Dodaj do ulubionych

Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.09, 12:04
A to żeście spier... wydanie papierowe. W wydaniu papierowym pisze o konkursie
smsowym a konkursowego nr telefonu brak.
Obserwuj wątek
    • Gość: ZX Rewolucja? IP: *.chello.pl 25.12.09, 10:57
      Rewolucja w kinie nastąpi, gdy filmy znów będą posiadały dobre scenariusze
      zamiast sekwencji scen akcji i efektów.
      • lonely.stoner Re: Rewolucja? 25.12.09, 11:40
        tez mi sie tak wydaje,zwlaszcza po obejrzeniu tego filmu Avatar.

        Gość portalu: ZX napisał(a):

        > Rewolucja w kinie nastąpi, gdy filmy znów będą posiadały dobre scenariusze
        > zamiast sekwencji scen akcji i efektów.
        • Gość: maxio Re: Rewolucja? IP: *.chello.pl 25.12.09, 13:27
          Rewolicji technicznej też nie ma. Strasznie drażni mnie to, że
          generowane komputerowo postacie poruszają się nienaturalnie płynnie.
          Nic w naturze się tak nie porusza, podobnie jest z przyrodą.
          Ta "nadpłynność", czyli "przedobrzenie" animacji sprawia że
          generowane sztucznie postacie nie wyglądają autentycznie.
          • Gość: zibi Re: Rewolucja? IP: *.dsl.lgtpmi.sbcglobal.net 25.12.09, 15:11
            no to masz problem!
            kup lepszy komputer bo DooM '95 na Windows '95 byl naprawde waleniem kotka przy pomocy mlotka...
            Plynnosc moj drogi to wlasnie autentycznosc, gdy kupisz lepsza karte graficzna to Twoje gry tez (w koncu) beda plynne
            • Gość: maxio Re: Rewolucja? IP: *.chello.pl 25.12.09, 16:08
              Widać, że ci się mózg zlasował od grania w durne strzelanki, to po
              pierwsze, nie oglądałem tego filmu na komputerze, to po drugie
              (zresztą jak mniemam komputer mam znacznie mocniejszy od twojego), a
              po trzecie bzdury klepiesz że "im płynniej tym lepiej". Grafika
              fotorealistyczna nie polega na "większej płynności", tylko na
              maksymalnie wiernym odtworzeniu rzeczywistości taką jaka ona jest (a
              nie jak ktoś chciałby ją widzieć). Kiedy obserwuję mojego kota jak
              gania plastikową mysz, nie widzę płynnego falowania włosów,
              marszczenia się skóry w efekcie dotyku itp. Jego, ani niczyje ruchy
              nie są płynne jak w filmach. W Avatarze i podobnych produkcjach jest
              odwrotnie. Rewolucja, to będzie wtedy jak wejdę do kina i nie będę
              mógł rozpoznać kto jest aktorem, a kto rysunkiem. Na razie już od
              pierwszych scen filmu to widać.
          • Gość: bushox Re: Rewolucja? IP: *.bb.sky.com 25.12.09, 21:12
            Plynnie? Przeciez ruchy postaci sa sciagane z prawdziwych aktorow za pomoca
            motion capture, wiec sa identyczne z naturalnymi...
            • Gość: ash Re: Rewolucja? IP: 94.75.121.* 26.12.09, 00:05
              Z grubsza, z grubsza...zależy ile czujników założą...Poza tym to nie
              odzwierciedla dynamiki ruchu i z tym twórcy 3D mają nadal problem...
    • krakus24kr Avatary mają rysy białych ludzi 25.12.09, 14:44
      czy to nie rasizm? ;]
      • Gość: zibi rysy białych ciuli IP: *.dsl.lgtpmi.sbcglobal.net 25.12.09, 15:14
        w sumie racja ludzie sa niebiescy z plaskimi nosami, wielgachnymi uszami i dupnymi oczami.
        to rasizm przeciwko lemurom!!!
    • the_foe Hitchcock 25.12.09, 19:38
      wielbicielem tej technologii byl Alfred Hitchcock. Malo kto wie ze duza czesc
      jego filmow byla krecona w tej technologii i jakos nikt tym nie epatuje. Moda na
      3d w kinie wraca cyklicznie i zawsze konczy sie porazka. Ludzie sie tym nudza.
      • Gość: XFile Re: Hitchcock IP: *.aster.pl 26.12.09, 13:06
        > wielbicielem tej technologii byl Alfred Hitchcock

        "Tej technologii" to za czasow Hitchcocka nie bylo. Owczesna rejestracja obrazu
        3D nie ma porownania z technika, jaka zaprzagl do pracy Cameron. Wiec twoje
        porownanie jest... naciagane, oglednie mowiac.
    • Gość: mona Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina? IP: *.edata.net.pl 25.12.09, 21:29
      byłam ,widziałam:robi wrażenie-tego typu filmy trzeba oglądać tylko w
      3D.Wielkie uznanie dla plastyków -twórców tamtej fantastycznej rzeczywistości
      • Gość: Robal Re: Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina? IP: *.chello.pl 26.12.09, 12:27
        Jaka przyszłość ?!? 3D osiągane w ten sposób jest stare jak świat. Nic nowego
        nie wymyślili. Żadna to rewolucja...
        Owszem ,efekty są przyjemne i ładnie się ogląda. Tyle, że fabuła jest już
        ograna. Innymi słowy to już było z dokładnością do ostatniej kropki.
        "Pocahontas" się przypomina czy też "Ostatni Samuraj", żeby tylko te dwa tytuły
        przypomnieć...
        Ale generalnie na wersję 3D warto pójść. Tyle, że nie należy nastawiać się na
        wielkie przeżycia i emocje. Ładna jest po prostu...
    • bogucjusz "Rewolucja"? Jaja sobie robicie? 25.12.09, 23:49
      Na filmy 3D chodziłem 30 lat temu do ruskiego kina "Oka". Filmy nazywały się
      "Parada atrakcji. Zabawy zwierząt". Miały niewątpliwie mniejszy rozmach
      epicki, ale technika była ta sama.
      • Gość: 4D Kino IMAX wyświetla filmy 3D od lat. IP: 188.33.202.* 26.12.09, 12:32
        "Przełomowość" Avatara jest natury marketingowo-PRowskiej. To tak jak z iPod'em
        i iPhone'm. Za jakiś czas ludzie będą sądzić, że to Apple wymyśliło przenośny
        player mp3 i telefon komórkowy ;-)
      • Gość: XFile Re: "Rewolucja"? Jaja sobie robicie? IP: *.aster.pl 26.12.09, 13:07
        > technika była ta sama.

        Jezeli naprawde tak uwazasz, to chyba czegos nie doczytales. Na temat tej
        techniki wlasnie.
        • bogucjusz Techniki są trzy. Znane długo przed "Avatarem". 26.12.09, 13:34
          1. Stereoskopia - pełne wrażenie przestrzenności poprzez przekazanie różnych
          obrazów do każdego oka (poprzez okulary polaryzacyjne, chromatyczne, druk
          soczewkowy, etc.)

          2. Tzw. "3D", czyli filmy animowane, w całości tworzone w pamięci komputera,
          gdzie zamiast płaskich cartoons wystepują w pełni trówymiarowe modele postaci i
          dekoracji.

          3. Kombinacje powyższych technik.

          "Avatar" nie wymyślił żadnej z w/w technik.
    • Gość: White Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina? IP: *.217.146.194.generacja.pl 26.12.09, 01:12

      Jak dla mnie efekty całkiem fajne i przyjemnie się go oglądało, ale scenariusz
      jest do bólu wtórny i przewidywalny... :/ Ja rozumiem, że to taki gatunek itd,
      ale marzy mi się moment kiedy drogi film oprócz super efektów będzie miał też
      super scenariusz. :]
      • Gość: Luke długo się nie doczekasz IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.09, 13:39
        Jak ktoś wywala kilkaset mln dolarów na produkcję filmu to musi być pewny że mu
        się to zwróci. Czyli czepia się znanych, dobrych tematów.
        Dlatego kino przestało być ciekawe. za dużo w nie ładują, aby mogi sobie
        poszukać coś nowego. To musi być pewny hicior.
    • Gość: wybitniemadry awatar jest dzielem przelomowym IP: *.hsd1.wa.comcast.net 26.12.09, 06:48
      oglada sie wspaniale, okularow sie w ogole nie czuje, a ponad dwie godziny mijaja blyskiem, a buraki pokomuny ciagle tylko gdybaja, narzekaja, krytykuja, a sami gowno reprezentuja
      • waldemar591 Re: awatar jest dzielem przelomowym 26.12.09, 07:17
        Gość portalu: wybitniemadry napisał(a):

        oglada sie wspaniale, okularow sie w ogole nie czuje, a ponad dwie godziny
        mijaja blyskiem, a buraki pokomuny ciagle tylko gdybaja, narzekaja, krytykuja, a
        sami gowno reprezentuja
        _____________________________________________________________________

        Też tak uważam.
        Jeśli ktoś jest zniesmaczony przewidywalnością fabuły i "przerostem formy nad
        treścią", tudzież jest spragniony głębokich przekazów artystyczno-moralnych,
        tematów do przemyśleń typu "co artysta chciał przez to powiedzieć", nie powinien
        wybierać się na "Avatar" lub podobne "kaszany" - polecam egzystencjalne kino
        duńskie lub islandzkie (najlepiej w wersji orginalnej).
        • Gość: ? Re: awatar jest dzielem przelomowym IP: 91.192.78.* 26.12.09, 10:40
          a znasz jakiś dobry egzystencjał w wersji 3D?
        • plastelinka.czerwona Re: awatar jest dzielem przelomowym 26.12.09, 17:01
          Dokładnie, przecież nie można być tak wymagającym żeby oczekiwać, iż film będzie
          ciekawy wizualnie i do tego zaskoczy nas dobrym scenariuszem. W końcu ktoś wydał
          na niego kupę kasy i gdyby fabuła była bardziej skomplikowana niż bajka dla
          dzieci, ludzie wychowani na wspaniałych opowieściach o heroicznej walce z
          bakteriami i zgagą nie ruszyliby do kin.
      • inkwizytorstarszy Re: awatar jest dzielem przelomowym 27.12.09, 02:58
        Re. "wybitniemadry"

        Masz całkowitą rację,popieram Twoje zdanie!
        -Narzekają ci,którym się nawet ich własne życie nie podoba,więc uprzykszają
        je innym...
    • Gość: eee Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina? IP: *.ip.jarsat.pl 26.12.09, 09:49
      dla mnie powstawanie takich filmideł jak avatar świafczy tylko o
      postępującym skretyniniu społeczeństwa.
    • lemmikki66 nuda 26.12.09, 10:57
      Nuuda...nie ma się czym zachwycać. Jeśli kogoś kręci mało ambitne kino, w
      którym jedynym motorem są ciągłe wybuchy i kiepskie dialogi, to Avatar będzie
      fajnym dla reszty nie.
    • Gość: pani pe. Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina? IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.09, 11:24
      elektryczność też miała być przejściową modą. kto wie...?
    • Gość: izka Era trójwymiaru. Nadchodzi przyszłość kina? IP: *.zone13.bethere.co.uk 26.12.09, 12:20
      Avatar widzialam 20 grudnia w Londynie. Efekty specjalne zapieraja
      dech. Byly i takie chwile, kiedy probowalam sie schowac za fotelem,
      bo miala wrazenie cos zaraz wyskoczy z ekranu. Trzeba przyznac, ze
      robi gigantyczne wrazenie. Muzyka dodaje filmowi niesamowitego
      tempa. Natomiast sama opowiesc... no coz, znajdziecie tam wiele
      odniesien do kultury amerykanskiej i wiele watkow historycznych, jak
      chocby w ''Tanczacym z wilkami''. Wierze, ze po obejrzeniu filmu
      dojdziecie do wniosku, ze bilety byly warte swojej ceny. Ale...2D
      nie polecam.
    • Gość: stan swietny film IP: *.ptr.magnet.ie 26.12.09, 12:51
      Mialem okazje zobaczyc go kilka dni temu w 3D w Dublinie.
      To jeden z najlepszych filmow jakie ostatnio widzialem.
      Efekt 3D ma ogromne znaczenie miedzy innymi dlatego ze akcja odbywa sie
      glownie wsrod fantastycznych egzotycznych krajobrazow.
      Jesli ktos lubi "ambitne" kino rumunskie czy islandzkie innymi slowy jesli
      ktos zgrywa sie na ambitnego i oryginalnego to bez watpienia Avatar mu sie nie
      spodoba. Jesli ktos uwielbia gdy bohaterzy wszyscy na koncu gina w kaluzach
      krwi to powie ze ten film jest "przewidywalny".
      Tymczasem dla mnie Avatar ma wszystko czego oczekuje od filmu: ogromne
      napiecie (siedzialem wiekszosc filmu wcisniety w fotel), to bardzo dobry film
      akcji, ma zarazem oryginalny watek romantyczny, ktory moze podobac sie
      milosnikom chick-flickow.
      Fabula zawiera bardzo wiele aktualnych aspektow, jak zdecydowana krytyka Busha
      i Amerykanskiej polityki zagranicznej, niebieskie stwory najwyrazniej sa
      analogia do czerwonoskorych ktorych rowniez traktowano jak zwierzeta i
      zagarniano ich ziemie w imie kamienia ktory byl wiele wart (goraczka zlota).
      Film bardzo mocno pokazuje kontrast pomiedzy zyciem w harmonii z przyroda i
      nowoczesnym krotkowzrocznym podejsciem czlowieka ktory najpierw strzela i
      niszczy a potem zadaje pytanie. Tematyka innosci na zachodzie nie jest juz
      nowa ale mysle ze w Polsce to temat bardzo biezacy, wszystko co inne jest
      najpierw bardzo zle i glupie i dotyczy to zarowno gejow, jak i wprowadzeniu
      "sledzika" w naszej klasie, kazda nowosc innosc budzi ogromny sprzeciw.
      Glowny bohater przezywa konflikt wewnetrzny i to on jest glowna trescia filmu,
      ktos kto nazywa taki film plytkim, przewidywalnym itd sam jest ograniczony
      skoro nie potrafi dostrzec jego piekna.
      Jak juz wspomnialem sceneria jest fantasycznie zrobiona. Kto lubi podziwiac
      krajobrazy marzy o podrozach w nieznane bedzie tym filmem zainspirowany.
      Wykonanie oczywiscie jak na Hollywood przystalo jest doskonale.
      Owszem jest sporo elementow zaczerpnietych z innych filmow.
      Biorac pod uwage kto jest rezyserem to nie dziwi i mozna powiedziec ze film
      jest skrzyzowaniem romansu z Titanica gdzie zakoc... sie osoby z bardzo
      roznych swiatow, Sigourney Weaver oczywiscie kojarzy sie z Obcym, a glowny
      bohater to jeden z waznych postaci w ostatnim Terminatorze. Sporo elementow
      zaczerpnietych jest z Matrixa i mysle ze komu podobal sie Matrix bedzie
      rowniez zachwycony Avatarem.
      Nie tylko roboty sa prawie skopiowane z Matrixa ale sam pomysl sterowania
      jednym cialem bedac w pewnym sensie "online" i w innym ciele i swiecie
      wykazuje wiele podobienstwa do Matrixa.
      Wreszcie film jest piekna ale niebanalna basnia. Ma wiele walorow
      wychowawczych aczkolwiek raczej zbyt intensywny jest dla mlodszych dzieci.
    • Gość: O Rewelacyjny film IP: *.echostar.pl 26.12.09, 12:55
      Przez 40 lat życia kinomana widzialem tylko kilka przełomowych
      filmów które tak głęboko "wchodzą" w czlowieka .Z tego gatunku
      między innymi Gwiezdne wojny i Matrix. To zobaczyłem w kinie jest
      WIELKIE. Fabuła bez stereotypów, bez zbednego amerykańskiego patosu,
      technicznie doskonały, refleksyjny.
      Zobaczcie naprawde warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka