Dodaj do ulubionych

Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów

12.05.10, 08:51
że też ludzie jeszcze lubią jeździć w kiblach, bo przecież wagony to jeden
wielki śmierdzący kibel
Obserwuj wątek
    • Gość: K. Re: Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów IP: 192.92.94.* 12.05.10, 08:58
      Jeżeli zninką IR np. na CMK, to będzie jednak potężna porażka

      Zgadzam się, że rozkłady powinny być lepiej skoordynowane - sąprzykłady gdzie IR i TLK jadą w bliskich odstępach, gdy gdzie indziej są wielkie dziury w rozkładzie.

      Martwi mnie jednak AŻ taka zmiana tonu PR. Z jednej strony to zrozumiałe - bo do tego (dogadania się) został zarząd zobowiązany przez walne zgromadzenie. Zobaczymy w którą stronę pójdą zmiany przy przywróceniu IR.
      • Gość: ? Re: Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.10, 11:23
        przeciez IR na CMK nie ma od 5 maja.. jechalem dwukrotnie do Krakowa, nie majac
        wyboru (TLK), zeby miec miejsce siedzace w przedziale, nalezalo wchodzic oknem:/
        • Gość: K. Re: Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów IP: 62.172.234.* 12.05.10, 12:13
          Chodziło o "znikną na dobre" lub "nie zostaną przywrócone po spłaceniu należności"
    • lukashh80 Co oni chrzanią? 12.05.10, 09:02
      ąg"...A wtedy do dużych miast będziemy znowu jeździć za 100 zł, jak sprzed
      czasów cudu na kolei. "
      Przecież nigdy nie było tak że były pociągi tylko za 100zł, zawsze była
      alternatywa, przed TLK i InterRegio były zwykłe pospieszne którymi calutką
      polskę bez zniżki przejeżdżało się za 60zł. Ktoś nam tu niezły kit wciska.
      Chcą nam dowalić wyższe ceny kłamiąc że kiedyś już tak było.
      • Gość: AC Re: Co oni chrzanią? IP: 81.21.194.* 12.05.10, 09:52
        Zapomniałeś napisać, że pośpieszne z Warszawy do Krakowa i z powrotem jeździły
        dwa razy na dobę, a czas podróży wynosił ponad 5 godzin. Ja dziękuję za taką
        alternatywę.
        • elmari0 Re: Co oni chrzanią? 12.05.10, 11:39
          Zgadza się. Poza tym zdecydowana większość pociągów o najatrakcyjniejszych
          porach wyjeżdżających z W-wy to były ekspresy/IC. PKP IC po przejęciu pośpiechów
          poprzestawiała wiele z nich na pory niedostępne dla większości pracujących. W
          końcu po co konkurować ze swoim droższym produktem...
    • Gość: ole Zaorać IP: *.nsystem.pl 12.05.10, 09:27
      w ciągu ostatnich 2 lat kupowałem bilety na samolot do Paryża, Rzymu,
      Barcelony, Sztokholmu wszystkie w granicach cenowych biletu Kraków-Warszawa -
      Kraków ok 200-250 zł. Taki skład jest kilkakrotnie większy niż samolot i
      jakoś liniom lotniczym się opłaca, a naszym koleją nie bardzo. Nie wierze że
      płacąc 35-50 złotych za bilet nie są wstanie wyjść z zyskiem. Po prostu firmy
      kolejowe to dinozaury z PRL-u, syf, bród, bałagan + kasa nie wiadomo gdzie.

      • Gość: max Re: Zaorać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.10, 10:01
        Polacy to naprawdę dziwny naród. Za 10 Euro nie da się podróżować przez cała
        Polskę koleją. Nie tędy droga. Jeśli wymagamy jakiś standardów na miarę XXI
        wieku to trzeba za nie zapłacić. Wożenie ludzi rozklekotanymi 50 letnimi
        wagonami za bezcen powoduje na dłuższą metę jedynie zjazd w dól dla wszystkich.
        • elmari0 Re: Zaorać 12.05.10, 11:54
          Tak? A jak wytłumaczysz niewątpliwy sukces interREGIO, liczony ilością
          pasażerów? Ludzie jeździli na kilkugodzinne trasy EZT-ami, przystosowanymi
          raczej do ruchu podmiejskiego. Fakt że te EZT-y były zmodernizowane i standardem
          nieznacznie odbiegały od niektórych dalekobieżnych bezprzedziałówek. Ja jechałem
          ładnych parę razy iR i wolałem zapłacić te powiedzmy 40 zł zamiast 100. Czas
          przejazdu zbliżony, a "kumfort" absolutnie wystarczający. Z drugiej strony na
          niektóre trasy iR jeździły naprawdę porządne składy (np. Acatus do Łodzi albo
          wagonowy iR Warszawa-Rzeszów z nowym lokiem).

          Co do samolotów to jest jedna wielka różnica. Nie jeżdżą po torach, nie wymagają
          na trasie SBL i innych systemów bezpieczeństwa, a utrzymanie powietrza nic nie
          kosztuje. Ale kolej może być o wiele opłacalniejsza niż samoloty, o ile zapewni
          sensownie krótki czas podróży. Złożony z 10 wagonów pociąg zabiera (na samych
          miejscach siedzących) 800-1200 osób (zależnie od typu/pojemności wagonu).
          • Gość: MichalM Re: Zaorać IP: *.rwd.prospect.pl 12.05.10, 12:08
            Utrzymanie powietrza kosztuje calkiem sporo, od infrastruktury lotniskowej przez
            wszelkie urzedy lotnicze, agencje badania wypadkow lotniczych i wiele wiele innych
          • Gość: K. Re: Zaorać IP: 62.172.234.* 12.05.10, 12:15
            > Nie jeżdżą po torach, nie wymagają
            > na trasie SBL i innych systemów bezpieczeństwa


            NIeee, w ogóle nie wymagają żadnych systemów bezpieczeństwa, kontroli lotu itd. Ot tak sobie "fruwają"...
            • elmari0 Re: Zaorać 12.05.10, 12:27
              Wyobraź sobie że niektóre samoloty pasażerskie tak właśnie sobie fruwają. ;-)

              Załóżmy na początek trasę o długości 1000 km:
              - dla kolei jest to 1000 km torów, co max kilka km semafory, co jakiś czas
              rozjazdy, dodatkowe systemy na stacjach... Do wszystkich urządzeń na trasie
              linie komunikacyjne żeby jakoś tym sterować.
              - dla samolotu: 2 systemy sterowania na portach lotniczych, pasy startowe
              długości kilku km, łączność bezprzewodowa, 1000 km korytarza powietrznego.
    • Gość: pekaes Re: Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów IP: *.interkonekt.pl 12.05.10, 09:51
      A gdzie urząd antymonopolowy? działanie ma na celu eliminacje
      konkurecji... jak nie strajk to sraczka

    • xolaptop Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów 12.05.10, 09:52
      Jeśli ma to tak wyglądać, te firmy z budżetu państwa nie powinny
      dostawać ani złotówki. I wtedy niech sobie ustalają ceny, jakie im
      pasują.
      • elmari0 Re: Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów 12.05.10, 11:42
        > Jeśli ma to tak wyglądać, te firmy z budżetu państwa nie powinny
        > dostawać ani złotówki.

        W tej sytuacji po części się zgodzę - PKP IC działa jak firma komercyjna, jej
        celem jest wyłącznie zysk, i robi to także kosztem likwidacji połączeń. Ich
        "państwowość" i "pożyteczność publiczna" nic nie zmienia w ich działaniu.
        Dlaczego więc nie dotować przewozów międzywojewódzkich robionych przez tańszy PR?
    • Gość: kaz Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów IP: *.morag.vectranet.pl 12.05.10, 10:09
      odkąd pamiętam z nimi zawsze były kłopoty.W prl był syf,przepełnione
      wagony,spóżnienia,ale w miarę tanie bilety.Teraz mamy to samo tyle że
      ceny biletów podrożały zajeb..ście.To jest jak dla mnie ,byłego
      pazsażera,niezrozumiałe.Pazernośc i bezczelnośc tych cwaniaczków z pkp
      nie ma granic.Nie dośc że robią to co robią,to jeszcze wciskają ludziom
      kit,że wszystko idzie w dobrym kierunku.Mam nadzieje ,że ludzie
      zmądrzeją i oleją tą"firmę".A tych cwaniaczków z pkp czekać będzie
      szukanie pracy-bez końca.
      • Gość: asd Re: Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów IP: *.chello.pl 12.05.10, 11:31
        inforail.pl/text.php?id=32610&from=main Ludzie nie dajcie sie
        manipulowac takimi artykulami !! czytajcie to !!

        PKP wycięło konkurenta - komentarz Adama Fularza
    • naiwny_cynik Koniec konkurencji, koniec tanich pociągów 12.05.10, 12:56
      Dla klienta monopol i oligopol jest najgorszy, a to najwyraźniej nam
      się kroi. Tylko wolna konkurencja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka