Dodaj do ulubionych

Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet

    • wiesscar mialem internet z orange, mialem z kablowki, teraz 27.05.11, 15:42
      mam miastowy bezplatny, wolno chodzi ale za darmo, tylko do peceta wstawilem karte sieciowa,
      nie narzekam, nie moge miec zadnych obciazen umowami chyba ze bezterminowymi bo nie pracuje wiec nie mam dochodow, dziekuje prezydentowi miasta Nowego Sacza za ten internet - tylko prosze troche podkrecic jak bedzie mozna - wtedy jak przyspieszy to bedzie ekstra
      • Gość: xxx Re: mialem internet z orange, mialem z kablowki, IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 15:58
        Ja mam Netie i nie narzekam. Umowa, router, szybkosc wieksza niz w umowie, podpisalem na 8 megabitow, mam 16, bo kabel tyle wyciaga. Za utrzymanie lacza nie place, bo budynek byl kablowany przez Netie. Na poczatku byly jakies niejasnosci, naliczono mi rachunek nie uwzgledniajac promocji, ale telefon i mail i wszystko zostalo zalatwione bez specjalnych problemow. Awarie zdarzaja sie srednio dwa razy w roku, wtedy netu nie ma przez pare godizn lub dzien, ostatnio jakie ciolki mnie przekrosowaly na centralce przy okazji jakichs robot. Przyjechal pan monter, naprawil, po sprawie. Poza tym net stabilny, moglby byc tanszy, ale o tym pogadam z Netia przy podpisywaniu kolejnej umowy. Ja jestem zadowolony, bardzo czesto pracuje z domu (obsluguje klientow w firmie outsourcingowej zdalnie) i jak wynajmowalem chate z TPSA, restartowalem tego ich routera kilka razy na godizne, teraz pracuje sie lajtowo:)
        • Gość: PK Re: mialem internet z orange, mialem z kablowki, IP: *.ghnet.pl 27.05.11, 16:13
          Mało to dla mnie wiarygodne po moich doświadczeniach. Zwłaszcza to: „Przyjechal pan monter, naprawil, po sprawie”. Korzystaliśmy z One Office. Cały czas była z tym męka. Cały czas młyn z Bokiem jak ludzie opisują. Aby fizycznie człowiek przyjechał i zobaczył o co chodzi musieliśmy się boksować ze 3 miesiące. Oczywiście nie był to pracownik Netii – oni chyba nie mają żadnych swoich pracowników którzy mogli by firmę z problemami wesprzeć na miejscu, ale jakiś podwykonawca wynajęty. Opowiadał śmieszne historie: np. jak kiedyś klienci – gdy już się doczekali na wizytę - nie chcieli go wypuścić z lokalu aż nie naprawi. Rozumiem ich … po miesiącach niedziałającej usługi ktoś przyszedł… chce wyjść, pewnie wróci za kolejne miesiące. A tak swoją drogą, Twoja firma outsourcingowa obsługuje Netię właśnie? Widać określoną strategię marketingu szeptanego. Nie da się zaprzeczyć i napisać że problemu nie ma bo widać że jest – więc będzie to nieskuteczne, więc należy problem nieco zmniejszyć, zbagatelizować, tak? Wcale nie robią w konia ludzi?
          • Gość: xxx Re: mialem internet z orange, mialem z kablowki, IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 23:33
            @PK - 'moja' firma outsourcingowa takimi plotkami jak Netia sie nie zajmuje, i nie ma zadnego klienta w Polsce. Marketing szeptany zapewne sie uprawia, ale nie ja - nie mam zadnych powiazan z Netia poza posiadanym u nich internetem. Rozumiem, ze kazdy kto pochwali usluge musi byc odrazu pacholkiem na platnych uslugach, ale nie zawsze tak jest, postaraj sie nie popadac w paranoje. Odkad kupilem mieszanie pod Piasecznem posiadam Netie - bedzie juz ponad 2 lata, i powtorze sie tutaj - mialem przez ten czas ze 4 awarie. Raz byla powazna - bylem odciety bodaj dwa dni, ale zostalo to zalatwione. Moze przestancie wrzeszczec na ludzi z BOK-u, traktowac ich jak szmaciarzy, zacznijcie placic rachunki, to bedziecie traktowani jak klienci?
    • Gość: A.Machowski Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 16:29
      27.05.11 r.
      Kochana DW, cóż za ulga!!! My też zmagamy się z NETIA S.A. i niemal dokładnie tak samo przebiega nasza droga "przez mękę" zmiany internetu z modemem na bezprzewodowy. Na szczęście my wszytko mamy na piśmie i w listach poleconych. Teraz czekamy na finał, po 2 miesiącach przechodzenia przez procedury NETII. Jeżeli nie "dogadamy się" prześlemy naszą korespondencję z NETIĄ do gazetabiz. aby przestrzec naszych ewentualnych następców na tej drodze. Firma prawdopodobnie ma poważne problemy z wewnętrznym przebiegiem informacji. Nie ma systemu, który może pokazać off line jak przebiega załatwienie sprawy każdego, indywidualnego klienta. Jeden pracownik nie wie co załatwił inny pracownik i to w tej samej sprawie.
    • Gość: A.Machowski Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 16:30
      27.05.11 r.
      Kochana GW, cóż za ulga!!! My też zmagamy się z NETIA S.A. i niemal dokładnie tak samo przebiega nasza droga "przez mękę" zmiany internetu z modemem na bezprzewodowy. Na szczęście my wszytko mamy na piśmie i w listach poleconych. Teraz czekamy na finał, po 2 miesiącach przechodzenia przez procedury NETII. Jeżeli nie "dogadamy się" prześlemy naszą korespondencję z NETIĄ do gazetabiz. aby przestrzec naszych ewentualnych następców na tej drodze. Firma prawdopodobnie ma poważne problemy z wewnętrznym przebiegiem informacji. Nie ma systemu, który może pokazać off line jak przebiega załatwienie sprawy każdego, indywidualnego klienta. Jeden pracownik nie wie co załatwił inny pracownik i to w tej samej sprawie.
    • krzysiozboj Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 16:31
      Tam gdzie pojawia się temat netii staram się i ja coś wpisać ze swoich przepraw z nimi by innych przestrzec, w tym temacie widzę że nie będzie to konieczne.
      Może gdzieś komuś działa netia dobrze, ja też miałem okresy kiedy działało i było kilka zł taniej niż w tpsa ale jak się sypało to człowiek przeklinał te kilka zł oszczędności bo straty były kilkadziesiąt-kilkaset razy większe.
    • bri Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet 27.05.11, 16:42
      Najbardziej mnie wku...a w kontakcie z tego typu korporacjami, że sprzedać to Ci mogą wszystko przez telefon w 30 sekund, ale kiedy klient chce coś załatwić to już tylko listy polecone i kilkumiesięczne oczekiwanie na rozpatrzenie wniosku.
    • Gość: Don W Niemczech mialem to samo! IP: *.superkabel.de 27.05.11, 16:47
      Tyle ze z Vodafone. No i stracilem 16 miesiecy, a nie "tylko" rok...
    • Gość: endriu Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 17:07
      Ja mam netie, wszystkie rozmowy z nimi nagrywam- proste?
      • Gość: Kazik Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 17:37
        Z rok temu pojawił się facet z Netii, wygadany dość i zaproponował przejście do nich z zachowaniem dotychczasowego numeru. Podpisaliśmy umowę. Po dwu miesiącach odpowiedzieli, że czegoś im brakuje w papierach. Dosłałem. Po następnych dwu miesiącach przyszło tym razem dwoje wygadanych z Netii i znowu nawijają. Mówię im, że nie potrafią załatwić sprawy już nagranej. Poszli sobie i zadzwonili, że niestety zmieniły się taryfy i umowa musiała by być zmieniona. Podziękowałem. Za kilka miesięcy przyszedł rachunek z Netii! Dzwonię na ich infolinię, przeprosili. Za następne dwa miesiące znów rachunek z Netii. Dzwonię na ich infolinię, przeprosili. Dziś dostałem pismo z Netii: uprzejmie informujemy, że Netia nie ma możliwości oferowania usług zgodnie z zawartą umową. Czyli po roku zorientowali się, że podpisali umowę na coś czego nie mogą zrobić.
        Generalnie NETIA nie polecam!
      • lipido Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 12.03.12, 08:52
        oni też nagrywają pewnie wszystkie rozmowy, ale jak błąd po ich stronie to tego nie udostępnią
        -------------------------------------------------------
        mieszkania praga południe
    • Gość: jaca Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.xdsl.centertel.pl 27.05.11, 17:23
      a to padalce z netii ,penie same gó...arze po marketingu i zarządzaniu ,gnoje wyprane z rozumu i uczuć uważanych za wyższe ,dzięki za text ,bo rozważałem umowę ,a tu banda śmoków jest
    • Gość: grzegorz Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 17:37
      Moje doświadczenia z netią były dość podobne i długo zastanawiałem się, gdzie to opisać, ale w końcu dałem sobie spokój. Nigdy nie zetknąłem się, mówiąc bardzo delikatnie, z taką niekompetencją i brakiem dobrej woli. W skrócie: telefon miałem w netii, internet gdzie indziej, zaproponowała mi netia połączenie usługi w ramach promocji, po podpisaniu umowy, (nie śpieszyło mi się, bo miałem internet od innego dostawcy) po ok. 6 tygodniach zadzwoniłem z zapytaniem co z moim internetem, dowiedziałem się, że opóźnienia wynikają z mojej winy bo....nie podpisałem umowy. Więc swój egzemplarz umowy wysłałem im faksem, później powiadomili, że usługa jest aktywna, ale.. zapomnieli wysłać routera. Pani na infolinii poinformowała mnie, że może to potrwać dwa tygodnie, więc jak mi się śpieszy (właśnie upływał termin wypowiedzenia u poprzedniego dostawcy) to lepiej żebym sam sobie kupił, i tak zamiast 1zł w ramach promocji w netii, kupiłem ten sam model routera w media markt za 149zł. Później, i to jest najlepsze, okazało się, że promocja (6m-cy po 1zł za internet i telefon), którą mnie kusili i tym samym zwerbowali, mnie nie obejmuje (chociaż przed podpisaniem umowy dzwoniłem na infolinię netii kilka razy, żeby się upewnić, i zapewniali, że na 100% mnie obejmuje. Dalej przy podpisywaniu umowy dowiedziałem się, że dostanę bon na kwotę 50.
      Wkurzony tym wszystkim dzwoniłem w późniejszym czasie trzykrotnie z zapytaniem o obiecywany bon (nie chodziło o te 50zł, ale o robienie z klienta durnia), i za każdym razem
      potwierdzano, że bon został przyznany (ponoć był wpis w systemie na moim koncie) i w ciągu paru dni zostanie wysłany. Czwartym razem dowiedziałem się, że od miłej konsultantki, że żadnego wpisu o przysługującym mi bonie nigdy nie było i nie ma, a ona nie wie, dlaczego poprzednio wprowadzano mnie w błąd, ale jeśli chcę to mogę za jej pośrednictwem złożyć reklamację (i w tej sytuacji będzie ona rozpatrzona pozytywnie) i tak też uczyniłem. Po kilkunastu dniach otrzymałem pisemną odpowiedź, że bon mi nie przysługuje, ponieważ nie zgrywa się termin podpisania umowy z okresem promocji, a za błędy pracowników przepraszają. Później okazało się, że rachunki za pakiet tel+inter. są całkiem inne (czyli dużo wyższe) niż w umowie i znowu reklamacja (na szczęście rozpatrzona pozytywnie, ponoć system źle naliczył)....do czasu pierwszych kontaktów z netią nigdy nie złożyłem żadnej reklamacji...bo nie było okazji, bo były to jakieś pierdoły, albo po prostu mi się nie chciało tracić czasu (w zasadzie jestem klientem bezproblemowym), ale netia mnie cholernie wkurzyła robieniem z człowieka durnia. W swojej historii pominąłem wiele wątków, które chluby netii nie przynoszą, a o których nie mam czasu pisać.
      Po zakończeniu umowy będę omijać tą firmę szerokim łukiem, a piszę to po to, żeby inni nie wierzyli w to co im mówią i obiecują na infolinii netii, bo oni wiedzą doskonale, że ich to do niczego nie zobowiązuje i nie ma dla nich za to żadnej odpowiedzialności, a naiwnego klienta zawsze można tak złapać.
    • leoleo czekam na zmianę regulaminu... 27.05.11, 17:44
      w zwiazku z określeniem minimalnej przepustowosci i wypowiadam umowę; jakość połączenia jest tak niska że rozłącza rozmowy a internet..., to cofnięcie o 5-6 lat
    • redix68 Netia, Biedronka. Tepsa 27.05.11, 17:52
      nie ma znaczenia bracie Polaku. To Polska właśnie i jej dzieci. Bez zasad, bez elementarnej etyki, etykiety i zwyczajnej życzliwości. Patrzące jak to zakombinować, oszukać na czasie i jakości a drugiego oskubać. Czy gdziekolwiek indziej w świecie jest dział marketingu, z którego dzwoni panienka z ofertą np. na telefon i nie da się nijak grzecznie zakończyć rozmowy?
    • Gość: olek Czyżby artykuł sponsorowany przez TPSA? IP: 83.238.58.* 27.05.11, 17:55
      dociekliwy
      • Gość: JA Re: Czyżby artykuł sponsorowany przez TPSA? IP: *.aster.pl 27.05.11, 20:18
        Oczywiście! I wypowiedzi tych wszystkich ludzi, którzy piszą dokładnie o takich samych "przejściach" z Netią też...
    • Gość: vysoki Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.icpnet.pl 27.05.11, 18:09
      Autorów artykułu informuję, że 1 MB, czyli jeden megabajt to nie jednostka przepustowości łącza, a objętości danych. Przepustowość najczęściej mierzy się w Mbps, czyli megabitach na sekundę. Błąd podobny do podania prędkości w kilometrach, a nie w kilometrach na godzinę.

      Zakładając nawet skrót myślowy, to 1 MB = 8 Mb, więc różnica jest spora.

      Pamiętajcie Państwo, że od takich szczegółów może zależeć, czy Wasz artykuł postrzegany jest jako rzetelne dziennikarstwo, czy jako historia z tabloidu.
    • sselrats A co to jest internet 8 MB i 4 MB? 27.05.11, 18:09
      Moze 8Mb/s i 4Mb/s? Widac tutaj, jak zacofana jest Polska skoro tak pisza "eksperci".
    • Gość: gmak Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.ibd.gtsenergis.pl 27.05.11, 18:17
      jako firma wygraliśmy z nimi proces (zanik bardzo drogiego internetu - zwrot kosztów i odszkodowanie);
      dziadostwo, ale gdzie indziej niewiele lepiej;
      nie należy nic załatwiać na gębę, a tylko w formie pisemnej;
      call center i akwizytorów pędzić od razu
    • Gość: wracamdotepsy 12 reklamacji pod rząd ! IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 18:27
      Dobrze, że ktoś wreszcie napisał o tej firmie. Ma atrakcyjne cenniki., reklamy... i to wszystko.
      Internet przeraźliwie wolny ( < 1MBps ), infolinia stale zajęta, regułą błędne ( zawyżone ) faktury. W ciągu roku nie dostałem ani jednej prawidłowej faktury. Wszystkie były korygowane, niektóre nawet dwukrotnie. Złożyłem po kolei 12 reklamacji. Zawiadamiałem UKE, pisałem do Prezesa ( nie odpowiedział ). Pół roku było dobrze ale oto znowu się pomylili. Reklamacja nr 13...Oczywiście przepraszają i korygują. Każde otwarcie koperty z nową fakturą to stres. Czy znowu trzeba stracić czas na kolejną reklamację. Myślałem, że tak mi się trafiło. Przeczytałem większość postów. Wnioski wyciągnąłem. Nigdy więcej. Wracam do TPSA. Poniżej treść dwunastej reklamacji:

      Netia SA
      ul. Poleczki 13
      02-822 Warszawa
      Dotyczy fv 5045736356/22/0
      Nr konta abonenta ..............
      REKLAMACJA
      Informuję, że kolejna już DWUNASTA Z RZĘDU ( !!!!!!!!! ) faktura –w DWUNASTYM okresie rozliczeniowym trwania umowy tj. FV fv 5045736356/22/0 z dnia 14.07.2010r. została wystawiona nieprawidłowo.
      Przez rok korzystania z usług Netii ani jedna faktura nie została wystawiona w prawidłowej wysokości !
      Podobnie jak w poprzedniej fakturze z 14.06.2010 ( która została przez Netię skorygowana ) i tym razem nieprawidłowo została naliczona opłata za Internet.
      Ponownie przypominam ( poprzednio robiłem to w reklamacji faktury z 14.06.2010 ) iż zgodnie z treścią pisma nr DR-CLA/2010-01/09935 z dnia 6 lutego 2010 r. została mi przyznana …”rekompensata za czas trwania nieprawidłowości w działaniu usługi w postaci obniżenia o 50% naliczonych opłat miesięcznych za usługę internetową od dnia 13 lutego 2010r. bez konieczności interwencji z mojej ( w oryginale: Pana ) strony”…
      Stanowisko Netii SA wyrażone w piśmie DR-CLA/2010-01/09935 z dnia 6 lutego 2010 r. zostało następnie potwierdzone pismem DR-CLA/2010-05/00107 z dnia 28 maja 2010r. Koordynatora ds. Reklamacji Pana M.Z., który stwierdził: „Ustaliłem, że zgodnie z decyzją Netii wydaną dnia 6 lutego 2010r. przyznaliśmy Panu rekompensatę w postaci 50% rabatu na abonament za usługę dostępu do Internetu. W związku z tym opłata za tą usługę powinna wynosić 26,23 zł netto (32 zł brutto ).”
      Tymczasem w otrzymanej fakturze FV fv 5045736356/22/0 z dnia 14.07.2010r. za okres od 13/07/2010 do 12/08/2010 rekompensata nie została naliczona, rachunek w zakresie płatności za Internet został bowiem wystawiony nie na kwotę 32 zł brutto lecz na kwotę 64 zł brutto ( naliczono mi opłatę za usługę internetową w wysokości 60,65 zł netto minus rabat 8,20 zł netto tj. razem 52,45 zł ( 64 zł brutto ).
      Proszę o bezzwłoczne skorygowanie faktury fv 5045736356//22/0 o kwotę 32 zł brutto, ustalenie osób winnych uporczywego wystawiania błędnych faktur ( jak już wyżej wspomniałem to kolejna 12 z rzędu błędna faktura !!! ) i ich ukaranie oraz podjęcie zdecydowanych działań mających na celu wystawianie kolejnych faktur w prawidłowej wysokości.
      Jednocześnie informuję, iż w związku z uporczywym wystawianiem błędnych faktur noszącym znamiona nękania mnie jako konsumenta zdecydowałem o powiadomieniu o zaistniałej sytuacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Zarządu Netia SA.
    • Gość: Adam. Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 18:41
      nigdy więcej netia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Bobby Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.centertel.pl 27.05.11, 18:49
      UKE jak się okazuje niewiele, a właściwie to nic nie może. Operatorzy odpisują im banialuki a UKE traktuje je jak oczywistą oczywistość a racje klienta naciąganego przez Netię sa zbywane.
      Nic nowego, każda skarga do UKE tak właśnie wygląda. Szkoda czasu i atłasu
    • Gość: Dexter27 Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.xdsl.centertel.pl 27.05.11, 19:01
      Czytając artykuł, miałem wrażenie,że czytam o swoich problemach z Netią. U mnie zaczęło się od awarii, która zgodnie z umową miała być usunięta w ciągu 24 godzin. Owszem została usunięta w ciągu 24 godzin, ale od chwili kiedy poinformowałem Netię o złożeniu skargi do UKE. Potem prze pół roku otrzymywałem zawyżone faktury, które permanentnie były korygowane w taki sposób, że wciąż miałem jakieś zaległości, a na pytanie dlaczego tak się dziej usłyszałem: Bo taki mamy system. Złożenie drugiej skargi do UKE spowodowało, że Netia w końcu zaczęła mi przysyłać poprawnie wystawione faktury i przyznała się do podania nieprawdziwych danych w odpowiedzi na pierwszą skargę. O mało co, a nie skończyło się na kolejnej mojej skardze, gdy okazało się, że mimo rozwiązania umowy zgodnie z warunkami dalej miałem naliczaną opłatę abonamentową. Od roku korzystam z usług innego operatora, płacę co prawda więcej, ale nie zamierzam więcej być klientem Netii i też odradzam to moim znajomym.
      • Gość: ANIA Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 19:06
        MI podłączenie się opóźniło o 20 dni, potem były błędy na fakturach, Infolinia ma zero wiedzy, panienka mnie przekonywała, że biling dołączony do faktury nie dotyczy tej faktury tylko tak ogólnie a o tym że faktura jest błędna można się upewnić dopiero w następnym okresie rozliczeniowym. Teraz czeka mnie przeniesienie linii do innego mieszkania i już czarno to widzę Pora wrócić do tp
        • Gość: PK Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter IP: *.ghnet.pl 27.05.11, 21:33
          Korzystaliśmy z One Office - straszny syf, cały czas nie działało - chcieliśmy to badziewie przenieść przy okazji zmiany biura, oczywiście się nie dało. Za zerwanie umowy zapłaciliśmy jakieś 800 zł.
    • stefaniszyn Re: Walka z Netią. Stracili rok życia przez inter 27.05.11, 19:08
      Parę lat temu miałem dość podobny kłopot z Netią, która na siłę szukała klientów, niemając odpowiedniego potencjału. Na szczęście szybko się zorientowałem, że grają na zwłokę i przy pomocy konsultacji w miejskim punkcie doradztwa konsumentom rozwiązałem niedotrzymywaną przez Netię umowę. Odczepili się dość szybko ode mnie.
    • Gość: Plum Nie narzekam na Netię. IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 19:12
      Jestem 5 lat w Netii i nie narzekam. Zmieniałem szybkości, wszystko przebiegało bezproblemowo.
      Uszkodzony modem od pobliskiego uderzenia pioruna wymieniono przesyłką kurierską na drugi dzień. Aha serwisant był po 2 godzinach od zgłoszenia awarii.
    • Gość: Krystian Walka z Netią. Stracili rok życia przez internet IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 19:16
      Ja korzystam z Netii od prawie 4 lat i nie narzekam. Wcześniej miałem Neo i na infolinii siedziałem prawie codziennie. Każdemu wpadki się zdarzają.
    • Gość: erge chcesz miec klopot wez Netie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 19:19
      sam sie przekonalem o tym ze nie wysylaja umowy po przedłużeniu umowy przez telefon co mnie kosztowalo po wygasnieciu umowy placilem drozej za internet a wczesniej nie moglem sie dowiedziec kiedy umowa wygasa

      na dodatek wystawili fakture bez pokrycia i wyslali ja do komornika bez jakiej kolwiek informacji i proby negocjacji i probowali wyludzic pieniadze i zastraszyc inaczej tego nie mozna traktowac
      • Gość: eva Re: chcesz miec klopot wez Netie !! IP: 62.244.149.* 27.05.11, 20:02
        Kilka miesięcy temu, zamówiłam internet za 49zł, w ostatniej chwili się okazało, że nie mogę skorzystać z tej taryfy i musiałam wybrać inną- za 85zł. Potem czekałam miesiąc na podłączenie internetu- dopóki nie podpisałam z nimi umowy dzwonili kilka razy w tygodniu, po podpisaniu umowy brak kontaktu z ich strony, dzwoniłam kilka razy dziennie, pisałam maile, za każdym razem rozmawiając z inną osobą i tłumacząc wszystko od początku, byłam przekierowywana od jednego konsultanta do drugiego- technicznego, i wszystkim od początku musiałam opowiadać co się dzieje. Przed każdym połączeniem musiałam czekać parę minut aż ktoś odbierze, a ponieważ nie miałam telefonu w Netii zapłaciłam za codzienne połączenia... niemało. Po miesiącu od niedostarczenia usługi miałam możliwość zrezygnować z umowy, więc w jednej z rozmów wspomniałam konsultantowi, że właściwie nie muszą się już starać, bo zdecydowałam że rozwiążę umowę i wracam do poprzedniego dostawcy. Następnego dnia pojawili się u mnie technicy, którzy podłączyli internet (a było to 29 dni od podpisania umowy, więc mogłabym następnego dnia ją rozwiązać!). Oczywiście jeszcze przez tydzień chodził dużo wolniej, niż to wynikało z umowy, ale wystarczyły już tylko 3 telefony i sprawa została załatwiona.
        Ponadto naciągnęli starszą osobę z mojej rodziny na droższy abonament telefoniczny- umowa została zawarta na dwa lata, bez żadnego pisma, a jedynie na podstawie rozmowy telefonicznej z tym starszym niezorientowanym panem- i nie udało się nam potem tego odkręcić.
        Odradzam każdemu usługi tej firmy- po podpisaniu umowy automatycznie Netia traci wszelkie zainteresowanie Wami, utrudniona jest komunikacja od strony klienta, postawa pracowników (konsultanci wysłuchują problemu, na którym się nie znają i jedyne co potrafią to przekierować do innego konsultanta) niewydolna obsługa telefoniczna i brak siedziby, do której można pójść i porozmawiać z kompetentnym pracownikiem, naciąganie na niepotrzebne usługi, męczące telefony co kilka dni (dopóki nie podpiszesz umowy! Za każdym razem dzwoni inna osoba, i za każdym razem trzeba odmawiać, jakby raz nie wystarczył), i wiele wiele innych czynników, sprawia, że nigdy nikomu nie polecę tej firmy.
    • jot9 8 MB? 64 Mb/s? 27.05.11, 20:20
      1 bajt na sekundę (1B/s) to 8 bitów na sekundę (8b/s). 8 MB to kilka zdjęć albo 2 empetrójki, ale 8 MB przesłane w ciągu sekundy to ok 64 Mb/s. Niezła prędkość... Choć trochę niestandardowa. Trzeba trochę odjąć na bity/bajty kontrolne.
    • ksmx Ufff, dziękuję za ten artykuł 27.05.11, 20:31
      Już chciałem dwa telefony z tpsy "przemalować". Nie wiedziałem, że to takie zorganizowane oszustwo.
      • ksmx Zorganizowana przestępczość 27.05.11, 20:32
        Dziwię się, że nikt tej firmy jeszcze nie zamknął. Proponuję założyć STOWARZYSZENIE i zacząć walczyć z tymi dałnami w sądzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka