                            > i obecnie władamy. Nic nie mam przeciwko "sprzedaniu" któremuś z członków RN ro
                            > związania podpatrzonego przeze mnie w Amsterdamie. Warto też uruchomić naszych
                            > radnych dzielnicowych.

                            Dokładnie o to mi chodzi. Członkowie spółdzielni płacą podatki, bo te ciągi jezdne są uznawane za część nieruchomości wspólnej. Mało tego, płacimy również za utrzymanie ich w należytym stanie technicznym czyli generalne remonty jak i bieżące naprawy. Ponadto płacimy również za utrzymanie zieleni, a dochodzi juz do tego, że ci "tranzytowcy" parkują nawet na trawnikach.
                            Moi sąsiedzi też są wściekli. Wiadomo, że tych miejsc jest mniej niż chętnych i nikt nie ma pretensji o to, że sąsiad zajął miejsce, który tak samo jak i my prawo do lokalu. Nie mam jednak litości dla "obcych". A można przecież zrobić, choć może nie wszędzie jest to możliwe, tak jak zrobiono w enklawie Nutki i Koński Jar. Ograniczające wjazd małe szlabany i ewentualnie przepustki za przednią szybą uprawniające do postoju. Zacznijmy egzekwować swoje prawa. W końcu my za to płacimy.
                            • jaromir_gazy Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojow 09.02.15, 22:15
                              Stanterze, chętnie poprę jakąś inicjatywę w tej sprawie najbardziej zainteresowanych ale nie dam rady włączyć się w jakimś szerszym zakresie.
                              Bo po prostu zajęty jestem innymi tematami takimi jak własność gruntów w mojej enklawie (nie możemy ustanawiać odrębnej własności lokali!) czy rozpoczęcie remontów z naszych latami gromadzonych pieniędzy a nie finansowane z nich inwestycji Wiolinowy Pasaż!

                              Proponuję zbadanie możliwości wymalowania pasów informacyjnych takich jakie widziałem w Amsterdamie - zadanie rozgryzienia strony prawnej takiego rozwiązania dla naszego Zarządu i radnych dzielnicy zamiast drogich jednak szlabanów i systemów zdalnego ich otwierania.

                              W każdym razie doskonale rozumiem Waszą frustrację z powodu permanentnego zajmowania Wam miejsc parkingowych, za które płacimy, przez "przybyszów".
                              A tak w ogóle to jakiego rejonu spółdzielni Jary dotyczy problem?
                              • stanter Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojowe 11.02.15, 22:32
                                Rozumiem Waszą sytaucję i prawdę mówiąc nie rozumiem, dlaczego spółdzielnia tak spokojnie i ugodowo rozmawia z miastem w sprawie statusu tych gruntów po tylu latach. Przecież to nie jakiś Bantustan.

                                A co do tych miejsc postojowych, sprawa dotyczy całego ciągu wzdłuż Surowieckiego czyli przyległej ulicy Puszczyka, choć myślę, że podobna sytuacja jest na całym terenie spółdzielni. Ja mam na myśli alejki wewnętrzne, równoległe do Surowieckiego. Bezpośrednio od strony Surowieckiego przy zadaszonych parkingach sa ogólnodostepne miejsca postojowe. Ludzie i tak jednak parkują na terenie spółdzielni. Alejki wyludniają się rano, ponieważ ludzie jadą do pracy, a do południa znowu jest pełno i to obcych rejestracji. Klienci sklepów, przychodni itd. Nie wspominam o tych co wynajmują mieszkania. U nas dochodzi do takich absurdów, że wynajmujących jest np. 5 tylko w jednym lokalu i każdy ma samochód, które stoją tygodniami. Nie wiem czy wymalowanie oznakowania poziomego i postawienia znaków zakazu wjazdu z adnotacją, że nie dotyczy członków spółdzielni i służb miejskich, coś zmieni. Polskie warcholstwo i tak przeważy.
                                • jaromir_gazy Re:komitety domowe i postulaty - miejsca postojow 12.02.15, 16:54
                                  Stanterze, my też w tej części Spółdzielni czyli w obrębie ulic Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego nie rozumiemy, dlaczego spółdzielnia tak spokojnie i ugodowo rozmawia z miastem w sprawie statusu tych gruntów od tylu lata! Wielu z nas zaczyna podejrzewać, że Spółdzielnia nie chce postawić sprawy ostro bo zależy jej na dobrych stosunkach z miastem w perspektywie konieczności uzyskania pozwolenia na budowę w ramach inwestycji Wiolinowy Pasaż. Bo chyba nikt nie wierzy w brednie rozsiewane przez jednego z członków RN, że miasto traktuje nas wyjątkowo nieprzychylnie na skutek wystąpień kilku członków Spółdzielni kilka lat temu w sprawie gruntów. Ten „orzeł” z RN również i mnie zalicza do grona tych członków chociaż miał okazję zapoznać się wnikliwie z wyrokiem w mojej sprawie, z którego jasno wynika, że nie było żadnego mojego udziału w wystąpieniu do władz miasta. Ale lepiej zwalać na innych niż samemu wziąć się do roboty względnie przypilnować solidnie obecny Zarząd. To tyle odnośnie Bantustanu, jak określasz trafnie to, co ma miejsce w mojej części Spółdzielni w związku z tą sprawą.

                                  A teraz przejdę do gnębiącego Cię parkowania na naszych terenach tzw. „obcych”, którzy tym samym nie pozwalają nam, członkom Spółdzielni Jary, korzystać z uprawnień wynikających z tego, że płacimy za wieczyste użytkowanie gruntu. Ta chora sytuacja powinna stać się przedmiotem zainteresowania naszych organów i przede wszystkim radców prawnych, którzy powinni znaleźć rozwiązanie. Wolałbym rozwiązanie z Amsterdamu – praktycznie bez kosztów ale jeśli nie będzie innego wyjścia, to będę popierał Wasze żądania postawienia jakiś szlabanów dla „obcych” ze środków, których mamy dość sporo a które zamierza się wydać „przejściowo” na inwestycje Wiolinowy Pasaż. W tym roku, według planu (strona 3) ma być tego aż 1 300 000zł! Uważam, że nie możemy do tego dopuścić, te nasze pieniądze muszą być wydawane na nasze potrzeby. Co do ewentualnego warcholstwa – na to jest sposób, trzeba tylko z pełną determinacją egzekwować swoje właścicielskie prawa. Ze swej strony obiecuję, że zapytam burmistrza na nadchodzącym spotkaniu o ten problem – może on będzie w stanie tu coś pomóc.

                                  Namawiam do przybycia z sąsiadami do Domu Sztuki w poniedziałek (16-tego lutego) i poruszenia problemu. Bo według mnie sprawy ciepła nie powinny zająć zbyt dużo czasu bo tu powinny być podane konkretne terminy działań zmierzających do radykalnego obniżenia opłat za co i cw. Wszystko inne będzie ględzeniem i sygnałem dla nas, że osoby odpowiedzialne za to w Spółdzielni nie wiedzą o co chodzi i po prostu są nieprzydatne. Bo 27 marca minie rok czasu od wywołania problemu!
                                  • jaromir_gazy Bardzo ciekawe posiedzenie RN! 14.02.15, 10:27
                                    W porządku obrad najbliższego posiedzenia RN w dniu 19 lutego br. znalazłem taki punkt:

                                    4. Podjęcie uchwały w sprawie sprostowania oczywistej omyłki pisarskiej w treści Uchwały Nr 73/2014 Rady Nadzorczej SMB „Jary” z dnia 18 grudnia 2014 r. oraz w treści załącznika do Uchwały Nr 73/2014 tj. Planu gospodarczo-finansowego SMB „Jary” na rok 2015;

                                    Jeśli sztab ludzi w Spółdzielni – mam na myśli członków Zarządu i nadzorujących go członków RN – jak zapewniano nas - profesjonalistów – puszcza takie knoty, to zachodzi pytanie, jak jest w innych sprawach. Co gorsze, kierowane do tych osób uwagi dotyczące podobnych „wpadek” traktowane są z wyjątkowym lekceważeniem.

                                    Ciekawe, jak długo jeszcze będzie panował ten szkodliwy dla nas, członków Spółdzielni, sposób traktowania naszych uwag i zastrzeżeń do licznych nieprawidłowości w Spółdzielni. Co ciekawsze, za które nie odpowiadają obecne organy Spółdzielni ale które bardzo mało robią aby to zmienić. Tego nie mogę zrozumieć.
                                    • zod_iak Re: Bardzo ciekawe posiedzenie RN! 15.02.15, 10:28
                                      Oczywistą omyłkę pisarską może popełnić każdy, byle była poprawiona szybko i dobrze.
                                      przy okazji zajrzałem na stronę SMB i przeczytałem porządek obrad rady.
                                      Niektóre punkty to nie knoty,tylko dziwne działania.
                                      Np.. Podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na odstępstwo od postanowień
                                      Regulaminu zlecania dostaw i usług obcym wykonawcom;

                                      Przecież to typowa samowolka w stylu rób co chcesz i wybieraj kogo chcesz.
                                      Albo podjęcie uchwał w sprawie zmian regulaminów bez podania projektów tych zmian.
                                      Przecież wszelkie zmiany zgodnie z zapowiedziami miały być konsultowane z członkami spółdzielni.
                                      pkt.11.Informacja głównej księgowej na temat stopnia zawansowania pracy biegłego
                                      rewidenta

                                      Czy to nie biegły rewident powinien informować radę o postępie prac nad sprawozdaniem?
                                      Dziwne to wszystko!
    • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 29.03.15, 10:08
      Jakoś nie chcesz wskazać tych ludzi niekompetentnych, wolisz operować nadal pustymi hasłami, pod które można podłożyć praktycznie wszystko. Tak pisał do zod-iaka w jednym z postów jaromir-gazy.
      Po co wymieniać osoby i ich kompetencje, skoro sami się przedstawiają poprzez oświadczenia, sprawozdania i różnego rodzaju wpisy na forum.
      Trudno mi odnieść się do propozycji zmian w zakładowym układzie zbiorowym bo nie znam jego treści, ale po przeczytaniu tekstu z oficjalnej strony spółdzielni / nie trzeba się logować żeby przeczytać/ przebija buta i arogancja w stosunku do pracowników z zaawansowanym stażem pracy w spółdzielni.
      Ten tekst wprost sugeruje, że ci pracownicy nic nie robiąc okradają spółdzielnie. Panie prezesie, tak się nie godzi postępować z pracownikami, tak się nie godzi pisać na ogólnym forum o pracownikach, choćby o Nich pan tak myślał. Wielu z Nich pracuje w spółdzielni od wielu, wielu lat sumiennie i z zaangażowaniem bez wpływu na obowiązujące przepisy.
      Pan jako pracownik również podlega tym przepisom i nie pochwalił się Pan, jak podaje jeden z protokołów RN, przyznaną nagrodą 100%. Zapewne była ona przyznana zgodnie z przepisami, ale czy słusznie czas pokarze.
      • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 29.03.15, 10:15
        ps. ostatni wyraz pokarze napisany jest z rozmysłem.
    • kao.bog Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 30.03.15, 19:03
      Pan Prezes, to prawdziwy "katolik" i patriota. Przygotował swojej załodze "hojny" prezent na Święta Wielkanocne. To jest właśnie ten czas. V-ce Prezes natomiast na prawo i lewo wygłasza swojej niepochlebne opinie na temat pracowników. A przecież nawet ich nie poznał. Taki to właśnie Zarząd zafundowała nam Rada Nadzorcza, którą Pan Prezes zręcznie manipuluje. Za chwilę ofiarami będą mieszkańcy, którzy mają płacić i nie gadać. PJ się skończył. A tak na marginesie, zeby wygłaszać opinie na temat zakładowego układu zbiorowego wypadaloby go znać. I tyle w temacie. Nie dajmy się sklócić, bo o to właśnie chodzi. Napuścić jednych na drugich.
      • aleksandert Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 30.03.15, 20:46
        mnie ciekawi czemu zwolniło się tyle osób już za czasów tego zarządu i od razu te osoby zostały przyjęte z otwartymi rekami w innych spółdzielniach. Z tego co słyszałem to nie chciały podpisywać swoim nazwiskiem bzdur jakie przedstawiał im Prezes który o niczym nie ma pojęcia
        • zetes1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 31.03.15, 18:09
          czemu pracownik po 20 latach pracy ma nie dostać nagrody a Prezes po nie całym roku pracy dostaje nagrodę w wysokości 100% a jego zastępca po 6 mies pracy dostaje taka nagrodę w wysokości 50% ( protokół Rady Nadzorczej nr 1/2015 )
          a jakby nie patrzeć zarobki pracowników i prezesów są nieporównywalne
          • stanter Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 31.03.15, 22:15
            zetes1 napisał:

            > czemu pracownik po 20 latach pracy ma nie dostać nagrody a Prezes po nie całym
            > roku pracy dostaje nagrodę w wysokości 100% a jego zastępca po 6 mies pracy dos
            > taje taka nagrodę w wysokości 50% ( protokół Rady Nadzorczej nr 1/2015 )
            > a jakby nie patrzeć zarobki pracowników i prezesów są nieporównywalne

            Tutaj chodzi o wszystkich pracowników. Dla mnie wszystkie te nagrody w spółdzielni, której celem nie jest wypracowywanie zysku, są dziwne. Najpierw niech udowodnią jaki wkład wnieśli w to, że spółdzielnia lepiej funkcjonuje, ile problemów rozwiązali, a nie tylko to, że w ogóle do pracy przychodzą.
            • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 01.04.15, 11:01
              stanter napisał(a): Tutaj chodzi o wszystkich pracowników. Dla mnie wszystkie te nagrody w spółdzielni, której celem nie jest wypracowywanie zysku, są dziwne. Najpierw niech udowodnią jaki wkład wnieśli w to, że spółdzielnia lepiej funkcjonuje, ile problemów rozwiązali, a nie tylko to, że w ogóle do pracy przychodzą.
              Standerze, Nie można oceniać książki po jej kilku pierwszych stronach.
              Pisząc o celu zapominasz, lub nie wiesz, że ten cel realizowany jest również poprzez różną działalność przynoszącą zysk spółdzielni. Przeczytaj następny paragraf statutu - tam jest napisane.
              W pełni zgadzam się z tym co zaznaczyłem tłustym drukiem, ale dotyczy to przede wszystkim osób kierujących firmą.
              powiedz, jak swój wniesiony wkład ma określić pracownik wykonujący podstawowe czynności?
              Nie wymagaj aby, z całym szacunkiem dla wszystkich sekretarek, miała swój wniesiony wkład w działalność firmy przedstawiać tobie czy mnie, nie nam to oceniać.
              Pracownik powinien być oceniany i ewentualnie nagradzany przez swojego przełożonego.
              Od tego jest cała struktura organizacji pracy, od tego są regulaminy i inne przepisy normujące działanie firmy.
              Jeżeli jednak, szef firmy ze swoimi pomysłami wychodzi poprzez ich publikację na zewnątrz - do nas, to nie tylko mamy prawo ale i obowiązek czytać i wyrazić o tych pomysłach opinię.
              Trochę według mnie jest to dziwna metoda przypodobania się ogółowi, ale jest to mój subiektywny pogląd.
              Jak do tej pory poza kilkoma krzykliwymi hasłami i zniżki 5gr./ m2 za zepsuty domofon nie zauważyłem jakichś zmian.
              Podobno jest duża rotacja kadrowa, ale czy to wyjdzie na dobre firmie - czas pokaże.
              • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 01.04.15, 14:43
                Stanterze i zod_iaku, każdy z Was ma trochę racji jeśli chodzi o głośną ostatnio sprawę ewentualnej zmiany układu zbiorowego pracy w Spółdzielni.

