Dodaj do ulubionych

Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 04:41
Fajne :)
Widać że Netia chce dorównać konkurentowi ale tu bije TPSA o głowę.

Można z tym iść do sądu ale to jak kopanie się z koniem no i zapewne strata czasu oraz marna satysfakcja z wygranej bo ewentualne odszkodowanie na kilkaset PLN to dla Netii jak splunąć.
Znacznie bardziej zaboli Netię taki jak ten - tekst niesponsorowany.

Dział marketingu staje na głowie aby nagonić klientów a tu za jednym zamachem traci się zaufanie potencjalnych klientów a budowanie wizerunku kosztuje grube milony.
I to jest właściwa kara

Ja się na Netię nabrać nie dałem bo mój znajomy po podpisaniu umowy na internet i migracji z TPSA do Netii czekał na niego jakieś 3 miesiące. Stawał na głowie, monitował i nic.

Dzięki Gazeto, trzeba pisać o takich jak najwięcej
Obserwuj wątek
    • inkwizytorstarszy Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 05:07
      Bardzo trafny wniosek. Takie artykuły powodują że szefowie od marketingu dostają szału.
      Bo to oznacza stratę potencjalnych klientów, czyli pieniędzy.
      Brawa za takie krytyczne artykuły, to najlepszy bat na firmy lekceważące ludzi...
      • Gość: skaj Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.telpol.net.pl 27.05.11, 13:12
        Przejąłem firmę po znajomej. Zmieniłem biuro. Telefon był w Netii. Więc proszę o przeniesienie numeru. Wrzesień. Umowy cesji nie było przez 4 miesiące (bo za każdym razem jak dzwoniłem akurat już była wymagana płatność miesięcznej faktury, jak zapłaciłem, zaraz mieli wysłać). Udało się. W grudniu.

        W kwietniu (!) przyszła ekipa do nowego biura zamontować telefon dostarczany drogą radiową. Raz zlecenie zaginęło, potem po głębszej analizie (już po podpisaniu cesji oczywiście) okazało się, że pomimo faktu, że w budynku jest sieć TP i jeszcze jednego dostawcy to Netia nie ma "technicznych możliwości" przeniesienia telefonu z kabla. Więc zamontowali radiowy (musiałem mieć jeszcze dodatkowe zgody właściciela budynku, podziurawili elewację i świeżo pomalowane ściany w biurze, ale dało radę). Na odchodnym Pan wręczył mi kartkę z nowym numerem telefonu...

        Tłumaczenie, że zamawiałem tylko przeniesienie starego numeru zdało się na nic oczywiście. Firma jest akurat usługowa i zadowoleni klienci wracają co jakiś czas. To był jeden z powodów, dla których przejąłem firmę, a nie zacząłem wszystkiego od nowa. Ale ten powód był kiepski jak się okazało...

        Infolinia po raz któryś i okazuje się, że przy instalacji telefonu drogą radiową nie ma możliwości zachowania numeru... Ale zapomniano mnie poinformować (tzn. wg Netii informowano mnie, tylko nie do końca są w stanie udowodnić kiedy). Serie rozmów i korespondencji z działem Reklamacji zakończyły się pismem, w którym miły Pan informuje mnie, że moja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie i w związku z tym mam zapłacić wszystkie rachunki, numer bezpowrotnie przepadł o czym przecież mnie informowali i żebym już więcej nie pisał, bo oni odpisują tylko dwukrotnie zgodnie z ustawą o ...

        Po kilku tygodniach przyszło pismo od niemiłego Pana z jakiejś firmy, o której pierwszy raz słyszę, którą nasłała na mnie Netia, bo im nie zapłaciłem. Aha, zapomniałem dodać, że ten telefon, który zainstalowali nigdy nie działał... Prosiłem miłą Panią z infolinii tej firmy żeby jakoś mi udowodnili, że mam im wpłacić pieniądze na podane konto, bo z nimi nie mam nic wspólnego. Pani odmówiła (przecież nie pokaże mi umowy z Netią...), ale postraszyła mnie ponownie.

        No więc zapłaciłem. Niecałe 600 złotych. Koszt czasu zmarnotrawionego na walkę z wiatrakami - kilkukrotnie więcej. Nagroda - kable i jakieś skrzyneczki Netii dalej u mnie w biurze na pamiątkę. Polecam usługi tego operatora z czystym sercem.
        • 4krzych1 to oszuści w dodatku chronieni przez UKE... 27.05.11, 15:30
          który przyznaje rację oszustom nawet nie zaznajamiając się ze sprawą... płać oszustowi, a następnie włócz się z oszustem lata po sądach, bo organ władzy pąństwowej woli nie podejmować decyzji, albo woli być po stronie operatora, bo z nim zawsze będa mieli lepiej niż z klientem operatora...
          • Gość: Edek Re: to oszuści w dodatku chronieni przez UKE... IP: 80.54.33.* 27.05.11, 16:12
            Takiego stanu rzeczy chcą Twoi rodacy, takich sądów, takiego prawa, takich osób na stanowiskach.
            • lewus42 Re: to oszuści w dodatku chronieni przez UKE... 27.05.11, 19:06
              Nic dodać,nic ująć. Sami tworzymy patologię w tym chorym kraju,a później się po sądach ciągamy. Dopóki będzie bieda,dopóty będzie wyzysk i oszustwo. A niestety Polska to kraj gdzie uboga większość pracuje na bogatą mniejszość.
      • Gość: xyz Wszystko fajnie, tylko jaka jest alternatywa? IP: 87.204.209.* 27.05.11, 13:16
        Nie wszędzie jest Aster, UPC, Dialog, czy lokalny provider.
        Większość ma alternatywę: TP, Netia, albo GSM.
        Jak chcesz mieć coś więcej niż surfowanie i e-mail, to zostają tylko dwie pierwsze firmy.
        Chyba lepsza jest TP. Przynajmniej mają jasną ofertę na stronie www.
        • Gość: qrx Re: Wszystko fajnie, tylko jaka jest alternatywa? IP: 212.160.248.* 27.05.11, 14:13
          Co do Aster to wcale nie jest tak różowo.
          Póki wszystko jest dobrze, to jest ok, ale jak się zaczynają jakieś błędy ( np. uruchomienie błędnej usługi, internet z pakietu wyższego niż w umowie), to załatwianie z tą firmą czegoś, niestety jest podobnie absurdalnie problematyczne jak w artykule.
          Sam musiałem do nich dzwonić wielokrotnie by wystawili prawidłowe faktury (żeby chociaż przez internet można było je ściągnąć i zapłacić)., niestety cała sprawa ciągnęła się około 5 miesięcy. ( też oczekiwali, że będę płacił faktury, które oni sami błędnie naliczyli).

          Jakość samych usług może i jest ok, ale dział obsługi klienta jest po prostu do d...
          Zero komunikacji i odpowiedniej koordynacji wewnątrz firmy.
          • Gość: mc Re: Wszystko fajnie, tylko jaka jest alternatywa? IP: *.hsd1.wa.comcast.net 28.05.11, 07:09
            Zgadzam się co do Aster. Ich dział obsługi klienta to jest jakiś żart. Ale przynajmniej Internet śmigał. Na razie dobre wspomnienia mam tylko po UPC. Mój aktualny dostawca radiówki też jest spoko, ale poprzedni to pożal się Boże. TP... Z Netią na szczęście do czynienia nie miałem i po tym artykule już z pewnością miał nie będę.
            • Gość: mc Re: Wszystko fajnie, tylko jaka jest alternatywa? IP: *.hsd1.wa.comcast.net 28.05.11, 07:12
              A przy okazji piszę to z USA, gdzie w domu jest Internet, na którym właśnie zmierzyłem 17mbps (i jest stabilne) za bodajże 30$ miesięcznie.
              • Gość: franko Re: Wszystko fajnie, tylko jaka jest alternatywa? IP: *.60.citypartner.pl 28.05.11, 09:34
                To się dajesz wykorzystywać, bo drogo. Zmień dostawcę. W Polandii, w zeszłym roku, w UPC miałem 25Mb/s za 80zl...i do tego było stabilnie (modem kablowy z WiFi)
      • Gość: karol Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.bas.roche.com 27.05.11, 13:22
        Dzwonilem do Netii co miesiac zeby tym imbecylom przekazac, ze mi wystawiaja zawyzone faktury (o 40zl miesiecznie), za kazdym razem sprawa miala byc zalatwiona, i za miesiac sie okazywalo, ze nie jest.

        W listopadzie mam nadzieje, ze sie uwolnie od tej firmy, szczegolnie, ze internet mial dzialac z predkoscia 2MBps a dziala ledwie 1MBps.
        • Gość: klient Netii Mnie też straszyli windykacją IP: *.statnet.pl 27.05.11, 18:51
          Wystawili z dupy notę obciążeniową na 500 zł za rzekomo zerwaną umowę o czym nie dowiedziałbym się gdybym nie sprawdzał regularnie stanu konta - dopiero po prawie 1.5 miesiąca łaskawie odkręcili sprawę.
          Umowę podpisałem w połowie lutego, dostęp do Sieci zadziałał jakoś 6 kwietnia - w międzyczasie korowód telefonów, żądanie przysłania brakującego modemu ("mi tu wyskoczył Jakiś Błont!"), pieszczenie się z kłamcami (szczytem bezczelności było usłyszeć po raz kolejny "sprawdzimy to" na moją informację, że monter MUSIAŁ kłamać twierdząc, że był w mieszkaniu i wszystko działa, skoro jeden komplet kluczy mam ja, a drugi żona, a żadne z nas go nie wpuszczało)...

          ...ech, byle do końca umowy (i tak, nie mam zbyt dużego wyboru - tylko ob*rana lokalna kablówka, tpsa i netia. Żałuję, że nie wybrałem tpsa)
        • Gość: kf Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.05.11, 20:01
          Uważaj, bo nie bardzo chcą się rozstać z klientem i będą robić wszystko, abyś jak najwięcej na koniec u nich zostawił. Mogą zacząć wciskać kit, że nie dostarczyłeś pisma (rozwiązanie umowy) i będą naliczać abonament do czasu ostatecznej awantury. Jeżeli chcesz się rozstać i nie mieć problemów to rób wszystko osobiście włącznie z dostarczeniem pisma o rozwiązanie umowy. Ja niestety miałem tego pecha, że za mnie załatwiała inna firma, której zaufałem na tyle, że będą wstanie wszystko załatwić. Nie obyło się bez mojej osobistej interwencji i straty jakiś pieniędzy. Liczą na to, iż ktoś nie ma czasu zawracać sobie głowy jakimiś drobnymi, co pewnie im się opłaca. W moim przypadku opłaciło im się na krótką metę, bo przez swój nietakt w stosunku do mnie stracili wielu klientów, a ostatecznie mnie jako potencjalnego przyszłego abonenta, bo po jakimś czasie w innym miejscu musiałem skorzystać z kilkunastu linii, akurat bez szczególnego wyboru TPSA.
          Precz z Netią....
          • Gość: Stefan Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.internetunion.pl 28.05.11, 09:20
            Precz z Netią. Walczyłem z nią ponad rok o anulowanie rachunków od niedziałającego internetu i kary umownej 700 zł. Działają tylko szybko z windykacjką. Na moje liczne pisma i interwencje UKE, rzecznika praw konsumentów, odpowiadali kłamstwami albo twierdzili ,że nie otrzymali listów poleconych. Przy podpisywaniu umowy obiecują "złote góry"a po podpisaniu umowy, gdy są problemy, nie ma z kim rozmawiać, automatyczna sekretarka odsyła do kolejnych numerów , aby naciągać klienta na dodatkowe koszta. Taka firma powinna być zlikwidowana. Winny jest tu przede wszystkim sejm, że uchwalił taką ustawę, która dała firmom pozycję dyktatora wobec klientów.
          • Gość: klient Netii wystarczy polecony IP: *.statnet.pl 28.05.11, 12:57
            polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru NA ADRES Z KRS - nie jakiś korespondencyjny. Tydzień później kurtuazyjny telefon i informacją, żeby czasami nie zgubili twojego listu z wypowiedzeniem :)
      • Gość: Luke Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.c198.msk.pl 27.05.11, 13:38
        za dwa miesiące kończy mi się umowa z dotychczasowym operatorem. Netia była jednym z wyborów, do tego artykułu. Już kilka razy czytałem, że jak jest jakikolwiek problem to klient zostaje z nim sam. Dziękuję, postoję z boku, poszukam lepszej alternatywy. Na razie problemy z Netią zrównują ja z TPSA.
        • przechrztaimason No właśnie nie. 27.05.11, 13:55
          Od jakichś trzech lat W Tepsie jest duużo lepiej. Stabilne łącze, szybka reakcja na reklamacje (składałem ostatnio dwie, sprawy załatwione w dwa dni) Wsparcie techniczne też reaguje piorunem. Jak nie ta firma zupełnie. Jak przypomnę sobie co było z nimi na początku, to sam się sobie dziwię, że kogoś tam nie ukatrupiłem. No, ale ceny nadal mają takie sobie. Niestety u mnie na wsi mam do wyboru tylko TP, Netię i jakiegoś lokalnego providera, który ma kiepską opinię.
          • Gość: ja-jarz TP-sa górą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 20:54
            Mam TPsę od pół roku, mialem obawy, ale jest super i pozytywnie reagują na problemy (właściwie na jeden, bo więcej przez te 6 miesięcy nie miałem)...Na Natię nie dałem się skusić, bo słyszałem o tych złodziejach...
            • Gość: znawca Re: TP-sa górą IP: 31.41.144.* 04.06.11, 08:47
              Panowie nie wyżywajcie się tak na Netii i nie wychwalajcie TPSA, gdyż z tego co czytam to większość kłopotliwych przypadków powodowana jest przez słabą obsługę po stronie TPSA umów typu BSA (długi czas instalacji łączy o prędkościach innych niż 4 i 8Mb/s).
              W takich przypadkach to Netia jedynie płaci TPSA za podłączenie klienta i cała reszta pozostaje w kwestii tej właśnie firmy.
        • mrrrwrrr Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 17:03
          Nie daj się wpuścić w Netię. To loteria. Ja przez pierwszy rok byłe super zadowolony. No i przedłużyłem umowę. Niestety, telefonicznie. I się zaczęło. Po kilkudziesięciu mailach dostałem po 6 miesiącach (!) kopię umowy. Oczywiście ktoś wpisał 2 razy dłuższy okres obowiązywania niż ustalono przez telefon. Zażądałem odsłuchania rozmów. Na szczęście nagrania były. W mailu mnie przeproszono za nieporozumienie i co? Ii znowu mi przysłano umowę na dwa razy dłuższy okres niż miała być. Dodatkowe dwa miesiące przepychanki i w końcu dostałem umowę zgodną z umową telefoniczną. 8 miesięcy przebojów. I pobity rekord (przynajmniej mój;) w oczekiwaniu na zgłoszenie się call center. 48minut.
          Decyzja należy do Ciebie.
      • Gość: th Wiejski głupek - twarz Netii IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.05.11, 20:23
        Przeżyłem podobny horror z tym pseudo-operatorem. Infolinia to chory żart, a pracują tam notoryczni kłamcy i naciągacze.
        Moja rada - nie gadać z infolinią, tylko od razu składać pisemne reklamacje, bo to jedyny ślad w walce z tymi kretynami.
        • one2be Re: Wiejski głupek - twarz Netii 27.05.11, 21:50
          Podejrzewam, że większość opisanych problemów wynika z beznadziejnej jakości usług call centers, zewnętrznych firm w których beznadziejnie opłacani ludzie bez żadnych kwalifikacji obsługują biznesy o których wiedzą mniej niż klienci.
        • Gość: klient Netii Re: Wiejski głupek - twarz Netii IP: *.statnet.pl 28.05.11, 13:02
          Tylko pamiętajcie, żeby składając pisemną reklamację (nawet mailem na adres firma@netia.pl) zawsze wpisywać własne oczekiwania co do sposobu rozwiązania sprawy - w ten sposób na 5 reklamacji, które złożyłem w ciągu 2 miesięcy od podpisania umowy, dwie zostały zaakceptowane po prostu bo "zapomnieli" odpisać w ustawowym terminie - nota bene po zarejestrowaniu reklamacji dostajesz sms-a z informacją, że dają sobie 20 dni na rozwiązanie reklamacji, a w mailu, że 30 - trzeba (niestety jak w kontaktach z agresywnym debilem) wydrzeć twarz i zażądać rozwiązania w zaproponowanym, korzystniejszym terminie (czyli 20 dniach).

          ... i zawsze zagrywajcie rozmowy - pamiętajcie, Netia kłamie (na kilkanaście osób, z którymi rozmawiałem wyłącznie JEDNA!!! postarała się wyjść poza obowiązki i faktycznie w niecałą dobę rozwiązała problem, z którym cała biedna firemka nie mogła sobie poradzić).
      • kazik12groszy Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 10.01.12, 11:47
        Niektóre firmy reagują dopiero po wypowiedzeniu umowy, wtedy okazuje się, że jednak mogą znaleźć ofertę korzystną dla stałego klienta a nie tylko dla tych nowych, ale fakt, że trzeba się użerać, a przecież powinno im zależeć
    • Gość: obs Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.tktelekom.pl 27.05.11, 06:57
      A mnie właśnie Netia obiecała nowy, lepszy abonament telefoniczny - zgodziłem się. Okazało się, że umowa nie doszła do skutku bo nowy abo pownien być na firmę (chodzi o ISDN). Niestety wraz z "zawarciem" umowy, która nie doszła do skutku wyłaczono mi "darmowe wieczory i weekendy" bo przecież jest nowa umowa, nie informując mnie o tym... Oczywiście do Netii można telefonować, ale i tak nic nie są w stanie załatwić. Kazali złożyć reklamację, którą rozpatrują 20 dni... Nic, tylko do sądu trzeba iść i rozgłaszać o takich praktykach bo nic innego ich nie nauczy rozumu...
      • Gość: arkeol Zastanawiałem się nad Netią, bo TPSA doprowadza mn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 12:56
        ie do szału, od 3 miesięcy naliczają mi złe faktury, a potem korygują, ale chyba lepszy własny tyfus niż nieznana cholera. Po tej historii Netia z pewnością odpada.
    • Gość: waapi nie zarejestrowało jej urządzenie nagrywające ... IP: 212.160.172.* 27.05.11, 08:20
      taaak ... oczywiście ....
      "czyli załapany za rękę na kradzieży złodziej mówi że to nie jego ręka"

      A co na wysokiej rangi managerowie z Netii którzy pracują w pocie czoła na swoje premie?
      Przecież tutaj widać ewidentną dziurę procesową między zamówieniami, realizacją a reklamacjami.
      Panowie, Panie - taki bałagan w takim porządku.
      Jakieś głowy muszą polecieć.
      • Gość: ed Re: nie zarejestrowało jej urządzenie nagrywające IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 10:48
        zapewne usługi sprzedaje jakieś call center, czyli 'nie-pracownicy' Netii, którzy są na bonusie od ściągniętego klienta i leją na wszystko, kiedyś zaproponowali mi DRUGI !!!! internet jak odpowiedziałem że internet z Netii już mam, (aby pozbyć się namolnego sprzedawcy)

        fakturowanie też może być w outsourcingu - stąd brak komunikacji pomiędzy działami ,

        a ściąganie płatności, jeśli jest na miejscu w firmie, to pracownicy tez są na bonusie i nie odpuszczą

        zresztą, wytyczne są aby kosić kasę za wszystko co możliwe i martwic się jak przyjdą reklamacje, a wtedy przedłużać i naliczać plus odsetki
        • Gość: xz metoda na sqrwieli z telekomunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 14:10
          metoda na sqrwieli z telekomunikacji to.......... wściekły wrzask na kretyna z call centre :)))

          raz poskutkowało, chyba z tpsa, a może cyfra - jeden ch...j , dałem z pełnych płuc, aż dzieciak piętro wyżej przestraszył się, oczywiście najlepsze wiązanki poszły też, efekt? w ciągu siedmiu dni (!) dostałem list z przeprosinami i to co chciałem ....... a mówią że młotkiem nie działa
      • Gość: Marek W. Bo to jest typowa odpowiedź IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 13:13
        BOK, które jest jednym z najgorszych wśród operatorów (ok, drugie od końca, pierwsze widomo - Play). Na pewno nagranie by się znalazło, gdyby w rozmowie można było znaleźć coś korzystnego dla Netii. Tak, jako, że klient mógłby się na tej rozmowie oprzeć, w tajemniczy sposób zaginęła... Ja naprawdę nie wiem, czy dla tych kilkuset złotych NEtii opłaca się robić taką aferę i gubić te nagrania... Rozwiązaniem jest nagrywanie rozmów z BOK, ale to przecież "nielegalne", a jak się powie takiemu że się go nagrywa - rozłączy się... Kiedyś w ciemno polecałbym Netię, bo była ZNACZNIE tańsza od Neostrady, teraz, po obniżkach różnice w cenach są znikome, a czasem Neostrada jest tańsza (6Mbps jest np. tańsze). Po co szargać sobie nerwy z Netią? Stacjoanrny i tak przegrywa w większości gospodarstw domowych z komórkami, a skoro internet jest w zbliżonej cenie... Czy nerwy są warte "oszczędności"?
        • Gość: klient Netii Dlaczego nielegalne? IP: *.statnet.pl 28.05.11, 13:05
          Konslutant wie, że jest nagrywany, a Ty przed rozmową słyszysz: "informujemy, że w trosce o zapewnienie odpowiedniej jakości usług rozmowy są nagrywane" - nie musisz informować zawodowego kłamcy o tym, że jest nagrywany nie tylko przez swojego pracodawcę.

          Nie ma wyboru - jeśli ktoś gra nieuczciwie, nie grajcie uczciwie.
    • Gość: ws Jesteś w wielkim błędzie. IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 08:23
      Pszesz-kara dla Netii.A Netia to kto?Pewnie myślisz,że właściciele "trzymają rękę na pulsie" i mają trochę dyskomfortu spowodowanego tą sytuacją.Bądź pewny,że prawda jest inna.W firmie nikt nie przejmuje się jakimiś wpadkami.Każdy pracownik ma swoją działkę i błąd kolegi mało go obchodzi.Żeby wszystko działało tak jak należy,muszą być kompetentni,właściwie opłacani,wykształceni i we właściwej ilości,pracownicy.A to jest o wiele droższe niż "olanie" pewnych wpadek.Zasada jest taka: w podobnych firmach ,gdzie cała biurokracja polega na wpisaniu do jakiegoś systemu komputerowego i dalej idzie to tą samą drogą,tak długo jest dobrze aż nie nastąpi nieprzewidziane zakłócenie.Potem jest tragedia.Tylko,że takie zakłócenie nie jest nagminne i badrdziej się firmie to zignorować niż walczyć z tym.Klient i tak zawsze trafi.
    • tomek.54321 Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 08:26
      Ja bym sie nie zgodzil na jakies wyciszanie sprawy. Mam takie uczulenie na te wszystkie firmy i ich sztuczki ze bez zastanowienia poszedlbym do sadu i to nie dla pieniedzy a dla zasady. Mysle ze ludzie powinni w koncu rpzestac sie obawiac firm, bo jak to sie nie stanie, to one dalej nas beda za przeproszeniem rąbać w du.e na kazdym kroku.
      • Gość: EwaS Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 10:23
        Ja bym sie nie zgodzil na jakies wyciszanie sprawy. Mam takie uczulenie na te wszystkie firmy i ich sztuczki ze bez zastanowienia poszedlbym do sadu i to nie dla pieniedzy a dla zasady

        Pyrrusowe zwycięstwo bo niby komu tym zrobisz krzywdę szczęśliwie wygrywająć proces?

        Netia obraca miliardami i dla takiej firmy prawdziwa kara to utrata obecnych ale przede wszystkim potencjalnych nowych klientów.Przy takiej obsłudze odpływ obecnych to kwestia czasu.
        • Gość: huziak Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.centertel.pl 27.05.11, 10:40
          W Polsce nie straci. Może takie sprawy interesują ok 1% użytkowników. Reszta, posiadająca szeroko rozpowszechnioną w społeczeństwie mentalność niewolnika, spuści głowę, pomamrocze ale zapłaci co do grosza.
        • tomek.54321 Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 12:47
          Chodzi o dwie sprawy: po pierwsze nie lubie jak ktos mnie robi w konia i oszukuje, wiec chociazby z tego powodu i dla swojej wlasnej satysfakcji wytoczylbym im proces. Po drugie jesli kazdy uzytkownik, ktoremu firma wyrzadzila szkode (chociazby poprzez zachowanie takie jak opisane w artykule) wytaczalby procesy, to o firmie byloby glosno i to nie w dobrym kontekscie. To doprowadziloby do odplywu starych i braku nowcyh klientow. Czyli posrednio przyczynilbym sie do ukarania firmy.
          • astrum-on-line Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 19:40
            Niby masz rację, ale niestety w Polsce jakoś to nie funkcjonuje w ten sposób. Ludzi to nie obchodzi, kupią wszystko co wciśnie reklama. Smutne. I dlatego firma wie, że może klientów robić dowolnie w bambuko. Nawet jak ją jakiś pozwie do sądu to co z tego. Najwyżej zapłaci parę groszy.
            • Gość: znawca Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: 31.41.144.* 04.06.11, 09:28
              Panowie powyżej macie straszliwie wypaczoną ocenę sytuacji.

              To, że ludzie często ignorują informacje o tym, iż coś może być niebezpieczne (źle funkcjonujące) wynika z naszej skłonności do ryzyka. Akurat u Polaków jest ona dość wysoka.
              Z jednej strony jest to dobra cecha, gdyż jak to mówią nic nie ryzykujesz nic nie zyskujesz.
              Ale z drugiej strony powoduj, że niemal wszystkiego musimy się uczyć na "własnej skórze", gdyż w większości ignorujemy ostrzeżenia szczególnie od osób nam nieznanych. Tak samo jak przepisy drogowe :(.

              Co do artykułu to moim zdaniem pokrzywdzeni popełnili błąd, że nie składali reklamacji po 30 dniach od zamówienia, iż nie nastąpiło uruchomienie usługi. Umowy pisemnej też zdaje się nie musiało być, gdyż już wcześniej podpisali jedną umowę z tą firmą, a w połowie 2009 roku Prawo Telekomunikacyjne zmieniło się na tyle, że pozwala na telesprzedaż i wyrażenie zgody na dokupienie kolejnej usługi nawet bez podpisu. Oczywiście większość firm wystawia i tak papierowe dokumenty, ale nie jest to obligatoryjne. Dlatego uważajmy na co się zgadzamy, szczególnie gdy rozmowa jest nagrywana.
          • natalia_sankowska1 Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 28.05.11, 01:17
            @tomek.54321

            Niestety, jest problem z wytaczaniem procesów: powód ma opłacić pozew. Dodatkowym problemem jest niekiedy sformułowanie żądań w pozwie. Bo ustawa Prawo Telekomunikacyjne ogranicza możliwość żądań materialnych. Dlatego najczęściej prościej jest doczekać pozwu od operatora lub firmy, która nabyła jego roszczenia. Ponieważ mam hobby toczenia walk z operatorami i wygrałam koncertowo niejedną potyczkę sądową, wiem, że to najczęściej najkorzystniejsze rozwiązanie dla klientow "polskich biznesów".
    • Gość: PK Potwierdzam IP: *.ghnet.pl 27.05.11, 08:38
      Potwierdzam. Prowadzę małą firmę. Dwa razy nas w konia zrobili bardzo podobnie. Duże straty bo klienci nie mogli się dodzwonić, a aby maila wysłać biegaliśmy do domu z pendrajwem.
      • Gość: bani Re: Potwierdzam IP: 2.102.103.* 27.05.11, 10:34
        Moja rodzicielka zmieniała abonament na mniejszy, chyba z 75 na 45 zł, rezygnacja z jakichś pakietów i po miesiącu zaczęły przychodzić rachunki na kwotę 100 zł. Po wielu telefonach do działu obsługi w końcu udało im się dojść do nagranej rozmowy i przyszło sprostowanie oraz zwrot nadpłaty. Jednym słowem cyrk.
      • Gość: lupus Re: Potwierdzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.11, 12:57

        Potwierdzam identyczną sytuację u mnie w firmie.
        Pokornie wróciliśmy do Tepsy.
      • Gość: aquanta Re: Potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 13:47

        Przy okazji zmiany przez TP regulaminu chcieliśmy sobie w firmie poprawić i wyszło jak powyżej.
        Nigdy więcej tej badziewiastej Netii.
      • Gość: Robert Potwierdzam - nie polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 17:26
        We Wrocławiu Netia zorganizowała kampanię pod hasłem: jeśli przejdziesz do Netii z telefonem i internetem to obniżysz koszty. Potem okazało się, że to przez 6 miesięcy, a potem koszty podwójne !! Dział reklamacji w Warszawie nie reaguje, straszy windykacją i nalicza, nalicza i nalicza. Odmawiają konfrontacji z ich agentem który jawnie oszukiwał przy zawieraniu umowy.
    • bopin z Netią 27.05.11, 09:29
      Miło poczytać, że nie jestem jedynym klientem Netii zrobionym w jajco, chociaż oczywiście ludzi szkoda
    • Gość: pp Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.unknown.vectranet.pl 27.05.11, 10:41
      Niestety, miałem analogiczną sytuację...Skarga do UKE też niewiele pomogła, może tylko tyle, ze Netia przyznała się do winy. A fakturkki nadal szły..Już po zerwaniu przeze mnie umowy przyszło pismo grożące "zerwaniem umowy", hahhahaha. Dopiero odpuścili jak postraszyłem ich prokuraturą.
    • Gość: szyszorek My straciliśmy tak 4 miesiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.11, 10:51
      Zawarliśmy umowę na internet bez VAT, na piśmie u przedstawiciela handlowego. A NETIA sobie utworzyła drugą umowę widmo na podstawie rzekomej rozmowy telefonicznej. Za obydwie zaczęła naliczać faktury itd.

      A po miesiącu obciążyli nas fakturami na ponad 800 złotych, za to że nie odesłaliśmy antenki do internetu mobilnego - której nigdy nie otrzymaliśmy od nich.

      Biuro obsługi klienta NETII unika podawania jakichkolwiek informacji.

      Telefonicznie coś potwierdzają - potem nic się nie dzieje (czekaliśmy 1,5 m-ca). w przypadku kolejnych kontaktów twierdzą że nie mogą udostępnić danych z poprzednich rozmów - bo są one tylko na użytek NETII.

      Dlatego przeszliśmy na CHAT na stronie internetowej. Znów wszyscy unikają odpowiedzi na zadane pytania. Znów jak się uda z kimś uzgodnić, że faktura została wystawiona nieprawidłowo, to nikt nie chce tego potwierdzić np. meilem lub listem lub faxem. A zapisy chatu potrafią zerwać zdalnie. (dlatego potem już zapisywaliśmy chat do pliku co minutę).

      Straszono nas komornikiem. Twierdzili, że mają nagrania wszystkich rozmów telefonicznych, które potwierdzają zawarcie umowy widmo. mimo że takich rozmów nie było.

      Sprawa ruszyła dopiero jak zagroziliśmy GAZETĄ oraz SĄDEM.

      Wtedy napisali nam, że pomimo iż taka ROZMOWA-ZLECENIE była, to oni rzekomo utracili jej zapisy - i dlatego niby zgodzili się na odstąpienie od tej umowy oraz wycofanie faktur.

      NETIA ma prawników - widać to wyraźnie po pismach jakie wysyłają - robią wszystko tak aby nie można było zgłosić sprawy do UKE (gdyż UKE podejmuje decyzje dopiero w przypadku nie rozpatrzenia reklamacji). A NETIA pisze np. tak: "rozpatrzyliśmy Państwa reklamację pozytywnie.... a dalej w tekście okazuje się że wcale nie rozpatrzyli pozytywnie".

      Nie zgłosiliśmy ostatecznie sprawy do sądu (nie mamy na to czasu).
      Ale wszystkie dokumenty przechowujemy - bo nie wiadomo czy nie przyjdzie za kilka miesięcy znów monit o zapłacenie faktur-widmo.


      • Gość: zizk Re: My straciliśmy tak 4 miesiące IP: *.olsztyn.mm.pl 03.06.11, 23:23
        Większość reklamacji rozpatrywane jest przez podwykonawcę zatrudniającego ludzi z agencji pracy tymczasowej. I nie pracują tam prawnicy, tylko ludzie czytający ze zrozumieniem umowy, Szczegółowe Warunki Promocji, cenniki i regulamin. To naprawdę nie jest trudne. Na tym polega ich praca, że muszą podawać podstawę prawną każdej decyzji i odpowiedzi.

        Jednocześnie nie da się uniknąć tego, że część reklamacji zostanie źle rozpatrzona. Po to jest odwołanie, po to jest mediacja przy UKE/RPK i w ewentualności sąd. Na poziomie odwołań poza problemem w postaci braku wymagalnego czasu na odpowiedź błedów już jest zdecydowanie niewiele.

        Co do UKE, większość spraw, które widziałem jako rozpatrywane w ramach mediacji trafiły tam tylko z powodu namolnego klienta. A jeśli faktycznie wtopa jest po stronie Netii, to sprawa załatwiana jest polubownie.

        PS
        Ludzie, precyzujcie swoje roszczenia w reklamacji. Jeśli wyrażacie niezadowolenie z powodu awarii, bo z tego powodu pies wam zmarł, to rekompensata wciąż będzie za ilość dni zgodnie z regulaminem. Z drugiej strony więcej nie należy się spodziewać. Stąd się jednak biorą czasem kuriozalne pozytywy/negatywy.
    • Gość: ja Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.unilogo.com.pl 27.05.11, 10:52
      Wielkie brawa dla gazety za zajęcie się tematem i opublikowanie artykułu... ludzi nabitych w butelkę przez Netię są tysiące, ale mało kto o tym głośno mówi... dopóki takie sprawy nie będą nagłaśniane, dopóki takie firmy będą bezkarne...
    • Gość: Matti Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.com.pl 27.05.11, 11:42
      Miałem to samo u siebie, z tym że trwało "tylko" 4 miesiące i ja już miałem umowę na internet, chodziło o to że na początku października internet wcięło, a pod koniec stycznia dopiero naprawili usterkę.

      Syf i burdel tam mają, po prostu nic dodać nic ująć.

      Pozdrawiam
      Matti
    • Gość: Michał Rozmowy niby są nagrywane, ale... IP: *.pl 27.05.11, 12:42
      Rozmowy niby są nagrywane, ale jak przychodzi co do czego to okazuje się, że nie została zarejestrowana. Podobny problem (nienagrana rozmowa) miałem z UPC.
      • Gość: klient Netii Dlatego je nagrywajcie IP: *.statnet.pl 28.05.11, 12:53
        Zawsze nagrywajcie rozmowy - nawet nie musicie informować rozmówców - przecież oni dobrze wiedzą, że w trosce o jakość usług, rozmowy są rejestrowane.

        Nagrywane rozmowy nie giną jeśli są na rękę nagrywającemu - tu: Netii.

        Ja nagrałem KAŻDĄ rozmowę z nimi - użyjcie dowolnego smartfona z funkcją automatycznego nagrywania dla wcześniej zdefiniowanych numerów.
        • Gość: zizk Re: Dlatego je nagrywajcie IP: *.olsztyn.mm.pl 03.06.11, 23:29
          Rozmowy są nagrywane, ale podwykonawcy mają tendencje do ich "gubienia". Procedura jest taka, że w takim przypadku reklamacja jest rozpatrywana na korzyść klienta. To oczywiście pod warunkiem, że fakt rozmowy został odnotowany, bo inaczej byłby poważny problem z roszczeniami wyssanymi z palca.

          Jednocześnie podpisując umowę trzeba przeczytać jej warunki i w razie wątpliwości czy braku wszystkich warunków - NIE PODPISYWAĆ. Jeżeli nie ma możliwości potwierdzenia, jakich informacji udzielił przedstawiciel handlowy, to czemu miałaby nie obowiązywać umowa, którą podpisał klient.
    • Gość: dziad Ładnie opisane.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.11, 12:45
      Klasyczne dymanie "szaraka" przez koncern.
    • egonw3 Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet 27.05.11, 12:47
      Mi zrobili to samo - najpierw usługa nie działała (99% do 100% kasowane na najbliższyb routerze), potem na reklamację odpowiedzieli, że prędkość nie jest gwarantowana (ale mi się w ogóle najprostsze strony nie ładowały!) i choć przyznali, że router jest przeciążony i wymienią go w ciągu kilku miesięcy (Tak! Mam to na piśmie!), reklamacja jest bezzasadna. Zamówiłem łącze w UPC (chodzi super do dziś!) i przestałem im płacić (płaciłem proporcjonalnie do działania internetu). Zaczęli nasyłać windykatorów, naliczyli też 400 zł kary za... rozwiązanie w 14 miesiącu umowy zawartej na 12 miesięcy. Większość windykatorów zrezygnowała gdy usłyszała o tym i o fakcie, że w mojej umowie zawartej na czas okreslony nie ma daty zawarcia jej. Poza tym zgłosiłem sprawę do sądu polubownego przy prezesie UKE - niestety zwrócono mi dokumenty z informacją, że Netia nie reaguje na ich pisma. Ostatecznie zapłaciłem prawie 1000 PLN za niedziałający internet z odsetkami i karą, bo jedna z firm windykacyjnych oddała sprawę do sądu, a ja odwołując się popełniłem błąd przy wypełnianiu formularza do sądu i straciłem możliwość odwołania się.

      jednym słowem: odradzem Netię - to bezczelni złodzieje.
      • Gość: znawca Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: 31.41.144.* 04.06.11, 09:37
        Może napisałbyś jaki błąd popełniłeś w odwołaniu. To może pomóc kilku osobom.
    • ml2403 Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet 27.05.11, 12:49
      Problem tkwi jednak gdzie indziej niż dziennikarze go widzą. Tym problemem sa polskie sądy. Drogie opłaty za pozwy cywilne, drogie usługi prawnicze i traktowanie poświęconego czasu na takie utarczki jako niebyłego. Gdyby ci ludzie dostali 100 tys. zł odszkodowania za straty moralne zdrowia itp. to takiej firmie jak Netia juz przestałoby się to opłacać. Tu kawałek USA by nam się jak najbardziej przydał. A jak jest każdy wie, nawet jak zapadnie wyrok korzystny to potem apelacje, firma ma dobrze opłacanych prawników, którzy zadbają by ponękac sprawców szkody dla ich firmy, a na koniec odszkodowanie max kilka tysięcy. I to jest prawdziwa kpina i powód frustracji.
      • Gość: ja-jarz Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 21:05
        Wiecie, gdzie jest problem??? W tym, że POLSKA TO KRAJ BEZPRAWIA A WŁADZA NIC NIE ROBI DLA SWOICH OBYWATELI, ABY ICH CHRONIĆ PRZED WIELOMA CWANIAKAMI I ZŁODZIEJAMI!!! Bo najważniejsze są: Smoleńsk i... kiedy "chatatnąć w gałę"
    • Gość: jazz_art Podobnie sprawy załatwia się z Multimediami Polska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.11, 12:53
      Kilka tygodni walczyłem, żeby przyszli i zainstalowali mi internet. Na szczęscie się nie doczekałem i zrezygnowałęm bo pewnie teraz miałbym podobne problemy jak opisane w atykule.
      • Gość: Agnieszka Re: Podobnie sprawy załatwia się z Multimediami P IP: *.home.aster.pl 27.05.11, 13:36
        oj ja też się nie doczekałam, a mimo tego wysyłano mi faktury za rzekomo działający internet. po czterech miesiącach rozpatrzono reklamację dot. tych faktur i anulowano je. po kolejnych trzech dostałam telefon z firmy windykacyjnej z ponagleniem o zapłatę zaległych rachunków. cyrk na kółkach :D
    • Gość: oj ADIN !!! IP: *.xdsl.centertel.pl 27.05.11, 12:55
      Dla tych którym smutno dlatego, że są w Netii na poprawienie humoru: www.youtube.com/watch?v=CHKS6l48STE
      • Gość: to ja nie przedluzam umowy. i juz IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 13:02
        tezmialem podobne problemy z ta firma . nigdy wiecej . czekam az konczy mi sie umowa i dziekuje za wspolprace . wszystkim obecnym klientom radze podobnie. w jednosci sila
        • Gość: Marek W. widzę, że jest nas więcej IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 13:21
          cóż, święte prawo klienta - głosować nogami.
    • Gość: pek34 Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.11, 12:58
      Takie jazdy to z Netią normalność.
      Szwagier zamówił w Netii internet 3miesiące!!!! kopał się z nimi o podłaczenie internetu i anulowanie ciągle naliczanych płatności za usłuygę która chociaż zamówiona to jednak nie była realizowana.

      Ja mam ciut inny problem ale akurat z naszą ukochaną TP S.A.
      Otóż, za brak płatności wystawianych faktur (bzdura bo płaczę regularnie) TP S.A. poinformowała mnie, ze blokuje mi połączenia wychodzące...... najciekawsze jest jednak to, że ja bez przeszkód dzwonię ciągle gdzie chcę i kiedy chcę:).
      Pozdrawiam!
    • Gość: pp Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.unknown.vectranet.pl 27.05.11, 12:59
      Może załozymy stronkę w necie? Np. www.preczz netia.pl? I tam kazdy będzie mógł im wskoczyć na klatę...
    • Gość: Mieczysław Antyreklama totalna za 158 złotych. Malina. IP: *.agora.pl 27.05.11, 13:02
      Dobry czarny PR nie jest zły. TP szczęśliwa. Darmo wyszło.
      • Gość: Marek W. Co się dziwisz IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 13:17
        Od dawna marketing w Netii leży. Jechali na niższych od konkurencji cenach, a kiedy parasol ochronny UKE się skończył - miotają się. Ta cała żenująca kropkowa rewolucja, mówienie za Play, że oferują internet "4G", czy w końcu ostatnie święte oburzenie na porównywarkę cen dostępu do internetu TP o tym świadczy. Kiedy ceny się zrównują (a tak jest na obecnym w całym kraju BSA), trzeba walczyć suługami dodatkowymi (halo, telewizja?), czy JAKOŚCIĄ obsługi. Tego w Netii nie ma.
        Tutaj też, spokojnie tym tekstem stracili wizerunkowo kilkaset tysięcy złotych... Cóż, nie mój problem :-).
    • Gość: Macho Wal frajera z komputera. IP: 91.222.118.* 27.05.11, 13:04
      Opisana tutaj sytuacja pokazuje dobitnie do jakiej paranoi prowadzi oszalała i bezmyślna informatyzacja Netii. Ewidentnie widać, że problemy opisanych ludzi wynikają z błędów systemu zamówień i rozliczeń nakarmionego durnymi danymi przez średnio rozgarnięty personel Netii.
    • Gość: krystyna Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 13:04
      Niestety mam podobne problemy z Netią i czekam do wrzesnia na rozwiązanie umowy- tak mam ich dość. Żeby namówić na podpisanie umowy- dzwonią codziennie po pare razy.
      Po podpisaniu kontakt się urywa, potem pozostaje mail lub poczta lub infonetia, której nienawidzę. I tak nie załatwią nic jak trzeba. Dlatego więcej- nie.
    • samo_dobro Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet 27.05.11, 13:04
      Tez czekalem na tych glabow chyba ze 2 miesiace i widze, ze mam szczescie iz sie nie doczekalem. W miedzyczasie skonczyla mi sie umowa z telekomuna i bylem pare tygodni bez netu. Wrocilem skruszony do neostrady. Internet dziala, a w razie czego zawsze mozna pojsc do jakiegos kiosku tpsa i opierd*.
    • Gość: podkowianka Znam to dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 13:06
      Namówili nas na świetny, tani i superszybki internet.
      Podpisaliśmy umowę. Internet był przez kilka dni, a właściwie kilka chwil, zrywało się połączenie, ogólnie do niczego. Potem w ogóle zniknął. Przez 8 miesięcy wykonaliśmy kilkadziesiąt godzin połączeń na infolinię. Przychodziły faktury. Groźby, że zalegamy. Na infolinii bajzel, mówią, że przecież internet jest. Właściwie co 2 dni składaliśmy reklamacje, bez odzewu. Pisaliśmy pisma. Nie chcieli rozwiązać umowy, strasząc kilkutysięcznymi karami, bo internet miał być w promocji.
      W końcu opamiętali się po skardze do UKE.
      Teraz dzwonią z jakimiś superofertami. Nie wezmę od nich żadnych cudów na kiju nawet jaki mi dopłacą. Dziadostwo. Gorzej jak w Tepsie, a wydawało mi się kiedyś, że to niemożliwe.
      Omijać szerokim łukiem dziadów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka