Dodaj do ulubionych

Narodowa zgoda na picie

IP: 217.76.112.* 23.04.10, 16:23
Alkoholowa patologia---Alkoholik — homochlapiens
Polacy znaleźli się w szczególnej sytuacji wynikłej z historycznych
uwarunkowań czasów Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
Po załamaniu się gospodarki zbożowej, właściciele wielkich
latyfundiów zaczęli opłacać poddanych najpierw zbożem a potem
wyprodukowanym za bazie tego zboża alkoholem.
Stworzony przymus spowodował że przez stulecia wykształcały się w
organizmie Polaków zmiany genetyczne doprowadzające do uzależnienia
od alkoholu. To uzależnienie było odwrotnie proporcjonalne o
statusu społecznego.
O ile w okresie Drugiej RP zauważyć można było znaczny spadek
spożycia alkoholu to Polska Ludowa. powróciła do tradycji
rozpijania Narodu. Na bazie produkcji alkoholu konstruowano budżet
Państwa.

Po 1989 roku otwarto wszystkie furtki by zorganizowane grupy
przestępcze mogły zrobić interes na handlu alkoholem - podobnie jak
amerykańskie gangi lat dwudziestych i trzydziestych.
Dziś mamy sytuację że różne Gudzowate, Palikoty i inne przygłupy
kontrolują polskie zakłady spirytusowe.

Rząd wydaje ogromne pieniądze na tak zwaną kampanię trzeźwości,
różne agencje zbijają na tym kasę a wszystko zostaje po staremu.

Dlatego wyrażam swoją opinię na temat działania tych prostaków. Tej
chorobie Społeczeństwa winni są w pierwszym rzędzie politycy - w
tym różne przygłupy wymyślające "abstynenckie" hasła.

Więc w ramach czegoś co nazywa się "kampanią antyalkoholową"
wzywam, byśmy walczyli z przyczynami a nie ze skutkami.
Zacznijmy od osądzenia polityków.
Pijaństwo a państwo - czyli jak odmóżdźyć obywatela?
Dość dawno temu miałem wątpliwą przyjemność oglądać zapijaczoną
gębę pewnego obywatela naszego pięknego kraju o bogatych
tradycjach, który w alkoholowym amoku krytykował otaczającą go
rzeczywistość. Pomyślałem sobie: "brawo! Skoro już wiesz co jest
nie tak czas żebyś to zaczął naprawiać". Spotkało mnie jednak
rozczarowanie gdyż wspomniany wyżej obywatel (czy raczej
odbytwatel) oczywiście był zirytowany panującą sytuacją w kraju ale
nie podjął żadnych działań mających ją naprawić. Przyczyny były
dwie:
1. Mózg obywatela był zbyt przeżarty alkoholem żeby podjąć
jakikolwiek proces myślowy.
2. Obywatel po prostu nie wiedział jak naprawić kraj. Brakowało mu
odpowiedniej wiedzy którą oczywiście mógłby nabyć gdyby czas
przeznaczony na picie przeznaczył na zdobywanie tej niezwykle
przydatnej wiedzy.

I w ten sposób dochodzimy do sedna problemu. Może nie każdy zdaje
sobie z tego sprawę ale ilość spożywanego alkoholu w społeczeństwie
rośnie wtedy kiedy występują różnego rodzaju kryzysy ekonomiczno-
społeczne. Innymi słowy - ludzie tankują wtedy kiedy wystawieni są
na stres Chcą zapomnieć o swoich problemach systematycznie niszcząc
komórki nerwowe które są odpowiedzialne za postrzeganie tego
problemu. W ten sposób problem znika - dla nich! Nie zostaje on
jednak rozwiązany - jest wręcz przeciwnie! Obywatel nadźgany
bimbrem wcale nie ma odpowiednich kompetencji żeby zmienić panujący
ustrój polityczny.

Jest na szczęście jedno lekarstwo na to żeby żyć w lepszym państwie
i jednocześnie uniknąć problemu alkoholizmu. Wystarczy żeby każdy
obywatel za każdym razem kiedy będzie miał ochotę sobie golnąć,
zajął się czytaniem literatury fachowej dotyczącej ogólnie
rozumianej polityki. Tylko wtedy istnieje gwarancja że problem
zniknie na prawdę. Wykształcony obywatel po prostu złapie byka za
rogi i dopnie swego. Natomiast zapijaczoną hołotą najłatwiej się
rządzi. Nie wie taki co i jak i można mu wciskać różne ściemy które
połknie ze smakiem nie zastanawiając sie nawet nad tym czy w środku
nie ma trucizny.

Można nawet odnieść wrażenie że ten stan rzeczy podtrzymywany jest
celowo. Pewien narodowo-socjalistyczny polityk - Adolf Hitler
powiedział nawet: "żeby otumanić społeczeństwo wystarczy przydział
każdemu obywatelowi 8 litrów spirytusu na rok".
Czy rzeczywiście to celowa robota - nie wiem. Wiem natomiast że
jeśli chcemy coś znaczyć jako społeczeństwo powinniśmy odstawić
picie na rzecz edukacji.

Obserwuj wątek
    • Gość: mw To co mówi Krzysztof Brzóska to jakaś paranoja ! IP: *.elektrosat.pl 24.04.10, 17:04
      Zamiast się cieszyć, że Polacy coraz mniej piją, że więcej piją wina i piwa
      niż mocniejszych alkoholi to temu ciągle mało. Dać takiemu palec to odetnie
      rękę. Niedługo pewnie znowu będzie próbował przeforsować jakiś durny zakaz.
      Rząd powinien walczyć z nałogowymi alkoholikami, a nie z ludzmi którzy po
      pracy kulturalnie wypiją sobie piwo czy dwa, albo kieliszek wina.
      • marter7 raczej manipulacja 24.04.10, 20:54
        cóż, pomija się niewygodne fakty - co chwila przywołując przykład Włoch z ich
        7l/osobę, a pomija Francuzów i Irlandczyków(15l/os), Brytyjczyków, Finów,
        Duńczyków, Niemców (i gdzie tam niby lepiej?) , Czechów... (i jeszcze pewnie
        długo by wymieniać). Poza tym włoskie "po kropelce" to przecież jakieś pół
        butelki :-/
        • sokolasty Re: raczej manipulacja 25.04.10, 11:25
          20 proc. Polaków wypija większość (ok. 70 proc.) alkoholu spożywanego w
          Polsce.


          A o zasadzie Pareto to słyszał?
    • Gość: klepson Totalna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 17:10
      u nas nie ma kultury picia jak we Włoszech. Ale i tak wciąż uważam, po
      odwiedzinach w całej właściwie (może oprócz Portugalii i Danii) Europie
      (ostatnich 6 lat tułaczki) , że u nas w kraju pijemy mało w porównaniu z nimi.
      Nie wspomnę Niemców, SZwedów, Anglików chlejących na umór albo będących na
      codziennym rauszu. W Polsce mi się to nie zdarzyło chyba że na budowie w
      Opocznie. Miałem poczucie, że tam się po prostu więcej ludzie bawią. U nas
      bawimy się na rodzinnych imprezkach, u nich ludzie spotykają się z
      przyjaciółmi, znajomymi i tam dużo piją. Tak czy siak pijemy mniej i rozmowa w
      GW którą teraz komentuję oddaje prywatne uprzedzenia rozmówcy a nie faktyczne
      dane. Fakty mówią za siebie. Pijemy mniej i koniec.
      • Gość: gosia Re: Totalna bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 19:11
        Dokładnie. W Anglii i Irlandii wystarczy wyjść wieczorem na ulice i widzi się
        pijaństwo, które u nas, mimo wszystko, nie rozwinęło się na taką skalę. Taka
        kultura - co piątek trzeba iść z przyjaciółmi i spić się jak świnia, a kto nie
        preferuje takiego stylu życia - ten dziwak i mizantrop. Zwłaszcza widzi się to
        wśród młodzieży licealnej i studenckiej (starsi chleją w swoich lokalnych
        pubach, ale powiem szczerze, że tu "badań terenowych" nie prowadziłam :P). U
        nas, owszem - student pije, sama za kołnierz nie wylewam, ale na Boga, nie aż
        tyle! Pod tym względem cieszyłam się, że wracam z powrotem na macierzystą uczelnię.

        Więc w życiu nie uwierzę, że u nas jest pod tym względem gorzej, niż w dwóch
        wymienionych przeze mnie krajach. U nas przynajmniej nie ma tylu 16-25 letnich
        "imprezowych" alkoholików, którzy bez zgonu (lub prawie-zgonu) nie wyobrażają
        sobie KAŻDEGO weekendu.
    • Gość: gosc USA Narodowa zgoda na picie IP: *.socal.res.rr.com 24.04.10, 17:50
      pije 2-3 razy w tygodniu, za kazdym razem albo pol piwa albo
      szklanke wina, wodke czysta pije raz na rok, koktajle moze 2-3 razy
      wmiesiacu, Bloody Mary albo tequilasunrise,latem chetnie gin z
      tonikiem, nie pije wciagu dnia raczej wieczorem po pracy
      • Gość: drinkingglass Re: Narodowa zgoda na picie IP: 64.20.51.* 25.04.10, 11:29
        Wino sznklankami, elegancja prawie jak w sowieckim kołchozie!
        A może jakiś problem z rozumieniem haseł ze słownika?
    • fan_rydzyka czemu mnie to nie dziwi w GW? 24.04.10, 17:54
      to "coś" jest tak przewidywalne...
      • Gość: gari Re: czemu mnie to nie dziwi w GW? IP: *.chello.pl 25.04.10, 08:58
        bo jesteś debilem?
    • Gość: Sallly Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 24.04.10, 18:53
      Po pierwsze to większość Polaków nie pije a wlewa w siebie wódę litrami bez
      opamiętania i bez szczególnej okazji. Potrafimy być przy tym bardzo namolni w
      zmuszaniu do picia osób, które normalnie nie piją. To bywa ohydne. Sama
      osobiście też piję ale kieliszek wina do obiadu lub do kolacji.I to wszystko.
      Niestety do "kultury picia" np. krajów śródziemnomorskich nam bardzo daleko,
      bo tam jest jedynie cudowne wino a w Polsce jedyne guru to wóda niestety.
    • Gość: shadowofeclipse Narodowa zgoda na picie IP: 82.160.71.* 24.04.10, 19:05
      Kto pije ten pije, jego wybór. Ja wolę palić.
    • Gość: wolny Narodowa zgoda na picie IP: *.dynamic.caiway.nl 24.04.10, 19:08
      nie piszcie bzdur na zachodzie europy pija wiecej tylko nie tak slychac jest
      wiecwej alkocholikow jak w polsce [pisaki pieprzone
      • Gość: Sallly Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 24.04.10, 19:26
        Długo byłam poza Polską, na południu Europy. Po powrocie pierwszy szok to
        cuchnąca, spita gęba stojąca w kolejce po kolejną flachę. Jesteśmy zapijaczonym
        narodem, to jest prawda do której się trudno przyznać.
    • Gość: fi Narodowa zgoda na picie IP: *.ptr.magnet.ie 24.04.10, 19:55
      NIkt na świecie nie pije więcej niż Irlandczycy, kto tu był, i żyl, wie ze
      picie to tu sprawa kultury. Druga strona, ze nie mają tutaj kultury picia za
      grosz. Nie będę sie "wpijał" w aspekty tego braku kultury i dobrego
      zachowania, ale nie wygląda to za fajnie. Polacy przy nich to aniołki.
      • Gość: Borat Wóda czyni cuda! IP: 212.180.160.* 24.04.10, 20:16
        Na zdrowie!
    • Gość: x Przeciez do tej pory pluliscie ze pijemy najwiecej IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 24.04.10, 20:23
      .
    • Gość: ja Narodowa zgoda na picie IP: *.toya.net.pl 24.04.10, 20:49
      Co to jest 9,5l alkoholu? To jest raptem 19 browarów :P
      • Gość: malcolmX Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 22:43
        9,5 litra czystego alkoholu, to 380 puszeczek, koleś... kłania się matematyka.
        • Gość: tipi Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.warszawa.mm.pl 25.04.10, 01:14
          Ćśś! Nie uświadamiaj go! On wciąż wierzy, że pijąc 0,5l piwa wypija czysty
          alkohol etylowy ;)
        • Gość: ffjhg Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.197.175.173.threembb.co.uk 25.04.10, 15:04
          a coz to jest 380 puszek piwa na rok?to chyba norma dla dzieci z gimnazjum...
    • Gość: zed Propaganda IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.04.10, 20:52
      Dlaczego wszyscy ciągle nam wmawiają że polacy to alkoholicy. Jeśli
      ktoś nie pomieszkiwał w innych krajach to nie ma pojęcia o
      alkoholizmie. W polsce człowieka idącego na piwo po pracy uważa się
      za patologie społeczną, w wielkiej brytani to nazywa się tradycją.
      Polacy przy brytyjczykach to abstynenci! Tutaj obowiązkowym zakupem
      cotygodniowych jest zgrzewka 15 piw, a dzień po pracy bez wizyty w
      pubie za rogiem za dzień stracony. Tutaj normalnościa jest nie
      przychodzienie w poniedziałk do pracy bo się zapiło w weekend.
      A Portugalia? Piją nawet 80 letnie babcie. Tam wino pije się jak
      kompot. Na ulicach tyle meneli że przejść nie można! A cała
      skandynawia? Musieli wprowadzić prohibicje bo ludzie zapijali się na
      śmierć.
      Ale jak to zwykle bywa w narodzie polskim obwiniamy siebie za
      wszystko. Za biedę, nędze, brak kultury [zapraszam do Wielkiej
      Brytani, tutaj pierdzenie i bekanie w towarzystwie jest wymogiem].
      Czy my naprawdę musimy ciągle w sobie widzieć nieudaczników?
      Jak słyszę że ktoś kończył Oxfrod w Wielkiej Brytanii to siękulam ze
      śmiechu. Poziom nauki w Oxfordzkim Uniwersytecie nie odbiega od
      pierwszej lepszej prywatnej w polsce.
      Jestesmy wychowani w jakims takim przekonaniu ze wszystko za granica
      jest lepsze a polskie to niedobre i zaraz sie popsuje. A jest
      dokladnie odwrotnie.
      Patologie w polsce sa i beda jak i w kazdym kraju. A jezeli chodzi
      o alkoholizm to polska jest daleko w tyle,
      • Gość: 123 Re: Propaganda IP: *.isp.tvkg.net 24.04.10, 22:37
        O to to! W końcu ktoś powiedział, jak się sprawy mają! Od dziecka zawsze mnie
        raziło, że wszyscy wychwalają wszystko, co zagraniczne, a jadą po swoim. Każde
        głupie, złe zachowanie jest często kwitowane "to takie polskie", "a to Polska
        właśnie" itd. A co ma do tego narodowość? Nigdy się nie dowiedziałem. Jesteśmy
        chyba najbardziej srającym we własne gniazdo narodem na świecie i pytanie - skąd
        się to wzięło? Czy to komuna nam wmówiła, że jesteśmy gorsi od reszty świata?
        Czas już chyba z tym skończyć i chodzić wreszcie z podniesionym czołem a nie
        wiecznie grać europejskiego pariasa i poniżać się na własne życzenie...
        • Gość: :))) Re: Propaganda IP: 94.75.67.* 25.04.10, 03:18
          Gość portalu: 123 napisał(a):

          > O to to! W końcu ktoś powiedział, jak się sprawy mają! Od dziecka
          zawsze mnie
          > raziło, że wszyscy wychwalają wszystko, co zagraniczne, a jadą po
          swoim. Każde
          > głupie, złe zachowanie jest często kwitowane "to takie polskie", "a
          to Polska
          > właśnie" itd. A co ma do tego narodowość? (...)

          Już ci wyjaśniam - gdybyśmy jako naród, państwo zwalczali
          niekorzystne zachowania i postawy, to mowa "to takie polskie" była by
          faktycznie nie na miejscu. Jednak nie da się ukryć, że naszą cechą
          narodową jest przyzwolenie na alkoholizm, hołubienie alkoholików a
          nawet stwarzanie im możliwości do uprawiania pijaństwa. Po drugie nie
          ma mowy o "sraniu we wlasne gniazdo", jest troska o nie. Dbałość o
          nasz kraj z pewnością nie polega na tym, aby zamiatać problemy pod
          dywan.

          > Czy to komuna nam wmówiła, że jesteśmy gorsi od reszty świata?

          Ależ nie. "Komuna" uprawiała propagandę sukcesu. W każdej dyscyplinie
          był rodak, który był najlepszy na świecie! To po przejęciu władzy
          przez katolików i styropianowców zaczęto aktywnie obrzydzać nam
          Polskę opisując rzeczywistość PRLu w jak najczarniejszych barwach.
          Podyktowane to było tym, abyśmy klerykalny bałagan, samowolę,
          niemoralność i niesprawiedliwość uznali za stan normalny i pożądany.
          I to się udało a skutkiem ubocznym jest to, co zauważyłeś. 20 lat
          prania mózgów swoje zrobiło.
          • patthecat A to job Polska właśnie... 25.04.10, 11:57
            ...przeczytam na forum jeden sensowny komentarz, co jest cudem, to
            zaraz przyjdzie dwóch niedojebów i pierdnie w talerz. Kuj jeden z
            drugim zamiast kuć głupie komentarze, to może chociaż na Oksford pod
            Donekass w Ugandzie się załapiesz.
        • Gość: Sallly Re: Propaganda IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:20
          Brednie wypisujesz, chyba po pijanemu zresztą.
      • Gość: fi Re: Propaganda IP: 89.204.253.* 25.04.10, 11:21
        Podpisuję sie rękami i nogami. Mieszkam w Eire i tu jest tak samo. Ta sama
        anglosaska kultura, a raczej jej brak...
        Pozdrawiam

      • Gość: eschimouse Re: Propaganda IP: 64.20.51.* 25.04.10, 11:46
        > A Portugalia? Piją nawet 80 letnie babcie.

        No i to jest właśnie polski problem, że normę za babcie
        wyrabiają wnuczkowie. Wypełniwszy ją przedwcześnie,
        nie mają szans na picie w wieku 80 lat.
        W tym wieku muszą się przerzucić na wąchanie kwiatków,
        od spodu.
        To takie proste a dla zapitych pijaczków tak zawiłe.
    • dyktator_bolandy Narodowa zgoda na picie 24.04.10, 21:03
      "mówi Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania
      Problemów Alkoholowych"
      a co ma mówić urzędniczyna darmozjad dla którego picie Polaków to
      sens istnienia. Przecież dzięki zwalczaniu picia ta żałosna oferma
      ma na jedzenie.
      • Gość: rr Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.internetia.net.pl 24.04.10, 21:42
        Ito jest niestety prawda. Mają swój udział w każdej sprzedanej
        butelce. Dlaczego miałby twierdzić, że jest inaczej.
      • Gość: flaszkabiskupa Re: Narodowa zgoda na picie IP: 64.20.51.* 25.04.10, 11:49
        > "mówi Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania
        > Problemów Alkoholowych".

        A jakie problemy ta agencja rozwiązała?
        Czy ukróciła chociaż jednego pijaczynę dręczącego
        swych starych rodziców?
      • patthecat 10 / 10, punktować dziada 25.04.10, 12:03
    • pherus Narodowa zgoda na picie 24.04.10, 21:20
      skoro jest tylko 9,5L na głowę to zobaczcie ile osób musi nie pić!
      zobaczcie ile jest osób które codziennie wieczorkiem wypija sobie piwko, ile
      jest studentów którzy tankują non stop, są żule które nie robią nic innego. U
      nas jest spora grupa nie pijących wcale, mała liczba osób pijących mało, i
      rzesza ludzi lejących wódkę, a te dane przedstawiają tylko oficjalny alkohol,
      a przecież większość biedniejszych ludzi kupuje bimber na bazarach, albo sami
      wino robią
      • djdrachulik Re: Narodowa zgoda na picie 25.04.10, 01:04
        Podejrzewam ze chodzi o ilosc 9.5 litra czystego alkoholu. Samego piwa rocznie w
        polsce produkuje sie kilkadziesia milionow hektolitrow (dokladnie cytujac wiki
        32,3 miliona hektolitrow w roku 2009).
    • Gość: piwosz to wychodzi 1 piwo dziennie na lepka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 22:05
      wodka fe, winko fe, piwko kozackie mocne z rana jak smietana i do lopaty :-)
      • Gość: łebek Re: to wychodzi 1 piwo dziennie na lepka :) IP: 64.20.51.* 25.04.10, 12:28
        Och, ty łepka, łepka nie jesteś za mocna w polska ortografia.
        Mniej piwo, więcej lektóra.
    • wicur Narodowa zgoda na picie 24.04.10, 22:53
      Pijacki narod-ot co!
      • Gość: olo Wolę pijaków niż świętojebliwców IP: 88.220.99.* 24.04.10, 23:16
        bo są uczciwsi.
      • Gość: olo Wolę pijaków niż świętojebliwców IP: 88.220.99.* 24.04.10, 23:16
        bo są uczciwsi.
      • Gość: olo Wolę pijaków niż świętojebliwców IP: 88.220.99.* 24.04.10, 23:16
        bo są uczciwsi.
    • Gość: eM Narodowa zgoda na picie IP: *.lanet.net.pl 24.04.10, 23:05
      Odnosnie tematu, nie ludzimy sie wcale ze mniej pijemy, nic a nic...
    • Gość: Sallly Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:19
      Jakiś IDIOTA powyżej podał przykład Portugali jako kraju gdzie się pij
      najwięcej. Otóż drogi panie mieszkałam tam dużo lat i wiem coś na ten temat.
      Po pierwsze piszesz,że tam chodzą pijani po ulicy. To nieprawda. Nigdy nie
      widziałam tam nikogo w takim stanie. Pierwszy pijany menel jakiego zobaczyłam
      to było po powrocie do Polski. I to był mój pierwszy kontakt z ojczyzną.
      Zapita, cuchnąca, polska gęba w kolejce po następną wódke. W krajach
      południowych ludzie piją owszem ale wino i mogę Cię zapewnić,że umieją to
      robić. Tam istnieje umiar. Nikt się nie uchlewa do pierwszego bełkotu jak u
      nas. Wino do obiadu, do kolacji i jakoś się da normalnie. U nas przy byle
      jakim spotkaniu od razu schodzi butla wódy. Więc nie pisz pan bredni i nawet
      nas nie porównuj do tych krajów bo w kulturze picia i nie tylko zresztą nie
      sięgamy im nawet do czubka nosa. W większości jesteśmy zapijaczeni i tak już
      zostanie na wieki.
      • Gość: ContraSally Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.multi-play.net.pl 25.04.10, 11:17
        hmmmm ciekawe w jakim kregu sie obracasz skoro dla Ciebie w "wiekszosci jestesmy zapijaczeni" -wspolczuje rodziny, znajomych, sasiadow. Powielasz stereotypy, z wypowiedzi wnioskuje ze tez sie czujesz "zapijaczona". w sklepie spotkalas pijanego - a ile spotkalas normalnych zagonionych trzezwych ??? wspolczuje takiego ogladu naszego spoleczenstwa -wrzucasz wszystkich do jednego wora. moze czas zmienic znajomych - polecam
        • Gość: Sallly Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 11:36
          Cały problem w tym, że piszę o tym co widzę dookoła. Czy nigdy nie widziałeś
          siedzących na ławce z flaszką w ręku, rozbitych butelek na ulicy, czy po prostu
          podpitych bełkocących coś na ulicy. Może to ty mieszkasz w zamku z piasku albo
          jesteś po prostu zakłamany...
    • Gość: Gość Re: Narodowa zgoda na picie IP: 77.236.28.* 25.04.10, 09:24
      Moje zdanie jest takie jeśli ktoś chce to niech pije byle z umiarem. Jeśli ktoś
      chce wypić drinka, wino do obiadu,... co urzędasom i durnym reporterem do tego.
      Większym problemem jest alkoholizm, ale nie o patologiach jest to badanie. Mamy
      od pewnego czasu nagonkę na alkohol, ale podobnie jak z papierosami jest ona
      tylko po to, żeby zwiększyć akcyzy i inne podatki i wysysać z ludzi więcej kasy,
      ... Fuck the system !
      • Gość: Sallly Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:53
        Ktoś mądry powiedział kiedyś, że człowiek wolny każdy błąd czy porażkę "zwala"
        na siebie a człowiek zniewolony na to co dookoła. My jesteśmy niestety narodem
        zniewolonym...
    • Gość: asd Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:38
      ten pan z parp odpowiadając pytaniem na pytanie jesli chodzi o jazdę po
      alkoholu chyba się opiera na statystykach, które do niego trafiają wydrukowane
      w słupkach. W związaku z pracą często bywam w Austrii i tam normą jest wypicie
      3 piw do kolacji i poźniej jazda autem. 0,5 promila można legalnie mieć we
      krwi i jeździć autem ale jak masz poiwedzmy 0,8 to dostajesz mandat a z
      prawkiem się nie żegnasz. Co więcej w Szwajcarii do niedawna dozwolone było
      0,8 promila - a u nas taki kierowca to już przestępca. Pozatym policjancji z
      alkomatami sprawdzają każdego i wszędzie. I stad wychodzi, że dużo pijemy
      • Gość: Sallly Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 10:00
        Często bywam w Austrii bo mam tam rodzinę. Na przejściu dla pieszych na 100
        kierowców 1 przejedzie po pasach i Cię nie puści. U nas odwrotnie. 96 przejeżdża
        prawie po nogach. Widocznie to ich piwo lepszej jakości jak nasze...
    • Gość: Sallly Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 09:42
      Tylko u nas tego właśnie umiaru brak.Jak się uchlać to do nieprzytomności i
      najlepiej tanią wódką. To jest dopiero pełnia szczęScia. W hipermarketach w
      Portugalii w dziale ze środkami dezynfekcyjnymi można normalnie kupić małe
      buteleczki z alkoholem etylowym do dezynfekcji, bardzo taniutko. I nikomu by
      nawet do głowy nie przyszło co z tym można zrobić. Ciekawe co by było gdyby u
      nas było podobnie. Na szczęście nie jest!!!!!!??????lol
    • Gość: aniakin Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.dhcp.inet.fi 25.04.10, 09:49
      Z tego, co pamietam, najwiecej w Europie pija Niemcy i Czesi. Tylko tam pije sie przede wszystkim piwo, a w Polsce kroluje wodeczka. W Polsce spozycie alkoholu jest porownywalne ze Skandynawia, albo nawet i wieksze. W Finlandii ludzie pija praktycznie tylko w piatki i soboty, za to w Polsce pijakow widuje sie codziennie. Statystyki spozycia alku sa bezlitosne i nie ma co sie oburzac, takie sa fakty.
    • patthecat Dość płacenia na darmozjadów!!! 25.04.10, 10:43
      Ludzie, przecież PARPA jak jeden mąż zalałaby się w trupa, gdyby
      problem alkoholizmu w Polsce zniknął. To jest ich PRACA. To są ich
      pieniążki, które dostają jeno za jęczenie, że alko jest zły.

      Jednego takiego parpowca kiedyś przelotnie znałem. Wykładzik,
      programik, w stołek pierdzenie, a kaska leci. Stwierdził, że jak
      widzi w markecie facia, co 0.5 kupuje, to aż czuje, jak mu portfel
      pęcznieje.

      Chcesz chlać? To chlej. Wpadłeś po uszy? To się wygrzeb. Ale za
      SWOJE!
      • patthecat Pan Krzysio po prostu rozpaczliwie walczy... 25.04.10, 10:45
        ...o swoją ciepłą, leniwą posadkę.
      • Gość: mundrekwyborczy Uj, te poloki to pijom, a pijom! IP: 64.20.51.* 25.04.10, 11:38
        Trzeba im podnieść akcyze!
        • Gość: terefere A żebyś cyniku wiedział... IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.10, 11:50
          Jebnąć podwyżkę na wódę o 100%, to nam, po pierwotnej fali protestów i
          zamieszek publicznych, fanów ławeczki i jabola ubyje.... :D
          • Gość: mundrekwyborczy Mata racje kumie IP: 64.20.51.* 25.04.10, 12:10
            A jużci, a jużci!
            Komuna tak własnie mówiła i robiła.
            I co jej z tego wyszło?! Jeden wielki ... bajzel.
    • merv Narodowa zgoda na picie 25.04.10, 10:43
      A ja nie piję. Wstydzę się że jestem Polakiem kiedy widzę na ulicy grupki ludzi z browarami w rękach klnących na całego.
      • Gość: lina Re: Narodowa zgoda na picie IP: *.chello.pl 25.04.10, 11:16
        Merv wyjedz gdzies poza swoja wies, to sie nie bedziesz wstydzil.
    • Gość: bezoczu Narodowa zgoda na picie IP: *.ar.wroc.pl 25.04.10, 10:46
      Czemu ja nie moge palić oni mogą wóde chlać !!
      • zewszad_i_znikad Re: Narodowa zgoda na picie 13.05.10, 15:54
        Gość portalu: bezoczu napisał(a):
        > Czemu ja nie moge palić oni mogą wóde chlać !!

        Poza ortografią ;) zgodzę się z tym, co napisałeś/-aś, choć sama
        akurat niczego nie palę - moje płuca i skóra bardzo nie lubią dymu.
        Ale mogę się podpisać obiema rękoma i jeszcze nogami pod prostą
        uwagą: panuje olbrzymie przyzwolenie na picie alkoholu (a także
        palenie papierosów - palacze stanowią już mniejszość, ale np. w
        lokalach rozrywkowych są grupą zdecydowanie uprzywilejowaną) i
        niemal równie olbrzymia nietolerancja dla innych "upodobań"
        używkowych. Całkowita abstynencja alkoholowa uchodzi za dziwactwo,
        są tacy, którzy współczują mi, że nienawidzę smaku alkoholu
        (dziękuję, chwalę sobie tę cechę moich kubków smakowych),
        przynajmniej dla niektórych oczywistością jest to, że na imprezie
        należy się choć trochę podchmielić (wicie rozumicie, inaczej nima
        zabawy) - natomiast jeżeli komuś nie odpowiada odurzenie alkoholowe,
        ale czuje pociąg (choćby "niezrealizowany") do niektórych innych
        środków psychoaktywnych, uchodzi za ćpuna i degenerata. Taka
        wybiórcza tolerancja - użytkownicy nielegalnych środków (którzy w
        większości korzystają z nich rozważnie i z umiarem i nie wyrządzają
        innym krzywdy) to obecnie jedna z najbardziej dyskryminowanych grup
        społecznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka