bolas
16.01.05, 22:25
Witam,
mam pewien problem i chciałbym sie zwrócić o pomoc kogoś kto może mieć
doświadczenie w tym temacie. Otóż mam 23 lata i nieco publikuje w tematyce
historyczno - militarnej. Kilka dni temu odniosłem wrażenie że zostałem lekko
mówiąc oszukany. Istnieje pewne czasopismo, kwartalnik którego nazwy na razię
nie podam. To nowa pozycja - kwartalnik którego ukazały się dwa numery.
Wydawaca ma siedzibę w Warszawie - nakład mały 2tys egz., cena 12 zł za
sztukę. O co chodzi? Do pierwszego numeru napisałem artykuł o wyposażeniu i
umundurowaniu żołnierza Wojska Polskiego z Września 1939 roku. Oceniono go
dość dobrze i oczywiście wypłacono mi (po wielkich ceregielach - wydawca
kombinował ile mógł i w końcu zanirzył ją o jakies 75%) "wierszówkę". Ale nie
o tym mowa.
Kilka dni temu ukazał się nowy numer. A w nim do różnych artykułów użyto bez
pozwolenia (nawet nie zapytano mnie o zdanie) czterech fotografii mojego
autorstwa i co lepsze zupełnie bez mojej wiedzy,autoryzacji czy czegokolwiek
spłodzono artykuł podpisany moim nazwiskiem (że niby to ja go napisałem!). Co
czynić ? Przecież to granda! Wydawaca wszedł w posiadanie zdjęć kopiując je z
historycznej listy mailingowej - gdyż część te zdjęcia wysłałem mailem na
grupe dyskusyjną o Wrzesniu 1939. Wydawca dobrze mnie zna i doskonale sobie
zdaje sprawę z tego co zrobił, z resztą sam mi to powiedział wręczając wczoraj
gratisowy numer owego pisma. Sam sfabrykowany "artykuł" to przerobiona treść
mojego emaila na ową listę mailingową.
Nie wyraziłem zgody a nawet nie zapytano mnie o zgodę na uzycie tych zdjeć.
Podobnie z artykułem - jak można spłodzić artykuł i wydać go podpisując go
moim nazwiskiem ?! Co innego gdyby to była jakaś akcja humanitarna czy
pamiątkowa nie przynosząca zysku - a przecież to jest komercyjna publikacja.
Zwracam się do Was bo nie wiem co robić. Zdaję sobie sprawę że pogwałcono moje
prawa i że to dość poważna sprawa. Jak się zabrać do oborny ? Mam 23 lata i
nie mam w tym doświadczenia zupełnie. Proszę wyraźcie swoją opinię.