                Kolejna sprawa, niewątpliwie trudna, ale trzeba ją jakoś rozwiązać. Z jednej strony oczywisty interes pracowników Spółdzielni, którzy chcieliby zarabiać jak najwięcej, z drugiej strony my, członkowie Spółdzielni, którzy co miesiąc wnosimy opłaty na te zarobki i chcielibyśmy płacić mniej. Do tego mający wiele pretensji o sposób świadczenia dla nas usług.

                Też nie widzę jakiś nadzwyczajnych zmian w Spółdzielni, czego oczekiwaliśmy po zmianie Zarządu. Bardziej jednak winię za ten niezadawalający nas stan rzeczy obecną Radę Nadzorczą niż Zarząd, który prowadzi swoją grę i za którą zostanie bez wątpienia oceniony. W każdym razie znacznie więcej spodziewałem się po obecnej RN, niestety, chyba jej członkowie zupełnie się pogubili.
                • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 01.04.15, 15:39
                  jaromir_gazy napisała:> Kolejna sprawa, niewątpliwie trudna, ale trzeba ją jakoś rozwiązać. Z jednej strony oczywisty interes pracowników Spółdzielni, którzy chcieliby zarabiać jak najwięcej, z drugiej strony my, członkowie Spółdzielni, którzy co miesiąc wnosimy opłaty na te zarobki i chcielibyśmy płacić mniej. Do tego mający wiele pretensji o sposób świadczenia dla nas usług.
                  Należy podzielić ten problem na kilka kwestii:
                  po pierwsze płace pracowników i wpływ tych płac na nasz czynsz, - bardzo ważne.
                  po drugie stosunek funduszu płac do wypracowanego zysku przez firmę i udział w tym pracowników,
                  po trzecie i kolejne to organizacja pracy,zaangażowanie pracowników i bardzo ważne w dobrym i zyskownym zarządzaniu, to relacje między pracodawcą i pracownikami.
                  Likwidacja tzw. 'przywilejów' bez podania analizy ekonomicznej i wszelkich skutków wynikających ze społecznego aspektu, może przynieść więcej strat niż populistycznego zysku.
                  Jaromir-gazy pisze o pretensjach w sposobie świadczenia dla nas usług. O ile się orientuję to 99% usług dla spółdzielni wykonują firmy zewnętrzne i potrzebny jest większy i bardziej fachowy nadzór nad nimi, ale to zależy od prawidłowego zarządzania firmą,
                  zależy od wiedzy i kompetencji tzw. kadry kierowniczej.
      • ewa10066 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 30.03.15, 23:17
        Mam nadzieje,ze Pan Prezes wreszcie zrobi porządek z elektrykami i hydraulikami.Podobno to są firmy zewnetrzne ale jakim cudem przez tyle lat wygrywaja i okupują te stanowiska.Za drobne naprawy wyciągaja od nas dodatkowo pieniadze .Część z nich jest bardzo słabymi fachowcami,ale tu nawet pracownicy spółdzielni wiedza o kogo chodzi i smieja sie za plecami .Niestetya MY za to płacimy.Może juz dosyć panowie
        • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 31.03.15, 10:43
          O ile mi wiadomo, z wielu firmami zewnętrznymi nie przedłużono obowiązujących od lat umów i zawarto nowe.
          Czy teraz będzie lepiej, czas pokaże. Ale przede wszystkim to my, na rzecz których te firmy pracują, powinniśmy bardzo wnikliwie przyglądać się ich działaniu i sposobowi swiadczenia przez nie usług.
          • ewa10066 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 31.03.15, 15:37
            Jak ma być lepiej jak nadal widuje te same osoby.Wszyscy doskolane wiedzą ,że elektryk Pan Ziel... to jest jedna wielka porazka ,on nawet nie potrafi naprawić zwykłego domofonu.To samo pan Cegiel... czy ma dozywocie w tej Spódzielni?Kiedy wreszcie przestaną nas naciągać na swoje pseudo usługi.
            • stanter Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 31.03.15, 15:58
              ewa10066 napisała:

              > Jak ma być lepiej jak nadal widuje te same osoby.Wszyscy doskolane wiedzą ,że
              > elektryk Pan Ziel... to jest jedna wielka porazka ,on nawet nie potrafi naprawi
              > ć zwykłego domofonu.To samo pan Cegiel... czy ma dozywocie w tej Spódzielni?Ki
              > edy wreszcie przestaną nas naciągać na swoje pseudo usługi.

              To nazywa się "namaszczony" przez "zasiedzenie".
              • jaromir_gazy Nasze dyskusje i dyskutanci 31.03.15, 18:00
                Pan prezes Zarządu, Piotr Malita, zagląda na to forum o czym świadczy np. poniższy wpis:

                piotr_malita 29.09.14, 12:58
                Szanowni Państwo! Bardzo mnie cieszy, że temat inwestycji "Wiolinowy Pasaż" czy to w wariancie deweloperskim czy to w spółdzielczym wzbudza tak duże zainteresowanie. Gorąco apeluję do wszystkich użytkowników tego forum o obecność na Walnym Zgromadzeniu. Jeśli mogę prosić to namawiajcie Państwo również swoich sąsiadów do obecności jako, że temat dotyczy wszystkich mieszkańców osiedla. Proszę pamiętać, że Zarząd będzie zobowiązany do realizacji uchwał Walnego Zgromadzenia niezależnie od tego ile osób przyjdzie i jakie podejmie decyzje.
                Serdecznie Pozdrawiam.


                Uważam, że w związku z toczącą się tu dyskusją na różne tematy: układu zbiorowego, problemów z parkowaniem, konserwacji itp., wskazane jest, aby zabrał głos w tej dyskusji nie kto inny jak prezes Zarządu i poinformował nas o swoim względnie Zarządu Spółdzielni, stanowisku.

                Dyskusja ma sens, jeśli biorą w niej udział osoby posiadające właściwe informacje. Inaczej będzie to po prostu strata czasu z naszej strony a chyba nie o to chodzi.
                • zod_iak Re: Nasze dyskusje i dyskutanci 31.03.15, 18:55
                  jaromir_gazy napisała:> Uważam, że w związku z toczącą się tu dyskusją na różne tematy: układu zbiorowego, problemów z parkowaniem, konserwacji itp., wskazane jest, aby zabrał głos w tej dyskusji nie kto inny jak prezes Zarządu i poinformował nas o swoim względnie Zarządu Spółdzielni, stanowisku.
                  Tym razem zgoda -:), skoro prezes jest czytelnikiem tego forum i czyta te różne prawdziwe i nie prawdziwe wypowiedzi powinien się do nich ustosunkować.
                  Z jednym tylko zastrzeżeniem: słyszałem o propozycji założenia forum dyskusyjnego na stronie SMB Jary, to był dobry pomysł, dlaczego nie został zrealizowany?
                  • domko1 Re: Nasze dyskusje i dyskutanci 31.03.15, 19:10
                    Jeżeli ktoś z Państwa byłby zainteresowany dokonaniem cesji mieszkania w Wiolinowym Pasażu, proszę o kontakt na domko@poczta.onet.pl
                    • stanter Re: cesja i WP 31.03.15, 22:19
                      domko1 napisał:

                      > Jeżeli ktoś z Państwa byłby zainteresowany dokonaniem cesji mieszkania w Wiolin
                      > owym Pasażu, proszę o kontakt na domko@poczta.onet.pl

                      A po co? Tylu chętnych, że miejsc nie ma? Przy tych cenach? A poza tym "mądre" głowy z naszej spółdzielni wpadły na z góry przemyślany pomysł, że wnioski moga składać również ci, którzy nie sa członkami. Ach, ta "dbałość" o tych, którzy im płacą ;).
                      • jaromir_gazy Różne 01.04.15, 07:58
                        Zakres poruszanych w najnowszej dyskusji tematów jest bardzo rozległy i ma rację zod_iak, że aż się prosi, aby można było je przedyskutować na jakimś naszym spółdzielczym forum. Istotnie, miało takie być, ale nadal go nie ma!

                        Na WZ ze względu na narzucony wcześniej porządek obrad czy na posiedzeniach RN, która się nie pali do trudnych tematów, nie ma okazji do tego rodzaju dyskusji. A przecież każdy z poruszanych tematów to dla nas mniejsze lub większe wydatki czy różne uciążliwości.

                        A jak może skończyć się dla nas obojętność na wiele spraw, niech świadczą wypowiedzi prof. Ewy Łętowskiej, sędzi Trybunału Konstytucyjnego w spoczynku, członkini słynnej ostatnio i postawionej w stan upadłości spółdzielni Śródmieście w Warszawie. Kolejny przykład słuszności powiedzenia Mądry Polak po szkodzie. Link do tego niezwykle interesującego programu Polsat News Prawy do lewego z wypowiedziami prof. E. Łętowskiej: www.ipla.tv/Prawy-do-lewego-lewy-do-prawego-kampania-prezydenc/vod-6228989.
                        Jak twierdzą niektórzy, p. profesor prezentuje w tym programie (mniej więcej od 29 minuty) druzgoczącą opinię o spółdzielniach mieszkaniowych. Moim zdanie, trochę późno!
                      • karol.ina12 Re: cesja i WP 02.04.15, 20:42
                        Wpisz swoją odpowiedź
                        • karol.ina12 Re: cesja i WP 02.04.15, 20:44
                          Wygląda na to, ze zainteresowanie jest spore, być może część osób kupuje na handel, chociaż to pewnie będzie zależało od cen, a konkretnych jeszcze nie ma.
                          • stanter Re: cesja i WP 02.04.15, 21:58
                            karol.ina12 napisał(a):

                            > Wygląda na to, ze zainteresowanie jest spore, być może część osób kupuje na han
                            > del, chociaż to pewnie będzie zależało od cen, a konkretnych jeszcze nie ma.

                            Ceny przecież podali i nie są niskie. To ja nie wiem jak chcesz z takimi cenami handlować. Zwłaszcza, że miejsce parkingowe musisz kupisz, choćbyś tylko rower miała. Władze spółdzielni nie potrafią poradzić sobie nawet z rozliczaniem ciepłej wody to o czym tutaj mówić.
                            • jaromir_gazy Co robić? 03.04.15, 08:53
                              Stanterze, powinieneś radykalnie zmienić swoje podejście do spraw naszej Spółdzielni! Wbrew temu, co twierdzisz, że ze względu na ślimacze załatwiane ważnych dla nas spraw przez Spółdzielnię, „nie mamy o czym mówić” uważam, że właśnie dlatego powinniśmy jak najwięcej mówić o licznych nieprawidłowościach i wręcz żądać od Spółdzielni skutecznego ich usuwania.

                              Bo dalsza nasza obojętność i zakładanie z góry, że się nam nie uda, może doprowadzić do takiej sytuacji, jaka ma obecnie miejsce w spółdzielni Śródmieście w Warszawie – warto poczytać, do czego zdolne są organy spółdzielni, na: www.naszaspoldzielnia.waw.pl.

                              Obojętność a raczej zwątpienie w sukces naszych działań to jest to, na co liczą chyba członkowie (nie wszyscy) naszych aktualnych organów. Ale nie widzę najmniejszego powodu, aby dać się wodzić za nos jakimś typkom z RN, którzy uznali, że zjedli wszystkie rozumy i że mogą nas bezkarnie oszukiwać bo do tego też dochodzi. I my za takie zachowana jeszcze im płacimy!

                              Wracając do konkretów – za skandaliczne zaniedbania w rozliczaniu opłat za ciepłą wodę odpowiada przede wszystkim poprzedni Zarząd i RN Spółdzielni. Obecnym członkom tych organów można jedynie zarzucić lekceważenie tego problemu i takie ich wypowiedzi jak np. p. W. Ogonowskiego na posiedzeniu RN w dniu 19 lutego br. Dlatego czekam na przedstawienie przez tego Pana jego symulacji, z której ma wynikać, że nowy regulamin opłat za podgrzanie wody zaproponowany przez G. Dubiela będzie skutkował bardzo dużym ich wzrostem dla tzw. biednych członków Spółdzielni.

                              Podobnych tematów do szybkiego „zajęcia się” nimi jest dużo więcej i dlatego powinniśmy je szeroko dyskutować na tym forum lub na cyklicznych spotkaniach Komitetów Domowych – najbliższe z nich już 7 kwietnia o godz. 18-tej w Domu Sztuki, I-sze piętro. Zarząd Spółdzielni wyraził na nie zgodę, co moim zdaniem świadczy jednak o jego otwartości na nasze problemy.
                              • zod_iak Re: Co robić? Alleluja i do przodu 03.04.15, 10:09
                                jaromir_gazy napisała:> Wracając do konkretów – za skandaliczne zaniedbania w rozliczaniu opłat za ciepłą wodę odpowiada przede wszystkim poprzedni Zarząd i RN Spółdzielni. Obecnym członkom tych organów można jedynie zarzucić lekceważenie tego problemu
                                Oj Jaromirze, niedługo za powstanie SMB Jary będziesz obwiniał poprzedni zarząd i radę.To staje się nie tylko nudne ale i głupie. Przecież obecni włodarze mieli na to 2 lata i co? Powiadasz lekceważą temat, a może pomysły Gubiela są nie do przyjęcia?
                                Myślę, że Standerowi chodzi o inne rozliczenie; Minął pierwszy kwartał a spółdzielnia nie rozliczyła się z mieszkańcami za ubiegły rok, tego za poprzedniej rady i zarządu nigdy nie było.
                                Chyba w organizacji pracy spółdzielni coś nie gra.
                                Życzę Ci i innym forumowiczom z okazji Wielkiej Nocy Wesołego Jajka i Mokrego Dyngusa.

                                • jaromir_gazy Re: Co robić? Alleluja i do przodu 03.04.15, 11:14
                                  Zod_iaku, staram się po prostu być obiektywny i chyba dlatego niektóre moje opinie najwyraźniej Cię drażnią!

                                  Owszem, winię obecnych włodarzy Spółdzielni za wiele rzeczy ale trudno przypisać im odpowiedzialność za dotychczasowe ogromne zaniedbania, do których się zupełnie nie przyczynili.

                                  Co do rozliczeń mediów – zamiast pisać aby pisać, warto sięgnąć do dokumentów, z których jednoznacznie wynika, że rozliczenia mediów w poprzednich latach następowały i w okolicach 20 marca ale i 20 kwietnia też! W tym roku do opóźnień doszedł dodatkowy element – wiem, ze Spółdzielnia do tej pory nie otrzymała faktur za energię elektryczną. Zatem nie jest prawdą, że nigdy za poprzednich zarządów i rad nadzorczych nie było dużych opóźnień w rozliczaniu mediów!

                                  Pomysły G. Dubiela rzeczywiście chyba lekceważone przez Zarząd a zwłaszcza RN są jak najbardziej sensowne, zresztą wymaga tego obowiązujące Prawo energetyczne. Zatem Spółdzielnia nie ma tu swobody manewru.

                                  Ja też życzę forumowiczom i Członkom Spółdzielni udanych świąt Wielkiejnocy!
                                  • zod_iak Re: Co robić? Alleluja i do przodu 03.04.15, 12:10
                                    jaromir_gazy napisała:> Owszem, winię obecnych włodarzy Spółdzielni za wiele rzeczy ale trudno przypisać im odpowiedzialność za dotychczasowe ogromne zaniedbania, do których się zupełnie nie przyczynili.
                                    Skoro masz tak dobrą i obiektywną pamięć, to wróć do lat poprzedników - byłeś jednym z nich. Tak, masz rację, obecni włodarze nie przyczynili się do zakończenia spraw podziałowych, do restrukturyzacji, do kompleksowego ocieplenia wszystkich budynków, do dokończenia nieudolnie zaczętej wcześniej inwestycji KEN, do wymiany instalacji wod.kan, do remontu i modernizacji kilometrów chodników i ciągów pieszo jezdnych, do wymiany okien,do utrzymywania na względnie stałym poziomie stawek czynszowych i kasy z kilkunastoma mln. zł.oszczędności itd. itd. Może zostały popełnione przy tym błędy /nikomu nic nie udowodniono/, ale ten się nie myli, kto nic nie robi.
                                    Podaj według Ciebie te ogromne zaniedbania poprzedników, i efekty obecnych władz spółdzielni. Jeżeli masz trudności, to Ci podpowiem: obniżka 5 gr./m2 za popsuty domofon i tzw. chwyt azbestowy.
                            • 1fiolet Re: cesja i WP 03.04.15, 20:21
                              Jakie są ceny? Miały być opublikowane ale jeszcze nic na stronie nie ma.
                              • stanter Re: cesja i WP 03.04.15, 22:29
                                1fiolet napisała:

                                > Jakie są ceny? Miały być opublikowane ale jeszcze nic na stronie nie ma.

                                Są. Na stronie spółdzielni. Tyle, że w części dla członków. Tym bardziej jest to wszystko dziwne, bo w samym regulaminie jest mowa o tym, że wnioski moga składać osoby pełnoletnie, które nie są członkami, ale będą one rozpatrywane, jeżeli nie będzie zainteresowania wystarczającego ze strony członków. Sprzeczność, bo już nie mają oni dostępu do tych informacji. A nie wiem czy w samej spółdzielni im powiedzą.
                                Ale zarząd woli zaspokajać swoje potrzeby, a nie członków. Ważne, żeby dobrze zarobić i premie sobie wypłacić.
                                • jaromir_gazy "Osiągnięcia" poprzedników 04.04.15, 09:06
                                  Zod_iaku, trudno mi samemu oceniać, czy mam dobrą i obiektywną pamięć, ale jednak sporo z poprzednich lat pamiętam i dlatego nie mogę się zgodzić z Tobą co do podanych przez Ciebie „sukcesów” poprzednich włodarzy Spółdzielni.

                                  Zacznę może od milionów złotych oszczędności – chwalenie niedopuszczalnej według prawa finansowej działalności spółdzielni świadczy tylko o tym, że nie masz bladego pojęcia, co należy do zadań spółdzielni mieszkaniowej! Przecież ma działać on bezwynikowo zatem skąd te tak gloryfikowane przez Ciebie wielomilionowe oszczędności będące zasługą poprzedniego Zarządu. Właśnie ta sprawa dyskwalifikuje bardzo poprzedni Zarząd.

                                  Kolejny niby „sukces” poprzednich włodarzy - utrzymanie stawek opłat na względnie stałym poziomie. Jak wykazałem, jeśli chodzi o opłaty za ciepło, to w wielu budynkach są one znacznie zawyżone i wynika to nie ze wzrostu cen energii cieplnej ale skandalicznego zaprzestania przez służby Spółdzielni w ostatnich latach analizy zużycia ciepła w poszczególnych budynkach.

                                  Jakaś restrukturyzacja zatrudnienia – owszem, może nastąpiło zmniejszenie naszych opłat na fundusz wynagrodzeń ale jednocześnie wzrosły nasze opłaty na konserwacje. Kiedyś wykazywałem na jednym z zebrań przedstawicieli, że po restrukturyzacji, nasze łączne opłaty na fundusz wynagrodzeń i konserwacje wzrosły w stosunku do okresu przed jej przeprowadzeniem.

                                  Chwalenie wymiany instalacji wodno-kanalizacyjnej – jest to oczywisty proces i wymóg postępu technologicznego, zwłaszcza, gdy są na to pieniądze.
                                  Podobnie z dociepleniem budynków – owszem, było to bardzo potrzebne, były na to środki (choć potem wyciągnięto drugi raz od nas za to pieniądze). Docieplenia wykonano niechlujnie, pojawiły się po nich liczne przecieki wody do mieszkań, docieplenia stale co kilka lat należy poprawiać co świadczy o kiepskim nadzorze ze strony Spółdzielni. A w 8 budynkach, pomimo dociepleń ścian i stropodachów oraz wymiany okien, zużycie ciepła jest teraz większe niż przed dociepleniem.

                                  Za co wobec tego zod_iaku tak chwalisz poprzednich włodarzy?
                                  Masz rację, obecni włodarze Spółdzielni niczym nadzwyczajnym jeszcze się nie popisali; usunięcie azbestu (bardzo wskazane) czy ta symboliczna obniżka opłat 5 gr/m2 to stanowczo za mało. I znacznie mniej niż nam szumnie obiecywano prawie dwa lata temu.
                                  Niemniej zod_iaku proponuję więcej obiektywizmu bo nie warto się ośmieszać.
                                  • zod_iak Re: "Osiągnięcia" poprzedników 04.04.15, 11:14
                                    jaromir_gazy napisała: > Niemniej zod_iaku proponuję więcej obiektywizmu bo nie warto się ośmieszać.
                                    Obiektywizm, subiektywizm, to tylko nasze oceny i wewnętrzne przekonania,
                                    Co do zmian, to każdy je zauważy, wystarczy przespacerować się po osiedlu.
                                    Te miliony na koncie, to wolę by były zapisanie po stronie MA zamiast WINIEN bez względu na finansowe przepisy.
                                    Niedługo napiszesz, że gdzieś się nie domykają drzwi, to ogromne zaniedbania poprzedniego zarządu i poprzedniej rady.
                                    • jaromir_gazy Re: "Osiągnięcia" poprzedników 04.04.15, 12:08
                                      Zod_iaku, jak zwykle unikasz konkretów i zamiast opierać się na faktach, wolisz karmić nas swoimi subiektywnymi odczuciami.

                                      Co do zmian – ja osobiście raczej ich nie widzę choć powinny już być wyraźnie widoczne.
                                      Najbardziej zwala mnie z nóg (i chyba nie tylko mnie) Twoje podejście do okradania nas przez ostatnie lata polegające na corocznym „podbieraniu” z funduszu remontowego od miliona do pół i zwiększania tymi pieniędzmi tzw. wolnych środków. Teraz okazuje się, że po to, aby finansować początkowe etapy inwestycji Wiolinowy Pasaż. Usprawiedliwiasz to wprost stwierdzając: wolę by były zapisanie po stronie MA zamiast WINIEN bez względu na finansowe przepisy. Kradzież nawet nie w majestacie prawa a na zasadzie zarządzania kasą i braku jakiejkolwiek nad tym kontroli.

                                      W przeciwieństwie do Ciebie, staram się być obiektywny i wiem, kiedy winę przypisać poprzednikom a kiedy obecnym zarządcom Spółdzielni. Zatem za ewentualne obecne zaniedbania (a widzę ich sporo), nie będę winił poprzedników obecnego Zarządu.
                                      • stanter Re: "Osiągnięcia" poprzedników 04.04.15, 20:32
                                        jaromir_gazy napisała:


                                        > Najbardziej zwala mnie z nóg (i chyba nie tylko mnie) Twoje podejście do okrada
                                        > nia nas przez ostatnie lata polegające na corocznym „podbieraniu” z
                                        > funduszu remontowego od miliona do pół i zwiększania tymi pieniędzmi tzw. woln
                                        > ych środków. Teraz okazuje się, że po to, aby finansować początkowe etapy inwes
                                        > tycji Wiolinowy

                                        Dokładnie, tylko po to jesteśmy czonkami naszej spółdzielni albo raczej członami. Żeby zamiast dla nas budować, przygotowywać inwestycję dla kolejnych rzeszy słojów. Przepraszam, za uszczypliwość, ale od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że nie jestem u siebie.
                                • domko1 Re: cesja i WP 04.04.15, 13:15
                                  Natomiast na stronie ww.wiolinowypasaz jest informacja
                                  Szanowni Państwo
                                  informujemy, że ceny lokali zostaną opublikowane do dnia 10.04.2015 po zatwierdzeniu cennika lokali przez Radę Nadzorczą Spółdzielni JARY. Cenniki będą dostępne na stronach www. oraz dostępne w wersji drukowanej w Biurze Obsługi Inwestorów w siedzibie Spółdzielni pok. 218A Ip. Za opóźnienie serdecznie przepraszamy.
                                  Członków Spółdzielni mających wolę kupienia lokalu mieszkalnego z miejscem postojowym prosimy o składanie wniosku?deklaracji wraz z dowodem uiszczenia kaucji w kwocie 15.000 złotych na rachunek bankowy SMB ?Jary" nr 88 1020 1169 0000 8302 0220 1705. Decyduje kolejność złożenia prawidłowo wypełnionych wniosków wraz z dowodem wpłaty kaucji.
                                  Ja nie będąc członkiem Państwa Spółdzielni nie mam możliwości złożenia deklaracji ani wpłaty kaucji.
                                  W Spółdzielni udzielono mi informacji, ze złozyc deklarację może tylko członek Spółdzielni, a potem ewentualnie inni jak cos zostanie, ale zainteresowanie jest tak ogromne, ze raczej nic nie zostanie.
                                  Dlatego na tym forum wysłałem pytanie, czy jest ktoś kto nie jest zainteresowany kupnem mieszkania, a chciałby dokonać cesji takiego mieszkania (w tym wypadku proszę o kontakt na domko@poczta.onet.pl)
                                  Jeżeli ceny sa na stronie Spółdzielni, dlaczego nie ma ich na stronie inwestycji, dlaczego wszystko jest tak utajniane, skoro potencjalnie z oferty mogą skorzystać osoby spoza spółdzielni.
                                  Z drugiej strony dziwna sprawa z cenami tych mieszkań jeżeli mają być ok. 8000 zł, to taka sama cena miała być w systemie deweloperskim. 30.000 za garaz to tez cena rynkowa.

                                  • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 18:48
                                    domko1 napisał:

                                    > Członków Spółdzielni mających wolę kupienia lokalu mieszkalnego z miejscem post
                                    > ojowym prosimy o składanie wniosku?deklaracji wraz z dowodem uiszczenia kaucji
                                    > w kwocie 15.000 złotych na rachunek bankowy SMB ?Jary" nr 88 1020 1169 0000 830
                                    > 2 0220 1705. Decyduje kolejność złożenia prawidłowo wypełnionych wniosków wraz
                                    > z dowodem wpłaty kaucji.
                                    > Ja nie będąc członkiem Państwa Spółdzielni nie mam możliwości złożenia deklarac
                                    > ji ani wpłaty kaucji.
                                    > W Spółdzielni udzielono mi informacji, ze złozyc deklarację może tylko członek
                                    > Spółdzielni, a potem ewentualnie inni jak cos zostanie, ale zainteresowanie je
                                    > st tak ogromne, ze raczej nic nie zostanie.
                                    > Dlatego na tym forum wysłałem pytanie, czy jest ktoś kto nie jest zainteresowan
                                    > y kupnem mieszkania, a chciałby dokonać cesji takiego mieszkania (w tym wypadku
                                    > proszę o kontakt na domko@poczta.onet.pl)
                                    > Jeżeli ceny sa na stronie Spółdzielni, dlaczego nie ma ich na stronie inwestycj
                                    > i, dlaczego wszystko jest tak utajniane, skoro potencjalnie z oferty mogą skorz
                                    > ystać osoby spoza spółdzielni.
                                    > Z drugiej strony dziwna sprawa z cenami tych mieszkań jeżeli mają być ok. 8000
                                    > zł, to taka sama cena miała być w systemie deweloperskim. 30.000 za garaz to te
                                    > z cena rynkowa.


                                    A kto powiedział Ci, że zainteresowanie jest ogromne? Rozumiem, że spółdzielnia :). No trudno, żeby mówili, iż jest słaby popyt. Ktoś tu kręci.
                                    A co do samych cen, faktycznie dla 40m2 mieszkania z obowiązkowym garażem cena zgodnie z tym co do tej pory podała spółdzielnia, oscyluje w okolicach 8.000 za m2 lub nawet więcej, bo chyba za garaz krzyczeli sobie nawet więcej niż 30.000. A przypominam, że nie ma nawet dziury w ziemi. Dlatego coś tu nie gra.
                                    Z drugiej strony być może zainteresowanie jest faktycznie większe, ale złożony wniosek z opłatą nie oznacza automatycznie transakcji kupna.
                                • 1fiolet Re: cesja i WP 04.04.15, 13:47
                                  Czyli jakie? Mógłbyś podać konkretnie jakie są ceny dla spółdzielców? Co to znaczy wygórowane?
                                  • chmielu99 Re: cesja i WP 04.04.15, 15:59
                                    Nie ma jeszcze konkretnych cen, były tylko szacunki. Ceny maja byc podane 10.04 na stronie wiolinowypasaz.pl.

                                    A cena jest za niska a nie za wysoka.
                                    • 1fiolet Re: cesja i WP 04.04.15, 18:18
                                      Stanter napisał, ze ceny są już na stronie spółdzielni po zalogowaniu dla spółdzielców dlatego pytam się ile kosztuje metr. Na stronie inwestycji jest komunikat o publikacji do 10.04.
                                      • chmielu99 Re: cesja i WP 04.04.15, 18:30
                                        Nie ma jeszcze cen na stronie spoldzielni. Wg szacunkow metr ma kosztowac srednio 7.200 + obowiazkowy garaz za 30.000.
                                        • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 18:49
                                          chmielu99 napisał(a):

                                          > Nie ma jeszcze cen na stronie spoldzielni. Wg szacunkow metr ma kosztowac sredn
                                          > io 7.200 + obowiazkowy garaz za 30.000.

                                          Nie wprowadzaj w błąd. A niby skąd masz to info? Te informacje są na stronie spółdzielni. Ale widocznie nie jesteście upoważnieni do ich podglądu. Dostęp mają tylko członkowie.
                                    • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 18:58
                                      chmielu99 napisał(a):

                                      > Nie ma jeszcze konkretnych cen, były tylko szacunki. Ceny maja byc podane 10.04
                                      > na stronie wiolinowypasaz.pl.
                                      >
                                      > A cena jest za niska a nie za wysoka.

                                      Dla 40m2 cena 8000 za m2, kiedy nie masz nawet dziury w ziemi i nie wiesz jaka będzie jakość wykonastwa, to mało? Gratuluję poczucia humoru i rozeznania w cenach, które nawet w okolicy mocno spadły. Albo jesteś ze spółdzielni i agitujesz.
                                      Mam znajomych w innej spółdzielni. U nich też mieli nową inwestycję. Ale tam spółdzielnia zadbała o swoich członków. A też założyli jakiś zysk na inwestycji. Można? Można. Ja w naszej czuję się jak intruz.
                                      • 1fiolet Re: cesja i WP 04.04.15, 19:32
                                        Psioczycie na tym forum jaka to złodziejska spółdzielnia a jak pytam o ceny dla spółdzielców to podać nie chcecie...hihi...jak pies ogrodnika :-) Ile za metr dla dużych mieszkań, 3 pokojowych? podzielicie się tą wiedzą?
                                        A tak na marginesie to 8 tysi za 40 m to dość atrakcyjna cena.
                                        • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 20:19
                                          1fiolet napisała:

                                          > Psioczycie na tym forum jaka to złodziejska spółdzielnia a jak pytam o ceny dla
                                          > spółdzielców to podać nie chcecie...hihi...jak pies ogrodnika :-) Ile za metr
                                          > dla dużych mieszkań, 3 pokojowych? podzielicie się tą wiedzą?
                                          > A tak na marginesie to 8 tysi za 40 m to dość atrakcyjna cena.

                                          Te ceny co podali, z tego co ja zrozumiałem, to są właśnie ceny dla spółdzielców. Mało? Za wirtualny metr kwadratowy? Chyba, że nie jesteście z Warszawy i nie macie pojęcia jak kształtują się ceny na Mokotowie, w Wilanowie i Ursynowie. Ja przyznaję, że słoje mi już bokiem wychodzą.
                                          • 1fiolet Re: cesja i WP 04.04.15, 20:28
                                            A za duże ile sobie życzą? Takie ok 70-80 m?
                                            Tu kluczowa jest bliskość metra, mieszkania przy metrze są zawsze w cenie. Swoje 46 m tuż przy metrze wawrzyszew (nowe z 2014) sprzedałam od ręki za 9300 z metra. Szukam większego.
                                            • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 20:38
                                              1fiolet napisała:

                                              > A za duże ile sobie życzą? Takie ok 70-80 m?
                                              > Tu kluczowa jest bliskość metra, mieszkania przy metrze są zawsze w cenie. Swoj
                                              > e 46 m tuż przy metrze wawrzyszew (nowe z 2014) sprzedałam od ręki za 9300 z me
                                              > tra. Szukam większego.

                                              Sprzedałaś, ale chyba nie dziurę w ziemi lub jej brak, tylko gotowe miekszanie i prawdopodobnie w jakiś sposób wykończone. A to jest cena za zupełną wirtualność.
                                              Co do ceny, przy mieszkaniu większym koszt może się zmniejszyć, bo rozłoży się na więcej metrów.
                                              Kluczowa bliskość metra? A ja miałem na myśli ceny lokali równiez przy metrze i wierz mi, że są niższe. A to czy będziesz do niego miała 2 minuty czy 5 jest bez różnicy.
                                              Ja czuję, że w związku z tą inwestycją i tak będzie awantura z kilku powodów. Zwłaszcza jak pogorszy się standard życia okolicznym mieszkańcom. I to jak na razie z nasze pieniądze.
                                              • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 20:47
                                                Powiem wam, że koszt budowy m2 oscyluje w granicach 4000 i to też mocno zaokrąglając (zależ od kilku czynników). To teraz policzcie sobie jak kalkuluje spółdzielnia. Zarobić na nas i za nasze pieniądze. I wątpię, że w jakiś sposób te pieniądze poprawią nam komfort życia.
                                                • chmielu99 Re: cesja i WP 04.04.15, 21:08
                                                  Jak Ci sie nie podoba to nie kupuj :-)
                                                  • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 21:36
                                                    chmielu99 napisał(a):

                                                    > Jak Ci sie nie podoba to nie kupuj :-)

                                                    I nie mam zamiaru, bo nie po to jestem członkiem i finansuje od samego początku rozwój tego dziwnego tworu, żeby teraz dawać robić się w jajo, choć na zakup to raczej ja mam większe szanse na to niż ty.
                                                    A to czy z tej inwestycji coś będzie jeszcze nie jest takie pewne. Zwłaszcza znając Jary i jak zacznie więcej różnych "kwiatków" wychodzić. Wcześniej czy później skończy się to podziałami w samej spółdzielni.
                                                  • domko1 Re: cesja i WP 04.04.15, 21:47
                                                    Informacja ze spółdzielni jest taka, ze ceny pomiędzy 7500 -8000 zł/m a 30000 garaż, ale konkretnej wyceny jeszcze nie ma. W takim razie nie jest to 7200/m.
                                                  • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 21:52
                                                    domko1 napisał:

                                                    > Informacja ze spółdzielni jest taka, ze ceny pomiędzy 7500 -8000 zł/m a 30000 g
                                                    > araż, ale konkretnej wyceny jeszcze nie ma. W takim razie nie jest to 7200/m.

                                                    Robi się coraz ciekawiej ;).
                                                  • jaromir_gazy Re: cesja i WP 04.04.15, 23:26
                                                    Stanterze, czy aby masz dobre informacje dotyczące kosztu wybudowania m2 w wysokości około 4000zł?
                                                    Bo przy powierzchni lokali mieszkalnych (z biuletynu) 12 175 m2 i cenie, jaką chce uzyskać Spółdzielnia za m2 - 7500zł chciałaby ona zarobić aż 42 612 500 zl? To gdzie ta kasa ma pójśc?
                                                  • jaromir_gazy Mądry spółdzielca po szkodzie? 07.04.15, 07:30
                                                    W którymś ze swoich wpisów zachęcałem do zapoznania się z przemyśleniami na temat spółdzielczości mieszkaniowej byłej rzecznik praw obywatelskich, obecnie sędzi w stanie spoczynku Naczelnego Sądu Administracyjnego a potem Trybunału Konstytucyjnego, Ewy Łętowskiej. Swoje przemyślenia przedstawiła w dyskusji z Grzegorzem Dobieckim w programie Polsatu Prawy do lewego, lewy do prawego (www.ipla.tv/Prawy-do-lewego-lewy-do-prawego-kampania-prezydenc/vod-6228989).

                                                    Okazuje się, że p. E. Łętowska jest członkiem bardzo ostatnio głośnej w mediach spółdzielni Śródmieście w Warszawie, która w wyniku wieloletniej „działalności” jej poprzedniego zarządu i obojętnością większości jej członków tym, co się w niej dzieje, została postawiona w stan upadłości bo nie jest w stanie płacić np. za dostawę ciepła.

                                                    Najogólniej, przemyślenia p. E Łętowskiej sprowadzają się do następujących konkluzji:
                                                    - spółdzielniom mieszkaniowym pozwolono być deweloperem ale bez mechanizmów zabezpieczających interesy ich członków,
                                                    - pomimo niewypłacalności spółdzielni Śródmieście, bardzo późno postawiono ją w stan upadłości,
                                                    - brak regulacji prawnych zapobiegających tego rodzaju sytuacjom, jakie zaistniały w spółdzielni Śródmieście
                                                    - członkowie spółdzielni powinni tworzyć tzw. wspólnoty zarządcze bo administracje spółdzielni nie spełniają tej roli,
                                                    - brak bliższego zainteresowania się sytuacją spółdzielni choćby ze strony miasta Warszawy, Krajowej Rady Spółdzielczej itp.,
                                                    - niespójność przepisów w wielu ustawach – prawie upadłościowym, Prawie spółdzielczym itp.,
                                                    - brak jakiejkolwiek rzetelnej kontroli nad działalnością spółdzielni,
                                                    - członkowie spółdzielni niby nie odpowiadają za jej długi ale w praktyce nie jest to takie oczywiste,
                                                    - członkowie spółdzielni powinni się skutecznie organizować aby mogli egzekwować prawo ich dotyczące.

                                                    Warto chyba głębiej zastanowić się nad powyższymi przemyśleniami aby nie być mądrym po szkodzie, zwłaszcza w obliczu czekającej nas inwestycji Wiolinowy Pasaż.
                                                  • stanter Re: cesja i WP 11.04.15, 21:17
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Stanterze, czy aby masz dobre informacje dotyczące kosztu wybudowania m2
                                                    > w wysokości około 4000zł?
                                                    > Bo przy powierzchni lokali mieszkalnych (z biuletynu) 12 175 m2 i cenie, jaką c
                                                    > hce uzyskać Spółdzielnia za m2 - 7500zł chciałaby ona zarobić aż 42 612 500 zl?
                                                    > To gdzie ta kasa ma pójśc?

                                                    Tak, znam trochę ten rynek i generalnie tyle mniej więcej kosztuje wybudowanie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że dochodzi koszt gruntu, wykonawca też musi zarobić itd. Z tego co ja wiem to spółdzielnia chce mieć przychód na tej inwestycji w wysokości około 20.000.000.
                                                  • stanter Re: koszt m2 12.04.15, 12:03
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Stanterze, czy aby masz dobre informacje dotyczące kosztu wybudowania m2
                                                    > w wysokości około 4000zł?
                                                    > Bo przy powierzchni lokali mieszkalnych (z biuletynu) 12 175 m2 i cenie, jaką c
                                                    > hce uzyskać Spółdzielnia za m2 - 7500zł chciałaby ona zarobić aż 42 612 500 zl?
                                                    > To gdzie ta kasa ma pójśc?

                                                    Panie Jaromirze, aktualizując mój poprzedni wpis. Powiem Panu, że ten koszt jest nawet niższy niż 4000. Ale jak już gdzieś wcześniej pisałem, te 4000 to mocno zaokrąglona kwota.
                                                  • stanter Re: cesja i WP 04.04.15, 21:48
                                                    chmielu99 napisał(a):

                                                    > Jak Ci sie nie podoba to nie kupuj :-)

                                                    Bez obrazy, ale nawiniaków nie brakuje. Pamiętam jak spółdzielnia wciskała ludziom te zadaszone parkingi, z którymi też był niezły przewał, bo co innego obiecali ludziom, a co innego zrobili. A, że o budowaniu trochę wiem to konstrukcja stalowa, najtańsza technologia. Na strop tylko trochę żelbetu poszło. Wiatr hula, bo dziur w tym więcej niż w szwajcarskim serze, a i trudne to i drogie w konserwacji. Ile sobie za to krzyczeli? 20.000? Czy nawet lepiej. Nie moje pieniądze. Szkoda mi tylko było sąsiada, które jedno z takich miejsc chciał sprzedać przez długi czas, w końcu mu udało się, ale z dużą stratą. Nie wspominam już jak to zniknęły środki z funduszu remontowego jednego z owych parkingów, kiedy okazało się, że konieczne są jakieś naprawy. Pieniążki poszły na coś innego jak dobrze pamiętam. Było to zresztą poruszane na forum. Nawet chyba przez pana Gazego :).
              • ewa10066 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 31.03.15, 18:12
                Chyba tak,ale licze na nowego Prezesa.
                Poza tym w grudniu były spisywane liczniki na wodę,widac to po zalogowaniu sie na stronie spółdzielni.W związku z tym kiedy bedzie rozliczenie ,mamy już kwiecień!!!!
    • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 07.04.15, 14:24
      Na stronie Spółdzielni Imielin jest wzór umowy rezerwacyjnej, kolejność losowania (jak widać było ponad 450 chętnych, a potem zdecydowało się wpłacić pierwsza rate 350 na ok .150 lokali)
      jest tez wzór umowy rezerwacyjnej
      www.imielin5.pl/images/dokumenty/UMOWA%20%20%20rezerwacyjna%20Zad%20V.pdf
      Nie są to wiadomości utajnione jak w Spółdzielni Jary.
      Myślę, ze wiele osob ze Spółdzielni będzie kupowało w celu zarobku (takie oferty są na rynku ze spółdzielni Imielin).
      Dla wyjaśnienia, nie jestem słoikiem, mieszkam w Warszawie od urodzenia, a na Ursynowie 20 lat. (ponieważ jak pisał jeden z moich przedmówców nie chciałby aby mieszkania kupiły tzw. słoiki)
      Mam pytanie do członków Spółdzielini, jaki czynsz jest w Waszym mieszkaniach?
    • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 07.04.15, 14:50
      A tu mamy zasady przeliczania metrów
      www.imielin5.pl/images/dokumenty/12.%20Wycig%20z%20uchway_zasady%20rozliczania_tekst%20jednolity.pdf
      ciekawe jak wyjdzie to w WP bo przecież to podobny okres realizacji
      • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 08.04.15, 19:26
        Jak widać na stronie średnie ceny to 7400/m + ok 40.000 za garaz +komórkę.
        • 1fiolet Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 09.04.15, 19:48
          Podobno jest bardzo duże zainteresowanie i spodziewają się losowania. Jestem członkiem spółdzielni i ciekawi mnie jaka jest realna szansa na kupno mieszkania w tej inwestycji...zobaczymy, może się uda :-)
          • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 09.04.15, 21:04
            Jeżeli jesteś członkiem Spółdzielni, a dodatkowo chcesz kupic duże mieszkania to masz duże szanse aby je kupić.
            Ja niestety nie jestem członkiem i dlatego szukam kogoś kto chciałby dokonać cesji mieszkania dwupokojowego, ale jak widać pomimo, ze tu sporo osób - członków spółdzielni nie kupuje, to niestety cesji też nie chcą zrobić (jeżeli ktoś się zdecyduje proszę o maila na domko@poczta.onet.pl).
            Liczyłem na system deweloperski, od trzech lat czekam na tę inwestycję, ponad roku temu wpisałem się na listę, a teraz okazuje się ze szans na kupno nie mam. Tymczasem sądzę, ze wiele osób w niedługim czasie wystawią cesje na sprzedaż, obawiam się jednak że padną takie ceny odstępnego, , że wtedy cena będzie już za wysoka.
            • 1fiolet Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 10.04.15, 09:39
              Chcę kupić duże ale jakby się nie udało to pomogę z małym :-)
              Mam nadzieję, ze sie uda...
              • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 10.04.15, 21:08
                Dziękuję za chęć pomocy. Mam nadzieję, że jednak Ci się uda. To zależy oczywiście od pozycji na liście chętnych i od tego czy wiele jest mieszkań, które Ci pasują. Jeżeli jednak słyszałabyś, że ktoś chce sprzedać (może przy składaniu deklaracji proszę daj znać.
                • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 11.04.15, 07:52
                  Dla nas, wieloletnich członków spółdzielni Jary, inwestycja WP nie jest chyba najważniejszym tematem naszych codziennych zmartwień.

                  Dlatego bardzo dziwi mnie milczenie moich sąsiadów na takie tematy jak chyba obojętność Rady Nadzorczej i Zarządu Spółdzielni na zgłaszane przez nas do tych organów problemy a zwłaszcza sposób ich traktowania. Wprawdzie nie powiedziano nam tego wprost ale wśród członków tych organów panuje przekonanie (w każdym razie większości), że jesteśmy zgrają wiecznie niezadowolonych osobników mających roszczeniową postawę! Mniej więcej coś podobnego usłyszałem niedawno od jednego z pracowników Spółdzielni.

                  Za taki stan rzeczy zdecydowanie winię organ kontroli i nadzoru czyli Radę Nadzorczą i nie jestem odosobniony w swoim poglądzie. Usłyszałem to od swoich sąsiadów na ostatnim spotkaniu przedstawicieli Komitetów Domowych, na którym to podano kolejne przykłady niekompetencji tego organu. Wniosek jest tylko jeden – kilku członków RN na najbliższym Walnym Zgromadzeniu trzeba będzie spróbować odwołać. Bo nie można nadal tolerować ich wyjątkowej arogancji, celowego wprowadzania nas w błąd i do tego ich wynagradzania za takie zachowania.

                  Przy okazji kolejny raz zachęcam do zapoznania się z bardzo pouczającymi wypowiedziami byłej rzecznik praw obywatelskich, sędzi w stanie spoczynku Trybunału Konstytucyjnego, prof. Ewy Łętowskiej, na temat obecnej fatalnej sytuacji w jej spółdzielni Śródmieście w Warszawie i w ogóle na temat spółdzielczości mieszkaniowej. Link do tego programu: www.ipla.tv/Prawy-do-lewego-lewy-do-prawego-kampania-prezydenc/vod-6228989.
                  • piotr.ursyn Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 11.04.15, 14:31
                    Szukam osoby która należy do spółdzielni a nie kupuje mieszkania, chciałbym przez nią kupić w Wioinowym Pasazu 4 pok. gdyż nie jestem spółdzielcą. Oczywiście nic za darmo. Prosze o kontakt: piotr.ursyn@gazeta.pl
                    • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 11.04.15, 16:32

                      >[i] Szukam osoby która należy do spółdzielni a nie kupuje mieszkania, chciałbym przez nią kupić w Wioinowym Pasazu 4 pok. gdyż nie jestem spółdzielcą. Oczywiście nic za darmo. Prosze o kontakt: piotr.ursyn@gazeta.pl[i].
                      Ten wpis dedykuję do jaromir_gazy i wszystkich tych, którzy uważali, że nie będzie szwindli, przekrętów i lewych interesów za nasze pieniądze. Czy tak ma wyglądać budowa w systemie spółdzielczym?
                      • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 11.04.15, 16:41
                        Jeżeli członkowie Spółdzielni nie chcą by mieszkania nabywały osoby spoza Spółdzielni, to należało w regulaminie zaznaczyć, ze ten co kupuje nie może sprzedać lokalu przez 5 lat. Wtedy kupiliby Ci co chcą kupic, a resztę można by sprzedać osobom spoza spółdzielni.
                        • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 11.04.15, 16:43
                          chodziło mi oczywiście o zakup w celach handlowych przez członków spółdzielni.
                          Nie zawarcie takich ograniczen powoduje, że niekoniecznie kupią Ci, którym te mieszkania sa potrzebne w celach mieszkaniowych.
                        • mat.151 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 08:59
                          domko1 napisał:
                          > Jeżeli członkowie Spółdzielni nie chcą by mieszkania nabywały osoby spoza Spółd
                          > zielni, to należało w regulaminie zaznaczyć, ze ten co kupuje nie może sprzedać
                          > lokalu przez 5 lat.

                          Zapytaj dowolnego prawnika. W momencie podpisania notarialnej umowy na budowę mieszkania dysponujesz tzw. ekspektatywą. Ekspektatywa jest zbywalna, możesz ją sprzedać lub darować. Jakikolwiek zapis o zakazie sprzedaży przez 5 czy ileś lat byłby nielegalny. Gwarantuje Ci to konstytucja RP ;-)
                          • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 09:14
                            W umowach deweloperskich cesje są możliwe jedynie za zgodą dewelopera, czy tu jest inaczej? Rozumiem, ze nie ma tu umowy deweloperskiej, rachunku powierniczego i na cesje nie potrzebna jest zgoda spółdzielni? Szkoda, ze nie ma wzoru umowy jaka będzie podpisywana.
                          • stanter Re: WP 12.04.15, 19:43
                            mat.151 napisał(a):

                            > domko1 napisał:
                            > > Jeżeli członkowie Spółdzielni nie chcą by mieszkania nabywały osoby spoza
                            > Spółd
                            > > zielni, to należało w regulaminie zaznaczyć, ze ten co kupuje nie może sp
                            > rzedać
                            > > lokalu przez 5 lat.
                            >
                            > Zapytaj dowolnego prawnika. W momencie podpisania notarialnej umowy na budowę m
                            > ieszkania dysponujesz tzw. ekspektatywą. Ekspektatywa jest zbywalna, możesz ją
                            > sprzedać lub darować. Jakikolwiek zapis o zakazie sprzedaży przez 5 czy ileś l
                            > at byłby nielegalny. Gwarantuje Ci to konstytucja RP ;-)

                            Robisz zapis, że kupujesz lokal za taką, a nie inną niższą cenę od spółdzielni (bo tak to powinno wyglądać dla członków) i godzisz się na zapis, że nie masz prawa odsprzedać np. przez 5 lat. Przystąpienie do umowy jest dobrowolne, a zapis taki nie jest w żaden sposób sprzeczny z ustawami czy RP. Można oczywiście również uprzykrzyć życie takiemu "sprzyciarzowi" na kilka sposobów i to legalnie, tylko po co.
                  • mat.151 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 13.04.15, 22:16
                    jaromir_gazy napisała:
                    Wprawdzie nie powiedziano nam tego wprost ale wśród członków tych organów panuje przekonanie (w każdym razie większości), że jesteśmy zgrają wiecznie niezadowolonych osobników mających roszczeniową postawę!

                    Panie Gazy. Moja Mama mieszka na ulicy gdzie nie ma użytkowania wieczystego. Była dzisiaj na spotkaniu z burmistrzem i podobna pewna bardzo szanowana mieszkanka naszego osiedla Pani Doktor Zofia (Mama niestety nie pamięta nazwiska) stwierdziła, że jesteś Pan odpowiedzialny za to, że na Janowskiego nie ma użytkowania wieczystego. Wprawdzie pisano już na tym forum, że jesteś Pan "kapuś" i "donosiciel", ale tamto chyba dotyczyło gruntu pod megasamem? Czy te dwie sprawy jakoś się łączą?
                    • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 13.04.15, 23:44
                      Mat.151, bardzo, ale to bardzo dziękuję za wpis z 13.04.15, godz. 22:16 dotyczący dzisiejszej wypowiedzi pani Doktor Zofii – od siebie dodaję, że ta pani nazywa się Sochoń- odnośnie mojej rzekomej odpowiedzialności za brak użytkowania wieczystego na Janowskiego. Ta pani już drugi raz publicznie posuwa się do pomówień pod moim i p. Danuty Frączek adresem w związku ze sprawą gruntów.

                      Pański(Pani) wpis bardzo mi pomoże w skierowaniu sprawy do sądu przeciwko p. Z. Sochoń o pomówienie bo nie będę musiał powoływać świadków na tę okoliczność z grona uczestników dzisiejszego spotkania.
                      Mam nadzieję, że ewentualnie Pańska Mama zechce powtórzyć przed sądem to, co usłyszała dzisiaj z ust p. Z. Sochoń na spotkaniu z burmistrzem.

                      A swoją drogą mat.151, zamiast pytać mnie o okoliczności tej sprawy (mogę nie powiedzieć przecież prawdy jako „kapuś” i „donosiciel”), lepiej zadać stosowne pytania choćby obecnemu Zarządowi Spółdzielni - niech poszpera w papierach i udzieli Panu(Pani) informacji. Albo członkowi RN, p. W. Ogonowskiemu, który też zajmował się moją osobą w kontekście spraw gruntowych
                      • jaromir_gazy Jak zwykle - tylko p. S. Fronc 14.04.15, 10:14
                        Kolejny raz, jak zwykle, z członków obecnej Rady Nadzorczej, tylko Stanisław Fronc na wczorajszym spotkaniu z burmistrzem Ursynowa otworzył usta w interesie członków Spółdzielni!

                        Wprawdzie oprócz S. Fronca zauważyłem na tym spotkaniu jeszcze trzech członków naszej RN: Teresę Remkowską (przewodniczącą RN), Lecha Łuczyńskiego oraz Wojciecha Ogonowskiego ale nikt z nich nie uznał za wskazane zabrać głosu w sprawie gruntów w Spółdzielni - zarówno jeśli chodzi o ustanowienie prawa wieczystego użytkowania w części objętej ulicami Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego jak i zamiany użytkowania wieczystego we własność w pozostałej części Spółdzielni. Kolejny raz okazało się, że sprawa ta mało co obchodzi członków obecnej RN z wyjątkiem właśnie S. Fronca. Co ciekawsze, z części Spółdzielni objętej wspomnianymi wyżej ulicami jest w obecnej RN aż 5 członków ale z nich był wczoraj tylko S. Fronc. O ile można uznać za usprawiedliwiony brak obecności p. M. Sidorskiej (bardzo ciężki stan zdrowia) to musi budzić głęboki niepokój brak zainteresowania sprawą gruntów pozostałej trójki wybranych przez nas do RN osób z tej części Spółdzielni.

                        Znamienne też było przemilczenie w dniu wczorajszym sprawy gruntów dla budynków przy ul. Sosnowskiego - dopiero po zwróceniu na to uwagi dowiedzieliśmy się, że Spółdzielnia skierowała w tej sprawie jakieś pismo do władz miast w roku 2012 ale do tej pory nie ma wiedzy, co się dzieje w sprawie.
                      • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 14.04.15, 11:24
                        Najpierw definicja:Tragifarsa to gatunek dramatu łączący w sobie elementy tragiczne i farsowe (absurdalne, komiczne). Jej tematyka jest poważna, na ogół dotyczy problemów społecznych.
                        Taką formę spektaklu zafundował nam zarząd SMB Jary w Domu sztuki. W rolach głównych Pan Burmistrz i Pan Prezes Spółdzielni. Było jeszcze kilka postaci drugoplanowych, a tematem spektaklu - sprawy gruntów w enklawie Dunikowskiego, Cybisa, Sosnowskiego, Janowskiego.
                        Takiej amatorszczyzny dawno nie widziałem. Aktorzy przedstawienia byli całkowicie nie przygotowani, nie tylko mylili fakty, ale jak można było się spodziewać, nie znali wielu z nich.
                        Na początku oczywiście był tzw. rys historyczny, czyli dekret Bieruta, było zrzucanie odpowiedzialności na poprzedników, były wycieczki polityczne typu ja stoję po innej stronie a oni tam gdzie stali itp, itd.Były oskarżenia i domagania się przeprosin.
                        Między wierszami dukających bez składu i ładu i bez wyjątku aktorów spektaklu dowiedzieliśmy się, że na dzierżawę wieczystą gruntów musimy poczekać jeszcze co najmniej kilka lat, że to nie zależy od Spółdzielni i nie zależy od Dzielnicy, że mieszkania w których mieszkamy nie są nasze i roszczenia nasze do jakiejkolwiek podmiotowości są absurdalne. Mamy być jednak dobrej myśli, trwają spotkania, narady, konsultacje, - to wszystko musi potrwać, rok kilka a może kilkanaście.
                        Te teksty są przez włodarzy gminy i spółdzielni powtarzane od kilku lat, czyli tzw. obiecanki - cacanki.
                        Tragedia można powiedzieć!!!
                        To tyle na temat myśli przewodniej płynącej z głównej sceny.
                        Były również tematy uboczne: np. 120 mb ciągu pieszo jezdnego wzdłuż płotu okalającego słynną budowę Włodarzewskiej, monolog na ten temat wygłosił członek Rady albo Zarządu, bo raz jest tym a raz tym. Szanowny Zarządzie i Rado, w tym przypadku nie można zrzucać winy na brak kompetencji. Doprowadzenie tego slamsu /terenu/ tak na zewnątrz jak i wewnątrz budowy do normalnego stanu, leży wyłącznie w gestii wspólnych działań Spółdzielni i Gminy. Tu nie potrzebny dekret Bieruta i oczekiwanie na Godota. Zamiast narzekać i powoływać się na prywatne wizyty i spacery z Panią Prezydent, trzeba domagać się aby mieszkańcy sąsiadujących i będących w zarządzaniu spółdzielczych bloków mogli normalnie mieszkać. Ten stan jest wyłącznie zaniedbaniem Zarządu i Nadzorującej Rady.
                        Kolejne planowe spotkanie z mieszkańcami zostało odfajkowane i znajdzie swoje zapisy w biuletynach i lokalnej prasie.
                        Ciekawi mnie, kiedy cierpliwość mieszkańców się skończy?
                        • zielony_ursynow Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 14.04.15, 13:50
                          Zod_iak, niestety pachniesz trolem na kilometr, zwłaszcza, że używasz bardzo podobnego nicku do stałego bywalca tego forum. Cała Twoja relacja jest agitką w stylu Naszego Ursynowa. Jak możesz oceniać wartość merytoryczną, skoro nie rozróżniasz pojęcia Gmina i Dzielnica :), poczytaj trochę, edukacja nie boli.
                          Wczorajsze spotkanie nie był z inicjatywy władz dzielnicy, tylko burmistrz dostał zaproszenie od spółdzielni, spółdzielcy/komitety blokowe mieli przygotować pytania do burmistrza. Nikt tego nie zrobił, więc jak burmistrz miał się przygotować. Przyszedł na spotkanie gdzie połowę czasu uczestnicy napierniczali się między sobą. Wszyscy zgodnie uznali, że problem przekształcenia ciągnie się od 20 lat, więc jak burmistrz Kępa miał w ciągu 5 miesięcy załatwić temat. Padła deklaracja od nowej władzy i trzeba jej pilnować i rozliczyć. Znamienne jest, że radny Lenarczyk z Naszego Ursynowa nie wszedł na salę, tylko czekał na zakończenie spotkania przed drzwiami, pewnie bał się, że będzie musiał łykać trudne pytania w związku z obietnicami Guziała i nic nie robieniem przez 4 lata. Spotkanie może nie dało wszystkich odpowiedzi, ale przynajmniej większość wyszła z konkretną wiedzą, a nie populistycznymi obietnicami.
                          • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 14.04.15, 15:08
                            Ok! przyznaje i bije się w piersi, URSYNÓW nie jest dzielnicą Warszawy! - jest gminą, którą zarządza PAN BURMISTRZ, poczytałem i przypomniałem sobie. Nie zmienia to faktu, że Pan Burmistrz nie był przygotowany jak to się mówi do tematu i jak powiedział, nie posiadał wiedzy.
                            Pisząc o wczorajszym spektaklu napisałem, że zafundował nam go Zarząd Spółdzielni, a nie GMINA, poczytaj trochę, edukacja nie boli. Ja przyznałem się do pomyłki - przepraszam i tego również oczekuję.
                            zielony_ursynow napisał: Spotkanie może nie dało wszystkich odpowiedzi, ale przynajmniej większość wyszła z konkretną wiedzą. No tak otrzymaliśmy konkretną wiedzę, że konkretnie to nie wiadomo kiedy otrzymamy na te grunty dzierżawę wieczystą nie mówiąc o prawie własności.
                      • stanterr Re: Jary i Villa Romera 14.04.15, 12:10
                        Czy ktoś wie jak doszło do tego, że dostawili tę "plombę" obok starego komisariatu? Rozumiem, że nie był to teren spółdzielni. Jak widać nasi "włodarze" jak zawsze "w gotowości" i "w temacie". Sąsiedzi pewnie szczęśliwi.
                      • mat.151 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 14.04.15, 19:38
                        jaromir_gazy napisała:
                        > Mat.151, bardzo, ale to bardzo dziękuję za wpis z 13.04.15, godz. 22:16
                        > dotyczący dzisiejszej wypowiedzi pani Doktor Zofii – od siebie dodaję, że
                        > ta pani nazywa się Sochoń

                        Dokładnie tak! Pani Doktor Zofia Sochoń! W imieniu Mamy bardzo dziękuję za przypomnienie. Niestety lata, a pamięć .... niestety, wszystkich nas to czeka.

                        Jeśli mój post się na coś przydał to bardzo się cieszę. Jeśli myśli Pan poważnie o procesie to jednak powinien Pan zadbać o świadków. Jeśli spotkanie było nagrywane to kopia nagrania może stanowić dowód procesowy.
                        • mat.151 Wiolinowy Pasaż - Szok! 14.04.15, 19:45
                          Trudno w to uwierzyć, ale w kolejce "społecznej" jest już zapisane ponad 100 osób na jutrzejsze otwarcie naboru. Według stanu na dzisiejsze popołudnie było już 220 opłaconych wniosków. Losowanie pewne. Ludzie "rzucili się" na mieszkania po kilkaset tysięcy jak na przysłowiowe ciepłe bułeczki za komuny.
                          • domko1 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 14.04.15, 21:39
                            W tej sytuacji będzie to zależało od szczęścia w losowaniu i czy struktura popytu dostosowana jest do podaży.
                            • 1fiolet Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 09:39
                              O godzinie 7 rano przed spóldzielnia czekało już 100 osób, spółdzielnia potwierdza że do wczoraj odnotowala 217 wpłat.
                              • 1fiolet Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 17:09
                                Ciekawe na jaki metraż jest faktycznie największy popyt...kawalerki czy 2 pokojowe...czas pokaże.
                                • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 19:37
                                  mat151, tak jak nie masz zamiaru dopuścić, aby zdefraudowano Twoje pieniądze, które przeznaczyłeś na zakup mieszkania w WP, tak my, zdecydowana większość obecnych członków nie mamy zamiaru dopuścić, aby w WP inwestowano nadal, tak jak do tej pory, nasze pieniądze! Dobrze wiemy, jak mogą wyglądać w praktycznej realizacji obiecanki ich zwrotu po wybudowaniu WP.

                                  Nic nie mam przeciw budowie WP, chociaż powinno się jednak uwzględnić postulaty jego sąsiadów z Wiolinowej 11 i 13, ale chyba rozumiesz nasze przedstawione powyżej stanowisko.
                                • mat.151 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 21:19
                                  1fiolet napisała:

                                  > Ciekawe na jaki metraż jest faktycznie największy popyt...kawalerki czy 2 pokoj
                                  > owe...czas pokaże.

                                  Moim zdaniem największy popyt będzie na mieszkania do 50 metrów. Jak już kurz i emocje opadną to się okaże, że większe mieszkania pozostaną wolne.
                                  • domko1 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 21:39
                                    Ja myślę ze dwupokojowe, a w drugiej kolejności trzypokojowe. Kawalerki są mało popularne.
                                    Informacja ze strony Spółdzielni:
                                    W ciągu najbliższych kilku dni na stronie internetowej Spółdzielni znajdzie się lista zawierająca wszystkie złożone deklaracje według kolejności złożenia.
                                    A nie będą czekać do końca naboru z publikacją listy, przecież jest jeszcze miesiąc na składanie deklaracji..
                                    A poza tym ma być losowanie, wiec kolejność złożenia pozostaje bez znaczenia.
                                  • bibek801 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 19.04.15, 15:21
                                    Moim zadaniem największe będzie zainteresowanie kawalerkami (większość moich sąsiadów z Puszczyka szykuje się na kawalerkę dla dzieci, gdy już dorosną).
                                    Na drugim miejscu będą mieszkania 3 pokojowe, bo jest ich stosunkowo mało, a tak jak np ja posiadam rodzinę i dziecko, więc tylko taka opcja mnie interesuje. Dodatkowo są to mieszkania dwustronne!!!
                                    Według mnie mieszkania 2 pokojowe, powyżej 50 m. kw. będą sprzedawać się słabo. Stanowią prawie połowę dostępnych w tej inwestycji, są mieszkaniami jednostronnymi, a biorąc pod uwagę to, że okna prawie wszystkich skierowane są na południe, latem będzie tam ogromna duchota. Ponadto chciałbym zauważyć, że przy metrażu powyżej 50 metrów w innych inwestycjach można znaleźć już mieszkania 3 pokojowe!!!! Mieszkanie 2 pokojowe z aneksem kuchennym powinno mieć niewiele ponad 40 m.kw, a nie 50
                                    • domko1 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 19.04.15, 18:02
                                      Faktycznie 3 pokojowe są całkiem fajne szczególnie te ok. 65m (cena) i jeżeli rodzina chce powiększyć metraż to 3 pokojowe będą popularne.
                                      • 1fiolet Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 20.04.15, 09:22
                                        Wg. mnie najpopularniejsze będą 2 pokoje ok 50 m ale jak widać po Waszych wypowiedziach każdy ma inne potrzeby. Mi kuchnia w aneksie absolurnie nie pasuje a Wam 3 pokoje na 65 jak najbardziej tak.
                          • stanterr Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 14.04.15, 21:41
                            mat.151 napisał(a):

                            > Trudno w to uwierzyć, ale w kolejce "społecznej" jest już zapisane ponad 100 os
                            > ób na jutrzejsze otwarcie naboru. Według stanu na dzisiejsze popołudnie było ju
                            > ż 220 opłaconych wniosków. Losowanie pewne. Ludzie "rzucili się" na mieszkania
                            > po kilkaset tysięcy jak na przysłowiowe ciepłe bułeczki za komuny.

                            W każdej społeczności zbierzesz głupich. W Wilanowie kiedyś sprzedawali lokale grubo ponad 10.000 za m2. A jakie są teraz realia to inna sprawa. Pewnie ten, kto teraz chciałby sprzedać, plułby sobie w brodę. A te wszystkie kolejki społeczne tylko są objawem, że coś jest nie tak. Mnie coś śmierdzi w tej inwestycji. Albo gdzieś jest luka i kilku spryciarzy będzie próbowało zarobić albo jest coś innego o czym ja nie wiem. Bo w tej inwestycji nie ma nic wyjątkowego, a to nie te czasy, kiedy nie ma dziury w ziemi, a 100% lokali sprzedanych. Wcześniej czy później padną pytania.

                            • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 09:48
                              Niektórym chyba o to chodzi - aby podniecać się inwestycją Wiolinowy pasaż dla 200 osób, być może w większości spoza naszej Spółdzielni, szukających dobrej okazji do zainwestowania kapitału a odstawić na bok bieżące problemy 6500 członków Spółdzielni takie jak nieuregulowana od lat sprawa gruntów, finansowanie z pieniędzy członków inwestycji WP, wieloletnie zaniedbania w dziedzinie prawidłowości rozliczeń mediów, pakowanie się obcych na nasze parkingi itp.

                              Dochodzę do wniosku, że inwestycja WP zapewne bardzo negatywnie odbije się na standardzie naszego życia przy takim podejściu przede wszystkim Rady Nadzorczej do wymienionych wyżej problemów, jaki prezentują jej obecni członkowie. Czego najlepszym przykładem było choćby poniedziałkowe spotkanie z burmistrzem. Z 11-tu członków RN uczestniczyło w nim zaledwie 4-rech a do tego tylko jeden z nich zabrał głos.
                              • stanterr Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 11:45
                                jaromir_gazy napisała:

                                > Niektórym chyba o to chodzi - aby podniecać się inwestycją Wiolinowy pasaż dla
                                > 200 osób, być może w większości spoza naszej Spółdzielni, szukających dobrej o
                                > kazji do zainwestowania kapitału a odstawić na bok bieżące problemy 6500 członk
                                > ów Spółdzielni takie jak nieuregulowana od lat sprawa gruntów, finansowanie z p
                                > ieniędzy członków inwestycji WP, wieloletnie zaniedbania w dziedzinie prawidłow
                                > ości rozliczeń mediów, pakowanie się obcych na nasze parkingi itp.
                                >
                                > Dochodzę do wniosku, że inwestycja WP zapewne bardzo negatywnie odbije się na s
                                > tandardzie naszego życia przy takim podejściu przede wszystkim Rady Nadzorczej
                                > do wymienionych wyżej problemów, jaki prezentują jej obecni członkowie. Czego n
                                > ajlepszym przykładem było choćby poniedziałkowe spotkanie z burmistrzem. Z 11-t
                                > u członków RN uczestniczyło w nim zaledwie 4-rech a do tego tylko jeden z nich
                                > zabrał głos.

                                Dlatego zadać trzeba pytanie komu i czemu służy ta spółdzielnia i dla kogo buduje? Jeżeli potwierdzi się to, że spółdzielnia nie zadbała o wyeliminowanie ryzyka spekulacji lokalami, a nawet możliwe będą sytuacje handlu cesjami, to mam nadzieję, że ktoś wczesniej czy później zada odpowiednie pytania RN, dla której jak widać ważniejsza jest docelowa premia. A jak na ten moment inwestycja realizowana jest z naszych pieniędzy, choć nasze problemy są aktualne. Ale widać na to środków i czasu nie ma.

                                Przejrzałem sobie teraz zaktualizowane ceny i żadna rewelacja. Wszystko zależy od metrażu, ale dla lokalu 50m2 z obowiązkowym garażem i tzw. piwnicą za m2 może wyjśc nawet 8500, a nawet więcej.
                                • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 14:23
                                  stanterr napisał(a): > Dlatego zadać trzeba pytanie komu i czemu służy ta spółdzielnia i dla kogo buduje? Jeżeli potwierdzi się to, że spółdzielnia nie zadbała o wyeliminowanie ryzyka spekulacji lokalami, a nawet możliwe będą sytuacje handlu cesjami, to mam nadzieję, że ktoś wcześniej czy później zada odpowiednie pytania RN
                                  To co można przeczytać w statucie, regulaminach itp., w sprawach inwestycji Rada przyjmuje/uchwala/ dwa dokumenty tj. plan finansowo rzeczowy inwestycji i regulamin rozliczania kosztów inwestycji mieszkaniowych i ustalenia wartości początkowej lokali. Niby tylko dwa dokumenty ale jak ważne dla całej spółdzielni. Poza tym Rada ma obowiązek uczestniczyć w co rocznych lustracjach obejmujących spółdzielnie w trakcie trwania inwestycji.
                                  To co można przeczytać o działalności obecnego składu Rady, to nie ma tam osób kompetentnych, znających się, na /ogólnie mówiąc/ inwestycjach, a do tego potrzeba szczegółowej wiedzy.
                                  Dziwi mnie, że do tej pory nie powstała w ramach struktury Rady komisja inwestycyjna nadzorująca to przedsięwzięcie, mało tego zlikwidowano stałą komisję techniczną. Chyba dla tego, że Rada jak sama pisze w odpowiedziach na skierowane do niej pisma nie jest kompetentna.
                                  To wszystko nic dobrego nie wróży, można by na to machnąć ręką ale te osoby zarządzają naszymi pieniędzmi /uchwalają plany/, bez żadnej odpowiedzialności z ich strony.
                                  • mat.151 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 16:19
                                    Info ze strony spółdzielni. Złożono 200 deklaracji. Opłaconych wniosków 243. No to teraz się zacznie. Każdy będzie szukał babci wujka szwagra sąsiada, żeby złożyć kolejne wnioski i zwiększyć swoje szanse w losowaniu. Ja dzisiaj złożyłem tylko jedną deklarację, ale już widzę, że trzeba Mamę uruchomić.
                                    • bibek801 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 19.04.15, 19:55
                                      Nie sądzę "mat.151" żeby była to powszechnie stosowana praktyka. Z całym szacunkiem do moich życzliwych i miłych sąsiadów oraz całej mojej rodziny, ale oszczędności życia nie powierzyłbym żadnemu sąsiadowi ani kuzynowi!!!
                                      Nie wiem czy czytałeś "Regulamin naboru inwestorów". Jest tam wyraźnie napisane, że przy umowie przedwstępnej wpłacany 10% przewidywanej wartości mieszkania.
                                      Np:
                                      Powierzając jednej "zaufanej" osobie swoje pieniądze, w przypadku gdy ją wylosują ryzykujesz ok 50 tys. złotych. Dopiero po podpisaniu umowy przedwstępnej można zastosować cesję.
                                      Powierzając 6 "zaufanym" osobom ryzykujesz 90 tys. zł kaucji + 35 tys. dopłaty do wysokości 10 % mieszkania, co daje 125 tys. zł
                                      Wiadomo, że każdy ma jakąś swoją strategię, ale ja pieniędzy oszczędzanych przez lata(odkładając np 500 zł miesięcznie, przez 8 lat zebralibyśmy 48 tys.) nie dałbym tak po prostu komus. Powodzenia
                                  • herbsta04 Wiolinowy Pasaż - Mistrzowski ruch RN 15.04.15, 23:46
                                    zod_iak napisał:
                                    > To wszystko nic dobrego nie wróży, można by na to machnąć ręką ale te osoby
                                    > zarządzają naszymi pieniędzmi /uchwalają plany/, bez żadnej odpowiedzialności z
                                    > ich strony.


                                    Fachowcy dwaj, idziemy raźno przez cały kraj ;-) Fachowców w SMB Jary daleko nie szukać. Proponuję przez aklamację Andrzeja Sidorskiego aka Zod_iak. Wieloletni członek RN wsławiony wierszami na cześć byłego prezesa. Wprawdzie jest bezrobotnym polonistą, ale za to wyjaśni wszystkim na czym polega różnica pomiędzy tragifarsą, a komedią. Pod jego światłym przewodnictwem RN będzie wyrażać się kulturalnie wtrącając od czasu do czasu złote myśli po łacinie. Jak będzie potrzeba małżonka p. Sidorskiego napisze zjadliwy paszkwil na przeciwników. Na najbliższym walnym zwróćcie Państwo uwagę na jego nienaganny styl i wymowę. Potrafi zmieszać każdego z błotem nie naruszając zasad kultury.
                                    Drugim naturalnym wyborem jest Jaromir Gazy. Pan Gazy jest emerytem, ale to człowiek wielu talentów. Może sam zarządzać finansami, gospodarką cieplną i remontową spółdzielni. Pan Gazy działa na niwie spółdzielczej od 30 lat i ma na koncie wielu prezesów, którzy uciekli w panice pod jego czujnym okiem. Jeśli nie podoba wam się obecny prezes spółdzielni to bądźcie spokojni. Pan Gazy i jego wykończy. Obecnie Pan Gazy opowiada wszystkim, którzy chcą go słuchać, że prezes Malita to hochsztapler. Ponieważ nie kradnie to na pewno jest oszustem. Wszak wszyscy wiemy, że nikt uczciwy do zarządu spółdzielni trafić nie może. Pan Gazy jest również tropicielem zła wszelkiego. Niezmordowanie tropi 7 milionów ukradzionych członkom spółdzielni. Fakt, że te 7 milionów jest na koncie spółdzielni świadczy tylko o sprycie i perfidii złodziei. Pan Gazy jest specjalistą od użytkowania wieczystego. Załatwi on kwestię enklawy Cybisa-Dunikowskiego tak jak "załatwił" spółdzielni wieczyste pod bazarkiem i megasamem.
                                    Ostatnim moim kandydatem jest p. Fronc. Obecny członek rady i wierny druch p. Gazego. Pan Fronc jest naturalnym kandydatem na prezesa. Ostatni rok pracował w zarządzie biorąc za to niezłą kasę. Ostatni sprawiedliwy w SMB "Jary" zatroszczy się o wasze rury i kolanka. W razie co p. Fronc złoży na wroga donos do prokuratury i nie będzie się przejmował, że bredzi od rzeczy. Jest twardzielem, który pluje na fakt, że prokuratura regularnie umarza jego donosy. Przecież wszystkim wiadomo jaka mafia siedzi w sądach i prokuraturze, a sprawiedliwość jest po naszej stronie.

                                    Drodzy spółdzielcy w tych trzech osobach mielibyście wspaniałą radę i zarząd naszej spółdzielni. Piszę mielibyście gdyż obecna RN zrobiła mistrzowski ruch pacyfikujący wszystkich oszołomów na tym osiedlu. Nie jest to nowość, gdyż nasi sąsiedzi zrobili to już dawno. Wszystkie inwestycje w wariancie spółdzielczym powodują, że na walne karnie przychodzą inwestorzy, których głównym zmartwieniem jest to, aby RN i zarząd działały płynnie w ich interesie, który polega na szybkiej i uczciwej realizacji inwestycji. Nasi sąsiedzi robią tak od lat i mają "święty" spokój od wszelkich Sidorskich, Gazych i Fronców. Spółdzielnia to nie 6500 członków. Spółdzielnia to te kilkaset osób, którym chce się ruszyć raz w roku cztery litery i przyjść na walne zgromadzenie gdzie zapadają kluczowe decyzje w sprawie naszego majątku. Za poprzedniego zarządu na WZ przychodziło po 200 osób. Wystarczyło "kupić" tą i tego, aby przyprowadził 10 sąsiadów i już były szable do uzyskania absolutorium czy wyboru RN. Teraz to się zmieni. Stawiam dolary przeciwko kasztanom, że najbliższe WZ zanotuje rekord frekwencji. Wszelkie ruchy, które nawet w teorii zagrożą realizacji inwestycji zostaną zmiecione wraz z ich pomysłodawcami. Tak samo będzie w przyszłym roku, roku wyborów do RN. Wszyscy, którzy krytykują inwestycję lub w odczuciu inwestorów WP będą stanowić zagrożenie dla spokoju nie mają nawet szans na wybór. Stabilizacja i dobro WP przede wszystkim.

                                    Serdecznie zachęcam Jaromira_Gazy do złożenia wniosku o odwołanie cześci, albo lepiej całej RN (za wyjątkiem speca od rur i kolanek). Będę pilnie obserwował jak zostanie "wyniesiony na kopach" przez ludzi, którzy chcą tylko spokoju i gwarancji, że ich pieniądze nie zostaną zmarnowane. Życzę tylko, aby nie stało się tak jak u sąsiadów gdzie kilka lat temu "gazo-podobny" oszołom omal nie stracił resztek oryginalnego uzębienia przy próbie blokowania inwestycji. Na miejscu Jaromira_Gazy uzbroiłbym się w jakąś gaz-rurkę tak na wszelki wypadek.

                                    Podsumowując ten nieco przydługi wywód. Kilka postów wstecz, ktoś określił p. Sidorskiego i Gazego jako dwóch zaprzyjaźnionych gejów wymieniających przyjacielskie poglądy na tym forum. Od siebie mogę dodać, że dwóch gejów wy....ch przez obecną RN bez nawet buzi i mydła.
                                    • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - Mistrzowski ruch RN 16.04.15, 08:32
                                      Widać, że w obliczu coraz powszechniejszego "otwierania się oczu" coraz większej grupie członków Spółdzielni Jary, rośnie coraz bardziej zdenerwowanie członków jej obecnej Rady Nadzorczej.

                                      Najbardziej zdenerwowany jest, jak wynika z wpisów w tym wątku, niewątpliwie piszący pod różnymi nickami, między innymi jako herbsta04, orzeł z RN czyli Wojciech Ogonowski.
                                      Jak się okazuje, ten z bożej łaski "inżynier" nie potrafiący odpowiedzieć na kierowane do niego osobiście najprostsze pytania np. o zaprezentowanie nam jego "symulacje" dotyczącej skutków zmiany systemu opłat za podgrzanie wody, traci mnóstwo czasu i swoje intelektualne możliwości na tworzenie takich wpisów jak ten ostatni.

                                      Pal sześc takiego osobnika jak W.O. gdyby był tylko taki jeden w obecnej RN. Niestety, ale chyba większość członków tego organu jest podobnego do niego pokroju o czym świadczą dobitnie ostatnie wydarzenia w Spółdzielni. Co oczywiście stawia pod bardzo dużym znakiem zapytania ochronę interesów zdecydowanej większości członków Spółdzielni przez RN. Zwłaszcza teraz, gdy porywamy się w sposób raczej nieprzemyślany na inwestycję WP.

                                      Najbardziej zdumiewa mnie wściekły atak W. O. na kolegę z RN, S. Fronca. Bo gdy S. Fronc zdawał relację ze swojej pracy w Zarządzie Spółdzielni na jednym z posiedzeń RN, nikt z jej członków nie miał żadnych zastrzeżeń. Teraz dochodzę do wniosku, że potrzebowali mniej więcej dwóch miesięcy czasu na przemyślenie tego, co przedstawił ich kolega. Dla mnie S. Fronc jest chyba jedynym członkiem obecnej RN, który coś konkretnego zrobił i stąd wściekłość i zazdrość takich członkow RN jak W. O. Bo co napiszą o sobie w sprawozdaniu RN na najbliższe WZ? Bo chyba nie to, czego "doszukali się" na mój temat czy zod_iaka takie orły z RN jak właśnie W. O.
                                      • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - Mistrzowski ruch RN 16.04.15, 12:23
                                        Nawet odrzucając wszelkie personalne wycieczki / o ich kulturze lepiej nie wspominać/osoby Herbsra04, można przyjąć, że jest blisko jeżeli nie w centrum Rady.
                                        Jego język wypowiedzi, argumentacja i poglądy, świadczą tylko o tym, że jest to język braku wiedzy i kompetencji ale za to pełen chamstwa i nienawiści. Uchowaj nas Panie od takich osób w Radzie.
                                        Ten mistrzowski ruch RN - jeżeli to prawda - polegać ma na zjednaniu przez RN i uzależnieniu od niej członków uczestniczących w inwestycji. Bo jak inaczej rozumieć tekst napisany przez Herbsta04?Teraz to się zmieni. Stawiam dolary przeciwko kasztanom, że najbliższe WZ zanotuje rekord frekwencji. Wszelkie ruchy, które nawet w teorii zagrożą realizacji inwestycji zostaną zmiecione wraz z ich pomysłodawcami. Tak samo będzie w przyszłym roku, roku wyborów do RN. Wszyscy, którzy krytykują inwestycję lub w odczuciu inwestorów WP będą stanowić zagrożenie dla spokoju nie mają nawet szans na wybór.
                                        Herbsta04 pisze: Spółdzielnia to nie 6500 członków. Spółdzielnia to te kilkaset osób, którym chce się ruszyć raz w roku cztery litery i przyjść na walne zgromadzenie gdzie zapadają kluczowe decyzje w sprawie naszego majątku.
                                        Tak widzi naszą spółdzielnię czołowy /chyba?/członek RN.
                                        Wieje zgrozą i bezsilnością na bezkarność tego tupu wypowiedzi.

                                        • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - Mistrzowski ruch RN 16.04.15, 14:38
                                          Uważam, ze zamiast toczyć polemiki z orłem z RN, trzeba go po prostu odwołać już na najbliższym WZ bo jest aż nadto przesłanek ku temu.

                                      • mat.151 Problemy z Wiolinowym Pasażem? 16.04.15, 19:08
                                        jaromir_gazy napisała:
                                        Zwłaszcza teraz, gdy porywamy się w sposób raczej nieprzemyślany na inwestycję WP.

                                        Panie Jaromirze. Odłóżmy na bok politykę spółdzielnianą, która jest chyba tylko dla wtajemniczonych. Niech Pan z łaski swojej napisze jakie konkretne problemy widzi Pan w inwestycji?
                                        • jaromir_gazy Re: Problemy z Wiolinowym Pasażem? 16.04.15, 19:26
                                          mat151, kilkakrotnie już to pisałem - angażowanie środków należących do wszystkich członków Spółdzielni w ilości około 6500 w przedsięwzięcie dla jedynie 200 osób w sytuacji, gdy na każdym kroku widoczne są wieloletnie zaniedbania bo rzekomo nie ma wystarczającej ich ilości na remonty i konserwacje. Choćby doprowadzenie instalacji grzewczych do takiego stanu, aby zniwelować bardzo duże różnice w opłatach za podgrzanie wody i ogrzewanie. Zapewne wielu z nas trudno będzie uwierzyć, ale w Spółdzielni jest 8 budynków, w których na ogrzewania, pomimo prac termomodernizacyjncyh, zużywa się na ogrzewanie więcej ciepła niż 6 lat temu.

                                          Do tego dochodzi problem członków z dwóch budynków - Wiolinowa 11 i Wiolinowa 13, którzy twierdzą, że w wyniku powstałej w ich sąsiedztwie inwestycji niektórym z nich dość znacznie pogorszą się warunki zamieszkiwania.

                                          Jest pusta działka, za którą od lat płacimy i trzeba ja choćby z tego względu zagospodarować ale można to uczynić chyba tak, żeby prawie wszyscy byli zadowoleni.
                                        • zod_iak Re: Problemy z Wiolinowym Pasażem? 16.04.15, 20:23
                                          mat.151 napisał(a): Niech Pan z łaski swojej napisze jakie konkretne problemy widzi Pan w inwestycji?
                                          NIe wiem jakie konkretne problemy w tej sprawie widzi jaromir-gazy, ja wiem natomiast, że dopóki nie ma pozwolenia na budowę, dopóki trwają pertraktacje ze służebnością dojazdu do budowy, dopóki są problemy z umową z inwestorem zastępczym, dopóki nie ma wybranego głównego wykonawcy, dopóki nie dogranych jest jeszcze wiele spraw, to budowa jest w lesie. Spółdzielnia nie ma również zaplecza kadrowego do prowadzenia i nadzory takiej inwestycji.
                                          To niesie przyszłe problemy dla tzw. członków - inwestorów, jak i nas wszystkich.
                                          • stanterr Re: Problemy z Wiolinowym Pasażem? 16.04.15, 20:35
                                            zod_iak napisał:

                                            > mat.151 napisał(a): Niech Pan z łaski swojej napisze jakie konkretne prob
                                            > lemy
                                            widzi Pan w inwestycji?

                                            > NIe wiem jakie konkretne problemy w tej sprawie widzi jaromir-gazy, ja wiem nat
                                            > omiast, że dopóki nie ma pozwolenia na budowę, dopóki trwają pertraktacje ze sł
                                            > użebnością dojazdu do budowy, dopóki są problemy z umową z inwestorem zastępczy
                                            > m, dopóki nie ma wybranego głównego wykonawcy, dopóki nie dogranych jest jeszcz
                                            > e wiele spraw, to budowa jest w lesie. Spółdzielnia nie ma również zaple
                                            > cza kadrowego do prowadzenia i nadzory takiej inwestycji.
                                            > To niesie przyszłe problemy dla tzw. członków - inwestorów, jak i nas wszystkic
                                            > h.

                                            Dodać trzeba jeszcze, że skoro nie byłoby problemów, to sprawa WP by nie wisiała w powietrzu od wielu, wielu lat. A to raczej nie koniec. Zresztą przy okazji budowy KEN też był smrodek.
                                    • stanterr Re: Wiolinowy Pasaż - Mistrzowski ruch RN 16.04.15, 20:51
                                      herbsta04 napisał(a):

                                      > ji. Wszelkie ruchy, które nawet w teorii zagrożą realizacji inwestycji zostaną
                                      > zmiecione wraz z ich pomysłodawcami. Tak samo będzie w przyszłym roku, roku wyb
                                      > orów do RN. Wszyscy, którzy krytykują inwestycję lub w odczuciu inwestorów WP b
                                      > ędą stanowić zagrożenie dla spokoju nie mają nawet szans na wybór. Stabilizacja
                                      > i dobro WP przede wszystkim.

                                      Oczywiście. 6500 frajerów ma łożyć na inwestycję dla 200 osób, a jedyne co potrafi zrobić spółdzielnia dla tych 6500 i to też nie wszystkich to nieliczne remonty klatek schodowych czyli odswieżenie syfiastej lamperii i położenie kilku gresowych płytek zamiast generalnego podwyższenia ich standardu do obecnych realiów, zamiana skrzynek pocztowych na taki badziew, że bez latarki nie da rady sprawdzić czy list jest w skrzynce, a o ich wątpliwej, estetycznej stronie nie wspominając, remont ciągów pieszych (po prawie 40 latach) na najtańszą, badziewną kostkę, która po roku nie pamięta w jaim była kolorze, zadaszenie wbrew woli mieszkańców kilku parkingów w pożal się technologii, dbanie o zieleń w taki sposób, że na wielu trawnikach częściej spotkać można łany psich kup niż trawy, rozwiązywanie problemu braku uregulowania stanu prawnego gruntów przez 10 lat jak nie dłużej (wiadomo, o które chodzi), przyzwolenie na swobodny wjazd na tereny spółdzielni dosłownie wszystkim itd. A tak przy okazji, ciekawi mnie czy czynsze w inwestycji WP będą tak samo dziwnie wysokie jak w reszcie budynków spółdzielni, a porównanie mam, wtedy faktycznie jest czego "zazdrościć".

                                      >
                                      > Podsumowując ten nieco przydługi wywód. Kilka postów wstecz, ktoś określił p. S
                                      > idorskiego i Gazego jako dwóch zaprzyjaźnionych gejów wymieniających przyjaciel
                                      > skie poglądy na tym forum. Od siebie mogę dodać, że dwóch gejów wy....ch przez
                                      > obecną RN bez nawet buzi i mydła.

                                      Jak argumentów brak to..
                                      • zod_iak Re: Wiolinowy Pasaż - Mistrzowski ruch RN 16.04.15, 21:21
                                        stanterr napisał(a): A tak przy okazji, ciekawi mnie czy czynsze w inwestycji WP będą tak samo dziwnie wysokie jak w reszcie budynków spółdzielni, a porównanie mam, wtedy faktycznie jest czego "zazdrościć".
                                        Jeżeli ta inwestycja dojdzie do skutku, to wszystkie lokale mieszkalne będą miały odrębną własność i prawdopodobnie utworzą wspólnotę mieszkaniową ze swoim zarządem, a spółdzielnia może tylko zarządzać tymi nieruchomościami. We wspólnotach, zarząd takiej wspólnoty określa stawki czynszu zależne od danej wspólnoty. Z reguły są te stawki znacznie niższe ze względu na dokładniejszy system pomiarowy mediów i mniejsze odpisy na fundusz remontowy.
                                        Należy spodziewać się zatem w sumie mniejszych czynszów.
                                • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 22:30
                                  Tak jak już ktoś wcześniej napisał w systemie spółdzielczym nie można ograniczyć możliwości cesji bo masz do czynienia z ekspektatywą. To nie jest to samo co umowa z deweloperem. Nawet jakbyś wpisał ograniczenie to taki zapis byłby bezprawny i każdy sąd by go unieważnił.

                                  Poza tym nie do końca rozumiem - narzekasz, że tak drogo a z drugiej strony boisz się spekulacji lokalami? Jedno wyklucza drugie. Wolałbyś żeby cena była po 4.500/m2 (tyle mniej więcej wyniosłaby bez uwzględniani wartości gruntu)? Wtedy dopiero byłaby spekulacja, zapisałby się każdy, a zarobiłoby 200 szczęśliwców. Przy zaproponowanych cenach cała wartość gruntu (20.000.000 PLN) trafia do kasy spółdzielni i przynajmniej korzystają wszyscy.

                                  To prawda, że na ten moment zostały założone pieniądze nas wszystkich, ale realizacja WP to właśnie droga do rozwiązania tego problemu. Zgodnie z regulaminem pierwsza wpłata po podpisaniu umów przedwstępnych wynosi 10% wartości lokalu - to ok 10.000.000 PLN w skali całej inwestycji zanim w ziemię zostanie wbita łopata - w pierwszej kolejności te środki pokryją wewnętrzną pożyczkę na wydatki związane z przygotowaniem inwestycji. Jeden problem z listy Pana Gazego mniej!
                                  • jaromir_gazy Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 23:13
                                    chmielu99, czy rzeczywiście wierzysz w to, że wpłaty zainteresowanych po podpisaniu umów przedwstępnych wrócą do obecnych członków Spółdzielni jako pokrycie dotychczasowych wydatków na ruszenie z WP?
                                    Ciekaw jestem, czy zostanie to zapisane w uchwale o sposobie finansowanie inwestycji, która ma być ewentualnie przyjęta na najbliższym WZ.
                                    • chmielu99 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 23:34
                                      Nie ma innej możliwości, wydatki na przygotowanie są uwzględnione w kosztorysie, który jest podstawą wyliczenia ceny. Uchwała to powinna potwierdzić.
                                • bibek801 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 19.04.15, 17:15
                                  Zgadzam się z Tobą, że cena jak na warunki "spółdzielniane" nie jest bardzo atrakcyjna. Za podobne pieniądze można znaleźć inwestycje u dewelopera i w dodatku z lepszymi rozkładami mieszkań. Ja jednak złożyłem i wniosek i jeśli uda mi się zapisać na mieszkanie 3 pokojowe, to raczej przystąpię do zakupu. Na podjęcie decyzji mam jeszcze czas, a podchodzę do tego bez ekscytacji, w przeciwieństwie chyba do większości zainteresowanych.
                              • mat.151 Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 16:25
                                jaromir_gazy napisała:
                                > Niektórym chyba o to chodzi - aby podniecać się inwestycją Wiolinowy pasaż dla
                                > 200 osób, być może w większości spoza naszej Spółdzielni, szukających dobrej o
                                > kazji do zainwestowania kapitału a odstawić na bok bieżące problemy 6500 członk
                                > ów Spółdzieln


                                Tutaj się z Panem nie zgodzę. Dla kilkuset czlonków Spółdzielni najważniejszym problemem przez najbliższe dwa lata będzie "WP". To są poważne pieniądze, które inwestujemy i ja osobiście nie mam zamiaru dopuścić, aby ktoś je zdefraudował.
                                • stanterr Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 16:33
                                  mat.151 napisał(a):

                                  > jaromir_gazy napisała:
                                  > > Niektórym chyba o to chodzi - aby podniecać się inwestycją Wiolinowy pasa
                                  > ż dla
                                  > > 200 osób, być może w większości spoza naszej Spółdzielni, szukających dob
                                  > rej o
                                  > > kazji do zainwestowania kapitału a odstawić na bok bieżące problemy 65
                                  > 00 członk
                                  > > ów Spółdzieln

                                  >
                                  > Tutaj się z Panem nie zgodzę. Dla kilkuset czlonków Spółdzielni najważniejszym
                                  > problemem przez najbliższe dwa lata będzie "WP". To są poważne pieniądze, które
                                  > inwestujemy i ja osobiście nie mam zamiaru dopuścić, aby ktoś je zdefraudował.
                                  >

                                  Faktycznie, cudny model funkcjonowania Jary sobie obrały. 6500 członków ma martwić się i finansować inwestycję 200 osób, z których ostatecznie po wejściu w umowę, nie wiadomo ilu w dziwnych okolicznościach stanie się szybko członkami. Ja myślę, że to "defraudowanie" jua zaczęło się. Tylko piniędzy tej reszty, która nie jest zainteresowana ta inwestycją. Spółdzielnia zarobi, a dalej będzie syf i bałagan.
                          • 1fiolet Re: Wiolinowy Pasaż - Szok! 15.04.15, 09:42
                            Niezła przepychanka się szykuje, na prawdę...co to jest lista społecznościowa? Ci co przyszli i nie sa zapisani na "listę pana Ziutka" chcą wchodzić wg. kolejności pojawienia, osoby z listy wg. listy. może dojśc do przepychanek....szok :-)
          • mat.151 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 08:52
            1fiolet napisała:
            > Podobno jest bardzo duże zainteresowanie i spodziewają się losowania.


            Bardzo interesujące. Według Stantera mieszkania w WP są drogie. Z drugiej strony już na tym etapie pojawiają się na forum oferty odkupu prawa do lokalu za wynagrodzeniem co świadczyło by, że jednak jest tanio. O tym samym świadczy duże zainteresowanie, o którym wspomina 1fiolet. To w końcu jak to jest? Jest drogo czy tanio?
            • domko1 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 09:11
              Moim zadaniem jest drogo jak na sprzedaż po kosztach. Zadanie V w Spółdzielni Imielin które teraz się zaczyna ma znacznie nizsze ceny, natomiast jest to cena poniżej cen rynkowych.
              Dlaczego jest o tyle drożej niż na Imielinie?
              • stanterr Re: WP i sprzedaż 14.04.15, 11:57
                domko1 napisał:

                > Moim zadaniem jest drogo jak na sprzedaż po kosztach. Zadanie V w Spółdzielni I
                > mielin które teraz się zaczyna ma znacznie nizsze ceny, natomiast jest to cena
                > poniżej cen rynkowych.
                > Dlaczego jest o tyle drożej niż na Imielinie?

                Domko, Jary nie sprzedają po kosztach. Chcą całkiem sporo zarobić. Zakładają przychód w wysokości 20.000.000. Koszt samej nieruchomości to 20.000.000. Koszt obowiązkowego miejsca parkingowego to 30.000 albo 36.000. Nie pamiętam teraz. Nie wiem ile za tzw. piwniczkę. Liczba lokali jest znana i ogólny metraż do sprzedaży. Nie wiem ile chce zarobić wykonawca, ale mając tyle informacji można już policzyć ile mniej więcej wynosi "goły" koszt budowy 1 m2. A chciałbym przypomnieć, że nie ma nawet dziury w ziemi.

                Można było robić tę inwestycję tak, żeby była ona faktycznie tylko dla członków i ich potrzeb mieszkaniowych. Nawet z małym zarobkiem. Można było wyeliminować ryzyko spekulacji lokalami przez niższą cenę. To naprawdę jest możliwe. Trzeba było tylko chcieć i najpierw zrobić rozeznanie jakie byłoby faktyczne zainteresowanie wśród spółdzielców. Powtarzam faktycznie, a nie na handel. Informując ich zawczasu o obostrzeniach. Szkoda, że prawdopodobnie inwestycja, która jest jedną z ostatnich w Jarach, jeszcze nie zaczęła się, a już okrywa ją wstyd. A zamieszanie trwa od wielu lat.
                • domko1 Re: WP i sprzedaż 17.05.15, 14:13
                  Skończył się już nabór dla członków spółdzielni do WP, czy wiadomo ile osób się zgłosiło i kiedy zacznie się wybór mieszkań?
                  • 1fiolet Re: WP i sprzedaż 17.05.15, 21:00
                    Ok. 320 osób, losowanie ma być pod koniec czerwca...
            • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 09:52
              mat.151 napisał(a):Z drugiej strony już na tym etapie pojawiają się na forum oferty odkupu prawa do lokalu za wynagrodzeniem co świadczyło by, że jednak jest tanio. O tym samym świadczy duże zainteresowanie, o którym wspomina 1fiolet. To w końcu jak to jest? Jest drogo czy tanio?
              Powinno być głupio i wstyd wszystkim tym, którzy wierzyli w spółdzielczą uczciwość, tym którzy uwierzyli grupie cwaniaków optujących za systemem spółdzielczym. Wydano już miliony naszych pieniędzy, które pochłonęła ta inwestycja. Prawdopodobnie nie wrócą one już do kasy spółdzielni.
              Na oczach tych co nie mają nieraz czym zapłacić za czynsz, kupczy się naszą kasą. WSTYD!
              Tak wygląda statutowe zaspakajanie potrzeb mieszkaniowych członków i ich rodzin.
              • mat.151 Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 11:57
                zod_iak napisał:
                > Powinno być głupio i wstyd wszystkim tym, którzy wierzyli w spółdzielczą uczciw
                > ość, tym którzy uwierzyli grupie cwaniaków optujących za systemem spółdzielczym
                > . Wydano już miliony naszych pieniędzy, które pochłonęła ta inwestycja. Prawdop
                > odobnie nie wrócą one już do kasy spółdzielni.


                Nie rozumiem. Ja o zupie ty o d.... Co ma piernik do wiatraka, poza tym, że mają tyle samo liter? Należę do spółdzielni i zastanawiam się na zakupem. Interesuje mnie zdanie zainteresowanych jak oceniają ceny. Na stronie spółdzielni jest szczegółowy cennik mieszkań. Dla wszystkich zainteresowanych trzeba pamiętać, że ceny uwzględniają także części wspólne budynków. Idźcie do jakiegolwiek dewelopera to się przekonacie, że jak ogłaszają cenę to zawsze za 1m mieszkania. Dopiero zainteresowani się dowiadują, że jeszcze trzeba dopłacić za części wspólne budynku, tarasy, balkony itp..itd..

                A tak z ciekawości dlaczego uważasz, że pieniądze nie wrócą do kasy spółdzielni? To ile już wydano? Jeśli jest 200 mieszkań, a każdy chętny ma wpłacić 15 tys. wadium to jest 3 miliony złotych. Te pieniądze będą już za chwilę na koncie spółdzielni i zdaje się, że przewyższają kwotę, którą spółdzielnia do tej pory wydała. Na październikowym walnym mówiono, że wydano 1.8 miliona czy coś koło tego.
                • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 12.04.15, 12:30
                  mat.151 napisał(a): A tak z ciekawości dlaczego uważasz, że pieniądze nie wrócą do kasy spółdzielni To ile już wydano? Jeśli jest 200 mieszkań, a każdy chętny ma wpłacić 15 tys. wadium to jest 3 miliony złotych. Te pieniądze będą już za chwilę na koncie spółdzielni i zdaje się, że przewyższają kwotę, którą spółdzielnia do tej pory wydała. Na październikowym walnym mówiono, że wydano 1.8 miliona czy coś koło tego.
                  Nie interesuje mnie koszt 1m2 mieszkania gdyż nie jestem zainteresowany jego kupnem,
                  Ważniejsza jest inna sprawa: aby mat.151 mógł tam mieszkać lub kupić mieszkanie a potem je sprzedać z zyskiem, w początkowym obrocie są używane między innymi moje i ponad 5000 członków spółdzielni pieniądze bez pewności czy one wrócą kiedyś do kasy spółdzielni. Jeżeli wrócą to dopiero za kilka lat/ po zakończeniu i rozliczeniu całej inwestycji/. Członkowie spółdzielni, którzy nie są zainteresowani zakupem mieszkania, nic z tego nie mają. Te 3 mln. z wadium to kropla w morzu na rozpoczęcie budowy, a i tak jeżeli zasilą kasę spółdzielni to po całkowitym rozliczeniu inwestycji.
    • kao.bog Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 21.04.15, 20:37
      Do prezesa , v ce prezesa ds technicznych i głównej ksiegowej. Z malej litery wg szacunku ! Spółdzielnia to nie spolka, czy korporacaja- NIE to pokolenie członków, którzy ja budowli latami. Panstwo jesteście tylko pracownikami najemnymi, zarządzającymi w naszym imeniu. Rada Nadzorcza powinna miec tego świadomość. A widac , ze jej nie ma...Gospodarzem Ursynowa jest Burmistrz a nie Prezesi Spoldzielni. Moze warto zeby to sobie uswiadomoli, a nie uwazali sie panami pezez małe p na wlosciach. A Rady Nadzorcze to chyba relikty poprzedniej epoki. Czas na zmiany!
      • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 21.04.15, 23:34
        Kao.bog, masz racje, że czas na zmiany! Dochodzę do takiego wniosku po wczorajszym posiedzeniu nasze Rady Nadzorczej. Ale nie bardzo rozumiem, co masz na dokładnie myśli pisząc: A Rady Nadzorcze to chyba relikty poprzedniej epoki.

        Bo co by nie mówić o tym organie, jest bardzo potrzebny, oczywiście nie taki, jak ten obecnie. Bo tak stanowi Prawo spółdzielcze i nie zanosi się na to, aby ustawodawcy wyeliminowali ten organ, drugi w hierarchii ważności w spółdzielniach. W naszej RN doszło już do tego, że ustala ona, co ma znaleźć się w protokole z jej posiedzenia – nasi obecni wybrańcy zapomnieli chyba, że protokół jest dokumentem, który powinien oddawać to, co się na posiedzeniu działo a nie to, co wydaje się członkom tego organu za wygodne. Takie manipulacje z protokołami pachną po prostu fałszowaniem dokumentów! Ale i przebieg poszczególnych punktów porządku obrad wczorajszego posiedzenia też nie napawa optymizmem i według mnie świadczy jak najgorzej o obecnej RN, która nie tylko nie ma świadomości w wielu sprawach ale nie ma pojęcia, jak wybrnąć z obecnej sytuacji. Pokrzykiwanie na członków jeszcze bardziej zaogni sytuację.

        Co do Twoich uwag od adresem członków zarządu i głównej księgowej – sięgnij do przemówienia obecnego Prezesa na Walnym zgromadzeniu w roku 3013. Może niektórzy już nie pamiętają, co kto mówił i obiecywał ale protokół z WZ chyba nie został sfałszowany.
        • zod_iak Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 22.04.15, 14:31
          Nie mogłem znaleźć na stronie SMB Jary protokołu z 3013 roku - to będzie dopiero za 102 lata. ale to traktuję jako żart i pomyłkę, natomiast prot. z 14 czerwca 2014 r. to w wykonaniu prezesa same nie wykonane obietnice, podlizywanie się do RN i krytyka poprzedników, których w ogóle nie znał.
          Minęły dwa lata od wyboru "nowej" rady. Już w ubiegłym roku widać było, że została ona nie trafnie wybrana, ale wiązano nadzieję tłumacząc, że są to osoby niedoświadczone, niedouczone w prawie spółdzielczym ale prawe i uczciwe. Na bazie krytyki poprzedników nie zostali odwołani. Minął rok by poznać te osoby, ich działalność dokładniej.
          Miał być zapowiadany przez prezesa bliski kontakt z mieszkańcami. Jak to wygląda teraz?
          Wystarczy spojrzeć na obecną stronę internetową SMB Jary:
          Jedyny protokół z posiedzenia rady to styczeń 2015, zakładka z protokółami zarządu nie działa, o pracy rady brak jakichkolwiek informacji.
          Na stronie internetowej totalny bałagan, wygląda na specjalne działania /cwaniactwo/ aby było trudniej coś znaleźć, albo nieuctwo admina.
          Jeżeli to prawda na temat ustalania treści protokołów o których pisze jaromir-gazy, to po prostu fałszowanie dokumentów. Jeżeli jaromir-gazy był tego świadkiem, należy powiadomić odpowiednie organa.
          I ta arogancja,pokrzykiwanie na członków spółdzielni, traktowanie wszystkich z góry - ta rada przynosi nam wszystkim ogromny wstyd, dlaczego tak ma być?
          Dlaczego mamy opłacać tych, którzy nas tak traktują?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka