Gość: pozatem
IP: *.dynamic.chello.pl
06.02.11, 08:39
Audycja potrzebna - i trudna, bo relacje między władzą a mediami są u nas na tysiąc sposobów (oraz interesów) tabuizowane. Dwie uwagi w związki z pierwszą. 1) Red. Ewa Wanat nie powinna być jedynym dziennikarzem prowadzącym, bo jako Naczelna albo może wydawać się słuchaczom, albo rzeczywiście być skrępowana pozycją i grą rynkową Agory. Lecz błagam, niech to nie będzie Cezary Łasiczka; ten i tak już pokrył całą antenę niczym barszcz Sosnowskiego. 2) Już w pierwszej próbie wyszła na jaw bariera, o której wyżej. W rozmowie o nowej ustawie medialnej zabrakło wzmianki o wiele mówiącym terminie wniesienia tejże pod obrady Komisji Sejmowej oraz o przyczynach, dla jakich poseł Katarasińska JESZCZE nie ma zielonego pojęcia, czym właściwie ma się zajmować. Ona po prostu ma jeszcze czas. Dużo czasu. Obie kwestie wiążą się z przedwyborczymi zakusami partii rządzącej. Można łatwo przewidzieć, że Komisja będzie procedowała do samych (lub niemal) wyborów, trzymając w szachu z jednej strony TV - prywatne też! - z drugiej stacje radiowe i prasę. Obie strony kuszone tą samą marchewką, ufa PO, będą na wyścigi zabiegać o zwycięstwo w wyborach przyszłego benefactora. Który oczywiście nie może wbrew swoim interesom przedwcześnie wyróżnić jednego z konkurentów. NB Polsat i TVN już dostały swoje porcje tortu w postaci wyłączności na organizowanie wielkich imprez w Warszawie. Gdyby "Mediacje" sięgnęły w przyszłości i za takie kulisy, ucieszyłbym się szczerze. Powodzenia!