Gość: RUDA ELZA KTO NIE Z MIECIEM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 10:56 Właściwie, to całą sprawę winnam skwitować jednym stwierdzeniem- było jak miało być. Przypomnę nieskromnie, ze w poprzednim felietonie przedstawiłam scenariusz Zebrania Przedstawicieli z taką precyzją wizjonerską, że Nostradamus by się nie powstydził. Zwycięstwo odniosła strona zorganizowana, czyli ta, która miała zbyt wiele do stracenia, a wiele do wygrania. Zgodnie z przepowiednią „filary” rady Nadzorczej w „profesjonalnym „ stylu zaapelowały o nie dopuszczenie głosowania absolutorium dla zarządu w trybie tajnym. Trzeba mieć odwagę (!)- grzmiały. Głosowanie tajne to nic innego jak tchórzostwo! Hipnotyzujący, błądzący po sali wzrok zarządu dopełnił reszty. I dopełniło się. Tylko głupi nie wyczuł o co biega. Kto nie z Mieciem, tego zmieciem. Tajne to tajne- skreślę bez konsekwencji. Jawne to co innego. Łapy nie podniosę, wciągną mnie na czarną listę. Jak nie zagłosuję za jawnym, znaczy, że chcę skreślić. Tak źle i tak niedobrze. Duch Moczara zapanował nad salą. Zwyciężyła „odwaga” Zagłosowano jawnie. Zarząd górą. Nie było odstępstw od scenariusza przy wyborach Rady Nadzorczej. Dziewięciu wymienionych w poprzednim felietonie tworzyło trzon kandydatów. Rozszerzono go o 3 kolejne filary z nowej inwestycji i jednego z „banku kadr” ( kolega filara). Wobec mnogości kandydatów poszły dalsze wytyczne. Kogoś trzeba poświęcić. Po sali krążyły kartki z nazwiskami kandydatów. Jedna wpadła mi w ręce. Jedna Przedstawicielka ( o dziwo też ruda) wręczyła tę kartkę koleżance. Wręczająca była oczywiście na liście wraz z nieśmiertelnymi filarami. Nie mogę stwierdzić jak dalece masowe było to zjawisko, bo kartkę mam jedną. Mogę jednak śmiało mówić o bezbłędnej organizacji akcji czuwania nad bezpieczeństwem zarządu. Budziła podziw. Słowa „podziw” używam wyłącznie dlatego, by nie użyć określenia dosadnego, oddającego dramat sytuacji i ustawienia Przedstawicieli w roli bezmózgowców. Stało się tak, bo wcześniej puszczono w obieg ploty o funkcjonowaniu grupy wrogiej zarządowi i dążącej do władzy. Wielu uwierzyło. Tymczasem funkcjonował aparat nastawiony na osiągnięcie celu. Utajniony został nawet wykaz Przedstawicieli. Po co mają porozumiewać się miedzy sobą ? A nie wystarczył im kontakt z prezesem? To dopiero było pranie mózgu. Było jak miało być. Tylko czego ja się tak naprawdę czepiam? Ludzie mają już wszystkiego dosyć, chcą mieć tylko święty spokój. Wychodzi na to, że ja nie człowiek Tyle, że ja też chcę mieć święty spokój, ale taki który daje mi poczucie bezpieczeństwa. A na wazelinie daleko się nie zajedzie. W ogniu walki o władzę i wspieranie władzy, przedstawiciele przespali brak w porządku obrad takich punktów jak przyjęcie protokołu z ostatniego ZP ( dotyczyło uchwalenia statutu!) oraz punktu dotyczącego informacji o bieżącej sytuacji finansowej spółdzielni. A przecież od grudnia minęło pół roku i sytuacja ta jest zdecydowanie odmienną niż ta z końca roku. Szczytem lekkomyślności był brak zainteresowania planowaną przez zarząd kolejną inwestycją na Wiolinowej. To jak ?- stworzy się papiery, projekty itp., a my znowu pod ścianą? Przedstawiciele nie znają się nawzajem. Wykaz został utajniony, bo niektórzy Przedstawiciele tego sobie podobno nie życzyli. Też tajni? Już na wstępie czegoś się boją? To po cholerę dali się wybrać? Można by tak bez końca. A skoro tak, to ja nie z Mieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIECIO? Re: KTO NIE Z RUDĄ ELZĄ IP: *.chello.pl 01.07.04, 19:54 To co napisała Ruda Elza o ostatnim Zebraniu Przedstawicieli, świadczy jedynie o tym, że nie potrafiła zgromadzić wokół siebie zorganizowanej grupy. Ruda Elza napisała:" Zwycięstwo odniosła strona zorganizowana". A co by było gdyby zwycięstwo odniosła strona Rudej Elzy, czyli niezorganizowana? Amatorszczyzny w naszej Spółdzielni było do tej pory zbyt wiele i rzeczywiście można było zbyt wiele stracić. Ruda Elza działała bardzo aktywnie podczas Zebrania, robiła wszystko by wybrać taką Radę, która zmieni Zarząd. Chyba to się nie powiodło i stąd w jej tekście tyle frustracji i jadu kobry. Scenariusz Rudej Elzy był prosty - brak absolutorium dla Zarządu w głosowaniu tajnym, odwołanie Zarządu i przejęcie władzy przez niezorganizowanych pod przywództwem Rudej Elzy. Oczywiście Ruda Elza nie predentowałaby do funkcji prezesa, tak jak odmówiła kandydowania do Rady Nadzorczej,ale skoro byłoby to Jej zwycięstwo to Ona rozdawałaby karty. Gdyby Ruda Elza napisała jeszcze co jest przyczyną, że nie ma świętego spokoju i brak jej poczucia bezpieczeństwa w spółdzielni, może Jej tekst byłby bardziej czytelny. Z Jej tekstu wynika, że czuje się zniesmaczona i przegrana. Jeżeli - jak pisze - przegrała, to gdyby prowadziła grę fer play, podałaby rękę zwycięzcom zamiast w dalszym ciągu faulować nawet poza boiskiem. Ale taka już jest RUDA ELZA z JARÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re:He he IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 22:27 Na koniec podpieprzyła kwiaty z flakonu i wyszła. A za chwilę przedstawicielka Igras zaczęła wołać, kto zabrał jej prywatne kwiaty. Żenada na całej linii. A dlaczego odmówiła kandydowania? Bo wiedziała że z kretesem przegra. Fałszywa i ruda - fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hihihi Re:He he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 20:51 Głupie kwiaty Mega raczył zauważyć. Ale nic nie mówi jak zarząd systematycznie sprzyja okradaniu spółdzielców! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HaHaHa Re:He he IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 21:24 Ludzie !!!!!!!!!!! Dajcie sobie siana !!!!!!! Z niby konfliktu stworzyliście farsę.Jesteście żałośni i śmieszni !!!!!!!! Ursynów się z WAS HAHA.Pozdrawiam i życzę ROZUMU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re:Pamiętajmy o termozaworach przy kaloryferach IP: *.chello.pl 03.07.04, 12:29 Chciałbym przerwać na chwilę wymianę drwin i oskarżeń, a zwrócić uwagę na wiszące na naszych klatkach schodowych ogłoszenie administracji, aby na czas poza sezonem grzewczym nastawić odpowiednio termozawory przy kaloryferach, co jest przydatne wszystkim, niezależnie od tego czy są "z Mieciem" czy "nie z Mieciem", byleby mieli termozawory. Poza tym przypominam, że w wykazie realizowanych wniosków przyjętych na ZP w styczniu 2004 r., Zarząd zapowiedział realizację przyjętego przez ZP mojego wniosku w sprawie instrukcji użytkowania termozaworów, przez opublikowanie tej instrukcji w Biuletynie wydanym przed sezonem grzewczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fachowiec Re:Pamiętajmy o termozaworach przy kaloryferach IP: *.chello.pl 03.07.04, 13:39 Instrukcja obsługi termozaworów przed sezonem grzewczym dla Pecula i podobnych. 1. Wyjmij termozawór z opakowania 2. Posmaruj głowicę wazeliną 3. Włóż głowice w odpowiednie miejsce. 4. Ustaw pokrętło na max. 5. Czekaj na włączenie c.o. do listopada 6. Jak się doczekasz, to wyreguluj pokrętłem temp. do optymalnej dla ciebie. 7. Jeżeli działanie termozaworu cię nie satysfakcjonuje, zgłoś się łącznie z termozaworem do producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re:Myślmy logicznie, działajmy praktycznie IP: *.chello.pl 03.07.04, 16:57 Tytuł ten jest nieco zmienionym hasłem wiszącym kiedyś w naszej zakładowej przychodni lekarskiej "Myślmy globalnie, działajmy lokalnie". Zacznijmy od myślenia logicznego, a konkretnie od osoby (Leszka z Jarów), która zarzuca mi, że matematyka nie nauczyła mnie myślenia logicznego. W co Pan gra, pytam Leszka z Jarów ? Kim Pan jest? Podaje się Pan za spółdzielcę, który nigdy nie pełnił żadnej funkcji w Spółdzielni. Z Pana tekstów wynikałoby, że słabo radzi Pan sobie z polskimi literami w edytorze (może zresztą nie ma Pan edytora z polskimi literami). Ostatnio napisał Pan "Nie znam sie na matematyce. Ale usiluje myslec logicznie wiec nie rozumiem." Z tego wszystkiego wynikałoby, że Pan nie zna i nie rozumie wielu spraw spółdzielczych, ale wykazuje Pan troskę o dobro Spółdzielni i boi się Pan destruktów, do których zalicza Pan Gazego. W takim razie, skoro Pyckal zaczął pisać o nowej sprawie (możliwych dla Spółdzielni korzyściach w związku z opłatą za grunt), to powinien Pan zapytać najwpierw o co właściwie chodzi, a nie wyrokować z miejsca, że "Pyckal głupszy niż przewiduje ustawa". A na jakiej podstawie zarzuca Pan mnie, że matematyka nie nauczyła mnie myślenia logicznego? Ja przecież staram się, aby zarówno nowa inwestycja na Wiolinowej, jak i docieplanie, były zrealizowane w sposób jak najlepszy dla Spółdzielni, czyli dla nas wszystkich, dla ogółu spółdzielców. A znalezienie takiego sposobu polega na wyciągnięciu logicznych wniosków z istniejących uwarunkowań. Skąd się w Panu obudził taki surowy sędzia myślenia logicznego? Pana wypowiedź nasuwa wątpliwości, czy Pan wie, co to znaczy logiczne myślenie! Pan po prostu nie zrozumiał, albo nie chce zrozumieć, o co w tej sprawie chodzi. Natomiast ten wyśmiewany i atakowany przez Pana Gazy wykazał w tej sprawie większą pojętność i bardziej konstruktywne podejście. Panie Jarku! Nie zauważyłem w Pana wypowiedzi z 28 czerwca żadnych elementów destruktywnego działania. Natomiast uważam, że powinien Pan swoją troskę o dobro Spółdzielni (w związku z nową inwestycją na Wiolinowej) wykazać w praktycznym działaniu. Myślmy logicznie, działajmy praktycznie! Jako członek Rady Nadzorczej (nie Zdrady) powinien Pan doprowadzić do tego, aby na jednym z najbliższych posiedzeń RN znalazł się osobny punkt porządku obrad związany z nową inwestycją na Wiolinowej. Jako doświadczony członek Rady Nadzorczej chyba Pan wie, jak to się robi. Wtedy do takiego posiedzenia mógłby się dobrze przygotować zarówno Zarząd, jak każdy członek RN, a przed tym posiedzeniem problem ten mógłby być omówiony na komisjach. Nie należy z tym czekać na inicjatywę Zarządu, ani tym bardziej na nowe ZP, bo wtedy (podobnie jak to było w 2001 r.) może się okazać, że umowy są już podpisane i trudno je zmienić. W dalszym ciągu nie mam nowych danych w sprawie kontrowersji między Panem a p. M.Nizielskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Myślmy logicznie, działajmy praktycznie Pecul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 16:22 Pecul napisal: "Nie znam sie na matematyce. Ale usiluje myslec logicznie wiec nie rozumiem." Z tego wszystkiego wynikałoby, że Pan nie zna i nie rozumie wielu spraw spółdzielczych, ale wykazuje Pan troskę o dobro Spółdzielni i boi się Pan destruktów, do których zalicza Pan Gazego. Pan i i Gazy podobno liczyliscie uzywajac matematyki i wyszlo Wam, ze ocieplenie pozostalych budynkow spowodje straty ciepla. Kilka postow wyzej. Na takiej logice i matematyce ja sie nie znam. Kim jestem? Chlopkiem roztropkiem. Pyckal liczyl nasze straty jak gruszki na wierzbie. Kilka postow wyzej! W swoim tzw obiektywizmie zapedzil sie Pan w pole. Panu Bogu swieczke i diablu ogarek, to Pana postawa. Mnie g... obchodzi Zarzad, Rada i perswonalia. Interesuje mnie racjonalne dzialanie naszej spoldzielni. Twierdze ze amokalna destrukcja gazow leperowskich nie sprzyja naszym interesom. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota NieleWalne Zebranie (Wola) 05.07.04, 09:55 Dr Mikołaj Foltyniewicz (spółdzielnia Górce:) napisał: > Szanowni Państwo, > > Uprzejmie informuję, że w dniu 7 lipca o godzinie > 10.15 w sali "E" Sądu Najwyższego rozpatrywana będzie > kasacja od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie. Kasacja dotyczy wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie unieważnienia uchwał Zebrania Przedstawicieli SM Wola. Sąd Apelacyjny przyznał rację Powodom ale stwierdzając, że " uchylenie uchwał przyniosłoby więcej strat dla Spółdzielni Wola niż korzyści" wydał niekorzystny wyrok gdyż uchwał nie uchylił. Sąd Apelacyjny mimo, że wydał wyrok niekorzystny dla Powodów to jednak kosztami sądowymi ich nie obarczył !!!! Co postanowi Sąd Najwyższy ? Czy stanie po stronie prawa, czy wątpliwych racji korzyści Spółdzielni WOLA ? Wskazane jest aby mozliwie dużo spółdzielców przyszło na sprawę do SN. Pozdrowienia Mikołaj Foltyniewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: NieleWalne Zebranie (Wola) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 11:24 Panie Krzysztofie, wielokrotnie apelowałem do Pana, aby nie wdawał się w idiotyczne polemiki ze sforą zarzadowa w osobach Leszka z Jarów, Megi, Goscia drugiego itp. Przeciez jedynuym ich celem jest ośmieszanie piszacych a nie merytoryczna dyskusja. Niech Pan zacznie działać praktycznie i najlepiej od przycisniecia pana M. nizielskiego do muru, skąd wziął swoje 12 procent oszczedności w zużyciu ciepła na ogrzewanie w sezonie 2002/2003 w stosunku do poprzedniego. Ja twierdzę, że to było celowe, aby tylko uspokoić spółdzielców i wziąć niekorzystny kredyt za pośrednictwem jakiejs firmy. bardzo jestem ciekaw, czy uda sie panu zmusić nasze autorytet ogólnopolski do uzasadnienia jego bzdur. Odnośnie podpowiedzi w sprawie Pasażu Wiolinowego, to wiem, jak wyglada teoria. W praktyce, przy obecnym składzie rady nie ma po prostu wśród jej członków woli, aby nad tematem panować. Ja przekazałem to na piśmie nowej przewodniczącej Komisji Rewizyjnej, bo sam nie mogłem być na posiedzeniu, ale o ile mi wiadomo, temat potraktowano chyba bardzo ogólnie. Moim zdaniem wszystko wskazuje na chęć powtórzenia wariantu z inwestycją KEN/Wiolinowa. Oczywiscie wszyscy bedą zapewniać o korzyściach dla spółdzielców, ale co z tego później wyniknie, to juz wiemy po doświadczeniach z naszą bieżącą inwestycją. Ja sam cudów nie dokonam jak innym spółdzielcom temat będzie zupełnie obojętny, a tak to wygląda. Kończąc jeszcze raz apeluję o zakończenie wreszcie tych nieszczęsnych oszczedności ciagnących się od kwietnia, bo teraz mamy juz lipiec. A sprawa jest dziecinnie prosta i nie sa tu potrzebne żadne uczone wywody! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Kociokwik wokół Gościa drugiego 05.07.04, 12:12 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Panie Krzysztofie, > wielokrotnie apelowałem do Pana, aby nie wdawał się w idiotyczne polemiki ze > sforą zarzadowa w osobach Leszka z Jarów, Megi, Gościa drugiego itp. Nieuważne czytanie do niczego dobrego nie prowadzi. Gość drugi pytał jedynie, na czym polegało "pyrrusowe zwycięstwo" prezesa Sołtysiaka na ZP (co sugerował Gość jeden). Pan Krzysztof ocenił to pytanie jako całkiem niewinne, dziwił się więc, dlaczego Gość drugi nie chce się ujawnić. Inni wszakże - w tej liczbie i Ty - słusznie domniemywali, że pytanie takie niewinne nie jest, bo dotyczy naszego wspólnego, spółdzielczego majątku (konkretnie: pasaż Wiolinowa), na którym można zarobić (pytanie: KTO zarobi?), ale można go też roztrwonić - jak, po części przynajmniej, stało się z terenem Wiolinowa-KEN. Skąd wiem, jaka była rzeczywista intencja pytania? Bo to ja, Witold Kalinowski, jestem Gość drugi. Ksywy użyłem ze zwyczajnego lenistwa, nie chciało mi się logować. Poważny błąd, za który tym razem zapłacił ktoś inny. Oto kolesie Anonimy wszczęli śledztwo, kim jest Gość drugi, szybko znaleźli "przestepcę", i wylali panu Czerwińskiemu na głowę kubeł pomyj. Pan Czerwiński ani mi brat, ani swat, ale za kłopoty, jakich mu mimowolnie przysporzyłem, SERDECZNIE PRZEPRASZAM. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota do pp. G. i P. - tak trzymać ! - przeciwko KŁAMCOM 05.07.04, 11:35 Tak trzymać ! - mam na myśli pytanie: czy i od kogo powinniśmy dostać pieniądze za działki budowlane w enklawie KEN-ROMERA-SUROWIECKIEGO; te działki są NASZE, tzn. Spółdzielni JARY - użytkowanie wieczyste, na 99 lat, od 12 lutego 2001 - i możemy nimi swobodnie rozporządzać, a w szczególności: sprzedawać lokale mieszkalne i użytkowe wraz z udziałem w prawie użytkowania wieczystego; a kto twierdzi inaczej - jak Mega, Leszek et consortes - ten zwyczajnie KŁAMIE. PS. Jedno zastrzeżenie techniczne, Panowie: otwórzcie sobie konta w gazeta.pl i logujcie się: przecież każdy może się podpisać: Gość: Krzysztof Pecul, albo Gość: Jaromir Gazy. Potem będziecie to dementować, i może nawet kogoś przekonacie, że to fałszywka - ale czy nie szkoda Wam czasu na sprostowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re: do pp. K. i G. - jak trzymać? IP: *.chello.pl 06.07.04, 20:14 Panie Witoldzie, Dziękuję Panu za wyjaśnienie tajemnicy Gościa Drugiego (szkoda, że ze sporym opóźnieniem), a przede wszystkim za uwagi oraz porady techniczne. Co prawda, nie udało mi się bezpośrednio po Pana poradach otworzyć konta, co prawdopodobnie wiąże się z wyświetlonym komunikatem "brak obsługi cookies", ale mam nadzieję, że jakoś ten problem wyjaśnię i rozwiążę. Więcej odnośnie kociokwiku na temat Gościa Drugiego przekażę Panu później. Panie Jarku, Napisał Pan do mnie "Niech Pan zacznie działać praktycznie i najlepiej od przycisniecia pana M. nizielskiego do muru, skąd wziął swoje 12 procent oszczedności w zużyciu ciepła na ogrzewanie w sezonie 2002/2003 w stosunku do poprzedniego. Ja twierdzę, że to było celowe, aby tylko uspokoić spółdzielców i wziąć niekorzystny kredyt za pośrednictwem jakiejs firmy. bardzo jestem ciekaw, czy uda sie panu zmusić nasze autorytet ogólnopolski do uzasadnienia jego bzdur." Jak, Pana zdaniem, mam "przycisnąć p. M.Nizielskiego do muru"...i jak go trzymać tak przyciśniętego? Dla każdego uświadomionego spółdzielcy (a przecież Pan do takich należy) oczywiste jest, że spowodowanie opracowania odpowiedniej, wiarygodnej oceny efektów dociepleń to sprawa w pierwszym rzędzie Zarządu, a w drugim rzędzie Rady Nadzorczej. To RN ma prawo i obowiązek skutecznego wymagania od Zarządu odpowiednich danych i dokumentów. Być może, RN tego obowiązku w tym przypadku nie wypełniła, ale to Pan i inni członkowie RN mogą lepiej ocenić niż ja. Na dobrą sprawę konfrontacja między p. Jarkiem a p. Mirkiem powinna być rozstrzygnięta wewnątrz RN i jej komisji, a nie wydostawać się na ZP ani na forum internetowe. To Pan spowodował wydostanie się na zewnątrz i nagłośnienie tej konfrontacji. Przypuszczam, że liczył Pan na przekonanie Przedstawicieli na ZP o tym, jakoby p. Mirek "popełnił kardynalny błąd myślowy", co się Panu nie udało. W każdym razie to Pan, a nie ja, był i jest członkiem RN, więc ponosi Pan część odpowiedzialności za tę sytuację. Ja tu jestem osobą postronną. Tym się różnię od większości Przedstawicieli, że znam matematykę stosowaną w odpowiednim zakresie, więc potrafię udzielić konsultacji i wykonać ocenę odnośnie tego rodzaju wyliczeń. Poza tym okazuję dobrą wolę zajęcia się tą sprawą, a pp. Jarek i Mirek okażą (albo nie okażą) dobrą wolę współpracy ze mną. Jeżeli zaczęło Panu zależeć na przyśpieszeniu zakończenia tematu, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby okazał Pan dobrą wolę i poświęcił maksimum pół godziny na przedstawienie mi i przedyskutowanie ze mną swoich wyliczeń, co Panu od kilku tygodni proponuję. Dalszy ciąg mojej wypowiedzi przedstawię później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re: do pp. K. i G. - jak trzymać? cz. 2 IP: *.chello.pl 06.07.04, 22:58 Panie Jarku, Kontynuuję moją wypowiedź. W poprzedniej wypowiedzi powinieniem użyć raczej słowa "kontrowersja" zamiast "konfrontacja", ale to nie jest istotne. Bardziej istotne jest, kiedy Pan się zdecyduje (jeżeli wogóle) na przedstawienie mi i przedyskutowanie ze mną swoich wyliczeń. Zaczynam przypuszczać, że prędzej doczekam się takiego aktu dobrej woli od p. Mirka, niż od Pana. A to Pan powinien być bardziej zainteresowany szybkim wyjaśnieniem tej kontrowersji z co najmniej 2 powodów 1. To wynik p. Mirka, a nie Pana, spotkał się z uznaniem ze strony RN (i chyba Zarządu). 2. To wynik p. Mirka, a nie Pana, zgadza się "ze zdrowym rozsądkiem", bo docieplenie powinno dać zmniejszenie, a nie zwiększenie zużycia ciepła. Jak już pisałem, wynik Pana świadczy o tym, że albo Pan się pomylił, albo korzystał Pan z bezwartościowych danych. Oczywiście ta druga sytuacja byłaby dużo groźniejsza dla Spółdzielni, a pierwsza bardziej przykra dla Pana. W każdym razie to Pan powinien być przede wszystkim zainteresowany, aby ten problem wyjaśnić. Jak widać, "przyciskam Pana do muru". Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Z p. Mirkiem staram się być w kontakcie. Co prawda, teoretycznie to Panu powinno być łatwiej się z nim kontaktować, bo kontaktujecie się służbowo w RN i jej komisjach. Moja ewentualna przewaga nad Panem w tej dziedzinie może co najwyżej polegać na tym, że w przeciwieństwie do Pana nie jestem z p. Mirkiem skonfliktowany, m. in. dlatego, że nie piszę o nim takich rzeczy, co Pan. Zgodnie z Pana radą, nie będę się wdawał w polemikę z Leszkiem z Jarów, który ostatnio pisuje tak oczywistą nieprawdę, jakby chciał być uznany za kłamcę i destrukta. Przypominam tylko, że (można to łatwo sprawdzić w moich postach) nigdy nie twierdziłem, że wychodzi mi jako skutek dociepleń zwiększenie zużycia ciepła a nie zmniejszenie. Jeżeli mogę coś typować, nie mając w pełni wiarygodnych danych, to przypuszczam, że z obliczeń opartych na tych wiarygodnych danych wyjdzie zmniejszenie (oszczędność) zużycia ciepła na skutek docieplenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: do pp. K. i G. - jak trzymać? cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 09:50 Panie Krzysztofie, niechże sie pan choc trochę zreflektuje i nie osmiesza coraz bardziej! Liczenie oszczędności energii cieplnej w dwóch kolejnych sezonach przez 4 miesiace to przecież jakaś kosmiczna kpina ze zdrowego rozsądku! Skoro w otrzymanych ze spółdzielni materiałach mam jak wół podane, że w sezonie 2001/2002 zużyto na ogrzewanie naszych mieszkań 223 009 GJ a w następnym sezonie 229 631 GJ, to żadne "naukawe" dywagacje doktora M. Nizielskiego nie są w stanie wykazać, że jak to stwierdził on sam na posiedzeniu RN w dniu 29 marca " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej". A wyszło to mu z tego, że dodał +5,2 procent do -7 procent i otrzymał "statystycznie" około 12 procent! Niestety, nic nie poradzę na to, że większość członków RN i zarządu słuchało tych idiotyzmów z gębami rozwartymi jak wrota stodoły najbogatszych gospodarzy. Widocznie było zapotrzebowanie na takie stwierdzenie, bo trzeba było przygotować materiał o szybkim dociepleniu budynków dla spółdzielców. I jeśli Pan uważa, że jest tu potrzebny jakiś skomplikowany aparat matematyczny (całki, różniczki, granice itp), którym Pan służy, to głęboko Pan się myli. Ja to pokazałem wszystko na ZP na planszy, tylko zamiast spółdzielnia użyłem pary małżeńskiej, zamiast budynków ocieplonych wcześniej i później użyłem męża i żony, zamiast zużycia ciepła przez te grupy budynków w gigadżulach mówiłem o wydawanych przez męża i żonę pieniądzach. Moim błędem było chyba to, że nie spytałem przedstawicieli, czy to co mówię, jest dla nich zrozumiałe. Ale mnie nauczono, że jak się czegoś nie rozumie, to się o to pyta. Tymczasem chyba większość przedstawcieli, w tym i Pan, słuchała mojego wywodu i chyba go nie rozumiała. Teraz wiem, dlaczego tak ochoczo przedstawiciele na wszystko głosują, nawet, gdy jest to dla nich niekorzystne. Po prostu nie rozumią, o co w istocie chodzi. A jesli pan nie może otrzymac w spółdzielni odpowiednich materiałów, żeby samemu przeprowadzić prosta analizę, to świadczy to jedynie o tym, że zarząd ma członków za nic, skoro nie chce im udzielic takich informacji. Mie powinno to być żadną tajemnicą, a skoro tak jest, to wychodza stare ciągoty prezesa do instrumentalnego traktowania wszystkich na około i czynienia nawet z najdrobniejszej rzeczy tajemnicy wagi prawie państwowej. Z kolei M. Nizielski chyba wstydzi sie teraz swoich wniosków, skoro nie może Pan go nakłonic do wyjasnienia całej sprawy. Stale wypomina mi Pan, że działąjąc w RN nie wyjasniłem sprawy tych nieszczęsnych oszczędności - ale przecież doskonale Pan wie, że w RN się "głosuje" i można mieć rację, ale zostaje się przegłosowanym. Ten temat poruszałem kilka razy, na komisji rewizyjnej również, ale jej członek M. Nizielski nic sobie z tego nie robił wierząc w swój dar przekonywania. I miał rację, skoro nawet Pan mu wierzy! To tak, jakby o godzinie 12-tej w nocy mówić komuś, że noc jest istotnie, a ten ktoś temu zaprzecza - można tylko wzruszyć ramionami, bo trudno użyć w stosunku do kogoś takiego rzeczowych argumentów. nie rozumiejąc. Życzę dalszych owocnych przemyśleń i prawdziwych konkretów a nie dalszych naukowych dywagacji. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: do pp. K. i G. - jak trzymać? cz. 2 07.07.04, 12:58 Panie Jarku, Nareszcie wiem, skąd Panu wyszło (-3) procent. Napisał Pan > Skoro w otrzymanych ze spółdzielni materiałach mam jak wół podane, że w sezonie > 2001/2002 zużyto na ogrzewanie naszych mieszkań 223 009 GJ a w następnym > sezonie 229 631 GJ, to żadne "naukawe" dywagacje doktora M. Nizielskiego nie są > w stanie wykazać, że jak to stwierdził on sam na posiedzeniu RN w dniu 29 > marca " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w > postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej". A wyszło to mu z > tego, że dodał +5,2 procent do -7 procent i otrzymał "statystycznie" około 12 > procent! Niestety, nic nie poradzę na to, że większość członków RN i zarządu > słuchało tych idiotyzmów z gębami rozwartymi jak wrota stodoły najbogatszych > gospodarzy. Widocznie było zapotrzebowanie na takie stwierdzenie, bo trzeba > było przygotować materiał o szybkim dociepleniu budynków dla spółdzielców. Nie napisał Pan natomiast, czy i jaka mniejszość członków RN i zarządu miała wtedy inne zdania i np. poparła wtedy tezę Pana o (-3) procentach. A byłoby to interesujące! Tym się m.in. różnimy, że ja wykazuję więcej cierpliwości od Pana i unikam pochopnego dyskwalifikowania ludzi, którzy mają na niektóre tematy inne zdanie ode mnie. Pamiętam o znanej z prawa rzymskiego zasadzie: "Audiatur et altera pars" czyli po polsku "Trzeba wysłuchać także drugiej strony". Pańska wypowiedź nie upoważnia mnie do określania rozważań dr. Nizielskiego mianem "idiotyzmy". O żadne dane nie prosiłem dotąd zarządu, wychodząc z założenia, że któryś z Panów mi te dane pokaże przy okazji spotkania. Liczę na spotkanie w najbliższych dniach z dr. Nizielskim. Wtedy będę mógł dowiedzieć się, z jakich danych naprawdę korzystał i jak doszedł do swoich "około 12 procent". Jeśli do końca przyszłego tygodnia nie uda mi się spotkać ani z Panem, ani z dr. Nizielskim i uzyskać te dane, to sam poproszę wtedy zarząd o odpowiednie dane. O ile dobrze Pana rozumiem, Pan podzielił 229631GJ/223009GJ = 1.0297, a z tego doszedł Pan do wniosku, że teza dr. Nizielskiego, że " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej". jest błędna, a być może nawet idiotyczna, bo Panu wyszło (-3) procent. Moim zdaniem, z przytoczonych przez Pana liczb nie wynika, jaki efekt dało ocieplenie budynków, bo, jak pamiętam z protokołu RN, w następnym sezonie było zimniej, niż w poprzednim. Wygląda na to, że to Pan popełnia błąd w swoim rozumowaniu. Ostateczną opinię będę mógł wydać dopiero po zapoznaniu się z wszystkimi potrzebnymi danymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: do pp. Pecula, tak trzymać! IP: *.chello.pl 07.07.04, 16:57 Panie Pecul, wreszcie pan udowodnił, że Gazy to nieudacznik i nieuk. Kto mu dał tytuł mgr.? Pan pierwszy odważył się napisać, że Gazy to wadliwe ogniwo w teorii Darwina. Wykpił pan jego wiedzę i umiejętności logicznego myślenia. Chyba wreszcie pan zrozumiał, że z Gazym delikatnie się nie da. Tak trzymać panie Pecul !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Do p. Pecula myslacego zmudnie! IP: *.netlandia.pl 08.07.04, 09:46 Pecul napisal: 2. Podczas ZP doszło do kontrowersji między przewodniczącym RN Mirosławem Nizielskim a przewodniczącym Komisji Rewizyjnej RN Jaromirem Gazym. Obaj panowie z wyższym wykształceniem matematyczno-technicznym (M.Nizielski nawet z doktoratem) i wysokimi ambicjami. Przedmiotem kontrowersji był wynik dość prostego matematycznie problemu oceny efektywności dociepleń. W/w panowie różnią się w wielu poglądach i nie zawsze jest oczywiste, kto ma rację w takim czy innym przypadku. Ale wynik prostego matematycznie problemu jest tylko jeden. Z tego wynika, że co najmniej jeden z w/w panów źle rozwiązał problem, od rozwiązania którego zależy ocena opłacalności dociepleń, mogąca wpłynąć na decyzję w tej sprawie, wiążącą się z wydaniem być może nawet kilku milionów złotych. Czy nie warto będzie w końcu jednoznacznie wyjaśnić, jaki naprawdę jest wynik tego problemu? Czy nie warto było tego wyjaśnić jeszcze na ZP? Może doczekamy się wkrótce odpowiedzi, a przynajmniej przemyśleń, związanych z tymi tematami. P. Pecul. To co mnie dziwi to, ze Pan podobno z matematycznym wyksztalceniem musi ....jednoznacznie wyjasnic wynik tego problemu... czy ocieplenie budynkow przynosi zwiekszenie zuzycia energii (jak stwierdzil Gazy) czy wprost przeciwnie! Myslenie ma kolosalna przyszlosc. Energia bedzie drozala systematycznie. Sasiedzi nieociepleni Gazemu juz sfinansowali ocieplenie jego domu, jemu teraz szkoda pieniedzy na ocieplenie ich domow i9 ten destrukt stara sie robic wode z mozgu sasiadom. To co mnie wnerwia to, ze Pan usiluje byc "obiektywny" i "racjonalnie" rozmawiac z gazami lepperowskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Dziekuję Witoldowi Kalinowskiemu 08.07.04, 11:31 Panie Witoldzie, Dziękuję Panu za rady w sprawie logowania się (teraz już doświadczam praktycznych korzyści z tych rad). Następna, dokonana na drugi dzień, próba zalogowania się, udała się i od razu odniosłem z tego korzyść. Mianowicie, dopóki nie zalogowałem się, przeszkadzała mi natrętna reklama, której nie mogłem się pozbyć. Po zalogowaniu reklamy tej nie było. Widocznie zalogowanych chroni od takich reklam specjalny firewall. Zgodnie z Pana radą, namawiam wszystkich dyskutantów którzy, tak jak ja, traktują poważnie to, co piszą, aby się logowali. Niektórym wydaje się, ze myślę żmudnie, a ja przede wszystkim staram się unikać nieprzemyślanych wypowiedzi. Dzięki temu udaje mi się unikać pisania różnych bzdur. Staram się w szczególności traktować poważnie członka RN i tak doświadczonego działacza jak J.Gazy, chociaż jemu niestety zdarzają się nieraz nieprzemyślane i złośliwe wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy O czym wobec tego dyskutowaliśmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 13:42 Panie Krzysztofie, zadziwia mnie Pan coraz bardziej. Właczył Pan sie do rozważań na temat oszczędności w zużyciu ciepła na ogrzewanie w kolejnych okresach grzewczych, dyskusja ciągnie się od końca marca a dopiero teraz stwierdza Pan z rozbrajającą szczerością, że nie zna Pan danych. A świadczy o tym poniższy fragment jednego z ostatnich Pańskich postów: "Jeśli do końca przyszłego tygodnia nie uda mi się spotkać ani z Panem, ani z dr. Nizielskim i uzyskać te dane, to sam poproszę wtedy zarząd o odpowiednie dane. O ile dobrze Pana rozumiem, Pan podzielił 229631GJ/223009GJ = 1.0297, a z tego doszedł Pan do wniosku, że teza dr. Nizielskiego, że " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej". jest błędna, a być może nawet idiotyczna, bo Panu wyszło (-3) procent. Moim zdaniem, z przytoczonych przez Pana liczb nie wynika, jaki efekt dało ocieplenie budynków, bo, jak pamiętam z protokołu RN, w następnym sezonie było zimniej, niż w poprzednim. Wygląda na to, że to Pan popełnia błąd w swoim rozumowaniu. Ostateczną opinię będę mógł wydać dopiero po zapoznaniu się z wszystkimi potrzebnymi danymi". Ja z kolei tym się różnię od Pana, że zabieram głos dopiero wtedy, jak dobrze wgryzłem sie w temat i mam stosowne dane. Na dwa tygodnie opuszczam szacowne forum i mam nadzieję, że będzie to wystarczający okres czasu, żeby wyjaśnił Pan sobie wszystko z dr. Nizielskim, a przede wszystkim zdobył stosowne dane i wreszcie uruchomił swój aparat matematyczny. A na na marginesie wypowiedzi bodajże xxx, to informuję, że zdaję sobie sprawę, że ocieplenia powinny przynosić oszczędności, nie wiem natomiast dlaczego inaczej jest w SMB JARY, bo tak mówią dane sporządzone przez zarząd i przekazane członkom rady. Jeszcze raz wszystkim Wątkowiczom z Jarów życzę rozkosznego łamania głowy i dobrej pogody. I może wreszcie anonimowi dyskutanci zaczną się ujawniać, bo chyba wkrótce ruszą spotkania ze spółdzielcami, zgodnie z przegłosowanym wnioskiem ostatniego ZP. A tematów do dyskusji sporo! wiadczy o tym poniższy fragment z jednego z Pana iostatnich postów: "Pańsdowi Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: O czym wobec tego dyskutowaliśmy? 10.07.04, 23:20 Panie Jarku, Pana post z 07.07.2004 zawiera m.in. taką treść Panie Krzysztofie, niechże sie pan choc trochę zreflektuje i nie osmiesza coraz bardziej! Liczenie oszczędności energii cieplnej w dwóch kolejnych sezonach przez 4 miesiace to przecież jakaś kosmiczna kpina ze zdrowego rozsądku! Skoro w otrzymanych ze spółdzielni materiałach mam jak wół podane, że w sezonie 2001/2002 zużyto na ogrzewanie naszych mieszkań 223 009 GJ a w następnym sezonie 229 631 GJ, to żadne "naukawe" dywagacje doktora M. Nizielskiego nie są w stanie wykazać, że jak to stwierdził on sam na posiedzeniu RN w dniu 29 marca " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej". A wyszło to mu z tego, że dodał +5,2 procent do -7 procent i otrzymał "statystycznie" około 12 procent! Niestety, nic nie poradzę na to, że większość członków RN i zarządu słuchało tych idiotyzmów z gębami rozwartymi jak wrota stodoły najbogatszych gospodarzy. Widocznie było zapotrzebowanie na takie stwierdzenie, bo trzeba było przygotować materiał o szybkim dociepleniu budynków dla spółdzielców. I jeśli Pan uważa, że jest tu potrzebny jakiś skomplikowany aparat matematyczny (całki, różniczki, granice itp), którym Pan służy, to głęboko Pan się myli. Ja to pokazałem wszystko na ZP na planszy, tylko zamiast spółdzielnia użyłem pary małżeńskiej, zamiast budynków ocieplonych wcześniej i później użyłem męża i żony, zamiast zużycia ciepła przez te grupy budynków w gigadżulach mówiłem o wydawanych przez męża i żonę pieniądzach. Moim błędem było chyba to, że nie spytałem przedstawicieli, czy to co mówię, jest dla nich zrozumiałe. Ale mnie nauczono, że jak się czegoś nie rozumie, to się o to pyta. Tymczasem chyba większość przedstawcieli, w tym i Pan, słuchała mojego wywodu i chyba go nie rozumiała. Teraz wiem, dlaczego tak ochoczo przedstawiciele na wszystko głosują, nawet, gdy jest to dla nich niekorzystne. Po prostu nie rozumią, o co w istocie chodzi. A jesli pan nie może otrzymac w spółdzielni odpowiednich materiałów, żeby samemu przeprowadzić prosta analizę, to świadczy to jedynie o tym, że zarząd ma członków za nic, skoro nie chce im udzielic takich informacji. Mie powinno to być żadną tajemnicą, a skoro tak jest, to wychodza stare ciągoty prezesa do instrumentalnego traktowania wszystkich na około i czynienia nawet z najdrobniejszej rzeczy tajemnicy wagi prawie państwowej. Z kolei M. Nizielski chyba wstydzi sie teraz swoich wniosków, skoro nie może Pan go nakłonic do wyjasnienia całej sprawy. Stale wypomina mi Pan, że działąjąc w RN nie wyjasniłem sprawy tych nieszczęsnych oszczędności - ale przecież doskonale Pan wie, że w RN się "głosuje" i można mieć rację, ale zostaje się przegłosowanym. Ten temat poruszałem kilka razy, na komisji rewizyjnej również, ale jej członek M. Nizielski nic sobie z tego nie robił wierząc w swój dar przekonywania. I miał rację, skoro nawet Pan mu wierzy! To tak, jakby o godzinie 12-tej w nocy mówić komuś, że noc jest istotnie, a ten ktoś temu zaprzecza - można tylko wzruszyć ramionami, bo trudno użyć w stosunku do kogoś takiego rzeczowych argumentów. Pana ostatni post zawiera m.in. taką treść Panie Krzysztofie, zadziwia mnie Pan coraz bardziej. > Właczył Pan sie do rozważań na temat oszczędności w zużyciu ciepła na > ogrzewanie w kolejnych okresach grzewczych, dyskusja ciągnie się od końca marca a dopiero teraz stwierdza Pan z rozbrajającą szczerością, że nie zna Pan > danych. Pytam Pana, w co Pan gra, o co Panu chodzi? Narobił Pan alarmu, jakoby Zarząd i Rada Nadzorcza mają zamiar podejmować ważne dla nas wszystkich decyzje w oparciu o "idiotyzmy", co Pan wielokrotnie powtarzał, m. in. w cytowanej powyżej wypowiedzi z 07.07.2004. Stwierdził tam Pan m.in., jakoby do stwierdzenia istnienia tych idiotyzmów wystarczą podane przez Pana dane, , że w sezonie 2001/2002 zużyto na ogrzewanie naszych mieszkań 223 009 GJ a w następnym sezonie 229 631 GJ. Poprzednio wiele razy chciałem, aby Pan mi pokazał, jak doszedł Pan do swoich wyników, ale do dzisiaj nie wykazał Pan tyle dobrej woli, aby mi to pokazać. A kiedy stwierdziłem, że podane powyżej przez Pana dane wcale nie dyskwalifikują wniosków M.Nizielskiego, a raczej wzbudzają podejrzenie, jakoby to Pan popełnia błąd, wypomina mi Pan, że zabieram głos nie mając wystarczających danych. Czy Panu chodzi o dojscie do konstruktywnych wniosków co do oszczędności na dociepleniach, czy o wymianę kpin i złośliwości, czy o zamęt i destrukcję, o co wiele osób Pana podejrzewa? Porównanie tych Pana postów wykazuje, ze Pan sam sobie przeczy i chyba nie zastanawia się nad tym, co Pan wysyła, o czym świadczą m.in. liczne błędy w Pana postach. M. Nizielski nie wstydzi się swoich wniosków, ale wykazał dobrą wolę, której Pan dotąd nie wykazał, bo spotkał się wczoraj ze mną, wyjaśnił swoje rozumowanie i przekazał mi otrzymane od Zarządu dane (mam nadzieję, że są one wystarczające). Na podstawie tego, co od niego usłyszałem, mogę stwierdzić, że jego rozważania to nie są "idiotyzmy" czy "kardynalny błąd myślowy". Natomiast na podstawie Pana uporu można podejrzewać, że to Pan popełnia tu "kardynalny błąd myślowy". Jeśli chce Pan sprawę wyjaśnić, proszę mi pokazać jak doszedł Pan do swoich wyników, chociażby przez pokazanie tej planszy, którą demonstrował Pan na ZP i objasnienie jej treści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy nigdy nie zostaniesz prezesem poki my zyjemy IP: *.netlandia.pl 14.07.04, 13:09 Wystarczy to co napsules w Jarach jako wieloletni czlonek Zdrady do czego nie chcesz sie przyznac. Odpowiedz Link Zgłoś
wkalinowski Czy znów coś oddamy za darmo? 13.07.04, 12:01 Może ktoś dobrze poinformowany wyjaśni, co z tym "Pasażem Wiolinowym"? Czy znów szykuje się umowa, oddająca komuś za darmo teren, z którego moglibyśmy - My, Naród JARÓW - czerpać pożytki, a przynajmniej godziwie go sprzedać? Pytam o to od dłuższego czasu pp. Gazego i Pecula, ale oni nie odpowiadają, bo okrutnie się zapiekli w swoim temacie. (Nic dziwnego, temat przecież termiczny). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bond Re: Czy znów coś oddamy za darmo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 17:27 Jak to co ? G...o. Nudzi ci się PYCKAL ??? Lepiej sprawdż czy masz na nogach skarpety w tym samym kolorze,bo różnie z tym u ciebie bywa. Spoko Wituś. Odpowiedz Link Zgłoś
wkalinowski do bonda - wypierdka 14.07.04, 01:11 taki z ciebie bond jak z koziej dupy trąba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Panie Kalinowski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 11:11 Piszę to z wielką troską o Pana zdrowie: wymaga Pan natychmiastowej pomocy psychiatrycznej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bond Re: do bonda - wypierdka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 12:12 Wituś ! Twój problem polega na tym że walisz bąki z nadzieją że ich smród rozniesie się po całych JARACH.I tu zawód,bo smród zostaje w twoich gaciach.Moja rada:zmieniaj gacie chociaż raz na miesiąc i pamiętaj o skarpetach.Orwell ma rację "osły mają długie życie" PA PYCKALKU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Prawda jest ukrywana IP: *.adsl.ttnet.net.tr 14.07.04, 19:39 Oczywıscıe. ze zarzad szykuje powtorzenıe numeru z Pasazem Wıolınowym tak samo jak poprzednı zarzad z ınwestycja KEN/Wıolınowa. Dowodem na to jest nabranıe bardzo duzej ıloscı wody w usta!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Prawda jest ukrywana 15.07.04, 19:32 Panie Jarku, Prawda jest ukrywana. Tak jest. Zarząd (o ile mi wiadomo)ukrywa prawdę na temat planowanych nowych inwestycji (w szczególności na terenie zawierającym obecny Dom Sztuki), bo nie poinformował na ZP Przedstawicieli (ani chyba nawet RN) o tym, że wystąpił o warunki zabudowy i Urząd Dzielnicowy wywiesił odpowiednie ogłoszenie (piszę to na podstawie informacji z drugiej ręki). Ale, wbrew temu, co Pan pisze, nie jest to dowodem na to, jakoby "zarzad szykuje powtorzenıe numeru z Pasazem W > 5;olınowym tak samo > jak poprzednı zarzad z ınwestycja KEN/Wıolınowa" (edytor zniekształcił nieco zapis Pana postu). Może to najwyżej stanowić pewną poszlakę, a nie dowód. Inną, dość prawdopodobną przyczyną takiego postępowania Zarządu może być zwyczajne wygodnictwo. Podkreślam to, aby pokazać, że z logicznym myśleniem bywa u Pana dość słabo. A do tego, aby zdyscyplinować Zarząd, mamy RN, a w niej taką znakomitą i doświadczoną osobę jak Jarek Gazy. Prawda jest ukrywana także przez Pana, panie Jarku. Jak już raz Panu przypomniałem, 07.07.2004 r. napisał Pan "Skoro w otrzymanych ze spółdzielni materiałach mam jak wół podane, że w sezonie 2001/2002 zużyto na ogrzewanie naszych mieszkań 223 009 GJ a w następnym sezonie 229 631 GJ, to żadne "naukawe" dywagacje doktora M. Nizielskiego nie są w stanie wykazać, że jak to stwierdził on sam na posiedzeniu RN w dniu 29 marca " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej"." Z tego jednoznacznie wynika, że podane przez Pana zużycie ciepła w dwóch kolejnych sezonach jest dla Pana dowodem na to, że wynik M. Nizielskiego z 29 marca " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej", jest błędny. Ja napisałem, że jest to żadnym dowodem, a wobec tego to Pana rozumowanie jest błędne. Do tego mojego zdania Pan wcale się nie ustosunkował, tylko zarzucił mi Pan, że nie miałem wtedy kompletnych danych. Albo Pan uważa swój pogląd z 7 lipca za słuszny, albo za błędny! Chcę Panu oznajmić, że uzyskałem (nie od Pana, chociaż to Pan powinien mi był jako pierwszy przedstawić swoje dane i drogę, po jakiej Pan doszedł do swojego wyniku), ale od M. Nizielskiego, dane oraz informacje, które są wystarczające do wyrobienia sobie poglądu na poprawność jego rozumowania i wyniku. Mój obecny pogląd jest taki, że rozumowanie M. Nizielskiego jest prawidłowe, a na pewno nie zawiera przypisywanego mu przez Pana "kardynalnego błędu myślowego". Przedstawiony przez niego wynik z 29 marca " Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent zmniejszenia zużycia energii cieplnej", jest chyba także prawidłowy. Co prawda, nie powtarzałem wszystkich jego obliczeń, ale pewne przeprowadzone przeze mnie testy nie wykazują, aby ten wynik był błędny. Natomiast Pan wciąż ukrywa "swoją prawdę", w jaki sposób doszedł Pan do swojego wyniku. Ciekawe, czy Pan w końcu tę prawdę ujawni, czy będzie Pan próbował kolejnych wykrętów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Prawda jest ukrywana IP: *.adsl.ttnet.net.tr 15.07.04, 20:06 Wlasnıe doszedlem do swoıch wynıkow tak jak Pan sıe tego domyslıl - podzıelılem jedno zuzycıe przez drugıe ı wyszedl mı wzrost o 3%. Wıdocznıe trzeba mıec doktoratö zeby wyszlo cos ınnego jak szanownemu panu Mıroslawowı ı Panu! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Prawda jest ukrywana 15.07.04, 20:48 Tym razem wyrażam Panu uznanie za odwagę i nieukrywanie prawdy. Lepiej późno, niż wcale! O innych sprawach porozmawiamy później. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Tym razem Prawda nie jest ukrywana 15.07.04, 23:40 Aby nie było nieporozumień, wyjaśniam 1. Adresatem wyrazów uznania za to, że tym razem wyjaśnił szczerze, jaką metodą doszedł do swojego wyniku, był p. Jarek Gazy. 2. Wyżej wymienione wyrazy uznania nie oznaczają, że akceptuję jego wynik, zaprzeczając dotychczasowym swoim poglądom. Poglądów swoich nie zmieniam. 3. Obecnie widzę, na czym polega nieporozumienie związane z ocenianiem oszczędności ciepła, osiągniętych na skutek docieplania. Postaram się jutro albo pojutrze podać w przystępnej formie wyjaśnienie tego nieporozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Urlopowicz Re: Tym razem Prawda nie jest ukrywana IP: *.chello.pl 16.07.04, 14:27 Panie Pecul, przyczepił się pan do "biednego" Gazego jak rzep psiego ogona. Daj mu pan odpocząć. Męczysz go pan w okresie wakacji, nie dajesz pan mu wypoczywać.Gazy nawet w trakcie urlopu stara się panu odpowiedzieć, a pan tego nie doceniasz, i prubujesz pan uczyć go tabliczki mnożenia i dzielenia. Pan jako pedagog powinien najlepiej wiedzieć, że lipiec i sierpień to miesiące do regeneracji umysłu nadszarpniętego podczas całorocznych debat Rady Nadzorczej. Odpuść pan Gazemu ocieplenia w wakacje i zajmij się pan "ukrywaną" przez Zarząd prawdą, bo zanim się pan obejżysz, to koło pańskiego bloku zaczną kopać fundamenty nowej tajemniczej inwestycji, a ma być to podobno coś na wzór pałacu kultury, a może przeniosą oryginał z centralnego miejsca Warszawy nam na Ursynów. Podobno prezydent wyraził na to zgodę. Temat wart zastanowienia i dyskusji zwłaszcza w okresie wakacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Prawda nie jest ukrywana p. Pecul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 15:25 Pecul napisal: Prawda jest ukrywana. Tak jest. Zarząd (o ile mi wiadomo)ukrywa prawdę na temat planowanych nowych inwestycji (w szczególności na terenie zawierającym obecny Dom Sztuki), bo nie poinformował na ZP Przedstawicieli (ani chyba nawet RN) o tym, że wystąpił o warunki zabudowy i Urząd Dzielnicowy wywiesił odpowiednie ogłoszenie (piszę to na podstawie informacji z drugiej ręki). Ale, wbrew temu, co Pan pisze, nie jest to dowodem na to, jakoby "zarzad szykuje powtorzenıe numeru. Zarzad jest od zarzadzania. Zarzadzanie polega rowniez na tym aby sprawdzic czy nie da sie czegos poprawic, zarobic w ramach zasobow spoldzielni. Aby to nie bylo chciejstwem i propaganda sprawdza wystepujac o warunki zabudowy czy jest sens ekonomiczny zainwestowac w teren na skrzyzowaniu Surowieckiego i KEN. Z partnerem lub moze samemu. Dopiero po wstepnych analizach bedzie proponowal podjecie inwestycji RN i Przedstawicielom. Chcialbym przypomniec ze inwestycja KEN/Wiolinowa byla rozpoczeta po uzyskaniu zgody na jej podjecie przez Zebranie przedstawicieli! Spoldzielnia na tej inwestycji zarobila. Gdyby nie podjeto tej inwestycji, teren gmina sprzedalaby jakiemus deweloperowi. Gazy leperowskie uporczywie twierdza, ze mozna bylo zarobic na sprzedazy Niderlandow, podobnie twierdza, ze ocieplenie powoduje straty energii. Panie Pecul. Ja tylko sie dziwie, ze tak duzo czasu zajelo Panu odkrycie, ze Gazy bredzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 17.07.04, 19:02 Zgodnie z zapowiedzią, podaję swoją, przemyślaną ocenę efektów docieplenia, na podstawie danych, dostarczonych przez Zarząd dr. inż. M. Nizielskiemu (MN), zapisu referatu MN na Radzie Nadzorczej z (chyba) 29 marca 2004 r. w protokole RN, a także swoich przemyśleń. Zaznaczam, że nie byłem na posiedzeniu RN, na którym był referat MN, więc niektóre jego sformułowania mogły nieco odbiegać od przedstawionych poniżej. Ogólne poglądy na rozwiązanie problemu "ocena efektów docieplenia" będą jednak zgodne z poglądami MN, bo przeprowadziłem z nim na ten temat odpowiednie konsultacje. Przy okazji ustosunkuję się do działań mgr. inż. Jaromira Gazego (JG) w tej dziedzinie i (mam nadzieję) wyjaśnię powstałe w związku z tą sprawą nieporozumienia. Dane, które otrzymał MN od Zarządu, a ostatnio mi udostępnił, wystarczają do stwierdzenia, że docieplanie powoduje spadek zużycia ciepła, a nawet pozwalają na przybliżone określenie średniego względnego (procentowego) spadku zużycia ciepła. Trzeba tylko umieć zastosować logiczne myślenie do właściwej interpretacji tych danych, która to sztuka się widocznie JG nie udała. Wygląda na to, że nie zrozumiał, na czym polega metoda MN referowana na RN. Byłoby to "pół biedy", bo niezrozumienie czegoś może się zdarzyć nawet najmądrzejszemu i najbardziej uczonemu człowiekowi. Natomiast przykrym zaskoczeniem było dla mnie to, że JG, którego uważałem, przy jego różnych wadach i słabościach, za człowieka inteligentnego, wykazywał przez wiele tygodni pychę i arogancję typową raczej dla ludzi o niskim poziomie inteligencji i wykształcenia. Oskarżał mianowicie MN o mówienie "idiotyzmów", a "większość członków RN i zarządu" o akceptowanie tych "idiotyzmów", nie wyjawiając, kto, oprócz niego, tych "idiotyzmów" nie akceptował. Chociaż swierdził w jednym ze swych ostatnich postów, że nauczono go pytać się, jak się czegoś nie rozumie, to sam się do tych nauk nie zastosował, a wręcz przeciwnie, zlekceważył moje wielokrotne propozycje konsultacji w tej sprawie. Zaatakował MN na ZP (wybaczcie te skróty, ale muszę oszczędzać miejsce), opowiadając bajeczkę o mężu i żonie zamiast ścisłego zreferowania sprawy. Dobrze, że chociaż ostatnio ujawnił, jak otrzymał swoje wyniki. A teraz zreferuję meritum sprawy oceny dociepleń. W danych udostępniomych mi przez MN istotne jest porównanie zuzycia ciepła w sezonie grzewczym wcześniejszym (sezon I) i w sezonie następnym (sezon II). Między tymi sezonami dokonano dociepleń części naszych domów. Skutkowało to zmniejszeniem zużycia ciepła w domach docieplanych, konkretnie w sezonie II wynosiło ono 0.928 zużycia w sezonie I, czyli spadło o 7.2% (symbol % oznacza tu procenty, a zgodnie z przyjętą w zapisie komputerowym konwencją oddzielam kropką część całkowitą od ułamkowej). Aby określić czysty efekt docieplania, trzeba zbadać czy sezon II był chłodniejszy, niż sezon I (wtedy zużywa się więcej ciepła), czy przeciwnie. Sezon II był chłodniejszy, co spowodowało wzrost zużycia ciepła w domach niedocieplanych w rozważanym czasie o 5.2%, a zużycie ciepła przez wszystkie domy wzrosło o 2.8%, bo domów docieplanych było stosunkowo mało. Z tego wynika, że czysty efekt docieplania daje spadek zużycia większy niż 7.2%. Aby dokładniej ocenić ten efekt, trzeba przyjąć jakieś upraszczające założenia. MN przyjął założenie (ja bym przyjął takie samo), że średnia statystyczna względna zmiana zużycia ciepła jest niezależna od stopnia docieplenia danego domu. Z tego założenia wynika, że czysty efekt docieplania wyniósł średnio 11.8%, a więc sformułowanie MN "około 12%" było poprawne. Dojście do tego, dlaczego jest to 11.8%, a nie 5.2%+7.2%=12.4% pozostawiam na razie forumowiczom, a w szczególności JG, jako pracę domową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Urlopowicz Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.chello.pl 17.07.04, 20:10 Panie Pecul, ależ pan to ma łeb, no no!!!!! Nie dosyć,że dołożył pan Gazemu, to jeszcze niedowiarkom zadał prace domową. Szkoda tylko, że to wszystko w czasie wakacji i urlopów. Panie Pecul już po sesji egzaminacyjnej i wszyscy odpoczywają. Wyluzuj pan na miesiąc i jedź na ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.adsl.ttnet.net.tr 17.07.04, 20:44 Leze sobıe tu na plazy ı nıe moge zlapac powıetrza z podzıwu dla rozumowanıa panow Pecula ı Nızıelskiego! Panowıe naukowcy z racj tego, ze pierwszy omawıany sezon byl dluszy od nastepnego wysnulı wnıosek, ze ponıewaz wedlug wskazan cıeplomıerzy zuzycıe ciepla wzroslo, to jednak faktycznıe zuzycıe cıepla zmalalo! Ale naukowcy nıe zbadalı, ıle trwaly te sezony byleby tylko cos statystycznıe obwıescıc. A ze to sıe nıe trzyma kupy, to juz ınna sprawa. Grunt, ze mowıa to "autorytety" ı gawıedz ma wıerzyc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.igf.edu.pl / *.igf.edu.pl 20.07.04, 11:39 O 20.44 na plaży i nie może złapać powietrza. oj niedobrze,niedobrze!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bond Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 12:24 1398 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bond Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 12:24 1399 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bond Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.07.04, 12:26 1400 !!!!!!!!!!!!!!!! Zaczynajcie następną setkę. NA ZDROWIE. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 20.07.04, 18:15 Panie Jarku, Na podstawie wypowiedzi p. Nizielskiego i moich, w szczególności mojego postu z 17.07.2004 zaczynającego ten wątek, napisał Pan m.in. "Panowıe naukowcy z racj tego, ze pierwszy omawıany sezon byl dluszy od nastepnego wysnulı wnıosek, ze ponıewaz wedlug wskazan cıeplomıerzy zuzycıe ciepla wzroslo, to jednak faktycznıe zuzycıe cıepla zmalalo! Ale naukowcy nıe zbadalı, ıle trwaly te sezony byleby tylko cos statystycznıe obwıescıc. A ze to sıe nıe trzyma kupy, to juz ınna sprawa." Co się nie trzyma kupy, ani nie ma nic wspólnego z wypowiedzią p. Nizielskiego (co łatwo sprawdzić w protokole RN z 29 marca), ani z moimi postami (co łatwo sprawdzić przeglądając post z 17.07.2004 i inne moje posty), to wyżej wymieniona Pana wypowiedź. Przecież nigdzie nie wyciągałem żadnych wniosków z długości sezonów, bo te informacje nie są konieczne do oceny efektów docieplenia. Do jakościowej oceny efektów docieplenia wystarczające są 2 informacje 1. W domach, docieplanych między sezonami, zużycie ciepła spadło 2. W domach, niedocieplanych między sezonami, zużycie ciepła wzrosło Z tego wypływa wniosek, że czysty efekt docieplenia to spadek zużycia ciepła co najmniej o tyle procent, o ile procentowo spadło zużycie ciepła w domach docieplanych. Aby to zrozumieć, nie potrzeba żadnej matematyki, tylko pewnego minimum dobrej woli i zdolności do logicznego myślenia. Jeśli jednak nawet Pan, który interesował się tą sprawą, sam mi ją "nadał", a z taką pewnością siebie występował w tej sprawie przed ZP, na ZP i po ZP, do dzisiaj tego nie rozumie, to trzeba będzie zreferować tę sprawę na następnym ZP, kiedy będzie więcej czasu, bo nie będziemy rozpatrywać i zatwierdzać sprawozdań ani absolutoriów. Być może, działalność zawodowa i spółdzielcza za bardzo Pana przemęczyła, a wypoczynek na plaży rozleniwił. Proponuję, aby Pan zrobił sobie przerwę w wypowiedziach na ten temat, aż wróci Panu forma umysłowa. Ja wyjadę z Warszawy na wypoczynek na 2 albo 3 tygodnie w sierpniu. Otrzymałem od M.Nizielskiego następną porcję danych. Jeśli uzyskam jakieś nowe ciekawe wyniki, napiszę coś p.t. "przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.2". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeźwy do bonda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 00:14 brawo, udało ci się, ale nagrody nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeźwy Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 00:10 no i po co się, huju, odzywasz, jeżeli tylko tyle masz do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeźwy do xx Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 00:12 no i po co się, huju, odzywasz, jeżeli tylko tyle masz do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: *.adsl.ttnet.net.tr 24.07.04, 20:23 Panie Pecul, ja swoje wypowıedzı jednak dobrze przemysliwuje ı nadal podtrzymuje swoje wczesniejsze, ze sprawa oszczednoscı na ocıeplaniu miala na celu uzyskanie zgody nieswıadomych spoldzielcow dla jeszcze jednego numeru zarzadu. To, ze wgrupıe ocıeplonych budynkow uzyskano oszczednosc cıepla 7,2 procent, tego nıgdy nıe kwestıonowalem. natomiast nadal nıe wıem, skad Nızıelskıemu wyszlo 12 procent, do czego ı Pan sie przekonal. Nıech mnıe Pan tez do tego przekona, bo szanowny MN tego nıe uczynı, bo wıe dobrze, ze jest to wıerutne klamstwo na ktore mozna zlapac tylko takıch naiwnıakow jak Pan. Z nıecıerpliwoscia oczekuje momentu, az Pan publicznie w ramach comiesiecznych spotkan ze spoldzielcamı zaprezentuje nam swoje wspolne przenyslenıa z panem MN. Moze jeszcze ıdac za cıosem udowodnı Pan nam, ze na transakcjı ze sprzedaza KEN nıe stracılısmy, chocıaz u nas placı sie od osoby za wywoz smıecı 3,90 a w sasiednım Imıelınıe tylko 2,24, co wedlug mnie w skalı roku dla calej spoldzıelnı daje okolo 250 tys. zlotych! Moze Pan udowodnı tez tym razem, ze nadal plote bzdury. Podobnıe jest z moım zadanıem podania pelnej prawdy o pasazu Wıolınowym. Za dwa lata Pan sıe obudzi i bedzie mnie pytal, co zrobılem w tej sprawie w RN. Juz Pan zapomnial, co sie dzıalo w RN gdy byl Pan jej czlonkiem ı byla poruszana sprawa inwestycjı KEN\Wiolımowa. Oczywiscie bezgranıcznie wierzyl Pan owczesnemu zarzadowi. Tak wiec to nie ja ale Pan powınıen lepıej zastanawiac sie nad swoimı wypowıedzıamı. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 25.07.04, 19:16 Panie Jarku, Zawsze staram się dojśc do prawdy, choćby ta prawda była niewygodna dla takich czy innych działaczy. Sprawę oceny metody MN zacząłem na Pana apel, jakoby MN uprawia szarlatanerię i głosi idiotyzmy, a Zarząd i RN gotowe są na podstawie tych idiotyzmów decydować o dużej części naszego majątku. Podchodziłem z rezerwą do wyników MN, co było m.in. związane z tym, że zapis w protokole RN był bardzo skrócony, a miejscami niekonsekwentny. Gdyby Pan raczył się ze mną spotkać w tej sprawie, co Panu wielokrotnie proponowałem, może byśmy tę sprawę dawno sobie wyjaśnili. Opracowanie na ten temat postaram się przygotować najpóźniej na najbliższe ZP, chyba że wcześniej taki punkt będzie przewidziany na RN, a zostanę poproszony o zreferowanie na RN tej sprawy. Jak pisałem, moim celem nie było i nie jest "dołożenie" ani MN ani JG, ale uzyskanie prawdziwych informacji, które będzie można wykorzystać dla naszego wspólnego dobra. O ile się orientuję, w najbliższym czasie nie przewiduje się podejmowania przez RN sprawy odroczonych płatności, ani tym bardziej kredytów na docieplenia, jest więc trochę czasu na przygotowanie odpowiednich danych. Wiadomości podane przeze mnie w kolejnych postach, a w szczególności w ostatnim, powinny każdemu sprawnie myślącemu człowiekowi wystarczyć do zrozumienia, o co chodzi. Jeśli Panu to nie wystarcza, to trudno. Możemy wrócić do tej sprawy na początku września, kiedy będziemy bardziej wypoczęci i sprawni. Może Panu pomoże w zrozumieniu, dlaczego dane o długości okresu grzewczego nie są tu potrzebne, jeśli Pan przypomni sobie własności całki oznaczonej i sposób obliczania całki oznaczonej, gdy funkcja podcałkowa jest okreslona numerycznie, jak to jest w naszym przypadku. Sprawa dociepleń, sprawa tranzakcji dotyczących wywozu smieci, a także sprawa takiego czy innego pokierowania inwestycjami w rejonie KEN-Wiolinowa, to zupełnie różne sprawy i nie należy ich mieszać. O ile sobie przypominam, to ktoś z Zarządu udzielał już wyjaśnień na temat stawek wywozu śmieci. Od tego jest RN, aby zbadała, na ile te stawki są opłacalne i ewentualnie, na ile informacje, udzielane w swoim czasie na ten temat przez Zarząd, były prawdziwe. Nawet, jeśli nasza sytuacja w tej dziedzinie nie jest optymalna, nie stanowi to poważnego zagrożenia dla Spółdzielni. Sprawy obecnej i przyszłej inwestycji KEN-Wiolinowa są dużo poważniejsze i życzę wszystkim członkom RN, a w szczególności Panu, jak najskuteczniejszego uporania się z "zadanıem podania pelnej > prawdy o > pasazu Wıolınowym." Trzeba m.in. uswiadamiać spółdzielców o tym, że wieczysta dzierżawa gruntów daje szanse zawarcia korzystniejszych umów z wykonawcami i przyszłymi użytkownikami, niż gdyby tej wieczystej dzierżawy nie było. Demokracja ma to do siebie, że do swoich poglądów trzeba przekonywać dużą liczbę ludzi, co czasami jest trudne i niewdzięczne. Nie dałem nikomu żadnego dowodu na to, jakoby miał Pan rację pisząc "bezgranıcznie wierzyl Pan owczesnemu zarzadowi". Wierzyłem natomiast, że w sytuacji, gdy tylu "wybitnych" i zaangażowanych działaczy, zapewniających o zwycięstwie swoich racji, zajmuje się tą sprawą, to moje zaangażowanie w tę sprawę nic istotnego nie wniesie. W przeciwieństwie do sprawy dociepleń, moja wiedza matematyczna nie daje mi tu żadnej przewagi. Nad swoimi wypowiedziami powinniśmy się wszyscy zastanawiać. A chyba widać, choćby po ilości błędów w postach, kto się bardziej zastanawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Przybyś mieszkanie do sprzedania IP: *.acn.pl 25.07.04, 22:00 Dzień dobry, Sprzedaję bardzo ładne mieszkanie 2 pokojowe: - metraż 47 m2, - ubikacja osobno, - czyste po remoncie, wymienione okna, blok ocieplony, klatka wyremontowana, - 2 piętro na 3, - na ul. Dembowskiego Jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o kontakt na maila: p.przybys@eranet.pl lub 0606414599 Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Bajki i maksymy dla naszego osiedla 28.07.04, 21:43 Zbieżność tytułu "Bajki i maksymy dla naszego osiedla" z ofertą sprzedaży mieszkania przez P.Przybysia jest czysto przypadkowa. P. Przybyś jest osobą znaną w SMB JARY, przypuszczam, że jest rzeczywiście autorem ogłoszenia i życzę mu sukcesu w tej sprawie. Jednak widać, że aktywność dyskutantów ostatnio spadła, prawdopodobnie z powodu wakacji. Ja też zawieszę swoją działalność dyskusyjną na parę tygodni. O ile nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, proponuję temat "wakacyjny": "Bajki i maksymy dla naszego osiedla". W tej dziedzinie mamy już precedensy. Nasz żelazny dyskutant Jaromir Gazy podczas ZP opowiedział bajeczkę o mężu i żonie. Prezes Zarządu Ryszard Sołtysiak i Przewodniczący RN Mirosław Nizielski zakończyli sygnowany przez nich Biuletyn Specjalny specjalnie dobraną "złotą myślą" czyli maksymą. Można więc, za autorami filmu "Miś", powiedzieć, że "narodziła się nowa świecka tradycja" i tę tradycję kontynuować. Na początek proponuję znaną od starożytności bajkę o pasterzu-alarmiście. Pasterz ten robił swoim kolegom kawały, podrywając ich fałszywymi alarmami, jakoby wilk napadał na owce, za które wszyscy pasterze wspólnie odpowiadali. Po pewnym czasie koledzy przestali na te alarmy reagować, przewidując, że są fałszywe. Zdarzyło się jednak, że pasterz-alarmista zauważył wilka wychodzącego z lasu i skradającego się do owiec. Zaalarmował więc o tym kolegów. Ale koledzy zlekceważyli ten alarm, przekonani, że i tym razem pasterz-alarmista ich oszukuje. W rezultacie pasterze stracili owcę, porwaną przez wilka. Morał jest chyba jasny. Nie należy lekkomyślnie robić alarmów, które okazują się fałszywe, bo takiemu lekkomyślnemu alarmiście mogą ludzie nie uwierzyć nawet wtedy, gdy będzie poważny powód do alarmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Bajki i maksymy dla naszego osiedla i K. Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 06:09 Panie Pecul, coś mi sie zdaje, że minął Pan się z powołaniem i zamiast zabierać głos w sprawach technicznych naszej spółdzielni takich jak skutki ociepleń, powinien Pan pisać bajki dla dzieci, bo to Panu wychodzi znakomicie. Ja wiem, że studiowanie bajeczek i przypowiastek to znacznie przyjemniejsze zadanie niż łamanie sobie głowy nad sprawami "przyziemnymi" dotyczącymi wydatkowania dużych sum ale to przecież Pan wychodził ze skóry, aby zostać członkiem rady nadzorczej, nie po to chyba, by na przerwach w jej obradach opowiadać przypowiastki. Zamiast pisać te przypowiastki o pasterzach i inne dyrdymały niech Pan wreszcie przekona mnie do pozostałych kilku procent zmniejszenia zużycia ciepła po ociepleniach, do których to podobno przekonał Pana nasz ekspert Pan M. Nizielski. Sprawa jest dlatego tak poważna, że nastąpiła kolejna, znaczna w wymiarze finansowym korekta planu mająca na celu zwiększenia funduszy na docieplenia, które nie zawsze przynoszą spodziewane efekty. Nadmieniam, że w planie pracy komisji rewizyjnej jest temat efektów ociepleń i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Pan jako ekspert w tej dziedzinie przekazał pozostałym niedoukom takim jak ja swoją wiedzę. Może jeszcze przed wyjazdem na urlop zdoła Pan to uczynić - kontakt do mnie jest Panu bardzo dobrze znany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow. Lepperowskie Gazy juz ocieplone inni wara! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 16:42 Nieociepleni sasiedzi juz dawno zaplacili za ocieplenie lepperowskich gazow. Frajerzy nieocepleni niech teraz spadaja na drzewo. To mentalnosc Kalego polaczona z glupota i destrukcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wielbiciel Leszka Chyba cię pokręciło! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 18:12 Czepiłeś się Gazego jak przysłowiowa świnia koryta bo patrzy wam na ręce! A co robią twoi kolesie z zarządu i rady którzy poza kolejnością ocieplili swoje domy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy leperowskie to destrukt wieloletni IP: *.netlandia.pl 31.07.04, 16:08 Gość portalu: Wielbiciel Leszka napisał(a): > Czepiłeś się Gazego jak przysłowiowa świnia koryta bo patrzy wam na ręce! A co > robią twoi kolesie z zarządu i rady którzy poza kolejnością ocieplili swoje > domy? Wielbicielu moj Ty najukochanszy! To nie moje koryto tylko Gazego ktory chcialby caly dziob w nim zanurzyc. Nigdy nie mialem i nie mam ani kolesiow ani kumpli w Zarzadzie. Nie mam tez kumpli ani kolegow w Zdradzie, do ktorej od lat zapisuja sie gazy lepperowskie. Patrze na to racjonalnie z boku. Jak widze, ze gazy lepperowskie twierdza ze ocieplenie budynkow przynosi zwiekszenie o 3% wydatkow na cieplo to mnie szlag trafia. Jak widze, ze gazy lepperowskie od 8-10 lat sa w Zdradzie z tym samym destrukcyjnym programem(?)w stasunku do 7 Zarzadow ktore sam wybieral i odwolywal, to mnie znowu szlag trafia. Wielokrotnie pytano go o udzial w Zdradzie majacej decydujacy wplyw na to co sie dzieje w Sp-lni nigdy nie mial odwagi prezyznac sie do swojego udzialu. Ale my pamietamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr Re: przemyślana ocena efektów docieplenia, cz.1 IP: 62.233.204.* 29.07.04, 20:05 Panie Pecul do tej pory odbierałem Pana jako stosunkowo mało szkodliwego tetryka który kombinuje jak może / zupełnie bez wdzieku / jak się dostać do rady. Ale stwierdzenie przez Pana w temacie opłat za wywóz śmieci " nawet jeśli nie jest optymalna nie stanowito poważnego zagrożenia dla spółdzielni "świadczy że musi być Pan cymbałem do kwadratu. Co tam ile kosztują śmieci - nieważne bo przeszkadza to Panu we włazeniu Panu Nizielskiemu / wel wodomierz / w tyłek. Trudno w takiej sytuacji traktowac Pana dalej jako zwykłą nieszkodliwą pierdołe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon z Mokotowa Bagno spółdzielcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 09:43 Ci ktorzy juz mieszkaja w mieszkaniach spoldzielczych sa skazani na dyktat zarzadow. Tym, ktorzy maja zamiar kupic mieszkanie odradzam jakiekolwiek kontakty ze spodzielniami. Szczegolnie z WSM. Po co placic na stada urzednikow, z ktorych 3/4 jest absolutnie zbedna? Po co tracic zdrowie i czas na uzeranie sie z nimi? Kupujcie nowe mieszkania u developerow lub na rynku wtornym (tzw.hipoteczne) - istnieje lub powstaje wspolnota mieszkaniowa, ktora wynajmuje w drodze konkursu do jej zarzadzania licencjonowana firme prywatna nie majaca prawa do podejmowania jakichkolwiek decyzji. Wykonuje jedynie decyzje podejmowane przez czlonkow wspolnoty. I co najwazniejsze - mozna jej podziekowac za prace w dowolnie wybranym przez wspolnote momencie. Co jest prawie niemozliwe w przypadku zarzdaow spoldzielni mieszkaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Bagno spółdzielcze - bajki i maksymy 31.07.04, 18:52 Gdybym uważał, że, jak pisze Zenon z Mokotowa "Ci ktorzy juz mieszkaja w mieszkaniach spoldzielczych sa skazani na dyktat zarzadow", to bym wcale się nie angażował i nie wypowiadał. Członkowie dużych spółdzielni mają swoje problemy zwiazane z trudnościami w dziedzinie kontroli społecznej nad zarządami (prawdopodobnie w takim molochu jak WSM problemy te są odpowiednio większe), członkowie małych spółdzielni i wspólnot mają swoje, związane ze słabością tych małych tworów. Sprawy te były wielokrotnie dyskutowane m.in. w prasie lokalnej. Decyzje w sprawie zarządzania zawsze ktoś musi podejmować i ten ktoś zawsze musi być kontrolowany przez daną społeczność. Jest większa szansa, że dobrych kontrolerów dobierze się z kilkuset czy kilku tysięcy spółdzielców (szczególnie, jeśli będą zainteresowani materialnie w solidnej pracy) niż z kilkudziesięciu "wspólnotowców". Trzeba tylko wykazać pewne minimum "pomyślunku" i wyobraźni. Twierdzenie, że jak się podzieli naszą spółdzielnię na kilkanaście małych spółdzielni czy wspólnot, to stanie się raj na ziemi, jest jeszcze jedną bajką, która dla niektórych jest usprawiedliwieniem nieróbstwa, a dla innych - nieodpowiedzialnych działań. Jeśli chodzi o JARY, to moim zdaniem należy się postarać, aby większość domów, która pozostanie do docieplenia na 1 stycznia 2005, docieplić w r. 2005, a resztę w r. 2006. W tym celu trzeba rozważyć opłacalność odroczonych płatności, co można zrobić dopiero wtedy, gdy się wykona wiarygodną ocenę efektów docieplenia. Pierwszym krokiem w tym kierunku może być opracowanie M.Nizielskiego, ale za tym muszą pójść kroki następne. Wszyscy, którzy choćby byli na ostatnim ZP (nieobecni na ZP mogą przeczytać protokół będący w Dziale Organizacyjnym) łatwo mogą stwierdzić, że nie liżę tyłka ani Nizielskiemu, ani Gazemu, ani Sołtysiakowi, ani nikomu innemu. Po prostu dążę do prawdy i naszego wspólnego dobra. Stwierdzam tylko, że według mojego rozeznania, z obecnej RN tylko Nizielski i Kościelak dali dowody umiejętności samodzielnego rozwiązywania trudnych problemów SMB JARY. Swoje poglądy na docieplanie mogę przedstawić na RN lub na komisji rewizyjnej czy technicznej, ale przed tym chciałbym wiedzieć, czy i jakie zapotrzebowanie istnieje w tej dziedzinie. Przez pierwsze trzy tygodnie sierpnia (spędzone częściowo poza Warszawą) chciałbym odpocząć od spółdzielczych problemów i od głupich anonimów internetowych. Anonimom tym mogę doradzić to samo, co zrobił Trzeźwy, w sposób nieparlamentarny, ale merytorycznie słuszny. Jeśli nie macie nic innego do powiedzenia, to po co się wypowiadacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rm Re:Bagno spółdzielcze - bajki i maksymy IP: 62.233.204.* 31.07.04, 19:41 Panie Pecul Wyciśnie Pan Nizielskiemu wszystkie hemoroidy. Coś się Pan nie oburza że zarzuciłem Panu cymbalstwo m. inn. na przykładzie kosztu wywozu śmieci. może ktoś Pamięta jak na ostatnim ZP Sołtysiak w którymś momencie wyraźnie powiedział, że Kościelak to kombinator i potrafi coś przybliżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re:Bagno spółdzielcze - bajki i maksymy IP: *.acn.waw.pl 31.07.04, 20:03 A poczytaj sobie protokol w dziale organizacyjnym, a jak cos sie nie zgadza posluchaj nagranie z obrad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re:Bagno spółdzielcze - bajki i maksymy IP: *.acn.waw.pl 31.07.04, 20:07 A tak naprawde to Krzysztof P i Mirosław N. to jedno. Poczytaj historyczne protokoły z Rady Nadzorczej. I zeby nie wiem co się wydarzyło Krzysztof P nie przyzna racji Gazemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik WPROST Re:Bagno spółdzielcze - bajki i maksymy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.07.04, 22:04 Spółdzielcza pętla Sobota, 31 lipca 2004 - 13:00 CEST (11:00 GMT) Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków! Około 30 proc. dzieci w Neapolu i jego okolicach nie chodzi do szkoły. Oficjalne bezrobocie w regionie sięga 60 proc. Ale edukację i pracę zapewnia tam neapolitańska mafia Kamorra, licząca ponad 100 rodzin oraz 5 tys. tzw. członków honorowych. Rząd w Rzymie wie, że de facto nie sprawuje nad regionem żadnej kontroli. W Polsce na straty spisano znacznie większe połacie kraju - rządzą tam bossowie jednej z najgroźniejszych polskich mafii, prezesi największych spośród około 5 tys. spółdzielni mieszkaniowych. Tak jak szefowie Kamorry są oni nietykalni, bo mogą zaoferować po preferencyjnych cenach - wedle uznania - mieszkania oraz atrakcyjną pracę (w spółdzielczej administracji). "Myślicie, że sędzia czy prokurator nie potrzebują mieszkania?" - miał się zwrócić do grupy chcących go odwołać mieszkańców Tadeusz Stachowski, prezes największej w kraju Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu (odznaczony przez prezydenta Kwaśniewskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi). Zenon Procyk, prezes SM Pojezierze w Olsztynie, dla prokuratora, sześciu sędziów, prorektora uniwersytetu, członka rady miasta i komendanta policji przeznaczył mieszkania w specjalnym bloku (za metr kwadratowy płacili 1511 zł, czyli mniej więcej 800 zł mniej, niż wynosi cena rynkowa w mieście). Pracujący na zlecenie "Wprost" fotoreporter Kacper Pempel, który 23 lipca zrobił zdjęcia Procykowi, osobie publicznej, został zatrzymany przez wezwaną przez prezesa policję (spisała dane Pempela). Niepokornych lokatorów prezesi wyrzucają ze spółdzielni i próbują skompromitować w oczach lokalnej społeczności. Za wszystkim kryją się gigantyczne pieniądze, bo 12 mln Polaków, lokatorów spółdzielni mieszkaniowych, płaci rocznie około 18 mld zł czynszów! Nie wiedzą, za co dokładnie płacą i dlaczego akurat tyle, bo spółdzielczych kacyków nikt naprawdę nie rozlicza i nie kontroluje - poza związkiem rewizyjnym, do którego sami należą i którego działalność opłacają. Włoskim mafioso grozi przynajmniej więzienie; ich polskim odpowiednikom w spółdzielniach mieszkaniowych - grzywna w wysokości trzech miesięcznych pensji! Omerta po polsku "Gdybyśmy chcieli odnaleźć początki wspólnot mieszkaniowych w Polsce, prosty ślad zaprowadzi nas do Biskupina" - czytamy w albumie Zuzanny Śliwy "Spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce". Takimi bredniami władze spółdzielni karmią nas, by uzasadnić utrzymywanie państwa w państwie, czyli poddanych ich władzy "małych miast", bo tym są spółdzielnie liczące nawet 10-40 tys. członków (trzeba jeszcze doliczyć ich rodziny). Gra toczy się o pieniądze równe 10 proc. rocznego budżetu Polski, które do dyspozycji mają spółdzielnie mieszkaniowe. Wobec mieszkańców władze SM-ów stosują swoistą omerte, czyli zmowę milczenia. Alfons Łykowski, członek Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zażądał wglądu w jej bilans roczny, by się dowiedzieć, ile zarabia zarząd. - Następnego dnia nie wpuszczono mnie na zebranie członków spółdzielni, a "nieznani sprawcy" grozili na ulicy mi i mojemu koledze - opowiada Łykowski. We wrześniu 2003 r. wyrzucono z Osiedla Młodych 11 członków (m.in. posłankę PiS Annę Borucką-Cieślewicz), po tym jak wygrali w sądzie sprawę o odrzucenie bilansu spółdzielni. - W tej spółdzielni kwitnie kreatywna księgowość. Sądy odrzuciły już bilanse spółdzielni za trzy lata! - wyjaśnia Borucka-Cieślewicz. Prezes Stachowski znalazł sposób na załatanie dziur w budżecie: w połowie 2003 r. spółdzielnia narzuciła lokatorom jednorazową podwyżkę opłat za wodę (w wysokości 100-300 zł), rzekomo konieczną ze względu na błędy w rozliczeniach w poprzednich latach. Niedobory planowane Zarządy spółdzielni skrzętnie skrywają swoje rachunki, by nie wyszło na jaw, że z pieniędzy mieszkańców utrzymują się rodziny prezesów spółdzielni i setki ich znajomych. Ustawione przetargi, mieszkania za półdarmo dla znajomych, tworzenie niepotrzebnych etatów - to katalog środków dostępnych szefom SM-ów. Według grupy lokatorów SM Pojezierze, domagającej się usunięcia Procyka, powolny prezesowi zarząd i rada nadzorcza naraziły spółdzielnię na stratę około 1,2 mln zł przy przetargu na wymianę podzielników ciepła (wygrała go firma, której przedstawicielem był szef rady nadzorczej spółdzielni; jej podzielniki kosztowały 53,5 zł, a oferowane przez konkurenta nowocześniejsze urządzenia - 35 zł) oraz 2 mln zł z powodu przydzielania mieszkań po zaniżonych cenach "znajomym królika". Takie mieszkanie - z "odzysku" po wyrzuconych ze spółdzielni lokatorach - otrzymał m.in. były komendant policji w Olsztynie. Krzysztof Gosławski, prezes warszawskiej SM Wyżyny, z naruszeniem statutu przewidującego, iż SM Wyżyny zajmuje się wyłącznie budownictwem wielorodzinnym - wybudował też dla siebie dom jednorodzinny, a rada nadzorcza przyznała mu rabat w należnościach wobec spółdzielni w wysokości 71,9 tys. zł (w rezultacie zapłacił za dom znacznie mniej niż szarzy członkowie spółdzielni za mieszkania w blokach). SM im. Ignacego Paderewskiego w Katowicach, kierowana przez Elżbietę Zadróż, tworzy "fundusz kosztów ogólnych" lub "fundusz niedoboru planowanego" (sic!). W biurze zarządu tej spółdzielni (4 tys. członków) pracuje ponad 60 osób. Zygmunt Władyka, ekonomista i jeden z członków spółdzielni, szacuje, że zatrudnia ona dwukrotnie więcej pracowników, niż potrzebuje, na czym traci 500 tys. zł rocznie. Nawet z niewielkich spółdzielni da się coś "wycisnąć". - Była prezes oddała kotłownię wybudowaną z pieniędzy lokatorów miejscowemu zakładowi ciepłowniczemu. Czy to zbieg okoliczności, że niedługo potem kupiła sobie dom? - pytają Marian Mróz i Aleksander Kłak, mieszkańcy SM w Grodkowie. Kolejnego prezesa (już byłego) oskarżają o przywłaszczenie 20 tys. zł ze spółdzielczej kasy. Jan Piński, Krzysztof Trębski. Współpraca: Beata Benasiewicz Pełny tekst ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost". W sprzedazy od poniedziałku, 2 sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz Pecul = Nizielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 09:55 Chyba ma racje Obserwator, że Pecul to to samo co Nizielski. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Bagno spółdzielcze - bajki i maksymy 02.08.04, 22:26 Przerywam wyznaczony sobie urlop w pisaniu, aby podzielić się z forumowiczami maksymą, która okazała się bardzo realna i aktualna, choć na pierwszy rzut oka realizacja jej wygląda być może na bajkę. Jest to maksyma następująca "Kwiaty więdną po paru dniach, wiedza procentuje przez pokolenia". W związku z tym "Zamiast kwiatów dla nowożeńców, przy składaniu życzeń prosimy o złożenie datku na rzecz fundacji ".............." wspierajacej kształcenie dzieci i młodzieży............ " Na tle często występujacych opinii o egoizmie i "szpanerstwie" dzisiejszej młodzieży wiadomość o takiej decyzji nowożeńców wydaje się moralizatorską bajką. A jednak jest prawdziwa. Dzisiaj dowiedziałem się, że taką decyzję podjęli (bez wiedzy swoich rodziców) i wysłali odpowiednie adnotacje z zaproszeniami na swój ślub moja córka i jej narzeczony. Nazwy i konkretnych informacji o tej fundacji nie podaję w internecie, mogę podać osobie ujawnionej na jej specjalne życzenie. Takich fundacji jest teraz dość dużo i każdy może znaleźć taką, jaka mu odpowiada. W każdym razie przykład jest wart naśladowania! Kupiłem numer "Wprost" z cytowanym artykułem. Jest to NR 32, datowany na 8 sierpnia 2004, cena 4,50 zł. Podane tam (i przytoczone w internecie) wiadomości powinny nas skłonić do refleksji, co zrobić, aby tego rodzaju niedobre zjawiska nie mogły występować w naszej Spółdzielni. Szkoda tylko, że autorzy nie podali żadnej sugestii, jak zrealizować wyeksponowane przez nich hasło "Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków!" Nie mam zamiaru odowadniać, że "nie jestem wielbłądem" przed anonimowymi głupolami czy prowokatorami. Chcę tylko przypomnieć, że podczas ostatniego ZP ośmieliłem się przedstawić merytoryczną krytykę wobec kolejno pp. Gazego, Nizielskiego i Sołtysiaka (szczegóły można sprawdzić w protokole ZP). Do ostatniego ZP jeszcze kiedyś wrócę. Niestety, ludzie niezależni i kompetentni są często obrzucani błotem z naszego "bagna spółdzielczego". Dotyczy to m.in. pp. Nizielskiego i Kościelaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tygodnik WPROST SPÓŁDZIELCZA PĘTLA (pozost. część art.) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.08.04, 14:15 Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (08 sierpnia 2004) PRZEJMIJ TO SAM Przerażające jest, jak łatwo można zdobyć nieograniczoną władzę nad spółdzielnią liczącą kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Władze spółdzielni, zwłaszcza tych mających co najmniej 5-10 tys. członków, tylko teoretycznie pochodzą z wyboru. Walne zgromadzenie członków spółdzielni (a w większych spółdzielniach ich przedstawicieli) wybiera radę nadzorczą, a ta zarząd. By głosowanie było ważne, na zebraniu musi się zjawić co najmniej połowa uprawnionych do głosowania, "chyba że statut stanowi inaczej". Statuty zaś niemal zawsze stanowią inaczej. Według szacunków Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców; walczącego o prawa członków spółdzielni, ponad 90 proc. statutów spółdzielni w Polsce jest niezgodnych z konstytucją! Zenon Procyk, specjalista w dziedzinie uprawy buraków, rządzi Olsztynem (Pojezierze ma około 40 tys. lokatorów w mieście liczącym 170 tys. mieszkańców) metodami iście orwellowskimi. - Sprzątaczki, elektrycy i inni pracownicy administracji zbierają informacje o tym, który z lokatorów zmarł czy wyjechał na dłużej za granicę. Później na zebraniach pojawiają się zamiast nich podstawione osoby, nawet spoza Olsztyna! - mówi Lidia Staroń ze Stowarzyszenia SM Pojezierze, walczącego o prawa członków spółdzielni. Dzięki temu wśród 100 "przedstawicieli mieszkańców" wybrano w 2002 r. około 70 pracowników administracji spółdzielni, którzy do dziś przegłosowują jedynie słuszne uchwały. Mieszkańcy poznańskiego Osiedla Młodych nie mogą od siedmiu lat odwołać prezesa Stachowiaka (karierę w SM zaczynał w PRL jako hydraulik), mającego na koncie wyrok sądowy i karę grzywny za łamanie prawa spółdzielczego! Oporni są wykluczani ze spółdzielni na podstawie art. 24 pkt 1 prawa spółdzielczego, za „naruszanie zasad współżycia społecznego”. Zdaniem władz spółdzielni, zasady współżycia społecznego narusza podanie ich do sądu lub publiczna krytyka! Z olsztyńskiego Pojezierza wyrzucono na mocy tego paragrafu.600 osób. Z opozycją nie patyczkuje się także prezes SM im. Ignacego Paderewskiego. W październiku 2002 r. Zadróż zlikwidowała spółdzielczą gazetkę "Sami u Siebie", bo jej autorzy pisali o nieprawidłowościach popełnianych przez zarząd (m.in. o potajemnej sprzedaży lokalu w najlepszym punkcie osiedla w 1998 r. ówczesnemu szefowi rady nadzorczej). Kontroli nad spółdzielnią nie mogą także odzyskać członkowie Grodziskiej SM w Grodzisku Mazowieckim (jej prezesem od 1997 r. jest Krzysztof Kozera). Członkowie zarządu zapisują bowiem do spółdzielni swoich znajomych. - Nie mieszkają oni w blokach, ale mają status tzw. członków oczekujących na mieszkanie. By go otrzymać, wystarczy zapłacić wpisowe i udział w wysokości 1050 zł. Dzięki temu zasiadają m.in. w radzie nadzorczej - tłumaczy Janusz Okurowski, mieszkaniec grodziskiej SM. PREZES UBEZPIECZONY "Gdyby nie dobra wola Spółdzielni Mieszkaniowej Wyżyny, komisariat policji przy ul. Belgradzkiej już dawno uległby likwidacji" - zapewnia pisemko "Nasza Metropolia", nieoficjalny organ władz warszawskiej spółdzielni. Być może dlatego Prokuratura Warszawa Mokotów od siedmiu miesięcy nie oceniła wiarygodności zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez niektórych członków zarządu i rady nadzorczej SM Wyżyny (sprawa dotyczy podejrzeń fałszowania dokumentów i poświadczania nieprawdy). Wicewojewoda mazowiecki Maciej Sieczkowski otrzymał tzw. lokal rotacyjny w zasobach SM Wyżyny (dla oczekujących na mieszkanie), teraz jest to już jego mieszkanie lokatorskie. "Ubezpieczanie się" wśród lokalnych decydentów to typowe działanie władz spółdzielni, które ma im zapewnić bezkarność. Procyk dzięki rozdawnictwu mieszkań i posad w spółdzielni zyskał takie wpływy, że policja na każde jego skinienie spisuje zbyt dociekliwych dziennikarzy (12 maja spotkało to ekipę regionalnego ośrodka TVP), a miejscowa dyrekcja Poczty Polskiej - po interwencji prezesa - nakazała swoim listonoszom wyjęcie ze skrzynek lokatorów Pojezierza ulotek nieprzychylnych prezesowi. LEWE PLECY Co roku prezesi największych spółdzielni mieszkaniowych odbywają kilka narad, które służą głównie opracowaniu metod blokowania prób ukrócenia ich samowoli. Anna Grabska, działaczka Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców; który walczy z nadużyciami zarządów SM-ów, w połowie maja 2004 r. wzięła udział w ogólnopolskim zjeździe Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP w Kazimierzu nad Wisłą. Byłam w szoku, gdy odkryłam, że wśród 70 – 80 delegatów ledwie 10 proc. stanowili faktyczni przedstawiciele mieszkańców. Reszta to byli prezesi spółdzielni - mówi Grabska. Grono to odrzuciło wiele wniosków korzystnych dla lokatorów, m.in. ten, by delegat na zgromadzenie przedstawicieli nie mógł być jednocześnie członkiem rady nadzorczej spółdzielni (bo w ten sposób sam ocenia własną działalność w radzie). Mieszkańcy kamienicy (100 mieszkań) należącej do SM Bałtyk w Gdyni od lat bezskutecznie próbują się oderwać od molocha, który drenuje ich kieszenie. - Spółdzielnia bierze od nas pieniądze, ale nic za nie nie robi. Budynek jest zaniedbany, dach przecieka, w piwnicy jest woda, niektóre mieszkania są zagrzybione - opowiada prof. Janusz Zaucha, mieszkaniec kamienicy. Lokatorzy skierowali sprawę do sądu, ale ten nie zgodził się na przeprowadzenie podziału, gdyż będąca u władzy lewica zlikwidowała przepisy umożliwiające oddzielanie się mniejszych wspólnot mieszkaniowych od wielkich spółdzielni. Lobby prezesów od lat wspierają aktywnie SLD i PSL. Szefem Krajowej Rady Spółdzielczej, "najwyższego organu samorządu spółdzielczego w Polsce", jest Jerzy Jankowski, były poseł SLD. To SLD i PSL uchwaliły art. 3 prawa spółdzielczego, stanowiący, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Efekt? NIK straciła prawo do kontrolowania spółdzielni, a prezesi stali się bezkarni. Taki przywilej włoskie państwo oferowało tylko skruszonym gangsterom. Jan Piński Krzysztof Trębski Współpraca: Beata Benasiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Tej tradycji Sołtysiak nie lubi IP: *.acn.pl 02.08.04, 21:55 W SMB JARY nie wywieszono flag na 1 sierpnia. Prezesowi Sołtysiakowi najwyraźniej ta tradycja nie odpowiada; może wywiesi flagi (ciekawe jakiego koloru) 7 listopada, w rocznicę spisku bolszewickiego. Niektórzy na tym forum mówią, że Sołtysiak to były ubek. Chyba wiedzą, co mówią. Gość. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Tej tradycji Sołtysiak nie lubi 02.08.04, 22:37 Ubolewam, że, jak pisze mój poprzednik, nie wywieszono flag na 1 sierpnia. Nie wiem dlaczego tak się stało. Nasza rodzina wywiesiła spontanicznie 1 sierpnia flagę narodową na naszym balkonie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Milczycie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 09:50 W obliczu tak powalających faktów o spółdzielniach mieszkaniowych podanych przez ostatnie Wprost nasze jarowskie Pecule, Obserwatprzy, leszki z Jarów, Megi itp. milcza jak zaklęci. Wobec tego podejrzewam, że i u nas dzieje sie podobnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Milczycie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:20 Rzeczywiscie, zarządowcy milczą, może są na urlopach, ale wiem, że nie wszyscy. Może czekają na wytyczne od prezesa, bo on też jest na urlopie. W każdym razie dysponujacy aparatem matematycznym pan K. Pecul jakoś nie chce mi wytłumaczyć, skąd M. Nizielski wyczarował te 12 procent oszczędności(ściślej mówiąc, chodzi mi o około 5 procent, bo do bodajże 7,2 procent nie zgłaszam zastrzeżeń). Wygląda na to, że jeden pan doktór przekonal drugiego pana doktora że jego wnioski są zupełnie prawidłowe i ten drugi dał mu wiarę i każe mi szukać tych brakujących procentów. Ale to oni powinni mi to wykazać a nie ja mam tego szukać, Takie są reguły gry, no może nie w Jarach i wśród szacownych naukowców. Plebs musi wierzyć, co oni głoszą wszem i wobec ( w każdym razie chcą, żeby tak było). Co do mojego pytania o koszt wywozu śmieci, to pan K. Pecul dyskretnie chyba zamiótł je pod spółdzielczy dywan, bo zajęte przez niego stanowisko w tej sprawie mocno spieniło jednego z wątkowiczów. Podobnie zdumiala mnie wypowiedź pana Krzysia na temat wywieszenia flag w związku z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Zamiast ustosunkowac się do decyzji prezesa w tej sprawie(a raczej jej braku) to chwali się, że on "rodzinnie" flagę na swoim balkonie wywiesił. Brawo patriotyzm ogólnowarszawski, bo ze spółdzielczym jest jest już znacznie gorzej. I na koniec zdumiewające milczenie po opublikowaniu w wątku artukułu we Wprost o spółdzielniach mieszkaniowych. Wprawdzie o Jarach jeszcze nie piszą, ale jesteśmy na najlepszej drodze, aby w następnym artykule dostąpić tego zaszczytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Milczycie o trujacych lepperowskich Gazach? IP: *.netlandia.pl 05.08.04, 14:10 Artykul w Rzepie, jak ktos zauwazyl nie dotyczy Jar. Wiekszosc przykladow to wieloletnie nie oddajace wladzy zarzady. U nas dzieki m.in gazom lepperowskim zarzady zmienialy sie co niecaly rok (nie liczac ostatniego zarzadu). Gazy chcialby podejmowac decyzje ale nie odpowiadac za nie. Zajmuje sie glownie paralizowaniem jakichkolwiek dzialan zarzadu. Wszystkie uwaza z gory za przekrety. To niszczy nasza spoldzielnie. Jego destrukcyjne zacietrzewienie doprowadzilo go do wniosku. ze ocieplenie budynkow przynosi straty. Wszystko byloby dobrze gdyby on zostal PREZESEM ZARZADU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZECZPOSPOLITA Opłata eksploatacyjna nie przekroczy 6 zł za m2 ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.04, 16:02 z dnia 02.08.04 (Nr 179) Konstancin-Jeziorna Deweloper Asbud zrealizował inwestycję Osiedle Konstancin przy ul. Kołobrzeskiej. Firma oferuje mieszkanie o powierzchni 143 mkw. za 584 tys. zł. W cenę zostało wliczone jedno miejsce postojowe w garażu podziemnym. Większość mieszkań ukończono. Lokal oddawany jest bez białego montażu, drzwi wewnętrznych, podłóg i parapetów. Osiedle zostało ogrodzone i jest strzeżone. Do mieszkania podłączono media miejskie: gaz, prąd, centralne ogrzewanie i wodę. Mimo że do budynku został doprowadzony gaz, to w kuchni jest zamontowana płyta elektryczna. Ponadto w pomieszczeniach rozmieszczona jest instalacja telewizyjna, internetowa, telefoniczna i domofonowa. Miesięczna opłata eksploatacyjna nie powinna przekroczyć 6 zł za mkw. Suma ta obejmuje m.in. zaliczkę na wodę i centralne ogrzewanie, administrację, utrzymanie części wspólnych, wywóz śmieci, ochronę i eksploatację garażu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Opłata eksploatacyjna nie przekroczy 6 zł za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 16:33 Dzięki za przykład z Rzeczpospolitej. Może zainteresuję nim członków naszej rady nadzorczej, niech dociekają, dlaczego u nas przy nieporównywalnie niższym standardzie wypada też coś koło 6 zł/m.kw (w każdym razie dla mnjego lokalu). Podany przykład powinien dać nam, Jarowiczom, wiele do myślenia. Jeśli chodzi o cenę metra kwadratowego, to w Konstancinie chyba nie tak tanio, bo ponad 4000 zł/m.kw, u nas EDUD bierze 3500 zł/m.kw. Chyba, że w Konstancinie 500 zł za uzdrowiskowe powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZECZPOSPOLITA Koszty utrzymania nie powinny przekroczyć 5zł/m2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.04, 21:43 z dnia 02.08.04 (Nr 179) (dział NIERUCHOMOŚCI-BUDOWNICTWO) W Pruszkowie firma Dor Group w tych dniach rozpocznie realizację inwestycji Park Anielin, która powstanie przy ul. Prusa 8. (...) Przedstawiciel handlowy szacuje, że przyszłe koszty utrzymania nie powinny przekroczyć 5 zł za mkw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZECZPOSPOLITA Dupek z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.04, 16:13 Czy ten Dupek naprawdę mieszka na Jarach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski Re: Dupek z Jarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 16:56 O jakiego Dupka konkretnie chodzi bo u nas Dupków mieszka sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dupek z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.04, 00:42 chodzi zapewne o "Leszka z Jarów"; ten dupek istotnie mieszka na Jarach, tak przynajmniej twierdzi Gazy; a Gazemu można w tej sprawie wierzyć, bo Dupek vel Leszek już od dłuższego czasu jest monotematyczny: pisze wyłącznie o Gazym, a raczej stara się opluć Gazego; Gazy, jeśli nie jest głupi - a taki całkiem głupi nie jest - już dawno musiał przewąchać, kto zacz ów "Leszek"; wniosek - Dupek jest z Jarów; c.b.d.o. albo, jak dzisiaj uczą w szkołach: c.b.d.u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Dupek z Jarów = Leszek Goebells z Jarów IP: *.acn.waw.pl 07.08.04, 11:01 Prawdę mówiąc, to nie interesuje mnie, kto to jest personalnie Leszek z Jarów, bo to nie ma chyba większego znaczenia. Jest natomiast oczywiste, że jest to realna lub wyimaginowana osoba przedstawiająca na tym forum interesy zarządu i jego popleczników, bo co do tego, nikt chyba nie ma żadnych wątpliwości. Zarządu działającego wręcz na nasza szkodę, na co wskazują ujawniane ostatnio fakty i co jest wstydliwie ukrywane przez radę nadzorczą. Taktyka atakowania mojej osoby przez Leszka jest oparta na znanych od dawna regułach – nie odpowiadanie na konkretne zarzuty czy poruszone problemy i ciągłe kłamstwo. Odpowiada to głoszonej od dawna metodzie Josepha Goebellsa – kłamstwo powtarzane stale staje się wkrótce prawdą. Poza tym albo gość przeszedł osobiście stosowne przeszkolenie z erystyki czyli sztuki prowadzenia sporów albo jest sprytnie przez kogoś ustawiany – wszystko sprowadza do dyskusji personalnych zupełnie pomijając meritum sprawy – w naszym przypadku chodzi o zaskakujące rezultaty ociepleń (wzrost zużycia energii w niektórych budynkach a nie odwrotnie), zarzucanie mi stale odwoływania kolejnych zarządów, chociaż taki sam udział w tym był np. obecnego prezesa R. Sołtysiaka, milczenie o nowej inwestycji Pasaż Wiolinowy itp. Jest to zatem typowe odwracanie uwagi od spraw istotnych i liczenie na naiwność spółdzielców, co rzeczywiście często się udaje. A najlepszym dowodem na rzeczywiste intencje Leszka Goebellsa z Jarów jest unikanie przez niego ujawnienia się i publicznego spotkania celem wymiany poglądów. Okazji było i jest bardzo wiele. Oczywiście, można by tworzyć inne epitety na określenie Leszka Goebellsa, ale po co? A może jest to facet niezrównoważony psychicznie prześladowany obsesją na mój temat? Może kiedyś mu się gdzieś nie ukłoniłem albo nie wysłuchałem jego odkrywczych myśli? Nie wiem. Ale tacy też musza żyć i musimy się z tym pogodzić. Dla mnie znacznie bardziej żałośni są inni osobnicy występujący w naszym wątku, piszący jakieś bzdury i podpierający się tytułami naukowymi. Leszka Goebellsa z Jarów można po prostu „olać”, natomiast to co piszą „doktory” staram się uważnie przeczytać i zrozumieć, niestety to mi się nie udaje. Wiem, że najbardziej doprowadza do szału zarząd i jego świtę, że podpisuję się pod swoimi postami i nie mogą oni mówić, że to pisze jakiś anonim i nie jest prawdą. Dziwne, dlaczego nie chcą złożyć doniesienia do prokuratury, że ich pomawiam. Tak więc nie będę czynił wysiłków, aby ustalić, kto to Leszek Goebells z Jarów, bo szkoda mojego na to czasu. A jak widać z niektórych wypowiedzi w wątku, forumowicze raczej prawidłowo go klasyfikują i to mi wystarczy. Wszyscy nie musza mnie lubić i nawet tego nie chcę, bo źle to by świadczyło o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazom lepperowskim puscily zawory IP: *.netlandia.pl 07.08.04, 20:28 Gazy lepperowskie napisaly: Taktyka atakowania mojej osoby przez Leszka jest oparta na znanych od dawna regułach – nie odpowiadanie na konkretne zarzuty czy poruszone problemy i ciągłe kłamstwo. Przyganial kociol garnkowi? Od przeszlo roku Gazemu brak odwagi do powiedzenia w ilu Zdradach zasiadal. W wyborze ilu Zarzadow i szybkim ich odwolywaniu bral udzial. Czy czuje sie wspolodpowiedzialny za spoldzielnie. Jezeli przez dziesiec lat nic nie potrafil zrobic to po co sie wepchnal do kolejnej Zdrady. Usilnie staral sie zablokowac inwestycje przy KENie co spowodowaloby straty spoldzielni w wysokosci okolo 1mln. zl wydanych na projekt a gmina, wlasciciel terenu sprzedalaby go jakiemus deweloperowi i domy by i tak stanely. Czy spoldzielnia zarobila na tej inwestycji. Tak. Czy tyle ile powinna? Pewnie nie tyle ile chciala. Grozba utraty pieniedzy wydanych na projekt (konczylo sie pozwolenie na budowe) oraz grozba ze gmina sprzeda swoj teren komus innemu nie ulatwiala negocjacji z Edbudem. Teraz Zarzad bada mozliwosc realizacji nastepnej inwestycji. Pewnie jak uzna ja za sensowna przedstawi wyniki swych badan Zdradzie i ZP. Ale Gazy lepperowskie juz truja w ciemno. Do innych tematow nie chce mi sie wracac. Cierpliwi moga zajrzec do tylu. Zamiast odpowiedzi na pierwsze pytanie ile lat szkodzi spoldzielni, w jak to sam nazwal w Zdradzie, jest tylko "a Soltysiak tez byl czlonkiem RN". Gazy nigdy nie zostanie prezesem. Pamietamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Leszek Goebells znowu kłamie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.04, 20:51 Od kiedy to baranie gmina może sprzedać grunt będący w czyimś użytkowaniu wieczystym? Teren, na którym EDBUD wybudował domy, był właśnie w użytkowaniu wiedzystym Jarów i nikt nie rościł do niego pretensji, tak w każdym razie oświadczyła spółdzielnia w umowie z EDBUDEM. Lepiej doucz się trochę prawa, bo twój pryncypał chociaż podaje się za prawnika, nie ma o prawie zielonego pojęcia! W tych kłamstwach już zupełnie sie pogubiliście się. A może, skoro jesteś tak dobrze zorientowany, napiszesz na tym forum, gdzie obiecane nam 750 metrów kwadratowych lokali użytkowych, o których tak głośno mówiono 3 lata temu? Co do mojego zasiadania w zdradach, to chyba zrównałem się z Ryszardem Sołtysiakiem, z którym razem odwoływaliśmy kolejne zarządy, z wyjątkiem przedostatniego, bo to już osobista sprawka twojego pryncypała! Poleć w poniedziałek do spółdzielni, przyjaciele udostępnią ci wszystkie dokumenty. Nawet jak bym napisał to, czego tak namolnie się domagasz, i tak nie uwierzysz. Wobec tego klep dalej tą swoją mantrę dopóki szef nie każe ci czegoś innego robić. PS. Dlaczego milczysz na temat wywozu śmieci, na którym przepłacamy po około 250 tysięcy rocznie? Ciekaw jestem, jaką gadkę teraz puścicie. Aha, jeszcze jedno - Goebells miał odwagę występować publicznie, ty jakoś sie do tego nie palisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy lepperowskie znowu klamia IP: *.netlandia.pl 08.08.04, 14:32 Jak zwykle Gazy klamie bo jako czlonek Zdrady wie jak bylo. Grunt byl w uzytkowaniu Jar prawem kaduka z dawnych czasow PRL. W momencie jak Jary wystapily do gminy o decyzje o warunkach zabudowy a potem o pozwolenie na budowe teren byl wlasnoscia gminy, wstepnie przyobiecaną przez gmine (pod warunkiem realizacji zabudowy) dzierzawą wieczystą. Juz po rozpoczeciu budowy finalizowano z gmina umowe dzierzawy wieczystej. Co Gazy robia w Zdradzie jak nie wiedza gdzie jest te 750m? Gazy dobrze wie ale zadaje pytanie majace sugerowac przekret. Klamstwo i insynuacje co zdanie.To jest metoda lepperowskiego DESTRUKTA. Nie zostaniesz Prezesem Gazy!!! Spadaj na drzewo! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Za głupi na Goebbelsa: użytkowanie wieczyste 08.08.04, 16:51 Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a): > Grunt byl w uzytkowaniu Jar prawem kaduka z dawnych czasow PRL. > W momencie jak Jary wystapily do gminy o decyzje o warunkach zabudowy a potem o pozwolenie na budowe teren byl wlasnoscia gminy, wstepnie przyobiecaną przez > gmine (pod warunkiem realizacji zabudowy) dzierzawą wieczystą. P. Gazy porównuje tego autora z Goebbelsem - ale to gruby afront dla Goebbelsa. "Leszek" nie tylko kłamie, ale i głupio kłamie - bo przecież są powszechnie dostępne dokumenty, które świadczą o czymś innym. Na wszelki wypadek, żeby nikt się na głupoty "Leszka" nie nabrał, przytoczę te dokumenty. 1. Aktem notarialnym z 12 lutego 2001 r., podpisanym w kancelarii Janusza Marmaja w Warszawie - Repertorium A 1121/2001 - Gmina Warszawa-Ursynów oddała Spółdzielni JARY w użytkowanie wieczyste (na 99 lat) grunty w rejonie KEN- Surowieckiego-Romera, łącznie 218244 m.kw., w tym działki określane dziś jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". Od tego momentu Spóldzielnia może swobodnie rozporządzać swoim prawem użytkowania wieczystego, np. SPRZEDAWAĆ je developerom albo nabywcom mieszkań na tym terenie. Podkreślam: SPRZEDAWAĆ - za taką cenę, jaką można na rynku uzyskać. W 2001 r. można było w tym rejonie uzyskać równowartość 260 dolarów za metr kwadratowy gruntu. 2. Trzy i pół miesiąca później, 28 maja 2001 r., Zarząd Spółdzielni (W.Baran, A.Cichocki i J.Biernat) podpisali - w tajemnicy przed innymi członkami spółdzielni a nawet przed Radą Nadzorczą - umowę z EDBUD-em, dotyczącą inwestycji "Wiolinowa-KEN". W tej umowie nie ma ani słowa o SPRZEDAŻY prawa wieczystego użytkowania gruntu, zapisano natomiast, w par.6, że do obowiązków spółdzielni należy: 1. Przekazanie EDBUD-owi placu budowy (działki) ... 7. Zawarcie [z nabywcami lokali] umów o ustanowienie odrębnej własności lokali. Odrębna własność lokalu wiąże się z mocy prawa z udziałem we własności gruntu lub w prawie użytowania wieczystego. Spółdzielnia nie dostała z tego tytułu ani grosza. Miała dostać rekompensatę w postaci lokali użytkowych o pow. 750 m.kw. (par.5 ust.10 wspomnianej umowy). Czy rzeczywiście dostała te lokale i jaka jest wartość tej rekompensaty - do dziś nie wiemy, bo nikt nie przedstawił oficjalnego raportu w tej sprawie. Parę osób na tym forum - w ich liczbie także ja - obawia się, że Spółdzielnia zrobi równie dobry interes na "Pasażu Wiolinowa". Dlatego pytamy, na czym ten interes ma polegać. Ale na razie nikt kompetentny nie odpowiada. Witold Kalinowski tel. 0501 514 786 "Mieszkanie i Wspólnota" www.miwspolnota.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Leszku Goebbelsie - głupio ci? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 16:57 I co teraz ośle znowu napiszesz? Trochę wiedzy, żeby kłamać, trzeba jednak mieć! Gdzie jest 750 m. kwadratowych lokali użytkowych, to ja wiem od dawna. Ale napisz ty - wtedy zobaczymy, czym karmi cię zarząd Jarów. Nie wstydź się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy kalinowskie z okolic Leppera IP: *.netlandia.pl 08.08.04, 19:42 Kalinowski zacytowal: 1. Aktem notarialnym z 12 lutego 2001 r., podpisanym w kancelarii Janusza Marmaja w Warszawie - Repertorium A 1121/2001 - Gmina Warszawa-Ursynów oddała Spółdzielni JARY w użytkowanie wieczyste (na 99 lat) grunty w rejonie KEN- Surowieckiego-Romera, łącznie 218244 m.kw., w tym działki określane dziś jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". Decyzje o podjeciu inwestycji KEN/Wiolinowa podjelo ZP w chyba 98r w uzgodnieniu z Gmina, ktora przyobiecala przekazanie terenu pod warunkiem iz bedzie on przeznaczony na budownictwo mieszkaniowe. Zlecono opracowanie projektu. Projekt zakonczono pod koniec 1999. Kosztowal okolo 1 mln. zl. Gmina wydala pozwolenie na budowe wazne 2 lata. Intensywne dzialania gazow lepperowskich i innych o malo nie doprowadzilo do straty 1 mln. zl. W ostatniej chwili, aby pozwolenie nie utracilo waznosci, zawarto umowe z Edbudem. Budynki sa wlasnoscia spoldzielni. Mieszkancy sa czlonkami spoldzielni. Nie znam szczegolow umowy ale 750m powierzchni uslug dysponuje spoldzielnia. Sa jej wlasnoscia i moze pobierac pozytki z wynajmu. Madrala Kalinowski: Od tego momentu Spóldzielnia może swobodnie rozporządzać swoim prawem użytkowania wieczystego, np. SPRZEDAWAĆ je developerom albo nabywcom mieszkań na tym terenie. Podkreślam: SPRZEDAWAĆ - za taką cenę, jaką można na rynku uzyskać. W 2001 r. można było w tym rejonie uzyskać równowartość 260 dolarów za metr kwadratowy gruntu. Nie zarzucam Kalinowskiemu nieuczciwosci czy klamstwa tylko niewiedze. Wstepna umowa z Gmina przewidujaca oddanie po preferencyjnych cenach grunt zobowiazywala Jary do budowy mieszkaniowki. Przeciez Gmina moglaby sama ten teren korzystnie sprzedac. Ustawa pozwalala starac sie dotychczasowym uzytkownikom na preferencyjnych warunkach o teren bedacy w ich uzytkowaniu ale nie na handel!!! Madralo Kalinowski. Nie wystarczy umiec czytac trzeba jeszcze rozumiec wszystkie strony sprawy zanim otwiera sie dziob. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Ignorancja "Leszka", ciąg dalszy 08.08.04, 21:25 Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a): > Budynki sa wlasnoscia spoldzielni. NIEPRAWDA. Umowy podpisywano z obietnicą przeniesienia własności na nabywców mieszkań. Część tych umów już wykonano, tzn. podpisano notarialne akty przeniesienia własności lokali. Wraz z lokalami nabywcy otrzymali udziały w nieruchomości wspólnej, m.in. w prawie wieczystego użytkowania gruntu. A zatem budynki i grunt, na którym stoją, nie są już własnością spółdzielni. Są współwłasnością właścicieli lokali, a spółdzielnia, która wciąż pozostaje formalnie właścicielem niektórych (może nawet większości) lokali - tych, których nie przekazano notarialnie - jest już tylko WSPÓŁwłaścicielem budynków i WSPÓŁposiadaczem prawa wieczystego użytkowanie gruntu. Jeżeli w tych budynkach nie ma jeszcze wspólnoty mieszkaniowej, to tylko dlatego, że popsuta ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych pozostawia spółdzielni zarządzanie budynkiem - dopóki nie zostaną notarialnie przejęte wszystkie lokale i dopóki wszyscy nabywcy lokali nie wypiszą się ze spółdzielni. Już teraz jednak "notarialni" nabywcy lokali mogą wypisać się ze spółdzielni i przestać płacić spółdzielczy haracz; muszą jedynie ponosić realne koszty utrzymania SWOJEJ nieruchomości, czyli budynku przy KEN. > Wstepna umowa z Gmina przewidujaca oddanie po preferencyjnych cenach grunt > zobowiazywala Jary do budowy mieszkaniowki. NAWET JEŚLI TO PRAWDA, TO NIC Z NIEJ NIE WYNIKA. Z chwilą ustanowienia na rzecz Spółdzielni prawa użytkowania wieczystego wszelkie "wstępne umowy" utraciły moc prawną. Spółdzielnia może swobodnie rozporządzać tym prawem, a ograniczają ją tylko przepisy ogólne, zwłaszcza lokalny plan zagospodarowania przestrzennego, a w jego braku - tzw. ogólne warunki zabudowy (OWZ). O ile wiem, gmina rzeczywiście przedstawiła dla tego terenu OWZ nakazujące zabudowę mieszkalną - ale tę zabudowę może wykonać zarówno Spółdzielnia, jak każdy, kto prawo użytkowania wieczystego od Spółdzielni odkupi: czy będzie to EDBUD, czy p. Kalinowski, czy p. "Leszek z Jarów", czy wreszcie nabywcy mieszkań w budynkach Wiolinowa-KEN. Bo w istocie to oni, za swoje pieniądze, kupili prawo do gruntu i wybudowali sobie na nim mieszkania, to oni są rzeczywistymi inwestorami - choć skorzystali przy tym z pomocy i pośrednictwa inwestora zastępczego czyli EDBUD-u. Szkoda tylko, że za grunt, na którym się pobudowali, zapłacili nie nam, ale EDBUD-owi. To nie ich wina. Raczej nasza, spółdzielców z JARÓW. 12 milionów złotych przeszło nam koło nosa, bo nie umieliśmy wybrać sobie przyzwoitego zarządu, a temu, który wybraliśmy, pozwoliliśmy zawrzeć skrajnie niekorzystne dla nas umowy z EDBUDEM i nabywcami lokali przy KEN. Ponawiam pytanie: Czy teraz, w przypadku "pasażu Wiolinowa", znów pozwolimy na zawarcie takich umów? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Ignorancja "Leszka", ciąg dalszy 29.10.04, 02:29 mieszkanie.i.wspolnota napisał: > Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a): > > Budynki sa wlasnoscia spoldzielni. > > NIEPRAWDA. > Umowy podpisywano z obietnicą przeniesienia własności na nabywców mieszkań. > Część tych umów już wykonano, tzn. podpisano notarialne akty przeniesienia > własności lokali. Wraz z lokalami nabywcy otrzymali udziały w nieruchomości > wspólnej, m.in. w prawie wieczystego użytkowania gruntu. > A zatem budynki i grunt, na którym stoją, nie są już własnością spółdzielni. > Są współwłasnością właścicieli lokali, a spółdzielnia, która wciąż pozostaje > formalnie właścicielem niektórych (może nawet większości) lokali - tych, > których nie przekazano notarialnie - jest już tylko WSPÓŁwłaścicielem budynków > i WSPÓŁposiadaczem prawa wieczystego użytkowanie gruntu. > Jeżeli w tych budynkach nie ma jeszcze wspólnoty mieszkaniowej, to tylko > dlatego, że popsuta ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych pozostawia > spółdzielni zarządzanie budynkiem - dopóki nie zostaną notarialnie przejęte > wszystkie lokale i dopóki wszyscy nabywcy lokali nie wypiszą się ze spółdzielni > . > Już teraz jednak "notarialni" nabywcy lokali mogą wypisać się ze spółdzielni i > przestać płacić spółdzielczy haracz; muszą jedynie ponosić realne koszty > utrzymania SWOJEJ nieruchomości, czyli budynku przy KEN. > > > Wstepna umowa z Gmina przewidujaca oddanie po preferencyjnych cenach grun > t > > zobowiazywala Jary do budowy mieszkaniowki. > > NAWET JEŚLI TO PRAWDA, TO NIC Z NIEJ NIE WYNIKA. > Z chwilą ustanowienia na rzecz Spółdzielni prawa użytkowania wieczystego > wszelkie "wstępne umowy" utraciły moc prawną. Spółdzielnia może swobodnie > rozporządzać tym prawem, a ograniczają ją tylko przepisy ogólne, zwłaszcza > lokalny plan zagospodarowania przestrzennego, a w jego braku - tzw. ogólne > warunki zabudowy (OWZ). O ile wiem, gmina rzeczywiście przedstawiła dla tego > terenu OWZ nakazujące zabudowę mieszkalną - ale tę zabudowę może wykonać > zarówno Spółdzielnia, jak każdy, kto prawo użytkowania wieczystego od > Spółdzielni odkupi: czy będzie to EDBUD, czy p. Kalinowski, czy p. "Leszek z > Jarów", czy wreszcie nabywcy mieszkań w budynkach Wiolinowa-KEN. Bo w istocie > to oni, za swoje pieniądze, kupili prawo do gruntu i wybudowali sobie na nim > mieszkania, to oni są rzeczywistymi inwestorami - choć skorzystali przy tym z > pomocy i pośrednictwa inwestora zastępczego czyli EDBUD-u. > Szkoda tylko, że za grunt, na którym się pobudowali, zapłacili nie nam, ale > EDBUD-owi. To nie ich wina. Raczej nasza, spółdzielców z JARÓW. 12 milionów > złotych przeszło nam koło nosa, bo nie umieliśmy wybrać sobie przyzwoitego > zarządu, a temu, który wybraliśmy, pozwoliliśmy zawrzeć skrajnie niekorzystne > dla nas umowy z EDBUDEM i nabywcami lokali przy KEN. > Ponawiam pytanie: > Czy teraz, w przypadku "pasażu Wiolinowa", znów pozwolimy na zawarcie takich umów? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Ignorancja "Leszka", ciąg dalszy IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 09:25 Co ciekawego bylo na posiedzeniu Rady Nadzorczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Leszku Goebellsie - źle z tobą! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 21:28 Leszek Goebells wypisuje coraz większe bzdury, być może z powodu upałów. Łaska Boska, że już się kończą, bo Leszek chyba zupełnie sfiksuje. Ciekaw jestem, od kiedy to ZP uzgadnia swoje uchwały z gminą? Bardzo ciekawe, że SMB Jary ma podobno 750 m kwadratowych lokali użytkowych w budynkach przy KEN. Lepiej Lesiu zapisz się do związku literatów i pisz powieści fantastyczne - wtedy będzie wiadomo, że to fikcja i nikt nie będzie się ciebie czepiał. A tak to co napiszesz, to same bzdury, widocznie jesteś mało pojętny i nic nie rozumiesz, co ci wkładają do łepetyny twoi mocodawcy z zarządu. Jary mając prawo użytkowania wieczystego mogły zrobić znacznie lepszy interes niż z EDBUDEM. A 750 m.kw. lokali to były lokale wirtualne, spytaj choćby Ryszarda Sołtysiaka, może tym razem powie ci prawdę jak to jest z tymi lokalami. Jak wszystko pojmiesz, może podzielisz się wiedzą z innymi, bo trudno normalnemu spółdzielcy połapać się w tych niuansach. Ciekaw jestem, czy Lesiu Kłamczuchu widziałeś na własne oczy ustawę o której piszesz bo chyba nie miałeś jej w ręku. A warto, bo chyba szykuje się następny, podobny numer z Pasażem Wiolinowym. Znowu będziesz wypisywał, że spółdzielnia musiala cos tam zrobic w uzgodnieniu jeszcze z przedwojennym magistratem. Podsuwamci ten pomysł, ale może wymyślisz coś bardziej oryginalnego jako kandydat na pisarza powieści fantastycznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie gazy gora! Przylapal mnie! IP: *.netlandia.pl 08.08.04, 23:34 Gazy napisal: Ciekaw jestem, od kiedy to ZP uzgadnia swoje uchwały z gminą? Bardzo ciekawe, Gazy ma pierwszy raz racje. Ja z lenistwa pisze na skroty. Oczywiscie, ze Zarzad rozmawial i uzgadnial z Gmina przekazanie terenu a nie ZP. ZP tylko podjeto trzykrotnie decyzje o realizacji tej inwestycji. Jezeli chodzi o pojmowanie to Tobie nic juz nie pomoze. Normalnego czlowieka namawialbym na zapoznanie sie z ustawa na mocy ktorej dotychczasowi uzytkownicy mieli prawo pod warunkami(!) do nabycia prawa wieczystego uzytkowania na preferencyjnych warunkach ale Ty i tak nie zrozumiesz albo bedziesz klamal bezczelnie. A propos znajomosci z Zarzadem to kazdy sadzi po sobie. Ty sobie nie wyobrazasz, ze ktos bez zadnego osobistego interesu moze interesowac sie sprawami spoldzielni. Nie znam osobiscie nikogo z obecnego Zarzadu a nazwisko Soltysika znam z tego forum. Ja poprostu nie cierpie oszolomow i destruktow. Zaczepiales mnie o f-me od wywozu smieci. Nie mam zadnej wiedzy na ten temat. Jezeli placimy wiecej to jeszcze z tego nic nie wynika. trzebaby sprawdzic czy to za ta sama czestotliwosc wywozow , za ta sama jakosc uslug. Trzeba rzetelnie porownac. Z Twoich insynuacji nic nie wynika. Gazy lepperowskie napisaly: > Jary mając prawo użytkowania wieczystego mogły zrobić znacznie lepszy interes Z Toba napewno nie chce robic zadnych interesow a w umowach sa zawsze dwie strony. Prezesem nie zostaniesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Lesiu Goebells z Jarów dalej kłamie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:30 Nie odczuwam żadnej satysfakcji, że wreszcie leszek Goebells przyznał. że coś znowu skłamał. Akuratnie sprawa, do którejsie przyznaje, jest stosunkowo mało znacząca. Najwazniejsze w całej transakcji z EDBIDEM jest to, że wyszlismy na tym jak Zabłocki na mydłe i prawdopodobnie jeszcze czeka nas wiele problemów, zwłaszcza po nagłośnieniu sprawy i podania wielu szczegółów w trakcie naszych internetowych wymian poglądów. Twoi przyjaciele z zarzadu powinni ci porządnie zmyć głowę, że poruszając ten temat uprzytomniłeś mieszkańcom budynków przy KEN, że oni też zostali nabici w butelkę i że dałes im solidne argumenty do sporu ze spółdzielnią. Dzięki tobie Kalinowski miał okazję dosyć dokładnie opisać szerokiemu gronu spółdzielców kulisy transakcji z EDBUDEM i budowy przez nich domów przy KEN. Twoje zapewnienia, że nie znasz nikogo z zarządu, że się z nim nie komunikujesz, można włożyc między bajki. Sadząc po poruszanych tematach i znajomości niektórych szczegółów z życia spółdzielni(z przeszłości i obecnych) jesteś dość dobrze zorientowany, ale rżniesz głupa. Poza tym używasz określeń i argumentów używanych przez zarząd. Dziwne, że interesujesz się życiem spółdzielni, a nie wiesz o takich sprawach jak niekorzystna dla nas umowa o wywóż śmieci czy nowe plany odnośnie Pasażu Wiolinowego. Po prostu pracujesz na zlecenie i jak na razie tych tematów ci nie zlecono. Poza tym są to tematy śmierdzące. A ciekawe, co powiesz na temat nieudanej komputeryzacji - zapewne, że ja za nią odpowiadam. Podobnie twierdziłeś o wybudowanych przez ELEKTROMECH parkingach, za których remont zapłacili ostatecznie spółdzielcy. Tak więc przestań ściemniać i lepiej milcz, bo często otwierasz swoimi postami przysłowiową puszke Pandory. A kłamcą (nieudolnym) jak byłeś, tak i zostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy lepperwskie klamia i truja: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:39 GAZY LEPPEROWSKIE TRUJA: Najwazniejsze w całej transakcji z EDBIDEM jest to, że wyszlismy na tym jak Zabłocki na mydłe i prawdopodobnie jeszcze czeka nas wiele problemów, Jest to w pelni goloslowne twierdzenie. Jary nie mogly handlowac tym terenem. Poczytaj ustawe sierotko umyslowa. Gazy lepperowskie truja: Twoi przyjaciele z zarzadu powinni ci porządnie > zmyć głowę, że poruszając ten temat uprzytomniłeś mieszkańcom budynków przy > KEN, że oni też zostali nabici w butelkę i że dałes im solidne argumenty do > sporu ze spółdzielnią. Ja Cie rozumiem. W glowie Ci sie nie miesci ze mozna podchodzic racjonalnie do problemow, ze nikt za tym nie stoi ani zadne znajomosci. To taka u Ciebie UBecka mentalnosc. A moze wyjasnisz tym z KENu jak zostali nabici w butelke. Z tego co wiem byl wyscig do kupna tych mieszkan. Czlonkowie naszej spoldzielni mieli znizke. Gazy lepperowskie truja: A ciekawe, co powiesz na temat > nieudanej komputeryzacji - zapewne, że ja za nią odpowiadam. Roznimy sie tym, ze ja wypowiadam sie na tematy o ktorych mam pojecie w odroznieniu od Ciebie. Nic na ten temat nie wiem. Generalnie za sytuacje w spoldzielni jako wieloletni czlonek Zdrady jestes wspolodpowiedzialny. A Prezesem nie zostaniesz. Nie bede milczal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad Re: Gazy lepperwskie klamia i truja: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.08.04, 16:39 Mam 2 pytania do p.Gazego : 1/ W którym roku nasza spółdzielnia miała na koniec roku 2 miliony straty ? Czy wiadomo z jakiej przyczyny ta strata powstała? 2/ Czy coś Panu wiadomo na temat prowadzonego przez prokuraturę śledztwa w sprawie nieprawidłowości w SMB Jary? Czy są już jakieś ustalenia? Myślę , że jako przewodniczący Komisji Rewizyjnej RN poprzedniej kadencji powinien Pan posiadać takie informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź sąsiadowi: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 09:23 Postaram się odpowiedzieć sąsiadowi na skierowane do mnie w ostatnim jego poście pytanie: 1/ W roku 2001 strata lub jak kto woli, tzw. ujemny wynik wyniosła dokładnie 2 128 394 złote. Moim zdaniem, generalna przyczyna takiego wyniku był brak tzw. dyscypliny finansowej, z którym mamy do czynienia w spółdzielni chyba od czasu jej powstania. Kolejne Zarządy doskonale wiedza, że moga realizować przedsięwziecia na sumy większe, niż wynoszą faktyczne przychody spółdzielni i w zasadzie nic im za to nie grozi. Rada nadzorcza a potem Zebranie Przedstawicieli postawione sa pod ścianą. Oczywiście, teoretycznie mogą podjąć jakieś sankcje przeciw zarządowi, ale w praktyce zarząd zawsze mówi, że takie wydatki były konieczne, że tak należało postąpić itp. Zarząd wiedząć o tym, ma w nosie uchwalane plany i założenia - z reguły rada to post factum zaklepuje. To tyle rozważań natury ogółnej. Jeśli chodzi o konkrety przekroczenia kosztów we wspomnianym roku 2001, to złozyło sie na to wiele przyczyn. jednym z powodów była na pewno nieudana tzw. restrukturyzacja zatrudnienia a mówiąc po polsku - zmniejszenie jego stanu. Miała ona przyczynic się do zmnaiejszenia wydatków na płace, tymczasem stało się raczej odwrotnie. Pomimo zmniejszenia zatrudnienia o około 30 pracowników, fundusz wynagrodzeń zmniejszył sie jedynie o około 250 tys. złotych a jednocześnie wypłacono zwalnianym, często niesłusznie, odprawy w wysokości prawie 540 tys. złotych, przekazano im majątek spółdzielni, podpisano bardzo niekorzystne umowy na konserwację o wartości 2,5 mln. złotych itp. Na wzrost kosztów złożył się również wzrost opłat za media(woda, energia cieplna i elektryczna), ale należało wówczas dokonać tzw. korekty planu. Inną znaczącą pozycją były tzw. rezerwy na należności watpliwe czyli mówiąc potocznie, długi, których spółdzielnia z róznych względów nie mogła ściagnąć a które musieliśmy pokryć my, spółdzielcy. Ma zapewne w tym swój udział równiez i nieudana komputeryzacja, której koszty przekroczono o około 100 tys. złotych. Z drugiej strony mamy malejące przychody od lokali mieszkalnych i użytkowych, bo po co sobie zawracać głowę takimi sprawami, jeśli i tak pokryją to płacący czynsz spółdzielcy. Mam nadzieję, że to wystarczy, bo żeby dokładniej określić przyczyny tego ujemnego wyniku, należałoby siegnąć do odpowiednich materiałów, a obecnie nie mam takiej możliwości. 2/ Wiem tylko tyle, że biegły powołany przez prokurature oświadczył, że potrzebuje więcej czasu niż zakładał, na zapoznanie się z dokumentami dotyczącymi działalności spółdzielni w związku z czy dochodzenie uległo tzw. zawieszeniu. Jednocześnie mogę dodać, że biegła, która badała bilans w naszej spółdzielni za rok 2002, decyzją rzecznika dyscyplinarnego Krajowej Izby Biegłych Rewidentów będzie miała sprawe dyscyplinarną ponieważ nierzetelnie to zrobiła. Przy okazji informuję również zainteresowanych, że w dniu 16 sierpnia będe miał, jako członek rady nadzorczej, dyżur w siedzibie spółdzielni w godzinach 16 - 18, na który zapraszam członkow spóldzielni z ich problemami i uwagami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaromir Gazy Wszystko tajne i poufne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 12:15 W dniu dzisiejszym udałem sie do kierownika Działu Technicznego, pana Andrzeja Linowskiego, aby udostępnił mi umowę na konserwację domofonów, bowiem nie jestem zadowolony ze sposobu, w jaki jest sprawowana. Każdy z nas (w moim budynku) płaci na konserwację 2 zł od mieszkania, a jak się popsuł domofon, to tydzień czasu był wymontowany bo rzekomo chłopcy z firmy konserwującej nie mogli czegoś tam dokupić. Pan Linowski kategorycznie mi odmówił zasłaniając się rygorystycznym zakazem wydanym ponoć przez naszego znakomitego prezesa Ryszarda Sołtysiaka, aby komukolwiek udostępniać jakiekolwiek dokumenty bez jego zgody. Pan prezes jest obecnie na urlopie, innych prezesów nie zastałem. Czy mieliście podobne przygody? Co jeszcze wprowadzi nam pan prezes? Proponuję konkurs na pomysły - najlepszy pomysł za uścisk dłoni pana prezesa i pochwała przez ZP z jednoczesnym potępieniem warchołów domagających się jakiejkolwiek informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Dzięki, p. Jaromirze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.04, 21:39 Serdeczne dzieki za szybką odpowiedź . Jak to dobrze , że są w naszej spółdzielni tacy ludzie jak Pan. Jest Pan dobrze poinformowany , bo swój cenny czas poświęca Pan ma troskę o tę spółdzielnię. Oczywiście , jak widać z postów ma Pan paru wrogów , ale jak myślę są to ludzie zarządu , którzy z polecenia tegoż gremium muszą za wszelką cenę zdyskredytować to co Pan robi i również zdyskredytować Pana jako człowieka. Wiedzą , że Pana nie przekupią , więc próbują niszczyć.Ale wierzę , że to im się nie uda. Śledzę doniesienia z innych spółdzielni na łamach forum i są one niesłychanie mizerne , chociaż ogólnie wiadomo , że i tam jest źle . Po prostu członkowie tamtych spółdzielni albo sobie lekceważą poważne zagrożenia ze strony ich zarządów , albo nie wierzą , że mogą cokolwiek zmienić i nie interesują się tym , co się w ich spółdzielniach dzieje. Lecz wiem , że jest jedna spółdzielnia tj. SM Przy Metrze , gdzie zarząd skutecznie zniszczył osoby , ktore odważyły sie krytykować zarząd i przekupioną radę . Osoby te zostały wykluczone z członkowstwa w spółdzielni. P. JAOMIRZE , PROSZĘ SIĘ NIE DAĆ WYKLUCZYĆ. SPÓŁDZIELNIA PANA POTRZEBUJE. Proszę jeszcze o jedną informację , jaki wynik na działalności miała spółdzielnia za 2000 r. i w 2002 r. Czy były równie złe jak w 2001? 2000 i 2001 r. oraz kawałek 2002 to okres działalności "trzech orłów" . A w ogóle to jak to się stało , że ludzie którzy nigdy nie pracowali w spółdzielni i nigdy nie kierowali tak dużą jednostką dostali we władanie naszą spółdzielnię ? Czy praca w kiosku ruchu jest wystarczającym oświadczeniem , żeby współdecydować o tym co należy w niej robić. Przecież ten facet z kiosku ruchu w ogóle nie ma o niczym pojęcia. O aktualnych orłach mam informacje przede wszystkim z postów i widzę , że skutecznie sobie poczynają ubezwłasnowolniając wszystkich członków spółdzielni , w tym również członków RN. A przecież nie zawsze tak było ? Czy widzi Pan jakieś wyjście z tego? Będę wdzięczny za odpowiedź na zadane pytania dotyczące wyników finansowych za 2000r i 2002 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Gazy pisze sam do siebie:))))))))))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.04, 01:09 Popelina:)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Gazy pisze sam do siebie - mylisz sie mega! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 09:33 Wbrew temu, co napisałeś, mylisz się żałosny zazdrośniku. W głowie ci się nie mieści, że są jednak w Jarach osoby, które myślą inaczej, niż chce tego Ryszard Sołtysiak ze świtą podobną tobie. Ja mam tą satysfakcję, że Sąsiad rzeczywiście istnieje i na podstawie twoich postów zapewne powoli wyrabia sobie zdanie, co się wyczynia w naszej spółdzielni za przyczyna takich jak ty, jakich używacie metod i co są warte wasze wypowiedzi. Tak więc nie tylko popelina ale wysokiej jakości jedwab(ale nie na wasze rękawiczki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gazy pisze sam do siebie - mylisz sie mega! IP: *.acn.pl 12.08.04, 12:16 no i po co Pan odpowiadasz takim kutasom; czasu Panu nie szkoda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Gazy pisze sam do siebie - mylisz sie mega! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 12:49 Teoretycznie rzeczywiście szkoda czasu na odpowiadanie zarządowcom. Ale jak się siedzi kilka godzin przy komputerze, to traktuję to jako przerywnik. Poza tym to forum to jedyna okazja powiedzieć coś adwersarzom publicznie, bo na jakichkolwiek spotkaniach w spółdzielni unikają oni jak ognia dyskusji merytorycznej albo ignorując zadane pytania albo odpowiadając zupełnie nie na temat. A tak zawsze kilka osób dowie się jakiejś prawdy, a co z nia zrobię, to już inna sprawa. Ciekaw jestem w związku z tym jak spółdzielnia zrealizuje wniosek przegłosowany na ostatnim ZP, aby raz w miesiącu spotykać się w siedzibie spółdzielni(kto bedzie chciał) i sobie porozmawiać na rózne tematy, zarówno powazne jak i może mniej. Bo biuletyn i stronę internetową Jarów trzyma w garści zarząd i ani myśli o udostępnieniu ich na jakąkolwiek wymianę poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Panie Jaromirze, trzymać tak dalej IP: *.acn.waw.pl 12.08.04, 22:34 Jestem realnym Sąsiadem , piszę co sądzę na temat p.Gazego ,a nie jak ktoś tam przypuszcza , że to p.Gazy wystawia sobie laurkę . Cenię p.Gazego za to, że odważy się mówić co myśli , a przede wszystkim za to , że myśli. Bo jak czytam niektóre posty , to mam wrażenie , że w naszej spółdzielni myślenie jest zjawiskiem obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowa Re: Rozliczenie zużycia wody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 10:41 Mam pytanie do fachowców: ile stopni powinna mieć ciepła woda. Kiedyś z kranów leciała rzeczywiście gorąca woda - od dłuższego czasu jest ona ciepła. Koszty ciepłej wody są bardzo wysokie i przez to, że nie jest ona wystarczająco gorąca zużywa jej sie więcej i przez to więcej płacimy. Przynamniej w moim rozliczeniu tak to wygląda zużycie ciepłej wody rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaromir Gazy Re: Rozliczenie zużycia wody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 11:36 Zgodnie z regułami przyjętymi w SMB JARY, ciepła woda w punkcie poboru winna miec temperaturę 52-53 st.Celsjusza. Jeśli tak nie jest, to należy poinformować punkt zgłoszeń w spółdzielni, który powinien spowodować skorygowanie temperatury. Istotnie, jesli ciepła woda nie ma założonej temperatury, to już nie miesza jej się z wodą zimną, kilkakrotnie tańszą od niej. Z reguły przyzwyczajenia mieszkańców nie zmieniaja się gwałtownie i nie powinno być jakiegoś radykalnego wzrostu zużycia cieplej wody. Teoretycznie może być wadliwy wodomierz - kiedy był wymieniany w ramach legalizacj? W przypadku Nowej może być jeszcze inna przyczyna dużego wzrostu opłat za podgrzanie wody. Teraz za jej podgrzanie wprowadzono tzw. opłatę stałą - 0,19 zł/m. kwadr. powierzchni mieszkania! Jeśli więc Forumowiczka ma stosunkowo duże mieszkanie, to na "dzień dobry" płaci bardzo dużo tej właśnie opłaty stałej. Walczę z tym idiotycznym pomysłem zarządu zaakceptowanym przez poprzednią RN od dawna, ale większość członków RN nie chce tego zmienić. Zarządowi jest tak wygodniej chociaż przecież to nie metry kwadratowe zużywaja ciepłą wodę. W bardzo małym mieszkaniu może być bardzo duże zużycie ciepłej wody i odwrotnie. Proszę o informację, jaka jest powierzchnia mieszkania i wtedy dokładnie podam, jak kształtuje się cena podgrzania wody w zależności od jej zużycia. Równiez prosze podać, jak kształtowało sie zużycie ciepłaj wody na przestrzeni np. ostatnich dwóch lat. jest istotne, czy rośnie zużycie ciepłej wody czy opłaty przy mniej więcej stałym zużyciu. Są to zupełnie różne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy spokojny i racjonalny! Cud. IP: *.netlandia.pl 14.08.04, 09:57 Panie Gazy. Okazuje sie ze jak Pan chce to i potrafi spokojnie bez z gory zalozonej tezy, ze to zlodzieje z zarzadu sa winni, odpowiedziec Nowej. Objawila mi sie nowa Pana twarz. Szczere uznanie za post wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy To ja przecieram oczy ze zdumienia! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 11:20 To ja właśnie jestem niezmiernie zdumionu, że Leszek z Jarów atakujący mnie do tej pory bezpardonowo obojętnie co bym napisał i piszący na końcu każdego posta, że nigdy nie będę prezesem Jarów, w dniu dzisiejszym mnie chwali(tydzień dobroci chyba juz był). Ale to jeszcze nic - chyba tym swoim postem przyznał mi rację w sprawie obecnego systemu opłat za media, bo w swoim poście do Nowej bezlitośnie go krytykuję jako idiotyczny pomysł zarządu i rady nadzorczej. Czyżby Leszek nie czytał uważnie mojego posta albo przeprowadził się ostatnio do bardzo dużego mieszkania i też dotknie go naliczanie opłaty stałej za podgrzanie wody od powierzchni mieszkania? Zapewniam Leszka, że takich kwiatków w naszej spółdzielni jest cała łąka(choćby opłaty za wywóz śmieci) i wkrótce znowu będa tematy do dyskusji na forum. Ja naprawdę będę teraz myślał "co jest grane". A może Leszek dowiedział się czegoś, co i dla niego już było za dużo? Wczoraj zaczepił mnie sąsiad zaniepokojon sytuacją w spółdzielni( do tej pory raczej nic go nie ruszało), bo rozmawiał z kimś z zewnątrz i ten ktoś miał mu powiedzieć, że rzeczywiście źle się u nas dzieje, że trzeba zmienić metody działania itp. Niestety, mnie osobiście nic nowego nie przekazał i też zastanawiałem się, o co mu właściwie chodziło. Tak więc czekam na dalszy rozwój wypadków - prezesi i członkowie rady wracają z urlopów i chyba pojawią się nowe problemy. Dla mnie w każdym razie aktualnie ważne są następujące sprawy: - Pasaż Wiolinowy i tajemnica, jak go otacza - rozliczanie mediów i zawyzona opłata za wywóż śmieci - wyliczenia oszczędności na cieple dokonane przez M. Nizielskiego - sprawy terenu enklawy Janowskiego, Cybisa, Dunikowskiego - nierzetelne pomiary parametrów instalacji elektrycznej, - odpowiedzialność niektórych członków rady nadzorczej i zarządu za nieudaną komputeryzację po wyroku sądu pracy w tej sprawie(straciliśmy na tym około 60 tys. złotych!) Oczywiście, wszystkiego nie wiem, czekam na podpowiedzi na forum lub na dyżurze w spółdzielni w najbliższy poniedziałek o godz. 16:00 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Za głupi na Goebbelsa: użytkowanie wieczyste 29.10.04, 02:25 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Za głupi na Goebbelsa: użytkowanie wieczyste 29.10.04, 02:28 mieszkanie.i.wspolnota napisał: > Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a): > > Grunt byl w uzytkowaniu Jar prawem kaduka z dawnych czasow PRL. > > W momencie jak Jary wystapily do gminy o decyzje o warunkach zabudowy a p > otem > o pozwolenie na budowe teren byl wlasnoscia gminy, wstepnie przyobiecaną przez > > gmine (pod warunkiem realizacji zabudowy) dzierzawą wieczystą. > > P. Gazy porównuje tego autora z Goebbelsem - ale to gruby afront dla > Goebbelsa. > "Leszek" nie tylko kłamie, ale i głupio kłamie - bo przecież są powszechnie > dostępne dokumenty, które świadczą o czymś innym. Na wszelki wypadek, żeby nikt > > się na głupoty "Leszka" nie nabrał, przytoczę te dokumenty. > 1. Aktem notarialnym z 12 lutego 2001 r., podpisanym w kancelarii Janusza > Marmaja w Warszawie - Repertorium A 1121/2001 - Gmina Warszawa-Ursynów oddała > Spółdzielni JARY w użytkowanie wieczyste (na 99 lat) grunty w rejonie KEN- > Surowieckiego-Romera, łącznie 218244 m.kw., w tym działki określane dziś > jako "Wiolinowa-KEN" i "Pasaż Wiolinowa". Od tego momentu Spóldzielnia może > swobodnie rozporządzać swoim prawem użytkowania wieczystego, np. SPRZEDAWAĆ je > developerom albo nabywcom mieszkań na tym terenie. Podkreślam: SPRZEDAWAĆ - za > taką cenę, jaką można na rynku uzyskać. W 2001 r. można było w tym rejonie > uzyskać równowartość 260 dolarów za metr kwadratowy gruntu. > 2. Trzy i pół miesiąca później, 28 maja 2001 r., Zarząd Spółdzielni > (W.Baran, A.Cichocki i J.Biernat) podpisali - w tajemnicy przed innymi > członkami spółdzielni a nawet przed Radą Nadzorczą - umowę z EDBUD-em, > dotyczącą inwestycji "Wiolinowa-KEN". W tej umowie nie ma ani słowa o SPRZEDAŻY > > prawa wieczystego użytkowania gruntu, zapisano natomiast, w par.6, że do > obowiązków spółdzielni należy: > 1. Przekazanie EDBUD-owi placu budowy (działki) ... > 7. Zawarcie [z nabywcami lokali] umów o ustanowienie odrębnej własności lokali. > Odrębna własność lokalu wiąże się z mocy prawa z udziałem we własności > gruntu lub w prawie użytowania wieczystego. Spółdzielnia nie dostała z tego > tytułu ani grosza. Miała dostać rekompensatę w postaci lokali użytkowych o pow. > > 750 m.kw. (par.5 ust.10 wspomnianej umowy). Czy rzeczywiście dostała te lokale > i jaka jest wartość tej rekompensaty - do dziś nie wiemy, bo nikt nie > przedstawił oficjalnego raportu w tej sprawie. > Parę osób na tym forum - w ich liczbie także ja - obawia się, że > Spółdzielnia zrobi równie dobry interes na "Pasażu Wiolinowa". Dlatego pytamy, > na czym ten interes ma polegać. Ale na razie nikt kompetentny nie > odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panorama Południa Winni wszyscy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 17:57 Tygodnik „Wprost” w numerze 1132 (8 sierpnia) zamieścił artykuł pt. „Spółdzielcza pętla” pióra red. Jana Pińskiego i Krzysztofa Trębskiego, współpraca Beata Banasiewicz. Autorzy tego tekstu starają się, jak mogą, przekonać Czytelników, że spółdzielczość mieszkaniowa to mafia, która działa w Polsce niczym neapolitańska camorra, zaś spółdzielcze zarządy to w istocie gangsterzy bezlitośnie wykorzystujący 12-milionową rzeszę polskich spółdzielców. Na potwierdzenie tej karykaturalnej tezy gazeta podaje przykłady takich działań z różnych miast Polski - Poznania, Olsztyna, Gniezna, Grodkowa, Katowic, Grodziska Mazowieckiego, Gdyni. Nie jesteśmy w stanie, jako lokalna stołeczna gazeta, sprawdzić ile w tych przykładach prawdy. Nawet jeśli są prawdziwe to kilka czarnych owiec nie upoważnia do stwierdzenia, że czarne jest całe kilku- tysięczne stado. Zgodnie z tą logiką wszyscy bez wyjątku polscy politycy i decydenci to także neapolitańska mafia, bo nie ma dnia, aby nie ujrzała światła dziennego jakaś afera z ich udziałem. Tak się jednak akurat składa, że „Wprost” podaje również przykład doskonale nam znanej, działającej na warszawskim Ursynowie, Spółdzielni Mieszkaniowej „WYŻYNY”, pokazując jej działania w krzywym zwierciadle. W opinii gazety spółdzielnia zawarła korupcyjną umowę z Policją i Prokuraturą. W zamian za lokal, przy ul. Belgradzkiej, przydzielony bezpłatnie ursynowskiemu komisariatowi Policji, zapewniła sobie bezkarność. Gazeta, bezpośrednio pod śródtytułem „Prezes ubezpieczony” napisała - tu cytat: „Być może dlatego Prokuratura Warszawa Mokotów od siedmiu miesięcy nie oceniła wiarygodności zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez niektórych członków zar:ządu i rady nad zorczej SM Wyżyny (sprawa dotyczy podejrzeń fałszowania dokumentów i poświadczania nieprawdy.)” Gdyby autorzy tekstu choć troszkę znali Ursynów, wiedzieliby, że jest to miasto 130 tysięczne, którego z uwagi na brak funduszy Stołeczna Policja chciała pozbawić drugiego komisariatu właśnie przy ul. Belgradzkiej. Spółdzielczy zarząd, uzyskując pełne poparcie swoich członków, postanowił przyjść Policji z pomocą. „Gdyby nie dobra wola Spółdzielni Mieszkaniowej Wyżyny, komisariat policji przy ul. Belgradzkiej już dawno uległby likwidacji” - napisała wówczas, zgodnie z prawdą, lokalna ursynowska gazeta „Nasza Metropolia”. Sugestia, iż ten humanitarny, zasługujący na najwyższe słowa uznania, czyn był podyktowany chęcią zapewnienia sobie bezkarności to nie tylko perfidia, ale w dodatku całkowity bezsens. Zawiadomienie o rzekomym przestępstwie władz spółdzielczych wpłynęło bowiem do prokuratury wiele miesięcy po udostępnieniu przez spółdzielnię lokalu ursynowskiej Policji. Opłaty za wszystkie media ponosi Policja. Warto dodać, że za inny artykuł, z podobnymi zarzutami, Spółdzielnia podała autora do sądu. Od kilku lat, szczególnie politycy prawicowi i media z nimi związane, usiłują dyskredytować spółdzielczość, a spółdzielczość mieszkaniową w szczególności. Ich zdaniem to twór komunistyczny. Kompletna bzdura. Spółdzielczość, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, funkcjonuje prawie 200 lat. O komunizmie, w XIX wieku, nie było nawet słychać. Funkcjonował tylko kapitalizm. Spółdzielczość od startu miała pomagać uboższym. I od startu bardzo skutecznie to czyni i nadal, jak to wynika z polityki państwa wobec niej, czynić będzie. To, że mogą się w niej ujawniać różne patologie. nie oznacza, że trzeba potępić w czambuł cały ruch. Ludzie są tylko ludźmi i zawsze znajdą się nieuczciwi. W każdej bez wyjątku dziedzinie. To jednak nie upoważnia do dyskredytowania wszystkich pozostałych. KZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Nihil novi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.04, 18:30 Nie dziwię się stanowisku Panoramy Południa, wszak to kontynuacja Naszej Metropoli. Chociażby ze względu na osobę właściciela i redaktora naczelnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nihil novi IP: *.acn.pl 14.08.04, 22:47 Przypomnę, że "Nasza Metropolia" regularnie chwaliła Jary - w arykułach sponsorowanych przez Jary. Czyli my, spółdzielcy z Jarów, płaciliśmy za samochwalstwo prezesów. Ciekawe, kto tym razem zapłacił "Panoramie Południa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ciepła woda czy ciepła? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.08.04, 09:20 Bardzo dziękuje Nowej za zwrócenie uwagi na temperaturę ciepłej wody, bo wszystko wskazuje na to, że jest to dosyć poważna sprawa. Po jej sygnale zdobyłem termometr i zmierzyłem temperaturę wody pobieranej z baterii w kuchni. Okazało się, że wynosi tylko 46 stopni a więc około 5-6 stopni mniej, niż powinno być i co podałem wcześniej w swoim poście. A oto wypływające z tego wnioski: 1. Być może, w węźle cieplnym źle jest ustawiona ta temperatura i jak najszybciej należy to skorygować. Ale wtedy wzrośnie zużycie ciepła na jej podgrzanie i prawdopodobnie będą mniejsze zwroty pod koniec okresu obrachunkowego lub nawet będziemy musieli dopłacić. 2. Dlaczego jest różnica conajmniej 5 stopni w stosunku do założonej temperatury ciepłej wody? Dlaczego nikt tego nie pilnuje, skoro za to płacimy? Niestety, wodomierz nie uwzględnia temperatury mierzonej wody i dla niego jest wszystko jedno, czy pobierana woda ma założoną temperaturę 53 stopnie czy tylko 40 stopni. A my płacimy za ilość ciepłej wody, niezależnie od jej temperatury. 3. Czy przypadkiem zaniżenie parametrów nie jest celowe, aby mniej płacić ZEC-owi za ciepło? Postaram się uzyskać odpowiedzi na powyższe pytania już jutro i zamieścić je w naszym wątku. PS. Prosi się, aby tego typu sprawy poruszać na stronie spółdzielni JARY - www.smbjary.waw.pl, ale nie wierzę, że do tego dojdzie. Wczoraj wszedłem na tą stronę i ku mojemu zdziwieniu nie ma na niej podstawowych aktów prawnych, w oparciu o które działa spółdzielnia jak np. statut, regulamin rozliczania kosztów gospodarki zasobami itp. A przecież też za to płacimy. 3. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Nowej - ciepła woda cd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:23 Dzisiaj upewniłem się, że za właściwą temperaturę ciepłej wody odpowiada firma konserwatorska. Obecnie dwie firmy w spółdzielni odpowiedzialne są za konserwację. Szef jednej z nich powiedział mi, że nie ma problemu z ustaleniem właściwej temperatury wody ciepłej. Jak się okazuje, jest ona różna w poszczególnych budynkach np. w budynku Dunikowskiego 5 wynosi ona około 53 stopnie. Tak więc jak pisałem poprzednio, zaniżoną temperaturę cw należy zgłosić do punktu zgłoszeń celem ustawienia właściwej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowa Re:Dziękuję p. Gazemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 12:18 za zainteresowanie problem i jego wyjaśnienie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiolinowa KEN 103 i 105 - Bardzo ważne! IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 11:53 Dowiedziałam się przypadkowo, że każdy z nas mógł płacić za metr kwadrotowy powierzchni mieszkalnej zupełnie inne sumy. W budynku KEN 103 jedna pani podobno płaciła ok. 2800 zł/m.kw. podczas gdy inni po 3200. Nie wiem, czy nie była to jakiś przekręt ze strony spółdzielni – może się skrzykniemy i wymienimy swoje poglądy. Poza tym krążą słuchy, że płaciliśmy EDBUDOWI w cenie metra za grunt, który jest w rzeczywistości własnością spółdzielni. EDBUD nie chce ze mną rozmawiać na ten temat. A może ktoś napisze jak jest w budynku KEN 105 z tymi opłatami? . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: KEN 103 i 105 - Bardzo ważne! IP: 5.5R* / *.nokia.com 18.08.04, 12:22 Czesc > skrzykniemy i wymienimy swoje poglądy. Poza tym krążą słuchy, że płaciliśmy > EDBUDOWI w cenie metra za grunt, który jest w rzeczywistości własnością > spółdzielni. Grunt oczywiscie jest wlasnoscia spoldzielni i na podstawie umow podpisanych kazdy z kupujacych moze dostac udzial w tym gruncie - odrebna wlasnosc spoldzielcza. Wiec nie rozumiem Twoich watpliwosci. Chodzi o to, ze cena byla za duza ? Chyba tez nie, bo przeciez mieszkania szybko sie sprzedaly. Zreszta jak komus nie odpowiadala to mogl nie kupowac. :-) W KEN 105 cena za metr byla 3500. Byc moze dla czlonkow spoldzielni byly jakies znizki. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puszczyk Re:do Gazego IP: *.acn.pl 18.08.04, 13:07 co mają m2 mojego mieszkania do kosztów podgrzania wody? Chyba coś się Panu pokićkało.Albo nasz zarząd jest głupi i to strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Nic mi się nie pokićkało - to raczej Zarządowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:20 Ano właśnie. Dla każdego rozsądnego i trochę myślącego uzależnianie opłaty za podgrzanie wody od metrów kwadratowych mieszkania jest bezsensowne. Ale to nasz zarząd uprościł sobie życie i uzależnił tzw. opłatę stałą za podgrzanie ciepłej wody od powierzchni mieszkania. Konkretnie tej opłaty stałej płacimy 0,19 złotego za każdy metr kwadratowy mieszkania. Do tego dochodzi opłata za faktycznie zużytą ciepłą wodę wskazywaną przez wodomierz. Całkowita oplata za ciepłą wodę jest sumą tych dwóch opłat. Łatwo policzyć, jak dostają po kieszeni ci, co mają stosunkowo duże mieszkania. Niestety, żadne racjonalne argumenty w związku z tym nie trafiają ani do zarządu (to rozumiem, bo sam jest autorem tego idiotyzmu) ale co gorsza, do większości członków rady nadzorcze, która najpierw to zatwierdziła a teraz nie chce słyszeć o jakiejkolwiek zmianie. Tak więć to Pan a nie ja wykazał, że zarząd jest głupi i to strasznie. A rada nadzorcza jako całość siłą rzeczy również, bo to popiera! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiolinowa M - czy istotnie nie rozumiesz pytania? IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 18:55 Mnie nie chodzi o to, czy mogę mieć udział w gruncie, na którym stoi budynek z moim mieszkaniem. Chce po prostu wiedzieć, czy płacąc za metr kwadratowy mieszkania płaciłam za grunt czy nie. Jeśli tak jak piszesz, grunt jest własnościa spółdzielni, to powinnam zapłacić znacznie mniej. Dowiedzialam się, że w cenie jaką zapłaciłam, teraz EDBUD sprzedaje mieszkania razem z gruntem, który musiał kupić. W przypadku budynku przy Wiolinowej 103 EDBUD chyba za grunt nie płacił i wobec tego cena metra była wygórowana. A to, że mieszkania szybko się sprzedały, to już inna rzecz. Oczywiście, mogłam mieszkania przy Wiolinowej nie kupować, ale wtedy nie miałam świadomości, że za grunt deweloper nie zapłacił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puszczyk m2 a ciepła woda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 20:24 to nie głupota ,to ostatni stopień debilizmu tak zarządu jak i tych członków rady nadzorczej głosujących za tą uchwałą. Mieszkanie 50m2 zużycie ciepłej wody 15m3.Mieszkanie 100m2 zużycie 5m3.Kto płaci więcej??? Oj,nie dała Bozia rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Głupota? A może celowe wyrachowanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 10:15 Puszczyku, Twój głos w sprawie tych idiotycznych opłat stałych za podgrzanie wody świadczy jedynie o tym, że nie wszyscy są takimi baranami, jakich chce mieć zarząd w naszej spółdzielni. Smutne jest tylko to, że podobnych spraw jest więcej i niestety, zarząd z obecnymi niektórymi członkami rady nadzorczej kpi sobie ze zdrowego rozsądku i z interesu nas, spółdzielców. Pewne sprawy sa skutecznie blokowane, bo określona opcja ma po prostu większość w głosowaniu. Ale myślę, że w końcu spółdzielcy przejrzą na oczy i podziekują wreszcie niektórym działaczom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 00:03 Panie Jarku Czy może mi Pan powiedzieć , jak to się stało , że w tak dużej spółdzielni jak nasza nie ma stanowiska ekonomisty i kontrolera wewnętrznego . Tylko proszę nie odpowiadać , że to z racji oszczędności , bo w to nie uwierzę. Sam mógłbym wskazać parę osób do zwolnienia , a w to miejsce zatrudnić właśnie osoby z odpowiednimi kwalifikacjami na stanowiska , o których wspomniałem. Skupienie w jednym stanowisku pełnomocnika zarządu d/s finansowo-ekonomicznych wszystkich zagadnień ekonomicznych , finansowych i księgowych może być dobre w firmie prywatnej ale nie w spółdzielni mieszkaniowej. Wszyscy wiemy że tu chodzi o to, aby jak najmniej osób było dopuszczonych do informacji nt działalności finansowej spółdzielni i polityki zarzadu , nie zawsze w interesie mieszkańców. Ostatnio sporo rozmawiam z różnymi osobami na temat działalności naszej spółdzielni ale rozmawiam też ze znajomymi z innych spółdzielni w tym z SM Na Skraju skąd trafił do naszego zarządu Kretkiewicz. I cóż się dowiedziałem na temat działalności p. Kretkiewicza . A to , że uprawiał księgowość kreatywną , że mieszkańcy płacili przez kilka lat 20 razy więcej za tereny , niż wynikało z deklaracji podatkowej , że inne opłaty czynszowe były również zawyżone (w tym opłaty za wywóz nieczystości), a następnie pokrywało się z tego różne niedociągnięcia zarządu , skrzętnie ukrywane przed członkami RN i mieszkańcami. Rozmawiałem z mieszkańcami i pracownikami naszej spółdzielni . Dowiedziałem się , że u nas byli zatrudniani ekonomiści i był również kontroler wewnętrzny (chociaż podobno na niczym się nie znał) . Zostałem poinformowany , że jakiś ekonomista pilnował , czy nowe umowy nie będą powodowały znacznych zwyżek kosztów. P.Jarku , jest Pan członkiem RN i myślę , że zdaje Pan sobie sprawę , że obecny układ jest wysoce niekorzystny dla członków Spółdzielni , że praktycznie nie można Zarządu skontrolować . Czy nie było by dobrym wyjściem zatrudnienie ekonomisty i kontrolera (ludzi uczciwych ) , którzy współpracowaliby z Komisją Rewizyjną RN? Mam informacje , że w 1999 r. spółdzielnia miała nadwyżkę w wysokości ponad 1.400.000 zł , nie wiem jaki był wynik w 2000 r. (chciałbym , zeby mi Pan podał , jeśli Pan zna ) a w 2001 r. niedobór osiągnął ponad 2.100.000 . Czy widzi Pan jakiś związek między wynikiem na działalności spółdzielni a zatrudnieniem Kretkiewicza na najważniejszym stanowisku ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Do sasiadow IP: *.netlandia.pl 20.08.04, 01:29 Sasiad napisal: Mam informacje , że w 1999 r. spółdzielnia miała nadwyżkę w wysokości ponad 1.400.000 zł , nie wiem jaki był wynik w 2000 r. (chciałbym , zeby mi Pan podał , jeśli Pan zna ) a w 2001 r. niedobór osiągnął ponad 2.100.000 Zwracam uwage ze poprzedni Zarzad tez wylecial po niecalym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Sąsiada w sprawie prezesa G. Kretkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 11:40 Szanowny Sąsiedzie, sądzę, że odpowiedzią na zadane mi pytanie jest post Do sąsiadów niejakiego Leszka z Jarów z 20.08.2004 z godziny 1:29. Co z niego wynika? Facet przeczytał Pańskie pytania i informacje na temat naszego „trzy w jednym” tj. pana G. Kretkiewicza i walnął swojego posta. Jeśli ktoś ze spółdzielców bardzo mało wie, to stwierdzi, że pomimo dodatniego wyniku w działalności spółdzielni w roku 1999 durna rada nadzorcza wywaliła ówczesny zarząd a dokładniej pana Kazimierza Z. Przechodzi do porządku dziennego nad tym, dlaczego ten zarząd wywalono. Widać tu wyraźnie, jak wynik rocznej działalności może być mylący dla przeciętnego spółdzielcy. Przecież powodem dodatniego wyniku mogą być np. bardzo wysoko ustalone zaliczki płacone przez spółdzielców, znacznie przewyższające rzeczywiste koszty lub nie wykonanie zadań planu np. remontowego. I wobec tego czy należy się chwalić takim dodatnim wynikiem? W pierwszym przypadku zarząd spółdzielni zaciąga bezprocentowy kredyt u spółdzielców, w drugim nie wykonuje wielu zadań takich jak np. konieczne remonty dachów itp. czyli tego, na co czekaja spółdzielcy. A wracając do meritum, to powodem wywalenie prezesa, którego tak broni teraz Leszek z Jarów było właśnie ukrywanie przez niego informacji, nieformalne zawieranie wielu umów przekraczających łącznie planowane przychody spółdzielni w danym roku czy też odpowiedzialność za fatalny odbiór dwóch parkingów dwupoziomowych wybudowanych przez ELEKTROMECH przy Surowieckiego i herbsta.. Obecnie, zaledwie po czterech latach eksploatacji, parkingi te stały się ruiną i należało lub należy je remontować kosztem około 2 milionów złotych. Płacą za to oczywiście spółdzielcy, a nie wykonawca, który schrzanił robotę. I tak Leszek, dla mnie Goebells z Jarów, wprowadza celowo nieświadomych spółdzielców w błąd. To tak, jakby tylko mówić o zasługach Hitlera, że zlikwidował bezrobocie i przemilczać inne jego „osiągnięcia”. Ale to tylko jeden z powodów obecnego stanu rzeczy w Jarach – ważniejszym powodem jest chyba prawie całkowita obojętność spółdzielców na to, co się dzieje w ich „firmie”. Nie wiem, co Panu odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, jak to się stało, że „najjaśniejszą gwiazdą w zarządzie spółdzielni jest pan Kretkiewicz" (mniej więcej tak to brzmiało a jest to oficjalne stwierdzenie przewodniczącego rady nadzorczej przy próbie odwołania tej gwiazdy). Mogę podawać bardzo wiele powodów, z tym, że trudno stwierdzić, które z nich są przyczynami a które skutkami. Generalnie skłonny jestem powiedzieć, że winna jest tu rada nadzorcza, bo nie sprawuje należytej kontroli i nadzoru chociaż jest do tego powołana. Piszę to ja, jej członek, bo widzę to od środka. O zasługach G. Kretkiewicza dla spółdzielni Na Skraju też wiem, ale co z tego, jak większość członków rady nie chce tego słuchać, czego przykładem jest podana wcześniej wypowiedź przewodniczącego rady. A teraz dalsze pytanie – dlaczego tak się dzieje – a no dlatego, że jest taki a nie inny skład rady, bo taką wybrali przedstawiciele. A dlaczego oni taką radę wybrali – a bo celowo są wprowadzani w błąd przez członków zarządu, niektórych członków samej rady i takich osobników jak Leszek (Goebells) z Jarów. A dlaczego przedstawiciele, często ludzie z wyższym wykształceniem, teoretycznie mądrzy, znający życie, dali się wprowadzić w błąd – a bo zarządowi bardzo zależy, aby mieć „swoich” przedstawicieli i dlatego kupuje się ich w różny sposób(obietnica wykonania różnych prac w ich budynku), używa się kłamstw i pomówień o tzw. niepokornych przedstawicielach lub kandydatach na nich, cytuje się wypowiedzi prawników opłacanych przez zarząd, wreszcie ma się czas i pieniądze np. na sponsorowane artykuły w Naszej Metropolii. Działa tu skutecznie znana od lat zasada z psychologii – ludzie wierzą w autorytety, a takimi są osoby z tytułami( doktor – warto zapoznać się z opiniami jednego z nich w tym wątku, profesor, mecenas), prasa (Nasza Metropolia) czy też władza (zarząd spółdzielni). A dlaczego mamy takich przedstawicieli - a bo sami takich wybralismy itp. Niestety, nie jest to mechanizm działający tylko w naszej spółdzielni, ale prawie we wszystkich w Polsce, o czym mówi artykuł „Spółdzielcza pętla” cytowany we wcześniejszych postach. Zdaję sobie oczywiście sprawę ze wszystkich rzeczy opisywanych przez Pana, ale w tej chwili w radzie jest „maszynka do głosowania” i dopóki to się nie zmieni, zarząd, w tym pan G. Kretkiewicz, będzie ukrywał prawdę i informację i dostawał za to premie w pełnej wysokości. Ale trudno żeby było inaczej, jeśli niektórzy członkowie rady dopuszczają się kłamstw i fałszerstw, o czym wielokrotnie mówiłem i pisałem w tym wątku. Oczywiście, zainteresowani nie podejmuja w stosunku do mnie żadnych kroków, bo wiedzą, że jestem w stanie to udowodnić. Ostatnim tego przykładem jest sprawa tzw. komputeryzacji. Pomimo moich wielokrotnych interwencji w tej sprawie u zarządu i rad nadzorczych tak długo grzebano się ze sprawą, że uległa ona, zgodnie z wyrokiem sądu, przedawnieniu. Zapłacimy wobec tego z własnych kieszeni około 70 tys. złotych i nikomu włos z głowy za to chyba nie spadnie. „Umoczeni” są w to i członkowie obecnego zarządu a więc i pan G. Kretkiewicz i niektórzy członkowie rady z obecnym jej przewodniczącym na czele i nasi wspaniali radcowie prawni bo z góry założyli, że sprawa jest do przegrania. Ale jak się ta sprawa ostatecznie zakończy, zależy to również od takich jak Pan – czy nadal będziecie to tolerować i bulić za wszelkie niedorzeczne i nie tylko pomysły zarządu prawie bezkrytycznie przyjmowane przez radę. Jestem bardzo ciekaw, kto teraz weźmie winę na siebie, bo na nieszczęście dla niektórych, jest wspomniany wyrok sądu czyniący członków rady nadzorczej odpowiedzialnymi, jest ponadto bardzo dużo dokumentów na ten temat.. Co do Pana prośby o dane za ubiegłe lata – oczywiście mogę to podać, może nie dzisiaj. Czy widzę związek między niedoborem w roku 2001 a działalnością pana Kretkiewicza? Oczywiście że tak – przecież to pan Kretkiewicz był głównym księgowym i mocno „mieszał” w sprawach finansowych w drugiej połowie 2001 roku. Miał możliwości mówienia o wielu sprawach na posiedzeniach rady i zarządu i wpływania na wiele spraw, ale dlaczego tego nie czynił(ja w każdym razie o takim czymś nie wiem), to należy spytać już jego. Oczywiście, będzie padał argument, że on był tylko małym pionkiem, że plan zatwierdzała rada, ale z mojego wieloletniego doświadczenia wiem, że rada z reguły zatwierdza prawie wszystkie propozycje zarządu, a plan przecież przygotowuje ten organ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RZECZPOSPOLITA WYMÓC ODRĘBNĄ WŁASNOŚĆ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 11:01 RZECZPOSPOLITA z dnia 23.08.04 Nr 197, Jestem właścicielem spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Zgodnie z przepisami ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w kwietniu 2002 r. wystąpiłem o wyodrębnienie własności lokalu. Zgodnie z ustawą spółdzielnia miała dwa lata na określenie przedmiotu odrębnej własności, a następnie na zawarcie odpowiedniej umowy. Do dzisiaj moja spółdzielnia nic nie zrobiła dla realizacji jej obowiązków ustawowych, motywując to głównie "problemami z uregulowaniem stanu prawnego gruntów". Czy mogę cokolwiek w tej sytuacji zrobić? Czy jest jakiś sposób na wyodrębnienie własności? Spółdzielnia ma długi i boję się, że w razie jej bankructwa mogę mieć problemy. Czy sąd może zmusić spółdzielnię do wyodrębnienia własności lokalu? Aleksander R. Radzi Lidia Dziurzyńska-Leipert, radca prawny z kancelarii Beiten Burkhardt Goerdeler: Zarząd spółdzielni jest zobowiązany podjąć stosowną uchwałę w ciągu 24 miesięcy od dnia złożenia pierwszego wniosku o wyodrębnienie własności lokalu na danej nieruchomości. Uchwałę taką zarząd może jednak podjąć tylko wtedy, kiedy grunty, na których posadowione są budynki (w których ustanawiana będzie odrębna własność lokali), mają uregulowany stan prawny. Niejednokrotnie spółdzielnie muszą właśnie najpierw uregulować stan prawny gruntów, aby następnie móc przystąpić do wyodrębniania własności lokali, tj. regulują stosunki własnościowe, zakładają księgi wieczyste, występują z wnioskiem o dokonanie scaleń oraz podziałów działek itp. Procedury te są z kolei długotrwałe, m.in. ze względu na brak w wielu miejscowościach planów zagospodarowania przestrzennego. Nie można więc wykluczyć sytuacji, w której - nawet przez 24 miesiące od dnia złożenia wniosku o wyodrębnienie własności lokalu - spółdzielnia nadal nie uregulowała stanu prawnego gruntów. Należy pamiętać, że bieg terminu 24 miesięcy należy liczyć nie od dnia złożenia wniosku o wyodrębnienie własności lokalu, lecz od dnia uregulowania stanu prawnego gruntów. Nie można więc wykluczyć sytuacji, w której zarząd spółdzielni nie naruszył terminu określonego w art. 42 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, mimo że od dnia złożenia wniosku upłynęły 24 miesiące. Jeżeli natomiast - pomimo uregulowania stanu prawnego - zarząd spółdzielni nie podjął w ustawowym terminie wymaganej uchwały, to ochrony wnioskodawcy przed bezczynnością zarządu należałoby szukać w przepisach wewnątrzspółdzielczych (w statucie i regulaminie spółdzielni) oraz w ogólnych przepisach prawa spółdzielczego. Zagadnienie wyodrębniania własności lokali może być np. przedłożone radzie nadzorczej czy walnemu zgromadzeniu, które może przykładowo nie udzielić absolutorium zarządowi spółdzielni. Nie ma natomiast możliwości skutecznego egzekwowania obowiązku wyodrębnienia własności lokali na drodze sądowej. Sąd bowiem nie może własnym orzeczeniem zastąpić uchwały zarządu spółdzielni, ponieważ musiałby wówczas określać nieruchomość, w której ustanawia się odrębną własność, rodzaj, położenie oraz powierzchnię lokali itp., co nie jest zadaniem sądu. Sąd również nie może wymusić na spółdzielni podjęcia stosownej uchwały. Konsekwencje niewykonywania obowiązków przez zarząd winny więc wyciągnąć sami spółdzielcy, żądając np. zwołania walnego zgromadzenia oraz zamieszczenia sprawy na porządku jego obrad, a następnie podjęcia stosownej uchwały. OPRAC. AIS Czekamy na dalsze pytania czytelników: faks: 622-75-86, e-mail: a.stefanska@rp.p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Kretkiewicz i rada nadzorcza IP: *.acn.waw.pl 24.08.04, 12:36 Panie Gazy, zajmij się pan Kretkiewiczem, bo to on ponosi główna odpowiedzialność za obecne rozliczenie mediów. Wielokrotnie chodziłem do niego, potem do rady nadzorczej i wykazywałem temu panu ignorancję i nieudolność w redagowanych regulaminach, w tym w regulaminie opłat za media. Rada mi niby odpowiada, ale pisze jakieś niedorzeczności i dyrdymały. A przecież wystarczy uważnie poczytać dokument opracowany przez G. Kretkiewicza i zaakceptowany przez radę żeby od razu zauważyć jak jest nieudolnie sformułowany pod względem redakcyjnym. Logicznie też nie trzyma się kupy. Tymczasem jesteśmy oszukiwania na wodzie na cele ogólne i opłacie stałej za podgrzanie wody. W pierwszym przypadku ujemne zużycie wody w kilku budynkach nie wpływa wcale na obniżenie opłat za wodę na cele ogólne w innych budynkach. Na dokładkę, mieszkańcy z budynków z ujemnym zużyciem wody na cele ogólne muszą płacić za ta wodę tak jak i pozostali. W przypadku podgrzania wody opłata stała uzależniona jest od powierzchni mieszkania – wielka paranoja i demagogia, bo Kretkiewicz mówi, że jak duże mieszkanie to pewnie mieszka w nim i dużo osób. Jak długo jeszcze rada będzie tolerować tego cwaniaka Kretkiewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak Re: Kretkiewicz i Rada Nadzorcza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.04, 10:35 Gość portalu: GD napisał(a): > Panie Gazy, zajmij się pan Kretkiewiczem, bo to on ponosi główna > odpowiedzialność za obecne rozliczenie mediów. W SMB Jary mamy ok. 6500 spółdzielców, nikt (lub prawie nikt) nie prptestuje przeciw nowemu rozliczaniu madiów. Proszę też siedzieć cicho, bo będzie Pan uznany za pieniacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Kretkiewicz i Rada Nadzorcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 11:51 Post Szpaka chyba nie jest do mnie kierowany, ale jako jeden z tych 6500 członków spółdzielni tez jestem niezadowolony ze sposobu naliczania opłat za media. Ku twojemu rozczarowaniu, takich "pieniaczy" walczących z idiotyzmami i wręcz z oszustwami, bo tak to trzeba nazwać po imieniu, jest troche wiecej. Piszą w tej sprawie odpowiednie pisma, bo mają do tego prawo. To co napisał GD, że ujemna woda w niektórych budynkach nie wpływa na obniżenie naszej opłaty za wode do celów ogólnych jest, niestety prawdą i dopiero niedawno mi uświadomiono, że niektórzy członkowie rady interesujący się tym problemem byli oszukiwani. A tak w ogole to glos na ten temat powinien zabrać chyba pan G. Kretkiewicz i ewentualnie jacyś członkowie rady a nie wysługiwać się Szpaku tobą. Doradzanie spóldzielcom, żeby siedzieli cicho, bo zostana okrzyknięci pieniaczami świadczy tylko o tym, że coś jest na rzeczy. Tak więc Szpaku lepiej wydłubuj swoje glisty z ziemi a nie zabieraj głosu w sprawach, o których nie masz pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Kretkiewicz i rada nadzorcza IP: *.chello.pl 29.08.04, 21:14 Panie Gieniu zajmij się pan sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEWSWEEK Bracia Kaczyńscy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.04, 11:42 Newsweek numer 34/04, Wydanie z dnia: 16.08.2004, strona 16 Bracia Kaczyńscy mają pokazać swoją nową twarz. Oni, ikony praworządności i walki z przestępczością, ruszą w Polskę, by mówić także o bardziej przyziemnych sprawach, takich jak kłopoty mieszkańców z kacykami rządzącymi spółdzielniami mieszkaniowymi. Media alarmują, że spółdzielnie są rządzone przez działaczy pozostających poza wszelką kontrolą. Wydają pieniądze mieszkańców jak chcą, a opornych wyrzucają ze spółdzielni. PiS chce przywrócić przepisy, które pozwolą mieszkańcom nie tylko na skuteczną kontrolę spółdzielczej kasy, ale też na wyodrębnienie mniejszych wspólnot mieszkaniowych. Posłowie PiS przygotowują więc wielki objazd po spółdzielniach mieszkaniowych, szczególnie tych z najgorszą opinią. - Będą zwoływać zebrania lokatorów, przekonywać ich do swojej ustawy - zapowiada Jarosław Kaczyński. Politycy jego partii już ostrzą sobie zęby na publiczne dyskusje ze skompromitowanymi prezesami - chcą bowiem wcielić się w rolę bohaterskich szeryfów niosących ludziom nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Bracia Kaczyńscy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 12:00 W naszej spółdzielni trzeba koniecznie zwołać takie spotkanie, bo zarząd z radą coraz bardziej się panoszą i mają nas za nic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jeden Re: Bracia Kaczyńscy IP: *.acn.waw.pl 30.08.04, 12:46 Kaczory, bierzcie się jak najszybciej za spółdzielczą mafię, bo ta banda chce nas puścić z torbami. Gdzie tu na Ursynowie są jakieś oddziały PiS-u? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Bracia Kaczyńscy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.04, 21:45 Gość portalu: NEWSWEEK napisał(a): (...) Bracia Kaczyńscy (...) - chcą wcielić się w rolę bohaterskich szeryfów niosących ludziom nadzieję. (...) Pozwoliliśmy (dawno temu) na odebranie nam nadziei. Czy jeszcze mamy wśród nas osoby oczekujące na jej oddanie? Kaczyńscy, być może, załatwią swoje sprawy kosztem (naiwnych?) wyborców. Nie sądzę by byli w stanie uporządkować spółdzielni mieszkaniowych bez jakiegokolwiek zainteresowania i wsparcia przez samych spółdzielców... Członkowie SMB Jary co roku potwierdzają swoje niewielkie zainteresowanie sprawami spółdzielni - nie przychodzą na zebtrania - nawet nie rozumieją po co mieli by przychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Panie Pecul - co z moimi 12 %? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 15:20 Panie Krzysztofie, wczoraj widziałem pana wypoczętego na korytarzach naszej szanownej spółdzielni. Mam nadzieję, że na urlopie doszedł pan, skąd nasz prześwietny przewodniczący rady nadozrczej wykombinowal swoje słynne 12%. Przed swoim urlopem juz pan podobno to "chwycił"; czy mogłby wreszcie pan mnie oswiecić, bo panu przewodniczącemu jakoś to nie wychodzi. A za dwa tygodnie mamy omawiać już oszczędności ciepła w sezonie 2003/2004. Chyba na poprzedni sezon z oszczędnością ciepła 12% spuścimy wstydliwie zasłonę milczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki K O M U N I K A T 31.08.04, 19:53 Na ZP w dniu 19 czerwca br. zgłoszony przeze mnie wniosek dotyczący comiesięcznych spotkań spółdzielców uzyskał akceptację przedstawicieli. Niżej podaję /z pamięci/ jego treść: Zobowiązuje się zarząd SMB Jary do udostępnienia spółdzielcom sali konferencyjnej przy Surowieckiego 12 w każdą pierwszą środę miesiąca w godzinach od 18-tej do 21-ej na comiesięczne spotkania – w celu swobodnej wymiany poglądów - na tematy spółdzielcze. W lipcu i sierpniu ze względu na okres urlopowy spotkania nie miały miejsca. W dniu dzisiejszym, na wszelki wypadek, złożyłem wizytę w Dziale Organizacyjno- samorządowym i przypomniałem, że jurto jest 1 września i jest to zarazem pierwsza środa miesiąca. Jednocześnie uzyskałem potwierdzenie, że sala konferencyjna w dniu jutrzejszym jest wolna i będzie dostępna. Chętnych zapraszam na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Re: Do pana Stefana IP: *.chello.pl 31.08.04, 22:35 Panie Stefanie, ciekaw jestem o czym będzie pan opowiadał, czy warto przyjść? Proszę o informację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Do pana Stefana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.04, 22:50 Ja odpowiem, bo wiem: o tym, co by tu jeszcze wymyśleć, zaskarżyć, żeby nas wszystkich razem puścić z torbami. Stawickiego powinnismy dla własnego dobra z daleka omijać. żałosny oszołomek, który nie wie gdzie żyje... aba aba ble ble ble... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki Re: Do pana Stefana 01.09.04, 00:03 Gość portalu: GD napisał(a): (…) o czym będzie pan opowiadał, czy warto przyjść? Szanowny Panie GD, Dziękuję za przeczytanie mojego KOMUNIKATU oraz za zadane pytanie. Zapraszam Pana serdecznie na to spotkanie. Ja osobiście nie zamierzam jutro opowiadać o czymkolwiek, poza omówieniem koncepcji spotkań. Spotkania comiesięczne spółdzielców, jak to zostało sformułowane we „wniosku”, powinny umożliwić – „swobodną wymianę poglądów - na tematy spółdzielcze”. Szczególnie na pierwsze spotkanie powinny przyjść osoby, które mają coś do powiedzenia od siebie. Pana korespondencja na tym forum wskazuje, że jest Pan jednym z nielicznych spółdzielców, którzy przeczytali regulamin rozliczania mediów i to Pan ma coś do powiedzenia. Nie jest to zapewne jedyny temat. Mam nadzieję, że tematów ważnych i ciekawych jest co najmniej kilka. Pozostałe elementy koncepcji spotkań omówię jutro. Serdecznie zapraszam i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:35 padły w tym wątku pytania, czy warto przyjść na pierwsze spotkanie w ramach wniosku przegłosowanego na ostatnim ZP. Moim zdaniem, bez względu na tematykę, jaka będzie poruszana, nie tylko warto ale TRZEBA! A to dlatego, że dotychczasowe formy kontaktu spółdzielca - spółdzielnia nie zdaja egzaminu. Może uda się to zmienieć. Tematów interesujących i do rozwiązywania morze - własność gruntów, wysokość czynszów płaconych przez nas, planowane przez zarząd inwestycje itp. Nerwowa i tradycyjna reakcja stronników zarządu - post megi- świadczy tylko o tym, że zarządowi to spotkanie nie w smak. Bo i po co spółdzielcy mają być świadomi? Im mniej wiedzą, tym łatwiej nimi manipulować. I żeby to można było nadal stosować, mega & company dalej próbuje ośmieszać rozsądnie myślących. A na tematy zasadnicze ani pary z ust! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Re: Do wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:31 Jestem zdziwiony dlaczego nikt na tym forum nie powiedział o statnim orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego i uchyleniu ładnych paru paragrafów z naszego "cudownego prawa spółdzielczego", a to nie koniec następne czekają w kolejce - polecam lekturę Rzeczpospolitej. Ciekaw jestem czym nas teraz będą straszyć bo lista dostępnych środków represji drastycznie zmalała. Oj będzie nas ten wyrok sporo kosztować bo jak nie można kogoś zastraszyć to trzeba go kupić. Temat poddaje głębokiej refleksji wszystkich forumowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:32 Jest kilka tego powodów, z których podam , moim zdaniem, najwazniejsze (kolejność dowolna): 1. zarząd, a dokładniej jego poplecznicy tj. mega, Leszek z Jarów itp. nie jest zainteresowany upublicznianiem tego, bo działałby wbrew sobie 2. część spółdzielców, nawet jeśli wie o wspomnianym orzeczeniu TK dotyczącym spółdzielczości, nie chce udzielać się na tym forum bo trafiają się w nim wypowiedzi obraźliwe, niedorzeczne itp. i nie widzą sensu tracenia czasu na pisanie na forum. Osobiście nie podzielam tego zdania. Gdyby ten wątek był bez znaczenia, poplecznicy zarządu tak często nie zabieraliby w nim głosu. Wiem, że pierwszą czynnością zarządu po przyjściu do pracy jest czytanie tego wątku. 3. jestem dość aktywny, ale też nie wiem o wszystkim. Czy chodzi o orzeczenia, że nie trzeba być członkiem spółdzielni, żeby mieć w niej mieszkanie? Zigi, jesli masz jakieś aktualne informacje warte opublikowania w naszym wątku, to rób to. A dzisiejsze spotkanie może też posunie sprawę do przodu i wypracuje jakieś sposoby rozpowszechniania informacji, bo nie ma co liczyć na nasz biuletyn, stromnę internetową spółdzielni czy też publikacje w Panoramie Południa Połcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Re: Do wszystkich IP: *.chello.pl 01.09.04, 14:36 Proszę o informację, kto będzie na tym spotkaniu z Rady Nadzorczej i Zarządu oczywiście poza Gazym bo jego wyjaśnienia mnie nie interesują.Czy wnioski i ustalenia z tego spotkania będą miały moc wykonawczą w stosunku do Rady Nadzorczej i Zarządu? Jaki jest status prawny tego spotkania? Czy jest to tylko pogadanka na różne choć ważne tematy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Re: Do wszystkich IP: *.chello.pl 01.09.04, 14:45 Ps. Chciałbym posłuchać Pani Rutkowskiej i pana Gnycha - tęskno mi za ich wypowiedziami - czy będą? No i oczywiście czy będzie pan Kalinowski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Do wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:25 Tego nie wiem, ale jak uczy historia napewno zamelduje się paru stałych bywalców bo obecność jest obowiązkowa. A tak na marginesie ciekawe gdzie będą podpisywać listę obecności ? Może w pokoju obok. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki Do GD 01.09.04, 15:35 Namawiam na uważne przeczytanie treści "wniosku" dotyczącego comiesięcznych spotkań, reszta wątpliwości do wyjaśnienia w kontakcie bezpośrednim - na spotkaniu. Edwarda Gnycha powiadomiłem - obiecał przyjść. W dniu dzisiejszym p. A. Rutkowskiej nie będzie. Powiadomieni zostali prawie wszyscy aktualni przedstawiciele na ZP. Przyjdą jedynie ci, którzy będą mieli czas. Zależy mi jedynie na "takich, którzy chcą coś zrobić", inni szczególnie dzisiaj niech lepiej nie przychodzą. Tak stawiałem sprawę przy zapraszaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojny Uwaga! Beda puszczane gazy lepperowskie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:36 Gazy lepperowskie napisaly: mega & company dalej próbuje ośmieszać rozsądnie myślących Panie Gazy! Chyba nie ma Pan takiego tupetu zeby siebie zaliczacv do 'rozsadnie myslacych" . Bede podziwial jak Pan puszcza smrodki, insynuacje, chyba, ze zdesperowany walnie Pan z grubej rury. Ta ostatni wariant polecam. Mniej sie Pan zmeczy. A naprawde rozsadnie myslacy pewnie nie przyjda, bo szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niespokojny Jak tam było? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 00:07 Spokojny, czy byłeś na spotkaniu zorganizowanym przez Stawickiego? Co z lepperowskimi gazami? Nie zatrułeś się? Jak coś napiszesz, to bedzie dowodem, ze chyba straszysz tylko niepotrzebnie tymi gazami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi I co tam było? IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 10:51 Zwracam się z prośbą do obecnych na tym spotkaniu, o krótkie streszczenie tematyki i poruszanych na nim problemów.Ciekaw też jestem frekfencji na tym spotkaniu przedstawicieli na ZP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Re: I co tam było? IP: *.chello.pl 02.09.04, 14:00 Dzisiaj imieniny pana Stefana Stawickiego, więc w przeddzień zaprosił znajomych. Wszystkiego najlepszego Panie STEFANIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Re: I co tam było? IP: *.chello.pl 02.09.04, 14:03 Było miło. To jest 1500 post, niedługo znajdziemy się w Księdze Ginesa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spokojny I co tam było? Jakie i czyje sukcesy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 16:21 Prosze o krotkie sprawozdanie z sukcesow kogokolwiek choc sukcesy gazow lepperowskich interesuja mnie szczegolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolega Jaki tam prawnik! IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 17:49 Panie prezesie, trochę skromności! Przeciesz wiemy, ze kiedyś pracownicy resortu MSW(pan do nich przeciesz należysz) "kończyli" w przedziwny sposób jakieś studia i mienili się prawnikami. pan jesteś takim prawnikiem jak z koziej dupy trąba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojny Podoba mi sie ten jezyk maestro IP: *.netlandia.pl 03.09.04, 01:56 Moze ktos z bywalcow napisze o co biegalo i komu 1 wrzesnia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Kolejna prośba o informacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 15:46 Panie Jarku Może Pan napisze coś więcej na temat tego środowego spotkania w spódzielni. Nadal brak jest jakichkolwiek informacji na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Kolejna prośba o informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 15:55 Zigi, rzeczywiście byłem na środowym spotkaniu, ale nie chcę "konkurować" z jego organizatorem, panem Stefanem Stawickim. Wiem, że przygotowuje jakąś informację do naszego watku o tym spotkaniu i dlatego apeluję o jeszcze trochę cierpliwości. Mam nadzieję, że przez weekend da radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Solenizant Stefan pewnie zachlał IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.09.04, 18:13 Dopiero trzeźwieje. A że to chudzina, to go trzyma tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megaII Nie ma takiego treningu jak Kretkiewicz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.09.04, 18:23 Mega napisał że być może Stefan Stawicki obchodził imieniny i "Dopiero trzeźwieje. A że to chudzina, to go trzyma tydzień" Nie może się istotnie równać z takim Kretkiewiczem, który nie pociąga tylko w imeniny ale chyba codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Polski patriotyzm i polskie piekło 03.09.04, 22:45 Moja wypowiedź odnosi się do wszystkich, ale przede wszystkim do p. Jarka Gazego, który na dzień przed moim wyjazdem z Warszawy napisał m.in. "Podobnie zdumiala mnie wypowiedź pana Krzysia na temat wywieszenia flag w związku z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Zamiast ustosunkowac się do decyzji prezesa w tej sprawie(a raczej jej braku) to chwali się, że on "rodzinnie" flagę na swoim balkonie wywiesił. Brawo patriotyzm ogólnowarszawski, bo ze spółdzielczym jest jest już znacznie gorzej. I na koniec zdumiewające milczenie po opublikowaniu w wątku artukułu we Wprost o spółdzielniach mieszkaniowych. Wprawdzie o Jarach jeszcze nie piszą, ale jesteśmy na najlepszej drodze, aby w następnym artykule dostąpić tego zaszczytu. " Panie Jarku, Wywieszanie flag polskich (a nie "warszawskich") w rocznicę Powstania Warszawskiego nie jest objawem patriotyzmu "ogólnowarszawskiego", ale ogólnopolskiego, a raczej po prostu polskiego. Występowanie tego objawu na terenie naszego Ursynowa zostało zauważone i docenione m.in. przez Rudą Elzę w "Paśmie" z 1 września. Warto zauważyć, że Ruda Elza, choć ma, jak widać z jej poprzednich felietonów, dość krytyczny stosunek do działalności prezesa Sołtysiaka, tym razem nic nie pisała na temat jego ewentualnej odpowiedzialności za brak odgórnej decyzji na temat wywieszenia flag w naszej Spółdzielni. Pewnie po prostu nie wiedziała, kto w jakim stopniu za to odpowiada. Ja też tego nie wiedziałem i nie wiem, co wyraźnie napisałem w mojej poprzedniej wypowiedzi (4 sierpnia). Swój stosunek do problemu wyraziłem, ubolewając, ze flagi nie zostały wywieszone. Natomiast nie miałem dostatecznych podstaw, aby kogoś oskarżać tu personalnie. Staram się w miarę możliwości atakować i wykańczać problemy, a nie ludzi. Od nadzorowania i kontroli zarządu jest rada nadzorcza, a w szczególności jej komisja rewizyjna, której Pan jest członkiem. Jeśli ma Pan podstawy do oskarżenia kogoś personalnie, może Pan to zrobić. Ale ogólnie biorąc, patriotyzm w stosunku do dużej (w naszym przypadku polskiej) i małej (w naszym przypadku spółdzielczej) ojczyzny polega na tym, aby w miarę możliwości prowadzić takie działania, które ojczyźnie pomagają, a nie takie, które jej szkodzą. Niestety wielu Polaków demonstruje swój "patriotyzm" głównie oskarżając swoich rodaków o brak patriotyzmu i inne grzechy, często nie mając do tego dostatecznych powodów. Jaskrawym przykładem tego była niedawna próba niedopuszczenia do pochowania na Skałce w Krakowie Czesława Miłosza. Taki "oskarżający patriotyzm" nie jest przejawem patriotyzmu, tylko "polskiego piekła", polegającego jak wiadomo na tym, że, jeśli jakiś Polak ma szansę wydostać się w górę z tego piekła i wyciągnąć innych, to ci inni go z powrotem do piekła wciągają. Przykładów takiego "polskiego piekła" mamy b. wiele w naszej Spółdzielni i w naszej dyskusji internetowej. Jeśli dostąpilibyśmy kiedyś "tego zaszczytu", że nas będą opisywać jako spółdzielnię źle rządzoną przez skorumpowaną klikę, to jedną z przyczyn tego byłaby nasza skłonność do "polskiego piekła". Przykłady tego "polskiego piekła" mogę podać później. Będzie mógł Pan zaspokoić swój (nieco spóźniony) głód wiedzy na temat moich poglądów na metodę M. Nizielskiego prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu komisji technicznej rady nadzorczej. Gdy widział Pan mnie na Surowieckiego 12, byłem bezpośrednio po rozmowie z przewodniczącym komisji p. A. Smolińskim, który wyraził życzliwe zainteresowanie tą sprawą i obiecał zawiadomić mnie o posiedzeniu komisji. Dobrze byłoby, aby Pan na wszelki wypadek też mnie o tym zawiadomił. Na temat sygnalizowanego przez Pana milczenia po artykule we Wprost wypowiem się później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Re: Do Pana Pecula IP: *.chello.pl 04.09.04, 13:16 Panie Krzysztofie bardzo podoba mi się Pana tekst skierowany do Gazego. Jako rodowity Warszawiak, spadkobierca tych co ginęli w powstańcze dni nie mam słów oburzenia na lekceważący i szyderczy stosunek Gazego do rocznicy o której mówił cały Świat. Wywieszenie flagi narodowej, czy zapalenie znicza w upamiętnionym miejscu to nic innego jak pamięć o naszych bliskich z tamtych lat, nie trzeba do tego poleceń i nakazów. Szyderczy ton jakiego użył Gazy odnosząc się do tego wydażenia świadczy o jego "kulturze" osobistej, o tym, że w przeszłości nie miał nic wspólnego z Warzszawą. Szanuję jednakowo wszystkich Warszawiaków,tych rodowitych i tych powojennych, jednak jeżeli ktoś szarga Warszawskie świętości nie powinien w tym mieście mieszkać. Sądzę,że społeczność Ursynowa, a zwłaszcza Jarów w odpowiedni sposób zareaguje na skandaliczne zachowanie Gazego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOLEGA 2 Re: Jaki tam prawnik! IP: *.acn.waw.pl 05.09.04, 02:23 NIECH POKAZE TEN SWOJ DYPLOM MGR.PRAWA Z UCZELNI PSIARSKIEJ ALBO GRZECNIE WSZYSTKO ODSZCZEKA W OSIEDLOWYCH TYGODNIKACH.CZKAMY Z NICIERPLIWOŚCĄ NA NASTEPNE REWELACJE O TYM PRAWNIKU W GAZETCE KTÓRA O TYM NAPISAŁA/ZA ILE ?/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr X 1509 1509 1509 1509 1509 1509 1509 1509 1509 IP: *.itpp.pl 04.09.04, 03:36 Hmm... to chyba najbardziej rozbudowany wątek na całym warszawskim forum GW. Nie wiem o co w nim chodzi ale się dopisuję :)) 1509 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry O co chodzi w tym wątku - do 1509 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 12:02 Żeby wiedzieć, o co chodzi w tym dużym watku, trzeba się z nim zapoznać. A w jednym zdaniu mozna powiedzieć, że chodzi o odwieczne zmagania spółdzielców - tym razem z Jar - z wykorzystującym i lekceważącym ich zarządem i radą nadzorczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: O co chodzi w tym wątku - do 1509 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 12:19 Jerry, napisz, że chodzi o odwieczne zmagania TRZECH spółdzielców. Wtedy napiszesz prawdę. A reszta spółdzielców rechocze ze śmiechu i palcami was pokazuje ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak O B Ł U D A "W a r s z a w i a k a" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 15:55 Gość: Warszawiak 04.09.2004 13:16, napisał: (…) jednak jeżeli ktoś szarga Warszawskie świętości nie powinien w tym mieście mieszkać. Sądzę, że społeczność Ursynowa, a zwłaszcza Jarów w odpowiedni sposób zareaguje na skandaliczne zachowanie Gazego. Tak bezczelnych insynuacji i pomówień dawno nie czytałem. Pochodzą one rodem z fałszywek propagandowych okresu stalinowskiego, Nie dowiemy się kim jest ten niby „warszawiak”, a szkoda. Po powstaniu warszawskim, władze ówczesne wydały pozwolenie na zamieszkanie w Warszawie jedynie dla dziesięciu procent warszawiaków. Zastanówmy się, dlaczego pozwoliły by tylko 10% powróciło do Warszawy. Pewno czegoś się bały. Domyślam się, że pan Jaromir Gazy zagraża „warszawiakowi”. Jakie to przekręty robi warszawiak, że boi się J. Gazego? Dla pełniejszej oceny obłudy „warszawiaka” proponuję przeczytać poniższe posty: Krzysztof Pecul 02.08.2004 22:37, Gość: Ed 03.08.2004 09:50, Gość: Jaromir Gazy 04.08.2004 13:20. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: O B Ł U D A "W a r s z a w i a k a" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.04, 16:28 Nie zabieram na razie głosu w związku z napaścią na mnie bohaterskiego "warszawiaka" kryjącego się za tarczą anonimowości, bo mam nadzieję, że uda mi się skłonić naszego sąsiada od lat walczącego o wywieszanie flag z okazji różnych świąt do ujawnienia kulis jego praktycznie bezskutecznych zabiegów. Wyjdzie chyba wtedy na jaw patriotyzm niektórych "warszawiaków" używających nawet rocznicy Powstania Warszawskiego do walki z sąsiadami patrzącymi im na ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolega3 Panie prawnik - czekamy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 10:10 Kolega 2 napisał: NIECH POKAZE TEN SWOJ DYPLOM MGR.PRAWA Z UCZELNI PSIARSKIEJ ALBO GRZECNIE WSZYSTKO ODSZCZEKA W OSIEDLOWYCH TYGODNIKACH.CZKAMY Z NICIERPLIWOŚCĄ NA NASTEPNE REWELACJE O TYM PRAWNIKU W GAZETCE KTÓRA O TYM NAPISAŁA/ZA ILE ?/ Panie Prezesie Sołtysiak - czekamy na informacje o pańskich studiach i praktyce prawniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: Panie prawnik - czekamy! IP: *.acn.waw.pl 13.09.04, 22:50 panie prawnik Sołtysiak,czy masz odwagę pokazać na forum dyplom prawa ,moze jednak przyznasz .ze ze mnie mgr.prawa jak z koziej dxxx trąbka.jeden mgr 'kwach'wystarczy.Ty w porównaniu z nim jesteś mały pikuś-nie przejmój się i kręć lody dopuki się da bo może już niedługo............. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki P O S P O T K A N I U w dniu 1 września br. 06.09.04, 12:47 Na krótkie zapytania dotyczące „spotkania …” w pierwszą środę września br., spróbuję odpowiedzieć również krótko. Na spotkaniu było około 20 osób. Spotkanie trwało od godz. 18-tej do 20-tej (z minutami). Każda z osób uczestniczących miała możność zgłosić temat nad którym warto (jej zdaniem) skupić więcej uwagi. Na ogół były to tematy, którym poszczególne osoby poświęciły już sporo czasu i mają już pewien dorobek. Wymienię kilka spośród zgłoszonych tematów: - bezpieczeństwo spółdzielców na naszym osiedlu, - sprawa uzyskania własności gruntów, - uzyskanie pełnej własności mieszkania, - prawidłowość naliczania opłat za media, - wysokość płaconych czynszów, - itp. Pierwsze spotkanie miało na celu przedstawienie „koncepcji spotkań” oraz uzyskanie wstępnej akceptacji dla kolejnych. Na kolejnym spotkaniu, w październiku, nie przewiduję, by liczba uczestników tych spotkań gwałtownie wzrosła. Zależy mi, by zgłaszane tematy zostały dobrze opracowane. Występuje tu pewne podobieństwo do „kopania studni”. Nie będzie szybciej jeśli przyjdzie 100 osób i tak nie wejdą do kopanego dołu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Najbliższe posiedzenie komisji RN. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 16:26 Panie Pecul, informuję Pana, że 9 września o godz. 16-tej odbędzie się wspólne posiedzenie Komisji Rewizyjnej i Komisji Technicznej RN. Bedą omawiane między innymi sprawy przyśpieszenia ociepleń, może wreszcie Pan mi wytłumaczy te 12 procent, bo nie wierzę w naszego znajomego, przewodniczącego rady, że to uczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Obłuda czy bezmyślność 06.09.04, 22:12 Uważam nieprawidłowe nazwanie przez J.Gazego wywieszania flag na rocznicę Powstania Warszawskiego patriotyzmem ogólnowarszawskim (zamiast polskim) za przejęzyczenie czy w najgorszym przypadku objaw bezmyślności, a nie za szarganie świętości. Wolę także uważać wypowiedź Warszawiaka za objaw bezmyślności niż za objaw obłudy, choć i takiej możliwości nie można wykluczyć. Przecież J.Gazy nie sprofanował żadnego polskiego symbolu narodowego! Natomiast postulat, aby ludzie lekceważący polskie rocznice narodowe, szczególnie drogie warszawiakom, nie mieszkali w Warszawie, jest wręcz niemądry i nierealny. Musimy się przyzwyczaić do pluralizmu i tolerancji (tolerancja nie oznacza bezideowości). Obecnie, gdy Warszawa jest stolicą jednego z 25 (a wkrótce prawdopodobnie 27) krajów Unii Europejskiej, będzie coraz więcej w Warszawie cudzoziemców np. Niemców czy Szwedów, którym będziemy musieli nasze tradycje patriotyczne cierpliwie przybliżać, aby ci nasi przyszli sąsiedzi zrozumieli nas i polubili. Proponuję zawiesić polemikę związaną z rocznicami narodowymi do czasu, aż stanie się aktualna sprawa uczczenia Święta Niepodległości 11 listopada, chyba, że J.Gazy ujawni nam wcześniej swojego tajemniczego sąsiada i rewelacje dotyczące jego inicjatyw. Zwracam uwagę, że, zgodnie z m.in. wywiadem pp. Sołtysiaka i Kretkiewicza w ostatnim numerze Pasma, wkrótce stanie się aktualna sprawa podjęcia decyzji o ewentualnym przyśpieszeniu termorenowacji, a w konsekwencji dodatkowych kosztów (i korzyści) z tą decyzją związanych. Dziękuję Panu, panie Jarku, za zawiadomienie o terminie komisji. Postaram się przyjść i w miarę moich (oraz Pana) możliwości wytłumaczyć Panu "te 12 procent". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Obłuda czy bezmyślność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:44 Panie Krzysztofie, wywieszenie flagi polskiej w rocznicę Powstania Warszawskiego nazwałem patriotyzmem ogólnowarszawskim całkiem świadomie – nie było to z mojej strony żadne przejęzyczenie czy też bezmyślność. Po prostu zdaję sobie sprawę z realiów – dla wielu Warszawiaków a tym bardziej Polaków Powstanie Warszawskie jest obecnie mało znaczącym epizodem w historii Polski, często uważanym nawet za wyjątkowo szkodliwe. Ale od Warszawiaków, tych od bardzo dawna i tych napływowych, można się chyba było spodziewać wywieszenia flag, choćby właśnie przez patriotyzm ogólnowarszawski. I w swoim poście z 4.8.2004 dałem temu wyraz doceniając zachowanie Pańskiej rodziny. Nie mogę natomiast zgodzić się z Panem, że zarzucanie mi obłudy i skandalicznej postawy w związku z tym przez Warszawiaka w tym wątku też jest jakimś zwykłym przejęzyczeniem. Przecież post tego warszawiaka jest tak wymowny, że nie trzeba nadmiernie wysilać umysłu, aby odczytać jego intencje. Mieszanie Powstania Warszawskiego do ”odstrzelenia” niewygodnej osoby na forum spółdzielczym jest dla mnie po prostu skrajnym zbydlęceniem. Tym bardziej, że wiem trochę więcej niż zwykły spółdzielca o okolicznościach towarzyszących wywieszaniu flag w dniu Powstania. I jestem przekonany, że warszawiakowi też te okoliczności są doskonale znane. Najlepszym dowodem prawdziwych intencji warszawiaka było bezbłędne ich odczytanie przez Szpaka, czemu dał wyraz w swoim poście. I dlatego Pańskie wyjątkowo wyrozumiałe traktowanie warszawiaka uważam za skrajną naiwność, która już tyle razy dała znać o sobie. Tym się różnimy, że ja nazywam rzeczy po imieniu, Pan jest w moim odczuciu za bardzo wyrozumiały. Obawiam się, że pańska naiwność i tolerancja również w przypadku słynnych już 12 procent oszczędności na cieple też daje znać. Może się jednak mylę i w najbliższy czwartek na wspólnym posiedzeniu komisji rady nadzorczej wykaże Pan, że byłem w błędzie nazywając te ”rewelacje” przewodniczącego rady nadzorczej szarlatanerią. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Obłuda czy bezmyślność 07.09.04, 21:35 Panie Jarku, Niech Pan czyta uważnie to, co napisałem. Przecież napisałem "Wolę także uważać wypowiedź Warszawiaka za objaw bezmyślności niż za objaw obłudy, choć i takiej możliwości nie można wykluczyć", a nie , że wypowiedź Warszawiaka jest zwykłym przejęzyczeniem. Cieszę się, że wyjaśnił Pan intencję swojego postu, do którego przyczepił się Warszawiak. Mam nadzieję, że teraz już nikt nie powtórzy jego zarzutów. Mojej rodzinie, a w szczególności mnie, istotnie jest bardzo drogi patriotyzm i tradycja patriotyczna, co m.in. wynika z tego, że zarówno mój ojciec jak i zamordowany w r. 1941 przez Gestapo ojciec mojej Żony byli zawodowymi oficerami przedwojennego Wojska Polskiego, a w czasie wojny podziemnych organizacji niepodległościowych. Mój ojciec był m.in. w latach 1943-1944 kwatermistrzem nowogródzkiego okręgu Armii Krajowej. Od dawna dbam o docenianie pamięci Powstania Warszawskiego, w związku z czym polecam wszystkim dyskutantom przeczytanie wydanych ostatnio książek, które można nabyć m.in. w księgarni przy ul. KEN (strona wschodnia, blisko stacji Stokłosy). Są to 1. Norman Davies: Powstanie Warszawskie 2. Władysław Bartoszewski: Dni walczącej Stolicy O innych sprawach możemy porozmawiać po posiedzeniu komisji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Proste pytanie zasadnicze do gazow lepperowskich IP: *.netlandia.pl 08.09.04, 01:07 Watek ten powstal z okazji protestow przeciwko inwestycji przy KEN-Wiolinowa. Pan Panie Gazy byl jednym z najzagorzalszych przeciwnikow, judacych sasiadow. Kilka Zarzadow na tej inwestycji sie "przewiozlo", rowniez przy Pana udziale jako czlonka Zdrady jak Pan ja nazwal. Jak Pan teraz ocenia sens podjecia tej inwestycji bo obecnie juz samo badanie racjonalnosci realizacji nastepnej inwestycji Jar uwaza Pan za przekret. PS. Licytowanie sie w tym watku kto jest wiekszym patriota uwazam za niesmaczne Panowie Gazy i Pecul. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Turos Moje zabiegi o wywieszanie flag w roczn.1 sierpnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 10:47 W piśmie 3.09.2003 proponowałem udekorowanie wszystkich domów naszej spółdzielni w dniu 1 sierpnia 2004, w 60-tą rocznicę Powstania Warszawskiego i każdą następną, flagami: państwową i Warszawy. Zainpirowany byłem zaobserwowaną dekoracją uroczystości przy pomniku Mokotów Walczy w parku im. Orlicza-Dreszera w dniu 1 sierpnia 2003. Wracając z tej uroczystosci mogłem stwierdzić, że na wszystkich prawie domach ulic:Odyńca, Ursynowskiej i Puławskiej powiewały flagi państwowe. Tylko Ursynów twardo nie wywiesił żadnej flagi oficjalnej. W piśmie podałem koszt przedsięwzięcia w wysokości około 1500 złotych jednorazowo na wiele lat - zakup flag miasta Warszawy z drzewcami. Uchwyty do osadzania flag są na domach od dawna, dozorcy i sprzatacze też. Zaproponowałem oszczędzanie flag państwowych w eksploatacji, przez dekorowanie nimi domów tylo 3-go Maja w zestawie świąt majowych. Wtedy flagi czasmi wiszą nawet 4 dni. Pismo skierowałem do Zarządu i Rady Nadzorczej SMB JARY. Otrzymałem dwie odpowiedzi: od Zarządu, że spółdzielni nie stać a flagi są wywieszane tylko na święta narodowe. Pismo podpisał prezes W. Furmanowski. Od Rady Nadzorczej, że dekoracja jest mozliwa, ale jedną flaga i to tylko lokalu spółdzielni. Nie podano którego, czy wewnątrz czy na zewnątrz i jaką flagą. Ponadto, że 1 Maja jest czczony w innych państwach i u nas flaga państwowa też wisieć musi. Pismo podpisał przewodniczący Rady, Mirosław Nizielski. Data pisma - 6.10.2003. Niezrażony tymi odpowiedziami, 22 grudnia 2003, wystosowałem do obu adresatów wymienionych wcześniej, pismo obalajace wszystkie ich argumenty przeciw. No bo czy mogły być jakieś inne niż za? Tym razem opisałem widok jaki zastałem 1 listopada, przy pomniku Polegli Niepokonani na Cmentarzu Wolskim. Namawiam każdego, kto tego nie widział, do obejrzenia! Znicz można kupić w pobliżu pomnika. Tym razem odpowiedziała tylko Rada Nadzorcza, że obawia sie lawiny interwencji w przypadku niewywieszenia flagi państwowej 1 Maja. Znalazło sie tam stwierdzenie, że spółdzielnia tylko zgodnie z prawem, a ja jestem wywrotowcem i namawiam do nieprzestrzegania prawa. Jest to oczywiście czyste oszustwo, nie po raz pierwszy stosowane w stosunku do mnie przez członka Rady Nadzorczej. Znalazło się tam również szydercze podziękowanie, zauważcie państwo - mnie, emerytowi - za podarowanie, biednym członkom rady i biduli spółdzielni, flagi Warszawy za 12 złotych. Pismo w imieniu rady podpisał S. Karaś 20 stycznia 2004. Bo to ja przesłałem tę flagę Zarządowi w prezencie. Postanowiłem sprawdzić, jak przedstawiają się prawne przesłanki uczczenia, podanej na poczatku rocznicy. Oto one: - Uchwała nr 18 Rady m.st. Warszawy z 15.08.1990 ws przywrócenia m.in. barw miejskich. - Uchwała nr V/57/2003 Rady m.st. Warszawy z 16.01.2003 ws zmiany uchwały o ustanowieniu dnia 21 kwietnia Świętem Warszawy. Cytat z uchwały: "Par.1 Uchwały otrzymuje nastepujace brzmienie: Ustanowić dzień 1 sierpnia Świętem Warszawy". Kopie obu tych uchwał przesłałem Radzie Nadzorczej i Zarządowi przy pismie z 26 stycznia 2004, z prośbą o odpowiedź. Odpowiedziała tylko Rada Nadzorcza, że w wykazie siedzib i nieruchomości zobowiązanych do dekorowania w dniu Święta Warszawy nie ma spółdzielni mieszkaniowych. Panie Nizielski! Pan kłamie! W piśmie z 6.10.2003 nie wyrażał pan gotowości do wywieszania flag narodowych w dniu 1 sierpnia, ale propozycję jednej flagi w lokalu spółdzielni. W tej odpowiedzi,jednoznacznie również, stwierdzono podtrzymanie stanowiska spółdzielni w sprawie flag, przytoczonego przeze mnie wcześniej. Pismo z 24 lutego 2004 podpisał pan Mirosław Nizielski. Pewnie nie zrezygnowałbym z doprowadzenia do powieszenia flag gdyby nie poważny zabieg kardiochirurgiczny, któremu musiałem poddać się w lutym. Pozostało mi tylko czekać. Zachowanie i działania Zarzadu i Rady Nadzorczej wyraźnie kontrastowały z wyjątkowo uroczystymi obchodami tegorocznej rocznicy Powstania w Warszawie, która była udekorowana flagami państwowymi. Broni się wywieszania flag w dniu 1 Maja,a wręcz zabrania uczynienia tego w tak ważna rocznice dla Warszawiaków jak rocznica Powstania i Święto Warszawy. Doszły mnie słuchy, że na posiedzeniu Rady pan Nizielski oświadczył, że dla jednego Turosa nie będzie się wywieszało flag. Panie Nizielski, od kilku lat dekoruję flagą polską we wszystkie święta państwowe, z wyjątkiem 1 Maja, swoją loggię i obserwuję, czy ktoś poza mną to robi. Zwykle widuję w zasięgu wzroku 3 - 4 flagi. W tym roku 1 sierpnia naliczyłem juz ich 12. Nie tylko dla mnie, proszę Rady, dekorowałoby się budynki. Może wytłumaczy się publicznie Zarząd,utrzymywany za nasze pieniądze, dlaczego nie doszło do dekoracji flagami wszystkich budynków spółdzielni. Naszych domów, za nasze pieniadze! NIECH WIATR JĄ PONIESIE DO MIASTA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Goebellsowi z Jarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 16:10 Żeby odpowiedzieć na pytanie Goebellsa z Jarów, trzeba rozliczyć całą inwestycję, bo do tej pory tego nie zrobiono. Sprawdzić, kto zaspokoił byłych właścicieli, którzy zgłosili pretensje do fragmentów działek, na których wzniesiono inwestycję. Sprawdzić, co mieliśmy dostaćzgodnie z umową a co w rzeczywistości dostaliśmy. Kto zarobił na gruncie będącym własnością spółdzielni. Podobnych pytań jest wiele. Nie chwali się dnia przed zachodem słońca. Do "przewiezienia się" na tej inwestycji poprzedniego zarządu w osobach W. Barana, A. Cichockiego i J. Biernata walnie przyczynił się obecny prezes, któremu zamarzył się stołek pana W. Barana. Tajemnica wokół Pasażu Wiolinowego bardzo przypomina sposób zawarcia umowy na realizację inwestycji KEN/Wiolinowa, która przez samych członków obecnego zarządu i rady nadzorczej uważana jest za niekorzystną dla spółdzielni. Temat flacg chyba wystarczająco naświetlił pan Zbigniew Turos i chyba nie ma wątpliwości, kto chciał a kto nie wywieszać flagi w tegoroczną rocznicę Powstania Warszawskiego. Nie licytuję się z panem Peculem kto jest większym patriotą bo po prostu nie mam do tego żadnego tytułu. Jeszcze bardziej niesmacznym niż moja dyskusja z panek Krzysztofem jest post niejakiego warszawiaka z tym tematem związany. Wszystko wskazuje na to, że warszawiak działal na wyraźne zamówienie i to on wywołał "flagową" dyskusję w tym wątku. Może to i dobrze, bo przy okazji kolejny raz okazało się, kto jest kim w tej spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Odpowiedź Goebellsowi z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.04, 19:31 c.d.Coś na ten temat wiem i nie chcę bronić poprzedniego Zarządu, ale bardzo nie podoba mi się jak obecny Zarząd błyszczy i chwali sie inwestycją np. w prasie a jednocześnie wali w poprzedników za niewłaściwą umowę (przy której zresztą najwięcej kombinował). Jest to zwykła nieuczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z jarow Lepperowskie gazy klamia i matacza IP: *.netlandia.pl 09.09.04, 21:28 gazy napisal: Żeby odpowiedzieć na pytanie Goebellsa z Jarów, trzeba rozliczyć całą inwestycję, bo do tej pory tego nie zrobiono. Sprawdzić, kto zaspokoił byłych właścicieli, którzy zgłosili pretensje do fragmentów działek, na których wzniesiono inwestycję. Sprawdzić, co mieliśmy dostaćzgodnie z umową a co w rzeczywistości dostaliśmy. Kto zarobił na gruncie będącym własnością spółdzielni. Podobnych pytań jest wiele. Nie chwali się dnia przed zachodem słońca. Po pierwsze klamstwem jest ze byl to teren SMB Jary. Byl to teren gminy. Zarobily Jary bo maja (to nasza wlasnosc!!!) trzy nowe budynki ktorych nie trzeba ocieplac ani remontowac. Po drugie klamstwem jest ze tylko poprzedni zarzad fiknal na tej inwestycji. Trzy poprzednie tez zatruly gazy lepperowskie w Zdradzie i to wtedy jak nie wiadomo bylo kto to bedzie realizowal. Edbudu nie bylo w sprawie. Jary nie sa przygotowane do samodzielnego prowadzenia inwestycji. Do tego trzeba sporo fachowcow. Ale Gazy lepperowskie bedace nieomal od zawsze czlonkiem Zdradcy zawsze zajmowaly sie i zajmuja wylacznie destrukcja. Gazy lepperowskie napisaly: . Nie chwali się dnia przed zachodem > słońca. a kilka linijek nizej: > Tajemnica wokół Pasażu Wiolinowego bardzo przypomina sposób zawarcia umowy na > realizację inwestycji KEN/Wiolinowa, która przez samych członków obecnego > zarządu i rady nadzorczej uważana jest za niekorzystną dla spółdzielni. To albo nie chwali sie przed zachodem (ale i nie gani a priori) albo z gory wiadomo wszzystko. Zasmiast walczyc z kolejnymi Zarzadami od szesciu lat przeciwko tej inwestycji moze trzeba ja uczciwie rozliczyc.A nie robic wode z mozgu sasiadom mniej zorientowanym. Z luznych informacji ktore mam, Zarzad slusznie bada sens podjecia zupelnie nowej inwestycji. Na zbadanie sytuacji (a nalezy to do dobrze rozumianych obowiazkow Zarzadu) nie musi miec niczyjej zgody. Dopiero jak uzna, ze taka inwestycja jest jego zdaniem korzystna, wystapi prawdopodobnie o zgode Zdrady czy ZP. Chamska metoda gazow lepperowskich polega na insynuowaniu z gory nieuczciwosci dzialan Zarzadu. Po raz kolejny oswiadczam ze nien bardzo wiem kto jest kim w Zarzadzie Jar, nie jestem i nie bylem niczyim poplecznikiem, ale szlag mnie trafia jak obserwuje notoryczna i wieloletnia destrukcje Pana Gazego, oprocz jednej kadencji, etatowego czlonka Zdrady i destrukta. PS. Lepperowskie gazy to synonim grupy poplecznikow Pana Gazego o podobnych do niego cechach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.04, 19:22 Panie Gazy - jest różnica w tych dwóch inwestycjach i to zasadnicza - pierwsza powstawała przy wielkich protestach mieszkańców. I gdyby nie ta tajemnica to pewnie do tej pory te budynki by tam nie stały. Przypomnę, że ZP wyraziło zgodę na tę inwestycję bodajże za czasów Zarządu: Nicińskiego i Packa. Poza tym budowe rozpoczynano gdy na nowe mieszkania nie było wielu chętnych. Póżniej okazało się, że mieszkania zeszły jak świeże bułeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Czy to ten sam XXX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 08:39 Szanowni czytelnicy tego wątku, zwróćcie uwagę na niejakiego XXX, który zareagował na mój post do Goebellsa z Jarów. W poście z godz. 19:22 wspomniany XXX w zasadzie broni dziwnych okoliczności(a więc i spółdzielni reprezentowanej przez poprzedni zarząd) towarzyszących zawieraniu umowy z EDBUDEM na budowę budynków mieszkalnych przy KEN. W drugim, napisanym 8 minut później raczej negatywnie wyraża się o nowym zarządzie w osobach przede wszystkim R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza. Dla mnie jest to trochę dziwne. A co Wy o tym sądzicie? A tak w ogóle jak zwykle znowu brak merytorycznej dyskusji o skutkach znikomej ilości informacji o Pasażu Wiolinowym. A sprawa bardzo ważna nie tylko dla sąsiadów tego przedsięwziecia z Wiolinowej ale i dla całej spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak POŁEĆ broni S P Ó Ł D Z I E L C Z E J M A F I I IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 21:17 DRODZY spółdzielcy z JARÓW, Niezbyt dawno temu, założony został wątek - "Połeć broni spółdzielczej mafii". Warto zapoznać się z jego treścią. Jak na razie brak tam naszych ukochanych Leszków, megów itp. Pojawiło się też na tym wątku kilka ciekawych propozycji, w tym pomysł zorganizowania się "ponad spółdzielniami". Pomysł kapitalny, czy znajdą się osoby, któtre potrafią tego dokonać? Czy też pozostaniemy tylko z dobrymi pomysłami i radami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UFO Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 21:42 Spadaj szpaku na drzewo i nie właż na nasze forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Potrzebny autorytet - matematyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:35 Oczywiście wczoraj na wspólnym posiedzeniu Komisji Rewizyjnej i Komisji Technicznej rady nadzorczej, tak jak się tego spodziewałem, duet doktorski Mirosław Nizielski i Krzysztof Pecul nie wytłumaczyli mi, skąd się wzięły oszczędnosci w zużyciu ciepła przez budynki spółdzielcze w sezonie 2002/2003 w stosunku do sezonu poprzedniego 2001/2002. Pokazywali mądre wykresy, czynili hipotetyczne założenia żeby wykazać, że pomimo wzrostu czegoś tam to coś jednak zmalało itp. Ale nie chcieli w oparciu o cztery tylko liczby dostarczone przez spółdzielnie wykazać, że jak wcześniej twierdzili, wspomniane zużycie zmalało o 12 procent. Zdaje się, że "udowodnili", że zmalało nawet więcej. Być może, od dnia ukończenia przeze mnie studów na wydziałe Elektroniki PW jeszcze w ubiegłym wieku pojawiła się jakaś nowa matematyka ( o ile dobrze pamiętam, były "różne" geometrie) i ja o tym nie wiem. I dlatego apeluję na tym forum i w tym wątku do naszych sąsiadów autorytetów - matematyków (nauczyciele ze szkoły, nauczyciele akademiccy) o policzenie wspomnanej zmiany w zużyciu ciepla dla całej spółdzieli a więc dla domów nieocieplonych i ocieplonych łącznie, a dane do tych wyliczeń są następujące: Zuzycie ciepła w gigadżulach w sezonach 2001/2002 oraz 2002/2003: budynki nieocieplone: 182 091 oraz 191 546 budynki ocieplone: 40 918 oraz 38 085 Komuś może się to wydać jako spór zupełnie akademicki, bez znaczenia dla nas , spółdzielców. Ale analogicznie, wbrew oczywistym faktom, wygłaszane są na forum spółdzielni różne twierdzenia i podejmowane bardzo ważne decyzje. Przykładowo zawarto umowę na wywóż śmieci na okres trzech lat, bez możliwości jej zmiany. W stosunku do sąsiadów jako cała spółdzielnia przepłaciliśmy i będziemy przez dwa kolejne lata przepłacać około 250 tysięcy złotych, ale "inaczej myślący i wiedzący" twierdzą, że umowa ta jest dla nas korzystna. Do tych "inaczej myślących" nie dociera, że można było za te sumy ocieplić dwa budynki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: All Jeszcze o flagach IP: *.acn.waw.pl 10.09.04, 14:54 Bardzo dobrze, że pan Zbigniew Turos opisał swoje perypetie z wywieszaniem flag w spółdzielni w święta odbiegające od tych "tradycyjnych", jeszcze z Polski Ludowej. Ja myślałem, że flaga w rocznicę Powstania Warszawskiego na budynku spółdzielni to inicjatywa spółdzielni, a to, jak wynika z tego co pisze pan Turos, wynik jego upartych zabiegów. Ale nie ma się co dziwić, że w tym roku nie zwojował wiele, jeśli miał do czynienia z Ryszardem Sołtysiakiem, który nie ukrywa, skąd się wywodzi i z Mirosławem Nizielskim, dobrze znanym krętaczem w spółdzielni(ksywka Wodomierz). Ale niech pan Zbigniew Turos się nie poddaje - w przyszłym roku flag już będzie więcej. O takich sprawach powinno się tu pisać a nie rzekomym patriotyźmie niektórych naszych sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Leszka Goebellsa z Jarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 16:05 Leszek Goebells z Jarów traci spokój, bo coraz wścieklej mnie atakuje, co znaczy tylko to, że coś jest na rzeczy. Trudno nazwać kłamstwem moje stwierdzenie, że to na naszym terenie EDBUD wybudował budynki, bo chociaż istotnie jest to teren miasta, to mamy podobno (tak oświadczyli poprzedni prezesi) w stosunku do niego prawo wieczystego użytkowania a ponadto nie ma nikogo, kto rości do niego pretensje. Moje niby drugie kłamstwo ma polegać na tym, że wcześniejsze zarządy też "przewiozły" się na tej inwestycji. Ja nic na ten temat nie wiem, może ty wiesz lepiej, to puść farbę. Cieszę się, że Goebells przyznaje mi rację, że trzeba uczciwie rozliczyć inwestycję - przecież też tego się domagam i stąd moje wątpliwości. Nie rozumiem histerii Goebellsa w związku z moim sceptycyzmem odnośnie różnych pomysłów zarządów - jak wykazuje praktyka, prawie zawsze miałem rację, bo umowy zawierane przez kolejne zarządy prawie zawsze okazywały się po pewnym czasie niekorzystne dla spółdzielców. Przykładami można sypać jak z rękawa - budowa parkingów wielopoziomowych, komputeryzacja, umowa z EDBUDEM, umowa o sprzedaż spółki KEN i wywóz śmieci, umowy o konserwacje zasobów itp. Chyba wystarczy. Poza tym nie tylko ja mam wątpliwości - przecież to sami spółdzielcy odesłali do lamusa genialne pomysły zarządu w sprawie kredytów na ocieplenia. Dlatego mam poważne podejrzenia co do Pasażu Wiolinowego. Tak więc Goebells niech ci piana nie zalewa klawiatury, bo bedziesz musiał sprawic sobie nową. No i nie chrzań, że nie wiesz nawet, kto jest w zarządzie naszej spółdzielni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Do Prezesa: BELPLAST - o co chodzi ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 23:44 W niektórych budynkach pojawiły się ogłoszenia Zarządu, że firma Belplast przyśle swoich fachowców tego a tego dnia. Z tekstu ogłoszenia trudno się zorientować, o co chodzi - chyba coś z grzejnikami, ale czyrt wie. Panie Sołtysiak, może byłby pan łaskaw zrobić coś za tę ciężką forsę, którą panu płacimy - i powiadomić spółdzielców, co za nowe cholerstwo pan wymyślił ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba To na serio czy jakaś ściema IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 20:20 Tata poprosił mnie, abym wyliczył tą zmianę zużycia ciepła dla danych podanych przez pana J. Gazy. A oto jak to liczyłem: Skoro zmiana ma być policzona dla całej spółdzielni a więc domów nieocieplonych i ocieplonych, to trzeba do siebie dodać zużyte przez nie ciepło dla każdego z sezonów grzewczych. otrzymałem takie wyniki: sezon 2001/2002 - 223 009 gigadżula sezon 2002/2003 - 229 631 gigadżula żeby teraz policzyć, o ile procent zmieniło się zużyciw w sezonie 2002/2003 w stosunku do sezonu 2001/2002 należy dokonać następujacego obliczenia: 229631/223009x100procent co daje 102,969...., po zaokrąglenie 103 procent. Tak więc zużycie energii cieplnej w sezonie 2002/2003 w stosunku do 2001/2002 wzrosło o prawie 3 procent. Czy ten post pana Gazy to jakaś ściema, bo przecież sprawa okazała się bardzo prosta i nie ma po co szukać jakiegoś uczonego matematyka. Czy ci dwaj panowie doktorzy którzy wyliczyli zmianę na 12 procent to doktorzy medycyny? To bym rozumiał dlaczego tak im wyszło. Nie wiem dlaczego tata był taki zdziwiony moimi obliczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: To na serio czy jakaś ściema 11.09.04, 22:45 Ja też nie wiem, czy to, co JGazy napisał, to na serio, czy jakaś ściema. A mówiąc ostrzej, chociaż na ogół staram się wypowiadać delikatnie, czy to jest objaw jego złej woli, czy tępoty (jedno nie wyklucza drugiego). Panie Jarku, jak Pan może tak kompromitować siebie i naszych Przedstawicieli, którzy tylokrotnie okazywali Panu zaufanie, wybierając Pana do Rady Nadzorczej i do różnych komisji Zebrania Przedstawicieli. Jak człowiek z ukończonymi magisterskimi studiami na Wydziale Elektroniki Pol. Warsz. nie potrafi zrozumieć na czym problem polega, chociaż to kilkakrotnie mu tłumaczono?!. Problem nie polega na tym, aby obliczyć stosunek zużycia ciepła dla całej spółdzielni, co daje ułamek (191546+38085)/(182091+40918)=229631/223009= 1,02969 bo to jest dziecinnie proste i dawno zostało zrobione, ale na obliczeniu stosunku zużycia ciepła w budynkach docieplanych, co daje 38085/40918 = 0,9308 a także stosunku zużycia ciepła w budynkach niedocieplanych, co daje 191546/182091 = 1,0519 Cały dowcip polega na założeniu modelowym, że iloraz tych stosunków 0,9308/1,0519 = 0,8849 = 1,0 - 0,1151 może być przyjęty za miarę względnego spadku zużycia ciepła na skutek docieplenia. Takie założenie przyjmował od początku M.Nizielski, a teraz jest ono przyjęte także przez Zarząd. Spróbuję sformułować to założenie pisemnie w sposób jeszcze bardziej przystępny, niz to zrobiłem na posiedzeniu Komisji Technicznej i Komisji Rewizyjnej, o którym mówił JGazy. O ile mi wiadomo, nikt w naszej spółdzielni nie podał dotąd jakiejkolwiek metody przewidywania efektów docieplania, którą możnaby weryfikować na każdym jej etapie, chociaż to powinno było być podstawą do decydowania o wydawaniu pieniędzy na docieplenia. M.Nizielski zrobił to po raz pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Zróbmy coś razem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 07:45 Poniżej podaję informację z Rzeczpospolitej z dnia 11 września 2004, bo może to zainteresować wielu z nas. Moim zadniem na najbliższym spotkaniu środowym w siedzibie spółdzielni 6 października powinna powstać społdzielcza grupa nacisku, która uda się do naszych kochanych radnych aby skłonić ich do ostatecznego przyjęcia rozwiązań pozwalających spółdzielniom na wykup gruntów, za które płacą miastu co roku opłatę za wieczyste użytkowanie. A może do takiego spotkania dojdzie wcześniej - zarząd i rada spółdzielni mogą wystąpić przecież z taka inicjatywą. Jest to temat, który chyba nie będzie dzielił spółdzielców w Jarach, tak jak wiele innych do tej pory. A oto wspomniany na wstępie tekst: Spółdzielnie mieszkaniowe Wykup gruntów od miasta - Własność z niepewnym upustem Spółdzielnie mieszkaniowe mogą wykupić od miasta grunt z bonifikatami od 95 do 99 proc. jego wartości. Spółdzielnie warszawskie na razie nie skorzystają z tego, bo uchwała miasta w tej sprawie ma wady. Praktycznie każde miasto przyznaje bonifikaty spółdzielniom, które chcą wykupić grunt. Spółdzielnie korzystają z okazji, bo to się opłaca. Do kasy miasta za użytkowanie wieczyste wnoszą opłatę. Po wykupieniu gruntu nie muszą już tego robić. Poza tym spółdzielcy, którzy chcą przekształcić we własność lokatorskie lub własnościowe prawo, staną się właścicielami nie tylko lokali, ale i części gruntu przypadających na ich mieszkania. Ile i jak Każde miasto ma swoje zasady. Poznań zbiera najpierw wnioski od spółdzielni, które chcą wykupić grunt, a potem podejmuje uchwałę. Na razie podjął jedną - 6 czerwca. Dotyczy ona 9 spółdzielni. Wkrótce zapadnie kolejna. Na jej podstawie kolejnych 5 spółdzielni będzie mogło skorzystać z bonifikat. Rady Krakowa i Lublina zadecydowały, że wystarczy tylko jedna uchwała dla wszystkich spółdzielni. Najwyższą bonifikatę ma Lublin. Wynosi ona 99 proc. wartości gruntu. W Krakowie to 98 proc., a w Poznaniu - 95 proc. Do Urzędu Miasta w Krakowie nie wpłynął jeszcze żaden wniosek, ale to kwestia czasu. Uchwała obowiązuje tam krótko, bo od 16 sierpnia. Lubelskie i poznańskie spółdzielnie już korzystają z wykupu. Chociaż nie obyło się bez problemów. - W maju zmieniły się przepisy o VAT i nie było wiadomo, czy naliczać VAT od wartości nieruchomości przed zastosowaniem bonifikaty, czy po odliczeniu upustu. Z tego powodu zawiesiliśmy wykup. Ale to już przeszłość. Dysponujemy interpretacją urzędu skarbowego. Wynika z niej, że VAT nalicza się od wartości nieruchomości po uwzględnieniu bonifikat - wyjaśnia Mirosław Bielawski z Urzędu Miasta Lublin. Gorzej jest w Warszawie. Warszawskie perypetie W kwietniu tego roku Rada Miasta w Warszawie zdecydowała w uchwale, że spółdzielnie mieszkaniowe mogą wykupić grunty komunalne z bonifikatą 99 proc. ich wartości. - Uporządkowaliśmy stan prawny jednego z naszych osiedli, nie ma tam praktycznie żadnych przeszkód, by spółdzielcy mogli wykupywać mieszkania na własność - mówi Szczepan Jurczak, prezes SM Szwoleżerów w Warszawie. - Wstrzymujemy się jednak z ich sprzedażą, bo chcemy wcześniej wykupić grunty na własność. Jego spółdzielnia, tak jak wiele innych, złożyła wniosek o wykup gruntu. Do tej pory nie otrzymała jednak odpowiedzi. Podobnie jest w wypadku innych. Miasto milczy i nie reaguje na kolejne pisma spółdzielni. - Bonifikaty dla spółdzielni zawiera § 6 kwietniowej uchwały. Tuż przed jej przyjęciem zgłoszono 30 poprawek, część z nich dotyczyła tego przepisu. Spowodowały one, że przepis stał się hybrydą i nie da się go wykonać - mówi Marcin Bajko z Urzędu Miasta w Warszawie. Zarzutów pod adresem tego przepisu jest wiele. Nie mówi on, jakie dokumenty spółdzielnie powinny złożyć w tej sprawie. - Spółdzielnie za przeniesienie na własność udziału w użytkowaniu wieczystym gruntu mogą pobierać ponadto od swoich członków tylko 1 proc. W praktyce jest to niewykonalne - dodaje Bajko. Jeżeli spółdzielnia zbywa np. 100 mieszkań, to przy każdym kolejnym sprzedanym lokalu bonifikata automatycznie się zwiększa. Maleje bowiem wartość gruntu. Sprawę dodatkowo komplikuje to, że obowiązuje kilka innych uchwał Rady Miasta, które także dotyczą bonifikat przy wykupie gruntów. Miasto pracuje nad nową uchwałą dotyczącą bonifikat. - Chcemy, by wszyscy użytkownicy wieczyści, w tym spółdzielnie, mogli wykupić grunt na takich samych zasadach za taką samą kwotę - mówi Marcin Bajko. Projekt jest już gotowy. Nie wiadomo jednak, jaka będzie wysokość bonifikaty. Ostateczną decyzję podejmie Rada Miasta. W przyszłym miesiącu uchwała powinna zostać przyjęta. Wtedy spółdzielnie mają też szansę otrzymać odpowiedź na swoje wnioski. Upust pod warunkiem Każde miasto stawia dodatkowe warunki spółdzielniom. W Lublinie spółdzielnia musi udowodnić władzom miasta, że co najmniej 10 proc. jej członków w danym budynku chce przekształcić we własność posiadane prawa spółdzielcze do lokalu. W Krakowie szansy na bonifikatę nie mają spółdzielnie, które są zadłużone wobec miasta. Wiele miast każe też zwracać bonifikatę, jeżeli nieruchomość zostanie sprzedana przed upływem określonego czasu. Renata Krupa-Dąbrowska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Prawo Nizielskiego - Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 08:12 Po załatwieniu spraw poważnych(mój poprzedni post w sprawie wykupu gruntów od miasta)można teraz coś na wesoło. Kuba zrobił dobrą robotę swoim postem, bo pan Krzysztof Pecul wreszcie przyznał, że wyliczenie zmiany zużycia ciepła w naszej spółdzielni było i jest dziecinnie proste i w sezonie 2002/2003 w stosunku do poprzedniego 2001/2002 nastąpił wzrost zużycia o prawie 3 procent. Ale to nie pasuje do wcześniejszej tezy pana M. Nizielskiego, że oszczędności w zużyciu ciepła wyniosły 12 procent. A te 12 procent to miało po prostu przekonać nas, spółdzielców, do wyrażenuia zgody na zaciągniecie kredytu u pośrednika na ocieplenie budynków. Na wielu zebraniach grup członkowskich członkowie spółdzielni nawet w pamięci wyliczyli, że takie oszczędności to przysłowiowy sufit i wybili zarządowi i panu Nizielskiemu z głowy znakomity pomysł. Abu nie stracić twarzy pan Nizielski czyni teraz jakieś "naukawe" wywody aby wykazać oszczędności, o jakich mówił wcześniej. Co dziwniejsze, podchwycił to inny autorytet naukowy z Jarów, pan K. Pecul. Obaj usiedli razem i wykombinowali to, co przedstawił pan Pecul w swojej reakcji na post Kuby. Ze swej strony z niecierpliwością czekam na przedstawienie tych przemyśleń na piśmie, tak jak to obiecuje pan Pecul. Na dzień dzisiejszy mogę to skwitować następująco: Oto jestesmy świadkami narodzin prawa Nizielskiego - Pecula, które najprościej można wyrazić tak: CHOCIAŻ JAKAŚ WIELKOŚC OBIEKTYWNIE WZRASTA, ZAWSZE PO PEWNYCH ZABIEGACH MYŚLOWYCH(MANIPULACJACH)MOŻNA WYKAZAĆ NAIWNYM, ŻE JEDNAK ONA MALEJE. Możemu być dumni, my Jarowicze, że to właśnie tu nas powstała taka rewelacyjna metoda przewidywania oszczędności ciepła w wyniku ociepleń budynków. Podobno jesteśmy pierwsi w Polsce - kto to zgłosi do Komitetu Badań Naukowych w celu przyznania nagrody państwowej I-go stopnia? A poza tym jakie wspaniałe perspektywy dla spółdzielni - możemy wszystkim w Polsce usługowo "przewidywać" te efekty i zarabiać pieniądze. Wprawdzie trzeba będzie od tego zapłacić podatek, ale w tym już głowa pana G. Kretkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega GAZY, pokaż IP .... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 12:57 Raz neoplus.ads, raz aster.pl A ile kawiarenek internetowych zaliczasz, wiedzą ci, którzy cie tam widzą. Nie jesteś niewidzialny. Mamy uciechę z ciebie, bo wiemy, że sam do siebie piszesz peany na własną cześć, podpisując się tysiacami nicków. Jaki ty jesteś śmieszny i żałosny, frustracie.... Przestań wreszcie pieprzyć bez sensu, bo słuchać hadko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aster Re: GAZY, pokaż IP .... IP: *.chello.pl 12.09.04, 13:35 To co ostatnio wypisuje Gazy to zaawansowana i już nieuleczalna forma schorzenia. Te jego śmieszne i żałosne popisywanie się świadczy,ża facet przechodzi poważny kryzys. Tylko wspolczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Mega, aster - podajcie swoje nazwiska! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 13:47 Mega, aster - od dawna oczekuję, aż się ujawnicie i jakoś nic z tego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neoplus Re: Mega, aster - podajcie swoje nazwiska! IP: *.chello.pl 12.09.04, 14:05 Wystarczy, że ty śię ujawniłeś i mamy z ciebie ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Mega, aster - podajcie swoje nazwiska! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 14:59 Witam dyżurnego pieska. Pilnuj, pilnuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Prawa lepperowskich gazow IP: *.netlandia.pl 13.09.04, 15:34 Pierwsze prawo gazow lepperowskich: Jak ja mam ocieplony budynek to reszta sasiadow, ktorzy zaplacili za moje ocieplenie mnie nie interesuje. Drugie prawo gazow lepperowskich: Ocieplenie budynkow powoduje niepotrzebne zwiekszenie strat ciepla a co za tym idzie i straty finansowe! Panie Gazy sprawny umyslowo inaczej niech Pan sie leczy bo bedzie coraz gorzej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Goebellsa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 21:12 Oczywiście nawet nie będę próbował konkurować z Goebellsem w kłamstwach, bo już teraz za późno na naukę tego rodzaju sztuki. Twierdzenie Goebellsa, że jestem przeciwny ociepleniom jako takim, jest jego wymysłem, bo nie znajdzie nigdzie takiej mojej wypowiedzi. Ponieważ istotnie mam ocieplony budynek, doceniam tego korzyści przede wszystkim dla mieszkańców, bo odczuwam to w zimie na własnych plecach. Natomiast walczę ze zleceniami ociepleń jakimś zaprzyjażnionym firmom w cenie jednostkowej ocieplenia metra ściany znacznie odbiegającej od cen na warszawskim rynku. Okazało się, że dzięki wnikliwemu patrzeniu zarządowi na ręce przez niektórych członków rady i przeze mnie obecne ceny pomimo znacznego wzrostu ceny materiałów i robocizny są niższe niż kilka lat temu. I właśnie takie niegospodarne wydawanie naszych pieniędzy powoduje, że nadal nie są docieplone wszystkie budynki naszej spółdzielni. I właśnie takich dociepleń jestem przeciwnikiem. Właśnie dlatego krytykowałem pomysł zarządu z poczatku roku, aby zaciągnąć u jakiegoś pośrednika kredyt na ocieplanie. Miał za to wziąć około 400 tys. złotych co odpowiada mniej więcej ociepleniu jednego budynku. Co do drugiego prawa wymyślonego rzekomo przeze mnie, to intryguje mnie wzrost zużycia ciepła w niektórych ocieplonych budynkach oraz zmniejszenie jego zużycia w budynkach, w których nic nie robiono. Jest to coś niepokojącego i tego sam nie wymyśliłem, bo wynika to z danych dostarczonych przez spółdzielnię. Dodam tu, że nawet podobno taki autorytet w tych sprawach jak M. Nizielski ostatnio wymienił bodajże 10 budynków gdzie występują opisane wcześniej anomalie. Każdy zdrowo myślący człowiek będzie się zastanawiał nad wydawaniem pieniędzy na ocieplenie jeśli później okazuje się, ze w takim budynku zużycie ciepła wzrosło. Warte również zastanowienia jest to, że bez żadnych nakładów finansowych zużycie ciepła w kilku budynkach zmalało. Ale tego, jak do tej pory, nikt w spółdzielni nie jest w stanie wyjaśnić i traktuje się to jak przysłowiowy "dopust boży". Lepiej wobec tego nie słuchać bzdur przy piwie gdzieś na skwerku tylko sięgnąć po stosowne dokumenty. I na zakończenie umożliwię Goebellsowi ostateczne pogrążenie mnie - otrzyma ode mnie 500 złotych nagrody jeśli na jakimś publicznym forum w naszej spółdzielni w mojej obecności przedstawi dokument, że jestem przeciwnikiem racjonalnych ociepleń. Tę nagrodę może przeznaczyć na upicie się(lepiej wtedy tworzy się kłamstwa) lub przeznaczyć na jakiś inny zbożny cel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Logiczne wnioski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 14:39 Mam jedno logiczne pytanie do wszystkich forumowiczów, dotyczące różnic w interpretacji efektów termomodernizacji. Jak to się stało, że przy wzroście ilości ocieplonych kompleksowo budynków oraz tej samej nie zmiennej ilości wszystkich obiektów wzrosła ilość zużytego ciepła? Przy założeniu że oba okresy rozliczeniowe były takie same i średnie temperatury powietrza również. O ile mnie pamięć nie myli to chyba już Pan Sierputowski wraz z poprzednim zarządem i całą resztą obiecywał duże oszczędności ciepła sięgające nawet 30% i to już w następnym sezonie grzewczym. Miał to być uzasadnieniem do zaciągniecia wysokiego kredytu na ocieplenia wszystkich pozostałych budynków. Panowie profesorowie logika to królowa nauk więc jak na tym tle wypada wasz pseudo naukowy bełkot.Kogo próbujecie na ten kit złapać chyba tylko klakierów ale ich chyba nie musicie przekonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Logiczne wnioski 23.09.04, 01:10 Gość portalu: zigi napisał(a): > Mam jedno logiczne pytanie do wszystkich forumowiczów, dotyczące różnic w > interpretacji efektów termomodernizacji. Jak to się stało, że przy wzroście > ilości ocieplonych kompleksowo budynków oraz tej samej nie zmiennej ilości > wszystkich obiektów wzrosła ilość zużytego ciepła? Stało się to tak, że prac termomodernizacyjnych nie wykonywano kompleksowo. Co z tego, że w danym budynku ocieplono ściany, kiedy nie zainstalowano jednocześnie termoregulatorów i urządzeń pomiarowych, które wymuszałyby oszczędne gospodarowanie ciepłem. W moim mieszkaniu przed ociepleniem budynku temperatura spadała zimą do 12 stopni. Dzisiaj, po ociepleniu, nawet przy tęgich mrozach jest 25 stopni. Jestem istota ciepłolubną, ale nawet jak na mnie - 25 stopni to za dużo. Jak myślicie, co robię, przykręcam zawory? Nic podobnego. Otwieram okno. To zdrowo, a nadto, jak naukowo twierdził nieodżałowany prezes Kołodko, dobry sposób na likwidację grzyba na ścianach. Więc tępię grzyba, ale ciepła zużywam tyle samo, co przedtem - a że ceny idą w górę, więc i koszt z roku na rok większy. Sprawę załatwiłyby urządzenia pomiarowe: liczniki przepływowe albo podzielniki ciepła. Wtedy opłacałoby mi się przykręcać zawory - oczywiście pod warunkiem, że te zawory nie ciekną i w trakcie kręcenia się nie urwą. Dzisiaj, właśnie dzisiaj, przyszli do mnie (z polecenia prezesa Sołtysiaka) robotnicy z firmy Belplast, żeby założyć porządne zawory na kaloryferach. Ale nie wiem, czy pozwolę na tę robotę. Chyba mi się nie opłaca: muszę odsunąć kupę gratów (mieszkanie małe, więc pozastawiałem kaloryfery), a nic z tego nie będę miał. Robotnicy (chyba wiedzą, co mówią) nie będą instalować urządzeń pomiarowych. Więc czy przykręcę te nowe zawory, czy nie, i tak zapłace tyle samo, to znaczy więcej. Pozdrawiam frajerów, którzy zgodzili się na burdel w mieszkaniu, a i tak nic nie będą z tego mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolega II Kolega II do "kolegi" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 11:01 Gość: kolega 13.09.2004 22:50 napisał(a): Panie prawnik - czekamy! Panie prawnik Sołtysiak, czy masz odwagę pokazać na forum dyplom prawa, może jednak (się) przyznasz - ze mnie mgr prawa jak z koziej dxxx trąbka jeden mgr 'kwach' wystarczy. Ty w porównaniu z nim jesteś mały pikuś - nie przejmuj się i kręć lody dopóki się da bo może już niedługo..... Drogi "kolego", Jeśli coś piszesz na tym FORUM, to nie zamieszczaj swoich postów gdzieś w środku, bo trudno je odnaleść. Jeśli "odpowiesz" na ostatni post, wtedy Twoja wypowiedź znajdzie się na ogonie dyskusji i ktoś ją przeczyta. W przeciwnym razie pozostanie Ci jedynie przyjemność, że Ty też coś napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koleżanka Dyplom prawnika R. Sołtysiaka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 21:11 Kobiety nie gorsze od mężczyzn - koleżanka też oczekuje ujawnienia dyplomu prawnika-prezesa R. Sołtysiaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Kolega II do "kolegi" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 21:47 Nie wiem czy prezes jest prawnikiem, ale wiem na pewno, że jesteś "kolego" nieukiem Zrobiłeś DWA BYKI w jednym krótkim poscie. Pała z ortografii! A jak sam jesteś analfabeta, to nie waż się innym w dyplomy zaglądać! Do nauki, gamoniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ale wpadka megi!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 22:31 Mało nie spadłem z krzesła gdy przeczytałem, że mega nie jest pewien, czy nasz prezes ma dyplom prawnika. Codziennie z nim przebywać, pisac na jego cześć peany i mieć takie wątpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Ale wpadka megi!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 23:08 Spadłeś z krzesła, mówisz... Najlepiej zostań tam na podłodze, głupku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy mega(Bercik) - czytaj uwaznie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 23:29 mega(niektórzy mówia Bercik)jest już tak wściekły, że bardzo nieuważnie czyta moje posty. Nie napisałem przecież, że spadłem z krzesła. Czekam na rehabilitację tj. coś pochwalnego na cześć zarządu np. w sprawie bardzo korzystnej umowy na wywóz śmieci!!!!! Wprawdzie płacimy więcej niz sąsiedzi, ale zgodnie z prawem N-P da sie wykazać, że jest odwrotnie. I dlatego nie zostaję na podłodze ale gapię się w monitor. Pa Berciku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.chello.pl 15.09.04, 12:23 to prawda - gapiene się w monitor i wypisywanie głupot to tyle co potrafisz. Zapomniałeś jak byłeś przedstawicielem do KEN(tego od śmieci). Co wtedy zrobiłeś dla Spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 14:48 Gość portalu: ## napisał(a): > Zapomniałeś jak byłeś przedstawicielem do KEN(tego od śmieci). > Co wtedy zrobiłeś dla Spółdzielni. Ciekawe pytanie. Może czegoś nowego dowiemy się wreszcie. Na przykład jak chorą strukturą jest nasza spółdzielnia. Może dowiemy się od "##" dlaczego pan J. Gazy nie mógł zrobić czegoś dobrego. Kto mu przeszkadzał? Dlaczego przeszkadzał ten Ktoś? O co ten (i Ci Ktosie) zabiegali, i jak to robili. Jakich kłamstw używali. Drogi "##" wal prosto z mostu, nie musisz się bać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.chello.pl 15.09.04, 15:13 Panie Gazy - Szpaku, a może ty napiszesz o swoim niepowodzeniu to ty tam byłeś, wal prosto z mostu, przecież tam w KEN-ie byli ludzie z innych spółdzielni, nie Zarząd i Rada naszej spółdzielni. Po prostu poznali się na tobie inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 19:07 Ci z innych spółdzielni chcieli Gazego na zbity pysk wywalić, takim tumanem się okazał. Gazy! Do tablicy! Powiedz jak to było chachacha.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.chello.pl 17.09.04, 11:03 No i co panie Gazy,Szpaku i wiele jeszcze innych twoich nazw. Nie odpowiadasz na proste pytanie: co zrobiłeś dla Spółdzielni jak byłeś delegatem do KEN (tego od śmieci).Ile wtedy płaciliśmy za wywóz śmieci i dlaczego tak drogo? Porównaj ceny z okresu kiedy ty tam działałeś z obecnymi cenami, i dopiero wyliczaj straty i zyski. Z ciekawością porównamy, ile byśmy ocieplili budynków gdyby nie twoja nieudolność. Nie pisz tylko głupot,że to sprawa Zarządu nie twoja. Po to cię tam posłali byś coś z tymi śmieciami zrobił, byłeś wtedy przecież członkiem Rady Nadzorczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 12:00 Gość portalu: ## napisał(a): > ... Ile wtedy płaciliśmy za wywóz śmieci i dlaczego tak drogo? Porównaj > ceny z okresu kiedy ty tam działałeś z obecnymi cenami, i dopiero wyliczaj > straty i zyski. ... Panie ##, jeśli nie potrafi Pan podać żadnych cen, to po co zamieszcza Pan swoje posty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.chello.pl 17.09.04, 13:10 > Panie ##, jeśli nie potrafi Pan podać żadnych cen, to po co zamieszcza Pan > swoje posty? - tak napisał Gazy - Szpak. Panie Szpak - Gazy, zajrzałem do starych opłat za mieszkanie i znalazłem: Jak śmieci wywoziła KEN( ta od śmieci) do lipca 2003r.płaciłem 5,15 zł od osoby. teraz opłata wynosi 3,90 od osoby. Do roboty panie Szpak - Gazy, usiądzcie wspólnie z Kubą-Gazym i wyliczajcie ile straciła spółdzielnia przez pana dyletanctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pacjent Do Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 13:33 Panie Gazy. Jest Pan w radzie.Zmuście Zarząd do podjęcia działań przeciwko likwidacji przychodni na Cybisa. Jest na terenie naszej Spółdzielni i służy naszym mieszkańcom.Mniej pisać a więcej robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Pacjenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 15:07 Panie Pacjencie, dziekuję za pokładaną we mnie wiarę w możliwość zmuszenia zarządu do obrony przychodni na Cybisa przed likwidacją, ale będzie znacznie lepiej, jak zaapeluje Pan również o to samo do pozostałych członków RN to jest: pań H. Łagowskiej i M. Rogozińskiej oraz panów M. Nizielskiego, S. Szymańskiego, S. Karasia, T. Jarząbka, M. Kuleszy, Z. Czerwińskiego, A. Smolińskiego, L. Kościelaka i R. Małeckiego. Szczególna role ma tu do odegrania zwłaszcza pani magdalena Rogozińska, bądź co bądź radna rady miasta Warszawy. Przecież ta osoba powinna znać z racj pracy w radzie Warszawy różne osoby i zapewne może wpłynąć na nie w celu zmiany decyzji. A jeśli chodzi o nasz Zarząd, to jsam sobie wystawił kiepskie świadectwo nic do tej pory nie robiąc w obronie przychodni, z której masowo korzystaja spółdzielcy z Jarów. Z własnego doświadczenia wiem, że tego zarządu do niczego w zasadzie zmusić nie można (może z wyjątkiem niekorzystnie zawieranych dla nas umów). Pomimo tego, wiedząc że w tym wątku produkują się prawie codziennie "pomagierzy "zarządu, apeluje do nich, aby czym predzej przekazali zarządowi prośbę Pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy A teraz do & #35; & #35; ,megi, Berciaka, Zbysia itp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 16:07 Nie odpowiadałem w sprawie KEN od śmieci, bo musiałem pogrzebać troche w dokumentach. A to opóźnienie spowodowało, że cała ta drużyna ZARZĄD - ##, megi, zbysio, bercik itp. wpadła w liny, bo stale wymyślała coraz to nowe kłamstwa any odwrócić uwagę od skandalicznie zawartej umowy na wywóz śmieci podpisanej przez R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza. A historia wyglądała tak: 1. Byliśmy jak spółdzielnia JARY współwłaścicielem spółki KEN, która głównie zajmowała się wywozem smieci z Ursynowa. Spółka KEN miała swoja radę nadzorczą, do której trafiali różni osobnicy tak jak do naszej rady spółdzielczej. Jakie były ich intencje i co w tych radzie robili, tego dokładnie nie wiem i o to należy pytać zarządy spółdzielni. 2. Gdy zrobił się na rynku śmieciowym ruch i zaczęły się nim interesować różne firmy, chłopcy z niektórych zarząów postanowili sprzedać udziały swoich spółdzielni. Żeby przekonać swoich spółdzielców do tej operacji, malowali obraz KEN jako firmy kiepskiej, w która nie warto inwestować. Ale to jeszcze mało - nie dawali jej zarobić i zlecali wywóz śmieci obcym firmom. Malo jest chyba takich przypadków, żeby właściciel firmy popierał konkurencję. Zeby nie być gołosłownym, zacytuję z protokołu RN SMB JARY z dn. 25 czerwca 2001, str. 4: wiceprezes Zarządu A. Cichocki "....poinformowal, iż spółka KEN nie świadczy S- ni swych usług, jednak pozostaje jej znacznym udziałowcem, dlatego dokłada wszelkich starań aby udziały te przynosiły zyski" Chodziło zapewne o starania wspomniane wczesniej i pobieranie całej wypracowanej przez KEN dywidendy zamiast finansować jej inwestycje. Tak więc mamy tu kłamstwo, że śmieci w 2003 roku w spółdzielni JARY wywoziła spółka KEN. 3. Jednym ze wspomnianych w radzie nadzorczej KEN z naszego ramienia przedstawicieli w roku 2001 był niejaki Piotr Sierputowski vel Clinton tytyłowany prze niektórych profesorem. Ale gdzieś się zmył o czym świadczy zapis na str. 3 prot.nr 10 RN SMB JARY z 12 czerwca 2001:"Ponieważ w wyniku dyskusji stwierdzono, iz rezygnacja p. P. Sierputowskiego z dotychczas obejmowanego stanowiska przedstawiciela RN SMB "Jary" w RN PUPH "KEN" nie zwalnie w/w z obowiazku sporzadzenia sprawozdania z dotychczaswej działalności w sp."KEN" p. J. Kulesza złóżył wniosek dot. zobowiazania Zarządu SMB "jary" do poinformowania p/P/ Sierputowskiego o obowiązku przedłóżenia przed planowanym terminem Zebrania Przedstawicieli pisemnego sprawozdania z działalności w PUPH "KEN" sp. z o. o." 4. W tymże samym protokóle na str. 2 czytamy" Zarząd SMB "Jary" złozył pismo dot. oddelegowania członków RN do reprezentacji w Radzie PUPH "KEN" sp. z o.o. w związku ze złożeniem rezygnacji dotychczasowego przedstawiciela RN p. Piotra Sierputowskiego. Wśród zgłoszonych kandydatur p. Jaromir Gazy został wybrany ("jednogłośnie") na reprezentanta w Radzie PUPH "KEN" sp. z o.o. na Madzwyczajne Walne Zgromadzenie Współników "KEN". ktore odbędzie sie w dniu 19 czerwca 2001 r. o godz. 10:00 w sali konferencyjnej SBM "Stokłosy" przy ul. Jarzębowskiego 22 w Warszawie" 5. Na Zebraniu Przedstawicieli SMB JARY odbytym w dniu 30 czerwca 2001 r złożyłem następujące oświadczenie: W związku z ostatnim Zgromadzeniem Wspólników PUPH KEN odbytym w dniu 19.06.2001, oświadczam co następuje: 1. Na posiedzeniu RN w dniu 12.06.2001 prezes SMB JARY, Pan W> Baran poinformował, ze w związku ze zbliżającym się Zgromadzeniem Wspólników PUPH KEN – firmy wywożącej śmieci na terenie Ursynowa i której jesteśmy współwłaścicielem – będzie wybrany do rady nadzorczej tej firmy kandydat SMB JARY. Członkowie RN SMB JARY ustalili, że kandydatem takim będzie moja osoba. Inni członkowie RN z różnych względów nie mogli bądź też nie chcieli nim być. 2. Na Zgromadzeniu Wspólników PUPH KEN odbytym w dniu 19.06.2001 w trakcie rozpatrywania punktu mającego na celu wybory do rady nadzorczej, reprezentujący na tym zgromadzeniu SMB JARY pan A. Cichocki, członek zarządu naszej spółdzielni, poinformował obradujących wspólników, że kandydatem RN SMB JARY do wyboru na członka rady nadzorczej PUPH KEN jest pan Gazy. Było to wszystko, co powiedział pan A. Cichocki. Inni przedstawiciele spółdzielni zgłaszając swoich kandydatów mówili obszernie o ich przydatności do pracy w radzie nadzorczej KEN, dotychczasowych osiągnięciach itp. 3. Po zgłaszaniu i prezentacji kandydatów, odbyły się tajne wybory, w których wzięli udział zgromadzeni wspólnicy, tj. upełnomocnieni przedstawiciele wszystkich zarządów spółdzielni będących współwłaścicielami PUPH KEN. Głosowanie było tajne, każdy ze wspólników miał tyle głosów, ile reprezentowana przez niego spółdzielnia udziałów w PUPH KEN. Wynika z tego, że pan A. Cichocki miał 1080 głosów, bo tyle udziałów w spółce KEN ma nasza spółdzielnia. Po ogłoszeniu wyników głosowania okazało się, że jako kandydat SMB JARY uzyskałem 91 głosów, z czego wynika niezbicie, że pan A. Cichocki nie głosował na przedstawiciela SMB JARY w spółce, chociaż tak wcześniej ustaliła RN tejże spółdzielni. Tym sposobem największy udziałowiec spółki PUPH KEN nie ma swego przedstawiciela w jej radzie nadzorczej. Ponadto praca tego organu jest niemożliwa, bo umowa spółki mówi, że jej rada liczy pięciu członków. Tym samym Zarząd SMB JARY świadomie pozbawił się kontroli poprzez radę nadzorczą nad pracą spółki KEN. Warto tu dodać, że w ubiegłym roku przedstawiciele SMB JARY na dorocznym zebranie wspólników nie zgłosili żadnego kandydata do rady nadzorczej spółki KEN, przez co spółka ta nie miała organu kontroli i nadzoru przez okres około pół roku! 4. Na posiedzeniu RN SMB JARY w dniu 25.06.2001, przy omawianiu spraw spółki KEN, pan A. Cichocki oświadczył publicznie, że dlatego nie głosował na mnie na posiedzeniu wspólników KEN bo się na mnie kilka razy zawiódł. Bliżej nic na ten temat nie powiedział. Tym sposobem pan A. Cichocki stawia się ponad Radą Nadzorczą spółdzielni, chociaż zgodnie z prawem spółdzielczym i naszym statutem jest odwrotnie. Przy okazji rozpatrywania innego kandydata naszej spółdzielni do rady nadzorczej KEN wyraźnie stwierdził, że nie powtórzy się taka sytuacja jak ze mną, bo jest w stanie przekonać do naszego nowego kandydata pozostałych wspólników. Mam nadzieję, że podane tu fakty rzucą nieco światła na działania Zarządu SMB JARY na szkodę SMB JARY. W świetle tego okaże się, że to nie ja, jak tego chce krążący po spółdzielni anonim, skompromitowałem się jako kandydat do rady nadzorczej KEN, ale członkowie naszego Zarządu działający kolejny raz przeciwko interesom spółdzielni. 6. Na tymże samym Zebraniu Przedstawicieli wiceprezes A. Cichocki oświadczył (str. 31 prot. tego zebrania)"iz nie głosował na niego (tj. J. Gazego) gdyż jest osobą, ktora wiele spraw zaczyna, a jeszcze żadnej nie zakończyła. Tymczasem za swoja działalność p. J. gazy odpowiada przed Rada Nadzorczą, natomiast za udziały w spółce odpowiedzialny jest Zarząd. Gdyby jednak nawet oddał swój głos na p. J. Gazego to i tak nie miał on szans zostać wybranym do Rady Nadzorczej Spółki, gdyz otrzymałby 1080 głosów. a potrzebnych było co najmniej 1500. Nie ukrywa tego, że zarządy poszczególnych spółdzielni spotykają się i pewne rzeczy omawiają. Podczas ostatniego z takich spotkań pozostali udziałowcy na dźwięk nazwiska p. J. Gazego zgodnie stwierdzali, że nie będą na niego głosować." Jak widać, pan A. Cichocki(ten co to dokończył bardzo skutecznie przeprowadzkę z Jarów do domu wybudowanego na Kabatach przez EDBUD, ten sam co buduje u nas) był szczery aż do bólu. Jak wynika z powyższego moja, "działalność" w spółce KEN to zaledwie kilka godzin na nadzwyczajnym zebraniu wspólników tej spółki jako kandydat do jej rady nadzorczej. Kłamstwa zespołu ZARZĄD sa chyba dla każdego normalnie myślącego oczywiste. W nastepnym poście ciąg dalszy KEN story. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: A teraz do & & #35; 35; & & #35; 35; ,megi, Berc IP: *.chello.pl 17.09.04, 16:54 Wszelkie wyjaśnienia i przytaczanie pism i protokółów nic nie dadzą, poznali się na Gazym ludzie z innych spółdzielni otrzymał tylko 91 głosów. Gazy teraz wyliczaj ile to straciliśmy. Przypominam - przed tem płaciłem 5,15 teraz płacę 3,90 od osoby pomyślnego liczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Pytanie do & #35; & #35; IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 13:07 Nie ulega dla mnie wątpliwości, że według ciebie za wszystko zło w tej spółdzielni odpowiada Gazy: za źle wykonane parkingi, za wybór poprzedniego zarządu, za zły system rozliczeń mediów, za nieudana komputeryzację, za zawyzone koszty wywozu śmieci, za źle wykonane pomiary elektryczne, za źle podpisana umowę z EDBUDEM itp. A czy mógłbyś mi wytłumaczyć na czym polega odpowiedzialność Gazego, że w naszej spółdzielni w stosunku do np. spółdzielni Na Skraju, która ma o 15 budynków więcej i mniej więcej tyle samo członków, jest u nas zatrudnionych 113 osób Na Skraju tylko 80 osób? Jesteś wyjątkowo dobrze poinformowany, to może i znasz odpowiedź na moje pytanie i podzielisz się swoją wiedzą z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re:Do Ciekawego - Gazego IP: *.chello.pl 18.09.04, 20:30 Panie Ciekawy - Gazy, nie wiem jak się mają inne sprawy, wiem natomiast, że za wywóz śmieci płaciłem 5,15 a teraz płacę 3,90 i o tym pisałem. Jeżeli jest tak źle jak pan pisze to jest to również pana wina bo jak pamiętam zawsze był pan w Radzie. Dla pana cały Świat i wszyscy na nim są źli, tylko pan jeden jest tym dobrym i sprawiedliwym. I na koniec naszej korespondencji skromna uwaga. Nigdy z panem nie piłem bruderszaftu i nie przypominam sobie abyśmy byli na "ty". Takie tykanie to również określa pana pozim kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internauta Re:Do Ciekawego - Gazego IP: *.acn.waw.pl 19.09.04, 14:53 W necie wszyscy są na TY. Takie sa niepisane prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re:Do Ciekawego - Gazego IP: *.chello.pl 19.09.04, 15:11 Dzięki za informację. Postaram się stosować do tego niepisanego prawa. Sory za wcześniejszą moją uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość mam w dupie takie prawa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 23:29 j.w., Szanowny Panie internauto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Może tak u nas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 10:24 Zamieszczam artykuł z dzisiejszej RZECZPOSPOLITEJ z dodatku Nieruchomości. Może warto się nad tym zastanowić w sytuacji, gdy chce się przyspieszyć ocieplenia. Pozostaje tylko jeden ważny problem - kontrola wydatkowania tak zgromadzonych pieniędzy, bo jak do tej pory, w Jarach nie jest z tym najlepiej. A oto wspomniany artykuł: "Ulga remontowa. Wpłaty z góry.Wykorzystaj na zapas Ulga remontowa została zniesiona, więc już od 2006 roku nie będzie można odliczać od podatku m.in. wpłat na fundusz remontowy wspólnoty czy spółdzielni. Chyba, że zapłacimy za to teraz, z góry za kilka lat. Jest szansa na to, aby wspólnoty i spółdzielnie pozyskały większe fundusze na remonty, a podatnicy wykorzystali ulgę remontową. Wystarczy, że zamożniejsi mieszkańcy zechcą awansem wpłacić należność na fundusz remontowy - np. za trzy lata z góry. Potem przez trzy lata płaciliby niższy czynsz, już bez tej opłaty. A co z tego będą mieli? Po pierwsze - ulgę podatkową. Po drugie - przyspieszony remont. Przypuśćmy, że opłaty miesięczne za mieszkanie wynoszą 400 zł miesięcznie, w tym 70 zł to wpłata na fundusz remontowy spółdzielni. Spółdzielca podejmuje decyzję, że w tym roku wpłaci dodatkowo na fundusz remontowy 1800 zł, a od przyszłego roku nie będzie już wpłacał na ten fundusz co miesiąc aż do wyczerpania dokonanej przedpłaty. Wpłacając wcześniej te pieniądze (w 2004 i 2005 roku) zyska ulgę podatkową, bo odliczy sobie od podatku 19 proc. tego wydatku (pod warunkiem, że wpłacana kwota mieści się w limicie ulgi remontowej). W praktyce wyglądałoby to tak: jeżeli wpłata miesięczna na fundusz remontowy wynosi 70 zł miesięcznie, a spółdzielca jednorazowo wpłaci np. 1800 zł, to przez 2 lata mógłby wpłacać niższą opłatę miesięczną - czyli odzyskiwałby wpłacone pieniądze. Natomiast jednorazowo uzyskałby zwrot podatku w wysokości 342 zł. Spółdzielnia miałaby dzięki temu wcześniej trochę więcej pieniędzy na remonty. Mogłaby więc przyspieszyć wykonanie niektórych prac, np. ocieplenie budynków, co z kolei zmniejszyłoby np. wydatki na ogrzewanie. To jest oczywiście propozycja dla zamożniejszych mieszkańców, którzy chcieliby w taki sposób wykorzystać swoje oszczędności, a akurat nie przeprowadzają w swoim mieszkaniu żadnych prac remontowych objętych ulgą remontowo-budowlaną. Czy jednak zgodzą się na to zarządy spółdzielni? - Na pewno pomysł jest wart rozpatrzenia, bo pozwala zaoszczędzić na podatku - mówi Krzysztof Kołodko, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Ursynów. Prezes jednak wie, że ludzie niechętnie wykładają awansem pieniądze do spółdzielczej kasy. Wanda Augusewicz, główna księgowa Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Ełku, przeszkód formalnych we wcześniejszym wpłacaniu pieniędzy na fundusz remontowy nie widzi. - I tak każdy członek spółdzielni ma swoje indywidualne konto, na którym czasem powstają nadpłaty, np. ze zwrotów wpłat za wodę czy ogrzewanie. Ale z takiej przedpłaty, która pozwala wykorzystać ulgę podatkową, mogliby skorzystać jedynie ci, którzy regularnie płacą zobowiązania. Kto by zalegał z miesięcznymi opłatami, musiałby się liczyć z tym, że na ten cel poszłaby jego nadpłata - wyjaśnia Wanda Augusewicz. Formalnych przeszkód we wcześniejszym wpłaceniu na fundusz remontowy nie widzi również Ryszard Jajszczyk ze Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych. Natomiast Władysław Stoń, wiceprzewodniczący rady Osiedla Zatrasie w Warszawie, uważa, że pomysł z wpłacaniem z góry pieniędzy na fundusz remontowy byłby dobry, ale pod warunkiem zwiększenia nadzoru nad wydatkami ze strony społecznych organów spółdzielni. Chodzi o to, aby dopływ gotówki wykorzystano faktycznie na konieczne prace remontowe. KM Zdaniem eksperta - Dr Irena Ożóg, doradca podatkowy Czy zaproponowane wcześniejsze wpłaty na fundusz remontowy spółdzielni lub wspólnoty mogą być objęte ulgą podatkową? Jak najbardziej, o ile zmieszczą się w obowiązującym limicie ulgi podatkowej. Ustawa mówi bowiem, że ulgą objęte są wydatki poniesione w roku podatkowym. A podatnik może przecież na fundusz remontowy wpłacić przed wymaganym terminem. To nie jest zabronione. Sam pomysł wydaje się być również racjonalny z innego punktu widzenia. Pozwoliłby poprawić stan zasobów mieszkaniowych wielu wspólnot i spółdzielni. Limity ulgi remontowej Jeżeli wydatki na remont dotyczą budynku (czyli wówczas, gdy wpłacamy na fundusz remontowy spółdzielni lub wspólnoty) podatek może być zmniejszony maksymalnie o 5670 zł, co odpowiada wydatkowi w kwocie 29 842 zł. Limit ten obowiązuje w okresie 3 lat: 2003, 2004, 2005 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Gazy - czytaj uważnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:16 Gościu jeśli chcesz być prawdziwym gościem to sprawdź do kiedy KEN wywoził śmieci bo w 2003 z całą pewnościa nie był to KEN tylko ASMABEL - SITA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Kłamstwa & #35; & #35; , megi i zbieraniny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 13:59 cd przypomniał. kto wywoził śmieci w 2003 roku i wykazał, że ##, mega i cała ich zbieranina kłamią jak najęci. Wcześniej twierdzili bowiem w polemice ze mną, że w tym okresie śmieci wywoziła spółka KEN, co było nieprawdą. Celowo nie zlecano wywozu śmieci swojej własnej firmie czyli KEN(Jary miały w niej 1080 udziałów) natomiast inkasowano dywidendę, aby ją pogrążyc i mieć argumenty na uzasadnienie jej sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Kłamstwa Gazego IP: *.chello.pl 20.09.04, 16:20 Tak to prawda w 2003r. do lipca śmieci wywoziła SITA za 5,15 od osoby, od lipca 2003r wywozi inna firma za 3,90 od osoby(tak wynika z płaconych przeze mnie rachunków), ale wcześniej smieci wywoził KEN dużo drożej.Jakie to były stawki to ty powinieneś wiedzieć, bo cały czas grzebiesz w papierach. A w góle to nie ważne kto wywoził śmieci Sita,Gazy, czy KEN ważne za ile i co na tym zyskują mieszkańcy. Nie odwracaj Gazy kota ogonem i bierz się za liczenie, o ile umiesz, bo z tymi 12% to ci dokopano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Kłamstwa Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 20:49 Gość portalu: ## napisał(a): > A w ogóle to nie > ważne kto wywoził śmieci Sita,Gazy, czy KEN ważne za ile i co na tym zyskują > mieszkańcy. To policz, matematyku od siedmiu boleści, ile naprawdę zyskują. Nie wiem, ile brał KEN, ale na pewno nie więcej niż 9,90 Jeżeli dzisiejsza firma bierze 3,90, to zyskałem (3 osoby * 6 zł) 18 złotych miesięcznie. Za to prezes (ktokolwiek nim jest) zarobił na mnie osiem razy więcej. Bo cała moja miesięczna opłata wzrosła od czasów KEN z 310 do 490 zł. A może to ty, gnoju, jesteś prezesem? W takim razie rzeczywiście zyskałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Kłamstwa Gazego??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 22:55 Gościu, rozumujesz prawidłowo. ## czyli po prostu przydupas zarządowy unika jak ognia merytoryczbej dyskusji. Podałeś, że wzrosły ci od czasu KEN opłaty czynszowe - a jak miały ci nie wzrosnąć, skoro zatrudniamy w biurze spółdzielni dwa razy więcej osób niż np. większa o 15 budynków spółdzielnia Na Skraju (informacja ta pochodzi od ulubionego przez prezesów spółdzielni źródła informacji czyli Panoramy Południa Połcia). Gdyby zredukować zatrudnienie o połowę, zaoszczędziłoby się około 2,7 miliona złotych rocznie na funduszu płac, co daje na metr kwadratowy powierzchni mieszkania na miesiąc 72 grosze! Pomnóż sobie teraz to przez twoją powierzchnię mieszkania a uzyskasz sumę, którą mógłbyś miesięcznie płacić mniej. Oczywiście, lepiej to przemilczeć. Jak masz nie płacić więcej, skoro marnotrawione są pieniądze na ocieplenia - czy nie jest dziwne, że dwa lata temu, przy niższym koszcie materiałow ociepleniowych ocieplenie metra kwadratowego budynku kosztowalo znacznie więcej niż obecnie. A co do kosztu wywozu śmieci - oczywiście, 3,90 złotego od osoby płacone teraz to istotnie mniej niż 5,15 płacone rok temu. Ale ja się pytam, dlaczego to w sąsiedniej spółdzielni Imielin płaci się od osoby 2,24 złotego - czy u nich śmieci są lżejsze a może akuratnie tamci spółdzielcy mniej ich wytwarzają? W skali roku jako wszyscy spółdzielcy Jarów przepłacamy przeszło 250 tysięcy złotych. I niech mi nikt nie podsuwa pod nos czynszów z innych spółdzielni, gdzie płaci się więcej niż u nas - skoro inni mogli wynegocjować takie stawki, to dlaczego nie udało sie tego uczynic u nas?, O tym ## woli wstydliwie milczeć i nazywać to co piszę kłamstwami Gazego! Ale jak kłamię i pomawiam zarząd, to dlaczego do tej pory nie podał mnie jeszcze do sądu? A rzućcie okiem wokół swoich domów - ile wykonuje się prac po prostu zbędnych, których koszty pokrywamy my, spółdzielcy. I dlatego między innymi czynsze rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Kłamstwa Gazego IP: *.chello.pl 21.09.04, 15:55 Gościu - jak pisałeś,to byłeś chory albo nawalony jak stodoła po żniwach.Jak będziesz już trzeźwy to zwróć się do Gazego aby wytłumaczył ci podstawowe zasady jak płacić mniej by zapłacić więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Nie czepiaj się Gościa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:56 ##, zostaw Gościa w spokoju, odpowiedz lepiej na moje zarzuty! Widzę, że nie masz argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Efekty termomodernizacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 16:07 Pozwalam sobie przenieść na koniec wątku wypowiedź zigi z 22.09.2004, bo nie każdy potrafi ją odszukać, a jest dosyć interesująca w dyskusji z naszymi sąsiadami- panami doktorami i profesorami na temat efektów dociepleń budynków. Ja nadal nie wiem, skad te efekty, chociaż powstają wciąż nowe opracowania tych dwóch panów. Gdyby jeszcze zigi zechciał obliczyć te efekty na podstawie zamieszczonych przeze mnie danych i skonfrontować to z odkryciami naszych autorytetów od ciepła i wyliczeń, to byłbym chyba wniebowzięty! A oto tekst wypowiedzi zigi(-ego): Logiczne wnioski Autor: Gość: zigi IP: *.internetdsl.tpnet.pl Data: 22.09.2004 14:39 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- Mam jedno logiczne pytanie do wszystkich forumowiczów, dotyczące różnic w interpretacji efektów termomodernizacji. Jak to się stało, że przy wzroście ilości ocieplonych kompleksowo budynków oraz tej samej nie zmiennej ilości wszystkich obiektów wzrosła ilość zużytego ciepła? Przy założeniu że oba okresy rozliczeniowe były takie same i średnie temperatury powietrza również. O ile mnie pamięć nie myli to chyba już Pan Sierputowski wraz z poprzednim zarządem i całą resztą obiecywał duże oszczędności ciepła sięgające nawet 30% i to już w następnym sezonie grzewczym. Miał to być uzasadnieniem do zaciągniecia wysokiego kredytu na ocieplenia wszystkich pozostałych budynków. Panowie profesorowie logika to królowa nauk więc jak na tym tle wypada wasz pseudo naukowy bełkot.Kogo próbujecie na ten kit złapać chyba tylko klakierów ale ich chyba nie musicie przekonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Efekty Gazego IP: *.chello.pl 22.09.04, 17:44 No i co ze śmieciami? Gazy nie potrafił policzyć,to ponownie wziął się za ocieplenia, niedługo wróci do wody na cele ogólne a potem do komputeryzacji i tak w koło Macieju przez następne lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Efekty kiepskiej rady nadzorczej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 18:24 Do pewnych tematów, a dokładniej marnotrawienia naszych pieniędzy trzeba stale wracać. A dziejee się tak dlatego, że do rady nadzorczej wybierani są osobnicy pokroju ## patrzący przez palce na szkodliwe, celowe działania zarządu albo na jego głupotę( bo czasami nie wiadomo czy to był zamiar czy głupota). Ale ostatecznie zawsze płaci spółdzielca a zarząd dostaje premię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Efekty kiepskiej rady nadzorczej IP: *.chello.pl 22.09.04, 19:57 Gazy, zdecyduj się wreszcie czy jesteś w Radzie,czy poza nią, jeżeli nie identyfikujesz się z Radą to za co bierzesz pieniądze?## Odpowiedz Link Zgłoś
zerocin Połeć a PRL 22.09.04, 20:11 W "Panoramie Południa" z dn. 31 sierpnia p. Połeć dał popis wiedzy o PRL. Nie sposób przytoczyc tutaj całego tekstu, ale postanowiłem z nim popolemizować i wysłałem maila następujacej treści: Szanowny Panie! Błądzić jest rzeczą ludzką, ale kiedy przeczytałem Pański tekst na temat PRL odniosłem wrażenie, że żyliśmy obaj w dwóch całkiem różnych rzeczywistościach. Ponieważ nie znoszę, jak się celowo ludziom wciska do głów ciemnotę, albo też cierpi na zaniki pamięci, opowiem Panu, jak ja zapamiętałem tę epokę odnosząc sie w cytatach do Pańskich wypowiedzi. CYTAT: "60 lat minęło, gdy Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego ogłosił w Chełmie koło Lublina swój Manifest. (...) Był to więc początek kraju pod nazwą Polska Ludowa. Jednak PKWN był dla wielu Polaków nadzieją..." Nie chcę się tutaj pastwić nad Panem i przypominać, kto, gdzie i komu dytktował tekst tego dokumentu. Chcę zwrócić Panu uwagę, że większość Polaków największe nadzieje wiązała jednak z Mikołajczykiem, czego najlepszym dowodem są prawdziwe wyniki wyborów ze stycznia 1947 r. Uczciwie byłoby wspomnieć o tym, prawda? CYTAT: "Obecni politycy mówią, że w czasach PRL-u Polska była krajem, który nie nadawał się do życia. III RP natomiast idealizuje Polskę międzywojenną... (...) Tak czy owak, nie powinno się przesadzać z dyskontowaniem tego co było." Co do tego dyskontowania - zgoda. Ale tak samo, jak nie ma sensu idealizowanie Polski międzywojennej ani III RP, tak samo nie ma sensu idealizowanie PRL, a Pan to robi. Dla mnie PRL naprawdę była krajem nie do życia, a nie jestem żadnym politykiem. Szarość i beznadzieja ówczesnej rzeczywistości powodowała, że marzyłem o emigracji, ale kochana władza ludowa odmówiła mi wydania paszportu. Byłem tym tak załamany, że podjąłem - na szczęście nieudaną - próbę samobójczą. CYTAT: "Faktem jest, że tzw. Polska Ludowa tworzyła się w wielkiej biedzie. Kraj był okrutnie zniszczony. (...) Jednak Polacy (...) postanowili (...) za wszelką cene odbudować kraj. Zaangażowanie narodu było wprost niesamowite. Powstawała wprawdzie Polska Ludowa, zamiast Rzeczpospolita, jednak trudno zaprzeczyć, że szansę kształcenia mieli wszyscy, bez podziału na biedniejszych i zamożniejszych." Tak samo trudno zaprzeczyć, że podobne szanse kształcenia mają wszyscy w III RP. Nawet większe - patrząc na liczbę studentów. W odróżnieniu od PRL, która była krajem młodzieży uczącej się w zawodówkach. CYTAT: "Co najważniejsze PRL wszystkim gwarantował pracę. Ba, praca była wręcz obowiązkim każdego Polaka." Oj była, sam miałem podwładnych, którzy przyszli do mnie z nakazem pracy. Wszakże to powszechne dobro pracy powodowało, że mało kto ją szanował. CYTAT: "... pod kuratelą Funduszu Wczasów Pracowniczych. Korzystali z niego wszyscy..." Doceniam pewne osiagnięcia tamtego systemu w sferze socjalnej, ale proszę nie pisać, że z czegoś korzystali "wszyscy". W 1979 roku miałem pojechać na zimowisko do Unieścia. Na tydzień przed wyjazdem został on odwołany, ponieważ organizator nie był w stanie zapewnić dzieciom... wyżywienia. CYTAT: "... ludzie nie musieli grzebać po śmietnikach." Rzecz oczywista. Im bogatsze społeczeństwo, tym więcej przydatnych przedmiotów wyrzuca na śmietnik, to zależność spotykana na całym świecie. Kiedy moja kuzynka urządzała się w mieszkaniu pod Paryżem nawet meble skompletowała na śmietniku. PRL była krajem nedzy tak totalnej, że na śmietnikach niczego wartościowego znaleźć nie było można, toteż nie miało sensu grzebanie w nich. CYTAT: "Służba zdrowia była powszechna i bezpłatna..." ... i jak za wszystko, co wtedy było powszechne i bezpłatne wszyscy teraz płacimy. CYTAT: "Wówczas zakłady pracy przydzielały swoim pracownikom mieszkania. Za darmo." Jak Panu nie wstyd? Do dziś straszą niezrealizowane książeczki mieszkaniowe... CYTAT: "Tak zwane biura kwaterunkowe zapewniały każdemu miejsce pod dachem. Bezdomnych prawie nie było." Co Pan za dyrdymały wypisuje? Nie było? Tak, jak nie było narkomanów, prostytutek i alkoholików? Czy tylko głośno się o tym nie mówiło? CYTAT: "Kryterium awansu była wiedza. Na pewno znacznie mniejsze znaczenie, niż dzisiaj, miała przynależność partyjna." Jak ja lubię czytać takie kłamstwa. A może jestem niesprawiedliwy? Może tylko pamięć mnie zawodzi? Tak naprawdę kariera życiowa niemal zawsze zależała od wstąpienia do PZPR. Jej ludzie obsadzali trzy czwarte stanowisk kierowniczych w państwie. Osobna sprawa to stanowiska kierownicze w MSW i MON, tam upartyjnienie sięgało blisko idealnych stu procent. W Polsce Ludowej bezpartyjny mógł co najwyżej zostać majstrem na budowie. CYTAT: "III RP zabrała państwowy mecenat nad kulturą. Za PRL domy kultury tętniły życiem..." Po co ja się tak męczę... Jak przypomnieć o tym, czym naprawdę był ten "mecenat"? Pisać o pisarzach i publicystach, których objął zakaz publikacji? A może szykanach w przydzielaniu papieru periodykom, które opublikowały coś, co się władzy nie spodobało? Zrobię inaczej. Najlepszym przykładem tego, czym był ten "mecenat" niech będzie fakt, że przez dwadzieścia lat PZPR skutecznie blokowała odbudowę Zamku Królewskiego w Warszawie. Kiedy już łaskawie Gierek na tę odbudowę zezwolił, aż do 1982 r. budżet nie dołożył na nią złamanej peerelowskiej złotówki. Jednocześnie ta sama partia szerokim gestem finansowała budowę i utrzymanie daru Stalina... CYTAT: "Wszechwładna korupcja." Pod tym względem różnica między PRL a III RP jest taka, że teraz wolno o tym mówić. PRL była krajem korupcji powszechnej, do której obywateli po prostu zmuszało życie. Nie dało się żyć bez układów i układzików, znajomości... Coś za coś. Jeśli natomiast mamy zacząć grzebać w aferach, to jak określić afery ogólnospołeczne, za którymi stały kolejne PRL-owskie rządy? Na przykład przedpłaty na telefony i samochody? Czyż to nie było okradaniem wszystkich? CYTAT: "Za komuny (...) było bezpieczeństwo i spokój. Bez obaw można było chodzić ulicami w dzień i w nocy." Chciałbym, aby powtórzył to Pan mojemu koledze z czasów szkoły średniej, którego w biały dzień na ulicy dorwał patrol ZOMO i spuścił mu manto za to tylko, że do swetra przyczepił sobie opornik. Trzy tygodnie przeleżał w szpitalu. CYTAT: "W rocznicę 22 lipca TVP pokazała (...) kartki na mięso jako wyróżnik PRL. Zapomniano jednak dodać, że wtedy wszystkich stać było na ich wykupienie, a dziś miliony nie mają nawet na chleb." Zaprawdę trudno o większą demagogię. Nie wiem, w jakim mieście Pan mieszkał, ale zapewniam Pana, że na prowincji regularnie się zdarzało, że kartek zrealizować nie było można, bo mięso tam po prostu nie trafiało. Ludzie pozostawali z nic nie wartym papierem w rękach. Demagogią jest również mówienie o milionach biednych w III RP, odsyłam do "Diagnozy Społecznej 2003", rzetelnej pracy naukowej najlepiej pokazującej, jak nam się teraz żyje. Pan jedynie pisze o swoich wyobrażeniach odnośnie rzeczywistości, która tak naprawdę jest całkiem inna, ale to typowe zachowanie dla ludzi mentalnie tkwiących wciąż w socjaliźmie. Nie idealizuję III RP, ale w odróżnieniu od PRL to jest mój kraj i tylko tutaj widzę swoja przyszłość. W PRL-u jej nie widziałem. Ciszej nad tą trumną - chciałoby się powiedzieć, ale chyba nie ma potrzeby. Spory wokół tamtych czasów cichną, a i ostatnie badania opinii publicznej dobitnie pokazują, że generalnie Polacy oceniają je negatywnie. Dlatego proszę, jeśli już rozmawiamy o PRL-u, czyńmy to uczciwie, bez niedomówień, albowiem "pół-zdarzenia, pół-zmyślenia półprawdziwe są". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir gazy Po co jestem w radzie? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 21:18 Po to, żeby patrzeć zarządowi i tobie na ręce, bo macie nieuczciwe zamiary, o czym świadczy dotychczasowe wasze postępowanie. A do rady nadzorczej nie wybierałeś mnie na pewno ty i twoi kolesie ale inni przedstawiciele i działam w radzie w ich imieniu. Jak wam się nie podoba, to na najbliższym ZP możecie złożyc wniosek o moje odwołanie. Oczywiście, będziecie mieli stosowne uzasadnienie jaki to jestem szkodnikiem. Ja też powiem coś na wasz temat. Ja wiem, że bardzo byście chcieli, abym razem z wami dmuchał w jedną trąbkę i mówił, że jest cacy. Niestety, tak nie jest. A pieniadze to wy wyłudzacie, bo praktycznie nie sprawujecie żadnej kontroli nad poczynaniami zarządu. A najlepiej wam wychodzi przyznawanie premii zarządowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Efekty Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 01:22 Gość portalu: ## napisał(a): > No i co ze śmieciami? Gazy nie potrafił policzyć Ale ja policzyłem, kutasie, przy czym będąc w nerwach pomyliłem się. Prezes spółdzielni zarobił na mnie nie osiem razy (jak napisałem) ale dziesięć razy więcej, niż zaoszczędził na śmieciach. czytaj, huju, co do ciebie piszą, albo nie zawracaj nam głowy. gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Witka Kalinowskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 08:50 Witek, apeluje o zamieszczanie swoich wypowiedzi w tym watku zawsze na końcu, bo odszukiwanie wpisów gdzieś w jegoi srodku jest bardzo kłopotliwe. Dlatego umieszczam Twoją wypowiedż w sprawie efektów termomodernizacji na końcu. Przy okazji chciałbym z Tobą popolemizować na temat podzielników kosztów - dlaczego dopuszczas ich instalowanie - powinieneś wiedzieć z toczących sie dyskusji, jakie opłakane skutki to przynosi. A teraz Twoja ostatnia wypowiedź: Re: Logiczne wnioski Autor: mieszkanie.i.wspolnota Data: 23.09.2004 01:10 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list -------------------------------------------------------------------------------- Gość portalu: zigi napisał(a): > Mam jedno logiczne pytanie do wszystkich forumowiczów, dotyczące różnic w > interpretacji efektów termomodernizacji. Jak to się stało, że przy wzroście > ilości ocieplonych kompleksowo budynków oraz tej samej nie zmiennej ilości > wszystkich obiektów wzrosła ilość zużytego ciepła? Stało się to tak, że prac termomodernizacyjnych nie wykonywano kompleksowo. Co z tego, że w danym budynku ocieplono ściany, kiedy nie zainstalowano jednocześnie termoregulatorów i urządzeń pomiarowych, które wymuszałyby oszczędne gospodarowanie ciepłem. W moim mieszkaniu przed ociepleniem budynku temperatura spadała zimą do 12 stopni. Dzisiaj, po ociepleniu, nawet przy tęgich mrozach jest 25 stopni. Jestem istota ciepłolubną, ale nawet jak na mnie - 25 stopni to za dużo. Jak myślicie, co robię, przykręcam zawory? Nic podobnego. Otwieram okno. To zdrowo, a nadto, jak naukowo twierdził nieodżałowany prezes Kołodko, dobry sposób na likwidację grzyba na ścianach. Więc tępię grzyba, ale ciepła zużywam tyle samo, co przedtem - a że ceny idą w górę, więc i koszt z roku na rok większy. Sprawę załatwiłyby urządzenia pomiarowe: liczniki przepływowe albo podzielniki ciepła. Wtedy opłacałoby mi się przykręcać zawory - oczywiście pod warunkiem, że te zawory nie ciekną i w trakcie kręcenia się nie urwą. Dzisiaj, właśnie dzisiaj, przyszli do mnie (z polecenia prezesa Sołtysiaka) robotnicy z firmy Belplast, żeby założyć porządne zawory na kaloryferach. Ale nie wiem, czy pozwolę na tę robotę. Chyba mi się nie opłaca: muszę odsunąć kupę gratów (mieszkanie małe, więc pozastawiałem kaloryfery), a nic z tego nie będę miał. Robotnicy (chyba wiedzą, co mówią) nie będą instalować urządzeń pomiarowych. Więc czy przykręcę te nowe zawory, czy nie, i tak zapłace tyle samo, to znaczy więcej. Pozdrawiam frajerów, którzy zgodzili się na burdel w mieszkaniu, a i tak nic nie będą z tego mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Do Witka Kalinowskiego 23.09.04, 09:43 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Witek, apeluje o zamieszczanie swoich wypowiedzi w tym watku zawsze na końcu, > bo odszukiwanie wpisów gdzieś w jegoi srodku jest bardzo kłopotliwe. Dlatego > umieszczam Twoją wypowiedż w sprawie efektów termomodernizacji na końcu. > Przy okazji chciałbym z Tobą popolemizować na temat podzielników kosztów - > dlaczego dopuszczas ich instalowanie - powinieneś wiedzieć z toczących sie > dyskusji, jakie opłakane skutki to przynosi. 1. (odszukiwanie wpisów) Ustaw sobie sortowanie listów na: "od najnowszego" (zamiast tzw. drzewka). Wtedy nowe wpisy są na górze i trudno je przeoczyć. Natomiast sposobem na podtrzymywanie dialogu z tym czy innym rozmówcą - tak aby i on i wszyscy inni wiedzieli, z kim rozmawiam, komu odpowiadam, z kim się spieram - jest zachowywanie pierwotnego tytułu (w okienku: Temat) 2. Co do podzielników masz rację. Rzeczywiście jest z nimi więcej kłopotów niż pożytku. Ale są przecież inne urządzenia pozwalające dokładnie zmierzyć, ile ciepła zużył p. Kalinowski, a ile p. Pipsztycki. I dopiero przy takich urządzeniach - skądinąd niedrogich - mają sens ocieplenia i nowe, sprawne zawory. Bo dopiero wtedy jest szansa, że jak przykręcę zawór, to na MOIM liczniku będzie mniej, więc i zapłacę mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Termorenowacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 10:51 Dzięki za szybką reakcję na mój post. Co do pierwszej sprawy - umieszczania postów na końcu wątku, to nie bede polemizował, to był tylko apel, masz tu też rację. Poważniejsza sprawą jest termorenowacja bo to tak chyba teraz oficjalnie się nazywa. Niestety, jest to u nas postawione na głowie, bo z jednej strony należy ją robić, bo niektórzy po prostu mają w mieszkaniach piekielnie zimno, z drugiej strony idą na to potężne pieniądze a efekt - oprócz poprawy warunków przebywania ludzi w mieszkaniach - jest mizerny. A to tylko dlatego, że spółdzielnią kierują ludzie, których chyba jedynym celem jest wydawanie pieniędzy bez głębszego zastanowienia się. Prace termorenowacyjne wykonywane są w sposób nieprzemyslany i powstaja takie sytuacje, jakie opisałeś wcześniej. Paradoksalnie w niektórych budynkach zużycie ciepła zamiast zmaleć po prostu wzrosło. Teraz mądrale z tytułami doktorskimi dochodza do wniosku, że należy najpierw ocieplać budynki z termozaworami. Epokowe odkrycie godne nagrody Nobla. Rodzi sie wobec tego pytanie, za co kolejne zarządy i podlegli im pracownicy biora pieniądze skoro dochodzi do takich sytuacji. Wniosków z tego nie wyciaga sie żadnych tylko wrzeszczy, że Gazy jest przeciwnikiem ociepleń, co jest wierutnym kłamstwem. W każdym razie wydawanie pieniędzy na termorenowacje odbywa sie praktycznie poza wszelka kontrola rady - mam tu na mysli zarówno wybór wykonawców dociepleń i regulacji instalacji grzewczej jak i samo wykonastwo. Owszem, członkowie rady moga łaskawie być przy otwieraniu ofert, ale ostatecznego wyboru dokonuje zarząd, który rowniez łaskawie o tym informuje radę. Ale dlaczego postapił tak a nie inaczej, tego już nie mówi. A jak patrzy mu się na ręce, bo w grę wchodzą sumy rzędu 10 milionów złotych, to bezczelnie pisze, że dotychczasowy sposób postępowania wzbudzający wiele zastrzeżeń "narazi jednak Zarząd i Radę Nadzorczą na zarzutłamania regulaminu wyboru wykonawców i da pozywke dla niektórych działaczy spółdzielczych do nieuzasadnionej krytyki". Czyli ma być tak jak dotychczas z wynikami jakie widzimy. I na koniec słynne już podzielniki kosztów do rozliczania ciepła - ciesżę się, że przyznajesz mi rację, że nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie. Kiedys tez byłem ich gorącym zwolennikiem, ale jak sie wgryzłem w temat, to odradzam to cudo kazdemu. A u nas coraz częściej nasi zarządcy razem ze specjalistą od nich tj. przewodniczącym rady nadzorczej o nich mówią. Obyśmy wkrótce tego nie żałowali. Moim zdaniem rozliczenie ciepła zużywanego przez dany budynek powinno odbywać się zgodnie z wolą ich mieszkańców - jak bedą chcieli mieć podzielniki, to ich sprawa, ale narzucać tego wszystkim w całej spółdzielni nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ## Re: Do gościa IP: *.chello.pl 23.09.04, 15:58 Jednak miałem rację, nikt o zdrowych zmysłach lub trzeźwy nie używa takich słów jak ty. Pisząc, byłeś nawalony jak stodoła po żniwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Do gościa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.04, 21:58 Cham jestem, to prawda. Ale nie wiem, co to ma wspólnego ze zdrowymi zmysłami. Znam wielu kulturnych (yntelygentów), którzy mają całkiem popieprzone we łbie i wielu chamów, którzy gadają całkiem do rzeczy. Nie wiem, czy jesteś popieprzony (nawalony) Wiem, że - jak słusznie zauważył Gazy - rzeczowej rozmowy podjąć nie potrafisz. A na inwektywy odpowiadam inwektywami. Po swojemu, czyli po chamsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Kłamstwa Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 13:06 Niniejszym pragnę poinformować, że obecny przewodniczący rady nadzorczej spółdzielni Jary, pan doktor Mirosław Nizielski dopuszcza się stale kłamstw. Powodem niniejszego postu była jego odmowa w dniu wczorajszym przeproszenia mnie za sformułowanie użyte prze niego w piśmie z dnia 10.08.2004 do członków rady nadzorczej będącym odpowiedzią na moje zarzuty w sprawie roli, jaką odegrał w niepowodzeniu dochodzenia roszczeń od autorów fatalnej komputeryzacji spółdzielni Jary, na której to stracilismy około 65 tysięcy złotych. Sformułowanie to brzmi następująco: "Aby uwiarygodnić swoje zarzuty Gazy posunął sie nawet do sfałszowania dokumentu tj.faxu jaki otrzymał od producenta wodomierzy(firma Brunata była oficjalnym deelerem tego producenta)co zostało łatwo wykryte". Czytelnikom niniejszego postu wyjaśniam, że na KOPII FAXU OD PRODUCENTA WYLICZYŁEM CENĘ WODOMIERZA W OPARCIU O PROCENT UPUSTU PRZEZ TEGO PRODUCENTA PODANY. Wystarczyło to ówczesnemu zarządowi spółdzielni do wystąpienia do prokuratury z doniesieniem, że sfałszowalem dokument. Odbyły się rozprawy karne w dwóch instancjach,w wyniku których w sądzie rejonowym dla Warszawy Mokotowa w dniu 12 .09.1997 roku zapadł następujący wyrok, którego najistotniejszy fragment cytuję: ....po rozpoznaniu dnia 28.05.;04.07.;12.09.1997r. sprawy Jaromira Gazy urodz. 21 lipca 1940r. w Hribieszowie s. Józefa i Czesławy z d. Hajkiewicz oskarżonego o to, że w okresie od 15 grudnia 1992r. do 18 lutego 1993r. w Warszawie sfałszowal dokument oferty cenowej na wodomierze w ten sposób, że na oryginał dokumentu nałożył dopiski wstawiając 5% upusty cenowe, a następnie dokonał jego kserokopii i taką kserokopię przedstawił Radzie Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej"Jary" jako kserokopię autentycznego dokumentu w celu skierowania przeciwko członkom zarządu tej spółdzielni postępowania dyscyplinarnego tj. o czyn z art.265par.1kk w zw. 249 kk w zw. 10 par.2kk - orzeka - oskarżonego Janusza Gazy uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu czynu:koszty postępowania przejmuje na rachunek Skarbu Państwa. Wyrok prawomocny dnia 20 września 1997" Prawdopodobnie pan Nizielski uznał, że wyrok dotyczy Janusza Gazy a nie Jaromira Gazy i może dlatego nadal kolportuje kolejne kłamstwa dotyczące mojej osoby. Charakterystyczna jest przy tym postawa członków rady nadzorczej, do których skierowałem stosowne dokumenty i którzy byli świadkami mojego apelu do pana Nizielskiego o przeproszenie mnie za pomówienie w ich obecności. Woleli milczeć i udawać, że sprawa ich nie dotyczy. Widocznie dobrze się czują w towarzystwie kłamcy. A sprawa jest ważna, bo pokazuje mechanizm marnotrawienia naszych pieniędzy przy aprobacie członków rady nadzorczej. Oczekuję teraz, że pan M. Nizielski wydrukuje sobie ten post i poleci do sądu i prokuratury ze skargą na mnie, że szargam w internecie jego nazwisko. Sam tego chciał, bo nie skorzystał z szansy, jaką mu stworzyłem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Kłamstwa Nizielskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 15:24 Pieniacz jesteś O b r z y d l i w y p i e n i a c z..... bleeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Kłamstwa Nizielskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 16:57 Człowieku!Jeżeli jesteś mężczyzną to podaj tego Nizielskiego do sądu.A nie płacz jak BABA na cały Ursynów. WSTYD WSTYD WSTYD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega nawet viagra mie pomoże IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 17:22 rocznikowi 1940, do tego zlanego żółcią rano wieczór we dnie w nocy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:18 Tak swoją drogą to czym teraz chandluje Nizielski. Wodomierzami chyba nie to może czymś co się wiąże z ociepleniami bo teraz za tym mocno optuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy To nie tylko sprawa osobista - do Kaśki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 18:00 Oczywiście, że sprawę kieruje do sądu. Chciałem M. Nizielskiemu dać szansę załatwienia sprawy na terenie rady, bez wychodzenia na zewnątrz. Zadowoliłbym sie przeproszeniem i zobowiązaniem do zaprzestania ataków na nmnie w przyszłości. M. Nizielski z tego nie skorzystał, wolno mu. Ale tu nie chodzi o to tylko, żebym kierował sprawę do sądu, który będzie deliberował latami, później tryb odwoławczy itp a pan M. Nizielski nadal będzie działał w spółdzielni i nikt nie będzie wiedział, kim jest w rzeczywistości. Dla niego byłóby to nawet i wygodne, byle nie wiedzieli ludzie.I dlatego publicznie napiętnowałem go na tym forum, to nie jest płacz, jak na razie jakoś daję sobie z nim radę. Teraz mam wszystkie dokumenty z jego wypowiedziami w ręku, nie potrzebuję powoływać świadków, którzy nawet coś wiedząc wolą mieć zaniki pamięci. Wolę liczyc tylko na siebie i oficjalne dokumenty spółdzielni, a te wreszczie już są. A może jeszcze Kasiu podpwiesz mi, czy lepiej pozew cywilny czy prywatny akt oskarżenia? Mam na ten temat swoje przemyślenia, ale chętnie posłucham innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: To nie tylko sprawa osobista - do Kaśki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 19:15 Cywilny. Ty i On jestescie członkami rady (publicznymi).Na świadków weż członków rady i zarząd.Na Twoje życzenie niech złożą dodatkową przysięgę w sadzie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Kasi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 19:24 Bardzo dziekuję za podpowiedź, ale dlaczego wykluczasz równocześnie sprawę karną? jedno nie przeczy drugiemu! Wielkie dzieki za wirtualne buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Do Kasi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 19:40 Nie wiem.Cywilna brzmi poważniej.Nie jestem prawnikiem.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Samopomoc Chłopska może? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 20:03 he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Samopomoc Chłopska może? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 20:30 SPADAJ GNOJU ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re:Ta sama osoba IP: *.chello.pl 24.09.04, 21:03 Kaśka i Gazy to ta sama osoba czyli Gazy. Przypadek nieuleczalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega A szpak? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 21:19 A gość? A sąsiad? A jarowicz? C h o r y f a c e t.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Podszyl się pod Kaśkę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 21:22 ...prawdziwą do tego, gnojek cholerny... Przeczytaj XXX pierwszy post prawdziwej Kaski, to zobaczysz sam. Gazy to szaleniec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Podszyl się pod Kaśkę... IP: *.aster.pl 24.09.04, 21:42 Wszyscy jesteście gnojami i to bez jaj.Gdzie ci mężczyżni ? Napewno nie na JARACH KAŚKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Do Kaśki IP: *.chello.pl 25.09.04, 13:07 Oj Kaśka,Kaśka - pomyliłaś adres, jak jesteś potrzeboska i brak ci(gnoja vel geja) z jajami to szukaj na innych stronach tu jest "poważna" debata o Gazym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Do Kaśki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 14:56 xxx to WIEEEEELKI PALANT ! ! ! ! ! ! Większego na jarach nie znajdziecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Do Kaśki IP: *.chello.pl 25.09.04, 17:55 Oj Kaśka, Kaśka - nie przypominam sobie abyś mojego palanta oglądała, ale dzięki za reklamę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Do Kaśki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 18:53 A co miałam oglądać ? Te TWOJE mniej niż zero ? W TWOIM przypadku xxx nawet lupa nic nie da. No może pod mikroskopem coś by się znalazło. pa,chwalipięto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Kasiu, sama widzisz jak to jest IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 20:14 Trochę pokibicowałem Twojej wymianie postów z niejakim xxx, zagorzałym stronnikiem panującego zarządu. Moim zdaniem ten xxx to najprawdopodobniej jeden z członków naszej rady nadzorczej bardzo przypominajacy telewizyjnego Bercika. Słusznie określiłaś go jako wielkiego palanta i można by było na tym poprzestać, bo wszędzie trafiają się takie typki gdyby nie to, że tacy osobnicy to część spółdzielnianej elity. Możesz sobie teraz wyobrazić na podstawie poziomu umysłowego jej forumowego przedstawiciel, czyli właśnie xxx, co mogą zrobić rozsądnego dla naszej spółdzielni. Jeśli zadasz sobie nieco trudu i trochę wcześniejszych postów przeczytasz, to okaże się, że zarządowa "elita" oprócz inwektyw, kłamstw i idiotyzmów nic nie jest w stanie z siebie wygenerować. I podobni osobnicy zasiadają w obecnej radzie nadzorczej i podejmują bardzo niekorzystne dla spółdzielców decyzje, bez głębszego zastanawiania się i żadnego merytorycznego wnikania w problem. Tacy właśnie nami rządzą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Kasiu, sama widzisz jak to jest IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 20:50 Wedle przysłowia, "Każdy ma to,na co sam zasłużył" xxx ma mniejszego niż zero,o rozumie nie wspomnę. jary radę-szkoda gadać a ja mam siebie,i jest fajnie. Pozdrawiam i ? ? ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Kasiu, sama widzisz jak to jest IP: *.chello.pl 25.09.04, 20:58 Kasiu sama widzisz jak to jest, trochę sobie poświńtuszyliśmy i wystarczy.Oddajmy głos Gazemu niech się wypowiada o poważnych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Pogadałeś sam ze sobą, baranie:))))))))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 21:20 Dawać szybko kaftan bezpieczeństwa! Gazy gore(ą)!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Pogadałeś sam ze sobą, baranie:))))))))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 21:37 Wiesz kim jesteś ? Środkiem kapusty.Czyli GŁĄBEM ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie gazy nie beda rzadzily nigdy! IP: *.netlandia.pl 25.09.04, 21:42 Gazy. Ty napewno nie zostaniesz prezesem Jarow. Szkodzisz spoldzielni destrukcja od kilkunastu lat w (jak ja sam nazwales) Zdradzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Lepperowskie gazy nie beda rzadzily nigdy! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 22:18 Dobranoc p.Gazy buziak na lepszy sen Dobranoc xxx,mega i Leszku z jarów dla Was po 2 szklanki oleju na łeb(pomaga na pracę mózgu) i rączki na kołdrze.Nie bawcie się chłopcy brzydko bo już macie włosy między palcami u rąk. Wszystkim spokojnej nocy. Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Gazy zmienia płeć! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 22:37 Lepiej późno niż wcale Kasiu-Jarusiu. Już od dawna dało się zauważyć, że becztsz, skarżysz i mazgaisz się jak baba he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Jarowska kołomyja IP: *.acn.waw.pl 26.09.04, 11:53 Jak widzę w tym wątku nic się nie zmienia pomimo upływu czasu. Jak zwykle tony pomyj i żadnych konkretów na tematy naprawdę nas interesujące. Jak tak dalej pójdzie dostaniemy wyróżnienie od gazety za najgłupsze forum. A może by tak to sróbować zmienić co wy na to forumowicze ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Re: Jarowska kołomyja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.04, 12:19 Brawo ZIGI.Masz rację.Gazy płacze.Mega,XXX,Leszek i inni robią sobie jaja. Obciach na cały URSYNÓW. WSTYD PANOWIE. Nic tu po mnie. ŻEGNAM Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu 28.09.04, 17:47 Wszyscy chyba zmamy Dekalog, a w nim ósme przykazanie "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu swemu". Niezależnie od tego, czy uważamy Dekalog i Pismo Święte za dzieła czysto ludzkie, czy uznajemy tam jakiś wpływ natchnienia boskiego, uznajemy, że ósme przykazanie (i nie tylko) powinny być przestrzegane. Niestety, jesteśmy bombardowani kłamstwami i wzajemnymi oskarżeniami o kłamstwa, zarówno pomiędzy politykami ogólnoświatowymi czy ogólnopolskimi, jak i między naszymi działaczami spółdzielczymi. Na naszym forum status półjawności (sygnowanie postów np. Gość: Jaromir Gazy), a tym bardziej całkowitej anonimowości, sprzyja nieodpowiedzialnym, a często złośliwym i fałszywym wypowiedziom. Wiele postów ma w treści, a nawet w tytule, zarzucanie innym kłamstwa. ZIGI napisał "Jak zwykle tony pomyj i żadnych konkretów na tematy naprawdę nas interesujące", a Kaśka > Nic tu po mnie.> ŻEGNAM Czy wszyscy mamy zrezygnować z tej wspaniałej możliwości porozumiewania się, jaką nam daje Internet? Chyba nie!!! Z kłamstwem trzeba walczyć!!! Z kłamstwem trzeba walczyć nie przez własne kłamliwe oskarżenia pod adresem podejrzanych o kłamstwo, ale poprzez Prawdę. Dlatego m.in. jeden z wątków zatytułowałem "Dążmy to Prawdy". W miarę możliwości należy tworzyć takie sytuacje w naszej społeczności, aby było jak najwięcej miejsca dla Prawdy, a jak najmniej miejsca dla kłamstwa. Tak wygląda teoria. A jak wygląda praktyka, przedstawię w wypowiedzi adresowanej do p. Gazego. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu 28.09.04, 19:19 Zgodnie z zapowiedzią, zwracam się do p. J.Gazego Panie Jarku, W swojej ostatniej wypowiedzi "Do Kaśki" napisał Pan m.in. "zarządowa "elita" oprócz inwektyw, kłamstw i idiotyzmów nic nie jest w stanie z siebie wygenerować. I podobni osobnicy zasiadają w obecnej radzie nadzorczej i podejmują bardzo niekorzystne dla spółdzielców decyzje, bez głębszego zastanawiania się i żadnego merytorycznego wnikania w problem. Tacy właśnie nami rządzą!" Jeśli Pan tak uważa (a mam nadzieję, że jest to jednak nie całkiem prawdziwe) to trzeba coś z tym zrobić, a nie tylko płakać, narzekać i oskarżać. Moim ideałem postępowania jest dewiza Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Bogdana Jańskiego "Prawda.Dobro.Skuteczność". Zacznijmy więc od Prawdy. 1.Jak napisałem w poprzedniej wypowiedzi "Na naszym forum status półjawności (sygnowanie postów np. Gość: Jaromir Gazy), a tym bardziej całkowitej anonimowości, sprzyja nieodpowiedzialnym, a często złośliwym i fałszywym wypowiedziom." Bywam obiektem takich wypowiedzi, jeszcze częściej zdarza się to Panu. Jak łatwo sprawdzić, 05.07.2004 W.Kalinowski poradził nam obu, abyśmy otworzyli sobie konta w gazeta.pl i logowali się. Dopiero logowanie się daje status całkowitej jawności, bo praktycznie wyklucza możliwość podróbek, a z drugiej strony ułatwia administratorowi i czytelnikom (jeśli logo zawiera nazwisko czy inne dane osobowe) identyfikację autora. Ja z tej rady skorzystałem, a Pan nie. Dlaczego? Czy dlatego, żeby było Panu łatwiej wyprzeć się autorstwa postu, jeśli tak Panu będzie wygodniej? 2. Skarży się Pan, że M.Nizielski oskarża Pana fałszywie o fałszerstwa popełnione rzekomo przeszło 10 lat temu i w związku z tym nazywa go Pan kłamcą. M.Nizielski zrobił na pewno źle, mieszając sprawę z przed przeszło 10 lat ze sprawą odnoszącą się do niedawnej komputeryzacji. Zrobił jeszcze gorzej, jeśli oskarżył Pana fałszywie (co prawda stwierdził, jakoby miał dowody, że popełnił Pan wtedy jakieś fałszerstwo). Ale niech Pan sobie przypomni, czy Pan nie postępował podobnie? Ja Panu to ułatwię 2.1 12.09.2004 napisał Pan "K.Pecul wreszcie przyznał, że nastąpił wzrost zużycia ciepła o prawie 3 procent". A tymczasem każdy może przeczytać, że 17.07.2004 K.Pecul napisał "zużycie ciepła przez wszystkie domy wzrosło o 2.8%". A czytając protokół z lipcowej RN zauważyłem, że tę sprawę wyjaśniał także na tej RN M.Nizielski, posługując się językiem Pana bajeczki o mężu i żonie. 2.2 17.07.2004 napisał Pan "Panowie naukowcy [Nizielski i Pecul] z racji tego, że pierwszy omawiany sezon był dłuższy od następnego, wysnuli wniosek, że ponieważ według wskazań ciepłomierzy zużycie wzrosło, to jednak faktycznie zużycie ciepła zmalało" a tymczasem Pecul nigdy nic podobnego nie napisał i Nizielski (według mojej wiedzy) też nie. A jeśli Pan ma jakiś dowód na to, że takie coś zostało napisane, to niech Pan go przedstawi. 2.3 23.09.2004 napisał Pan "Mądrale z tytułami doktorskimi dochodzą do wniosku, że należy najwpierw ocieplać budynki z termozaworami" Stawianie takiego wniosku (być może kontrowersyjnego) to żadna hańba, ale, a chyba dobrze pamiętam, nikt oprócz M.Nizielskiego takiego wniosku nie przedstawił. A gdzie są ci inni "Mądrale z tytułami doktorskimi"? Inne przykłady i inne problemy przedstawię później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 10:41 Panie Krzysztofie, oczekiwalem na dalszy ciąg Pańskich wywodów na temat prawdomówności,dobra i skutecznosci ale ponieważ to nie nastąpiło, odpowiadam na to, co puścił Pan na forum do tej pory. Bardzo mi się podoba odkrywcza myśl, że w nawiązaniu do moich zarzutów w stosunku do tego, co się dzieje w naszej spółdzielni uważa Pan, że " trzeba coś z tym zrobić, a nie tylko płakać, narzekać i oskarżać. Moim ideałem postępowania jest dewiza Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Bogdana Jańskiego "Prawda.Dobro.Skuteczność". Zacznijmy więc od Prawdy." Ja chętnie przejmuję od innych wszelkie propozycje i pomysły, byle były rozsądne, ale Pański wykład o prawdzie zupełnie mnie nie przekonał. Jeśli jawne kłamstwa głoszone i fałszerstwa dokonywane przez obecnego przewodniczącego rady nadzorczej kwituje Pan jedynie stwierdzeniem, że "M.Nizielski zrobił na pewno źle" i tylko tyle, to bardzo źle świadczy to o Panu. Albo jest to jakaś niewyobrażalna ślepota albo akceptowanie takich poczynań. Czy Pan nie zdaje sobie sprawy , że w wielu sprawach opinie pana M. Nizielskiego też są tyle warte co jego wypowiedzi pod moim adresem a skutki tego dla spółdzielni mogą (jeśli już nie są)być opłakane? Jeśli mając w ręku prawomocny wyrok sądu daje Pan wiarę bredniom przewodniczącego rady nadzorczej o fałszowaniu przeze mnie dokumentów, to ja tego komentował nie będę. Tylko zachodzi pytanie, jak do tej pory oceniał Pan różne dokumenty związane choćby z naszą spółdzielnią. Odnośnie mojego "płaczu" nad aktualną sytuacją spółdzielni - kazdy moje wypowiedzi może nazwać jak chce - ja tylko informuję o faktach. A z takim płaczem mamy do czynienia bardzo często - niech Pan się cofnie do własnych wypowiedzi na temat naszej spółdzielni czy do wypowiedzi członków naszego zarządu, że bardzo by chcieli ale nie mogą czegos tam uczynić, bo przepisy, politycy, Kaczyński itp. Wytykanie mi jakiegoś mijania się z prawdą jest mocno chybione - czy skłamalem mówiąc, że doszukał się Pan wreszcie w wyliczeniach spadku zużycia ciepła o prawie 3%? Proszę sprawdzić, czy "prawie" nie pasuje do Pańskich 2,8%. Rzekome wyjaśnienie tej sprawy w lipcu na posiedzeniu RN przez M. Nizielskiego to po prostu jego ocena mojej wypowiedzi i nic więcej - żadnych konkretów. Podobnie z moją wypowiedzią, że wykazaliście zmniejszenie zużycia ciepła chociaż faktycznie wzrosło. Oczywiście, tego nie napisaliście wprost, ale taki wniosek wysnuwam z waszych naukowych dywagacji. Dane ze spółdzielni wykazują wzrost zużycia ciepla, Wy udawadniacie, że nastapił spadek. Gdzie tu zarzucane mi kłamstwo? I na koniec Pańskie oburzenie w związku z przypisaniem Panu odkrywczej myśli,że najpierw należy docieplać budynki z zainstalowanymi termozaworami. Na ostatnim posiedzeniu rady powiedział to M. Nizielski mówiąc wcześniej, że jego konstatacje są wynikiem rozważań zarówno jego i Pana. Będąc obecnym na tym posiedzeniu jakos nie zaprzeczył Pan temu. Miałem wobec tego pełne prawo wysnuć wniosek o wspólnym dorobku. W całej Pańskiej wypowiedzi interesuje mnie jednak najbardziej Pańska dewiza, a dokładniej jej trzeci człon czyli Skuteczność. Bo na temat jej drugiego czlonu, Dobra, nie warto dyskutować. Każdy ma na ustach Dobro, co z tego wychodzi, widzimy na codzień. Żeby nie sięgac daleko, inicjując w spółdzielni restrukturyzację, komputeryzację, inwestycje itp. wnioskodawcom zawsze przyświecało Dobro spółdzielni i jej członków. Nigdy nie chcieli źle. O rezultatach tych zapewnień lepiej chyba zapomnieć. I dlatego oczekuję jakiś pańskich refleksji na temat Skuteczności. Co mnie i moim kolegom Pan podpowie, żeby być bardziej skutecznym? Ja chętnie tego wysłucham lub o tym przeczytam. Najchętniej dowiedziałbym się od Pana, co czynić i do tego skutecznie, aby osoby odpowiedzialne za szkody finansowe uczynione nam wszystkim poniosły wreszcie jakieś konsekwencje. Żebyśmy wszyscy nie ponosili kosztów ich głupoty, a są one niemałe. Tylko niech mi Pan nie pisze, że oczekuje Pan tego ode mnie. Ja umiem tylko podobno płakać, Pan działa natomiast skutecznie w myśl dewizy Prawda Dobro Skuteczność. Chętnie będę wszystkim głosił, że są to Pańskie pomysły i trzeba je wcielać w życie a spółdzielnia JARY stanie się oazą szczęśliwości. Niech sąsiedzi poznają Pan i z tej strony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniem IP: 62.233.204.* 01.10.04, 22:53 Panie Gazy. Pecul pieprzy takie głupoty, że chyba zaczne pana lubić. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu 03.10.04, 23:18 Panie Jarku, Przede wszystkim taki profesjonalny informatyk jak Pan mógłby się zdobyć na uniknięcie zniekształcania tytułu wątku. Temat jest bardzo obszerny, ale, szczerze mówiąc, czekałem na Pana ruch w tym temacie. Ponieważ nie odpowiedział Pan na moje pytania i zarzuty, trzymam się na razie tych konkretów. Napisałem m.in., że 2.1 12.09.2004 napisał Pan "K.Pecul wreszcie przyznał, że nastąpił wzrost zużycia ciepła o prawie 3 procent". A tymczasem każdy może przeczytać, że 17.07.2004 K.Pecul napisał "zużycie ciepła przez wszystkie domy wzrosło o 2.8%". A czytając protokół z lipcowej RN zauważyłem, że tę sprawę wyjaśniał także na tej RN M.Nizielski, posługując się językiem Pana bajeczki o mężu i żonie. 2.2 17.07.2004 napisał Pan "Panowie naukowcy [Nizielski i Pecul] z racji tego, że pierwszy omawiany sezon był dłuższy od następnego, wysnuli wniosek, że ponieważ według wskazań ciepłomierzy zużycie wzrosło, to jednak faktycznie zużycie ciepła zmalało" a tymczasem Pecul nigdy nic podobnego nie napisał i Nizielski (według mojej wiedzy) też nie. A jeśli Pan ma jakiś dowód na to, że takie coś zostało napisane, to niech Pan go przedstawi. Odpowiedź Pana jest następująca "Wytykanie mi jakiegoś mijania się z prawdą jest mocno chybione - czy skłamalem > mówiąc, że doszukał się Pan wreszcie w wyliczeniach spadku zużycia ciepła o > prawie 3%? Proszę sprawdzić, czy "prawie" nie pasuje do Pańskich 2,8%. Rzekome > wyjaśnienie tej sprawy w lipcu na posiedzeniu RN przez M. Nizielskiego to po > prostu jego ocena mojej wypowiedzi i nic więcej - żadnych konkretów. > Podobnie z moją wypowiedzią, że wykazaliście zmniejszenie zużycia ciepła > chociaż faktycznie wzrosło. Oczywiście, tego nie napisaliście wprost, ale taki > wniosek wysnuwam z waszych naukowych dywagacji. Dane ze spółdzielni wykazują > wzrost zużycia ciepla, Wy udawadniacie, że nastapił spadek. " Ad 2.1 Mój zarzut co do nieprawdziwości podanej przez Pana informacji nie dotyczy tego że 2.8% to jest coś innego niż 3% (umiem zaokrąglać liczby i odróżniać efekty istotne od nieistotnych), ale słowa "wreszcie", które sugeruje, ze dopiero we wrześniu "K.Pecul wreszcie przyznał, że nastąpił wzrost zużycia ciepła o prawie 3 procent", podczas gdy napisałem to już 17 lipca. Innymi słowy, sugeruje Pan, że unikałem podania prawdy o wzroście zużycia ciepła, podczas gdy tę prawdę podałem wkrótce po uzyskaniu wystarczających danych od M.Nizielskiego. Pan przez blisko 2 miesiące wykręcał się od podania mi tych danych, a chyba nie było trudne podać mi (jeszcze w maju) te cztery liczby, które podał Pan w internecie we wrześniu. Ad 2.2 Twierdzenie jakoby "z racji tego, że pierwszy omawiany sezon był dłuższy od następnego, [Nizielski i Pecul] wysnuli wniosek, że ponieważ według wskazań ciepłomierzy zużycie wzrosło, to jednak faktycznie zużycie ciepła zmalało", jest kompletną nieprawdą, bo nigdy nie powoływałem się na porównywanie długości sezonów. Wniosek taki świadczyłby o nieumiejętności logicznego rozumowania u wnioskujących, a jego bezpodstawne inputowanie komuś jest po prostu fałszywym oskarżeniem. Pan na zarzut 2.2 wcale nie odpowiedział. Formalna odpowiedź na Pana pytanie "czy skłamalem > mówiąc, że doszukał się Pan wreszcie w wyliczeniach spadku zużycia ciepła o > prawie 3%? " jest: TAK, skłamał Pan, bo zawsze twierdziłem, że nastąpił wzrost zużycia ciepła o blisko 3%, co Pan sam przyznał w swojej wypowiedzi cytowanej w p. 2.1. Być może, Pan tu się pomylił, ale trzeba zastanawiac się nad tym, co się pisze. Pana wypowiedź że "wykazaliście zmniejszenie zużycia ciepła > chociaż faktycznie wzrosło" jest oczywistą nieprawdą, przeczy Pan zresztą swojej wypowiedzi cytowanej w p. 2.1. Wykazaliśmy tylko, że docieplenie zmniejszyło zużycie ciepła (co jest oczywiste dla każdego zdrowo myślącego człowieka) i, co jest mniej oczywiste, podjęliśmy próbę ilościowej oceny tego efektu. Pana stosunek do tych konkretów będzie testem na to, czy rzeczywiście zależy Panu na prawdzie, czy raczej na dezinformacji i destrukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 10:47 Panie Krzysztofie, nigdy nie przypuszczałem, że jest Pan w stanie tak gmatwać i kręcić w bardzo prostej sprawie. Ale człowiek stale poznaje ludzi, czego przykładem jest niniejsza dyskusja. Przecież cała sprawa zrodziła się z wypowiedzi przewodniczącego RN, M. Nizielskiego na posiedzeniu rady w dniu 29 marca 2004, gdy stwierdził(cytat z protokołu 6/2004): "Statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12% zmniejszenia zużycia energii cieplnej". Ja stwierdzenie to zakwestionowałem jako szarlatanerię i mające na celu jedynie wprowadzenie w błąd spółdzielców celem przekonania ich do zaciągnięcia niekorzystnego kredytu na ocieplenie. Z podanych bowiem przez spółdzielnię danych wynika jednoznacznie, że w grupie budynków ocieplonych w 2002 roku zużycie ciepła zmalało o około 7,3%, a w pozostałych budynkach wzrosło o około 5,5% w stosunku do poprzedniego sezonu. I nijak nie mogę doszukać się tu statystycznego zmniejszenia zużycia o 12%. Skoro w budynkach docieplonych zużycie zmalało o około 7%. w niedocieplonych wzrosło o 5%, to w jakiej grupie budynków zmalalo o 12%? To Pan wychodził ze skóry, aby tezę M. Nizielskiego udowodnić i według mnie, nadal do tego nie doszło. I w tej chorobliwej chęci wykazania, że jednak nie mam racji, pisze Pan jakieś niestworzone rzeczy, czego przykładem jest zakonczenie pańskiego ostatniego postu: Formalna odpowiedź na Pana pytanie "czy skłamalem mówiąc, że doszukał się Pan wreszcie w wyliczeniach spadku zużycia ciepła o prawie 3%? " jest: TAK, skłamał Pan, bo zawsze twierdziłem, że nastąpił wzrost zużycia ciepła o blisko 3%, co Pan sam przyznał w swojej wypowiedzi cytowanej w p. 2.1. Być może, Pan tu się pomylił, ale trzeba zastanawiac się nad tym, co się pisze. Pana wypowiedź,że "wykazaliście zmniejszenie zużycia ciepła chociaż faktycznie wzrosło" jest oczywistą nieprawdą, przeczy Pan zresztą swojej wypowiedzi cytowanej w p. 2.1. Wykazaliśmy tylko, że docieplenie zmniejszyło zużycie ciepła (co jest oczywiste dla każdego zdrowo myślącego człowieka) i, co jest mniej oczywiste, podjęliśmy próbę ilościowej oceny tego efektu. Pana stosunek do tych konkretów będzie testem na to, czy rzeczywiście zależy Panu na prawdzie, czy raczej na dezinformacji i destrukcji." Skoro zawsze Pan twierdził, że nastapił wzrost zużycia ciepła o około 3%, to niech Pan okaże mi stosowny dokument na ta okoliczność. Niech Pan się nie tłumaczy, że nie udostepniałem Panu danych, bo robiłem to celowo, bo jak Pan mogł analizować sprawę, skoro Pan nie miał tych danych? Przecież Zarząd działa przy otwartej kurtynie i bez problemów uzyskałby Pan te dane. Tymczasem z Pańskiej wypowiedzi wynika, że w ciemno bronił Pan tezy M. Nizielskiego! Niech Pan sieęzdecyduje, czy zużycie ciepła w sezonie 2002/2003 w stosunku do poprzedniego w końcu wzrosło czy zmalało? Nie ośmieszajcie się Panowie pisząc, że wykazaliście, że w wyniku dociepleń zużycie ciepła zmalało - tak powinno być w praktyce i to powinno być rzeczywiście oczywiste dla każdego nieco rozgarniętego osobnika, ale fakty są nieubłagane - w danych podawanych przez spółdzielnie jest kilka budynkóe ocieplonych w roku 2002 jak choćby Puszczyka 1, Puszczyka 2, Puszczyka 15 czy Wiolinowa 12, w których zużycie ciepła jednak wzrosło! A z kolei były bydynki nieocieplone, w których zużycie ciepła zmalało. Wobec ponoszenia znacznych kosztów na ocieplenia rodzi się pytanie, o co tu chodzi? Nie musicie podejmować prób ilościowej oceny zmniejszenia zużycia ciepła, bo to jest przecież podane od dawna w materiałach spółdzielni na podstawie comiesiecznych faktur z ZEC-u. I ja nadal nie rozumiem w związku z tym, co wy stale liczycie? Zamiast przyznać się do błedu, czynicie nadludzkie wysiłki żonglując danymi aby udowodnić tylko swoje racje. Wolałbym, byście wytłumaczyli te tzw. anomalie wcześniej wymienione, bo będzie to z większym pożytkiem dla nas wszystkich. A co do zadawanych mi testów, dalibóg nie rozumiem, o co chodzi. Mój stosunek do powyższej sprawy wyników dociepleń od dawna jest oczywisty i jasno wyrażany - Panowie naukowcy przestańcie chrzanić jak potłuczeni! I na koniec Panie Krzysztofie czekam na podpowiedż jak działać skutecznie zgodnie z wyznawaną przez Pana maksymą: Prawda Dobro Skuteczność. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re:Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliżniemu 04.10.04, 22:05 Panie Jarku, Nie odpowiedział Pan mi na proste pytanie, dlaczego, w przeciwieństwie do mnie, nie posłuchał Pan sugestii W.Kalinowskiego, żeby się logować w celu uniknięcia podróbek, występując w dalszym ciągu jako Gość: Jaromir Gazy. W związku z tym mam następne pytanie, czy osobnik, który jest sygnowany na postach od poczatku maja 2004 r. do dnia dzisiejszego jako Gość: Jaromir Gazy, jest rzeczywiście Jaromirem Gazym. Odpowiedź na to pytanie chcę usłyszeć od Pana J. Gazego publicznie, na najbliższym posiedzeniu Rady Nadzorczej, choć byłoby dobrze, żeby wystąpiła wcześniej w internecie. Coraz bardziej się obawiam, że dyskutuję z osobnikiem, z którym J. Gazy wyprze się jakiegokolwiek związku. Jak p. Jarek Gazy pamięta, odmówiłem mu prywatnego podpisania mojego opracowania na Radę Nadzorczą. Zrobiłem tak, ponieważ obawiałem się, że, podane ze złośliwym komentarzem i być może w formie zniekształconej, byłoby wykorzystane na szkodę moją, M. Nizielskiego i Rady Nadzorczej. Swoje motywy wyjaśniłem M. Nizielskiemu jako przewodniczącemu Rady Nadzorczej. Moje opracowanie , odpowiednio podpisane, zostanie dołączone do protokołu posiedzenia Rady Nadzorczej i każdy spółdzielca będzie mógł zapoznać się z nim, jako fragmentem całości problematyki termorenowacji, omawianej na tym posiedzeniu. Zgodnie z wyznawaną przeze mnie maksymą: Prawda Dobro Skuteczność, staram się podpowiadać, jak działać skutecznie, osobom, wyznajacym tę samą maksymę. Niestety, mam coraz większe wątpliwości czy Pan i osobnik Gość: Jaromir Gazy (jeśli sa to różne osoby) do osób, wyznających tę samą maksymę w praktyce (a nie tylko w deklaracjach), należą . Dopóki nie zidentyfikuję jednoznacznie, kim jest osobnik Gość: Jaromir Gazy, który ostatnio nie odpowiada na zadawane pytania, ale zamiast tego operuje nieprawdami oraz inwektywami, prawdopodobnie nie będę z tym osobnikiem dyskutować. Swoje stanowisko przedstawię na najbliższej Radzie Nadzorczej, a być może na Zebraniu Przedstawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiadać czy nie odpowiadać? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 23:11 Coraz bardziej przypierany do muru robi Pan, panie Krzysztofie, coraz dziwniejsze uniki. Mnie Pan może nie odpowiadać, świat się nie zawali i ja będę znakomicie żył bez tego. Szukanie coraz dziwniejszych pretekstów aby nie odpowiedzieć na moje pytania staje się coraz bardziej śmieszniejsze i jest to zauważane nie tylko przeze mnie. Czy skorzystam z podpowiedzi W. Kalinowskiego czy nie, też nie ma większego znaczenia. Nawet jak będę się logował pod swoim nazwiskiem, zawsze znajdzie się ktoś, co coś głupiego napisze, podpisze się moim imieniem i nazwiskiem i nawet jak będę twierdził, że to nie ja, znajdą się tacy, którzy będa twierdzić, że mówię nieprawdę. Tak więc nie widzę większego sensu na silenie się na jakieś kroki w sytuacji, gdy cała zgraja piszących w tym wątku działa anonimowo. Również nie spełnię Pańskiej prośby, żeby przelecieć cały wątek i sprawdzać, czy wszystko podpisane moim imieniem i nazwiskiem jest mego autorstwa. Dochodzę do wniosku, że najlepszym wyjściem z sytuacji jest założenie prywatnego wątku i odwalanie postów pisanych przez Leszków z Jarów, megę, xxx itp. Zainteresowani rzeczywiście sprawami spółdzielni trafią do wątku i przynajmniej czegoś sensownego się dowiedzą. Co do Pańskich zamiarów mówienia o mnie na najbliższym zebraniu przedstawicieli, specjalnie mnie to nie dziwi - "poległ" Pan na energii cieplnej, którą to miał Pan się zajmować zgodnie z przyrzeczeniem publicznym na jednym z ZP, to teraz trzeba szukać argumentów ad personam. Ja już wielokrotnie wysłuchiwalem bredni na swój temat w różnych gremiach i jestem na to uodporniony. Pański zamiar to jeszcze jeden dowód rozdźwięku między deklarowanymi przez Pana maksymami a praktyką dnia codziennego. Też się z takim czymś wielokrotnie spotykałem i nie jest to dla mnie żadnym zaskoczeniem. Utwierdza mnie jedynie w dawno wyrobionych sobie opiniach. Wreszcie opowiedział się Pan jednoznacznie czego dotychczas udawało się Panu uniknąć. Jeden jawny przeciwnik więcej niczego tu nie zmieni, bo od dawna nie mogłem na Pana liczyć. I na zakończenie pytanie, kiedy umieści Pan w naszym wątku swoje ostatnie przemyślenia na temat energii cieplnej stworzone razem z M. Nizielskim. Sądzę, że zainteresuje to wielu wątkowiczów. Temat bardzo ważny, bo planuje się przecież wydanie w związku z tym w przyszłym roku aż 11 milionów złotych pochodzących z naszych kieszeni - prawie 2000 złotych na członka spółdzielni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy z KENu Gazy! Prezesem i tak nie zostaniesz nigdy !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 17:02 Troche tu przeczytalem wstecz. Zgadzam sie z przedmowcami. Prezesem nie moze zostac destrukt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowszy z KEN Nowy z KEN, lepiej sprawdź, jak spóldzielnia ..... IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 18:55 Niech mowy z KEN lepiej sprawdzi, jak spółdzielnia Jary i Edbud cie orznęli na cenie metra mieszkania - wzieli od ciebie za grunt, za który jedno i drugie nie zapłaciło ani grosza! Wyciągnęli ci kilkadzieiąt tysiecy zlotych. Chyba że jesteś dobrym znajomym zarzadu Jary albo Edbudu i zalatwiłes sobie mieszkanie tanio kosztem swoich sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy z KEN Nowszy! Nic nie rozumiesz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 17:07 Nic mnie nie orzneli bo zaplacilem tyle na ile sie umowilem. Gdyby oni zaplacili bardzo drogo za grunt dalej nic b sie nie zmienilo. Zarobili. Ich sprawa. Ja sie zdecydowalem na te warunki i nie mam do nikogo pretensji. Jak kupie bardzo drogie buty to nie powiem, ze mnie producent orznal bo klej mial za darmo. Przyswajasz o czym pisze komuszku myslowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość w piętkę, Panie Pecul, w piętkę n/t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 21:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Co to znaczy: "w piętkę" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 22:01 Większość zapewne wie, pan Krzysztof na pewno też. Ja się tylko domyślam, na wszelki wypadek podaję: gonić w piętkę to to samo, co gonić za własnym ogonem. Wymyślono piętkę tylko dlatego, że Pecul ogona nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AK Re: Co to znaczy: "w piętkę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 11:17 Nawet z przodu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość w piętkę, Panie Krzysztofie, w piętkę n/t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 21:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Comiesięczne spotkanie spółdzielców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:50 Wczoraj odbyło sie drugie, comiesięczne spotkanie spółdzielców, zgodnie z wnioskiem podjętym na ostatnim zebraniu przedstawicieli. Takie spotkania odbywają się w siedzibie spółdzielni w każdą pierwszą środę miesiąca. We wczorajszym spotkaniu uczestniczyło około 16 osób, w tym dwóch członków rady nadzorczej. Spotkanie zdominowała sprawa dokończenia ociepleń pozostałych budynków i inne prace termorenowacyjne w trybie tzw. odroczonej płatności. Prace te maja byc wykonane w roku 2005, natomiast płatnośc za nie ma być w roku 2005 i 2006. Z posiadanych informacji wynika, że wykonawcy planowanych ociepleń zgodzili się na odroczenie zapłaty za wykonane prace bez żadnych dodatkowych obciążeń dla spółdzielni np. odsetek. Koszt całego przedsięwzięcia to wydatek około 11 milionów złotych. Sprawa ta wzbudza jednak wiele zastrzeżen ponieważ: - jest to zaciągniecie przez spółdzielnie zobowiązań, które trzeba będzie spełnić a w międzyczasie moga pojawic się inne, konieczne i pilniejsze do spelnienia zobowiązania, - dotychczasowy tryb wybory wykonawców tych prac pozostawia wiele do życzenia jesli chodzi o najkorzystniejszy dla spółdzielni wybór, - nie do przyjęcia jest sugerowane przez zarząd i niektórych członków rady zlecenie tego zadania bez przeprowadzenia przetargu. Trudno zgodzic się z argumentem, że najlepiej zadanie to zlecić już znanym firmom, ktore działają na terenie spółdzielni, bo przecież mogą zgłosić się firmy lepsze od nich, - dotychczasowe bardzo kosztowne prace dociepleniowe nie przynoszą jednak zakładanych efektów tj. zmniejszenia zużycia energii cieplnej. Co gorsza, zarząd nie potrafi tego przekonujaco wytłumaczyć, co może wywoływać wrażenie, że ocieplenia prowadzi sie przede wszystkim, byle wydaw pieniądze. Analizy podejmowane przez członków rady nadzorczej stwierdzają liczne anomalie a mówiąc językiem potocznym, zwiększenie zużycia ciepła w budynku ocieplonym w stosunku do stanu przed ociepleniem lub znaczne zmniejszenie zużycia ciepła w budynku niocieplonym. - w ramach dotychczasowych dociepleń bardzo często ściany poprzednio ocieplone zostaja jedynie pomalowane w celu ujednolicenia kolorystyki budynku. Dawniej do ocieplenia stosowano styropian grubości 6 cm, obecnie stosuje sie 10 cm. W związku z tym jest oczywiste, że mieszkańcy mieszkań ze ścianami ocieplonymi uprzednio będą w znacznie gorszej sytuacji niż ci, co mają zaścianą 10 cm styropianu. W ten sposób nie osiągnie się równego poziomu technicznego wszystkich budynków, co jest warunkiem koniecznym ich indywidualnego rozliczania. Zwłaszcza w sytuacji, gdy w niektórych budynkach, na niektórych tylko scianach dokłada sie warstwe styropianu, aby osiagnąć grubość 10 cm. Podane zastrzeżenia powodują, że zebrani w zdecydowanej większości wypowiedzieli się przeciw tak przewidywanemu zakończeniu dociepleń w spółdzielni Jary, choć nikt nie kwestionował konieczności dociepleń. Z innych poruszonych tematów to tradycyjnie już rozliczanie mediów i sprawy bezpieczeństwa. Chcialem zwrócić uwagę, że wielu uczestnikom spotkania nie mieściło się w głowie, że członkowie rady nadzorczej mają bardzo utrudniony dostęp do niektórych dokumentów i że tolerują opisane wcześniej sytuacje. Wyjaśniono im, że decyzje w radzie zapadają wiekszością głosów i w obecnym składzie rady przewagę mają członkowie rady bezkrytycznie akceptujący wszelkie poczynania zarządu. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Comiesięczne spotkanie spółdzielców 08.10.04, 18:36 Chcę dodać do podanej przez osobę "Gość portalu: Jaromir Gazy", relacji, parę uzupełnień i uściśleń. Drugim członkiem Rady Nadzorczej (obok J.Gazego) obecnym na w/w spotkaniu był najmłodszy wiekiem i stażem członek tej Rady Robert Małecki. Wykazywał on bardzo dużo inicjatywy i to przede wszystkim jego zasługą jest to, że doszło do wypowiedzenia się, pod koniec zebrania, wszystkich jego uczestników, na temat dokończenia dociepleń pozostałych budynków (co prawda, tych uczestników było już wtedy mniej niż 16). Prawdą jest to, co napisał "Gość portalu: Jaromir Gazy", że zebrani w zdecydowanej większości > wypowiedzieli się przeciw tak przewidywanemu zakończeniu dociepleń w > spółdzielni Jary, choć nikt nie kwestionował konieczności dociepleń. Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że każdy z tej większości podzielał wszystkie zastrzeżenia wyliczone przez mojego poprzednika. Na przykład sąd jakoby "> - dotychczasowe bardzo kosztowne prace dociepleniowe nie przynoszą jednak > zakładanych efektów tj. zmniejszenia zużycia energii cieplnej. " został wypowiedziany przez J.Gazego, a nie jest poglądem uzgodnionym przez większość uczestników. Ja też należałem do tych, którzy " w zdecydowanej większości > wypowiedzieli się przeciw tak przewidywanemu zakończeniu dociepleń w > spółdzielni Jary", ale uważałem i uważam, że dotychczasowe bardzo kosztowne prace dociepleniowe przyniosły jednak, średnio biorąc, wyraźne zmniejszenie zużycia energii cieplnej, chociaż to zmniejszenie, jest, jak przypuszczam, dużo mniejsze od prognozowanego przez Zarząd (nic mi nie wiadomo, czy Zarząd dostarczył Radzie Nadzorczej prognozy dotyczące już ocieplonych domów, bo dopiero wtedy można wydać o tym jednoznaczną opinię). W każdym razie liczne anomalie pozwalają wątpić, czy, zwłaszcza w pierwszym roku po dociepleniu, uzyska się efekty zbliżone do prognozowanych przez Zarząd. Prognozy, przedstawione przez Zarząd odnośnie jeszcze niedocieplonych domów, wydają się zbyt optymistyczne. Jak wynika z ostatniego opracowania M.Nizielskiego, poprawa efektów docieplania następuje pod wpływem różnych czynników w miarę upływu lat, a więc w pierwszym roku efekty te bywają stosunkowo niewielkie. Moim (i nie tylko moim) zdaniem, decydującym argumentem przeciwko podjęciu w najbliższych paru miesiącach decyzji o wydaniu 11 milionów na zakończenie dociepleń jest wymienione na pierwszym miejscu przez "JGazego" zastrzeżenie > - jest to zaciągniecie przez spółdzielnie zobowiązań, które trzeba będzie > spełnić a w międzyczasie moga pojawic się inne, konieczne i pilniejsze do > spelnienia zobowiązania Takie pilne zobowiązania to mogą np. być roszczenia byłych właścicieli naszych terenów (w szczególności tych, na których jest realizowana inwestycja KEN- Wiolinowa), roszczenia nowych członków naszej Spółdzielni z tej inwestycji, czy narzucony przez zewnętrzny nadzór remont naszych wind. Z tego wszystkiego wynika, że plan finansowo-rzeczowy na rok 2005 powinien zostać opracowany w sposób szczególnie staranny i odpowiedzialny. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że przebieg spotkania był zakłócany przez niezdyscyplinowanie jednego z Przedstawicieli na ZP. Uważam, że jeśli to się jeszcze raz powtórzy, nazwisko tego Przedstawiciela powinno zostać wymienione na naszym forum, a może nie tylko na tym forum... Jak Państwo widzicie, informuję Was i będę informować o swoich spostrzeżeniach i przemyśleniach. Będę to robić, w taki sposób, jaki uznam za najbardziej stosowny i pożyteczny, a nie według komend czy życzeń J.Gazego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowszy z KEN Nowy z KEN - kłamiesz! IP: *.acn.waw.pl 08.10.04, 19:08 Nowy z KEN, nie rżnij głupa. To, że podpisałem umowę na określony koszt metra mieszkania mówi jedynie o tym, że była to zaliczka do rozliczenia. Po zakończeniu inwestycji psim obowiązkiem spółdzielni jest rozliczenie się z mojej wpłaty, zgodnie z poniesionymi kosztami. Ponieważ spółdzielnia nie zapłaciła za grunt, to ta pozycja nie ma prawa być w koszcie metra mieszkania, bo jest to bezpodstawne wzbogacenie. Jestem przekonany, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, skoro używasz podanej przez siebie argumentacji, ale załatwiłeś sobie poprostu mieszkanie taniej niż inni i bronisz tego. Widzę, że bez sądu i prokuratury nie obejdzie się. Wczoraj w programie Jaworowicz w "Sprawie dla reportera" widzieliśmy, do czego są zdolni prezesi spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny nowy z KEN Re: Nowy z KEN - kłamiesz! IP: *.chello.pl 10.10.04, 14:35 Do Nowszego: Jestes beznadziejny i nie wiesz o czym piszesz. Ale nawet mi sie nie chce Ci wszystkiego tlumaczyc. W kazdym razie "Nowy z KEN" ma 100% racji. To nie jest zadna zaliczka do rozliczenia, cena jest stala. Dojdzie jeszcze indeksacja GUS, ale to juz zupelnie inna sprawa. Pozdro M Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Nowy z KEN - kłamiesz! 11.10.04, 01:32 Gość portalu: Inny nowy z KEN napisał(a): > Do Nowszego: Jestes beznadziejny i nie wiesz o czym piszesz. Ale nawet mi sie > nie chce Ci wszystkiego tlumaczyc. W kazdym razie "Nowy z KEN" ma 100% racji. > To nie jest zadna zaliczka do rozliczenia, cena jest stala. Cena jest OK. Ale 1/3 tej ceny stanowi cena gruntu. Ten grunt był nasz, spółdzielców z Jarów. Nikt nam za niego nie zapłacił, bo Zarząd wspaniałomyślnie oddał teren do dyspozycji Edbudowi, a Edbud wziął za niego pieniądze - jak za swoje - i ani groszem się z nami nie podzielił. Wy, Nowi, macie szczęście, że kolejny Zarząd okazał się równie hojny (naszym kosztem) jak stary. Bo inaczej do ceny zapłaconej Edbudowi musielibyście dołożyć średnio po sto tysięcy za tytuły własności. PS. Przyczyny hojności naszych Zarządów bada obecnie prokurator. Paserom, czyli szczęśliwym nabywcom kradzionego towaru, też się może przy tej okazji dostać. ----------------- Witold Kalinowski tel. 0501 514 786 "Mieszkanie i Wspólnota" www.miwspolnota.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow KALINOWSKI KLAMIESZ!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:33 Ta ziemia nie nalezala do spoldzielni. Warunkiem jej kupienia za bezcen od Gminy bylo rozpoczecie budowy budynkow mieszkaniowych. W ostatniej chwili przed zdeaktualizowaniem sie pozwolenia na budowe Jary dogadaly sie z Edbudem jako wykonawca i inwestorem zastepczym Same nie byly przygotowane do prowadzenia takiej inwestycji. Wiec nie klam i nie matacz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: San Re: Comiesięczne spotkanie spółdzielców IP: 217.153.130.* 08.10.04, 19:32 Dajcie spokuj Gazemu .Czym ten pierdziel ,stary i samotny ma żyć .Ta destrukcja w Spółdzielni to treść jego życia ,bo tylko w niej sie liczy ,a nic innego ciulina nie umie. Taki juz jest i musi wampirzyć na koszt spółdzielców, bo siebie nie przeskoczy,a jak mu braknie spółdzielni to w ciągu roku zemrze. Lepiej jak działa w SM-B Jary bo co by było gdyby działał jako radny ,albo dohrapał sie funkcji w jakiejś partyi {Samoobrona? }.Mieszkańcy Jarów też są coś stolicy winni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MiW PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. IP: *.chello.pl 09.10.04, 16:28 Posłowie Prawa i Sprawiedliwości: Jarosław Kaczyński, Anna Borucka-Cieślewicz, Mariusz Kamiński, Jerzy Polaczek zapraszają na spotkanie publiczne nt. PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH Spotkanie odbędzie się 12 października (wtorek) o godz. 18.30 w sali gimnastycznej Gimnazjum Nr 145 im. Jana Pawła II przy ul. Krasiczyńskiej 4/6 na warszawskim Bródnie (dzielnica Targówek) WSTĘP WOLNY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia PRAWO I BEZPRAWIE Kaczynskich IP: *.netlandia.pl 10.10.04, 12:40 Kaczynscy najpierw niech sie wytlumacza z przekretow i afer Glapinskiego, Zalewskiego. Glapinski wprtowadzil pierwszy raz koncesje. Pierwsza byla na import paliw. Pierwsza koncesje dostala firma SOLO ze Szczecina, ktora powstala dwa tygodnie wczesniej. CPN dostal koncesje o pol roku pozniej. Firma SOLO to poczatek obecnej afery paliwowej. Rzygac sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: PRAWO I BEZPRAWIE Kaczynskich 11.10.04, 01:02 Gość portalu: Basia napisał(a): > Kaczynscy najpierw niech sie wytlumacza z przekretow i afer Glapinskiego, > Zalewskiego. Glapinski wprtowadzil pierwszy raz koncesje. Pierwsza byla na > import paliw. Pierwsza koncesje dostala firma SOLO ze Szczecina, ktora powstala > dwa tygodnie wczesniej. CPN dostal koncesje o pol roku pozniej. Firma SOLO to > poczatek obecnej afery paliwowej. Rzygac sie chce. A w Ameryce murzynów biją - oczywiście Kaczyńscy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Re: PRAWO I BEZPRAWIE Kaczynskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 15:35 Kalinowski. Czy PRAWDA jest to co napisala Basia o f-mie SOLO ze Szczecina i to ze dostala od Glapinskiego (skarbnika Kaczorow) pierwsza w Polsce koncesje na import paliw? Prawda czy nie prawda? Wiec nie pi...prz o murzynach w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. 11.10.04, 01:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Pecul Re: PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. IP: *.chello.pl 11.10.04, 20:51 Występuję wyjątkowo jako gość, bo mam jakieś wyjątkowe kłopoty z logowaniem się. PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. to b.ważny temat i dobrze, że posłowie z partii, silnej zwłaszcza w Warszawie, zechcieli się tym zająć (oby to nie był słomiany ogień). Niestety, nie mam w tym terminie czasu, aby przyjść na to spotkanie. Nie wiem, czy mamy jakiś istotny wpływ na PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. w skali ogolnopolskiej, ale mamy jakiś wpływ w skali naszej spółdzielni. Wszyscy mamy jakiś wpływ na tworzenie atmosfery życzliwości, współpracy i odpowiedzialności, albo wręcz przeciwnej. Powinniśmy dążyć do tego aby Ludzie odpowiedzialni za nasz majatek powinni czuć się odpowiedzialni przed nami spółdzielcami, właścicielami tego majątku i m.in. odpowiedzialnie odpowiadać na nasze pytania, a odwiedzający nas pracownicy powinni nosić identyfikatory (potwierdził to dzisiaj wiceprezes W.Furmanowski). Obowiązek odpowiedzialnego odpowiadania na nasze pytania ciąży przede wszystkim na członkach Zarządu i Rady Nadzorczej. Nie dajmy się zbywać wykrętami czy odmową odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. 13.10.04, 17:26 Czy coś niedobrego dzieje się z logowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: PRAWO I BEZPRAWIE W SPÓŁDZIELNIACH MIESZK. 12.10.04, 15:41 Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Członkowie RN, odpowiadajcie odpowiedzialnie 13.10.04, 18:23 Panie Jarku Gazy, Gość portalu: Fuj napisał(a): > fuj Oczywiście, na post o takim poziomie nie ma co odpowiadać. Niestety, do podobnego poziomu zmierza Pan, długoletni (i obecny) członek RN. Dotyczy to zwłaszcza Pana postu "Odpowiadać? Nie odpowiadać?" A przecież przez wiele lat Pana działalności uważany był Pan przez wielu ludzi (także przeze mnie) za człowieka uczciwego oraz inteligentnego, chociaż złośliwego i nieco narwanego. Udzielałem Panu kredytu zaufania m.in. wierząc, że rzeczywiście dąży Pan (choć nieudolnie) do Prawdy i Dobra. Ostatnio jednak widać, że boi się Pan prawdy o swojej osobie, bo nie chce Pan się przyznać do autorstwa postów sygnowanych jako: Gość: Jaromir Gazy, ani nie chce Pan się logować. A przecież chyba wie Pan o tym, że posty zalogowane są chronione hasłem i w związku z tym bardzo trudno jest je podrobić, natomiast każdy może napisać Gość: Jaromir Gazy, czy Gość: krzysztof.pecul (już zresztą ktoś występował jako Gość: Krzysztof Pecul). Polecam Panu i innym forumowiczom zrobienie próby zalogowania się jako krzysztof.pecul i wysłania postu po uprzednim złamaniu mojego zabezpieczenia hasłem. Wątpię, czy to się komuś uda, bo wytrawni hakerzy chyba się naszym wątkiem nie interesują. Jeszcze raz Pana pytam, czy Pan jest autorem postów sygnowanych Gość: Jaromir Gazy. Aby Panu ułatwić zadanie, ograniczam moje życzenie do postów po 05.07.2004 r., kiedy W.Kalinowski wezwał nas do logowania się, podając te same argumenty co ja teraz. Aby dać Panu dobry przykład, oświadczam, że jestem autorem wszystkich postów od 05.07.2004 r. do dzisiaj (do czasu wysłania obecnego postu) sygnowanych krzysztof.pecul czy w inny sposób moim nazwiskiem. Członkowie RN, odpowiadajcie odpowiedzialnie! Jeśli ktoś wysyłając post chowa się za ksywką (choćby zawierającą jego nazwisko), a następnie nie chce się przyznać do jego autorstwa, powinien być traktowany jako nieodpowiedzialny anonim i w związku z tym nie może być traktowany jako poważny partner ani do współpracy ani do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yxz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 194.181.106.* 15.10.04, 12:22 -------------------------------------------------------------------------------- Spotkanie przy pełnej sali ok.600 osób. Organizacji spotkania pomógł kościół na brudnie.Posłowie oświadczyli, ze chcą walczyć ze złodziejstwem w spółdzielniach mieszkaniowych.Liczne dowody.W walce ma im pomóc nowe tworzone przez partie PiS prawo.Zebranych ciekawiły sposoby walki.W dyskusji dawali dowody na to, że prokuratura, sądy działają tak by nie działo się nic.Ktoś coś kryje. Wystąpienie przewodniczącego rady nadzorczej spółdzielni Brudno zagłuszono rutmicznym tupaniem, gwizdami. To było niesamowite. Całe sala zgodnie po włosku nie dała mu miomo elekronicznego wzmacniacza dojść do głosu. Godne podziwu pływanie pod prąd przewodniczącego. Dzisiaj to już odwaga stanąć oko w oko ze spółdzielcami.Inne partie również powinny się zająć spółdzielniami mieszkaniowymi.Walką o prawidłowo działające instytucje publiczne powinny być zainteresowani wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szpak Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 15.10.04, 17:53 Gość portalu: yxz napisał(a): ... > Wystąpienie przewodniczącego rady nadzorczej spółdzielni Brudno zagłuszono ... > Inne partie również powinny się zająć spółdzielniami mieszkaniowymi. ... Miło czytać optymistyczne wieści: - że partie się zajmą pilnowaniem naszego majątku (naszych mieszkań), - że nadejdzie dobry czas dla spółdzielców, - że w nowej spółdzielczej rzeczywistości nie będziemy okradani, - że itd... Za dużo optymizmu w tej realacji. Rady Nadzorcze będą zawsze portzebne. Na tym zebraniu nalężało wysłuchać przewodniczącego RN sp-ni Brudno. (Prawdopodobnie był to jedyny przewodniczący RN na tym zebraniu.) Skąd wiadomo co facet miał do powiedzenia? Może akurat ten był uczciwy (jako jeden z nielicznych)? Czy my spółdzielcy SMB Jary jesteśmy okradani? Jeśli tak - to co robimy by nas nie okradano? Jeśli nie jesteśmy okradani, to nasze czynsze powinny być najniższe na Ursynowie lub nawet w Polsce. Zaprośmy więc panią Jaworowicz, by zrobiła o nas audycję w TV. Niech się cała Polska dowie, że gdzieś jest dobrze i uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Odpowiadajmy i opowiadajmy odpowiedzialnie 15.10.04, 22:35 Gość portalu: yxz napisał(a) m.in. bardzo słuszne zdanie: Walką o prawidłowo działające instytucje publiczne powinny być > zainteresowani wszyscy. Spółdzielnie mieszkaniowe są tu chyba także zaliczone jako instytucje publiczne, ale mniejsza o nazewnictwo, najważniejsza jest dobra intencja. Aby jednak ta dobra intencja przyniosła dobre skutki, powinna zaowocować takim działaniem, które trafia do ludzi. Bardzo dobrze, że xyz udzielił nam informacji o spotkaniu spółdzielców z działaczmi PiS, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby to zrobił w sposób bardziej staranny i przemyślany. Jak sprawdziłem na planie Warszawy, nazwa dzielnicy, o której mowa, brzmi nie "Brudno", ale "Bródno" (pochodzi chyba od brodzenia, a nie od brudu). xyz pisze, że "Zebranych ciekawiły sposoby walki". Mnie też ciekawi, czy zebrani przedstawili jakieś skuteczne sposoby, czy skończyło się na narzekaniach i nadziejach na lepsze prawo. Dlaczego "Wystąpienie przewodniczącego rady nadzorczej spółdzielni Brudno zagłuszono > rutmicznym tupaniem, gwizdami"? Czy ten człowiek mówił coś brzydkiego (chociaż przeważnie lepiej jest pozwolić powiedzieć coś brzydkiego niż zagłuszać mówcę), czy nie dano mu dojść do głosu dlatego tylko, że jest przewodniczącym rady nadzorczej spółdzielni? W tym drugim przypadku źle by to świadczyło o zebranych, że nie dali dość do głosu człowiekowi, który z racji swojej funkcji walczy ze złodziejstwem w spółdzielni, a przynajmniej powinien walczyć. Życzę xyz (i nam wszystkim) bardziej przemyślanego i wyważonego sposobu opowiadania i odpowiadania. Dobrze by na to zrobiło występowanie pod własnym nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Spotkanie na Bródnie - odp. dla p. Pecula 16.10.04, 18:45 krzysztof.pecul napisał: > Dlaczego "Wystąpienie przewodniczącego rady nadzorczej spółdzielni Bródno > zagłuszono rytmicznym tupaniem, gwizdami"? Czy ten człowiek mówił coś > brzydkiego? Przeciwnie, mówił bardzo ładne rzeczy - o sobie i o wielkiej spółdzielni, w której jest przewodniczącym rady nadzorczej. Najpierw, odpowiadając na pytanie posła Jerzego Polaczka, jako jedyny z całej sali oświadczył, że jest zadowolony z tego, jak spółdzielnia gospodaruje jego sprawami i jego pieniędzmi. Ale tupanie i gwizdy nastąpiły dopiero wtedy, kiedy powiedział, że naprawcze projekty legislacyjne PIS są wprawdzie dobre, ale tu, na Bródnie, zbędne, bo już dawno zostały zrealizowane przez władze spółdzielni, czyli m.in. przez niego, Przewodniczącego. Chciał, jak się zdaje, dodać, że w jego spółdzielni panuje już powszechna praworządność i szczęśliwość - ale pozostali uczestnicy spotkania MIELI WIDAĆ INNE ZDANIE i nie pozwolili mu dokończyć. Zapytany wprost przez posła Stycznia, ile też zarabia prezes jego spółdzielni, zgodził się to ujawnić, jeśli Poseł najpierw odpowie, ile sam zarabia. Poseł oświadczył, że zgodnie z powszechnie znanym przepisem dostaje miesięcznie dziesięć tysięcy złotych brutto, ale to bynajmniej nie rozwiązało języka p. Przewodniczącego, który zasłonił się ustawą o ochronie danych osobowych. O ustawie: prawo spółdzielcze - która nakazuje mu informować spółdzielców o wszystkim, co dotyczy ich wspólnego majątku i wspólnych wydatków - jakoś nie wspomniał. PS. Panie Krzysztofie, mógłby Pan, zamiast pastwić się nad błędami ortograficznymi i zwykłymi literówkami w cudzych postach - po prostu poprawiać te błędy (jako i ja czynię). Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Spotkanie na Bródnie - odp. dla p. Witolda K. 16.10.04, 21:32 mieszkanie.i.wspolnota napisał m.in.: > Ale tupanie i gwizdy nastąpiły dopiero wtedy, kiedy powiedział, że naprawcze > projekty legislacyjne PIS są wprawdzie dobre, ale tu, na Bródnie, zbędne, bo > już dawno zostały zrealizowane przez władze spółdzielni, czyli m.in. przez > niego, Przewodniczącego. > Zapytany wprost przez posła Stycznia, ile też zarabia prezes jego spółdzielni, > zgodził się to ujawnić, jeśli Poseł najpierw odpowie, ile sam zarabia. > Poseł oświadczył, że zgodnie z powszechnie znanym przepisem dostaje miesięcznie > > dziesięć tysięcy złotych brutto, ale to bynajmniej nie rozwiązało języka p. Przewodniczącego, który zasłonił się ustawą o ochronie danych osobowych. > O ustawie: prawo spółdzielcze - która nakazuje mu informować spółdzielców o > wszystkim, co dotyczy ich wspólnego majątku i wspólnych wydatków - jakoś nie > wspomniał. > PS. Panie Krzysztofie, mógłby Pan, zamiast pastwić się nad błędami ortograficznymi i zwykłymi literówkami w cudzych postach - po prostu poprawiać te błędy (jako i ja czynię). Panie Witoldzie, Poświęcam dużo czasu na wypowiadanie się w tej dyskusji w trosce o to, aby w miarę możliwości poprawić etykę i kulturę naszej społecznej komunikacji. Nie pastwię się nad zwykłymi literówkami, tylko zwracam uwagę na staranność przekazu, bo uważam, że wymaga to szacunek dla czytelników. Uwagę na temat pochodzenia słowa "Bródno" podałem, aby było łatwiej je zapamiętać (ja sam przez długi czas miałem z tym trudności). Odpowiedź Pana (a także logowanie się przez Pana)jest dobrym przykładem odpowiedzialnego odpowiadania i opowiadania. Takie przykłady są właśnie nam potrzebne! Z Pana odpowiedzi wynika, że Przewodniczący zachował się jednak brzydko wtedy, kiedy powiedział, że naprawcze > projekty legislacyjne PIS są wprawdzie dobre, ale tu, na Bródnie, zbędne, bo > już dawno zostały zrealizowane przez władze spółdzielni, czyli m.in. przez > niego, Przewodniczącego. > Okazał tym lekceważenie dla posłów i chyba także słabą znajomość prawa spółdzielczego. Jeszcze gorzej pogrążył się, gdy się okazało, że oszukał posła Stycznia. W tej sytuacji nie dziwię się reakcji sali. P.S. Jak to się stało, że w naszym wątku pokazły się dwukrotnie zalogowane przez Pana wypowiedzi nie zawierające praktycznie żadnej treści?. Czy miał Pan jakieś kłopoty techniczne? Może byłoby dobrze, gdyby Pan przekazał nam swoje doświadczenia, jak wybrnąć z tych kłopotów. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Do p. Pecula - kłopoty techniczne 16.10.04, 22:03 krzysztof.pecul napisał: > Czy miał Pan > jakieś kłopoty techniczne? Może byłoby dobrze, gdyby Pan przekazał nam swoje > doświadczenia, jak wybrnąć z tych kłopotów. Nie było żadnych kłopotów, po prostu w pośpiechu pomyliłem się i wpuściłem listy* bez treści. ------------------ * Jak już dbamy o język, to zwracam uwagę, że istnieje dobre polskie słowo "list"; może dajmy sobie spokój z tymi "postami". Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Możemy płacić mniej 18.10.04, 22:21 Przenoszę - bo może to zaciekawić Jarowiczów - jeden z wątków spółdzielczych z forum GW "Wspólnoty Mieszkaniowe" - forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=523 saint4 napisał: Mam pytanie: jakie warunki trzeba spełnić aby dana nieruchomośc mieszkalna mogła zostać wydzielona ze spóldzielni. Czy w świetle obecnej ustawy 100% mieszkańców musi posiadać wydzieloną aktem notarialnym własnośc lokalu, czy da się przeprowadzić ten proces gdy częśc mieszkańców ma jedynie prawo własnościowe spółdzielcze do lokalu. utrapieniec odpowiedział: Tak, 100% i to nie tylko akty notarialne, ale również rezygnacja z członkostwa - to jest ból. Wystarczy, że jedna osoba (np. prezes zarządu spółdzielni)nie zrezygnuje ze spółdzielni, to będziecie zarządzani do upadłego. Próbowałam się dowiedzieć jak to jest, ze względu na prawo spółdzielecze, które określa minimalną liczbę członków spółdzilni jaka powinna być. Nie udało mi się otrzymać konkretnej i jednoznacznej odpowiedzi. mieszkanie.i.wspolnota (W.Kalinowski) uzupełnił: Minimalna liczba członków spółdzielni to 10 osób. Myślę, że tylu amatorów życia za cudze pieniądze zawsze i wszędzie się znajdzie - tym bardziej, że jeśli rzeczywiście zostanie ich tylko dziesięciu, to każdy może mieć stanowisko - w zarządzie lub w radzie nadzorczej. Na pocieszenie dodam, że nawet jeśli tylko Ty - spośród setki mieszkańców spółdzielczego domu - uzyskasz tytuł własności i WYPISZESZ się ze spółdzielni, MOŻESZ DUŻO ZAOSZCZĘDZIĆ. Wprawdzie domem nadal będzie zarządzać spółdzielnia i będzie Ci co miesiąc przysyłać rachunki - ale mogą one obejmować już tylko koszty utrzymania nieruchomości wspólnej, czyli przeważnie tylko twojego budynku, ew. z niezbędnym terenem i drogą dojazdową. Wiarygodność tych rachunków możesz zawsze sprawdzić, a jeśli coś w nich kwestionujesz i nie uzyskujesz przekonującej, udokumentowanej odpowiedzi - możesz nie płacić za to, co ci łaskawie dopisali. Nie ma takiego luksusu członek spółdzielni, który poza kosztami własnego mieszkania i budynku musi (z mocy prawa!) łożyć na wynagrodzenie prezesa i na jego marnotrawne (to oczywiście eufemizm) gospodarowanie. Dlatego, gdy tylko dostaniesz tytuł własności lokalu - warto się wypisać ze spółdzielni, nawet jeśli nikt z sąsiadów tego nie zrobił. A propos: Na to, że wypisze się sąsiad, pożal się Boże, "działacz" spółdzielni - raczej nie licz, bo nie jest to w jego interesie. Poza bieżącymi korzyściami będzie on - w razie likwidacji lub bankructwa spółdzielni - partycypował w "masie upadłościowej", czyli we wszystkim, co pozostawało majątkiem spółdzielni (np. wolne tereny, lokale użytkowe). Teoretycznie partycypować w tym powinni, na równych prawach, wszyscy pozostali członkowie spółdzielni - ale mimo to doradzam wypisywanie się, bo jak przyjdzie co do czego, "działacze", jak zawsze, okażą się równiejsi; szeregowym, nawet do końca wiernym członkom spółdzielni przypadnie ucho od śledzia. Większe nadzieje można wiązać z rychłą już (jak przypuszczam) rozprawą przed Trybunałem Konstytucyjnym, która powinna przywrócić pierwotne zapisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a wśród nich możliwość łatwego sądowego podziału spółdzielni i równie łatwego przekształcenia pojedynczego domu czy osiedla we wspólnotę mieszkaniową. W tym kierunku idzie również projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, przedstawiony przez PiS i właśnie rozpatrywany w komisjach sejmowych. Dodatkowo przewiduje on odpowiedzialność karną dla członków władz spółdzielni, więc może - jeżeli przejdzie - przestaną kuglować przy naliczaniu opłat, także tych, które im się wedle prawa należą. P.S. W ramach pocieszeń przypominam również o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30 marca 2004, sygn. K 32/03. Napisano tam (w uzasadnieniu): "W świetle aktualnie obowiązujących przepisów uznać należy, że związek członkostwa i spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie jest nierozerwalny." * Wprawdzie w wyroku i uzasadnieniu chodzi głównie o to, że nabywca spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie musi zapisywać się do spółdzielni - ale w takim razie, w imię równości wobec prawa, gwarantowanej w art.32 Konstytucji - AKTUALNY POSIADACZ "SPÓŁDZIELCZEGO WŁASNOŚCIOWEGO PRAWA DO LOKALU" MOŻE SIĘ ZE SPÓŁDZIELNI WYPISAĆ !!! - z opisanymi wyżej, korzystnymi dlań skutkami finansowymi. -- * Cały tekst wyroku wraz z uzasadnieniem zamieszczam na stronie: www.miwspolnota.waw.pl link: spółdzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Możemy płacić mniej IP: *.acn.waw.pl 19.10.04, 17:29 Wiadomość od pana kalinowskiego jest tylko potwierdzeniem różnych ciemnych sprawek w naszej spółdzielni. Roboty, aby wydać kasę i zgarnąć działkę od wykonawcy, okradanie mieszzkańców w rozliczeniach, różne "ułatwienia dla członków rady nadzorczej. Czyli same przewały, rada patrzy na to przez palce, bo też bierze w tym udział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy? lepperowskie Gazy tez biora udzial w przekretach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 16:55 AS napisal: > Czyli same przewały, rada patrzy na to przez palce, bo też bierze w tym udział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Kalinowski! Zarzadzasz wspolnotami czy tak beziner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 17:17 bezinteresownie z takim zapalem agitujesz przeciwko spoldzielniom. Czym sie rozni zarzadca wspolnoty od zarzadu spoldzielni? Powyzszy tekst powielasz w roznych watkach. Moze powiesz czy aby nie pracujesz w czyms takim jak f-ma Kondominium, (firma zarzadzajaca wspolnotami)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia! Re: Kalinowski! Zarzadzasz wspolnotami czy tak be IP: *.chello.pl 20.10.04, 18:23 Nie przejmuj się co tym co jest pisane na tym forum. Ani PIS niczego nie zmieni ani Kalinowski. Ludzie nie chcą żadnych zmian na lepsze. Przyjmą każdą zmianę na gorsze i będą zadowoleni, że mają rację - bo wszystko musi zmieniać się na gorsze - każy o tym wie bo ma swój ROZUM. Z Twoich postów widać, że jesteś zbyt nerwowy i masz swój interes by niczego nie zmieniać. Nie obawiaj się, możesz nadal kręcić lody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Less Pless Re: Kalinowski! Zarzadzasz wspolnotami czy tak be IP: 213.199.197.* 20.10.04, 19:16 San w poscie z 8 bm chyba dobrze destrukta zna. To stolica jest winna Jarom bo co otrzymujemy z budżetu "od zawsze" Jest destruktem bo jego celem nie jest lepsze funkcjonowanie Spółdzielni,a poprawa własnego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Kalinowski! Zarzadzasz wspolnotami czy tak be 20.10.04, 21:25 Gość portalu: Basia napisał(a): > bezinteresownie z takim zapalem agitujesz przeciwko spoldzielniom. Czym sie > różni zarzadca wspolnoty od zarzadu spoldzielni? Powyzszy tekst powielasz w > roznych watkach. Moze powiesz czy aby nie pracujesz w czyms takim jak f-ma > Kondominium, (firma zarzadzajaca wspolnotami)? 1. Wcale nie bezinteresownie. Już od 1966 roku jestem członkiem spółdzielni - różnych spółdzielni - płacę coraz więcej i ciagle nie wiem, za co płacę i dlaczego tak dużo. Może jestem niepojętny, ale ciągle nie rozumiem, dlaczego zarządzanie w średniej wspólnocie może kosztować 60 groszy od metra kwadratowego, a w mojej gigantycznej spółdzielni 119 groszy (przepraszem, zajrzałem do ostatniego rozliczenia, i okazało się, że łaskawcy obniżyli: na 116. 2. Nie agituję przeciwko spółdzielniom w ogóle, tylko przeciwko spółdzielniom dużym. Małe mogą gospodarować oszczędnie - jest na to mnóstwo przykładów - i dobrze, nawet lepiej, niż niejedna wspólnota (mała z natury); 3. Zarządca od zarządu rózni się tym, że można go w każdej chwili wywalić na zbity pysk - z zachowaniem terminu wypowiedzenia, a nawet i bez tego, jeśli narusza warunki umowy i nie wykonuje swoich obowiązków. Teoretycznie jest to możliwe także w spółdzielni, nawet dużej, ale musiałaby to zrobić rada nadzorcza, a tej opłaca się iść łapa w łapę z prezesem. Nieliczni członkowie rad próbują wyrzucać prezesów, i czasem nawet im się nawet to udaje (przykład Gazego nie jest rekordowy, znam takiego gościa w Warszawie, który wyrzucił już dwunastu prezesów). Ale tylko się ośmieszają, bo na miejsce poprzedniego przychodzi nowy, taki sam. 4. W Condominium (przez C) istotnie pracuję, ale zarządcą nie jestem i nie zamierzam być. Może dlatego, że nie lubię być wyrzucany na zbity pysk, nawet jeśli jest powód. Prezesi też tego nie lubią - i dlatego są prezesami. Ale mnie jakoś nikt prezesury w spółdzielni nie proponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alka Re: Możemy płacić mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 15:11 To bardzo optymistyczne podejście do sprawy wystąpienia ze spółdzielni. Zapewniam, że zarządy i rady nadzorcze znajdą, a niektóre już nawet znalazły, sposób na wykorzystanie tego faktu z korzyścią dla spółdzielni. Przykładem niech będzie SM "Przy Metrze", która w takich sprawach jest zawsze na przedzie: otóz ci posiadacze mieszkań w zasobach tej spółdzielni, którzy nie są jej członkami płacą zwiększone stawki czynszowe, co zostało uzasadnione faktem nie korzystania przez nie z dodakowych pożytków osiąganych przez spółdzielnię (np. przychodów z wynajmu lokali użytkowych), które z kolei podobno (wyłącznie dla potrzeb tego uzasadnienia, jak sądzę) wpływają na obniżkę kosztów eksploatacji lokali spółdzielczych - tu: członków spółdzielni. Majstersztyk, prawda? No ale na tym forum SM "Przy Metrze" nikt się nie interesuje, a byłoby czym, oj tak! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Możemy płacić mniej 22.10.04, 19:29 Dowcip polega na tym, że jak już się wypiszesz ze spółdzielni, to możesz wynająć biegłego, który Ci policzy, ile naprawdę powinnaś płacić za utrzymanie swojego budynku. Dla jednej osoby taki biegły to spory wydatek, ale jak się zrzucicie w kilkadziesiąt osób, to już można sobie pozwolić, tym bardziej, że wydatek jest jednorazowy (potem możesz stosować wskaźnik inflacji). Następnie płacisz co miesiąc nie tyle, ile Ci spółdzielnia wyliczyła, ale tyle, ile wyliczył biegły. W tej sytuacji spółdzielnia musiałaby skierować sprawę do sądu - ale za cholerę w tym sądzie nie udowodni, że to, co gdzie indziej kosztuje 60 groszy, w twoim domu musi kosztować 116. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś